Klub Fotografii Prasowej SDP zaprasza na warsztaty

Klub Fotografii Prasowej SDP zaprasza członków Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich na warsztaty fotograficzne. Chętnie podzielimy się naszą wiedzą.

 

Warsztaty odbywają się w Domu Dziennikarza przy ul. Foksal 3/5 w Warszawie, sala B na pierwszym piętrze, w każdy ostatni wtorek miesiąca, rozpoczęcie o godz. 15.00. Najbliższe zaplanowane są na 30 marca br.

 

Posiadanie własnego aparatu fotograficznego nie jest konieczne, ale mile widziane. Wystarczy smartfon i dobre chęci.

 

Z uwagi na stan pandemii, ilość miejsc jest ograniczona do czterech osób. Decyduje kolejność zgłoszeń.

 

Prosimy o dokonanie rejestracji poprzez wysłanie maila na adres: [email protected]

 

Donat Brykczyński

 

Piotr Semka pod respiratorem. Znajomi proszą o modlitwę

Publicysta Piotr Semka zmagający się z Covid-19 jest w szpitalu pod respiratorem. W mediach społecznościowych wielu dziennikarzy prosi o modlitwę w jego intencji. Do tego apelu przyłączył się premier Mateusz Morawiecki.  

 

Informacja o tym, że Piotr Semka znalazł się pod respiratorem, co może wskazywać, że jego stan jest ciężki, pojawiła się w środę w mediach społecznościowych. Znajomi dziennikarza prosili o modlitwę w intencji publicysty.

 

„Kochani, bardzo proszę o modlitwę za Piotra Semkę, jest w szpitalu w ciężkim stanie” – napisał na Twitterze Robert Tekieli.

 

Magdalena Łysiak zamieściła zaś następujący wpis: „Prosimy o modlitwy za red. Piotra Semkę, który leży pod respiratorem”.

 

Do próśb o modlitwę przyłączył się premier Mateusz Morawiecki.

 

„Właśnie dotarła do mnie informacja o tym, że pod respirator trafił jeden z najwybitniejszych dziennikarzy politycznych w Polsce, red. Piotr Semka.  Panu Redaktorowi życzę dużo siły w Jego walce i przyłączam się do modlitwy, którą w intencji Jego zdrowia prowadzą Przyjaciele. Państwa również do tego zachęcam” – napisał szef rządu na Facebooku.

 

Piotr Semka (rocznik 1965) w PRL-u działał w NZS i publikował w prasie podziemnej. Po 1989 roku pracował m.in. w Telewizji Polskiej, pisał w „Życiu”, „Gazecie Polskiej”, „Rzeczpospolitej”. Jest m.in. publicystą tygodnika „Do Rzeczy”.

 

opr. jka, źródła: Twitter, Facebook, fot. Telewizja Republika

Niemiecka telewizja musi przeprosić za film „Nasze matki, nasi ojcowie”

Sąd Apelacyjny w Krakowie orzekł, że producenci serialu „Nasze matki, nasi ojcowie”  UFA Fiction oraz ZDF (II program niemieckiej telewizji) muszą przeprosić Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej za sugerowanie, że AK miała charakter antysemicki.   

 

Zgodnie z prawomocnym wyrokiem pozwani muszą opublikować przeprosiny następującej treści:

 

Producenci filmu pt. „Nasze Matki, Nasi Ojcowie” tj. Telewizja ZDF oraz firma UFA Fiction, na skutek przegranego procesu sądowego, przepraszają Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej w Warszawie, za naruszenie jego dóbr osobistych poprzez zidentyfikowanie oddziału partyzanckiego  w w/w filmie jako oddziału Armii Krajowej, co rodzi nieuprawnioną sugestię, iż ta polska organizacja wojskowa miała charakter antysemicki”.

 

Mają się one ukazać w Programie 1 Telewizji Polskiej , w telewizji niemieckiej na kilku programach ZDF oraz stronach internetowych. W przypadku nie zastosowania się pozwanych do wyroku, sąd upoważnił Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej do publikacji przeprosin na ich koszt.

 

Proces producentom serialu, wraz ze Światowym Związkiem Żołnierzy AK, wytoczył 96-letni kpt. Zbigniew Radłowski, weteran AK. Wyrok przed sądem pierwszej instancji zapadł w 2018 roku. Sprawę od początku monitorowała i wspierała Reduta Dobrego Imienia.

