Kartel niesprawiedliwych – felieton STACHA OSTRÓŻKO

Zdaje nam się, że po zbrodniach i podłościach sądowych przed i po 1956 do  1989 roku materializuje się idea wspaniałego Polaka, ks. Stanisława Staszica: „prawo niech prawo znaczy, a sprawiedliwość sprawiedliwość”. To nieprawda. Takie mniemanie byłoby szlachetnym rojeniem, bośmy wcale nie przezwyciężyli miazmatów czterdziestopięcioletniego bytowania pod auspicjami  Rosji sowieckiej i  jej rodzimych wasali.

 

Jak zakończy się dzisiejsza walka w Okopach św. Trójcy  obozu niepodległościowego z sądownictwem – nadal skowanym wszelakiego rodzaju prywatą, arywizmem, cynizmem, tchórzostwem? Jak w „Nie-Boskiej komedii?” Oby: „zwyciężyłeś, Galillejczyku”.

 

Bo umocnili się reprezentanci kilku dziedzin życia publicznego: sędziowie, prokuratorzy, naukowcy, dziennikarze i spadkobiercy pretorianów władzy ludowej. Istny kartel elit postpezetpeerowskich, mający poparcie rozlanego jak ocean międzynarodowego lewactwa, jakby ze spełnionej wizji Róży Luksemburg

 

Tymczasem Bogusław Chrabota, redaktor naczelny „Rzeczpospolitej”, najpoważniejszej (intencjonalnie) w naszym kraju gazety codziennej, wydrukował  27  stycznia br. na  czołówce pierwszej strony patetyczny apel do prezydenta o wstrzymanie się „z podpisaniem znowelizowanych ustaw”, ponieważ „masakrują one wymiar sprawiedliwości”, a  „historia odnotuje”, czy prezydent umiał wznieść się ponad spory partyjne. I Chrabota dramatycznie dodaje, że akceptacja nowych ustaw grozi  niewyobrażalnymi  sankcjami – aż do wyjścia z Unii  Europejskiej. To straszenie Polaków opuszczeniem UE stało się lejtmotiwem rodzimych liberałów lewicowych i już nikogo nie wzrusza, najwyżej śmieszy.

 

Czy Bogusław Chrabota na pewno jest świadom,  kogo i czego broni swą enuncjacją? W 2008 r. wyszła książka Jacka Wegnera „Bez świadków obrony…..” opowiadająca o wysadzeniu auli Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Opolu.

 

Władza chciała tam w tzw. święto Służby Bezpieczeństwa, uhonorować milicjanta, płk. Juliana Urantówkę, kata robotników Wybrzeża w grudniu 1970 r. Wiadomość o planowanej celebrze przeniknęła do mieszkańców Opola, którzy w większości odbierali ją jako upokorzenie.  Jerzy Kowalczyk, pracownik WSP, mozolnie przygotowywał materiał eksplodujący pod tym pomieszczeniem i w  nocy z 5 na 6 października 1971 r. zdetonował go. Wiedział o tych zamierzeniach i ich materializacji Ryszard, starszy brat Jerzego, doktor fizyki w Katedrze Fizyki Doświadczalnej uczelni opolskiej i nie doniósł bezpiece, co wkrótce władza sądownicza uznała za przestępstwo o ciężarze… zbrodni.

 

Śledztwu przewodził płk mgr SB Tadeusz Kwiatkowski, pełnomocnik ówczesnego ministra spraw wewnętrznych, Wiesława Ociepki, i nadto dyrektor Biura Śledczego MSW. Na jego polecenie esbecy zapisywali opinie pracowników naukowych o zburzeniu auli. Niewielu odmawiało wypowiedzi. Większość z rektorem WSP, doc. Janem Seredyką, uznała, że  bracia zasłużyli na surową karę, ponieważ… zhańbili uczelnię. Autor książki w roku 2007 telefonicznie rozmawiał z emerytowanym już wtedy Seredyką; ów „nie chciał teraz  o tej – jak to określił  – bulwersującej sprawie mówić, jest chory po poważnym wypadku”.

 

Dochodzenia  trwało od  lutego  1972 r. Proces przed Sądem Wojewódzkim rozpoczął się  28 sierpnia i trwał do 8 września 1972 r. Sądowi przewodniczył  sędzia Zygmunt Jaromin; oskarżali  wice prokurator Prokuratury Generalnej  Jerzy Jamka i wice przewodniczący Prokuratury  Wojewódzkiej w Opolu Czesław Piątkowski. Ryszarda Kowalczyka bronił adwokat z urzędu; Jerzego bronili Cyryl Ratajczak i  Bolesław  Głodek. Nie powołano świadków obrony.

