Nie żyje dziennikarka Ewa Wanat

W wieku 61 lat zmarła Ewa Wanat, dziennikarka radiowa i telewizyjna, była redaktor naczelna TOK FM i Polskiego Radia RDC.

„Ewa Wanat nie żyje. Wybitna dziennikarka radiowa i telewizyjna, która w latach 2003-2012 była redaktorką naczelną Radia TOK FM, zmarła dziś wieczorem w Berlinie. Miała 61 lat” – poinformowało w środę Radio TOK FM na swojej stronie internetowej.

Ewa Wanat z mediami związana była od 1989 roku, zaczynała w Radiu S Poznań, pisała do lokalnego dodatku „Gazety Wyborczej”. W latach 90. współpracowała z TVP Poznań, Telewizją WTK oraz Radiem Plus w Poznaniu. Od 2003 do 2012 roku pełniła funkcję redaktor naczelnej Tok FM, a w latach 2013-2015 kierowała Polskim Radiem RDC.

Ostatnio mieszkała w Berlinie i pisała książki. Za „Deutsche nasz. Reportaże berlińskie” (2018 r.), o tym, jak Niemcy radzą sobie z problemem migracji dostała nagrodę im. Beaty Pawlak przyznawaną przez Fundację im. Batorego. Odznaczona Złotym Krzyżem Zasługi za działanie na rzecz rozwoju wolnych mediów w Polsce.

opr. jka, źródła: tokfm.pl, pap.pl

 

Jarosław Kurski rezygnuje z funkcji pierwszego wicenaczelnego „Gazety Wyborczej”

Postanowiłem, że 31 grudnia 2023 r. przekażę funkcję pierwszego zastępcy redaktora naczelnego „Gazety Wyborczej” jednemu z moich zastępców – poinformował Jarosław Kurski w serwisie wyborcza.pl.

Jako powód swoje decyzji Kurski podał m.in. potrzebę zmiany pokoleniowej w GW.

„Jesteśmy świadkami ważnej generacyjnej rewolucji. Na rynek pracy, w życie publiczne wkracza pokolenie, które dorastało już w świecie cyfrowym. Gdy 32 lata temu zaczynałem pracę w ‘Wyborczej’, nikt nie słyszał o internecie, a rytm pracy wyznaczał deadline dla danego numeru. Dziś ‘Wyborcza’ to serwis aktualizowany przez całą dobę siedem dni w tygodniu, a przyszłość naszego modelu biznesowego to głównie abonament cyfrowy. W czasach internetu zdominowanego przez globalne korporacje, mediów społecznościowych, sztucznej inteligencji; w czasie wyzwań technologicznych, zagrożenia propagandą i fałszywymi informacjami oraz komercjalizacją przekazu jak nigdy prawdziwe są słowa: ‘kto nie maszeruje, ten ginie’, czyli kto się nie rozwija  – przegrywa” -napisał Kurski.

Przypomniał, że „Gazetę Wyborczą” czeka niebawem wydzielenie, nadal będzie własnością Agory, ale jako jej spółka-córka.

Jarosław Kurski zamierza poświęcić się pisaniu.  „Z racji pewnego doświadczenia chciałbym to robić w ‘Wyborczej’ jako senior editor” – zaznaczył.

opr. jka, źródło: wyborcza.pl

 

 

 

94 dziennikarzy i pracowników mediów zginęło w 2023 r. 393 uwięzionych

94 dziennikarzy i pracowników mediów, w tym 9 kobiet, poniosło śmierć w 2023 roku. Najwięcej zginęło podczas konfliktu w Strefie Gazy – podała Międzynarodowa Federacja Dziennikarzy (IFJ).

IFJ opublikowała dane o zabitych dziennikarzach przed Międzynarodowym Dniem Praw Człowieka obchodzonym 10 grudnia. Organizacja chce, aby społeczność międzynarodowa podjęła znacznie większe działania, w celu ochrony życia dziennikarzy i pociągnięcia sprawców do odpowiedzialności.

Najwięcej, bo aż 68 dziennikarzy zginęło podczas, rozpoczętego 7 października atakiem Hamasu, konfliktu w Strefie Gazy. IFJ podkreśla, że wojna ta jest najbardziej śmiercionośna dla ludzi mediów od 1990 roku – od czasu gdy organizacja zaczęła rejestrować śmierć dziennikarzy. Wśród ofiar najwięcej było palestyńskich dziennikarzy.

W innych miejscach na Bliskim Wschodzie IFJ odnotowała śmierć trzech pracowników mediów w Syrii.

W Europie krajem niebezpiecznym dla dziennikarzy pozostaje Ukraina. W tym roku zginęło tam trzech dziennikarzy i pracowników mediów – Ukrainiec, Rosjanin i Francuz.

W regionie Azji i Pacyfiku, dwóch dziennikarzy zostało zamordowanych w Afganistanie, tyle samo na Filipinach, po jednym w Indiach, Chinach i Bangladeszu.

