Dziennikarz Wojciech Mucha rozstaje się z „Gazetą Polską”

Wojciech Mucha odchodzi z „Gazety Polskiej”. Z tytułem tym związany był przez dziewięć lat.

 

O swojej decyzji poinformował na Twitterze.

 

„Właśnie złożyłem wypowiedzenie z „Gazety Polskiej”. Dziękuję Czytelnikom, Przyjaciołom i Kolegom. Te blisko dziewięć lat na Filtrowej to był ważny czas. Do zobaczenia” – napisał.

 

Dziennikarz tłumaczy, że z „GP” rozstaje się z powodów osobistych, chce poświęcić się własnym projektom, ale nie zamierza rezygnować z dziennikarstwa.

 

Wojciech Mucha z „Gazetą Polską” związany było od 2011 r. zajmował się głównie tematyką polskiej polityki.

 

jka, źródło: Wirtualnemedia.pl, fot. YouTube/TV Republika

Większa oglądalność debaty prezydenckiej TVP niż „Areny prezydenckiej”

3,78 mln widzów oglądało poniedziałkową debatę TVP z Andrzejem Dudą. „Arenę prezydencką” zorganizowaną w Lesznie przez sztab Rafała Trzaskowskiego śledziło natomiast 2,08 mln osób – wynika z danych Nielsen Audience Measurement, podanych przez portal Wirtualnemedia.pl.

 

Debatę prezydencką Telewizji Polskiej w Końskich, w której nie wziął udziału kandydat Koalicji Obywatelskiej, można było śledzić w TVP1, TVP Info, TVP Polonia, a także w Polsat News i TV Republika. Na antenach wszystkich tych stacji program oglądało 3,78 mln osób.

 

„Arena prezydencka” w Lesznie z udziałem Rafała Trzaskowskiego, w której pytania mogli zadawać zaproszeni dziennikarze (tutaj Łukasz Warzecha tłumaczy dlaczego nie wziął w niej udziału) pokazywana była w TVN24, TVN24 BiS oraz Polsat News (stacja pokazała ją w dwóch częściach, z przerwą na debatę z udziałem Andrzeja Dudy). Śledziło ją w sumie 2,08 mln widzów.

 

jka, źródło: Wirtualnemedia.pl

 

 

 

Spotkanie z artystą malarzem Wiesławem Łosiem

Istotą jego twórczości jest ukazywanie obecności Boga w życiu zwykłego człowieka. Na spotkanie z malarzem Wiesławem Łosiem zaprasza Krzysztof Skowroński, prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, redaktor naczelny Radia Wnet, w ramach cyklu „Dziennikarze artystom – artyści dziennikarzom”.  

Chillizet z nową ramówką i oprawą muzyczną

Od 6 lipca Chillizet  zmieniło ramówkę, oprawę dźwiękową i wprowadziło nowy liner – „Chillizet. Stacja chillout”.

 

Na antenie pojawiać się ma teraz więcej tematów ze świata kultury, stylu życia, motoryzacji, podróży, kulinariów, nowych trendów, biznesu i ekologii.

 

Na wakacyjne spotkania z literaturą zaprosi Agata Passent w audycji „Bryki Agaty w Chillizet”. Dagmara Kowalska poprowadzi program motoryzacyjny  „Bryki Dagmary w Chillizet”. Jeremi Pedowicz będzie gospodarzem magazynu ekologicznego promującego szacunek wobec potęgi natury.

 

Od kilku miesięcy rozgłośnia stopniowo zmienia  również brzmienie muzyczne. Dziś w Chillizet można usłyszeć utwory z gatunków: jazz, chill out, electronica, alternativ, synth pop czy electro pop. Stacja zapowiada, że będzie promować nowe trendy muzyczne wpisujące się w klimat anteny. Nie zabraknie popularnych piosenek dobrze znanych wykonawców takich jak: Adele, Jessie Ware, Metronomy, Zero 7, Gotan Project, Variety Lab czy Frank Ocean, ale też rodzimych debiutantów oraz artystów młodego pokolenia, występujących na największych festiwalach w Polsce.

