Rozważania o polskości red. TOMASZA GRZYWACZEWSKIEGO zorganizowane przez Fundację Archiwum Jana Olszewskiego

Wykład red Tomasza Grzywaczewskiego „Polskość, czyli co? Podróż po Kresach” odbędzie się 18 września w muzeum na Rakowieckiej.

Spotkanie zorganizowane przez Fundację Archiwum śp. Premiera Jana Olszewskiego z dziennikarzem Tomaszem Grzywaczewskim rozpocznie się o godz.17.00. w czwartek 18 września w świetlicy Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL przy ul.Rakowieckiej 37.

 

 

Wielkie bitwy w KLUBIE HISTORYCZNYM SDP

Klub Historyczny Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich zaprasza 25 IX 2025 roku o godz. 17.30 na wykład dr Krzysztofa Jabłonki „Największe wygrane i przegrane bitwy w historii Polski i ich skutki dla Rzeczpospolitej.” 

Chyba wszyscy znamy zwycięskie  bitwy: np. Grunwald  (1410 r.), Wiktorię Wiedeńską (1683 r.) czy Bitwę Warszawską (1920). Ale czy wiemy, jakie były przegrane batalie i ich straszne konsekwencje dla Polski? Być może słyszeliśmy o Maciejowicach, ale czy wiemy coś o innych bitwach?

Kościuszko pod Maciejowicami rys. autostwa francuskiego malarza i grafika Jana Piotra Norblina wł. Jean-Pierre Norblin de La Gourdaine

Opowie o nich wybitny znawca tematu,  historyk, autor wielu książek m.in. monumentalnego dzieła „100 polskich bitew na lądzie, morzu i w powietrzu”.

Zapraszamy do siedziby SDP w Warszawie przy ul Foksal 3/5  25 września o godzinie 17.30. Prosimy o rozesłanie informacji o wykładzie.

Przewodnicząca  Klubu Historycznego  Hanna Budzisz

Fałszywa nuta na orkiestrę i większość, czyli, co może RADA PROGRAMOWA POLSKIEGO RADIA w likwidacji?

Do wybranej na przednówku tego roku Rady Programowej Polskiego Radia w likwidacji najlepiej pasowałaby inna nazwa: Rada Problemowa, bo większość jej członków, zamiast pomagać, sprowadzi chyba na rozgłośnię kłopoty. Prawne. I należy ufać, że nieświadomie. RP PR przyjęła bowiem uchwałę, w której zwraca się do ministra kultury o współprowadzenie Orkiestry Polskiego Radia, ale odrzuciła projekt uchwały z propozycją dotowania muzyków przez MKiDN kwotą 10 mln zł.

Rady Programowe mediów są niepotrzebne. Wiadomo to od ponad 30 lat.

Komu radzić?

Chętnych do tych rad jednak nie brakuje, bo partie i organizacje społeczne chcą wiedzieć, co dzieje się w TVP, PR i PAP. Dlatego wciąż są osoby, które dają się namówić na kandydowanie z rekomendacji instytucji społecznych lub ugrupowań politycznych. Zarobek żaden, bo członkowie rad programowych dostają ok. 300 złotych za posiedzenie plus zwrot kosztów podróży. Szefowie tych rad biorą trochę więcej, ale niewiele więcej.

Z kronikarskiego obowiązku dodać należy, że większość obecnych członków Rady Programowej Polskiego Radia to ludzie popierający pomysły rządu Donalda Tuska na media publiczne, a raczej na ich likwidację. Z 15-osobowego składu RP PR zaledwie kilka reprezentuje punkt widzenia mediów konserwatywnych. Niestety, mniejszość owa nie może powstrzymać zapędów większości rady. Po kolei jednak.

Polityczny bigos muzyczny i jak go zjeść

Na posiedzeniu Rady Programowej Polskiego Radia w likwidacji 12 września 2025 roku wydarzyło się coś dziwnego i niepokojącego zarazem.

Otóż w ten piękny dzień końca lata w stołecznej siedzibie Polskiego Radia w likwidacji przy al. Niepodległości rada programowa tej publicznej rozgłośni rozpatrywała projekt uchwały, w której paragrafie pierwszym napisano: „Rada Programowa Polskiego Radia – Spółki Akcyjnej w likwidacji zwraca się do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, o rejestrację Orkiestry Polskiego Radia do Rejestru Instytucji Kultury, dla których organizatorem jest Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego” – czytamy w projekcie, który przedstawiała wiceprzewodnicząca RP PR, dziennikarka TVP w likiwdacji Anna Kwiatkowska-Bieda.

