Home / Publicystyka  / Zawód najwyższego ryzyka – ZBIGNIEW BRZEZIŃSKI o stresie i wypoczynku dziennikarzy

Zawód najwyższego ryzyka – ZBIGNIEW BRZEZIŃSKI o stresie i wypoczynku dziennikarzy

Czy zawody medialne wciąż należą do najbardziej stresujących na świecie? Jak wpływa na nasze zdrowie ma długotrwały stres? Czy potrafimy naprawdę wypocząć?

 

Dziennikarze w czołówce najbardziej stresujących zawodów

 

Latem ubiegłego roku na wirtualnych łamach portalu SDP.PL ukazał się artykuł zatytułowany „Presja newsa”[1] poświęcony stresowi wśród dziennikarzy. Ostatnio tematem tym zajął się również Press[2], w kontekście zdrowia pracowników mediów. Czy problem ten dotyka środowisko dziennikarskie w sposób wyjątkowy na tle innych zawodów? Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), która obserwuje i analizuje to zjawisko od lat, stres w pracy ma na nas zdecydowanie niekorzystny wpływ. Wywołuje m.in. szereg chorób sercowo-naczyniowych, z których każda może prowadzić do przedwczesnej śmierci[3], ale również choroby dermatologiczne. Tymczasem zawody medialne wciąż należą do pierwszej dziesiątki najbardziej stresujących na świecie.

 

Co nas stresuje?

 

Serwis Salary.com na podstawie badań i analiz ofert pracy zestawił własną pierwszą dziesiątkę najbardziej stresujących zawodów w Ameryce. Na ósmej pozycji znalazł się dziennikarz prasowy. W grupie stresorów (czynników wywołujących stres) wymieniono: presję czasu, nieprzewidywalne godziny pracy (łącznie z nocą), wprowadzanie poprawek na życzenie redaktorów już po oddaniu materiału oraz relatywnie niskie wynagrodzenia. Ponieważ omawiano grupę dziennikarzy mediów drukowanych, zwrócono też uwagę na niepewność związaną z przyszłością całej tej części branży, a co za tym idzie i samych zatrudnionych w niej żurnalistów. Dodano też istotną dla zjawiska uwagę, że dobry reporter jest zawsze w pracy[4].

 

CBS, powołując się na badania CareerCast, umieściła w pierwszej dziesiątce najbardziej stresujących prac dwa zawody medialne. Na pozycji siódmej znalazł się dziennikarz odpowiedzialny za newsy. Podkreślono, że niezbyt wysokie bezpieczeństwo zatrudnienia i przeciętne zarobki potęgują dodatkowo stres wynikający już z samego faktu, że „newsy nigdy nie przestają napływać”. Co warte podkreślenia według przywołanych badań stres wynikający z konieczności dotrzymywania terminów znalazł się w ocenie ekspertów tuż za będącym efektem narażania własnego życia. Jeszcze wyżej, bo na piątej pozycji ulokowany został dziennikarz występujący na żywo. Oprócz wspominanej już gonitwy z czasem dodano jeszcze konieczność dobrego wypadania na wizji lub w eterze bez względu na okoliczności[5].

 

Całodobowy maraton stresu

 

Psycholog biznesu Wacław Kisiel-Dorohinicki z Wyższej Szkoły Europejskiej im. Ks. Tischnera w Krakowie dodaje do grona czynników wywołujących stres w środowisku medialnym następującą myśl: zmiana, jaka zaszła w obrębie zawodu dziennikarza, powszechność dojścia do niego, jaką niewątpliwie daje obecna technologia, widoczna jest gołym okiem. Zwraca w tym miejscu uwagę na nowe oczekiwania wobec reporterów, chociażby w kontekście zmian technologicznych, takich jak dostarczanie materiału online bezpośrednio z miejsca zdarzenia i jego wcześniejszą, przynajmniej wstępną obróbkę. Dziennikarz nie może się nie rozwijać i pod tym względem, jeśli chce zachować swoją pozycję w redakcji i dostarczać oczekiwanej jakości dzieło. Dochodzi do tego, wspomniana przez Kisiel-Dorohinickiego rywalizacja o etat czy zlecenia ze strony innych kandydatów.

