Elon Musk wstrzymuje się z przejęciem Twittera

Elon Musk poinformował w piątek, że wstrzymuje się z przejęciem Twittera do czasu wyjaśnienia sprawy fałszywych kont. Amerykański miliarder zamierzał kupić ten serwis społecznościowy za 44 mld dolarów.

„Umowa dotycząca Twittera tymczasowo wstrzymana w oczekiwaniu na szczegóły potwierdzające obliczenia, że spam/fałszywe konta rzeczywiście stanowią mniej niż 5% użytkowników” – napisał w piątek na Twitterze Elon Musk.

Miliarder w tej wiadomości odwołał się do informacji Reutersa z początku maja,  w której podano iż Twitter oszacował, że fałszywe konta lub konta spamowe stanowiły mniej niż 5 proc. jego dziennych aktywnych użytkowników. Właściciel Tesli zapowiadał wcześniej , że jednym z jego priorytetów będzie usunięcie „botów spamowych” z platformy społecznościowej.

Nowa decyzja Muska spowodowała, że cena akcji Twittera spadła o 17,7 proc. do 37,1 dolarów.

opr. jka, źródła: Twitter, reuters.com

 

Sąd zgodził się w przejęcie właściciela Radia ZET przez Agorę. UOKiK zapowiada apelację

Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów 12 maja wydał wyrok zmieniający decyzję prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów zakazującą przejęcia przed Agorę kontroli nad spółką Eurozet.

Prezes UOKiK-u Tomasz Chróstny w styczniu 2021 roku zakazał przejęcia właściciela Radia ZET, spółki Eurozet przez Agorę, gdyż uznał, że w wyniku tej transakcji powstałaby silna grupa radiowa, mogąca ograniczać konkurencję na rynku reklamy radiowej oraz rozpowszechniania programów radiowych. Sąd nie zgodził się z argumentami urzędu, 12 maja zmienił decyzję prezesa UOKiK i zgodził się na przejęcie.

Jak podała Agora w komunikacie giełdowym, z ustnego uzasadnienia wyroku wynika, że sąd, uwzględniając argumenty zawarte w odwołaniu Agory, uznał, że transakcja nie doprowadzi do istotnego ograniczenia konkurencji na rynku.

Wyrok nie jest prawomocny, prezes UOKiK już zapowiedział odwołanie.

„Właściwie oceniliśmy bardzo obszerny materiał dowodowy i zagrożenie dla konkurencji, jakie niesie za sobą ta koncentracja. Nie zgadzamy się z decyzją sądu pierwszej instancji dlatego skorzystamy z przysługującego nam prawa i wniesiemy apelację. Rozstrzygnięcie SOKiK nie jest prawomocne. Liczymy na to, że w drugiej instancji sąd podzieli nasze argumenty” – stwierdził Tomasz Chróstny, cytowany w komunikacie prasowym.

UOKiK podkreślił, że do czasu prawomocnego rozstrzygnięcia Agora nie będzie mogła przejąć spółki Eurozet.

opr. jka, źródła: Agora, UOKiK

Nie zwyciężymy dyktatora pacyfizmem i ustępstwami

Duża część retoryki tych, którzy stanowczo potępiają oblanie putinowskiego ambasadora farbą opiera się na znanej i chętnie przywoływanej argumentacji „nie drażnić Rosji” i „nic tym nie zyskamy”. Otóż zyskamy. Rosja, Rosjanie i Putin czują się bezkarni. Myślą, że są panami świata. Różne ustępstwa względem Rosji, ignorowanie jej imperialnego apetytu, ignorowanie wojny na wschodzie Ukrainy toczącej się od 2014 roku – to doprowadziło nas do tego, gdzie jesteśmy dziś. Gdyby taką samą politykę stosował Kennedy w 1962 roku, USA miałyby drugi Kaliningrad u własnych wybrzeży. Sprzeciw wobec Rosji nawet w warstwie symbolicznej jest niezbędny.

