PORTAL SDP: Drugie dno? Kilka uwag o European Federation of Journalists (2)

Było sobie raz w Europie królestwo związków i stowarzyszeń dziennikarskich – European Federation of Journalists (EFJ). Dominuje ono nad resztą podobnych organizacji. I liczebnością i dobrą współpracą z władcami przewodzącymi w UE. EFJ szczyci się apolitycznością, niezależnością i demokracją w swoich szeregach. Władze federacji jednak bardzo źle znoszą krytykę, na przykład krytykę Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Nie orientując się w sytuacji w wielu krajach Komitet Sterujący EFJ orientuje się po prostu na Brukselę i jej wizję dziennikarstwa służącego wyłącznie UE. Czy zatem, jako organizacja różnorodna, powinniśmy być członkiem EFJ? Owszem, bo zmiany w EFJ końcu nadejdą, a SDP będzie walczyć o ich wprowadzenie.

W tym roku Annual Meeting EFJ odbywał się w Prisztinie, położonej wśród pięknych gór stolicy Kosowa – państwa, które wiele krajów nie uznaje. Już tylko to świadczy o braku orientacji władz EFJ w polityce, bo ta lokalizacja wywoływała napięcie. Szkoda tylko pełnych zapału działaczy z Kosowskiego Stowarzyszenia Dziennikarzy, którzy naprawdę się postarali, aby wszyscy delegaci i obserwatorzy – bez względu na to czy popierają niepodległość ich kraju, czy nie – czuli się dobrze Prisztinie.

EFJ – jak podaje organizacja na swojej stronie internetowej – zrzesza ponad 320 tys. Dziennikarzy ze Starego Kontynentu i Turcji. Ma 74 członków w 46 krajach. EFJ jest częścią International Federation of Journalists – IFJ. W europejskiej federacji różnic nie brakuje, sporów też, ale wiele lat radzono sobie z tym lepiej lub gorzej. Teraz po odejściu z IFJ (matki EFJ) federacji skandynawskich, które jednak pozostały w EFJ, napięcia wzrasta. W Prisztinie podczas obrad doszło do sporu między częścią delegacji skandynawskich, m.in. duńskich i norweskich z obecnymi podczas kongresu gośćmi z władz IFJ.

Władze EFJ kompletnie nie panują nad tym i chyba udają niezrozumienie dla faktu, iż wiele organizacji krajowych nie współpracuje ze sobą. Komitet Sterujący EFJ zdominowany przez państwa tzw. starej UE, pod dyktando Włoch, Francji, Niemiec i może jeszcze Hiszpanii, stara się nie zauważać pogarszającej się sytuacji dziennikarzy i mediów w wielu krajach Europy. Dobrym przykładem jest Polska. Mimo apeli i protestów Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, władze EFJ kompletnie lekceważą niszczenie systemu medialnego przez rząd Donalda Tuska po 19 grudnia  2023 roku, kiedy to bezprawnie powołano kierownictwo w mediach publicznych. Potem siłowo, przy użyciu prywatnych firm ochroniarskich, przejęto zarząd nad Telewizją Polską, Polskim Radem i Polską Agencją Prasową a następnie nielegalnie wyłączono sygnały m.in. TVP Info i TVP World.  Czy Komitet Sterujący EFJ o tym wie, czy udaje, że nie wie? A SDP przez ostatnie pięć miesięcy wielokrotnie alarmowało władze EFJ o medialnym zamachu stanu w naszym kraju. M.in. o tym, że zimą tego roku obecny polski rząd doprowadził do zwolnień setek dziennikarzy polskich mediów publicznych stosując praktykę zastraszania i wykluczania dziennikarzy, a co najważniejsze pozbawił wiele milionów Polaków dostępu do pluralistycznych mediów poprzez wyłączenie nadajników.

Ale o tym opowiemy w następnej relacji z kongresu EFJ.

W Prisztinie m.in. o reporterach relacjonujących wojnę i przyszłości EFJ (1)

W stolicy Kosowa Prisztinie od 23 do 24 maja odbywał się coroczny Zjazd Delegatów Europejskiej Federacji Dziennikarskiej (European Federation of Journalists) największej organizacji zrzeszającej media Starego Kontynentu. Przyjechało ponad stu delegatów i obserwatorów z całej Europy. Częśc obrad poświęcono dziennikarzom relacjonującym wojny i starcia zbrojne, m.in. na Ukrainie i konflikt między Izraelem a społecznością arabską ze Stefy Gazy.

Kosowscy działacze miejscowej organizacji dziennikarskiej podkreślali, że pracownicy ich mediów doskonale rozumieją i pamiętają, jak wojna z końca lat 90. zmieniła oblicze m.in. Prisztiny i sytuację jej mieszkańców.

