Świąteczny koncert Chóru „W Akcji” w Domu Dziennikarza

W czwartek, 20 stycznia zapraszamy na Koncert Świąteczny w wykonaniu Międzynarodowego Chóru „W Akcji”, na którym chórzyści zaprezentują najpiękniejsze utwory świąteczne z całego świata. Początek o godz. 19.30 w Domu Dziennikarza przy ul. Foksal 3/5 w Warszawie. Wstęp dla członków SDP bezpłatny.Będzie również okazja do wspólnego kolędowania.

Chór „W Akcji” to nowopowstała inicjatywa zrzeszająca osoby z 12 krajów w tym z Etiopii

https://puttygen-download.com

, Włoch, Rwandy, Zimbabwe, Indii, Włoch, Francji, USA, Rosji, Holandii, Turcji i oczywiście Polski. Łączy ich miłość do muzyki oraz.. ciekawość świata. W synergii dźwięków i kultur szukają tego co ubogaca a nie tego co dzieli. I właśnie tym, czyli muzyką i wielokulturowością, dzielą się z publicznością. Założycielką i dyrygentem jest Luiza Chrzanowska. Z wykształcenia ekonomistka, muzyk i reportażystka od lat łączy i rozwija swoje największe pasje czyli pracę z ludźmi, muzykę i podróże.

Więcej informacji o Chórze „W Akcji” na można znaleźć na jego profilu na Facebooku TUTAJ.

 

 

 

Fot. Pixabay

Były redaktor naczelny „Super Expressu” zatrzymany

Znany dziennikarz Mariusz Z., w przeszłości m.in. redaktor naczelny „Super Expressu” i „Przekroju”, został zatrzymany, prokuratura oskarżyła go o gwałt. W piątek sąd zadecydował o jego warunkowym aresztowaniu.

Informację o zatrzymaniu Mariusza Z. podał na Facebooku dziennikarz Piotr Krysiak. Napisał, że były naczelny „Super Expressu” został zatrzymany przez policję w hotelu swojego znajomego i przewieziony do warszawskiej prokuratury, gdzie usłyszał m.in. zarzut gwałtu. Ma mu grozić do 12 lat więzienia.

Wiadomość potwierdził Sąd Okręgowy w Warszawie, który w piątek  zadecydował o warunkowym aresztowaniu dziennikarza. Warunkowe aresztowanie oznacza, że po wpłaceniu poręczenia majątkowego Mariusz Z. będzie mógł opuścić areszt tymczasowy. Wysokość poręczenia wynosi 500 tys. zł.

Do przestępstwa miało dojść w Warszawie w 2020 roku. Obrońca dziennikarza

https://puttygen-download.com/Windows/puttygen-for-windows.php

, mecenas Marta Tomkiewicz, przekazał , że „klient nie przyznaje się do winy” i zapowiedziała złożenie zażalenia na postanowienie sądu.

Mariusz Z. redaktorem naczelnym „Super Expressu” był w latach 2003 – 2006, później kierował redakcją „Przekroju”. W swojej karierze był również m.in. naczelnym Superstacji i wydawcą w Polsacie.

opr. jka, źródła: Polskie Radio24, Facebook

 

 

Fot. TVP

Nowy cykl dokumentalny TVP Historia o muzeach

„Przestrzeń pamięci” to cykl dokumentalny, prezentujący najciekawsze muzea w Polsce. Premiera programu, którego prowadzącym będzie Marcin Wikło

, 16 stycznia o godz. 10.35 na antenie TVP Historia.

Pierwszy odcinek cyklu będzie poświęcony Muzeum Pamięci Sybiru w Białymstoku, a jego gośćmi będą historycy odpowiedzialni za ekspozycję w tej placówce: prof. dr hab. Wojciech Śleszyński,  dyrektor MPS, Monika Szarejko, kierownik Działu Wystawy Stałej oraz Paweł Kalisz, adiunkt Działu Wystawy Stałej.

