Kamil Durczok skazany za jazdę po pijanemu

Dziennikarz Kamil Durczok został skazany przez Sąd Rejonowy w Piotrkowie Trybunalski na rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata, za to, że w 2019 roku, będąc pod wpływem alkoholu, spowodował kolizję drogową.

 

Prokuratura oskarżyła Durczoka o prowadzenie auta po pijanemu oraz sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym. Groziło mu za to do 12 lat więzienia.

 

Sąd uznał dziennikarza winnym tego, że 26 lipca 2019 r., będąc w stanie nietrzeźwości, prowadził samochód marki bmw x6 na autostradzie A1 oraz spowodował zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu poprzez najechanie na słupki rozdzielające pasy ruchu na remontowanym odcinku drogi krajowej nr 1 w okolicach Piotrkowa Trybunalskiego. Durczok został skazany na rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata, zakaz pojazdów przez okres 5 lat. Będzie też musiał wpłacić 30 tys. zł na Fundusz Sprawiedliwości. Wyrok nie jest prawomocny.

 

Dziennikarza nie było na sali podczas ogłaszania wyroku.

 

opr. jka, źródło: Niezalezna.pl, fot. YouTube/TV Piotrków

 

TVP Kobieta i TVP Dokument w kolejnych kablówkach

Telewizja Polska w ramach porozumienia z Grupą Vectra od 30 marca rozszerza dystrybucję programów TVP Kobieta i TVP Dokument o sieci kablowe Vectra i Multimedia Polska. TVP Kobieta dostępna będzie także w ofercie Orange IPTV.

 

Nowe kanały Telewizji Polskiej będą mogli oglądać  abonenci Vectry posiadający pakiety Srebrny, Złoty lub Platynowy , a klienci Multimedia Polska –  Minibox, Superbox i Maxbox. Abonenci obu sieci będą odbierać TVP Kobieta na pozycji 717, a TVP Dokument na pozycji 523. Klienci Orange IPTV znajdą TVP Kobieta w pakiecie Optymalnym na pozycji 353.

 

TVP Kobieta to nowa propozycja lifestylowa Telewizji Polskiej, która miała swoją premierę w marcu. TVP Dokument emituje zaś polskie i zagraniczne filmy dokumentalne. W wiosennej ramówce zadebiutował pierwszy dokumentalny serial zrealizowany na zlecenie tego kanału – „Wielkie rodziny”, który przybliża życie czterech polskich rodzin wielodzietnych.

 

opr. jka, źródło: Telewizja Polska

Informacja dotycząca sytuacji w Domu Pracy Twórczej w Kazimierzu Dolnym

W związku z zaostrzającą się pandemią koronawirusa i przedłużeniem zamknięcia hoteli i restauracji Zarząd Główny SDP podjął 24 marca 2021 r. decyzję o kontynuowaniu zmniejszenia wymiaru czasu pracy osób zatrudnionych w DPT do ½ etatu. Działanie to spowodowane jest trudnościami analogicznymi do tych, jakie przeżywa obecnie branża hotelarska w całym kraju, aktualnie Dom Pracy Twórczej jest zamknięty dla gości i turystów od listopada 2020 r.

 

W dniu 29 marca br. doszło do bezpośredniego spotkania przedstawicieli ZG SDP reprezentowanego przez Krzysztofa Skowrońskiego, prezesa ZG SDP i Jolantę Hajdasz, wiceprezes SDP z pracownikami DPT . W trakcie rozmów przedstawiciele SDP zaproponowali dodatkowo podwyższenie wymiaru czasu pracy w stosunku do pierwotnej propozycji Zarządu o ¼, czyli pozostawienie 75% wynagrodzenia każdemu pracownikowi mimo pełnego lockdownu na okres 1 miesiąca. Propozycję tę przyjęły 3 osoby, a 8 osób podpisało wypowiedzenie umowy o pracę z zachowaniem 3 miesięcznego okresu wypowiedzenia. Pracownicy DPT od początku pandemii otrzymywali pełne wynagrodzenie z wyjątkiem pierwszego lockdownu – marzec, kwiecień, maj 2020 r., gdy otrzymywali 80% swojego wynagrodzenia, oraz z wyjątkiem okresu luty – marzec 2021, gdy otrzymywali połowę wynagrodzenia. Rozmowy odbyły się w Kazimierzu Dolnym w obecności dyrektora Andrzeja Kociuby oraz wicedyrektor biura ZG SDP Agnieszki Wójcik.

