Radosław Jankiewicz laureatem Nagrody im. Eugeniusza Kwiatkowskiego

Radosław Jankiewicz za dwa reportaże telewizyjne: „Wyprzedaż majątku PKS Poznań” oraz „Komu przeszkadza przekop przez Mierzeję Wiślaną?”, TVP1 „Magazyn śledczy Anity Gargas” otrzymał Nagrodę im. Eugeniusza Kwiatkowskiego za dziennikarstwo ekonomiczne pod patronatem Agencji Rozwoju Przemysłu S.A.

 

Wyróżnienia

 

  1. Waldemar Wiśniewski – „Wyróżnij się albo zgiń”, TVP1 program „Głębia ostrości”
  2. Karolina Tomaszewicz – „Oszustwa na rynku Forex”, TVP1 „Magazyn śledczy Anity Gargas”

Rafał Geremek otrzymał Nagrodę im. Janusza Kurtyki

Rafał Geremek za materiał „Niepokonany. Opowieść o generale Stanisławie Maczku ”, TVP1, producent: Muzeum Historii Polski, został laureatem Nagrody im. Janusza Kurtyki za publikacje o tematyce historycznej ufundowanej przez Instytut Pamięci Narodowej. Patron medialny nagrody: TVP Historia.

 

I Wyróżnienie

 

Marzena Kumosińska – „Skazany na zapomnienie. Wacław Lipiński”, TVP3 Łódź dla TVP Historia

 

Wyróżnienia równorzędne:

  1. Sławomir Koehler – „Zabójstwo Emila Barchańskiego”, TVP1 „Magazyn śledczy Anity Gargas”
  2. Ewelina Karpińska-Morek i Katarzyna Domagała-Pereira – „Do widzenia w niebie”. Likwidacja szpitala w Kobierzynie”, portal Interia
  3. Tomasz Krzyżak, Piotr Litka, Wiktor Świetlik – „Kiszczak wiedział o prowokacji na Chłodnej wymierzonej w księdza Popiełuszkę”, „Jak amerykańska Polonia i polski rząd emigracyjny pomagali Żydom podczas II wojny światowej”, „Kiszczak Papers”. Ostatnie notatki generała Kiszczaka”, portale: polskieradio24.pl i polskieradio.pl
  4. Teresa Kaczorowska – dwie publikacje: „Jadwiga chciała pomścić męża”, 20-21 lipca 2019, „Rzeczpospolita” magazyn „Plus Minus” oraz „Z Warszawą w sercu”, „Forum Dziennikarzy”

———

Monika Kalinowska laureatką Nagrody im. Macieja Łukasiewicza

Monika Kalinowska za reportaż „Łukasz z Bałut”, TVP3 Łódź Pracownia Reportażu, otrzymała Nagrodę im. Macieja Łukasiewicza za publikacje na temat współczesnej cywilizacji i kultury oraz popularyzację wiedzy ufundowaną przez Narodowe Centrum Kultury.

 

Wyróżnienia

 

  1. Agnieszka Szwajgier – „ Paragraf 51”, PR Program 1
  2. Katarzyna Pełka-Wolsztajn – „Wileński Łącznik – szlakiem Tyrmanda”, TVP Wilno.

Michał Król i ks. Roman Sikoń z Nagrodą im. Kazimierza Dziewanowskiego

Michał Król i ks. Roman Sikoń za filmy: „Pokój mój Wam daję”, TV Trwam oraz „Artur Afryka”, TV Trwam otrzymali Nagrodę im. Kazimierza Dziewanowskiego za publikacje o problemach i wydarzeniach na świecie ufundowaną przez Polską Agencję Prasową.

