Konferencja prasowa CMWP SDP i Kuriera Wnet na temat pracy dziennikarzy w Polska Press do 2020

Kurier WNET we współpracy z Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP zrealizował w kwietniu br. projekt badawczy, który objął dziennikarzy pracujących w gazetach i portalach regionalnych należących do Polska Press sp. z o.o. i który za cel postawił sobie próbę znalezienia odpowiedzi na pytanie o warunki ich pracy i relacje wewnątrz zespołów redakcyjnych oraz realizacji zasady wolności słowa po tym jak zostały one przejęte przez niemieckiego wydawcę.

 

Zapraszamy na konferencję prasową, na której zostaną przedstawione wyniki tego projektu badawczego.

 

CENTRUM KONFERENCYJNE PAP, 24 maja 2021 g.12.00

 

Kontakt : Ryszard Gajewski, tel. 507 140 769, mail:  [email protected]

 

Fragmenty Raportu

 

Ta ukochana praca w czasie, gdy gazeta została sprzedana,

stała się największym koszmarem w moim życiu. Miałam myśli samobójcze, rozpoczęłam

leczenie u psychiatry i psychologa, które trwa do tej pory.

Straciłam zdrowie i radość życia. Byłam szykanowana, poniżana.

Mój zarobek w tamtym czasie wynosił 1600 złotych – praca po 12-16 godzin na dobę.

Dziennikarka, ponad 30 lat w zawodzie dziennikarza prasowego, w tym w gazetach

Polska Press, ankieta nr 2

 

Powszechna była wiedza potwierdzana wielokrotnie przez prezesa oddziału,

że oddział przynosi zyski, ale są one przeznaczone dla niemieckiego właściciela.

Ludzie nie dostaną nic.

Dziennikarka, ponad 20 lat pracy w gazetach Polska Press, ankieta nr 66

 

Po przejęciu wydawnictwa przez Polska Press zapanowała

narracja poprawna politycznie zgodna z wytycznymi Niemiec i UE.

Gazeta zdecydowanie zmieniła narrację na antypolską.

Prawica zawsze była przedstawiana jako zaściankowa, nietolerancyjna,

homofobiczna, faszystowska, Kościół jako siedlisko pedofilii,

a opozycja była ukazywana w pozytywnym świetle.

Dziennikarz, 20 lat pracy w gazetach Polski Press, ankieta nr 61

 

Kara więzienia dla red. Sławomira Matusza odroczona! Decyzja Sądu zbieżna ze stanowiskiem CMWP SDP

 

W związku z wyrokiem Sądu Okręgowego w Katowicach zapadłym w sprawie Pana Sławomira Matusza oskarżonego z art. 212 k.k.  Sąd Rejonowy w Sosnowcu 18 maja br. rozpatrzył wniosek o wykonanie zastępczej kary pozbawienia wolności dla red. Sławomira Matusza.  Redaktorowi Matuszowi groziła kara bezwzględnego więzienia, ponieważ nie stać go na zapłacenie zasądzonej grzywny, a stan zdrowia nie pozwala mu aktualnie na odbycie zastępczych prac społecznych. Sąd odroczył podjęcie decyzji w tej sprawie do lipca br.  CMWP SDP wspiera dziennikarza w tym procesie, apelując do Sądu o powstrzymanie wykonywania tak drastycznej kary za publikacje opinii oraz poprzez apel do Prezydenta RP o jego ułaskawienie. CMWP SDP objęło tę sprawę monitoringiem, jej obserwatorem  jest red. Halina Żwirska. Nieodpłatnie obrony   red. Sławomira Matusza podjął się  mec. Paweł Matyja.  

 

Sąd przesłuchał p.Matusza, który przedłożył zaświadczenie lekarskie o swoim złym stanie zdrowia  oraz zobowiązał się do ponownego nawiązania kontaktu z kuratorem sądowym. Na następnej rozprawie (27 lipca)  Sąd zadecyduje, czy kara będzie wykonywana.

 

Pan Sławomir Matusz procesuje się z władzami i instytucjami samorządowymi Sosnowca od 2016 roku. Sprawy przed Sądem Rejonowym w Sosnowcu toczą się w trybie karnym o zniesławienie (art. 212 kk), których p. Matusz rzekomo dopuszczał się w pismach oraz w mailach kierowanych wyłącznie do tych instytucji i ich przedstawicieli. W inkryminowanych pismach i mailach p. Matusz zwracał uwagę na nieprawidłowości w działaniach instytucji, do których pisał. Przykładowo zarzucał wady prawne statutów instytucji kultury w Sosnowcu. Mimo, że Wojewódzki Sąd Administracyjny wydał 5 wyroków, w których potwierdził błędy w ww. statutach, przyznając tym samym rację p. Matuszowi, wyrok dla p. Matusza został utrzymany. W 2018 r. Centrum Monitoringu Wolności Prasy przy SDP pisało: W związku z postępowaniem karnym w sprawie Sławomira Matusza z Sosnowca osk. z art. 212 § 1 k.k. w zw. z art. 191 § 1 kk oraz zapadłym wyrokiem nakazowym, Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP, działając w niniejszej sprawie jako amicus curiae, protestuje przeciwko zarzutom oskarżenia i wnosi o uniewinnienie wyżej wymienionego. Zapadłe orzeczenie (nieprawomocne) spotkało się z oburzeniem opinii publicznej, szczególnie w środowisku dziennikarskim i artystycznym, bo to właśnie ono (a nie działania samego oskarżonego) najmocniej przyczyniło się do upublicznienia okoliczności sprawy, co m.in. miało naruszyć dobra osobiste urzędników i pracowników instytucji kultury.

 

Panu Sławomirowi Matuszowi zarzucono zniesławienie urzędników samorządowych, jak również stosowanie groźby bezprawnej w celu zmuszenia do określonego działania i skazano wyrokiem nakazowym (nieprawomocnym). Tymczasem Pan Matusz zarzucał występowanie nieprawidłowości w instytucjach podlegających organom samorządu terytorialnego. Tego rodzaju działania leżą w interesie społecznym, do Sądu należy zatem zweryfikowanie zasadności argumentacji oskarżonego, jako społecznika zainteresowanego w prawidłowym działaniu jednostek organizacyjnych finansowanych ze środków publicznych. Wg jego twierdzeń, we wrześniu 2017r. prokuratura wszczęła na podstawie jego zawiadomienia dochodzenie w sprawie korupcji w sosnowieckich instytucjach kultury. Jest to istotna okoliczność, która bezwzględnie powinna była zostać zbadana przez Sąd (a nie została), podobnie jak inne kwestie podnoszone przez p. S. Matusza. Sądowi wydającemu wyrok nakazowy umknęły również inne okoliczności stanu faktycznego, jak choćby to, że p. S. Matusz nie przekazał wysłanych przezeń wiadomości e-mailowych szerokiej opinii publicznej, ale skierował je bezpośrednio do osób których dotyczyły, w tym do organów nadzorczych. Ma to szczególne znaczenie w kontekście ustawowego kontratypu – wyłączenia odpowiedzialności karnej za zniesławienie w przypadku podniesienia prawdziwego zarzutu dotyczącego postępowania osoby pełniącej funkcję publiczną lub służącego obronie społecznie uzasadnionego interesu (art. 213 § 2 kk).  W niniejszej sprawie Pan Sławomir Matusz nie miał wystarczającej opieki prawnej, nie stać go było na opłacenie usługi adwokata. Z pewnością skutkiem tego stanu rzeczy jest niedotrzymanie przez niego terminów procesowych. Z całą pewnością jednak nie zasługuje ani na tę zasądzoną tak wysoką karę grzywny, ani (w konsekwencji jej niezapłacenia) – na karę bezwzględnego pozbawienia wolności – czytamy w stanowisku CMWP SDP.  CMWP SDP dysponuje w tej sprawie jedynie wyrywkową dokumentacją przekazaną nam przez Pana Sławomira Matusza, nie mamy narzędzi prawnych, by móc zweryfikować wszystkie argumenty użyte przez Sąd podczas orzekania wyroków skazujących, niemniej jednak podkreślamy, iż od co najmniej 4 lat obserwujemy działania i postawę Pana Sławomira Matusza jako zaangażowanego dziennikarza, twórcę i społecznika, i dlatego CMWP SDP zwraca się z prośbą o ułaskawienie Pana Sławomira Matusza od ciążących na nim  orzeczeń karnych, w tym szczególnie od ciążącego na nim wyroku karnego z art. 212 kk. 