Nie oceniając jednak nikogo, doszło do prezentacji krótkiej treści uchwały, zdaniem wszystkich obecnych na posiedzeniu RP PR, bardzo potrzebnej w jej intencji. Chodzi o wsparcie Orkiestry Polskiego Radia w likwidacji, bo – jak uzasadniano – muzykom Zespołu OPR się nie przelewa. Czy Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego z jej nową szefową Martą Cienkowską to zmienią? Nie wiadomo, bo współprowadzenie orkiestry publicznej rozgłośni przez resort – nawet zdaniem jej władz PR reprezentowanych przez wiceprezesa, czyli zastępcę likwidatora Polskiego Radia Juliusza Kaszyńskiego – nie oznacza od razu powodzenia i wyższych honorariów dla artystów. Większość RP PR uznała jednak, że można spróbować.

Bezprawne, ale bezpieczne

Rekomendowany przed Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich, poparty m.in. przez PiS członek rady i sekretarz generalny SDP, dziennikarz Hubert Bekrycht miał spore zastrzeżenia do projektu. Przede wszystkim – jak mówił – nie można go przyjąć, bo Polskie Radio jest od prawie dwóch lat w likwidacji. Nawiasem mówić – zdaniem Bekrychta – fikcyjnej, bo po nielegalnym przejęciu PR, TVP i PAP, pieniądze na rozwój rozgłośni spływają z rządu. Likwidacja PR jest tylko po to, aby mała już część załogi, której nie podobają się nowe porządki koalicji w Polskim Radiu nie protestowała i nie dążyła do strajku – akcentował dziennikarz.

Bekrycht powoływał się na artykuł 486 paragraf 1 Kodeksu Spółek Handlowych stanowiący instrukcję, czynności likwidacyjnych. „Likwidatorzy powinni zakończyć interesy bieżące spółki, ściągnąć wierzytelności, wypełnić zobowiązania i upłynnić majątek spółki (czynności likwidacyjne). Nowe interesy mogą podejmować tylko wówczas, gdy to jest potrzebne do ukończenia spraw w toku. Nieruchomości mogą być zbywane w drodze publicznej licytacji, a z wolnej ręki – jedynie na mocy uchwały walnego zgromadzenia i po cenie nie niższej od uchwalonej przez zgromadzenie” – napisano w KSH.

Zdaniem sekretarza generalnego SDP, popierającego ideę wspierania Orkiestry PR, przepisy są jednoznaczne i wykluczają przyjęcie uchwały m.in. o wpisie „Orkiestry Polskiego Radia do Rejestru Instytucji Kultury”. To przekroczenie przepisów w firmie w stanie likwidacji. Likwidacji, która – jak tłumaczył członek RP PR rekomendowany przez PiS, prawnik, ekonomista i… muzyk Tomasz Siwak – sprawia zresztą kłopoty nie tylko władzom PR, ale i pracownikom, bo jaki bank chętnie udzieli kredytu osobie zatrudnionej w firmie w likwidacji?

Zlikwidować likwidację

Do większości członków Rady Programowej argumenty Bekrychta i Siwaka nie dotarły. Siwak zresztą zaproponował inne wyjście. Mianowicie opracowanie projektu uchwały Rady Programowej Polskiego Radia z żądaniem zakończenia fikcyjnej likwidacja państwowej rozgłośni. Chodzi o wycofanie się MKiDN z decyzji z grudnia 2023 roku o postawienie w stan likwidacji spółek medialnych – TVP, PR i PAP. Siwiak zwracał też uwagę na fakt, że nie ma żadnego harmonogramu likwidacji Polskiego Radia, bo ten stan wprowadzono wyłącznie z powodów politycznych i na życzenie koalicji PO, PSL, PL 2050 i Lewicy.

Propozycja Siwaka nie była jednak dyskutowana. Przewodniczący RP PR, liberalno-lewicowy dziennikarz wybrany do rady z rekomendacji PO Jan Ordyński z Towarzystwa Dziennikarskiego nie poddał tego rozwiązania pod głosowanie.

Wniosek formalny zgłosił jednak Hubert Bekrycht. Zaproponował projekt uchwały, aby Rada Programowa Polskiego Radia w likwidacji poprosiła minister kultury o przekazania 10 milionów złotych na działalność OPR. Głosowano ten projekt. Nie przyjęto propozycji. Czy to była niespodzianka? Chyba nie.

