Sejmowa komisja zajmie się sprawami dziennikarzy pozwanymi przez RASP

Posłowie z sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu mają się zająć sprawami dziennikarzy pozwanymi przez koncern Ringier Axel Springer Polska. Wnioskowała o to wiceszefowa komisji Joanna Lichocka (na zdjęciu), która stwierdziła, że „skala działania tego wydawnictwa daje powód do przypuszczenia, że ma to na celu zastraszenie dziennikarzy, ograniczenie wolności słowa”.

 

Z przyjętego planu prac komisji kultury na okres od 1 stycznia do 31 lipca 2021 r. wynika, że sprawą procesów dziennikarzy z pozwu firmy Ringier Axel Springer Polska posłowie zajmą się w lutym.

 

– Spotkałam się z wieloma sygnałami od dziennikarzy, że te procesy wyglądają na próbę ograniczenia wolności słowa w Polsce, i traktują to oni jako przejaw nękania ich – tłumaczyła w rozmowie z PAP posłanka Joanna Lichocka, na wniosek której wprowadzono ten punkt do kalendarza prac komisji.

 

– Skala działania tego wydawnictwa daje powód do przypuszczenia, że ma to na celu zastraszenie dziennikarzy, ograniczenie wolności słowa, wywieranie presji na dziennikarzy, żeby nie publikowali tekstów, które temu wydawnictwu się nie podobają. To jest niebezpieczne i bardzo się cieszę, że komisja przyjęła plan z takim punktem i że się tym punktem zajmiemy – dodała.

 

Wśród pozwanych przez RASP są publicysta i wiceprezes SDP Witold Gadowski, szef portalu tvp.info Samuel Pereira, korespondent TVP w Berlinie Cezary Gmyz, a także dziennikarz wPolityce.pl Wojciech Biedroń.

 

Joanna Lichocka, w rozmowie z PAP, poinformowała, że na posiedzenie komisji kultury zaproszeni zostaną dziennikarze, Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP i jego dyrektor Jolanta Hajdasz, a także przedstawiciele Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

 

– Myślę, że również zaprosimy przedstawicieli tego wydawnictwa, żeby mogli powiedzieć, jak bardzo głęboko uzasadnione jest ściganie przez niemieckie wydawnictwo polskich dziennikarzy – powiedziała wiceszefowa Komisji Kultury i Środków Przekazu.

 

Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP monitoruje procesy wytaczane dziennikarzom przez RASP i wspiera pozwanych (o sprawie Witolda Gadowskiego czytaj TUTAJ, a Samuela Pereiry TUTAJ ).

 

opr. jka, źródła: tvp.info, PAP

Izba Wydawców Prasy zaniepokojona przejęciem Polska Press przez Orlen

Przejęcie przez PKN Orlen tytułów prasy regionalnej i lokalnej, drukarni i licznych portali internetowych (czyli także danych użytkowników) budzi poważne zaniepokojenie wydawców prasy – napisała w swoim stanowisku Izba Wydawców Prasy.

 

Izba przypomniała, że od lat zabiega  o nowelizację prawa prasowego m.in. w zakresie definicji wydawcy, zmierzającą do zakazania wydawania prasy przez organy władzy publicznej i powiązane z nimi podmioty, także przez administrację rządową i samorządową, zarówno na szczeblu krajowym, wojewódzkim czy lokalnym.

 

„Jednym z głównych zadań prasy jest bowiem prowadzona w interesie publicznym kontrola działań władzy i jej przedstawicieli” – podkreśla w swoim stanowisku IWP.

 

Izba zwraca też uwagę na fakt, że po sfinalizowaniu transakcji w jednym ręku znajdą się elementy całego łańcucha produkcji – począwszy od drukarni, w których drukowana jest znaczna część wszystkich tytułów prasowych różnych wydawców, poprzez wydawanie prawie wszystkich dzienników regionalnych, posiadanie około jednej czwartej udziałów w rynku dystrybucji prasy, na domu mediowym kończąc.

 

„Takie skomasowanie wszystkich ogniw łańcucha powstawania i percepcji treści prasowych rodzi olbrzymi potencjał niekorzystnego wpływu na cały rynek prasowy” – zauważono.

 

Uchwałę Zarządu Głównego SDP w sprawie zakupu wydawnictwa Polska Press przez PKN Orlen można przeczytać TUTAJ.

 

Stanowisko Oddziału Gdańskiego SDP TUTAJ.

