Nagroda Pulitzera. Specjalne wyróżnienie dla ukraińskich dziennikarzy

Dziennik „Washington Post” otrzymał w tym roku Nagrodę Pulitzera za teksty na temat zamieszek na Kapitolu z 6 stycznia 2021 roku. Specjalne wyróżnienie przyznano ukraińskim dziennikarzom za „odwagę, wytrwałość i zaangażowanie” w relacjonowaniu wojny w ich kraju.

Nagroda Pulitzera to najbardziej prestiżowe wyróżnienie dziennikarskie w Stanach Zjednoczonych.  „Washington Post” został laureatem w kategorii dziennikarstwo w służbie publicznej.

W kategorii wiadomości międzynarodowych nagrodzono „New York Times” za teksty o cywilnych ofiarach amerykańskich ataków lotniczych w Syrii, Iraku i Afganistanie.

W kategorii dziennikarstwo śledcze wyróżniono dziennik „The Tampa Bay Times” za artykuł na temat fabryki zatruwającej otoczenie ołowiem.

Nagroda za najlepsze zdjęcia newsowe przypadła fotoreporterowi „Los Angeles Times” za prace ukazujące zajęcie Kabulu przez talibów.

Agencja Reutera został laureatem w kategorii fotografii reportażowej, za zdjęcia ukazujące skutki pandemii Covid-19 w Indiach.

Specjalne wyróżnienie przyznano dziennikarzom z Ukrainy. Otrzymali je za „odwagę, wytrwałość i zaangażowanie w rzetelne raportowanie podczas bezwzględnej inwazji Władimira Putina na ich kraj i jego wojny propagandowej w Rosji.” Podkreślono, że ukraińscy dziennikarze „pomimo bombardowań, uprowadzeń, okupacji, a nawet śmierci w swoich szeregach, nie ustawali w wysiłkach, aby przedstawić dokładny obraz strasznej rzeczywistości”.

Dziennikarskie nagrody w Stanach Zjednoczonych ufundował w 1917 roku Joseph Pulitzer, pochodzący z Węgier amerykański dziennikarz, publicysta i wydawca prasowy. Uznaje się je za jedno z najbardziej prestiżowych wyróżnień, jakie może otrzymać za swe osiągnięcia redakcja bądź pojedynczy dziennikarz.

opr. jka, źródła: pulizer.org, pap.pl

Nie żyje Ludwik Lewin, wieloletni korespondent PAP w Paryżu

W wieku 77 lat,  po długiej chorobie 8 maja zmarł wieloletni korespondent Polskiej Agencji Prasowej w Paryżu, dziennikarz, poeta, pisarz i dokumentalista Ludwik Lewin.

Informację o śmierci męża przekazała PAP żona, Małgorzata Lewin.

Ludwik Lewin urodził się 12 sierpnia 1944 roku w Namanganie w sowieckim Uzbekistanie. Wraz z rodzicami przyjechał do Polski w 1946 roku. Był absolwentem filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim, studiował również reżyserię w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej i Filmowej w Łodzi. W Paryżu zamieszkał w 1967 roku, postanowił pozostać we Francji po komunistycznej kampanii antysemickiej w 1968 roku.

Jako fotoreporter agencji Keystone w 1968 roku relacjonował z Pragi inwazję wojsk ZSRR na Czechosłowację. Powrócił do Pragi w styczniu 1969 roku po śmierci Jana Palacha, który podpalił się w proteście przeciwko sowieckiej inwazji. Pracował wówczas dla tygodnika „Life”.

W latach 1969-1985 pracował dla Radio France Internationale (francuskie radio dla zagranicy). W latach 1978–1981 dla francuskiego miesięcznika „Strategies”. Między rokiem 1986 a 1990 był dziennikarzem polskiej sekcji BBC, a następnie, przez 15 lat jej paryskim korespondentem.

Jako korespondent współpracował również z polskimi mediami –  „Życiem Warszawy”, „Gazetą Wyborczą” oraz Polską Agencją Prasową.

Pracując dla PAP, Lewin informował czytelników w Polsce o wydarzeniach politycznych i społecznych we Francji. Specjalizował się w wywiadach z francuskimi intelektualistami. Wśród jego rozmówców byli m.in.: Chantal Delsol, Alain Finkielkraut, Michel Wieviorka, Paul Thibaud, Frederic Encel i Dominique Moisi.