 

Jerzy Jamka żądał dla obu braci kary śmierci. I na niewiele się zdało kilkugodzinne przemówienie Cyryla Ratajczaka. Jerzego, w wieku 29 lat,  sąd skazał na śmierć, a jego brata, starszego o pięć lat, na ćwierćwiecze zamknięcia. Mecenas Ratajczak w 2007 r. powiedział autorowi  książki: „w tym całym procesie  najbardziej było mi żal  sędziego przewodniczącego  Jaromina, widziałem jego przerażenie i strach, jak ogłaszał wyrok (…)  trzęsły mu się ręce, załamywał głos (…) wtedy powinien  powiedzieć, że nie będzie służyć (…) Żądań, które sąd w całej rozciągłości przyjął  wydając wyrok, Jamka i Piątkowski sami  nie uzgadniali, dostali wytyczne  z Biura Politycznego KC PZPR  czy skądinąd”.

 

Jerzy 103 dni przesiedział ze świadomością, że zostanie powieszony. Sąd Najwyższy zamienił tę karę na 25 lat pozbawienia wolności. Był to niewątpliwie skutek oburzenia wyrokami opinii publicznej kraju i międzynarodowej, zwłaszcza Polonii amerykańskiej, wszak na jej pomoc w zaciąganiu kredytów od USA liczył Edward Gierek zamierzający Polskę przekształcić w „drugą Japonię”.

 

Cyryl Ratajczak  bronił  również Ryszarda Kowalczyka w Izbie Karnej Sądu Najwyższego. „Tam potrzebni byli – mówił mecenas w 2007 r.  – świadkowie  obrony, tacy, którzy ze względu  na swój zawód, autorytet społeczny  mogliby przedstawić sylwetkę Kowalczyków, lecz  nikogo nie można było znaleźć”.  Jan Seredyka wymówił się chorobą. Chciałoby się tu strawestować początek znanego  wiesza Broniewskiego: szeroka, szeroka jest ziemia, szeroko na niej kartele tchórzostwa, oportunizmu i korupcji…

 

Po aresztowaniu Kowalczyków do akcji wkroczyły media. Miejscowa  „Trybuna Opolska” relacjonowała i komentowała przebieg śledztwa oraz procesu. Tu prominentką kartelu masakrowania sprawiedliwości była dziennikarka tej gazety, Maria Chodynicka. Największym jej sukcesem  publicystycznym był artykuł wsparty na subtelnym zabiegu publicystycznym, że Jerzy „o mało” nie wysadził auli z ludźmi. Ta publikacja była dlatego wartościowa dla dysponentów prasy, że fachowo skorygował, ocenzurował, ją wspominany tu płk mgr Tadeusz Kwiatkowski. Pod winietą tytułu  artykułu Chodynieckiej są zapisane fragmenty jego dezyderatów cenzorskich.

 

Autor książki rozmawiał w 2007 r. telefonicznie z red. Marią Chodyniecką. Dziennikarka „niepomna, że prawie 36 lat wcześniej wyroki sądu uznała za sprawiedliwe, przyznaje: tak,  były za surowe, a zapytana, dlaczego więc latem 1972 r. wyrażała na łamach dziennika diametralnie odmienną opinię, tłumaczyła podobnie jak Seredyka, że niewiele pamięta, oprócz tego,  że o „jej publikacjach pisała prasa zagraniczna i prosi, żeby nie przyciskać jej do muru”. Biorąc pod uwagę ten tekst, nadal należy zauważyć, że możliwe jest ulepszenie tego, co jest opisane, poprzez wprowadzenie technik gry, czego uderzającym przykładem jest doświadczenie Friv. Ale w tym przypadku wszystko to będzie bardziej przypominało fabułę popularnych gier friv, a nie to, co zostało początkowo opisane tutaj.

