ODCINEK 7. Z Jaromirem Kwiatkowskim, dziennikarzem, publicystą, autorem książek, rozmawia Edward Bolec.
„SDP Cafe – podaj dalej…” to organizowany przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich cykl spotkań z dziennikarzami-twórcami kultury, w których gość w następnych odcinkach może stać się gospodarzem i zaprosić na rozmowę kolejną osobę.
Przedsiębiorca z branży samochodowej Andrzej Senkowski kupił Grupę WM, wydającą „Gazetę Olsztyńską”, „Dziennik Elbląski” i „Nowy Kurier Mławski”.
Senkowski 95 proc. udziałów Grupy WM kupił od dotychczasowego właściciela firmy Jarosława Tokarczyka, który zachował pozostałe 5 proc. Nie ujawniono ceny transakcji. Nowym prezesem wydawnictwa został Maciej Matera.
Andrzej Senkowski jest założycielem i prezesem firmy Polcar, dystrybutora części samochodowych, która swoją siedzibę ma w Wólce Kosowskiej pod Warszawą.
„Gazeta Olsztyńska” to tytuł mający 135-letnią tradycję. Została założona w 1886 roku przez Andrzeja Samulowskiego, Franciszka Szczepańskiego i Jana Liszewskiego. Do 1939 roku była ważnym organem wspierającym polskość i religię katolicką na Warmii. Obecnie jest to jeden z nielicznych tytułów prasy regionalnej, który nie należy do koncernu Polska Press.
Monika Maciejewska została nową redaktorką naczelną portalu TV Republika i szefową działu on-line. Zastąpiła na tym stanowisku Adama Zawadzkiego.
Jak poinformował w komunikacie zarząd TV Republika, „dotychczasowy Redaktor Naczelny portalu Pan Adam Zawadzki po zrealizowaniu ważnych działań w zakresie restrukturyzacji i reorganizacji działu on-line, wprowadzeniu nowej szaty graficznej portalu oraz dokonaniu intensywnych zmian w obszarze mediów społecznościowych, kończy na tym etapie swoją misję w Telewizji Republika.”
Monika Maciejewska dotychczas pracowała na stanowisku zastępcy działu on-line tej stacji.
15 września w cyklu „SDP Cafe – podaj dalej…” wystąpi Jaromir Kwiatkowski, dziennikarz, publicysta, autor książek. Rozmowę poprowadzi pisarz i poeta Edward Bolec. Spotkanie rozpocznie się o godz. 19 na kanale SDP naYouTube oraz na portalu sdp.pl.
Jaromir Kwiatkowski z dziennikarstwem związany jest od 1989 roku, pracował w mediach podkarpackich, m.in. tygodniku „San”, „Gazecie Codziennej Nowiny”. Współpracuje z tygodnikiem „Sieci” i magazynem „Forum Dziennikarzy”. Jest autorem lub współautorem około 30 książek, m.in. biografii premiera pt. „Mateusz Morawiecki”, „Cierpienie nauczyło mnie radości. Wszystkie K2 Pawła Szkutnickiego”, „Drzewo Przetrwania. Ucieczka z 82 piętra”, „Miał być i jest świętym. Błogosławiony ksiądz Józef Kowalski (1911-1942)” oraz „Gambate! Daj z siebie wszystko” – wywiadu rzeki z Izabelą Zatorską-Pleskacz, jedną z najwybitniejszych biegaczek górskich w historii tej dyscypliny sportu.
„SDP Cafe – podaj dalej…” to cykl rozmów przygotowanych przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich, których bohaterami są dziennikarze-twórcy kultury. Formuła zakłada, że w następnych odcinkach gość może wystąpić w roli gospodarza i zaprosić na rozmowę kolejną osobę. Więcej informacji o projekcie TUTAJ.
Prowadzącą spotkanie 16 września będzie Jolanta Danak-Gajda, która gościła w poprzednim odcinku SDP Cafe. Do rozmowy zaprosiła zaś Edwarda Bolca.
Część mediów apeluje do rządu, aby zmienił przepisy i dopuścił media do rejonu objętego stanem wyjątkowym.
Od 2 września w pasie przy granicy z Białorusią obowiązuje stan wyjątkowy, objęto nim część terytoriów województw podlaskiego i lubelskiego, dokładnie 183 miejscowości. Wprowadzono go na 30 dni na mocy rozporządzenia prezydenta Andrzeja Dudy.