Przewodnicząca EFJ chorwacka dziennikarka Maja Sever podkreśliła, że federacja będzie nadal konsekwentnie zmierzała do zapewnienia bezpieczeństwa korespondentom wojennym i przeciwdziałać aktom przemocy wobec dziennikarzy.

Lider Narodowego Związku Dziennikarzy Ukrainy Serhij Tomilenko podkreślił, że korespondenci, którzy codziennie relacjonują barbarzyńską rosyjską inwazję na Ukrainę, w każdej minucie są narażeni na śmierć.

– Przekazywanie informacji o wojnie to jednak  nasz obowiązek – powiedział Tomilenko.

Delegacja Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich złożyła projekt uchwały w sprawie sytuacji m.in. w polskich mediach publicznych po bezprawnym przejęciu ich przez rządzącą od 13 grudnia koalicję KO, TD i NL. Jest to protest przeciwko niszczeniu Telewizji Polskiej, Polskiego Radia i Polskiej Agencji Prasowej przez rząd m.in. poprzez ustanowienie nielegalnych władz tych instytucji i postawienie ich bezprawnie w stan likwidacji.

 

Zapraszamy do lektury nowego numeru „Forum Dziennikarzy”

Jak zwykle zapraszamy do lektury „Forum Dziennikarzy, w którym znajdziecie Państwo bardzo ważne teksty dotyczące losu mediów po wyborach parlamentarnych, które odbyły się jesienią ubiegłego roku.

Polecamy rozmowę Mari Giedz z Jolantą Hajdasz, dyrektorem Centrum Monitoringu Wolności Prasy, która opowiada o tym co spotkało media i dziennikarzy po objęciu władzy przez rząd Donalda Tuska. Tekst nosi tytuł: Media Publiczne – Jeśli nie przejąć, to zlikwidować.

Kolejnym istotnym tekstem dla naszej organizacji jest materiał Jacka Karolonka „Drogowskaz ku nowym wyzwaniom” opisujący Zjazd Statutowy, który odbył się w Kazimierzu Dolnym a jego efektem są ważne zmiany w statucie SDP.

O tym co gnębi media w Polsce napisał Piotr Boroń w tekście „Dziennikarstwa siedem grzechów głównych”.

Do głosu o mediach w Polsce dołączył Marcin Wolski felietonem „Żelazna miotła”.

W tym numerze sporo miejsca poświęcono kulturze. Na uwagę zasługuje tekst Teresy Kaczorowskiej „Ernest Bryl. Wieszcz kodu narodowego.

Wojna i jej wpływ na relacje międzynarodowe to temat tekstu „Różnice nieoczywiste” opisującego wzajemne stosunki pomiędzy Czechami a Słowacją. Autorem jest Michal Lebduśka, czeski dziennikarz i analityk od kilku lat mieszkający w Polsce.

W podróż do „Doliny Świętych” zabierze nas Maria Giedz, dziennikarka, podróżniczka i wykładowca akademicki.

Jolanta Gajda pojechała jeszcze bardziej na Wschód i odwiedziła Japonię podążając śladami ojca Maksymiliana Kolbe. Swoja podróż opisała w tekście „Japoński Niepokalanów”.

Jak zwykle w najnowszym numerze znajdziecie Państwo jeszcze kilka innych, niemniej ciekawych tekstów.

Miłej lektury życzy

Andrzej Klimczak

Redaktor Naczelny „Forum Dziennikarzy”

 

POBIERZ E-WYDANIE TUTAJ

 

Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego

Odeszła MARIA DŁUŻEWSKA. W swojej twórczości upamiętniała ofiary tragedii smoleńskiej

W wieku 72 lat zmarła Maria (Majka) Dłużewska – dziennikarka, publicystka, scenarzystka, wybitna dokumentalistka, związana z opozycją niepodległościową. Autorka wielu filmów dokumentalnych i książek poświęconych tragedii smoleńskiej.

O śmierci Dłużewskiej poinformowały media i Jej przyjaciele oraz znajomi. W serwisie X o odejściu reportażystki napisał pisarz i dziennikarz Tomasz Łysiak:

„Zmarła Maja Dłużewska. Wspaniała dokumentalistka, Artystka, Człowiek o Wielkim Sercu i Talencie. Olbrzymia strata… Żegnaj Maju! R.I.P.”

 

Maria Dłużewska urodziła się 26 września 1951 roku w Kielcach. Ukończyła Państwową Wyższą Szkołę Teatralną w Warszawie. Jako aktorka grała w teatrach w Koszalinie, Gdyni i Warszawie.

Działała w NSZZ „Solidarność”. Współorganizowała Msze za Ojczyznę i Tygodnie Kultury Chrześcijańskiej. Prowadziła Teatr Poniedziałkowy w Ursusie. Kolportowała podziemne wydawnictwa. Była redaktorem i autorką tekstów Radia Solidarność. Od 1984 do 1988 działała w Solidarności Walczącej.

