Odpowiedź Radia Gdańsk na apel CMWP SDP. Sprawa red. Marcina Mindykowskiego

Przywoływana w mediach koincydencja decyzji o rozwiązaniu z redaktorem M. Mindykowskim umowy o współpracy z faktem podpisania przez niego apelu dotyczącego tak zwanej ustawy medialnej jest zbiegiem czasowym, którego nie należy utożsamiać ze związkiem przyczynowo -skutkowym  w związku z decyzją o rozwiązaniu umowy cywilnoprawnej –  napisał  prezes Radia Gdańsk, dr  Adam Chmielecki w odpowiedzi na stanowisko CMWP SDP  w sprawie rozwiązania umowy o współpracę z dziennikarzem.  Jednocześnie oświadczył, iż gotów jest “kontynuować dialog z red. Mindykowskim”, ale biorąc pod uwagę wyrażaną przez niego w mediach jego jednoznacznie negatywną ocenę rozgłośni oraz jej kierownictwa, „winien on wskazać, w jaki sposób wg niego taka współpraca miałaby wyglądać”.  

 

3 września b.r. CMWP SDP  otrzymało odpowiedź Prezesa Radia Gdańsk na apel w sprawie red. Marcina Mindykowskiego. W piśmie czytamy, iż „doniesienia medialne w tej sprawie nie mają podstaw faktycznych”, a dziennikarz nie został zwolniony z pracy, ponieważ “nie łączył go ze spółką stosunek pracy”, a  „łączący strony stosunek prawny ma charakter cywilnoprawny oparty na autonomii woli stron, wyrażający się w swobodzie podejmowania decyzji tak o zawarciu, jak i rozwiązaniu zawartych umów “.  Prezes Radia Gdańsk podkreślił także, iż dziennikarz nie został pozbawiony możliwości zarobkowania „z dnia na dzień”, ponieważ  w okresie trwającego miesiąc okresu wypowiedzenia „pozostaje nadal współpracownikiem Radia Gdańsk”  i będzie na dotychczasowych zasadach otrzymywać honorarium za “stworzone i przyjęte utwory” .

 

Prezes Radia Adam Chmielecki poinformował także, iż  „przywoływana w mediach koincydencja decyzji o rozwiązaniu z redaktorem M. Mindykowskim umowy o współpracy z faktem podpisania przez niego apelu dotyczącego tak zwanej ustawy medialnej jest zbiegiem czasowym, którego nie należy utożsamiać ze związkiem przyczynowo -skutkowym  w związku z decyzją o rozwiązaniu umowy cywilnoprawnej”, przy czym w okresie obowiązywania umowy  redaktor Mindykowski nie zwracał się do Zarządu z opinią dotyczącą łączących go ze spółką relacji zawodowych lub wnioskiem o zmianę ich formalno- prawnego charakteru . Zarząd spółki miał więc – zdaniem Prezesa – prawo uznawać, że forma prawna relacji zawodowych łączących pana redaktora z Radiem Gdańsk  jest dla niego “satysfakcjonująca”.  Prezes Radia Gdańsk podkreślił także, iż  zarząd Radia nigdy nie ograniczył prawa żadnego pracownika lub współpracownika do wyrażenia swoich poglądów.  Zapewnił także, iż Radio Gdańsk jest gotowe „kontynuować dialog z red. Mindykowskim”, jednak należy odnotować fakt licznych wypowiedzi medialnych, w których poddał on “jednoznacznej negatywnej ocenie” działalność kierownictwa spółki, samej spółki, a nawet “pracowników spółki z innych działów. „W razie zainteresowania kontynuacją współpracy z rozgłośnią  p. red. Mindykowski winien wskazać, w jaki sposób taka współpraca miałaby wyglądać” – napisał Adam Chmielecki.

 

27 sierpnia 2021 r. CMWP SDP wystosowało apel do kierownictwa Radia Gdańsk, po tym jak po 9 latach współpracy rozwiązano z nim umowę. Wg informacji CMWP  SDP potwierdzonych przez red. Marcina Mindykowskiego stało się to po tym, jak podpisał on apel dziennikarzy w obronie telewizji TVN.  Zbieżność w czasie tych dwóch faktów – podpisanie apelu w obronie TVN  i nagłe rozwiązanie umowy o współpracę, budzi najwyższy niepokój ze względu na naruszenie prawa każdego dziennikarza i obywatela do wyrażania swoich poglądów – podkreśliło w swoim stanowisko CMWP SDP.

 

Odpowiedź Prezesa Radia Gdańsk TUTAJ.

 

Foto  Wikipedia

 

Protest CMWP SDP przeciwko rozwiązaniu umowy z red. Marcinem Mindykowskim przez Radio Gdańsk

Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP z najwyższym niepokojem przyjmuje informacje o rozwiązaniu umowy z red. Marcinem Mindykowskim przez Radio Gdańsk i apeluje do kierownictwa Radia o przywrócenie go do pracy.

 

Wg informacji CMWP SDP red. Marcin Mindykowski został zwolniony z Radia Gdańsk, w którym współpracował od 9 lat na tzw. umowie o dzieło, po tym jak podpisał apel dziennikarzy w obronie telewizji TVN.  Oficjalnie nie podano mu przyczyn zwolnienia, rozwiązano z nim umowę, która miała charakter cywilnoprawny, więc dziennikarz  miał bardzo krótki okres wypowiedzenia (1 miesiąc).   Tymczasem praca w radiu była dla niego podstawowym źródłem dochodów, zrealizował dla Radia Gdańsk wiele programów i miał  w nim dwie stałe audycje. Zbieżność w czasie tych dwóch faktów – podpisanie apelu w obronie TVN  i nagłe rozwiązanie umowy o współpracę, budzi najwyższy niepokój ze względu na naruszenie prawa każdego dziennikarza i obywatela do wyrażania swoich poglądów.

 

CMWP SDP podkreśla, że w niniejszym stanowisku nie odnosi się  do treści apelu podpisanego przez dziennikarza, pragnie jednak zwrócić uwagę, iż wykorzystując uprzywilejowaną pozycję pracodawcy wobec tak zatrudnionego od 9 lat dziennikarza pozbawia się go pracy bez żadnego socjalnego zabezpieczenia i bez próby racjonalnego uzasadnienia tego działania.  Takie traktowanie dziennikarzy zagraża wolności słowa i psuje debatę publiczną w Polsce. Dlatego zwracamy się z apelem do kierownictwa Radia Gdańsk o ponowne rozważenie sprawy i przywrócenie do pracy red. Marcina Mindykowskiego.

 

dr Jolanta Hajdasz

dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP

 

Warszawa, 27 sierpnia 2021 r.

