Awaria prądu w Warszawie przerwała nadawanie Telewizji Republika

W poniedziałek po godz. 14 w Warszawie doszło do awarii, w wyniku której odcięta od prądu została m.in. Telewizja Republika. Sygnał antenowy przywrócono po godz. 15.

Jak napisał portal niezalezna.pl,  po godzinie 14 doszło do tajemniczej, dużej awarii prądu, w wyniku której odcięta od energii została Telewizja Republika, mająca swoją siedzibę przy ul. Dzielnej na warszawskiej Woli.

Sygnał stacji wznowiono ok. godz. 15, a po 15.30 udało się również przywrócić nadawanie na żywo ze studia.

Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny Telewizji Republika, powiedział na antenie, że to pierwsza taka przerwa w nadawaniu od początku istnienia stacji.

opr. jka, źródło: niezalezna.pl

 

Budżet Biełsatu ma być mniejszy prawie o 50 procent

Żadna instytucja nie przeżyje cięcia budżetu prawie o połowę – napisała na Facebooku Agnieszka Romaszewska, dyrektorka TV Biełsat. Poinformowała, że Ministerstwo Spraw Zagranicznych w tym roku ma przekazać na funkcjonowanie stacji 40 mln zł.

Telewizja Biełsat rozpoczęła nadawanie 10 grudnia 2007 roku, teraz jest to już nie tylko kanał, będący częścią Telewizji Polskiej, ale duża platforma multimedialna dostarczająca rzetelnych informacji w języku białoruskim, rosyjskim, angielskim i polskim. Od początku stację współfinansuje polskie MSZ. Teraz istnienie tego ważnego, w obliczu sytuacji za naszą wschodnią granicą, przedsięwzięcia zdaje się być zagrożone.

„Czyli w prezencie na dzień kobiet – jednak likwidacja – nie de iure, ale de facto. Nie do wiary” – napisała w ubiegły czwartek wieczorem na Facebooku Agnieszka Romaszewska, szefowa Biełsatu.

Gdy wpis wzbudził duże zainteresowanie internautów, Agnieszka Romaszewska uzupełniła go.

„W związku z pytaniami: żadna instytucja, a już z pewnością ta, która bardzo wydajnie gospodaruje pieniędzmi, nie przeżyje cięcia budżetu o prawie 50%. Biełsat jest w większości na utrzymaniu MSZ. Zeszłoroczny budżet Biełsatu to 74 mln (w tym 63 mln z MSZ, a 11 z TVP).  W roku 2024 to 40 mln. z MSZ, a TVP nie da nic, bo nie ma” – napisała.

Dyrektorka Biełsatu udostępniła też na Facebooku wpis Artura Woźniakowskiego wieloletniego pracownika stacji.

„Jeśli spełni się to o czym pisze Agnieszka Romaszewska, to po 14 latach pracy, likwidowane jest jedyne znane mi narzędzie soft power Polski na wschodzie, TV BELSAT” – czytamy we wpisie.

Dalej Woźniakowski opisuje ciężką pracę jaką było stworzenie tego kanału.

„Dziś większość widzów oglądających program TVP streamowany przez internet, to widzowie Belsatu z całego wschodu, Rosja, Ukraina, Białoruś Kazachstan i inne kraje tego regionu.

Wygląda na to że właśnie się to kończy. Łukaszenka i Putin pewnie właśnie otwierają szampany.

Za chwilę kilkaset osób w większości Białorusinów, Ukraińców i Rosjan którzy pracowali przy tworzeniu tej telewizji, zostanie bez pracy” – zauważa Artur Woźniakowski.

opr. jka, źródło: Facebook/Agnieszka Romaszewska

 

Powołano nowy zarząd Polska Press

Zenon Nowak 18 marca br. obejmie funkcję prezesa Polska Press Grupy. Członkiem zarządu spółki została zaś Elżbieta Żuraw.

Jak poinformowała Polska Press, nowy zarząd wyłoniła w postępowaniu kwalifikacyjnych rada nadzorcza spółki.

