Radio Unet zawiesza nadawanie programów dla Białorusinów

Radio Unet, białoruska redakcja radia Wnet, zawiesza nadawanie audycji w tym języku. Powodem jest brak informacji o wparciu projektu przez polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

Radio Unet zostało utworzone przez dziennikarzy zmuszonych do opuszczenia Białorusi w wyniku represji i działało od 11 listopada 2020 roku. Jak opisywali projekt jego twórcy, powstało po to, aby Białorusini, którzy opuścili swój ojczysty kraj, mogli zabrać głos za granicą i dowiedzieć się, co dzieje się ze społeczeństwem białoruskim w różnych częściach świata. Radio Unet stanowi część Radia Wnet, audycje tworzone przez białoruskich redaktorów można było usłyszeć na antenie polskiej rozgłośni i rano i wieczorem. Teraz programy te zostały zawieszone.

„Radio Unet – białoruska redakcja radia Wnet – czasowo zawiesza nadawanie audycji w języku białoruskim. Niestety wciąż nie mamy informacji z Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP o kontynuacji wsparcia dla białoruskiej redakcji. W związku z tym zmuszeni jesteśmy czasowo zawiesić naszą pracę. Dziękujemy naszym słuchaczom i gościom programu. Wierzymy, że będzie lepiej. Do usłyszenia! Białoruś żyje!” – komunikat takie treści pojawił się w czwartek na stronie Radia Unet.

opr. jka, źródło: Radio Unet

 

Parlament Europejski przyjął przepisy, które mają chronić dziennikarzy i niezależność mediów

Parlament Europejski uchwalił w środę nowe przepisy, które mają m.in. chronić dziennikarzy przed inwigilacją, ingerencją polityczną czy gospodarczą oraz zapobiegać usuwaniu treści przez duże platformy internetowe.  

Parlament nowe rozporządzenie przyjął 464 głosami za, przy 92 głosach przeciw i 65 wstrzymujących się. Na jego mocy państwa członkowskie będą musiały chronić niezależność mediów. Zakazane będą wszelkie formy ingerencji w decyzje redakcyjne.

Władze nie będą mogły naciskać na dziennikarzy i redaktorów, aby ujawniali swoje źródła. Dziennikarzy nie będzie można w tym celu zatrzymywać, wymierzać im sankcji, przeszukiwać biur ani instalować na ich urządzeniach elektronicznych inwazyjnego oprogramowania monitorującego.

Z oprogramowania szpiegującego będzie można korzystać tylko w indywidualnych przypadkach i pod warunkiem uzyskania zgody organu sądowego prowadzącego dochodzenie w sprawie poważnych przestępstw zagrożonych karą pozbawienia wolności. Ale nawet wtedy osoba, wobec której zastosuje się takie oprogramowanie, będzie musiała zostać o tym poinformowana i będzie mogła tę decyzję zakwestionować w sądzie.

W myśl nowych europejskich przepisów mediów publicznych nie powinno się wykorzystywać do celów politycznych. Dlatego ich prezesów i członków zarządu należy wybierać w drodze przejrzystych i niedyskryminujących procedur na odpowiednio długie kadencje.

Zaznaczono również, że media publiczne należy finansować z zastosowaniem przejrzystych i obiektywnych procedur, a samo finansowanie powinno być zrównoważone i przewidywalne.

Europosłowie uznali, że opinia publiczna powinna wiedzieć, kto kontroluje media i jakie interesy mogą wpływać na linię redakcyjną. Dlatego wszystkie serwisy dostarczające wiadomości i informacje o sprawach bieżących, niezależnie od wielkości, będą musiały publikować informacje o swoich właścicielach w krajowej bazie danych.

Media będą również musiały informować o przychodach z reklam państwowych oraz o wsparciu finansowym państwa, w tym z krajów spoza Unii.