 

Foto: arch. prywatne M.Mindykowski

CMWP SDP obejmuje monitoringiem sprawę red. Michała Adamczyka z TVP pozwanego przez Romana Giertycha

W związku z pozwem wniesionym przez Pana Romana Giertycha przeciwko Redaktorowi Michałowi Adamczykowi oraz postanowieniem Sądu Okręgowego Warszawa – Praga w Warszawie , który nakazał dziennikarzowi usunąć wpis na Twitterze  oraz zakazał mu  na okres 1 roku publikacji na ten temat  ewentualnych defraudacji środków pieniężnych  i przyjęcia  wielomilionowych korzyści finansowych przez Romana Giertycha,  Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP zawiadamia o objęciu niniejszej sprawy monitoringiem pod kątem przestrzegania praw człowieka i obywatela, szczególnie w zakresie wolności słowa i prasy oraz stosowania niedopuszczalnej cenzury prewencyjnej.

 

Sąd Okręgowy Warszawa – Praga na żądanie Pana Romana Giertycha bez wyroku, na niejawnej rozprawie udzielił zabezpieczenia w ten sposób, że nakazał dziennikarzowi natychmiastowo usunąć z jego profilu w portalu społecznościowym Twitter wpis dotyczący postępowania prowadzonego w sprawie Romana Giertycha oraz jednocześnie zakazał dziennikarzowi publikowania informacji o jakiejkolwiek defraudacji środków pieniężnych przez Romana Giertycha (aktualnie sąd rozpatruje zażalenie pełnomocników dziennikarza w tej sprawie).

 

Dziennikarz w jednozdaniowym wpisie odnosił się do szeroko komentowanej sprawy wyprowadzenia i przywłaszczenia ze spółki deweloperskiej ok. 92 mln zł. Nie przesądzał o winie Romana Giertycha, a mimo to Sąd nakazał dziennikarzowi usunięcie wpisu. Decyzja Sądu ma charakter cenzury prewencyjnej, ponieważ Sąd zakazuje publikacji materiałów dziennikarskich na konkretny temat przed ich powstaniem, przed ich redakcją i przed ich ewentualną publikacją. Narusza to podstawowe zasady zagwarantowane w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, m. in. zasadę wolności prasy i innych środków przekazu, wolności wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. Zgodnie z art. 54 ust. 2 Konstytucji, cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu jest zakazana. Warto przy tym zauważyć, że specyfika medium społecznościowego, jakim jest Twitter sprawia, iż nie istnieje techniczna możliwość późniejszego przywrócenia usuniętego wpisu po zakończeniu postępowania. Z kolei zakaz publikacji to najbardziej drastyczny wobec dziennikarza środek, jaki może zostać zastosowany przez Sąd, zaprzeczający zasadom wolności słowa i podważający funkcje wolnej prasy w społeczeństwie.

 

W związku z powyższym CMWP rozważy przedstawienie opinii w charakterze amicus curiae (tzw. „opinii przyjaciela sądu”), jako że jest to uzasadnione celami  naszej organizacji oraz potrzebą ochrony istotnych dóbr chronionych prawem, w tym konstytucyjnych praw i wolności.  Na obecnym etapie CMWP prowadzi monitoring sprawy, zgodnie z przepisami prawa oraz wskazanymi wyżej celami i kryteriami.

 

postanowienie Sądu :

 

Źródło dokumentu : https://twitter.com/GiertychRoman/status/1397501240515436548/photo/1

CMWP SDP obejmuje monitoringiem sprawę kolejnego byłego operatora TVN w Sądzie Pracy

W związku z pozwem wniesionym przez Roberta Wyczałkowskiego, byłego operatora telewizji TVN przeciwko TVN S.A. Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP zawiadamia o objęciu niniejszej sprawy monitoringiem pod kątem przestrzegania praw człowieka, w tym praw pracowniczych.

 

Wniesiony pozew dotyczy, co do zasady, ustalenia istnienia stosunku pracy (art. 189 k.p.c.) i zasądzenia odszkodowania za niezgodne z prawem wypowiedzenie umowy o pracę oraz niedozwolone skrócenie okresu wypowiedzenia. Z uzasadnienia pozwu wynika jednak również, że mimo wykonywania przez powoda zadań w okolicznościach typowych dla stosunku pracy, pozwana Spółka zastępowała umowy o pracę umowami cywilnoprawnymi, a także miała stosować wobec powoda szykany. Miało to wpływ na realizację zasady wolności słowa, biorąc pod uwagę zatrudnienie powoda w spółce medialnej. W niniejszej sprawie zachodzi zatem zagrożenie naruszenia praw Pana Roberta Wyczałkowskiego w zakresie praw pracowniczych oraz praw człowieka, gwarantowanych zarówno przez Konstytucję RP, jak i przez prawodawstwo międzynarodowe.

 

W związku z powyższym CMWP rozważy przedstawienie opinii w charakterze amicus curiae (tzw. „opinii przyjaciela sądu”), jako że jest to uzasadnione celami tej organizacji. oraz potrzebą ochrony istotnych dóbr chronionych prawem, w tym konstytucyjnych praw i wolności. W przypadku wydania opinii zostanie ona niezwłocznie przekazana Sądowi. Na obecnym etapie CMWP prowadzi monitoring sprawy, zgodnie z przepisami prawa oraz  wskazanymi wyżej celami i kryteriami.

 

Robert Wyczałkowski był zatrudniony w telewizji TVN jako operator kamer, wykonywał pracę na podstawie odnawianych w okresach półrocznych umów o dzieło z przeniesieniem praw autorskich od 2004 do 2021 r.  Wiele okoliczności wskazuje na to, iż mimo formalnie łączącej strony umowy cywilnoprawnej w rzeczywistości  jego zatrudnienie miało charakter pracowniczy.  Jego ostatnia umowa została rozwiązana przez  telewizję TVN 18 marca 2021 z zachowaniem 2-tygodniowego okresu wypowiedzenia.  Wg informacji CMWP SDP rzeczywistą przyczyną zakończenia zatrudnienia operatora było zgłoszenie przez niego rażących nieprawidłowości w traktowaniu niektórych operatorów przez bezpośredniego przełożonego. Mimo zapewnień, iż w związku z tym zgłoszeniem nie spotkają go negatywne konsekwencje, bez podania przyczyny została  wypowiedziana jego umowa. Mimo, iż sygnalizowane  i udokumentowane przez niego nieprawidłowości wskazywały na stosowane przez przełożonego mobbing oraz naruszanie jego dóbr osobistych, pracodawca nie pociągnął do odpowiedzialności za te zachowania sprawcy, tylko po powołaniu komisji do zbadania tej sprawy poinformował Roberta Wyczałkowskiego o zakończeniu postępowania obwiniając o zaistniałą sytuację zespół pracowników i współpracowników tej telewizji. W tej sytuacji wypowiedzenie umowy p. Wyczałkowskiego może być więc traktowane jako działanie odwetowe.

 

Stosowne pismo w tej sprawie zostało wysłane do  Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Rejonowego w Warszawie.

