CMWP SDP monitoruje sprawę z art. 212 przeciwko dziennikarce „Tygodnika Zamojskiego”

W związku z aktem oskarżenia z art. 212, wniesionym przez Annę Kusiak przeciwko red. Anecie Urbanowicz – dziennikarce „Tygodnika Zamojskiego”, Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP informuje, że objęło niniejszą sprawę monitoringiem pod kątem przestrzegania praw człowieka i obywatela, w szczególności w zakresie wolności słowa i prasy. Pismo w tej sprawie zostało wysłane do Sądu Rejonowego w Zamościu 15 maja b.r.

 

Prywatny akt oskarżenia dotyczy  artykułu pt. “Nie porządzi”  opublikowanego w “Tygodniku Zamojskim” oraz zamieszczonego na stronie internetowej www.tygodnikzamojski.pl . W artykule zostało opisane m.in.  funkcjonowanie  Oddziału Regionalnego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Lublinie w czasie, gdy Anna Kusiak-Janiec  pełniła tam funkcję  zastępcy dyrektora.

 

6 listopada 2019 r.   pełnomocnik Anny Kusiak skierował do Sądu Rejonowego w Zamościu 12 listopada ub. roku prywatny akt oskarżenia  zarzucając autorce artykułu publikację rzekomo nieprawdziwych informacji, które pomówiły Annę Kusiak o takie postępowanie, które poniża ją w opinii publicznej, tj. o czyn z art. 212 § 1 kk w zw. z art. 212 § 2 kk.

 

Według oceny CMWP, w niniejszej sprawie zachodzi zagrożenie naruszenia praw obywatelskich red. Anety Urbanowicz.  W związku z powyższym CMWP podjął monitoring sprawy zgodnie z przepisami prawa,  co jest uzasadnione celami realizowanymi przez Centrum oraz potrzebą ochrony istotnych dóbr chronionych prawem, w tym konstytucyjnych praw i wolności.

 

 

Kolejna nowa sprawa z art. 212 kk objęta monitoringiem CMWP SDP

CMWP objęło monitoringiem sprawę o zniesławienie z art. 212 kk. Pozwana wypowiedziała się na zamkniętych grupach FB oraz w dziale opinie Google na temat niewłaściwie przeprowadzonego na niej jako pacjentce zabiegu medycznego oraz opisała pracę lekarza, który ten zabieg wykonał. Pozwana doznała trwałego uszczerbku na zdrowiu i dysponuje wieloma opiniami właściwych instytucji oraz biegłych lekarzy, którzy potwierdzają jej opinie. Ze względu na konieczność ochrony jej tożsamości i ochrony jej dóbr osobistych na tym etapie sprawy nie możemy podać więcej szczegółów.

 

 

Protest CMWP SDP: Kandydat na prezydenta zastrasza dziennikarzy

Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP stanowczo protestuje przeciwko nieodpowiedzialnej i skandalicznej wypowiedzi prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego, kandydata na Prezydenta RP, który podczas konferencji prasowej 17 maja 2020 r. zapowiedział chęć podjęcia działań mających na celu likwidację telewizji publicznej, programu TVP INFO, programu „Wiadomości” i publicystyki politycznej w telewizji publicznej po ewentualnym wygraniu przez niego wyborów prezydenckich. Wypowiedź ta narusza zasadę wolności słowa demokratycznego państwa, ponieważ zawiera zapowiedź pozaprawnych działań polityka skierowanych przeciwko jednej z najważniejszym medialnych instytucji w naszym państwie.

 

17 maja b.r. Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, który został nowym kandydatem Koalicji Obywatelskiej po rezygnacji Małgorzaty Kidawy- Błońskiej, podczas swojej pierwszej konferencji prasowej w charakterze pretendenta do urzędu Prezydenta RP w negatywny sposób wypowiedział się o dziennikarzach TVP i samej telewizji publicznej. By uniknąć odpowiedzi na szereg trudnych dla siebie pytań zadanych mu przez dziennikarza TVP, w pogardliwy sposób zapowiedział chęć likwidacji telewizji publicznej, programu TVP INFO, programu „Wiadomości” i publicystyki politycznej w tej stacji, a do jej dziennikarzy skierował wyjątkowo szydercze słowa : „Śpieszcie się zadawać pytania, bo niewiele tygodni wam zostało”. Jest to próba zastraszenia przez polityka KO dziennikarzy mediów publicznych, która nigdy nie powinna mieć miejsca bez względu na jego ocenę ich pracy.

