Agora przejmuje kontrolę nad spółką Eurozet i zmienia zarząd

Agora stała się większościowym udziałowcem spółki Eurozet (właściciel m.in. Radia ZET) i zmieniła zarząd firmy. Prezesem został Maciej Strzelecki (na zdjęciu).

W poniedziałek, 27 lutego Sąd Apelacyjny wydał wyrok, który podtrzymał orzeczenie pierwszej instancji uchylające decyzję prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów o zakazie przejęcia Eurozetu przez Agorę. Zaraz potem Agora ogłosiła sfinalizowanie umowy z dotychczasowym większościowym wspólnikiem Eurozetu – czeską spółką SFS Ventures s.r.o., na mocy której kupiła 110 udziałów Eurozet Sp. z o.o., stanowiących 11 proc. kapitału zakładowego i dających 11 proc. ogólnej liczby głosów na zgromadzeniu wspólników Eurozet. Zapłaciła za to cenę wyjściową 9,17 mln EUR.  Dzięki temu Agora stała się większościowym wspólnikiem Eurozetu z udziałami stanowiącymi 51 proc. kapitału zakładowego i zapewniającymi 51 proc. liczby głosów na zgromadzeniu wspólników. Prezes Agory Bartosz Hojka nazwał zakup Eurozetu  „największą w historii Agory inwestycją w media”.

Od razu zmieniono zarząd Eurozetu. Funkcję prezesa objął szef Grupy Radiowej Agora Maciej Strzelecki, , a wiceprezesem został Adam Fijałkowski. Stanowisko członka zarządu zachował Tomasz Zakrzewski.

UOKiK, we wpisie na Twitterze, poinformował, że po uzyskaniu pisemnego uzasadnienia i analizie stanowiska Sądu Apelacyjnego rozważy złożenie skargi kasacyjnej do Sądu Najwyższego. Przypomniał swoje stanowisko, iż w wyniku przejęcia Eurozetu przez Agorę „doszłoby do powstania silnej grupy radiowej i nieodwracalnych zaburzeń w funkcjonowaniu konkurencji na lokalnych i ogólnopolskim rynku reklamy radiowej”.

opr. jka, źródła: Agora, Twitter

 

Dziennikarze z Warmii i Mazur odwiedzili grób swojego patrona

Dziennikarze z Warmii i Mazur jak co roku 24 lutego odwiedzili grób rodziny Pieniężnych, znajdujący się na Cmentarzu Komunalnym przy ul. Poprzecznej w Olsztynie.

Seweryn Pieniężny był m.in. dziennikarzem, redaktorem i wydawcą przedwojennej „Gazety Olsztyńskiej”. Jest też patronem Warmińsko-Mazurskiego Oddziału Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, które co roku organizuje obchody i spotyka się na Cmentarzu Komunalnym by kultywować pamięć o swoim patronie i rodzinie Pieniężnych.

– Seweryn Pieniężny jest naszym patronem, który wskazuje stowarzyszeniu kierunki działania – podkreśla wiceprezes Warmińsko-Mazurskiego Oddziału SDP Mateusz Kossakowski. – To postać zasłużona dla kultury i historii całego regionu, którego postawa wielokrotnie uczyła nas patriotyzmu. A wyznawane przez niego wartości są do dzisiaj niezwykle uniwersalne.

Oprócz członków W-M Oddziału SDP w obchodach uczestniczyli także przedstawiciele Stowarzyszenia Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej w Olsztynie z prezesem Markiem Książkiem na czele oraz Andrzej Cieślak, reprezentujący również olsztyński oddział Związku Literatów Polskich. Obecna była też delegacja z Pieniężna, która w tym roku składała się z burmistrza Pieniężna Kazimierza Kiejdo oraz sekretarza Daniela Piotrowskiego. Miasto Olsztyn reprezentował sekretarz Stanisław Gorczyca, wojewodę Władysław Kałudziński, Muzeum Warmii i Mazur Elżbieta Krupa, a delegaturę IPN w Olsztynie dr Krzysztof Kierski.

