Zarząd Główny SDP oddał hołd SERGIUSZOWI PIASECKIEMU

W uroczystym pogrzebie zmarłego w 1961 roku wybitnego pisarza, publicysty, żołnierza, awanturnika i antykomunisty na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie nie mogło zabraknąć przedstawiciela Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

„Gdy umierał na emigracji w Wielkiej Brytanii jego nazwisko było w kraju zakazane, a pogrzeb bardzo skromny. Oddanie mu hołdu nasze Stowarzyszenie uważa za wyraz sprawiedliwości dziejowej i wzmocnienie obecności tego wybitnego człowieka pióra w polskiej pamięci zbiorowej” – mówił członek Zarządu Głównego SDP Michał Karnowski, reprezentujący na pogrzebie nasze Stowarzyszenie.

W imieniu SDP złożona została wiązanka kwiatów.

Podczas pogrzebu głos zabrał prezydent RP dr Karol Nawrocki: „Z głębi serca dziękuję synowi, wnuczce, całej rodzinie Sergiusza Piaseckiego, IPN oraz naszym patriotom, którzy upomnieli się o wielkiego bohatera i o to, aby dziś powrócił do Polski. Potrzebujemy dziś słów Sergiusza Piaseckiego i tego, co mówił o bolszewizmie” – powiedział prezydent RP Karol Nawrocki.

Prezydent podkreślił też, że los Sergiusza Piaseckiego, który oprócz bohaterskich czynów miał w życiorysie także napady rabunkowe, może być wzorem dla wszystkich tych, którzy popełnili w życiu błąd i są na ścieżce resocjalizacji.

Syn pisarza, dr Władysław Tomaszewicz mówił, że los jego ojca jest najlepszym dowodem na to, iż prawdy nie da się na zawsze wymazać ze zbiorowej pamięci: “Niemożliwe jest definitywne usunięcie poszczególnych postaci ich dokonań lub związanych z nimi wydarzeń ze zbiorowej pamięci narodów. Wcześniej czy później prawda wyjdzie na jaw i wydaje mi się, że losy mojego ojca, jego twórczości są dobrą ilustracją tego poglądu” – podkreślił.

Uroczystość, zorganizowana przez Instytut Pamięci Narodowej, rozpoczęła się Mszą świętą w Katedrze Polowej Wojska Polskiego prowadzoną przez ks. bp. polowego Wiesława Lechowicza. Po nabożeństwie odbył się pochówek Sergiusza Piaseckiego na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach. Obecna była godna asysta wojskowa. Przybyło dużo osób także spoza Warszawy. W uroczystościach udział wzięli także zastępcy prezesa Instytutu Pamięci Narodowej dr hab. Karol Polejowski, dr Mateusz Szpytma oraz dr hab. Krzysztof Szwagrzyk. Obecni byli także prof. Sławomir Cenckiewicz, Antoni Macierewicz, Grzegorz Braun.

POWRÓT DO POLSKI – 29.10. br. ponowny pochówek pisarza i żołnierza SERGIUSZA PIASECKIEGO – transmisja IPNtv

Po 61 latach w Warszawie odbędą się drugie uroczystości pogrzebowe Sergiusza Piaseckiego. Ponowny pochówek wielkiego patrioty rozpocznie się w poniedziałek 29 września w południe w stołecznej w Katedrze Polowej Wojska Polskiego. Uczestnika wojny polsko-bolszewickiej, agenta wywiadu, żołnierza Armii Krajowej, wybitnego pisarza pożegnają m.in. członkowie rodziny pisarza, Prezydent RP Karol Nawrocki i kierownictwo Instytutu Pamięci Narodowej, który zorganizował uroczystości a transmisja z ponownego pogrzebu śp. Sergiusza Piaseckiego dostępna będzie na kanale IPNtv.

Po nabożeństwie doczesne szczątki pisarza zostaną złożone na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach.

O godz. 14.00 przy bramie głównej Cmentarza Wojskowego uformowany zostanie kondukt pogrzebowy. Sergiusz Piasecki spocznie w kwaterze A18, rząd 1, miejsce 29. Ceremonia pogrzebowa na Cmentarzu będzie transmitowana na kanale IPNtv.

Będzie to ponowny pochówek Sergiusza Piaseckiego. Doczesne szczątki pisarza spoczywały w Wielkiej Brytanii, na Borough Cemetery w Hastings. Biuro Upamiętniania Walk i Męczeństwa IPN, działając w porozumieniu z rodziną Sergiusza Piaseckiego, podjęło się ekshumacji szczątków pisarza i sprowadzenia ich do Warszawy.

