Nie żyje ANTONI LENKIEWICZ, opozycjonista, działacz antykomunistyczny, KAWALER ORDERU ORŁA BIAŁEGO

Zmarł Antoni Lenkiewicz działacz opozycji antykomunistycznej, więzień polityczny PRL, Kawaler Orderu Orła Białego.

Antoni Lenkiewicz urodził się w 1934 roku w Łomży. Był historykiem, prawnikiem, publicystą, działaczem opozycji antykomunistycznej. Był więźniem politycznym PRL.

Antoni Lenkiewicz jest autorem kilkuset artykułów i monografii historycznych – m.in.: „Józef Piłsudski. Życie – myśli – czyny”, „Kawalerowie Polski Niepodległej”, „Komendanci Główni Armii Krajowej”, „Naczelni Wodzowie Polski Niepodległej”, „Józef Piłsudski (1867–1935)”, „Generał Władysław Anders”, „Kazimierz Pułaski (1745–1779)” – oraz książek komentujących wydarzenia bieżące – m.in „Polacy na przełomie XX i XXI wieku”, „Typy i typki postkomunizmu”.

W 2006 roku został odznaczony przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. Cztery lata później uhonorowano go Krzyżem Solidarności Walczącej.

Cztery lata temu Antoniego Lenkiewicza , za niezłomność w obronie praw człowieka i wolności słowa w PRL oraz zaangażowanie w sprawy publiczne i wierność suwerennej Polsce, został odznaczony Orderem Orła Białego przez prezydenta Andrzeja Dudę.

Antoni Lenkiewicz zmarł 30 marca br. w wieku 91 lat.

 

na podst. Dzieje, pat

opr.hrob

 

Kolejne SPOTKANIE KLUBU PUBLICYSTYKI KULTURALNEJ JUŻ 8 KWIETNIA na Foksal 3/5 – WANDA DUSIA STAŃCZAK

Kwietniowie Spotkanie Klubu Publicystyki Kulturalnej SDP

Zapraszam na kwietniowe spotkanie Klubu Publicystyki Kulturalnej SDP,
które odbędzie się, nie jak zwykle w pierwszą środę miesiąca, ale ze
względu na Wielki Tydzień, tym razem w drugą środę miesiąca, 8 kwietnia
2026 r., o godz. 17.00 – w Domu Dziennikarza, przy ulicy Foksal 3/5 w
Warszawie. 

 

Tym razem zaproszenie przyjęła Wanda „Dusia” Stańczak – poetka, animatorka kultury, dziennikarka, prezes O/Warszawskiego II Stowarzyszenia Autorów Polskich oraz wiceprezes RG SAP w Warszawie.

Zapraszam serdecznie!

Życzę radosnych, pełnych radości i nadziei świąt Wielkanocnych! Wesołego
Alleluja!

dr Teresa Kaczorowska, przewodnicząca Klubu Publicystyki Kulturalnej SDP

 

Wanda „Dusia” Stańczak – poetka, animatorka kultury, dziennikarka, prezes O/Warszawskiego II Stowarzyszenia Autorów Polskich oraz wiceprezes RG SAP w Warszawie. Organizatorka licznych inicjatyw kulturalnych w Polsce i poza granicami. Absolwentka dziennikarstwa i nauk politycznych UW, Studium Języków na Uczelni Łazarskiego oraz Kursu Pisania dla Dzieci i Młodzieży Instytutu Badań Literackich PAN (prowadziła przez kilka lat zajęcia ze studentami na Wydziale Dziennikarstwa UW). Jest członkiem zespołu redakcyjnego ilustrowanego międzynarodowego kwartalnika kulturalnego „Post Scriptum”, wydawanego w Wielkiej Brytanii.

Autorka 26 autorskich tomików oraz ponad 138 piosenek. Jej utwory przetłumaczono na kilka języków, m.in. na angielski, grecki, włoski, hiszpański oraz telugu. Pod jej redakcją ukazało się aż 36 międzynarodowych tematycznych antologii. m.in. „Pętla”, „Klinika strachu”, „Pamięć”, „Matka”, „Poplątane ścieżki”, „Zatrzymania”, „Pod wiatr”.

WANDA DUSIA STAŃCZAK; fot. nadesłana przez Autorkę

Założyła również i prowadzi Teatr Poezji, Muzyki i Sztuki „Witraże”, gdzie odbywają się spotkania poetycko-muzyczne, będące kontynuacją wieczorów pod kryptonimem „DACH” (odbyło się ich prawie 200). Na wieczory te zjeżdżają co miesiąc poeci, muzycy, malarze, artyści z kraju i z zagranicy. Założyła też i od 20 lat prowadzi kabaret literacki „Pół-serio”, uhonorowany wyróżnieniem „PRO MASOVIA” oraz licznymi Grand Prix i pucharami – ten autorski kabaret dał już ponad 490 koncertów w kraju i poza granicami, m.in. w Domu Aktora w Skolimowie, dwukrotnie w Piwnicy pod Baranami.