 

KCI rozważy sprzedaż wydawcy „Rzeczpospolitej”

Główny udziałowiec Gremi Media, spółka KCI, z pomocą firmy doradczej, poszuka opcji strategicznych dla wydawcy „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” . Jedną z nich może być sprzedaż.

 

Jak informuje poniedziałkowa „Rzeczpospolita”, zarząd spółki KCI, kontrolowanej przez Grzegorza Hajdarowicza, zawarł umowę  z Deloitte Advisory w sprawie doradztwa przy przeglądzie opcji strategicznych dla Gremi Media. Rozważana ma być m.in. sprzedaż akcji w drodze otwartego procesu pozyskania od zainteresowanych inwestorów ofert nabycia. Możliwe jest jednak także m.in. pozyskanie inwestora strategicznego lub finansowego czy zawarcie aliansów strategicznych.

 

KCI to główny akcjonariusz Gremi Media, który ma pakiet stanowiący prawie 75 proc. w kapitale i 81 proc. w ogólnej liczbie głosów. Mniejsze pakiety posiadają inwestorzy zagraniczni: North Base Media i Digital Investments Platform.

 

Gremi Media wydaje m.in. dzienniki „Rzeczpospolita” i „Parkiet”, jest także głównym akcjonariuszem e-Kiosku, największego w Polsce dystrybutora e-prasy.

 

opr. jka, źródło: Rzeczpospolita

 

JAN PRASZCZAŁEK: Wspomnienie o red. Danucie Brylskiej

27 marca br. po ciężkiej walce z koronawirusem odeszła od nas Danuta Brylska, (ur. 11.03.1941) członkini SDP, doświadczona redaktorka, nieodżałowana Koleżanka, dobra, ciepła Osoba.

 

Była absolwentką Wydziału Filologii Polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Po studiach podjęła pracę w „Miesięczniku Literackim”, gdzie odpowiadała między innymi za sprawne funkcjonowanie sekretariatu redakcji. Szybko stała się prawą ręką (zaufaną asystentką) redaktora naczelnego tego pisma, wybitnego literaturoznawcy, krytyka literackiego i tłumacza – wówczas jeszcze docenta, a potem profesora  – Andrzeja Lama, z którym do końca życia utrzymywała przyjacielskie kontakty. Nic w tym dziwnego, ponieważ Danusia (mam prawo tak o Niej mówić, gdyż przyjaźniliśmy się przez ponad ćwierć wieku) z natury była Osobą przyjaźnie  do ludzi nastawioną. Miałem niejednokrotnie okazję przekonać się o tym, kiedy po zlikwidowaniu „Miesięcznika Literackiego” pracowała w pismach wydawanych przez Zarząd Główny  PCK, najpierw w miesięczniku „Zygzak”,  a potem w „Jestem”, gdzie pełniła funkcję zastępcy redaktora naczelnego.  W starej kamienicy przy Mokotowskiej 14 (to tam na IV piętrze mieściła się redakcja „Jestem”) miałem przyjemność dzielić z Nią pokój. Siedzieliśmy naprzeciw siebie przy zestawionych biurkach, twarzą w twarz, czasem  po kilkanaście godzin dziennie. Danusia była Osobą pogodną, skoncentrowaną na pracy i bezkonfliktową. Do dziś nie wiem, jak udawało Jej się zachowywać spokój i nie ulegać atmosferze nerwowości w chwilach najgorętszych, gdy lada moment należało odesłać kolejny numer pisma do drukarni, a wiele rzeczy trzeba było jeszcze poprawić…

 