Biogram pisarza przygotowany przez IPN:

Sergiusz Piasecki urodził się w 1899 r. na Nowogródczyźnie, w Lachowiczach. Był nieślubnym dzieckiem zruszczałego polskiego szlachcica Michała Piaseckiego i Białorusinki Klaudii Kułakowicz. Od 11 roku życia wychowywała go konkubina ojca Filomena Gruszewska. Był to dla niego trudny okres. Przemoc fizyczna i psychiczna ugruntowała jego niepokorny charakter.

Walka z bolszewikami

W 1917 r. był świadkiem wybuchu rewolucji bolszewickiej w Moskwie. Zbrodniczy terror i bestialstwo rewolucjonistów utrwaliło na resztę życia jego postawę zagorzałego antykomunisty.

Podjął walkę z bolszewikami, najpierw w szeregach powstańczych oddziałów białoruskich, następnie jako żołnierz Wojska Polskiego. Brał udział w obronie Warszawy w 1920 r. Po demobilizacji, pozbawiony środków do życia, związał się ze światem przestępczym.

Szpieg…

W sierpniu 1922 r. został agentem w Ekspozyturze II Oddziału Sztabu Generalnego Wojska Polskiego nr 6 w Brześciu nad Bugiem, zajmującym się wywiadem, kontrwywiadem i dywersją pozafrontową.

Należał do grupy tzw. zakordonnych agentów tej placówki regularnie przekraczających granicę sowiecką.

Skazany na śmierć

Niestety, funkcjonowanie w środowisku przemytników i konfidentów połączone z nadużywaniem alkoholu i narkotyków doprowadziło do naruszeń dyscypliny – Piasecki został zwolniony ze służby w 1926 r.

Po aresztowaniu za działalność rabunkową został skazany na karę śmierci, zmienioną przez Prezydenta Ignacego Mościckiego, w uznaniu wcześniejszych zasług, na 15 lat więzienia. Większość kary odbył w najcięższym więzieniu II RP na Świętym Krzyżu. Po latach jego adwokat i działacz PPS Adam Pragier tak charakteryzował ten okres:

„[Piasecki] nie był typem bandyty czy złodzieja, ale raczej typem awanturnika z XVII-wieku, zabłąkanym w nasze czasy”.

„Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy”

W więzieniu Sergiusz Piasecki przeszedł głęboką przemianę duchową. Ujawnił się wówczas jego niezwykły talent pisarski.

Dzięki rosnącej popularności jego twórczości – debiutancką powieść „Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy” uznano za najpopularniejszą książką 1937 r., powieść została przetłumaczona łącznie na 16 języków – Prezydent Ignacy Mościcki skrócił wymiar kary o 4 lata.

„Za zdjęcie z krzyża dziękuję, dziękuję, dziękuję”

Za Sergiuszem Piaseckim wstawiało się u prezydenta wielu pisarzy, m.in. Melchior Wańkowicz. Po wyjściu z więzienia, w sierpniu 1937 r., Piasecki napisał do Wańkowicza telegram: „Za zdjęcie z krzyża dziękuję, dziękuję, dziękuję”.

We wrześniu 1939 r. Sergiusz Piasecki wstąpił na ochotnika do kompanii granicznej Korpusu Ochrony Pogranicza „Rykonty”. Od 19 lutego 1940 r. do 7 lutego 1945 r. służył w Okręgu Wileńskim Armii Krajowej, ponownie wykazując się odwagą i skutecznością w działaniu. Był członkiem oddziału specjalnego do wykonywania wyroków śmierci wydanych przez podziemne sądy.

W grudniu 1943 r. Sergiusz Piasecki otrzymał Brązowy Krzyż Zasługi z Mieczami za „wyróżniającą się służbę żołnierza w szeregach konspiracji”. Było to w rzeczywistości odznaczenie za przeprowadzoną przez Piaseckiego w Wilnie akcję uratowanie materiałów katyńskich oraz raportu Mackiewicza.

„Nastawiony zdecydowanie wrogo w stosunku do kraju i antyradziecko”

Po zajęciu Wileńszczyzny przez Sowietów latem 1944 r. ciągle musiał się ukrywać. Był poszukiwany przez komunistyczny Urząd Bezpieczeństwa. W maju 1946 r. przedostał się z okupowanego przez Sowietów Wilna do Włoch, gdzie wstąpił do 2. Korpusu Polskiego. Dzięki temu po demobilizacji mógł zamieszkać w Anglii, gdzie rozwinął swoją działalność literacką i publicystyczną należąc od 1947 r. do Związku Pisarzy Polskich na Obczyźnie.