Po 1989 roku pracowała jako dziennikarka w tygodniku „Spotkania” i „Tygodniku Solidarność”. Od 1993 roku zajęła się tworzeniem filmów dokumentalnych.

Po tragedii w Smoleńsku w 2010 roku zaczęła realizować filmy i pisać książki dotyczące tego wydarzenia. W „Mgle” (film i książka) skupiła się na pokazaniu samej katastrofy, w „Pogardzie” pokazała tragedię przeżywaną przez rodziny ofiar. „Córka” poświęcona była córce pary prezydenckiej Lecha i Marii Kaczyńskich, Marcie, „Testament”  opowiadał o dzieciach pięciu ofiar katastrofy. Bohaterami filmu i książki „Polacy” byli czterej naukowcy badający przyczyny katastrofy. Film i książka „Dama” upamiętniały postać Pierwszej Damy, Mari Kaczyńskiej..

11 kwietnia 2022 r. Maria Dłużewska udzieliła wywiadu portalowi sdp.pl:

Uchwała Zarządu Wielkopolskiego Oddziału SDP w obronie zwalnianych z pracy dziennikarzy

Zarząd Wielkopolskiego Oddziału SDP  wspiera działania Związku Zawodowego Pracowników Radia Poznań w obronie zwalnianych z pracy dziennikarzy  ze względu na przynależność do ich organizacji związkowej i za przekonania polityczne, co wyraża się m.in.  zwolnieniami z pracy  red. Piotra Tomczyka, Bartosza Garczyńskiego, Arkadiusza Kozłowskiego, Krystyny Różańskiej-Gorgolewskiej, Michała Sobkowiaka, Sławomira Zasadzkiego, Romana Wawrzyniaka, a także Przemysława Stochaja oraz  Aleksandry Fedorskiej.

Podane przez „likwidatora” powody wypowiedzeń umów o pracę są niekonkretne, uznaniowe i nieprawdziwe. Służą jedynie temu, by nie wypłacać pracownikom należnych odszkodowań za zwolnienie, jakie obowiązują w przypadku likwidacji spółki.  Zwolnienia dotyczą, poza jedną osobą, członków  Związku Zawodowego Pracowników Radia Poznań . W uzasadnienie wypowiedzenia umowy o pracę jednego z dziennikarzy wpisano jako powód to iż rzekomo „wspiera prawą stronę” , co jest  dyskryminacją ze względu na poglądy.

W innych wypowiedzeniach umów o pracę jako ich powód podawana jest „likwidacja spółki”, choć wszystkie okoliczności funkcjonowania Radia Poznań pokazują, że jest to działanie pozorne, którego celem jest jedynie bezprawne przejęcie funkcji zarządczych w tej spółce. Zwracamy uwagę, iż na miejsce zwalnianych pracowników zatrudniani są następni, zmienia się ramówkę programu,  wynajmuje billboardy i prowadzi promocję oraz autopromocję na antenie rzekomo „likwidowanej” rozgłośni.

Dlatego apelujemy o zaprzestanie działań dyskryminujących członków  Związku Zawodowego Pracowników Radia Poznań, wstrzymanie dalszych zwolnień w ramach prześladowań za poglądy oraz o natychmiastowe wycofanie się z wadliwych prawnie wypowiedzeń o pracę i przywrócenie wszystkich wspomnianych pracowników na ich stanowiska, z uwzględnieniem przywrócenia audycji i programów które prowadzili. W sytuacji, w której pracownik nie chce podjąć na nowo współpracy z  „likwidatorem” bo stracił do niego zaufanie, jako do swojego pracodawcy – redaktora naczelnego, apelujemy o  wypłacenie odszkodowań, zaspokajających słuszne roszczenia dziennikarzy oraz o przywrócenie wycofanych z ramówki, z powodów politycznych, audycji  i programów radiowych.

 

Zmarł WALDEMAR WIŚNIEWSKI

3 maja w Łodzi zmarł nasz Kolega Waldemar Wiśniewski, od  35 lat dziennikarz, publicysta Telewizji Polskiej, przez wiele lat zasiadał w Zarządzie Głównym i Komisji Rewizyjnej, był I wiceprezesem łódzkiego Zarządu SDP. 

O śmierci Waldka Wiśniewskiego zawiadomiła Rodzinia, której, w imieniu Zarządu Głównego SDP i wszystkich ze Stowarzyszenia oraz w imieniu portalu sdp.pl, składamy najgłębsze wyrazy współczucia.

