„Teleexpress” najchętniej oglądanym serwisem informacyjnym w grudniu

„Teleexpress” w TVP1 i TVP Info był liderem oglądalności wśród programów informacyjnych w grudniu.

 

Serwis ten oglądało średnio 3,16 mln widzów, o 3,17 proc. więcej niż w analogicznym miesiącu 2019 roku – wynika z danych Nielsen Audience Measurement.

 

Na drugim miejscu zalazły się „Fakty” TVN i TVN BiS, których widownia zwiększyła się  o 4,21 proc. i wyniosła 3,09 mln osób. Podium uzupełniają „Wiadomości”. Oglądalność tego programu w TVP1 i TVP Info wzrosła o 0,69 proc. do 3,02 mln osób

 

Czwarte miejsce zajęły „Wydarzenia” Polsatu i Polsatu News z widownią na poziomie 2,05 mln osób, po spadku wynoszącym 8 proc. Piąta pozycja przypadła Panoramie TVP2 i TVP Info, która zanotowała spadek oglądalności o 2,94 proc. do 1,77 mln widzów.

 

opr. jka, źródło: wirtualnemedia.pl

 

 

 

 

Prezes UOKiK zakazuje przejęcia Eurozetu przez Agorę

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Tomasz Chróstny zakazał przejęcia spółki Eurozet przez Agorę. Uzasadnił, że w wyniku koncentracji powstałaby silna grupa radiowa, mogąca ograniczać konkurencję na rynku reklamy radiowej oraz rozpowszechniania programów radiowych. Transakcja mogła prowadzić do powstania duopolu i marginalizacji pozostałych grup i stacji radiowych – dwie wiodące grupy radiowe (Eurozet i RMF FM) posiadałyby łącznie ok. 70 proc. udział w rynku.

 

W komunikacie, który znalazł się na stronie UOKiK, przypomniano, że Agora stoi na czele grupy kapitałowej, która zajmuje się głównie działalnością prasową, wydawniczą i radiową (główne stacje to TOK FM, Radio Złote Przeboje, Radio Pogoda, Rock Radio), a także sprzedażą reklam. Eurozet m.in. produkuje i nadaje programy radiowe (główne stacje to Radio ZET, Meloradio, Antyradio, Radio Plus, Chili ZET), sprzedaje czas reklamowy, a także zarządza serwisami internetowymi. Działalność obu grup kapitałowych pokrywa się przede wszystkim w zakresie nadawania programów radiowych, sprzedaży czasu reklamowego oraz pośrednictwa w sprzedaży czasu reklamowego w radiu.

 

– Zakaz koncentracji jest wydawany w sytuacji, gdy połączenie przedsiębiorców spowoduje poważne, negatywne skutki dla rynku, a jednocześnie nie jest możliwe uzgodnienie warunków, które w sposób całkowity i satysfakcjonujący eliminowałyby powstałe w wyniku koncentracji zakłócenia konkurencji. Tak było w przypadku koncentracji spółek Agora i Eurozet. W wyniku koncentracji doszłoby do powstania silnej grupy radiowej i nieodwracalnych zaburzeń w funkcjonowaniu konkurencji na lokalnych i ogólnopolskim rynku reklamy radiowej oraz rozpowszechniania programów radiowychtłumaczy prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

 

Jak czytamy w komunikacie, prezes UOKiK oparł swoją ocenę na informacjach i danych zebranych w trakcie postepowania, w tym w szczególności pochodzących z badania rynku. Badaniem tym objęto konkurentów uczestników koncentracji prowadzących działalność w zakresie rozpowszechniania programów radiowych oraz reklamy radiowej, a także największych przedsiębiorców prowadzących działalność w zakresie pośrednictwa w zakupie reklamy. Stanowisko w sprawie przedstawiła również KRRiT. Zapewniono, że na podstawie zebranych informacji dokonano wieloaspektowej analizy rynku nadawania programów radiowych, reklamy radiowej (w układach horyzontalnym i wertykalnym, w wymiarze lokalnym i ogólnokrajowym) i powiązanych, a także innych rynków, na których działają uczestnicy koncentracji.