– Czcząc pamięć Seweryna Pieniężnego wyrażamy protest przeciwko działaniom agresji jednego państwa na drugie i występującym przeciwko poszanowaniu podstawowych praw człowieka i narodów – powiedział burmistrz Pieniężna Kazimierz Kiejdo, nawiązując do rosyjskiej agresji w Ukrainie.

Przy grobie Pieniężnych wygłoszono okolicznościowe przemówienia i modlitwę, a następnie na płycie złożono wieńce i zapalono znicze. W tym roku w imieniu dziennikarzy Warmii i Mazur o głos poproszono ks. Jana Rosłana, redaktora naczelnego czasopisma „Debata”

– Dla mnie dzieło Seweryna Pieniężnego jest zawsze walką o coś. Uważam, że w świadomości społecznej w dzisiejszych czasach przetrwają ci dziennikarze, którzy będą walczyli o jakąś idee i wartości. Jak wiemy ów walka może mieć także swoje poważne konsekwencje, czego byliśmy świadkami w przeszłości, widzimy to również dzisiaj. Seweryn Pieniężny został zamordowany przez hitlerowski reżim. Oddał swoje życie za polskość, za swoje wielkie dzieło jakim była „Gazeta Olsztyńska”. Był wierny swoim wartościom do końca – stwierdził ks. Jan Rosłan.

Więcej zdjęć z uroczystości można obejrzeć na stronie Oddziału Warmińsko-Mazurskiego SDP TUTAJ.

 

 

 

Radiowy „Salon polityczny Trójki” można oglądać w TVP3

Od poniedziałku, 27 lutego poranna audycja Programu 3 Polskiego Radia „Salon polityczny Trójki” emitowana jest również na antenie TVP3.

TVP3 to regionalny kanał Telewizji Polskiej. Od 27 lutego w jego ramówce pojawiła się znana z anteny Programu 3 Polskiego Radia audycja  „Salon polityczny Trójki”. Codzienne rozmowy emitowane są na żywo na antenie Trójki od poniedziałku do piątku o godz. 8.45. W TVP3 można je oglądać po godz. 11.

Autorami wywiadów są Beata Michniewicz i Bartłomiej Graczak. Dziennikarze rozmawiają z politykami na temat bieżących wydarzeń w kraju i na świecie.

opr. jka, źródło: Polskie Radio

Radio RMF najczęściej cytowanym medium w styczniu 2023 r.

W styczniu 2023 roku inne media najczęściej powoływały się na informacje radia RMF FM – wynika z najnowszego, cyklicznego rankingu Instytutu Monitorowania Mediów (IMM). Na drugim miejscu znalazło się Radio ZET, a na trzecim dziennik „Rzeczpospolita”.

Radio RMF FM cytowano 2356 razy, Radio ZET – 2345, a „Rzeczpospolitą” – 2051 razy. Za tym dziennikiem, w kategorii tytuły prasowe, znalazły się „Gazeta Wyborcza” – 1506 cytowań i „Fakt” – 1299 wzmianek.

TVN24 był najczęściej cytowaną stacją telewizyjną (1288 odniesień),  na drugim miejscu w tej kategorii znalazły się TVN (1219 odniesień) i Polsat News (1051 cytowań).

Wśród portali internetowych pierwsze miejsce zajęła Wirtualna Polska (1848 odniesień), drugie przypadło serwisowi Onet.pl (1576 cyowań), a trzecie Interi.pl (1026 wzmianek)

W kategorii rozgłośni radiowych za RMF FM i Radem ZET znalazł się Program 1 Polskiego Radia (682 cytowania).

opr. jka, źródło: Instytut Monitorowania Mediów (IMM)

 

Solidarni z Ukrainą. SDP od początku wojny wspiera ofiary rosyjskiej agresji

W piątek, 24 lutego 2023 roku, minął rok od ataku Rosji na Ukrainę. Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich od początku wojny słowem i czynem włączyło się w pomoc poszkodowanym w wyniku tego barbarzyństwa.   