30 redakcji i organizacji społecznych podpisało się pod oświadczeniem, w którym znalazł się apel o zmianę przepisów i dopuszczenie mediów do rejonu objętego stanem wyjątkowym.
„Wprowadzony przez rząd RP stan wyjątkowy na całej długości granicy Polski z Białorusią wyklucza działalność mediów. Przepisy dopuszczają swobodne poruszanie się tam osób i podmiotów świadczących szereg usług i prowadzących działalność gospodarczą – z wyłączeniem dziennikarzy i organizacji społecznych. Musi to budzić sprzeciw.
Stwierdzamy, że działania władz są sprzeczne z zasadą wolności słowa, stanowią też przejaw niezgodnego z prawem prasowym utrudniania pracy dziennikarzom i tłumienia krytyki prasowej” – czytamy w oświadczeniu.
Monitoring spraw oraz wzajemna pomoc dziennikarzy są nie mniej ważne jak regulacje prawne. Mogą być skuteczną bronią w walce z przypadkami zagrożenia wolności słowa w Polsce – do takich wniosków doszli uczestnicy konferencji „W obronie dziennikarzy” podsumowującej trzy ostatnie lata działalności Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP.
Otwierając spotkanie dyrektor CMWP SDP dr Jolanta Hajdasz przypomniała, że w tym roku przypada 25-lecie powstania tej organizacji powołanej przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich do obrony wolności słowa i pomocy dziennikarzom. Podczas konferencji przedstawiono przypadki problemów prawnych i sądowych dziennikarzy będące konsekwencją ich pracy zawodowej i często kontrowersyjnym ich traktowaniem przez wymiar sprawiedliwości na przykładzie spraw prowadzonych przez CMWP SDP w latach 2019 – 2021.
Uczestnikami byli dziennikarze, których Centrum wspierało w ich potyczkach z wymieram sprawiedliwości, a także posłowie, przedstawiciele resortu sprawiedliwości oraz instytucji współpracujących z CMWP SDP.
– Zebraliśmy najbardziej charakterystyczne sprawy, które z niewiadomych powód nie są opisywane w mediach ani nie trafiają do raportów o walności mediów instytucji europejskich. Nie mają rezonansu międzynarodowego. Zastanowimy się też jak działać w przyszłości – mówiła dr Jolanta Hajdasz.
Wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta przyznał, że uważnie śledzi pracę CMWP SDP. Najbardziej w pamięci utkwiły mu trzy sprawy, które w jego ocenie stanowią zagrożenie dla wolności słowa w Polsce: Wojciecha Biedronia z tygodnika „Sieci” pozwanego przez byłego sędziego Wojciecha Łączewskiego, Tomasza Duklanowskiego z Radia Szczecin, któremu proces wytoczył marszałek Senatu Tomasz Grodzki, oraz Samuela Pereiry, szefa portalu tvp.info pozwanego przez koncern medialny Ringier Axel Springer Polska.
Zwrócił uwagę, że pozywanie dziennikarzy ma ich zmusić do tego, aby nie zajmowali się danymi tematami.
– Na pewno trzeba o tych sprawach mówić, rozmawiać też o rozwiązaniach legislacyjnych – powiedział wiceminister Kaleta. W jego opinii jednak nawet zmiana przepisów może nie rozwiązać problemu, gdyż sądy często są nieprzychylne mediom.
Mec. Jerzy Kwaśniewski, prezes Instytutu na Rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris, mówiąc o współpracy tej instytucji z CMWP SDP, przypomniał że jej największym owocem był projekt rozwiązań prawnych gwarantujących wolność słowa w nowych mediach, w którym zawarte są nowoczesne rozwiązania europejskie.
W swoim wystąpieniu szef Ordo Iuris wspomniał o trzech największych zagrożeniach dla misji wolnych mediów, którą jest poszukiwanie prawdy. – Tym zagrożeniem są fake newsy, cała propaganda fałszu. Z drugiej strony cenzura, ta stara państwowa traci na znaczeniu, ale pojawił się nowy potwór w postaci cenzury korporacyjnej, kapitałowej, politycznej. Potężnym zagrożeniem jest też koncentracja kapitału w mediach. To są zagrożenia, na które staramy się odpowiadać często pracując nad indywidualnymi sprawami – stwierdził Jerzy Kwaśniewski.
Niezbędna pomoc
O problemach trapiących system medialny w Polsce na przykładach swoich spraw opowiadali dziennikarze, których w ich walce o sprawiedliwość wspierało CMWP SDP.