Waldemar Wiśniewski urodził się 24 kwietnia 1955 roku. Był absolwentem podagogiki Uniwersytetu Łódzkiego uczniem legendarnego profesora Aleksandra Kamińskiego, współtwórcy Szarych Szeregów, który proponował mu pracę asystenta.

„Waldek wybrał  jednak dziennikarstwo. Praca w TVP Łódź to wiele programów i cykli m.  on. Świadkowie Nieznanych Historii, gdzie przypomniał ludzi  i wydarzenia o  których nie chciano pamiętać lub celowo pomijano Dotyczyło to pokolenia II wojny światowej  walki z komunizmem czy pokolenia Solidarności” – tak wspomina zmarłego Kolegę dziennikarz, prezes łódzkiego oddziałau Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich Zbigniew Natkański, współpracownik zmarłego z TVP Łódź.

„To był dziennikarz twardy, dążący do celu. Konsekwentny do bólu. Miał wyczucie, umiał rozmawiać z ludźmi i jak to się mówi tematy go się trzymały. Był reportażystą z krwi i kości” – powiedział sekretarz generalny SDP Hubert Bekrycht pracujący ze zmarłym w TVP Łódź.

W jego dorobku jest m.in. napisana przez kilkunastu najlpszych polskich reportażystów książka „Filmówka” pod redakcją Marka Millera o słynnej łódzkiej szkole artystycznej oraz publikacja „Kto tu wpuścił dziennikarzy”o strajku w stoczni gdańskiej wydana w podziemnym wydawnictwie NOWA w 1983 r. i 1985 r.

W latach 70. i 80. pracował w prasie branżowej, m.in. w tygodnikach zajmujących się gospodarką i przemysłem włókienniczym. Od 1989 r. pracował w TVP Łódź. Był reporterem, publicystą, twórcą reportaży, autorem wielu programów, m.in. o tematyce historycznej. Współpracował z Ekspresem Reporterów TVP.

Jednym z programów, który wspótworzył z Romanem Graczykiem (przy współpracy ze Zbigniewem Natkańskim), był często nagradzany cykl dla TV Polonia „Świadkowie Nieznanych Historii”. W TVP był autorem setek reportaży, w tym kilkudziesięciu prezentowanych na antenie ogólnopolskiej. Wielokrotnie wyróżniany nagrodami dziennikarskimi.

W 2022 r. wręczono mu Srebrny Krzyż Zasługi przyznany przez prezydenta Andrzeja Dudę.

Waldemar Wiśniewski miał 69 lat.

 

Uroczystości pogrzebowe odbyły się 6 maja na cmetarzu w miejscowości Justynów k. Łodzi.

Z mojego FB 6 maja 2024 r.:

 

Pogrzeb Waldka Wiśniewskiego. Mały cmentarz w Justynowie. Wokół las. Cisza. Czy kojąca? Nie wiem. Na pewno nie dla wszystkich…
Nikt nie myśli, że Waldka „nie ma”. Może pojechał gdzieś na zdjęcia do jednego ze swoich reportaży? Może wyszedł pogadać z kimś? Może po prostu przechadza się po tym lesie? W końcu niedaleko mieszkał…
dav
Trudno uwierzyć, że – przynajmniej na razie – nie usłyszymy już od Wiśniaka „No i co tam rybki/robaczki/ czy co tam akurat mu przyszło do głowy.
Rodzina – żona Grażynka, syn Bartek, wnuczka, siostra, wielu innych Bliskich. I my, przyjaciele, znajomi, współpracownicy. Dziennikarze, operatorzy, dźwiękowcy, technicy, fotoreporterzy, Koleżanki i Koledzy z innych redakcji i wielu miejsc… Po prostu ludzie, z którymi Waldek uwielbiał gadać. I tego, tych rozmów z Wiśniakiem będzie mi najbardziej brakowało…
 

 

 

 

Nie mogłem dać Twoich zdjęć przerabiając na sepię, którą tak lubiłeś, czy obraz czarno-biały. Nie byłeś czarno-biały… Zawsze będę Cię wspominać w kolorach…

Tak trudno to wszystko zrozumieć… Do zobaczenia Waldku.

Hubert Bekrycht

Przeciwko SLAPP, niszczeniu polskich mediów publicznych i cenzurze – obrady ZG SDP z udziałem szefowej EFJ

W czwartkowym posiedzeniu Zarządu Głównego SDP wzięła udział przewodnicząca European Federation of Journalists (EFJ), chorwacka dziennikarka Maja Sever (na zdjęciu pomiędzy Jolantą Hajdasz, wiceprezesem SDP a Krzysztofem Skowrońskim, prezesem SDP). Rozmowy dotyczyły m.in. procesów SLAPP, które mają charakter represywny i mają utrudnić pracę a niekiedy i życie dziennikarzom piszącym krytycznie, na przykład o samorządach ale także o najważniejszych dla kraju sprawach.