Twórcy „Przestrzeni pamięci” odwiedzą również m.in.: Muzeum Dom Rodzinny Ojca Świętego Jana Pawła II w Wadowicach, Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku, Muzeum Książąt Czartoryskich w Krakowie, Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego w Warszawie, Muzeum Polaków Ratujących Żydów w Markowej oraz Muzeum Narodowe w Lublinie.

opr. jka, źródło: Telewizja Polska

Najczęściej cytowane media w grudniu

WP.pl, Onet.pl oraz radio RMF FM – na informacje podawane przez te media najczęściej powoływały się inne redakcje w grudniu 2021 roku – wynika z najnowszego raportu IMM „Najbardziej opiniotwórcze media w Polsce”.

Informacje z WP.pl inne media cytowały w grudniu aż 5483 razy, z Onet.pl 2790 razy, a RMF FM 2674 razy.

W kategorii portali internetowych na podium rankingu znalazła się jeszcze Interia.pl (2577 cytowań).

Wśród tytułów prasowych za najbardziej opiniotwórcze medium uznano „Rzeczpospolitą” (2116 wzmianek). Dziennik ten wyprzedził „Gazetę Wyborczą” (1444 cytowania) oraz „Super Express” (1289 odniesień).

W grudniu 2021 roku najczęściej cytowaną stacją telewizyjną był Polsat News (1877 wzmianek), przed TVN24 (1795 odniesień) i TVN (1013 cytowań).

W kategorii rozgłośni radiowych na czele rankingu, poza RMF FM, znalazły się jeszcze Radio ZET (1474 cytowania) oraz Polskie Radio24 (1077 odniesień).

opr. jka, źródło: IMM

 

Nowy portal Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich

Szanowni Państwo, Koleżanki i Koledzy,

Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich zmodernizowało swój portal. Zmieniliśmy szatę graficzną strony, aby poprawić jej przejrzystość i estetykę. Mamy też nadzieję, że teraz będzie łatwiejsza i bardziej intuicyjna w obsłudze. Uporządkowaliśmy również poszczególne działy portalu, dzięki czemu szybciej będzie można znaleźć interesujące materiały.

Zespół sdp.pl

 

 

Fot. Dariusz Popławski

Puchar Polski POD w Steel Darcie w Domu Dziennikarza w Kazimierzu Dolnym

Dom Dziennikarza SDP w Kazimierzu Dolnym w weekend 8 – 9 stycznia zorganizował rozgrywki Pucharu Polski POD w Steel Darcie.

W tej prestiżowej dla polskiej społeczności darta imprezie wzięła udział prawie setka zawodników. Po emocjonujących rozgrywkach, w sobotę wśród pań triumfowała Ewelina Modrzejewska, a wśród panów Jerzy Kobylarz. W niedzielę najlepsi okazali się Katarzyna Drążek oraz Maciej Zaborski.

Położony na Górze Małachowskiego, w samym środku Kazimierskiego Parku Krajobrazowego, w sąsiedztwie willi Marii i Jerzego Kuncewiczów, Dom Dziennikarza SDP zaprasza wszystkich do klimatycznego Kazimierza Dolnego. Oferuje 65 pokoi o zróżnicowanym standardzie. Jest to też idealny obiekt do zorganizowania konferencji, spotkań biznesowych, a także, co pokazał turniej darta, innych imprez. Więcej informacji można znaleźć TUTAJ. Zapraszamy również do śledzenia profilu Domu Dziennikarza na Facebooku TUTAJ.

opr. jka

 

Fot. Pixabay

Wzrosła słuchalność RMF FM i Radia ZET, spadła Jedynki i Trójki

Od października do grudnia 2021 liderem wśród rozgłośni radiowych pod względem udziału w słuchalności było RMF FM.