 

Wniosek o zgodę na koncentrację wpłynął do UOKiK w październiku 2019 r., Miesiąc później prezes UOKiK skierował sprawę do tzw. drugiego etapu, co oznaczało, że konieczne było przeprowadzenie dokładnego badania rynku. Rok później Tomasz Chróstny przedstawił swoje zastrzeżenia co do tej koncentracji. Jak tłumaczy UOKiK, po wnikliwej analizie rynku i możliwych konsekwencji przejęcia Eurozetu przez Agorę, prezes wydał decyzję zakazującą koncentracji.

 

opr. jka, źródło: UOKiK

 

 

Protest ZG SDP przeciwko apelowi Niemieckiego Stowarzyszenia Dziennikarzy o zajęcie się przez KE rynkiem prasy w Polsce

Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich stanowczo protestuje przeciwko ingerencji Deutsche Journalisten-Verband  (Niemieckiego Związku Dziennikarzy, DVJ) w wewnętrzne sprawy Polski  poprzez apel do Komisji Europejskiej „o przyjrzenie się rozwojowi rynku gazet  w Polsce w momencie, gdy na początku 2021 roku w Polsce ma obowiązywać mechanizm praworządności”. 

 

Pretekstem do tego apelu jest dla DVJ  ogłoszenie przez państwowy koncern naftowy PKN Orlen zamiaru zakupu 20 dzienników i 100 tygodników od niemieckiego  wydawcy  Polska Press.  W związku z tym przewodniczący DVJ opublikował 30.grudnia 2021 oświadczenie  (źródło: https://www.djv.de/suche/meldungen/news-eu-kommission-ist-gefordert), w którym stwierdził, iż z zadowoleniem przyjmuje zapowiedź komisarz UE ds. Praworządności Very Jourovej w Tagesspiegel o zastosowaniu mechanizmu praworządności wobec Polski ze względu na ingerencję w niezależność sądownictwa.  Nie można na tym poprzestać – powiedział przewodniczący DJV – podstawowe prawo do wolności prasy jest w wielkim niebezpieczeństwie także w naszym sąsiednim kraju. Komisja UE nie może stać bezczynnie, gdy narodowo-konserwatywna partia PiS stopniowo znosi niezależne dziennikarstwo.

 

Tymczasem w rzeczywistości nic  takiego nie ma miejsca, media  w Polsce funkcjonują na podstawie prawa stanowionego w demokratyczny sposób, a obowiązujące w polskim systemie prasowym przepisy respektują wszystkie zasady wolnych i niezależnych mediów.  Z nieznanych nam powodów Frank Uberall po raz kolejny używa DVJ do prowadzenia działalności politycznej, co jest zaprzeczeniem rzetelnego i etycznego dziennikarstwa i w oczywisty sposób stoi w sprzeczności z misją Niemieckiego Związku Dziennikarzy.

 

Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich wielokrotnie wskazywało niebezpieczeństwa związane z nadmierną obecnością kapitału zagranicznego na polskim rynku medialnym, w tym praktycznie z monopolistyczną pozycją na rynku prasy regionalnej niemieckiego wydawnictwa Polska Press, którego jedynym właścicielem jest niemieckie wydawnictwo  Verlagsgruppe Passau. Na to zjawisko zwróciliśmy uwagę już podczas Nadzwyczajnego Zjazdu Delegatów SDP w kwietniu 2015 r. Stwierdziliśmy wówczas, iż  media regionalne  po 26 latach od czasu transformacji ustrojowej znalazły się w bardzo trudnej, a pod niektórymi względami wręcz katastrofalnej sytuacji. Świadczyła o tym systematycznie malejąca liczba tytułów, zmniejszająca się liczba ich odbiorców oraz coraz bardziej marginalne znaczenie tych mediów w publicznym życiu polskich regionów i województw. SDP zaapelowało wówczas  o przywrócenie mediom regionalnym ich właściwej pozycji w lokalnych społecznościach, przeciwdziałanie monopolizacji mediów regionalnych oraz o wspieranie podmiotów polskich działających na rynku mediów regionalnych i lokalnych Dlatego obecnie SDP z nadzieją przyjmuje decyzje PKN Orlen o zakupie spółki Polska Press od medialnego koncernu Verlagsgruppe Passau. Widzimy w tym szansę na przełamanie dominacji  wydawnictw zagranicznych na rynku regionalnej prasy drukowanej i regionalnych portali w Polsce.