Już następnego dnia po napaści Rosji na Ukrainę, 25 lutego 2022 roku, Zarząd Główny Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, wydał oświadczenie, w którym stanowczo potępił rosyjską agresję i zapewnił o wsparciu obrońców Ukrainy.  „Wyrażamy solidarność z walczącym i broniącym swojej Ojczyzny narodem ukraińskim” – mogliśmy przeczytać w oświadczeniu ZG SDP.

Kilka dni później, 28 lutego 2022 roku, SDP wystąpiło do Międzynarodowej Federacji Dziennikarzy (IFJ) i Europejskiej Federacji Dziennikarzy (EFJ) z wnioskiem o natychmiastowe uruchomienie procedury usunięcia z tych organów rosyjskich organizacji dziennikarskich  „W ten sposób wszyscy możemy wyrazić naszą solidarność z broniącą swej niepodległości i suwerenności Ukrainą i wyrazić nasz sprzeciw wobec pogwałcenia wszelkich norm prawa międzynarodowego przez reżim Władimira Putina” – uzasadniało SDP.

Międzynarodowa Federacja Dziennikarzy (IFJ) dopiero niedawno, niemal rok po rosyjskiej agresji na Ukrainę, zawiesiła członkostwo Związku Dziennikarzy Rosji  (pisaliśmy o tym TUTAJ).

SDP czynnie włączyło się w pomoc ukraińskim uchodźcom. W lutym, jeszcze przed wybuchem regularnej wojny na Ukrainie, Zarząd Główny SDP podjął decyzję o przeznaczeniu Domu Pracy Twórczej w Kazimierzu Dolnym na ośrodek dla ewentualnych uchodźców. Pierwsze grupy przybyły tutaj na początku marca 2022 roku. DPT szybko zapełnił się osobami uciekającymi przed wojną. Przebywało tu 120 – 140 osób, w tym 60 dzieci z Domu Dziecka w Mariupolu, kilkunastoosobowa grupa osób głuchoniemych oraz matki z dziećmi i kilkoro dziennikarzy. Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich zapewniało uchodźcom nie tylko dach nad głową, ale też wyżywienie i wszelką niezbędną pomoc.

Niedługo po przyjęciu uchodźców do DPT w Kazimierzu Dolnym, zainicjowaliśmy zbiórkę pieniężną na pomoc dla nich.  Na konto „Pomoc SDP dla Ukrainy” wpłynęło ok. 40 tys. zł.  Wiele osób wsparło pobyt uchodźców z Ukrainy także darami rzeczowymi, np. w postaci przekazanej żywności, czy środków czystości.

W marcu SDP wsparło misję pomocy dla dziennikarzy ukraińskich, którą przygotował Związek Dziennikarzy Dzienników Ateńskich (JUADN). Greccy dziennikarze zorganizowali transport pół tony pomocy dla ukraińskich dziennikarzy, m.in. sprzętu elektronicznego, śpiworów, plecaków, apteczek, żywności. Dary trafiły do dziennikarzy za pośrednictwem Narodowego Związku Dziennikarzy Ukrainy (NUJU) oraz Niezależnego Związku Zawodowego Mediów Ukrainy (IMTUU).

SDP walczy również z rosyjską dezinformacją i propagandą.  24 sierpnia reprezentanci Zarządu Głównego wydali oświadczenie potępiające rosyjskich propagandystów, którzy w rosyjskich mediach nakręcają spiralę nienawiści wobec napadniętej przez Moskwę Ukrainy. Mogliśmy w nim przeczytać: „W związku z trwającą od pół roku barbarzyńską rosyjską  inwazją na niepodległą Ukrainę, jako reprezentanci Zarządu Głównego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, po raz kolejny domagamy się wyciągnięcia odpowiedzialności za zbrodnie popełniane tam na ludności cywilnej nie tylko wobec bandytów w rosyjskich mundurach, ale i >dziennikarzy< – propagandystów sprzyjających kremlowskiemu reżimowi. Propagandystów nie tylko dezinformujących światową opinię publiczną w sprawie krwawej agresji Moskwy na Ukrainę, ale też zachęcających do walki z Ukraińcami w imię imperialistycznych interesów Putina i jego popleczników.”.