Zenon Nowak do 2020 roku związany był z Polska Press, zajmując na przestrzeni 17 lat stanowiska menedżerskie od dyrektora krajowego ds. komunikacji marketingowej do prezesa Oddziału Prasa Śląska. Pełnił również funkcję prezesa zarządu spółki Dom Prasy Sp. z o.o. Przez ostatnie lata zajmował się rynkiem nieruchomości komercyjnych.

Elżbieta Żuraw jest związana z Polska Press od prawie dwudziestu lat. Karierę w Spółce zaczynała w 2005 r. od stanowiska analityka sprzedaży. Od 2009 r. pełni funkcje na stanowiskach menadżerskich jako menadżer ds. budżetu oraz dyrektor finansowy. Od 2015 r. jest dyrektorem zarządzającym Centrum Usług Wspólnych Polska Press Grupy.

Poprzedni zarząd Polska Press został odwołany pod koniec lutego (pisaliśmy o tym TUTAJ).

Polska Press Grupa jest największym wydawcą mediów regionalnych w naszym kraju, w swoim portfolio ma m.in. 22 dzienniki regionalne i portal informacyjny i.pl.

opr. jka, źródlo: Polska Press

Konkurs im. Seweryna Pieniężnego – termin nadsyłania prac wydłużony

Decyzją Zarządu Warmińsko-Mazurskiego Oddziału Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich termin nadsyłania prac do Konkursu został wydłużony do 31 marca 2024r.

Do konkursu można zgłosić teksty drukowane, materiały radiowe i telewizyjne oraz opublikowane w Internecie. Każdy uczestnik może zgłosić maksymalnie trzy prace, które zostały opublikowane od 1 stycznia do 31 grudnia 2023 roku.

W ramach Konkursu przewidziane są następujące nagrody: Nagroda GłównaNagroda Wolności Słowa oraz Nagroda dla Młodego Dziennikarza (żurnaliści, którzy nie ukończyli 30. roku życia).

Kapituła Konkursu może przyznać także specjalne wyróżnienia za publikacje w następujących kategoriach:

  • dziennikarstwo prasowe/internetowe,
  • dziennikarstwo telewizyjne,
  • dziennikarstwo radiowe/podcast.

Zgłoszenia (kartę zgłoszenia oraz materiały) należy w terminie do 31 marca 2024r. przesłać na adres e-mail: [email protected]

Regulamin konkursu

Karta Zgłoszeniowa

„Wydarzenia” Polsatu wyprzedziły główny serwis informacyjny Telewizji Polskiej

Nadawany zamiast „Wiadomości” serwis informacyjny „19.30” TVP w lutym br. stracił prawie milion widzów w porównaniu do tego samego miesiąca 2023 roku. Wyprzedziły go „Wydarzenia” Polsatu.

Jak wynika z danych Nielsen Audience Measurement, opracowanych przez portal Wirtualnemedia.pl, średnia widownia „19.30” w TVP1, TVP Info i TVP Polonia, w porównaniu do nadawanych w lutym 2023 roku „Wiadomości” spadła aż o 37,07 proc., czyli o 994 tys. oglądających i w lutym br. wyniosła 1,69 mln osób.

Nadawany natomiast również na trzech antenach – Polsat, Polsat News i Wydarzenia24 – program informacyjny „Wydarzenia” miał widownię na poziomie 1,73 mln osób (po spadku wynoszącym 11,53 proc.).

Ogromny odpływ widzów zanotowały również inne programy informacyjne TVP. Oglądalność „Teleexpressu”, w lutym 2024 roku wyniosła 1,62 mln osób i była o 33,81 proc., czyli o 828 tys. osób mniejsza, niż w tym samym miesiącu ubiegłego roku.

Wynik „Panoramy” pokazywanej tylko w TVP2 zmniejszył się zaś aż o 73,05 proc., czyli o 1,20 mln oglądających, do 442 tys. widzów.

Liderem wśród telewizyjnych programów informacyjnych są „Fakty” w lutym 2024 roku w TVN i TVN24 BiS oglądało je średnio 2,78 mln widzów.

opr. jka, źródło: wirtualnemedia.pl

Ogłoszono laureatów trzeciej edycji konkursu Local e-Journalism Awards

Rozdano nagrody w konkursie Local e- Journalism Awards 2023 organizowanym przez Stowarzyszenie Mediów Lokalnych. Gala odbyła się w środę, 6 marca w warszawskim Campusie Google.