IFJ odnotowała spadek liczby zabitych dziennikarzy w Amerykach Północnej i Południowej. W 2022 r. zginęło w tym regionie aż 29 dziennikarzy, a w 2023 r. siedmiu. Trzech Meksykanów, jeden Paragwajczyk, jeden Gwatemalczyk, jeden Kolumbijczyk i jeden Amerykanin zginęło podczas prowadzenia śledztw w sprawie grup zbrojnych lub defraudacji funduszy publicznych.

W Afryce, przypomina IFJ, doszło do czterech szokujących morderstw dziennikarzy. Dwa wydarzyły się w Kamerunie, a po jednym w Sudanie i Lesotho.

„W 2023 r. 94 dziennikarzy straciło życie. IFJ żąda pilnych działań na skalę światową, aby powstrzymać rozlew krwi. Gwałtowny wzrost liczby ofiar śmiertelnych, zwłaszcza w Gazie, wymaga natychmiastowej uwagi. IFJ nalega, aby stosowane było prawo międzynarodowe, w szczególności w wojnie w Gazie, gdzie dziennikarze stali się celem izraelskiej armii” – podkreśliła prezydent IFJ Dominique Pradalié. Dodała, że konieczne jest wprowadzenie nowych światowych standardów ochrony dziennikarzy i skutecznego międzynarodowego egzekwowanie prawa.

IFJ podała również, że w 2023 roku w więzieniach przebywało 393 dziennikarzy i pracowników mediów.  Na czele tej listy znajdują się Chiny i Hongkong (80 dziennikarzy za kratkami), za nimi plasują się Birma (54), Turcja (41), Rosja i okupowany Krym (40), Białoruś (35), Egipt (23), Wietnam (18), Arabia Saudyjska (11), Indie (10) i Syria (9).

opr. jka, źródło: ifj.org

 

 

Dziennikarze z W-M Oddziału SDP nagrodzeni przez prezydenta Olsztyna

Prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz przyznał osobom indywidualnym oraz instytucjom nagrody w trzech różnych dziedzinach. Za szczególne osiągnięcia w dziedzinie twórczości artystycznej, upowszechniania i ochrony kultury za 2022 rok wyróżnieni zostali członkowie Warmińsko-Mazurskiego Oddziału SDP: Joanna Wańkowska-Sobiesiak oraz Jerzy Pantak.

Nagrody Prezydenta Olsztyna za szczególne osiągnięcia w dziedzinie twórczości artystycznej, upowszechniania i ochrony kultury za 2022 rok odebrało pięć osób:

Joanna Wańkowska-Sobiesiak – za całokształt działalności dziennikarskiej i popularyzatorskiej w zakresie dziedzictwa kulturowo-historycznego Warmii i Mazur;

Piotr Galiński – za całokształt twórczej działalności w dziedzinie tańca towarzyskiego z okazji 50-lecia Amatorskiego Klubu Tańca Towarzyskiego „Miraż”;

Violetta Kulikowska-Parkasiewicz – za całokształt twórczej działalności w dziedzinie sztuki współczesnej;

Wojciech Dzieszkiewicz – za pracę twórczą w dziedzinie sztuk plastycznych;

Jerzy Jakub Pantak – za całokształt działalności w dziedzinie dziennikarstwa.

Nagroda Prezydenta Olsztyna im. Bohdana Jerzego Koziełło-Poklewskiego w dziedzinie historii została ustanowiona w 2011 roku. Wręczana jest co dwa lata. Laureatem VII edycji został dr Piotr Bojarski – pracownik Instytutu Północnego im. Wojciecha Kętrzyńskiego w Olsztynie, popularyzator historii. Jego zainteresowania naukowe to życie społeczno-polityczne ziem północno-wschodnich II Rzeczypospolitej, memuarystyki kresowej z lat 1895-1945 oraz roli i miejsca ekspatriantów z Wileńszczyzny w powojennej rzeczywistości Warmii i Mazur.

Najmłodszą z nagród – ustanowioną w roku – jest Nagroda Prezydenta Olsztyna „Urbi et Arti – Mecenas olsztyńskiej kultury”. Jej celem jest uhonorowanie osób, instytucji lub firm, które zasłużyły się na polu wspierania różnego rodzaju przedsięwzięć kulturalnych odbywających się w Olsztynie, zasługując na zaszczytny tytuł „Mecenasa olsztyńskiej kultury”. W pierwszej edycji Statuetka „Miastu i Sztuce” trafiła do Michelin Polska oraz Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej.

źródło: Urząd Miasta Olsztyn

 

Ukraiński dziennikarz Dmytro Khylyuk laureatem nagrody Platformy Europejskiej Pamięci i Sumienia

Porwany przez rosyjskich okupantów ukraiński dziennikarz Dmytro Khylyuk został tegorocznym laureatem nagrody Platformy Europejskiej Pamięci i Sumienia (Platform of European Memory and Conscience).