Ale wróćmy do argumentu „nie drażnić Rosji”. Rosja to wykorzysta, będzie odpowiedź, Rosja wykorzysta to w warstwie propagandowej. Czytają Państwo rosyjskie media? Rosja nie potrzebuje żadnego paliwa dla własnej propagandy, żadnego argumentu do podejmowania akcji. W naszej logice mieści się możliwość przeprowadzenia prowokacji – Rosja tej prowokacji nie potrzebuje. Ot, rzucą oskarżenia i przechodzi do ataku. Uleganie lękowi przed odwetem prowadzi do kolejnych ustępstw na rzecz szowinistycznego imperium.

Mam wrażenie, że częste są dwie postawy, pozornie sprzeczne, ale często idące w parze: bagatelizowanie zagrożenia ze strony Rosji i straszenie rosyjskim odwetem za sprzeciwianie się jej. Rosja takich postaw nie szanuje i traktuje je jako zachętę. Należy rosyjską siłę doceniać i mieć przed nią świadomą obawę, ale nie taką, która paraliżuje, tylko taką, która każe się szykować do obrony. Bo Rosja rozumie wyłącznie język siły, nawet w warstwie symbolicznej.

Rosja, mimo kilkukrotnie podejmowanych wysiłków cywilizacyjnych jest państwem na wskroś odmiennym od kultury łacińskiej, w której wyrosła współczesna zachodnia demokracja. Rosja jest pogrobowcem Złotej Ordy i bękartem Bizancjum. Nabożny stosunek do ociekającej złotem władzy miesza się w niej z mocno zhierarchizowaną strukturą społeczną opartą na brutalnej sile. Określenie pozycji następuje w drodze ustalenia kto kogo bije, a kto jest bity. Stąd też kult militaryzmu czy przestępczości.

Zachód, patrząc przez pryzmat własnych wartości, nie umie postawić się w pozycji siły, jedynej właściwej do dialogu z Rosją. Udawanie, że pada deszcz, gdy plują nam w twarz, nigdy nie da pozytywnych rezultatów, bo bijący bitych nie szanuje, a wręcz nimi gardzi.

Warto przypomnieć sobie performance Mariny Abramović z Neapolu z 1974 roku. Artystka przez kilka godzin stała nieruchomo i bezwolnie przyjmowała wszystko, co robiła jej publiczność przy użyciu siedemdziesięciu dwóch rekwizytów. Po ciele artystki pisano, oblewano ją różnymi substancjami, obcięto jej włosy, przypalano ją i cięto jej skórę. Występ – czy też swoisty eksperyment – przerwano, gdy jeden z widzów postanowił użyć nabitego pistoletu.

Bierność doprowadziła do eskalacji przemocy u zwykłych ludzi. Jak naiwnym jest uważanie, że doprowadzi do czegoś innego w stosunkach z dyktatorem i zmilitaryzowanym ekspansjonistycznym projektem geopolitycznym pod tytułem Rosja? Gwałty, tortury, mordy na ludności cywilnej, grabieże – czy naprawdę odpowiedzią na te instrumenty prowadzenia wojny, bo tym w gruncie rzeczy są – demonstracją siły i ustaleniem hierarchii – może być uległość? Stawia nas to w hierarchii na samym dole. A tych na samym dole, niewolników, można przecież poniżać dalej.

Nie zwyciężymy dyktatora pacyfizmem i ustępstwami. Musimy dawać mu odpór w każdej sferze – wojskowej, kulturowej, informacyjnej, ekonomicznej a nawet symbolicznej. Bo dla Rosji kto nie jest oprawcą, jest ofiarą.

pmb

Odeszła Maryna Miklaszewska, dziennikarka, pisarka, opozycjonistka

W wieku 75 lat zmarła Maryna Miklaszewska, dziennikarka, pisarka, działaczka opozycji niepodległościowej, członkini Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

Smutną wiadomość o śmierci Maryny Miklaszewskiej przekazał w środę wieczorem na Twitterze minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński. Napisał, że odeszła „wybitna pisarka, człowiek kultury, społeczniczka zatroskana o los Ojczyzny”. Dodał, że była współtwórczynią Kongresu Polska Wielki Projekt, a szeroka publiczność poznała ją jako współautorkę musicalu „Metro”.

Zmarłą dziennikarkę i działaczkę opozycji niepodległościowej pożegnał na Twitterze również premier Mateusz Morawiecki.

