„Zatoka szpiegów” – nowy serial historyczny od stycznia w telewizyjnej Jedynce

 „Zatoka szpiegów” to 9-odcinkowy serial, którego akcja rozgrywa się w Gdyni i Gdańsku latem 1940 r. Od stycznia będzie emitowany w niedzielę wieczorem w TVP1.

„Zatoka szpiegów” przedstawia historię Franza Nuemanna, młodego oficera Abwehry, który zdobywa konsekwentnie kolejne szczeble kariery. Gdy odkrywa swoje polskie pochodzenie, decyduje się zostać alianckim szpiegiem. Jego zadaniem jest zdobywanie informacji o działaniach Kriegsmarine podczas bitwy o Atlantyk. Zagrożony dekonspiracją, podejrzewany o zdradę przez Niemców i Polaków, Franz musi dokonać wyboru między rodziną, ojczyzną a miłością. Fabuła oparta jest na prawdziwych wydarzeniach takich jak wizyta w Gdyni pancernika „Bismarck”, czy przechwycenia danych o misjach niemieckich okrętów podwodnych.
Reżyserem serialu jest Michał Rogalski, w rolach głównych wystąpili: Bartosz Gelner, Karolina Kominek, Mariusz Bonaszewski, Wiktoria Supryn, Michał Balicki i Maria Świłpa.

opr. jka, źródło: TVP

ANDRZEJ SZABACIUK: Okultyzm, magia i „desatanizacja” Ukrainy w rosyjskiej propagandzie wojennej

Demonizowanie i dehumanizacja przeciwnika oraz przypisywanie mu posługiwania się czarną magią czy wyznawanie satanizmu mają na celu usprawiedliwienie brutalnych ataków wymierzonych w ludność cywilną i w kluczowe obiekty infrastruktury krytycznej.

 

 Rosyjska propaganda i demonizacja Ukrainy po 2014 r.

Jednym z kluczowych elementów rosyjskiej propagandy jest jej wymiar aksjologiczny. Uległ on wyraźnemu wzmocnieniu wraz z rosyjską agresją na Ukrainę w 2014 r. i towarzyszyły mu liczne antyzachodnie wypowiedzi czołowych polityków rosyjskich. Eksponowanie moralnej wyższości nad „zepsutym Zachodem” i rzekomo kontrolowaną przez niego Ukrainą było ważnym elementem usprawiedliwiania rosyjskiej agresji. Jak przez stulecia, pretekstem do ekspansywnych działań Rosji na zachodnich kresach imperium była obrona ludności „odwiecznie ruskiej i prawosławnej” oraz roztoczenie opieki nad obszarami „prawdziwie ruskimi”. Walka „Świętej Rusi” z zdemoralizowanym i „zepsutym Zachodem” jest przedstawiana jako jedna z kluczowych misji Rosji, rzekomej obrończyni „prawdziwego chrześcijaństwa”. Dodajmy, że zajmuje ona także ważne miejsce w publicznych wystąpieniach Władimira Putina czy patriarchy Cyryla po 24 lutego 2022 r.

Dehumanizacja Ukraińców i armii ukraińskiej wpisuje się w ową retorykę. Po rosyjskim ataku z 2014 r. oskarżeniom o wsparcie przez Zachód „neonazistowskiego przewrotu” w Ukrainie towarzyszyły sugestie o pielęgnowaniu kultów neopogańskich oraz praktykowaniu czarnej magii. Dotyczyło to przede wszystkim demonizowanego przez rosyjskie media państwowe ochotniczego pułku Azow. Przykładowo w prasie pojawiały się informacje, że w 2014 r. w Mariupolu bojownicy tego pułku oddawali cześć posągowi słowiańskiego bóstwa Perkuna oraz innym pogańskim bożkom. W okresie starań o uznanie autokefalii Cerkwi Prawosławnej Ukrainy rosyjskie media oskarżały „pogański pułk” Azow o szerzenie antyprawosławnych nastrojów w Ukrainie i wspieranie „raskolników”, chcących usamodzielnić się od patriarchatu moskiewskiego.

Klasycznym przykładem pozycjonowania prozachodnich Ukraińców jako osób prześladujących chrześcijan była informacja o rzekomym „ukrzyżowaniu” chłopczyka-separatysty w Słowiańsku, rozpowszechniona w lipcu 2014 r. na Pierwszym Kanale rosyjskiej telewizji państwowej. Historia okazała się całkowicie wymyślona, a głównym celem jej propagowania było potęgowanie nastrojów separatystycznych wśród rosyjskojęzycznych Ukraińców, wzrost nastrojów antyukraińskich w Rosji, oraz wzmocnienie poparcia społecznego dla neoimperialnej polityki Rosji w Ukrainie.

Należy podkreślić, że nie była to jedyna tego typu historia. W kwietniu 2015 r. w internecie pojawił się film, na którym rzekomi „azowcy” mieli ukrzyżować i spalić na krzyżu separatystę. Film ten był rozpowszechniany na masową skalę również po 24 lutego 2022 r.

 Okultyzm i magia w czasie wojny

Wraz początkiem nowej fazy rosyjskiej wielopłaszczyznowej agresji przeciwko Ukrainie temat demonicznej aktywności wojsk ukraińskich powrócił z nową siłą. Już na początku rosyjskiej inwazji kremlowska propaganda szerzyła fałszywe informacje o stosowaniu diabolicznych praktyk przez Ukraińców. Po raz kolejny jednym z głównych obiektów ataków stał się pułk Azow. „Komsomolskaja Prawda” 27 kwietnia 2022 r. opublikowała artykuł szkalujący członków pułku Azow. Znany, rosyjski, prokremlowski historyk Aleksiej Koczetkow – autor pracy „Czarne słońce. Historia neonazistowskiego ruchu Azow” – twierdził, że „azowcy”, podobnie jak inni europejscy neonaziści, są ruchem antychrześcijańskim, kultywującym pogaństwo połączone z „niemieckim okultyzmem”, co w jego opinii oznacza de facto kultywowanie satanizmu, w tym rytuałów krwi czy nawet ofiar z ludzi. Prokremlowski „ekspert” uważał również, że można obecnie postawić znak równości między „ukraiństwem”[1] i „współczesnym nazizmem”.

Szeroko rozpowszechniany artykuł stanowił element szerszej akcji propagandowej, której celem było dyskredytowanie i demonizowanie obrońców Ukrainy. Oskarżenia takie kierowano także pod adresem samego prezydenta Zełenskiego. Znana południowoafrykańska korespondentka wojenna Lara Logan, która relacjonowała wojnę przeciwko Ukrainie m.in. dla amerykańskiej stacji Fox News, na antenie tej stacji sugerowała, że Zełenski wystąpił w „Tańcu z gwiazdami”, w skórzanym stroju w rytm satanistycznej, okultystycznej muzyki, co miało dyskredytować go jako polityka. Jej oskarżenia pod adresem Ukrainy i jej przywódców szeroko rozpowszechniały rosyjskie media państwowe i profile społecznościowe władz Federacji Rosyjskiej. Konsekwencją tej kontrowersyjnej wypowiedzi było zwolnienie korespondentki przez Fox News.

Duży rozgłos zyskała informacja rozpowszechniana przez rządową agencję informacyjną RIA Novosti z 4 maja 2022 r. o znalezieniu w okolicach sztabu wojsk ukraińskich nieopodal miejscowości Trechizbienka w obwodzie ługańskim śladów świadczących o praktykowaniu czarnej magii. W ten sposób, według rosyjskich propagandystów, Ukraińcy chcieli rzekomo wzmocnić siłę własnej broni lub prosić o zwiększenie jej dostaw. Poza symbolami związanymi z okultyzmem, wykonywano także jakoby znaki ludzką krwią. 3 czerwca 2022 r. ta sama agencja informowała, że na „oswobodzonych” przez rosyjską armię terytoriach Ukrainy znaleziono dowody na odprawianie satanistycznych i okultystycznych rytuałów przez pułki ochotnicze z wykorzystaniem m.in. maski z twarzą szatana.

 Desatanizacja Ukrainy

Propaganda rosyjska podkreślała również związki Ukraińców z satanizmem. W marcu 2022 r. propaganda kremlowska popularyzowała informację, że po stronie Ukrainy walczą amerykańskie jednostki specjalne tworzące Czołową Grupę Zwiadowczą (Forward Observations Group), której członkowie wyznają satanizm. 15 kwietnia 2022 r. rosyjskie media państwowe szeroko rozpowszechniały informację, że rosyjską agresję na Ukrainę potępił amerykański Kościół Szatana, który zadeklarował gotowość niesienia pomocy członkom swojej wspólnoty w Ukrainie.