 

Wobec tego formułowanie tak radykalnych opinii przez przewodniczącego Franka Uberalla oraz DVJ i  ich  powielanie na forum międzynarodowym przez organizacje dziennikarskie i ich kierownictwo jest nadużyciem, którego celem nie jest obrona wolności słowa.

 

SDP  apeluje do organizacji i instytucji medialnych o stanowcze przeciwstawianie się rozpowszechnianiu takich nieprawdziwych opinii na temat sytuacji mediów w Polsce oraz rzetelne przedstawianie ich sytuacji zarówno na forum krajowym, jak i międzynarodowym.

 

Zarząd Główny SDP

 

Warszawa, 6 stycznia 2021 r.

 

SDP domaga się uwolnienia dziennikarzy białoruskich oraz zaprzestania represji

Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich domaga się zaprzestania represji wobec dziennikarzy i mediów białoruskich oraz natychmiastowego wypuszczenia na wolność:

Kaciaryny Andrejewej,

Kaciaryny Barysewicz,

Darii Czulcowej,

Julii Słuckiej,

Ałły Szarko,

Sierhieja Alszeuskiego,

Piotra Słuckiego,

Kseni Lutskina.

 

Władze białoruskie od lat pozwalały sobie na nieakceptowalne działania względem dziennikarzy i niezależnych mediów. W 2020 roku represje osiągnęły niespotykaną dotąd skalę: dziennikarze byli zatrzymywani 477 razy, spędzili w więzieniach ponad 1200 dni, a co najmniej 62 z nich doświadczyło przemocy fizycznej. Zamknięte zostały 4 gazety, a do 50 portali internetowych ograniczany był dostęp. Białoruskie sądy karały zarówno dziennikarzy, jak i niezależne media wysokimi karami pieniężnymi, które stanowiły łącznie równowartość prawie 100 tysięcy złotych.

 

Kaciaryna Andrejewa i Daria Czulcowa przebywają w więzieniu od 50 dni. Zostały zatrzymane 15 listopada podczas relacjonowania wydarzeń w Mińsku. Obie dziennikarki oskarżone zostały „o organizację i przygotowanie działań, które naruszają w znacznym stopniu porządek społeczny”. To oskarżenie z kodeksu karnego, grozi im kara do 3 lat więzienia.

 

22 grudnia zatrzymana została Julia Słucka – założycielka i prezes Press Clubu Belarus. Jest w więzieniu, podobnie jak czworo jej współpracowników. Wszyscy zostali oskarżeni z kodeksu karnego o „oszustwa podatkowe na dużą skalę” oraz powiązane przestępstwa.

 

Działania białoruskich władz są jawnym pogwałceniem zasady wolności słowa i wolności mediów.  Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich wyraża zdecydowany sprzeciw przeciwko represjom stosowanym wobec dziennikarzy i mediów białoruskich i deklaruje wszelkie możliwe wsparcie dla białoruskich kolegów.

 

Krzysztof Skowroński, prezes SDP

Jolanta Hajdasz, dyrektor CMWP SDP

 

 

Grafika: BAJ

Nowy numer „Bez wierszówki”

Ukazał się nowy numer magazynu społeczno-kulturalnego „Bez wierszówki” wydawanego przez Warmińsko-Mazurski Oddział SDP.