Na portalu sdp.pl regularnie publikujemy teksty ukraińskich publicystów, którzy obnażają kłamstwa kremlowskiej propagandy i opisują sytuację m.in. na okupowanym przez Rosję Krymie. Nadal będziemy wspierać Ukrainę w jej walce z rosyjskim agresorem.

opr. jka

Ruszył podcast TVP o gwiazdach polskiego show-biznesu

Podcast Bądźmy Razem TVP to nowy projekt Telewizji Polskiej, który poprowadzą Ida Nowakowska i Aleksander Sikora. W każdą środę publikowane będą premierowe odcinki rozmów z gwiazdami polskiego show-biznesu.

Jak informuje Telewizja Polska, rozmowy w studiu będą nie tylko przybliżały sylwetki zaproszonych gości, ale także opowiadały o tajnikach powstawania programów emitowanych na antenach TVP. Wśród rozmówców pojawią się osoby związane ze stacją oraz inne osobowości polskiego show-biznesu.

Od 22 lutego można posłuchać wywiadów ze Sławomirem i Kajrą, Małgorzatą Tomaszewską, Viki Gabor i Laurą Bączkiewicz. Premiery kolejnych rozmów będę miały miejsce co środę o godzinie 11:11.

Podcast Bądźmy Razem TVP dostępny jest na platformach YouTube, Spotify, Apple Podcasts, Google Podcasts oraz na stronie TVP.PL.

opr. jka, źródło: TVP

 

„601. Tragedia Buczy” – pierwszy film dokumentalny „Newsweeka”

„601. Tragedia Buczy” w reżyserii Agnieszki Żądło, dziennikarki „Newsweeka” to pierwszy film dokumentalny w historii tego tygodnika. Premierę będą mogli obejrzeć subskrybenci Onet Premium w czwartek 23 lutego o godz. 20.  W sobotę, 25 stycznia po południu, planowana zaś jest emisja na stronie głównej Onetu.

Mieszkańcy Buczy w bestialskich egzekucjach stracili członków rodziny, sąsiadów, kolegów, ale też swoje domy. Popełniona przez rosyjskich żołnierzy masakra pogrążyła w rozpaczy nie tylko tych, którzy tam zostali, ale również tych, którzy wyjechali.

„Tytuł >601< nawiązuje do numeru jednego z ciał, pomylonych podczas ekshumacji. Historia tej pomyłki to zarówno dramat dwóch rodzin, jak i opowieść o tym, czym również jest wojna – chaosem, biurokracją, niezrozumieniem, traumą. Przynosi krzywdy każdemu, kto staje na jej drodze. >601< jest jednak nie tylko dosłownym oznaczeniem zwłok, ale i symbolem śmierci mnóstwa niewinnych cywili zabitych w czasie okupacji rosyjskiej, również tych do tej pory nierozpoznanych. To im wszystkim i ich bliskim chcieliśmy złożyć hołd tym filmem, upamiętnić ich życie, pokazać ich niewinność, zwyczajność, plany i marzenia, które przerwała rosyjska zbrodnia – mówi Agnieszka Żądło, dziennikarka „Newsweeka”, reżyserka filmu, cytowana w komunikacie prasowym.

Dokument pokazuje historię osób, z którymi spotkała się autorka filmu. Dziennikarka rozmawiała z Irą Abramową, która straciła ukochanego męża i dom, z przyjaciółką 33-letniego chórzysty Andrija Szypiło, z Mykołą, emerytem, pogrążonym w żałobie po synu, oraz z rodziną Kudrów, której brat Kola zaginął w czasie okupacji. Wszystkie osoby pokazane w filmie łączy miasto, w którym rozegrała się tragiczna historia, będąca symbolem zbrodni wojennych Putina i jego żołnierzy.

opr. jka, źródło: RASP

 

Dagmara Drzazga laureatką Śląskiej Nagrody im. Juliusza Ligonia

Dagmara Drzazga, dziennikarka, autorka filmów dokumentalnych z Oddziału SDP w Katowicach, otrzymała Śląską Nagrodę im. Juliusza Ligonia przyznawaną przez Katolickie Stowarzyszenie „Civitas Christiana” za osiągnięcia w pracy dla Śląska.