Od kilkunastu lat „Dusia” organizuje również międzynarodowe plenery literacko-artystyczne, m.in. w Międzywodziu, Kołobrzegu, Kazimierzu Dolnym, Zakopanem, w Bieszczadach, Polanicy -odbywają się tam warsztaty literackie, malarskie, aktorskie, związane z prezentacją, a także liczne spotkania z publicznością.

WANDA DUSIA STAŃCZAK
fot. nadesłana przez Autorkę

Od 12 lat „Dusia” jest również organizatorką ze strony polskiej i współorganizatorką ze strony litewskiej  corocznych Światowych Zlotów Poetów Polskiego Rodowodu w Wilnie. W ich ramach odbywają się kilkudniowe spotkania w szkołach polskich, poeci prowadzą lekcje według własnego pomysłu, promują polską poezję, słuchają polskich uczniów. Na zakończenie jest wielka Gala (z udziałem poetów z Litwy).

 

Wanda „Dusia” Stańczak jest laureatką wielu nagród, m.in. Marii Konopnickiej, Bolesława Prusa, Stefana Żeromskiego, została także uhonorowana odznaką „Zasłużony dla Kultury Polskiej” (przez MKiDN), Złotą Statuetką im. Stanisława Moniuszki (przez Centrum Kultury Polskiej na Litwie).

 

Teresa Kaczorowska

 

NARODOWY DZIEŃ PAMIĘCI POLAKÓW RATUJĄCYCH ŻYDÓW POD OKUPACJĄ NIEMIECKĄ

Pamięć o Polakach Ratujących Żydów – komentarz Jolanty Hajdasz

To była wielka i wspaniała uroczystość. Obchody IX Dnia Pamięci Polaków Ratujących Żydów w Toruniu zapiszą się zapewne na długo w pamięci nie tylko uczestników, ale także obserwatorów. Możliwość śledzenia tak ważnego wydarzenia w radiu, telewizji i w internecie to ogromna wartość, więc zanim podzielę się z państwem swoimi refleksjami na temat tego co wydarzyło się w Toruniu 24 marca – wyrażę uznanie i gratulacje dla ekipy Radia Maryja, Telewizji Trwam i ich stron internetowych za tę transmisję, za streaming i komentarze i wieczorne Rozmowy Niedokończone o tym, jak Polacy ratowali Żydów w czasie II wojny światowej. Gratulacje i szacunek, bo wszystko tego dnia udało im się tak pięknie.

Ten dzień to święto państwowe ustanowione w 2018 roku przez Sejm z inicjatywy Prezydenta Andrzeja Dudy. Data jest symboliczna, bo 24 marca 1944 roku dokonano egzekucji na bł. Rodzinie Ulmów. Tego dnia w Markowej niemieccy żandarmi zamordowali ośmioro Żydów oraz ukrywające ich małżeństwo Wiktorii i Józefa z ich siedmiorgiem dzieci.Rangę obchodów tego niezwykłego polskiego święta doceniają jednak jedynie media toruńskie. Mimo tego, iż w tych uroczystych obchodach wziął udział obywatel nr 1 naszego kraju, czyli obecny prezydent RP Karol Nawrocki i mimo tego, że uczestniczył w nich także były prezydent Andrzej Duda, to trudno znaleźć relacje i sprawozdania z tej uroczystości w mediach tzw. głównego nurtu. A przecież podczas uroczystości Prezydent odsłonił na Tablicy Pamięci 7 nowych nazwisk Polaków zamordowanych za pomoc udzieloną Żydom w czasie II wojny światowej. Ich sylwetki dodano do pozostałych 1242 nazwisk wyrytych na ścianie Kaplicy Pamięci Polskich Męczenników. Odczytano też ich biogramy.

fot. Katarzyna Cegielska

To za mało by trafić do tych mediów w Polsce, które mają największe budżety i największe możliwości tworzenia dużej ilości programów, artykułów czy postów. Nie muszę chyba dodawać, że one bardzo chętnie omawiają każdą najbardziej absurdalną wzmiankę, jaka ukaże się gdziekolwiek na temat tzw. polskiego antysemityzmu. Skoro to tak ważny temat, to dlaczego z równą intensywnością nie nagłaśniają pozytywnych przykładów, dlaczego ich nie relacjonują. Słowem – dlaczego ignorują coś, co jest wyjątkowo ważne dla narodowej tożsamości kraju, w których funkcjonują jako media.

