„Sąsiadki” – nowy serial radiowy w TOK FM

Kobiety, które w obliczu wojny po 24 lutego 2022 r. zostały zmuszone do opuszczenia Ukrainy, będą bohaterkami siedmioodcinkowego cykl „Sąsiadki” Anny Gmiterek-Zabłockej. Pierwszy odcinek zostanie wyemitowany na antenie TOK FM w poniedziałek, 20 lutego br. po godz. 20, a kolejnych części będzie można słuchać przez cały tydzień.

Każdy odcinek cyklu „Sąsiadki” przedstawia historię innej bohaterki. Prowadząca rozmawia m.in z 58-letnią Natalią z Mariupola, która spędziła kilka dni w zbombardowanym teatrze, z nauczycielką śpiewu i gry na instrumentach Julią, która razem z dwójką dzieci próbuje odnaleźć się w nowej rzeczywistości, a jednocześnie aktywnie pomaga ukraińskim dzieciom czy z kardiolożką z Równego Alą, która nie chciała opuszczać Ukrainy, na miejscu organizowała pomoc humanitarną oraz szkolenia dla żołnierzy z linii frontu, a teraz – po 8-miesięcznym oczekiwaniu na uznanie dyplomu – pracuje w zamojskim szpitalu.

Premiera serialu nastąpi na antenie Radia TOK FM w poniedziałek, 20 lutego br. po godz. 20, a kolejnych części będzie można słuchać do 26 lutego br. Wszystkie odcinki cyklu będą również dostępne dla subskrybentów TOK FM Premium, na tokfm.pl oraz w aplikacji mobilnej TOK FM – po ich premierze na antenie.

opr. jka, źródło: Agora

 

Nowości w wiosennej ramówce Telewizji Polskiej

Seriale „Krucjata. Prawo serii” i „Polowanie na ćmy”, teleturniej „Wiesz czy nie wiesz?” to niektóre z nowości, jakie Telewizja Polska przygotowała w wiosennej ramówce.

Jak informuje publiczny nadawca, wiosennym hitem telewizyjnej Jedynki ma być serial kryminalno-sensacyjny „Krucjata. Prawo serii”.  Opowiada on o życiu i pracy komisarza Jana Góry oraz jego koleżanek i kolegów z wydziału zabójstw i terroru kryminalnego. Emisja od 3 marca w piątki o godz. 20.35.

W niedzielę, od 19 marca, o godz. 20.20 będzie można oglądać nowy serial historyczny  „Polowanie na ćmy”, który przedstawia historię Polski pod rosyjskimi zaborami.

12 marca, również w niedzielę, o godz. 21.20 zadebiutuje teleturniej „Wiesz czy nie wiesz”, prowadzony przez Tomasza Kammela. Dwie drużyny, składające się ze stałego kapitana i jego gościa, będą rywalizować ze sobą w różnych konkurencjach, odpowiadać na niestandardowe pytania i uczestniczyć w rozmaitych eksperymentach naukowych.

Nowości przygotowano również w ofercie TVP VOD. Będą to: reality show „Love me or leave me. Kochaj albo rzuć”, film „Ania” – wzruszająca opowieść o popularnej aktorce Annie Przybylskiej oraz kontynuacja serialu „Archiwista” z Henrykiem Talarem w roli głównej.

Wiosną w TVP nie zabraknie też sportowych emocji. Widzowie zobaczą m.in. kwalifikacje do Euro 2024, Ligę Mistrzów oraz 37. Halowe Mistrzostwa Europy w lekkoatletyce.

opr. jka, źródło: TVP

 

Beata Pawlikowska porozumiała się z dr Mają Herman. W obronie dziennikarki występowało CMWP SDP

Dziennikarka i podróżniczka Beata Pawlikowska i dr Maja Herman, psychiatra i prezes Polskiego Towarzystwa Mediów Medycznych, zakończyły spór, który powstał po filmie „Depresja. Najnowsze badania naukowe”. Lekarka groziła Pawlikowskiej pozwem sądowym. W obronie dziennikarki występowało Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP.     