Zamiast 10 milionów

Większość członków rady chcąca pomóc muzykom poprzez współprowadzenie zespołu przez ministerstwo nie chciała pomocy w postaci 10 milionów złotych dla tejże orkiestry… Spośród 11 obecnych za byli tylko Hubert Bekrycht, Tomasz Siwak i dziennikarka z oddziału warszawskiego SDP wybrana z rekomendacji PiS Hanna Budzisz. Przeciwko było 5 osób, m.in. szef RP PR Jan Ordyński. Wstrzymały się 4 osoby. 10 milionów OPR nie dostanie i może nawet nigdy by nie dostała, ale nawet nie próbowano. Bo jak ktoś domaga się od tego rządu 10 milionów, to dostaje trzy… Może koalicji coś z KPO zostało.

Z kolei za przyjęciem propozycji współprowadzenia przez resort kultury Orkiestry Polskiego Radia za byli wszyscy obecni, z wyjątkiem Bekrychta, Budzisz i Siwaka. Bo ta trójka była w tej sprawie od początku przeciw.

Wyszło na to, że większość członków rady, zamiast dotacji, domaga się czegoś, co prawnie jest niemożliwe. Nawet dla pomysłowego rządu Tuska, który dzieli kasę na jachty i na seks-kluby. Na orkiestry symfoniczne tyle jednak nie daje.

I nawet można by o tym coś jeszcze napisać, ale… nie warto.

 

 

JOLANTA HAJDASZ W TV REPUBLIKA: Wywiad z chuliganem [VIDEO]

Samuel Pereira – 40 tysięcy za jeden artykuł,  fotoreporter Robert Kwiatek 90 tysięcy dla policjantów, którzy zatrzymali „Batmana” , Anita Gargas – trudno policzyć, bo to ponad 20 procesów, donos ministra Sikorskiego na polskich biskupów do Watykanu  i  wygrane procesy dziennikarzy z „likwidatorami” w mediach publicznych…

O tych i o innych sprawach monitorowanych przez CMWP SDP  i SDP w najnowszym odcinku programu red. Piotra Lisiewicza  „Wywiad z chuliganem” w TV Republika. Premiera w niedzielę 14 września – terminy powtórek w programie ramowym. Poniżej Wywiad z chuliganem.

Poniżeż pogram Piotra Lisiewicza Wywiad z chuliganem, czyli prezes SDP i szefową CMWP SDP Jolantą Hajdasz:

Bezprawnie zwolniony z Radia Zachód ŁUKASZ BRODZIK przywrócony do pracy. Trzeci raz… Opieka CMWP SDP

Po bezprawnym przejęciu mediów publicznych przez rząd Donalda Tuska w grudniu 2023 roku, wśród setek zwolnionych niezależnych, konserwatywnych dziennikarz był także Łukasz Brodzik. Zwolniony z Radia Zachód zastępca redaktora naczelnego rozgłośni i wiceprzewodniczący Głównej Komisji Rewizyjnej Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich redaktor Brodzik został przywrócony do pracy! Trzeci raz. Podczas postępowań dziennikarz ma wsparcie Centrum Monitoringu Wolnosci Prasy SDP a obserwatorem procesów jest red. Aleksandra Tabaczyńska z ZG SDP.

Na Facebooku Łukasz Brodzik opisał swoje sądowe boje z likwidatorami publicznej radiofonii regionalnej:

„Sąd Rejonowy w postępowaniu egzekucyjnym (pierwsze posiedzenie nastąpiło po blisko 11 miesiącach od złożenia wniosku o egzekucję) wydał postanowienie, że likwidator Michał Iwanowski ma mnie przyjąć do pracy na te same warunki nie tylko płacy, ale i pracy. Walczyłem o tę drugą sprawę – żebym mógł być dalej dziennikarzem. To już trzecie takie postanowienie w tej samej sprawie. Wcześniej zarówno Sąd Rejonowy jak i Okręgowy nakazał moje dalsze zatrudnienie, ale likwidator przedstawił mi umowę na stanowisko starszego specjalisty ds. marketingu, czego oczywiście nie przyjąłem.

Czy to kończy sprawę? Jeśli likwidator nie wypełni postanowienia sądu – grozi mu grzywna do 15 tys. zł (ja przez ten czas straciłem dziesiątki tysięcy złotych należnego wynagrodzenia).