 

fot. Katarzyna Cegielska

W Kaplicy Pamięci wśród nowo dodanych nazwisk Bohaterów jest od tego tygodnia także nazwisko rodziny Pochwatków. Józef Pochwatka prowadził niewielkie gospodarstwo rolne. Rodzina mieszkała na uboczu wsi, w domu nad rzeką. Gdy w 1942 r. rozpoczęły się masowe wywózki Żydów, u Pochwatków ukrywały się dwie żydowskie rodziny z Kazimierza Dolnego i Puław – dwa małżeństwa i siedmioro dzieci, w sumie 11 osób. Część z nich ukrywała się na strychu domu, a reszta w dwóch ziemiankach, które znajdowały się nieopodal domu. 5 stycznia 1943 r. na skutek donosu do gospodarstwa Józefa Pochwatki przybyła ekspedycja karna złożona z kilkunastu Niemców z Opola Lubelskiego i policjantów granatowych z posterunku w Józefowie nad Wisłą. Gospodarz zdążył w ostatniej chwili ostrzec ukrywających się Żydów, którzy zbiegli do lasu. Niemcy jednak znaleźli ślady ich obecności. Józef Pochwatka został brutalnie pobity, a następnie cała rodzina została zastrzelona. Córka Pochwatków – Janina Czapla – w chwili śmierci była w zaawansowanej ciąży. Niemcy po dokonaniu egzekucji podpalili dom i zabudowania gospodarcze Pochwatków, a także położone nieopodal budynki należące do Janiny Czapli i jej męża. Ciała ofiar, czyli ciała zamordowanych Józefa, Bronisławy i Pelagii oraz Janiny i jej nienarodzonego dziecka zostały pozostawione na miejscu zbrodni. Sąsiad Pochwatków następnego dnia pochował zamordowanych w dole po ziemniakach w pobliżu gospodarstwa Janiny Czapli. Nie było wtedy oficjalnego pogrzebu.

fot. Katarzyna Cegielska

Ich szczątki odnaleziono 4 lipca 2024 roku podczas prac IPN w Kolczynie w gminie Józefów nad Wisłą. Powtórzę tę informację jeszcze raz. Ich szczątki odnaleziono 4 lipca 2024 roku. Niecałe dwa lata temu, a przecież mówimy o wydarzeniach sprzed lat ponad osiemdziesięciu. Ta liczba uświadamia nam jak wielkim tematem tabu stała się w naszym kraju historia Polaków ratujących Żydów, jak wiele lat była przemilczana i zakłamywana. A przecież jest tak ważna dla naszej tożsamości. Przez jak długi czas oskarżano nas Polaków o antysemityzm podsycając antagonizmy między nami i osobami narodowości żydowskiej, jakby nic innego się nie wydarzyło w tej sprawie. Ile było kampanii opartych na pseudonaukowych dowodach i nierzadko oderwanych od okrutnych realiów okupacji pojedynczych przykładach kontrowersyjnego zachowania i kolaboracji z Niemcami.

Przez ile lat brakowało nam wiedzy i poważnych argumentów by przeciwstawiać się poglądom o tym iż Polacy rzekomo współpracowali z Niemcami przy Holokauście. W 1995 roku, cztery lata po powstaniu Radia Maryja, to właśnie Rodzina Radia Maryja zaczęła spisywać świadectwa o pomocy udzielanej Żydom i ratowaniu ich w czasie Holokaustu prowadzonego przez Niemcy w czasie II wojny światowej. Zebraliśmy ponad 40 tysięcy świadectw i tyleż nazwisk ludzi, którzy w czasie największej próby zachowali się jak trzeba – powiedział podczas uroczystości o. Tadeusz Rydzyk CSsR.

fot. Katarzyna Cegielska

To ważna i wielka iczba. W naszym kraju, gdzie szalał niemiecki terror, gdzie wywożono ludzi do obozów koncentracyjnych i masowo wysiedlano z domów, gdzie nie było co jeść i wszyscy cierpieli niedożywienie i głód, a za kromkę chleba podaną Żydom groziła śmierć całej rodziny udokumentowano dosłownie w ostatniej chwili świadectwa bohaterów.Radio Maryja dostrzegło przed laty ten problem, tę straszną i bolesną lukę w historii i zaczęło dokumentować bohaterstwo i heroizm Polaków pomagających Żydom i ich ratujących mimo tego, iż groziła im za to kara śmierci. Im i ich najbliższym, bo za pomoc Żydom karą była śmierć całej rodziny. Nie mam wątpliwości, że za tą wręcz wizjonerską ideą by upamiętnić tych, o których świat chciał nie wiedzieć i nie pamiętać stał przede wszystkim jeden człowiek – ojciec Tadeusz Rydzyk.

To on zainicjował pracę wielu wolontariuszy Radia Maryja by zapisać relacje tych, którzy byli świadkami heroicznej walki Polaków o ratowanie swoich żydowskich sąsiadów. Tego wówczas nie podejmowali się profesjonalni historycy, nie chciały tego robić instytuty naukowe ani wyższe uczelnie. Kaplica Pamięci mieszcząca się w Świątyni pw. Najświętszej Maryi Panny Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II jest dziś unikalnym w skali międzynarodowej pomnikiem upamiętniającym często nieznanych bohaterów, którzy nie zawahali się zaryzykować życia, by ratować tysiące zagrożonych śmiercią Żydów. Dlatego zachęcam gorąco by wrócić do tegorocznych obchodów Dnia Pamięci Polaków Ratujących Żydów w Toruniu i znaleźć w internecie i wysłuchać porywającego przemówienia prezydenta Karola Nawrockiego, prezydenta Andrzeja Dudy i innych gości, którzy spotkali się w Kaplicy Pamięci. I pamiętajmy, dzięki komu mamy dziś naukowe dowody na to, że jako naród potrafiliśmy i potrafimy zachować się godnie. I pamiętajmy przy tym, skąd wzięło się to miejsce i kto także i dziś walczy o to, by pamięć o tamtych bohaterach nie zginęła. Taki mały dowód na to, jak fundamentalną rolę pełnią media we współczesnym świecie.