Mimo różnicy poglądów na różne tematy nigdy nie doszło między nami do jakichś poważnych spięć czy awantur. Jako Osoba  z natury dobra, posiadała bowiem śp. Danuta dar łagodzenia konfliktów. Zaś Jej dobroci miałem szczęście zaznać w kilka lat później, kiedy – skutkiem wielu zawirowań na rynku prasy – „Jestem” przestało istnieć. Mając na utrzymaniu rodzinę, pracowałem wtedy za jakieś nędzne grosze na połówce etatu w jednym z wydawnictw, z trudem wiążąc koniec z końcem. To właśnie Danusia wyciągnęła wówczas do mnie pomocną dłoń. Będąc sekretarzem redakcji miesięcznika „Medycyna dla Ciebie” przekonała szefową pisma do powierzenia mi stałej rubryki, a więc systematycznie wypłacanych wierszówek, co pozwoliło mi przetrwać najtrudniejszy okres w życiu. I za to, podobnie jak za całą naszą wieloletnią przyjaźń, będę jej dozgonnie wdzięczny.

 

Jan Praszczałek, członek SDP, b. wieloletni sekretarz redakcji „Jestem”

 

PS
Wspólne pożegnanie śp. Danuty Brylskiej oraz Jej zmarłego kilka dni wcześniej męża Red. Stanisława Szperlinga  odbędzie się we wtorek 30. 03. 2021. Msza św. zostanie odprawiona o godz. 11:00 w kościele pw. Św. Teresy w Otwocku-Świdrze przy ul. Kołłątaja 80/82, po czym nastąpi wyprowadzenie na cmentarz w Otwocku.

JAN PRASZCZAŁEK: Wspomnienie o red. Stanisławie Szperlingu

23 marca br. zmarł w Warszawie Stanisław Szperling, były wieloletni Redaktor Naczelny miesięcznika „Jestem”– autor największego sukcesu wydawniczego w dziejach polskiej prasy młodzieżowej.

 

Urodzony 10 maja 1931 r. w Będzinie przyszły Dyrektor Wydawnictw PCK, zanim został dziennikarzem, studiował polonistykę, a następnie przez pewien czas pracował przy tworzeniu  Słownika języka  polskiego pod red. prof. Witolda Doroszewskiego, co w przyszłości zaowocowało Jego szczególnym wyczuleniem na problemy poprawności językowej publikowanych na łamach „Jestem” tekstów;  był także nauczycielem propedeutyki filozofii oraz literatury w Liceum  św. Augustyna w Warszawie, a następnie redaktorem książek w Wydawnictwie PAX.  To właśnie Jemu, szczególnie rozmiłowanemu w literaturze francuskiej,  polski czytelnik zawdzięcza między innymi wprowadzenie na nasz rynek wydawniczy dzieł Juliena Greena.

 