 

 

opr. jka, źródła: Reduta Dobrego Imienia, Wirtualnemedia.pl, fot. tvp.info

 

Mecze piłkarskiej reprezentacji Polski w TVP do 2028 roku

Telewizja Polska nabyła prawa do wyłącznej transmisji spotkań reprezentacji Polski  i czołowych europejskich drużyn piłkarskich w trzech cyklach eliminacyjnych do EURO 2024 i 2028, Mistrzostw Świata 2026, a także w trzech edycjach Ligi Narodów.

 

Przez siedem lat w telewizji publicznej będzie można zobaczyć 234 mecze europejskich reprezentacji, w tym 60 spotkań Polaków. TVP do 2028 będzie pokazywała mecze piłkarskiej reprezentacji Polski, a także najciekawsze spotkania europejskich potentatów, m.in.: Portugalii, Niemiec, Francji, Hiszpanii, Włoch czy Anglii. W każdym z cykli kwalifikacyjnych (EURO 2024 i 2028, Mistrzostwa Świata 2026) TVP pokaże po 28 spotkań, w tym 14 meczów Polaków (10 meczów o punkty i 4 towarzyskie) oraz 14 najciekawszych spotkań europejskich reprezentacji (12 o punkty i 2 towarzyskie).

 

Telewizja Polska będzie wyłącznym nadawcą dwóch finałów piłkarskich Mistrzostw Europy, W 2024 i 2028 roku pokaże po 51 spotkań turnieju. TVP rozszerzyła również swój pakiet praw w kolejnych trzech edycjach Ligi Narodów UEFA w latach 2022, 2024 i 2026. Kibice będą mogli obejrzeć 16 meczów w każdej edycji – 4 finałowe, a w eliminacjach – 6 spotkań reprezentacji Polski i drugie tyle największych piłkarskich europejskich potentatów.

 

opr. jka, źródło: Telewizja Polska, fot. TVP Sport

Zbigniew Ziobro zaskarżył do SN wyrok skazujący dziennikarzy „Wprost”

Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro wniósł do Sądu Najwyższego skargę nadzwyczajną od wyroku skazującego dziennikarzy tygodnika „Wprost” za pomówienie Kamila Durczoka, byłego redaktora naczelnego „Faktów” TVN – poinformował portal tvp.info.

 

Chodzi o sprawę z art. 212 kk jaką Durczok w 2015 roku wytoczył czworgu dziennikarzom tygodnika „Wprost”: Sylwestrowi Latkowskiemu, Michałowi Majewskiemu, Marcinowi Dzierżanowskiemu i Oldze Wasilewskiej. Powodem były artykuły, w których zarzucano ówczesnemu naczelnemu „Faktów” TVN  molestowanie seksualne współpracownic i mobbing.

Sąd pierwszej instancji w 2019 roku skazał dziennikarzy na karę grzywny. Wyrok potrzymał  Sąd Okręgowy w Warszawie.

 

Portal tvp.info ustalił, że prokurator generalny wniósł o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.

„Argumentuje, że materiały sprawy wskazują, iż dziennikarze dochowali należytej staranności i rzetelności. Wielokrotnie i na różne sposoby weryfikowali twierdzenia dziennikarki, która miała paść ofiarą molestowania seksualnego, a o niestosownych wypowiedziach o seksualnym podtekście, które kierował pod jej adresem redaktor naczelny, mówili też przed sądem świadkowie. Ponadto autorzy publikacji – zgodnie z wymogami prawa prasowego – próbowali zweryfikować informacje u samego zainteresowanego, ale przerwał on telefoniczną rozmowę i nie odpowiedział na wiadomość e-mail” – poinformowała prokuratura portal tvp.info.

 

opr. jka, źródło: tvp.info

POD PATRONATEM SDP. Dziennikarze walczyli o medale

Trzydziestu przedstawicieli mediów stanęło do rywalizacji w 2. Halowych Mistrzostwach Polski Dziennikarzy w Lekkiej Atletyce, które w miniony weekend odbyły się Arenie Toruń. SDP było partnerem tego wydarzenia.

