Sprostowanie do tekstu na stronie sdpwarszawa.pl

Zarząd Główny Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich wystąpił do Redaktora Naczelnego www.sdpwarszawa.pl, czyli strony internetowej oddziału Warszawskiego SDP o sprostowanie nieprawdziwych informacji, jakie zostały opublikowane w materiale prasowym pt. „Jedynowładztwo na Foksal” w dniu 13.02.2021 r. Tekst jest anonimowy, podpisano go jedynie „Redakcja” .

 

SPROSTOWANIE

 

W związku z artykułem pt. „Jedynowładztwo na Foksal” z dnia 13.02.2021 r. SDP prostuje zawarte w nim informacje:

 

1.Nie jest prawdą, że Prezes SDP Krzysztof Skowroński po raz kolejny, jednoosobowo zwolnił firmę Prominentis z opłaty czynszowej za najem lokalu w budynku SDP. Aneks do umowy najmu został podpisany przez Prezesa oraz Skarbnika SDP.

 

2.Nie jest prawdą, że zwolnienie za styczeń 2021 wynosi 100 % czynszu. Zwolnienie dotyczy należności głównej. Firma została obciążona wszystkimi  opłatami eksploatacyjnymi.

 

3,Nie jest prawdą, że decyzja o zwolnieniu z czynszu firmy Prominentis została podjęta bez wiedzy Zarządu SDP. Decyzja ta była dyskutowana z niektórymi członkami ZG SDP.

 

4.Nie jest prawdą, że Dom Dziennikarza w Kazimierzu n. Wisłą już od niemal roku jest w identycznej sytuacji jak „Villa Foksal” i przez cały rok 2020 otrzymał niewielką tylko, symboliczną pomoc z ZG SDP. Przez okres pandemii ZG SDP utrzymał etaty pracowników DPT oraz ponosił wszystkie koszty eksploatacyjne Domu, mimo iż ten praktycznie nie funkcjonował.

 

5.Nie jest prawdą, że łączna ulga przyznana temu jednemu najemcy sięga już niemal 200 tysięcy złotych. Kwota zwolnienia z czynszu dla firmy Prominentis jest dużo mniejsza. Aneks do umowy objęty jest tajemnicą handlową.

 

6.Nie jest prawdą, że pracownicy Domu  Pracy Twórczej  w Kazimierzu Dolnym przez długi czas nie mogli doczekać się nawet najskromniejszego wsparcia. Pracownikom DPT utrzymano zatrudnienie i wynagrodzenie w okresie pandemii, mimo że nie świadczyli oni pracy przez większą część 2020 r. z powodu zamknięcia hoteli i restauracji.

 

7.Nie jest prawdą, że Statut SDP  daje Prezesowi  uprawnienia do podejmowania decyzji wyłącznie w granicach upoważnienia przekazanego przez Zarząd. Wg statutu SDP uchwała ZG wymagana jest dla nabywania, zbywania  i obciążania nieruchomości i ruchomości. Aneksy do umów z najemcami nie wymagają takiej uchwały.

 

8.Nie  jest prawdą, że propozycja rozmów p. Sobańskich przez długi czas otoczona była aurą tajemnicy. Gdy do ZG SDP wpłynęła propozycja p. Sobańskich dotycząca Domu Dziennikarza, od razu poinformowano Komisję Rewizyjną i ZG SDP.

