Wygrana! Sąd Okręgowy w Warszawie potępił dyskryminowanie TV Republika przez ministra kultury

Sąd Okręgowy w Warszawie orzekł, iż minister kultury i dziedzictwa narodowego dopuścił się naruszenia prawa blokując Telewizji Republika dostęp do informacji publicznych. Sprawa dotyczy odmawiania stacji udziału w konferencjach prasowych organizowanych przez resort kultury na początku tego roku. W okresie łamania prawa funkcję ministra kultury pełnił ppłk Bartłomiej Sienkiewicz. Sprawa odbyła się z powództwa TV Republika, stacja miała wsparcie CMWP SDP. 

Sąd Okręgowy w Warszawie jednoznacznie uznał, iż „powódce [tj. Telewizji Republika – przyp. red.] przysługiwało prawo dostępu do informacji, które zostało jej odebrane na skutek arbitralnej decyzji pozwanego”. W okresie powyższego łamania prawa funkcję ministra kultury pełnił ppłk Bartłomiej Sienkiewicz.

Na pierwszej oficjalnej konferencji zorganizowanej 15 lutego br. przez władze MKiDN – na którą również nie wpuszczono przedstawicieli TV Republika – Bartłomiej Sienkiewicz tak tłumaczył swoje działania: „Telewizja Republika, w czasie kiedy posłowie PiS-u i dawne władze telewizji publicznej siłowo zajmowały gmachy należące do telewizji publicznej, Telewizja Republika korzystała ze sprzętu, z pomieszczeń, ze studiów, a także ze znaków towarowych – nielegalnie – telewizji publicznej. W tej sprawie są wystosowane przedsądowe roszczenia. I co tu dużo mówić? Póki nie będę miał pewności, że ta instytucja to jest instytucja dziennikarska, a nie instytucja złodziei, nie widzę żadnego powodu, żeby zapraszać tych przedstawicieli na moje konferencje. Sprawa się wyjaśni sądownie, będziemy mieć jasność i wtedy zapraszam. Ale póki się nie wyjaśni, to ja nie wiem czy mam do czynienia z przeciwnikiem procesowym, czy z dziennikarzem, czy z instytucją tego typu”.

Uzasadniając nieudzielanie medium akredytacji, minister kultury zarzucił stacji także mowę nienawiści, która – w jego ocenie – jest stały elementem jej przekazu.

Sprawą zainteresował się Rzecznik Praw Obywatelskich i poprosił ministra kultury o złożenie wyjaśnień. W odpowiedzi otrzymał informację, iż blokowanie TV Republika możliwości udziału w konferencjach prasowych jest formą sprzeciwu „wobec nieustającego łamania prawa przez tę stację telewizyjną”. Sędzia nie przychyliła się do tej argumentacji, twierdząc, iż „nie ulega wątpliwości, że strona powodowa nie przedstawiła żadnych dowodów, które w jakikolwiek sposób miałyby honorować bezprawne działania strony pozwanej”. Jednocześnie przypomniała, że „wolność słowa i wolność mediów są fundamentalnymi wartościami, na jakich opiera się demokratyczne społeczeństwo”. O zasadach tych traktuje również Europejska Konwencja Praw Człowieka. W opracowaniu dotyczącym dziennikarstwa znajduje się ustęp na temat wolności informowania – tzn. media mają prawo do gromadzenia i rozpowszechnienia informacji; oraz wolności krytyki – dziennikarze mają prawo do krytykowania działań osób pełniących funkcje publiczne.

Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich od lat konsekwentnie stoi na straży przestrzegania tych praw. Dlatego też w styczniu oraz w lutym br. dr Jolanta Hajdasz, dyrektor CMWP SDP, wystosowała oficjalne protesty „przeciwko naruszaniu zasady pluralizmu i wolności słowa demokratycznego państwa przez ministra i urzędników ministerstwa kultury i dziedzictwa narodowego”.

 

Pełna treść protestów tutaj:

Protest CMWP SDP przeciwko niewpuszczeniu TV Republika na konferencję prasową ministra kultury i dziedzictwa narodowego 15.02.24

oraz poniżej:

Protest CMWP SDP przeciwko niewpuszczeniu ekipy TV Republika na konferencję ministra Bartłomieja Sienkiewicza

 

Sprawa zbulwersowała również Krajową Radę Radiofonii i Telewizji, która w przededniu ogłoszenia wyroku opublikowała swoje stanowisko, wyrażając sprzeciw wobec łamania prawa przez władze administracji publicznej: „KRRiT domaga się równego traktowania wszystkich dziennikarzy i równego dostępu do informacji publicznej, który umożliwi odbiorcom wszystkich mediów zapoznanie się z działaniami organów władzy państwowej”.