 

Zgadza się z tym psycholog i doradca zawodowy Wojciech Kreft z warszawskiej NeoKariery. Wskazuje ponadto wymóg: dużo większej od przeciętnej odporności na bezpośrednią ekspozycję społeczną, ciągłe bycie on-line i podążanie za zmieniającymi się gustami różnych grup odbiorców. Dziennikarz to przecież też osoba działająca w przestrzeni publicznej, która nie zawsze jest przychylnie nastawiona do danej redakcji lub nawet do mediów w ogóle.

 

Wypoczynek w świecie komunikacji

 

W 2015 roku na blogu Związku Firm Public Relations w Polsce Joanna Delbar napisała, że specjaliści ds. komunikacji mają problem z odreagowywaniem i wypoczynkiem po pracy. Umiejętności te uznawane zaś są za jedne z najistotniejszych miękkich kompetencji przyszłości. Firmy chcą pracownika, który na stanowisku stawi się w pełni sił witalnych i z pozytywnym nastawieniem do czekających go wyzwań. Długotrwały stres i brak możliwości lub umiejętności odreagowania należą do istotnych czynników wypalenia zawodowego, które WHO uznała za kolejną chorobę zawodową XXI wieku. W tym miejscu należy zauważyć, że specjalista ds. Public Relations i organizator wydarzeń (Event Coordinator) to również zawody, które należą do pierwszej dziesiątki światowych zestawień najbardziej stresujących profesji. A czy dziennikarze potrafią wypoczywać? Czy też faktycznie są zawsze w pracy, bo, jak to ujął Jakub Porada w jednym ze swoich podróżniczych programów: „tematy leżą na ulicy”?

 

Stres wypoczynku

 

Na pytanie o to: kto jest zawsze w pracy? Zapewne odpowiemy – pracoholik. Do charakterystycznych postaw osoby „uzależnionej od pracy” należy m.in. brak umiejętności wykorzystywania wolnego czasu. Co gorsza, wyjazd na wakacje również należy do grona stresorów[6]. Bo stresor wcale nie musi być jednoznacznie negatywny. Duże znaczenie ma intensywność tego czynnika. Dziennikarz może uwielbiać redakcyjne tempo pracy, presję czasu, konieczność opanowania emocji w czasie wejść na żywo i związaną z tym samokontrolę – panowanie nie tylko nad głosem, ale też mową ciała od mimiki po gesty. Zgodnie z teorią stresu Hansa Seyle znaczenie w tym wypadku ma wspomniana intensywność doznania, długotrwały wymóg dostosowywania się do sytuacji, która dla ludzkiego organizmu nie jest komfortowa. Pamiętajmy, że według przywołanych analiz CareerCast presja czasu znajduje się pod tym względem tuż za narażaniem życia.

 

Co stresuje podczas wypoczynku? Różne elementy: konieczność znalezienia się w nowych sytuacjach, atawistyczny lęk przed nieznanym, ale również brak wpływu na to, co się dzieje w redakcji podczas naszego urlopu i wynikający zeń strach przed utratą pozycji. W przywołanych poradach dla specjalistów ds. PR pojawiają się kluczowe zasady: znajdź przestrzeń, miejsce, sposób spędzania wolnego czasu, w którym faktycznie wypoczywasz. Do tego dochodzi rzecz istotna – poinformuj klientów, że w określonych dniach cię po prostu nie ma; jesteś nieosiągalny jak horyzont. Czy to możliwe w świecie, w którym „tematy leżą na ulicy” i „zawsze jest się w pracy”? To ostatnie skojarzenie podkreślają też specjaliści z zakresu współpracy z mediami, np. Adam Łaszyn w poradniku „Media i Ty”. Czy to więc tylko wizerunek zawodu i branży? Czy też tak jest naprawdę, że czujemy imperatyw podjęcia tropu, gromadzenia informacji, kolekcjonowania tematów na zapas?