 

Krzysztof Skowroński, Prezes Stowarzyszenia  Dziennikarzy Polskich

 

Jolanta Hajdasz, Wiceprezes Stowarzyszenia  Dziennikarzy Polskich

 

Aleksandra Rybińska, Skarbnik Stowarzyszenia  Dziennikarzy Polskich

 

Jadwiga Chmielowska, Sekretarz  Generalny Stowarzyszenia  Dziennikarzy Polskich

 

Maria Giedz, członek Zarządu Głównego Stowarzyszenia  Dziennikarzy Polskich

 

Wanda Nadobnik, członek Zarządu Głównego Stowarzyszenia  Dziennikarzy Polskich

 

Piotr Legutko, członek Zarządu Głównego Stowarzyszenia  Dziennikarzy Polskich

 

Mariusz Pilis, członek Zarządu Głównego Stowarzyszenia  Dziennikarzy Polskich

 

Igor Sokołowski odchodzi z TVN24

Z pracy w TVN24 rezygnuje dziennikarz i prezenter Igor Sokołowski.  Nie podał powodów tej decyzji ani dalszych planów zawodowych.

 

Portal Wirtualnemedia.pl przytacza treść pożegnalnego maila, który Sokołowski wysłał do współpracowników.  Napisał  w nim, że „w ostatnim czasie wydarzyło się kilka mniejszych i większych rzeczy, które przesądziły o tym, że to już nie jest moje miejsce.” Dodał, że odejście nie było łatwą decyzja, „ale uczciwość względem Widzów, Was i samego siebie – nie pozostawia mi innej możliwości”.

 

Igor Sokołowski pracował w TVN24 w latach 2011 – 2015, później przeszedł do TVP Info, następnie związany był z telewizją WP. Do TVN24 wrócił na początku 2018 roku. Obowiązki telewizyjne łączył z pracą w PKP Polskie Linie Kolejowe.

 

opr. jka, źródło: Wirtualnemedia.pl

 

Klub Fotografii Prasowej SDP zaprasza na warsztaty

Klub Fotografii Prasowej SDP zaprasza wszystkich chętnych członków naszego Stowarzyszenia w każdy ostatni wtorek miesiąca na warsztaty fotograficzne. Chętnie podzielimy się naszą wiedzą.

 

Warsztaty odbywają się w Domu Dziennikarza przy ul. Foksal 3/5, sala B, pierwsze piętro. Start w najbliższy wtorek, 23 lutego, o godz 15.00. Posiadanie własnego aparatu fotograficznego nie jest konieczne, ale miło widziane. Wystarczy smartfon i dobre chęci.

 

Z uwagi na stan pandemii ilość miejsc jest ograniczona do czterech osób. Decyduje kolejność zgłoszeń. W przypadku większej liczby chętnych istnieje możliwość zrealizowania  kolejnych zajęć o godzinie 16.30.

 

Prosimy wysyłać zgłoszenia na adres [email protected] w terminie do 21 lutego (niedziela).

 

 

Donat Brykczyński

 

Najczęściej cytowane media w styczniu

Portal Onet.pl zajął pierwsze miejsce w styczniowym rankingu najczęściej cytowanych mediów przygotowanym przez Instytut Monitorowania Mediów.

 

Na informacje podawane przez Onet powoływano się 5 712 razy. Duże zainteresowanie mediów wzbudziły m.in. informacja o rezygnacji z pracy 162 ratowników medycznych w Wojewódzkim Pogotowiu Ratunkowym w Katowicach oraz  wywiad z immunologiem dr. Pawłem Grzesiowskim, który wypowiadał się o zakwalifikowaniu dodatkowych grup zawodowych na szczepienie przeciwko COVID-19 do tzw. „pierwszej grupy”.

 

Na drugim miejscu rankingu, z wynikiem 5 092 wzmianek, znalazło się radio RMF FM. Najczęściej inne media cytowały wiadomość o pierwszym w 2021 roku poluzowaniu obostrzeń w związku z pandemią COVID-19. Często powoływano się również na omawiane na łamach stacji założenia dotyczące kar dla firm za wznawianie działalności, mimo wprowadzonych zakazów.

 

Trzecie miejsce przypadło telewizji TVN24, na informacje której powoływano się 3 658 razy. Dobry wynik stacja zawdzięcza m.in. wiadomościom o grupowych zwolnieniach w spółce PLL LOT.  Licznie cytowano również wypowiedzi Szymona Hołowni, który udzielił wywiadu dotyczącego kryzysu w założonym przez siebie ruchu Polska 2050.