Beata Pawlikowska w styczniu br. na swoim kanale na YouTube zamieściła film „Depresja. Najnowsze badania naukowe”, w którym przedstawiła m.in. historię powstania leków przeciwdepresyjnych oraz wyniki niektórych badań naukowych na temat ich działania na podstawie anglojęzycznych, medycznych źródeł naukowych. W filmie dziennikarka podkreślała, że nie jest lekarzem ani naukowcem, niczego nie zaleca, ani nie odradza i zamieściła wyraźną informację o tym, że zaprzestanie stosowania leków może być groźne dla zdrowia i taką ewentualną decyzję należy podjąć wspólnie z lekarzem.

Po opublikowaniu tego materiału dr Maja Herman psychiatra i prezes Polskiego Towarzystwa Mediów Medycznych zagroziła dziennikarce procesem sądowym i założyła zbiórkę publiczną na zebranie środków na ten cel, zarzucając jej, że podała „nieprawdziwe informacje stanowiące niebezpieczeństwo dla zdrowia i życia setek tysięcy osób chorujących na depresję”.

CMWP SDP wydało wówczas oświadczenie (TUTAJ), w którym tłumaczyło, że film Pawlikowskiej został zrealizowany zgodnie z zasadami sztuki i etyki dziennikarskiej, a skierowanie pozwu przeciwko jego autorce będzie próbą ograniczenia wolności słowa i niezależności dziennikarskiej.

W środę Beata Pawlikowska na Facebooku poinformowała, że jej spór z Mają Harman zakończył się ugodowo.

„Wczoraj z okazji Walentynek spotkałam się z panią Mają Herman. Zaproponowałam jej prywatne spotkanie bez prawników, bez mediów i dziennikarzy po to, żeby poznać się i porozmawiać jak dwie ludzkie istoty.
Pani Maja przeprosiła mnie najpierw za to, że nazwała mnie w mediach >Beatą P.< i wyjaśniła, że zrobiła to nie zdając sobie sprawy, że może to być postrzegane jako powiązanie mnie ze światem przestępczym.
Rozmowa była serdeczna i ciekawa.
Zrozumiałam, że wykłady amerykańskich i angielskich naukowców zawierające wyniki najnowszych badań niekoniecznie trafią na podatny grunt w Polsce, więc we wrażliwych kwestiach lepiej wypowiadać się bardziej delikatnie i dyplomatycznie oraz zapraszać do wypowiedzi specjalistów, którzy są autorytetami w swoich dziedzinach.
Pani Maja przyznała, że miałam prawo do wypowiedzi w filmie >Depresja. Najnowsze badania naukowe< w ramach wolności słowa” – czytamy we wpisie Pawlikowskiej.

„Zgodziłyśmy się, że przy ściśle naukowej analizie mojego filmu znajdują się w nim pewne nieścisłości, np. mówiąc o benzodiazepinach pomyłkowo pokazałam zdjęcie barbituranu, nie wspomniałam jakich grup dotyczyły badania ani jakie były ich ewentualne ograniczenia.
Pani Maja przyznała, że nie ma zamiaru wytoczyć przeciwko mnie sprawy sądowej. Ja zaproponowałam, że po opublikowaniu tego oświadczenia wycofam pozew o naruszenie dóbr osobistych” – dodała dziennikarka.

opr. jka, źródło: Facebook/Beata Pawlikowska

 

Paweł Kapusta będzie redaktorem naczelnym Wirtualnej Polski

Paweł Kapusta, dotychczasowy zastępca redaktora naczelnego i szef WP Magazynu, 1 marca zostanie redaktorem naczelnym Wirtualnej Polski. Zastąpi na tym stanowisku Piotra Mieśnika, który postanowił rozstać się z firmą.

„Moja misja w Wirtualnej Polsce wypełniła się, a ja czuję się spełniony. Czasem tak jest, że pomysły na dalszą, owocną współpracę kończą się, dlatego chcąc być w zgodzie ze sobą i fair wobec firmy postanowiłem odejść” – powiedział Piotr Mieśnik, dotychczasowy redaktor naczelny WP, cytowany w komunikacie prasowym.