Redaktor Wojciech Biedroń, który przez pięć lat toczył sądowy bój, pozwany przez byłego sędziego Wojciecha Łączewskiego (Sąd Najwyższy uchylił wyrok, ale skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia) zaapelował do polityków o zniesienie art. 212. – Dziennikarze dużych mediów jakoś sobie poradzą, bo stoją za nami tysiące czytelników, firmy, które nas zatrudniają, ale myślę o dziennikarzach lokalnych, którzy walczą z klikami, sitwami i są samotni – zauważył.
Samuel Pereira przypomniał swój proces, który wytoczył mu koncern RASP, za wpisy na mediach społecznościowych krytykujące publikacje pojawiające się w gazetach i portalach tego wydawnictwa.
Kamil Różalski, były operator telewizji TVN, nagłaśniał patologiczny system zatrudnienia w tej stacji. Zmuszanie do rezygnacji z etatów i przechodzenia na tzw. „umowy śmieciowe”. Od przełożonych usłyszał, że jeżeli nie zgodzi się na rozwiązanie umowy za porozumieniem stron i przejście na „śmieciówkę” nigdy nie znajdzie pracy. Do dziś nie ma zatrudnienia. W sprawie nieprawidłowości pisał do amerykańskich właścicieli TVN-u, ZUS-u, Państwowej Inspekcji Pracy, nigdzie nie uzyskał pomocy. – Sprawa dotyczy nie tylko mnie, ale 1800 osób – podkreślał.
Pomoc CMWP SDP niejednokrotnie była skuteczna i uchroniła dziennikarzy od kary grzywny czy nawet więzienia. Hanna Szumińska, została pozwana z art. 212 kk za żartobliwy felieton w lokalnym portalu, w którym opisała jak radny gminy załatwił miejscowemu policjantowi wyjazd zagraniczny, aby było to możliwe musiał zapisać go do Ochotniczej Straży Pożarnej. Sąd pierwszej instancji skazał dziennikarkę na karę grzywny. W apelacji została uniewinniona. – Kluczowa dla decyzji sądu okazała się opinia CMWP SDP – mówiła Szumińska.
Kara więzienia groziła Sławomirowi Matuszowi. Został on skazany za to, że mailach rozsyłanych do instytucji kultury w Sosnowcu wskazywał m.in. na nieprawidłowości w ich statutach, a nie miał pieniędzy na zapłacenie grzywny. W pomoc zaangażowało się CMWP SDP, udało się uzyskać zawieszenie kary ze względu na stan zdrowia.
Goście konferencji podkreślali, że wsparcie takich instytucji jak CMWP SDP jest niezbędne dla funkcjonowania mediów lokalnych. Agnieszka Siewiereniuk, redaktorka lokalnych białostockich portali, pozwana była za publikacje przez Fundację Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. – Redakcja ma dochód od 8 do 12 tys. miesięcznie na wszystkie osoby, jeżeli miałabym wynająć prawników, a jest to w takich sprawach niezbędne, byłoby to niewykonalne – zauważyła.
Na bardzo ważny problem zwrócił uwagę redaktor Paweł Gąsiorski pozwany przez gminę za jej zniesławienie tekstami o zbyt wysokich opłatach za śmieci.
– Sprawa toczy się za zamkniętymi drzwiami – opowiadał.
Jolanta Hajdasz przyznała, że kwestia wyłączanie jawności, która uniemożliwia relacjonowanie procesu, wymaga pilnego rozwiązania.
Pomoc dziennikarzom w ich konkretnych sprawach to tylko cześć działalności CMWP SDP. Na konferencji wspomniano np. o raporcie, które Centrum przygotowało wspólnie z „Kurierem Wnet” na temat sytuacji w mediach Polska Press przed ich przejęciem przez PKN Orlen.
– Raport był bardzo ważny. Nieraz słucham historii osób, którzy pracowali w tej firmie wiele lat i ich opowieści potwierdzają to co znalazło się w raporcie. Strach, to była metoda, którą posługiwano się w redakcjach – podkreśliła Dorota Kania, członek zarządu Polska Press.
Problem ze zniesieniem art. 212 kk
Do kwestii poruszanych przez dziennikarzy na konferencji odnieśli się zaproszeni politycy. W ich wypowiedziach wyraźna była jednak rezerwa co do możliwości usunięcia art. 212 z kodeksu karnego.