 

W kategorii najczęściej cytowanych tytułów prasowych pierwsze miejsce zajął dziennik „Rzeczpospolita”, na którego informacje inne media powoływały się w styczniu 2021 roku 3 127 razy.  Drugie miejsce przypadło „Gazecie Wyborczej” (2 045 wzmianek), a trzecie, z wynikiem 1 688 cytowań, „Dziennikowi Gazecie Prawnej”.

 

Na podium najbardziej opiniotwórczych stacji telewizyjnych w styczniu 2021 poza TVN24, znalazły się Polsat News –  2 374 wzmianek oraz  TVP Info cytowana 1 169 razy.

 

Pierwsza trójka najczęściej cytowanych rozgłośni radiowych wygląda następująco: RMF FM, Radio Zet (2 060 cytowań) i TOK FM (841 wzmianek).

 

Czołówka najbardziej opiniotwórczych portali internetowych to kolejno Onet.pl, Wp.pl (3 320) oraz Interia.pl (2 337).

 

opr. jka, źródło: Instytut Monitorowania Mediów

Dziennikarki Biełsatu skazane na dwa lata kolonii karnej

Kaciaryna Andrejewa i Daria Czulcowa, dziennikarki Biełsatu,  po trzech dniach procesu, zostały skazane za winne organizowania zamieszek i skazane na dwa lata kolonii karnej.

 

Jak relacjonuje na swojej stronie internetowej Biełsat, sąd w Mińsku w pełni przychylił się do wniosku prokuratora jeżeli chodzi o wysokość kary. Dziennikarki zostały oskarżone o „Organizację i przygotowywanie działań rażąco naruszających porządek publiczny”.

 

Podstawą oskarżenia była m.in. deklaracja strat, jakie w wyniku działań dziennikarek miało rzekomo ponieść mińskie przedsiębiorstwo transportowe Minsktrans. Pracownik tej firmy zeznał, że w wyniku ulicznej demonstracji został zablokowany ruch komunikacji miejskiej, co pociągnęło za sobą straty w kwocie wynoszącej w przeliczeniu ponad 16 tys. zł. Dziennikarki, które konsekwentnie nie przyznawały się do winy, pokryły stratę, deklarując jednak, że jest to wyłącznie gest dobrej woli wobec przewoźnika. W następstwie tego przedstawiciel Minsktransu wycofał swoje roszczenia.

 

Jak twierdziła prokurator Alina Kasjanczyk, korespondentki Biełsatu w trakcie przeprowadzania sondy ulicznej wyszły na jezdnię, blokując w ten sposób miejski transport. To miało zachęcić innych do masowego wychodzenia na ulicę.  Obrońca Andrejewej Siarhiej Zikracki zauważył, że przed sądem nie pojawił się ani jeden świadek, który potwierdziłby winę oskarżonych i zareagował na ich rzekome wezwania do udziału w proteście. Podkreślił także, że pracownik Minsktransportu nie potrafił wyjaśnić, czy miejski transport stanął z powodu demonstrantów blokujących drogi, czy stało się to wcześniej, na skutek jakiejś odgórnej decyzji.

 

Proces dziennikarek rozpoczął się 9 lutego i na pierwszej rozprawie sąd odroczył go o tydzień. Jak podkreśla Biełsat,  drugi dzień procesu zbiegł się z bezprecedensową, skoordynowaną akcją białoruskich organów siłowych, wymierzoną w dziennikarzy i obrońców praw człowieka. We wtorek od rana milicja dokonywała przeszukań i zatrzymań w całym kraju, które dotknęły 40 osób. Na celowniku służb znalazło się m.in. Białoruskie Stowarzyszenie Dziennikarzy. Protest przeciwko takim działaniom wystosowało Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich (TUTAJ).