Do trzech razy sztuka?

Będę Was informował. A poniżej tekst postanowienia:

 

Sąd Rejonowy w Zielonej Górze Wydział IV Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie:

Przewodniczący: sędzia Lidia Iwanowska

Protokolant : ……………

po rozpoznaniu w dniu 08.09.2025 r. w Zielonej Górze

na posiedzeniu jawnym

sprawy z wniosku Łukasza Brodzika

przy udziale Polskie Radio – Regionalna Rozgłośnia w Zielonej Górze „Radio Zachód”

Spółka Akcyjna w likwidacji

w przedmiocie egzekucji świadczeń niepieniężnych

postanawia:

wezwać dłużnika : Polskie Radio – Regionalna Rozgłośnia w Zielonej Górze „Radio Zachód” Spółki Akcyjnej w likwidacji reprezentowanego przez likwidatora Michała Iwanowskiego do wykonania czynności określonej w postanowieniu Sądu Rejonowego w Zielonej Górze Wydział IV Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 21.08.2024r ( sygn. akt IV P 141/24) w terminie 7 dni od ogłoszenia postanowienia , z tym ustaleniem,

że w razie niewykonania obowiązku w terminie zostanie na Polskie Radio – Regionalna Rozgłośnia w Zielonej Górze „Radio Zachód” Spółka Akcyjna w likwidacji nałożona grzywna do 15.000 zł.

sędzia Lidia Iwanowska

BIZNES ALERT: Konserwatywny publicysta zastrzelony w USA na oczach tysięcy ludzi

Artykuł ze strony Biznes Alert z 11 wrzesnia 2025 roku:

Charlie Kirk publicysta konserwatywny i internetowy twórca nie żyje. Zastrzelono go podczas spotkania w kampusie Utah Valley University w Orem w USA. Sprawca zbiegł.

Policja nie zatrzymała mordercy. Strzał do Kirka wywołał chaos wśród słuchających publicysty. Ameryka jest w szoki.

Śmierć otwartego konserwatysty

Informację o śmierci Kirka podał m.in. prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump, który złożył wyrazy szacunku rodzinie. „Był kochany i podziwiany przez WSZYSTKICH, a zwłaszcza przeze mnie, a teraz nie ma go już z nami. Melania i ja składamy kondolencje jego pięknej żonie Erice i rodzinie. Charlie, kochamy cię!” – Prezydent Donald J. Trump

Trump w przemówieniu publikownym na X Białego Domu oddał hołd zamorowanemu publicyście. „Wzywam wszystkich obywateli do przestrzegania amerykańskich wartości, tak drogich Charliemu Kirkowi, z powodu, których zginął. Wwolności słowa, praworządności oraz patriotycznego oddania i miłości do Boga” – podkreślił prezydent USA.

Amerykańskie media szczegółowo relacjonują tragiczne wydarzenia. Na profilu OSINTdefender napisano:

Charlie Kirk słynął z tego, że prowadził spotkania otwarte dla konserwatywnej widowni, podczas których zapraszał do rozmowy osoby o odmiennych poglądach, by debatować na tematy polityczne.

Przekonaj mnie…

Format ten był często nazywany „Prove Me Wrong” albo „Change My Mind” [przekonaj mnie – red.]. Internetowy twórca odbywał ogólnokrajową trasę „The American Comeback Tour”, a wizyta na uniwersytecie była jej częścią.

10 września, podczas jednej z debat, Kirk został postrzelony prosto w szyję. Zostało to zarejestrowane przez uczestników spotkania i szybko rozprzestrzeniło się w sieci. Mimo natychmiastowej próby reanimacji, Kirk zmarł. Policji udało się zatrzymać osobę, która mogła być powiązana ze sprawą zabójstwa. Jak informuje The New York Times, nie jest ona jednak sprawcą. Na ten moment osoba odpowiedzialna za morderstwo nie została jeszcze ujęta.

Cała sprawa jest szeroko komentowana na świecie. Od momentu tragedii imię i nazwisko Charlie Kirka pojawiły się miliony razy we wpisach na X i stanowi najczęściej wymieniane hasłem na tej platformie.

Na cześć Charlie Kirka prezydent Trump wydał rozkaz opuszczenia wszystkich flag amerykańskich na terenie Stanów Zjednoczonych do połowy masztu.