To prestiżowe wyróżnienie przyznano Dagmarze Drzazdze za  „całokształt pracy filmowej, w szczególności za upamiętnienie postaci bł. ks. Jana Machy”.Jej  film dokumentalny „Bez jednego drzewa las lasem zostanie” opowiada historię duchownego, który został straconym przez Niemców w Katowicach na gilotynie za to, że zorganizował nielegalną organizację charytatywną. Dzięki temu filmowi ks. Jan Macha, beatyfikowany w 2021 roku, stał się znany w śląskim Kościele.

Śląska Nagroda im. Juliusza Ligonia to najstarsze regionalne wyróżnienie przyznawane od 1963 roku przez Oddział Okręgowy Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana” w Katowicach. Laureatami są osoby, zespoły, stowarzyszenia lub organizacje społeczne, które z katolickich inspiracji światopoglądowych urzeczywistniają i promują ideały twórczej pracy dla dobra Ojczyzny i przyczyniają się do rozwoju życia kulturalnego, społecznego, artystycznego i naukowego Śląska.

W tym roku, oprócz Dagmary Drzazgi, nagrodę otrzymali dyrektor Muzeum Narodowego we Wrocławiu prof. Piotr Oszczanowski oraz Muzeum Czynu Powstańczego w Górze Świętej Anny. W przeszłości laureatami wyróżnienia byli m.in. Wojciech Kilar, Kazimierz Kutz, prof. Marian Zembala i abp Damian Zimoń.

opr. jka, źródło: ekai.pl

Sąd prawomocnie uniewinnił dziennikarzy „Głosu Zabrza i Rudy Śl.”. Wspierało ich CMWP SDP

Sąd Okręgowy w Gliwicach 16 lutego br., w dwóch niezależnych od siebie wyrokach, prawomocnie uniewinnił dwóch dziennikarzy „Głosu Zabrza i Rudy Śl.” – red. nacz. Jakuba Lazara oraz red. Przemysława Jarasza – od zarzutów zniesławienia (art. 212 kk) stawianych przez Fabiana Pawlaka. Gazeta opisywała jego kontrowersyjną działalność zawodową. Dziennikarzy wspierało Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP.

Rozstrzygająca w obydwu procesach karnych sędzia Grażyna Tokarczyk orzekła, że wszystkie informacje zawarte w publikacjach „Głosu” na temat Fabiana Pawlaka były prawdziwe. Skarżący dziennikarzy będzie musiał pokryć koszty procesu i zwrócić około 1500 zł należności za obronę adwokacką w apelacji.

O co dokładnie chodziło w dwóch właśnie zakończonych prawomocnymi uniewinnieniami procesach? W pierwszym dziennikarze zostali oskarżeni przez Fabiana Pawlaka za serię artykułów z 2018 roku ukazujących kontrowersje wokół jego działalności zawodowej. „Głos Zabrza i Rudy Śl.”  ujawnił w nich zgodnie z prawdą, iż część klientów tego absolwenta prawa czuła się pokrzywdzona jego działaniem i wprowadzona w błąd co do jego uprawnień zawodowych. Bowiem jako nie-adwokat i nie-radca prawny (nie zdał odpowiednich egzaminów zawodowych) nie mógł np. reprezentować ich w sprawach karnych czy rozwodowych, choć na swej stronie internetowej zapewniał, iż świadczy niemal pełen wachlarz usług. Osoby, który czuły się poszkodowane, szukały ratunku w zabrzańskim biurze poselskim Borysa Budki oraz redakcji „Głosu Zabrza…”, złożyli także zawiadomienia do prokuratury (postępowania były wszczęte, ale finalnie je umorzono).