 

zdjęcie : wikipedia

Kolejna rozprawa w sprawie przeciwko zarządowi Fundacji Lux Veritatis, nadawcy TV Trwam

12 sierpnia 2021 r. przed Sądem Rejonowym  Warszawa – Wola odbyła się kolejna rozprawa  w sprawie przeciwko zarządowi Fundacji  Lux Veritatis, nadawcy TV Trwam z powództwa Sieci Obywatelskiej  Watchdog Polska. Organizacja zarzuca członkom zarządu Fundacji „Lux Veritatis”, czyli o. Tadeuszowi Rydzykowi CSsR, o. Janowi Królowi CSsR i Lidii Kochanowicz-Mańk popełnienie przestępstwa nieudzielenia informacji publicznej, mimo tego iż taka informacja została udzielona. Sprawa objęta jest monitoringiem CMWP SDP. Obserwatorem procesu jest red. Ewa Urbańska.

 

Podczas rozprawy 12 sierpnia przesłuchiwany był  Szymon Osowski, prezes Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska. Jak poinformował portal  Radia Maryja, nie potrafił on odpowiedzieć na żadne pytania obrony Fundacji „Lux Veritatis”. Nie był także w stanie wyjaśnić, dlaczego jego stowarzyszenie złożyło akt oskarżenia przeciw Fundacji „Lux Veritatis” – podkreślił mec. Marcin Chodkowski, obrońca Fundacji „Lux Veritatis”.

 

Podczas gdy poprzednia rozprawa w czerwcu wzbudziła duże zainteresowanie, tym razem było inaczej. Odrębna sala dla publiczności i mediów, zapewniająca obraz i dźwięk z rozprawy, zgromadziła zaledwie kilka osób. Maseczki na twarzach przesłuchiwanych świadków skutecznie tłumiły zdalny odbiór dźwięku z sali rozpraw. Kolejna rozprawa przed sądem Rejonowym dla Warszawy Woli przeciwko Fundacji „Lux Veritatis” odbędzie się 14 października 2021 roku.

Kasacja oddalona! Skuteczne wsparcie dziennikarki z Dusznik przez CMWP SDP

Sąd Najwyższy  oddalił kasację  „jako oczywiście bezzasadną”   i ostatecznie uniewinnił red. Hannę Szumińską od zarzutu zniesławienia radnego i policjanta na portalu  wikiduszniki.pl oraz  w gazecie „Forum+ Miesięcznika Ziemi Szamotulskiej” w styczniu 2018 r.  W obronie dziennikarki występowało CMWP SDP.

 

Red. Hanna Szumińska została oskarżona o przestępstwo z art. 212 § 2 k.k., które miało polegać na pomówieniu dwóch osób: lokalnego radnego oraz funkcjonariusza policji.  Na portalu internetowym wikiduszniki.pl oraz  w gazecie „Forum+ Miesięcznika Ziemi Szamotulskiej”  w styczniu 2018 r.  Hanna Szumińska opublikowała w tych dwóch mediach felietony, w których stawiała pytania, czy radny „załatwił” policjantowi darmowy wyjazd zagraniczny do Estonii, w zamian za odstąpienie od czynności służbowych (nieodebranie prawa jazdy).  Publikacje te  stały się przyczyną wniesienia aktu oskarżenia przez radnego i przez policjanta oraz wydania przez Sąd Rejonowy w Poznaniu  wyroku skazującego na dziennikarkę.  Od tego orzeczenia pełnomocnik Hanny Szumińskiej wniósł apelację. Centrum Monitoringu Wolności Prasy  SDP objęło tę sprawę monitoringiem, obserwatorem procesu była red. Aleksandra Tabaczyńska.

 

W ocenie CMWP SDP  skazanie dziennikarki za ten artykuł był  rażącym naruszeniem zasady wolności słowa demokratycznego państwa. Sąd Rejonowy uznał przy tym, iż dziennikarka dopuściła się dwóch odrębnych czynów i wymierzył jej dwie kary (i przez to dwie tzw. nawiązki finansowe na cele społeczne).  Oznaczało to dwukrotne skazanie za jeden czyn, wbrew przepisom prawa karnego materialnego oraz poglądom judykatury w tej materii. Tymczasem dziennikarka działała w interesie społecznym i w ogóle nie powinna być skazana za ten artykuł. Takie stanowisko CMWP SDP przesłało do Sądu Okręgowego w Poznaniu  (jako opinię amicus curiae), a sąd w rozprawie apelacyjnej uniewinnił dziennikarkę.

 

Od tego wyroku kasację wnieśli obaj oskarżyciele prywatni (radny i policjant) zarzucając zaskarżonemu wyrokowi „rażące naruszenie prawa procesowego i materialnego”.  Odpowiedź na kasację złożyła red. Hanna Szumińska, która wniosła o jej oddalenie w całości. Wspierało ją CMWP SDP.

 

Sąd Najwyższy na posiedzeniu 14 lipca b.r. stwierdził , iż kasacja wniesiona przez pełnomocnika oskarżycieli prywatnych okazała się „bezzasadna w stopniu oczywistym uzasadniającym jej oddalenie”. Sąd Najwyższy uznał, iż „oskarżona podjęła adekwatne środki do zweryfikowania informacji mających być przedmiotem materiału prasowego”, a brak odpowiedzi i niemożność zweryfikowania swoich hipotez dziennikarka wskazała wprost w swoich tekstach. W uzasadnieniu Sąd Najwyższy podkreślił, iż oskarżona dziennikarka “posługiwała się hipotezami, stawiała pytania, wskazywała na próbę pozyskiwania szczegółowych informacji i brak odpowiedzi zwrotnych” oraz “posługiwała się wyłącznie inicjałami oskarżycieli prywatnych”.  W obu swoich tekstach red. Hanna Szumińska podała jedynie „okoliczności bezsporne”, m.in. sam fakt wyjazdu do Estonii funkcjonariusza policji oraz przyjęcia go na członka OSP Podrzewie, oraz fakt prowadzenia w tej sprawie  postępowania wyjaśniającego przez Biuro Spraw Wewnętrznych Policji, w konsekwencji czego decyzją SN „kasację należało oddalić jako oczywiście bezzasadną”.

 

Sprawę prowadziła Sędzia Sądu Najwyższego Małgorzata Wąsek-Wiaderek.

 

Poprzednie publikacja na ten temat: TUTAJ.

 

Odmowa przyjęcia opinii CMWP SDP jako amicus curiae przez SOKiK w sprawie zakupu Polska Press przez PKN Orlen

Sąd Okręgowy w Warszawie , a konkretnie XVII Wydział Ochrony Konkurencji i Konsumentów  po raz drugi odmówił przyjęcia opinii CMWP SDP  w sprawie z wniosku Rzecznika Praw Obywatelskich  przeciwko Prezesowi Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wobec złożenia po raz kolejny w dniu 18 czerwca 2021 opinii prawnej z powołaniem się na instytucję amicus curiae przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich. Zdaniem Sądu, SDP, a więc i jego wyspecjalizowana jednostka jaką jest CMWP SDP,  nie jest organizacją pozarządową o jakiej mowa w art. 63 k.p.c. i art. 61 k.p.c.  w związku z czym  zarządzono zwrot opinii Stowarzyszenia, jako wniesionej przez podmiot do tego nieuprawniony. Jednocześnie poinformowano CMWP SDP, iż kolejne pisma w tej sprawie będą pozostawione bez nadania im dalszego biegu i traktowane jako “nadużycie prawa procesowego”.  CMWP SDP  nie będzie odwoływać się od tego postanowienia (nie ma takiej procedury),  ale podtrzymuje mimo to swoją odpowiedź, jaką  w tej sprawie wysłaliśmy do Sądu, wg CMWP SDP  odrzucenie naszej opinii stanowi wyraz niezrozumienia intencji, które przyświecały złożeniu opinii przez CMWP SDP.