We wrześniu, wraz z sukcesami kontrofensywy ukraińskiej i poważnymi porażkami wojsk rosyjskich, część polityków rosyjskich coraz głośniej mówiła o potrzebie „desatanizacji” Ukrainy. Jako pierwszy w tym duchu wypowiadał się sam Władimir Putin w orędziu do narodu z 30 września br. z okazji aneksji Donbasu i obwodów chersońskiego i zaporoskiego. W emocjonalnej mowie obwiniał Zachód o wywołanie wojny na Ukrainie, oskarżał go o eskalację konfliktu, ręczne sterowanie władzami Ukrainy oraz demoralizację, poprzez odrzucenie podmiotowości człowieka, wiary i tradycyjnych wartości, co jest „otwartym satanizmem”. W ten sposób sugerował, że za wojskami ukraińskimi stoi zdemoralizowany, antychrześcijański Zachód.  24 października br. w analogiczny sposób wypowiadał się Ramzan Kadyrow, głowa Republiki Czeczeńskiej. W konsekwencji poważnych strat poniesionych przez lojalne przywódcy Czeczenii oddziały wzywał do „starcia z powierzchni ziemi” ukraińskich miast, przeciwstawienia się Zachodowi, który chce zmusić Rosjan do uległości, „abyśmy się stali niewolnikami tych szatanów”.  Podkreślał, że mamy do czynienia nie z „operacją specjalną”, a z wojną chrześcijan, muzułmanów z satanizmem w celu ochrony religii i wartości rodzinnych.

W podobnym tonie wypowiadał się asystent sekretarza Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej Aleksiej Pawłow, który 25 października br. stwierdził, że Ukraina przeistoczyła się w „totalną hipersektę”, w efekcie jej obywatele odwrócili się od prawosławnych wartości, dlatego konieczna jest „desatanizacja” Ukrainy. W tym samym dniu Aleksandr Dugin w czasie XXIV Ogólnoświatowego Rosyjskiego Zgromadzenia Ludowego – w otoczeniu czołowych rosyjskich polityków i duchownych, w tym głowy Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej – nawiązując do słów W. Putina twierdził, że obecnie mamy do czynienia z wojną „nieba przeciwko piekłu”, starciem „aniołów i diabłów”, a przeciwko Rosji walczą siły „absolutnego światowego historycznego zła”, z „otwarcie satanistyczną, antyludzką cywilizacją”. Myśl Putina rozwinął również patriarcha Cyryl w swojej mowie z 26 października br., określając globalizację jako zamysł szatana, a prezydenta W. Putina, „jawnie świadczącego o swoje wierze”, stawiając jako przykład lidera państwa, który sprzeciwia się tendencjom globalizacyjnym i forsowaniu małżeństw jednopłciowych, eutanazji i eksperymentów genetycznych.

W okresie masowych przeszukiwań w obiektach UCP PM w listopadzie i grudniu, kanał telewizyjny „Zwiezda” 16 grudnia 2022 r. przygotował materiał o satanizmie w Ukrainie i sugerował, że wojna z Ukrainą była wywołana przez służby specjalne „ze Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Polski, Kanady, państwa bałtyckich oraz Niemiec i stała się laboratorium skrajnie prawicowego terroryzmu, w którym tysiące nazistowskich satanistów z 35 krajów przygotowuje się do globalnej wojny o triumf nowego porządku świata”.

Ukraińska Cerkiew i satanizm

Kolejna fala oskarżeń Ukrainy o satanizm pojawiła się w kontekście dyskusji na temat delegalizacji Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej Patriarchatu Moskiewskiego i sporu wokół statusu Ławry Peczerskiej w Kijowie. Przeciwników Cerkwi pozostającej w więzi kanonicznej z Moskwą określano jako faszystów, raskolników i satanistów. 29 marca 2023 r., tj. w dzień, do którego przedstawiciele UCP PM mieli opuścić budynki Ławry Peczerskiej, Rada Federacji wystąpiła z pismem krytykującym władze Ukrainy za prześladowanie ludności prawosławnej, które rozesłano do różnych podmiotów broniących praw człowieka na całym świecie. Przewodnicząca Rady Walentina Matwijenko stwierdziła: „Organizacje międzynarodowe nie mogą milczeć. Cały prawosławny świat musi walczyć z tym ateizmem, z tym satanizmem, który ma miejsce na Ukrainie”. Do krytyki przyłączyli się także przedstawiciele innych wyznań lojalnych wobec Kremla. 28 marca 2023 r. Przewodniczący Rady Muftich Rosji Rawil Gajnetdin stwierdził: „To, co dzieje się teraz na Ukrainie z Ławrą Peczerską, jest prawdziwą walką satanistów z Cerkwią prawosławną”.

31 marca 2023 r. Ria Novosti poinformowała, że przedstawiciele UCP PM oświadczyli, że wśród osób zgromadzonych w Ławrze Peczerskiej i domagających się przepędzenia z niej duchownych UCP PM są sataniści. 1 kwietnia 2023 r. na Pierwszym Kanale Sewastopolskim politolog Iwan Skorikow stwierdził, że Ukraina promuje ideę satanizmu, zgodnie z którą wiara w Boga i Chrystusa powinna być zastąpiona wiarą w państwo, w bezbożną ideę Ukrainy, odrzucającą wszystko co ruskie i prawosławne.

Szerokim echem w rosyjskich mediach odbiło się dopuszczenie przedstawicieli Cerkwi Prawosławnej Ukrainy do odprawiania nabożeństw wielkanocnych w Ławrze. 9 kwietnia w programie rosyjskiego propagandysty Dmitrija Kisielowa na Pierwszym Kanale państwowej telewizji rosyjskiej relacjonowano, jak wierzący kanonicznej Cerkwi muszą się modlić rzekomo w niegodnych warunkach, często przebywając na zewnątrz, a „raskolnicy” odprawiają nabożeństwa w głównych świątyniach kompleksu. W kontekście tej relacji podnoszono problem rzekomej satanizacji społeczeństwa ukraińskiego, co obrazowano materiałem analizującym „pogańskie” tatuaże przesłuchiwanych ukraińskich jeńców wojennych oraz komentując ich wypowiedzi na tematy neopogańskich wierzeń czy ofiar składanych pogańskim bożkom.

12 kwietnia 2023 r. na portalu Bloknot pojawił się artykuł o amerykańskich satanistach, którym jakoby udało się przywołać szatana. Podkreślano, że kościół szatana wspiera finansowo „banderowską Ukrainę”, a wśród osób atakujących promoskiewskie cerkwie prawosławne są neonaziści i sataniści. W artykule w gazecie „Wzgliad” z 14 kwietnia 2023 r. pisarz Dmitrij Gruniuszkin przytaczał przykłady tajemniczych przypadków śmierci osób, które atakowały prawosławnych broniących dostępu do Cerkwi wiernych UCP PM, w tym do Ławry Peczerskiej, sugerując, że przyczyną takiego zachowania oraz przedwczesnych zgonów był satanizm, który mógł skutkować „karą Bożą”. Z tego względu, w jego opinii, nasuwa się refleksja, że na Ukrainę poza rakietami Kalibr należy wystrzeliwać także pociski wypełnione wodą święconą.

Komentarze oskarżające władze Ukrainy o satanizm pojawiały się dość często w rosyjskich mediach państwowych. 19 czerwca 2023 r. rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa stwierdziła, że wyświęcenie ikony z wizerunkiem S. Bandery i R. Szuchewycza jest satanizmem. 8 lipca 2023 r. ukazał się artykuł w „Komsomolskiej Prawdzie” o podpaleniu kaplicy przy źródełku w miejscowości Budziatycze w obwodzie wołyńskim, i uszkodzeniu w pożarze ikony Matki Boskiej, co autor artykułu Aleksndr Griszin łączył z polityką wyznaniową władz Ukrainy, którą określił jako „całkowity triumf satanizmu”, przejawiający się w prześladowaniu „kanonicznej” Cerkwi prawosławnej. 28 lipca 2023 r. znany rosyjski działacz z Krymu Siergiej Aksionow stwierdził, że „sataniści okupują Ukrainę”.

Jak informuje portal Meduza, w przeddzień kolejnej rocznicy chrztu Rusi 28 lipca 2023 r., administracja prezydenta Federacji Rosyjskiej rozesłała do państwowych mediów instrukcję, jak należy prezentować ten jubileusz opinii publicznej. Znalazły się tam takie fragmenty: „Dzisiaj nasz kraj walczy z nowym satanistycznym reżimem. Reżim w Kijowie celowo niszczy prawosławie na terytorium Ukrainy, wywierając bezpośredni nacisk na duchownych i odbierając cerkwie. […] Nazistowscy sataniści okopali się w świętym rosyjskim mieście Kijowie, gdzie Rosja została ochrzczona. Rosja broni wiary prawosławnej i rozbija neonazistów czczących okultystyczne idee Hitlera i Bandery”.