Paweł Kapusta, który od 1 marca obejmie obowiązki redaktora naczelnego WP, z portalem tym związany jest od listopada 2016 roku. W lipcu 2020 roku został szefem WP SportoweFakty, a w styczniu 2021 roku zastępcą redaktora naczelnego Wirtualnej Polski. Zarządza WP Magazynem, w którym publikowane są treści premium.

„Możliwość objęcia sterów tak ważnej redakcji traktuję jako wielkie wyróżnienie, ale też zobowiązanie. Dalej będziemy dokładnie patrzeć władzy na ręce, niezależnie od tego, kto tę władzę sprawuje. Stawiamy na dziennikarstwo bezkompromisowe, ale też nowoczesne, które interes czytelnika i użytkownika zawsze stawia na pierwszym miejscu” – podkreślił Paweł Kapusta w komunikacie.

Jak informuje firma, do końca lutego trwać będzie przekazywanie obowiązków zarządzania redakcją i wdrażanie nowej struktury. Na stanowiskach zastępców redaktora naczelnego pozostaną: Jacek Amsterdamski, Wiktoria Jakubowska-Karbowniczek i Marcin Bartnicki, a Kamil Karnowski będzie dalej pełnił funkcję dyrektora publishing growth.

opr. jka, źródło: Wirtualna Polska

 

Protest Zarządu Głównego SDP przeciwko skazaniu Andrzeja Poczobuta i jego echa w IFJ i EFJ

Zarząd Główny SDP stanowczo potępia niesprawiedliwy wyrok 8 lat więzienia dla redaktora Andrzeja Poczobuta, polskiego i białoruskiego dziennikarza i patrioty, jaki wydał dziś Sąd w Grodnie. Jego proces i wyrok skazujący to elementy represji reżimu Aleksandra Łukaszenki wobec wolności słowa i polskiej mniejszości, która nie poddała się indoktrynacji i nie wyrzekła się historii i tradycji swoich przodków. Apelujemy do władz Białorusi o uwolnienie dziennikarza  oraz o zaprzestanie represji wobec przedstawicieli mniejszości narodowych i mediów na Białorusi. Po raz kolejny zwracamy się z apelem  do międzynarodowych organizacji dziennikarskich o wsparcie działań mających na celu uwolnienie Andrzeja Poczobuta i innych białoruskich dziennikarzy skazanych na wieloletnie wyroki i przebywających w aresztach.

Andrzej Poczobut, dziennikarz i działacz Związku Polaków na Białorusi został oskarżony przez reżim białoruski o „wzniecanie nienawiści” i „działanie na szkodę państwa, poprzez wzywanie do nakładania sankcji”. 8 lutego 2023 r. został skazany na 8 lat więzienia.

Dziennikarz przebywa w areszcie od 25 marca 2021 r. Reżim w Mińsku oskarżył go z dwóch artykułów kodeksu karnego Białorusi o „wzniecanie nienawiści” oraz „wzywanie do sankcji i działań na szkodę Białorusi”. Reżim próbował go nakłonić do wyjazdu z Białorusi, ale działacz polskiej mniejszości odmówił. Nie zgodził się też na wysłanie prośby o ułaskawienie do dyktatora Aleksandra Łukaszenki. Jego proces był procesem politycznym i toczył się za zamkniętymi drzwiami. W czasie procesu dziennikarz nie miał możliwości publicznego przedstawienia swoich racji i wykazania absurdalności stawianych mu  zarzutów, ani razu nie miał możliwości kontaktu z bliskimi, nawet w rozmowie telefonicznej, a dziennikarze nie mieli wstępu na salę rozpraw.

ZG SDP oświadcza, iż proces Andrzeja Poczobuta i wyrok skazujący go na 8 lat więzienia to elementy represji reżimu łukaszenkowskiego wobec polskiej mniejszości na Białorusi. Apelujemy do władz tego kraju o uwolnienie dziennikarza  oraz o zaprzestanie represji wobec przedstawicieli mniejszości narodowych na Białorusi. Apelujemy także do międzynarodowych organizacji dziennikarskich o wsparcie działań mających na celu uwolnienie Andrzeja Poczobuta.