Nowe przepisy wprowadzają również mechanizmy, dzięki którym bardzo duże platformy internetowe, takie jak Facebook, X (dawniej Twitter) czy Instagram, nie będą mogły arbitralne ograniczać ani usuwać treści niezależnych mediów. Platformy będą musiały najpierw odróżnić niezależne media od źródeł, które nie są niezależne. Gdy platforma będzie zamierzała usunąć lub ograniczyć treści dostawcy usług medialnych, musi go najpierw o tym poinformować. Dostawca usług medialnych będzie miał 24 godziny na odpowiedź. Dopiero po uzyskaniu odpowiedzi (lub w przypadku jej braku) platforma będzie mogła usunąć lub ograniczyć treści, jeśli nadal nie będą one zgodne z jej warunkami użytkowania.

opr. jka, źródło: Parlament Europejski

 

„Lepsza Polska” nowy program publicystyczny Polsatu

W czwartek, 14 marca o godz. 19.15 na antenie Polsatu i Polsatu News zadebiutuje nowy program publicystyczny „Lepsza Polska”, poprowadzi go Dorota Gawryluk.

Jak czytamy w opisie audycji, „Lepsza Polska” ma być nowym otwarciem w programach publicystycznych. Prowadząca ma wspólnie ze swoimi gośćmi szukać najlepszych rozwiązań dla Polski. Bez agresji i jałowych sporów, które zatruwają debatę publiczną.

Temat pierwszego programu brzmi: „Jak bardzo jesteśmy nieprzygotowani do wojny”, a wśród gości zobaczymy m.in. gen. Waldemara Skrzypczaka, byłego doradcą Ministra Obrony Narodowej oraz podsekretarza stanu w MON i Pawła Mateńczuka „Navala”, byłego żołnierza Jednostki Wojskowej GROM.

opr. jka, źródło: Polsat

 

Agnieszka Romaszewska, szefowa Biełsatu, została zwolniona

Po 32 latach pracy w Telewizji Polskiej, w tym 17 w Biełsacie, została zwolniona Agnieszka Romaszewska.

Agnieszka Romaszewska, dyrektor i założycielka Biełsatu, o zwolnieniu z TVP napisała we wtorek na swoim profilu na Facebooku. Zaznaczyła, że pierwotnie zaproponowano jej odejście na własną prośbę i „na niezwykle korzystnych warunkach”.

„Nie zgodziłam się na to. Powiedziano mi też, że budżet stacji ma zostać obcięty o 47% i jest to decyzja MSZ. Stacja ma zostać rozkawałkowana czyli programy rosyjskojęzyczne mają prawdopodobnie przejść docelowo do TVP World . To według mnie wielki błąd i zasadnicze złamanie tworzonej przez lata koncepcji.

Biełsat miał sens i służył Polsce jako stacja skierowana na wschód w obecnej trudnej i wręcz niebezpiecznej sytuacji międzynarodowej” – napisała Agnieszka Romaszewska.

Podkreśliła, że według niej „demolowanie takiego unikalnego dzieła”,  jakim jest Biełsat, „to więcej niż zbrodnia.”

„A co do mnie to nikt mnie nie 'robił’ szefową kanału Bielsat i nikt mnie przekupstwem stamtąd nie wygoni ani nie zamknie mi ust umowami, którymi pozwolę się zakneblować w zamian za ‘złoty spadochron’. Dzieła któremu się poświęciło prawie już 18 lat życia, dobrego dla Polski i jej sąsiadów się nie sprzedaje dla wygody kolejnych jakże przemijających zarządów (?)TVP” – zaznaczyła Agnieszka Romaszewska.

Jak napisano w serwisie internetowym Biełsatu, likwidator TVP Daniel Gorgosz, proponując dyrektor Romaszewskiej rozwiązanie umowy za porozumieniem stron „na bardzo korzystnych warunkach” nie przedstawił zastrzeżeń do jej pracy ani do obecnego funkcjonowania kanału, decyzję uzasadnił potrzebą „nowego otwarcia”.

W poniedziałek informowaliśmy, że budżet Biełsatu ma być obcięty o prawie połowę (TUTAJ), tego samego dnia stanowczy protest w tej sprawie wystosowało Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP (TUTAJ).

Protest Zarządu Głównego SDP przeciwko zwolnieniu Agnieszki Romaszewskiej TUTAJ.

Komentarz Huberta Bekrychta, redaktora naczelnego portalu sdp.pl TUTAJ.

opr. jka, źródła: Facebook/Agnieszka Romaszewska, belsat.eu

Awaria prądu w Warszawie przerwała nadawanie Telewizji Republika

W poniedziałek po godz. 14 w Warszawie doszło do awarii, w wyniku której odcięta od prądu została m.in. Telewizja Republika. Sygnał antenowy przywrócono po godz. 15.