W 1967 roku Stanisław Szperling rozpoczął  pracę w wydawanym przez Zarząd Główny  Polskiego Czerwonego Krzyża miesięczniku dla nastolatków „Jestem gotów do pomocy”  (którego tytuł zmieniono potem na „Jestem”), a w dwa lata później został redaktorem naczelnym tego pisma  i głównym autorem dokonywanych w nim zmian. Dzięki ogromnej  pracowitości, kreatywności
oraz niezwykłym zdolnościom organizacyjnym z niewielkiego „branżowego” pisemka o nakładzie niespełna 20 tys. egzemplarzy (z czego ponad połowę stanowiły zwroty),  udało mu się z czasem stworzyć młodzieżowy, adresowany do szerokiego kręgu odbiorców, nowoczesny popularny magazyn o tematyce zdrowotnej, ukazujący się w nakładzie przekraczającym w okresie największego rozwoju milion egzemplarzy, który rozchodził się niemal w całości (zwroty na poziomie kilkuset egzemplarzy stanowiły zaledwie niewielki ułamek procenta i wynikały głównie z wadliwej dystrybucji pisma w poszczególnych oddziałach Ruchu). Dzięki atrakcyjnej dla młodych odbiorców tematyce (obejmującej takie zagadnienia, jak problemy okresu dojrzewania,  kultura współżycia społecznego, kształtowanie postawy humanitarnej oraz odpowiedzialnych zachowań w zakresie profilaktyki zdrowotnej, współżycia seksualnego itp.) oraz wysokiemu poziomowi merytorycznemu, przy jednoczesnym utrzymywaniu  przystępnej formy publikowanych materiałów,  „Jestem” szybko stało się rozchwytywanym przez młodzież kultowym pismem. Cieszyło się także ogromnym zaufaniem, choćby dlatego, że redakcja zawsze traktowała czytelników poważnie i odpisywała na każdy nadesłany przez nich list. W sondażu przeprowadzonym swego czasu przez tygodnik „Polityka” „Jestem” zostało uznane za jedno z najbardziej wiarygodnych polskich czasopism, zajmując pod tym względem drugie miejsca tuż za…  „Tygodnikiem Powszechnym” (!). Rangę pisma podnosiły także nazwiska publikujących w nim autorów, takich jak Irena Gumowska, Krystyna Nepomucka, Jan Parandowski, Melchior Wańkowicz, Wojciech Żukrowski, dr Michalina Wisłocka, profesorowie Andrzej Jaczewski  i Zbigniew Lew Starowicz i in. Dostarczające rzetelnej, sprawdzonej wiedzy i wyciągające do czytelnika przyjazną dłoń „Jestem” pomagało trzem pokoleniom młodych Polaków wkraczać  w dorosłość i odnajdywać się w zmieniającej się rzeczywistości. Kierujący tym pismem od prawie trzydziestu lat Redaktor u schyłku swojej kariery zawodowej (zakończonej w 1998 r.) zdążył jeszcze doprowadzić do powstania Wydawnictw Polskiego Czerwonego Krzyża, które jako dyrektor prowadził przez kilka kolejnych lat, stojąc jednocześnie na czele wchodzących w ich skład zespołów redakcyjnych miesięczników: „Jestem”, „Zdrowie” i  „Zygzak” oraz redakcji wydawnictw książkowych.

 

Stanisław Szperling jest jednym z trzech nie żyjących już polskich dziennikarzy (obok Jerzego GiedroyciaJerzego Turowicza) pełniących najdłużej funkcję redaktora naczelnego. Jego profesjonalizm, nieprzeciętna osobowość oraz styl bycia i niezwykła kultura osobista, rodem z dwudziestolecia międzywojennego, sprawiały, że w bezpośrednich kontaktach budził podziw, respekt i szacunek.  I takim Go zapamiętamy.

 

Jan Praszczałek, członek SDP, b. wieloletni sekretarz redakcji „Jestem”

 

PS
Pogrzeb ŚP Red. Szperlinga  odbędzie się we wtorek 30. 03. 2021. Msza św. zostanie odprawiona o godz.  11:00 w kościele pw. Św. Teresy w Otwocku-Świdrze przy ul. Kołłątaja 80/82, po czym nastąpi wyprowadzenie na cmentarz w Otwocku.

 

 

 

Apel o dekomunizację Powązek Wojskowych

Ponad 30 dziennikarzy, wśród nich prezes SDP i redaktor naczelny Radia Wnet Krzysztof Skowroński,  podpisało się pod apelem do władz o podjęcie działań, które doprowadziłby do przeniesienia grobów komunistycznych zbrodniarzy z Cmentarza Wojskowego na Powązkach w Warszawie.

 

Apel w tej sprawie, adresowany „Do najwyższych władz Rzeczpospolitej Polskiej’, opublikował portal wPolityce.pl. Czytamy w nim:

 

„Cmentarz Powązki Wojskowe w Warszawie to wyjątkowa polska nekropolia. Taki charakter miała w wolnej, niepodległej II Rzeczpospolitej, bo po 1945 r. została – jak cała Polska – zawłaszczona przez komunistów. Ten stan trwa do dziś.