 

W grudniowej edycji pisma znajdziemy m.in. rozmowę Andrzeja Zb. Brzozowskiego z nowym prezesem Warmińsko-Mazurskiego Oddziału SDP Grzegorzem Radzickim, refleksje dotyczące tegorocznych rocznic autorstwa Wojciecha Ciesielskiego, powracający po kilku latach stały felieton ks. Jana Rosłana „Sztuka pisania – sztuka czytania”, kulturalno-satyryczną rozkładówkę czy artykuł Adama Sochy o repolonizacji mediów. Nie zabrakło oczywiście elementów świątecznych, o co zadbał m.in. Zbigniew Połoniewicz, pisząc o zwyczajach wigilijnych na Kresach.

 

Wersję cyfrową pisma można pobrać TUTAJ.

 

Źródło: Warmińsko-Mazurski Oddział SDP

 

 

 

Drożej zapłacimy za gazety

Z początkiem nowego roku wzrosły ceny niektórych dzienników. Podrożały m.in. „Przegląd Sportowy”, „Rzeczpospolita” i „Parkiet”.

 

Cena wydań „Rzeczpospolitej” od poniedziałku do czwartku zwiększyła się z 5,90 do 6,50 zł, numer piątkowy podrożał z 6,30 do 7,30 zł, a sobotnio-niedzielny „Plus Minus” – z 7,30 do 8,50 zł. Mający tego samego wydawcę – Gremi Media – „Parkiet” zmienił cenę z 7,50 na 8,50 zł.

 

O 20 groszy podrożały niektóre wydania „Przeglądu Sportowego”, numery poniedziałkowe, czwartkowe, piątkowe i sobotnio-niedzielne będą kosztowały 3,90 zł. Bez mian pozostały ceny wydań wtorkowego i środowego, które wynoszą 3 zł. Już z początkiem grudnia, również o 20 groszy podrożał „Fakt”, wydawany tak samo jak PS przez Ringier Axel Springer Polska. Wydania sobotnio-niedzielne, poniedziałkowe, wtorkowe, środowe i czwartkowe tej gazety kosztują 2,50 zł, a piątkowe – 2,80 zł.

 

Drożej zapłacimy również za niektóre dzienniki regionalne wydawane przez Polska Press. Wzrosły ceny m.in. „Dziennika Zachodniego” ,„Dziennika Łódzkiego”, „Expressu Ilustrowanego” i „Dziennika Bałtyckiego”.

 

opr. jka, źródło: wirtualnemedia.pl

„Tygodnik Powszechny” będzie musiał zmienić siedzibę

Po 76 latach redakcja „Tygodnika Powszechnego” wyprowadzi się z pomieszczeń przy ul. Wiślanej 12 w Krakowie. Archidiecezja Krakowska wypowiedziała umowę najmu pomieszczeń.

 

O konieczności przeprowadzki redakcja poinformowała na stronie internetowej tygodnika. Jacek Ślusarczyk, prezes spółki Tygodnik Powszechny, podkreślił, że „Wiślna 12, adres niezwykle dla nas ważny i symboliczny, stanowiący kulturowe dziedzictwo kilku pokoleń redaktorek i redaktorów oraz autorek i autorów „Tygodnika”, adres ważny dla Czytelniczek i Czytelników, jest jednak tylko adresem.”

 

Dodał, że niebawem zostanie znalezione nowe miejsce, „w którym będzie biło serce naszej redakcji”.

 

opr. jka, źródło: tygodnikpowszechny.pl

Ludzie mediów wśród zaszczepionych poza kolejką

Dyrektor programowy TVN Edward Miszczak oraz założyciel tej stacji Mariusz Walter byli w grupie zaszczepionych przeciwko COVID-19 poza kolejnością.

 

Afera ze szczepieniem grupy celebrytów wybuchła kilka dni temu. Na liście osób, które otrzymały szczepionkę na COVID-19 poza kolejką są m.in. Krystyna Janda, Leszek Miller, Andrzej Seweryn, Maria Seweryn, Krzysztof Materna, Magda Umer. Wśród nich znalazł się też dyrektor programowy TVN Edward Miszczak. Potwierdził to w „Faktach” TVN. „Istniała możliwość wzięcia szczepionki pod warunkiem, że stawię się w szpitalu w przeciągu godziny. Mam 65 lat i liczne choroby współistniejące. Zdecydowałem się skorzystać, będąc przekonanym, że to część akcji promującej proszczepionowej”  – tłumaczył Miszczak.