Jak wynika z najnowszej fali badania Radio Track Kantar Polska, podanej przez portal Wirtualnemedia.pl, słuchalność RMF FM wyniosła 29,8 proc., a względem tego samego okresu rok wcześniej udział ten zwiększył się o 0,6 pkt. proc.

Drugie w zestawieniu Radio ZET miało wynik na poziomie 13,4 proc. i był on lepszy od ubiegłorocznego w tych samych miesiącach aż o 1,2 pkt. proc. Trzecie miejsce zajęła  Eska z udziałem na poziomie 7,6 proc. (wzrost o 0,2 pkt. proc.).

Na czwartą lokatę, z wynikiem do 5,1 proc.(wzrost o 0,2 pkt. proc.), awansowało Audytorium 17 (grupa regionalnych rozgłośni Polskiego Radia). Na piątą zaś spadła radiowa Jedynka, której udział wyniósł 4,3 proc. (spadek o 0,7 pkt. proc.).

Na dwunastym miejscu dopiero znalazł się Program 3 Polskiego Radia, którego udział zmniejszył się o 0,7 pkt. proc. do 1,7 proc.

opr. jka, źródło: Wirtualnemedia.pl

Telewizja Polska rozpoczęła budowę hali zdjęciowej

 Przy ul. Woronicza w Warszawie powstaje nowa hala zdjęciowa TVP.

Budowę oficjalnie rozpoczęto w poniedziałek, 10 stycznia. Obiekt będzie miał 20 tys. metrów kwadratowych i  pomieści sześć modułów studyjnych o powierzchni: 1350, 1200 oraz cztery po 560 m kw. Znajdą się tam również m.in.: backstage, garderoby, reżyserka, magazyny sprzętu, biura, bistro, magazyny, parking oraz studio plenerowe na dachu.

Budynek ma mieć inteligentne sterowanie systemami SMART, a na płaszczyźnie produkcyjnej przystosowany być do nowoczesnych procesów opartych o XR, (rozszerzoną rzeczywistość) czy sztuczną inteligencję. Na elewacji zewnętrznej umieszczony zostanie ekran LED, z funkcją wyświetlania w technologii 3D.

Zakończenie inwestycji zaplanowano na 2024 rok.

opr. jka, źródło: TVP

 

Bruksela jest równie interesująca jak Bałkany. Z DOMINIKĄ ĆOSIĆ rozmawia MAGDALENA UCHANIUK

Najbardziej żal mi jest zwykłych ludzi, którzy byli ofiarami wielkiej polityki. I to jest specyfika wszystkich polityków, że oni podejmują decyzje w imieniu ludzi, a sami często są chronieni przed skutkami tych decyzji. Natomiast zwykli ludzie są ofiarami, oni najwięcej cierpią – mówi Dominika Ćosić, korespondentka w Brukseli, ekspertka od Bałkanów, autorka książek, w rozmowie z Magdaleną Uchaniuk w „SDP Cafe – podaj dalej…”

Moim gościem jest wyjątkowa kobieta, która ma serce podzielone na pół, ma dwie ojczyzny. Z jednej strony mocno kocha Polskę, a z drugiej bardzo związana jest z Bałkanami. A trzecia strona jej serca to troszeczkę Bruksela. Jak tobie, dziennikarce, żyje się z tym, że masz to serce tak podzielone?

Z zawodowego punktu widzenia jest to wzbogacające, bo mam podwójną perspektywę, nie tylko polską, ale też serbską, czy szerzej jugosłowiańską, bałkańską. Przed wyjazdem do Brukseli zajmowałam się Bałkanami, jeździłam po całej byłej Jugosławii, pracując jeszcze w tygodniku „Wprost”, a wcześniej  w „Dzienniku Polskim” w Krakowie. Zatem to pomaga, daje szerszą perspektywę, większą wiedzę, wyczucie i możliwość zrozumienia mentalności bałkańskiej. To potrafi być użyteczne.