Opublikował kilka książek i tomików poezji, m.in.: „Kiedy rano jadę osiemnastką”, „Syzyf i ska”, „Ucieczka z Egiptu”, „Podróż po Stołach Francji”, „Paryż za dwa Ludwiki” (wraz z Ludwikiem Stommą).

Jak powiedział Tomasz Jarosz, szef działu zagranicznego PAP, „Ludwik Lewin miał niezwykłą umiejętność wydobywania ze strumienia zmieniających się faktów niezmiennych procesów historycznych. Potrafił, jak dziś już niewielu uchwycić rdzeń natury ludzkiej, która choć poddana czasowi, ma pewne stałe cechy”.

opr. jka, źródło: pap.pl

Powstanie piąty sezon programu TVP „Sanatorium miłości”

Telewizja Polska ogłosiła casting do piątej  już edycji reality show „Sanatorium miłości”.

Program jest formatem TVP, w którym bierze udział dwunastu seniorów – kobiet i mężczyzn. Przyjeżdżają oni do tytułowego sanatorium z Polski i zza granicy. Mają różne życiowe doświadczenia, czasami bardzo trudne i bolesne. Łączy ich jedno. Są samotni, poszukują ciekawych przygód, emocji i nowych znajomości, przyjaźni, a nawet miłości.

W „Sanatorium miłości”” mogą wziąć udział osoby od 60. roku życia. Jak podkreśla Telewizja Polska show cieszy się dużą popularnością. W castingu do czwartego sezonu wzięło udział blisko 1000 osób, program nagradzany był też na kilku międzynarodowych targach telewizyjnych.

opr. jka, źródło: Telewizja Polska

Ukraiński dziennikarz poległ na froncie

Maksym Medinsky, dziennikarz pochodzący z Bolgradu w obwodzie odeskim, zginął broniąc swojej ojczyzny.

Smutną wiadomość przekazały ukraińskie media powołując się na informacje z rady miejskiej Bolgradu i od ojca poległego żołnierza. Medinsky ukończył wydział dziennikarstwa, pracował w serwisach informacyjnych, związany był również z Ministerstwem Infrastruktury Ukrainy.

W wojsku służył już w 2014 roku, w lutym ponownie ruszył na front. W wywiadzie mówił, że w jego ojciec był dziennikarzem wojskowym, w armii służyła również matka. „Nigdy nie bałem się stracić życia, po prostu bałem się stracić je w głupi sposób. Więc nie było wątpliwości: iść na wojnę, czy nie. Mój kraj jest w stanie wojny, więc muszę go bronić” – powiedział.

opr. jka, źródła: prawda.com.ua, Facebook

 

Rosja musi przegrać, aby wygrać swoją przyszłość. Relacja z Forum Wolnych Narodów Rosji

Wojna w Ukrainie zmieni kształt Federacji Rosyjskiej – stwierdzili zgodnie uczestnicy międzynarodowej konferencji „Forum Wolnych Narodów Rosji” zorganizowanej przez Fundację Solidarności Dziennikarskiej. I szukali odpowiedzi na pytania: Jak będzie wyglądała Rosja po Putnie? Czy stanie się państwem autonomicznych regionów, dzielących sprawiedliwie swoje dobra? 

Do udziału w debacie, która odbyła się w niedzielę, 8 maja w Domu Dziennikarza przy ul. Foksal 3/5 w Warszawie, zaproszeni zostali rosyjscy opozycjoniści mieszkający zagranicą, przedstawiciele narodów zniewolonych przez rosyjski imperializm oraz eksperci i politycy z Polski, Litwy, Białorusi, Ukrainy i Stanów Zjednoczonych.

Krzysztof Skowroński, prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, rozpoczynając konferencję podkreślił, że jej data została wybrana nieprzypadkowo. – Jest to dzień, w którym wolne narody świętują dzień zwycięstwa, dzień zakończenia II wojny światowej – powiedział.