 

Czempionat towarzyszył jubileuszowym, 30. Halowym Mistrzostwom Polski Masters. W tej wiodącej imprezie wystartowało w sumie ponad pół tysiąca weteranów lekkiej atletyki, w tym całe grono wybitnych mistrzów „królowej sportu”. Wśród nich była między innymi Urszula Kielan, wicemistrzyni olimpijska z Moskwy w skoku wzwyż. Rezultat uzyskany przez 60-letnią warszawiankę w jej koronnej konkurencji (137 cm) został uznany najbardziej wartościowym wynikiem całych mistrzostw przy uwzględnieniu wieku zawodniczek. Z kolei najlepszym zawodnikiem masters bez podziału na kategorie wiekowe uznano 72-letniego Marka Mielcarka z Bydgoszczy, który dystans 60 metrów przez płotki pokonał w czasie 10,18 s. Ponadto ustanowiono dwa nowe rekordy świata. Autorką jednego z nich jest Aneta Lemiesz, która w tym sezonie już po raz trzeci poprawiła rekord globu w kategorii W40 w biegu na dystansie 400 metrów. 40-letnia zawodniczka ze stolicy w sobotę w Arenie Toruń uzyskała rezultat 54,80 s. Z kolei doświadczony i utytułowany młociarz Mariusz Walczak w konkursie rzutu ciężarkiem (11,34 kg) wynikiem 23,75m ustanowił nowy rekord świata w kategorii pięćdziesięciolatków. W trakcie mistrzostw poprawiono też wiele rekordów Polski i rekordów mistrzostw kraju weteranów.

 

Dużo wartościowych rezultatów odnotowano także w trakcie czempionatu żurnalistów. W sumie ustanowiono 10 nowych rekordów Halowych Mistrzostw Polski Dziennikarzy oraz osiem nieoficjalnych rekordów kraju dziennikarzy. Najbardziej wartościowy rezultat uzyskał Marcin Nagórek (800m, 02:01,82). Słupszczanin jest jednym z najbardziej znanych w Polsce dziennikarzy specjalizujących się w tematyce biegowej. Jest redaktorem Magazynu Bieganie, a także autorem popularnego bloga. To dziennikarz także z wykształcenia. Od ponad 20 lat wyczynowo trenuje lekkoatletykę. Jeszcze do niedawna z powodzeniem startował wśród seniorów, teraz jest jednym z wyróżniających się średniodystansowców wśród weteranów. W sobotę sięgnął po tytuł mistrzowski nie tylko w mistrzostwach dziennikarzy, ale też mastersów. Triumfował w bardzo silnie i licznie obsadzonej kategorii M40.

 

Najlepszą zawodniczką 2. Halowych Mistrzostw Polski Dziennikarzy została Monika Brulińska z Płocka. Również ona prowadzi własnego bloga o sporcie, a także jest rzeczniczką prasową jednego z klubów pływackich. W Arenie Toruń zdobyła trzy złote medale: w pchnięciu kulą oraz biegach na 200 i 400 metrów. Dodatkowo jej czas uzyskany na krótszym z tych dystansów (32,97 s) został uznany najlepszym wynikiem w rywalizacji dziennikarek. Halowymi mistrzyniami Polski zostały ponadto: Sylwia Pasińska-Skowron (chód na 3000 metrów oraz skok wzwyż) i Magdalena Adamczewska (60 m i skok w dal, dodatkowo srebro na 200 m). Wicemistrzynią kraju na 60 metrów została Julia Truszczyńska.

 

Bieg na 60 metrów dziennikarzy

 

Zdecydowanie liczniej obsadzone były niemal wszystkie konkurencje wśród panów. Najwięcej zawodników, bo aż dziesięciu, zgłosiło się do biegu na 3000 metrów. Po złote medale w 2. Halowych Mistrzostwach Polski Dziennikarzy poza wspominanym Marcinem Nagórkiem sięgnęli jeszcze: Tomasz Rysio (60 m i skok wzwyż, dodatkowo jeszcze srebro w skoku w dal), Bartłomiej Wierzbicki (skok w dal i trójskok), Michał Malinowski (60 metrów przez płotki, ponadto srebro w trójskoku i brąz w biegu na 200 metrów), Aleksander Okoń (200 m oraz brąz na 60m), Wojciech Koczkodaj (400 m) i Tomasz Niejadlik (rzut ciężarkiem).

 

Najwięcej medali w czempionacie zdobyli reprezentanci portalu Sprinterzy.com. Wywalczyli oni pięć krążków w tym 1 złoty, 3 srebrne i 1 brązowy. W rywalizacji brali udział przedstawiciele nie tylko portali i blogów internetowych, ale też szerokie grono dziennikarzy prasowych, radiowych i telewizyjnych.

 

Na zakończenie mistrzostw odbyło się spotkanie, w trakcie którego wyłoniono komitet założycielski Klubu Sportowego Dziennikarzy Polskich. W jego skład weszli: Tomasz Niejadlik (Toruń), Marek Pilch (Kraków) i Julia Truszczyńska (Toruń). Celem komitetu ma być powstanie stowarzyszenia, które będzie zrzeszało aktywnych sportowo żurnalistów.