Wyróżnienie PEMC przyznawane jest dla osób przeciwstawiającej się reżimom totalitarnym, działającej na rzecz idei demokracji, podstawowych praw człowieka oraz rządów prawa. Nazwisko tegorocznego laureata poznaliśmy w środę, 6 grudnia podczas odbywającego się w Warszawie zjazdu Platformy Europejskiej Pamięci i Sumienia.

Dmytro Khylyuk pracował jako korespondent w agencjach informacyjnych Context Media, RBC-Ukraina, Nezalezhne Biuro Novyn, ForUm, News24UA. Od grudnia 2013 roku jest korespondentem Departamentu Produkcji Wiadomości agencji informacyjnej UNIAN. Specjalizuje się w sprawach dotyczących sądów i organów ścigania.

Podczas inwazji armii rosyjskiej w regionie Kijowa, 3 marca 2022 r., został porwany. W sierpniu 2022 roku, za pośrednictwem Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża, rodzice Dmytro Khylyuka otrzymali od niego list z kwietnia 2022 roku. Wynikało z niego, że Rosjanie przetrzymują w niewoli 42 osoby ze środowiska, w którym pracował Khylyuk. Dmytro Khylyuk ma aktualnie status zakładnika cywilnego. Zgodnie z prawem międzynarodowym takie osoby powinny być zwalniane poza specjalnymi umowami o wymianie zakładników. Reporterzy bez granic zażądali natychmiastowego wypuszczenia dziennikarza, ale jak dotąd bezskutecznie. Udało im się tylko ustalić, że w 2022 r. przebywał on w Nowozybkowskim Areszcie Śledczym nr 2, w obwodzie briańskim.

Kandydat do nagrody został zgłoszony przez zastępcę prezesa Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej Wołodymyra Tyliszczaka oraz zastępcę dyrektora generalnego Narodowego Muzeum Hołodomoru-Ludobójstwa Lesia Hasydzhaka.

Wyróżnienie PEMC ma za zadanie wspierać nagrodzonych, gwarantować ochronę przed prześladowaniem i nagłaśniać ich działania na arenie międzynarodowej.

Platforma Europejskiej Pamięci i Sumienia to międzynarodowa organizacja działającej na rzecz rozszerzenia wiedzy o reżimach totalitarnych XX wieku, skupiająca ponad 60 organizacji z Europy i Ameryki Północnej.

opr. jka, źródło: IPN

 

Radio Wnet szuka patronów

Pod hasłem „Wolność słuchania wymaga wspierania!” Radio Wnet, za pośrednictwem serwisu Patronite, szuka osób, które pomogą współtworzyć tę rozgłośnię.  

„Radio Wnet narodziło się 14 lat temu z idei, idei wolności mediów. Było pierwszym radiem internetowym w Polsce. Po 14 latach licznych zmagań, ale i wielu sukcesów mogą nas Państwo słuchać nie tylko w internecie, ale i w ośmiu miastach na FM-ie. Radio Wnet to też sieć studiów zagranicznych: w Wilnie, Lwowie, Tajpej, Londynie, Arizonie czy Bejrucie” – możemy przeczytać na stronie internetowej Radia Wnet.

Aby móc dalej działać i rozwijać się rozgłośnia prosi słuchaczy o wsparcie.

„Miesięczne utrzymanie radia wynosi 450 tys. złotych. Oznacza to, że potrzebujemy wsparcia 22 500 słuchaczy, które w wymiarze jednostkowym pozostanie wsparciem symbolicznym, bo wynoszącym przy najniższym progu wsparcia 20 zł miesięcznie. Natomiast w wymiarze masowym, pozwoli nam dalej realizować naszą ideę” – informuje Radio Wnet.

Patroni rozgłośni mogą liczyć na dostęp do specjalnych materiałów i różnych przywilejów. Do tej pory na wspieranie Radia Wnet zdecydowało się już ponad 1100 osób.

Więcej informacji TUTAJ.

opr. jka, źródło: wnet.fm

 

Ruszyło Polskie Radio Gwiazdka

Polskie Radio, jak co roku, w okresie przedświątecznym uruchomiło specjalny kanał muzyczny z przebojami świątecznymi. Dostępne w internecie Polskie Radio Gwiazdka wystartowało 6 grudnia.

Na tym kanale słuchacze znajdą największe świąteczne klasyki, kolędy i pastorałki w tradycyjnych oraz awangardowych aranżacjach, a także mnóstwo nowości.

„Tegoroczne premiery – Cher, Michael Bolton, The Tenors, Seth MacFarlane, Gregory Porter, Alanis Morissette, Hauser, a także czołówka artystów współczesnego country. Z kolei nasze polskie świąteczne przeboje odświeża Andrzej Piaseczny. Do tego tradycyjnie szykujemy kilka niespodzianek” – zapowiada Piotr Wawrowski z Informacyjnej Agencji Radiowej Polskiego Radia.

