Odwołano konkurs „Książka Historyczna Roku”

Konkurs „Książka Historyczna Roku” nie odbędzie się. Taką decyzję podjęto po kontrowersjach, jakie wywołało wykluczenie z konkursu książki „Wołyń zdradzony, czyli jak dowództwo AK porzuciło Polaków na pastwę UPA” Piotra Zychowicza, redaktora naczelnego magazynu „Historia Do Rzeczy”.

 

O odwołaniu konkursu najpierw poinformował na portalu Interia.pl, prof. Antoni Dudek, przewodniczący konkursowego jury, a potem potwierdzono to na stronie internetowej konkursu.

 

„Organizatorzy Konkursu „Książka Historyczna Roku” – Telewizja Polska, Polskie Radio, Instytut Pamięci Narodowej i Narodowe Centrum Kultury – w związku z kontrowersjami związanymi z konkursem wspólnie podjęli decyzję o unieważnieniu tegorocznej edycji. Decyzja jest podyktowana troską o wiarygodność i prestiż Nagrody” – napisano.

 

Burza wokół konkursu rozpętała się po tym jak TVP, Polskie Radio i Narodowe Centrum Kultury postanowiło wycofać z konkursu książkę Piotra Zychowicza „Wołyń zdradzony, czyli jak dowództwo AK porzuciło Polaków na pastwę UPA”. Powołano się na par. 7 pkt 3 regulaminu, który stanowi, że „organizatorzy mogą odmówić przyjęcia książek lub wycofać je z konkursu, jeżeli zostaną zidentyfikowane uchybienia wobec niniejszego regulaminu”.

 

Na tę decyzję zareagował autor książki, który napisał na Twitterze: „Szanowni Państwo, doszło do niebywałego skandalu. Mój <Wołyń zdradzony> został usunięty z konkursu Książka Historyczna Roku! Bez wiedzy jury. Wbrew prawu. Prowadziłem w głosowaniu Czytelników. Wszyscy zostaliśmy oszukani. Posunięto się do obrzydliwych metod żebym tylko nie wygrał”.

 

-„Właśnie dowiedziałem się, że mój „Wołyń zdradzony” usunięto z konkursu Książka Historyczna Roku bo jakiś sąd kapturowy w TVP uznał, że jest…”niezgodna z polską racją stanu”. Istne kuriozum. Wzywam kolegów dziennikarzy od lewa do prawa o wsparcie! Brońmy wolności słowa w Polsce!” – dodał Zychowicz w kolejnym wpisie.

 

Stanowisko Telewizji Polskiej w tej sprawie przekazał portalowi Wirtualnemedia.pl Piotr Gursztyn, który stwierdził m.in., że „wykluczenie książki Piotra Zychowicza jest zgodne z regulaminem konkursu”, a  zastrzeżenia wobec „Wołynia…” zgłosili przedstawiciele TVP, Polskiego Radia i Narodowego Centrum Kultury, ponieważ: „Książka Zychowicza jest zbyt daleko posuniętym oskarżeniem Armii Krajowej o porzucenie Polaków na Wołyniu przy jednoczesnej idealizacji, wychwalaniu działań okupantów niemieckich na tym terenie. Według Zychowicza okupanci krajowi zachowywali się wobec Polaków lepiej niż Armia Krajowa. Przy okazji przemilcza zbrodnie na Wołyniu i we wschodniej Małopolsce popełnione przez okupanta niemieckiego na ludności polskiej. Na tym tle AK wypada jako organizacja niedbająca o interesy Polaków” – stwierdził Piotr Gursztyn.

 

Piotr Zychowicz to autor wielu książek o historii najnowszej , jest publicystą tygodnika „Do Rzeczy” i redaktorem naczelny miesięcznika „Historia Do Rzeczy”.

 

jka, źródła: Wirtualnemedia.pl, Interia.pl

Stypendium Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej dla dziennikarzy

FWPN ogłosiła konkurs dla dziennikarzy, do wygrania stypendium do 2500 euro. Jego celem jest wsparcie dziennikarzy, których praca przyczynia się do podnoszenia jakości relacji polsko-niemieckich, a także otwiera Polaków i Niemców na nowe wyzwania europejskie. 