 

Kaciaryna Andrejewa i Daria Czulcowa zostały zatrzymane 15 listopada 2020 r. podczas relacjonowanie brutalnego rozpędzenia demonstracji, która odbywała się w miejscu gdzie tajniacy pobili na śmierć aktywistę Ramana Bandarenkę. Dziennikarki Biełsatu nadawały na żywo korespondencję z prywatnego mieszkania. Po pacyfikacji protestu milicyjny specnaz wyłamał drzwi do lokalu i wyprowadził reporterki. Od tego czasu przebywały w areszcie.

 

opr. jka, źródło: Bielsat.eu

 

Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich wydało książkę „Jestem dziennikarzem. Dlaczego mnie bijecie?” opisującą represje wobec białoruskich dziennikarzy, jedną z jej współautorek jest Kaciaryna Andrejewa. E-wydanie można bezpłatnie pobrać TUTAJ.

 

Nowa audycja Łukasza „Ciechana” Ciechańskiego w Trójce

Autorski programu Łukasza „Ciechana” Ciechańskiego  „Cztery strony dźwięku” będzie można usłyszeć w każdy piątek o godz. 19.05.  Audycja zadebiutuje 19 lutego.

 

Założeniem programu jest przegląd najbardziej popularnych utworów z całego świata i zebranie ich w jednym, trzygodzinnym programie.  W „Czterech stronach dźwięku” mają być prezentowane mniej nieznane w Polsce utwory spoza głównego nurtu.

 

Łukasz „Ciechan” Ciechański  to muzyk, producent video, wieloletni prezenter radiowy oraz basista w zespole Wild Pig. Od poniedziałku do czwartku prowadzi już na antenie Programu 3 Polskiego Radia poranne pasmo „Pora na Trójkę”.

 

opr. jka, źródło: Polskie Radio

 

 

 

Marzena Rogalska żegna się z Telewizją Polską

Po 12 latach współpracy z TVP odchodzi Marzena Rogalska. Dziennikarka prowadziła program „Pytanie na śniadanie”, miała być też jedną z twarzy nowego kanału TVP Kobieta.

 

O swojej decyzji Rogalska poinformowała na Facebooku.

 

„Po 12-stu latach współpracy z TVP podjęłam decyzję o odejściu. Środa, 10 lutego 2021 roku był najtrudniejszym dniem w mojej karierze zawodowej” – napisała dziennikarka.

 

Od września 2009 roku Marzena Rogalska prowadziła w telewizyjnej Dwójce poranny program „Pytanie na śniadanie”. Miała być jedną z twarzy nowego kanału tematycznego Telewizji Polskiej – TVP Kobieta, który wystartuje w marcu (o jego powstaniu pisaliśmy TUTAJ). Wystąpiła nawet w spocie promującym tę stację.

 

„Programy i zwiastuny z moim udziałem, które jeszcze zobaczycie na antenie, zostały nagrane wcześniej” – wyjaśniła we wpisie na swoim profilu facebookowym.

 

 

opr. jka, źródło: Facebook/Marzena Rogalska, fot. YouTube

NASZA SONDA. Nikt nie przejmuje się dziennikarzami

Czy w protestach mediów przeciwko projektowi ustawy wprowadzającej składkę od przychodów reklamowych chodzi o ochronę wolności słowa czy o interesy wielkich koncernów?

 

Witold Gadowski, dziennikarz, wiceprezes SDP

 

Nie mam żadnych wątpliwości, że w protestach przeciwko podatkowi od mediów chodzi o ochronę interesów wielkich korporacji. Nie chodzi o dziennikarstwo, które już nie istnieje ani o wolność słowa, bo jej też dawno nie ma. Chodzi wyłącznie o pieniądze. To bzdura, że ustawa ograniczy działalność małych mediów.