„Odeszła Maryna Miklaszewska. Niezłomnie wierna ideałom >Solidarności<, odważnie walczyła o wolną Polskę. Nie bała się represji komunistycznych. Swoje liczne talenty poświęciła Polsce. Dobro i Prawda zawsze były dla niej najważniejsze. Niech spoczywa w pokoju” – napisał.

Maryna Miklaszewska urodziła się 4 stycznia 1947 roku. Ukończyła filologię słowiańską i polonistykę na Uniwersytecie Warszawskim. W latach 1975-1976 była członkiem zespołu redakcyjnego „Płomyczka”. Później związała się z Polskim Radiem. W latach 1977- 1982 pracowała w redakcji literackiej Programu 3. Została zwolniona w czasie stanu wojennego w wyniku weryfikacji dziennikarzy. Współpracowała z drugim obiegiem wydawniczym oraz podziemnym radiem „Solidarność”. Przeprowadziła m.in. wywiad z Tadeuszem Konwickim, który po emisji radiowej został przedrukowany w podziemnym wydaniu „Małej apokalipsy” W drugoobiegowym wydawnictwie Rytm – w 1986 roku ukazała się jej książka „Mikołajek w szkole PRL” podpisana pseudonimem Miłosz Kowalski. Książka nawiązywała do francuskiej serii opowieści o Mikołajku, autorstwa René Goscinny’ego i Jeana-Jacques’a Sempé. Ilustrował ją 10-letni syn autorki Mikołaj Chylak, ukryty pod pseudonimem Masław. Oprócz pięciu wydań w drugim obiegu książka ta doczekała się też dwóch edycji już w III RP. Miklaszewska działała w Prymasowskim Komitecie Pomocy Osobom Pozbawionym Wolności i ich Rodzinom przy kościele św. Marcina w Warszawie.

Po 1989 roku wróciła do Polskiego Radia, była redaktorką Programu 1, w czerwcu 1989 pracowała przy radiowych audycjach podczas wyborów parlamentarnych.

Maryna Miklaszewska była m.in. autorką powieści kryminalnej „Portret pamięciowy” i scenariusza spektaklu Teatru Telewizji „Hrabia” nagrodzonego przez ministra kultury i sztuki. Razem z siostrą Agatą napisała libretto i teksty piosenek do musicalu „Metro”. W Polskim Radiu 24, wspólnie z Magdaleną Mertą, prowadziła cykliczną audycję „Polki” o najważniejszych kobietach w polskiej historii.

opr. jka, źródła: Twitter, Polskie Radio

 

Konferencja o medycynie św. Hildegardy 21 maja w Domu Dziennikarza w Warszawie

21 maja w siedzibie SDP na Foksal 3/5 odbędzie się konferencja: „Podstawy Życia i Zdrowia – jak odbudować odporność organizmu”.

Jak odbudować odporność organizmu, dlaczego Rodanid orkiszowy chroni przez nowotworami, gdzie znaleźć prawdziwy krzem, który jest najważniejszym budulcem organizmu, co to jest „esencja życia” – to tylko niektóre pytania, na które udziela odpowiedzi wybitni prelegenci.

Od 10.00 do 17.00 w Domu Dziennikarzy posłuchać będzie można:

– Remigiusza Szczepaniaka, biochemika – autora ponad pięćdziesięciu prozdrowotnych patentów

– Sławomira Gacki twórcy polskich „emów” i esencji probiotycznych

– prof. Ewy Solarskiej, profesor w Katedrze Biotechnologii, Mikrobiologii i Żywienia Człowieka Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie. Fitopatologa, która przedstawi badania orkiszowego Rodanidu

– dr. Małgorzaty Stępińskiej, specjalisty medycny hildegardowej z prezentają „mistrzowskich napojów św. Hildegardy”.

Całość poprowadzi Elzbieta Ruman – dziennikarka, pisarka, twórczyni Centrum św. Hildegardy z Bingen.

Wydarzeniu towarzyszyć będą  ciasteczka na inteligencję, krzem i inne pierwiastki oraz degustacje napojów św. Hildegardy.