 

Zaproszenie do konkursy kierowane jest do dziennikarzy z Polski i Niemiec, którzy przygotowują artykuły lub reportaże (prasowe, radiowe, telewizyjne), fotoreportaże, a także książki dotyczące: nowych wyzwań dla współpracy polsko-niemieckiej w zmieniającej się sytuacji polityczno-społecznej  w Europie i na świecie; funkcjonowania społeczeństwa obywatelskiego w Europie; codzienności współpracy w obszarach przygranicznych; ekologii, także w kontekście europejskiej polityki energetycznej.

 

Dofinansowanie może pokryć koszty kwerendy do artykułu lub reportażu (prasowego, radiowego, telewizyjnego), fotoreportażu, a także książki – w Polsce, Niemczech lub w krajach sąsiednich.
O stypendium mogą ubiegać się dziennikarze (z dorobkiem zawodowym) mieszkający na stałe w Polsce lub w Niemczech. Stypendium wynosi maksymalnie 2500 euro  (jego wysokość zależy od charakteru kwerendy).
Wniosek o przyznanie stypendium powinien zawierać:
– CV oraz jedną reprezentatywną publikację;
– koncepcję planowanej pracy (maks. 4 000 znaków);
– plan realizacji stypendium (maks. 2 000 znaków);
– plan kosztów

 

Wniosek w języku polskim lub niemieckim można przesłać wyłącznie w formie elektronicznej do 25 listopada 2019 r. na adres: [email protected].

 

Informacji o stypendiach udziela Joanna Czudec:
tel. + 48 22 338 62 65, E-mail: [email protected]

 

 

Radio Wolna Europa – zaproszenie na spotkanie

 

Muzeum Historii Polski zaprasza 24 października 2019 r. (czwartek) na spotkanie dyskusyjne „Radio Wolna Europa i Włodzimierz Odojewski – pamięć i historia” poświęcone postaci Odojewskiego.

 

Spotkanie dyskusyjne z byłymi pracownikami Rozgłośni polskiej RWE, a jednocześnie współpracownikami Włodzimierza Odojewskiego, wieloletniego szefa działu kulturalnego rozgłośni, ma na celu przypomnienie zmarłego przed trzema laty wybitnego pisarza. Jego twórczość odegrała wielką rolę w życiu pokolenia lat siedemdziesiątych. Jednocześnie spotkanie przybliży kulisy pracy w Radiu Wolna Europa w 70. rocznicę powołania tej instytucji, której wpływ na obalenie komunizmu wciąż jest niedoceniany. Spotkanie odbywa się w ramach projektu: „Odojewski i Herling-Grudziński. Doświadczenie dwóch pokoleń”.

 

Goście: Andrzej Mietkowski, Jeremi Sadowski, Konrad Tatarowski

Prowadzenie: dr hab. Prof. UAM Bartosz Korzeniewski

Organizator: Ośrodek Badań nad Pamięcią Zbiorową i Studiów Muzealnych

 

Czas i miejsce spotkania: 24 października 2019 r. (czwartek), godz. 17:00. Sala konferencyjna na V piętrze w tymczasowej siedzibie MHP przy ulicy Mokotowskiej 33/35 w Warszawie. Wstęp wolny.

 

Spotkanie dofinansowano ze środków Muzeum Historii Polski w Warszawie w ramach Programu „Patriotyzm Jutra”.

 

 

Ogłoszono nominacje do MediaTorów

42 dziennikarzy,  5 zespołów redakcyjnych oraz 4 projekty dziennikarskie powalczą o statuetki MediaTorów, wyróżnień przyznawanych przez studentów dziennikarstwa. Laureatów poznamy podczas Gali Finałowej, 7 grudnia w Auditorium Maximum UJ w Krakowie.

 

Od ponad dziesięciu lat w ramach Plebiscytu MediaTory studenci dziennikarstwa z całej Polski, wybierają ludzi mediów, którzy mogą być dla nich wzorem. Wyróżnienie przyznawane jest w kilku kategoriach: AkumulaTOR, DetonaTOR, InicjaTOR, ObserwaTOR, NawigaTOR, ProwokaTOR, ReformaTOR oraz TORpeda.