Polskiego Radia Gwiazdka można słuchać w aplikacji mobilnej Polskie Radio, na stronie moje.polskieradio.pl oraz na kanale Polskiego Radia w serwisie YouTube.

opr. jka, źródło: Polskie Radio

Ruszyła XIII edycja Konkursu Nagrody Młodych Dziennikarzy im. Bartka Zdunka

Już po raz trzynasty studenci i absolwenci z kierunków działających w Instytucie Dziennikarstwa, Mediów i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie zapraszają do udziału w Konkursie Nagroda Młodych Dziennikarzy im. Bartka Zdunka, czyli inicjatywie stworzonej „od młodych dla młodych”. Zgłoszenia rozpoczęły się 1 grudnia 2023 r. i potrwają do 10 marca 2024 r. Współorganizatorem konkursu jest Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich.

W tym roku prace konkursowe można zgłaszać w aż pięciu kategoriach. Do tej pory uczestnicy Konkursu mogli spróbować swoich sił w Debiucie Publicystycznym Roku, Inicjatywie Roku, Reportażu – po debiucie im. Pawła Migasa i Młodych Twórcach Filmowych im. ks. Andrzeja Baczyńskiego. Wyżej wymienione kategorie pozostają aktualne również w XIII odsłonie Nagrody Młodych Dziennikarzy im. Bartka Zdunka. Nowością w tegorocznej edycji jest kategoria dla młodych fotoreporterów „Obiektyw Młodych” im. Andrzeja Stawiarskiego. W ramach nowopowstałej kategorii młodzi twórcy są zaproszeni do przesyłania prac z zakresu fotografii reporterskiej i fotoreportażu. Uczestnikami kategorii mogą być osoby do 28. roku życia, a jej fundatorem jest Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich. Patronować jej będzie zmarły w październiku 2023 r. Andrzej Stawiarski. Jego działalność i dorobek, który po sobie pozostawił, skłoniły organizatorów do powołania nowej kategorii. Andrzej Stawiarski był wieloletnim prezesem oddziału krakowskiego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich oraz członkiem Zarządu Głównego SDP. Był również pomysłodawcą Krakowskiej Witryny Fotograficznej – cyklu spotkań krakowskich fotografów prasowych.

Na zwycięzców w pięciu kategoriach czekają nagrody pieniężne oraz możliwość postawienia pierwszych lub kolejnych kroków w medialnym świecie.

Aleksandra Bajno, która w tym roku obejmuje stery jako koordynatorka Konkursu Nagroda Młodych Dziennikarzy, zachęca do udziału, zwracając uwagę na wartości, jakie płyną z tej inicjatywy: „Ta XIII edycja będzie tak wyjątkowa jak znaczenie tej liczby, a młodym dziennikarzom przyniesie tylko szczęście i motywację do działania oraz zaistnienia w medialnym świecie. Bardzo cieszę się, że to właśnie mnie przypadła koordynacja tej wspaniałej inicjatywy. Z roku na rok zwiększa się zainteresowanie naszym Konkursem, ale jedno pozostaje niezmienne: czekamy właśnie na Ciebie! Wspaniale patrzy się na młodych utalentowanych ludzi, którzy dzięki nam mogą stawiać swoje pierwsze dziennikarskie kroki. Już nie mogę doczekać się tegorocznych tematów podjętych w pracach uczestników. Szczególnie mocno jestem podekscytowana tym, jak nowa kategoria zostanie przyjęta i jak zainspiruje chętnych do wzięcia udziału. Nie czekaj i zgłoś się już dziś! Niech trzynastka stanie się twoją szczęśliwą liczbą!”

Istotę udziału w Konkursie, a także wpływ na rozwój dziennikarskiej drogi podkreślają jego laureaci. Tak swój udział w Konkursie wspomina Katarzyna Kozak, laureatka XII edycji w kategorii Reportaż – po debiucie: „Możliwość wysłania do świata pozytywnej energii lub naświetlenie sprawy niecierpiącej zwłoki, dostarczenie ludziom informacji o świecie i obecność z mikrofonem tam, gdzie nie wszyscy mogą wejść, opowiedzenie historii, naświetlenie problemu – można tak wymieniać i wymieniać powody, dla których warto uprawiać dziennikarstwo. A jeśli uczy się tego fachu, szlifuje, praktykuje i poprawia, to często frustrujący jest brak docenienia i zauważenia. I właśnie dlatego potrzebne są nagrody, takie jak ta im. Bartka Zdunka, której zespół zgodnie ze swoją misją wspiera młode osoby dziennikarskie. Warto zgłosić się do konkursu i dać się docenić. A jeśli nie przekonuje was możliwość uhonorowania was samych, to niech nie umknie wam fakt, że zgłoszenie swojego reportażu, wywiadu, czy artykułu do konkursu, to szansa na nagłośnienie i rozpowszechnienie historii, o której zdecydowaliście się opowiedzieć, a czy to właśnie nie jest sensem dziennikarstwa?”