W zasobie Archiwum IPN znajduje się zapis dotyczący Sergiusza Piaseckiego w kartotece ogólnoinformacyjnej byłego Biura „C” Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w Warszawie: „Pisarz, przed wojną związany z Oddz. II. Nastawiony zdecydowanie wrogo w stosunku do kraju i antyradziecko. Wpisany do indeksu osób niepożądanych w PRL (…)”

W Wielkiej Brytanii Piasecki żył bardzo skromnie, często dorabiając na utrzymanie pracą fizyczną. Bardzo dużo pisał, m.in. odtworzył swoje więzienne książki, zatrzymane kiedyś przez cenzurę. Był zagorzałym wrogiem komunizmu, czemu dawał wyraz w publikowanych tekstach. Niezwykle sugestywnie przedstawił obraz „demokratycznej Polski” po 1945 r. w grotesce „Siedem pigułek Lucyfera”; „Zapiski oficera Armii Czerwonej” stanowią natomiast satyrę na sowieckie państwo i propagandę. W książkach „Strzęp legendy”, „Człowiek przemieniony w wilka” i „Dla honoru Organizacji” utrwalił okupacyjną rzeczywistość i działalność w AK.

„Były poputczik Miłosz”

Współpracował z polską prasą emigracyjną. Jego artykuły ukazywały się w wychodzących w Anglii „Wiadomościach”, „Dzienniku Polskim” oraz „Tygodniku Polskim” w USA, „Narodowcu” we Francji i w „Pod prąd” w Szwajcarii.

W swoich publikacjach był bardzo radykalny i surowo oceniał ustrój komunistyczny oraz jego współpracowników. Napiętnował, jego zdaniem zbyt łagodną, politykę państw zachodnich wobec ZSRS. W pamflecie „Były poputczik Miłosz” ostro skrytykował Czesława Miłosza. Tekstem tym rozpętał burzę na łamach paryskiej „Kultury”. Spisywał również „Dzienniki”. Niestety, tuż przed śmiercią zniszczył je niemal w całości. Wśród polskiej emigracji cieszył się bardzo dobrą opinią.

Wycieńczony długoletnim więzieniem, latami okupacji i ascetycznym życiem na emigracji, zachorował na raka płuc. Zmarł 12 września 1964 r. Został pochowany na Borough Cemetery w Hastings.

***

Sergiusz Piasecki, człowiek niepokorny i kochający wolność, pisał:

„Nie ma większej hańby i upokorzenia dla człowieka, jak być obywatelem sowieckim”.

Szpieg, przemytnik, żołnierz, pisarz – dobrze zasłużył się Polsce i z należnymi honorami spocznie w jej stolicy.

 

 

Na podstawie biogramu śp. Sergiusza Piaseckiego opracowanego przez IPN; śródtytuły od redakcji

 

 

 

Wzruszająca ceremonia pogrzebowa CHARLIEGO KIRKA – żona zamordowanego wybacza zabójcy

Chciał ratować młodych ludzi, tak jak młody człowiek, który odebrał mu życie. Temu młodemu człowiekowi, wybaczam” –  oświadczyła Erika Kier, żona zamordowanego przez lewicowego aktywistę Charliego Kirka, konserwatywnego publicystę i działacza prawicy społecznej

Słowa ubranej na biało ocierającej łzy przed ogromnym tłumem na pogrzebie swojego męża spowodowało wielkie wzruszenie uczestników uroczystości żałobnyc. Większość spośród 60 tysięcy osób zgromadzonych na stadionie w Glendale w Arozonie płakało razem ż Eriką Kirk.

Chalie nie nienawidził…

Podczas uroczystości pogrzebowych, zabitego podczas debaty na uniwersytecie w Utah Charlie’ego Kirk’a, przemówił prezydent USA Donald Trump.

„Charlie nie nienawidził swoich oponentów, ja ich nienawidzę i nie życzę im jak najlepiej. Przepraszam Erika, nie zgodziłem się z Charliem w tej kwestii, przepraszam Charlie… może Erika mnie przekona” – mówił. Było to emocjonalne przemówienie Trump, który popierał Kirka. Konserwatywny publicysta odwajemniał poparcie, nie wahał się mówic dobrze o Donaldzie Trumpie i Republikanach. Chociaż, co podkreślają obserwatorzy, Kirk i prezydent USA niekiedy się spierali.