Szczegóły:

  1. Co nas wzmacnia , co zatruwa? Podstawy medycyny Hildegardy z Bingen – Elżbieta Ruman
  2. Pierwiastki życia – gdzie je znaleźć? – Remigiusz Szczepaniak
  3. Zdrowie zaczyna się w jelitach – Sławomir Gacka
  4. Mistrzowskie napoje św. Hildegardy – Elżbieta Ruman, dr. Małgorzata Stępińska
  5. Rodanid w orkiszu – wyniki badań naukowych – prof. Ewa Solarska
  6. Glutation i jego działania – Remigiusz Szczepaniak
  7. Bakterie i ich rola w jelicie – esencja życia. Sławomir Gacka
  8. Fizjologia jelita i jego wpływ na odporność – dr. Małgorzata Stępińska
  9. Orkisz i tajemnicza płaskurka – Jerzy Lenartowicz, rolnik, twórca Społecznego Komitetu Ochrony Życia i Zdrowia Człowieka

Promocje produktów i degustacje

Wstęp – 30 zł. Wplata na konto: 27 1050 1025 1000 0090 9834 7306

Zapisy: 500403358, 501767378

[email protected]

www.centrum-hildegarda.pl

 

E-wydanie „Wprost” w poniedziałki. Na weekend „Magazyn Wprost Premium”

E-wydanie „Wprost” dostępne będzie w e-kioskach od poniedziałku, tak jak kiedyś magazyn papierowy. Przed weekendem wydawca udostępni zaś nowy format wydawniczy „Magazyn Wprost Premium”

Po zniknięciu wydania papierowego „Wprost” z kiosków w marca 2020 roku, e-wydanie tego magazynu ukazywało się w piątki. Od 8 maja tygodnik zmienia datę wydawniczą, dla subskrybentów wprost.pl odstępny będzie w każdą niedzielę od godz. 20, a w e-kioskach w poniedziałki rano. W każdy weekend zaś pojawi się nowy internetowy format wydawniczy „Magazyn Wprost Premium”, w którym, jak tłumaczy wydawca, czytelnik znajdzie „pogłębione podejście do tematów, wnikliwe analizy i dobrej jakości zdjęcia”.

opr. jka, źródło: PMPG Polskie Media

 

RMF FM, „Rzeczpospolita” i Onet to najczęściej cytowane media w kwietniu

W kwietniu krajowi dziennikarze najczęściej powoływali się na informacje pojawiające się w radiu RMF FM, dzienniku „Rzeczpospolita” i portalu Onet.pl – wynika z najnowszego rankingu najbardziej opiniotwórczych mediów przygotowanego przez Instytut Monitorowania Mediów (IMM).

Radio RMF FM w kwietniu cytowane było przez inne media 1789 razy, dziennik „Rzeczpospolita” 1718 razy, a portal Onet.pl 1716 razy.

W kategorii tytułów prasowych, poza „Rzeczpospolitą”, za najbardziej opiniotwórcze uznano jeszcze „Dziennik Gazetę Prawną” – (1030 cytowań) oraz „Fakt” – (992 odniesienia).

Wśród stacji telewizyjnych liderem rankingu został TVN24 (1144 wzmianek), przed Polsatem News (813 cytowania) oraz TVN-em (661 odniesień).

W pierwszych trójce najczęściej cytowanych rozgłośni radiowych, poza RMF FM, znalazły się jeszcze Polskie Radio 24 (695 wzmianek) oraz Radio Plus (617 odniesień).

Najbardziej opiniotwórcze portale internetowe, oprócz Onetu, to Wirtualna Polska (1495 cytowań) oraz Interia.pl (1174 wzmianek).

opr. jka, żródło: Instytut Monitorowania Mediów (IMM)

 

Nagroda Pulitzera. Specjalne wyróżnienie dla ukraińskich dziennikarzy

Dziennik „Washington Post” otrzymał w tym roku Nagrodę Pulitzera za teksty na temat zamieszek na Kapitolu z 6 stycznia 2021 roku. Specjalne wyróżnienie przyznano ukraińskim dziennikarzom za „odwagę, wytrwałość i zaangażowanie” w relacjonowaniu wojny w ich kraju.