Wyróżnienia

  1. Dariusz Wrzosek – „Wojenne klatki”, TVP Info
  2. Paweł Bobołowicz – „Program Wschodni”, Radio Wnet
  3. Marcin Makowski – „Gra o najwyższą stawkę. Amerykańska ustawa JUST Act 447”, Tygodnik „Do Rzeczy”

Nowy kanał internetowy TVP Kultura 2 wystartuje w piątek

26 czerwca o godz. 12 rusza nowy kanał internetowy TVP Kultura 2 na platformie TVP Stream. Widzowie znajdą w nim filmy, cykle dokumentalne, seriale, przedstawienia i koncerty oraz programy publicystyczne, dotychczas dostępne tylko w TVP Kultura. Program można oglądać pod adresem stream.tvp.pl.

 

– Inaugurując kanał TVP Kultura 2 wychodzimy naprzeciw oczekiwaniom widzów, którzy zyskują teraz praktycznie nieograniczony dostęp do naszych programów, ale przede wszystkim tworzymy jeszcze jeden kanał poświęcony kulturze. TVP Kultura 2 nie będzie kopią telewizyjnej starszej siostry. Jestem przekonany, że naszej redakcji nie raz uda się pozytywnie zaskoczyć widzów – podkreśla Grzegorz Płaza, dyrektor Centrum Kultury i Historii TVP.

 

– Startujemy w pierwszy dzień wakacji, dlatego chcemy pokazać jak na nowo „Zakochać się w Polsce”. W pierwszy weekend odwiedzimy Lubelszczyznę. W kolejnych Wielkopolskę, województwo kujawsko-pomorskie, zajrzymy na Mazowsze i do Małopolski. Odwiedzimy słynne „Pomniki Historii”, odkryjemy „Zaginione Skarby”, będziemy wędrować „Szlakiem Kolberga”, posłuchamy „Dzikiej Muzyki”. Usłyszycie Państwo u nas m.in.: Marcina Maseckiego, Janusza Prusinowskiego, Sebastiana Wypycha, Marka Brachę i Aleksandra Dębicza. Przypomnimy także kultowe filmy i seriale. Specjalne pasmo poświęcimy kulturze w sieci i wydarzeniom kulturalnym tworzonym w czasie pandemii. Mam nadzieję, że TVP Kultura 2 będzie w najbliższych tygodniach po trochu filharmonią, operą, salą koncertową, klubem, teatrem. Miejscem, do którego po prostu wszyscy tęsknimy – dodaje Kalina Cyz, zastępca dyrektora Centrum Kultury i Historii TVP ds. TVP Kultura – redaktor naczelna.

 

W TVP Kultura 2 nie zabraknie programów kierowanych dla młodszych widzów. W ramówce znajdą się polskie i zagraniczne filmy animowane oraz seriale dla młodzieży, a także propozycje w ramach familijnego pasma „Od ucha do ucha”.

 

opr. jka, źródło: TVP

Ogłoszenie wyników konkursu o Nagrody SDP 2019

Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich zaprasza w czwartek 25 czerwca br. do śledzenia transmisji uroczystości ogłoszenia laureatów konkursu oraz wręczenia nagród. Transmisja zostanie poprowadzona na portalu SDP https://sdp.pl/. Rozpoczęcie o godz. 17.00.

 

Warunki stanu epidemii wymusiły na SDP zmianę terminu i koncepcji uroczystości. Pierwotnie miał to być dzień 24 marca br., a możliwym staje się dopiero 25 czerwca. Niestety – nie możemy wszystkich Państwa zaprosić do udziału w uroczystości, która odbędzie się w Domu Dziennikarza w Warszawie. Na tle dotychczasowych finałów konkursu, tegoroczna uroczystość będzie miała wyjątkowo kameralny charakter (restrykcje stanu epidemii, wymiary sali).

 

Mamy nadzieję, że w następnych latach będziemy mogli powrócić do tradycyjnej otwartej formuły uroczystości galowej wręczenia Nagród SDP.

 

TRANSMISJA GALI

 

O nagrodach

 

Laureaci z lat ubiegłych

 

 

 

Motywuje mnie chęć dotarcia do prawdy – rozmowa z WOJCIECHEM BIEDRONIEM, laureatem Głównej Nagrody Wolności Słowa w 2019 r.