 

Jolanta Hajdasz

 

Fragmenty z relacji na antemie Radia Maryja i TV TRWAM

W Toruniu odbyły się uroczystości z okazji Narodowego Dnia Pamięci Polaków ratujących Żydów pod okupacją niemiecką. Transmisję z wydarzenia przeprowadziła Telewizja Trwam.

Narodowy Dzień Pamięci Polaków ratujących Żydów pod okupacją niemiecką przypomina nam o tych, którzy nie wahali się pomagać mimo grożącej im śmierci. Data nie jest przypadkowa. 24 marca 1944 r. w Markowej na Podkarpaciu Niemcy zamordowali rodzinę Ulmów oraz ukrywanych przez nich Żydów. Od 30 lat zbiera świadectwa tych heroicznych postaw zbiera Rodzina Radia Maryja.

Żywym pomnikiem pamięci o naszych narodowych bohaterach jest Kaplica Pamięci Męczenników Polskich w Sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II w Toruniu oraz znajdujący się nieopodal świątyni Park Pamięci Narodowej.

Z okazji Narodowego Dnia Pamięci Polaków Ratujących Żydów podczas okupacji niemieckiej w kaplicy odbyły się uroczystości. w których wzięli udział  m.in. prezydent Karol Nawrocki oraz były prezydent Andrzej Duda a także przedstawiciele ambasady Izraela i Wielkiej Brytanii.

Podczas uroczystości została odsłonięta kolejna tablica z nazwiskami pomordowanych za ratowanie Żydów.

TV Trwam News

zdjęcia potal Radia Maryja/ fot. Katarzyna Cegielska

Komentarz – Jolanta Hajdasz

 

oprac. sdp/ (h)rob

O więzieniu dla ADAMA BOROWSKIEGO, antykomunistycznego opozycjonisty, pisze DAWID WILDSTEIN: Putin już tu jest