 

opr. jka, źródło: Izba Wydawców Prasy

 

 

Dziennikarz i wydawca skazani prawomocnie w sprawie akcji ABW we „Wprost”

Wyrok sądu pierwszej instancji skazujący Michała Majewskiego, byłego dziennikarza „Wprost” i wydawcę tego tygodnika Michała M. Lisieckiego na karę grzywny za przeszkadzanie funkcjonariuszom ABW podczas akcji w gabinecie redaktora naczelnego „Wprost”, został podtrzymany przez  Sąd Okręgowy w Warszawie.

 

Wydarzenie, których dotyczyła sprawa, miały miejsce w czerwcu 2014 r., gdy funkcjonariusze ABW weszli do redakcji „Wprost” w ramach śledztwa dotyczącego ujawnienia przez ten tygodnik podsłuchanych rozmów z udziałem polityków ówczesnego rządu PO-PSL.  Zamierzali zająć nośniki z oryginałami nagrań. W gabinecie ówczesnego redaktora naczelnego „Wprost” Sylwestra Latkowskiego doszło do szarpaniny podczas próby odebrania mu laptopu. Michał M. Lisiecki i Michał Majewski osłaniali Latkowskiego.

Akcję ABW w redakcji „Wprost” nadzorował prokurator Józef Gacek, który później wytoczył proces Majewskiemu i Lisieckiemu. W lutym 2020 r. Sąd Rejonowy w Warszawie uznał ich za winnych przestępstwa z art. 224 par. 2 Kodeksu karnego, zgodnie z którym „podlega karze ten, kto stosuje przemoc lub groźbę bezprawną w celu zmuszenia funkcjonariusza publicznego do przedsięwzięcia lub zaniechania prawnej czynności służbowej” i skazał Majewskiego na 18 tys. zł, a Lisieckiego na 20 tys. zł grzywny.

 

We wtorek Michał Majewski poinformował  na Twitterze, że Sąd Okręgowy w Warszawie podtrzymał ten wyrok „Niestety, wyrok w całości podtrzymany w apelacji. 18 tysięcy PLN kary za sprzeciw wobec akcji służb we Wprost w 2014 roku” – napisał.

 

Od początku tej sprawy, czyli od czerwca 2014 roku, w obronie dziennikarzy występowało Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP (zobacz TUTAJ oraz TUTAJ). Także w lutym ubiegłego roku CMWP SDP protestowało przeciwko wyrokowi Sądu  w Warszawie na podstawie którego były dziennikarz „Wprost” red. Michał Majewski i wydawca pisma Michał M. Lisiecki zostali uznani za winnych i skazani na odpowiednio 18 tys. zł i 20 tys. zł grzywny za „zachowanie w czerwcu 2014 roku w gabinecie Sylwestra Latkowskiego, któremu funkcjonariusze ABW starali się siłą odebrać laptop” (pełny tekst protestu TUTAJ).

 

opr. jka, źródło: Wirtualnemedia.pl, fot. YouTube

 

 

Najczęściej cytowane media w grudniu

Onet.pl, RMF FM i „Rzeczpospolita” – to trzy najczęściej cytowane media w grudniu 2020 r. według rankingu Instytutu Monitorowania Mediów.

 

Na informacje z portalu Onet.pl powoływano się 4941 razy, RMF FM cytowano 4506 razy, a „Rzeczpospolitą” – 3402 razy.

 

W kategorii tytułów prasowych, poza „Rzeczpospolitą” na podium znalazły się jeszcze „Super Express” – 1887 cytowań oraz „Gazeta Wyborcza” – 1644 cytowania.

 

Za najbardziej opiniotwórcze stacje telewizyjne uznano TVN24 – 3112 cytowań, Polsat News – 2590 cytowań i TVP Info – 1610 cytowań.

 

W wśród rozgłośni radiowych za RMF FM mamy Radio Zet – 2250 cytowań i Polskie Radio 24 – 817 cytowania.

 

Pierwszą trójkę najchętniej cytowanych portali internetowych uzupełniły Wirtualna Polska – 3254 cytowań oraz Interia.pl 1255 cytowań. Eugenijaus Mockaičio Profesionalios SEO paslaugos nuo 2009 metų – jokių brangių biurų, džipų, blondinių, pažymėjimų ar kitokio lochatrono SeoPaslaugos.com

 

Opr. jka, źródło: Instytut Monitorowania Mediów

 

 

 

Pierwszy radiowy serial dokumentalny w TOK FM

„Piecza”, opowieść Michała Janczury o systemie pieczy zastępczej, do którego co roku trafiają setki dzieci, to pierwszy radiowy serial dokumentalny przygotowany przez TOK FM. Premiera miała miejsce 19 stycznia, kolejnych odcinków będzie można słuchać co wtorek.