 

W dniach 19-20 czerwca w Olsztynie odbędą się 4. Mistrzostwa Polski Dziennikarzy w wydaniu stadionowym. Organizatorzy czempionatu liczą na udział w tych zawodach co najmniej 40-50 przedstawicieli mediów.

 

Tekst: Tomasz Niejadlik / Polski Związek Lekkiej Atletyki Masters

Fot.: Julia Truszczyńska / Polski Związek Lekkiej Atletyki Masters

 

 

Marek Sierocki zamiast Artura Orzecha w „Szansie na sukces”

Prowadzący „Szansę na sukces” Artur Orzech (na zdjęciu) nie pojawił się na zaplanowanym na 22 marca nagraniu specjalnego charytatywnego odcinka tego programu. Musiał go zastąpić Marek Sierocki – poinformowała Telewizja Polska.  

 

Jak czytamy w komunikacie TVP, w poniedziałek, 22 marca miał zostać nagrany specjalny odcinek charytatywny „Szansy na sukces”, z udziałem zaproszonych gwiazd i dzieci z SOS Wioski Dziecięce w Kraśniku, którego emisję zaplanowano na 4 kwietnia. Na dwie godziny przed nagraniem, „produkcja otrzymała informację, że pan Artur Orzech jest niedysponowany i nie pojawi się na nagraniu. Późniejsze próby nawiązania przez TVP kontaktu z panem Arturem Orzechem nie powiodły się”.

 

Telewizja Polska podjęła decyzję, że Orzecha zastąpi dziennikarz muzyczny Marek Sierocki.

„Zmiana prowadzącego nastąpiła w wyniku niedotrzymania przez Artura Orzecha warunków umowy z TVP. Nieprzewidywalne zachowanie pana Artura Orzecha mogło narazić na niezasłużone przykrości zaproszone dzieci, które przyjechały do TVP specjalnie z Kraśnika, aby wziąć udział w tym nagraniu. Z powodu niedyspozycji i absencji Artura Orzecha, Telewizja Polska narażona została na straty finansowe i wizerunkowe, które powstałyby w przypadku niezrealizowania audycji” – napisał nadawca.

 

Portal Wirtualnemedia.pl ustalił nieoficjalnie, że TVP zerwała ostatecznie współpracę z Arturem Orzechem.  Dziennikarz całą sytuację miał skomentować na Facebooku następującym wpisem:  „Panie Kurski, wiem doskonale jak mnie pan ceni ale nie pozwolę sobie moją twarzą popierać zespołu Boys i Pana Pietrzaka. Proszę Pana nie zamierzam już prowadzić szansy. Ma Pan inne gwiazdy”

 

opr. jka, źródła: Telewizja Polska, Wirtualnemedia.pl, fot. Wikipedia

 

 

 

Ruszyła nowa stacja informacyjna ​RMF24.pl

Nadawanie rozpoczęło nowe internetowe radio informacyjne RMF24.pl. Program stacji przygotowują dziennikarze Faktów RMF FM oraz portalu RMF24.pl.

 

Radio RMF24.pl dostępne jest całą dobę,  program na żywo w dni powszednie od godz. 8 do 18:30 poprowadzą dziennikarze RMF FM: Bogdan Zalewski, Tomasz Staniszewski i Tomasz Weryński, a także Marcin Jędrych, Darek Maciborek i Krzysztof Urbaniak.

 

Na antenie pojawiać się mają relacje reporterów, reportaże, rozmowy z zaproszonymi gośćmi, analizy ekspertów dotyczące bieżących wydarzeń, komentarze, sondy uliczne, przeglądy prasy czy artykułów z portalu RMF24.pl. Przez całą dobę, co godzinę, emitowane będą Fakty RMF FM, a dodatkowo, rano i po południu, co pół godziny. W ramówce znajdą się również wywiady znane z anteny radia RMF FM – Poranna rozmowa Roberta Mazurka (o godz. 08.02) i Popołudniowa rozmowa Marcina Zaborskiego (o godz. 18.02). Programy te w radiu RMF24.pl  mają być emitowane w dłuższej wersji.

 

Informację i publicystkę uzupełniać będzie muzyka  – gitarowy pop i pop-rock z domieszką klasyki rocka.