 

Największy w tych czasach niedoszły zbrodniarz sądowy – Jerzy Jamka – w III  Rzeczypospolitej  przeniósł się do Warszawy i  w centrum, przy ul. Mokotowskiej 24 założył… kancelarię adwokacką. Wcześniej więźniowie, którzy mieli nieszczęście być przezeń przesłuchiwani i oskarżani, „nazywali go Belzebubem – pisze Jacek Wegner – Był bezwzględny, jak sam książe ciemności(…) Domagał się  najwyższych wyroków nie bacząc, czy są  współmierne do winy; nie przestrzegał  zasady domniemanej niewinności,  zwłaszcza  wobec więźniów  politycznych, których nie znosił  całą duszą”. Ale zasłużył się naszej wolnej od 1990 r. Ojczyźnie, bo wybronił… Józefa Oleksego od zarzutu kłamstwa lustracyjnego. Autor książki tuż przed jej wydaniem rozmawiał z nim telefonicznie i usłyszał odeń, że on, dzisiejszy adwokat, były prokurator postąpił słusznie domagając się dla  obu braci kary śmierci.

 

do współczesnych wydarzeń  oddalonych o setki kilometrów, do Europy Zachodniej, Bliskiego Wschodu  i Stanów Zjednoczonych. I Jamka zakończył swój wywód refleksją quasi-filozoficzną: „Taki jest los prokuratora..” A ja przypominam: on to mówił w 2007 r.

 

W tym samym numerze ( 27 stycznia 2020 r.)  pisma Chraboty wypowiedział się  prof.  Piotr Hofmański, sędzia Międzynarodowego Trybunału Karnego, orzekający wcześniej w Sądzie Najwyższym. I chociaż pisze głównie – jak na pierwszej stronie red. naczelny – o tzw. ustawie kagańcowej, to daje upust tęsknocie za tamtymi czasami, kiedy prokurator Jamka żądał kary śmierci dla więźniów politycznych. Tytuł wywiadu przeprowadzony z Hofmańskim jest cytatem z jego nostalgicznej wypowiedzi: „Reżim kiedyś  padnie i wrócą  normalne czasy” .

 

Normalne czasy w wymiarze sprawiedliwości! Normalne wyroki śmierci na patriotach  AK,  NSZ i WiN, często ferowane  w tzw. procesach kiblowych (w celach), normalne skazywania na długoletnie więzienie „wichrzycieli”, którzy nie zgadzali się z podłością władz PRL,  normalne osądzenia kar długoletniego więzienia na biskupów z Kurii Krakowskiej  za  „szpiegostwo na rzecz USA”,  normalne rozprawy sądowe z arycniskimi wyrokami lub uniewinniające katów Wybrzeża z roku 1970,  normalne sądzenie morderców ks. Jerzego Popiełuszki, normalne niewykrycie morderców księży  Zycha, Niedzielaka, Suchowola i wielu innych kapłanów, normalne nieukaranie zabójców Grzegorza Przemyka, normalne nieznalezienie mordercy Stanisława Pyjasa, normalne, wręcz zrozumiałe, nieukaranie Jaruzelskiego i Kiszczaka etc. Zresztą  Hofmański powinien być ukontentowany, że mimo iż reżym jeszcze trwa, wróciły już  „normalne czasy”: jak podała TVP na początku lutego 2020 r. – normalny sąd  wydał normalny wyrok piętnastu lat więzienia na zwyrodnialca, który pobił,    z g w a  ł c i ł   i zamordował… trzyletnie dziecko. Po co jednak –  mogliby zapytać Chrabota i Hofmański – ustawa dyscyplinująca sędziów, oni są przecież elitą elit  umysłowych i moralnych, toteż mogą sami siebie kontrolować i sprawiedliwie osądzać I w ogóle po co to całe to zamieszanie z reformą wymiaru sprawiedliwości, było normalne, jest normalnie i musi być normalnie.  Sumienie i mądrość wielu współczesnych sędziów zostały zniszczone arywizmem i liberalizmem, zwanymi przez niektórych publicystów poprawnością polityczną, i przedstawiciele „trzeciej władzy” nie przezwyciężyli tych destrukcji, bo im z nimi materialnie i prestiżowa dobrze, bardzo dobrze.

 

Przed Ryszardem Kowalczykiem (zmarł w zeszłym roku)  władza otworzyła bramę  więzienną  w 1983 r.  Jerzy wyszedł na wolność  dwa lata później. „Teraz można – powiedział mec.  Ratajczyak w 2007 r. – obu braciom  przywrócić cześć jedynie w wymiarze politycznym. Na przykład dekretem prezydenta RP”. Dla pierwszego prezydenta RP Kowalczykowie byli wrogami, drugiemu ich krzywda była obojętna, trzeci im jej niechętny.  Dopiero Lech Kaczyński poważnie nią się zainteresował, ale nie zdążył wydać odpowiedniego dekretu,  a jego następca, o inteligencji Szczęsnego Potockiego, nie bardzo wiedział, o co chodzi.