Wnioski

Akcentowanie przez propagandę rosyjską w coraz większej mierze aksjologicznego charakteru wojny przeciwko Ukrainie jest próbą zmobilizowania społeczeństwa rosyjskiego do walki nie tylko z Ukrainą, ale również z zepsuciem, które jakoby chce Rosji narzucić Zachód, dążąc do rozpadu i przejęcia rosyjskich zasobów naturalnych. Uciekanie się do tego typu wybiegów propagandowych jest konsekwencją niewielkiej skuteczności narracji o walce z faszystami na Ukrainie oraz problemów związanych z niskim morale rosyjskiej armii, chaosem organizacyjnym i problemami związanymi z tzw. „częściową mobilizacją”.

Demonizowanie i dehumanizacja przeciwnika i przypisywanie mu posługiwania się czarną magią i wyznawanie satanizmu mają na celu usprawiedliwienie brutalnych ataków wymierzonych w ludność cywilną i w kluczowe obiekty infrastruktury krytycznej, które pozbawiły dostępu do energii elektrycznej, ogrzewania, bieżącej wody czy łączności telefonicznej miliony osób.

W pewnym sensie jest to również próba usprawiedliwienia rosyjskich porażek w czasie walk w Ukrainie, poprzez sugestie, że za Ukraińcami stoją siły nieczyste czy światowy spisek globalistów, który dąży do zniszczenia Rosji. W tej fundamentalistycznej retoryce nie ma miejsca na realny kompromis czy negocjacje z Ukrainą. Zło należy pokonać, wykorzystując wszelkie dostępne metody.

Dodajmy, że w tej narracji jednym z przejawów tego zła jest Cerkiew Prawosławna Ukrainy, której zwolenników określa się jako „raskolników”, neonazistów czy satanistów. W Ukrainie może funkcjonować tylko jedna Cerkiew kanoniczna, lojalna Patriarchatowi Moskiewskiemu, a wszelkie próby ograniczania jej wolności wywołają gniew Boży.

Andrzej Szabaciuk

Artykuł powstał w ramach projektu StopFake PL. Więcej TUTAJ.

[1] Termin ten wywodzi się z dziewiętnastowiecznej propagandy rosyjskiej. W ten sposób władze carskie określały zwolenników niepodległości Ukrainy. Stronnicy separacji od trójjedynego narodu ruskiego byli piętnowani i prześladowani przez rosyjską policję polityczną. Wspierany był ruch „małoruski”, traktujący Ukrainę jako część imperium rosyjskiego.

Spotkanie z Aleksandrą Tchórzewską, laureatką Nagrody Głównej konkursu im. Seweryna Pieniężnego

Zapraszamy na spotkanie z Aleksandrą Tchórzewską – młodą dziennikarką, tegoroczną laureatką prestiżowej nagrody konkursu dziennikarskiego im. Seweryna Pieniężnego organizowanego przez Warmińsko-Mazurski Oddział Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich w Olsztynie.

Spotkanie odbędzie się we wtorek, 14 listopada o godz. 11.30 w sali 31 Wydziału Humanistycznego Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego. Osobą prowadzą spotkanie będzie dr hab. Joanna Szydłowska prof. UWM.

Aleksandra Tchórzewska jest absolwentką filologii polskiej na Uniwersytecie Warmińsko- Mazurskim w Olsztynie oraz studiów podyplomowych z zakresu edytorstwa tekstów. W wyuczonym zawodzie – nauczycielka języka polskiego – przepracowała jednak tylko rok. Pracę w mediach rozpoczęła jako redaktorka online w grupie TVN S.A. Później przez siedem lat była dziennikarką w Grupie WM, wydawcy m.in. Gazety Olsztyńskiej i Dziennika Elbląskiego. Tam zachłysnęła się dziennikarstwem. Pasjonują ją reportaże i tematyka społeczna. Od 1 marca 2022 roku dołączyła do redakcji Hellozdrowie.pl, na łamach którego, oprócz ogólnopolskich tematów, stara się przemycać trochę Warmii.

 

Koniec katowickiego „Sportu”. Dziennik ukazywał się od 1945 roku

Spółka Gremi Media z końcem listopada postanowiła zamknąć regionalny dziennik „Sport”.

Jak informuje Gremi Media (wydawca m.in. „Rzeczpospolitej”) decyzja o zakończeniu wydawania dziennika „Sport” wynika z dokładnych analiz rentowności i oceny kierunku rozwoju firmy.

„Spółka w odpowiedzi na oczekiwania i potrzeby swoich czytelników skupia się na rozwoju kluczowych obszarów swojej działalności oraz inwestycji w rozwój mediów cyfrowych. Najwyższej jakości dziennikarstwo sportowe z najświeższymi informacjami z Polski i ze świata nadal będzie dostępne zarówno w dziale sport dziennika >Rzeczpospolita<, jak i w serwisie rp.pl” – czytamy w komunikacie.

„Sport” wydawany był w Katowicach od 1945 roku, spółka Gremi Media przejęła tytuł w 2021 roku.

opr. jka, źródło: Gremi Media

Poznaliśmy laureatów XVIII Festiwalu Polonijnego „Losy Polaków 2023”

Artur Owczarski za film „Cowboy Capital – Stolica Kowbojów” zdobył Grand Prix XVIII Festiwalu Polonijnego „Losy Polaków 2023”. Pierwsze miejsce w kategorii filmów fabularnych zajął „Figurant” Roberta Glińskiego. W kategorii dokumentów za najlepsze uznano filmy Rafała Brylla „Gdy Kwitną kasztany. Nasz Nazaret” oraz „Pokojówka”. Patronem festiwalu było Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich.

Laureatów XVIII Festiwalu Polonijnego „Losy Polaków 2023” poznaliśmy 4 listopada podczas uroczystej gali. Jury oceniało profesjonalne i amatorskie dzieła z zakresu filmu, telewizji, radia oraz Internetu. Do tegorocznej edycji konkursu zgłoszono 135 prac ukazujących życie i losy Polaków w 30 krajach świata takich jak; Argentyna, Australia, Belgia, Białoruś, Boliwia, Chile, Francja, Grecja, Gruzja, Iran, Islandia, Izrael, Japonia, Kanada, Kazachstan, Litwa, Łotwa, Meksyk, Niemcy, Norwegia, Rosja, Sudan Południowy, Szkocja, Szwecja, Uganda, Ukraina, USA, Watykan, Wielka Brytania i Polska.

Grand Prix Festiwalu otrzymał film „Cowboy Capital – Stolica Kowbojów” w reżyserii Artura Owczarskiego. Uzasadniając werdykt jury podkreśliło, że obraz ten „znakomicie pokazuje wkład polskich imigrantów w budowę Stanów Zjednoczonych i oparte o wspólne wartości braterstwo narodów amerykańskiego i polskiego, zaś afirmacja wolności, prawa o decydowaniu w samym sobie, która przenika film, stanowi o jego moralnej doniosłości i ogromnej aktualności”.

W kategorii filmów fabularnych I nagroda przypadła Robertowi Glińskiemu za film „Figurant”. Zdaniem jurorów jest to „niezwykle prawdziwy, nie tylko w sensie realiów historycznych, ale także na płaszczyźnie psychologicznej, obraz zła przenikającego totalitarny, ateistyczny system komunistyczny w Polsce”.

W kategorii „filmy dokumentalne i dokumenty inscenizowane” I nagrodę otrzymał Rafał Bryll za filmy „Gdy Kwitną kasztany. Nasz Nazaret” oraz „Pokojówka”. „Oba filmy posiadają znaczący potencjał edukacyjny oraz walor moralny i patriotyczny, z wyczuciem i kulturą pokazując dwie różne historie z okresu II wojny światowej – w pierwszym filmie historię nauczania na poziomie ogólnokształcącej szkoły średniej pod przykrywką szkoły krawieckiej polskich dziewczyn przez siostry Nazaretanki w okupowanej Warszawie, co stanowiło formę oporu wobec okupanta, pragnącego uniemożliwić polskiej młodzieży dostęp do edukacji, zaś w drugim historię polskiej więźniarki obozu koncentracyjnego na Majdanku, która opowiada przejmująco nie tylko o koszmarze, jaki zgotowali Niemcy więźniom, ale także o platonicznej miłości, którą przeżyła za drutami” – czytamy w uzasadnieniu jury.

W sumie na Festiwalu nagrodzono prace w 9 kategoriach. Pełną listę laureatów można znaleźć TUTAJ.