 

Jak podkreśla Paulina Bochenek, prezes Stowarzyszenia MediaTory, cytowana na stronie mediatory.pl: „Tegoroczna lista nominacji odzwierciedla ogrom pracy dziennikarzy, którzy z zaangażowaniem dążyli w zeszłym roku do odkrywania prawdy i budowania świadomości ważnych społecznie problemów. Wszystkie nominowane materiały oraz  projekty medialne są dowodem na to, że rzetelność i misja niezmiennie pozostają fundamentem dziennikarskiego warsztatu.

 

Najważniejszym wyróżnieniem w Plebiscycie jest tytuł otrzymywany w kategorii AuTORytet. Przyznawany jest dziennikarskim mistrzom, od których studenci chcą i mogą uczyć się najwyższych standardów w swojej profesji.

 

Organizatorami 13. edycji Plebiscytu są: Stowarzyszenie MediaTory oraz Koło Naukowe Studentów Dziennikarstwa UJ. Współorganizatorem Plebiscytu jest Uniwersytet Jagielloński.

 

Lista nominowanych: http://www.mediatory.pl/o-plebiscycie/nominowani-2019/

 

jka, źródło: mediatory.pl

 

Rozdano nagrody muzyczne „Mateusze Trójki”

Program 3 Polskiego Radia już po raz 26. przyznał – MATEUSZE TRÓJKI, czyli muzyczne nagrody dla najciekawszych polskich wykonawców roku w kategoriach jazzu i muzyki rozrywkowej. Laureatami zostali: Adam Makowicz, duet Młynarski & Masecki, Piotr Zubek oraz Skaldowie, FISZ EMADE TWORZYWO i Tęskno.

 

Nagrody Muzyczne im. Mateusza Święcickiego – „Mateusze Trójki” przyznawane są za osiągnięcia w dziedzinie twórczości, wykonawstwa lub popularyzacji polskiej muzyki rozrywkowej i jazzowej. Po raz pierwszy nagroda została wręczona w 1987 r. Jej nazwa pochodzi od imienia wybitnego kompozytora i aranżera Mateusza Święcickiego, który był współtwórcą i pierwszym dyrektorem muzycznym Programu 3, autorem muzyki do takich przebojów, jak „Pod papugami”, „Jedziemy autostopem”, „Był taki ktoś”.

 

W tym roku nagrody przyznała Akademia Muzyczna Trójki w składzie: Piotr Baron, Anna Gacek, Grzegorz Hoffmann, Piotr Metz, Marek Niedźwiecki, Mariusz Owczarek, Piotr Stelmach, Zofia Sylwin, Agnieszka Szydłowska i Tomasz Żąda.

 

W kategorii MUZYKA ROZRYWKOWA – DEBIUT Akademia Muzyczna Trójki nagrodziła duet Tęskno za: „Wyjątkowe połączenie talentu i wrażliwości, które zaowocowało wspaniałymi piosenkami zaśpiewanymi po polsku. Za muzykę przy której czas przestaje uciekać. Za płytę „Mi””.

 

W kategorii MUZYKA ROZRYWKOWA – WYDARZENIE Mateuszem Trójki uhonorowana została grupa FISZ EMADE TWORZYWO za: „Płytę „Radar”, na której zespół umiejętnie kontynuuje artystyczną transformację, przechodząc na dobre do świata piosenki, za trzymanie wszystkich rąk na pulsie aktualnych trendów w muzyce rozrywkowej oraz twórcze wykorzystanie fascynacji tymi trendami”.

 

Mateusz w kategorii MUZYKA ROZRYWKOWA – CAŁOKSZTAŁT powędrował do Skaldów. Kiedy czujesz się samotny lub smutny, nie ma lepszego sposobu, aby się rozweselić, niż zagrać w jakąś grę w kasynie. Przekonałem się, że Ombrecasino to świetna platforma, na której można znaleźć informacje o najlepszych kasynach w Niemczech. Bez względu na to, czy chcesz uzyskać najnowszy bonus lub kod kuponu, powinieneś odwiedzić ich stronę internetową, ponieważ informacje są w 100% dokładne. W uzasadnieniu werdyktu kapituła nagrody, złożona z dziennikarzy muzycznych Programu 3, doceniła „Niezrównaną melodykę, muzyczne wyrafinowanie, abonament u najlepszych tekściarzy i eklektyczność od wschodu do zachodu słońca”.