 

Centrum w imieniu Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich  przedstawia swoją opinię w tej sprawie ze względu na jej wagę dla ładu medialnego w Polsce. Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP nie domagało się przystąpienia do toczącego się postępowania, jak wskazuje przepis art. 61 k.p.c. , czym  w/w Sąd uzasadnił swoją decyzję. CMWP SDP przedstawiło jedynie opinię prawną, mając nadzieję, że może być ona przydatna przy wydawaniu końcowego orzeczenia w sprawie. Nie domagano się i nie wskazywano, że taka opinia ma być dla Sądu wiążąca. Odrzucana przez Sąd opinia CMWP SDP z dnia 5 maja 2021 roku oraz z 18 czerwca 2021 r. jedynie pośrednio została złożona w oparciu o przepis art. 63 k.p.c. Decyzja Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów  w Warszawie jest więc niezrozumiała i całkowicie sprzeczna z dotychczasową praktyką sądów w Polsce, które zawsze, od 25 lat istnienia CMWP,   dopuszczały przedstawianie opinii przez Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP jako amicus curiae.

 

W związku z tym zamieszczamy pełną wersję opinii CMWP SDP w tej sprawie oraz dołączamy kopie odrzuconego przez sąd stanowiska CMWP SDP wyrażając nadzieję, iż osoby zainteresowane i zajmujące się tą sprawą zapoznają się z naszą opinią.  

 

Kopia pisma z Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów jest tu : Pismo z Sądu Ochronu Konkurencji i Konsumentow z odrzuceniem opinii CMWP SDP

 

Kopia pisma wysłanego do Sądu przez CMWP : opinia CMWP SDP przesłana do SO.Wwa.Sąd Ochrony Konk. i Kons.18.06.21

 

OPINIA Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP  działającego jako amicus curiae
w sprawie wstrzymania wykonania oraz zaskarżenia decyzji Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z dnia 5 lutego 2021 roku nr. DKK-34/2021

 

W związku z wydaniem w dniu 8 kwietnia 2021 roku przez tutejszy Sąd postanowienia, na mocy którego wstrzymano wykonanie decyzji Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z dnia 5 lutego 2021 roku nr. DKK-34/2021 do czasu rozpoznania odwołania na w/w decyzję prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz toczącym się postępowaniem sądowym zainicjowanym zaskarżeniem przedmiotowej decyzji, Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP informuje, że objęło niniejszą sprawę monitoringiem pod kątem przestrzegania praw człowieka i obywatela, w szczególności w zakresie wolności słowa oraz swobody mediów.

 

Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP istnieje od 1996 r. Stanowi komórkę organizacyjną Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, powołaną w celu obrony wolności słowa i prasy, zgodnie z art. 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. CMWP m. in. monitoruje przestrzeganie praw człowieka i obywatela w w/w zakresie, jak również w uzasadnionych przypadkach podejmuje interwencje prawne.

 

W odniesieniu do niniejszej sprawy CMWP przedstawia następującą opinię, działając w charakterze amicus curiae (przyjaciela sądu):

 

W ocenie CMWP SDP postanowienie o wstrzymaniu wykonania decyzji Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wydającej zgodę na przejęcie przez PKN Orlen spółek należących do Polska Press, jest niezwykle szkodliwe dla ładu medialnego w Polsce. Wydanie takiego postanowienia jest również wyrazem bardzo niepokojącego sygnału wobec inwestorów, którzy chcą tego typu transakcje przeprowadzić w Polsce. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta wydał bowiem prawomocną decyzję, że transakcja może być przeprowadzona. Transakcja dochodzi do skutku i nagle sąd wydaje inną decyzję – wstrzymuje wykonanie owej decyzji, wbrew literalnemu brzmieniu art. 97 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów, który nakazuje przedsiębiorcom, którzy chcą dokonać koncentracji, powstrzymanie się od dokonania koncentracji, lecz jedynie do czasu wydania decyzji przez Prezesa UOKiK. Na przedsiębiorcach, którzy mają zamiar dokonania koncentracji, spoczywa obowiązek wstrzymania się z jej dokonaniem do czasu zakończenia postępowania w tej sprawie. Obowiązek ten ustaje wraz z wydaniem decyzji wyrażającej zgodę na dokonanie koncentracji. W tym kontekście postanowienie z dnia 8 kwietnia 2021 roku może spowodować tzw. efekt mrożący, skutecznie odstraszając inwestorów od prowadzenia inwestycji na rynku polskich mediów. Postanowienie o wstrzymaniu wykonania zaskarżonej decyzji nie da się pogodzić ze społeczną funkcją wolnych mediów, które są obserwatorem życia publicznego i mają stać na straży państwa prawa (art. 2 Konstytucji RP).

 

Należy także zwrócić uwagę, że Sąd, wydając postanowienie z dnia 8 kwietnia 2021 roku, nie odniósł się do merytorycznych zagadnień w zakresie tego, czy decyzja została wydana zgodnie z ustawą o ochronie konkurencji i konsumentów i w oparciu o przewidziane prawem kryteria. Sąd stwierdził, że wstrzymanie wykonania decyzji jest niezbędne z uwagi na to, że wykonanie zaskarżonej decyzji może wywołać niemożliwe do odwrócenia negatywne skutki dla konkurencji, które mogą powstać w czasie trwania postępowania sądowego. Sąd nie precyzje jednak co miał na myśli czyniąc takie stwierdzenie, nie podaje jakie negatywne skutki rynkowe mogą wyniknąć z koncentracji dokonanej przed ostatecznym rozstrzygnięciem sprawy. Sąd uzasadniając postanowienie z dnia 8 kwietnia 2021 roku ogranicza się do ogólnych stwierdzeń, nie wskazując na żadne konkretne okoliczności które mogłyby uzasadniać wstrzymanie wykonania decyzji prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Sąd wydając postanowienie o wstrzymaniu wykonania decyzji Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów pomija z kolei milczeniem, skutki, jakie mogą wyniknąć z wydania owego postanowienia, nie tylko z punktu widzenia stron postępowania sądowego, lecz także z punktu widzenia transakcji na krajowym i zagranicznym rynku medialnym. W ocenie CMWP SDP Sąd nie podjął się oceny merytorycznych przesłanek wstrzymania wykonania zaskarżonej decyzji, w tym braku potencjalnych skutków dla konkurencji. Podobnie nie zweryfikowano, czy wydanie postanowienia w trybie art. 479 (30) par. 1 kpc, jest uzasadnione podnoszonymi przez Rzecznika Praw Obywatelskich argumentami. Zresztą z uzasadnienia postanowienia z dnia 8 kwietnia 2021 roku nie wynika, jakie argumenty Rzecznik Praw Obywatelskich przedstawił na poparcie swego wniosku z dnia 8 marca 2021 roku w przedmiocie wstrzymania wykonania decyzji Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