Nagroda Pulitzera to najbardziej prestiżowe wyróżnienie dziennikarskie w Stanach Zjednoczonych.  „Washington Post” został laureatem w kategorii dziennikarstwo w służbie publicznej.

W kategorii wiadomości międzynarodowych nagrodzono „New York Times” za teksty o cywilnych ofiarach amerykańskich ataków lotniczych w Syrii, Iraku i Afganistanie.

W kategorii dziennikarstwo śledcze wyróżniono dziennik „The Tampa Bay Times” za artykuł na temat fabryki zatruwającej otoczenie ołowiem.

Nagroda za najlepsze zdjęcia newsowe przypadła fotoreporterowi „Los Angeles Times” za prace ukazujące zajęcie Kabulu przez talibów.

Agencja Reutera został laureatem w kategorii fotografii reportażowej, za zdjęcia ukazujące skutki pandemii Covid-19 w Indiach.

Specjalne wyróżnienie przyznano dziennikarzom z Ukrainy. Otrzymali je za „odwagę, wytrwałość i zaangażowanie w rzetelne raportowanie podczas bezwzględnej inwazji Władimira Putina na ich kraj i jego wojny propagandowej w Rosji.” Podkreślono, że ukraińscy dziennikarze „pomimo bombardowań, uprowadzeń, okupacji, a nawet śmierci w swoich szeregach, nie ustawali w wysiłkach, aby przedstawić dokładny obraz strasznej rzeczywistości”.

Dziennikarskie nagrody w Stanach Zjednoczonych ufundował w 1917 roku Joseph Pulitzer, pochodzący z Węgier amerykański dziennikarz, publicysta i wydawca prasowy. Uznaje się je za jedno z najbardziej prestiżowych wyróżnień, jakie może otrzymać za swe osiągnięcia redakcja bądź pojedynczy dziennikarz.

opr. jka, źródła: pulizer.org, pap.pl

Nie żyje Ludwik Lewin, wieloletni korespondent PAP w Paryżu

W wieku 77 lat,  po długiej chorobie 8 maja zmarł wieloletni korespondent Polskiej Agencji Prasowej w Paryżu, dziennikarz, poeta, pisarz i dokumentalista Ludwik Lewin.

Informację o śmierci męża przekazała PAP żona, Małgorzata Lewin.

Ludwik Lewin urodził się 12 sierpnia 1944 roku w Namanganie w sowieckim Uzbekistanie. Wraz z rodzicami przyjechał do Polski w 1946 roku. Był absolwentem filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim, studiował również reżyserię w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej i Filmowej w Łodzi. W Paryżu zamieszkał w 1967 roku, postanowił pozostać we Francji po komunistycznej kampanii antysemickiej w 1968 roku.

Jako fotoreporter agencji Keystone w 1968 roku relacjonował z Pragi inwazję wojsk ZSRR na Czechosłowację. Powrócił do Pragi w styczniu 1969 roku po śmierci Jana Palacha, który podpalił się w proteście przeciwko sowieckiej inwazji. Pracował wówczas dla tygodnika „Life”.

W latach 1969-1985 pracował dla Radio France Internationale (francuskie radio dla zagranicy). W latach 1978–1981 dla francuskiego miesięcznika „Strategies”. Między rokiem 1986 a 1990 był dziennikarzem polskiej sekcji BBC, a następnie, przez 15 lat jej paryskim korespondentem.

Jako korespondent współpracował również z polskimi mediami –  „Życiem Warszawy”, „Gazetą Wyborczą” oraz Polską Agencją Prasową.

Pracując dla PAP, Lewin informował czytelników w Polsce o wydarzeniach politycznych i społecznych we Francji. Specjalizował się w wywiadach z francuskimi intelektualistami. Wśród jego rozmówców byli m.in.: Chantal Delsol, Alain Finkielkraut, Michel Wieviorka, Paul Thibaud, Frederic Encel i Dominique Moisi.

Opublikował kilka książek i tomików poezji, m.in.: „Kiedy rano jadę osiemnastką”, „Syzyf i ska”, „Ucieczka z Egiptu”, „Podróż po Stołach Francji”, „Paryż za dwa Ludwiki” (wraz z Ludwikiem Stommą).