 

Nielegalna, bo narzucona nam przez sowietów siłą, nigdy nie wybrana przez Polaków komunistyczna władza przejęła przede wszystkim Aleję Zasłużonych, gdzie nadal spoczywają ludzie Moskwy, jak współautor antysemickiej nagonki w 1968 r. i masakry robotników na Wybrzeżu w 1970 r. Władysław Gomułka; wiceszef bezpieki, twórca i pierwszy komendant Milicji Obywatelskiej Franciszek Jóźwiak; czy tzw. prezydent, a naprawdę naczelny zbrodniarz Bolesław Bierut – główny morderca Żołnierzy Wyklętych, który podpisał na nich tysiące wyroków śmierci.”

 

Autorzy apelu podkreślają, że „groby komunistycznych oprawców sąsiadują z mogiłami powstańców styczniowych, wielkopolskich, żołnierzy wojny polsko-bolszewickiej 1920 r., września 1939 r., Armii Krajowej i Powstańców Warszawskich.”

 

„Dlatego my, niżej podpisani, apelujemy do najwyższych władz Rzeczpospolitej Polskiej o zakończenie tej schizofrenicznej sytuacji. A ponieważ dotychczasowy właściciel cmentarza nie zamierza rozwiązać problemu – należy wywłaszczyć Powązki Wojskowe na rzecz Skarbu Państwa, tak jak stało się to z Placem Piłsudskiego w Warszawie i terenem Westerplatte w Gdańsku.

 

Jeśli Polska ma by krajem rzeczywiście praworządnym i sprawiedliwym – Powązki Wojskowe muszą zostać ponownie – wzorem wolnej i niepodległej II Rzeczpospolitej – polskim cmentarzem, nekropolią chwały Polaków, polskich żołnierzy, polskich autorytetów, a nie zbrodniarzy komunistycznych”.

 

Pod apelem podpisało się ponad 30 dziennikarzy, a wśród nich m.in. Krzysztof Skowroński, prezes SDP, redaktor naczelny Radia Wnet, Jolanta Hajdasz, wiceprezes SDP i dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy, Witold Gadowski, publicysta, wiceprezes SDP, Jacek Karnowski, redaktor naczelny „Sieci”, Michał Karnowski, dziennikarz „Sieci”, Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny „Gazety Polskiej”, Dorota Kania,redaktor naczelna TV Republika , Michał Rachoń, dziennikarz TVP,  Adrian Stankowski, redaktor naczelny portalu „Gazeta Polska Codziennie” , Wojciech Wybranowski, dziennikarz, Cezary Gmyz, korespondent TVP w Berlinie, Wiktor Świetlik, publicysta.

 

Cały apel wraz pełną listą sygnatariuszy można przeczytać TUTAJ.

 

O dekomunizacji Powązek Wojskowych pisał na naszym portalu Tadeusz Płużański (TUTAJ).

 

opr. jka, źródło: wPolityce.pl, fot. Wikipedia

 

 

TVN chce skończyć z umowami „śmieciowymi”

TVN Grupa Discovery zaproponuje pracownikom zmianę warunków zatrudnienia. Etaty ma otrzymać kilkaset osób.

 

Informację o tym, że TVN chce zmieniać umowy cywilnoprawne na etaty jako pierwszy podał w czwartek na Twitterze Szymon Jadczak, wieloletni dziennikarz tej stacji, który niebawem rozpocznie pracę w  Wirtualnej Polsce.

 

„Do końca czerwca kilkuset pracowników TVN24 ma dostać etaty. Koniec ze śmieciówkami. Gratuluję ;)” – napisał.

 

Portal Wirtualnemedia.pl poinformował zaś, że podczas zdalnych spotkań z pracownikami TVN24 przekazano im  wiadomość, że dotychczasowe umowy o dzieło, zlecenia lub B2B mają zostać zmienione na umowy o pracę. Proces zmiany warunków zatrudnienia ma potrwać od kwietnia do końca czerwca.

 

Wirtualnemedia.pl przytaczają też komentarz TVN Grupa Discovery w tej sprawie.

„Jak większość firm medialnych część zadań realizujemy przy pomocy zasobów zewnętrznych. To się nie zmieni, gdyż jest uzasadnione charakterem i specyfiką produkcji telewizyjnej oraz potrzebne w naszym biznesie i w branży, którą reprezentujemy”.