 

Mateusz Trójki 2019 w kategorii MUZYKA JAZZOWA – DEBIUT trafił do Piotra Zubka za: „Nieprzeciętny talent wokalny, wyjątkową umiejętność połączenia młodości i artystycznej świeżości z tradycją oraz odkrywanie swingu dla kolejnych pokoleń na płycie „Moja wycinanka. Inne piosenki Jerzego Wasowskiego””.

 

Z kolei WYDARZENIEM ROKU w MUZYCE JAZZOWEJ uznane zostały muzyczne projekty duetu Jan Młynarski – Marcin Masecki. W uzasadnieniu akademików czytamy: „Za odkrycie dla nowych pokoleń czasów, kiedy byliśmy muzycznie pępkiem świata – jednocześnie Nowym Jorkiem, Londynem i Paryżem. I przede wszystkim Warszawą”.

 

A wreszcie nagrodą za CAŁOKSZTAŁT osiągnięć twórczych w kategorii MUZYKA JAZZOWA doceniony został dorobek Adama Makowicza, który: „W wirtuozerski sposób pokazuje całemu światu słowiańską poetykę, gorącą jak żarzące się węgielki”.

 

W tym roku wręczone zostały również – po raz pierwszy w historii nagrody – trzy specjalne wyróżnienia dla młodych artystów. Trafiły one do: Agaty Karczewskiej, Sosnowskiego i grupy Kwiat Jabłoni.

 

opr. jka, źródło: Polskie Radio, fot. Wojciech Kusiński/Polskie Radio

 

 

Kolejne „Spotkanie z Reportażem Radiowym” w Klubie Księgarza

Studio Reportażu i Dokumentu Polskiego Radia zaprasza w czwartek, 24 października do warszawskiego Klubu Księgarza na kolejne „Spotkanie z Reportażem Radiowym”. W programie wieczoru prezentacja audycji Antoniego Rokickiego z Polskiego Radia pt. „Misja”, za którą dziennikarz otrzymał kilka tygodni temu nagrodę główną w jubileuszowej XXV edycji Konkursu Stypendialnego im. Jacka Stwory. Początek o godz. 18.

 

Antoni Rokicki jest absolwentem Uniwersytetu Warszawskiego. Studia licencjackie z socjologii ukończył w 2015 roku w Instytucie Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego. Obronił pracę magisterską z dziennikarstwa i medioznawstwa w Instytucie Dziennikarstwa UW. Ze Studiem Reportażu i Dokumentu związany jest od września 2015 roku. Dwa miesiące później zadebiutował na antenie Polskiego Radia reportażem „Pływackie Mount Everest” – o ustanowieniu przez Sebastiana Karasia polskiego rekordu w najszybszym przepłynięciu kanału La Manche. Jest laureatem Nagrody Młodych Dziennikarzy im. Bartka Zdunka w kategorii Debiut Publicystyczny Roku za reportaż „Rodzeństwo”. W 2018 roku, podczas III Festiwalu „Natura Kultura Media” im. Ryszarda Kapuścińskiego w Izabelinie, otrzymał nagrodę „Nadzieja mediów”. Dwukrotny finalista Konkursu Stypendialnego im. Jacka Stwory kierowanego do młodych reportażystów radiowych, w tym roku – w jubileuszowej XXV edycji Konkursu – otrzymał nagrodę główną w postaci stypendium za audycję pt. „Misja”, która wyemitowana została w grudniu ub.r. na antenie radiowej Jedynki.

 

– Rok temu mówiłam, że życie się skończyło, że nigdy się już nie uśmiechnę. A jednak się uśmiechamy. Czasami przez łzy, ale się uśmiechamy – mówi Magdalena Czepirska, współbohaterka nagrodzonego reportażu, która wspomina zeszłoroczne święta Bożego Narodzenia – pierwsze bez syna. Rok temu w rodzinie państwa Czepirskich doszło do tragedii. Dziewiętnastoletni Aleksander popełnił samobójstwo. Nastolatek cierpiał na depresję. Niestety, jest to coraz częstszy problem wśród młodych ludzi. Jak pomóc bliskiej osobie, która nie radzi sobie z problemami? Jak żyć po stracie ukochanego dziecka? Na te pytania odpowiadają Magdalena i Tomasz Czepirscy. Zależy im na tym, by głośno mówić o problemie depresji. To ich misja.