 

Kolejną okolicznością wymagającą podkreślenia jest to, dlaczego sąd, wiedząc, że jest postępowanie w Trybunale Konstytucyjnym w sprawie dalszego sprawowania urzędu przez Rzecznika Praw Obywatelskich, wydał na wniosek rzecznika orzeczenie i nie zawiesił postępowania, nie wstrzymał się z tą decyzją? Sąd na podstawie bliżej nieokreślonych przesłanek stwierdził, że Adam Bodnar jako Rzecznik Praw Obywatelskich posiadał legitymację do skierowania owego wniosku. Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepis ustawy o RPO, który pozwala pełnić obowiązki Rzecznikowi Praw Obywatelskich po upływie kadencji do czasu objęcia stanowiska przez następcę jest niezgodny z konstytucją. Trybunał wydał swoje orzeczenie 15 kwietnia 2021 roku, ale jednocześnie zdecydował, że wejdzie ono w życie po trzech miesiącach od opublikowania w Dzienniku Ustaw. Nadmienić należy, że zgodnie z art. 209 ust. 1 Konstytucji RP kadencja Rzecznika Praw Obywatelskich wynosi 5 lat. Kadencja Adama Bodnara jako Rzecznika Praw Obywatelskich zakończyła się zatem 9 września 2020 roku.

 

CMWP SDP   przypomina, iż Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich wielokrotnie wskazywało niebezpieczeństwa związane z nadmierną obecnością kapitału zagranicznego na polskim rynku medialnym, w tym praktycznie monopolistyczną wydawnictwa Verlagsgruppe Passau. W stanowisku przyjętym już podczas Nadzwyczajnego Zjazdu Delegatów SDP w kwietniu 2015 r. dziennikarze stwierdzili, iż media regionalne po 26 latach od czasu transformacji ustrojowej znalazły się w bardzo trudnej, a pod niektórymi względami wręcz katastrofalnej sytuacji. Świadczyła o tym systematycznie malejąca liczba tytułów, zmniejszająca się liczba ich odbiorców oraz coraz bardziej marginalne znaczenie tych mediów w publicznym życiu polskich regionów i województw. SDP zaapelowało wówczas o przywrócenie mediom regionalnym ich właściwej pozycji w lokalnych społecznościach, przeciwdziałanie monopolizacji mediów regionalnych oraz o wspieranie podmiotów polskich działających na rynku mediów regionalnych i lokalnych. W ocenie SDP zakup firmy Polska Press przez PKN Orlen jest szansą na poprawę tej sytuacji. Stanowisko to Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich podtrzymało w uchwale Zarządu Głównego SDP z 9. grudnia 2020 r.

 

W ocenie CMWP SDP niezrozumiała i nieuzasadniona jest ingerencja sądu w działania niezależnych podmiotów gospodarczych jakimi są uczestnicy przedmiotowej transakcji. Niemiecki właściciel, posiadający prawo do większości polskich gazet regionalnych i związanych z nimi portali internetowych wyraża chęć sprzedać ich w sytuacji, gdy żadna inna firma poza PKN Orlenem nie jest zainteresowana taką transakcją.  Sąd rozpoznając odwołanie Rzecznika Praw Obywatelskich winien mieć na uwadze powyższe oraz działać w interesie krajowego rynku medialnego, którego kondycja jest obecnie już i tak bardzo słaba. Z pewnością nowy właściciel, jakim jest PKN Orlen, to dla tych tytułów prasowych szansa na poprawę sytuacji. Postanowienie z dnia 8 kwietnia 2021 roku i strategia rozumowania Sądu zaprezentowana w uzasadnieniu tego postanowienia uzasadnia przypuszczenia, że przedmiotowe postępowanie sądowe oraz jego kierunek z pewnością nie stwarzają dogodnych warunków dla rozwoju polskiej prasy, a wręcz przeciwnie.

 

Zasadnicza decyzja, która ostatecznie przesądziła o monopolizacji rynku prasy regionalnej miała miejsce w listopadzie 2013 roku. To wówczas Grupa Polskapresse, poprzednik obecnej spółki Polska Press, sfinalizowała zakup Mediów Regionalnych od brytyjskiego funduszu Mecom. Stało się to możliwe dzięki trudnej do akceptacji zgodzie ówczesnego Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Wówczas nie pomogły protesty środowiska dziennikarskiego ani wskazywanie na zagrożenia związane z tą umową. Uznano że to zwyczajna transakcja biznesowa, a żaden podmiot nie może ingerować w działania wolnego rynku. Niemieckie wydawnictwo dokończyło więc wówczas ,,prasowy rozbiór Polski”, jak nazwali to działania medioznawcy (Załubski Jan, Media bez tajemnic, Poznań 2002).  Teraz, gdy polski podmiot chce odkupić niechciane przez nikogo innego gazety i portale, realizację tej transakcji utrudnia polski sąd, wydając postanowienie o wstrzymaniu wykonania decyzji Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

 

Z uwagi na powyższe, Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich objęło niniejszą sprawę monitoringiem, ponieważ w naszej ocenie decyzja sądu konsumenckiego narusza polski ład medialny, który oparty jest na zasadzie wolnej prasy, co oznacza że rynek prasy drukowanej w Polsce, tak jak i w innych państwach europejskich, rozwija się w absolutnie swobodny sposób, bez ingerencji instytucji państwowych. Przez lata tą zasadą wolnego i nieskrepowanego rynku mediów drukowanych tłumaczono brak jakiejkolwiek reakcji publicznych podmiotów na przejmowanie polskiego rynku prasy drukowanej przez podmioty zagraniczne.

 

CMWP SDP stoi na stanowisku, że odwołanie Rzecznika Praw Obywatelskich od decyzji Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów pozbawione jest jakichkolwiek argumentów skutkujących możliwością jego uwzględnienia. Nadto interesy polskiego rynku medialnego oraz lokalnych i regionalnych gazet wskazują na konieczność możliwie najszybszego ukończenia postępowania sądowego.

Stanowisko CMWP SDP w sprawie projektu nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji

CMWP SDP popiera zmiany w ustawie z dnia 29 grudnia 1992 r. o radiofonii i telewizji, przewidziane w projekcie nowelizacji w/w ustawy (druk sejmowy nr 1389, dalej: „Projekt”), których celem jest doprecyzowanie regulacji umożliwiających przeciwdziałanie przejęciu kontroli nad nadawcami radiowymi i telewizyjnymi przez podmioty spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego (EOG).