Przedstawiamy listę laureatów.

Kategoria News

I miejsce Przemysław Antkiewicz– limanowa.in, „Koszmar koszar”

II miejsce Agnieszka Mazuś– jawnylublin.pl, „Kuria Metropolitalna sp. z o.o., czyli wszystkie firmy arcybiskupa Budzika”

III miejsce Kamil Mielnikiewicz– wbieszczady.pl, „Jedyna porodówka w Bieszczadach może zostać zamknięta. ‘Nie ma naszej zgody na takie działania’”.

Kategoria Publicystyka

I miejsce Katarzyna Pachelska, slazag.pl, „Deweloperzy osaczają Strefę Kultury w Katowicach. To znaczy: żerują na przestrzeni wybudowanej przez miasto?”

II miejsce Michał Wroński, slazag.pl, „Dekomunizacyjny bilans wojewody: nie ma Szewczyka, ostał się Ziętek. Ulice dostali… owoc śliwka i ssak gacek”

III miejsce Jolanta Jasińska-Mrukot – opolska360.pl, „’Mamo, jestem gejem’. Rodzice opolskich dzieci LGBTQ o szoku, akceptacji i miłości”.

Kategoria Wywiad

I miejsce Jolanta Jasińska-Mrukot, opolska360.pl, „Mecenas Jacek Różycki: Z chorobą się pogodziłem, z draństwem władzy nie mogę”

II miejsce Michał Wroński , slazag.pl, „’Dla nas to tragedia. Po moim trupie’. Burmistrz Łazisk Górnych o kolei do CPK, która przetnie miasto”

III miejsce Joanna Serafin, korsokolbuszowskie.pl, „Diagnoza: nowotwór złośliwy. – Straciłam pierś, ale zyskałam znacznie więcej – mówi Miranda Korzeniowska”.

Kategoria Zdjęcia z Drona

I miejsce Błażej Ciesielski

Kategoria Zdjęcia

I miejsce Paweł Jędrusik

II miejsce Grzegorz Maliszewski

III miejsce Beata Kalinowska

Kategoria Najlepszy Materiał Filmowy

Iwona Krzyżak, Tristan Tomczak, lm.pl, „Tylko u nas. Kompromitacja lokalnych polityków? Czy jest szansa na zmianę?”

Kategoria Najlepszy Lokalny Portal Internetowy

jawnylublin.pl

Kategoria Pro Publico Bono im. Stefana Bratkowskiego

akcja społeczna: centrum aktywności młodzieży na portalu krosno24.pl

Kategoria Local Creative Award

AI do moderowania komentarzy na portalu moja-ostroleka.pl.

opr. jka, źródło: Stowarzyszenie Mediów Lokalnych

 

Ponad pół miliona złotych kary dla TVN za emisję reportażu „Bielmo. Franciszkańska 3”

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji nałożyła na spółkę TVN SA karę w wysokości 550 000 zł za emisję reportażu Marcina Gutowskiego „Bielmo. Franciszkańska 3”.

Pokazany 6 marca w TVN24 w cyklu „Czarno na białym” reportaż Marcina Gutowskiego „Bielmo. Franciszkańska 3” oskarżał kard. Karola Wojtyłę o tuszowanie przypadków pedofilii wśród duchownych. Zaraz po emisji materiał ten spotkał się z ogromną falą krytyki, zarzucano m.in, że reportaż jest nierzetelny, niezgodny z etyką dziennikarską i warsztatem badań historycznych. Przypomnijmy, że Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich w ubiegłym roku postanowiło przyznać Marcinowi Gutowskiemu za ten reportaż tytuł Hieny Roku, który otrzymują dziennikarze wyróżniający się szczególną nierzetelnością i lekceważeniem zasad etyki dziennikarskiej (TUTAJ).