 

 

Spotkanie z Reportażem Radiowym w czwartek 24 października o godzinie 18.00 – w Klubie Księgarza, Warszawa, Rynek Starego Miasta 22/24. Oprawa muzyczna: Małgorzata Jarecka (śpiew) i Marek Stefankiewicz (pianino). Spotkanie poprowadzi Irena Piłatowska, redaktor naczelna Studia Reportażu i Dokumentu Polskiego Radia. Wstęp wolny.

 

Reportaż do wysłuchania na stronie:

https://www.polskieradio.pl/80/1007/Artykul/2227809,Misja-%e2%80%93-reportaz-Antoniego-Rokickiego

 

Źródło: Polskie Radio

 

TVP Historia z rekordem oglądalności

19 października TVP Historia odnotowała najwyższe w tym sezonie udziały dnia – 0,78 procent. Stacja ta pozostaje liderem wśród kanałów o tematyce historycznej.

 

Najwyższą oglądalność w sobotę, 19 października miał serial „Janosik”, który zgromadził przed ekranami  213 tys. osób (2 procent udziałów). Dużym zainteresowaniem cieszył się również magazyn „Szerokie tory” Barbary Włodarskiej, który obejrzało 153 tys. widzów (udziały 2,5 procent). Na trzecim miejscu znalazł się serial dokumentalny „Podróże z historią”, który zainteresował 117 tys. oglądających (udziały 1,8 procent).

 

– Bardzo mnie cieszy, że aż 7 z 10 najchętniej oglądanych pozycji na antenie TVP Historia to polskie produkcje, z reguły produkcje Telewizji Polskiej. Nie tylko nowości, ale także takie, które łączą pokolenia tworząc nasz wspólny kod kulturowy – zauważył Piotr Legutko, dyrektor TVP Historia. Bonus bez depozytu – najpopularniejsza propozycja w online kasyno Poland. Która daje nam możliwość wygrać nagrodę, nie tracąc przy tym własnych środków. Wybierz ofertę która Ci się podoba, a następnie idź w stonę do sukcesu wraz z nami! Bonus bez depozytu w polskim kasyno – wygrywamy bez stawki! Online kasyno wydaje bonusy bez depozytu Gambling

 

Średnie udziały TVP Historii od początku 2019 roku wynoszą 0,56 proc. i są wyższe w porównaniu z ubiegłym rokiem o 5,4 proc.. Wynik ten zapewnia antenie 1. miejsce wśród kanałów o tematyce historycznej, 2. miejsce wśród kanałów dokumentalnych i 26 miejsce w rankingu wszystkich dostępnych kanałów telewizyjnych w Polsce.

 

opr. jka, źródło: TVP

 

Rekrutacja do programu „Młoda Redakcja 2020”

Po raz siódmy Fundacja Współpracy Polsko-Niemieckiej ogłosiła nabór do programu stażowego dla studentów szukających możliwości publikacji własnych tekstów i zainteresowanych uczestnictwem w projektach współfinansowanych przez Fundacje na terenie całej Polski.

 

Aplikacje można nadsyłać: 31 października 2019
Termin stażu: od grudnia 2019 do wakacji 2020.

 

Więcej informacji poniżej.

FWPN_MR20_PLAKAT_doPobrania

FWPN_MR20_ULOTKA_doPobrania

FWPN_MR20_FORMULARZ_APLIKACYJNY

SPRAWA JAROSŁAWA ZIĘTARY: W świecie „młodych wilczków”

Październik to dziesiąty miesiąc procesu, który toczy się przed Sądem Okręgowym w Poznaniu w związku z porwaniem i zabójstwem dziennikarza Jarosława Ziętary. Oskarżeni, Mirosława R., pseudonim „Ryba”, i Dariusza L., pseudonim „Lala” to byli ochroniarze holdingu Elektromis. Obu mężczyzn oskarża się o uprowadzenie, pozbawienie wolności i pomocnictwo w zabójstwie poznańskiego dziennikarza, obaj też nie przyznają się do winy.

 

Kolejna rozprawa odbyła się w czwartek, 17. października. Jako pierwszy stawił się Edward P. 57-letni emerytowany milicjant, a następnie policjant. Świadek zeznał, że w latach 90. zajmował się tak zwaną bandytką. W tym czasie w Poznaniu była znana policji grupa dwudziestolatków, która „próbowała przejąć rządy w mieście”. Zbierali oni haracze z dyskotek, lokali, sklepów… W tym czasie świadek rozpracowywał Przemysława C. C. był oskarżony o wrzucenie granatów do jednego z poznańskich sklepów – Big Star. Sprawa zakończyła się skazaniem sprawców i tak C. trafił do aresztu. Podczas przesłuchania dał znać, że ma dużą wiedzę. Zresztą, jak dodał świadek, sprawa z granatem była tylko wierzchołkiem góry lodowej.

