Poseł Jarosław Zieliński złożył do Prezydenta RP Andrzeja Dudy wniosek o pozbawienie Maksymiliana Mariana Sznepfa /właściwie Schnepfa/ orderów i odznaczeń.
O Maksymilianie Marianie Sznepfie /1920-2003/ -żołnierzu Armii Czerwonej, oficerze „ludowego” Wojska Polskiego, funkcjonariuszu partyjnym i aparatu bezpieczeństwa PRL, nauczycielu akademickim /uczył studentów UW przysposobienia obronnego/, działaczu społeczności żydowskiej w Polsce – zrobiło się ostatnio głośno.
Najpierw przez zatrudnienie w TVP w likwidacji Doroty Wysockiej-Schnepf, „arcykapłanki propagandy” /jak ją nazwał Krzysztof Stanowski/, która wychwalała swego teścia. Potem przez jego syna Ryszarda Schnepfa, dyplomatę, powołanego niedawno przez rząd Donalda Tuska na szefa polskiej ambasady w Rzymie. A ostatnio poprzez gorące dyskusje o udział por. Sznepfa w Obławie Augustowskiej w lipcu 1945 r. i jego zaangażowanie w likwidacji podziemia niepodległościowego w północno-wschodniej Polsce. Szczególnie zawrzało w 80. rocznicę Obławy Augustowskiej – największej po II wojnie światowej i zupełnie niewyjaśnionej zbrodni komunistycznej – kiedy rolę tego komunistycznego oprawcy pominięto na wystawie stałej w otwartym 12 lipca 2025 r. w Domu Pamięci (muzeum) Obławy Augustowskiej w Augustowie /w miejscu kaźni polskich patriotów, tzw. w Domu Turka/.
Wystawę tę obejrzałam, podczas uroczystego otwarcia 12 lipca. I rzeczywiście – nie wspomina się tam w ogóle o Maksymilianie Sznepfie. Pomimo iż w Obławie Augustowskiej kierował on specjalną kompanią 1.Praskiego Pułku Piechoty – jedyną polską formacją wojskową, która – obok miejscowych ubeków i milicjantów, konfidentów i zdrajców – pomagała Sowietom /Armii Czerwonej, NKWD, kontrwywiadowi Smiersz/ w potężnej pacyfikacji – „likwidacji band dywersyjnych” w Puszczy Augustowskiej i jej obrzeżach. Według danych prof. Sławomira Cenckiewicza, w okresie od czerwca do września 1945 r., 1. Praski Pułk Piechoty zamordował 45 polskich partyzantów z AK/NZW, a aresztował 271 walczących o wolną Polskę. Tylko w lipcu podczas Obławy Augustowskiej, według dokumentów, do których dotarł historyk, 1.PPP zatrzymał 86 partyzantów i zamordował 37. W 1945 r. Maksymilian Sznepf otrzymał za to od Związku Sowieckiego Medal „Za zwycięstwo nad Niemcami w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej 1941–1945” oraz Medal „Za zdobycie Berlina”. Władze komunistyczne nad Wisłą uhonorowały go natomiast, w tym samym 1945 r., Krzyżem Srebrnym Orderu Wojennego Virtuti Militari.
Później w PRL-u płk. Maksymilian Sznepf też był często odznaczany. Otrzymał Srebrny Krzyż Zasługi (1947), Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski (1961), Krzyż Walecznych (brak daty) i kilka innych. Podobno nosił te odznaczenia z dumą, szczególnie te nadane przez Sowietów.
„Maksymilian Marian Schnepf otrzymał powyższe odznaczenia od władz komunistycznych za <<zasługi>> dla Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej i Związku Sowieckiego, w tym zapewne za udział w Obławie Augustowskiej. W wolnej i niepodległej Polsce powinien zostać ich pozbawiony, ponieważ jego antypolska działalność była służbą na rzecz obcego państwa, była wymierzona w polski interes narodowy i niepodległość Rzeczypospolitej Polskiej, a w kontekście udziału w Obławie Augustowskiej miała charakter zbrodniczy i nosiła znamiona zdrady narodowej. Udział polskich komunistycznych formacji ubecko-milicyjno-wojskowych i politycznych oraz osób wspierających siły Związku Sowieckiego w tej zbrodni jest przejawem polskiej <<hańby domowej>>” – pisze 17 lipca 2025 r. poseł Zieliński do prezydenta Dudy /na podstawie art. 36 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 16 października 1992 r. o orderach i odznaczeniach (Dz. U. 1992 Nr 90 poz. 450 z późn. zm.).

Zieliński wspomina też o fałszowaniu historii oraz brakach na wystawie w świeżo otwartym Domu Pamięci Obławy Augustowskiej. Dodaje, że Dom ten jest dziełem rządu Mateusza Morawieckiego, zaś obecnie się go zawłaszcza i stronniczo interpretuje wydarzenia sprzed 80. lat oraz późniejszą walkę o pamięć o Obławie Augustowskiej.
Przypomina mi się wiosna 2016 r., kiedy swoją książkę „Obława Augustowska” (Bellona, Warszawa 2015) prezentowałam w Stanach Zjednoczonych. Na terenie pięciu stanów USA odbyłam wówczas 12 spotkań. I na każdym z nich stawiano mi pytania, dlaczego Ryszard Schnepf, syn komunistycznego zbrodniarza, jest ambasadorem RP w najpotężniejszym państwie świata. Pamiętam, że po jednym z takich gorących spotkań wysłałam ambasadorowi Ryszardowi Schnepfowi swoją książkę „Obława Augustowska”, pytając jednocześnie, czy wśród rodzinnych archiwaliów nie ma dokumentów, które pomogłyby wyjaśnić zbrodnię z lipca 1945 r. Odpowiedział mi, że jego ojciec był bohaterem i… zaprosił mnie do Waszyngtonu. Nie poleciałam, miałam bardzo napięty kalendarz…
Czy prezydent Polski przychyli teraz się do prośby posła Jarosława Zielińskiego? Jestem ciekawa, bo zapewne i o to będę pytana na następnych spotkaniach o Obławie Augustowskiej.
Z całą treścią wniosku posła Jarosława Zielińskiego można zapoznać się TUTAJ