 

CMWP SDP stanowczo podkreśla, iż zastraszanie dziennikarzy przez polityków jest jaskrawym naruszeniem zasady wolności słowa, która jest fundamentem ustroju każdego demokratycznego państwa. Zastraszanie dziennikarzy przez polityków ma zawsze na celu uruchomienie mechanizmu autocenzury w mediach czyli samoograniczania się także innych dziennikarzy i nie podejmowania przez nich w publikacjach trudnych i kontrowersyjnych problemów społecznych, co w oczywisty sposób niszczy zasadę wolnego słowa i prowadzi do ograniczenia swobód obywatelskich. Jest to tzw. efekt mrożący (ang. chilling effect), wielokrotnie opisywany zarówno na gruncie polskiego prawa mediów, jak i innych krajów, jako działanie przeciwko wolności słowa i wypowiedzi. Szczególnie bulwersujące w opisywanej sytuacji jest to, iż działanie takie podejmuje obecnie polityk ubiegający się o objęcie najważniejszego urzędu w Polsce – urzędu Prezydenta, którego głównym obowiązkiem jest dbanie o przestrzeganie prawa. Atakując dziennikarzy p. Rafał Trzaskowski naruszył więc zasadę wolności słowa w demokratycznym państwie, do której przestrzegania zobowiązani są zarówno przedstawiciele mediów, jak i politycy.

 

 

dr Jolanta Hajdasz

dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP

Warszawa, 18 maja 2020 r.

Gospodarka w kwarantannie – ogólnopolski program TVP3 z udziałem CMWP SDP

W emitowanym 14 maja 2020  programie „Gospodarka w kwarantannie” (emisja 17.15, produkcja TVP Rzeszów) tematem głównym była sytuacja mediów , a w szczególności prasy  drukowanej w okresie pandemii, dyskutowano m.in o tym , jak obecnie wygląda sprzedaż  zarówno ogólnopolskich,  jak i lokalnych gazet.  Reporterzy programu odwiedzili redakcje dzienników i tygodników, a o sytuacji na rynku wypowiadali się   dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP Jolanta Hajdasz oraz redaktor naczelny tygodnika „Sieci” Jacek Karnowski. Gospodarzem programu był red. Marcin Pawlak.

 

Cały program jest tutaj.

Badanie wpływu pandemii na pracę mediów i agencji PR – prośba do dziennikarzy

Polska Agencja Prasowa z Instytutem Rozwoju Społeczeństwa Informacyjnego – partnerem badawczym, prowadzi projekt, którego celem jest zebranie opinii na temat wpływu pandemii koronawirusa na pracę dziennikarzy i ich współpracy z agencjami PR . Autorom badania chodzi głównie o poznanie opinii dziennikarzy na temat zmian, jakie zaszły w czasie pandemii koronawirusa i lockdown. Ankieta składa się z 9 pytań oraz metryczki. Jej wypełnienie zajmie kilka minut. Badanie jest w pełni anonimowe a wyniki zostaną przedstawione w formie zestawień statystycznych nie pozwalających na identyfikację poszczególnych respondentów.  Publikacja wyników badania planowana jest w połowie czerwca 2020 roku.

 

Zapraszamy do udziału w badaniu : https://exacto.barometrkomunikacji.pl/redir/index/url/qmprxGiVpnfWnKOstYE

 

CMWP SDP  wspiera PAP w tym projekcie.

 

Odpowiedź CMWP SDP na protest organizacji „Reporterzy bez Granic”

W związku z informacją  organizacji Reporterzy bez Granic  z  6 maja 2020 na temat  rzekomych „intensywnych ataków polskich władz na niezależne media w okresie  obecnej kampanii wyborczej” Centrum Monitoringu Wolności Prasy  SDP po raz kolejny zwraca uwagę na nierzetelne  przedstawianie przez tę organizację  sytuacji w Polsce i  publikuje  swoje stanowisko w tej sprawie.