Pełna wersja tekstu jest dostępna tutaj: https://www.gov.pl/web/krrit/stanowisko-krajowej-rady-radiofonii-i-telewizji-z-2-lipca-2024-r-w-sprawie-rownego-dostepu-do-informacji-publicznej

W przypadku dziennikarstwa i mediów szczególnie istotne jest zagwarantowanie ochrony wolności słowa i ochrony przed cenzurą – stanowi to bowiem istotny element kontroli społecznej. Dlatego też przychylna stacji telewizyjnej decyzja sądu ma bardzo ważne znaczenie dla zabezpieczenia tej wolności mediom. Niedopuszczenie do udziału w konferencji prasowej uniemożliwia dziennikarzom zadawanie pytań w sprawach istotnych z punktu widzenia opinii publicznej, dlatego – w ocenie sądu – zostało uznane za naruszenie wolności, wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.

Tomasz Sakiewicz, komentując wyrok, stwierdził: „Sąd przyznał, że wyrzucanie dziennikarzy, niezapraszanie na konferencje prasowe jest sprzeczne z interesem publicznym, sprzeczne z polskim prawem, ale też – co podkreślił sąd – sprzeczne z konwencjami międzynarodowymi. Jest to radykalne ograniczenie dostępu do informacji. Ta decyzja sądu, choć dotyczy ministerstwa kultury, ma dużo szerszy zakres, bo przecież tego typu działania są wobec Telewizji Republika podejmowane np. przez kancelarię premiera Tuska. Dlatego mam nadzieję – chociaż w Polsce nie ma prawa precedensowego – że będzie stanowiło to ostrzeżenie, iż nie wolno w taki sposób postępować, nie wolno nie dopuszczać dziennikarzy, bo nie dopuszczając dziennikarzy, nie dopuszcza się części opinii publicznej, którą oni reprezentują”. Zdaniem redaktora naczelnego Telewizji Republika w ślad za łamaniem prawa przez urzędy powinna iść odpowiedzialność urzędników. „I właśnie o taką odpowiedzialność będziemy się upominać” – dodał Sakiewicz.

Do decyzji sądu odniósł się także pełnomocnik w sprawie mec. Andrzej Lew-Mirski: „Wydaje mi się, że to jest wielka nauka dla tych, którzy postępują w podobny sposób – a trzeba zauważyć, że takie przykłady się mnożą. Dzieje się tak dlatego, że Telewizja Republika jest po prostu niewygodna”.

Sąd zobowiązał powoda, czyli Skarb Państwa reprezentowany przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, do usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych powódki, czyli Telewizji Republika, poprzez złożenie pisemnego oświadczenia następującej treści: „Ja, Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego, przepraszam Telewizję Republika S.A. za to, że wielokrotnie odmawiałem Telewizji Republika S.A. udziału w konferencjach prasowych zwołanych przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Działania te naruszyły dobra osobiste Telewizji Republika S.A. w postaci dostępu do informacji. Niniejsze oświadczenie składam w wyniku procesu sądowego wytoczonego przez Telewizję Republika S.A. Jednocześnie wyrażam zgodę na publikację niniejszego oświadczenia przez Telewizję Republika S.A. w dowolnym czasie, miejscu i formie. Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego”.

Obecnie funkcję ministra kultury pełni Hanna Wróblewska. W czerwcu ppłk Sienkiewicz uzyskał mandat w wyborach do Parlamentu Europejskiego.Wyrok jest nieprawomocny. MKiDN ma siedem dni na złożenie wniosku o uzasadnienie. Po jego otrzymaniu ma dwa tygodnie na złożenie apelacji w sądzie II instancji.

tekst i zdjęcia : A.M. Szczepaniak

Stanowczy protest CMWP SDP przeciwko działaniom rządu wobec dziennikarzy TV Republika

CMWP SPD stanowczo po raz kolejny protestuje przeciwko odmowom dostępu do informacji ze strony przedstawicieli rządu Donalda Tuska i administracji państwowej wobec dziennikarzy TV Republika , jakie mają miejsce w ostatnich miesiącach . Szczególnie bulwersujące jest przy tym odmowa dziennikarzom TV Republika prawa wstępu na konferencje prasowe Premiera i urzędujących ministrów, co ma miejsce regularnie od momentu powstania rządu w dniu 13 grudnia 2023 r.

W bieżącym tygodniu odbyły się trzy konferencje prasowe premiera Donalda Tuska  i na żadną z nich decyzją urzędników Kancelarii Prezesa Rady Ministrów nie został wpuszczony dziennikarz  TV Republika , mimo iż dopełniał wszelkich formalności, jakie są potrzebne do jej uzyskania zgodnie z informacjami publikowanymi przez Centrum Informacyjne Rządu.  2 lipca 2024 doszło po raz kolejny do wyjątkowo drastycznego złamania zasady funkcjonowania mediów w demokratycznym państwie, ponieważ mimo spełnienia wszystkich formalnych warunków do uzyskania dziennikarskiej akredytacji przez Telewizję Republika, redaktor Adrian Borecki nie został wpuszczony na konferencję prasową Donalda Tuska i kanclerza Olafa Scholza. Jest to działanie o charakterze tłumienia krytyki prasowej, ponieważ na tę konferencję akredytacje uzyskało kilkudziesięciu pracowników stacji telewizyjnej TVN i neoTVP („TVP S.A. w likwidacji”) , a zabrakło jej dla dwuosobowej ekipy TV Republika. CMWP SDP podkreśla przy tym iż jest rzeczą powszechnie znaną, że telewizja TVN i tzw. neo TVP są zapleczem medialnym obecnego rzadu, a TV Republika stała się głosem opozycji politycznej w Polsce po wyeliminowaniu jej  praktycznie ze wszystkich mediów  mainstreamowych, w związku z tym odmowa akredytacji dla TV Republika jest więc przy tym  narzędziem eliminowania głosu opozycji z przestrzeni publicznej.