Krzysztof Skowroński, prezes SDP

Jolanta Hajdasz, wiceprezes SDP

Mariusz Pilis, wiceprezes SDP

Aleksandra Tabaczyńska, skarbnik SDP

Hubert Bekrycht, sekretarz generalny  SDP

Warszawa, 8 lutego 2023 r.

 

Warto odnotować, że Europejska Federacja Dziennikarzy (EFJ) i Międzynarodowa Federacja Dziennikarzy (IFJ) opublikowały na swoich stronach prostest SDP ws. uwięzienia Andrzeja Poczobuta.

Publikacja na stronie EFJ

Publikacja protestu SDP na stronie IFJ

Andrzej Poczobut skazany na 8 lat kolonii karnej

Grodzieński Sąd Obwodowy skazał w środę, 8 lutego Andrzeja Poczobuta, dziennikarza i działacza polskiej mniejszości na Białorusi na 8 lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze.

Białoruski reżim oskarżył Poczobuta z dwóch artykułów kodeksu karnego, dotyczących „wzniecania nienawiści” oraz „wzywania do działań na szkodę Białorusi”. Dziennikarz aresztowany został 25 marca 2021 roku, a jego proces ruszył 16 stycznia br. i toczył się za zamkniętymi drzwiami. W środę, 7 lutego sędzia Grodzieńskiego Sadu Obwodowego Dzmitryj Bubienczyk uznał Poczobuta za winnego i wymierzył mu karę ośmiu lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze.

Jak poinformowała Polska Agencja Prasowa, podczas ogłoszenia wyroku do sali sądowej wpuszczono tylko rodzinę oskarżonego i przedstawicieli białoruskich mediów państwowych.

Na wyrok zareagował od razu rzecznik prasowy polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Łukasz Jasina.

„Potępiamy niesprawiedliwy wyrok wydany przez sąd autorytarnego państwa. Andrzej Poczobut to polski i białoruski patriota. Stoimy za nim i będziemy stać. Nadejdzie dzień kiedy wolny Andrzej Poczobut i białoruscy Polacy będą mogli żyć na wolnej Białorusi”  – napisał na Twitterze.

Resort spraw zagranicznych, na swoim profilu twitterowym, wyrok sądu w Grodnie, nazwał skandalicznym, motywowanym politycznie i wymierzonym w polską mniejszość na Białorusi.

„Polska domaga się zaprzestania antypolskich działań oraz uwolnienia więźniów politycznych” – czytamy we wpisie MSZ.

Głos zabrał też premier Mateusz Morawiecki.

„8 lat więzienia dla Andrzeja Poczobuta. Nieludzki wyrok białoruskiego reżimu. To kolejny akt prześladowania Polaków na Białorusi. Zrobimy wszystko, by pomóc polskiemu dziennikarzowi, odważnie pokazującemu prawdę” – napisał na Twitterze szef polskiego rządu.

Protest Zarządu Głównego SDP w sprawie skazania Andrzeja Poczobuta TUTAJ.

opr. jka, źródła: pap.pl, Twitter

 

Rekordowa liczba prac na 5-lecie Ogólnopolskiego Konkursu na Rysunek Prasowy im. Aleksandra Wołosa

Do jubileuszowego V Ogólnopolskiego Konkursu na Rysunek Prasowy im. Aleksandra Wołosa zgłosiło się aż 58 karykaturzystów. Wyniki konkursu zostaną ogłoszone do końca marca 2023 roku, a rozdanie nagród odbędzie się tym razem 6 maja w Muzeum Karykatury im. Eryka Lipińskiego.

Ideą konkursu na rysunek prasowy jest nagrodzenie autorów najlepszych prac w minionym roku i zwrócenie uwagi na znaczenie rysunku prasowego, który może być komentarzem politycznym, społecznym bądź sportowym, tworzyć opowieść w postaci krótkiego komiksu czy być rysunkiem-ilustracją artykułu prasowego.

Inicjatywa obejmuje rysunki opublikowane od 1 stycznia do 31 grudnia 2022 roku w prasie i mediach elektronicznych. Tematyka jest nieograniczona: rysunek polityczny, społeczny, humorystyczny, sportowy czy karykatura.

