WOŁODYMYR SYDORENKO: Jak woda zakryła ukraińską historię

Wody Zbiornika Kachowskiego zalały tereny, gdzie znajdowały się Sicze Zaporoskie. Fot. Wikipedia

Ogromne zalane tereny od Kachowki po Krym nazywane są teraz ukraińską Atlantydą. Nowa zbrodnia Rosji, polegająca na wysadzeniu zapory na Dnieprze, oprócz szkód materialnych, ekologicznych, sanitarnych i militarnych, będzie miała konsekwencje historyczne i kulturowe. Podobnie jak wielkie znaczenie kulturowe i historycznie miało zagospodarowanie rzek przez władze radzieckie.

Utworzenie Zbiornika Kachowskiego w latach pięćdziesiątych XX wieku realizowało kilka strategicznych celów Moskwy. Pierwszym było zrobienie kaskady nieprzejezdnych zbiorników wzdłuż Dniepru, które trudno sforsować w przypadku wojny z Zachodem. Kolejnym było zniszczenie pamięci narodowej Ukraińców przez zalanie miejsc, gdzie były Sicze Zaporoskie. Historycy twierdzą, że ówczesne działania Moskwy wskazywały na celową akcję niszczenia historycznych obszarów na Ukrainie, które przypominały czasy kozackie i wyzwoleńcze,

„Kaskadę zbiorników na Dnieprze rozpatrywano przez pryzmat możliwej wojny z Zachodem. A potem był plan, w razie potrzeby i dla obrony imperium, wysadzenie tych zbiorników na Dnieprze, a tym samym zalanie ogromnych obszarów ziem ukraińskich – tak, żeby wróg nie mógł sforsować Dniepru. A ta kaskada została zaprojektowana od Kijowa do ujścia Dniepru, żeby można było odciąć cały lewy brzeg” – powiedział ukraiński historyk Wiktor Brehunenko w rozmowie z RFE/RL.

Słynny ukraiński pisarz i reżyser filmowy Ołeksandr Dowżenko w 1952 roku postanowił nakręcić film o Zbiorniku Kachowskim. Wielokrotnie przyjeżdżał do Nowej Kachowki, mieszkał tu przez długi czas, rozmawiał z ludźmi, studiował przyrodę i w końcu napisał scenariusz do filmu „Poemat o morzu”. Jednak dzień przed rozpoczęciem zdjęć reżyser zmarł. Film nakręciła jego żona Julia Solntseva na podstawie scenariusza męża. Został ukończony w 1958 roku, opowiadał o wyczynach budowniczych i początku nowego życia ukraińskich chłopów. „Kochajcie ziemię i pracujcie na niej, bo bez niej nie będzie szczęścia dla nas i naszych dzieci na żadnej planecie!” – mówi na koniec filmu szef zalanego kołchozu Sawa Zarudny. Fakt, że ci chłopi zostali wypędzeni z rodzinnych stron, ich domy, cerkwie zalano wodą, a ich przesiedlono w nowe miejsca nie wybrzmiał w tym filmie.

Tymczasem, jeszcze przez długi czas, końcówki wież cerkwi sterczały pośrodku wód, które zalały żyzną niegdyś ziemię. Pod wodą zbiornika zniknęły nie tylko pola, ale i majestatyczna kozacka historia ukraińskiej Siczy Zaporoskiej. Jak powiedział historyk Serhij Bilivnenko w wywiadzie dla Radia Liberty, Sicze Zaporoskie to osady kozackie, które znajdowały się na wyspach Dniepru. Pierwsza powstała w 1552 roku. Potem było ich jeszcze siedem, czyli w sumie osiem. Teraz opowieści o ich historii kończą się z reguły słowami: „Jest pod wodami Zbiornika Kachowskiego”, „Miejsce jest zalane wodą ze Zbiornika Kachowskiego” itp. Kiedy więc w latach 1955–58 zbudowano zniszczoną niedawno tamę, a Zbiornik Kachowski został napełniony wodą, a na jego dnie legły: Sicz Tomakowska (istniała w latach 1564–1593), Bazawłucka Sicz (1593–1630), Sicz Mykytyńska (1628–1652), Chortomlińska Sicz (1652–1709), Sicz Kamiańska (1709–1711) – częściowo zalana, Nowa Sicz (1734–1775). Sicze były terytoriami pamiętającymi jak budził się ukraiński patriotyzm.

Na przykład Zbiornik Kachowski zniszczył Sicz Chortomlińską, którą najpierw zniszczyły wojska rosyjskie w odwecie na Zaporożcach, którzy wraz z wodzem Kosz Kostem Gordienko poparli hetmana Iwana Mazepę i jego sojusz z królem szwedzkim Karolem XII.

Nowa Sicz, która też znalazła się pod wodą, została zniszczona przez wojska rosyjskie w 1775 r. na rozkaz carycy Katarzyny II, kiedy ostatni Kozak Piotr Kalnyszewski został zesłany na Sołowki, gdzie spędził 25 lat i zmarł w wieku 113 lat.

Wszystko to było terytorium kozackie, z utratą którego utracono również pamięć narodową. Niszczenie ukraińskiej historii było dla państwa rosyjskiego na porządku dziennym.

Historyk Wiktor Brechunenko nie wyklucza, że ​​po wyzwoleniu ziem ukraińskich od wojsk rosyjskich do czasu odbudowy tamy w Nowej Kachowce będzie można prowadzić wykopaliska archeologiczne i odnaleźć tam np. kozacką broń. „Ale najpierw musimy wyegzekwować odszkodowania od Rosji za zniszczenie tamy i szkody spowodowane zalaniem terytorium” – zauważa historyk.