„Siły zła nie spoczną”?

„Ameryka obudziła się nad trumną Charlie’go Kirk’a”. Tak na X napisał na polski konserwatywny publicysta i były przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Maciej Świtski

„To nie był pogrzeb, to był znak. Świat zobaczył, że prawda żyje nawet wtedy, gdy próbuje się ją zabić” – dodał.

„(…) tak jak u nas po śmierci Lecha Kaczyńskiego – siły zła nie spoczną. Rozpoczyna się czas próby” – podsumował Świrski.

„Erika Kirk na pogrzebie męża niczym motto błogosławionego x. J.Popiełuszki: >>Nie daj się zwyciężyć złu,lecz zło dobrem zwyciężaj!<<. Nasz Zbawiciel na krzyżu powiedział: >>Ojcze przebacz im,bo nie wiedzą co czynią!<<.Wybaczam mordercy,bo tak uczyniłby Chrystus i tak uczyniłby Charlie” – napisał na X polski internauta Krzysztof Mąkowski.

https://x.com/krystofmakowski/status/1969995305149235447

Post na temat ceremonii pogrzebowej Kirka napisał także inny uzytkownik sieci, youtuber Mikołaj Kapusta.

https://x.com/DobraNowina/status/1970038575723872318

„Na upamiętnieniu Charliego Kirka przemawiali wszyscy najwięksi ludzie prawicy. I nigdy wcześniej na podobnym wydarzeniu nie wypowiadano imienia Jezusa Chrystusa tak często” – podkreślił Kapusta.

 

Na podstawie artykułu w portalu Bines Alercie oraz materiałow na X, m.in. z wPolsce24

(h)rob

Chaos w rządowej agencji – BIZNES ALERT: Skandal po depeszy PAP z błędem w słowach prezydenta USA

Dopiero po ponad dwunastu godzinach państwowa Polska Agencja Prasowa będaca pod kontrolą rządu przyznała, że  w swoim serwisie umieściła dezinformację poważnie nadużywając zaufania największego naszego sojusznika i lidera NATO – Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej. PAP – bezprawnie przejęta w grudniu 2023 roku przez koalicję pod przywództwem Donalda Tuska  – państwowa spółka medialna  skompromitowała się w czwartek wieczorem (18 września br.) dopuszczając do emisji depeszę, która przeinaczała słowa prezyenta USA Donalda Trumpa.

Liderowi Stanów Zjednoczonych PAP przypisała słowa, które rzekomo miały dotyczyć pomocy Polsce, ale dopiero po wojnie. W istocie Donald Trump nic takiego o naszym kraju nie powiedział, a jego słowa dotyczyły pomocy Ukrainie. PAP powielił nieprawdę i sprostował to dopiero po prawie 13 godzinach. Politycy koalicji zdążyli w tym czasie kilkunastokrotnie podważyć podstawy sojuszu Polska – USA, a prorządowe media krytykowały prezydenta USA i kpiły sobie przez pół doby z Trumpa. Jakie mogą być konsekwencje tej dezinformacji Polskiej Agencji Prasowej?

Więcej o tej sprawie w artykule BIZNES ALERTU: TUTAJ

 

DEKLARACJA CZŁONKOWSKA SDP DO POBRANIA

Przypominamy, że po zmianie Statutu Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich obowiązuje nowy formularz deklaracji członkowskiej, gdzie zamiast rekomendacji jednego wprowadzającego jest miejsce na rekomendacje dwóch członków wprowadzających.

Formularz, podobny do poprzedniego, jest dostępny na stronie sdp.pl w zakładce DOŁĄCZ DO NAS w prawym górnym rogu strony głownej.

Tam jest opis procedury i link do formularza w Word (dodatkowo tekst pod linkiem)

DEKLARACJA-CZLONKOWSKA SDP

 

Rozważania o polskości red. TOMASZA GRZYWACZEWSKIEGO zorganizowane przez Fundację Archiwum Jana Olszewskiego

Wykład red Tomasza Grzywaczewskiego „Polskość, czyli co? Podróż po Kresach” odbędzie się 18 września w muzeum na Rakowieckiej.