 

Przez pryzmat historii konkretnych dzieci i konkretnych rodzin autor dokumentu, dziennikarz TOK FM, Michał Janczura wyjaśnia, jak skonstruowany jest pełen absurdów, niedoróbek i nielogiczności system pieczy zastępczej, do którego trafiają dzieci opuszczające rodziny biologiczne.

 

Każdy z odcinków serialu poświęcony jest innej części tego systemu – zmieniać się w nich będą bohaterowie, czyli odwiedzane przez Michała Janczurę rodziny i przepytywani z procedur urzędnicy. Słuchacze usłyszą nieraz wstrząsające historie dzieci, których zawiodły najbliższe im osoby. Niestety, nie wszystkie z tych opowieści mają szczęśliwe zakończenie.

 

Premiera pierwszego odcinku miała miejsce 19 stycznia, kolejnych części będzie można słuchać we wtorki na platformie podcastowej TOK FM – na tokfm.pl i w aplikacji TOK FM, a także na antenie stacji w audycji „Mikrofon TOK FM” po godzinie 20.

 

opr. jka, źródło: Agora

 

Prezes Polskiego Radia o spadku słuchalności Trójki

W Polsce nie prowadzi się pomiarów realnej słuchalności w oparciu np. o telemetrię i to jest problem – powiedziała Agnieszka Kamińska, prezes Polskiego Radia w wywiadzie dla PAP odnosząc się do ostatnich informacji o dużym spadku słuchalności Trójki.

 

Szefowa publicznej rozgłośnie przypomniała, że badanie Radio Track robione na zlecenie Komitetu Badań Radiowych (KBR) to telefoniczne badanie ankietowe deklarowanej „słuchalności” stacji radiowych. Podkreśliła, że KBR to porozumienie nadawców komercyjnych, Polskie Radio nie jest jego członkiem i nie ma realnego wpływu na metodologię, a ta od lat budziła wątpliwości m.in. innych nadawców, reklamodawców i domów mediowych”. Zdaniem Agnieszki Kamińskiej, badania znacznie przeszacowują duże miasta, a nie „doświetlają” reszty Polski.

 

– Nie obejmują też osób w wieku powyżej 75 lat. Oznacza to, że osoby z mniejszych miejscowości oraz osoby starsze są pomijane. Ich głos się nie liczy, bo mają mniejszą siłę nabywczą? W związku z tym to badanie nie uwzględnia charakteru i obowiązków nadawców publicznych. Dlatego potrzebny jest realny pomiar rzeczywistej słuchalności, prowadzony przez niezależną instytucję – powiedziała prezes Polskiego Radia.

 

Odpowiadając na pytanie o sytuację w Trójce, stwierdziła, że „problem narastało do dawna”.

 

Przez ponad 20 lat przy praktycznie nieustannie spadającej słuchalności, tylko jedna dyrekcja Programu 3 podjęła próbę odważnych zmian na lepsze w warstwie programowej i w strukturze anteny. Było to za prezesury Krzysztofa Czabańskiego w latach 2006-2008, kiedy dyrektorem Trójki został red. Krzysztof Skowroński. Ale potem nastąpił powrót do stanu poprzedniego, do lat 80. i 90. A świat się zmienił, zmieniają się media, zmieniają się odbiorcy i ich sposób „konsumowania” mediów – powiedziała Agnieszka Kamińska. Dodała, że dlatego potrzebne były „odważne zmiany”. Jej zdaniem, wprowadza je obecny dyrektor Michał Narkiewicz-Jodko wraz z zespołem.

 

– W ramówce są nowe audycje, sporo nowych i ciekawych osobowości wśród prowadzących, a przede wszystkim od nowa sformatowany profil muzyczny – podkreśliła prezes Polskiego Radia.

 

opr. jka, źródło: PAP/Polskie Radio

 

Powstaje nowy serwis społecznościowy

Kluby „Gazety Polskiej” powołały nowy serwis społecznościowy Albicla.com. Ma to być odpowiedź na cenzurowanie treści przez Twittera czy Facebooka.

 

Uruchomienie serwisu zapowiedział w programie „Polityczna kawa” w Telewizji Republika  redaktor naczelny „Gazety Polskiej” oraz „Gazety Polskiej Codziennie”  Tomasz Sakiewicz. Do nowego serwisu Strefy Wolnego Słowa Albicla.com będzie można się rejestrować już od 20 stycznia.

 

Albicla jest skrótem łacińskiej nazwy „Albus Aquila”, czyli  „Orzeł biały”.