 

Obecnie obowiązujące uregulowania w/w ustawy (dalej: „Ustawa”) nie gwarantują transparentności własnościowej na rynku mediów elektronicznych oraz umożliwiają obchodzenie przepisów podczas zmian właścicielskich w spółkach medialnych, nadających programy na podstawie koncesji radiowych i telewizyjnych. Wynika to z faktu, iż normy prawne tej ustawy dotyczące udzielenia koncesji dla spółek z udziałem tzw. osób zagranicznych uwzględniają jedynie formalną, a nie rzeczywistą strukturę kapitałową tych podmiotów. Jako przykład wskazać można art. 35 ust. 2 pkt 1 ustawy, zgodnie z którym koncesja dla spółki z udziałem osób zagranicznych może być udzielona, jeżeli udział kapitałowy osób zagranicznych w spółce lub udział osób zagranicznych w kapitale zakładowym spółki nie przekracza 49%. CMWP SDP zwraca uwagę, iż w ustawie znajduje się przepis ograniczający wysokość kapitału zagranicznego w mediach, które działają na podstawie koncesji, istnieje od momentu wejścia Polski do Unii Europejskiej, ale jest on nieprecyzyjny i łatwy do obejścia, bowiem mimo pewnych obostrzeń w nim zawartych, daje jednak możliwość, aby osoby zagraniczne spoza EOG wywierały kluczowy wpływ na zarządzanie spółką – koncesjonariuszem. Wydaje się, że jest to sprzeczne z intencją ustawodawcy, według której koncesjonariusz nie tylko powinien być podmiotem zlokalizowanym w krajach EOG, ale przede wszystkim powinien być realnie zarządzany przez właściciela mającego siedzibę w EOG. Innymi słowy, obecnie przepisy ustawy są nieszczelne i przez to anachroniczne. Ocena struktury kapitałowej spółki powinna bowiem obejmować realny, a nie czysto formalny obszar jej zarządzania. Ograniczanie analizy sytuacji podmiotu do stanu formalnego, bez zrozumienia, kto jest jego realnym właścicielem (decydentem), prowadzi do wniosków sprzecznych z rzeczywistością rynkową.

 

Projektowana nowelizacja wychodzi naprzeciw temu problemowi. W ocenie CMWP SDP proponowane zmiany nie naruszają zasady wolności słowa, a ich celem jest jedynie ochrona rynku medialnego przed przejmowaniem kontroli nad nadawcami przez podmioty spoza EOG (w praktyce – spoza Unii Europejskiej), a więc również z państw mogących stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa Państwa Polskiego.  CMWP SDP wielokrotnie wskazywało na zagrożenia związane z niekontrolowaną obecnością kapitału zagranicznego na polskim rynku medialnym, dlatego też projektowaną nowelizację ustawy o radiofonii i telewizji postrzega jako szansę na poprawę tej sytuacji.

 

Projekt zakłada, że wprowadzane nowelizacją przepisy dotyczące koncesji dla spółek z udziałem kapitałowym osób zagranicznych nie będą miały zastosowania do podmiotów z siedzibą (miejscem zamieszkania) w państwie członkowskim EOG „pod warunkiem, że osoba taka nie jest zależna, w rozumieniu Kodeksu spółek handlowych, od osoby zagranicznej, której siedziba lub stałe miejsce zamieszkania znajduje się w państwie niebędącym państwem członkowskim EOG”. Jak wiadomo, EOG to strefa wolnego handlu i wspólny rynek, obejmujący państwa Unii Europejskiej i Europejskiego Stowarzyszenia Wolnego Handlu (EFTA), czyli oprócz państw członkowskich UE, także Norwegię, Islandię i Lichtenstein. Tak więc odnoszenie się do EOG jako jednego z kryteriów jest w tym przypadku rozwiązaniem prawidłowym, a ponadto zbieżnym z dotychczasową metodą regulacji przyjętą w Ustawie.

 

Jednocześnie CMWP SDP apeluje do parlamentarzystów o wypracowanie rozwiązania, które dałoby dotychczasowym nadawcom szansę na dalsze funkcjonowanie na rynku mediów, pod warunkiem spełnienia wymogów ustawowych. Jak wiadomo, dotyczy to przede wszystkim stacji TVN, która obecnie jest w trakcie rozmów z Krajową Radą Radiofonii i Telewizji w sprawie przedłużenia koncesji dla anteny TVN 24.  Właścicielem TVN jest amerykański koncern Discovery, ale zarządza stacją za pośrednictwem wirtualnej spółki Polish Television Holding BV, zarejestrowanej w Holandii i nie zatrudniającej pracowników. Tak więc projekt powinien przewidywać odpowiednie vacatio legis, umożliwiające podmiotom znajdującym się w takiej sytuacji dostosowanie ich struktury właścicielskiej do znowelizowanych przepisów. W tym zakresie ustawodawca powinien rzeczowo i obiektywnie, m. in. w oparciu o opinie ekspertów rynku kapitałowego rozważyć, czy przewidziany w art. 2 Projektu termin 6 – miesięczny, jest w tym zakresie odpowiedni.

 

dr Jolanta Hajdasz, dyr. CMWP SDP

 

Michał Jaszewski, doradca prawny SDP

 

Warszawa, 3 sierpnia 2021 r.

Protest CMWP SDP przeciwko skazaniu przez sąd w Niemczech ks. prof. Dariusza Oko

CMWP SDP stanowczo protestuje przeciwko skazaniu ks. prof. Dariusza Oko przez Sąd Rejonowy w Kolonii w Niemczech za opublikowanie artykułu w czasopiśmie naukowym na temat działającej w Kościele Katolickim homoseksualnej grupy przestępczej. Wyrok ten narusza zasadę wolności słowa, w tym szczególnie wolności akademickiej, które chroni zarówno niemiecka konstytucja, jak i prawo międzynarodowe. Godzi również w wolność sumienia i religii. CMWP SDP apeluje o uchylenie tego wyroku i zapowiada objęcie tej sprawy monitoringiem.

 

Ks. prof. Dariusz Oko został skazany przez Sąd Rejonowy w Kolonii na karę grzywny w wysokości 4 800 euro za „podżeganie do nienawiści” poprzez opublikowanie w naukowym czasopiśmie „Thelogisches” artykułu p.t. „O konieczności ograniczania klik homoseksualnych w Kościele”, w którym opisuje zjawisko wewnątrzkościelnych homoseksualnych grup przestępczych działających na szkodę nieletnich oraz wykorzystujących zależnych od niej kleryków. Wraz z nim skazany został również redaktor naczelny tego czasopisma, niemiecki teolog ks. prof. Johannes Stöhr. Wyrok nakazowy nałożony na ks. prof. Dariusza Oko przez Sąd Rejonowy w Kolonii stoi w sprzeczności z Ustawą Zasadniczą Republiki Federalnej Niemiec, a także z międzynarodowymi dokumentami, w tym z Powszechną Deklaracją Praw Człowieka, która gwarantuje każdemu prawo do nieskrępowanego wyrażania swoich poglądów. Nadto, w przypadku, gdyby miał on być egzekwowany w Polsce, należałoby go również uznać za rażąco sprzeczny z Konstytucją RP oraz godzący w polski porządek prawny, poprzez niedopuszczalną ingerencję w wolność słowa i religii.