Szefowa EJF nie musiała nas przekonywać jak ważne jest przeciwstawianie się procesom SLAPP (ang. Stategic Lawsuit Against Public Participation). Pozwy przeciwko tak zwanej partycypacji społeczeniej stanowią – jak podkreśliła Maja Sever – poważny problem w Europie.

W naszej polskiej rzeczywistości dziennikarskiej ma to wyraz w pozywaniu polskich dziennikarzy z art 212. Kodeksu Karnego. Kiedyś było to zniesławienie, ale ze względu na postępowanie, kiedy mamy do czynienia z opublikowaniem ustaleń faktycznych dziennikarza w mediach z artykułu 212 robi nam się paragraf 22.

Wszyscy wiemy, jak boleśnie są doświadczani są dziennikarze pozywani z tego artykułu jeszcze przez orzeczeniem ewentualnej winy. W praktyce w większości takich postępowań mamy do czynienia z „zabezpieczeniem” praw pozywającego najczęściej poprzez wyłączenie jawności postępowania. To oznacza, że o procesie dziennikarza nie mogą mówić… sami dziennikarze. Zdaniem dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP i wiceszefowej SDP dr Jolanty Hajdasz problem art. 212, czyli polskiej odmniany SLAPP, narasta. Podobne zaniepokojenie wyraziła przewodnicząca EFJ Maja Sewer.

W rozmowie z członkami zarządu SDP i prezesem Krzysztofem Skowrońskim podczas czwartkowego posiedzenia przedstawicielka EFJ została poinformowana, że SDP wraz z innymi organizacjami dziennikarskimi w Polsce i Europie będzie działało na rzecz likwidacji patologii prawnej w postaci SLAPP.

Maja Sever obiecała także przyjrzeć się stanowi mediów w Polsce po przejęcia mediów publicznych przez  koalicję rządzącą w grudniu 2023 r.

Naszym zdaniem, zdaniem SDP wyrażanym wielokrotnie w licznych oświadczeniach i stanowiskach, 4 miesiące temu doszło do bezprawnego zawłaszczenia mediów publicznych poprzez siłowe, bezprawne próby a potem likwidacji oraz do skandalicznych decyzji skutkujących zwolnieniem wielu dziennikarzy. SDP uznała to za przykład bezprecedensowego, całkowicie niezgodnego z prawami Polski i Unii Europejskiej niszczenia mediów w Polsce, m.in Telewizji Polskiej, Polskiego Radia i Polskiej Agencji Prasowej.

Poniżej treść niektórych oświadczeń SDP z początku br.:

 

Także media konserwatywne – w naszej, SDP, opinii – są zwalczane przez rządzącą od 13 grudnia 2023 r. koalicję chociażby poprzez utrudnianie pracy m.in. dziennikarzom TV Republika, wPolityce, Gazety Polskiej, Do Rzeczy, Radia Wnet i lokalnym portalom oraz wielu innym mediom.

Sever obiecała, że wnioski ze spotkania z SDP przedstawi władzom EFJ i zachęcała nas do dalszej walki ze SLAPP i o niezależność mediów, likwidację cenzury narzucanej przez pracodawców medialnych oraz o prawa dziennikarskie.

red/ re

 

Konkurs dziennikarski Wielkopolskiego i Lubuskiego Oddziału SDP 2024 ogłoszony

Wielkopolski Oddział Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich  we współpracy z Lubuskim Oddziałem SDP ogłasza konkurs o Nagrody Dziennikarskie 2024 w  następujących kategoriach:

  • Nagroda Główna WO SDP
  • Nagroda Virtuti Civili
  • Nagroda im. Wojciecha Dolaty
  • Nagroda dla Młodych Dziennikarzy im. Wojciecha Cieślewicza.

Termin nadsyłania zgłoszeń – 15 maja 2024 r . W konkursie mogą brać udział dziennikarze prasowi, radiowi, telewizyjni, internetowi, którzy są związani zawodowo z Wielkopolską i/lub Województwem Lubuskim lub publikują materiały dziennikarskie na tematy związane z Wielkopolską lub Województwem Lubuskim. Zgłaszane prace muszą być opublikowane w okresie od  1 lutego 2022 r. do 31 grudnia 2023 r.