Poseł Piotr Sak, przewodniczący Komisji Nadzwyczajnej ds. zmian w kodyfikacjach oraz zastępca przewodniczącego podkomisji stałej do spraw nowelizacji prawa karnego, przyznał że przepis ten staje się młotem na dziennikarzy. – Dużym problemem jest jednak to, że nie są to zazwyczaj sprawy zero – jedynkowe, często mamy do czynienia ze zbitką faktów, do tego włącza się ocena sądu, a sędzia też ma swoje poglądy – mówił poseł.
Jego zdaniem pomóc mogłoby przyspieszenie postępowanie, stworzenia drogi do szybszego ustalania prawdy.
Poseł Bartłomiej Wróblewski, przewodniczący Komisji Nadzwyczajnej ds. deregulacji, podkreślił że w przypadku art. 212 z jednej strony mamy wolność słowa, a z drugiej prawa osób trzech. – Nie jest sprawą prostą znalezienie dobrego rozwiązania, ale trzeba podjąć inicjatywę legislacyjną, aby ograniczyć negatywne skutki tego artykułu dla dziennikarzy – przyznał.
Za zniesieniem art. 212 kk opowiedziała się Agnieszka Borowska, rzeczniczka ministerstwa sprawiedliwości. – Misją dziennikarzy jest mówienie prawdy i patrzenie władzy na ręce, niezależnie jaka ta władza jest. Nie chcę żyć w kraju, w którym ściga się dziennikarzy jak przestępców. Jeżeli ktoś popełnił błąd, to jest od tego prawo cywilne – mówiła.
Zwróciła też uwagę na potrzebę szkolenia sędziów w zakresie spraw dotyczących dziennikarzy. A właśnie na brak zrozumienia specyfiki działania mediów i stronniczość sądów najbardziej narzekali uczestnicy konferencji.
– Gdyby wymiar sprawiedliwości działał dobrze, nie trzeba byłoby wykreślać art. 212 – zauważył mec. Jerzy Kwaśniewski.
Na patologię w sądach zwracał też uwagę Michał Jaszewski, prawnik współpracujący z SDP.
– Sędziowie ewidentnie utożsamiają się ze stroną i zmiana przepisów niewiele tu zmieni – podkreślił
O swoich doświadczeniach w sądach opowiadali również obserwatorzy CMWP SDP, którzy monitorują sprawy wytyczane dziennikarzom: Aleksandra Tabaczyńska. Andrzej Klimczak, Maria Giedz, Agnieszka Kaczorowska.
– Najgorsza sytuacja jest na prowincji, gdzie często funkcjonują układy towarzyskie, między biznesem władzą lokalną, sądowniczą i trudno jest się przez to przebić – mówił Andrzej Klimczak.
Maria Giedz zauważyła zaś, że jeżeli na sali jest obserwator i proces jest monitorowany, to zdarza się że zapada łagodniejszy wyrok.
Monitoring przed regulacją
Podczas dyskusji nad pomysłami na poprawienie sytuacji dziennikarzy w walce z sądami redaktor Ewa Stankiewicz zaproponowała stworzenie centrum monitoringu orzeczeń sądowych z listą spraw i nazwiskami sędziów.
Kamil Różalski zauważył, że ważne jest wzajemnie wspieranie się dziennikarzy, obserwowanie i nagłaśnianie spraw.
Jolanta Hajdasz podsumowała konferencję hasłem: monitoring zamiast regulacji.
– Ważne, aby mieć wiedzę, czy to dotyczy sadów, czy też innego rodzaju zagrożeń wolności słowa, czy własności mediów, czy blokad w internecie. Jeżeli mamy wiedzę, tworzymy raporty i zestawienia, to może one więcej zrobią dla wolności słowa niż jakieś ścisłe paragrafy czy regulacje – mówiła dyrektor CMWP SDP.
– Jak nie możemy zmienić przepisów róbmy monitoring, pomagajmy sobie nawzajem, aby system nas nie zmielił – dodała.
Jolanta Hajdasz wyraziła nadzieję, że poruszane na konferencji patologie w polskim systemie medialnym trafią do światowych raportów wolności mediów. – Stanowią one przeciwwagę do tych nieraz wydumanych przypadków, które są opisywane z taką skrupulatnością przez te organizacje europejskie, że aż przykro, iż ktoś się daje na to nabierać – powiedziała szefowa CMWP SDP.
Serwis Patronite zablokował możliwość zbiórki na program Jana Pospieszalskiego, dlatego dziennikarz będzie zabiegał o wsparcie widzów za pośrednictwem platformy Zrzutka.pl.