 

Nowego radia można słuchać na platformie RMF24.pl oraz RMF ON – na stronie internetowej www.rmfon.pl i za pomocą aplikacji mobilnej.

 

opr. jka, źródło: RMF24.pl

Rafał A. Ziemkiewicz uruchomił serwis internetowy

Rafał A. Ziemkiewicz wystartował w poniedziałek ze swoją stroną internetową. W serwisie znajdziemy m.in. jego teksty publicystyczne, wideoblog oraz sklepik.

 

Dotychczas publicysta prowadził swój kanał na YouTube. Strona Ziemkiewicz.info ma być rozszerzeniem tego projektu. Znajdą się na niej  teksty, wideoblog, aktywność dziennikarza w mediach społecznościowych, a także cotygodniowa rozmowa. Pierwszym gościem będzie Rafał Otoka Frąckiewicz.

 

Jak tłumaczy Rafał Ziemkiewicz w wypowiedzi dla portalu Wirtualnemedia.pl, strona również „ma być rezerwą dla treści, które mogą paść ofiarą cenzorskich zapędów na YouTube”.

 

opr. jka, źródło: Wirtualnemedia.pl

 

Jak przyjaciele pomagają Adamowi

Na apel o pomoc dla naszego kolegi,  członka zarządu Oddziału Gdańskiego SDP, Adama Mazurka, któremu spaliła się farma, a on sam uległ poparzeniu, odpowiedziało wielu ludzi dobrej woli. O tej niesamowitej solidarności pisze Andrzej Gojke w tekście, który zamieszczamy poniżej.

 

 

Po pożarze pali się inaczej…

 

W nocy z niedzieli na poniedziałek wybuchł groźny pożar na prowadzonej przez Adama Mazurka, dziennikarza i podróżnika farmie „Wild West Ranch w Dębogórzu” – Wybudowanie, na granicy Rumi. Właścicielowi udało się uratować wszystkie zamieszkujące tam zwierzęta – w sumie kilkadziesiąt sztuk: koni, kucyków, owiec, osiołków, lam i strusia, a nawet te najmniejszekróliki i ptactwo. Niestety, pełną poświęcenia akcję gospodarz przypłacił poważnymi obrażeniami.

 

Ogień około godziny 3 nad ranem zauważył pracownik farmy, natychmiast powiadomił straż pożarną oraz swego mieszkającego nieopodal szefa, który już kilka minut później rozpoczął walkę o życie zwierząt. Bardzo szybko dołączyli strażacy, w kulminacyjnym momencie akcji na miejscu było 10 jednostek i ogień w końcu udało się opanować. Groźne rany oraz  poparzenia odniósł ratujący z wielką determinacją i poświęceniem właściciel Wild West Ranch Adam Mazurek, trafił do szpitala, gdzie przeszedł poważne operacje poparzonych kończyn. Na szczęście jego życiu obecnie już nie zagraża niebezpieczeństwo.

 

Tuż po godzinie 6 rano, natychmiast po oględzinach miejsca pożaru przez strażaków, na miejscu pojawiło się dziesiątki ludzi, ale bardzo pomyliłby się ktoś kto pomyślałby, że to gapie, którzy przyszli biadolić nad ludzkim nieszczęściem. Stare przysłowie powiada, że PRAWDZIWYCH PRZYJACIÓŁ POZNAJE SIĘ  W BIEDZIE i tego ranka to słowa tego przysłowia stały się wielkim czynem przyjaciół Szeryfa (jak nazywają na Wild West Ranch Adama). Natychmiast po rozlokowaniu uratowanych zwierząt w tymczasowych, naprędce zorganizowanych zagrodach i namiotach, przybysze rozpoczęli rozbieranie spalonych pomieszczeń i porządkowanie terenu. Starsi – silniejsi zajęli się brudną robotą, ładowaniem na podstawione kontenery i przyczepy spalonych żagwi, zniszczonego przez żywioł wyposażenia. Na miejscu było dużo młodzieży, uczestniczącej na co dzień w zajęciach farmy, również pomagali jak tylko potrafili przy lżejszych pracach. Po południu przy usuwaniu skutków pożaru pracowało blisko 100 osób. Wiele ludzi przywoziło na farmę żywność, napoje, nie zabrakło gorących posiłków dostarczonych przez rumskie fastfoody i pizzerie.

 

Wszyscy z niepokojem oczekiwali informacji o stanie zdrowia Szeryfa. Późnym popołudniem nadeszły, że jest po poważnej operacji i jeszcze nie wybudził się z narkozy. Szczęśliwe przebudzenie nastąpiło wieczorem.