Wyniki V Ogólnopolskiego Konkursu na Rysunek Prasowy im. Aleksandra Wołosa zostaną ogłoszone do końca marca 2023 r., a rozdanie nagród nastąpi 6 maja w Muzeum Karykatury im. Eryka Lipińskiego w Warszawie. Pierwsza wystawa pokonkursowa odbędzie się już 21 kwietnia w Galerii Stary Ratusz w Olsztynie.

Organizatorem konkursu jest Warmińsko-Mazurski Oddział Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich w Olsztynie. Patronat nad konkursem objęło Muzeum Karykatury im. Eryka Lipińskiego.

– Gdy stworzyłem konkurs myślami byłem wyłącznie przy pierwszej edycji. W szybkim tempie wydarzenie nabrało jednak kształtów, a przed nami jubileuszowa 5. edycja. Dlatego zdecydowaliśmy się by wspólnie z Muzeum Karykatury im. Eryka Lipińskiego zaprosić tym razem wszystkich rysowników do Warszawy, gdzie odbędzie się oficjalne rozdanie nagród – informuje pomysłodawca konkursu oraz sekretarz W-M Oddziału Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich Zbigniew Piszczako. – Pierwsza pokonkursowa wystawa odbędzie się w kwietniu w Olsztynie, a później wzorem ubiegłych lat rysunki zostaną zaprezentowane w wielu miejscowościach w kraju.

Na konkurs prace nadesłało 58 karykaturzystów:

Bartłomiej Belniak, Mariusz Bocheński, Marcin Bondarowicz, Henryk Cebula, Jerzy Czapiewski, Andrzej Czyczyło, Dariusz Dąbrowski, Remek Dąbrowski, Anna Domaszewska, Jacek Frąckiewicz, Marek Gliwa, Michał Graczyk, Krzysztof Grzondziel, Mirosław Hajnos, Jarosław Hnidziejko, Janek Jankowski, Nika Jaworowska-Duchlińska, Zbigniew Kołaczek, Lech Kotwicz, Krzysztof Kowalewicz, Izabela Kowalska-Wieczorek, Jarosław Kozłowski, Władysław Kuczer, Paweł Kuczyński, Ryszard Kudzian, Jacek Lanckoroński, Karolina Lewandowska, Wiesław Lipecki, Sławomir Lizoń, Dariusz Łabędzki, Sławomir Łuczyński, Sławomir Makal, Maciej M. Michalski, Robert Mirowski, Marek Mosor, Janusz Mrozowski, Ala Hanna Murgrabia, Michał Ogiński, Czesław Przęzak, Piotr Rajczyk, Waldemar Rukść, Szczepan Sadurski, Rafał Skwierawski, Mirosław Stankiewicz, Włodzimierz Stelmaszczyk, Jerzy Stępniak, Jan Surma, Ireneusz Szuniewicz, Robert Trojanowski, Maciej Trzepałka, Paweł Wakuła, Jarosław Wojtasiński, Tomasz Wołoszyn, Jacek Zabawa, Zygmunt Zaradkiewicz, Łukasz Zwolan, Jacek Zygmunt.

Prace będzie oceniało jury w składzie:

Paweł Płoski – przewodniczący jury – dyrektor Muzeum Karykatury im. Eryka Lipińskiego

Małgorzata Gnyś – Stowarzyszenie Polskich Artystów Karykatury

Paulina Kopestyńska – Stowarzyszenie Polskich Artystów Karykatury

Artur Galicki – Stowarzyszenie Polskich Artystów Karykatury

Dariusz Pietrzak –Stowarzyszenie Polskich Artystów Karykatury

Lucjan Wołos – syn patrona konkursu

Zbigniew Piszczako – sekretarz jury – Stowarzyszenie Polskich Artystów Karykatury, Warmińsko-Mazurski Oddział Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich

Dotychczasowi laureaci Nagrody Głównej im. Aleksandra Wołosa:

2019 – Grzegorz Bąkowski – Przegląd

2020 – Sławomir Łuczyński – łódzkie.pl

2021 – Janek Janowski – Polityka

2022 – Andrzej Czyczyło – Nowa Trybuna Opolska

 

 

 

 

Tłumienie wolności słowa. Dyskusja w Sejmie o pozywaniu dziennikarzy przez TVN

 – Nie spotyka się w cywilizowanym świecie sytuacji, gdzie media walczą z innymi mediami za pośrednictwem sądów, pozwów, w których żąda się wielotysięcznych odszkodowań i które wprowadzają tylnymi schodami cenzurę prewencyjną – powiedziała dr Jolanta Hajdasz, dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP, która we wtorek, 7 lutego była gościem sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu.