Maria Przełomiec, dziennikarka specjalizująca się w tematyce krajów byłego ZSRR, która wraz z Krzysztofem Skowrońskim oraz Mariuszem Pilisem, dziennikarzem, autorem filmów dokumentalnych, prowadziła dyskusję, zauważyła, że historia pokazuje iż wszelkie zmiany w Rosji rozpoczynały się po klęskach wojennych.  – Wszyscy jesteśmy pewni, że Ukraina tę wojnę wygra i dobrze byłoby porozmawiać o przyszłości Rosji – podkreśliła.

Rosja potrzebuje resetu

Forum podzielone było na dwie części, w pierwszej dyskutowano o deimperializacji i przyszłości ekonomicznej Rosji.

Ilia Ponomarew, były deputowany do rosyjskiej Dumy, który w 2014 roku jako jedyny głosował przeciwko aneksji Krymu, stwierdził że Putin rozpoczynając wojnę na Ukrainie postanowił przyspieszyć własną agonię.

– Osobiście uważam, że Federacja Rosyjska przestanie istnieć wraz z Putinem. Federacja Rosyjska jako państwo potrzebuje resetu, czy zachowa obecne granice to określą narody, które teraz tu zamieszkują – mówił. Dodał jednak, że nie należy sztucznie dążyć do rozpadu Rosji, ale też nie powinno się zachowywać tego „więzienia dla różnych narodów”. Jego zdaniem niektóre obszary bogate w zasoby naturalne jak Jamał czy Tatarstan mogą doskonale funkcjonować samodzielnie. Zauważył, że są jednak też biedniejsze tereny.

– Jak one będą istnieć musimy zadecydować wspólnie. Walka o wolność, o demokrację to jest przyszłość Rosji. Nie może być ona jednak  skompromitowana przez nędzę – podkreślił.

O konieczności rozpadu Rosji mówił Rusłan Gabbasow,  baszkirski działacz narodowy, przewodniczący działającego na Litwie Baszkirskiego Centrum Politycznego. Jego zdaniem putinowska Rosja nie jest żadną federacją tylko imperium typu kolonialnego nie dającym narodom żadnych wolności.

– Republika Baszkortostanu będzie dążyła do podmiotowości. Będziemy gotowi zebrać się ze wszystkim innymi republikami, które będą chciały tworzyć jakąś nową strukturę – mówił.

Dodał, że partnerzy zachodni powinni pomagać narodom obecnie wchodzącym w skład Federacji Rosyjskiej przygotować kadry przyszłych republik,  tworzyć centra polityczne, media. – W ten sposób założylibyśmy fundamenty przyszłych rządów narodowych – podkreślił Gabbasow.

Mieszkający w Estonii Vadim Sztiepa, redaktor naczelny Region.Expert, niezależnego medium poświęconemu rosyjskiemu regionalizmowi i federalizmowi, zauważył jednak, że krajów narodowych w Rosji jest 21 pośród 83 regionów i stanowią one tylko 18 procent ludności całej Rosji.

– Wyjście tych krajów nie będzie oznaczało końca imperium. To imperium może stać się jeszcze bardziej agresywne – podkreślił. –  Trzeba rozwijać ruch regionalny. Regiony powinny zostać niezależnymi, autonomicznymi podmiotami, tam powinny powstać parlamenty.

Białoruski opozycjonista Pawieł Łatuszko, uważa iż deimperializację Rosji należy zacząć od uznania reżimu Łukaszenki za współagresora w wojnie w Ukrainie.

Trzeba zsynchronizować sankcje, firmy które opuściły Rosję powinny zaprzestać działalność także na Białorusi. Trzeba zacząć ścigać Łukaszenkę, dowodów jest dużo. Pomoc w walce z reżimem Łukaszenki to również pomoc Ukrainie, to krok do deimperializacji – stwierdził.

Mariusz Marszewski, specjalista od problematyki mniejszości narodowych Federacji Rosyjskiej, redaktor naczelny pisma „Kavkaz-Przeszłość-Teraźniejszość-Przyszłość”, podkreślał że wojna w Ukrainie toczona jest „rękami mniejszości narodowych”. – Giną sybiracy, przedstawiciele północy Rosji, nie ma tam ani jednej osoby z Petersburga czy Moskwy – mówił.

Zauważył, że największym problemem jest dotarcie z odpowiednim przekazem do mieszkańców Kaukazu czy dalekiej Syberii.