 

Współczesny rząd nie może tedy się poddać, wszak dzisiejsza  „sprawiedliwość” w RP to już ostatni bastion lewicowo-liberalnej demoralizacji państwa i destrukcji kultury narodowej. W podobnej degrengoladzie  znalazł się nasz kraj u schyłku XVIII w. i dlatego, jak  postulowali najlepsi, „łagodną rewolucją” starano się go przemienić. Nie udało się, albowiem trzech potężnych sąsiadów przestraszyło  się  naszej wskrzeszającej wielkości.

 

Dziś jesteśmy we wspólnocie państw, wprawdzie z niezbyt mądrymi elitami, ale na pewno sybarytów z awersją do inwazji i  podbojów. Może się uda. Musi się udać, jeśli będziemy wytrwali – tak jak w Okopach św. Trójcy i wsparci Tamtą Silą.

 

Stach Ostróżko

 

 

 

Gala Dziennikarzy Warmii i Mazur

Oddział Warmińsko-Mazurski SDP zaprasza na  Galę Dziennikarzy Warmii i Mazur, która odbędzie się w ramach trwających właśnie VII Dni Seweryna Pieniężnego. Uroczystość rozpocznie się we wtorek, 25 lutego o godz. 16 w sali 219 olsztyńskiego ratusza.

 

Podczas gali m.in. poznamy laureatów X konkursu im. Seweryna Pieniężnego oraz II Ogólnopolskiego konkursu na rysunek prasowy im. Aleksandra Wołosa.

 

 

Program VII Dni Seweryna Pieniężnego

 

 

 

Klauzula Informacyjna dla Użytkowników fanpage’a Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich

Zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE – dalej „RODO”, informujemy, że:

 

  1. Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich, z siedzibą przy ul. Foksal 3/5, 00-366 Warszawa, tel.: 22 827 87 20, adres e-mail: [email protected] jest Administratorem Państwa danych osobowych, udostępnionych w trakcie korzystania z profilu: https://www.facebook.com/Stowarzyszenie-Dziennikarzy-Polskich-139455369447410/ w serwisie Facebook.
  2. Administrator wyznaczył Inspektora Ochrony Danych, z którym mogą się Państwo skontaktować we wszelkich sprawach dotyczących przetwarzania danych osobowych. Dane kontaktowe IOD: Paweł Maliszewski, [email protected].
  3. Administrator przetwarza dane osobowe osób, które pozostawiły na naszym fanpage’u jakikolwiek ślad np.: poprzez kliknięcie ikon: „Lubię to”, „Obserwowanie”, „Udostępnij” lub też poprzez pozostawienie komentarza.
  4. Państwa dane osobowe są przetwarzane w zakresie: podstawowe dane identyfikacyjne (imię i nazwisko) oraz w zakresie opublikowanym przez Państwa na własnym profilu na portalu społecznościowym Facebook;
  5. Państwa dane osobowe są przetwarzane na podstawie prawnie uzasadnionego interesu Administratora (art. 6 ust. 1 lit. f RODO), w celach prowadzenia fanpage’a na warunkach i zasadach określonych przez Facebook Inc. oraz informowania za jego pośrednictwem o naszej aktywności i wydarzeniach realizowanych przez Administratora, komunikacji za pośrednictwem dostępnych funkcjonalności serwisu Facebook (komentarze, chat, posty), a także prowadzenia analiz funkcjonowania, popularności, sposobu korzystania z fanpage’a.