Festiwalu, którego celem jest promocja polskiej historii, kultury, tradycji w kraju i zagranicą, organizuje Fundacja Polska-Europa-Polonia. Więcej informacji o tym wydarzeniu można znaleźć TUTAJ.

opr. jka, źródło: Fundacja Polska-Europa-Polonia

 

ALEKSANDRA KUCZYŃSKA-ZONIK: Cyberbezpieczeństwo w państwach bałtyckich w obliczu wojny rosyjsko-ukraińskiej

W większości przypadków źródłem cyberzagrożeń w państwach bałtyckich jest Rosja. Odmowa dostępu czy ataki DDoS przeprowadzane przez haktywistów wspierających agresywny reżim Władimira Putina w ostatnim czasie stały się bardziej intensywne.

Wojna rosyjsko-ukraińska boleśnie pokazała, że cyberbezpieczeństwo jest jednym z kluczowych aspektów zapewniania bezpieczeństwa narodowego. Wrogie działania w cyberprzestrzeni ze strony Rosji mają miejsce nie tylko przeciwko Ukrainie, ale także państwom niezaangażowanym w konflikt, choć militarnie, finansowo i humanitarnie wspierającym Ukrainę, w tym przeciwko Litwie, Łotwie i Estonii. Nie bez przyczyny rok 2022 można  uznać za jeden z najbardziej intensywnych pod względem cyberataków przeciwko państwom bałtyckim.

Skala zagrożeń w cyberprzestrzeni

Państwa bałtyckie utrzymują wysoki poziom czujności ze względu na liczbę i charakter wykrywanych incydentów, które wykazały ciągłą aktywność i różnorodne środki stosowane  w cyberprzestrzeni. W 2022 r. litewskie instytucje odnotowały łącznie 4080 incydentów cybernetycznych, czyli o 8 incydentów mniej niż w roku poprzednim. Z ogólnej liczby zdarzeń zarejestrowanych w 2022 r. 33 należały do kategorii średniej i były związane z atakami DDoS. W porównaniu do 2021 r. liczba zdarzeń średniej kategorii w 2022 r. spadła o 35 proc.
(2021 r. – 93 incydenty). W 2022 r. większość incydentów związana była z rozprzestrzenianiem się złośliwego oprogramowania (phishing, rozprzestrzenianie niechcianych informacji, próby włamań). Pod koniec czerwca 2022 r. litewski CERT zespół powołany do reagowania na zdarzenia naruszające bezpieczeństwo w sieci odnotował ogromną falę ataków DDoS na publiczne strony internetowe i sektor prywatny. Do ataku przyznała się rosyjska grupa hakerska. Ataki nie uszkodziły systemów informatycznych firm, ale paradoksalnie miały pozytywne skutki bowiem administratorzy systemów informatycznych podjęli dodatkowe wysiłki i inwestycje mające na celu poprawę cyberbezpieczeństwa. Z kolei w pierwszym kwartale 2023 r. odnotowano 573 incydenty cybernetyczne, czyli 1,8 razy mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. W szczególności, do ataków doszło w pierwszej połowie lipca ze względu na przygotowania do szczytu NATO w Wilnie, i w jego trakcie. Litewskie Narodowe Centrum Bezpieczeństwa Cybernetycznego odnotowało szereg incydentów cybernetycznych w tym czasie. W regionalnej stacji radiowej i w centrum handlowym wyemitowano propagandowe hasła po włamaniu do usługi strumieniowego przesyłania muzyki. Ich treść miała na celu zdyskredytowanie  NATO i zaprzestanie dostaw broni na Ukrainę. Oba zdarzenia zostały szybko wykryte, a nielegalne transmisje przerwano. Ataki DDoS dotknęły także niektóre strony internetowe i aplikację transportową w Wilnie (m.Ticket i GoVilnius.lt) z których korzystali goście przybyli na szczyt NATO w Wilnie. Tego typu ataki zdarzały się już wcześniej, m.in. w 2022 r. do serii rozproszonych ataków typu DDoS przyznała się rosyjska grupa hakerska Killnet. Dodatkowo, już po zakończeniu szczytu doszło do cyberataku, w którym hakerzy podający się za grupę „Z pozdrowieniami z Rosji”, uzyskali dostęp do danych uczestników szczytu NATO. Dokumenty zawierające wrażliwe informacje na temat organizacji szczytu, w tym nazwisk osób odpowiedzialnych za utrzymanie bezpieczeństwa, tras przemieszczania się delegacji, a także protokoły posiedzeń grup bezpieczeństwa w okresie poprzedzającym szczyt, wyciekły do mediów społecznościowych Telegramu. Służby litewskie informowały, że wyciek nie miał dużego znaczenia dla bezpieczeństwa. Do kilku cyberataków doszło także, kiedy włamano się na konta w mediach społecznościowych litewskich ekspertów wojskowych oraz urzędników komentujących wojnę na Ukrainie. Hakerzy opublikowali tam zdjęcia terrorystów i dziecięcą pornografię. Tego typu próby przejęcia kont mają prawdopodobnie związek z komentowaną przez ich właścicieli wojną na Ukrainie, a atak ten był przeprowadzony przez rosyjskie służby specjalne, mające na celu osłabienie litewskich instytucji publicznych.

Na Łotwie, całkowita liczba cyberataków w 2022 r. wzrosła o 40%, przy czym sama liczba ataków na organy publiczne wzrosła czterokrotnie. W badaniach Microsoftu na temat cyberataków związanych z rosyjską inwazją na Ukrainę Litwa i Łotwa uplasowane zostały odpowiednio na 4. i 5. miejscu za Stanami Zjednoczonymi, Polską, Wielką Brytanią. Z kolei łotewski CERT podał, że instytucje łotewskie znalazły się na drugim miejscu za Polską pod względem ataków na różne podmioty w UE. Najczęstszymi atakami były te o charakterze DDoS, polegające na zalewaniu witryn internetowych niepotrzebnymi informacjami lub zamieszczaniu wiadomości z groźbami na stronach głównych witryn internetowych w ramach tak zwanych ataków polegających na zniekształceniu danych. Odmowa dostępu do konkretnej witryny internetowej zajmowała średnio 10 godzin, ale zdarzały się również przypadki długotrwałej odmowy dostępu, trwające siedem dni lub nawet dwa miesiące.  Tak wysoka liczba statystyk ataków na Łotwie nie wynika ze słabej infrastruktury bezpieczeństwa IT bowiem dzięki monitoringom i odpowiednim systemom oraz zasobom ludzkim wiele ataków pozostało niezauważonych przez opinię publiczną. Większość incydentów należy wiązać z wydarzeniami politycznymi w kontekście wojny rosyjsko-ukraińskiej – z dużą pomocą, jaką wysyła Łotwa Ukrainie. Ataki w cyberprzestrzeni były mocno powiązane m.in. z decyzją łotewskiej Saeimy o uznaniu Rosji za państwo wspierające terroryzm czy zaprzestaniu wydawania wiz wjazdowych obywatelom Rosji. Bowiem, podczas gdy przed pełnoskalową inwazją Rosji na Ukrainę większość cyberataków wymierzonych w podmioty łotewskie miała motywy finansowe, obecnie celem prorosyjskich haktywistów są instytucje państwowe, infrastruktura krytyczna i przedsiębiorstwa prywatne. Często jednak ataki te nie były dobrze zorganizowane, a cele wybierane przypadkowo. Na przykład jeden z ataków w 2022 r. dotyczył nieaktywnego lotniska, gdzie obecnie pozostało tylko muzeum. Inny tego typu miał miejsce, kiedy włamano się do łotewskiej agencji odpowiedzialnej za parki i rekreację, myląc ją zapewne z Ministerstwem Spraw Wewnętrznych. Dodatkowo, grupa FuckNet twierdziła, że włamała się na stronę internetową prezydenta Egilsa Levitsa i ukradła poufne dane, podczas gdy były to publicznie dostępne informacje dotyczące zamówień. W sierpniu 2022 r. prorosyjscy hakerzy z grupy Killnet przeprowadzili atak DDoS na stronę internetową łotewskiego parlamentu wyłączając  witrynę na kilka godzin, ale ostatecznie nie zakłóciło to pracy decydentów. Ponadto, w lipcu fala ataków została wywołana decyzją łotewskiego rządu o zburzeniu prawie 300 sowieckich pomników. Działania hakerów zakłóciły działanie niektórych usług sprzedaży biletów transportu publicznego oraz organizacji charytatywnej Ziedot.lv, która zbierała środki na rozbiórkę pomnika w parku Zwycięstwa w Rydze oraz dla  Ukrainy. Tego rodzaju cyberataki zwykle nie mają poważnych konsekwencji. Istnieją jednak bardziej wyrafinowane operacje cybernetyczne przeprowadzane przez zorganizowane grupy rosyjskich hakerów, powodujące tzw. zaawansowane trwałe zagrożenia (APT), których działalność może być powodem do niepokoju ze strony państwa łotewskiego. Do najczęstszych celów APT należą usługi państwowe, obiekty infrastruktury krytycznej i przedsiębiorstwa współpracujące z rządem.

