Home / Publicystyka  / Cienie izolacji – ZBIGNIEW BRZEZIŃSKI o dziennikarstwie po pandemii

Cienie izolacji – ZBIGNIEW BRZEZIŃSKI o dziennikarstwie po pandemii

Czy zmiany wywołane przez pandemię są groźne dla rozwoju dziennikarstwa?

 

Wymieranie zawodu?

 

Jesienią 2020 roku światło dzienne ujrzał raport, opracowany przez International Center for Journalism, zatytułowany: „Journalism and the Pandemic: A Global Snapshot of Impacts”[1]. W badaniu wzięło udział 1400 dziennikarzy ze 125 krajów. Jak zauważył na łamach portalu WNIP (What’s New In Publishing) Faisal Kalim, celem zakrojonego na tak szeroką skalę projektu było m.in. poszukiwanie wizji rozwoju dziennikarstwa po pandemii[2]. Materiał ten miał więc stać się drogowskazem na przyszłość; wytyczyć kierunek, który powstrzyma potencjalne „wymieranie zawodu”, jak to określiła dr Julia Posetti z ICFJ.

 

Powoli zapominamy, jak trudny i przygnębiający był 2020 rok. Od marca obowiązywała i w Polsce restrykcyjna izolacja społeczna. Nie było szczepionek. Ze świata docierały doniesienia o wzrostach zakażeń. Nikt, może poza wąską grupą ekspertów WHO, nie wiedział, z czym świat się właściwie mierzy? Znalazło to oczywiście odzwierciedlenie w przywołanym raporcie. Negatywne skutki emocjonalne i psychiczne pandemii potwierdziło aż 70% badanych. Doszły do tego kłopoty finansowe (aż 89% ankietowanych poinformowało o przynajmniej jednej decyzji właścicieli dotyczących ograniczenia wydatków), przeciążenie pracą, której dodatkowo nie dało się realizować w normalnych trybach, izolacja społeczna i wreszcie samo ryzyko zakażenia wirusem.

 

Od plagi dezinformacji do nadziei

 

Według raportu ICFJ w czasie pandemii wzrosła liczba ataków na dziennikarzy w Internecie. Agresja przeniosła się na ulice: 3% badanych przyznało, że dokonano na nich czynnej napaści. Dziennikarze podkreślili też wzrost dezinformacji, zarówno ze strony prywatnych użytkowników sieci (liderem miłośnicy Facebook.com), jak i samych rządów… Te ostatnie respondenci oskarżyli również o wykorzystywanie pandemii do ograniczania wolności słowa.

 

Pojawiły się jednak i efekty pozytywne. Dziennikarzy skrupulatniej sprawdzali źródła. Korzystali też do angażowania czytelników aktywniej niż dotychczas z platform społecznościowych. Badani uznali, że dzięki temu wzrosło zaufanie odbiorców do firmowanych przez nich materiałów. Co ważne i sami dziennikarze uznali, że mocniej angażują się w swoją pracę, doceniają też bardziej wsparcie, jakie otrzymują ze strony najbliższych.

 

Skromne oczekiwania

 

Wyrażone w raporcie oczekiwania środowiska można uznać za nad wyraz skromne. We wskazówkach dla wszystkich organizacji, które chcą wspierać krytyczne, niezależne dziennikarstwo na wysokim poziomie, napisano, że pracownicy mediów najbardziej oczekują stabilnej sytuacji finansowej: uczciwych wynagrodzeń i zwrotu kosztów operacyjnych (76%). Na dalszych pozycjach znalazły się: podnoszenie kompetencji cyfrowych (publikowanie atrakcyjnych materiałów i ich upowszechnianie) i dotyczących weryfikacji otrzymywanych danych, a nawet samych źródeł (po 67%). Dziennikarze liczą też na bliższą współpracę ze światem nauki (w czasie pandemii dotyczy to oczywiście przede wszystkim reprezentantów nauk o zdrowiu, ale kontekst jest szerszy).

 

Zmiany, zmiany, zmiany

 

Zapewne medioznawcy już niebawem zaczną publikować analizy zawartości mediów w czasie pandemii i deliberować na temat trwałości zmian, które zaszły na tym polu. Na przykład pisma turystyczne skupiły się na wycieczkach krajowych, co wynikało z braku możliwości, lub niepewności wypraw zagranicznych[3]. Trudno jednak uznać, że tak już zostanie.

 

Oczywiście zmienia się nie tylko zawartość. Na przykład CNN konsekwentnie przygotowuje swoje zespoły do pracy zdalnej, szkoląc kadry, jak chałupniczymi metodami zrobić redakcję w domu i przygotowywać materiały bez straty jakości. Stacja zachęca też do zwiększenia aktywności w mediach społecznościowych, w tym do korzystania z takich platform jak Tik Tok[4].