 

jka, źródło: Eurozet

 

 

Jest zgoda UOKiK na zakup Interii przez Polsat

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów zgodził się na na kupno Grupy Interia przez Telewizję Polsat od Grupy Bauer Media.

 

Cyfrowy Polsat o uzyskaniu zgody poinformował w komunikacie giełdowym. Zapowiedział, że „zamknięcie transakcji, zgodnie z postanowieniami umowy przedwstępnej, oczekiwane jest w lipcu 2020 roku”.

 

Umowę przedwstępną tej transakcji zawarto pod koniec kwietnia. Cenę zakupu Interii ustalono na 422 mln zł.

 

jka, źródło: Wirtualnemedia.pl

Spotkanie z malarzem Wiesławem Łosiem. ZAPOWIEDŹ

Istotą jego twórczości jest ukazywanie obecności Boga w życiu zwykłego człowieka. Na spotkanie z malarzem Wiesławem Łosiem zaprasza 7 lipca na portalu sdp.pl Krzysztof Skowroński, prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, redaktor naczelny Radia Wnet, w ramach cyklu „Dziennikarze artystom – artyści dziennikarzom”.  Premiera o godz. 18.   

 

Przewodnikami duchowymi dla Wiesława Łosia są Adam Chmielowski, krakowski malarz, który porzucił pędzle i sztalugę dla ubogich i stał się Bratem Albert oraz Kiko Argüello, założyciel Drogi Neokatechumenalnej. Sztuki malowania nauczył się sam, nie skończył żadnej szkoły artystycznej. Talent ujawnił się dość późno. Przełomem była choroba żony, którą się teraz opiekuje. W jej portretach starał się wyrazić kolejne stadia cierpienia i relacji z Bogiem.

 

Łoś w twarzach bohaterów swoich obrazów, szuka historii, tajemnicy, głębi duchowej. Portretuje m.in. osoby doświadczone przez los, niepełnosprawnych, chorych, ludzi żyjących na marginesie społeczeństwa.

 

Moje obrazy są inspirowane przez miłość i tajemne poznanie. Zawdzięczam je Duchowi Świętemu. Pragnę tylko rzucić nieco światła, aby każdy mógł z nich czerpać według swego pragnienia i stanu swej duszy – mówił artysta w „Gościu Niedzielnym”.

 

Cykl imprez „Dziennikarze artystom – artyści dziennikarzom” dofinansowano ze środków Narodowego Centrum Kultury w ramach programu „Kultura w sieci”, którego celem jest wsparcie upowszechniania dorobku kultury w internecie w czasie pandemii koronawirusa.

 

 

„Wiadomości” liderem programów informacyjnych

Najchętniej oglądanym serwisem informacyjnym w czerwcu były „Wiadomości” TVP.  Program, w porównaniu do tego samego miesiąca ubiegłego roku, zyskał 30,08 proc. widzów i wyprzedził „Fakty” TVN.

 

„Wiadomości” w TVP1 i TVP Info w czerwcu 2020 roku gromadziły przed ekranami średnio 2,58 mln osób – wynika z danych Nielsen Audience Measurement.

 

Na drugie miejsce spadły „Fakty” TVN i TVN24 BiS, których widownia zwiększyła się tylko o 11,23 proc. do 2,48 mln oglądających. Na trzeciej pozycji, po spadku z drugiej, znalazł się „Teleexpress”. Oglądalność tego programu w Jedynce i TVP Info wzrosła o 8,17 proc. i w czerwcu wyniosła 2,22 mln osób.

 

Kolejne miejsca zajęły „Wydarzenia” Polsatu i Polsatu News z widownią na poziomie 1,61 mln osób (spadek o 3,97 proc.) oraz „Panorama” TVP2 i TVP Info  –  1,32 mln oglądających (wzrost o 18,16 proc.). Maral Gel site http://maral-gel.com/FR

 

jka, źródło: Wirtualnemedia.pl

 

„Express Wieczorny” powraca jako dodatek do „Gazety Polskiej Codziennie”

Słynna warszawska popołudniówka – „Express Wieczorny” – wraca na rynek. Będzie dodatkiem do „Gazety Polskiej Codziennie” poświęconym sprawom stolicy i Mazowsza.