 

Szczegóły stanowiska CMWP SDP TUTAJ.

 

 

CMWP SDP w obronie red. Sławomira Matusza z Sosnowca. Apel o powstrzymanie wykonywania kary więzienia

W związku z wyrokiem Sądu Okręgowego w Katowicach zapadłym w sprawie Pana Sławomira Matusza oskarżonego z art. 212 k.k. oraz złożoną przez niego prośbą do Prezydenta RP o ułaskawienie,  Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP przychyla się do tego wniosku i apeluje  do Sądu o powstrzymanie wykonywania kary więzienia dla niego. W ocenie CMWP SDP byłaby to kara  nieadekwatna do jego winy, wykazująca jedynie to, jak bardzo bezbronny jest zwykły obywatel w zderzeniu z wymiarem sprawiedliwości w naszym kraju. 

 

Pismo w tej sprawie zostało wysłane przez CMWP SDP do Kancelarii Prezydenta RP 20 kwietnia b.r. W poniedziałek, 18. maja  w Sądzie Rejonowym w Sosnowcu odbędzie się posiedzenie Sądu, którego przedmiotem będzie wykonanie zastępczej kary pozbawienia wolności dla red. Sławomira Matusza.

 

Red. Sławomir Matusz jest dziennikarzem i poetą z Sosnowca, jest współzałożycielem  Fundacji im. Jana Kochanowskiego i współorganizatorem Konkursu Poetyckiego im. Danuty „Inki” Siedzikówny, wyróżnionym za swoją znakomitą, tłumaczoną na wiele języków, twórczość poetycką medalem Zasłużony Kulturze Gloria Artis (w roku 2012). Poeta opisał w kilku mailach rozesłanych do  osób pełniących ważne funkcje w instytucjach samorządowych występujące – jego zdaniem – nieprawidłowości w działaniach instytucji samorządu sosnowieckiego, na co one zareagowały w stosunku do niego  zarzutem zniesławienia z art. 212 kk. Decyzją Sądu Rejonowego w Sosnowcu poeta został uznany za winnego zniesławienia . Wyrok został podtrzymany w drugiej instancji, co oznacza, że p. Matusz za to, iż wysłał w dobrej wierze kilka krytycznych wobec urzędujących władz samorządowych maili zostanie ukarany, tak jak opisano w wyrokach. Obecnie wyrok ten jest prawomocny, a w związku z tym, iż jest on osobą utrzymującą się z dorywczych prac twórczych, nie stać go na opłacenie grzywny, ani kosztów postępowania sądowego, dlatego wszystko wskazuje na to, iż będzie on musiał odbyć karę bezwzględnego więzienia. 18. maja b.r. w Sądzie Rejonowym w Sosnowcu odbędzie się posiedzenie Sądu, którego przedmiotem będzie wykonanie zastępczej kary pozbawienia wolności dla niego.

 

Pan Sławomir Matusz to autor książek, członek Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, odznaczony Brązowym Medalem Gloria Artis, dwukrotnie wyróżniony stypendium twórczym przez Ministra Kultury (2017 i 2021), bohater programu TVP Alarm (2020 r.), w którym to programie Pana Sławomira Matusza bronił m.in. Pan Profesor Andrzej Nowak oraz Prezes Zarządu Głównego Stowarzyszenia Pisarzy Polskich – Pani Profesor Anna Nasiłowska. Pan Profesor Andrzej Nowak pisał o Panu Sławomirze Matuszu na portalu wPolityce.pl już w grudniu 2019 roku: „Sądy (ich najgłośniejsza część) wydają się okazywać dziś coraz bardziej zuchwale swoją „niezależność” – od polskiego prawa. Manifestują także – nie zawsze oczywiście, ale nierzadko, niestety – swoją pogardę dla elementarnej sprawiedliwości. (…) Pozwalam sobie przedstawić dramatyczny przykład takiej sytuacji, o której dowiedziałem się właśnie. Ofiarą jest tu pan Sławomir Matusz, poeta z Sosnowca, współzałożyciel Fundacji im. Jana Kochanowskiego i współorganizator Konkursu Poetyckiego im Danuty „Inki” Siedzikówny, wyróżniony za swoją znakomitą, tłumaczoną na wiele języków, twórczość poetycką medalem Zasłużony Kulturze Gloria Artis (w roku 2012, a więc przez Ministra Kultury rządu Donalda Tuska). Poeta popełnił zasadniczy „błąd”: ośmielił się zwrócić uwagę na występujące – jego zdaniem – nieprawidłowości w działaniach instytucji samorządu sosnowieckiego, zdominowanego przez „słuszną” (z punktu widzenia sędziowskiej kasty) Koalicję Obywatelską. https://wpolityce.pl/polityka/476602-apel-w-sprawie-skazanego-poety [dostęp:] 12.04.2021.

 

W obronie Pana Sławomira Matusza CMWP SDP wielokrotnie występowało publicznie CMWP SDP. Przykłady tych stanowisk są dostępne na naszej stronie internetowej po wpisaniu w wyszukiwarkę jego nazwiska.

 

Pan Sławomir Matusz procesuje się z władzami i instytucjami samorządowymi Sosnowca od 2016 roku. Sprawy przed Sądem Rejonowym w Sosnowcu toczą się w trybie karnym o zniesławienie (art. 212 kk), których p. Matusz rzekomo dopuszczał się w pismach oraz w mailach kierowanych wyłącznie o tych instytucji i ich przedstawicieli (nr akt sprawy: IX K 1153/17). W inkryminowanych pismach i mailach p. Matusz zwracał uwagę na nieprawidłowości w działaniach instytucji, do których pisał. Przykładowo zarzucał wady prawne statutów instytucji kultury w Sosnowcu. Mimo, że Wojewódzki Sąd Administracyjny wydał 5 wyroków, w których potwierdził błędy w ww. statutach, przyznając tym samym rację p. Matuszowi, wyrok dla p. Matusza został utrzymany. W 2018 r. Centrum Monitoringu Wolności Prasy przy SDP pisało: W związku z postępowaniem karnym w sprawie Sławomira Matusza z Sosnowca osk. z art. 212 § 1 k.k. w zw. z art. 191 § 1 kk oraz zapadłym wyrokiem nakazowym, Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP, działając w niniejszej sprawie jako amicus curiae, protestuje przeciwko zarzutom oskarżenia i wnosi o uniewinnienie wyżej wymienionego. Zapadłe orzeczenie (nieprawomocne) spotkało się z oburzeniem opinii publicznej, szczególnie w środowisku dziennikarskim i artystycznym, bo to właśnie ono (a nie działania samego oskarżonego) najmocniej przyczyniło się do upublicznienia okoliczności sprawy, co m.in. miało naruszyć dobra osobiste urzędników i pracowników instytucji kultury.