Także Estonia doświadczyła gwałtownego wzrostu intensywności cyberataków w ostatnich miesiącach. W 2022 r. miały tam miejsce 2672 incydenty cybernetyczne (o około jedną piątą więcej niż w 2021 r.), które dotknęły obywateli, przedsiębiorstwa i sektor usług publicznych. Najczęściej identyfikowane i zgłaszane były działania phishingowe gromadzące dane (1206), przerwy w świadczeniu usług (344) i przejęcia kont (236). Oszustwa zgłoszono 224 razy, a naruszenie bezpieczeństwa danych 164 razy. W wielu przypadkach stanowiły one narzędzie polityki zagranicznej Rosji przeciwko Estonii. Podobnie jak na Łotwie, ataki mające na celu zakłócenie usług zostały zintensyfikowane po decyzji rządu o usunięciu sowieckich pomników z przestrzeni publicznej. W sierpniu 2022 r., kiedy z przedmieścia Narwy przeniesiono pomnik czołgu, przeciwko Estonii przeprowadzono rekordową liczbę 66 ataków typu „odmowa usługi”. Sytuacja taka miała również miejsce, gdy estoński parlament uznał Rosję za państwo terrorystyczne i gdy ukraiński prezydent przemawiał do parlamentarzystów za pośrednictwem platformy wideo. Do kolejnej dużej fali ataków doszło 23 stycznia 2023 r., a ich celem były sektory finansowy i ubezpieczeniowy. Wpływ ataków na organizacje, instytucje i przedsiębiorstwa był jednak marginalny.

Działania na rzecz poprawy bezpieczeństwa w cyberprzestrzeni

  1. Współpraca międzynarodowa. Państwa bałtyckie posiadają duże doświadczenie w kierowaniu unijnymi zespołami szybkiego reagowania na incydenty w cyberprzestrzeni. W celu wzmocnienia bezpieczeństwa w cyberprzestrzeni litewskie Narodowe Centrum Cyberbezpieczeństwa współpracuje z organami wywiadu i policją, a także partnerami zagranicznymi. Stała współpraca z Ukrainą, Gruzją i Polską odbywa się za pośrednictwem litewskiego Regionalnego Centrum Obrony Cybernetycznej utworzonego w 2021 r. Ponadto, co najmniej kilka razy w tym roku amerykańskie siły cybernetyczne wsparły Litwę w związku z utrzymującymi się obawami dotyczącymi potencjalnych cyberataków ze strony Rosji. W ramach dwumiesięcznej operacji wraz z litewskimi zespołami cybernetycznymi monitorowały sieć w poszukiwaniu szkodliwej aktywności i potencjalnych luk w zabezpieczeniach sieci litewskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Obawy dotyczące możliwej rosyjskiej aktywności cybernetycznej zintensyfikowały również współpracę między łotewskimi, amerykańskimi i kanadyjskimi instytucjami cybernetycznymi.
  2. Wzmacnianie systemu krajowego. Cyberbezpieczeństwo jest integralną częścią kompleksowej obronności narodowej, a wojna na Ukrainie pokazuje, że aby państwo mogło funkcjonować nawet w najbardziej krytycznych sytuacjach, należy chronić istotne systemy informatyczne, które zapewniają m.in. zaopatrzenie w wodę, zasięg telefonii komórkowej lub ogrzewanie. By przeciwdziałać tym zagrożeniom, na Łotwie działają dwa zespoły CERT – jeden odpowiedzialny za cyberprzestrzeń Łotwy ze szczególnym uwzględnieniem rządowych systemów komputerowych i infrastruktury krytycznej, a drugi za ochronę sieci wojskowych. Obydwa podlegają Ministerstwu Obrony Łotwy. Bezpieczeństwo zasobów teleinformatycznym infrastruktury państwowej i krytycznej jest zapewnione dzięki współpracy szeregu instytucji krajowych. Ponadto, w niektórych przypadkach ataki były możliwe ze względu na luki w zabezpieczeniach instytucji. Dlatego wzmocniono działania na rzecz kontroli istniejących systemów oraz wymaganych inwestycji w tym zakresie. W rezultacie wzrasta znaczenie różnorodnych systemów monitorowania, co w połączeniu ze skoordynowaną polityką bezpieczeństwa IT pozwala stawić czoła nowym wyzwaniom cyberbezpieczeństwa.
  3. Współpraca z sektorem prywatnym. Zdolność współpracy przedsiębiorstw i władz do budowy scentralizowanej infrastruktury komunikacji internetowej odgrywa ważną rolę w zabezpieczaniu cyberprzestrzeni. Według szacunków Banku Litwy, od rozpoczęcia przez Rosję wojny z Ukrainą liczba incydentów cybernetycznych znacząco wzrosła, a celem ich ataków w coraz większym stopniu staje się sektor finansowy. W 2022 r. uczestnicy rynku finansowego zgłosili do Banku Litwy 23 incydenty cybernetyczne (ataki DDoS i ransomware oraz inne szkodliwe działania). Za część z nich odpowiadały ugrupowania prorosyjskie. Prawdopodobieństwo ataków pozostaje wysokie, a z badań wynika, że instytucje finansowe przywiązują coraz większą wagę do tego ryzyka. Co piąty respondent twierdzi ponadto, że w 2022 r. spotkał się z cyberatakami. Dlatego, aby zwiększyć odporność litewskiego sektora bankowego, Bank Litwy, Narodowe Centrum Cyberbezpieczeństwa oraz Litewskie Stowarzyszenie Banków rozpoczęły współpracę w celu wzmocnienia bezpieczeństwa w cyberprzetrzeni. Na pilotażowej platformie utworzonej przez Narodowe Centrum Cyberbezpieczeństwa uczestnicy rynku finansowego mogą wymieniać informacje na temat różnych aspektów cyberbezpieczeństwa, w tym procedur, ostrzeżeń, narzędzi konfiguracyjnych i danych technicznych dotyczących cyberataków. Informacje te mają być analizowane i wykorzystywane w celu zapobiegania zagrożeniom. Podobnie, w styczniu 2023 r. na Łotwie utworzono Centrum Cyberbezpieczeństwa Operatorów Infrastruktury Energetycznej, które jest ważnym krokiem w kontekście rosnącej liczby incydentów związanych z bezpieczeństwem infrastruktury krytycznej. Jego celem jest wymiana informacji związanych z bezpieczeństwem energetycznym.

 

  1. Edukacja. Ważnym kierunkiem działań instytucji państwowych w dziedzinie bezpieczeństawa cybernetycznego w państwach bałtyckich pozostają szkolenia z zakresu cyberbezpieczeństwa dla pracowników sektora publicznego, personelu wojskowego, przedstawicieli firm infrastruktury krytycznej. M.in. w szkoleniu Cyber Shield przeprowadzonym w tym roku przez litewskie Narodowe Centrum Cyberbezpieczeństwa wzięło udział 300 organizacji.

Wnioski

W większości przypadków źródłem cyberzagrożeń w państwach bałtyckich jest Rosja. Odmowa dostępu czy ataki DDoS przeprowadzane przez haktywistów wspierających agresywny reżim Władimira Putina w ostatnim czasie stały się bardziej intensywne. Podczas gdy wiele z nich nie miało widocznych konsekwencji i nie były zauważalne dla społeczeństwa, ataki na państwowe systemy informacyjne i infrastrukturę krytyczną są bardziej znaczące i mogą mieć skutki długoterminowe. Ich celem jest pozyskanie informacji mogących zapewnić korzyści polityczne, militarne czy gospodarcze, a także przygotowanie środowiska do realizacji w przyszłości destrukcyjnych operacji cybernetycznych. Rosja w swojej agresywnej wojnie z Ukrainą wyraźnie pokazała próby wykorzystania operacji cybernetycznych nie tylko do gromadzenia informacji, ale także do wspierania operacji wojskowych.