 

Szczególnie bulwersujące jest w tym przypadku to, iż ks. prof. Dariusz Oko został skazany za napisanie i opublikowanie tekstu naukowego w przeznaczonym do tego miesięczniku. Jego artykuł jest naukową refleksją nad tytułowym zagadnieniem, jest opatrzony szczegółową bibliografią i naukowymi przypisami. Tekst ten stanowi opinię autora dotyczącą istotnych problemów współczesnego Kościoła. Ks. prof. Dariusz Oko oraz ks. prof. Johannes Stöhr, redaktor naczelny wydawanego od ponad 50 lat periodyku „Thelogisches” zdecydowali się w ten sposób zainicjować akademicką dyskusję na trudny i wywołujący społeczne emocje w wielu krajach na całym świecie. Nie powinni być za to karani.

 

CMWP SDP zwraca uwagę, iż zgodnie z art. 10 ust. 1 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, każdy ma prawo do wolności wyrażania opinii. Prawo to obejmuje wolność posiadania poglądów oraz otrzymywania i przekazywania informacji i idei bez ingerencji władz publicznych i bez względu na granice państwowe. Artykuł 19 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka stanowi, iż Każdy człowiek ma prawo wolności opinii i wyrażania jej; prawo to obejmuje swobodę posiadania niezależnej opinii, poszukiwania, otrzymywania i rozpowszechniania informacji i poglądów wszelkimi środkami, bez względu na granice. Natomiast w myśl artykułu 19 ust. 2 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych: Każdy człowiek ma prawo do swobodnego wyrażania opinii; prawo to obejmuje swobodę poszukiwania, otrzymywania i rozpowszechniania wszelkich informacji i poglądów, bez względu na granice państwowe, ustnie, pismem lub drukiem, w postaci dzieła sztuki bądź w jakikolwiek inny sposób według własnego wyboru. Ponadto zgodnie z artykułem 5 Ustawy Zasadniczej Republiki Federalnej Niemiec każdy ma prawo do swobodnego wypowiadania i rozpowszechniania swoich poglądów w słowie, piśmie i obrazie oraz do pozyskiwania bez przeszkód informacji z powszechnie dostępnych źródeł. Zapewnia się wolność prasy oraz wolność informacji za pośrednictwem radia, telewizji i filmu. Nie stosuje się cenzury (punkt 1), oraz zapewnia się wolność sztuki i nauki, badań naukowych i nauczania. Wolność nauczania nie zwalnia od wierności wobec konstytucji (punkt 2). Zgodnie z orzecznictwem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (ETPCz), wolność słowa dotyczy nie tylko prawa do informacji lub opinii nieobraźliwych lub neutralnych, ale nawet tych, które są obraźliwe, szokujące lub niepokojące (sprawa Prager i Oberschlick przeciwko Austrii, skarga nr 11662/85).

 

CMWP stoi ponadto na stanowisku, iż orzeczona w tym wypadku kara dla autora artykułu prof. Dariusza Oko stanowi tzw. SLAPP (strategic lawsuit against public participation), tzn. akcję procesową nakierowaną na faktyczne ograniczenie praw obywatelskich w zakresie wolności słowa, poprzez zniechęcenie zarówno Ks. Prof. Dariusza Oko, jak i innych naukowców lub dziennikarzy, do podejmowania istotnej oraz wywołującej społeczne emocje tematyki związków pedofilii i homoseksualizmu (także w Kościele) oraz jej społecznych skutków. Skazanie ks. prof. Dariusza Oko powoduje tzw. efekt mrożący (tzw. chilling effect), wielokrotnie opisywany na gruncie prawa polskiego, jak i międzynarodowego. Jest to nie do pogodzenia z opartą na dążeniu do prawdy i prezentacji różnych punktów widzenia pracą naukową i publicystyczną, do której zobowiązani są zarówno dziennikarze, jak i naukowcy. Należy przy tym podkreślić, iż w interesie społecznym mają oni prawo wyrażać publicznie swoje poglądy nawet w trudnych i kontrowersyjnych sprawach.

 

Niezależnie od powyższego należy również podkreślić, że ks. prof. Dariusz Oko zajął stanowisko w specyficznej dziedzinie naukowej, jaką jest teologia katolicka. Jest oczywiste, że nie ma ona racji bytu bez wiary katolickiej. Z kolei, stosunek katolicyzmu do zjawiska homoseksualizmu jest powszechnie znany od czasów antycznych. Aspekt ten został również wyraźnie wyeksponowany w Biblii. W związku z tym stosowanie przymusu państwowego wobec katolickich kapłanów za wyrażenie przez nich opinii teologicznej jest ich prześladowaniem za wierność wierze, a w ujęciu formalnoprawnym – rażącym naruszeniem wolności sumienia i religii. Żaden organ państwowy (w tym sądowy) nie może oczekiwać od nikogo, aby w imię tzw. poprawności politycznej nie tylko zrezygnował z wolności słowa, ale wręcz wyparł się zasad swojej religii. Nie ulega wątpliwości, że skoro organy sądowe ingerują w zasady rządzące religią, tym bardziej ochoczo będą ingerować w wypowiedzi niemotywowane religijnie. Jeżeli zjawisko takie dopuścić, wówczas zarówno wolność sumienia i religii, ale również wolność słowa przestaną istnieć. Uwzględniając powyższe, powołany na wstępie wyrok sądowy stanowi klasyczny przykład „niszczenia wolności w imię wolności”, co jest w Europie zjawiskiem coraz częściej spotykanym. CMWP SDP stanowczo sprzeciwia się takim praktykom.

 

dr Jolanta Hajdasz, dyr. CMWP SDP

Michał Jaszewski, doradca prawny SDP

 

artykuł za który ks. prof. Dariusz Oko został ukarany jest tu :

wersja polska: Ks. D. Oko Art. Homokliki

wersja niemiecka:  2021 – Theol – 01 und 02 – druck end

 

Warszawa, 29 lipca 2021

 

Ruszył proces Watchdog Polska przeciwko Fundacji Lux Veritatis, nadawcy TV Trwam

30 czerwca przed Sądem Rejonowym Warszawa-Wola formalnie ruszył proces karny, który Stowarzyszenie Watchdog Polska wytoczyło Fundacji Lux Veritatis w związku z rzekomym nieujawnieniem informacji publicznej. Sąd m.in. wysłuchał członków zarządu Fundacji m.in. Ojca Dyrektora dr. Tadeusza Rydzyka.Kolejna rozprawa w sierpniu. Sprawa objęta jest monitoringiem Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP.

 

Nie będzie przeszukania Fundacji Lux Veritatis, zabezpieczenia dokumentów, odebrania telefonów komórkowych i odebrania umów o obsługę prawną – postanowił Sąd Rejonowy w Warszawie podczas formalnie pierwszej rozprawy, jaka  odbyła się przed warszawskim Sądem . Wciąż nie wiadomo, czy sąd zażąda dostępu do korespondencji e-mail Fundacji oraz nie zrealizuje innych, obszernych i szczegółowych żądań Stowarzyszenia Watchdog Polska w stosunku do Fundacji Lux Veritatis, nadawcy TV Trwam.  Zeznania w sprawie absurdalnych zarzutów o rzekome nieudostępnienie informacji publicznej złożyli założyciel i dyrektor Radia Maryja o. Tadeusz Rydzyk CSsR oraz zasiadający w zarządzie Fundacji Lux Veritatis o. Jan Król CSsR i Lidia Kochanowicz -Mańk. Sprawa ma charakter  karny, a nie cywilny, co jest ewenementem w tego typu sprawach. Kolejna rozprawa odbędzie się 12 sierpnia br.