CMWP SDP podkreśla, iż blokowanie dziennikarzom dostępu do informacji o działaniach organów państwowych narusza brutalnie zasadę wolności słowa  gwarantowaną w Konstytucji RP i potwierdzoną w sposób wykonawczy w Ustawie  Prawo prasowe, Ustawie o radiofonii i telewizji i Ustawie o dostępie do informacji publicznej.

Mówi o tym art. 61 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, który gwarantuje prawo obywateli do uzyskania informacji o działalności organów władzy publicznej.

Ponadto Ustawa Prawo prasowe zobowiązuje administrację publiczną do zapewnienia na równych zasadach wszystkim redakcjom w kraju warunków niezbędnych do wykonywania ich podstawowych obowiązków. Art. 2 ustawy  mówi, iż „Organy państwowe zgodnie z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej stwarzają prasie warunki niezbędne do wykonywania jej funkcji i zadań, w tym również umożliwiające działalność redakcjom dzienników i czasopism zróżnicowanych pod względem programu, zakresu tematycznego i prezentowanych postaw.”  Nie wolno utrudniać prasie zbierania materiałów krytycznych ani w jakikolwiek sposób tłumić krytyki, mówi o tym art. 6 ustawy Prawo prasowe.

Art. 4 ustawy o dostępie do informacji publicznej mówi o obowiązku władz publicznych do udostępniania informacji, a art. 18 wskazuje, że dostęp do informacji nie może być umożliwiany tylko wybranym podmiotom.

CMWP SDP po raz kolejny stanowczo domaga się równego traktowania wszystkich redakcji  i równego dostępu do informacji publicznej dla wszystkich dziennikarzy, w sposób, który umożliwi odbiorcom wszystkich mediów dostęp do informacji o wszelkich  działaniach organów władzy państwowej.

dr Jolanta Hajdasz, dyrektor CMWP SDP

Warszawa, 3 lipca 2024 r.

CMWP SDP objęło monitoringiem sprawę red. Bożeny Gontarz-Górznej z powodu zagrożenia naruszenia praw dziennikarki

CMWP SDP informuje, iż objęło swoim monitoringiem sprawę red. Bożeny Gontarz -Górznej, dziennikarki portalu „Życie Sokołowa”z powodu zagrożenia naruszenia jej praw związanych z wykonywaniem zawodu dziennikarza.  Z posiadanych przez nas  informacji wynika, że niektórzy przedstawiciele władz Miasta i Urzędu Miasta w Sokołowie Podlaskim dopuszczają się werbalnych ataków na dziennikarkę w związku z treścią opublikowanych przez nią krytycznych materiałów prasowych.
Mimo wielu agresywnych komentarzy, jakie publikowane są w różnych miejscach w Internecie i mediach pod adresem dziennikarki, jej informacje dotyczące m.in. kontrowersji wokół zatrudnienia pracowników w UM Sokołów Podlaski po ostatnich wyborach samorządowych nie zostały do tej pory w żaden sposób zakwestionowane, a ich autorka nie otrzymała żadnego wniosku o ich sprostowanie.
Red. Bożena Gontarz – Górzna jest  dziennikarzem od ponad 20 lat, pracowała i współpracowała z  różnymi mediami, a od od ponad 10 lat wydawcą portalu Życie Sokołowa (zyciesokolowa.pl) . 4 czerwca b.r. na łamach Życia Sokołowa dziennikarka opisała skandaliczne w jej ocenie praktyki, mające miejsce w związku z zatrudnianiem urzędników w UM, bez transparentnego trybu naborów oraz sprawdzania niezbędnych kwalifikacji m.in. osób, które były członkami sztabu wyborczego obecnej burmistrz Sokołowa (członek PO).  Po publikacji  część radnych w swoich mediach społecznościowych  w napastliwym tonie zarzuca dziennikarce tendencyjność, prowokację i agresję,  przypisano jej także przyczynienie się do wtargnięcia do Urzędu Miasta agresywnego mężczyzny, który domagał się informacji na temat zasad zatrudniania nowych osób w urzędzie. W tej sprawie policja prowadzi postępowanie i objęło ono także dziennikarkę, choć nie ma ona nic wspólnego ze zdarzeniem, co opisują także inne media w Sokołowie, np. Tygodnik Siedlecki .