 

opr. jka, źródło: Niezalezna.pl

 

 

 

Rada na straży wolności słowa w internecie

Nawet do 50 mln zł kary będzie musiał zapłacić serwis społecznościowy, który nie zastosuje się do decyzji Rada Wolności Słowa o przywróceniu bezprawnie usuniętego wpisu – zakłada przygotowany przez Ministerstwo Sprawiedliwości projekt przepisów chroniących wolność słowa w internecie.

    

Szczegóły rozwiązań prawnych, które mają bronić polskich użytkowników serwisów społecznościowych przed bezprawnym usuwaniem wpisów i blokowaniem kont resort sprawiedliwości przedstawił podczas piątkowej konferencji prasowej.

 

– Wolność słowa i wolność debaty są istotą demokracji. Ich zaprzeczeniem jest cenzurowanie wypowiedzi, zwłaszcza w internecie, gdzie toczy się najwięcej politycznych dyskusji i sporów światopoglądowych – powiedział minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. –  Użytkownicy mediów społecznościowych muszą mieć poczucie, że ich prawa są chronione. Polska powinna mieć regulacje chroniące przed nadużyciami wielkich korporacji internetowych, które coraz częściej – rzekomo w imię obrony wolności – tę wolność ograniczają.

 

Na straży wolności wyrażania poglądów w serwisach społecznościowych ma stać pięcioosobowa Rada Wolności Słowa, której powołanie przewiduje projekt MS. W jej składzie mają się znaleźć eksperci w dziedzinie prawa i nowych mediów, wybierani przez Sejm na sześcioletnią kadencję kwalifikowaną większością 3/5 głosów. Ma to gwarantować ponadpartyjny i pluralistyczny skład Rady.

 

Jeśli serwis społecznościowy zablokuje konto użytkownika lub usunie wpis, choć jego treść nie naruszała polskiego prawa, użytkownik będzie mógł złożyć skargę do serwisu. Ten będzie musiał ją rozpatrzyć w ciągu 48 godzin. Jeżeli nie przywróci wpisu lub nie odblokuje  konta, użytkownik będzie mógł złożyć odwołanie do Rady Wolności Słowa, która rozpatrzy je w ciągu siedmiu dni. Gdy Rada uzna skargę za zasadną, może nakazać niezwłoczne przywrócenie zablokowanej treści lub konta. Całe postępowanie ma być  prowadzone w formie elektronicznej, co zapewni mu szybkość i niskie koszty.

 

Od decyzji Rady będzie jeszcze przysługiwała skarga do sądu. Za niezastosowanie się do rozstrzygnięć Rady Wolności Słowa lub sądu Rada będzie mogła nałożyć na serwis społecznościowy karę administracyjną w wysokości od 50 tys. zł do 50 mln zł.

 

Przepisy mają również chronić osoby, których dobra osobiste są naruszane przez anonimowych użytkowników internetu. Projekt zakłada wprowadzenie nowego instrumentu – „pozwu ślepego”, a więc możliwość złożenia pozwu o ochronę dóbr osobistych bez wskazania danych pozwanego, które dziś są niezbędne do dochodzenia swoich praw przed sądem. Do skutecznego wniesienia pozwu wystarczyć ma wskazanie adresu URL, pod którym zostały opublikowane obraźliwe treści, daty i godziny publikacji oraz nazwy profilu lub loginu użytkownika.

 

opr. jka, źródło: Ministerstwo Sprawiedliwości

 

Szczepan Twardoch będzie pisał felietony do „Dużego Formatu”

Pisarz Szczepan Twardoch został nowym felietonistą „Dużego Formatu”, dodatku reporterskiego do „Gazety Wyborczej”.

 

Pierwszy tekst autora „Morfiny” ukaże się w najbliższym wydaniu „DF”. Twardoch będzie pisał felietony do co drugiego wydania dodatku. Jako felietonista współpracował ostatnio m.in. z Onetem, Silesion.pl i Focus.pl.

 

W grudniu 2020 roku z „Gazety Wyborczej”, po 30 latach pracy, odszedł wieloletni felietonista „Dużego Formatu”, pisarz Krzysztof Varga. Teraz swoje felietony publikuje w  „Newsweek Polska”.

 

opr. jka, źródło: Wirtualnemedia.pl, fot. Wikipedia

 

 

 

Juliusz Braun chce odwołania prezes Polskiego Radia

Członek Rady Mediów Narodowych Juliusz Braun chce, aby na najbliższym posiedzeniu rady rozpatrzono punkt o odwołaniu Agnieszki Kamińskiej z funkcji prezes zarządu Polskiego Radia. Jako powód podaje m.in. duży spadek słuchalności Trójki.