 

Panu Sławomirowi Matuszowi zarzucono zniesławienie urzędników samorządowych, jak również stosowanie groźby bezprawnej w celu zmuszenia do określonego działania i skazano wyrokiem nakazowym (nieprawomocnym). Tymczasem Pan Matusz zarzucał występowanie nieprawidłowości w instytucjach podlegających organom samorządu terytorialnego. Tego rodzaju działania leżą w interesie społecznym, do Sądu należy zatem zweryfikowanie zasadności argumentacji oskarżonego, jako społecznika zainteresowanego w prawidłowym działaniu jednostek organizacyjnych finansowanych ze środków publicznych. Wg jego twierdzeń, we wrześniu 2017r. prokuratura wszczęła na podstawie jego zawiadomienia dochodzenie w sprawie korupcji w sosnowieckich instytucjach kultury. Jest to istotna okoliczność, która bezwzględnie powinna była zostać zbadana przez Sąd (a nie została), podobnie jak inne kwestie podnoszone przez p. S. Matusza. Sądowi wydającemu wyrok nakazowy umknęły również inne okoliczności stanu faktycznego, jak choćby to, że p. S. Matusz nie przekazał wysłanych przezeń wiadomości e-mailowych szerokiej opinii publicznej, ale skierował je bezpośrednio do osób których dotyczyły, w tym do organów nadzorczych. Ma to szczególne znaczenie w kontekście ustawowego kontratypu – wyłączenia odpowiedzialności karnej za zniesławienie w przypadku podniesienia prawdziwego zarzutu dotyczącego postępowania osoby pełniącej funkcję publiczną lub służącego obronie społecznie uzasadnionego interesu (art. 213 § 2 kk). https://cmwp.sdp.pl/protest-cmwp-sdp-w-sprawie-karnej-p-slawomira-matusza/ [dostęp:] 12.04.2021.

 

W niniejszej sprawie Pan Sławomir Matusz nie miał wystarczającej opieki prawnej, nie stać go było na opłacenie usługi adwokata. Z pewnością skutkiem tego stanu rzeczy jest niedotrzymanie przez niego terminów procesowych. Z całą pewnością jednak nie zasługuje ani na tę zasądzoną tak wysoką karę grzywny, ani (w konsekwencji jej niezapłacenia) – na karę bezwzględnego pozbawienia wolności.

 

CMWP SDP dysponuje w tej sprawie jedynie wyrywkową dokumentacją przekazaną nam przez Pana Sławomira Matusza, nie mamy narzędzi prawnych, by móc zweryfikować wszystkie argumenty użyte przez Sąd podczas orzekania wyroków skazujących, niemniej jednak podkreślamy, iż od co najmniej 4 lat obserwujemy działania i postawę Pana Sławomira Matusza jako zaangażowanego dziennikarza, twórcę i społecznika, i dlatego CMWP SDP zwraca się z prośbą o ułaskawienie Pana Sławomira Matusza od ciążących na nim  orzeczeń karnych, w tym szczególnie od ciążącego na nim wyroku karnego z art. 212 kk. 

 

W tej sprawie CMWP SDP stoi na stanowisku, że Pan Sławomir Matusz działał w ramach obowiązującego porządku prawnego, korzystając z zasady wolności słowa w demokratycznym państwie prawa. Sądy orzekające obu instancji pominęły fakt, że w/w działając w interesie społecznym weryfikował nieprawidłowości w instytucjach podlegających organom samorządu terytorialnego. M.in. wskutek jego działań w 2017r. prokuratura prowadziła dochodzenie związane z działalnością sosnowieckich instytucji kultury.

 

Nie wzięto również pod uwagę faktu, iż osoby, które w/w poddał krytyce, są osobami publicznymi (przynajmniej dla społeczności lokalnej). Jak wiadomo „osoby uczestniczące  w życiu publicznym muszą liczyć się z krytyką, gdyż świadomie i w sposób nieunikniony wystawiają swe słowa i działania na reakcje społeczeństwa. Krytyka jako wkład w formę debaty publicznej a zarazem kontrola osób sprawujących stanowiska publiczne jest niezbędna w demokratycznym państwie prawa” (z postanowienia SN z dnia 28 sierpnia 2003r. III KK 246/03 – OSNwSK 2003/1/1845).

 

Wymaga podkreślenia, że zgodnie z art. 10 ust. 1 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, każdy ma prawo do wolności wyrażania opinii. Prawo to obejmuje wolność posiadania poglądów oraz otrzymywania i przekazywania informacji i idei bez ingerencji władz publicznych i bez względu na granice państwowe. Artykuł 19 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka stanowi, że „Każdy człowiek ma prawo wolności opinii i wyrażania jej; prawo to obejmuje swobodę posiadania niezależnej opinii, poszukiwania, otrzymywania i rozpowszechniania informacji i poglądów wszelkimi środkami, bez względu na granice.” Natomiast zgodnie z art. 54 ust. 1 Konstytucji RP, każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. W tym kontekście skazanie p. S. Matusza stanowi naruszenie praw człowieka i obywatela, gdyż de facto odbiera mu prawo do wyrażania opinii i to o osobach publicznych. Warto w tym miejscu przypomnieć , iż w wyroku z dnia  2 czerwca 2003  r. (III KK 161/03 – LEX nr 78847) Sąd Najwyższy stwierdził, że „przepis art. 10 EKPC, gwarantujący prawo do swobodnej wypowiedzi, jest w orzecznictwie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka traktowany jako dający swobodę wszelkim rodzajom wypowiedzi wyrażających opinie i idee lub informacje, niezależnie od ich treści oraz podmiotu wypowiadającego się (…).”

 

Należy również dodać, że oskarżony działał jako tzw. sygnalista czyli osoba zgłaszająca nieprawidłowości. Na gruncie przepisów prawa Unii Europejskiej osoby takie podlegają szczególnej ochronie. W Rezolucji Parlamentu Europejskiego z dnia 24 października 2017 r. w sprawie uzasadnionych środków ochrony sygnalistów działających w interesie publicznym podczas ujawniania poufnych informacji posiadanych przez przedsiębiorstwa i organy publiczne wskazano, że sygnaliści nie powinni być przedmiotem postępowania karnego, cywilnego, sankcji administracyjnych lub dyscyplinarnych z tytułu dokonanych zgłoszeń (pkt 48 Rezolucji), oraz że w przypadku procesu często są oni stroną słabszą.

 

W ocenie CMWP SDP utrzymanie wyroku skazującego dla Pana Sławomira Matusza narusza fundamentalną dla ustroju demokratycznego zasadę wolności słowa, ponieważ poza wyjątkowo dotkliwą kwotą grzywny jaką ma on zapłacić oraz w związku z tym, że nie stać go na to, będzie musiał odbyć karę pozbawienia wolności. Wyrok ten zawiera element dodatkowy, tzn. spowoduje zniechęcanie dziennikarzy, w tym dziennikarzy obywatelskich, do zajmowania się istotnymi, wymagającymi wyjaśnienia sprawami, co w oczywisty sposób niszczy zasadę wolnego słowa i prowadzi do ograniczenia swobód obywatelskich. Sprawa ta także po raz kolejny przypomina o szkodliwości pozostawiania w polskim systemie prawnym art. 212 k.k. oraz o szkodliwości stosowania represji karnych w sprawach dotyczących wolności słowa i wyrażania opinii.