 

W poniedziałek portal wPolityce.pl ustalił, że wśród zaszczepionych poza kolejką był również Mariusz Walter, założyciel TVN. Komentując tę informację dla portalu Wirtualnemedia.pl Walter powiedział:  „Nie dementuję, nie potwierdzam. Nie czuję się na tyle winnym, żebym rozważał, jak się powinienem zachować”.

 

opr. jka, źródła: wPolityce.pl, wirtualnemedia.pl

 

Trójka bez programów Janusza Deblessema

W Programie 3 Polskiego Radia nie będzie już  „Laboratorium reportażu w Trójce” i  „Gitarą i piórem” – poinformował prowadzący te audycje Janusz Deblessem.

 

Dziennikarz współpracę z Polskim Radiem rozpoczął  w 1986 roku, wtedy też zaczął prowadzić na antenie Trójki audycję poświęconą poezji śpiewanej – „Gitarą i piórem”. Z początkiem roku Janusz Deblessem poinformował na Facebooku, że publiczna rozgłośnia nie będzie kontynuowała z nim współpracy.

 

„Myśliwiecka 3/5/7. Program 3. Polskiego Radia.
Adres na mapie, miejsce, częstotliwość na skali. To wszystko razem!
Byłem tam dłużej niż kolejne dyrekcje, zarządy. Krócej, niż osoby, których audycji słuchałem, zanim się tam pojawiłem. „Trójka” to był konglomerat, czyli pozornie nie pasujące do siebie elementy, tworzące całość. Nad całością, przez lata, unosił się „duch opiekuńczy”, pozwalający – mimo nieuchronnych zmian – całość zachować . Wspólnota autorów i słuchaczy, bo w dużej części było to radio autorskie. Wydarzenia minionego roku (a i wcześniejsze) zakwestionowały wszystko.
Nie będzie już „Laboratorium reportażu w Trójce”, nie będzie audycji „Gitarą i piórem”. Moje listy i telefony do Pani Prezes, pozostały bez odpowiedzi (pocztę wyłączono). Dyrektor Trójki był zaskoczony decyzją. W tym Nowym Roku audycja „Gitarą i piórem” (nazwa zastrzeżona przez Polskie Radio), obchodziłaby swoje trzydziestopięciolecie” – napisał dziennikarz.

 

opr. jka, źródło: Wirtualnemedia.pl, fot. Wikipedia

Zmarł teolog i publicysta o. Maciej Zięba

Dominikanin, publicysta, autor wielu książek i programów telewizyjnych, wykładowca o. Maciej Zięba nie żyje. Miał 66 lat, odszedł po wielu miesiącach walki z chorobą nowotworową.  

 

Informację o śmierci swojego współbrata przekazali na stronie internetowej dominikanie z Wrocławia.

 

Maciej Zięba był absolwentem fizyki na Uniwersytecie Wrocławskim. Do zakonu dominikanów wstąpił w 1981 roku. Działał w opozycji antykomunistycznej był doradcą NSZZ „Solidarność” oraz dziennikarzem Tygodnika Solidarność. Założył w 1995 roku Instytutu Tertio Millennio w Krakowie. Prowadził lub współprowadził programy telewizyjne, m.in. „Niezwykły pontyfikat” w TVP1, „U źródeł cywilizacji” w TVP Historia, czy „To nie tak” w TVP Kultura. Był autorem wielu książek, m.in. „Papieska ekonomia. Kościół-rynek-demokracja” oraz wielu tekstów publicystycznych. Wykładał na licznych uczelni w Polsce i na świecie. W latach 1998 – 2006 pełnił funkcję prowincjała polskich dominikanów.