Teraz KRRiT uznała, że spółka TVN SA emitując reportaż Gutowskiego naruszyła art. 18 ust. 1 i 2 ustawy o radiofonii i telewizji, który mówi m.in. że audycje „nie mogą propagować działań sprzecznych z prawem, z polską racją stanu oraz postaw i poglądów sprzecznych z moralnością i dobrem społecznym (…)” oraz „powinny szanować przekonania religijne odbiorców, a zwłaszcza chrześcijański system wartości”. W związku z tym przewodniczący KRRiT Maciej Świrski „wezwał nadawcę do zaniechania łamania prawa i podjął decyzję o nałożeniu sankcji pieniężnej w wysokości 550 000 zł”.

KRRiT poinformowała w komunikacie, że po emisji reportażu wpłynęła do niej rekordowa liczba skarg, zarejestrowano 6058 wystąpień, które zawierały 39 613 podpisów obywateli wyrażających swój sprzeciw wobec treści zawartych w audycji.

Rada podkreśliła, że w toku postępowania wyjaśniającego  eksperci potwierdzili, iż materiał nie spełnia kryteriów reportażu oraz standardów etyki dziennikarskiej.

„Eksperci wykazali brak obiektywizmu i rzetelności dziennikarskiej. Zauważyli, że materiał jest stronniczy, przygotowany z wybiórczą selekcją źródeł, ahistoryczną interpretacją faktów i zdarzeń. Twórcy audycji posłużyli się technikami manipulacyjnymi, zakazanymi w pracy dziennikarskiej, takimi jak: insynuacja, używanie określeń tzw. utrwalaczy, stosowanie fałszywych powiązań emocji i osób, plotka.

W audycji oparto się na materiałach Służby Bezpieczeństwa okresu PRL (donosy uzyskiwane przez SB) i nie sprawdzono innych zbiorów dokumentacyjnych. Nie przeprowadzono wnikliwej kwerendy, nie powiązano wydarzeń, a całą narrację dopasowano do postawionej wcześniej tezy. Analiza materiału wykazała występowanie w audycji treści sprzecznych z prawem i dobrem społecznym, godzących w uczucia religijne, w tym konkretnym wypadku katolików i dezinformujących opinię publiczną” – czytamy w komunikacie KRRiT.

opr. jka, źródło: KRRiT

KRRiT: słowa ministra kultury o próbie „zagłodzenia” mediów publicznych to dezinformacja

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji wydała komunikat, w którym przewodniczący tej instytucji Maciej Świrski stanowczo protestuje przeciwko stwierdzeniu ministra kultury i dziedzictwa narodowego Bartłomieja Sienkiewicza, że „Prezydent i KRRiT chcieli zagłodzić media publiczne”. Szef KRRiT uznał tę wypowiedź za dezinformacje i wprowadzenie w błąd opinii publicznej.

Słowa o próbie „zagłodzenia mediów publicznych” padły podczas briefingu prasowego ministra kultury 29 lutego, a odnosiły się m.in. do decyzji KRRiT, która 7 lutego postanowiła, że środki z opłat abonamentowych na Telewizję Polską i Polskie Radio do czasu prawomocnego stwierdzenia przez sąd rozpoczęcia likwidacji spółek będą trafiać do depozytu sądowego.

KRRiT w komunikacie podkreśliła, że „nie zatrzymała środków pochodzących z opłat abonamentowych, lecz przekazała je do depozytu sądowego w celu podjęcia tychże środków przez osoby uprawnione do reprezentacji każdej ze spółek mediów publicznych.”

„Obowiązkiem Krajowej Rady jest troska o środki publiczne, których wydatkowanie musi być zgodne z prawem i dlatego podejmując to działanie kierowała się wyłącznie bezpieczeństwem prawnym wydatkowania środków publicznych na jednostki publicznej radiofonii i telewizji, których funkcjonowanie zostało zagrożone na skutek chaosu prawnego powstałego po bezprawnych decyzjach ministra Sienkiewicza” – tłumaczy dalej przewodniczący KRRiT.

Zauważa dalej, „że pozorowane rozwiązanie spółek i otwarcie ich likwidacji przy jednoczesnym obowiązywaniu art. 468 § 1 KSH, który określa cele i zadania likwidatorów, automatycznie sparaliżowało możliwości KRRiT przekazania spółkom środków z wpływów abonamentowych, zgodnie z obowiązującymi przepisami”.