 

To właśnie w tej sprawie toczy się w Kancelarii Prezydenta RP procedura ułaskawienia (BOŁ.511.89.21).

 

W kolejnej sprawie (IX K 236/19) p. Matusz wypowiadał się krytycznie na temat wieloletniej dyrektor instytucji kultury w Sosnowcu, p. Jolanty Skorus. Wpisy zamieścił na Facebooku. Jak pisze w mailu do CMWP SDP: W czasie jedynej rozprawy, w której brałem udział 4 lutego 2020 r., doradca prezydenta Sosnowca ds. kultury kłamał, że wysyłałem na jego służbowy adres ‘po 40 maili dziennie’, w których miałem pisać w obraźliwy sposób – pisałem rzekomo o życiu erotycznym p. Skorus. Zażądałem okazania tych maili, ale sędzina odrzuciła moje żądanie. Złożyłem więc na piśmie zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Była to jedyna rozprawa, w której brałem udział. Następną odwołano telefonicznie z powodu pandemii. Więcej żadnych wezwań nie dostałem. Wyrok w tej sprawie zapadł pod nieobecność p. Matusza. O wyroku p. Matusz dowiedział się niejako przy okazji, bowiem sentencji wyroku w formie pisemnej do tej pory nie otrzymał. Sąd skazał p. Matusza na rok ograniczenia wolności i pracę przymusową oraz 5000 złotych kary.

 

Ani w pierwszym, ani w drugim procesie p. Matusz nie otrzymał żądania sprostowania, czy też żądania przeprosin.

 

CMWP SDP pragnie podkreślić, że zarówno na gruncie prawa krajowego, jak i międzynarodowego, wolność słowa i prasy stanowią podstawowe swobody i wartości, do których ochrony obowiązane są wszystkie organy państwowe. Opisane praktyki sądowe budzą sprzeciw, nie sposób bowiem przyjąć, by miały się przyczynić do wzmocnienia demokracji czy respektowania zasady wolności słowa . Mając powyższe na uwadze, CMWP SDP apeluje o  ułaskawienie Pana Sławomira Matusza i o apeluje  do Sądu o powstrzymanie wykonywania kary więzienia dla niego

 

dr Jolanta Hajdasz , dyr. CMWP SDP

Michał Jaszewski, doradca prawny SDP

 

CMWP SDP o wstrzymaniu zakupu Polska Press przez PKN Orlen przez Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów

W związku z wydaniem w dniu 8 kwietnia 2021 roku przez Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w Warszawie  postanowienia, na mocy którego wstrzymano wykonanie decyzji Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z dnia 5 lutego b.r. do czasu rozpoznania odwołania na w/w decyzję prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz toczącym się postępowaniem sądowym zainicjowanym zaskarżeniem przedmiotowej decyzji, Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP przesłało do Sądu (5 maja b.r.)  swoją opinię w tej sprawie działając w charakterze amicus curiae (przyjaciela sądu). CMWP SDP  objęło tę sprawę monitoringiem pod kątem przestrzegania praw człowieka i obywatela, w szczególności w zakresie wolności słowa oraz swobody mediów.

 

Poniżej prezentujemy  zasadniczą część  stanowiska CMWP SDP:

 

W ocenie CMWP SDP postanowienie o wstrzymaniu wykonania decyzji Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wydającej zgodę na przejęcie przez PKN Orlen spółek należących do Polska Press, jest niezwykle szkodliwe dla ładu medialnego w Polsce. Wydanie takiego postanowienia jest również wyrazem bardzo niepokojącego sygnału wobec inwestorów, którzy chcą tego typu transakcje przeprowadzić w Polsce. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta wydał bowiem prawomocną decyzję, że transakcja może być przeprowadzona. Transakcja dochodzi do skutku i nagle sąd wydaje inną decyzję – wstrzymuje wykonanie owej decyzji, wbrew literalnemu brzmieniu art. 97 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów, który nakazuje przedsiębiorcom, którzy chcą dokonać koncentracji, powstrzymanie się od dokonania koncentracji, lecz jedynie do czasu wydania decyzji przez Prezesa UOKiK. Na przedsiębiorcach, którzy mają zamiar dokonania koncentracji, spoczywa obowiązek wstrzymania się z jej dokonaniem do czasu zakończenia postępowania w tej sprawie. Obowiązek ten ustaje wraz z wydaniem decyzji wyrażającej zgodę na dokonanie koncentracji. W tym kontekście postanowienie z dnia 8 kwietnia 2021 roku może spowodować tzw. efekt mrożący, skutecznie odstraszając inwestorów od prowadzenia inwestycji na rynku polskich mediów. Postanowienie o wstrzymaniu wykonania zaskarżonej decyzji nie da się pogodzić ze społeczną funkcją wolnych mediów, które są obserwatorem życia publicznego i mają stać na straży państwa prawa (art. 2 Konstytucji RP).

 

Należy także zwrócić uwagę, że Sąd, wydając postanowienie z dnia 8 kwietnia 2021 roku, nie odniósł się do merytorycznych zagadnień w zakresie tego, czy decyzja została wydana zgodnie z ustawą o ochronie konkurencji i konsumentów i w oparciu o przewidziane prawem kryteria. Sąd stwierdził, że wstrzymanie wykonania decyzji jest niezbędne z uwagi na to, że wykonanie zaskarżonej decyzji może wywołać niemożliwe do odwrócenia negatywne skutki dla konkurencji, które mogą powstać w czasie trwania postępowania sądowego. Sąd nie precyzje jednak co miał na myśli czyniąc takie stwierdzenie, nie podaje jakie negatywne skutki rynkowe mogą wyniknąć z koncentracji dokonanej przed ostatecznym rozstrzygnięciem sprawy. Sąd uzasadniając postanowienie z dnia 8 kwietnia 2021 roku ogranicza się do ogólnych stwierdzeń, nie wskazując na żadne konkretne okoliczności które mogłyby uzasadniać wstrzymanie wykonania decyzji prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Sąd wydając postanowienie o wstrzymaniu wykonania decyzji Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów pomija z kolei milczeniem, skutki, jakie mogą wyniknąć z wydania owego postanowienia, nie tylko z punktu widzenia stron postępowania sądowego, lecz także z punktu widzenia transakcji na krajowym i zagranicznym rynku medialnym. W ocenie CMWP SDP Sąd nie podjął się oceny merytorycznych przesłanek wstrzymania wykonania zaskarżonej decyzji, w tym braku potencjalnych skutków dla konkurencji. Podobnie nie zweryfikowano, czy wydanie postanowienia w trybie art. 479 (30) par. 1 kpc, jest uzasadnione podnoszonymi przez Rzecznika Praw Obywatelskich argumentami. Zresztą z uzasadnienia postanowienia z dnia 8 kwietnia 2021 roku nie wynika, jakie argumenty Rzecznik Praw Obywatelskich przedstawił na poparcie swego wniosku z dnia 8 marca 2021 roku w przedmiocie wstrzymania wykonania decyzji Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

 

Kolejną okolicznością wymagającą podkreślenia jest to, dlaczego sąd, wiedząc, że jest postępowanie w Trybunale Konstytucyjnym w sprawie dalszego sprawowania urzędu przez Rzecznika Praw Obywatelskich, wydał na wniosek rzecznika orzeczenie i nie zawiesił postępowania, nie wstrzymał się z tą decyzją? Sąd na podstawie bliżej nieokreślonych przesłanek stwierdził, że Adam Bodnar jako Rzecznik Praw Obywatelskich posiadał legitymację do skierowania owego wniosku. Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepis ustawy o RPO, który pozwala pełnić obowiązki Rzecznikowi Praw Obywatelskich po upływie kadencji do czasu objęcia stanowiska przez następcę jest niezgodny z konstytucją. Trybunał wydał swoje orzeczenie 15 kwietnia 2021 roku, ale jednocześnie zdecydował, że wejdzie ono w życie po trzech miesiącach od opublikowania w Dzienniku Ustaw. Nadmienić należy, że zgodnie z art. 209 ust. 1 Konstytucji RP kadencja Rzecznika Praw Obywatelskich wynosi 5 lat. Kadencja Adama Bodnara jako Rzecznika Praw Obywatelskich zakończyła się zatem 9 września 2020 roku.