Spotkanie zorganizowane przez Fundację Archiwum śp. Premiera Jana Olszewskiego z dziennikarzem Tomaszem Grzywaczewskim rozpocznie się o godz.17.00. w czwartek 18 września w świetlicy Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL przy ul.Rakowieckiej 37.

 

 

Wielkie bitwy w KLUBIE HISTORYCZNYM SDP

Klub Historyczny Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich zaprasza 25 IX 2025 roku o godz. 17.30 na wykład dr Krzysztofa Jabłonki „Największe wygrane i przegrane bitwy w historii Polski i ich skutki dla Rzeczpospolitej.” 

Chyba wszyscy znamy zwycięskie  bitwy: np. Grunwald  (1410 r.), Wiktorię Wiedeńską (1683 r.) czy Bitwę Warszawską (1920). Ale czy wiemy, jakie były przegrane batalie i ich straszne konsekwencje dla Polski? Być może słyszeliśmy o Maciejowicach, ale czy wiemy coś o innych bitwach?

Kościuszko pod Maciejowicami rys. autostwa francuskiego malarza i grafika Jana Piotra Norblina wł. Jean-Pierre Norblin de La Gourdaine

Opowie o nich wybitny znawca tematu,  historyk, autor wielu książek m.in. monumentalnego dzieła „100 polskich bitew na lądzie, morzu i w powietrzu”.

Zapraszamy do siedziby SDP w Warszawie przy ul Foksal 3/5  25 września o godzinie 17.30. Prosimy o rozesłanie informacji o wykładzie.

Przewodnicząca  Klubu Historycznego  Hanna Budzisz

Fałszywa nuta na orkiestrę i większość, czyli, co może RADA PROGRAMOWA POLSKIEGO RADIA w likwidacji?

Do wybranej na przednówku tego roku Rady Programowej Polskiego Radia w likwidacji najlepiej pasowałaby inna nazwa: Rada Problemowa, bo większość jej członków, zamiast pomagać, sprowadzi chyba na rozgłośnię kłopoty. Prawne. I należy ufać, że nieświadomie. RP PR przyjęła bowiem uchwałę, w której zwraca się do ministra kultury o współprowadzenie Orkiestry Polskiego Radia, ale odrzuciła projekt uchwały z propozycją dotowania muzyków przez MKiDN kwotą 10 mln zł.

Rady Programowe mediów są niepotrzebne. Wiadomo to od ponad 30 lat.

Komu radzić?

Chętnych do tych rad jednak nie brakuje, bo partie i organizacje społeczne chcą wiedzieć, co dzieje się w TVP, PR i PAP. Dlatego wciąż są osoby, które dają się namówić na kandydowanie z rekomendacji instytucji społecznych lub ugrupowań politycznych. Zarobek żaden, bo członkowie rad programowych dostają ok. 300 złotych za posiedzenie plus zwrot kosztów podróży. Szefowie tych rad biorą trochę więcej, ale niewiele więcej.

Z kronikarskiego obowiązku dodać należy, że większość obecnych członków Rady Programowej Polskiego Radia to ludzie popierający pomysły rządu Donalda Tuska na media publiczne, a raczej na ich likwidację. Z 15-osobowego składu RP PR zaledwie kilka reprezentuje punkt widzenia mediów konserwatywnych. Niestety, mniejszość owa nie może powstrzymać zapędów większości rady. Po kolei jednak.

Polityczny bigos muzyczny i jak go zjeść

Na posiedzeniu Rady Programowej Polskiego Radia w likwidacji 12 września 2025 roku wydarzyło się coś dziwnego i niepokojącego zarazem.

Otóż w ten piękny dzień końca lata w stołecznej siedzibie Polskiego Radia w likwidacji przy al. Niepodległości rada programowa tej publicznej rozgłośni rozpatrywała projekt uchwały, w której paragrafie pierwszym napisano: „Rada Programowa Polskiego Radia – Spółki Akcyjnej w likwidacji zwraca się do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, o rejestrację Orkiestry Polskiego Radia do Rejestru Instytucji Kultury, dla których organizatorem jest Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego” – czytamy w projekcie, który przedstawiała wiceprzewodnicząca RP PR, dziennikarka TVP w likiwdacji Anna Kwiatkowska-Bieda.