 

W piątek, 3 lipca w Warszawie i kilku największych miastach polski zostanie bezpłatnie rozdanych milion egzemplarzy „Expressu Wieczornego”. W numerze m.in. o tym jak żyje Warszawa pod rządami Rafała Trzaskowskiego oraz słynne rubryki „Spacerkiem po Warszawie” i „Podsłuchane jednym uchem”.

 

W kolejnych tygodniach „EW” będzie się ukazywał co piątek jako dodatek do „GPC”. Znajdzie w nim głównie materiały związane z Warszawą i Mazowszem.

 

„Express Wieczorny” wydawany był w Warszawie w latach 1946 – 1999.

 

jka, źródło: Niezależna.pl

Woda ma smak – rozmowa z KS. ROMANEM SIKONIEM laureatem Nagrody im. Kazimierza Dziewanowskiego

Kiedy byliśmy w obozie dla uchodźców w Ugandzie, ludzie których tam spotkaliśmy mówili: to nie Bóg jest odpowiedzialny za nasz los, ale ludzka zachłanność na władzę i pieniądze. Ci ludzie nie oskarżają Pana Boga, chociaż widzieli najstraszniejsze rzeczy – mówi ks. Roman Sikoń, salezjanin, który z Michałem Królem otrzymał Nagrodę im. Kazimierza Dziewanowskiego za filmy „Artur Afryka” i „Pokój mój Wam daję”. Wyróżnienie to jest przyznawana za publikacje o problemach i wydarzeniach na świecie.

 

Proszę księdza, czy woda ma smak?

 

Ma, szczególnie kiedy człowiekowi bardzo chce się pić, a wody brakuje. W Afryce, żeby ugasić pragnienie, czasem trzeba wykopać dziurę o głębokości dwóch, trzech metrów w wyschniętym korycie rzeki okresowej. Jeżeli trafi się na źródło, wyciąga się wiadrami wodę o kolorze kawy z mlekiem. Najpierw ludzie dają pić swoim zwierzętom, kozom, owcom, wielbłądom, a dopiero później sami gaszą pragnienie. Wtedy niegazowana, zwyczajna woda ma wielki smak.

 

Widział ksiądz takie sceny w Republice Środkowoafrykańskiej podczas kręcenia z Michałem Królem filmu „Artur Afryka”?

 

Taką scenę widziałem kiedy pracowałem, kiedy byłem wolontariuszem na północy Kenii. Podczas robienia zdjęć do filmy widziałem już bardziej optymistyczne sceny, bo ks. Artur Bartol wybudował w Czadzie i w Republice Środkowoafrykańskiej już ponad 30 studni, w których woda jest przejrzysta. Często studnie powstają przy kaplicach. Ma to dodatkowe, symboliczne znaczenie, że woda daje nie tylko życie codzienne, ale przede wszystkim życie wieczne.

 

W filmie można zobaczyć, że ważnym, codziennym obowiązkiem dzieci Republice Środkowoafrykańskiej jest zdobycie wody dla rodziny.

 

W Republice Środkowoafrykańskiej obowiązkiem dzieci jest zdobywanie wody dla rodziny. Rano, wieczorem, jak tylko nie są w szkole albo nie mają lekcji, można m.in. w stolicy kraju Bangi obserwować karawany dzieci z żółtymi bańkami na wodę na wózkach czy też niesionych na głowach albo w rękach. W poszukiwaniu wody pokonują czasem nawet kilka kilometrów. Pokazaliśmy to w filmie, żeby przedstawić miejscowe realia życia. Tam w okolicy jest wodociąg, ale on nie działa na wysokości, na której znajduje się miasto. Wieczorem, kiedy robi się ciemno, po ulicach Bangi chodzą chłopcy, mają w butelkach naftę i po francusku krzyczą głośno „petrole”. Ludzie, którym brakuje nafty do oświetlenia domów, za kilka groszy kupują od nich surowiec. W ten sposób dzieci zarabiają na przybory szkolne. Tak wygląda życie dzieci w tym kraju.