Nagroda Główna WO i LO SDP , jak co roku, zostanie przyznana za najciekawszy, najbardziej wartościowy materiał dziennikarski, poruszający najbardziej aktualne i najistotniejsze problemy społeczne i polityczne. Nagroda Virtuti Civili zostanie przyznana za szczególną odwagę dziennikarza w podejmowaniu i realizacji trudnych oraz społecznie ważnych tematów. Nagroda im. Wojciecha Dolaty zostanie przyznana osobie, której dziennikarstwo wyróżnia się szczególną rzetelnością i fachowością. Nagroda dla Młodych Dziennikarzy zostanie przyznana autorom poniżej 35 roku życia. Od 2023 roku Nagroda dla Młodych Dziennikarzy nosi imię Wojciecha Cieślewicza , 29-letniego dziennikarza „Głosu Wielkopolskiego”, który 13 lutego 1982 r. został śmiertelnie pobity przez ZOMO. Fundatorem i patronem  tej nagrody jest NSZZ „Solidarność” Region Wielkopolska. Fundatorem Nagrody Głównej i pozostałych jest Zarząd WO SDP.

W tym roku także Zarząd Wielkopolskiego Oddziału SDP przyzna po raz trzeci  specjalne wyróżnienie –  Laur Wielkopolskiego Oddziału SDP  dla dziennikarza, którego praca na przestrzeni lat wyróżnia się ze względu na szczególne przestrzeganie etosu dziennikarza oraz zawodowy warsztat i dorobek. W 2022 roku Laur Wielkopolskiego Oddziału SDP otrzymała red. Barbara Miczko -Malcher, reportażystka Radia Poznań, pracująca w nim nieprzerwanie ponad 50 lat oraz red. Sławomir Kmiecik, były dziennikarz i zastępca redaktora naczelnego Głosu Wielkopolskiego, autor książek na temat „przemysłu pogardy”. W ubiegłym roku Laur WO SDP otrzymała red. Grażyna Wrońska z Radia Poznań, pracująca w nim od 1965 r.  oraz red. Piotr Lisiewcz z Gazety Polskiej i z TV Republika .

Nagroda Główna WO i LO SDP , jak co roku, zostanie przyznana za najciekawszy, najbardziej wartościowy materiał dziennikarski, poruszający najbardziej aktualne i najistotniejsze problemy społeczne i polityczne. Nagroda Virtuti Civili zostanie przyznana za szczególną odwagę dziennikarza w podejmowaniu i realizacji trudnych oraz społecznie ważnych tematów. Nagroda im. Wojciecha Dolaty zostanie przyznana osobie, której dziennikarstwo wyróżnia się szczególną rzetelnością i fachowością. Nagroda dla Młodych Dziennikarzy zostanie przyznana autorom poniżej 35 roku życia.

W konkursie dziennikarze mogą zgłaszać się sami, mogą być zgłaszani przez redakcje lub przez dziennikarzy – członków WO i LO SDP oraz instytucje i organizacje za zgodą i wiedzą zgłaszanego dziennikarza. Zgłoszenia dziennikarzy przyjmowane są wyłącznie drogą elektroniczną. Podpisaną i zeskanowaną kartę zgłoszenia Zgłoszenia należy przesłać  na adres: [email protected] .

Zgłoszenie do Konkursu WO SDP powinno zawierać także kopię zgłaszanego materiału w pliku pdf (kopia opublikowanej wersji artykułu z prasy drukowanej czy Internetu) . Materiały radiowe i telewizyjne należy przesłać w postaci linku do audycji opublikowanych i dostępnych w Internecie lub pliku MP3 i MP4 (lub innego) do pobrania (np. przez wetransfer.com).

Jedna osoba na Konkurs może nadesłać maksymalnie trzy materiały (teksty, audycje radiowe lub telewizyjne).

Regulamin Konkursu jest TUTAJ.

Karta zgłoszenia jest TUTAJ.

Specyfikacja  zgłaszanych materiałów jest TUTAJ.

W imieniu zarządów Wielkopolskiego i Lubuskiego Oddziału  SDP zachęcamy do udziału w Konkursie!

LeoPolka. Potrójny Jubileusz redaktor Marii Woś

W urokliwym wnętrzu  Dworu Polskiego we Wrocławiu 22 marca miała miejsce podniosła uroczystość.  Tego dnia  z inicjatywy Oddziału Dolnośląskiego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich świętowano jubileusz dziewięćdziesiątych urodzin, sześćdziesięciosześciolecia pracy radiowej i  pięćdziesięciolecia przynależności do SDP redaktor Marii Woś. 