PRZED GALĄ NAGRÓD SDP. W czwartek, 25 czerwca, odbędzie się coroczna Gala wręczenia Nagród SDP. W oczekiwaniu na tę uroczystość przypominamy wywiady z laureatami Głównej Nagrody Wolności Słowa SDP. Ubiegłorocznym laureatem Głównej Nagrody Wolności Słowa był Wojciech Biedroń za publikację „Jak mafia rządziła Warszawą” w tygodniku „Sieci”.

 

Przypominamy rozmowę, którą przeprowadziliśmy przy okazji wręczania nagrody.

 

TOMASZ PLASKOTA: Gratuluję Głównej Nagrody Wolności Słowa Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich za artykuł o mafii reprywatyzacyjnej w Warszawie. Dlaczego zająłeś się tym tematem?

 

WOJCIECH BIEDROŃ: Sprawa reprywatyzacji warszawskiej jest jednym z najbardziej bulwersujących tematów, którymi zajmuję się jako dziennikarz. Od wielu lat zbierałem materiały na ten temat. Próbowałem dotrzeć do osób, które zajmują się reprywatyzacją. Bardzo zależało mi na tym, aby dotrzeć do zeznań dwóch, moim zdaniem głównych rozgrywających w procederze reprywatyzacyjnym, do mecenasa Roberta Nowaczyka i do jego biznesowego partnera, Janusza P. Moim i prokuratury zdaniem ci dwaj panowie stali za gigantyczną operacją korupcyjną, która pozwoliła oszustom reprywatyzacyjnym przejąć Biuro Gospodarowania Nieruchomościami warszawskiego ratusza. Bez udziału urzędników reprywatyzacja nie byłaby możliwa. Dlatego po zatrzymaniu mecenasa Nowaczyka i Janusza P. walczyłem o dotarcie do wyjaśnień składanych przez nich przed prokuratorem. Po dość trudnej i karkołomnej operacji udało mi się to. Kiedy czytałem część tych wyjaśnień włosy jeżyły mi się na głowie. Pokazali w nich korupcyjny proceder od kuchni. Wyjaśnili, jak to robiono, gdzie się spotykano, jak ukrywano sprawy i jakie pieniądze wchodziły w grę. A były to ogromne kwoty.

 

Inny mocny temat, który opisałeś w ubiegłym roku na portalu wPolityce.pl i w tygodniku „Sieci” to sprawa kamienicy przy ul. Noakowskiego 16 w Warszawie, którą mąż Hanny Gronkiewicz-Waltz otrzymał w spadku po wujku, Romanie Kępskim. Korzenie sprawy sięgają II wojny światowej.

 

To historia na film historyczno-sensacyjny. Roman Kępski, wujek Andrzeja Waltza, małżonka Hanny Gronkiewicz-Waltz współpracował z okupantem niemieckim w czasie II wojny światowej. Była to współpraca biznesowa, ale i towarzyska. Uczestniczył w libacjach alkoholowych z gestapowcami i oficerami SS. Opisy z tych imprez są porażające. Ten człowiek pracował również dla niemieckiego Wehrmachtu. Budował tajemnicze baraki w obozach.

 

Jakich?

 

Do tej informacji nie dotarłem. Dokumentacja znajdująca się w IPN ma bardzo poważne luki. Komuś zależało na tym, żeby sprawę ukryć. Nie chciano, aby część informacji dotyczących pana Kępskiego wyszła na jaw. Możemy się tylko domyślać kto przez lata ukrywał te dokumenty. Materiały zgromadzone w IPN na temat pana Kępskiego pokazują najstraszniejszą twarz kolaboracji z Niemcami. Przedstawiają człowieka, który dla pieniędzy i wygody zrobiłby wszystko. W tle jest słynna kamienica przy ul. Noakowskiego 16 w Warszawie, która została bezprawnie przejęta po tym, jak zabito jej żydowskich właścicieli. Ta sprawa omal nie utopiła politycznie prezydent Warszawy. A na pewno zaszkodziła jej wizerunkowo.