 

Problemy z wodą, z naftą, z elektrycznością to nie jedyne zagrożenia, z jakimi można się spotkać w Republice Środkowoafrykańskiej, czasem dochodzi też do zbrojnych starć w trwającej od 2012 r. wojnie domowej. Mimo niebezpieczeństwa ks. Artur i inni misjonarze odwiedzają swoich parafian niosąc im sakramenty święte i Dobrą Nowinę.

 

Sami tego doświadczaliśmy, kiedy byliśmy w Republice Środkowoafrykańskiej w czasie Wielkanocy. W noc poprzedzającą Niedzielę Wielkanocną trwały strzelaniny. Grupy muzułmańskie, które władze chciały rozbroić, zaatakowały pałac prezydencki w Bangi. Byliśmy umówieni na świąteczny obiad z polskimi żołnierzami, którzy stacjonują w tym kraju w ramach kontyngentu Unii Europejskiej, ale zabroniono im opuszczać koszary wojsk Unii Europejskiej. A my z samego rana wsiedliśmy w samochód z ks. Arturem i jeździliśmy po ulicach Banki od kaplicy do kaplicy. Tak wygląda życie misjonarza w tym kraju. Ale nie tylko tam, wszędzie gdzie jest niebezpiecznie.

 

Czy mieszkańcy Republice Środkowoafrykańskiej doświadczając tylu nieszczęść i problemów nie zadają sobie pytania, czy Bóg istnieje?

 

Często w filmach, które realizujemy spotykamy się z ekstremalnymi sytuacjami i potwornymi nieszczęściami, które dotykają ludzi. Zadawałem pytanie, które pan mi zadał cierpiącym, prześladowanym i borykającym się z nieszczęściami, ale oni sobie go nie zadają. Pytanie, czy Bóg istnieje i odpowiada za cierpienie ludzi musiało powstać w europejskiej filozofii, ale to raczej nie była filozofia chrześcijańska. Kiedy byliśmy w obozie dla uchodźców na północy Ugandy, ludzie, których tam spotkaliśmy wyraźnie mówili: to nie Bóg jest odpowiedzialny za nasz los, ale ludzka zachłanność na władzę i pieniądze. Ci ludzie nie oskarżają Pana Boga, chociaż widzieli najstraszniejsze rzeczy, jakie możemy sobie wyobrazić, gwałty, śmierć, masowe mordy, bo i takie świadectwa zebraliśmy w kolejnym filmie, nad którym obecnie pracujemy. Bóg jest źródłem dobra i życia, a nie zniszczenia i śmierci. W nim jesteśmy, poruszamy się i żyjemy.

 

Dlaczego mimo trudnych warunków życia ludzie w Republice Środkowoafrykańskiej lgną do Kościoła katolickiego?

 

Kościół jest dla nich oazą, jest też miejscem schronienia. Na tyle, na ile może niesie im cywilizację. To nie jest narzucona siłą cywilizacja, ale głoszenie prawd Wiary oraz edukacja prowadzona przez miejscowych nauczycieli. Musimy sobie zdać sprawę z tego, o czym nie miałem wiedzy przed tym, jak pierwszy raz 20 lat temu, jeszcze jako wolontariusz salezjański pojechałem na misje do Afryki.

 

Co ksiądz ma na myśli?

 

Rdzeniem Kościoła w Afryce są miejscowi duchowni, Afrykańczycy, a nie biali misjonarze np. z Polski. Oczywiście oni też tam są i pracują, co widać chociażby na naszych filmach. Przykładem jest wielki fundament naszego Kościoła i owoc dynamicznie rozwijającej się wiary w Afryce kard. Robert Sarah. I dzisiaj dla nas, dla Kościoła, w Europie i w Polsce.