W spotkaniu  z Jubilatką, poza dziennikarzami reprezentującymi struktury regionalne  stowarzyszania oraz nieliczną grupą przedstawicieli mediów dolnośląskich, uczestniczył prezes SDP Krzysztof Skowroński. Wręczając  bukiet kwiatów – w barwach szczególnie bliskich Jubilatce –  w słowach pozdrowień wyraził w imieniu zgromadzonych  radość i zaszczyt uczestniczenia w tak wyjątkowym wydarzeniu. Pochylając się nad bogactwem dzieł życia Jubilatki podkreślił jednocześnie, iż nie są one jedynie owocem wspaniale uformowanego umysłu, lecz również niezliczonych  porywów wielkiego serca, wrażliwego na ludzką krzywdę i doświadczaną gorycz.  Nawiązując do lwowskich korzeni Marii Woś oraz  niezłomnego pielęgnowania przez Nią pamięci o niegdysiejszej  historii  i atmosferze miasta,  podkreślił  zasługi  na niwie dziennikarskiej oraz wkład w rozwój kultury nie tylko Wrocławia i Dolnego Śląska, lecz również całego kraju. Składając w imieniu społeczności dziennikarzy polskich  życzenia  prezes Skowroński winszował Czcigodnej Jubilatce  wiele sił w pracy na rzecz wartości,  którym od wielu już lat  tak niestrudzenie służy, a także zdrowia oraz dalszej życzliwości od przyjaciół, których tak wielu ma w gronie dziennikarzy.

Urodzona 22 marca 1934 we Lwowie Maria Woś w czerwcu 1946 r. ekspatriowana została do Wrocławia. Tutaj ukończyła studia z zakresu filologii polskiej na Uniwersytecie Wrocławskim.  Po trzyletnim epizodzie nauczania języka polskiego w IX Liceum Ogólnokształcącym we Wrocławiu,  od 1958 r.  zatrudniona  została w Rozgłośni Wrocławskiej Polskiego Radia . Pracowała kolejno w redakcjach: Łączności ze Słuchaczami,  Młodzieżowej, Oświatowej i Literackiej. Jest autorką wielu audycji literackich i muzycznych, a także słuchowisk, reportaży i felietonów.

W grudniu 1981 r. w związku z wprowadzeniem stanu wojennego w ramach protestu zrezygnowała z pracy w radiu. Od lutego 1982 współpracowała z Arcybiskupim Komitetem Charytatywnym we Wrocławiu uczestnicząc w procesach politycznych i dokumentując ich przebieg. Zatrzymana 16 listopada 1983 r. i wypuszczona na wolność, na kilka miesięcy zawiesiła swa działalność w sekcji procesowej, by podjąć ją na nowo w 1984 r. i kontynuować aż do 1989 r.  Swe zaangażowanie na rzecz represjonowanych łączyła od grudnia 1982 r. z nauczaniem języka polskiego kolejno w kilku wrocławskich liceach i technikach.

Wiosną 1989 r. Maria Woś w związku oficjalnym zgłoszeniem bloków wyborczych podjęła współpracę z Komitetem Obywatelskim „Solidarność”, by w ramach prowadzonej kampanii przygotowywać audycje wyborcze prezentowane na antenie Polskiego Radia Wrocław. W 1990 r. wierna powołaniu dziennikarskiemu powróciła do pracy we wrocławskiej rozgłośni, gdzie wygłaszane do dziś felietony gromadzą  przed odbiornikami radiowymi rzesze wiernych słuchaczy oczekujących bogatej erudycją i wrażliwością autorki pogłębionej refleksji.

Lata osiemdziesiąte i dziewięćdziesiąte ubiegłego już stulecia to również czas współpracy Marii Woś z prasą katolicką: „Niedzielą”, „Gościem Niedzielnym” i „Nowym Życiem”. Ponadto w  okresie  od 1994  do 1999 r, dzieliła się  jako wykładowca swą wiedzą ze słuchaczami Podyplomowym Studium Dziennikarstwa na Papieskim Wydziale Teologicznym we Wrocławiu, wspierając również swym doświadczeniem działalność Katolickiego Radia Rodzina.

Dnia 17 listopada 2023 r. w Państwowym Instytucie Wydawniczym miała miejsce premiera książki Marii Woś  „LeoPolka … a ja się ze Lwowa nie ruszę za próg …”.  Napisana autobiografia –  ujawniając skalę talentu autorki – stanowi swoistego rodzaju jej  Opus  Vitae pod względem literackim wyjątkowe oraz będące jednocześnie źródłem bogatej wiedzy historycznej o minionym  już bezpowrotnie okresie.

Wyrazem zasłużonego w pełni uznania dla dziennikarskich zasług Marii Woś są przyznane jej licznie odznaczenia i nagrody. Spośród nich  wspomnieć należy:  Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski, Złoty Krzyż Zasługi, Złoty Medal Zasłużony Kulturze Gloria Artis.

Czcigodna Jubilatko wdzięczni za dotychczasową możliwość spotkań z Tobą i czerpania z bogactwo Twej osobowości oraz intelektu,  pragniemy ponowić  z serc naszych płynące życzenia  plurimos annos  dalszego życia i twórczej pracy.