 

Dalej firma tłumaczy: „Jednocześnie dążymy do stworzenia wszystkim osobom w naszej firmie najlepszych warunków do rozwoju i współpracy. Dlatego od momentu połączenia sił Discovery i TVN konsekwentnie weryfikujemy podstawy pracy i współpracy stosowane w naszej firmie. W rezultacie, w ciągu ostatnich kilku lat umowy o pracę otrzymało około 400 osób” – stwierdziła spółka i zapewnia, że w tym roku proces ten będzie kontynuowany.

 

„Oznacza to, że planujemy zaoferować umowy o pracę kilkuset osobom. O tym, komu je zaproponujemy zdecyduje stale prowadzona analiza sposobu pracy poszczególnych zespołów i osób oraz przyszłe potrzeby biznesowe firmy”  – wyjaśniło biuro prasowe TVN Grupa Discovery.

 

W ostatnim czasie na warunki pracy w TVN Grupa Discovery skarżyła się grupa „anonimowych pracowników” w liście rozesłanym do mediów (pisaliśmy o tym TUTAJ), problem ten nagłaśniał także były operatora TVN Kamil Różalski (pisaliśmy o tym TUTAJ). O wyjaśnienie zarzutów pracowników apelowało zaś Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP (TUTAJ).

 

opr. jka, źródło: Wirtualnemedia.pl, Wikipedia

 

Informacja o pracy Biura ZG SDP

Informujemy, że w związku z obecną sytuacją epidemiologiczną Biuro Zarządu Głównego SDP pracuje w trybie hybrydowym. Sekretariat Biura czynny jest od poniedziałku do piątku w godz.  10:00 – 16:00. Zachęcamy do załatwiania spraw za pośrednictwem maila: [email protected] lub przez kontakt telefoniczny 500 242 770.

 

Realizacja spraw bieżących może ulec wydłużeniu – za utrudnienia przepraszamy.

 

Andrzej Poczobut zatrzymany na Białorusi

Andrzej Poczobut, dziennikarz i członek zarządu Związku Polaków na Białorusi, został zatrzymany w czwartek nad ranem w Grodnie.

 

Informację o zatrzymaniu dziennikarza, współpracującego m.in. z Radiem Wnet, podał na Twitterze szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Michał Dworczyk.

 

„Dziś nad ranem został zatrzymany w Grodnie @poczobut A. Poczobut. Człowiek prawy i pryncypialny od lat walczący o prawa Polaków na Białorusi, wielokrotnie represjonowany przez reżim Łukaszenki. Członek zarządu ZwiązkuPolaków naBiałorusi. Andrzej trzymaj się! Nie zostawimy Was!” – napisał.

 

Jak poinformowało Radio Wnet, milicja w kominiarkach przeszukała mieszkanie Poczobuta. Odbyło się to w ramach artykułu 130 KK „podżeganie do wrogości wobec narodu”.

 

opr. jka, źródło: Wnet.fm, fot. Wikipedia

 

Polski dziennikarz zatrzymany w Mjanmie na wolności

Robert Bociaga, zatrzymany  w Mjanmie (dawnej Birmie) polski dziennikarz i fotoreporter, został w środę zwolniony z aresztu – poinformowała agencja AFP. Ma być wydalony z tego kraju.

 

O swoim uwolnieniu agencję poinformował sam Bociaga, powiedział, że musiał zapłacić karę 200 tys. kiatów (ok. 550 zł).

 

„Czuję się dobrze. Jestem bardzo szczęśliwy, że wyszedłem, ale smutny, że muszę opuścić Birmę” – powiedział AFP Polak. Dodał, że jest pod nadzorem służb imigracyjnych do czasu opuszczenia kraju, co ma nastąpić w czwartek.

 

29-letni dziennikarz, który relacjonował m.in. dla dpa i CNN protesty przeciw przewrotowi wojskowemu w Mjanmie, został zatrzymany 11 marca w mieście Taungyi. W pomoc dla Bociagi zaangażował się publicysta i wiceprezes SDP Witold Gadowski (pisaliśmy o tym TUTAJ).

 

opr. jka, źródło: pap.pl, fot. Twitter/Myanmar Mix