 

Wiem po swojej działalności, że jeżeli medium cieszy się popularnością to widzowie są w stanie je utrzymywać. Jeżeli serwis jest uzależniony od reklam i dotacji to znaczy, że nikomu nie jest potrzebny. Mnie nikt nie dotuje, utrzymuję się wyłącznie z wpłat widzów. Widocznie chcą, żebym przygotowywał dla nich „Komentarz tygodnia”. Współczesne media są nośnikiem treści propagandowych i komercyjnych. Te treści zajmują ponad 90 proc. czasu antenowego, reszta to filmy i rozrywka, które też są coraz bardziej upolitycznione.

 

Paweł Lisicki, redaktor naczelny tygodnika „Do Rzeczy”

 

Nie jestem zwolennikiem podatku od mediów. W takiej postaci, w jakiej projekt został przedstawiony, w bardzo niewielkim stopniu podatek uderza w interesy wielkich koncernów. Niestety, znacznie bardziej obciąży średnie i małe wydawnictwa prasowe. Dotkliwy dla wielkich koncernów był podatek cyfrowy, ale rząd się z niego wycofał. Niezależnie od kształtu tej ustawy trudno mówić o ataku na wolność słowa. Wystarczy popatrzeć na zyski i przychody największych pięciu koncernów medialnych w Polsce, np. TVN-u, dużych portali internetowych, jak Onet, Wirtualna Polska czy część internetowa Agory. Osiągane przez te firmy zysk jest na tyle duży, że nawet wprowadzenie podatku od mediów, nie powinno wpłynąć negatywnie na sytuację dziennikarzy. Duża część największych koncernów dokonywała różnych cięć, a raczej przeprowadzała optymalizację zysków, jak to się ładnie nazywa, jeszcze zanim była mowa o wprowadzeniu podatku. Przykładem jest zamknięcie korespondentury TVN w Moskwie. Wystarczy popatrzeć na średnie płace dziennikarzy zatrudnionych w dużych koncernach. Okaże się, że ich poziom dochodów jest znacznie niższy niż jeszcze 10 lat temu. A przecież zyski korporacji są nieporównywalnie większe niż wtedy. Dla dziennikarzy są umowy śmieciowe i ochłapy z tego, co dostaje kadra zarządzająca, menedżerowie, osoby odpowiedzialne za reklamę i właściciele.

 

Jadwiga Chmielowska, sekretarz generalna SDP

 

Dziwię się, że protest przeciwko podatkowi od mediów jest łączony z wolnością słowa. Przecież nie o nią chodzi, ale o kasę i ochronę wielkich koncernów. Podatek nie obejmie małych gazet. Zmartwiło mnie to, że jest bardzo niski dolny próg podatkowy dla stacji radiowych. Nie wiem jakie obroty mają małe radia miejskie czy prywatne radia lokalne, ale mogą mieć powyżej miliona. Dlatego trzeba rozmawiać z małymi rozgłośniami o ustaleniu progów podatkowych, które w mojej ocenie powinny być wyższe. Nie może być tak, że media nie płacą podatków. Każdy pracujący obywatel płaci podatek od przychodu. Przecież wszystko co my, dziennikarze zarobimy jest opodatkowane. Nawet jeżeli dziennikarz otrzyma zlecenie na sto złotych, 50 proc. wynoszą koszty uzyskania, a od reszty jest płacony 20 proc. podatek. A media mają płacić tylko 7 proc. podatku.

 

Protest przeciwko projektowi ustawy rozpropagowały potęgi medialne, którym ciągle jest za mało pieniędzy. Niestety nikt się nie przejmuje dziennikarzami, zwłaszcza w dużych korporacjach medialnych. Zawód dziennikarza jest najbardziej pomiatanym zawodem, w wielu miejscach każą pracować za darmo. Nikt nie zrezygnował w telewizji publicznej z wprowadzonego przez Juliusza Brauna samozatrudnienia dziennikarzy. Niektórzy mówią, że jak dziennikarzowi jest źle, niech odejdzie z zawodu. Jak ktoś jest szewcem, może zrezygnować i zostać np. krawcem, ale jak się jest dziennikarzem i ma się potrzebę pisania, nie zmieni się zawodu. Ubolewam, że dziennikarze muszą pracować na umowach śmieciowych i za niskie stawki.