 

6 maja b.r na stronie internetowej  organizacji  „Reporterzy bez granic” (ang. Reporters Without Borders, RWB) została opublikowana informacja o  rzekomej presji wywieranej przez władze w Polsce na niezależne media w  przededniu wyborów prezydenckich (źródło: https://rsf.org/fr/actualites/pologne-les-medias-independants-sous-pression-la-veille-de-lelection-presidentielle). Informacja ta  została także wysłana dziennikarzom  w wielu krajach UE  w formie komunikatu prasowego. Organizacja Reporterzy bez Granic wezwała w niej polskie władze, by nie wykorzystywały kryzysu epidemiologicznego  do „sabotowania (ang. to be aimed at weakening, tłum.: dążenia do osłabienia, sabotowanie) pracy niezależnych mediów zajmujących się kampanią wyborczą”.

 

Jedyne przykłady tego „sabotowania”, jakie przytoczyła organizacja to epizodyczny przypadek dwóch dziennikarzy z Polski, fotoreportera „Gazety Wyborczej” i portalu okopress.pl, którzy  zostali oskarżeni o łamanie zasad bezpieczeństwa  zdrowotnego podczas kilkuosobowego protestu antyrządowego przed domem lidera rządzącej partii oraz „ataki” na   prywatną telewizję TVN, która w ocenie RWB jest oskarżana przez TVP o rozpowszechnianie fałszywych wiadomości (fake news)  i powiązania z byłym reżimem komunistycznym w celu osłabienie krytycznego głosu przed wyborami prezydenckimi (opis: https://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,25891976,fotoreporter-wyborczej-stanie-przed-sadem-za-wille-jaroslawa.html?cta=1pbox-2cl-3noac-5closelpmetered1203 ;https://oko.press/policja-sciga-operatorke-oko-press-za-filmowanie-przed-domem-kaczynskiego, https://twitter.com/RSF_en/status/1253728383013453826).

 

Innych przykładów  na uzasadnienie swojej tezy w komunikacie RWB nie podano.

 

CMWP SDP stanowczo oświadcza, że  w Polsce media  i dziennikarze pracują w wolny i nie skrępowany sposób, a system prasowy jest taki sam, jak w każdym demokratycznym kraju.  Oceny, które na podstawie epizodycznych, odosobnionych zdarzeń przedstawia RWB  są zbyt daleko idące i nieuzasadnione. W Polsce mimo obiektywnych trudności związanych z zagrożeniem bezpieczeństwa wywołanym pandemią koronawirusa (przede wszystkim o charakterze ekonomicznym) środki masowego komunikowania funkcjonują  bez przeszkód, a  zmiany w organizacji ich pracy są czasowe i  wynikają z ogólnie przyjętych przepisów bezpieczeństwa. Wskazane dwa przypadki skierowania do sądu sprawy przeciwko fotoreporterom  „Gazety Wyborczej” i portalu okopress.pl są  w ocenie CMWP SDP  skutkiem nadzwyczajnej sytuacji spowodowanej rygorystycznym przestrzeganiem przepisów dotyczących bezpieczeństwa w czasie epidemii, do których przestrzegania zobowiązany jest obecnie każdy obywatel. Na etapie postępowania  sądowego, które toczy się w tej sprawie  możliwe  będzie wyjaśnienie i udowodnienie, iż w/w dziennikarze znajdowali się w miejscu zgromadzenia, bo byli w pracy i dlatego  nie powinni podlegać karze.  CMWP SDP  w wypowiedzi  dla „Gazety Wyborczej” już  23 kwietnia b.r. zaoferowała tym reporterom bezpłatną  pomoc prawną. (https://cmwp.sdp.pl/cmwp-sdp-na-temat-zachowania-policji-wobec-fotoreportera-gw-29-marca-b-r/) .