Tematem posiedzenie sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu było „Przedstawienie informacji na temat działań niektórych podmiotów medialnych (w tym stacji TVN) mających na celu ograniczenia wolności słowa i zastraszenie dziennikarzy”. Poruszano na nim sprawy pozwów sądowych jakie TVN wystosował m.in. wobec redaktora naczelnego „Gazety Polskiej” Tomasza Sakiewicza, szefa portalu tvp.info Samuela Pereiry i redaktora naczelnego portalu niezależna.pl Grzegorza Wierzchołowskiego. Dotyczą one głównie wyrażania opinii przez tych dziennikarzy odnośnie sposobu przedstawiania przez stację z Wiertniczej sprawy katastrofy smoleńskiej. Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP ostro zaprotestowało przeciwko działaniom TVN-u (pisaliśmy o tym TUTAJTUTAJ). W posiedzeniu sejmowej komisji wzięli udział dyrektor CMWP SDP i wiceprezes SDP dr Jolanta Hajdasz oraz doradca prawny SDP Michał Jaszewski. Obecnie byli również pozwani dziennikarze i przedstawiciele Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

– Zwróciliśmy się jako posłowie o takie posiedzenie, bo sytuacja jest bardzo poważna, jeśli chodzi o zagrożenie wolności słowa w Polsce. Zastraszanie dziennikarzy, nękanie procesami albo innymi akcjami, które mają zniechęcić ich do głoszenia własnej opinii. Mnożą się pozwy przeciwko dziennikarzom, w tej chwili celuje w tym stacja TVN, która wytacza procesy za wyrażanie opinii, że „TVN kłamie” – tłumaczyła rozpoczynając obrady wiceprzewodnicząca sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu posłanka PiS Joanna Lichocka.

Dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP dr Jolanta Hajdasz w swoim wystąpieniu podkreśliła, że sprawa wytaczania procesów dziennikarzom jest bardzo poważna. – Świadczy o tym, że mamy do czynienia z kryzysem wolności słowa o zupełnie innym charakterze niż słyszymy czasem z ust np. posłów opozycji czy na forum Unii Europejskiej – mówiła Jolanta Hajdasz.

Jej zdaniem pozwy TVN-u są kuriozalne. – Nie spotyka się w cywilizowanym świecie sytuacji, gdzie media walczą z innymi mediami za pośrednictwem sądów, pozwów, w których żąda się wielotysięcznych odszkodowań, przeprosin i które, co jest najbardziej bulwersujące, wprowadzają tylnymi schodami cenzurę prewencyjną – zauważyła szefowa CMWP SDP.

Tłumaczyła, że pozwy TVN-u z żądają „zabezpieczenia roszczeń” co jest cenzurą prewencyjną

– Zakazuje się dziennikarzom, którzy są pozwani, używania bardzo konkretnych sformułowań, wręcz o charakterze uniwersalnym – podkreśliła i przypomniała, że cenzura prewencyjna jest w Polsce zakazana konstytucyjnie.

Jolanta Hajdasz zwróciła uwagę, że telewizja TVN mając przecież publicystyczne możliwości polemizowania z każdą tezą wyrażoną w innych mediach, nie korzysta z tego, tylko kieruje sprawę do sądu. – Tego typu zagadnienia nie powinny rozstrzygać się na sali sądowej, od tego jest debata publiczna, od tego dziennikarz jest dziennikarzem, aby czasami przedstawiać kontrowersyjne, być może bulwersujące treści, ale na tym polega demokracja. Dziś żądając dużych sum odszkodowania, po prostu tłumi się wolność słowa – mówiła dr Hajdasz.