 

CMWP SDP   przypomina, iż Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich wielokrotnie wskazywało niebezpieczeństwa związane z nadmierną obecnością kapitału zagranicznego na polskim rynku medialnym, w tym praktycznie monopolistyczną wydawnictwa Verlagsgruppe Passau. W stanowisku przyjętym już podczas Nadzwyczajnego Zjazdu Delegatów SDP w kwietniu 2015 r. dziennikarze stwierdzili, iż media regionalne po 26 latach od czasu transformacji ustrojowej znalazły się w bardzo trudnej, a pod niektórymi względami wręcz katastrofalnej sytuacji. Świadczyła o tym systematycznie malejąca liczba tytułów, zmniejszająca się liczba ich odbiorców oraz coraz bardziej marginalne znaczenie tych mediów w publicznym życiu polskich regionów i województw. SDP zaapelowało wówczas o przywrócenie mediom regionalnym ich właściwej pozycji w lokalnych społecznościach, przeciwdziałanie monopolizacji mediów regionalnych oraz o wspieranie podmiotów polskich działających na rynku mediów regionalnych i lokalnych. W ocenie SDP zakup firmy Polska Press przez PKN Orlen jest szansą na poprawę tej sytuacji. Stanowisko to Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich podtrzymało w uchwale Zarządu Głównego SDP z 9. grudnia 2020 r.

 

W ocenie CMWP SDP niezrozumiała i nieuzasadniona jest ingerencja sądu w działania niezależnych podmiotów gospodarczych jakimi są uczestnicy przedmiotowej transakcji. Niemiecki właściciel, posiadający prawo do większości polskich gazet regionalnych i związanych z nimi portali internetowych wyraża chęć sprzedać ich w sytuacji, gdy żadna inna firma poza PKN Orlenem nie jest zainteresowana taką transakcją.  Sąd rozpoznając odwołanie Rzecznika Praw Obywatelskich winien mieć na uwadze powyższe oraz działać w interesie krajowego rynku medialnego, którego kondycja jest obecnie już i tak bardzo słaba. Z pewnością nowy właściciel, jakim jest PKN Orlen, to dla tych tytułów prasowych szansa na poprawę sytuacji. Postanowienie z dnia 8 kwietnia 2021 roku i strategia rozumowania Sądu zaprezentowana w uzasadnieniu tego postanowienia uzasadnia przypuszczenia, że przedmiotowe postępowanie sądowe oraz jego kierunek z pewnością nie stwarzają dogodnych warunków dla rozwoju polskiej prasy, a wręcz przeciwnie.

 

Zasadnicza decyzja, która ostatecznie przesądziła o monopolizacji rynku prasy regionalnej miała miejsce w listopadzie 2013 roku. To wówczas Grupa Polskapresse, poprzednik obecnej spółki Polska Press, sfinalizowała zakup Mediów Regionalnych od brytyjskiego funduszu Mecom. Stało się to możliwe dzięki trudnej do akceptacji zgodzie ówczesnego Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Wówczas nie pomogły protesty środowiska dziennikarskiego ani wskazywanie na zagrożenia związane z tą umową. Uznano że to zwyczajna transakcja biznesowa, a żaden podmiot nie może ingerować w działania wolnego rynku. Niemieckie wydawnictwo dokończyło więc wówczas ,,prasowy rozbiór Polski”, jak nazwali to działania medioznawcy (Załubski Jan, Media bez tajemnic, Poznań 2002).  Teraz, gdy polski podmiot chce odkupić niechciane przez nikogo innego gazety i portale, realizację tej transakcji utrudnia polski sąd, wydając postanowienie o wstrzymaniu wykonania decyzji Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

 

Z uwagi na powyższe, Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich objęło niniejszą sprawę monitoringiem, ponieważ w naszej ocenie decyzja sądu konsumenckiego narusza polski ład medialny, który oparty jest na zasadzie wolnej prasy, co oznacza że rynek prasy drukowanej w Polsce, tak jak i w innych państwach europejskich, rozwija się w absolutnie swobodny sposób, bez ingerencji instytucji państwowych. Przez lata tą zasadą wolnego i nieskrepowanego rynku mediów drukowanych tłumaczono brak jakiejkolwiek reakcji publicznych podmiotów na przejmowanie polskiego rynku prasy drukowanej przez podmioty zagraniczne.

 

CMWP SDP stoi na stanowisku, że odwołanie Rzecznika Praw Obywatelskich od decyzji Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów pozbawione jest jakichkolwiek argumentów skutkujących możliwością jego uwzględnienia. Nadto interesy polskiego rynku medialnego oraz lokalnych i regionalnych gazet wskazują na konieczność możliwie najszybszego ukończenia postępowania sądowego. 

 

Pod stanowiskiem podpisali się:

 

dr Jolanta Hajdasz, dyr. CMWP SDP

mec. Daniela Tarasiewicz 

mec. Artur Wdowczyk 

 

Obserwator CMWP SDP nie wpuszczony na rozprawę Watchdog Polska przeciw Fundacji Lux Veritatis

29 kwietnia b.r. odbyła się pierwsza rozprawa  w procesie z z subsydiarnego aktu oskarżenia Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska przeciw Zarządowi toruńskiej Fundacji Lux Veritatis czyli  o.Tadeuszowi Rydzykowi,  o. Janowi Królowi i Lidii Kochanowicz – Mańk. Fundacja jest nadawcą TV Trwam.  Na rozprawę nie została wpuszczona obserwator CMWP SDP, red. Ewa Urbańska. 

 

Centrum Monitoringu Wolności Prasy  SDP   wysłało  do Sądu Rejonowego w Warszawie zawiadomienie  o objęciu tej sprawy swoim monitoringiem 14 kwietnia b.r.  pocztą tradycyjną oraz elektroniczną.  Dzień później CMWP SDP otrzymało mailem  potwierdzenie odbioru tego zawiadomienia. Mimo to red. Ewa Urbańska nie mogła wejść 29 kwietnia b.r. na teren Sądu, ani nie mogła uczestniczyć w rozprawie. CMWP SDP zwróci się do Sądu o wyjaśnienie tej sytuacji oraz domagać się będzie zgody na udział przedstawiciela CMWP SDP w  rozprawach.