Stanisław A. Bogaczewicz

Fot. Jan Poniatowski i Stanisław Antoni Bogaczewicz

 

Premiera filmu „Zagłębie. Pamięć”  –  nieznane relacje ocalałych Żydów w nowym dokumencie Dagmary Drzazgi 

 –  Najtrudniejsze w realizacji tego filmu były emocje  –  tak o przejmującym dokumencie, opowiadającym o zagładzie Żydów z Zagłębia, mówi jego reżyser Dagmara Drzazga, związana z Oddziałem SDP w Katowicach. Emocji nie brakowało też na widowni kina „Kosmos” w Katowicach, gdzie w piątek 22. marca odbyła się premiera filmu dokumentalnego pt. „Zagłębie. Pamięć”.

Film opowiada o zagładzie ludności żydowskiej w Zagłębiu w czasie II wojny światowej. Twórcy dokumentu towarzyszą grupie ze Światowego Związku Żydów Zagłębia z Izraela, Kanady i Stanów Zjednoczonych, która przyjechała do Polski, aby uczcić 80-rocznicę likwidacji gett w Będzinie i Sosnowcu. Widzowie mogli zobaczyć i usłyszeć nieznane dotąd relacje ocalonych czy zwierzenia ludzi, których rodziny zginęły w obozach zagłady.  W filmie pojawiły się także unikatowe zbiory archiwalne z czasów masowej eksterminacji Żydów.  –  Ważna w tym filmie jest warstwa archiwalna. Mam na myśli niepokazywane nigdy wcześniej niemieckie dokumenty, mówiące o sukcesywnie planowanej zagładzie w Zagłębiu. Cenne i niezwykle poruszające stały się także archiwalne nagrania filmowe i radiowe oraz wspomnienia ocalonych, które znalazłam w Żydowskim Instytucie Historycznym w Warszawie  –  podkreśla twórczyni scenariusza i reżyser filmu profesor Dagmara Drzazga, związana z Uniwersytetem Śląskim i ośrodkiem Telewizji Polskiej w Katowicach.

Zdjęcia kręcone były m.in. na terenie Zagłębia Dąbrowskiego: w Sosnowcu i Będzinie, w miejscach, gdzie dawniej znajdowały się żydowskie getta, przy dworcu kolejowym, od którego odjeżdżały „wagony śmierci” oraz w Oświęcimiu w Miejscu Pamięci i Muzeum „Auschwitz-Birkenau”.

 –  Najtrudniejsze w realizacji tego filmu były emocje. To jest film dokumentalny, tu nie grają aktorzy. Dotykamy bardzo głębokich ludzkich przeżyć, traumy, która przeszła na pokolenia. Jestem bardzo wdzięczna wszystkim moim bohaterom, ponieważ okazali nam ogromne zaufanie  –  mówiła w trakcie premiery Dagmara Drzazga.

Silnych emocji nie brakowało także po premierze. Na widowni znaleźli się bohaterowie filmu, m.in. Adam Szydłowski, pasjonat historii, który chętnie dzielił się swoją wiedzą na temat życia żydowskich mieszkańców Będzina, siostry ze Zgromadzenia Karmelitanek Dzieciątka Jezus w Sosnowcu oraz 90-letnia Danuta Niciarz, która opowiedziała o wstrząsających doświadczeniach II wojny światowej i we wzruszającym geście przekazała autorce dokumentu rodzinną fotografię z tamtych lat.

Po premierze Grzegorz Franki, prezes Związku Górnośląskiego, zaznaczył, że w samym Sosnowcu i Będzinie mieszkało łącznie około 45 tysięcy Żydów, po których dziś niemalże nie ma żadnych śladów.  –  Prof. Dagmara Drzazga  –  nasza śląska reżyserka, laureatka bardzo wielu nagród (…) pokazała bolesny fragment historii Żydów i ich polskich sąsiadów, którzy jeszcze osiemdziesiąt parę lat temu żyli ze sobą w zgodzie tuż obok nas, za Brynicą, w Będzinie i Sosnowcu. To nie jest film piękny, czy radosny. To jest dzieło przerażające i niezwykle emocjonujące. Ale mimo to, widz odnajduje w nim nadzieję i pragnienie pokoju.  –  napisał Grzegorz Franki swoim Facebooku.

Zdjęcia do filmu realizowali: Witold Kornaś, Michał Sławiński, Bartosz Dominik i Jakub Jędras (dron), za dźwięk odpowiadał: Andrzej Piwowarczyk, za montaż i udźwiękowienie: Beata Widuch, a producentem filmu była Krystyna Nowojska. Film wyprodukowała TVP Katowice dla TVP Historia. Widzowie zobaczą go na ogólnopolskiej i regionalnej antenie Telewizji Polskiej już niebawem.

Ilona Ptak

Więcej zdjęć z premiery można zobaczyć na stronie Oddziału SDP w Katowicach TUTAJ.