  6. Jakakolwiek aktywność pozostawiająca na naszym profilu Państwa dane osobowe jest całkowicie dobrowolna. Państwo też decydujecie, do jakich danych osobowych będziemy mieli dostęp, poprzez zastosowanie odpowiednich ustawień prywatności Państwa osobistych profilów.
  7. Administrator może uzyskać anonimowe dane statystyczne dotyczące osób odwiedzających fanpage za pomocą funkcji „Facebook Insights” udostępnionej przez Facebook stosownie do niepodlegających zmianie warunków korzystania. Dane te są gromadzone za pomocą plików cookie, z których każdy zawiera niepowtarzalny kod użytkownika. Pliki cookie są zapisywane przez Facebooka na twardym dysku komputera lub na każdym innym nośniku osób odwiedzających fanpage’a. Pliki cookie aktywne są przez dwa lata. Kod użytkownika, który można powiązać z danymi połączenia użytkowników zarejestrowanych na Facebooku, zostaje pobrany i przetworzony w chwili otwarcia fanpage’a.
  8. Odbiorcami Państwa danych osobowych są inni użytkownicy fanpage’a.
  9. Administrator nie przekazuje Państwa danych poza teren Unii Europejskiej ani do organizacji międzynarodowych, z zastrzeżeniem ponadnarodowego charakteru przepływu danych w ramach serwisu Facebook z zastosowaniem używanych przez niego klauzul umownych, zatwierdzonych przez Komisję Europejską i decyzji Komisji Europejskiej, stwierdzających odpowiedni stopień ochrony danych, zgodnie z zasadami określonymi pod adresem https://www.facebook.com/about/privacy.
  10. Dane osobowe, których podstawą przetwarzania jest prawnie uzasadniony interes Administratora, będą przetwarzane do czasu trwania tego interesu lub do czasu złożenia skutecznego sprzeciwu wobec przetwarzania.
  11. Przysługuje Państwu prawo do dostępu do treści swoich danych, żądania ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia ich przetwarzania, wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania na podstawie prawnie uzasadnionego interesu Administratora oraz wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych, gdy uznają Państwo, iż przetwarzanie danych osobowych Państwa dotyczących narusza przepisy RODO.
  12. Państwa dane osobowe nie będą poddawane zautomatyzowanemu podejmowaniu decyzji w tym profilowaniu.
  13. Powyższe informacje nie dotyczą przetwarzania Państwa danych osobowych przez administratora serwisu Facebook. W celu uzyskania szczegółowych informacji na temat przetwarzania Państwa danych przez firmę̨ Facebook należy zapoznać się z ich Polityką Prywatności, dostępną na stronie: https://www.facebook.com/about/privacy.

 

Konkurs o Nagrody SDP 2019. Przedłużony termin przyjmowania prac

W związku z licznymi prośbami dziennikarzy termin składania prac do Konkursu o Nagrody SDP został przedłużony do 15 lutego 2020 r.

 

Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich przyzna nagrody za najlepsze prace w polskiej prasie, radiu, telewizji i internecie, opublikowane lub wyemitowane w mediach w 2019 roku. Konkurs ma charakter otwarty, mogą w nim uczestniczyć wszyscy dziennikarze, fotoreporterzy i fotografowie.

 

W tym roku nagrody i wyróżnienia przyznane będą aż w 15 kategoriach. Najstarsza nagroda – Główna Nagroda Wolności Słowa dotyczy publikacji w obronie demokracji i praworządności, demaskujących nadużycia władzy, korupcję, naruszanie praw obywatelskich, praw człowieka; ufundowana jest przez Zarząd Główny SDP w najwyższej w tym konkursie wysokości 20 tys. zł. Stowarzyszenie jest również fundatorem Nagrody Watergate, przyznawanej za najlepsze prace z zakresu dziennikarstwa śledczego.

 

Pozostałe kategorie konkursowe:

 

Nagroda im. Kazimierza Dziewanowskiego za publikacje o problemach i wydarzeniach na świecie

 

Nagroda im. Krystyny Grzybowskiej za publicystykę o tematyce europejskiej

 

Nagroda im. Macieja Łukasiewicza za publikacje na temat współczesnej cywilizacji i kultury oraz popularyzację wiedzy

 

Nagroda im. Janusza Kurtyki za publikacje o tematyce historycznej

 

Nagroda im. Eugeniusza Kwiatkowskiego za dziennikarstwo ekonomiczne

 

Nagroda im. Aleksandra Milskiego dla redakcji mediów lokalnych za podejmowanie tematów ważnych dla ich społeczności

 

Nagroda im. Stefana Żeromskiego za publikacje o tematyce społecznej

 

Nagroda im. Adolfa Bocheńskiego skierowana do młodych dziennikarzy (do 30 roku życia) za wyróżniające się dokonania dziennikarskie

 

Nagroda im. Kazimierza  Wierzyńskiego za publikacje o tematyce sportowej

 

SDP zaprasza fotoreporterów i fotografów do dwóch kategorii konkursowych: Nagrody im. Eugeniusza Lokajskiego za fotografię o tematyce sportowej oraz Nagrody im. Erazma Ciołka za fotografię społecznie zaangażowaną.