To, co dzieje się z Adamem Borowskim jest jedną z najważniejszych spraw tej dekady. Mogę tylko powtórzyć to, co już pisałem. Putin już tu jest. Rosja już tu jest. I nie można już milczeć i być jednocześnie przyzwoitym. Zawsze, jak myślę, ze ten infantylny, tani, tępy, przemocowy populizm doszedł do dna, on pokazuje, że może być gorzej. Skazanie bohatera antykomunistycznej opozycji, Adama Borowskiego, schorowanego, po udarze i nowotworze człowieka, na pół roku BEZWZGLĘDNEGO WIĘZIENIA, utrzymanie tego wyroku, dążenie do tego, by Borowski naprawdę wylądował za kratkamii,  jak w pigułce pokazuje, w jaki koszmarek zamieniła się Polska Tuska.
A najmocniejsze jest to, że co Borowski idzie do więzienia. ZA TO, ŻE OBRAZIŁ GIERTYCHA I GO NIE PRZEPROSIŁ.
Rozumiecie to? Skręcają sprawy Giertychom, Grodzkim, Nowakom, skręcają najbardziej gangstersko, ostentacyjnie, żeby pokazać, jak chronią swoich, ale wsadzić do aresztu 70 letniego, schorowanego typa za to, że powiedział prawdę o Giertychu, to już spoko. (…)
W normalnym świecie rozmaite Amnesty i Helsińskie czy Batorego Fundacje już powinny wyć, ale lepiej cicho, bo Umiłowany Przywódca może się obrazić. O cynglach z GW, Polityk, TVNów czy Kultur Liberalnych nawet nie wspomnę. A skoro za prawdę o Giertychu idzie się do pi#rdla, to ja z chęcią ustawię się w kolejce i przypomnę.
– Giertych jest jedną z najbardziej odrażających i niebezpiecznych postaci polskiej polityki, prawą ręką Tuska. Niszczącą i degenerującą ten kraj i debatę publiczną.
– Giertych jest, patrząc na całość jego biografii, osobą o jednej z najbardziej prorosyjskich biografii w polskiej polityce. I nadal realizuje, intencjonalnie bądź nie, cele Kremla.
– Giertych otacza sie byłymi neonaziolami, Giertych w momencie pełnoskalowego ataku Rosji na Ukrainę szerzył moskiewską propagandę, że ówczesna władza chciała rozbioru Ukrainy.
– Giertych i jego ludzie, jak Wrzosek i Żurek, sukcesywnie destruują polski wymiar sprawiedliwości. Giertych potrafił powiedzieć do kobiety, której autystycznego dziecko usilowalo sie zabić, coś, czego sens brzmiał „zacznij sypać, przytulisz dzieciaka”. Powiedźcie mi, jakim bydlakiem trzeba być, by zrobić coś takiego? To ludzie Bodnara i Giertycha są odpowiedzialni za los urzędniczek z Ministerstwa Sprawiedliwości, które w areszcie, słowa Rzecznika Praw Obywatelskich, były „traktowane w nieludzki sposób”.
– Giertychowi Bodnar skręcił sprawę PolNordu w ostentacyjny, gangsterski sposób. W aferę PolNordu zamieszane są, przypomnę, ruskie służby, jest to jedna z największych, mafijnych afer w dziejach 3 RP.
– Silni Razem i rozmaite zbydlęcone, hejterskie farmy trolli, które są najgorszym ściekiem nienawiści, prorosyjskich bredni, które grożą i atakują dzieci nielubianych przez władzę osób, jakoś zawsze dziwne orbitują wokół Giertycha a część jest przez niego aktywizowana.
– A na koniec najważniejsze. To Giertych jest odpowiedzialny za próbę zamachu stanu, puczu, który miał na celu niedopuścić do zaprzysiężenia Karola Nawrockiego na Prezydenta. I on jest odpowiedzialny za dalsze szerzenie napisanej na Kremlu propagandy o sfałszowanych wyborach.
To jest już zdrada stanu, próba zniszczenia polskiego państwa i demokracji, jeden do jednego robota na rzecz Putina, destabilizowanie Polski, na którym korzysta Moskwa. I w normalnym państwie to Giertych będzie siedział. I nie pół roku tylko dużo dłużej…
Powtórzę. Nikt przyzwoity nie może już teraz tego syfu popierać.
A Ty, po której stronie jesteś? Giertycha czy Borowskiego?
PS.
Oto słowa, za które zostały skazany Borowski: „Bo można się spodziewać, że człowiek, który broni, bo oczywiście każdemu największemu zbrodniarzowi należy się obrońca, ale ten obrońca nie może z nim współpracować. on powinien szukać różnych łagodzących rzeczy, a tu widzimy mecenasa, i jednego z wielu oczywiście, bo ten zawód się zdegenerował, który z przestępcami współpracuje. Przecież ta cała afera bez udziału Pana Giertycha, który zapewniał nie tylko taką tarczę prawną, ale tutaj dawał swoich znajomych, godził się na to, żeby jego znajomi byli tymi słupami”.
PS2
Algorytmy czesto tną zasięgi moich wpisów. Jeśli ten post wydaje Ci się ważny – proszę, podaj go dalej.
Dawid Wildstein 
zdj.: Adam Borowski z profilu Dawida Wildsteina na FB
W portalu SDP publikujemy często opinie autorów z rożnych środowisk reprezentujących rozmaite poglądy. Zdecydowaliśmy się przybliżać niektóre z wpisów dziennikarza i publicysty Dawida Wildsteina z jego profilu na Facebooku. Felietony zamieszczamy za wiedzą Autora – tytuł i śródtytuły od redakcji

REKOLEKCJE W WADOWICACH: „Nawrócenie w epoce mediów”

Zaproszenie na rekolekcje – „Nawrócenie w epoce mediów”- to temat rekolekcji, które poprowadzi O. dr hab. Marian Zawada OCD karmelita bosy w dniach 27-29 marca (weekend Niedzieli Palmowej) w Klasztorze O. Karmelitów na Górce w Wadowicach.

O. Marian Zawada, prof. UPJPII, karmelita bosy, autor słynnego bestselleru „Polacy wierni i dzielni” wydanego w oficynie Biały Kruk. Duchowny napisał też przeszło 50 publikacji teologicznych, szczególnie z dziedziny duchowości i mistyki (św. Teresa od Jezusa, św. Jan od Krzyża). O. Zawada jest również autorem wielu artykułów w miesięczniku WPIS. Jest znanym rekolekcjonistą.

 

Koszt całkowity noclegów i śniadań, obiadów i kolacji 360 zł.

Zapraszamy

B Cichoń

O prowokatorach dziennikarskich pisze HUBERT BEKRYCHT: Cyngle z propagandową amunicją

Tytuł to zabieg mający przypomnieć, że na świecie trwa wojna. Nie tylko w mediach. Wokół nas a nawet za naszą wschodnią granicą. Wojna ta przybiera rozmaite formy właśnie w środowiskach dziennikarskich. W wydawnictwach, telewizjach, rozgłośniach i nade wszystko na portalach trwa walka. Toczy się z siłą nie mniejszą niż na frontach. Wielu dziennikarzy upodabnia się do wojowników i codziennie przebiera się w redakcjach w mundur swej formacji, czytaj: siły politycznej. Typ broni? Na razie propaganda, przy czym, czasami, to groźniejszy oręż niż bomby.

Mieliśmy ostatnio szczególnie charakterystyczny przykład propagandy, której najbardziej boją się nie atakowani bezpośrednio, ale ci, którzy się bronią przed złem.