„Proces likwidacji jest bowiem sprzeczny z zadaniami ustawowymi nakładanymi na jednostkę publicznej radiofonii i telewizji przez ustawę o radiofonii i telewizji, a celów likwidacji nie da się w 100% pogodzić z celami misji publicznej określonymi w art. 21 ust. 1 u.r.i.t.

Aby więc chronić publiczne środki oraz media publiczne przed skutkami budzących wątpliwości prawne decyzji ministra Sienkiewicza, Krajowa Rada podjęła uchwałę wskazującą nadawcom publicznym ścieżką prawną, dającą podstawy do wypłaty środków abonamentowych pomimo stanu likwidacji spółek” – tłumaczy dalej szef KRRiT i na koniec stwierdza, że wobec powyższego wyjaśnienia  „wypowiedź Ministra Kultury można potraktować jako celową manipulację i wprowadzanie w błąd obywateli”.

opr. jka, źródło; KRRiT

Radiowa Trójka kończy współpracę z Beatą Michniewicz. Zastąpi ją Renata Grochal

Beata Michniewicz nie będzie już prowadziła w Trójce, z którą związana była od 41 lat, rozmów politycznych. Zastąpi ją dziennikarka „Newsweeka” Renata Grochal.

O tym, że Beata Michniewicz dostała wypowiedzenie umowy z Polskim Radiem, poinformował portal Wirtualnemedia.pl.. Dziennikarka prowadziła emitowany od poniedziałku do piątku „Salon polityczny Trójki” oraz sobotnie „Śniadanie w Trójce” .  Michniewicz pracę w Trójce zaczęła w 1983 roku.

W poniedziałek Polskie Radio podało, że od 1 kwietnia rozmowy z politykami od poniedziałku do piątku oraz sobotnie „Śniadanie w Trójce” prowadzić będzie Renata Grochal, dziennikarka „Newsweeka”.

opr. jka, źródła: wirtualnemedia.pl, Polskie Radio

STOWARZYSZENIE DZIENNIKARZY POLSKICH: Kto ryje pod domem na Foksal?

W związku z kolejną manipulacją, czy też raczej prowokacją Press w  „artykule” SDP utrudnia korzystanie z Domu Dziennikarza w Warszawie. SDRP protestuje, publikujemy proponowany przez nas tekst, który wyjaśnia sprawę oraz , co ważniejsze, odpowiedź prezesa SDP Krzysztofa Skowrońskiego.

Przed tym jednak kilka słów od redakcji:

Nie wiadomo czy w związku z postępem w nowej, pięknej i uśmiechniętej, także medialnie Polsce, nie przyjdzie nam czytać jednej gazety wraz z jednym portalem internetowym, oglądać jednej telewizji, słuchać jednego radia. Zanim jednak to nastąpi proponujemy Press kilka nowych tytułów szkalujących Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich:

Warszawski ratusz nałożył na Dom Dziennikarza SDP astronomiczną kwotę dzierżawy, Press protestuje a SDRP prosi ONZ o zbrojną interwencję

Rafał Trzaskowski chce przekształcić Dom Dziennikarza SDP na Foksal w centrum biurowe, Press popiera a SDPR oferuje pomoc w przenoszeniu mebli

 SDP chce przenieść Dom Dziennikarza do Kazimierza Dolnego, Redakcja Press przeprowadza się na Foksal, SDRP zajmuje trzecie piętro

SDRP nie umie skorzystać z elektronicznych zabezpieczeń zainstalowanych skrycie i z oszczędności przez SDP i donosi o tym Press, minister Sienkiewicz wygląda z okna i wszyscy sprzedają Dom Dziennikarza na Foksal redakcji Sputnika

Redakcjo Press,

skorzystajcie z tych tytułów zanim, bez kontaktu z atakowanym SDP, przyjdzie wam napisać kolejne bzdury. Słuchajcie bredni I Sekretarza SDRP (założonego w stanie wojennym), ale przestańcie manipulować. Ot po prostu napiszcie, teraz już możecie otwarcie, że działacie, aby uśmiechnięta władza rządu 13 grudnia, była uśmiechnięta jeszcze bardziej a niedobitki z PZPR i prasy PRL śmiały się jeszcze bardziej. Z was, redakcjo Press.