Jak powiedział Tomasz Jarosz, szef działu zagranicznego PAP, „Ludwik Lewin miał niezwykłą umiejętność wydobywania ze strumienia zmieniających się faktów niezmiennych procesów historycznych. Potrafił, jak dziś już niewielu uchwycić rdzeń natury ludzkiej, która choć poddana czasowi, ma pewne stałe cechy”.

opr. jka, źródło: pap.pl

Powstanie piąty sezon programu TVP „Sanatorium miłości”

Telewizja Polska ogłosiła casting do piątej  już edycji reality show „Sanatorium miłości”.

Program jest formatem TVP, w którym bierze udział dwunastu seniorów – kobiet i mężczyzn. Przyjeżdżają oni do tytułowego sanatorium z Polski i zza granicy. Mają różne życiowe doświadczenia, czasami bardzo trudne i bolesne. Łączy ich jedno. Są samotni, poszukują ciekawych przygód, emocji i nowych znajomości, przyjaźni, a nawet miłości.

W „Sanatorium miłości”” mogą wziąć udział osoby od 60. roku życia. Jak podkreśla Telewizja Polska show cieszy się dużą popularnością. W castingu do czwartego sezonu wzięło udział blisko 1000 osób, program nagradzany był też na kilku międzynarodowych targach telewizyjnych.

opr. jka, źródło: Telewizja Polska

Ukraiński dziennikarz poległ na froncie

Maksym Medinsky, dziennikarz pochodzący z Bolgradu w obwodzie odeskim, zginął broniąc swojej ojczyzny.

Smutną wiadomość przekazały ukraińskie media powołując się na informacje z rady miejskiej Bolgradu i od ojca poległego żołnierza. Medinsky ukończył wydział dziennikarstwa, pracował w serwisach informacyjnych, związany był również z Ministerstwem Infrastruktury Ukrainy.

W wojsku służył już w 2014 roku, w lutym ponownie ruszył na front. W wywiadzie mówił, że w jego ojciec był dziennikarzem wojskowym, w armii służyła również matka. „Nigdy nie bałem się stracić życia, po prostu bałem się stracić je w głupi sposób. Więc nie było wątpliwości: iść na wojnę, czy nie. Mój kraj jest w stanie wojny, więc muszę go bronić” – powiedział.

opr. jka, źródła: prawda.com.ua, Facebook

 

Rosja musi przegrać, aby wygrać swoją przyszłość. Relacja z Forum Wolnych Narodów Rosji

Wojna w Ukrainie zmieni kształt Federacji Rosyjskiej – stwierdzili zgodnie uczestnicy międzynarodowej konferencji „Forum Wolnych Narodów Rosji” zorganizowanej przez Fundację Solidarności Dziennikarskiej. I szukali odpowiedzi na pytania: Jak będzie wyglądała Rosja po Putnie? Czy stanie się państwem autonomicznych regionów, dzielących sprawiedliwie swoje dobra? 

Do udziału w debacie, która odbyła się w niedzielę, 8 maja w Domu Dziennikarza przy ul. Foksal 3/5 w Warszawie, zaproszeni zostali rosyjscy opozycjoniści mieszkający zagranicą, przedstawiciele narodów zniewolonych przez rosyjski imperializm oraz eksperci i politycy z Polski, Litwy, Białorusi, Ukrainy i Stanów Zjednoczonych.

Krzysztof Skowroński, prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, rozpoczynając konferencję podkreślił, że jej data została wybrana nieprzypadkowo. – Jest to dzień, w którym wolne narody świętują dzień zwycięstwa, dzień zakończenia II wojny światowej – powiedział.

Maria Przełomiec, dziennikarka specjalizująca się w tematyce krajów byłego ZSRR, która wraz z Krzysztofem Skowrońskim oraz Mariuszem Pilisem, dziennikarzem, autorem filmów dokumentalnych, prowadziła dyskusję, zauważyła, że historia pokazuje iż wszelkie zmiany w Rosji rozpoczynały się po klęskach wojennych.  – Wszyscy jesteśmy pewni, że Ukraina tę wojnę wygra i dobrze byłoby porozmawiać o przyszłości Rosji – podkreśliła.