 

Z kolei „ataki” na telewizję TVN to publikacje materiałów dziennikarskich w telewizji publicznej na temat konkurencyjnej stacji telewizyjnej. Bez względu na ocenę ich merytorycznej zawartości należy dostrzec, iż są one jedynie elementem ogromnej ilości różnego rodzaju publikacji w przestrzeni medialnej w Polce, a obok telewizji TVN i TVP  funkcjonuje dorównująca im wielkością audytorium telewizja prywatna Polsat oraz setki innych i niezależnych podmiotów na rynku telewizyjnym, internetowym, radiowym i prasowym. Wszelkie, nieraz kontrowersyjne publikacje w Polsce, także w mediach publicznych,  są obrazem  intensywnego dyskursu, jaki ma miejsce w przestrzeni publicznej w Polsce i są efektem silnej polaryzacji politycznej całego społeczeństwa. Dyskusja ta toczy się na  gruncie medialnym, bo do tego służą środki masowego komunikowania i jest świadectwem nieskrępowanego korzystania przez dziennikarzy i obywateli z prawa do wolności słowa i wolności dostępu do informacji, które gwarantuje Polska Konstytucja. Ochrona prawa do dobrego imienia  w Polsce jest objęta przepisami prawa cywilnego, a nawet karnego. Każdy podmiot,  który uważa iż  jego dobra osobiste zostały naruszone,  może bez przeszkód skorzystać z egzekwowania tego prawa. Telewizja TVN tego nie zrobiła.

 

Dlatego CMWP SDP  po raz kolejny apeluje  do organizacji RWB o obiektywizm przy opisywaniu poszczególnych wydarzeń dotyczących mediów i dziennikarzy w Polsce.  Bez tego  organizacja ta być może nieświadomie, staje się narzędziem w konfrontacji opcji politycznych w naszej części Europy, opowiadając się jednoznacznie po jednej stronie sporu politycznego, w Polsce – po stronie przeciwników aktualnie rządzącego obozu politycznego, co w przypadku organizacji zajmującej się ocena poziomu wolności prasy w krajach całego świata nie powinno mieć miejsca. 

 

CMWP SDP publikuje stanowisko w tej sprawie ponieważ z nieznanych nam przyczyn organizacje międzynarodowe zajmujące się mediami i wolnością słowa nadały jej duży, międzynarodowy rozgłos, który przypisuje tej sprawie o wiele większe znaczenie, niż ma ona w rzeczywistości .

 

dr Jolanta Hajdasz

dyr. CMWP SDP

 

Warszawa, 8 maja 2020

 

Dodatkowe informacje tutaj.

CMWP SDP na temat zachowania policji wobec fotoreportera Gazety Wyborczej 29 marca b.r.

23 kwietnia b.r. dziennikarz Gazety Wyborczej red.Paweł Rutkiewicz zwrócił się do CMWP SDP z prośbą o  komentarz  „w sprawie dotyczącej niedawnego zachowania policji wobec fotoreportera “Gazety Wyborczej” i w rozmowie telefonicznej (nie dysponował dokumentami) przedstawił okoliczności skierowania do sądu sprawy przeciwko  fotoreporterowi GW, który robił zdjęcia podczas antyrządowego protestu przed domem prezesa partii Prawo i Sprawiedliwość Jarosława Kaczyńskiego 29 marca  b.r.  Publikujemy odpowiedź  CMWP SDP na tę prośbę, ponieważ nie została ona przedstawiona  w artykule na ten temat:

 

Szanowny Panie Redaktorze,

znam sprawę jedynie z naszej krótkiej rozmowy telefonicznej (dziś, tj. 23.04.20)  nie mogę więc odpowiedzieć  jednoznacznie na Pana  pytanie, nie mam pełnego obrazu tej sytuacji. Jeśli fotoreporterzy, których dotyczy skierowanie sprawy do rozpatrzenia przez sąd, faktycznie nie mieli szansy wyjaśnić policji swojej roli w miejscu zgromadzenia powyżej 5 osób, to jest to w mojej ocenie pomyłkowe działanie policji i konieczne będzie wyjaśnienie i udowodnienie tego, że po prostu byli w pracy, na etapie postępowania sądowego.  Ze względu na nadzwyczajne okoliczności pandemii koronawirusa, w jakich obecnie się znajdujemy, może się zdarzyć takie właśnie bardzo rygorystyczne  i  może nawet dla niektórych, nadgorliwe i zbyt szybkie działanie policji.  Bez dostępu do dokumentu , jakim jest informacja dla poszkodowanego o skierowaniu sprawy do sądu i jaka jest jej podstawa prawna, nie jest możliwa interpretacja przez CMWP SDP tego zdarzenia. Na pewno przyda się poszkodowanemu pomoc prawna.   W imieniu CMWP SDP deklaruję chęć udzielenia takiej nieodpłatnej porady prawnej tym fotoreporterom, gdyby okazało się, że jest ona im przydatna. Osoba zainteresowana musi się zwrócić do nas w bezpośredni sposób, najlepiej mailem.