 

James Stagg z „The Caterer” magazynu poświęconego branży hotelarskiej stwierdził w wywiadzie, że przejście redakcji do pracy zdalnej udało się z dwóch powodów: istniały już narzędzia i wszyscy byli bardzo zdeterminowani. Stwierdził jednak, że nie da się pracować na długą metę bez możliwości wizyty na miejscu i rozmów z ludźmi. Podkreślił, jak gigantyczny wpływ na kreatywne pomysły mają spotkania w redakcji i koleżeńskie uwagi[5].

 

Zagrożenia

 

W maju 2021 r. na łamach SDP.PL pisaliśmy o obawach związanych z przeciąganiem pracy zdalnej. Raport opracowany przez Mediolański Instytut Badań Społecznych dla Parlamentu Europejskiego definiuje szereg zagrożeń z wynikających z niekorzystnego wpływu długotrwałej, przymusowej pracy z domu na zdrowie fizyczne i psychiczne pracowników, uznając przy tym na przykład kontrolę ergonomii stanowisk pracy przez odpowiednie służby za iluzoryczną. Stwierdzono ponadto, że niewielu liderów ma predyspozycje do zarządzania zespołem online. Na Wyspach Brytyjskich młodzi dziennikarze zaprotestowali przeciwko likwidacji przez wydawnictwo Reach siedzib redakcji w mniejszych ośrodkach. Zapytali: jak mają pracować nadal z ciasnych mieszkań (mało kto kupował mieszkanie, by było też jego biurem), od kogo mają się uczyć i jaki będzie prestiż redakcji bez siedzib?[6] Nie jest to jedyny przypadek przeciągania pracy zdalnej poza zakres konieczny i nadużywania jej do kolejnej „optymalizacji kosztów” funkcjonowania redakcji. Wiele aspektów długoterminowej pracy zdalnej nie zostało jeszcze w ogóle przebadanych. Pytamy o to dr Annę Dolot z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, autorkę: „Raportu z badania pracy zdalnej w czasie pandemii COVID-19a”[7].

 

Czy znamy już wszystkie meandry pracy zdalnej? Wiemy na przykład, jakie są oczekiwania domowników, wobec osoby, które realizuje swoje zawodowe zadania z domu, na przykład, że posprząta, nastawi obiad, pomoże dzieciom w lekcjach, wyjdzie z psem i pobawi się z kotem?

 

Takie wątki pojawiały się sporadycznie w odpowiedziach na pytania otwarte – objaśnia dr Dolot, trenerka biznesu. – Zwłaszcza przedstawiciele młodszego pokolenia podkreślali, że starsi nie rozumieją tej specyfiki, co można streścić w komunikacie: „a z domu – to możesz mi załatwić…”. Pandemia wpłynęła jednak pozytywnie na postrzeganie samych prac domowych. Statystycznie dużo osób musiało opuścić biura i zobaczyli, że praca z domu jest tak samo ważna, a czasem trudniejsza, bo na przykład trzeba umieć się do niej motywować. Ta zmiana postrzegania pracy zdalnej i docenienia jej wartości jest dobra. Są natomiast zdiagnozowane złe strony. Pracujemy dłużej niż w biurach. Niekorzystne jest też to, że ktoś (szef/kolega) dzwoni późno, albo w niedzielę i mówi „akurat mam czas na rozmowę, otwórz maila”… – uzupełnia dr Anna Dolot.

 

Przyszłość zdalnego dziennikarstwa

 

Oczywiście istnieją redakcje, które od początku funkcjonują zdalnie, z kolegiami odbywającymi się online i dostarczaniem materiałów przez łącza elektroniczne. Ważnym aspektem jest jednak to, że zdalnie pracują ci, którzy chcą tak działać, a nie ci, którzy są do tego zmuszani. Długotrwała izolacja, która powoduje zmiany w organizacji działań, może przynieść też liczne, negatywne skutki dla jakości samych materiałów.

 

Nawet w elementarnych kursach dziennikarskich zwraca się uwagę na rolę spotkań bezpośrednich, które ciągle oferują więcej niż kontakt przez telefon, komunikacja online i zdecydowanie więcej niż „sucha” korespondencja e-mail. Zainteresowani poznaniem podstaw tego zawodu dowiadują się, że powinni obserwować reakcje rozmówcy na zadane pytanie, które mogą powiedzieć wiele więcej, niż to będzie wynikało z udzielonej odpowiedzi. Z tego też powodu są chwile, w których politycy najchętniej oddzieliliby się od mediów murem, zwieńczonym drutem kolczastym…

 

Według raportu ICFJ dziennikarze oczekują stabilności finansowej. Google udostępniło ostatnio swoim pracownikom w USA kalkulator, dzięki któremu mogą sprawdzić, ile zarobią, jeśli będą pracowali w centrali, a ile jeśli z domu. Okazuje się, że w tym drugim wypadku ich dochody mogą być… niższe. Google uzależnia bowiem wysokość zarobków od wynagrodzeń na danym terenie[8].