Rosja potrzebuje resetu

Forum podzielone było na dwie części, w pierwszej dyskutowano o deimperializacji i przyszłości ekonomicznej Rosji.

Ilia Ponomarew, były deputowany do rosyjskiej Dumy, który w 2014 roku jako jedyny głosował przeciwko aneksji Krymu, stwierdził że Putin rozpoczynając wojnę na Ukrainie postanowił przyspieszyć własną agonię.

– Osobiście uważam, że Federacja Rosyjska przestanie istnieć wraz z Putinem. Federacja Rosyjska jako państwo potrzebuje resetu, czy zachowa obecne granice to określą narody, które teraz tu zamieszkują – mówił. Dodał jednak, że nie należy sztucznie dążyć do rozpadu Rosji, ale też nie powinno się zachowywać tego „więzienia dla różnych narodów”. Jego zdaniem niektóre obszary bogate w zasoby naturalne jak Jamał czy Tatarstan mogą doskonale funkcjonować samodzielnie. Zauważył, że są jednak też biedniejsze tereny.

– Jak one będą istnieć musimy zadecydować wspólnie. Walka o wolność, o demokrację to jest przyszłość Rosji. Nie może być ona jednak  skompromitowana przez nędzę – podkreślił.

O konieczności rozpadu Rosji mówił Rusłan Gabbasow,  baszkirski działacz narodowy, przewodniczący działającego na Litwie Baszkirskiego Centrum Politycznego. Jego zdaniem putinowska Rosja nie jest żadną federacją tylko imperium typu kolonialnego nie dającym narodom żadnych wolności.

– Republika Baszkortostanu będzie dążyła do podmiotowości. Będziemy gotowi zebrać się ze wszystkim innymi republikami, które będą chciały tworzyć jakąś nową strukturę – mówił.

Dodał, że partnerzy zachodni powinni pomagać narodom obecnie wchodzącym w skład Federacji Rosyjskiej przygotować kadry przyszłych republik,  tworzyć centra polityczne, media. – W ten sposób założylibyśmy fundamenty przyszłych rządów narodowych – podkreślił Gabbasow.

Mieszkający w Estonii Vadim Sztiepa, redaktor naczelny Region.Expert, niezależnego medium poświęconemu rosyjskiemu regionalizmowi i federalizmowi, zauważył jednak, że krajów narodowych w Rosji jest 21 pośród 83 regionów i stanowią one tylko 18 procent ludności całej Rosji.

– Wyjście tych krajów nie będzie oznaczało końca imperium. To imperium może stać się jeszcze bardziej agresywne – podkreślił. –  Trzeba rozwijać ruch regionalny. Regiony powinny zostać niezależnymi, autonomicznymi podmiotami, tam powinny powstać parlamenty.

Białoruski opozycjonista Pawieł Łatuszko, uważa iż deimperializację Rosji należy zacząć od uznania reżimu Łukaszenki za współagresora w wojnie w Ukrainie.

Trzeba zsynchronizować sankcje, firmy które opuściły Rosję powinny zaprzestać działalność także na Białorusi. Trzeba zacząć ścigać Łukaszenkę, dowodów jest dużo. Pomoc w walce z reżimem Łukaszenki to również pomoc Ukrainie, to krok do deimperializacji – stwierdził.

Mariusz Marszewski, specjalista od problematyki mniejszości narodowych Federacji Rosyjskiej, redaktor naczelny pisma „Kavkaz-Przeszłość-Teraźniejszość-Przyszłość”, podkreślał że wojna w Ukrainie toczona jest „rękami mniejszości narodowych”. – Giną sybiracy, przedstawiciele północy Rosji, nie ma tam ani jednej osoby z Petersburga czy Moskwy – mówił.

Zauważył, że największym problemem jest dotarcie z odpowiednim przekazem do mieszkańców Kaukazu czy dalekiej Syberii.

– Jeżeli chcemy zmienić Rosję, jeżeli Rosja przyszłości ma być państwem federalnym dialogu między poszczególnymi regionami, państwem sprawiedliwego podziału dóbr naturalnych, a nie eksploatowana przez dwa największe rosyjskie miasta w sposób kolonialny, to trzeba zadać pytanie w jaki sposób uświadomić to regionom rosyjskim, jak przedstawić sytuację, że oni są ofiarami tej wojny. Bardzo trudna jest odpowiedź na to pytanie i znalezienie narzędzi trafienia do szerokiego spektrum mieszkańców regionów – stwierdził Marszewski.