Inicjatywa organizacji Konkursu powstała po śmierci młodego i niezwykle utalentowanego studenta dziennikarstwa na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie – Bartka Zdunka. Jego twórczość została opublikowana pośmiertnie w zbiorze „W cieniu ciszy”. Historia tragicznie zmarłego studenta, który nie zdążył pokazać swojego talentu światu zainspirowała jego rówieśników, a obecnie inspiruje także kolejne pokolenia studentów Instytutu Dziennikarstwa, Mediów i Komunikacji Społecznej, do stworzenia Konkursu, w którym młodzi adepci dziennikarstwa będą mogli zaistnieć na medialnej scenie. Celem organizatorów – już od trzynastu lat – jest dostrzeżenie dziennikarskich talentów oraz medialnych inicjatyw, które zasługują na uznanie.

Regulamin oraz wszelkie informacje o Konkursie znaleźć można na stronie nagrodamlodychdziennikarzy.pl oraz w mediach społecznościowych wydarzenia.

Organizatorzy Nagrody Młodych Dziennikarzy im. Bartka Zdunka: Dziennikarskie Koło Naukowe UPJPII działające w Instytucie Dziennikarstwa, Mediów i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich, redakcja „Gościa Niedzielnego”, Fundacja im ks. prof. Andrzeja Baczyńskiego,

Partner Konkursu: Fundacja im. św. Królowej Jadwigi dla Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie

 

Polskie Radio przyznało Wielkie Splendory dla twórców teatru wyobraźni

Jadwiga Jankowska-Cieślak, aktorka teatralna, filmowa i telewizyjna oraz Leon Charewicz aktor teatralny i filmowy, zostali laureatami Wielkich Splendorów, prestiżowych wyróżnień Teatru Polskiego Radia.

Wielki Splendor przyznawany jest za wybitne kreacje w słuchowiskach oraz twórczy wkład na rzecz rozwoju i umacniania rangi radia artystycznego w Polsce. Wyróżniania wręczono w poniedziałek podczas uroczystej gali.

Oprócz Wielkich Splendorów, przyznano również nagrodę specjalną – Splendor Splendorów im. Krzysztofa Zaleskiego dla wybitnych postaci kultury. W tym roku statuetka w tej kategorii przypadła Tomaszowi Marzeckiemu, znakomitemu aktorowi teatralnemu, filmowemu i dubbingowemu.

Honorowy Wielki Splendor – przyznawany artystom i instytucjom szczególnie zasłużonym dla Teatru Polskiego Radia za całokształt dorobku twórczego w dziedzinie reżyserii, pisarstwa radiowego lub kompozycji muzycznej otrzymało Stowarzyszenie Autorów ZAIKS.

Podczas gali wręczono również nagrody za debiuty 2023 w Teatrze Polskiego Radia. ARETE otrzymało dwoje laureatów: Sara Lityńska za debiut aktorski w słuchowisku „Dzień pierwszy, dzień ostatni” Izabeli Żukowskiej w reżyserii Adama Wojtyszki oraz Ignacy Liss za debiut aktorski w słuchowisku „Co trzeba zabrać na wędrówkę” Małgorzaty Czerwień w reżyserii Janusza Kukuły. Statuetka dla najlepszego debiutującego reżysera w kategorii DON KICHOT powędrowała do Tomasza Cyza za słuchowiska „Sklepy cynamonowe” Brunona Schulza oraz „Wyzwolenie” Stanisława Wyspiańskiego. Z kolei AMADEUSZEM, który przyznawany jest za debiut muzyczny – wyróżniono Jakuba Karpuka, autora muzyki do słuchowiska „Mały książę” w reżyserii Kamila Marii Małanicza. Nagrodę w kategorii TALANTON przyznano Marii Marcinkiewicz – Górnej za tekst słuchowiska „Harenda”, którego jest autorką i reżyserką. Wyróżnienie to przyznawane jest dla najbardziej utalentowanego młodego dramaturga radiowego.

opr. jka, źródło: Polskie Radio

AGNIESZKA LEGUCKA: Rosyjska i chińska dezinformacja w kontekście wojny w Ukrainie

Wykorzystując dezinformację i propagandę  Rosja i Chiny chcą przekonać międzynarodową opinię publiczną, szczególnie odbiorców z Globalnego Południa, że to siły zewnętrzne sprowokowały konflikt na Ukrainie.