Pałka dopadła pałkarzy

Chodzi o ostatni konflikt zbrojny między USA i Izraelem, czyli, czy to się komuś podoba czy nie, światem zachodu, cywilizacją judeochrześcijańską, zachodnią a Iranem, satrapię ciągle rządzoną przez krwawy reżim ajatollahów powołujących się na wykrzywioną ideologię islamu, religii, która – jak mówią religioznawcy – jest wyznaniem pokoju.

Oto prorządowa gazeta Rzeczpospolita w ostatnim numerze swojego magazynu zaprezentowała okładkę, która ma nawiązywać do wojny w Iranie. W pasy stylizowanej flagi Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej redakcja wkomponowała spadające (na Iran?) bomby. Zamiast gwiazdek na udawanym sztandarze USA są samoloty bojowe. Kontekst jest taki, że na Iran spadają bomby amerykańskie – ciekawe, dlaczego Rzeczpospolita nie użyła flagi Izraela – a zwykły czytelnik ulegający propagandzie rządowego dziennika ma wrażenie, że USA to całe zło tego świata, bo bombarduje niewinnych ludzi.

Jeśli dodamy do tego wiele publikacji, które na łamach Rzeczpospolitej mają zohydzić obecną administrację amerykańską i prezydenta Donalda Trumpa, czytelnik ufający redakcji może odnieść wrażenie, że USA są właściwie wrogiem świata. A co za tym idzie wrogiem Polski. Za dużo? Nic podobnego.

Redaktor naczelny dziennika wychwalał publikację: „Prawdopodobnie najlepsza okładka tego roku” – pisał na portalach społecznościowych Michał Szułdrzyński.

Dołóżmy do tego wypowiedzi dygnitarzy rządu 13 grudnia wyraźnie wrogich wobec obecnego głównego lokatora Białego Domu, które sytuują Trumpa jako sojusznika putinowskiej Rosji, zbrodniczego reżimy atakującego Ukrainę.

Dosłowność męczy…

Ładna szajba – mówi mój przyjaciel. Szajba dlatego, że Rzeczpospolita do wykonania propagandowej okładki implementowała autentyczny wzór plakatu z okresu zimnej wojny, kiedy Sowieci używalido propagandowego zohydzania USA plakatu łudząco podobnego do okładki Rzeczpospolitej, pisma niegdyś szacownego, obecnie podobnie gazety rządowej. Rządu Donalda Tuska, który walczy przecież z niezależnymi mediami. Plakat sowiecki przedstawiał na fladze amerykańskiej samoloty, nie bomby. Wymiar wizualny i merytoryczny tej pożal się Boże propagandy Rzeczpospolitej jest jednak taki sam.

Dlaczego do ogłupiania ludzi, wmawiania im, że USA są przyjacielem ruskich, Rzeczpospolita wykorzystała w istocie rosyjską propagandę? Inaczej niż głupotą dyżurnego redakcji nie umiem tego sobie wytłumaczyć. Bo jeśli to było zamierzone, no to okładka kretyńska, ale jeśli to prawdziwa deklaracja redakcji, rzecz jest poważna…

Skandal w cieniu bomb

Na te zachwyty naczelnego Rzeczpospolitej odpowiedał polityk opozycji Paweł Jabłoński:Dopiero co  @MSzuldrzynski zachwycał się antyamerykańską grafiką inspirowaną propagandą ZSRR/Iranu – a dziś bez mrugnięcia okiem głosi, że „prawica oddała się od Zachodu” Poziom hipokryzji trudny do przebicia nawet dla zawodowców z PO i okolic. W sumie – trochę podziwiam…” – napisał parlementarzysta PiS.

No i last, not least, w końcu piszę o amerykańskiej fladze wykorzystanej do nędznej propagandy atakującej USA – nawiązanie plakatu Rzeczpospolitej do terrorystycznego posteru Hezbollahu, na którym oprócz spadających z pasów bomb, zamiast gwiazd są czaszki… Nie znajdę w sobie tyle siły i pomysłowości, aby to skomentować.

I nie pokażę tego „plakatu” zbrodniczej organizacji terrorystycznej na naszym portalu.

                           ***          ***        *** 

W stawce propagandowych cyngli rządu, okładka Rzeczpospolitej wcale nie jest na pierwszym miejscu.

Zawody propagandowe – komentarz sportowy

Trudno wskazać, kto w tym prop-biegu wygrywa, bo nadal trwa wyścig do serca (?) premiera Tuska z zawodnikami z prorządowych mediów w rolach głównych.