 

Ks. Artur Bartol podkreśla w filmie, że to co robi w Afryce opiera się na charyzmacie św. Jana Bosko (1815-1881). Na czym on polega?

 

Św. Jan Bosko lubił powtarzać: pozwólcie ptakom śpiewać i czyńcie dobro z uśmiechem na twarzy. Podkreślał, że głównym zadaniem jest głoszenie Jezusa Chrystusa i przyprowadzenie każdego człowieka, nie tylko biednego do Chrystusa. Bo człowieka nie dotyka tylko bieda materialna, ale również duchowa. My, czyli salezjanie, pracujemy podobnie, jak św. Jan Bosko. Promował edukację, uczył zawodu, z jego inicjatywy powstały pierwsze szkoły zawodowe na świecie. Zakładamy szkoły zawodowe w Republice Środkowoafrykańskiej i w Afryce. Robimy to, żeby nauczyć ludzi potrzebnych zawodów i doprowadzić ich do prawdziwego źródła godności człowieka, czyli do Jezusa Chrystusa. Możemy dać drugiemu człowiekowi wiele, możemy zaoferować mu dostanie życie, ale jeżeli on nie będzie wiedział, że jest dzieckiem Bożym, wtedy nie pociągniemy go ku górze. Chrystus umarł na Krzyżu i zmartwychwstał za każdego człowieka, za żyjących w Afryce, w Azji i w Europie.

 

Czy taka wiedza daje coś człowiekowi w codziennym życiu?

 

Sens życia. Człowiek może funkcjonować bez świadomości, że jest dzieckiem Bożym, ale nie będzie to pełne życie. Będzie żył w stresie i depresji. Nasi bracia i siostry żyjące w Europie czy w innych krajach cywilizacji zachodniej, odchodząc od Chrystusa mimo wielkiego dobrobytu przeżywają smutek, depresję, poczucie bezsensu życia.

 

Na czym ksiądz opiera swój dziennikarski warsztat filmowy?

 

On się rozwijał bardzo powoli. Zaczynałem od prostych kursów fotograficznych i  filmowych. Potem pracowałem z moimi przyjaciółmi w Telewizji Kraków, m.in. z szefem TVP Kraków ś.p. Janem Rojkiem czy z operatorem Robertem Pęcakiem. Mój warsztat filmowy opiera się nie na jakiejś szkole dziennikarskiej, ale na dziennikarskiej praktyce, szkole życia. Uczyłem się w praktyce pracując z dziennikarzami, obserwowałem ich, wymienialiśmy się myślami, poglądami. Oni mi mówili, jak powinien wyglądać reportaż filmowy, wyjaśniali, jak nakręcić dokument. Myślę, że to była najlepsza szkoła dla mnie. Moje kształcenie odbywało się tak, jak w dawnych czasach, kiedy rzemieślnik szkolił powoli swojego ucznia na czeladnika, a później on stawał się mistrzem i kształcił innych. Tak było i w moim przypadku, też zacząłem szkolić uczniów. Chyba największym owocem mojej pracy jest Michał Król, który już sam robi wspaniałe filmy albo razem je robimy.

 

Co jest najważniejsze dla księdza w pracy filmowej?

 

Najważniejszy jest Jezus Chrystus, to imię, w którym mamy zbawienie oraz głoszenie Ewangelii przez Prawdę. Chrystus mówi: Jestem Drogą, Prawdą i Życiem. Prawdziwy dziennikarz zawsze pokazuje Prawdę. Nie jest propagandystą. W moich filmach czy robionych z Michałem Królem to nie my opowiadamy historie, prawdę o tym, co ich spotkało w życiu przekazują nasi rozmówcy. Mają możliwość powiedzenia tego, co chcą. Szczególnie to odczułem, kiedy odwiedziliśmy w 2019 r.  obóz uchodźców na północy Ugandy w Palabek. Przez tydzień przeprowadziliśmy wywiady z około 50 młodych ludzi ze szkoły salezjańskiej. Daliśmy im się wygadać o tym, co przeżyli. Między sobą nie mówili o tragedii i horrorze, które ich dotknęły. Ale przed kamerą mogli powiedzieć wszystko i proszę sobie wyobrazić, że nikt z nich nie oskarżał Pana Boga. Pytałem ich o największe życiowe marzenie.