W związku z powyższym CMWP podjęło monitoring, co jest uzasadnione celami realizowanymi przez Centrum oraz potrzebą ochrony istotnych dóbr chronionych prawem, w tym konstytucyjnych praw i wolności.

Pismo CMWP SDP do burmistrz Sokołowa Podlaskiego : 26.06.24 Pismo CMWP do Burmistrz Sokołowa Podl.
artykuł red. Bożeny Gontarz – Górznej : https://zyciesokolowa.pl/artykul/z-posredniaka-do-urzedu/1248769

artykuł z Tygodnika Siedleckiego:

Jaka polityka, taki zamach

Wystawa Wyszehradzka w Sejmie z udziałem CMWP SDP

W gmachu głównym Sejmu w środę 26 czerwca  odbyło się otwarcie Wystawy  Wyszehradzkiej dokumentującej historię i współczesność Grupy Wyszehradzkiej, jednego z trzech najszybciej rozwijających się w ostatnich dekadach regionu świata. Jej organizatorem jest Instytut Współpracy Polsko – Węgierskiej im. Wacława Felczaka, współpracujący od dawna ze Stowarzyszeniem Dziennikarzy Polskich i z CMWP SDP. 

W uroczystym otwarciu  wzięli udział ambasadorowie Czech,  Słowacji i Węgier oraz członkowie Polsko – Węgierskiej Grupy Parlamentarnej. Wystawa została zorganizowana z okazji rozpoczynającej się 1 lipca  polskiej prezydencji w Grupie V4 . Jej inicjatorem był dyrektor Maciej Szymanowski, który w ubiegłym tygodniu został nagle i bez podania przyczyny odwołany z tej funkcji przez premiera Donalda Tuska. W ubiegłym roku CMWP SDP oraz  Instytut Współpracy Polsko Węgierskiej im. W. Felczaka zorganizowały wspólną konferencję na temat wolności słowa w krajach Europy Środkowej.

Grupa Wyszehradzka (V4) jest nieformalną regionalną formą współpracy czterech państw Środkowej Europy – Polski, Czech, Słowacji i Węgier, które łączy nie tylko sąsiedztwo i podobne uwarunkowania geopolityczne, ale przede wszystkim wspólna historia, tradycja, kultura oraz wartości.

Jolanta Hajdasz w Radiu Maryja o założeniach nowej ustawy medialnej: są tam ukryte poważne zagrożenia dla wolności słowa w Polsce

W propozycji nowej ustawy medialnej jest tak wiele pięknych słów związanych z wolnością słowa, że jak mielibyśmy to literalnie przeanalizować i tylko przeczytać, to chyba byśmy wszyscy się pod tym podpisali, ale  jak zwykle istotą sprawy są szczegóły i one są – w mojej ocenie – wysoce niepokojące (…). W tej ustawie znowu są ukryte poważne zagrożenia dla wolności słowa w Polsce – powiedziała dr Jolanta Hajdasz, dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja. Audycja była emitowana 25 czerwca, proponowane przez rząd założenia do nowej ustawy medialnej zostały opublikowane dzień wcześniej. 

24 czerwca Ministerstwo Kultury przedstawiło założenia nowej ustawy medialnej i rozpoczyna konsultacje społeczne. Potrwają one do 23 września. Resort proponuje m.in. likwidację abonamentu, reformę KRRiT, nowy sposób powoływania władz mediów publicznych i likwidację Rady Mediów Narodowych.  W tej ustawie znowu są ukryte poważne zagrożenia dla wolności słowa w Polsce – podkreśliła dr Jolanta Hajdasz.

W kwietniu w Unii Europejskiej został przyjęty Europejski Akt o Wolności Mediów  i – jak zwróciła uwagę medioznawca – musimy implementować go także w Polsce. Jestem do niego sceptycznie nastawiona ze względu na rzeczy, które są tam postulowane, ponieważ w pięknych słowach są ukryte niepokojące treści. M.in. bardzo ważną rolę będzie pełnić Komisja Europejska w stosunku do mediów danego kraju (…). Natomiast w naszej ustawie medialnej, którą ogłosił rząd, konsultacje trwają do września, więc jest chwila, byśmy się temu przyjrzeli i przeforsowali jakieś korzystniejsze rozwiązania dla nas – zaznaczyła.

Jolanta Hajdasz wskazała, jakie są wg niej niekorzystne zapisy znajdujące się w nowej ustawie dotyczącej mediów. Jest to przede wszystkim likwidacja abonamentu, ponieważ ustalenia dotyczą głównie mediów publicznych. W zamian za to media mają być finansowane bezpośrednio z budżetu państwa. Będziemy mieli bezpośrednie uzależnienie od tego, w jaki sposób będzie sprawowana władza, kto będzie rządził, bo uchwali budżet w jakiejś wysokości. Oczywiście w ustawie będzie zapis, że kwota ta nie może być mniejsza niż 0,09 proc. PKB rocznie i możemy sobie wyliczyć, ile by to było, ale przecież dobrze wiemy, że jak będzie deficyt budżetowy na obecnym poziomie i będzie dalej rósł, to za chwilę będzie tyle argumentów, aby tę kwotę obniżyć, dowolnie tym sterować, przekazywać później. Będzie zero stabilności finansowej dla mediów publicznych. Będą również zakazane reklamy w mediach publicznych. Myślę, że będzie to forsowane przez mainstream, żeby to rozwiązanie zostało przyjęte, bo to eliminuje media publiczne, przede wszystkim telewizję publiczną z gry rynkowej, z walki o widza, z tego, żeby budować oglądalność tej stacji – wyjaśniła dr Jolanta Hajdasz.