Komentarz do tych zawodów biegających cyngli mogłyby wyglądać tak:

Proszę Państwa, TVN jest w czołówce, bo przecież to ta telewizja wystawiła na węgierską konferencję prezydenta RP  młodego prowokatora, który miał już po spotkaniu z prasą zadać Karolowi Nawrockiemu pytanie, na które miał nie odpowiedzieć. Niestety młodego >>reportera<< zaskoczyła reakcja głowy państwa. A może taka miała być…

Zaraz za TVN, wśród zawodników propagandystów rządu, biegnie Rzeczpospolita z ruskim antyamerykańskim plakatem z czasów sowieckiech, który ma teraz być antyruską propagandą. Zawodnicy redakcji są gronem nie tak wysublimowanym, jak TVN, ale trzeba przyznać, że Rzeczpospolita koncertowo próbuje bezpośrednio wepchnąć do głowy swoich obrońców propagandę tak prostą jak kij od flagi. Chyba rosyjskiej, ale ze swojego stanowiska komentatorskiego tego nie widzę…

Proszę Państwa, ale, ale, w biegu do serca premiera słabnie TVP w likwidacji. Cóż, że mają tam czystą wodę i arcykapłanów propagandy oraz autorkę książki o propagandzie i fejkach, której przypisy były fejkiem. Niestety, TVP w likwidacji, ma nogi spętane oglądalnością, zatem czasem o 3 w nocy coś antyrządowego się trafi – chodzi oczywiście o poprzednie rządy.

W środku stawki Polskie Radio, też dla zmyłki w likwidacji, wystawiło zawodnika potęnego. Korespondent z Białego Domu leci jak szalony. Pyta, krytykuje, mierzy wschodnie skrzydło i gotuje… Gulasz z niechęci do prezydenta Trumpa. Biegnie ów korespondent techniką dwa kroki w przód, jeden w tył. Dobiegnie chyba pod koniec kadencji. Wszystkich kadencji.

W biegu prorządowych mediów pod koniec stawki biegną ci, którzy jeszcze na coś liczą. Sympatyczny chłopiec w zniszczonej czapeczce Unii Europejskiej to widok wzruszający. Jeszcze próbuje. Zmęczony, ale dumny. Wciska ludziom propagandowe bzdury, że jeszcze siły prorządowe, liberalne i lewackie zwyciężą. Wzruszające…

Na samych końcu kulawi, którym nie jest wszystko jedno oraz agencja, która się ciągle myśli, ale pragnie szerzyć informacje prorządowe…

Proszę Państwa, powtarzam, wzruszyłem się, bo konkurencja w propagandzie prorządowej, jest ogromna. I nie ważne, kto zwycięży, ważne, że uczestniczą w tym niesamowitym biegu do serca premiera…

Ze Stadionu Narodowego z biegu prorządowych propagandystów mówił do Państwa rzecznik rządu. Dobranoc Państwu”.

I byłoby to bardzo śmieszne… Gdyby nie było bliskie rzeczywistości.

Skojarzenia dotyczące bohaterów i okoliczności są skutkiem ubocznym odbierania prorządowych mediów.

Hubert Bekrycht

Nagrody VIII Ogólnopolskiego Konkursu na Rysunek Prasowy im. A. WOŁOSA I ZAPOWIEDŻ KONKURSU IM. S. PIENIĘŻNEGO

fragmenty ogłoszenia wyników konkursu przesłane prezesa W-M oddziału SDP Mateusza Kossakowskiego a na końcu publikacji i tutaj: zapowiedź konkursu im. Seweryna Pieniężnego:

 

Jury wybrało najlepsze prace nadesłane do VIII Ogólnopolskiego Konkursu na Rysunek Prasowy im. Aleksandra Wołosa. Nagrodę Główną otrzymał Andrzej Czyczyło za pracę pt. „Dwa plemiona” opublikowaną w tygodniku Czas na Opole.

 

Organizatorem konkursu jest Warmińsko-Mazurski Oddział Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich w Olsztynie. Patronat honorowy nad wydarzeniem objęło Muzeum Karykatury im. Eryka Lipińskiego w Warszawie. Nagrody w konkursie zostały dofinansowane ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. (…)

Pierwsza wystawa pokonkursowa odbędzie się 27 kwietnia 2026 roku w Galerii Stary Ratusz w Olsztynie, a uroczysta gala wręczenia nagród zaplanowana jest na 23 maja 2026 roku w Muzeum Karykatury im. Eryka Lipińskiego w Warszawie.

Wyniki konkursu

Kapituła VIII Ogólnopolskiego Konkursu na Rysunek Prasowy im. Aleksandra Wołosa w składzie:

  • dr Paweł Płoski – przewodniczący (dyrektor Muzeum Karykatury im. Eryka Lipińskiego),
  • Andrzej Graniak – członek (karykaturzysta, Prezes SPAK),
  • Mateusz Kossakowski – członek (Prezes WM O. SDP),
  • Izabela Kowalska-Wieczorek – członek (karykaturzystka),
  • Dariusz Pietrzak – członek (karykaturzysta, skarbnik zarządu SPAK),
  • Zbigniew Piszczako – sekretarz (karykaturzysta, sekretarz WM O. SDP, sekretarz zarządu SPAK),
  • Lucjan Wołos – członek (syn patrona).