 

Czym jest dla Ciebie nagroda SDP?

 

Wielką radością i wielkim wyróżnieniem przypadającym w dość symbolicznym dla mnie momencie dwudziestolecia pracy dziennikarskiej. To również wielki wyraz uznania dla portalu wPolityce.pl i tygodnika „Sieci”, dla redaktor naczelnej portalu wPolityce.pl Marzeny Nykiel, dla braci Karnowskich i dla wszystkich, którzy wspierali mnie w pracy. Przy przygotowaniu materiałów i pisaniu niezwykle pomogła mi redaktor naczelna telewizji wPolsce.pl Agata Rowińska. Bardzo dziękuję tym wszystkim osobom oraz kapitule nagrody.

 

Najgłośniejszym Twoim tekstem w ubiegłym rok nie był tekst o mafii reprywatyzacyjnej czy o Romanie Kępskim, ale artykuł o kulisach urodzin Adolfa Hitlera przedstawionych w reportażu TVN. Jak wpadłeś na pomysł, żeby napisać o tym?

 

Kiedy w styczniu ubiegłego roku zobaczyłem reportaż w TVN zdałem sobie sprawę, że z tym materiałem jest coś nie tak. Główni bohaterowie reportażu zachowywali się bardzo teatralnie. Miałem wrażenie, że doszło do maskarady. Niestety ta maskarada uderzyła w coś najważniejszego, w dobre imię Polski. Nie mówię oczywiście o tej części reportażu dziennikarzy „Superwizjera” TVN z Festiwalu Orle Gniazdo. Tamten materiał ewidentnie był zrobiony pod przykryciem i został bardzo rzetelnie zebrany. Natomiast część z Wodzisławia Śląskiego budziła wiele kontrowersji. Już na pierwszy rzut oka było widać, że coś tu nie gra. W listopadzie dotarłem do wyjaśnień składanych przez organizatora „urodzin” Hitlera. Stwierdził, że wręczono mu pieniądze za zorganizowanie imprezy. Zdziwiło mnie to, a jednocześnie potwierdziło, że mamy do czynienia z ustawką i maskaradą zorganizowaną przez kogoś kto zapłacił za zorganizowanie urodzin 20 tysięcy złotych. Moje ustalenia potwierdziłem w kilku źródłach.

 

Udało się ustalić kto płacił i skąd były pieniądze?

 

Nie, ale dziś jestem znacznie bliżej chwili, w której odpowiedziałem na to pytanie. Ciągle jest wiele pytań i wątpliwości. Szkoda, że TVN nigdy nie chciał odpowiedzieć na pytania dotyczącego rzeczywistego udziału dziennikarzy ich stacji, w tym co stało się w Wodzisławiu Śląskim. Nigdy nie twierdziłem, że za wręczeniem pieniędzy oraz za ustawką i manipulacją stoją dziennikarze TVN. Nie twierdziłem tak, ponieważ nie ma na to dowodów. Zastanawiające jest jednak to, że kiedy Prokuratura Krajowa wystąpiła do TVN z prośbą o tzw. surówkę materiału to najpierw była zwodzona, a później TVN stwierdziła, że nie posiada surówki. Tak ważny materiał i nie pozostawiono surówki? Przecież każdy przygotowując taki materiał liczy się z tym, że sprawa trafi do prokuratury i będzie objęta postępowaniem dowodowym. To jest bardzo ważne również dla misji dziennikarskiej. Publikowanie takich materiałów czemuś ma służyć. Nie chce mi się wierzyć, że reportaż miał służyć tylko uderzeniu w dobre imię Polski. Chcę wierzyć, że ten materiał miał pokazać takie patologie. Organizowanie takich imprez nawet za czyjeś pieniądze, nawet jeżeli to jest maskarada, jest czymś potwornym. Szczególnie w Polsce, w kraju, który tyle wycierpiał od niemieckiego nazizmu.