Nie oceniając jednak nikogo, doszło do prezentacji krótkiej treści uchwały, zdaniem wszystkich obecnych na posiedzeniu RP PR, bardzo potrzebnej w jej intencji. Chodzi o wsparcie Orkiestry Polskiego Radia w likwidacji, bo – jak uzasadniano – muzykom Zespołu OPR się nie przelewa. Czy Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego z jej nową szefową Martą Cienkowską to zmienią? Nie wiadomo, bo współprowadzenie orkiestry publicznej rozgłośni przez resort – nawet zdaniem jej władz PR reprezentowanych przez wiceprezesa, czyli zastępcę likwidatora Polskiego Radia Juliusza Kaszyńskiego – nie oznacza od razu powodzenia i wyższych honorariów dla artystów. Większość RP PR uznała jednak, że można spróbować.

Bezprawne, ale bezpieczne

Rekomendowany przed Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich, poparty m.in. przez PiS członek rady i sekretarz generalny SDP, dziennikarz Hubert Bekrycht miał spore zastrzeżenia do projektu. Przede wszystkim – jak mówił – nie można go przyjąć, bo Polskie Radio jest od prawie dwóch lat w likwidacji. Nawiasem mówić – zdaniem Bekrychta – fikcyjnej, bo po nielegalnym przejęciu PR, TVP i PAP, pieniądze na rozwój rozgłośni spływają z rządu. Likwidacja PR jest tylko po to, aby mała już część załogi, której nie podobają się nowe porządki koalicji w Polskim Radiu nie protestowała i nie dążyła do strajku – akcentował dziennikarz.

Bekrycht powoływał się na artykuł 486 paragraf 1 Kodeksu Spółek Handlowych stanowiący instrukcję, czynności likwidacyjnych. „Likwidatorzy powinni zakończyć interesy bieżące spółki, ściągnąć wierzytelności, wypełnić zobowiązania i upłynnić majątek spółki (czynności likwidacyjne). Nowe interesy mogą podejmować tylko wówczas, gdy to jest potrzebne do ukończenia spraw w toku. Nieruchomości mogą być zbywane w drodze publicznej licytacji, a z wolnej ręki – jedynie na mocy uchwały walnego zgromadzenia i po cenie nie niższej od uchwalonej przez zgromadzenie” – napisano w KSH.

Zdaniem sekretarza generalnego SDP, popierającego ideę wspierania Orkiestry PR, przepisy są jednoznaczne i wykluczają przyjęcie uchwały m.in. o wpisie „Orkiestry Polskiego Radia do Rejestru Instytucji Kultury”. To przekroczenie przepisów w firmie w stanie likwidacji. Likwidacji, która – jak tłumaczył członek RP PR rekomendowany przez PiS, prawnik, ekonomista i… muzyk Tomasz Siwak – sprawia zresztą kłopoty nie tylko władzom PR, ale i pracownikom, bo jaki bank chętnie udzieli kredytu osobie zatrudnionej w firmie w likwidacji?

Zlikwidować likwidację

Do większości członków Rady Programowej argumenty Bekrychta i Siwaka nie dotarły. Siwak zresztą zaproponował inne wyjście. Mianowicie opracowanie projektu uchwały Rady Programowej Polskiego Radia z żądaniem zakończenia fikcyjnej likwidacja państwowej rozgłośni. Chodzi o wycofanie się MKiDN z decyzji z grudnia 2023 roku o postawienie w stan likwidacji spółek medialnych – TVP, PR i PAP. Siwiak zwracał też uwagę na fakt, że nie ma żadnego harmonogramu likwidacji Polskiego Radia, bo ten stan wprowadzono wyłącznie z powodów politycznych i na życzenie koalicji PO, PSL, PL 2050 i Lewicy.

Propozycja Siwaka nie była jednak dyskutowana. Przewodniczący RP PR, liberalno-lewicowy dziennikarz wybrany do rady z rekomendacji PO Jan Ordyński z Towarzystwa Dziennikarskiego nie poddał tego rozwiązania pod głosowanie.

Wniosek formalny zgłosił jednak Hubert Bekrycht. Zaproponował projekt uchwały, aby Rada Programowa Polskiego Radia w likwidacji poprosiła minister kultury o przekazania 10 milionów złotych na działalność OPR. Głosowano ten projekt. Nie przyjęto propozycji. Czy to była niespodzianka? Chyba nie.