– Jeżeli chcemy zmienić Rosję, jeżeli Rosja przyszłości ma być państwem federalnym dialogu między poszczególnymi regionami, państwem sprawiedliwego podziału dóbr naturalnych, a nie eksploatowana przez dwa największe rosyjskie miasta w sposób kolonialny, to trzeba zadać pytanie w jaki sposób uświadomić to regionom rosyjskim, jak przedstawić sytuację, że oni są ofiarami tej wojny. Bardzo trudna jest odpowiedź na to pytanie i znalezienie narzędzi trafienia do szerokiego spektrum mieszkańców regionów – stwierdził Marszewski.

Europosłanka i była minister spraw zagranicznych Anna Fotyga podkreśliła, że coraz więcej europejskich polityków zdaje sobie sprawę, że wojna w Ukrainie zadecyduje o losach całego naszego regionu i o tym jak będzie w przyszłości wyglądało „terytorium, na którym panuje Władimir Putin”

– Musimy robić wszystko co w naszej mocy, aby Rosja Putina była pokonana – stwierdziła.

O pomoc Ukrainie apelował Pawło Klimkin, były minister spraw zagranicznych tego kraju. –  Teraz w Rosji jest jakaś imperialistyczna sekta, która zabiera możliwość życie innym. Pomóżcie zwyciężyć i nam i sobie, aby ta machina się rozpadła. Pozwoli to stworzyć nowe życie, w którym ludzie będą szanowani – zauważył.

Osądzić winnych, wzmocnić regiony

W drugiej części dyskusja toczyła się wokół tematów deputynizacji i demilitaryzacji Rosji.

Litewski polityk, przewodniczący Instytutu Regionów Rosji Andrius Almanis zauważył że po upadku Putina potrzebny będzie „Plan Marshalla”, skierowany do regionów Rosji.  Podkreślił jednak, że przyszłe państwa, które mogłyby powstać po ewentualnym rozpadzie obecnej Federacji Rosyjskiej będą musiały również wziąć odpowiedzialność za wojnę w Ukrainie.

O konieczności wzmocnienia regionów jako niezbędnym elemencie deputynizacji mówił Jewgienij Mitrofanow, działacz na rzecz autonomii Sybiraków. – Na Syberii widzę już niezadowolenie z powodu wojny. Ale każda akcja protestu spotyka się ostrą reakcją władz – mówił. – Trzeba szukać aktywistów społecznych, przeciwników reżimu. Trzeba budować nowe ośrodki władzy, tworzyć społeczeństwo obywatelskie.

Zdaniem Anny Fotygi, deputynizacja oznacza przede wszystkim osądzenie winnych rosyjskich zbrodni w Czeczenii i Ukrainie. O konieczności ukarania winnych mówił również ukraiński polityk Taras Stećkiw. – Deputynizacja to proces demontażu istniejącego układu politycznego w Rosji, likwidacja FSB, kręgosłupa Putina – mówił.

Informacja mocniejsza od bomb

Gość specjalny forum, były sekretarz obrony USA emerytowany pułkownik sił specjalnych Stanów Zjednoczonych Christopher Miller stwierdził, że obecnie przeżywamy najbardziej decydujący moment XXI wieku, który określi jak będzie wyglądała historia przez najbliższe 50 lat.

– Amerykanie rozumieją o jakie wartości walczy Ukraina, ale musimy zadbać, aby zainteresowanie tą sprawą cały czas było duże. Rosja liczy, że wsparcie osłabnie, bo wszyscy znudzą się tematem. Ludzie muszą cały czas wiedzieć co się dzieje w Ukrainie, wówczas ta uwaga się nie odwróci – podkreślił Miller

Na konieczność docierania z prawdziwym przekazem o wojnie na Ukrainie, szczególnie do obywateli Rosji, zwracali uwagę w podsumowaniu dyskusji także inni uczestnicy forum. – Informacja jest mocniejsza od broni. Powinniśmy pokazywać prawdę, zniszczenia, zabite dzieci, krew. Informacja jest potrzebna Rosji jak powietrze – stwierdził Nafis Kaszapow, działacz na rzecz niepodległości Tatarstanu.

– Wszystko zależy w tej chwili od Ukrainy i od Zachodu, ale też i od nas wszystkich. Nagłaśnianie i informowanie, to jest nasze zadanie – podsumowała Maria Przełomiec.

jka

Zapis wideo forum

Wersja polska TUTAJ.