– Problem polegał na tym, że prawnik ten nazywał siebie „doradcą prawnym”, a w nazwie swojej działalności zawarł słowo „kancelaria”. A to u ludzi nieobytych ze specjalistycznym nazewnictwem prawnym, rodziło mylne skojarzenie z zawodowym „radcą prawnym”. Tymczasem w sensie formalnym i prawnym „doradcę prawnego” i „radcę prawnego” dzieli przepaść pod względem uprawnień i możliwości reprezentowania klientów w sądzie, a także w kwestii tajemnicy zawodowej. Ta bowiem w przypadku doradcy prawnego nie istnieje i nie obowiązuje – tłumaczy red. Jarasz.

Niezależnie od tego, że jego artykuł był sprawdzony, udokumentowany i wypowiadał się w nim sam bohater, w imię pełnej otwartości na jego argumentację, redakcja opublikowała jego krótkie sprostowanie, a odpowiedzią na nie było podanie kolejnych faktów i ustaleń w następnym numerze.

Fabian Pawlak w akcie oskarżenia kwestionował jednak niemal wszystkie argumenty i przytaczane fakty, zaś już w trakcie trwania procesu zawezwał oskarżonych dziennikarzy do zawarcia ugody sądowej opiewającej łącznie na blisko milion złotych! Wypłacenie takiej sumy oznaczałoby nie tylko likwidację gazety, ale także prywatne bankructwa redaktorów. Jednakże Sąd Rejonowy w Zabrzu już w pierwszej instancji orzekł, iż artykuły opisywały prawdziwe zjawiska i fakty i w czerwcu ub. r. uniewinnił dziennikarzy. Co prawda sąd wówczas dostrzegł winę redaktora naczelnego w jednym słowie wypowiedzianym przez niego spontanicznie na antenie lokalnej telewizji i w związku z tym warunkowo umorzył postępowanie, ale ostatecznie i w tym zakresie szef gazety został w pełni uniewinniony przez Sąd Okręgowy w Gliwicach.

Drugie oskarżenie Fabiana Pawlaka wobec tych samych dziennikarzy „Głosu…” pojawiło się po roku od pierwszej publikacji. W nowym artykule opisano główne tezy aktu oskarżenia złożonego w sądzie i przypomniano czytelnikom, o co w sprawie chodzi. Po tej publikacji zareagował rzecznik prasowy Izby Adwokackiej w Katowicach mec. Paweł Matyja, który skrytykował postawę „doradcy prawnego” i zaproponował redakcji pomoc prawną w procesie. Te wszystkie fakty i komentarze także zostały opublikowane w gazecie. Po tych dwóch artykułach pt. „Ścigani za prawdę” oraz „Solidarni z Głosem” zarówno dziennikarz, jak i redaktor naczelny zostali ponownie oskarżeni przez bohatera ich tekstów. I także w czerwcu ub. r. – po dwuletnim procesie – Sąd Rejonowy uniewinnił obydwu dziennikarzy, a Sąd Okręgowy w Gliwicach teraz w pełni podtrzymał to rozstrzygnięcie.

Obrońca dziennikarzy, mecenas Paweł Matyja, zwraca uwagę na coraz większy problem nadużywania art 212 kk przeciw zbyt dociekliwym, a przez to niewygodnym dziennikarzom.

– Sprawy prowadzone wobec dziennikarzy „Głosu Zabrza i Rudy Śląskiej” są tego jaskrawym przykładem. Nie powinno być bowiem tak, że samo niezadowolenie bohatera publikacji z ich treści, jest wystarczającym powodem by zaangażować dziennikarzy i cały wymiar sprawiedliwości w wieloletni i pod wieloma względami kosztowny spór. Życzyłbym sobie, aby w sprawach oczywistych, Sądy z większą odwagą sięgały po narzędzia umożliwiające im umarzanie tego rodzaju postępowań. Niejednokrotnie tak się dzieje, co sam obserwuję. Aczkolwiek wciąż normą wydaje się być prowadzenie postępowania dowodowego w całości, nawet gdy zestawienie treści aktu oskarżenia z artykułem prowadzi do wniosku, że nie ma to większego sensu – podkreśla mec. Matyja.