 

Co było najtrudniejsze w pisaniu tego tekstu?

 

Miałem z nim problem, bo wiedziałem, że pisząc go narażę się na ogromną krytykę, głównie ze strony dziennikarzy tzw. salonu mediów III RP. Byłem świadomy, że ja i moja redakcja zostaniemy zaatakowani. Dlatego napisałem ten materiał nie w swoim stylu. Mam dość ostry, czasem wręcz tabloidowy styl pisania. Nie wstydzę się tego. Wiele lat pracowałem w tabloidach. Ale wiedziałem, że ten tekst muszę napisać bardzo spokojnie, ponieważ będzie mniej oparty na ustaleniach, a bardziej na zadawaniu pytań. Nie spodziewałem się, że publikacja wywoła aż taką reakcję i będzie tematem tak gorących dyskusji.  Kiedy pisałem tekst zależało mi na tym, aby TVN wyjaśnił jak doszło do zorganizowania „urodzin” Hitlera. Liczyłem, że kolejny reportaż TVN wyjaśni jak ci ludzie wpadli na pomysł, żeby organizować taką imprezę.

 

Ciągle jest wiele znaków zapytania pod adresem materiału TVN.

 

Przede wszystkim znaki zapytania dotyczą ekipy, która robiła reportaż. Dlaczego młoda, kompletnie niedoświadczona dziennikarka zostaje wysłana do niebezpiecznego nazistowskiego komanda? Czemu miało służyć uczestnictwo dziennikarzy w tych ohydnych, haniebnych scenach? Po co było hajlowanie? Dlaczego jeden ze współautorów materiału namawiał uczestnika urodzin Hitlera do przygotowywania działań wobec uchodźców? Czemu to miało służyć? Na czym polegała ta prowokacja?  Dlaczego dziennikarze pili z tymi ludźmi alkohol? Po co się z nimi aż tak spoufalali? Chciałbym też wiedzieć, dlaczego dziennikarze TVN nie sprawdzali informacji, że ktoś zapłacił organizatorowi za zorganizowanie „urodzin”? Nie mogę tego przesądzić, że ktoś mu zapłacił, ale jest to bardzo prawdopodobne. Wiele dowodów na to wskazuje, m. in. jego wyjaśnienia. Ważna jest również odpowiedź na pytanie, dlaczego „urodziny” Hitlera zorganizowano miesiąc po faktycznej dacie narodzin zbrodniarza? Telewizja TVN nigdy nie wyjaśniła jakimi motywami kierowali się ludzi, którzy zorganizowali „urodziny” Hitlera. Nie dowiedzieliśmy się z reportażu, że główny organizator imprezy uczestniczy w pracach grupy rekonstrukcyjnej Waffen SS i posiada mundury nazistowskie.

 

Dziennikarze TVN nie wiedzieli, że organizatorowi „urodzin” Hitlera zapłacono?

 

Biorę pod uwagę, że mogli o tym nie wiedzieć. Najważniejszą sprawą w moim tekście jest to, że nie jest wymierzony w stację TVN. Seria artykułów, które pisałem na ten temat nie była wymierzona w tę stację telewizyjną. Zupełnie nie o to mi chodziło.

 

A o co chodziło?

 

O wyjaśnienie, jak doszło do gigantycznej afery wizerunkowej źle świadczącej o Polsce. Ciągle nie ma odpowiedzi na to pytanie.

 

Dlaczego doszło do tej afery? Masz jakieś hipotezy?