Rządzący chcą ponadto powrotu do 9-osobowego składu Rady i wprowadzenia rotacji w tym gremium.  Przerabialiśmy to już na początku lat 90-tych, kiedy zaczęła obowiązywać ustawa o radiofonii i telewizji. Dokładnie był taki sam mechanizm, że co dwa lata było wymienianych trzech z dziewięciu członków. Obserwowałam to jako początkujący dziennikarz, interesowałam się tymi sprawami pracując na uniwersytecie. To powoduje paraliż pracy tej rady. Ci ludzie żyją tylko personaliami – kto za chwilę skończy kadencję, kto wejdzie na jego miejsce, kto z kim musi się porozumieć, żeby znowu obsadzić, czy ktoś ma większość czy nie. Zajmuje się to ciało samym sobą. Niestety to bardzo rzutuje na to, jaka jest potem jakość pracy takiej KRRiT, a nie łudźmy się, ze nie ma to znaczenia,  globalne zdarzenia, które zachodzą na rynku mediów elektronicznych, to są wielkie interesy. Audytoria liczone w setkach tysięcy, milionach widzów, dochody liczone na poziomie sześciu zer, żeby o czymś rozmawiać. Wielcy gracze globalni przecież mają bezproblemowy dostęp do rynku mediów w Polsce. Nie ma specjalnie jakichś wielkich ograniczeń (…). Kiedy będziemy mieć paraliż instytucji, która jest regulatorem rynku medialnego, kiedy wszystko będzie się wydłużać, będzie bardzo łatwo o błędy powodujące zaskarżenia wydanych decyzji o koncesjach i przedłużeniu takich i czy innych spraw do sądów. Ten regulator będzie dużo słabszy niż – w mojej ocenie – jest w tej chwili– wskazała dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

Cała audycja jest TUTAJ.

Założenia do ustawy medialnej oraz  koncepcja wdrożenia do polskiego porządku prawnego Europejskiego Aktu o Wolności Mediów: TUTAJ.

Europejski Akt o Wolności Mediów TUTAJ.

Zbieramy pieniądze dla skazanego z 212 kk dziennikarza! Zrzutka.pl pod patronatem CMWP SDP

Po raz pierwszy w historii  Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich i w imieniu CMWP SDP  proszę  o wsparcie i wpłaty na zrzutkę. pl. dla redaktora Sebastiana Morynia i jego Rodziny, ponieważ na skutek nagłej utraty pracy oraz przegranego procesu karnego z art. 212 kk drastycznie pogorszyła się sytuacja życiowa jego i jego bliskich – pisze Jolanta Hajdasz, dyrektor CMWP SDP  na portalu zrzutka.pl .  Solidarność dziennikarska w tej tak dramatycznej sytuacji to nasz obowiązek i nasze jedna szansa na pomoc dla niesłusznie skazanego kolegi . 

Redaktor Sebastian Moryń jest jedynym żywicielem 6-osobowej rodziny, razem z żoną mają czworo dzieci na utrzymaniu. Dziennikarz był zastępcą redaktora naczelnego TV Republika. W 2019 roku na stronie internetowej tej telewizji został opublikowany artykuł „Obrońcy SB-ków Obywatele RP blokują wjazd do Ministerstwa Sprawiedliwości”, na skutek którego 19 osób z ruchu Obywatele RP pozwało go do sądu z art. 212 kk. 10 kwietnia  2024 r. Sąd Okręgowy w Warszawie IX Wydział Karny Odwoławczy skazał prawomocnie red. Sebastiana Morynia za zniesławienie tym jednym artykułem tej grupy nieznanych mu osób.   W ocenie CMWP SDP wyrok ten w rażący sposób narusza zasadę wolności słowa i prawo dziennikarza oraz jego redakcji do swobody wypowiedzi. Na skutek tego wyroku dramatycznie pogorszyła się sytuacja życiowa red. Sebastiana Morynia , stąd prośby o pomoc i wsparcie finansowe dla niego. Podkreślam, że zbieramy charytatywnie dla Rodziny Redaktora w trudnej sytuacji życiowej.

To opis zrzutki, jaką dla redaktora Sebastiana Morynia założyło w imieniu CMWP SDP Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich . Za zbiórkę personalnie odpowiedzialna jest dr Jolanta Hajdasz, dyrektor CMWP SDP.

Link do wsparcia zrzutki TUTAJ.