Kontynuowane przez Rosję ataki w cyberprzestrzeni potwierdzają, że nie zrezygnowała ona z wrogich działań wobec państw NATO i UE, niemniej świadomość wyzwań hybrydowych powoduje, że państwa członkowskie są coraz bardziej przygotowane i odporne na tego rodzaju zagrożenia. W obliczu zwiększonych zagrożeń w cyberprzestrzeni UE podjęła działania obejmujące zarówno wsparcie Ukrainy dostarczając jej niezbędny sprzęt i oprogramowanie, ale również prace legislacyjne w obszarze cyberbezpieczeństwa. Ponadto, Litwa, Holandia, Polska, Estonia, Rumunia i Chorwacja aktywowały tzw. zespoły szybkiego reagowania UE w odpowiedzi na wniosek Ministra Spraw Zagranicznych Ukrainy Dmytro Kuleby dotyczący wsparcia w dziedzinie cyberbezpieczeństwa. Opracowano także pilotażowy program szkolenia Sił Zbrojnych Ukrainy, który pozwoli żołnierzom zdobyć cenną wiedzę z dziedziny cyberbezpieczeństwa i wykorzystać ją w praktyce.

Wojna w bliskim sąsiedztwie państw bałtyckich ma także konsekwencje ich bezpieczeństwa w  cyberprzestrzeni. Pomimo licznych ataków, wyciągnęły one cenne lekcje, wzmacniając własne systemy i stając się bardziej odpornymi na zagrożenia. Instytucje publiczne monitorują sytuację w cyberprzestrzeni, reagują na ataki oraz wspólnie z sektorem prywatnym i społeczeństwem zapobiegają zagrożeniom.

Aleksandra Kuczyńska-Zonik

Instytut Europy Środkowej

Artykuł powstał w ramach projektu StopFake PL. Więcej TUTAJ.

 

Wycieczka do Sulejówka śladami Józefa Piłsudskiego

Klub Historyczny SDP zaprasza 25 listopada (sobota) o godz. 12:00 do wspólnego zwiedzania z przewodnikiem Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku. Dla członków SDP wstęp wolny!

W związku z dużym zainteresowaniem postacią Józefa Piłsudskiego oraz licznymi pytaniami o związany z nim wątek historyczny, z radością zawiadamiamy, że udało nam się zorganizować bezpłatnie dla naszych Członków niecodzienną wycieczkę do Sulejówka.

Obecnie prowadzimy zapisy uczestników.

Zgłoszenia prosimy przesyłać na adres e-mail: [email protected] podając imię, nazwisko i numer telefonu.

W razie pytań, można dzwonić na numery tel:  22 827 75 35, 572 015 860.

Po potwierdzeniu zgłoszenia, zapraszamy do wspólnego zwiedzania.

Spotykamy się w sobotę 25 listopada o godz. 12:00 przed wejściem głównym do Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku, przy al. Marsz. Józefa Piłsudskiego 29, następnie przechodzimy do punktu informacyjnego w celu rejestracji naszej grupy. Prosimy o zabranie ze sobą legitymacji członkowskiej SDP.


PROGRAM WYCIECZKI

Zwiedzanie dworku Milusin z przewodnikiem, od godz. 12:30 czas trwania: 50 minut.

Dom rodzinny Józefa i Aleksandry Piłsudskich został wybudowany w 1923 roku według projektu znanego architekta Kazimierza Skórewicza. Gdy Marszałek zrezygnował z pełnienia funkcji państwowych, dom w Sulejówku stał się miejscem jego wytchnienia po trzydziestu latach intensywnej działalności i pracy nad budową niepodległej Polski.

Ogród historyczny otaczający dworek to miejsce, gdzie najważniejszym bohaterem jest bliska Piłsudskim przyroda. Spacer po „puszczy milusińskiej” z odtworzonym warzywnikiem, sadem i pasieką, pozwala poznać uroki dawnego letniska, jakim był Sulejówek.

Zwiedzanie wystawy stałej z przewodnikiem, od godz. 13:35, czas trwania: 2 godziny.

Wystawa stała „Dla Rzeczypospolitej. Józef Piłsudski 1867 – 1935” to opowieść o Józefie Piłsudskim i epoce, w której żył. Treść zawarto w pięciu chronologicznych galeriach poświęconych kolejnym okresom życia i działalności Piłsudskiego. Ekspozycja mieści się w podziemnej hali na dwóch poziomach. Piętra łączy przestrzeń centralna, w której można odpocząć i na monumentalnych ekranach obejrzeć multimedialny pokaz dopełniający treść wystawy. Na wystawie pierwszoplanową rolę odgrywają eksponaty, a przekaz historyczny uzupełniają infografiki oraz prezentacje multimedialne i dźwiękowe. Wystawa stała zwyciężyła w 41. edycji konkursu Sybilla w kategorii Nowe i zmodernizowane wystawy stałe oraz zdobyła wiele prestiżowych nagród: Grand Prix, Red Dot Design Award 2021, GOLD MUSE! MUSE Design Awards, International Design Awards.

Więcej informacji o wystawie znajdziesz TUTAJ


WAŻNE INFORMACJE DLA ZWIEDZAJĄCYCH

Muzeum dysponuje własnym parkingiem na rogu al. Piłsudskiego i ul. Matejki. Parkowanie wzdłuż ul. Paderewskiego na odcinku przyległym do Muzeum jest niedozwolone.

Podczas spaceru będziemy korzystać z zestawów słuchawkowych, które są dezynfekowane po każdym użyciu. Muzeum zachęca również do korzystania z własnych słuchawek.

 

„Była dobrym, życzliwym człowiekiem” Pożegnaliśmy Barbarę Petrozolin-Skowrońską

6 listopada 2023 roku w kościele na Saskiej Kępie i na Cmentarzu Powązkowskim pożegnaliśmy Barbarę Petrozolin-Skowrońską, historyczkę, dziennikarkę, redaktorkę, autorkę artykułów, książek i scenariuszy słuchowisk radiowych. Matkę, babcię, przyjaciółkę, dobrego człowieka…

W listopadowe, ciepłe popołudnie kościół pw. św. Andrzeja Boboli, przy ul. Nobla na warszawskiej Saskiej Kępie wypełnił tłum. Barbarę Petrozolin-Skowrońską przyszli pożegnać: rodzina, przyjaciele, znajomi. Niektórzy znali ją bardzo dobrze – żyli z nią, uczyli się, pracowali, przyjaźnili się, dyskutowali, spierali się, żartowali… Inni spotkali ją przelotnie, może tylko jeden, czy dwa razy, może znali ją z książek, publikacji, działalności społecznej, a może jedynie z opowieści znajomych. Kościelne ławki wypełnili starsi – z pokolenia Barbary, młodsi – rówieśnicy jej syna, Krzysztofa Skowrońskiego, prezesa Radia Wnet i szefa Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, a także młodzież – z pokolenia jej wnuków.

Zanim rozpoczęła się Msza św. żałobna odczytano list o pośmiertnym odznaczeniu przez Prezydenta RP Andrzeja Dudę Barbary Petrozolin-Skowrońskiej  Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski za wybitne zasługi w działalności kulturalno-naukowej, eseistycznej i za popularyzowanie dziejów prasy.

Podczas homilii ks. Andrzej Bafeltowski, pallotyn, nawiązując do słów z Księgi Koheleta, które padły w pierwszym czytaniu „Pokolenie przychodzi i odchodzi, a ziemia trwa po wszystkie czasy”, powiedział:  

– Barbara jest dzieckiem pokolenia, które już odchodzi, nawet odeszło. Jej rodzice pochodzili z Wileńszczyzny, z Nieświeża. Ale ona już urodziła się w przedwojennej Warszawie.  I z tą Warszawą, całe życie jej było związane. O Warszawie pisała, także ukochała ludzi żyjących w Warszawie, o nich pisała, o bohaterach XIX wiecznej Warszawy. I z tego zamiłowania powstały książki – przypomniał kapłan.

Dodał, że drugą fascynacją Barbary była Wileńszczyzna, należała do Towarzystwa Nieświeża, jeździła w tamte strony.

Pocieszając przygnębionych odejściem Barbary, ks. Andrzej Bafeltowski przypomniał słowa Chrystusa z odczytanej podczas Mszy św. Ewangelii: „Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem, kto we mnie wierzy, choćby i umarł żyć będzie”.  

– Bóg z tej marności, z tego prochu wskrzesi nas do życia wiecznego. Do zobaczenia Barbaro, do zobaczenia w Raju – powiedział kapłan na zakończenie homilii.

We wspomnieniach najbliższych, wygłoszonych po zakończeniu Eucharystii, przewijały się słowa: „Była dobrym, życzliwym człowiekiem”. „Kochała rodzinę”. „Kochała słowo”. „Kochała Polskę”.

– Mama potrafiła kochać, była wierna w przyjaźni, ale może przede wszystkim była intelektualistką, niezależną w sądach – przypomniał jej syn, Krzysztof Skowroński.

Zdradził, że Mama prowadziła dziennik. Ostatni zapis jest z datą 16 października. Zanotowała m.in. swój sen.

„Śniły mi się wielkie, bezkresne pola. Były piękne i pociągające…”

Barbara Petrozolin- Skowrońska zmarła 22 października, spoczęła na Cmentarzu Powązkowskim.