Z ostatniej chwili – tekst w Press oczerniający SDP został zepchnięty przez redakcję na koniec Internetu, coraz trudniej go znaleźć. Nie żałuję.

Hubert Bekrycht, sekretarz generalny SDP i red. nacz sdp.pl

Domofony i kamery w Domu Dziennikarza – odpowiedź na publikację Press

20 lutego b.r. na portalu Press.pl ukazał się artykuł p.t. SDP utrudnia korzystanie z Domu Dziennikarza w Warszawie. SDRP protestuje, który odnosi się do zmiany sposoby ochrony w budynku przy ulicy Foksal 3/5.  W lutym b.r. ze względów finansowych oraz z powodu konieczności poprawy poziomu bezpieczeństwa w budynku uzasadniona stała się zmiana sposobu jego ochrony i  wprowadzenie nowocześniejszych i powszechnie dziś stosowanych w tym zakresie rozwiązań – domofonów i kamer  monitoringowych zamiast ochrony fizycznej.

Wymowa artykułu  i jego tytuł (SDP utrudnia korzystanie z Domu Dziennikarza) oraz opublikowane opinie niektórych najemców sugerują, jakoby SDP wprowadzało jakieś radykalne i szkodzące użytkownikom budynku działania. Tymczasem SDP nie zmieniło ani zasad, ani sposobu użytkowania lokali, które uregulowane są w umowach najmu. Zmieniono jedynie formę zabezpieczenia budynku. Budynek jest całkowicie otwarty od godz. 6:00 do godz. 20:00, a w pozostałych godzinach mogą z niego korzystać wszyscy najemcy pod warunkiem, iż sami (zdalnie, po przeszkoleniu)  zabezpieczą budynek po jego opuszczeniu. W Domu Dziennikarza został zainstalowany domofon, a każdy z najemców otrzymał urządzenie do jego obsługi i do otwierania drzwi swoim gościom. W tej sytuacji twierdzenia dotyczące rzekomej „niedostępności” Domu Dziennikarza, są nieprawdziwe.  Przy pisaniu artykułu nikt z redakcji Press nie kontaktował się z SDP, a przy tej okazji można było chociażby dowiedzieć się, iż nie ma wymienionego w artykule najemcy „Syndykat Dziennikarzy Polskich”, poznać szczegółowo zasady funkcjonowania budynku po wprowadzeniu monitoringu oraz chociażby skonfrontować słowa z oświadczenia SdRP o cyt. całkowitym upadku i częściowej dewastacji tego przybytku z rzeczywistością.

Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich zapewnia, że Dom Dziennikarza przy ulicy Foksal 3/5 w Warszawie jest dostępny dla wszystkich dziennikarzy, można w nim organizować spotkania, konferencje i oczywiście bez problemu kontaktować się z każdym podmiotem, który ma u nas swoją siedzibę.

W związku z artykułem Prezes SDP Krzysztof Skowroński wysłał do Marka Twaroga, redaktora naczelnego Press.pl odpowiedź na artykuł z prośbą o jej publikację:

Odpowiedź prezesa SDP Krzysztofa Skowrońskiego w związku z publikacją w Press

W związku z artykułem p.t. „SDP utrudnia korzystanie z Domu Dziennikarza w Warszawie. SDRP protestuje” z dnia 20 lutego 2024 r. przedstawiamy odpowiedź SDP, ustosunkowując się do poszczególnych zarzutów zawartych w przedmiotowym artykule, który nie oddaje rzeczywistego stanu rzeczy. Ze względu na konieczność poprawy poziomu bezpieczeństwa oraz ze względów finansowych uzasadniona stała się zmiana sposobu ochrony budynku i wprowadzenie nowocześniejszych i powszechnie dziś stosowanych w tym zakresie rozwiązań.

W treści artykułu zawarto stwierdzenie, że Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich zmieniło zasady użytkowania Domu Dziennikarza przy ul. Foksal, które utrudniają życie innym użytkownikom budynku. Przytoczono także zastrzeżenia najemców, wskazując m. in., że

„Stowarzyszenie Dziennikarzy RP zaprotestowało przeciwko ograniczeniu dostępu do Domu Dziennikarza. Zarzqdzajqce budynkiem SDP zrezygnowało z ochrony i recepcji, a v›prowadziło domofony, monitoring i karty ograniczajqce dostęp do niektórych stref budynku”.