 

Od godzin porannych ruszyła też spontaniczna zbiórka finansów na odbudowę, zorganizowana na popularnym portalu zrzutka.pl. Około godziny 18. suma przekraczała 16 tys. zł (w piątek, 19 marca na koncie „zrzutki” było już  prawie 58 tys. zł.)

 

Kiedy udało mi się porozmawiać tuż przed południem z przebywającym w szpitalu Adamem, był obolały i poruszony, nie krył swojego wzruszenia tak wielkim odzewem serdeczności i przyjaźni na jego tragedię.

 

We wtorek po południu, miejsce na  farmie prawie gotowe do rozpoczęcia dzieła odbudowy.

 

– Jak prace będą szły w dotychczasowym tempie – mówi  Piotr, wieloletni przyjaciel Adama – a Szeryfa przetrzymają jeszcze kilka dni w szpitalu, to nie znajdzie tu śladów pogorzeliska. Udało nam się już załatwić część materiałów po korzystnych cenach, jutro ruszamy dalej z robotą.

 

Tekst i zdjęcia: Andrzej Gojke

 

 

 

 

 

 

Witold Gadowski chce pomóc dziennikarzowi zatrzymanemu w Mjanmie

Pomoc dla zatrzymanego w Mjanmie (dawnej Birmie) polskiego dziennikarza fotoreportera Roberta Bociagi zaczyna organizować Witold Gadowski, publicysta, autor filmów, wiceprezes SDP.

 

Robert Bociaga, dziennikarz i fotoreporter pracujący m.in. dla agencji DPA i CNN, został zatrzymany 11 marca przez siły bezpieczeństwa Mjanmy w Taunggyi w środkowej części kraju. Dzień później informację o tym potwierdziło polskie MSZ. Nie wiadomo jednak gdzie dziennikarz przebywa i w jakim jest stanie. Nieoficjalnie media podawały, że został dotkliwie pobity.

 

Sprawę Bociagi chce nagłośnić publicysta i wiceprezes SDP Witold Gadowski.

 

– Jestem w kontakcie z rodziną fotoreportera, która poprosiła mnie, aby mu pomóc – opowiada.

 

Gadowski poruszy ten temat w swoim bardzo popularnym wideoblogu „Komentarz Tygodnia”.

 

– Zgłaszają się już do mnie Polacy mieszkający w Birmie, którzy chcieliby pomóc w tej sprawie. Chcę wykorzystać te kontakty. Problem polega na tym, że nie ma tam naszego konsulatu, tak więc MSZ niewiele jest w stanie zrobić. Najważniejsze jest, aby jak najbardziej nagłośnić tę sprawę – tłumaczy wiceprezes SDP.

 

Inicjatywa Gadowskiego ma na razie charakter prywatny, jednak jak podkreśla, będzie zabiegała również o to, aby SDP zwróciło się o wsparcie tych działań do Międzynarodowego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

 

W Mjanmie po puczu dokonanym przez wojskową juntę 1 lutego odbywają się demonstrację przeciwko jej rządom, które są brutalnie pacyfikowane. Jak podają media zatrzymano wielu dziennikarzy, ale do tej pory głównie miejscowych.

 

opr. jka, fot. Twitter/Myanmar Mix

 

Najchętniej cytowane media w lutym

Onet.pl, RMF FM i TVN24 – tak wygląda pierwsza trójka najczęściej cytowanych mediów w lutym 2021 roku – wynika z najnowszego raportu Instytut Monitorowania Mediów „Najbardziej opiniotwórcze media w Polsce”.

 

Na informacje z portalu Onet.pl powoływano się 5831 razy, z radia RMF FM 4153 razy, a z TVN24 2622 razy.

 

Wśród tytułów prasowych na pierwszym miejscu znalazła się „Gazeta Wyborcza” (2537 cytowań), która wyprzedziła „Rzeczpospolitą” (2225 wzmianek) i „Dziennik Gazetę Prawną” (1709 cytowań).

 

W kategorii stacji telewizyjnych za TVN24 były Polsat News (2282 cytowania) i TVP Info (1270 cytowań).

 

Pierwszą trójkę najczęściej cytowanych rozgłośni radiowych uzupełniły Radio ZET (1946 cytowań) i Polskie Radio 24 (764 cytowania)

.

Wśród portali internetowych za Onetem znalazły się Wirtualna Polska (2422 cytowania) i Interia.pl (1474 wzmianek).

 

opr. jka, źródło: IMM