W imieniu wszystkich członków Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, Barbarę Petrozolin-Skowrońską pożegnała podczas uroczystości pogrzebowych Jolanta Hajdasz, wiceprezes SDP, dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP. Poniżej publikujemy pełną treść jej wystąpienia.

Czcigodni Księża,  

drogi Krzysztofie i droga Anno wraz z dziećmi – Tymoteuszem, Józefem, Marią i Jadwigą

drodzy Przyjaciele i znajomi naszej drogiej Pani Barbary

Szanowni Państwo!

Przypadł mi dzisiaj w udziale smutny zaszczyt pożegnania redaktor Barabary Petrozolin – Skowrońskiej, wybitnej dziennikarki, redaktor naczelnej Encyklopedii PWN, książki, z której korzystał chyba każdy z nas, oraz inicjatorki i redaktor naczelnej wyróżnionej licznymi nagrodami Encyklopedii Warszawy, pierwszej publikacji tego typu w stolicy i za całą pewnością jednej z najważniejszych na ten temat. Związana była z  takimi czasopismami jak „Kultura”, „Literatura”, „Przegląd Katolicki”, „Mówią Wieki”, czy „Tatry”. Pani Barbara znana jest także jako specjalistka od historii społeczeństwa polskiego w XIX wieku, była przecież autorką wielu artykułów i audycji radiowych na ten temat, jest także autorką książki „Przed tą nocą” określonej jako „prawdziwy wehikuł czasu”, który przenosi czytelnika w lata poprzedzające wybuch powstania styczniowego. Ostatnio publikowała na ten temat w Kurierze Wnet.

Redaktor Barbara Skowrońska od wielu lat była związana ze Stowarzyszeniem Dziennikarzy Polskich, aktywnie uczestniczyła w życiu stowarzyszenia, brała udział w organizowanych przez nas wydarzeniach i spotkaniach. Była także ich wnikliwym, ale życzliwym recenzentem, nigdy nie zapominała publicznie pochwalić czegoś, co zasługiwało na jej pozytywną ocenę. W działalności społecznej to bardzo ważna cecha, dodaje wszystkim skrzydeł i motywuje do dalszej pracy. Bardzo nam będzie tych mądrych uwag i ocen Pani Barbary brakowało.

Była osobą o wszechstronnych zainteresowaniach, nierzadko wielu z nas miało wrażenie, że czyta i ogląda wszystko co się dzieje w mediach, orientowała się we wszystkim, co ukazywało się w bieżących wydaniach gazet, czy w telewizyjnych programach informacyjnych, które recenzowała w rozmowach z nami z pasją i emocjonalnym zaangażowaniem. Z Panią Barbarą można było przedyskutować każdy aktualny temat  polityczny, kulturalny, czy społeczny. Serdeczna, uśmiechnięta, nawet w chorobie nie narzekała na nic i nigdy się nie skarżyła.

Rozmawiała z każdym i każdy w naszym stowarzyszeniu ją szanował. Na wieść o jej śmierci zareagowali jednakowo i jednocześnie koledzy, którzy na co dzień rzadko ze sobą rozmawiają. Pytali poruszeni jej nagłą dla nas śmiercią, co możemy razem zrobić, by ją upamiętnić. Z tym pytaniem zostawiam dzisiaj nas wszystkich. Wierzę, że znajdziemy godny sposób na zachowanie dla potomnych dziedzictwa, które zostawia nam tak wybitny dziennikarz i wyjątkowy człowiek, jakim była redaktor Barbara Petrozolin-Skowrońska  

Drogi Krzysztofie, droga Anno i najukochańsze wnuki Pani Barbary – przyjmiecie proszę od wszystkich członków Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich najszczersze wyrazy współczucia.

 

Wspomnienia przyjaciół z SDP o Barbarze Petrozolin-Skowrońskiej TUTAJTUTAJ.

 

Spotkanie Klubu Publicystyki Kulturalnej SDP o Aleksandrze Piłsudskiej przełożone na 6 grudnia 2023 r.

Spotkanie Klubu Publicystyki Kulturalnej SDP, które miało się odbyć w listopadzie 2023 r., zostało przełożone na środę 6 grudnia, o godz. 17.00, w Domu Dziennikarza, przy ulicy Foksal 3/5 w Warszawie. Gościem będzie Małgorzata Basaj z Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku, która przybliży postać Aleksandry Piłsudskiej ze Szczerbińskich, działaczki niepodległościowej i społecznej, drugiej żony Józefa Piłsudskiego, Patronki Roku 2023.

Serdecznie zapraszam!

dr Teresa Kaczorowska,

przewodnicząca Klubu Publicystyki Kulturalnej SDP


Aleksandra Piłsudska ze Szczerbińskich – urodziła się 12 grudnia 1882 r. w Suwałkach, a zmarła 31 marca 1963 r. w Londynie. Działaczka niepodległościowa – po wybuchu I wojny światowej służyła w Legionach Polskich, była komendantką kurierek legionowych. Po rozwiązaniu oddziału działała w konspiracji na terenie okupacji pruskiej, przechowując broń i przewożąc literaturę, Działaczka PPS (brała udział w wielu akcjach bojowych, w tym w akcji pod Bezdanami, w napadzie na bank Państwowy w Kijowie, za aresztowali ją Rosjanie) i POW (za co została aresztowana przez Niemców w listopadzie 1915 r, internowana w obozie w Szczypiornie). Odznaczona Orderem Virtuti Militari.

Była drugą żoną Józefa Piłsudskiego, matką ich dwóch córek: Wandy (ur. 7 lutego 1918) i Jadwigi (ur. 28 lutego 1920). Ślub z Józefem Piłsudskim odbył się jednak dopiero po 15 latach bliskiej znajomości, 25 października 1921 r., po śmierci Marii Piłsudskiej, która wcześniej nie zgadzała się na rozwód. Józef i Aleksandra Piłsudscy mieszkali z córkami w willi Milusin w podwarszawskim Sulejówku (obecnie Muzeum Józefa Piłsudskiego). Aleksandra Piłsudska prowadziła szeroką działalność honorową i społeczną.


Małgorzata Basaj – historyczka i muzealniczka, kierowniczka Działu Wystaw i Popularyzacji Nauki w Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku. Współautorka i kuratorka m.in. wystawy stałej „Dla Rzeczypospolitej. Józef Piłsudski 1867-1935″. Swoje zainteresowania naukowe koncentruje wokół dziejów walk o niepodległość Polski przełomu XIX i XX wieku, historii społecznej, a także przeszłości Sulejówka i jego mieszkańców, w szczególność dwóch kobiet: Aleksandry Piłsudskiej i Zofii Moraczewskiej.

 

 

Kresowianka z wyboru. Wspomnienia o Marynie Okęckiej-Bromkowej

W Książnicy Polskiej w Olsztynie odbyło się spotkanie poświęcone dziennikarce, pisarce oraz badaczce folkloru Warmii i Mazur – Marynie Okęckiej-Bromkowej. O wieloletniej dziennikarce Radia Olsztyn, która jako jedyna olsztynianka została uhonorowana Złotym Mikrofonem Polskiego Radia, mówiła dr Magdalena Szydłowska.

Urodziła się w 1922 roku w Uściługu na Wołyniu. W roku 1956 została dziennikarką w Polskim Radiu Olsztyn. Zgromadziła bogatą taśmotekę pieśni i gawęd, ratując je w ten sposób przed zapomnieniem. Była autorką wielu programów radiowych, m. in. „Tropami ludzi i pieśni”. Za pracę w radiu przyznano jej Złoty Mikrofon. Z Radia Olsztyn odeszła na emeryturę w stanie wojennym, w 1982 roku. Zmarła w Olsztynie w 2003 roku. Kilkaset nagrań i audycji Maryny Okęckiej-Bromkowej znajduje się w Muzeum Narodowym, także w zbiorach Biblioteki Jagiellońskiej, czy Uniwersytetu Warszawskiego.

Maryna Okęcka-Bromkowa, zwana żartobliwie przez radiowych kolegów „Kolbergiem w spódnicy”, zbierała i prezentowała kulturę ludową w kilku cyklach: Tropami ludzi i pieśni, Z wędrówek reportera, Z gawęda i pieśnią przez kraj, Kramik zbieracza folkloru . Bohaterami jej audycji byli zarówno mieszkańcy regionu, jak i zbieracze folkloru, a wśród nich: Władysław Gębik, Maria Zientara-Malewska, Jan Lubomirski.

Mimo, że jej praca była niezwykle wartościowa, to postać Maryny Okęckiej Bromkowej nie jest zbyt popularna wśród olsztynian.