 

Pozdrawiam

Jolanta Hajdasz

dyr. Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP

 

Publikacja tutaj.

 

Opinia CMWP SDP w sprawie interwencji funkcjonariuszy Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie

Z informacji opublikowanej przez Komendę Miejską Policji w Olsztynie, a także przez poszkodowaną osobę oraz z doniesień medialnych wynika, że w dn. 7 kwietnia br. w Olsztynie policyjny patrol podjął interwencję wobec 22-letniej osoby, która w ocenie policjantów miała swoim zachowaniem naruszyć ograniczenia dotyczące przemieszczania się związane z przeciwdziałaniem rozprzestrzenianiu się koronawirusa SARS-CoV-2.

 

Szczegóły tutaj.

 

Podczas interwencji Policji nastąpiło krótkotrwałe zatrzymanie w/w osoby, która uznaje się za poszkodowaną wskutek działań Policji i w związku z powyższym zarejestrowany przez nią przebieg działań funkcjonariuszy opublikowała w Internecie. Ze stanowiska opublikowanego na stronie internetowej KMP w Olsztynie wynika, że działanie to miało naruszać przepisy o ochronie danych osobowych.

 

W związku z powyższym stanowiskiem KMP w Olsztynie, Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP przedstawia następującą opinię:

 

W myśl art. 10 ust. 1 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka (dalej: „EKPCz”), każdy ma prawo do wolności wyrażania opinii. Prawo to obejmuje wolność posiadania poglądów oraz otrzymywania
i przekazywania informacji i idei bez ingerencji władz publicznych i bez względu na granice państwowe.Powyższa norma prawna jest powszechnie uznawana za jeden z prawnych fundamentów wolności słowa w Europie. Przy czym wolność ta została zagwarantowana także w szeregu innych aktów prawa międzynarodowego. Z uregulowaniami EKPCz koresponduje art. 54 ust. 1 Konstytucji RP który stanowi, że każdemu zapewnia się wolność wyrażania poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.
Przy czym normę tą należy rozpatrywać z uwzględnieniem zasad wyrażonych w art. 2 Konstytucji (zasada demokratycznego państwa prawnego) oraz art. 7 („Organy władzy publicznej działają
na podstawie i w granicach prawa
” – tzw. zasada legalizmu). W świetle powyższych uregulowań, obudowanych bogatym orzecznictwem Trybunału Konstytucyjnego, powszechnie przyjmuje się iż to, co nie jest dla obywatela zakazane, jest dozwolone, a wszelkie wątpliwości należy rozstrzygać na korzyść wolności (in dubio pro libertate). Odwrotna zasada obowiązuje organy administracji publicznej, które obowiązane są działać w oparciu o konkretną podstawę prawną tj. organom tym
są dozwolone jedynie te działania, które mają wyraźne oparcie w kompetencjach określonych przepisami prawa pozytywnego. Taka konstrukcja ma fundamentalne znaczenie dla zabezpieczenia swobód obywatelskich i praworządności.

 

Na gruncie niniejszej sprawy należy przede wszystkim wskazać, że w krajowym ani międzynarodowym porządku prawnym nie ma norm prawnych wprost dozwalających lub zakazujących rejestrowania i publikowania nagrań z policyjnych interwencji. W związku z powyższym należy kierować się normami EKPCz oraz Konstytucji RP, zgodnie z którymi w braku prawnego zakazu, działania te należy uznać za dozwolone.