 

W ramach konkursu SDP przyznawana jest również nagroda Klubu Publicystów Ochrony Środowiska „Ekos” (afiliowanego przy SDP) – Nagroda im. prof. Stefana Myczkowskiego za najlepsze publikacje o problemach ochrony środowiska.

 

W tym roku SDP wprowadziło do regulaminu Nagrodę Specjalną Fundacji Solidarności Dziennikarskiej jako piętnastą kategorię konkursową.

 

Oceniając nadesłane publikacje, Jury konkursu o Nagrody SDP 2019 będzie brało pod uwagę następujące kryteria: oryginalność  i nowatorstwo prac,  śmiałość w podejmowaniu tematów trudnych i kontrowersyjnych, atrakcyjność formalną przekazu i jego komunikatywność, walory dydaktyczne i estetyczne, rzetelność – zwłaszcza przy oddzielaniu informacji od opinii i komentarzy, odkreślanie, co jest własną oceną, a co cytatem, wiarygodność, udokumentowanie źródeł i weryfikację podanych treści, zachowanie proporcji i kontekstu sprawy. Nagradzane będą przede wszystkim prace autorskie – indywidualne lub zespołowe, ale nagroda może być przyznana również redakcji.

 

Laureatów najlepszych publikacji wybierze Jury Główne Nagród SDP, natomiast nagrody za zdjęcia i fotoreportaże przyzna odrębny skład jurorów – ekspertów fotografii prasowej. Jury Główne opierać się będzie na rekomendacjach Jury Selekcyjnego, które dokona przeglądu i oceny wszystkich nadesłanych prac. Rekomendacje Jury Selekcyjnego nie są jednak wiążące dla Jury Głównego.

 

Ocena prac zgłoszonych do nagród fotograficznych również będzie przebiegać dwuetapowo: selekcji dokona zespół jurorów powołany przez Klub Fotografii Prasowej SDP, w drugim etapie laureatów wybierze Jury Główne Nagród Fotograficznych.

 

Szczegółowe informacje o konkursie zawarte są w regulaminie.

 

Karta zgłoszenia (pobierz)

 

Laureatów Nagród SDP 2019 poznamy podczas uroczystej gali wręczenia nagród w marcu br., na która odbędzie się w Domu Dziennikarza przy ul. Foksal 3/5 w Warszawie.

 

Komunikaty dotyczące przebiegu konkursu podawane będą na bieżąco na portalu www.sdp.pl.

 

Materiały dotyczące poprzednich edycji konkursu o Nagrody SDP (od 1992 roku) dostępne są na stronie Pracowni Wolnego Słowa SDP (tutaj)

 

FUNDATORZY ORAZ SPONSORZY KONKURSU

 

GŁÓWNY PARTNER KONKURSU

 

PARTNERZY I PATRONI

 

 

KONKURS WSPIERA

PATRONI MEDIALNI

 

III Charytatywny Bal u Dziennikarzy na Foksal

Charytatywne Bale u Dziennikarzy to tradycyjnie wielkie wydarzenia medialne, które przyciąga najbardziej opiniotwórcze nazwiska w kraju.  Ta niezwykła impreza, które łączy w jednym miejscu i czasie ludzi wielkich serc, po raz trzeci odbędzie się 8 lutego 2020 roku w siedzibie Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich przy ul. Foksal 3/5 w Warszawie.

 

Dochód z balu, którego gospodarzami będą Anna Popek i Krzysztof Skowroński, przeznaczony zostanie na Fundację Solidarności Dziennikarskiej wspierającą dziennikarzy w trudnej sytuacji życiowej.

 

O oprawę muzyczną zadba Marek Sierocki. W menu zagoszczą zarówno wykwintne polskie dania jak i tradycyjne chłopskie jadło i trunki.

 

W programie m.in.:
KOROWÓD POLONEZA CHOREA ANTIQUA – Zespół Tańca Historycznego
ZABAWA PRZY MUZYCE NA ŻYWO Standard Brass Band
WYSTĘP GWIAZDY WIECZORU – Marleny Drozdowskiej
PIEŚNI I TAŃCE XIX WIECZNYCH SALONÓW Anna Maria Adamiak
ZABAWA PRZY MUZYCE LAT 80. I 90.