Jak napisał portal niezalezna.pl,  po godzinie 14 doszło do tajemniczej, dużej awarii prądu, w wyniku której odcięta od energii została Telewizja Republika, mająca swoją siedzibę przy ul. Dzielnej na warszawskiej Woli.

Sygnał stacji wznowiono ok. godz. 15, a po 15.30 udało się również przywrócić nadawanie na żywo ze studia.

Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny Telewizji Republika, powiedział na antenie, że to pierwsza taka przerwa w nadawaniu od początku istnienia stacji.

opr. jka, źródło: niezalezna.pl

 

Budżet Biełsatu ma być mniejszy prawie o 50 procent

Żadna instytucja nie przeżyje cięcia budżetu prawie o połowę – napisała na Facebooku Agnieszka Romaszewska, dyrektorka TV Biełsat. Poinformowała, że Ministerstwo Spraw Zagranicznych w tym roku ma przekazać na funkcjonowanie stacji 40 mln zł.

Telewizja Biełsat rozpoczęła nadawanie 10 grudnia 2007 roku, teraz jest to już nie tylko kanał, będący częścią Telewizji Polskiej, ale duża platforma multimedialna dostarczająca rzetelnych informacji w języku białoruskim, rosyjskim, angielskim i polskim. Od początku stację współfinansuje polskie MSZ. Teraz istnienie tego ważnego, w obliczu sytuacji za naszą wschodnią granicą, przedsięwzięcia zdaje się być zagrożone.

„Czyli w prezencie na dzień kobiet – jednak likwidacja – nie de iure, ale de facto. Nie do wiary” – napisała w ubiegły czwartek wieczorem na Facebooku Agnieszka Romaszewska, szefowa Biełsatu.

Gdy wpis wzbudził duże zainteresowanie internautów, Agnieszka Romaszewska uzupełniła go.

„W związku z pytaniami: żadna instytucja, a już z pewnością ta, która bardzo wydajnie gospodaruje pieniędzmi, nie przeżyje cięcia budżetu o prawie 50%. Biełsat jest w większości na utrzymaniu MSZ. Zeszłoroczny budżet Biełsatu to 74 mln (w tym 63 mln z MSZ, a 11 z TVP).  W roku 2024 to 40 mln. z MSZ, a TVP nie da nic, bo nie ma” – napisała.

Dyrektorka Biełsatu udostępniła też na Facebooku wpis Artura Woźniakowskiego wieloletniego pracownika stacji.

„Jeśli spełni się to o czym pisze Agnieszka Romaszewska, to po 14 latach pracy, likwidowane jest jedyne znane mi narzędzie soft power Polski na wschodzie, TV BELSAT” – czytamy we wpisie.

Dalej Woźniakowski opisuje ciężką pracę jaką było stworzenie tego kanału.

„Dziś większość widzów oglądających program TVP streamowany przez internet, to widzowie Belsatu z całego wschodu, Rosja, Ukraina, Białoruś Kazachstan i inne kraje tego regionu.

Wygląda na to że właśnie się to kończy. Łukaszenka i Putin pewnie właśnie otwierają szampany.

Za chwilę kilkaset osób w większości Białorusinów, Ukraińców i Rosjan którzy pracowali przy tworzeniu tej telewizji, zostanie bez pracy” – zauważa Artur Woźniakowski.

opr. jka, źródło: Facebook/Agnieszka Romaszewska

 

Powołano nowy zarząd Polska Press

Zenon Nowak 18 marca br. obejmie funkcję prezesa Polska Press Grupy. Członkiem zarządu spółki została zaś Elżbieta Żuraw.

Jak poinformowała Polska Press, nowy zarząd wyłoniła w postępowaniu kwalifikacyjnych rada nadzorcza spółki.

Zenon Nowak do 2020 roku związany był z Polska Press, zajmując na przestrzeni 17 lat stanowiska menedżerskie od dyrektora krajowego ds. komunikacji marketingowej do prezesa Oddziału Prasa Śląska. Pełnił również funkcję prezesa zarządu spółki Dom Prasy Sp. z o.o. Przez ostatnie lata zajmował się rynkiem nieruchomości komercyjnych.