Więcej na  temat red. Sebastiana Morynia TUTAJ.

Stanowczy protest CMWP SDP przeciwko dyscyplinarnemu zwolnieniu z PAP red. Huberta Bekrychta, sekretarza generalnego SDP

CMWP SDP stanowczo protestuje przeciwko dyscyplinarnemu zwolnieniu redaktora Huberta Bekrychta, sekretarza generalnego SDP,  z pracy w Polskiej Agencji Prasowej z powodu rzekomego ciężkiego naruszenia „podstawowych obowiązków pracowniczych”. 

Z informacji zebranych przez CMWP SDP wynika, iż pracodawca stawia mu zarzuty na podstawie niezweryfikowanych, a nawet  fikcyjnych zdarzeń oraz ingerując w wolność i niezależność dziennikarską, której wyrazem dla każdego dziennikarza jest swoboda wypowiedzi publicznych.

Szczególnie bulwersujące jest przy tym uzasadnienie dyscyplinarnego zwolnienia z pracy red. Huberta Bekrychta, gdyż jego dotychczasowy pracodawca czyli „Polska Agencja Prasowa  S.A. w likwidacji” powołuje się na działalność społeczną, jaką od wielu lat publicznie wykonuje red. Hubert Bekrycht w zawodowej organizacji dziennikarskiej, jaką jest Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich, działalność,  która jest powszechnie znana, bo wykonywana publicznie i która jest wyrazem zaufania i szacunku, jakim w środowisku zawodowym dziennikarzy cieszy się red. Hubert Bekrycht. SDP jest największą i najstarszą organizacją dziennikarską w Polsce, a red. Hubert Bekrycht jest z nią związany przez cały czas swojej dziennikarskiej działalności  zawodowej. Dlatego CMWP SDP informuje iż obejmuje te sprawę swoim monitoringiem i zapewnia, iż wspierać będzie dziennikarza w jego sporze z pracodawcą.

dr Jolanta Hajdasz, dyrektor CMWP SDP

Warszawa, 18 czerwca 2024 r.

Oskarżeni z 212 kk dziennikarze „Gazety Lubuskiej” uniewinnieni! W ich obronie w sprawie jako świadek zeznawała dyrektor CMWP SDP

Dziennikarze „Gazety Lubuskiej” opisujący tzw. aferę WORD w Gorzowie Wielkopolskim zostali uniewinnieni przez Sąd I instancji.  29 maja przed Sądem Rejonowym w Zielonej Górze zapadł wyrok w głośnym procesie  z art. 212 Kodeksu karnego, który dziennikarzom „Gazety Lubuskiej” wytoczyła była marszałek województwa lubuskiego, a obecnie posłanka PO i kandydatka w wyborach europejskich, Elżbieta Anna Polak. W procesie, na ławie oskarżonych zasiedli: red. Janusz Życzkowski, Robert Bagiński i Marcin Kędryna.

W lipcu 2022 roku w kilku artykułach dziennikarze opisali nieakceptowalne praktyki o charakterze mobbingu i molestowania seksualnego w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Gorzowie Wlkp. Dziennikarze przedstawili także bierność polityków z Platformy Obywatelskiej, którzy pełniąc najważniejsze funkcje we władzach i mając wiedzę o możliwym przestępstwie, nie podjęli zdecydowanych działań. Ich reakcja nastąpiła dopiero po publikacjach Gazety Lubuskiej.  Jedna z nich polegała na tym, że Elżbieta Polak, wtedy marszałek województwa, w specjalnym piśmie zażądała, by redakcja dziennika zakończyła współpracę z dziennikarzem, który opisywał sprawę.

W tym ostatnim wątku, redaktor naczelny GL, Janusz Życzkowski złożył zawiadomienie do prokuratury, która jednak odmówiła wszczęcia śledztwa. Wtedy sprawą zajęło się również Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP.   W ocenie CMWP SDP ta decyzja narusza zasadę wolności słowa demokratycznego państwa, która opiera się na niezależności każdej redakcji. Odmowa śledztwa w tej sprawie sankcjonuje bowiem nieformalne metody dyscyplinowania lokalnych mediów przez władze samorządowe, co jest wyjątkowo nagannym zjawiskiem – napisała dyrektor CMWP, dr Jolanta Hajdasz.