 

Organizacja Watchdog Polska domaga się informacji o 9-letnim okresie działalności  Fundacji Lux Veritatis tj. od 2008 roku do 2016  r.  w szczególności tego, jakie środki publiczne otrzymała fundacja dla realizacji swoich celów statutowych, oraz szczegółowej  informacji o wydatkowaniu tych środków  z podaniem danych dotyczących zarówno osób fizycznych, jak i umów z przedsiębiorstwami  i umów cywilno-prawnych. Fundacja Lux Veritatis twierdzi, iż  po otrzymaniu  wniosku o w/w informacje z dnia 3 listopada 2016 wykonała swój obowiązek i przekazała informacje organizacji Watchdog Polska, co potwierdził wojewódzki sąd administracyjny oraz prokuratura, która później trzykrotnie umarzała w tym zakresie postępowanie.  Mimo to Watchdog Polska złożyła oskarżenie  przeciwko członkom zarządu fundacji Lux Veritatis , że nie dopełnili swoich obowiązków  i nie udzielili informacji tej organizacji. Sprawa toczy się w Wydziale Karnym Sądu Rejonowego Warszawa -Wola.

 

W ocenie CMWP SDP w tej sprawie zachodzi zagrożenie naruszenia praw obywatelskich o. Tadeusza Rydzyka, o. Jana Króla i dyr. Lidii Kochanowicz – Mańk.  W związku z powyższym CMWP podjęło  monitoring sprawy  w celu obrony wolności słowa zgodnie z art. 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i innymi przepisami prawa, co jest uzasadnione celami realizowanymi przez Centrum oraz potrzebą ochrony istotnych dóbr chronionych prawem, w tym konstytucyjnych praw i wolności.

 

CMWP.o.LuxVeritatis.ca.Watchdog.Zawiadomienie.14.04.21 (1)

 

CMWP.obs.E.Urbańska.LuxVeritatis.29.04.2021

 

CMWP SDP na konferencji prasowej kandydata na Rzecznika Praw Obywatelskich

29 kwietnia br. Jolanta Hajdasz, dyr. CMWP SDP   uczestniczyła w konferencji prasowej posła Bartłomieja Wróblewskiego, kandydata do objęcia funkcji Rzecznika Praw Obywatelskich ,  gdyż poseł zadeklarował, iż  wolność słowa i związane z nią działania będą przedmiotem jego szczególnej troski, gdyby udało mu się uzyskać akceptację Senatu, po tym jak  15 kwietnia b.r. został wybrany na funkcję  Rzecznika Praw Obywatelskich przez Sejm RP. 

 

Żadne środki prawne nie mogą kneblować wolności słowa i debaty publicznej – mówił wybrany przez Sejm na RPO poseł PiS Bartłomiej Wróblewski. Zadeklarował  ograniczenie art. 212 Kk dot. zniesławienia.  Jak relacjonuje  Polska Agencja Prasowa , poseł Bartłomiej Wróblewski podkreślał, że jako rzecznik będzie bronił klasycznych wolności liberalnych, bo dzięki nim możemy żyć w wolnym i zasobnym społeczeństwie, a  jego szczególna uwaga będzie poświęcona konstytucyjnym wolnościom, w tym własności, wolności działalności gospodarczej,  wolności wykonywania zawodu, wolności słowa, zgromadzeń i zrzeszania się, nietykalności osobistej, prawu do prywatności, ochroni czci i dobrego imienia, a także nietykalności mieszkania – zadeklarował.

 

Moje przekonanie dotyczące konieczności obrony wolności słowa jest bardzo szczere. Widzę zagrożenia płynące dla wolności słowa z różnych stron” – przekonywał wybrany przez Sejm na Rzecznika Praw Obywatelskich  poseł.

 

Jolanta Hajdasz powiedziała, iż przyjmuje z nadzieją i zadowoleniem deklarację posła B. Wróblewskiego, gdyż CMWP SDP diagnozuje obecnie wiele problemów związanych  z zagrożeniem realizacji zasady wolności słowa , które  nie zawsze są przedmiotem troski innych podmiotów i organizacji pozarządowych i cieszy się , iż wśród organizacji pozarządowych, z którymi p. Bartłomiej Wróblewski chciałaby ściśle współpracować  jest CMWP SDP. Ciągle mamy do czynienia w naszym systemie prasowym z penalizacją zniesławienia  i ogromnym wzrostem liczby spraw kierowanych do sądu przeciwko dziennikarzom z paragrafu 212 kk, liczba spraw kierowanych do sądów przeciwko dziennikarzom z tego paragrafu w ostatnich pięciu latach wzrosła blisko trzykrotnie. Jest nad czym pracować i przy czym współpracować – dodała.

 

Bartłomiej Wróblewski pytany, czy będzie apelował o wykreślenie art. 212 z Kodeksu karnego, odpowiedział: Na pewno ta sprawa zostanie przeze mnie podjęta-  i dodał – na pewno będę chciał mocnego ograniczenia, jeśli nie wykreślenia art. 212. 

 

W czasie konferencji prasowej poparcia Bartłomiejowi Wróblewskiemu udzielił  także przedsiębiorca  Roman Kluska, którego oświadczenie zostało wyemitowane w trakcie konferencji z nagrania na tablecie  oraz  prezydent Wielkopolskiego Związku Pracodawców Lewiatan Jacek Silski.

 

 

CMWP SDP w sprawie programu „Warto rozmawiać”

CMWP SDP apeluje do kierownictwa  TVP S.A. o emisję programu „Warto rozmawiać” z 19 kwietnia br.  autorstwa redaktorów Jana Pospieszalskiego i Pawła Nowackiego i przywrócenie dotychczasowego stałego miejsca tego programu w ramówkach Telewizji  Polskiej.

 

19 kwietnia br.  o godz. 20.35 miał być wyemitowany na żywo w TVP3 kolejny odcinek programu „Warto rozmawiać”.  Jak poinformował w mediach społecznościowych prowadzący program red. Jan Pospieszalski „Przed wejściem do studia poinformowano nas, że program jest nagrywany i zostanie wyemitowany później Tyle dowiedziałem się od dyrekcji anteny Kiedy? Nie wiem. Nagrany program z udziałem ministra P. Czarnka dot konsekwencji nauczania zdalnego dla dzieci, nauczycieli, rodzin (pisownia oryginalna).  Wg informacji CMWP SDP program „Warto rozmawiać” został nagrany i nie podano terminu jego emisji. Jak informują media, TVP oświadczyła, że prowadzi rozmowy z producentem w sprawie utrzymania cyklu w ramówce.

 

20 kwietnia br. Komisja Etyki Telewizji Polskiej stwierdziła, że wyemitowany 12.04.21 r. odcinek „Warto rozmawiać” o walce rządu z pandemią naruszył zasady etyki dziennikarskiej obowiązujące w TVP. Skargę na program złożyła Joanna Lichocka, posłanka PiS, członek Rady Mediów Narodowych. Redakcja programu “Warto Rozmawiać” oświadczyła w mediach społecznościowych, że nie przyjmuje do wiadomości orzeczenia Komisji Etyki TVP z 19.04.2021, ponieważ w ich ocenie orzeczenie to wydane zostało z pominięciem procedur, które zakładają wysłuchanie wszystkich stron prowadzonego postępowania. Prowadzący i producent programu nigdy nie zostali wezwani przed Komisję, by złożyć wyjaśnienia w sprawie programu z 12.04.2021.

 

Redaktor Jan Pospieszalski i wydawca programu red. Paweł Nowacki, autorzy programu „Warto rozmawiać” to cenieni i powszechnie znani w Polsce dziennikarze, z niekwestionowanym dorobkiem zawodowym, cieszący się od wielu lat wiarygodnością i zaufaniem widzów. W przeszłości wielokrotnie wykazywali się odwagą cywilną w poruszaniu trudnych i kontrowersyjnych tematów, realizując misję telewizji publicznej.  W ocenie CMWP SDP  zawieszenie programu „Warto rozmawiać” byłoby  dla w/w twórców niezasłużoną i wyjątkowo dokuczliwą represją, która  zagrażałaby realizacji zasady wolności słowa w demokratycznym państwie i obniżałaby jakość debaty publicznej w Polsce.