Ton artykułu oraz zestawienie opinii najemców sugeruje zatem, jakoby SDP wprowadzało jakieś radykalne i szkodzące im działania. Tymczasem SDP nie zmieniło zasad ani sposobu użytkowania lokali, które uregulowane są w umowach najmu. Zmieniono jedynie formę zabezpieczenia budynku. Budynek jest otwarty od godz. 6:00 do godz. 20:00, a w pozostałych godzinach mogą z niego korzystać wszyscy najemcy pod warunkiem, iż zabezpieczą budynek po jego opuszczeniu. W Domu Dziennikarza został zainstalowany domofon (będzie uruchomiony od 1 marca), a każdy z najemców otrzymał urządzenie do jego obsługi i do otwierania drzwi swoim gościom. W tej sytuacji twierdzenia dotyczące rzekomej „niedostępności” Domu Dziennikarza, są nieprawdziwe.

Obecnie szereg instytucji rezygnuje z całodobowej ochrony fizycznej na rzecz monitoringu i stref ograniczonego dostępu (wspomaganych możliwym przyjazdem grupy interwencyjnej w razie naruszenia strefy chronionej). Ograniczenie dostępu do niektórych stref jest wymuszone wymogiem zwiększenia bezpieczeństwa poprzez wykluczenie poruszania się nieupoważnionych osób poza daną strefą. Powyższe działania zwiększają bezpieczeństwo wszystkich najemców, a kwestionowanie ich wskazuje na zwyczajne niezrozumienie sytuacji.

Inną kwestią jest merytoryczny poziom użytej argumentacji. Na przykład utworzone w stanie wojennym Stowarzyszenie Dziennikarzy Rzeczpospolitej Polskiej w piśmie z dnia 24 stycznia 2024 r. zarzuca Stowarzyszeniu Dziennikarzy Polskich, iż zrezygnowaliśmy z fizycznej ochrony budynku do jakiej członkowie tego stowarzyszenia byli przyzwyczajeni od lat 70. ubiegłego wieku, wszystkich witał portier, a przez ostatnie lata życzliwy ochroniarz. Jednak oczekiwanie, by w 2024 r. stosować metody zabezpieczenia budynku sprzed 50 lat, wskazuje na niezrozumienie nowoczesnych standardów w zarządzaniu nieruchomością. SDP podjęło działania, które ma nie tylko zwiększenie bezpieczeństwa, ale jest po prostu opłacalne. Koszty ochrony fizycznej budynku w 2023 i 2024, za które ponosiło tylko Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich, znacząco wzrosły. Natomiast wypowiedzi protestujących organizacji, jak i wymowa całego artykułu, tchną myśleniem rodem z PRL: wynajmujący ma ponosić koszty wszystkiego, nie ma prawa wprowadzać zmian, rządzić mają najemcy, którzy chcieliby pozbawić SDP prawa własności budynku przywołując rzekome prawa Urzędu m. st. Warszawy. Konsekwentnie pomijają milczeniem to, że tylko SDP płaciło za ochronę fizyczną, bowiem cena tych usług nie była doliczona ani wkalkulowana w czynsz. Najwyraźniej te zasadnicze kwestie umknęły też autorowi materiału prasowego, który nie zechciał przed publikacją poprosić SDP o komentarz do tej sprawy.

Podsumowaniem niech będzie fakt, że w artykule wskazano jako jednego z użytkowników budynku „Syndykat Dziennikarzy Polskich”. Tymczasem w Domu Dziennikarza nie ma w ogóle takiego najemcy.