BIZNES ALERT

łoz/ hub/ X

Artykuł ze strony Biznes Alert:

https://biznesalert.pl/konserwatywny-tworca-zostal-zastrzelony-w-usa-na-oczach-tysiecy-ludzi/

W USA wrze też z innego powodu. Liberalne media zataiły brutalne zabójstwo młodej Ukrainki, bo zamordował ją czarnoskóry mężczyzna.

Artykuł ze strony Biznes Alert:

https://biznesalert.pl/liberalne-media-usa-przemilczaly-brutalne-zabojstwo-ukrainki-bo-zamordowal-ja-czarnoskory-mezczyzna/

Nie żyje KATARZYNA STOPARCZYK

W wypadku samochodowym zginęła dziennikarka Katarzyna Stoparczyk. Świat polskich mediów pogrążył się w żałobie. Tragiczną informację podało m.in. Polskie Radio, z którym od lat związana była Katarzyna Stoparczyk. Strona internetowa rozgłośni utrzymana jest w czarno-białej tonacji, są też zmiany w programie.

Katarzyna Stoparczyk zginęła 5 września wypadku samochodowym na Podkarpaciu.

Ukończyła studia wokalno-aktorskie Akademii Muzycznej we Wrocławiu; była absolwentką podyplomowych studiów dziennikarskich na Uniwersytecie Wrocławskim. Przygodę dziennikarską – jak przypominał serwis internetowy PR – rozpoczęła Polskim Radiu Wrocław.

Katarzyna Stoparczyk związana była przede wszystkim z Programem Trzecim Polskiego Radia. W Trójce prowadziła audycje dla dzieci i młodzieży, m.in. „Dzieci wiedzą lepiej” i „Zagadkowa niedziela”, które cieszyły się dużą popularnością zarówno wśród najmłodszych, jak i ich rodziców.

„Zainicjowała również Radiowy Teatr Dziecięcy Polskiego Radia, w którym dzieci mogły współtworzyć przedstawienia radiowe i uczestniczyć w profesjonalnych warsztatach aktorskich i dykcyjnych” – napisano na portalu Polskiego Radia.

Prowadziła także audycje kulturalne i wywiady. Była współautorką i prowadzącą programu TVP „Duże dzieci”.

Katarzyna Stoparczyk miała 55 lat.

 

sdp.pl/ Biznes Alert

 

 

IPN i łódzki oddział SDP – Bez wojny i dywersji

Łódzkie oddziały Instytutu Pamięci Narodowej i Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich zorganizowały konferencję popularnonaukową pod tytułem „Bez wojny i dywersji” w 80. rocznicę Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość. Konferencja odbywała się w miejscu spotkań zorganizowanym przez Instytut, czyli na Przystanku Historia IPN im. ppłk. Wacława Lipińskiego w Łodzi.

Omawiano m.in. różne aspekty działalności Zrzeszenia WiN, tej ciągle mało znanej organizacji niepodległościowej walczącej o suwerenność Polski po zakończeniu II wojny światowej podczas sowieckiej okupacji kraju.

Wśród prelegentów byli m.in. historycy i publicyści Zbigniew Natkański, Bohdan Melka i Andrzej Berestowski z łódzkiego oddziału SDP. Były to odczyty dotyczące podsumowania działalności WiN na rzecz niepodległości, Obszaru Centralnego i relacji ówczesnej prasy działaczy WiN przed Sądem Rejonowym w Łodzi.

Dużo światła na komunistyczne represje wobec WiN rzucił referat Marka Drużki, niegdyś dyrektora łódzkiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej oraz odczyt historyka Marka Michalika przybliżający sylwetki działaczy WiN.

Spotkanie prowadził Tomasz Toborek z łódzkiego oddziału IPN.

 

(h)rob

Premiera najnowszej książki PAWŁA LISICKIEGO w siedzibie SDP na Foksal – GALERIA

Kolejna autorstwa książka redaktora naczelnego Do Rzeczy Pawła Lisickiego i kolejna nowość wydawnicza na Foksal 3/5 w Warszawie w Domu Dziennikarza i siedzibie Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. W czwartek 28 sierpnia pisarz mówił o swojej ostatniej publikacji.