Jan Pospieszalski w sierpniu wystartował ze swoim programem „Janek Pospieszalski #Warto”, który jest dostępny na YouTube. Środki na jego produkcję chciał pozyskać od internautów za pośrednictwem serwisu Patronite. Platforma czasowo zablokował jednak zbiórkę, jako argument podano, że Rada Naukowa Patronite.pl negatywnie oceniła treści autora dot. epidemii COVID-19.
„Staramy się poznać treść owej oceny, ale cóż… Nie pchamy się tam, gdzie nas nie chcą. Poza tym cenimy sobie niezależność, ponieważ obiecaliśmy Wam jedno:
BEZ NACISKÓW, BEZ CENZURY, WSPÓLNYMI SIŁAMI – z Wami!
Dlatego startujemy na alternatywnej platformie, która oferuje duuużo korzystniejsze warunki, a ponadto nie ingeruje ideologicznie w wolne decyzje osób chcących wspierać wybranych przez siebie beneficjentów” – czytamy na facebookowym profilu Janek Pospieszalski #Warto.
ODCINEK 6. Z Jolantą Danak-Gajdą, laureatką prestiżowej Nagrody im. Oskara Kolberga, wieloletnia dziennikarką Radia Rzeszów, rozmawia Andrzej Klimczak.
„SDP Cafe – podaj dalej…” to organizowany przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich cykl spotkań z dziennikarzami-twórcami kultury, w których gość w następnych odcinkach może stać się gospodarzem i zaprosić na rozmowę kolejną osobę.
Jolanta Danak-Gajda, laureatka prestiżowej Nagrody im. Oskara Kolberga, etnograf, muzykolog, wieloletnia dziennikarka Radia Rzeszów, będzie 14 września gościem Andrzeja Klimczaka w kolejnej rozmowie z cyklu „SDP Cafe – podaj dalej…”. Spotkanie rozpocznie się o godz. 19 na kanale SDP na YouTube oraz na portalu sdp.pl.
Nagroda im. Oskara Kolberga jest w Polsce najważniejszym wyróżnieniem w dziedzinie kultury ludowej. Jolanta Danak-Gajda, która otrzymała ją w tym roku, to wybitna znawczyni i popularyzatorka kultury ludowej, szczególnie regionu Podkarpacia. Studiowała etnografię, szybko jednak poszerzyła zakres swoich zainteresowań o muzykologię. Od początku pracy w Radiu Rzeszów (1986 rok) przygotowywała autorskie audycje o muzyce ludowej i jej twórcach. Realizowała m.in. programy „Poniedziałek Folkowy”, „Na ludową nutę”, prowadziła popularny w regionie „Plebiscyt Kapel Polskiego Radia Rzeszów”. Jest autorką licznych artykułów i opracowań na temat kultury ludowej, jurorką konkursów i festiwali folklorystycznych. W ramach współpracy z wydawnictwem Polonia Records przygotowała serię albumów płytowych w serii „Polish Folk Music” z nagraniami ludowej muzyki regionu Podkarpacia. Autorka scenariuszy do filmów dokumentalnych na temat folkloru muzycznego Podkarpacia. Wielokrotnie nagradzana za długoletnią działalność popularyzatorską kultury ludowej.
„SDP Cafe – podaj dalej…” to cykl rozmów przygotowanych przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich, których bohaterami są dziennikarze-twórcy kultury. Formuła zakłada, że w następnych odcinkach gość może wystąpić w roli gospodarza i zaprosić na rozmowę kolejną osobę. Więcej informacji o projekcie TUTAJ.
15 września spotkanie w SDP Cafe poprowadzi poeta Edward Bolec, a jego gościem będzie Jaromir Kwiatkowski, dziennikarz, publicysta, autor książek.
Skierowany głównie do Polaków mieszkających na Litwie kanał Telewizji Polskiej, TVP Wilno zmienił standard nadawania z jakości SD na HD. W jesiennej ramówce pojawiły się też nowe propozycje programowe.
Wyższa jakości obrazu jest dostępna dla wszystkich widzów znajdujących się w zasięgu multipleksu regionalnego na Litwie i korzystających z naziemnej telewizji cyfrowej. Multipleks regionalny swoim zasięgiem obejmuje Wilno i okolice (rejony: święciański, solecznicki i wileński) i dociera do 21 proc. mieszkańców Litwy. W tej części kraju zamieszkuje znaczna część ludności polskiego pochodzenia.