 

 

Zmiana terminu dyżuru prawnika

Z uwagi na przypadające 6 stycznia święto Trzech Króli, poniedziałkowy dyżur prawnika został przeniesiony na wtorek, 7 stycznia (w godz. 18 – 20.00). Kolejny odbędzie się w czwartek, 9 stycznia (w godz. 17.15 – 20.00)

 

Więcej o dyżurach prawnika (tutaj).

Grudniowa odsłona Festiwalu Literatury Gnieźnieńskiej

POD PATRONATEM SDP. W ramach „Wielkiej i małej literatury Gniezna. I-go Całorocznego Festiwalu Literatury Gnieźnieńskiej” wg koncepcji artystycznej Dawida Junga, w najbliższą sobotę (21 grudnia o godz. 18:00) w Starym Ratuszu odbędzie się kolejna odsłona festiwalowa pt. PIEŚŃ NAJPRZEDNIEJSZA Z PIEŚNI SALOMONOWYCH, czyli: Daniel Mikołajewski (zm. 1633 r. pod Gnieznem), jeden z najsłynniejszych współtłumaczy biblijnych w historii.

 

Daniel Mikołajewski urodził się w 1560 r., zmarł pod Gnieznem, we wsi Dębnica. Był pastorem, przyjacielem równie wielkiego poety Jakuba Gembickiego, twórcy polskiej hymnologii w XVII w. Mikołajewski przeszedł do dziejów kultury jako współtłumacz „Biblii gdańskiej” (1632), przekładu najpoczytniejszego w historii, który wśród polskojęzycznych ewangelików cieszył się największą popularnością aż do pocz. XX w.

 

Wykład o Danielu Mikołajewskim oraz Jakubie Gembickim poprowadzi Dawid Jung, natomiast arcydzieło literatury światowej, „Pieśń nad pieśniami”, usłyszymy w interpretacji gnieźnieńskich aktorów: Justyny Polkowskiej-Malickiej oraz Andrzeja Malickiego.

 

Justyna Polkowska-Malicka do 2015 r. pracowała w Teatrze im. A. Fredry, współpracowała z reżyserami, m.in.: Jerzym Hoffmannem (reż. „Bliżniaka z Wenecji”, 1980) oraz Zdzisławem Wardejnem (reż. „Świętoszek” [1992], „Moralność pani Dulskiej” [1996] i M. Kundery „Kubuś i jego pan” [2002]) i in., jako aktorka została uhonorowana m.in. poznańską nagrodą teatralną Biały Bez (1988). Andrzej Malicki, również przez lata związany z Teatrem im. A. Fredry, to znany i ceniony w Gnieźnie animator życia teatralnego, jako reżyser wystawił m.in. A. Fredro „Brytan Bryś” (1986), J. Brzechwa „Lis Witalis” (1991), L. Legut „Jak wykołować czarownicę” (1993) oraz „Grota Pełna Gwiazd” (1994), H. C. Andersen „Świniopas…” (2003), A. Malicki (adaptacja) „O księżniczce z zamku gnieźnieńskiego” (2008) i in., jako aktor w 1985 r. został uhonorowany prestiżowym Medalem Młodej Sztuki.

 

Po prezentacji staropolskiego przekładu, wśród publiczności zostaną rozlosowane książki, w których znajduje się m.in. „Pieśń nad pieśniami” w przekładzie Daniela Mikołajewskiego.

 

Organizatorem „Wielkiej i małej literatury Gniezna. I-go Całorocznego Festiwalu Literatury Gnieźnieńskiej” wg koncepcji artystycznej Dawida Junga jest Miejski Ośrodek Kultury w Gnieźnie, festiwal objęty został honorowym patronatem: Stowarzyszenia Pisarzy Polskich, Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich i „Zeszytów Poetyckich”.

 

Już w styczniu 2020 r. (trzecia sobota miesiąca) kolejna odsłona festiwalu pt. URODZINY GNIEŹNIANINA – WERNERA ALBERTIEGO! Werner był ulubieńcem europejskich kompozytorów, śpiewakiem operowym i poetą. Wydarzenie odbywać się będzie z okazji 157. rocznicy urodzin artysty.

 

Wstęp na wszystkie wydarzenia festiwalowe jest bezpłatny.