Marszałek Polak wystosowała przeciwko dziennikarzom prywatny akt oskarżenia, a prowadzenie sprawy powierzyła kancelarii prawnej prof. Marka Chmaja. Ten, zarzucił dziennikarzom, że pisząc o osobistych zaniedbaniach marszałek w wyjaśnieniu sprawy, lekceważeniu i bagatelizowaniu jej, a także próbach jej tuszowania, naruszyli „cześć zewnętrzną Marszałka Województwa Lubuskiego”. Jej dobre imię miał naruszać również fakt, że dziennikarze GL postawili jej zarzut wywierania nacisków na niezależność mediów.Wyrok zielonogórskiego Sądu Rejonowego, choć jeszcze nieprawomocny, nie potwierdził tez zawartych w akcie oskarżenia. Z 7 postawionych zarzutów karnych, po prawie dwóch latach procesu i przesłuchaniu wszystkich zainteresowanych, w tym dyrektor CMWP SDP dr. Jolanty Hajdasz, nie utrzymał się żaden.  Sędzia Sądu Rejonowego  Grzegorz Bujewicz uniewinnił wszystkich oskarżonych Janusza Życzkowskiego, Roberta Bagińskiego i Marcina Kędrynę od zarzutu pomówienia Marszałek Województwa Lubuskiego  Elżbietę Polak tj. od popełnienia przestępstwa z art. 212 § 2 k.k. w zb. z art. 212 § 1 k.k., a  kosztami procesu obciążył oskarżyciela prywatnego – Marszałka Województwa Lubuskiego.

W obronie dziennikarzy występowała publicznie dr Jolanta Hajdasz, dyrektor CMWP SDP. Sąd Rejonowy w Zielonej Górze powołał ją na świadka w tej sprawie.

 

W czerwcu ubr. dziennikarze opisujący sprawę WORD zostali uhonorowani Nagrodą Główną WO SDPza najciekawsze, najbardziej wartościowe materiały dziennikarskie, poruszające najbardziej aktualne i najistotniejsze problemy społeczne i polityczne” m.in. za teksty pt. „Oskarżenia o mobbing i niemoralne propozycje w gorzowskim WORD”, „WORD w Gorzowie. Sprzeczne relacje, list posłanki, wyjaśnienia dyrektora”, „Lubuski wańka – wstańka. Marcin Jabłoński, ojciec chrzestny afery WORD” . Więcej TUTAJ.

 

Po 6 latach procesu oddalony pozew Gminy Miasta Sopot przeciwko dziennikarzom TVP 3 Gdańsk

Wygrana Jakuba Świderskiego i Joanny Strzemiecznej-Rozen w Sądzie Okręgowym w Gdańsku po 6 latach procesu z powództwa Gminy Miasta Sopot. Sędzia Sądu Okręgowego  Piotr Kowalski  oddalił pozew przeciwko dziennikarzom TVP 3 Gdańsk potwierdzając,  iż w spornych audycjach nie naruszono „dóbr osobistych Gminy”. Sprawa była objęta monitoringiem CMWP SDP, jej obserwatorem była red. Maria Giedz.  Decyzja Sądu jest  zbieżna z opinią CMWP SDP. Wyrok jest nieprawomocny. 

Proces z zarzutem o naruszenie dóbr osobistych oraz utraty wizerunku Gminy Miasta Sopot przez red. Joannę Strzemieczną-Rozen byłą dyrektor TVP3 Gdańsk i Jakuba Świderskiego, byłego dziennikarza TVP3 Gdańsk, a obecnie radnego Sopotu toczył się w Sądzie Okręgowym w Gdańsku, w XV Wydziale Cywilnym, od 2018 r., czyli 6 lat. 29 maja 2024 r. wyrokiem sądowym pozew przeciwko dziennikarzowi i redaktor naczelnej TVP 3 Gdańsk  został oddalony.

Przedmiotem sporu stały się programy wyemitowane przez TVP 3 Gdańsk od października 2017 r. do maja 2018 r. Chodzi o materiały, które ukazały się w programach: „W imieniu Sopocian”, „Forum Panoramy”, „Przegląd prasy polskojęzycznej”, oraz „Pomorze samorządowe”. Te publicystyczne audycje, częściowo autorstwa Jakuba Świderskiego lub jemu przypisywane przez władze Sopotu, ukazywały kontrowersyjne etapy renowacji i zagospodarowywania obiektów potocznie nazywanych „dworcem kolejowym” wraz z terenami do niego przyległymi, które tylko w niewielkim stopniu są owym dworcem. Gmina Sopot pozwała również te same osoby za przedstawienie przez TVP3 Gdańsk, jak twierdzi, nieprawdziwych informacji dotyczących wypadków na sopockich kąpieliskach oraz popadającego w ruinę byłego szpitala przeciwgruźliczego na Stawowiu (historyczna dzielnica Sopotu), mieszczącego się w zabytkowym zespole parkowo-pałacowym, do niedawna najpiękniejszym w Sopocie (obecnie prywatna własność), a także nieprawdziwe informacje o Centrum Haffnera, na które składają się restauracje, kina, czy parking.

Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP monitorowało ten proces od 2019 r. Obserwatorem była red. Maria Giedz. CMWP przedstawiło Sądowi swoje stanowisko w tej sprawie, działając w charakterze amicus curiae 29 maja 2024 r. odbyła się ostatnia rozprawa, podczas której Sędzia Sądu Okręgowego Piotr Kowalski ogłosił wyrok. „Powództwo Gminy Miasta Sopot zostało oddalone. Sąd nie obciąża powoda kosztami zastępstwa procesowego należnych pozwanej od powoda”.