 

W związku z niniejszą sprawą KMP Policji w Olsztynie w swoim oświadczeniu opublikowanym na stronie internetowej, powołała się na orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości UE (dalej: „TSUE”),
w świetle którego opublikowanie nagrania z interwencji miało naruszać przepisy o ochronie danych osobowych. Z wyroku TSUE z dn. 14 lutego 2019 r. (sygn. C-345/17) istotnie wynika, że zarówno głos, jak i wizerunek stanowią dane osobowe (o ile pozwalają na ustalenie tożsamości) i w związku z tym nagrywanie działań funkcjonariuszy a następnie upublicznianie takiego nagrania, stanowi przetwarzanie danych osobowych. Wyrok ten zapadł na gruncie Dyrektywy 95/46/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 24 października 1995 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w zakresie przetwarzania danych osobowych i swobodnego przepływu tych danych (dalej: „Dyrektywa”), ale należy go odpowiednio odnosić również do stanu prawnego, jaki zaistniał po wejściu w życie przepisów rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych – RODO).

 

Należy jednakże zwrócić uwagę na istotne uwagi poczynione przez Trybunał w uzasadnieniu przedmiotowego wyroku. Według TSUE istnieje szereg istotnych kryteriów, które należy wziąć pod uwagę przy dokonywaniu wyważenia pomiędzy prawem do poszanowania życia prywatnego i prawem do wolności wypowiedzi, w szczególności: wkład w debatę publiczną, popularność osoby, której dotyczy naruszenie, przedmiot publikacji, wcześniejsze zachowanie danej osoby, treść, formę oraz konsekwencje publikacji, sposób i okoliczności, w jakich informacje zostały uzyskane, jak również ich prawdziwość. W tej kwestii TSUE powołał się na wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (dalej: „ETPCz”) z dnia 27 czerwca 2017 r. w sprawie Satakunnan Markkinapörssi Oy i Satamedia Oy przeciwko Finlandii. Wskazał, że od przepisów Dyrektywy możliwe są wyjątki i odstępstwa. Tak więc przetwarzanie danych osobowych dla potrzeb dziennikarskich, zwłaszcza w dziedzinie techniki audiowizualnej, powinno kwalifikować się do zwolnienia z wymagań niektórych przepisów Dyrektywy, o ile jest to konieczne aby pogodzić prawa podstawowe osób fizycznych z wolnością wypowiedzi i informacji, co gwarantuje w szczególności art. 10 EKPCz. Przy czym TSUE zaznaczył, że za „działalność dziennikarską” mogą zostać uznane działania, których celem jest publiczne rozpowszechnienie informacji, opinii lub myśli za pomocą jakiegokolwiek środka przekazu a fakt zamieszczenia nagrania wideo na portalu Youtube nie może sam w sobie pozbawiać tego przetwarzania danych osobowych miana przetwarzania „wyłącznie w celach dziennikarskich”. Trybunał wskazał również, że aby uwzględnić doniosłość wolności wypowiedzi w społeczeństwie demokratycznym, należy szeroko interpretować związane z nią pojęcia, w tym pojęcie dziennikarstwa. Z drugiej strony nie można uznać, że wszelka informacja opublikowana w Internecie i dotycząca danych osobowych jest objęta zakresem pojęcia „działalności dziennikarskiej”
i że korzysta z tego tytułu z wyjątków i odstępstw przewidzianych w Dyrektywie.

 

Najistotniejsza w w/w wyroku wydaje się konstatacja, że wyjątki i odstępstwa od przepisów Dyrektywy powinny być stosowane w takim zakresie, w jakim jest to konieczne do pogodzenia prawa do ochrony życia prywatnego z prawem do wolności wypowiedzi i informacji.

 