Zamiast 10 milionów

Większość członków rady chcąca pomóc muzykom poprzez współprowadzenie zespołu przez ministerstwo nie chciała pomocy w postaci 10 milionów złotych dla tejże orkiestry… Spośród 11 obecnych za byli tylko Hubert Bekrycht, Tomasz Siwak i dziennikarka z oddziału warszawskiego SDP wybrana z rekomendacji PiS Hanna Budzisz. Przeciwko było 5 osób, m.in. szef RP PR Jan Ordyński. Wstrzymały się 4 osoby. 10 milionów OPR nie dostanie i może nawet nigdy by nie dostała, ale nawet nie próbowano. Bo jak ktoś domaga się od tego rządu 10 milionów, to dostaje trzy… Może koalicji coś z KPO zostało.

Z kolei za przyjęciem propozycji współprowadzenia przez resort kultury Orkiestry Polskiego Radia za byli wszyscy obecni, z wyjątkiem Bekrychta, Budzisz i Siwaka. Bo ta trójka była w tej sprawie od początku przeciw.

Wyszło na to, że większość członków rady, zamiast dotacji, domaga się czegoś, co prawnie jest niemożliwe. Nawet dla pomysłowego rządu Tuska, który dzieli kasę na jachty i na seks-kluby. Na orkiestry symfoniczne tyle jednak nie daje.

I nawet można by o tym coś jeszcze napisać, ale… nie warto.

 

 

JOLANTA HAJDASZ W TV REPUBLIKA: Wywiad z chuliganem [VIDEO]

Samuel Pereira – 40 tysięcy za jeden artykuł,  fotoreporter Robert Kwiatek 90 tysięcy dla policjantów, którzy zatrzymali „Batmana” , Anita Gargas – trudno policzyć, bo to ponad 20 procesów, donos ministra Sikorskiego na polskich biskupów do Watykanu  i  wygrane procesy dziennikarzy z „likwidatorami” w mediach publicznych…

O tych i o innych sprawach monitorowanych przez CMWP SDP  i SDP w najnowszym odcinku programu red. Piotra Lisiewicza  „Wywiad z chuliganem” w TV Republika. Premiera w niedzielę 14 września – terminy powtórek w programie ramowym. Poniżej Wywiad z chuliganem.

Poniżeż pogram Piotra Lisiewicza Wywiad z chuliganem, czyli prezes SDP i szefową CMWP SDP Jolantą Hajdasz:

Bezprawnie zwolniony z Radia Zachód ŁUKASZ BRODZIK przywrócony do pracy. Trzeci raz… Opieka CMWP SDP

Po bezprawnym przejęciu mediów publicznych przez rząd Donalda Tuska w grudniu 2023 roku, wśród setek zwolnionych niezależnych, konserwatywnych dziennikarz był także Łukasz Brodzik. Zwolniony z Radia Zachód zastępca redaktora naczelnego rozgłośni i wiceprzewodniczący Głównej Komisji Rewizyjnej Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich redaktor Brodzik został przywrócony do pracy! Trzeci raz. Podczas postępowań dziennikarz ma wsparcie Centrum Monitoringu Wolnosci Prasy SDP a obserwatorem procesów jest red. Aleksandra Tabaczyńska z ZG SDP.

Na Facebooku Łukasz Brodzik opisał swoje sądowe boje z likwidatorami publicznej radiofonii regionalnej:

„Sąd Rejonowy w postępowaniu egzekucyjnym (pierwsze posiedzenie nastąpiło po blisko 11 miesiącach od złożenia wniosku o egzekucję) wydał postanowienie, że likwidator Michał Iwanowski ma mnie przyjąć do pracy na te same warunki nie tylko płacy, ale i pracy. Walczyłem o tę drugą sprawę – żebym mógł być dalej dziennikarzem. To już trzecie takie postanowienie w tej samej sprawie. Wcześniej zarówno Sąd Rejonowy jak i Okręgowy nakazał moje dalsze zatrudnienie, ale likwidator przedstawił mi umowę na stanowisko starszego specjalisty ds. marketingu, czego oczywiście nie przyjąłem.

Czy to kończy sprawę? Jeśli likwidator nie wypełni postanowienia sądu – grozi mu grzywna do 15 tys. zł (ja przez ten czas straciłem dziesiątki tysięcy złotych należnego wynagrodzenia).

Do trzech razy sztuka?