 

Biorę pod uwagę wiele rzeczy. Polska lub zagraniczna organizacja mogła zapłacić temu człowiekowi, bo potrzebowała takiej wpadki wizerunkowej Polski. Są sygnały, że mogło to być działanie obcych służb, których celem było zdyskredytowanie Polski. Ten materiał został wykorzystany przez media i polityków do pokazania naszego kraju w złym świetle również w kontekście stosunków polsko-żydowskich. Istotne jest przypisywanie tej sprawy do Marszu Niepodległości. Reportaż wykorzystano politycznie. Za całą operacją stał ktoś, kto chciał szkalować Polskę. Ewidentnie to widać. Nie wierzę w to, że organizator sam to wymyślił, sam zaprosił grono przyjaciół, w tym kompletnie nieznaną sobie dziennikarkę TVN, która oczywiście występowała pod fałszywym nazwiskiem. Dlaczego ją zaprosił skoro jej nie znał? Mnóstwo pytań, mało odpowiedzi. Na szczęście powstała seria materiałów portalu wPolityce.pl, która nieco odczarowała tę historię. Pokazała, że nie chodzi tylko o grupę polskich neonazistów. Wskazał, że ktoś za tym jeszcze może stać.

 

Kto?

 

Mam nadzieję, że wyjaśni to prokuratura. Jestem tylko dziennikarzem. Mogę wskazywać na pewne tropy, niektóre rzeczy ujawniać, ale nie zrobię pracy śledczej. Dziennikarze nie są od tego. Dziś jestem znacznie bliżej wyjaśnienia tej sprawy.

 

Na czym polega twój warsztat dziennikarski?

 

Pracuję kompulsywnie i nerwowo. Opieram się głównie na dokumentach. Jestem klasycznym dziennikarzem, który wszystko co pisze, stara się opierać na „kwitach”. W redakcji ciągle siedzę otoczony mnóstwem papierów i informacji, często niejawnych. Informacje pozyskuję od informatorów, od ludzi, których znam od lat. Mogę im wierzyć, a oni mogą mi ufać. Zasada lojalności jest podstawą. Nigdy nie zawiodłem się na tych informatorach. Nigdy nie zrobiłem im krzywdy. Mam kilka spraw o ujawnienie tajemnicy śledztwa. To sprawia, że mam świadomość ciążącej na mnie odpowiedzialności za przygotowanie tego materiału. Mam wrażenie, że w TVN zabrakło poczucia odpowiedzialności, kiedy stacja przygotowywała materiał o „urodzinach” Hitlera.

 

Co cię motywuje w pracy?

 

Motywuje mnie adrenalina, chęć dotarcia do prawdy, ciekawość, walka z manipulacją i z narzuconą z góry narracją. Napędza mnie również ciągła chęć poznawania świata i rzeczywistości, w której żyjemy. Mimo, że od dwudziestu lat pracuję jako dziennikarz codziennie coś mnie zaskakuje w życiu politycznym czy kryminalnym. Bo to sfery, które najbardziej mnie interesują.

 

Rozmawiał Tomasz Plaskota

 


 

Wojciech Biedroń

Rocznik 1977. Studiował na Wydziale Prawa i Administracji oraz na Wydziale Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Jagiellońskiego. Pracował w „Super Expressie” i „Fakcie” Od stycznia 2015 roku współtworzył projekt tygodnika ABC – wydawnictwo Fratria, a w kwietniu 2015 został jego wicenaczelnym. Od lipca 2016 publikuje w tygodniku Sieci oraz w portalu wPolityce.pl.

 

Jarosław Kuźniar kończy współpracę z Onetem

Jarosław Kuźniar, współtwórca programu Onet Rano i jeden z jego prowadzących, z końcem czerwca rozstaje się z Onetem. Zamierza realizować niezależne projekty związane m.in. z branżą mediów.

 

– Po prawie 30 latach pracy w mediach jedno wiem na pewno: chcę być niezależnym producentem i narratorem, który opowiada świat różnym widzom na różnorodnych platformach. Dziś kończę przygodę z Onet Rano. Udało się nam zbudować silną markę, która przyciągnęła widzów i partnerów biznesowych. Na długi czas, co w online nie jest oczywiste komentuje swoją decyzję Jarosław Kuźniar w komunikacie prasowym Ringier Axel Springer Polska.