Elżbieta Żuraw jest związana z Polska Press od prawie dwudziestu lat. Karierę w Spółce zaczynała w 2005 r. od stanowiska analityka sprzedaży. Od 2009 r. pełni funkcje na stanowiskach menadżerskich jako menadżer ds. budżetu oraz dyrektor finansowy. Od 2015 r. jest dyrektorem zarządzającym Centrum Usług Wspólnych Polska Press Grupy.

Poprzedni zarząd Polska Press został odwołany pod koniec lutego (pisaliśmy o tym TUTAJ).

Polska Press Grupa jest największym wydawcą mediów regionalnych w naszym kraju, w swoim portfolio ma m.in. 22 dzienniki regionalne i portal informacyjny i.pl.

opr. jka, źródlo: Polska Press

„Wydarzenia” Polsatu wyprzedziły główny serwis informacyjny Telewizji Polskiej

Nadawany zamiast „Wiadomości” serwis informacyjny „19.30” TVP w lutym br. stracił prawie milion widzów w porównaniu do tego samego miesiąca 2023 roku. Wyprzedziły go „Wydarzenia” Polsatu.

Jak wynika z danych Nielsen Audience Measurement, opracowanych przez portal Wirtualnemedia.pl, średnia widownia „19.30” w TVP1, TVP Info i TVP Polonia, w porównaniu do nadawanych w lutym 2023 roku „Wiadomości” spadła aż o 37,07 proc., czyli o 994 tys. oglądających i w lutym br. wyniosła 1,69 mln osób.

Nadawany natomiast również na trzech antenach – Polsat, Polsat News i Wydarzenia24 – program informacyjny „Wydarzenia” miał widownię na poziomie 1,73 mln osób (po spadku wynoszącym 11,53 proc.).

Ogromny odpływ widzów zanotowały również inne programy informacyjne TVP. Oglądalność „Teleexpressu”, w lutym 2024 roku wyniosła 1,62 mln osób i była o 33,81 proc., czyli o 828 tys. osób mniejsza, niż w tym samym miesiącu ubiegłego roku.

Wynik „Panoramy” pokazywanej tylko w TVP2 zmniejszył się zaś aż o 73,05 proc., czyli o 1,20 mln oglądających, do 442 tys. widzów.

Liderem wśród telewizyjnych programów informacyjnych są „Fakty” w lutym 2024 roku w TVN i TVN24 BiS oglądało je średnio 2,78 mln widzów.

opr. jka, źródło: wirtualnemedia.pl

Ogłoszono laureatów trzeciej edycji konkursu Local e-Journalism Awards

Rozdano nagrody w konkursie Local e- Journalism Awards 2023 organizowanym przez Stowarzyszenie Mediów Lokalnych. Gala odbyła się w środę, 6 marca w warszawskim Campusie Google.

Przedstawiamy listę laureatów.

Kategoria News

I miejsce Przemysław Antkiewicz– limanowa.in, „Koszmar koszar”

II miejsce Agnieszka Mazuś– jawnylublin.pl, „Kuria Metropolitalna sp. z o.o., czyli wszystkie firmy arcybiskupa Budzika”

III miejsce Kamil Mielnikiewicz– wbieszczady.pl, „Jedyna porodówka w Bieszczadach może zostać zamknięta. ‘Nie ma naszej zgody na takie działania’”.

Kategoria Publicystyka

I miejsce Katarzyna Pachelska, slazag.pl, „Deweloperzy osaczają Strefę Kultury w Katowicach. To znaczy: żerują na przestrzeni wybudowanej przez miasto?”

II miejsce Michał Wroński, slazag.pl, „Dekomunizacyjny bilans wojewody: nie ma Szewczyka, ostał się Ziętek. Ulice dostali… owoc śliwka i ssak gacek”

III miejsce Jolanta Jasińska-Mrukot – opolska360.pl, „’Mamo, jestem gejem’. Rodzice opolskich dzieci LGBTQ o szoku, akceptacji i miłości”.

Kategoria Wywiad

I miejsce Jolanta Jasińska-Mrukot, opolska360.pl, „Mecenas Jacek Różycki: Z chorobą się pogodziłem, z draństwem władzy nie mogę”

II miejsce Michał Wroński , slazag.pl, „’Dla nas to tragedia. Po moim trupie’. Burmistrz Łazisk Górnych o kolei do CPK, która przetnie miasto”

III miejsce Joanna Serafin, korsokolbuszowskie.pl, „Diagnoza: nowotwór złośliwy. – Straciłam pierś, ale zyskałam znacznie więcej – mówi Miranda Korzeniowska”.