Europosłanka i była minister spraw zagranicznych Anna Fotyga podkreśliła, że coraz więcej europejskich polityków zdaje sobie sprawę, że wojna w Ukrainie zadecyduje o losach całego naszego regionu i o tym jak będzie w przyszłości wyglądało „terytorium, na którym panuje Władimir Putin”

– Musimy robić wszystko co w naszej mocy, aby Rosja Putina była pokonana – stwierdziła.

O pomoc Ukrainie apelował Pawło Klimkin, były minister spraw zagranicznych tego kraju. –  Teraz w Rosji jest jakaś imperialistyczna sekta, która zabiera możliwość życie innym. Pomóżcie zwyciężyć i nam i sobie, aby ta machina się rozpadła. Pozwoli to stworzyć nowe życie, w którym ludzie będą szanowani – zauważył.

Osądzić winnych, wzmocnić regiony

W drugiej części dyskusja toczyła się wokół tematów deputynizacji i demilitaryzacji Rosji.

Litewski polityk, przewodniczący Instytutu Regionów Rosji Andrius Almanis zauważył że po upadku Putina potrzebny będzie „Plan Marshalla”, skierowany do regionów Rosji.  Podkreślił jednak, że przyszłe państwa, które mogłyby powstać po ewentualnym rozpadzie obecnej Federacji Rosyjskiej będą musiały również wziąć odpowiedzialność za wojnę w Ukrainie.

O konieczności wzmocnienia regionów jako niezbędnym elemencie deputynizacji mówił Jewgienij Mitrofanow, działacz na rzecz autonomii Sybiraków. – Na Syberii widzę już niezadowolenie z powodu wojny. Ale każda akcja protestu spotyka się ostrą reakcją władz – mówił. – Trzeba szukać aktywistów społecznych, przeciwników reżimu. Trzeba budować nowe ośrodki władzy, tworzyć społeczeństwo obywatelskie.

Zdaniem Anny Fotygi, deputynizacja oznacza przede wszystkim osądzenie winnych rosyjskich zbrodni w Czeczenii i Ukrainie. O konieczności ukarania winnych mówił również ukraiński polityk Taras Stećkiw. – Deputynizacja to proces demontażu istniejącego układu politycznego w Rosji, likwidacja FSB, kręgosłupa Putina – mówił.

Informacja mocniejsza od bomb

Gość specjalny forum, były sekretarz obrony USA emerytowany pułkownik sił specjalnych Stanów Zjednoczonych Christopher Miller stwierdził, że obecnie przeżywamy najbardziej decydujący moment XXI wieku, który określi jak będzie wyglądała historia przez najbliższe 50 lat.

– Amerykanie rozumieją o jakie wartości walczy Ukraina, ale musimy zadbać, aby zainteresowanie tą sprawą cały czas było duże. Rosja liczy, że wsparcie osłabnie, bo wszyscy znudzą się tematem. Ludzie muszą cały czas wiedzieć co się dzieje w Ukrainie, wówczas ta uwaga się nie odwróci – podkreślił Miller

Na konieczność docierania z prawdziwym przekazem o wojnie na Ukrainie, szczególnie do obywateli Rosji, zwracali uwagę w podsumowaniu dyskusji także inni uczestnicy forum. – Informacja jest mocniejsza od broni. Powinniśmy pokazywać prawdę, zniszczenia, zabite dzieci, krew. Informacja jest potrzebna Rosji jak powietrze – stwierdził Nafis Kaszapow, działacz na rzecz niepodległości Tatarstanu.

– Wszystko zależy w tej chwili od Ukrainy i od Zachodu, ale też i od nas wszystkich. Nagłaśnianie i informowanie, to jest nasze zadanie – podsumowała Maria Przełomiec.

jka

Zapis wideo forum

Wersja polska TUTAJ.

English version HERE.

Русская версия ЗДЕСЬ.