 

Program Onet Rano w mobilnym studiu nadal będą prowadzić: redaktor naczelny Onetu Bartosz Węglarczyk, Tomasz Sekielski, Iwona Kutyna, Odeta Moro, Piotr Kędzierski oraz Beata Tadla, która w tym roku dołączyła do grona prowadzących.

 

Jarosław Kuźniar z Onetem związany był od 2016 roku, wcześniej przez wiele lat pracował w Grupie TVN, w swojej karierze prowadził również m.in. audycje w radiowej Trójce.

 

jka, źródło: RASP, fot. Wikipedia

„Finał kampanii” nowy program w TVP Info przed wyborami

TVP Info na ostatnie dni przed wyborami prezydenckimi przygotowało nowy program informacyjno-publicystyczny „Finał kampanii”. Będzie on emitowany od poniedziałku do piątku o godz. 18:20 i 21.

 

Program wystartuje 22 czerwca. Prowadzącymi będą Magdalena Ogórek, Adrian Klarenbach i Michał Rachoń.

 

W audycji mają być podsumowane ostatnie, decydujące dni kampanii wyborczej. Zostaną pokazane aktywności kandydatów na Prezydenta RP, a zaproszeni eksperci ocenią ich działania i inicjatywy. Widzowie poznają także kulisy kampanii wyborczej.

 

jka, źródło: Telewizja Polska

Jak powstaje dobry wywiad – opowiadają Krzysztof Skowroński i Stefan Truszczyński

Zapraszamy do wysłuchania ciekawej rozmowy doświadczonych reporterów Krzysztofa Skowrońskiego i Stefana Truszczyńskiego okraszonej wieloma anegdotami i przykładami z dziennikarskiego życia. Jest to kolejne wydarzenie cyklu „Dziennikarze artystom – artyści dziennikarzom” organizowanego przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich w ramach programu „Kultura w sieci”.

 

Inauguracja Radia Nowy Świat opóźniona

Internetowe Radio Nowy Świat nie wystartuje, tak jak planowano, 26 czerwca. Powodem opóźnienia jest fakt, iż u jednego ze współpracowników rozgłośni  potwierdzono zakażenie  koranwirusem.

 

Radio Nowy Świat tworzą głównie osoby kiedyś związane z Trójką. Stacja ma być finansowana z crowdfundingu. Do tej pory udało się zebrać ponad 1,5 mln zł. Rozgłośnia miała rozpocząć nadawanie 26 czerwca, jednak ta data okazała się nierealna. O opóźnieniu startu poinformowano w czwartek na profilu facebookowym stacji.

 

„Niestety wczoraj dowiedzieliśmy się, że u jednego ze współpracujących z nami dziennikarzy, który w zeszłą niedzielę (14.06) odwiedził naszą siedzibę, potwierdzono zakażenie COVID-19. Z osobą tą styczność miały cztery kluczowe dla funkcjonowania radia osoby z naszego zespołu. Oznacza to, że do momentu przeprowadzenia przez te osoby testu i uzyskania wyniku, są one objęte kwarantanną. W konsekwencji wszystkie prace zespołowe związane z uruchamianiem Radia Nowy Świat, wymagające pracy w siedzibie, musimy wstrzymać przynajmniej do najbliższej środy (24.06), w nadziei na uzyskanie do tego dnia miarodajnych, negatywnych wyników.

 

Rozpatrujemy w tej chwili dwa skrajne scenariusze, jednak oba wiążą się z opóźnieniem startu Radia Nowy Świat. Negatywny wynik testów pozwoliłby nam na wznowienie prac w czwartek (25.06) – co umożliwiłoby rozpoczęcie nadawania 10.07 – natomiast pozytywny wcieliłby w życie scenariusz, którego nie jesteśmy w stanie przewidzieć” – czytamy we wpisie.

 

jka, źródło: Facebook/Radio Nowy Świat