Twoja najnowsza, czwarta już, książka jest inna od poprzednich. Przypomnijmy, „Uśmiech Dalidy” to powieść, „Polska droga do Unii Europejskiej” skupiała się na polityce, był też przewodnik po Bałkanach. „Balkan Express”  to również przewodnik po Bałkanach, ale ściśle związany z twoimi podróżami i twoimi ocenami tego co się stało z Jugosławią.  Jak przeżyłaś rozpad Jugosławii?  Wiem, że dla ciebie była to bardzo trudna sprawa, bo jako dziecko byłaś w tej Jugosławii mocna zakorzeniona.

Gdy jako dziecko ktoś mnie pytał kim jestem, to mówiłam, że pół Polką, pół Jugosłowianką.  Mieszkałam w Belgradzie, chociaż urodziłam się w Krakowie, bo mama jako polska patriotka chciała urodzić mnie w tym mieście. Kursowałam regularnie na trasie Belgrad – Kraków. Czułam się pół Jugosłowianką, pół Polką. Wydawało mi się, że Jugosławia jest jednością, chociaż wiedziałam, że jest Serbia, Czarnogóra, Chorwacja, są różne narodowości, ale postrzegałam to jako jedność. Ten bogaty kraj, który w porównaniu z ówczesną Polską był o wiele bardziej zamożny, kolorowy, kojarzył mi się bardzo dobrze. I nagle w 1991 roku, zdawałam wtedy egzaminy do liceum, mieszkałam w Krakowie, zaczęłam oglądać w telewizji obrazki, które kompletnie nie pasowały… Najpierw Słowenia, później Chorwacja, później inne. Na moich oczach dokonywał się rozpad Jugosławii, w tym momencie przyszły pytania: kim ja jestem? Skoro nie ma Jugosławii, nie jestem pół Jugosłowianką. Dobrze, jestem pół Serbką, ale Serbowie byli przedstawiani wówczas bardzo negatywnie, jako jedyni winni, jako sprawcy wojny, okrucieństwa. I ciężko jest przyjąć do wiadomości to, że jesteś w połowie przedstawicielką narodu oskarżanego o wszelkie zło, przynajmniej w tamtej wojnie. Miałam z tym problem, tym bardziej, że nałożyło się to na czas dorastania, kiedy każdy człowiek szuka swojej tożsamości.  To była dla mnie trauma i jest do tej pory. Wydawało mi się, że wojny w Europie są definitywnie zakończone, że II wojna światowa była ostatnią i teraz ludzie zmądrzeli i nikt nie będzie się zabijał w Europie. Tymczasem na moich oczach moja druga ojczyzna została zniszczona, ten kraj przestał istnieć. Byliśmy świadkami strasznych scen, czy to w Sarajewie, czy w Vukovarze, Srebrenicy, w Kosowie, w Belgradzie. To było naprawdę coś bardzo ciężkiego do oswojenia. Dlatego też wybrałam jako kierunek studiów filologię serbską i chorwacką, mimo że marzyłam o filozofii, bo liczyłam że dzięki poznaniu historii, literatury zrozumiem powód tej wojny.

O tym piszesz w „Balkan Express”.  Mimo to, iż poszłaś na te studia, poznałaś dobrze historię Jugosławii, historię wszystkich republik, które wcześniej funkcjonowały, to jednak jako człowiek, jako kobieta, nie byłaś i nie jesteś w stanie zrozumieć dlaczego do tego doszło.

Z intelektualnego punktu widzenia rozumiem to, bo wiem jakie były przyczyny historyczne, ingerencja krajów ościennych, inne powody. Na poziomie intelektualnym mam to oswojone, natomiast na poziomie emocjonalnym nie jestem w stanie się z tym pogodzić. To jest tak, jak ze śmiercią bliskie osoby – wiemy, że ktoś umarł, wiemy na co chorował, tłumaczymy sobie, że teraz nie cierpi, ale tak naprawdę nie da się z tym pogodzić, to jest rana w sercu. Tak samo w przypadku wojny w Jugosławii. Ciężko się pogodzić z tym, że na naszych oczach, cały świat obserwował to na ekranach telewizorów, dochodziło tam do scen dantejskich.