 

Czy radzenia sobie ze stresem powinni uczyć na studiach?

 

Skoro stres jest tak silnie i w udokumentowany sposób związany z zawodem dziennikarza to może powinien stanowić element profesjonalnych przygotowań do pracy? Czy na studiach dziennikarskich uczy się radzenia sobie ze stresem? U nas tak – informuje dr Tomasz Chrząstek, prodziekan Wydziału Humanistycznego Uniwersytetu Jana Kochanowskiego. – Mamy w programie zajęcia fakultatywne, na które uczęszcza liczna grupa studentów. Poznają na nich różne metody radzenia sobie ze stresem – od najprostszych technik oddechowych, po różne nowatorskie formy odreagowania. Prowadzą je pracownicy Wydziału Pedagogiki i Psychologii UJK. Wygląda więc na to, że problem został dostrzeżony, a środowisko akademickie zareagowało na niego, wykorzystując potencjał uczelni. Rzecz w tym, że nie wszyscy dziennikarze to absolwenci dziennikarstwa, a takie rozwiązania to rzeczy stosunkowo nowe.

 

Drogi do wypoczynku

 

Zgodnie z zaleceniami dla specjalistów z zakresu PR, żeby wypocząć, należy znaleźć pomysł na siebie. Każdy potrzebuje miejsca, wyzwania, wydarzenia czy aktywności, które sprawią, że faktycznie „naładujemy akumulatory”. W 2020 roku w związku z pandemią mamy ograniczone możliwości do podróży. Czy zestresowany człowiek w Polsce ma szansę na to, żeby w pełni wypocząć? – Zdecydowanie tak! – odpowiada Jacek Kowalczyk, ekspert w dziedzinie turystyki, dawny członek Rady Polskiej Organizacji Turystycznej obecnie szefujący Ostrowieckiemu Browarowi Kultury. – Tylko warto poszukać swojego miejsca poza głównym nurtem (wielkimi sieciami, wydarzeniami i kurortami) w turystyce alternatywnej. Na przykład współczesna agroturystyka to już nie tylko po prostu kwatera. To coraz częściej szansa na spotkanie z ciekawymi ludźmi, którzy porzucili miasto, wybierając inne życie. Jesteśmy jednostkami społecznymi, a takie miejsca pozwalają wypocząć, ale i zwyczajnie pogadać. To wszystko: przestrzeń, czas i ludzie zapewniają dobry reset. Od czego zacząć poszukiwania? – Na przykład od poczty pantoflowej, od doświadczeń naszych znajomych. Warto zwrócić uwagę na ośrodki, które nie do końca się reklamują – dodaje Kowalczyk. – W mojej opinii interesująca jest w tym kontekście mniej zurbanizowana Polska wschodnia. Szukajmy miejsca, które będzie odpowiadało preferowanej przez nas formie aktywności. Ja resetuję się w trakcie jazdy na rowerze, która zapewnia dwa istotne czynniki: wysiłek fizyczny i uspokaja. Może oczywiście dać też solidny „kop adrenaliny”, jeśli komuś tego akurat potrzeba. Z innych pomysłów obserwuję wzmożone zainteresowanie plenerami fotograficznymi Ponidzia, gdzie przyjeżdżają już nie tylko zawodowcy ale również amatorzy, by robić zdjęcia, doskonalić warsztat i spędzać czas z dala od zgiełku. Zapytany o to, czy poszukiwanie pomysłu na swój relaks można zacząć w mieście, stwierdza: – Tak, ale do miasta warto podejść tematycznie, czyli poznawać je pod jakimś interesującym nas kątem. Do tego na przykład w Kielcach znajdziemy hoteliki na obrzeżach, już w strefie lasu, blisko szlaków turystycznych, czy rowerowych, a w razie takiej ochoty w parę minut bez trudu przemieścimy się do centrum, żeby czerpać z jego atrakcji.

 

Jak rodzić sobie z codziennym stresem?