 

Joanna Lichocka, posłanka PiS, zastępca przewodniczącego sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu.

 

Wprowadzanie ustawy o podatku od mediów nie zagraża wolności słowa. Przepisy nie mają jeszcze ostatecznego kształtu. To dopiero pierwsza wersja przedstawiona przez Ministerstwo Finansów do prac rządowych. Ostateczny kształt projektu ustawy zostanie zaprezentowany po uzgodnieniach międzyresortowych. Trudno więc obecnie mówić precyzyjnie o szczegółowych rozwiązaniach.

 

Jest to rodzaj składki solidarnościowej, a nie podatku. Podobnie jest ze składkami na produkcję filmową. Idea składki solidarnościowej od najbogatszych i największych koncernów jest dobrym pomysłem. Zwłaszcza, że te składki idą na trzy bardzo ważne cele. 50 proc. ma wpływać na Narodowy Fundusz Zdrowia. 35 proc. ma być przeznaczone na Fundusz Mediów, który ma współfinansować produkcje dziennikarskie dotyczące wszystkiego co łączy się z misją mediów, czyli z podniesieniem kultury, tożsamości oraz świadomości cyfrowej. Natomiast 15 proc. ma być przekazywane na Fundusz Ochrony Zabytków. Sądzę, że wszystkie trzy cele są dobre.

 

We wstępnym projekcie ustawy, co opozycja zaczęła podnosić, są 2 i 5 proc. stawki, ale jest również 15 proc. stawka podatku, którą mają płacić największe i najbogatsze przedsiębiorstwa medialne za tzw. reklamy kwalifikowane. W myśl tego projektu reklamami kwalifikowanymi są reklamy farmaceutyków, suplementów diety i napojów wysokosłodzonych, czyli to wszystko, co nas zalewa w internetowych promocjach, a co jest niezdrowe. Przemysł farmaceutyczny wyspecjalizował się w wymyślaniu schorzeń typu syndrom niespokojnego snu i za pomocą reklam „wciska” ludziom produkty na wymyślone choroby. Tego nie można zabronić, ale oskładkowanie w wysokości 15 proc. spowoduje, że mediom i przemysłowi farmaceutycznemu „wciskanie” medycznego kitu przestanie się aż tak bardzo opłacać. Takie rozwiązanie ma bardzo pozytywne znaczenie.

 

Not. TOP

 

TVP Kobieta – nowy kanał Telewizji Polskiej

W marcu wystartuje nowy kanał tematyczny skierowany do pań – TVP Kobieta. W ramówce zaplanowano produkcje własne, formaty zagraniczne oraz filmy i seriale.

 

Kanał ma być adresowany do kobiet niezależnie od wieku, wykształcenia i stylu życia.  W ofercie TVP Kobieta znajdą się programy lifestylowe dotyczące mody, urody, pielęgnacji, urządzania wnętrz, kulinarne, podróżnicze, poranne treningi, ale także filmy dokumentalne, czy reportaże dotyczące ważnych kwestii społecznych.

 

Kanał TVP Kobieta stawia na własne produkcje, programy autorskie gwiazd oraz popularne formaty zagraniczne. Wśród tych ostatnich są m.in.: „Najlepsze pod słońcem” brytyjski program o poszukiwaniu idealnych nieruchomości, „Piękne i samotne”, modowy „Na tropie stylu” oraz serial dokumentalny „Ofiary operacji plastycznych”.

 

Własne propozycje kanału to m.in. wywiady „Kobiety w drodze” Marty Manowskiej (na zdjęciu) czy program „Ulepieni z pasji” Miłki Raulin. W cyklu „Inspiracje TVP Kobieta” pokazana zostaną filmy dokumentalne m. in. dokument o Coco Channel czy „Antyle Chopina”.