Zwróciła też uwagę, że wikłanie dziennikarza w żmudny i uciążliwy proces sądowy ma wywołać „efekt mrożący”, czyli zniechęcić go do podejmowania trudnych tematów.

– To wyjątkowo naganny proceder pozywania dziennikarzy o opinie, a robi to telewizja TVN – zakończyła Hajdasz.

Tomasz Sakiewicz w swoim wystąpieniu również podkreślił, że procesy wytaczane przez TVN stanową próbę wprowadzenia cenzury prewencyjnej.

– To jest zabawka, którą nie wolno się nikomu bawić. Jeśli raz to się wprowadzi, to już się tego nie wyprowadzi. Robię to też w imieniu TVN-u, którego twórcom i szefom widać zabrakło wyobraźni. Bo dzisiaj to się stosuje wobec nas, a jutro się zastosuje wobec nich i ktoś powie, że TVN-owi nie wolno krytykować Sakiewicza. Chcę, żebyście mnie krytykowali, bardzo proszę, ale uczciwie. A nawet jak nieuczciwie, nigdy nie wystąpię o to, żeby wam tego zakazać – zaznaczył redaktor naczelny „Gazety Polskiej”.

Szef portalu tvp.info Samuel Pereira zwrócił uwagę na jeszcze inne niebezpieczeństwo jakie niosą za sobą pozwy TVN-u.

– Gdyby sąd przychylił się do wniosku TVN, to wszyscy wydawcy i dziennikarze przed rozpoczęciem programu musieliby zakazać swoim gościom, żeby nie krytykowali TVN-u, bo to by mogło grozić karami finansowymi. W żądaniu wobec mnie, jako szefa portalu TVP Info, który zacytował krytyczną względem TVN wypowiedź, pojawiło się również żądanie finansowe. Gdyby sąd zrealizował wolę stacji TVN, musiałbym zapłacić 50 tys. zł – mówił Pereira.

Podczas burzliwej dyskusji jaka rozgorzała na komisji padła również kwestia zniesienia artykułu 212 kodeksu karnego, z którego najczęściej wytaczane są procesy dziennikarzom. Odniósł się do tego Michał Jaszewski.

–   Jestem doradcą prawnym SDP od 20 lat i od zawsze zwalczaliśmy artykuł  212. Zmieniali się prezesi, zarządy, a my zawsze byliśmy przeciwko art. 212. Uważaliśmy, że skazywanie dziennikarzy za wolne słowo jest szkodliwe. Nie znajdzie się innego naszego stanowiska. SDP zawsze broniło dziennikarzy pod tym względem – podkreślał Jaszewski.

Dodał, że bardzo szkodliwy jest mechanizm pozywania dziennikarz i żądania wysokich odszkodowań. – Jako SDP zawsze mówiliśmy, że jest to złe. Wielkie korporacje są w stanie zniszczyć każdego dziennikarza. To ogromne zagrożenie dla wolności słowa. Zawsze byliśmy i będziemy przeciwko takim zjawiskom – zapewnił Michał Jaszewski.

Przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Maciej Świrski przyznał, że zarówno art. 212 powinien być zniesiony jak też trzeba uregulować sprawę „zabezpieczenia roszczeń”, tak aby ten mechanizm prawny nie był wykorzystywany w celach cenzury prewencyjnej.

– Ze strony posłów powinna być wykonana praca, aby cenzura prewencyjna nie była wprowadzana tylnymi drzwiami – podkreślił szef KRRiT.

opr. jka

Najczęściej cytowane media w 2022 roku: RMF FM, Wirtualna Polska i „Rzeczpospolita”

W ubiegłym roku polskie media najczęściej powoływały się na informacje podawane przez rozgłośnię RMF FM, którą cytowano 23 103 razy – podaje Instytut Monitorowania Mediów (IMM), autor cyklicznego raportu „Najbardziej opiniotwórcze media w Polsce”. Drugie miejsce zajął portal Wirtualna Polska z wynikiem 22 641 odniesień, a  trzecie dziennik „Rzeczpospolita”, na który powoływano się 22 447 razy.