 

Radzenie sobie ze stresem jest na poziomie zasad proste. Powinniśmy skupić myśli na czymś innym niż stresor i oddychać. Na treningach z tego zakresu dostaniemy nieskomplikowane i praktyczne rady, typu: zamknij oczy i wyobraź sobie, że z każdym wydechem pozbywasz się negatywnej energii (nadaj jej w myślach kolor: np. czarny) a wdychasz czyste dobro i pozytywne moce. W redakcyjnym zgiełku może być o to trudno, ale przestrzeń na chwilę oddechu musimy sobie zapewnić. Drugą sprawą jest szybkie odreagowanie i zrzucenie z siebie napięć pod koniec dnia. Marek Kacprzak (obecnie Wirtualna Polska) podczas spotkania ze studentami dziennikarstwa mówił, że on po prostu biega. To jest ten czas, w którym nie czyta spływających non stop aktualnych komunikatów, nie odpowiada na wiadomości. Koncentruje się na drodze, tempie, oddechu. Jak nie stracić motywacji? Można wyznaczyć sobie cel. Na przykład Kacprzak jest uczestnikiem zawodów triathlonowych.

 

Każdy jednak musi znaleźć sam odpowiadającą mu formę aktywności, kiedy skoncentrowany jest na czymś innym. Istotne są zajęcia wymagające skupienia się na nich np. modelarstwo. To powinno być coś, co nas w pełni pochłonie. Przeniesie gdzie indziej. Skoncentruje myśli na innych wyzwaniach.

 

Co z misją?

 

Czy dziennikarz może „nie być stale w pracy”, skoro wykonuje zawód misyjny? To trudna kwestia, ale łatwo zauważyć, że wszystkie najbardziej stresujące zawody świata są misyjne: żołnierz, strażak, lekarz, policjant, czy nie zawsze obecny w rankingach nauczyciel. Tu miejsce na istotną uwagę – w mediach pojawiają się często komunikaty o tym, że pomocy udzielił np. strażak, który akurat nie był na służbie. Ten zwrot to chyba słowo klucz do znalezienia równowagi życiowej. Dziennikarz odpowiada za informowanie, relacjonowanie, opowiadanie zajmujących historii, które poruszą odbiorców, realizuje swoją misję, ale nie zawsze musi być „na służbie”. WHO zwraca ponadto uwagę, że na zmniejszenie poziomu stresu w miejscu pracy duży wpływ ma świadome przywództwo, ale to już zupełnie inny temat[7].

 

Zbigniew Brzeziński

 

[1] https://sdp.pl/presja-newsa-zbigniew-brzezinski-o-stresie-wsrod-dziennikarzy/ – dostęp 03.06.2020 r.

[2] https://www.press.pl/magazyn-press/artykul/61438,az-sie-zepsujesz – dostęp 03.06.2020 r.

[3] https://www.who.int/publications/cra/chapters/volume2/1651-1802.pdf – dostęp 03.06.2020 r.

[4] https://www.salary.com/articles/the-top-10-most-stressful-jobs/ – dostęp 03.06.2020 r.

[5] https://www.cbsnews.com/news/10-most-and-least-stressful-jobs-in-america/ – dostęp 03.06.2020 r.

[6] http://www.psychologia.edu.pl/slownik/id.stresor/i.html – dostęp 03.06.2020 r.

[7] https://www.who.int/occupational_health/topics/stressatwp/en/ – dostęp 04.06.2020 r.

Podziel się!

Z mediami związany od 1992 roku (fotoreporter w „Gazecie Lokalnej”), obecnie redaktor kreatywny branżowego kwartalnika „Doradca Kariery” i stały współpracownik Kieleckiego Magazynu Kulturalnego „Projektor”. Przez dziesięć lat prowadził jeden z najpopularniejszych blogów portalu Wirtualnemedia.PL. Jest jednym, z bohaterów filmu dokumentalnego o polskiej blogosferze „Blogersi” z 2011 roku (reż. Jarosław Rybus). Pisarz, autor opowiadań fantasy i S-F.

Kontynuując przeglądanie strony zgadzasz się na instalację plików cookies na swoim urządzeniu więcej

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close