 

dr Jolanta Hajdasz

dyrektor CMWP SDP

 

Warszawa, 21.04.2021 r.

Zapowiedź premiery filmu „Stan zagrożenia” red. Ewy Stankiewicz w TVP 1. Apelowało o to CMWP SDP

W niedzielę 18 kwietnia o godz. 21:15 TVP 1  wyemituje film dokumentalny red. Ewy Stankiewicz „Stan zagrożenia” poświęcony katastrofie smoleńskiej. Film zostanie wyemitowany również w TVP Polonia (dzień później, 19 kwietnia o godzinie 22:35. Powtórka o godzinie 4:45). Jak  poinformowała red. Ewa Stankiewicz, film nie będzie dostępny w internecie.

 

Film zdobył nagrody na 21 festiwalach w świecie- mówi red. Ewa Stankiewicz.

 

https://niezalezna.pl/390950-dokument-o-smolensku

 

„Stan Zagrożenia” ujawnia nieznane dotąd kulisy tego, co stało się 10 kwietnia 2010 roku w Smoleńsku. Wyróżniano go w kategorii “pełnometrażowy film dokumentalny”, ale na festiwalu Gold Movie Awards przyznano mu też nagrodę w kategorii „najlepszy producent”.

 

– Jestem sama tym zaskoczona [liczbą nagród] i bardzo się cieszę. To znaczy, że film jest zrozumiały dla społeczności międzynarodowej, pomimo, że mówi o tym, co się zdarzyło w Polsce, o bardzo zakłamanej kwestii, która polegała bardzo dużej dezinformacji. Okazuje się, że opowiedzenie o tym, jak zginął polski prezydent na terenie Rosji jest, po pierwsze, interesujące za granicą, a po drugie – widać, że jest to opowiedziane w sposób zrozumiały – mówiła Ewa Stankiewicz w rozmowie z portalem Niezalezna.pl.

 

CMWP SDP  dwukrotnie apelowało publicznie o emisję filmu w telewizji publicznej  (21 stycznia b.r. oraz 10 kwietnia b.r.) oraz wystąpiło w tej sprawie pisemnie do Prezesa TVP S.A. (14 kwietnia 21 r.)

 

Foto: wnet.fm

 

Apele CMWP SDP w sprawie emisji filmu red. Ewy Stankiewicz: TUTAJTUTAJ.

 

Gmina Rędziny kontra dziennikarz. Kolejna sprawa z 212 kk objęta monitoringiem CMWP SDP

13 kwietnia 2021 r. w Sądzie Rejonowym w XVI Wydziale Karnym  w Częstochowie  odbyła się  druga rozprawa przeciwko redaktorowi Pawłowi Gąsiorskiemu z oskarżenia Gminy Rędziny (sygn. akt  XVI K 1266/20). Rozprawę prowadził SSR Marek Garlik. Red. Paweł Gąsiorski został oskarżony z art. 212 kk za opublikowanie dwóch artykułów na swoim portalu gminaredziny.pl na temat wydatków i dochodów dotyczących  odbioru, gospodarowania i transportu śmieci.  Według aktu oskarżenia gmina została zniesławiona m.in. sformułowaniem “gmina nieźle zarabia na Waszych odpadach”. Wg wójta Rędzin są to nieprawdziwe informacje, a twierdzenie, że m.in. “mieszkańcy za dużo płacą za śmieci”  spowodowało utratę zaufania do gminy Rędziny przez mieszkańców. Gmina nie zwróciła się do portalu o sprostowanie treści artykułu ani w części, ani w całości.  

 

Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich objęło tę sprawę monitoringiem pod kątem przestrzegania praw człowieka i obywatela, szczególnie w zakresie wolności słowa i prasy. Obserwatorami sprawy byli red. Halina Żwirska  z CMWP SDP oraz Zbigniew Wieczorek z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

 

Na rozprawę stawili się: oskarżony red. Paweł Gąsiorski oraz wójt gminy Rędziny Paweł Militowski wraz z pełnomocnikami.

 

Rozprawa toczy się w trybie niejawnym. CMWP SDP wystąpi do sądu o przywrócenie jawności tej sprawy ze  względu na precedensowy jej charakter, bo wg oskarżenia dziennikarz  naruszył dobra osobiste całej gminy,  a do tej pory ta kategoria odnosiła się jedynie do konkretnych osób.

 

Termin następnej rozprawy: 15 czerwca, sala 13, godzina 9:00.

 

Tekst : red. Halina Żwirska

CMWP SDP obejmuje monitoringiem sprawę  przejęcia spółki Polska Press przez PKN Orlen

CMWP SDP informuje, iż  obejmuje monitoringiem sprawę  przejęcia spółki Polska Press przez PKN Orlen. 

 

8 kwietnia Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów  wydał postanowienie w związku ze złożonym wnioskiem Rzecznika Praw Obywatelskich o wstrzymanie wykonania decyzji Prezesa UOKiK wydającej zgodę na przejęcie przez PKN Orlen spółek należących do Polska Press, do czasu zbadania przez sąd odwołania Rzecznika Prawa Obywatelskich. Sąd uznał, że do czasu rozstrzygnięcia złożonego odwołania strony transakcji muszą wstrzymać się z wykonaniem zaskarżonej przez RPO decyzji.

 

W ocenie CMWP SDP  decyzja SOKiK  jest szkodliwa dla ładu medialnego w Polsce, gdyż spowoduje iż wejście w życie decyzji  UOKiK zostaje odłożone na czas nieoznaczony, a nawet stoi pod znakiem zapytania.

 

CMWP SDP   przypomina, iż Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich wielokrotnie wskazywało niebezpieczeństwa związane z nadmierną obecnością kapitału zagranicznego na polskim rynku medialnym, w tym praktycznie monopolistyczną wydawnictwa Verlagsgruppe Passau. W stanowisku przyjętym już podczas Nadzwyczajnego Zjazdu Delegatów SDP w kwietniu 2015 r. dziennikarze stwierdzili, iż media regionalne po 26 latach od czasu transformacji ustrojowej znalazły się w bardzo trudnej, a pod niektórymi względami wręcz katastrofalnej sytuacji. Świadczyła o tym systematycznie malejąca liczba tytułów, zmniejszająca się liczba ich odbiorców oraz coraz bardziej marginalne znaczenie tych mediów w publicznym życiu polskich regionów i województw. SDP zaapelowało wówczas o przywrócenie mediom regionalnym ich właściwej pozycji w lokalnych społecznościach, przeciwdziałanie monopolizacji mediów regionalnych oraz o wspieranie podmiotów polskich działających na rynku mediów regionalnych i lokalnych. W ocenie  SDP zakup firmy Polska Press przez PKN Orlen jest szansą na poprawę tej sytuacji.

 

Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP istnieje od 1996 r. i stanowi komórkę organizacyjną Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, powołaną w celu obrony wolności słowa zgodnie z art. 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.  W związku z powyższym w zakresie realizowanych zadań CMWP m. in. monitoruje przestrzeganie praw człowieka i obywatela w tym zakresie, jak również w uzasadnionych przypadkach podejmuje interwencje prawne oraz przedstawia opinie w charakterze amicus curiae.