Będę Was informował. A poniżej tekst postanowienia:

 

Sąd Rejonowy w Zielonej Górze Wydział IV Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie:

Przewodniczący: sędzia Lidia Iwanowska

Protokolant : ……………

po rozpoznaniu w dniu 08.09.2025 r. w Zielonej Górze

na posiedzeniu jawnym

sprawy z wniosku Łukasza Brodzika

przy udziale Polskie Radio – Regionalna Rozgłośnia w Zielonej Górze „Radio Zachód”

Spółka Akcyjna w likwidacji

w przedmiocie egzekucji świadczeń niepieniężnych

postanawia:

wezwać dłużnika : Polskie Radio – Regionalna Rozgłośnia w Zielonej Górze „Radio Zachód” Spółki Akcyjnej w likwidacji reprezentowanego przez likwidatora Michała Iwanowskiego do wykonania czynności określonej w postanowieniu Sądu Rejonowego w Zielonej Górze Wydział IV Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 21.08.2024r ( sygn. akt IV P 141/24) w terminie 7 dni od ogłoszenia postanowienia , z tym ustaleniem,

że w razie niewykonania obowiązku w terminie zostanie na Polskie Radio – Regionalna Rozgłośnia w Zielonej Górze „Radio Zachód” Spółka Akcyjna w likwidacji nałożona grzywna do 15.000 zł.

sędzia Lidia Iwanowska

BIZNES ALERT: Konserwatywny publicysta zastrzelony w USA na oczach tysięcy ludzi

Artykuł ze strony Biznes Alert z 11 wrzesnia 2025 roku:

Charlie Kirk publicysta konserwatywny i internetowy twórca nie żyje. Zastrzelono go podczas spotkania w kampusie Utah Valley University w Orem w USA. Sprawca zbiegł.

Policja nie zatrzymała mordercy. Strzał do Kirka wywołał chaos wśród słuchających publicysty. Ameryka jest w szoki.

Śmierć otwartego konserwatysty

Informację o śmierci Kirka podał m.in. prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump, który złożył wyrazy szacunku rodzinie. „Był kochany i podziwiany przez WSZYSTKICH, a zwłaszcza przeze mnie, a teraz nie ma go już z nami. Melania i ja składamy kondolencje jego pięknej żonie Erice i rodzinie. Charlie, kochamy cię!” – Prezydent Donald J. Trump

Trump w przemówieniu publikownym na X Białego Domu oddał hołd zamorowanemu publicyście. „Wzywam wszystkich obywateli do przestrzegania amerykańskich wartości, tak drogich Charliemu Kirkowi, z powodu, których zginął. Wwolności słowa, praworządności oraz patriotycznego oddania i miłości do Boga” – podkreślił prezydent USA.

Amerykańskie media szczegółowo relacjonują tragiczne wydarzenia. Na profilu OSINTdefender napisano:

Charlie Kirk słynął z tego, że prowadził spotkania otwarte dla konserwatywnej widowni, podczas których zapraszał do rozmowy osoby o odmiennych poglądach, by debatować na tematy polityczne.

Przekonaj mnie…

Format ten był często nazywany „Prove Me Wrong” albo „Change My Mind” [przekonaj mnie – red.]. Internetowy twórca odbywał ogólnokrajową trasę „The American Comeback Tour”, a wizyta na uniwersytecie była jej częścią.

10 września, podczas jednej z debat, Kirk został postrzelony prosto w szyję. Zostało to zarejestrowane przez uczestników spotkania i szybko rozprzestrzeniło się w sieci. Mimo natychmiastowej próby reanimacji, Kirk zmarł. Policji udało się zatrzymać osobę, która mogła być powiązana ze sprawą zabójstwa. Jak informuje The New York Times, nie jest ona jednak sprawcą. Na ten moment osoba odpowiedzialna za morderstwo nie została jeszcze ujęta.

Cała sprawa jest szeroko komentowana na świecie. Od momentu tragedii imię i nazwisko Charlie Kirka pojawiły się miliony razy we wpisach na X i stanowi najczęściej wymieniane hasłem na tej platformie.

Na cześć Charlie Kirka prezydent Trump wydał rozkaz opuszczenia wszystkich flag amerykańskich na terenie Stanów Zjednoczonych do połowy masztu.

BIZNES ALERT

łoz/ hub/ X

Artykuł ze strony Biznes Alert:

https://biznesalert.pl/konserwatywny-tworca-zostal-zastrzelony-w-usa-na-oczach-tysiecy-ludzi/

W USA wrze też z innego powodu. Liberalne media zataiły brutalne zabójstwo młodej Ukrainki, bo zamordował ją czarnoskóry mężczyzna.

Artykuł ze strony Biznes Alert:

https://biznesalert.pl/liberalne-media-usa-przemilczaly-brutalne-zabojstwo-ukrainki-bo-zamordowal-ja-czarnoskory-mezczyzna/