 

W liście do przewodniczącego RMN Krzysztofa Czabańskiego, którego treść podaje portal Wirtualnemedia.pl, Braun podkreśla, że według ostatnich wyników badań Radio Track, w czwartym kwartale 2020 roku Trójka miał jedynie 2,4 proc. udziału w rynku słuchalności i osiągnęła najgorszy wynik w historii. Członek RMN przypomina, że spadek odnotowała również radiowa Jedynka.

 

„Pozwalam sobie przypomnieć, że od kilku miesięcy oczekuje na merytoryczne rozpatrzenie przez Radę Mediów Narodowych wniosek o odwołanie prezes zarządu Polskiego Radia, p. Agnieszki Kamińskiej, złożony jeszcze przez p. Grzegorza Podżornego, a następnie wielokrotnie ponawiany przeze mnie” – pisze Juliusz Braun i prosi o wprowadzenie do porządku obrad najbliższego posiedzenia RMN punktu dotyczącego „rozpatrzenia wniosku o odwołanie p. Agnieszki Kamińskiej z funkcji prezesa zarządu Polskiego Radia”.

 

opr. jka, źródło: wirtualnemedia.pl, fot. Wikipedia

 

„WP News” – nowy program informacyjny Wirtualnej Polski

Od poniedziałku do piątku w Telewizji WP i na stronie głównej WP będzie można oglądać nowy program informacyjny. Zaplanowano dwa wydania o  godz. 11.50 i 16.50, które poprowadzą Agnieszka Kopacz i Patrycjusz Wyżga. Premiera w poniedziałek, 18 stycznia.

 

Jak informuje Wirtualna Polska w komunikacie prasowym, w „WP News” widzowie zobaczą najważniejsze informacje dnia, podane dynamicznie i w atrakcyjnej formie. Program będzie oparty na krótkich newsach, relacjach live, a także na najważniejszych z kilkuset materiałów tworzonych codziennie przez dziennikarzy Wirtualnej Polski.

 

Każde wydanie potrwa ok. 8 minut i będzie emitowane równolegle w Telewizji WP i na stronie głównej WP.

 

opr. jka, źródło: Wirtualna Polska

Premier: będziemy bronić wolności słowa w internecie

Właściciele portali społecznościowych nie mogą działać ponad prawem. Dlatego zrobimy wszystko, by określić ramy funkcjonowania Facebooka, Twittera, Instagrama i innych podobnych platform – napisał premier Mateusz Morawiecki na swoim profilu na Facebooku.

 

Szef rządu dodał, że w Polsce będą to regulowały odpowiednie przepisy krajowe.  „Zaproponujemy także, aby podobne przepisy zaczęły obowiązywać w całej Unii Europejskiej” – dodał.

 

Mateusz Morawiecki przypomniał, że przez 50 lat w naszym kraju obowiązywała cenzura.

 

„Dlatego z takim niepokojem patrzymy na wszelkie próby ograniczania wolności” – pisze premier. – „Jednym z synonimów wolności zawsze był dla nas Internet. Najbardziej demokratyczne medium w historii, forum, na którym każdy może bez skrępowania zabrać głos. Narzędzie pozwalające każdemu człowiekowi realnie wpływać na rzeczywistość, w stopniu nieznanym jeszcze kilkanaście lat temu.”

 

Mateusz Morawiecki zauważył, że brak regulacji internetu ma nie tylko pozytywne, ale też negatywne skutki – „stopniowo zaczęły w nim dominować wielkie, ponadnarodowe korporacje, bogatsze i potężniejsze od wielu państw. Te korporacje zaczęły traktować naszą internetową aktywność tylko jako źródło zysku i wzmacniania globalnej dominacji. A także czuwać nad poprawnością polityczną tak, jak im się to podoba. I zwalczać tych, którzy się im sprzeciwiają” – stwierdził premier. Zauważył, iż ostatnio coraz częściej spotykamy praktyki, które, mogłoby się wydawać, są już przeszłością.

 

„Cenzurowanie wolnego słowa, domena totalitarnych i autorytarnych reżimów, powraca dziś w formie nowego, komercyjnego mechanizmu zwalczania tych, którzy myślą inaczej’ – napisał szef rządu.

 

„Wolność słowa jest solą demokracji – dlatego musimy jej bronić. O tym, które poglądy są słuszne, a które nie, nie mogą decydować za nas algorytmy czy właściciele korporacyjnych gigantów” – podkreślił Mateusz Morawiecki.

 

opr. jka, źródło: Facebook/Mateusz Morawiecki, fot. Wikipedia