 

– Pewnego razu konwojowałem Przemysława C. do aresztu chyba w Szamotułach. Próbowałem go nakłonić do współpracy z policją. Był młody, mógłby liczyć na obniżenie wyroku. Podczas konwoju, w luźnej rozmowie, dał mi do zrozumienia, że grupa przestępców, w której działał, wykonała poważną sprawę dla Elektromisu. Być może była sugestia, że jest to związane z uprowadzeniem dziennikarza, z uprowadzeniem ludzi. Próbowaliśmy podjąć potem działania operacyjne na terenie aresztu, założyć podsłuch i zainspirować rozmowy pod celą.  Ale to trwało tygodniami, a może i miesiącami. C. miał być przenoszony z celi do celi. Byliśmy w tamtym stanie prawym uzależnieni od dobrej woli aresztu. Załatwianie tego podsłuchu trwało stanowczo zbyt długo. Po pewnym czasie pobrałem Przemysława C. z celi. Dał mi do zrozumienia, że nie mamy o czym rozmawiać. Zaczął się śmiać, że jesteśmy za mali na tę sprawę – zeznawał były policjant.

 

Świadka pytano również o Macieja B. pseudonim „Baryła”, który swoimi zeznaniami obciąża oskarżonych. Edward P. tak odpowiedział: – „Baryła” to był młody wilczek świata przestępczego. Nie wykluczam, że z nim rozmawiałem, ale to nie było coś istotnego. W tamtych latach, w okresie 1991-1993, choć nie mam szczególnej pamięci do dat, w Poznaniu utworzyła się grupa młodych osób, które próbowały przejąć „rządy” w mieście. „Baryła” należał do tej grupy.

 

P. potwierdził, że zna drugiego świadka prokuratury Jerzego U. Tu warto przypomnieć, że U. był w UOP i miał być naocznym świadkiem porwania dziennikarza przez oskarżonych 1 września 1992 roku. Świadek stwierdził, że U. mówił o pracy w SB, MO jednak poznali się gdy U. miał już swoją agencję ochrony. Mężczyźni znają się zarówno zawodowo jak i prywatnie.

 

W latach 90., miał miejsce napad na konwój przewożący pieniądze z marketu Jumbo, kapitałowo powiązanego z Elektromisem. Market ochraniała firma Jerzego U. Świadek poznał bliżej U. w czasie próby wyjaśnienia tego zdarzenia. Według Edwarda P., Jerzy U. miał twierdzić, że współpracował z Elektromisem i wykonywał dla holdingu różne zlecenia. Żalił się, na nadzór jaki prowadzili nad nim „Ryba” i „Lala” oraz że nie mógł się przez nich wykazać. Padła także sugestia, że za tym napadem mogą stać sami ochroniarze, a ponadto że „Lala” ma związek z narkotykami. Edward P. po dopytaniu Jerzego U. o ten wątek stwierdził, że może to być jakaś prywatna sprawa między ochroniarzami, którą U. chce załatwić jego rękami.

 

Edward P. dodał ponadto, że w latach 90. w poznańskiej prokuraturze dominowało przekonanie, że jeśli nie ma ciała, to nie ma zbrodni. Jego zdaniem w sprawie Ziętary błędem było to, że mimo braku zwłok dziennikarza, szybciej nie wszczęto sprawy o zabójstwo. Potwierdził też, że brał udział w poszukiwaniu zwłok reportera.

 

Pod koniec tej części rozprawy oskarżony Mirosława R. złożył oświadczenie. Wynika z niego, że w 1995 roku współpraca Mirosława R. i Dariusza L. się zakończyła. Ponadto według oskarżonego do 1995 roku L. był w Elektromisie podrzędnym ochroniarzem, nie był szefem ochrony. Jerzy U. nigdy nie pracował w Elektromisie i nigdy nie chronił klubu „Sami swoi” za czasów gdy tą ochronę pełnił Mirosław R. To znaczy od momentu gdy klub powstał do zakończenia jego działalności czyli w latach 1999 – 2003.