Redaktorów Jakuba Lazara oraz Przemysława Jarasza w sądowej batalii wspierało Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP.

 

Spotkanie autorskie Zdzisława Piaskowskiego poświęcone książce „BezKresy Ryszarda Bitowta”

Za sprawą Warmińsko-Mazurskiego Oddziału Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich oraz Biblioteki Pedagogicznej w Mrągowie odbyło się pierwsze spotkanie autorskie Zdzisława Piaskowskiego dot. jego debiutanckiej książki „BezKresy Ryszarda Bitowta”. Wydarzenie zainteresowało wielu mieszkańców, co przełożyło się na frekwencyjny rekord – na spotkaniu było ponad 100 osób!

Ryszard Bitowt to żywa legenda Mrągowa. Założyciel wielu stowarzyszeń, pedagog, kolekcjoner i regionalista. Jego losy od początków na Wileńszczyźnie poprzez Pieszkowo i późniejsze lata w Mrągowie śledzimy za sprawą Zdzisława Piaskowskiego, który wielokrotnie odwiedził bohatera swojej debiutanckiej książki.

– Na rozmowach z Ryszardem Bitowtem spędziłem wiele dni i wieczorów. To był dobry czas. Każde spotkanie zaczynaliśmy od omówienia bieżących spraw, by przejść niepostrzeżenie do historii jego życia – powiedział podczas spotkania autor Zdzisław Piaskowski.

Książka „BezKresy Ryszarda Bitowta” to fabularyzowana biografia życia Ryszarda Bitowta i niezwykle barwny opis historii jego rodziny. Akcja książki toczy się w poturbowanej wojnami Wileńszczyźnie od czasu pierwszej wojny światowej do początku lat sześćdziesiątych XX wieku w powojennej Polsce. Opowieść zostaje zakończona 1 września 1963 roku w Wyszemborku, życie Bitowta toczy się jednak dalej. Czy w przyszłości doczekamy się kontynuacji, w której zawarte będą te bardziej znane fragmenty życiorysu bohatera?

– Wszyscy mamy taką nadzieję. Ryszard Bitowt niezwykle ucieszył się z książki i chciałby kontynuować swoją biografię. Do spotkań w tej konkretnej sprawie jednak do tej pory nie doszło. Skupiliśmy się na zakończeniu książki, jej promocji oraz przygotowaniu spotkań autorskich. Mam nadzieję, że na wiosnę rozpoczniemy dalszą pracę – dodaje autor.

Spotkanie autorskie odbyło się w Mrągowskim Centrum Aktywności Lokalnej w „tłusty czwartek”. Nie mogło więc zabraknąć najlepszych pączków przygotowanych przez „Jagodziankę”. Wydarzenie poprowadzili: wiceprezes W-M O SDP Mateusz Kossakowski oraz kierownik Biblioteki Pedagogicznej w Mrągowie Anna Wysuwa-Szefler. Fragmenty pochodzące z książki przeczytał Krzysztof Matusiak. Na sali z przyczyn zdrowotnych zabrakło niestety bohatera książki, który przygotował jednak specjalne przemówienie. Jego osobę reprezentowały dzieci: Aleksandra oraz Jarosław Bitowt.

– Ryszard Bitowt jest osobą niezwykle otwartą, która zawsze chętnie dzieliła się swoim czasem, doświadczeniem i wiedzą. Gdy poznałem go kilka lat temu wiedziałem, że jego historia to wręcz gotowy materiał na powieść. Gdy Zdzisław Piaskowski powiedział mi w sekrecie, że pracuje nad książką, postanowiłem zrobić wszystko by pomóc w zmaterializowaniu tych zamierzeń. Książka miała wiele życzliwych dusz, dzięki którym możemy się tu dzisiaj spotkać – powiedział tuż po rozpoczęciu spotkania Mateusz Kossakowski.