Wśród tytułów prasowych za „Rzeczpospolitą” znalazły się „Super Express” (15 791 cytowań) i „Gazeta Wyborcza” (14 172 odniesienia).

Pierwsza trójka najczęściej cytowanych w 2022 roku stacji telewizyjnych to: TVN24 (16 288 wzmianek), Polsat News (12 381 odniesień) i TVP Info (11 385 cytowań).

W kategorii rozgłośni radiowych, poza RMF FM, na podium trafiły jeszcze Radio ZET (13 331 odniesień) i Polskie Radio 24 (7862 cytowania).

Wśród portali internetowych zaraz za Wirtualną Polską znalazł się Onet.pl (22 317 odniesień), a trzecie miejsce zajęła Interia.pl (13 707 wzmianek).

Jak wynika z danych IMM, dziennikarze wciąż najczęściej powołują się na tytuły prasowe. W zestawieniu ogólnym rankingu, które tworzy piętnaście najczęściej cytowanych tytułów mediowych 2022 roku, największy udział – 33 proc. – ma prasa. 27 proc. to stacje telewizyjne, zaś po 20 proc. przypada portalom internetowym i rozgłośniom radiowym.

opr. jka, źródło: Instytut Monitorowania Mediów (IMM)

W Sejmie na temat prób ograniczenia wolności słowa przez TVN z udziałem CMWP SDP

Przedstawienie informacji CMWP SDP na temat działań niektórych podmiotów medialnych (w tym stacji TVN) mających na celu ograniczenia wolności słowa i zastraszenie dziennikarzy  przez nękanie ich procesami za odwagę głoszenia własnych opinii na temat m.in. stacji TVN będzie tematem obrad sejmowej Komisji  Kultury i Środków Przekazu.  W posiedzeniu wezmą udział m.in.  dziennikarze  TVP i Gazety Polskiej pozwani przez TVN – red. Tomasz Sakiewicz, red. Samuel Pereira i red. Grzegorz Wierzchołowski.  Posiedzenie komisji odbędzie się we wtorek 7 lutego w gmachu Sejmu RP w Warszawie w sali im. Bronisława Geremka, rozpoczęcie obrad zaplanowano na godzinę 17.00.  W porządku obrad jest także przedstawienie informacji przez Przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji na temat możliwości monitorowania przez KRRiT działań związanych z próbami blokowania rozwoju pluralizmu w Polsce prowadzonych przez działające na rynku podmioty medialne.

W imieniu CMWP SDP w obradach Komisji weźmie udział dr Jolanta Hajdasz, dyrektor CMWP SDP oraz Michał Jaszewski, doradca prawny SDP.

136 Komisja Kultury i Środków Przekazu P 7.02.2023 g.17.00 (1)

Dwie nowe audycje muzyczne w radiowej Jedynce

„Folk ONe” autorski program Macieja Szajkowskiego oraz „Piaf – czyli wróbel – opowieść o piosence francuskiej” Joanny Rawik to dwie nowości, które w lutym pojawiły się na antenie Programu 1 Polskiego Radia.

Audycji „Folk ONe” Macieja Szajkowskiego można słuchać w każdy czwartek o godz. 00.10  Ma to być program kulturalno-edukacyjny, wspierający przede wszystkim rodzimych artystów, którzy odwołują się do polskiej, europejskiej czy światowej kultury i tradycji, twórców muzyki ludowej oraz jej interpretatorów. Słuchacze będą mogli liczyć na prezentacje sylwetek debiutantów, jak i uznanych twórców, premiery płyt, zapowiedzi koncertów i festiwali.

Natomiast w niedzielnej audycji „Piaf – czyli wróbel – opowieść o piosence francuskiej” (godz. 16) Joanna Rawik skupi się na muzyce francuskiej i jej wpływie na rynek muzyczny na świecie. Inspiracją będzie twórczość Edith Piaf, stąd też tytuł audycji. „Śpiewała, że urodziła się wróblem, była wróblem i umrze wróblem. Usłyszał to Louis Leplée i wymyślił, że Piaf to wróbel” – tłumaczy Joanna Rawik.

opr. jka, źródło: Polskie Radio