Bracia zabijali braci…

Najgorsza jest właśnie wojna bratobójcza. Emir Kusturica w „Undergroundzie” kończy ten film taką charakterystyczną sceną – jeden z bohaterów, sparaliżowany, siedzi na płonącym fotelu inwalidzkim, a jego brat biegnie za nim i okłada go kijem próbując go zabić… Tam właśnie padają te słowa: tak długo nie ma wojny dopóki brat nie podniesie ręki na brata.

Jeżeli jest wojna, że obcy kraj wchodzi z czołgami, samolotami na nasz teren, obca armia wkracza, to jest to oczywiście straszne, ale jeśli na tym samym terenie sąsiedzi zabijają sąsiadów, a nawet w tej samej rodzinie, bo przecież było wiele było małżeństw mieszanych, to wówczas jest największe zło jakie może być.

To jest bardzo trudna historia, ale ty po nią sięgnęłaś. Wydaje mi się, że napisanie tej książki to była dla ciebie też taka forma autoterapii, bo mówisz o wielkiej polityce, ale widzianej oczami zwykłych ludzi. A co jest najważniejsze, i to chyba jest największa wartość tej książki, nikogo nie oceniasz. Nie podają oskarżenia, po prostu jest to podróż, jedziemy tym expresem i staramy się zrozumieć co tam się stało.

Tak, poznawałam najczęściej w nocnych pociągach zwykłych ludzi, z różnych byłych republik jugosłowiańskich, Serbów, Chorwatów, Macedończyków, Czarnogórców, Albańczyków z Kosowa. Te spotkania w pociągach są okazją do rozmów o całym życiu. Ludzie się otwierają, mówią takie rzeczy których nawet bliskim znajomym by nie powiedzieli, bo wtedy czują się może trochę skrępowani. A łatwiej powiedzieć komuś, kogo się już więcej nie spotka. Różnych ludzi spotykałam, mówili mi o swoim życiu, traumach. Najczęściej zaczynaliśmy od rozmów na tematy neutralne. Bałam się pytać wprost o wojnę, bo wiem że dla wielu ludzi to bardzo bolesne, ale w którymś momencie ten temat zawsze sam się pojawiał.

Powiedziałaś wcześniej, że Serbowie byli przedstawiani na świecie, w mediach, jako oprawcy, ty jako Serbka musiałaś się z tym zmierzyć. Jak się czułaś jako ta trochę napiętnowana tą winą?

Pamiętam jak byłam w Paryżu w 1995 roku, pojechałam z koleżanką na pierwszy samodzielny wyjazd na wakacje, po zdaniu matury. Zatrzymaliśmy się u mojego wujka, kuzyna mojej mamy i w telewizji pokazywali obrazki z wypędzenia Serbów z Krajiny. Byłam z wujkiem u jego znajomych Francuzów i ktoś powiedział tak ironicznie: „ale Serbowie są gościnni” i był śmiech. Odezwałam się, że jestem pół Serbką, zapanowała cisza… Później zdarzały się sytuacje na uczelni, że któryś z kolegów na imprezie powiedział: „Wstydziłabyś się Dominika, że jesteś pół Serbką”. Tak, a za co mam się wstydzić? „Bo, Serbowie wymordowali…” Powiedziałam, żeby się zastanowił. Ja nie chcę bronić Serbów, wybielać, że byli całkowicie niewinni. Tylko w czasie tej wojny obraz nie był czarno-biały, właściwe wszyscy byli ofiarami i katami.

Symbol, który mocno poszedł w świat, to były wydarzenia w Srebrenicy…

Myślę, że były trzy symbole: Vukovar, Sarajewo i Srebrenica. Vukovar to jest miasto w Chorwacji, gdzie na samym początku wojny, to była jesień 1991 roku, paramilitarne bojówki serbskie dokonały rzezi w szpitalu mordując personel i pacjentów… (pauza).