Rosję i Chiny łączy dążenie do zmiany istniejącego porządku międzynarodowego. Według tych dwóch autorytarnych reżimów świat „niesprawiedliwie” zdominowany jest przez Zachód, na czele ze Stanami Zjednoczonymi. Dezinformacja i propaganda są jednym z użytecznych instrumentów, które zarówno Rosja jak i Chiny wykorzystują przeciwko swoim rywalom międzynarodowym, a jednocześnie konsolidują obywateli swoich państw wokół rządzących. Intensyfikacja rosyjsko-chińskiej współpracy została dostrzeżona przez ekspertów od momentu pandemii Covid19, kiedy rosyjska strona powielała fałszywe treści chińskiej dezinformacji dotyczącej m.in. pochodzenia wirusa (rzekomo w laboratoriach amerykańskich, a następnie rozpowszechnionego w Chinach, aby je osłabić i zdyskredytować na arenie międzynarodowej). W przypadku zaś pełnoskalowej agresji Rosji w Ukrainie, role się odmieniły i to Chiny często powielają rosyjską dezinformację i propagandę. W lipcu 2021 roku, Chiny i Rosja osiągnęły dwustronne porozumienie dotyczące współpracy w sferze relacji i narracji informacyjnych. W ramach tego porozumienia, podczas wirtualnego szczytu z udziałem przedstawicieli rządów i mediów obu krajów, omówiono szczegółową strategię dotyczącą wymiany treści informacyjnych, rozwoju mediów cyfrowych oraz współprodukcji programów telewizyjnych. Ten krok jest ukierunkowany na wzmocnienie wpływu informacyjnego obu państw na arenie międzynarodowej poprzez koordynowane działania w zakresie propagandy i przekonywania do swoich racji.

Cele Rosji i Chin

Wojna informacyjna prowadzona przez Chiny i Federację Rosyjską przeciwko Zachodowi ma służyć wzmocnieniu ich pozycji międzynarodowej i skuteczniejszemu osiąganiu celów strategicznych. Rosja dąży do uwzględnienia swoich żądań dotyczących bezpieczeństwa w Europie, m.in. w kwestii rozszerzenia NATO na wschód a także uzyskania zwycięstwa na froncie ukraińskim. Poprzez dezinformację i propagandę, deprecjonując Ukrainę, Rosja stara się osłabić poparcie dla niej. Próbuje wpłynąć na debatę w Europie i USA, wywołując antyukraińskie nastroje. Chce także podważyć zasadność zachodnich sankcji, przedstawiając je jako niesprawiedliwy nacisk na Rosję. Chiny, chociaż dążą do osłabienia USA i Zachodu, zmieniały cele w miarę trwania konfliktu. Ich wsparcie dla Rosji staje się bardziej defensywne z uwagi na jedność Zachodu, w tym partnerów z Indo-Pacyfiku. Pragną budować odporność wobec coraz bardziej nieprzyjaznego Zachodu (charm offensive). Przesłanie ChRL o „podziałach i konfrontacji bloków” świadczy o percepcji bloku antychińskiego i antyrosyjskiego. Obecnie Rosja i Chiny dążą do poszerzenia kręgu politycznych sojuszników poprzez kampanie wizerunkowe wobec państw Globalnego Południa. Jednocześnie Chiny usiłują podważyć jedność Zachodu poprzez ” smiling” lub „panda” „diplomacy”, prezentując dystans od Rosji.

Narracje i metody dezinformacji Rosji i Chin

Podstawą rosyjskiej polityki i propagandy w trakcie wojny jest negowanie Ukrainy jako państwa oraz przedstawianie Ukraińców jako pionków w grze mocarstw (najczęściej USA). Po inwazji w 2022 roku rosyjskie władze i prokremlowskie portale częściej używały retoryki takich jak „reżim kijowski”, „marionetki Waszyngtonu”, „faszyści”, „naziści”. Było to czynione po to, aby dyskredytować Ukrainę, dehumanizować Ukraińców i przekonać o amerykańskim wpływie na Ukrainę. Rosja oskarża Zachód o złamanie obietnic nierozszerzenia NATO na wschód. Badania wskazują na wzrost użycia „naziści” i „ludobójstwo” w mediach kremlowskich, by wzniecać nastroje zagrożenia w rosyjskim społeczeństwie.

Natomiast blokada informacyjna i kontrola mediów ze strony Kremla służą manipulacji obrazem konfliktu. Rosja unika odpowiedzialności za wojnę, nazywając ją „specjalną operacją wojskową”. Jednocześnie odrzuca oskarżenia o zbrodnie popełniane przez żołnierzy rosyjskich w Ukrainie, oskarżając zachodnie media o fake news. Jednocześnie Rosja musiała się dostosować do ograniczeń w UE, która od marca 2022 r. zablokowała rosyjskie portale i kanały propagandowe w Europie (m.in RT i Sputnik. Można powiedzieć, że Rosja „zeszła do podziemia” i wykorzystuje fabryki trolli do wzmacniania narracji korzystnych dla Kremla, dostosowując przekaz do różnych grup odbiorców, np. we Węgrzech czy Niemczech – trolle przekonują o bezsensowności sankcji zachodnich przeciwko Rosji. Natomiast w Polsce na Rosja rozpowszechnia dezinformację o ukraińskich uchodźcach i insynuuje roszczenia Polski wobec Ukrainy, próbując poróżnić Ukraińców i Polaków.