W imieniu Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich pragnę zapewnić, że Dom Dziennikarza przy ulicy Foksal 3/5 w Warszawie jest nadal dostępny dla wszystkich dziennikarzy, można w nim organizować spotkania, konferencje i oczywiście bez problemu kontaktować się z każdym podmiotem, który ma u nas swoją siedzibę. Jednocześnie wyrażam zdziwienie, że przy pisaniu artykułu nikt z redakcji press.pl nie skontaktował się z SDP, przy tej okazji można było chociażby dowiedzieć się, iż nie ma wymienionego w artykule najemcy „Syndykat Dziennikarzy Polskich”, poznać zasady funkcjonowania budynku po wprowadzeniu monitoringu, oraz skonfrontować słowa z oświadczenia SdRP o cyt. całkowitym upadku i częściowej dewastacji tego przybytku oraz uzyskać informacje o tym, że do sekretarza generalnego SDRP Andrzeja Maślankiewicza uśmiechał się nie tylko portier w Domu Dziennikarza, ale też funkcjonariusze z Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej odpowiedzialnej za komunistyczne zbrodnie.

 

Krzysztof Skowroński, prezes SDP

 

 

GPC: Z portalu TVP info zniknęło 5,5 mln materiałów dziennikarskich

Jak ustaliła „Gazeta Polska Codziennie”, po siłowym przejęciu telewizji publicznej z portalu TVP Info zniknęło około 5,5 mln materiałów dziennikarskich, które były tworzone od 2008 r.

Portal TVP Info prezentował bieżące informacje, jak też publikował treści, które nie mieściły się na telewizyjnej antenie, m.in. z dziedziny kultury czy nauki. Po przejęciu Telewizji Polskiej przez ludzi ministra kultury portal wyłączono, powrócił po trzech tygodniach, ale w znacznie okrojonej formie. Jak możemy przeczytać na portalu niezalezna.pl, z sieci zniknęło 5,5 mln różnego rodzaju stron, w tym zdjęć, filmów i artykułów. Cenzura dotknęła niemal wszystkie działy, historię wymazano aż do 2008 r.

Takie działania odbiły się na wynikach odsłon portalu. „Liczba odwiedzin portalu dramatycznie spada. Dziś jest blisko 3-krotnie niższa niż przed zamachem na media. W czasie, gdy strona Polsat News zanotowała wzrost o 33 proc., portal TVP Info zaliczył minus 297 proc.” – czytamy na niezalenza.pl. Dalej zauważono, że gdyby nowe kierownictwo TVP chciało przywrócić część treści wymagałoby to stworzenia całego zespołu cenzorskiego.

„Gdyby przyjąć, że z każdą treścią osoba weryfikująca miałaby się zapoznać w minutę, zajęłoby to jej 91 tys. godzin. Aby więc przywrócić treści i wyrobić się w rok, portal musiałby zatrudnić 45 osób tylko do weryfikacji historycznych artykułów. To tylko o połowę mniej niż pracowało w Głównym Urzędzie Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk w 1989 r. 5,5 mln zdjętych i ocenzurowanych materiałów to również rekord, który był niespotykany w czasach PRL” – zauważa niezalena.pl.

Przypadek opisany przez GPC to nie jedyny przykład cenzorskiej działalności nowych władz Telewizji Polskiej,  z sieci usunięto także całe archiwum Tygodnika TVP, przeciwko czemu protestował Zarząd Główny SDP TUTAJ.

opr. jka, źródło: niezalzna.pl

 

Najczęściej cytowane media w styczniu 2024 r.

TVN24, „Gazeta Wyborcza” i portal Onet – na informacje podawane przez te media najczęściej powoływali się inni dziennikarze w styczniu 2024 roku wynika z najnowszego rankingu Instytutu Monitorowania Mediów (IMM).

Telewizja TVN24 cytowana była 5476 razy, „Gazeta Wyborcza” 4111, a Onet.pl 3848.

Wśród tytułów prasowych „Wyborcza” wyprzedziła „Rzeczpospolitą” (3714 wzmianek) i „Super Express” (2884 cytowania).

Najczęściej cytowanymi stacjami telewizyjnymi, poza TVN24, były Polsat News (2822 odniesienia) oraz TV Republika (2346 wzmianek).

W kategorii stacji radiowych na pierwszym miejscu rankingu znalazły się Radio ZET (3011 cytowania), RMF FM (2940 wzmianek) oraz Program 1 Polskiego Radia (1399 odniesień).

Wśród portali internetowych na podium, za Onetem, znalazły się WP.pl (3612 cytowania) oraz Wirtualnemedia.pl (2447 wzmianek).

opr. jka, źródło: Instytut Monitorowania Mediów (IMM)