To były bardzo trudne czasy…

Później było Sarajewo i Srebrenica i te trzy miasta umocniły obraz Serbów jako jedynych winnych. Nie chcę usprawiedliwiać Serbów,  powiedzieć że to się nie zdarzyło. Ale trzeba też podać przykłady tego co się działo z drugiej strony, np. dochodziło do morderstw na Serbach w Bośni. Bośniaccy muzułmanie mordowali tamtejszych Serbów i Chorwatów. Tam niemal się wszyscy ze wszystkimi mordowali. Ostatnim akordem wojny było w 1999 roku Kosowo, naloty. Ale wcześniej była prowadzona akcja przeciwko bojownikom albańskim przez Serbów, a z kolei Albańczycy mordowali Serbów, ludność cywilną. Najbardziej żal mi jest zwykłych ludzi, którzy byli ofiarami wielkiej polityki. I to jest specyfika wszystkich polityków, że oni podejmują decyzje w imieniu ludzi, a sami często są chronieni przed skutkami tych decyzji. Natomiast zwykli ludzie są ofiarami, oni najwięcej cierpią.

Wielu kojarzy ciebie jednak nie z Bałkanów, tylko z Brukseli, gdzie od wielu lat pracujesz dla różnych redakcji.  Jak się odnalazłaś w tamtej rzeczywistości?

Pamiętam jak w 2005 roku, Marek Król, który był wtedy redaktorem naczelnym „Wprost” i Jerzy Marek Nowakowski, szef działu zagranicznego, zaproponowali mi, abym pojechała do Brukseli jako korespondentka, to było rok po naszym wejściu do Unii Europejskiej. Długo się broniłam przed tą decyzją.

Dlaczego?

Bruksela wydawała mi się nudna. Nawet powiedziałam Nowakowskiemu: panie redaktorze, ale co ja będę robić w tej Brukseli – tam nie ma terrorystów, nie ma zbrodniarzy wojennych, nie ma wojny, nie ma zamachów terrorystycznych, ja tam umrę z nudów. To nie jest dla mnie, są tylko nudni faceci w garniturach, nudni politycy, jakaś nudna Unia Europejska, która mnie kompletnie nie interesuje. A on mówi: „pani Dominiko, pojedzie pani, zobaczy, zacznie się dziać”. No i właśnie, teraz będzie taki trochę czarny humor… W 2016 roku po zamachach w Brukseli w metrze i na lotnisku, napisałam do Jerzego Marka Nowakowskiego i Marka Króla, że zamachy w Brukseli są, zbrodniarze wojenni są niedaleko, w Hadze, terroryści są, okazało się że brukselski Molenbeek jest wylęgarnią islamskiego terroryzmu. Właściwe wszystko mam, żołnierze na ulicach, terroryści na ulicach, UE zaczyna się rozpadać, bo zaraz było referendum w sprawie Brexitu, właściwie misja wypełniona. Usłyszałam: „no tak, pani Dominiko, wszystko pani ma, taka pani zdolna…”

Wracając do tej rzeczywistości brukselskiej,  na początku Unia Europejska wydawał mi się jedną wielką niewiadomą, musiałam się uczyć tego świata, bo wcześniej zajmowałam się Bałkanami. Później poczułam, że to jest równie intersujące jak Bałkany. Wpływ Unii na naszą rzeczywistość jest ogromny. Teraz widzimy to już w dosłowny sposób, jak wielki jest wpływ instytucji unijnych na to co się dzieje w Polsce, na życie gospodarcze, polityczne. Obserwowanie tych procesów w miejscu, w którym powstają jest fascynujące.