– Literacko jest postacią trochę zapomnianą, a szkoda. Książki, które pisała traktują głównie o Kresach, o jej wcześniejszych doświadczeniach dziecięcych i młodzieńczych. Wczesne lata są kanwą tych opowieści i fantastyczną przygodą – powiedziała cytowana przez Polskie Radio Olsztyn dr Magdalena Szydłowska.

Poza realizowaniem problematyki korespondującej z folklorem, Maryna Okęcka-Bromkowa zajmowała się także codziennym reportażem interwencyjnym. Czyli podstawowym działaniem dziennikarskim. Od samego początku miała świadomość prymarnej roli radia, konieczności mówienia o rzeczach trudnych. Czuła się w obowiązku do niesienia pomocy potrzebującym, odrzuconym.

Warto podkreśłić, że od kilku lat Rada Programowa Radia Olsztyn honoruje dziennikarzy nagrodą imienia Maryny Okęckiej-Bromkowej.

Cykl spotkań „Od Warmii do Mazur – w poszukiwaniu tożsamości regionu” jest współfinansowany ze środków Samorządu Województwa Warmińsko-Mazurskiego.

Więcej zdjęć ze spotkania na stronie Oddziału Warmińsko-Mazurskiego SDP TUTAJ.

 

Historia Żydów na Warmii i Mazurach. Relacja ze spotkania z Joanną Wańkowską-Sobiesiak

 Joanna Wańkowska-Sobiesiak ma swoim dorobku aż 17 książek. Większość z nich autorka  poświęciła mniejszościom narodowym regionu: Warmiakom, Mazurom, Niemcom. Już wkrótce do drukarni trafią 2 kolejne książki, tym razem poświęcone mniejszości żydowskiej na Warmii i Mazurach.

Historia Żydów na Warmii i Mazurach. Relacja ze spotkania z Joanną Wańkowską-SobiesiakHistoria Żydów mieszkających tu przed drugą wojną światową skończyła się definitywnie, kiedy tych, którzy jeszcze zostali po Nocy Pogromów  Niemcy wywieźli do obozów zagłady. Po roku 1945 zjawili się nowi żydowscy przybysze, którzy przyjechali tu wraz z grupami przesiedleńców, albo też indywidualnie szukać miejsca do życia na tak zwanych Ziemiach Odzyskanych, opustoszałych po wyjeździe miejscowej ludności do Niemiec.

– Pierwsza książka „Żydzi na Warmii” ukaże się dzięki współpracy dofinansowaniu powiatu olsztyńskiego. Druga to “Żydzi na Warmii i Mazurach, dawno, wczoraj i dziś”. Objechałam 35 miejscowości, gdzie kiedyś mieszkali Żydzi i sprawdzałam co po nich zostało. Interesowały mnie nie tylko ślady materialne, ale również pamięć – informuje o swoich najnowszych publikacjach Joanna Wańkowska-Sobiesiak.

Najwięcej Żydów po wojnie osiedliło w Olsztynie, ale też Barczewie, Kętrzynie, Ostródzie, Morągu, Mrągowie i Nidzicy. Byli też w Szczytnie, Węgorzewie, Lidzbarku Warmińskim i w miastach, które znalazły się w województwie po zmianach administracyjnych. Ale kiedy  po roku 1947 zmieniły się realia polityczne, zaczęli wyjeżdżać, bo rodziło się ich własne państwo. Wyjechała blisko połowa. Ci którzy pozostali dziś są prawie niewidoczni.

W wielu publikacjach, nawet monografiach naukowych poświęconych miastom województwa warmińsko-mazurskiego próżno szukać informacji o Żydach, a przecież odegrali swoją rolę w naszej historii i kulturze.

Najnowsze książki Joanny Wańkowskiej-Sobiesiak są już na ukończeniu i powinny ukazać się w najbliższych miesiącach.

Cykl spotkań „Od Warmii do Mazur – w poszukiwaniu tożsamości regionu” jest współfinansowany ze środków Samorządu Województwa Warmińsko-Mazurskiego.

Zapis wideo spotkania TUTAJ.

Więcej zdjęć ze spotkania na stronie Warmińsko-Mazurskiego Oddziału SDP TUTAJ.

Listopadowe premiery w TVP Dokument

W listopadzie kanał TVP Dokument przygotował szereg premierowych propozycji.

W cyklu „Barbara Włodarczyk zaprasza” TVP Dokument zaprezentuje premierowo cztery filmy poprzedzone komentarzem dokumentalistki ze studia.

„San Francisco – światowa stolica nowych technologii” – wśród potęg gospodarczych zajmuje dwunaste miejsce na świecie, a produkt brutto regionu wynosi 720 milionów dolarów! Równocześnie ze współczynnikiem zamożności gwałtownie wzrasta wskaźnik ubóstwa, a ponad 10 proc. populacji tego obszaru to bezdomni. San Francisco – miasto największych nierówności społecznych – premiera we wtorek, 7 listopada o godz. 21.20.

„Demony Neapolu” – to film dokumentalny o włoskiej organizacji przestępczej Camorra, która zbudowała pod koniec lat 90. na przedmieściach Neapolu w Scampi narkotykową fortecę. W 2004 roku Scampię zalała fala przemocy i choć miasto rozkwita, w jego wąskich uliczkach czuć ducha neapolitańskiej mafii. Czy niepokorny Neapol uwolni się kiedyś od tego dziedzictwa? – premiera we wtorek, 14 listopada o godz. 21.20.

„Rohingowie, w pułapce wygnania” – po masakrze dokonanej przez armię birmańską, społeczeństwo Rohingya uciekło do sąsiedniego Bangladeszu, gdzie zamknięto ich w obozie dla uchodźców. Obóz ten stał się najgęściej zaludnionym na świecie i najniebezpieczniejszym, zagrożonym powodziami, pożarami i wojnami gangów skupiskiem ludności – premiera we wtorek, 21 listopada o godz. 21.20.

„Cała nadzieja w atomie” – czy w obliczu bardzo realnego kryzysu klimatycznego nadszedł czas, aby ludzie na całym świecie zatrzymali się, spojrzeli na naukę i rozważyli wykorzystanie energii jądrowej jako realnego rozwiązania nadchodzącej katastrofy? – premiera we wtorek, 28 listopada o godz. 21.20.

W nadchodzącym miesiącu nie zabraknie też premierowych mini serii dokumentalnych. TVP Dokument zaprasza na trzy odcinkowy cykl docu-crime pt. „Morderstwo w rodzinie”. To historia opowiedziana w całości materiałami archiwalnymi, która przedstawia w dramatyczny sposób prowadzone na naszych oczach śledztwo. Premiera w piątek, 10 listopada o godz. 21.20.

W sobotnie popołudnie w paśmie podróżniczo-przyrodniczym od godz. 14.00 TVP Dokument przygotował coś specjalnego dla ciekawych świata: „Walia – dzika kraina” (4 odcinki) – barwna seria dokumentalno-przyrodnicza o dzikich ekosystemach Walii. Każdy odcinek to opowieść o najbardziej dramatycznych momentach każdej z czterech pór roku, od wiosny aż do zimy – premiera, w soboty o godz. 14:00.

„Ekstremalne wyzwania” (4 odcinki) – seria dokumentalna, w której David McCall mierzy się z ekstremalnymi warunkami środowiska naturalnego: skwarem, głębinami morskimi, chłodem i mokradłami – premiera, w soboty o godz. 15.00.

„Wielkie Przyspieszenie” (6 odcinków) – seria dokumentalna opowiadająca o technologicznym i ludzkim postępie cywilizacyjnym. Ostatnie 50 lat nadało zawrotne tempo postępowi technologicznemu, który nieodwracalnie zmienił nasz świat. Ta seria przedstawia fascynującą historię jednego z najbardziej dramatycznych rozdziałów w historii ludzkości i analizuje główne postępy w dziedzinie eksploracji kosmosu, informatyki, energii, zasobów, nauki o Ziemi i naszego zrozumienia ewolucji samego życia. Premiera w soboty o godz. 16.00.

„Podróże do ukrytych światów” (5 odcinków) – seria dokumentalna o kilku tajemniczych i bardzo ciekawych miejscach na świecie. Cykl zabierze widzów w niezwykłe miejsca jak np.: Makoko w Nigerii; La Rinconada w Peru; Manila stolica Filipin; dolina rzeki Omo w Etiopii; Dharavi w Bombaju. Premiera w soboty o godz. 17.05.

TVP Dokument zaprasza również na kontynuacje premierowych produkcji: „Lokalsi” – premiera, w środy o godz. 20.15 oraz trzeci już sezon docenianego przez widzów „Polskiego dziedzictwa” – premiera, w niedziele o godz. 18.30.

opr. jka, źródło: Telewizja Polska