Wnioski wypływające z powyższego orzeczenia TSUE (a także z cytowanego w nim wyroku ETPCz z dnia 27 czerwca 2017 r. w sprawie Satakunnan Markkinapörssi Oy i Satamedia Oy przeciwko Finlandii) są zatem diametralnie odmienne od tych, które w swoim stanowisku przedstawiła olsztyńska Policja. Bowiem analiza stanu faktycznego wyraźnie wskazuje, że celem działań osoby która zarejestrowała działania Policji i umieściła je na portalu Youtube było zapoznanie opinii publicznej z przebiegiem policyjnej interwencji, celem zwrócenia uwagi na działania funkcjonariusza dokonującego zatrzymania. Abstrahujemy w tym miejscu od oceny przebiegu zatrzymania z punktu widzenia przepisów prawa, koncentrując się na samym motywie publikacji, jakim było zaalarmowanie społeczeństwa. Można również założyć, że sama poszkodowana uznała swoje postępowanie za formę obrony przed działaniami organu państwowego, które uznała za bezprawne. Powyższe wyraźnie kwalifikuje się jako tzw. wyjątek dziennikarski na gruncie przepisów Dyrektywy. Obecnie analogiczna sytuacja zachodzi na gruncie przepisów RODO, bowiem w motywie (153) tegoż Rozporządzenia wskazano dobitnie: „Prawo państw członkowskich powinno godzić przepisy regulujące wolność wypowiedzi i informacji, w tym wypowiedzi dziennikarskiej (…) z prawem do ochrony danych osobowych na mocy niniejszego rozporządzenia. Przetwarzanie danych osobowych jedynie do celów dziennikarskich ( …) powinno podlegać wyjątkom lub odstępstwom od niektórych przepisów niniejszego rozporządzenia, jeżeli jest to niezbędne, by pogodzić prawo do ochrony danych osobowych z prawem do wolności wypowiedzi i informacji, przewidzianymi w art. 11 Karty praw podstawowych. Powinno mieć to zastosowanie w szczególności do przetwarzania danych osobowych w dziedzinie audiowizualnej (…). Państwa członkowskie powinny więc przyjąć akty prawne określające odstępstwa i wyjątki niezbędne do zapewnienia równowagi między tymi prawami podstawowymi. (…) Aby uwzględnić, jak ważna dla każdego demokratycznego społeczeństwa jest wolność wypowiedzi, pojęcia dotyczące tej wolności, takie jak dziennikarstwo, należy interpretować szeroko”.
Nadto art. 85 ust. 1 RODO stanowi: „Państwa członkowskie przyjmują przepisy pozwalające pogodzić prawo do ochrony danych osobowych na mocy niniejszego rozporządzenia z wolnością wypowiedzi i informacji, w tym do przetwarzania dla potrzeb dziennikarskich (…)”.

 

Powyższe znajduje również mocne uzasadnienie w cytowanych na wstępie niniejszej opinii przepisach prawa międzynarodowego, zwłaszcza art. 10 EKPCz, na którą wielokrotnie powoływał się ETPCz w swoim bogatym orzecznictwie. W tym kontekście CMWP wskazuje, że przepisy o ochronie danych osobowych (w tym RODO) nie mogą służyć jako uzasadnienie do naruszania praw i swobód, w tym wolności słowa. Wykorzystywanie tych przepisów jako ogranicznika mającego na celu uniemożliwienie nagrywania i upubliczniania działań organów państwowych (w tym interwencji Policji) nie ma merytorycznego uzasadnienia, gdyż krępuje swobodę wypowiedzi poważnie utrudniając kontrolę legalności działania tych organów w sposób nieproporcjonalny do zamierzonego celu. Kwestia, czy osoba publikująca nagranie jest zawodowym dziennikarzem, czy zwykłym obywatelem zaniepokojonym działaniami państwa, jest w tym przypadku drugorzędna. Niepokojąca jest natomiast sytuacja, w której Policja publikuje stanowisko zniechęcające obywateli do krytyki jej działań, z uwagi na zawartą w treści tego stanowiska sugestię, iż ujawnienie nagrania z interwencji narusza (rzekomo) przepisy prawa.

 

Należy zwrócić uwagę, że nieco zbliżona sytuacja ma miejsce, gdy osoba uznająca siebie za ofiarę mobbingu decyduje się na niejawne rejestrowanie zachowania sprawcy. W orzecznictwie dopuszcza się taką możliwość legalnej obrony wskazując, że dobra osobiste sprawcy (prawo do prywatności) nie mogą w takich sytuacjach przeważać nad dobrami osobistymi poszkodowanego, dla którego nagranie przebiegu zdarzenia jest często jedyną możliwą formą skutecznej obrony. Wymaga to zatem wyważenia istotnych dóbr podlegających ochronie prawnej. Analogicznie od osoby wobec której organy państwowe zastosowały rozwiązania siłowe (abstrahując od kwestii ich zasadności w tym przypadku), trudno oczekiwać rezygnacji z jakiejkolwiek obrony jej praw, gdyż prowadziłoby to
w zasadzie do zakazu rejestrowania pracy Policji mimo braku podstaw do jego formułowania na gruncie obowiązującego w Polsce ustawodawstwa.