W celu omijania blokad w UE, RT zastosowała strategię dostępu do różnych kanałów informacyjnych. Na platformie Telegram utworzono specjalny kanał „Videos in different languages”, gromadzący filmy dotyczące Ukrainy i umożliwiający ich dalsze udostępnianie w innych mediach społecznościowych. Wybierano Twitter jako główny środek dystrybucji, gdzie filmy RT były dostępne w 17 językach. Dodatkowo, treści były publikowane na platformach Gettr, Gab oraz TruthSocial. Ta taktyka umożliwiała rozpowszechnianie materiałów poprzez oficjalne konta rosyjskich ministerstw i ambasad. Szczególnie ciekawym zjawiskiem było zainteresowanie treściami hiszpańskojęzycznymi, zwłaszcza RT en Español, które docierały do latynoamerykańskich odbiorców. W kwietniu 2022 roku, RT en Español zajęła trzecie miejsce wśród najczęściej udostępnianych stron o tematyce inwazji Rosji na Ukrainę na platformie Twitter. Ta adaptacyjna strategia umożliwiała RT skuteczne osiągnięcie swoich celów informacyjnych pomimo ograniczeń w UE.

Analiza chińskiej propagandy i dezinformacji wykazuje istotne różnice w stosunku do rosyjskiego przekazu. Zauważamy celowe omijanie kwestii takich jak zwalczanie ukraińskich nazistów czy denazyfikacja Ukrainy. Chińska narracja dąży do wykreowania wizerunku dystansowania się od Rosji. Oficjalnie prezentowany dyskurs ma ukazać ChRL jako neutralne państwo, zachęcając do bezproblemowej współpracy (bussines as usual). Niemniej sposób, w jaki Chiny traktują wojnę, jednocześnie wskazuje na wspieranie perspektywy Rosji. Gdy chińskie media i przedstawiciele polityczni mówią o Ukrainie, używają określeń takich jak „kwestia ukraińska”, „kryzys ukraiński” czy „spór ukraiński”, z rzadka uznając Ukrainę za podmiot. Chiny nadal widzą Ukrainę w sferze wpływów Rosji. ChRL podziela także rosyjskie argumenty dotyczące „kwestii ukraińskiej”, sugerując, że to Zachód przyczynił się do wybuchu konfliktu. Chińska narracja o Rosji jest odmienna niż o Ukrainie, bo eksponuje częściej suwerenność i uzasadnione obawy o bezpieczeństwo Rosji. Oba państwa podzielają pewne elementy narracji, takie jak „zasada niepodzielności bezpieczeństwa”, która wydaje się być strategicznie wykorzystywana przez Chiny. Innym przykładem jest powielanie rosyjskich oskarżeń o laboratoria biotechnologiczne na Ukrainie. Chiny winią Zachód za kryzysy humanitarne i utrudnienia ekonomiczne, krytykując sankcje nakładane na Rosję. Sugerują, że Stany Zjednoczone zyskują na restrykcjach, czerpiąc zyski z broni i gazu sprzedawanych Europie. Manipulacja objawia się także w narracji o możliwości użycia broni jądrowej przez Rosję. Chiny wyrażają sprzeciw wobec takich gróźb, nie potępiając jednak bezpośrednio Rosji. Ich deklaracje o wspólnym przeciwstawianiu się użyciu broni nuklearnej pomimo wyraźnych wspierających deklaracji dla Rosji, stanowią istotny element strategii chińskiej dezinformacji.

Czy rosyjska i chińska dezinformacja działa?

Trudno jest ocenić skuteczność dezinformacji, bo przykłady rosyjskiej i chińskiej manipulacji wskazują, że ważne są nie tylko metody i treść przekazu, lecz także nastawienie odbiorców do ich adresatów. Kampanie propagandowe i dezinformacyjne prowadzone przez Rosję i Chiny są ukierunkowane na trzy główne grupy odbiorców: Zachód, Globalny Południe oraz ich własne społeczeństwa. Można przypuszczać, że dezinformacja i propaganda Chin okazują się bardziej efektywne w przypadku audytorium zachodniego (szczególnie wśród niektórych decydentów i dziennikarzy, ale mniej w społeczeństwach nastawionych do ChRL negatywnie), podczas gdy w krajach Globalnego Południa przeważa wpływ manipulacyjny Rosji.