 

W tym miejscu warto też dodać, że podczas rozprawy nikt nie spytał świadka o jego prywatne relacje z Jerzym U. Według doniesień poznańskich mediów mężczyźni mieli utrzymywać znajomość przez kolejne lata. Z kolei Jerzy U. ma stać na stanowisku, że z byłym policjantem miał zatarg m.in. o pieniądze i ich znajomość zakończyła się konfliktem.

 

Drugim świadkiem podczas czwartkowej rozprawy był Marian J. z zawodu kierowca mechanik. W latach 90. rzecznik prasowy Elektromisu, a później pełnił kolejne wysokie funkcje w Elektromisie i firmach powiązanych z holdingiem. Podczas rozprawy odczytano protokoły z przesłuchań świadka, które Marian J. potwierdził i uściślił. W protokołach wymieniano liczne nazwiska osób, które świadek znał lub mógł coś o nich powiedzieć. I podobnie z nazwami firm. J. dodał, że osoby i firmy wymieniał prokurator, a nie on z własnej pamięci. Potwierdził też znajomość Aleksandra G. z Mariuszem Ś. szefem i założycielem Elektromisu. Mieli się spotkać w wagonie restauracyjnym podczas podróży pociągiem, w której świadek również brał udział. Dodał jeszcze, że media bardzo interesowały się Elektromisem.

 


 

Jarosław Ziętara, 24-letni poznański dziennikarz, 1 września 1992 roku wyszedł z domu do redakcji i nigdy do niej nie dotarł. Nie odnaleziono do dziś ciała reportera, a w 1999 roku został sądownie uznany za zmarłego. Dwa śledztwa z lat 90. ubiegłego wieku zakończyły się umorzeniami. Przełom nastąpił kilka lat temu, gdy akta trafiły do krakowskiej prokuratury. Ta skierowała dwa akty oskarżenia. Jeden dotyczy Aleksandra Gawronika, byłego senatora, twórcy pierwszych kantorów i niegdyś najbogatszego Polaka, któremu zarzuca się podżeganie do zabójstwa dziennikarza. W drugim procesie oskarża się Mirosława R., ps. „Ryba”, i Dariusza L., ps. „Lala” o uprowadzenie, pozbawienie wolności i pomocnictwo w zabójstwie Ziętary. „Ryba” i „Lala” przebrani za policjantów, mieli porwać dziennikarza spod jego mieszkania przy ul. Kolejowej w Poznaniu i przekazać zabójcom. W Krakowie trwa jeszcze trzecie śledztwo, które ma ustalić, kto zabił Jarosława Ziętarę.

 

Aleksandra Tabaczyńska

„Tygodnik Powszechny” i „Polityka” poprawiły sprzedaż

W sierpniu wśród tygodników opinii wzrosła sprzedaż „Tygodnika Powszechnego” i „Polityki”. Najwięcej stracił „Wprost”.

 

Na pierwszym miejscu w tym segmencie wciąż pozostaje „Gość Niedzielny”, którego sprzedaż ogółem w sierpniu 2019 roku wyniosła 106 006 egz. Tytuł ten zanotował spadek o 0,28 proc. w  porównaniu do tego samego okresu  rok wcześniej – wynika z danych Związku Kontroli Dystrybucji Prasy. Drugą pozycję zajęła  „Polityka”, która poprawiła sprzedaż  o 0,88 proc. do 97 189 egz. Trzecie miejsce przypadło tygodnikowi „Newsweek Polska”  z wynikiem 73 731 egz., po spadku o 16,83 proc.

 

Kolejne miejsce zajęły: „Sieci” – 39 182 egz. (spadek o 9 proc.), „Do Rzeczy”  – 31 470 egz. (spadek o 5,51 proc.), „Tygodnik Powszechny” – 27 440 egz. (wzrost o 5,76 proc.), „Gazeta Polska” – 22 093 egz. (spadek o 11,12 proc.), „Przegląd” – 15 781 egz. (spadek o 3,05 proc.). Zestawienie zamyka „Wprost”, którego sprzedaż zmniejszyła się o 20,45 proc. do 15 286 egz.

 

 

jka, źródła: ZKDP, Wirtualnemedia.pl