 

Podsumowując, opublikowanie nagrania z policyjnej interwencji nie może być uznane za naruszenie przepisów prawa.

 

CMWP nie przesądza merytorycznie kwestii przebiegu samej interwencji, gdyż leży to poza zakresem niniejszej opinii. Niemniej należy podkreślić, że Policja jako organ państwowy powinna szczególnie dbać o to, aby działania jej funkcjonariuszy były transparentne i aby obywatele mieli do niej zaufanie. Opublikowany w niniejszej sprawie materiał obrazujący przebieg zdarzenia, którego autentyczności nikt nie kwestionuje, u każdego bezstronnego obserwatora powinien budzić zaniepokojenie. W tej sytuacji Policja powinna skupić się na wyjaśnieniu meritum sprawy tj. ustaleniu, gdzie zostały popełnione błędy i w jaki sposób ich uniknąć w przyszłości, zamiast zniechęcać obywateli do publikowania materiałów przedstawiających jej działania w krytycznym świetle.

 

dr Jolanta Hajdasz

dyrektor CMWP SDP


Michał Ł. Jaszewski

doradca ds. prawnych

Warszawa, 29 kwietnia 2020 r.

O raporcie „Reporterów bez granic” w TVP3 Łódź

Nieuzasadniony, systematyczny  spadek pozycji Polski w raporcie organizacji “Reporterzy bez Granic”, jego przyczyny i konsekwencje były tematem rozmowy red. Błażeja Torańskiego z red. Jolantą Hajdasz, dyr. CMWP SDP w audycji “Twarzą w twarz” w TVP 3 Łódź.   To kolejna redakcja, która zajęła się tym tematem po publikacji krytycznego stanowiska CMWP  SDP na temat oceny  poziomu wolności prasy w Polsce w 2020 r. Audycja była emitowana 27 kwietnia 2020 .

 

Cała audycja tutaj.

Dr Jolanta Hajdasz w Polskim Radiu 24 o raportach „Reporterów bez granic”

– Widzimy ideologiczne podejście do wolności słowa i prasy organizacji „Reporterzy bez granic” – mówiła w Polskim Radiu 24 szefowa Centrum Monitoringu Wolności Prasy. 

 

Gość PR24 odniosła się do rankingu organizacji „Reporterzy bez granic” według którego Polska spadła na drabinie wolności prasy i jest na jednym z najgorszych miejsc w historii. Według Centrum Monitoringu Wolności Pracy, jest to raport krzywdzący Polskę i niesprawiedliwy.

 

– Raport powstał bo jest rutynowym działaniem organizacji „Reporterzy bez granic”, jest ona powołana po to by monitorować wolność mediów w 180 krajach świata. Same raporty tworzy od 2002 roku, ale metodologia badań opiera się na podstawie 100 anonimowych ankiet – mówiła Jolanta Hajdasz.

 

„Wątpliwa metodologia badań”

 

Odpowiadając na pytanie dlaczego przez okres ostatnich pięciu lat, Polska w rankingu tej organizacji spadła o kilkadziesiąt miejsc powiedziała, że nie ma dowodów na to by organizacja była w jakikolwiek sposób stronnicza natomiast wątpliwości budzi metodologia badań.

 

– Gdziekolwiek się nie spojrzy, tam gdzie rządzi prawica, tam są zastrzeżenia organizacji „Reporterzy bez granic”. Widać to gdy rozmawiamy z Chorwatami, Czechami czy Węgrami. Mamy więc podejrzenie, że chodzi raczej o ideologiczne podejście do wolności prasy i mediów – mówiła szefowa Centrum Monitoringu Wolności Prasy. Zauważyła, że Polskie Radio i Telewizja Polska zajmują zaledwie 1/5 całego rynków mediów w Polsce.

 

Źródło:

https://polskieradio24.pl/5/3/Artykul/2499067?fbclid=IwAR3qJgfgm0JTCkRnk5AumTWjOPEtxTu3KUp0e0X6-MC87jQPrTS5RwhQ4fw