TVP Wilno oferuje widzom 13 programów własnych, w tym flagową audycję – serwis informacyjny „Info Wilno”. W ramówce jesiennej pojawiły się nowości, takie jak program historyczno-podróżniczy „Z historią na Ty”, czy interwencyjna „Nasza sprawa”. Wileńska dziennikarka Renata Widtmann prowadzi nową audycję publicystyczną „Nowe spojrzenie”. Po letniej przerwie wraca program podróżniczy „Litwa nieoczywista”. Do znanej widzom Anny Pilarczyk dołączy nowa prowadząca Odeta Venckaviciene. Kontynuację znajdzie również prowadzony przez Barbarę Włodarczyk autorski cykl filmów dokumentalnych „Goodbye Soviet Union”.
Ciekawą pozycją w repertuarze będzie „Jesień z Krzysztofem Kieślowskim”. Poprzedzony wstępami prowadzonymi przez Jakuba Moroza cykl, przybliży widzom zarówno te znane, jak i mniej znane filmy fabularne słynnego reżysera.
ODCINEK 5. Z Andrzejem Klimczakiem, redaktorem naczelnym „Forum Dziennikarzy, rozmawia reżyser Piotr Zarębski.
„SDP Cafe – podaj dalej…” to organizowany przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich cykl spotkań z dziennikarzami-twórcami kultury, w których gość w następnych odcinkach może stać się gospodarzem i zaprosić na rozmowę kolejną osobę.
Bezpłatne konsultacje merytoryczne tekstów dotyczących samobójstw. Poradniki, które mają zmienić narrację dotyczącą takich zdarzeń – taką m.in. pomoc dla dziennikarzy zaoferują eksperci Programu Zapobiegania Zachowaniom Samobójczym, realizowanego przez Instytut Psychiatrii i Neurologii.
Podczas konferencji inaugurującej uruchomienie programu podkreślano, że sposób informowania o samobójstwach ma realne przełożenie na statystyki zachowań samobójczych.
– Niewłaściwie skonstruowany komunikat medialny, napisany językiem sensacji, opisujący metody popełnienia samobójstwa, gloryfikujący osobę, która odebrała sobie życie oraz sam czyn, może spowodować efekt Wertera. Odbiorcy będący w kryzysie, po przeczytaniu takiego materiału mogą poczuć chęć naśladownictwa, biorąc samobójstwo jako zachowanie modelowe – ostrzegała dr Halszka Witkowska, kulturoznawca i suicydolog z Uniwersytetu Warszawskiego.
Dziennikarze i ludzie mediów mogą jednak również przyczynić się do efektu Papageno – czyli zjawiska odwrotnego.
– Prawidłowo skonstruowana informacja medialna zawierająca wypowiedzi ekspertów, odsyłająca do miejsc, gdzie można uzyskać pomoc, a także zawierająca historie osób, które poradziły sobie z kryzysem może wpłynąć na obniżenie statystyk zachowań samobójczych. Odbiorcami takiego komunikatu oprócz osób w kryzysie, mogą być także ci, którzy wiedzę zawartą w artykule wykorzystają do tego, aby pomóc drugiej osobie – podkreślała dr Halszka Witkowska.
Eksperci Programu Zapobiegania Zachowaniom Samobójczym chcą dziennikarzom zaoferować konkretną pomoc w tym zakresie.
– Działający w ramach programu zespół ekspertów będzie oferował bezpłatne konsultacje merytoryczne tekstów dotyczących samobójstw. Zarówno dziennikarze, pisarze, jak i scenarzyści czy reżyserzy będą mogli w tym celu zgłaszać się do tego zespołu. W ramach jego pracy będziemy także wspierać redakcje, wydawnictwa czy szkoły filmowe i teatralne. Głównym celem jest dzielenie się wiedzą, dzięki której możemy zmienić narrację wokół samobójstwa i co za tym idzie wspomóc działania mające na celu zapobieganie samobójstwom w Polsce – mówiła dr Halszka Witkowska.
Szczegółowe informacje dostępne są na stronie internetowej programu: ZapobiegajMySamobójstwom.pl. Znajdziemy tam także m.in. poradniki, opracowane przez ekspertów, które w praktyczny sposób instruują pracowników mediów, a także osoby wypowiadające się w mediach, w jaki sposób mogą pomóc w promocji zdrowia psychicznego i w zapobieganiu samobójstwom, poprzez swoją działalność medialną.