Od momentu rozpoczęcia rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 roku, rosyjska propaganda i dezinformacja przynoszą umiarkowane rezultaty na Zachodzie. W tej fazie konfliktu nie zdołały istotnie zmienić polityki UE i USA ani nie osłabiły wsparcia dla Ukrainy. Warto zauważyć, że w maju ubiegłego roku aż 93% europejskich respondentów badanych przez Eurobarometr wyraziło zgodę na udzielanie pomocy humanitarnej osobom dotkniętym konfliktem na Ukrainie, a 88% uznało, że UE powinna przyjmować uchodźców z Ukrainy. Wobec tego narzędzia rosyjskiej dezinformacji, jak trolle internetowe, nie odniosły zatem większego sukcesu. Niemniej jednak mogą wpłynąć na nastawienie niektórych społeczeństw, zwłaszcza węgierskiego i niemieckiego, do potencjalnych przyszłych sankcji wobec Rosji. Na przykład 47% Niemców uważa, że sankcje szkodzą UE bardziej niż Rosji, zaś tylko 12% uważa, że to Rosja jest nimi mocniej dotknięta. W Polsce skuteczną strategią antagonizacji Polaków i Ukraińców jest wykorzystanie kwestii historycznych (np. sprawy Wołynia) i ekonomicznych (np. zarzuty o przywileje Ukraińców w Polsce).

Skuteczność chińskich działań manipulacyjnych jest bardziej złożona. Okazjonalnie liderzy europejscy sugerują, że Chiny powstrzymują się od otwartego popierania Rosji, prezentując neutralne stanowisko i mogą pełnić rolę mediatora między Rosją a Ukrainą. W ten sposób wypowiadał się m.in. szef unijnej dyplomacji, Josep Borrell, oraz prezydent Francji, Emmanuel Macron. To jednakowe oświadczenia mogą wynikać z różnych motywacji, od prób oddalenia Chin od Rosji po chęć zabezpieczenia interesów gospodarczych. Niemniej jednak propagowanie narracji Chin dotyczącej wojny na Ukrainie utrwala fałszywe wyobrażenia o intencjach ChRL. Niektórzy zachodni politycy, eksperci i dziennikarze często uznają chińskie apele o zawarcie rozejmu i rozmowy pokojowe za wiarygodne. Są one traktowane jako oznaka zmiany narracji Chin, ukazującej ich odpowiedzialność i gotowość do powstrzymania działań Rosji. Te apele jednak przede wszystkim służą interesom Rosji i omijają dążenia Ukraińców walczących o wolność i suwerenność. Chiny nie nawołują Rosji do zawieszenia broni ani wycofania się z terytorium Ukrainy.

Natomiast skuteczność rosyjskiej propagandy w Globalnym Południu objawia się na przykład w głosowaniach w Organizacji Narodów Zjednoczonych. Pięć państw Ameryki Łacińskiej (Boliwia, Kuba, Salwador, Nikaragua i Wenezuela) wstrzymało się od głosu lub odmówiło uczestnictwa w głosowaniach Zgromadzenia Ogólnego ONZ, które potępiały Rosję za inwazję na Ukrainę. Po masakrze w Buczy Meksyk i Brazylia wstrzymały się od głosu w sprawie rezolucji zawieszającej Rosję w prawach członka Rady Praw Człowieka. W maju 2022 roku brazylijski polityk i obecny prezydent, Luiz Inácio „Lula” da Silva, stwierdził, że prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski jest „tak samo odpowiedzialny za wojnę, jak Putin”. Wśród państw, które zagłosowały za rezolucją, 143 poparły ją, 5 było przeciw (w tym Rosja), a 35 wstrzymało się od głosu. Większość z tych państw stanowiły kraje afrykańskie, a także Chiny i Indie. W tej ostatniej grupie Rosja propaguje antyukraińską dezinformację.

Zamiast podsumowania…

Znajomy dziennikarz powiedział mi kiedyś, że kiedy ogląda się rosyjską telewizję, to ma się wrażenie, jakby Rosja była otoczona ze wszystkich stron Ukrainą. Zgodnie ze znanym w rosyjskim społeczeństwie syndromem „oblężonej twierdzy”, ktoś lub coś od zawsze czyha na Rosję, nie lubi Rosjan (Rusobobia), chce ją otoczyć, zniewolić lub zmienić. Ukraina pozostaje od lat nadrzędnym tematem rosyjskiej propagandy i treści dezinformacyjnych. Ten trend nasilił się w trakcie pełnoskalowej agresji FR na to państwo. W przypadku Chin wojna w Ukrainie skomplikowała jej relacje z UE, którą Chiny chciałby poróżnić z USA. Jednocześnie – wykorzystując dezinformację i propagandę – Rosja i Chiny chcą przekonać międzynarodową opinię publiczną, szczególnie odbiorców z Globalnego Południa, że to siły zewnętrzne sprowokowały konflikt na Ukrainie. Na ten moment – tam Zachód powinien wzmocnić swoje działania informacyjne i dyplomatyczne.

Agnieszka Legucka

Artykuł powstał w ramach projektu StopFake PL. Więcej TUTAJ.