W 2005 roku, w grudniu, był mój pierwszy jako korespondentki szczyt unijny, a także pierwszy szczyt dla kanclerz Angeli Merkel. Spotkałam ją na jakiejś konferencji prasowej, wszyscy zaciekawieni patrzyli, pierwsza kobieta na stanowisku kanclerza Niemiec, w dodatku z byłego NRD. I tak się teraz śmieję, kanclerz Merkel odchodzi z polityki, to może też czas na mnie, aby zastanowić się nad jakimś innym miejscem zamieszkania.


Zapis fragmentu rozmowy Magdaleny Uchaniuk  z Dominiką Ćosić, która odbyła się w ramach cyklu „SDP Cafe – podaj dalej…”  Całe spotkanie można obejrzeć TUTAJ.

Projekt „Dziennikarze-twórcy kultury” finansowany był ze środków Ministra Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu z Funduszy Promocji Kultury.

 

Fot. materiały prasowe

„ĄĘ w Meloradiu” nowy program o języku

Audycji Kamili Kalińczak poświęconej poprawności językowej będzie można posłuchać na antenie Meloradia w każdy czwartek o godz. 11.30

Kamila Kalińczak to dziennikarką radiowa i telewizyjna, lektorka, trenerka wystąpień publicznych. Jest autorką cyklu o poprawności językowej – „#ĄĘ”, który pojawia się w każdy wtorek i czwartek na Instagramie.

Swoją karierę dziennikarską zaczynała w Grupie Eurozet, czytała m.in. „Wiadomości Radia ZET” i była szefową newsroomu Radiostacji i Chilli ZET. Później była związana m.in. z TVN24 BiS, gdzie prowadziła codzienne serwisy informacyjne i programy publicystyczne.

opr. jka, źródło: Eurozet

 

Fot. Pixabay

Przepisy o ochronie wolności słowa w serwisach społecznościowych już gotowe

Ministerstwo Sprawiedliwości poprawiło po konsultacjach projekt ustawy o ochronie wolności słowa w internetowych serwisach społecznościowych. Nowe przepisy są już gotowe –  Jeżeli taka będzie wola Rady Ministrów, projekt może być szybko przyjęty – zapowiedział wiceminister Sebastian Kaleta.

Na konferencji prasowej przedstawiciele resortu sprawiedliwości przedstawili stan prac nad ustawą, która ma zapewnić użytkownikom mediów społecznościowych prawo do wyrażania poglądów i chronić przed arbitralnym usuwaniem treści, gdy np. nie wpisują się one w wizję światopoglądową właściciela danego serwisu.

– O demokracji możemy mówić wtedy, gdy mamy do czynienia z gwarancją wolności słowa i wolności debaty. Niestety, decyzjami wielkich korporacji, wartości znajdujące się w centrum demokracji są zagrożone i naruszane – stwierdził minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

Zauważył, że serwisy takie jak Facebook coraz głębiej ingerują w debatę publiczną.

– Dał temu wyraz przez zablokowanie strony Konfederacji. Jest rzeczą niebywałą i nieakceptowalną, że ktoś ingeruje w debatę publiczną i w ten sposób może wpływać na przyszły wynik wyborów – powiedział Ziobro.

To wydarzenie ma m.in. przemawiać za jak najszybszym uchwaleniem przygotowanej w Ministerstwie Sprawiedliwości ustawy o ochronie wolności słowa w mediach społecznościowych.

– Wielkie korporacje kształtują obraz świata zgodny ze swoim przekonaniem. Ustawa ma zapewnić Polakom korzystanie z wolności słowa i prawa do informacji – podkreślił Sebastian Kaleta.

Projekt ustawy zaprezentowano w styczniu 2021 roku, we wrześniu został on poddany konsultacjom międzyresortowym i społecznym (pisaliśmy o tym TUTAJ). Jak podaje resort sprawiedliwości, w ich wyniku spłynęły liczne uwagi i opinie, co poskutkowało wprowadzeniem szeregu zmian w projekcie.