 

CMWP podjęło  monitoring sprawy zgodnie z przepisami prawa oraz wskazanymi wyżej kryteriami, co jest uzasadnione celami realizowanymi przez Centrum oraz potrzebą ochrony istotnych dóbr chronionych prawem, w tym konstytucyjnych praw i wolności.

 

dr Jolanta Hajdasz, dyr. CMWP SDP

 

Warszawa, 13 kwietnia 2021 r.

 

O sprawie wstrzymania przez sąd przejęcia przez PKN Orlen spółki Polska Press pisaliśmy na naszym portalu TUTAJ i  TUTAJ.

 

CMWP SDP obejmuje monitoringiem proces przeciwko fundacji Lux Veritatis, nadawcy TV Trwam

CMWP SDP obejmuje monitoringiem sprawę z subsydiarnego aktu oskarżenia Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska przeciw Zarządowi toruńskiej Fundacji Lux Veritatis czyli  o.Tadeuszowi Rydzykowi,  o. Janowi Królowi i Lidii Kochanowicz-Mańk pod kątem przestrzegania praw człowieka i obywatela w zakresie wolności słowa i prasy. Fundacja jest nadawcą TV Trwam.

 

Organizacja Watchdog Polska domaga się informacji o 9-letnim okresie działalności  Fundacji Lux Veritatis tj. od 2008 roku do 2016  r.  w
szczególności tego, jakie środki publiczne otrzymała fundacja dla realizacji swoich celów statutowych, oraz szczegółowej  informacji o wydatkowaniu tych środków  z podaniem danych dotyczących zarówno osób fizycznych, jak i umów z przedsiębiorstwami  i umów cywilno-prawnych. Fundacja Lux Veritatis twierdzi, iż  po otrzymaniu  wniosku o w/w informacje z dnia 3 listopada 2016 wykonała swój obowiązek i przekazała informacje organizacji Watchdog Polska, co potwierdził wojewódzki sąd administracyjny oraz prokuratura, która później trzykrotnie umarzała w tym zakresie postępowanie.  Mimo to Watchdog Polska złożyła oskarżenie  przeciwko członkom zarządu fundacji Lux Veritatis , że nie dopełnili swoich obowiązków  i nie udzielili informacji tej organizacji. Sprawa toczy się w Wydziale Karnym Sądu Rejonowego Warszawa -Wola.

 

Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP istnieje od 1996 r. i stanowi komórkę organizacyjną Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, powołaną w celu obrony wolności słowa zgodnie z art. 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.  W związku z powyższym w zakresie realizowanych zadań CMWP m. in. monitoruje przestrzeganie praw człowieka i obywatela w tym zakresie, jak również w uzasadnionych przypadkach podejmuje interwencje prawne oraz przedstawia opinie w charakterze amicus curiae.

 

Według oceny CMWP, w niniejszej sprawie zachodzi zagrożenie naruszenia  praw obywatelskich  o. Tadeusza Rydzyka, o. Jana Króla i Lidii Kochanowicz-Mańk.   W związku z powyższym CMWP podjęło  monitoring sprawy zgodnie z przepisami prawa oraz wskazanymi wyżej kryteriami, co jest uzasadnione celami realizowanymi przez Centrum oraz potrzebą ochrony istotnych dóbr chronionych prawem, w tym konstytucyjnych praw i wolności.

 

dr Jolanta Hajdasz, dyr. CMWP SDP

TVN zapowiada rezygnację z umów śmieciowych. CMWP SDP apelowało w tej sprawie 3 marca br.

CMWP SDP z nadzieją i satysfakcją przyjmuje deklarację Telewizji TVN  o likwidacji umów śmieciowych  w stacji do końca czerwca br. Deklaracja taka została złożona na łamach portalu Wirtualnemedia.pl  26 marca br. Portal poinformował, że TVN Grupa Discovery  oświadczyła, iż  kilkuset pracowników TVN24 otrzyma umowy o pracę. W ich obronie apelowało CMWP SDP.  

 

3 marca br. CMWP SDP wystosowało publiczny apel o wyjaśnienie zarzutów pracowników i byłych pracowników telewizji TVN na temat łamania praw pracowniczych oraz niewłaściwych metod zarządzania stacją skutkujących m.in. działaniami o charakterze cenzury prewencyjnej.   W opublikowanym stanowisku CMWP SDP podkreśliło, iż ze względu na pozycję telewizji TVN na polskim rynku medialnym oraz związane z nią oddziaływanie na społeczeństwo, zarzuty te powinny stać się przedmiotem kontroli odpowiednich organów państwa nadzorujących media elektroniczne oraz instytucji zajmujących się przestrzeganiem w Polsce prawa pracy.

 

26 marca br. portal Wirtulanemedia.pl poinformował, iż podczas spotkań z poszczególnymi zespołami TVN24 na platformie komunikacyjnej Zoom (nie podano daty tych spotkań) TVN Grupa Discovery  przekazała pracownikom wiadomość, że ich dotychczasowe umowy (w dużej części umowy o dzieło, zlecenia lub B2B z osobami prowadzącymi jednoosobowe działalności gospodarcze) zostaną zmienione na umowy o pracę. Większość tych osób ma od kwietnia indywidualnie renegocjować warunki zatrudnienia ze swoimi szefami. Proces zmian warunków zatrudnienia w Grupie ma potrwać od kwietnia do końca czerwca.

 

Portal Wirtulanemedia.pl  cytuje  biuro prasowe spółki :  Jak większość firm medialnych część zadań realizujemy przy pomocy zasobów zewnętrznych. To się nie zmieni, gdyż jest uzasadnione charakterem i specyfiką produkcji telewizyjnej oraz potrzebne w naszym biznesie i w branży, którą reprezentujemy – czytamy w odpowiedzi. – Jednocześnie dążymy do stworzenia wszystkim osobom w naszej firmie najlepszych warunków do rozwoju i współpracy. Dlatego od momentu połączenia sił Discovery i TVN konsekwentnie weryfikujemy podstawy pracy i współpracy stosowane w naszej firmie. W rezultacie, w ciągu ostatnich kilku lat umowy o pracę otrzymało około 400 osób – stwierdza spółka. Zaznacza, że w tym roku, “kontynuuje ten proces”. – Oznacza to, że planujemy zaoferować umowy o pracę kilkuset osobom. O tym, komu je zaproponujemy zdecyduje stale prowadzona analiza sposobu pracy poszczególnych zespołów i osób oraz przyszłe potrzeby biznesowe firmy – dowiedział się portal Wirtualnemedia.pl.

 

CMWP SDP zaapelowało o wyjaśnienie zarzutów pracowników i byłych pracowników telewizji TVN na temat łamania praw pracowniczych oraz niewłaściwych metod zarządzania stacją skutkujących m.in. działaniami o charakterze cenzury prewencyjnej  już 3 marca b.r. , po tym jak w mediach społecznościowych opublikował wpisy na ten  temat były operator stacji Kamil Rożalski  oraz grupa anonimowych pracowników TVN , która rozesłała do ponad 140 podmiotów list otwarty na ten temat.  W publicznym stanowisku CMWP SDP oświadczyło, iż względu na pozycję telewizji TVN na polskim rynku medialnym oraz związane z nią oddziaływanie na społeczeństwo zarzuty te powinny stać się przedmiotem kontroli odpowiednich organów państwa nadzorujących media elektroniczne oraz instytucji zajmujących się przestrzeganiem w Polsce prawa pracy.  

 

Więcej na ten temat TUTAJ.

 

Stanowisko CMWP SDP z 3 marca 2021 TUTAJ.

 

Fot. Wikipedia