 

Co mówili?

 

Zaskoczyło mnie, że ani jedna osoba nie powiedziała, że chce wyjechać do Europy. Wszyscy pragnęli wrócić do domu, do Sudanu południowego. Tylko jedna osoba, która nie brała udziału w wywiadzie, pytała mnie, jak można się dostać do Europy.

 

Rozmawiał TOP, fot. Adam Jankowski

 


 

Ks. Roman Sikoń SDB

Rocznik 1976 r., absolwent historii na Uniwersytecie Pedagogicznym w Krakowie. Wolontariusz Salezjańskiego Wolontariatu Misyjnego w Krakowie, był na misjach w Kenii i w Tanzanii. W zgromadzeniu salezjańskim od 2006 r., święcenia kapłańskie przyjął w 2013 r. Kręceniem filmów zajmuje się od 2008 r. Członek SDP od 2009 r. Filmy jego autorstwa były emitowane m. in. w TVP1, TVP Kraków, TV Trwam, TV Religia oraz w ogólnoświatowej amerykańskiej telewizji katolickiej EWTN.

Nowe audycje latem w radiowej Dwójce

Program 2 Polskiego Radia na czas wakacji przygotował kilka nowych, autorskich cykli. Rozgłośnia m.in. zaprosiła do grona autorów audycji muzycznych i o tematyce okołomuzycznej trzech „Panów M” – Waldemara Malickiego, Piotra Metza i Roberta Mazurka.

 

Wszyscy trzej będą się pojawiać w Dwójce regularnie –  w soboty Malicki o godz. 10 („Upiór w eterze – Waldemar Malicki Show”), a Mazurek o 12  („Mazurek słucha”), natomiast Metz („Nocna strefa”) we wtorki od 22  do pierwszej w nocy. Będą prezentować nagrania z kręgu swoich fascynacji lub rozmawiać z zaproszonymi gośćmi o ich muzycznych pasjach.

 

Codziennie o godzinie 13  pojawi się jeszcze jedna nowa propozycja dla wielbicieli muzyki, którym swoje ulubione nagrania „Z prywatnej kolekcji” ujawniać będą ich właściciele – znani ludzie kultury.

 

Po czasie pandemii powraca natomiast publicystyczna audycja „Dwójka na miejscu” z formułą dostosowaną do sytuacji panującej w kraju. Pierwsze wizyty dziennikarzy Dwójki w Sejnach (emisja na antenie 4 lipca), Opolu (11 lipca) i Białowieży (18 lipca) wypełnią efekty reporterskiej pracy, nagrania, także wideo, rozmowy, relacje i mini reportaże, które przybliżą słuchaczom i internautom odwiedzane miejscowości i życie ich mieszkańców. Każda audycja zakończy się koncertem artystów związanych z danym miejscem. Ekipa „Dwójki na miejscu” zaprasza w każdą sobotę od godziny 15 do 17.

 

opr. jka, źródło: Polskie Radio

Radio Wnet rozpoczyna nadawanie we Wrocławiu

Od 1 lipca Radia Wnet można słuchać we Wrocławiu na częstotliwości 96,8 FM.

 

Rozgłośnia 25 maja obchodziła swoje 11. urodziny, zaczynała jako radio internetowe. Od listopada 2018 roku Radio Wnet nadaje program w Warszawie, na częstotliwości 87,8  FM, oraz w  Krakowie 95, 2 FM, a od 1 lipca 2020 roku we Wrocławiu na 96,8 FM.

 

Stacja otrzymała też koncesję na nadawanie w Białymstoku, Szczecinie, Lublinie, Łodzi i Bydgoszczy.

 

jka