Książka ukazała się w listopadzie ubiegłego roku przy okazji Jubileuszu 70-lecia Warmińsko-Mazurskiego Oddziału Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, ale pierwsze „pełnoprawne” spotkanie autorskie odbyło się w Mrągowie, miejscu niezwykle ważnym dla Ryszarda Bitowta. W tej miejscowości założył wiele stowarzyszeń, był autorem wielu inicjatyw, to także tu mieszka od wielu lat. Ale to temat na inną opowieść… miejmy nadzieję, że te historie znajdą się w fabule 2. części książki.

 

Marcowe spotkanie Klubu Publicystyki Kulturalnej SDP. Gościem Sławomir Zygmunt

Trzecie w 2023 roku spotkanie Klubu Publicystyki Kulturalnej SDP będzie literacko-muzyczne. Zaproszenie przyjął bowiem Sławomir Zygmunt, absolwent dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego, muzyk, kompozytor, bard, autor dziesięciu solowych płyt CD z piosenkami, autor książek. Na spotkaniu zaprezentuje swoją najnowszą powieść „Maria oraz inne czerniakowskie opowiastki” (LSW, Warszawa 2023), ponadto wykona z gitarą kilka swoich piosenek.

Spotkanie odbędzie się w środę, 1 marca 2023 r., o godz. 17.00, w Domu Dziennikarza, przy ulicy Foksal 3/5 w Warszawie.

Serdecznie zapraszam na to interesujące spotkanie!

 dr Teresa Kaczorowska,

przewodnicząca Klubu Publicystyki Kulturalnej SDP


 Sławomir Zygmunt – muzyk, kompozytor, dziennikarz (absolwent Uniwersytetu Warszawskiego), autor książek, w przeszłości związany ze słynnym klubem Hybrydy. Autor dziesięciu solowych płyt CD z piosenkami. Ponadto jego utwory znalazły się na 11 płytach składankowych. Warszawiak rodem z Czerniakowa, jego dziadkowie mieszkali w tej samej kamienicy, co poeta Krzysztof Kamil Baczyński.Napisał cztery książki: „Bruce Lee i inni. Leksykon filmów wschodnich sztuk walki”,  „Spotkania z…” (z 60. fascynującymi wywiadami, m.in. z Zdzisławem Beksińskim, Romanem Wilhelmim, Gustawem Holoubkiem, Przemysławem Gintrowskim), powieść „Anna oraz inne klubowe opowiastki” (akcja rozgrywa się w latach 80. w klubie Hybrydy), powieść „Maria oraz inne czerniakowskie opowiastki”. Komponuje także muzykę do filmów dokumentalnych (m.in. „Ku pokrzepieniu powstańczych serc. Historia obrazu Matka Boska Armii Krajowej”). Odznaczony Medalem Zasłużony Kulturze Gloria Artis.


„Maria oraz inne czerniakowskie opowiastki” (LSW Warszawa 2023), powieść Sławomira Zygmunta.  To nostalgiczny powrót do lat 60., 70. i 80. XX wieku. Smak i zapach Peerelu w powieści, która opisuje dalsze losy Andrzeja Zydnowicza, bohatera jego książki „Anna oraz inne klubowe opowiastki”. Korowód barwnych postaci Czerniakowa, paczka przyjaciół, pierwsze szlugi i alpagi oraz brydż. Fascynacja kinem, debiut muzyczny oraz klub Hybrydy. Do tego soczyste i mocne opowiadania strażackie z epizodu zesłania do Straży Pożarnej w stanie wojennym. No i pierwsza wielka miłość…Los wrzuca cię w życie tam gdzie chce, ale dalej idziesz sam. Jeśli jesteś z plebejsko-szemranego warszawskiego Czerniakowa, gdzie można zarobić kos pod żebro i gdzie kwiat złodziejstwa płacze w kinie, gdy umiera Winnetou, to masz solidne podstawy, by zostać bandytą albo artystą…