 

W tle wszystkich kalkulacji pozostaje jednak wciąż niewygasła pandemia. CNN zwolniło troje pracowników za przyjście do biura bez szczepienia przeciwko COVID-19. Nie jest to jedyny amerykański pracodawca, który bezwzględnie wymaga szczepień od swoich pracowników[9]. Należy dodać, że ograniczanie powierzchni biurowych redakcji, które następowało w 2020 r., będzie miało niekorzystny wpływ również na zachowanie reżimów sanitarnych, nie mówiąc o spadku komfortu samej pracy.

 

Jak wynika z raportu Menpower Group menadżerowie w Polsce oczekują powrotu pracowników do biur[10]. Warto uzupełnić tę uwagę i dodać, że na zwiększony ruch czekają też kawiarnie i bary ulokowane w pobliżu siedzib. Z kolei rozwój pracy zdalnej zwiększa zainteresowanie pracowników migracjami do miejsc przyjemnych, poza zatłoczone metropolie[11]. Co może mieć interesujące konsekwencje w przyszłości.

 

Pewne pozostaje jednak to, że na odległość powinni pracować ci, którzy wybrali taką formę, a nie ci, którzy muszą. Rolą pracodawcy jest wówczas zapewnienie ergonomiczne stanowiska, wyposażenie we właściwe narzędzia i poszanowanie życia prywatnego, gdy godziny pracy mijają. Siedziba redakcji nie jest kosztem, z którego można łatwo zrezygnować. To miejsce twórczego fermentu, które zapewnia kreatywne pomysły i o jakość, bo mądrość rodzi się w dyskusji.

 

Zbigniew Brzeziński

 

[1] https://www.icfj.org/our-work/journalism-and-pandemic-survey – dostęp 13.08.2021 r..

[2] https://whatsnewinpublishing.com/key-to-reimagining-post-pandemic-journalism-how-the-challenges-unleashed-by-the-pandemic-have-also-unveiled-real-opportunities/ – dostęp 13.08.2021 r.

[3] https://digitalcontentnext.org/blog/2021/06/10/travel-media-execs-outline-their-post-pandemic-plans/ – dostęp 13.08.2021 r.

[4] https://newsday.co.tt/2021/08/11/trinidadian-consultant-trains-with-cnn-in-post-pandemic-journalism/ – dostęp 13.08.2021 r.

[5] https://www.welchpr.co.uk/2021/06/16/journalism-in-a-post-pandemic-world-an-interview-with-james-stagg-the-editor-of-the-caterer/ – dostęp 13.08.2021 r.

[6] https://sdp.pl/sluchajmy-swojego-mozgu-zbigniew-brzezinski-o-pracy-zdalnej-dziennikarzy/ – dostęp 13.08.2021 r.

[7] Raportu z badania pracy zdalnej w czasie pandemii COVID-19, oprac. A. Dolot, Kraków 2020.

Zob. ponad to: https://sdp.pl/bez-kamerki-bo-jestem-w-pidzamie-zbigniew-brzezinski-o-pracy-redakcji-w-czasie-pandemii/#_ftn3 – dostęp 13.08.2021 r.

[8] https://www.bbc.com/news/business-58171716 – dostęp 13.08.2021 r.

[9] https://www.bbc.com/news/world-us-canada-58112125 – dostęp 13.08.2021 r.

[10] https://www.wirtualnemedia.pl/artykul/zdalna-praca-nie-podoba-sie-polskim-szefom-az-88-proc-z-nich-chce-powrotu-pracownikow-do-biur – dostęp 13.08.2021 r.

[11] https://www.rp.pl/Rynek-pracy/308089934-Praca-zdalna-otwiera-nowe-sciezki-mobilnosci-Polakow.html – dostęp 13.08.2021 r.

Podziel się!

Z mediami związany od 1992 roku (fotoreporter w „Gazecie Lokalnej”), obecnie redaktor kreatywny branżowego kwartalnika „Doradca Kariery” i stały współpracownik Kieleckiego Magazynu Kulturalnego „Projektor”. Przez dziesięć lat prowadził jeden z najpopularniejszych blogów portalu Wirtualnemedia.PL. Jest jednym, z bohaterów filmu dokumentalnego o polskiej blogosferze „Blogersi” z 2011 roku (reż. Jarosław Rybus). Pisarz, autor opowiadań fantasy i S-F.

Kontynuując przeglądanie strony zgadzasz się na instalację plików cookies na swoim urządzeniu więcej

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close