 

W wieczornym paśmie filmowym, widzowie zobaczą filmowe przeboje, w tym już w marcu m.in.: „La La Land”, „Dirty Dancing”, „Pozycja obowiązkowa”, „Czekolada”, „Whitney”.

 

opr. jka, źródło: Telewizja Polska

Hanna Bogoryja-Zakrzewska odchodzi z Polskiego Radia

Z pracy w Studiu Reportażu i Dokumentu Polskiego Radia rezygnuje Hanna Bogoryja-Zakrzewska.  Reportażystka z Polskim Radiem związana była od 1988 roku, jest autorką wielu nagrodzonych reportaży, laureatką Złotego Mikrofonu.

 

O odejściu z Polskiego Radia Hanna Bogoryja-Zakrzewska poinformowała na swoim profilu na Facebooku.

 

„Każdy, kto mnie dobrze zna, wie, dlaczego trudna to była dla mnie decyzja. Ale skoro radio nie potrafi skorzystać z tego, czego nauczyłam się przez te wszystkie lata, spełnienia poszukam jako podcasterka i trenerka” – napisała.

 

W rozmowie z portalem Wirtualnemedia.pl, dziennikarka tłumaczyła, że „zmieniła się koncepcja radiowego reportażu, robi się z nas dziennikarzy informacyjnych, mamy biegać z mikrofonem za tematami bieżącymi. Nie mogę tego zaakceptować”.

 

Reportażystka ma się skupić na rozwijaniu projektu „Torba reportera”, który prowadzi razem z Katarzyną Błaszczyk.

 

Hanna Bogoryja-Zakrzewska to kolejna osoba odchodząca w ostatnim czasie ze Studia Reportażu i Dokumentu Polskiego Radia. Pod koniec stycznia z pracy w publicznej rozgłośni zrezygnowała reportażystka Olga Mickiewicz-Adamowicz (pisaliśmy o tym TUTAJ).

 

opr. jka, źródła: Facebook, Wirtualnemedia.pl, fot. Torbareportera.pl

Program Wojciecha Cejrowskiego wraca do Telewizji Polskiej

Po 10 latach przerwy do Telewizji Polskiej wraca program „Wojciech Cejrowski – boso przez świat”. Premierowe odcinki pokaże TVP2.

 

Jak poinformował portal Wirtualnemedia.pl, program Wojciecha Cejrowskiego będzie można oglądać od 28 lutego w TVP2  w niedziele o godz. 18.30. Powtórki zaplanowano  w soboty o godz. 15.15. Odcinki, które zobaczymy w lutym i marcu dotyczyć będą Peru.

 

Program Wojciecha Cejrowskiego w  TVP2 nadawany był do 2011 r., później autor przeniósł go do TVN Style, a potem do TV Puls.

 

opr. jka, źródło: Wirtualnemedia.pl, fot. Wikipedia

 

Nowy serwis „Rzeczpospolitej” o klimacie

 „Rzeczpospolita” uruchomiła serwis klimat.rp.pl. Strona ma być uzupełnieniem dotychczasowych działań i wsparciem przy przedsięwzięciach proekologicznych dziennika, takich jak coroczny projekt „Walka o klimat”.

 

Nowy serwis ma edukować i zachęcanie czytelników do proekologicznych działań. Skupiać się będzie wokół pięciu głównych sekcji: planeta, ludzie, trendy, technologie oraz walka o klimat.  W cyklicznych materiałach redakcja będzie analizować i opisywać procesy, które zmieniają klimatyczną rzeczywistość. Jednym z celów serwisu jest również walka z fake newsami w sferze kryzysu klimatycznego.

 

Redaktorem prowadzącym serwis klimat.rp.pl jest Łukasz Łachecki, który tworzy go wraz z dziennikarzami „Rzeczpospolitej” oraz niezależnymi publicystami.

 

opr. jka, źródło: Gremi Media.