 

W ocenie CMWP SDP w tej sprawie zachodzi zagrożenie naruszenia praw obywatelskich o. Tadeusza Rydzyka, o. Jana Króla i dyr. Lidii Kochanowicz – Mańk.  W związku z powyższym CMWP podjęło  monitoring sprawy  w celu obrony wolności słowa zgodnie z art. 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i innymi przepisami prawa, co jest uzasadnione celami realizowanymi przez Centrum oraz potrzebą ochrony istotnych dóbr chronionych prawem, w tym konstytucyjnych praw i wolności.

ZUS odpowiada na pytania CMWP SDP w sprawie kontroli w TVN

W odpowiedzi na pytania skierowane przez CMWP SDP do ZUS-u  w związku z zawiadomieniem o wszczęciu postępowania z urzędu w sprawie podlegania  Kamila Różalskiego, byłego operatora Telewizji TVN,  ubezpieczeniom społecznym u płatnika składek TVN S.A., Dominik Wojtasiak, dyrektor Departamentu Legislacyjno – Prawnego ZUS udzielił odpowiedzi.  Dyrektor potwierdził prowadzenie kontroli w telewizji TVN oraz wyjaśnił przyczyny zwłoki w jej rozpoczęciu.  ZUS uchylił się od odpowiedzi na pytanie, ilu osób i jakiego okresu dotyczy aktualna kontrola.

 

W przesłanym do CMWP  SDP piśmie dyrektor dyrektor Departamentu Legislacyjno – Prawnego ZUS potwierdził, iż obecnie  jest prowadzone  przez ZUS postępowanie kontrolne u płatnika składek – TVN S.A.  oraz wyjaśnił zwłokę w podjęciu czynności kontrolnych, o którą pytało CMWP SDP, ponieważ z posiadanych przez nas informacji wynika, iż p. Kamil Różalski , były operator TVN wraz z grupą osób wniósł skargę ok. 1,5 roku temu. ZUS wyjaśnił, iż postępowanie kontrolne w TVN S.A. zostało wszczęte przez Zakład  cyt. “w terminie możliwym do podjęcia czynności kontrolnych, a mianowicie gdy ustały przeszkody dla jego podjęcia i prowadzenia”. Jak czytamy w piśmie wysłanym do CMWP SDP 21 czerwca b.r. , zgodnie z art.  54  ustawy z dnia 6 marca 2018  Prawo przedsiębiorców , Zakład nie mógł równocześnie z innym uprawnionym organem kontrolnym wszcząć i prowadzić kontroli bez zgody kontrolowanego płatnika, a TVN SA nie wyraziło zgody na równoczesne podjęcie i prowadzenie więcej niż jednej kontroli.  Ponadto w związku  z ogłoszeniem stanu zagrożenia epidemicznego a następnie epidemii na terenie kraju, została podjęta decyzja o wstrzymaniu kontroli.  Inspektorzy kontroli  ZUS poinformowali  więc płatnika że w związku z podejmowanymi działaniami związanymi z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem  covid 19 kontrola zostanie przeprowadzona w innym terminie możliwym do podjęcia czynności kontrolnych . Obecnie taka kontrola jest prowadzona.

 

W związku z zawiadomieniem o wszczęciu postępowania z urzędu w sprawie podlegania Pana Kamila Różalskiego, byłego operatora Telewizji TVN,  ubezpieczeniom społecznym u płatnika składek TVN S.A. Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP objęło tę sprawę monitoringiem pod kątem przestrzegania praw osób ubezpieczonych zatrudnionych u wskazanego wyżej płatnika składek. Mając na uwadze, że działania płatnika składek, jak również opóźnienie czynności ZUS w niniejszej sprawie mogą stwarzać zagrożenie dla konstytucyjnych praw p. Kamila Różalskiego oraz innych osób w zakresie zabezpieczenia społecznego (art. 67 Konstytucji RP), w ocenie CMWP SDP podjęcie monitoringu niniejszej sprawy jest uzasadnione i konieczne.

 

W związku z wszczęciem monitoringu w sprawie zostało skierowane pismo do ZUS  z  prośbą o wyjaśnienie, czy  postępowanie w sprawie objęcia ubezpieczeniami społecznymi dotyczy wyłącznie p. Kamila Różalskiego, czy także innych osób, a jeżeli tak, to ilu. Poprosiliśmy także  o dodatkowe informacje:  jakiego okresu czasu dotyczy postępowanie (lub postępowania), z jakiej przyczyny tut. Oddział ZUS nie podjął działań wcześniej, zważywszy, że wg posiadanych informacji p. Kamil Różalski wraz z grupą osób wniósł skargę ok. 1,5 roku temu oraz czy ZUS przeprowadził w tej sprawie kontrolę u płatnika składek i  czy taka kontrola jest lub będzie prowadzona.

 

Oryginał odpowiedzi z ZUS jest TUTAJ.

SOKiK odmawia CMWP SDP prawa do bycia amicus curiae w sprawie dot. nabycia Polska Press przez PKN Orlen

Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów  (Sąd Okręgowy w Warszawie XVII Wydział) przesłał do Centrum Monitoringu Wolności Prasy  SDP pismo, w którym odmawia Centrum prawa do bycia amicus curiae w sprawie dot. nabycia spółki Polska Press przez PKN Orlen. To niezrozumiała decyzja Sądu,  w ciągu 25 lat istnienia i działalności CMWP SDP nie zdarzyło się jeszcze, by odmówiono Centrum prawa do przedstawienia swojej opinii w sprawach dotyczących mediów i dziennikarzy. CMWP SDP  będzie się odwoływać od tej decyzji i będzie się domagać uwzględnienia w tej sprawie stanowiska CMWP SDP jako amicus curiae.

 

Poniżej publikujemy treść pisma z Sądu (pisownia i gramatyka jak w oryginale):

 

Sąd Okręgowy w Warszawie XVII Wydział Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów  wobec złożenia w dniu 5 maja 2021 r.r.  opinii prawnej, z powołaniem się na instytucję amicus curiae, przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich, które nie jest organizacją pozarządową o jakiej mowa w art. 68 k.p.c. wz. art. 8 k.p.c. i  art. 61 k.p.c. zarządzono zwrot opinii Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich z 5 maja 2021 r. jako wniesionej przez podmiot do tego nieuprawniony w sprawie z wniosku Rzecznika Praw Obywatelskich przeciwko Prezesowi Urzędu Ochrony Konkurencji i  Konsumentów z udziałem zainteresowanego PKN Orlen S.A. w Płocku.