Kategoria Zdjęcia z Drona

I miejsce Błażej Ciesielski

Kategoria Zdjęcia

I miejsce Paweł Jędrusik

II miejsce Grzegorz Maliszewski

III miejsce Beata Kalinowska

Kategoria Najlepszy Materiał Filmowy

Iwona Krzyżak, Tristan Tomczak, lm.pl, „Tylko u nas. Kompromitacja lokalnych polityków? Czy jest szansa na zmianę?”

Kategoria Najlepszy Lokalny Portal Internetowy

jawnylublin.pl

Kategoria Pro Publico Bono im. Stefana Bratkowskiego

akcja społeczna: centrum aktywności młodzieży na portalu krosno24.pl

Kategoria Local Creative Award

AI do moderowania komentarzy na portalu moja-ostroleka.pl.

opr. jka, źródło: Stowarzyszenie Mediów Lokalnych

 

Ponad pół miliona złotych kary dla TVN za emisję reportażu „Bielmo. Franciszkańska 3”

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji nałożyła na spółkę TVN SA karę w wysokości 550 000 zł za emisję reportażu Marcina Gutowskiego „Bielmo. Franciszkańska 3”.

Pokazany 6 marca w TVN24 w cyklu „Czarno na białym” reportaż Marcina Gutowskiego „Bielmo. Franciszkańska 3” oskarżał kard. Karola Wojtyłę o tuszowanie przypadków pedofilii wśród duchownych. Zaraz po emisji materiał ten spotkał się z ogromną falą krytyki, zarzucano m.in, że reportaż jest nierzetelny, niezgodny z etyką dziennikarską i warsztatem badań historycznych. Przypomnijmy, że Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich w ubiegłym roku postanowiło przyznać Marcinowi Gutowskiemu za ten reportaż tytuł Hieny Roku, który otrzymują dziennikarze wyróżniający się szczególną nierzetelnością i lekceważeniem zasad etyki dziennikarskiej (TUTAJ).

Teraz KRRiT uznała, że spółka TVN SA emitując reportaż Gutowskiego naruszyła art. 18 ust. 1 i 2 ustawy o radiofonii i telewizji, który mówi m.in. że audycje „nie mogą propagować działań sprzecznych z prawem, z polską racją stanu oraz postaw i poglądów sprzecznych z moralnością i dobrem społecznym (…)” oraz „powinny szanować przekonania religijne odbiorców, a zwłaszcza chrześcijański system wartości”. W związku z tym przewodniczący KRRiT Maciej Świrski „wezwał nadawcę do zaniechania łamania prawa i podjął decyzję o nałożeniu sankcji pieniężnej w wysokości 550 000 zł”.

KRRiT poinformowała w komunikacie, że po emisji reportażu wpłynęła do niej rekordowa liczba skarg, zarejestrowano 6058 wystąpień, które zawierały 39 613 podpisów obywateli wyrażających swój sprzeciw wobec treści zawartych w audycji.

Rada podkreśliła, że w toku postępowania wyjaśniającego  eksperci potwierdzili, iż materiał nie spełnia kryteriów reportażu oraz standardów etyki dziennikarskiej.

„Eksperci wykazali brak obiektywizmu i rzetelności dziennikarskiej. Zauważyli, że materiał jest stronniczy, przygotowany z wybiórczą selekcją źródeł, ahistoryczną interpretacją faktów i zdarzeń. Twórcy audycji posłużyli się technikami manipulacyjnymi, zakazanymi w pracy dziennikarskiej, takimi jak: insynuacja, używanie określeń tzw. utrwalaczy, stosowanie fałszywych powiązań emocji i osób, plotka.

W audycji oparto się na materiałach Służby Bezpieczeństwa okresu PRL (donosy uzyskiwane przez SB) i nie sprawdzono innych zbiorów dokumentacyjnych. Nie przeprowadzono wnikliwej kwerendy, nie powiązano wydarzeń, a całą narrację dopasowano do postawionej wcześniej tezy. Analiza materiału wykazała występowanie w audycji treści sprzecznych z prawem i dobrem społecznym, godzących w uczucia religijne, w tym konkretnym wypadku katolików i dezinformujących opinię publiczną” – czytamy w komunikacie KRRiT.

opr. jka, źródło: KRRiT