W uzasadnieniu sędzia Kowalski mówił, że sporne materiały prasowe (chodzi o 6 audycji) nie przyczyniły się do utraty wizerunku miasta. Wizerunek ten nie pogorszył się po emisji owych audycji. Ludzie nadal przyjeżdżają do Sopotu. „Gdyby to pan prezydent wystąpił jako powód, to byłaby większa możliwość naruszenia jego wizerunku. Jednak pozew złożyła Gmina, a nie osobiście prezydent”. Ponadto Jakub Świderski nie był autorem wszystkich spornych programów , w dwóch z nich był tylko kierownikiem produkcji, więc nie może odpowiadać za wypowiedzi osób uczestniczących w dyskusji składającej się na daną audycję.

Za jedynie sporną kwestię można uznać słowo „przekazanie” przy materiale o dworcu kolejowym w Sopocie, gdyż potocznie, z punktu widzenia społecznego może być to czynność dokonana bezpłatnie, chociaż prawnie przekazuje się daną własność za pieniądze. Miasto Sopot twierdzi, że nic za darmo nie oddało i że dziennikarz podał nieprawdę. Dziennikarz tłumaczył, że nie chodziło mu o darmowy przekaz tylko o sam przekaz. Sędzia Kowalski uznał, że formalnie trudno jest mówić o kłamstwie, bowiem dziennikarz użył skrótu myślowego, czego nie można utożsamiać z kłamstwem. Ponadto w programie przy słowie „przekazanie” nie ma słowa „darmowe”, więc to raczej powód dopuścił się do przeinaczenia sensu wypowiedzi, a nie pozwany dziennikarz.

Sędzia Kowalski analizował każdą audycję i nie doszukał się w żadnej z nich „większej możliwości naruszania wizerunku Gminy”.

Na rozprawę stawił się pozwany Jakub Świderski, a także przedstawiciel kancelarii pełnomocnika reprezentującego pozwaną Joannę Strzemieczną-Rozen. Na odczytaniu wyroku nie było przedstawiciela powoda, czyli Gminy Miasta Sopot. Wyrok jest nieprawomocny. O ile żadna ze stron nie złoży apelacji wyrok może się uprawomocnić najwcześniej około połowy lipca 2024 r.

Opracowanie i zdjęcie Maria Giedz

Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP apeluje o koncesję dla TV Republika

CMWP SDP stanowczo wspiera starania Telewizji Republika o koncesje na naziemną telewizję ogólnopolską czyli o miejsce na tzw. multipleksie 8. Jest to niezbędne dla realizacji zasady wolności słowa i pluralizmu mediów w naszym kraju. Polska debata publiczna potrzebuje zwiększenia dostępności stacji telewizyjnych,  które stanowić mogą realną przeciwwagę dla narracji mediów o rodowodzie postkomunistycznym oraz zdominowanych przez kapitał zagraniczny – napisano w petycji  CMWP SDP przesłanej do KRRiT. Pismo – wsparcie CMWP SDP dla TV Republika zostało wysłane 27 maja 2024 r. 

W imieniu  grona współpracowników CMWP SDP pismo – petycję do KRRIT podpisała dr Jolanta Hajdasz, dyrektor Centrum. TV Republika powstała jako sprzeciw grupy dziennikarzy wobec ograniczania wolności słowa w naszym kraju. Na starcie otrzymała wsparcie tysięcy Polaków, przez lata, mimo szczupłości środków, rozwijała swoje możliwości i ofertę programową. Po nielegalnym przejęciu mediów publicznych faktycznie zastąpiła rolę nadawcy publicznego – rzetelnie relacjonuje wydarzenia ważne dla interesu społecznego RP, umożliwia prezentację swoich poglądów obywatelom i organizacjom społecznym cenzurowanym czy wręcz prześladowanym przez władzę i jest miejscem nieskrępowanej debaty publicznej – czytamy w piśmie. CMWP SDP podkreśla także, że starania Telewizji Republika o miejsce na multipleksie wsparli bohaterowie opozycji z czasów komunistycznych: Joanna i Andrzej Gwiazdowie, Krzysztof Wyszkowski i Andrzej Kołodziej , oraz wszystkie Akademickie Kluby Obywatelskie im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego zrzeszające naukowców z  Poznania, Warszawy, Łodzi, Krakowa, Gdańska, Katowic, Torunia, Lublina, Olsztyna, Wrocławia oraz im. Jana Pawła II w Szczecinie.  Podobnie jak Oni uważamy, iż nasza demokracja potrzebuje umożliwienia milionom Polaków dostępu do polskiej i reprezentującej ideały „Solidarności” telewizji. Dlatego CMWP SDP w pełni popiera starania Telewizji Republika o miejsce na multipleksie 8 – podkreślono w petycji CMWP SDP.

w imieniu zespołu współpracowników CMWP SDP

dr Jolanta Hajdasz, dyrektor CMWP SDP

Warszawa, 27 maja 2024 r.

Pismo do KRRiT z 27.05.24 jest tu: 27.05.24 Pismo do KRRiT