English version HERE.

Русская версия ЗДЕСЬ.

 

Konferencja Forum Wolnych Narodów Rosji. TRANSMISJA

8 maja w Centrum Prasowym Foksal odbędzie się międzynarodowa konferencja „Forum Wolnych Narodów Rosji”. Do udziału w konferencji zaprosiliśmy nie tylko ważnych rosyjskich polityków, którzy wyemigrowali i wierzą, że nadejdzie taki dzień, kiedy reżim Putina upadnie, a Rosja zerwie z imperialną tradycją, ale także polityków i ekspertów z USA, Polski, Ukrainy i Białorusi. W forum wezmą również udział przedstawiciele narodów zniewolonych przez rosyjski imperializm.

 

Conference Free Nations of Russia Forum

On May 8, the Foksal Press Center will host an international conference „Free Nations of Russia Forum”. We invited not only important Russian politicians, who emigrated and believe that there will come a day, when Putin’s regime will fall and Russia will break with its imperial tradition, but also politicians and experts from the U.S., Poland, Ukraine and Belarus. The forum will also be attended by representatives of nations enslaved by Russian imperialism.

Kонференция Форум Свободных Народов России

8 мая в пресс-центре «Фоксаль» пройдет международная конференция «Форум свободных народов России». Организатору, а именно Фонду «Солидарность журналистов», удалось собрать в Доме журналистов на  улице Фоксаль 3/5 не только видных российских политиков, которые эмигрировали, но продолжают верить, что наступит день, когда режим Путина падет и Россия порвет со своей имперской традицией, а также политиков и экспертов из Польши, Украины и Беларуси.

 

„Twarze olsztyńskiej estrady”. Spotkanie autorskie Andrzeja Zb. Brzozowskiego

Warmińsko-Mazurski Oddział Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich serdecznie zaprasza na olsztyńską premierę książki „Twarze olsztyńskiej estrady”,  które odbędzie się 12 maja 2022r,. o godzinie 17.00 w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej w Olsztynie (sala konferencyjna).

W ramach wydarzenia odbędzie się spotkanie autorskie z Andrzejem Zbigniewem Brzozowskim, wystawa rysunku satyrycznego Zbigniewa Piszczako (rysunki stanowią także część książki). O akcent muzyczny zadba MC Kwadrat. Spotkanie poprowadzi wiceprezes Warmińsko-Mazurskiego Oddziału SDP Mateusz Kossakowski.

Ukraiński dziennikarz zginął w wyniku rosyjskiego ostrzału w okolicach Iziumu

Ołeksandr Machow, ukraiński dziennikarz, współpracujący z kanałami Ukraina24 i Dom TV, zginął w wyniku rosyjskiego ostrzału w okolicach miasta Izium we wschodniej Ukrainie.

O śmierci reportera wspomniał prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w swoim codziennym wystąpieniu.

„Ukraińcy! Na początku wspomnę znanego dziennikarza Aleksandra Machowa. Na pewno widzieliście jego reportaże, internetowe wpisy. Zawsze zajmował swoje własne stanowisko, zdanie patriotyczne, bez wodolejstwa. Zawsze był najodważniejszym wśród pierwszych. Zawsze pracował w niebezpiecznych miejscach. Opisywał rzeczywistość. Jego materiały robiły wrażenie” – mówił Wołodymyr Zełenski.

„Od pierwszego dnia wojny był na froncie. Ochotnik. Na swój sposób dowiedział się czym jest wojna. Dzisiaj zginął. Pod Charkowiem. Miał 36 lat. Jestem myślami z bliskimi i z przyjaciółmi. Rosja odpowie za tę śmierć, Ukraina wygra – co było marzeniem Ołeksandra. Wieczna mu pamięć, wieczna pamięć bohaterom, którzy oddali życie za Ukrainę” – dodał prezydent Ukrainy.

Ołeksandr Machow po raz pierwszy trafił na front w 2014 roku po aneksji Krymu przez Rosję. 24 lutego, gdy rozpoczęła się rosyjska inwazja na Ukrainę ponownie zgłosił się do wojska.

„Idę walczyć o wolność. Będę się bił i zabijał wrogów. Będę służył Ukrainie” – napisał wówczas na Facebooku.

opr. jka, źródła: TVP Info/IAR