 

opr. jka, źródło: wroclaw.dominikanie.pl, fot. Wikipedia

UOKiK nie będzie badał wpływu zakupu Polska Press przez Orlen na pluralizm mediów

Odpowiadając na pismo Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Tomasz Chróstny stwierdził, że nie ma możliwości oceny wpływu zakupu Polska Press przez PKN Orlen na pluralizm mediów.

 

Sfinalizowanie umowy zakupu przez polski koncern paliwowy wydawcy gazet i dzienników lokalnych, spółki Polska Press, zależy od pozytywnej decyzji UOKiK. 16 grudnia 2020 r. Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar przesłał do prezesa urzędu Tomasza Chróstnego pismo, w którym wyraził swoje zastrzeżenia wobec tej transakcji. Zdaniem rzecznika zakup koncernu medialnego przez spółkę kontrolowaną przez Skarb Państwa rodzi różne zagrożenia, m.in. wolna prasa, której jedną z cech jest rzetelny krytycyzm wobec władzy, może się przekształcić w biuletyn propagandowy (pisaliśmy o tym TUTAJ).

 

Prezes UOKiK w odpowiedzi na pismo RPO wytłumaczył „iż decyzje organu antymonopolowego w sprawach dotyczących koncentracji mają na celu ocenę planowanych koncentracji wyłącznie pod kątem zachowania warunków konkurencji, bowiem tylko takie uprawnienia ustawa przyznaje Prezesowi Urzędu. Oznacza to, że Prezes Urzędu nie ma możliwość i oceny innych aspektów projektowanej transakcji w tym np. oceny wpływu koncentracji na pluralizm mediów.”

 

Tomasz Chróstny zaznaczył, że  „oceniając każdą koncentrację w zakresie jej wpływu na rynek opiera się wyłącznie na kryteriach merytorycznych wyznaczonych przepisami ustawy i przy wykorzystaniu narzędzi analitycznych stosowanych w prawie konkurencji, nie ulegając w swoich działaniach jakiejkolwiek presji politycznej, społecznej czy emocjom.”

 

opr. jka, źródło: rpo.gov.pl

 

 

Adam Bogoryja-Zakrzewski reportażystą 2020 roku

Poznaliśmy laureatów XVI Ogólnopolskiego Konkursu Reportażystów MELCHIORY 2020. Tytułem radiowego reportażysty roku za odkrywanie świata wymagające dużego zaangażowania i często także odwagi osobistej uhonorowano Adama Bogoryję-Zakrzewskiego ze Studia Reportażu  Polskiego Radia. Otrzymał statuetkę Melchiora i nagrodę pieniężną w wysokości 20 000 złotych ufundowaną przez Polskie Radio.

 

Srebrnymi Melchiorami i nagrodami w wysokości 10 tysięcy złotych uhonorowano: Agnieszkę Czyżewską–Jacquemet z Polskiego Radia Lublin za reportaż „Towarzysz śmierci” oraz Katarzynę Michalak, również z Polskiego Radia Lublin, za reportaż „Jestem człowiekiem uchem”.

 

Specjalne wyróżnienie w kategorii Premiera Roku otrzymała Katarzyna Michalak z Polskiego Radia Lublin za reportaż „Śpiewajcie wolność”, który uchwycił zaangażowanie i entuzjazm studentów KUL – organizatorów koncertu Joan Baez z 1985 roku.

 

W telewizyjnej kategorii Inspiracja Roku jury przyznało nagrodę Beacie Bajkiewicz z TVP 3 Warszawa, autorce reportażu „Zmysły wojny” – za przedstawienie roli kobiet w wojnie polsko-bolszewickiej 1920 roku.

 

Mistrzów reportażu wybierało jury w składzie: przewodnicząca Irena Piłatowska-Mądry, Anna Sekudewicz, Andrzej Brzoska, Maciej Drygas i Arkadiusz Gołębiewski.

 

opr. jka, źródło: Polskie Radio, fot. Wojciech Kusiński/Polskie Radio