Fragment z Do Rzeczy:

„Mesjasz i Trzecia Świątynia” to książka o chrześcijańskim syjonizmie i jego duchowych owocach, a więc o religii „synów Noego” – zjawisku praktycznie w Polsce nieznanym. Bez jego poznania nie da się jednak zrozumieć ani polityki amerykańskiej na Bliskim Wschodzie ani, niestety, postępującej degradacji tradycyjnego chrześcijaństwa. Idee, a szczególnie te teologiczne, które są najważniejszym źródłem ludzkiego działania, mają swoje polityczne, praktyczne konsekwencje. Książka opisuje dwie wielkie siły, które zjednoczyły się w walce o jeden cel, o odbudowę Trzeciej Świątyni w Jerozolimie. Chociaż Chrystus zapowiedział, że świątynia żydowska raz na zawsze pozostanie zburzona, chrześcijańscy syjoniści i żydowscy mesjaniści chcą pospołu wznieść ją od nowa. Gotowi są realizować swój projekt nawet jeśli doprowadziłoby to do konfliktu globalnego.

Poprzednią książkę, „Mit starszych braci w wierze”, poświęconą błędom katolickiego, posoborowego podejścia do judaizmu, zakończyłem „Epilogiem”, w którym pokazałem do czego musi prowadzić religijny syjonizm. Toczenie kolejnych wojen, ostatnio z Iranem, jest nieuchronną konsekwencją tej agresywnej ideologii, którą wyznaje wielu izraelskich rabinów i polityków, na czele z premierem tego kraju – wskazuje Paweł Lisicki, red. naczelny „Do Rzeczy”.

Po stołecznej premierze pod patronatem SDP filmu „TRIUMF SERCA” O ŚW. MAKSYMILIE KOLBE + galeria

14 sierpnia wspominamy św. Maksymiliana Kolbe. W klasztorze w Niepokalanowie, gdzie zakonnik ugruntował swoje dzieło, jak co roku odbywają się uroczystości kościelne. Zaplanowano także pokaz filmu „Triumf serca” o polskim franciszkaninie, który zginął zamordowany w niemieckimi obozie śmierci Auschwitz.

Maksymilian Maria Kolbe urodzony w 8 stycznia 1894 roku w Zduńskiej Woli oddał  życie za współwięźnia 14 sierpnia 1941 roku w niemieckimi obozie zagłady Auschwitz.

Niemcy mordując zakonnika nie spodziewali się, że to triumf życia, triumf wyniesionego 42 lata później na ołtarze św. Maksymiliana. Uroczystościom kanonizacyjnym 10 października 1982 roku przewodniczył papież Polak, św. Jan Paweł II, który przez lata kultywował pamięć o męczenniku z Niepokalanowa.

Dzień przed uroczystym pokazem w klasztorze, 13 sierpnia br. w warszawskim kinie Luna odbyła się premiera filmu „Triumf serca” o św. Maksymilianie. Film przedstawia nieopowiedzianą dotąd historię męczeństwa franciszkanina. Niezłomnego zakonnika  zagrał Marcin Kwaśny.

Fragment plakatu Triumfu serca

Patronem honorowym jest Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich, które podczas premiery reprezentowały m.in. przedstawicielki ZG SDP – prezes SDP Jolanta Hajdasz i skarbnik SDP Aleksandra Tabaczyńska.

O filmie napisano m.in. na stronie Konferencji Episkopatu Polski – episkopat.pl:„Premiera filmu „Triumph of the Heart” (Triumf serca) w reżyserii Anthony’ego D’Ambrosio – zaplanowana jest na 12 września 2025 roku – to jedno z najważniejszych wydarzeń katolickiego kina ostatnich lat” – podkreślono.

„Obraz wpisujący się w Jubileusz Nadziei opowiada historię św. Maksymiliana Marii Kolbego – franciszkanina, który w niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz dobrowolnie oddał życie za współwięźnia. Jednak to nie tylko film o przeszłości – to głęboko współczesna opowieść o duchowym cierpieniu, samotności i potrzebie sensu, która może stać się lustrem dla tysięcy osób przeżywających własne wewnętrzne ciemności” – napisano w biuletynie KEP.

 

Premiera TRIUMFU SERCA

W środę, w przeddzień roczynicy męczeńskiej śmierci św. Maksymiliana Marii Kolbe, producent Rafael Film organizauje w Warszaie światową premierę filmu fabularnego w reżyserii Anthony’ego D’Ambrosio pt. Triumf serca.

Film Triumf serca przedstawia nieopowiedzianą dotąd historię męczeństwa św. Maksymiliana Marii Kolbego.  Niezłomnego zakonnika  zagrał Marcin Kwaśny.

Pokaz odbędzie się 13 sierpnia o godzinie 19:00 w kinie Luna w Warszawie.