Najważniejsze dotyczą funkcjonowania Rady Wolności Słowa. Jej przewodniczącym będzie bowiem z mocy ustawy przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, a jeśli chodzi o pozostałych członków, tak jak zakładała poprzednia wersja projektu, będą wybierani przez Sejm. Kadencja Rady Wolności Słowa została przewidziana na 6 lat. Obsługę RWS zapewniać będzie biuro KRRiT.

Wprowadzono też istotne modyfikacje przewidujące utworzenie listy ekspertów działających przy Radzie Wolności Słowa, z których doświadczenia i wiedzy będzie ona mogła korzystać. Prawo zgłaszania kandydatów na ekspertów będą miały m.in. podmioty takie jak: Naczelna Izba Lekarska, Naczelna Izba Aptekarska, Komisja Nadzoru Finansowego, Rzecznik Praw Obywatelskich, Rzecznik Praw Dziecka, Rzecznik Praw Pacjenta czy Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Kolejna zmiana polega ma na wprowadzeniu instytucji zaufanych podmiotów sygnalizujących, które będą działać w interesie publicznym, w celu zapobiegania dezinformacji rozpowszechnianej za pośrednictwem internetowych serwisów społecznościowych. Będą one miały prawo wniesienie skargi do Rady Wolności Słowa z żądaniem oznaczenia konkretnego wpisu w internetowych serwisach społecznościowych jako dezinformującego. Kandydaci na zaufane podmioty sygnalizujące certyfikowane będą przez m.in. takie instytucji jak: Rzecznik Praw Obywatelskich, Rzecznik Praw Dziecka , Rzecznik Praw Pacjenta czy Komisja Nadzoru Finansowego.

W nowej wersji projektu ustawy zrezygnowano z nakładania administracyjnych kar pieniężnych na serwisy społecznościowe, które nie wypełniają obowiązków nałożonych ustawą, na rzecz utworzenia nowej wersji kategorii przestępstw, zagrożonych wielomilionowymi grzywnami. Jak tłumaczy ministerstwo, taka regulacja pozwoli na przekazanie wykonania grzywny do państwa na terenie Unii Europejskiej, gdzie znajduje się siedziba serwisu, który ingeruje w wolność słowa w internetowych serwisach społecznościowych. Zdaniem resortu sprawiedliwości, w ten sposób realizacja grzywny będzie w pełni wykonalna, dzięki czemu ustawowe regulacje będą przestrzegane przez wielkie korporacje mediów społecznościowych.

opr. jka, źródło: Ministerstwo Sprawiedliwości

 

„Jak smakuje Polska? – nowość na antenie TVP HD

 „Jak smakuje Polska?” – to nowy program kulinarny, którego gospodarzem będzie Kuba Winkowski. Premiera w TVP HD w sobotę, 8 stycznia o godzinie 17.40.

Kuba Winkowski przed laty opuścił Polskę w poszukiwaniu swojej drogi życiowej. Na Wyspach zdobył doświadczenie oraz uznanie w świecie kuchni. W 2019 roku został w Wielkiej Brytanii wyróżniony prestiżowym tytułem National Chef of The Year.

Teraz Kuba zamienił eleganckie restauracje na foodtrucka i wspólnie z widzami TVP HD wyruszy w kulinarną podróż po Polsce. Z jakich wyjątkowych lokalnych produktów słynie nasz kraj? Jak przyrządzić aromatyczne i smakowite dania rodzimej kuchni w nowoczesnym wydaniu? W poszukiwaniu odpowiedzi na te pytania, mistrz kuchni przemierzy swoim foodtruckiem najpiękniejsze zakątki Polski. Będzie przygotowywać, poznanym przez siebie mieszkańcom danego regionu, autorskie potrawy inspirowane sprawdzonymi przepisami i doskonałymi produktami, z których słyną odwiedzane przez niego rejony Polski.

Pierwszym przystankiem Kuby Winkowskiego będzie malownicze Roztocze.

opr. jka, źródło: Telewizja Polska