Po obejrzeniu 271 prac 66 autorów, spełniających warunki regulaminu, Kapituła przyznała:

  • Nagroda Główna im. Aleksandra WołosaAndrzej Czyczyło – „Dwa plemiona” (Czas na Opole) – 5000 zł oraz możliwość zorganizowania wystawy indywidualnej w Galerii Usługa Jazz Bar w Olsztynie.
  • Nagrody Specjalne (po 2000 zł):
      • Grzegorz Bąkowski – „Zarzucono mi defraudację” (Przegląd).
      • Monika Wyłoga – „Suitcase” (Facebook).

(…)

Nagrody partnerów konkursu:

    • Paweł Ponichtera – Nagroda Muzeum Karykatury im. Eryka Lipińskiego za pracę „Św. Franciszek” (Pismo),
    • Maciej Maćkowiak – Nagroda Stowarzyszenia Polskich Artystów Karykatury za pracę „Cyja to rakieta?” (Facebook),
    • Magdalena Wosik – Nagroda Redaktora Naczelnego Bez Wierszówki za pracę „The latest fake NEWS, sir!” (Facebook),
  •  
    • Karolina Dąbrowska – Nagroda Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Olsztynie za pracę bez tytułu (Pro Medico),
    • Jacek Frąckiewicz – Nagroda Wydawnictwa Edytor Wers za pracę „News” (SalonOwiec),
      • Artur Nowicki – Nagroda Dziekana Wydziału Bioinżynierii Zwierząt UWM za pracę „Elektryk” (Facebook),
      • Bartłomiej Belniak – Nagroda Stowarzyszenia Absolwentów UWM za pracę „Apteka” (SalonOwiec).

 

Serdecznie Pozdrawiam,

Mateusz Kossakowski Prezes WM o. SDP

 

XVII edycja KONKURSU IM. SEWERYNA PIENIĘŻNEGO organizowanego przez Warmińsko-Maurskie SDP

O Kosiniaku-Kamyszu pisze DAWID WILDSTEIN: Żyjemy w państwie zarządzanym prowokacjami, szantażami i gangsterką polityczną.

Chciałem napisać o tym, jak obrzydliwą rolę pełni dziś Kosiniak Kamysz. Jak Tusk zrobił z niego ścierkę, którą wyciera swoje brudy, bezprawie, łamanie konstytucji. I że, tak czysto po ludzku, dodatkowo Kosiniak jest po prostu paskudny. W końcu jest dziś najwierniejszym lokajem typa, który zrobił to, co zrobił z Hołownią.
Który nasłał najgorszy syf medialny i giertychowe farmy trolli, żeby, za pomocą informacji od służb, gn#ili rodzinę Hołowni, robili z niego wariata, wylewali szambo i hejt 24h na dobę. A Hołownia to jednak współpracownik, polityczny kompan, człowiek, dzięki któremu Kosiniak dostał sie do Sejmu… I wtedy coś mnie tknęło.
Władysław Kosiniak-Kamysz na spotkaniu z aktywem piotrkowskiego PSL w styczniu 2023 roku
zdj. HB

 

Przeciez to właśnie też po to Tusk zorganizował ten koszmar Hołowni. Żeby sterroryzować resztę. Żeby wiedzieli, co ich czeka, jeśli chociaż mrukną coś na to bezprawie, jeden gest wykonają nie po myśli Umiłowanego Przywódcy…

A wszyscy wiemy, jak tak naprawde slabym, miękkim człowiekiem jest Kosiniak. Inna sprawa, że facet daje gęby do takiego Bezprawia, że może się to skończyć dla niego źle. Ciekawe, jakie służby dały info o Kosiniaku Uśmiechniętemu Premierowi, że Kosiniak w to brnie, że aż tak się boi? I „fajnie”, że żyjemy w państwie zarządzanym prowokacjami, szantażami i tego typu gangsterką polityczną.

 Z jednej strony więc mi go żal… z drugiej naprawdę mu współczuję. A nauczka z tego prosta, moi drodzy. Nigdy nie zadawajcie sie z gangsterami, nie ufajcie im, bo zrobią was tak, jak Tusk Kosiniaka i Holownię.
Dawid Wildstein 
X – 21 marca 2026 roku
PS: algorytmy czesto tną zasięgi moich wpisów. Jeśli ten post wydaje Ci się ważny – proszę, podaj go dalej
DW
W portalu SDP publikujemy często opinie autorów z rożnych środowisk reprezentujących rozmaite poglądy. Zdecydowaliśmy się przybliżać m.in. niektóre z wpisów dziennikarza i publicysty Dawida Wildsteina z jego profili na  i Facebooku. Felietony zamieszczamy za wiedzą Autora – tytuł i śródtytuły oraz nieliczne skróty od redakcji.

Sąd: red. BRONISŁAW WILDSTEIN miał prawo do krytyki kłamstw o współodpowiedzialności Polaków za zbrodnie Niemców

„Sąd oddalił w całości powództwo dr Jana Grabowskiego przeciwko red. Bronisławowi Wildsteinowi (…)” – podał na portalu X Maciej Świrski, który napisał, że Wildstein „bronił prawdy historycznej i rzetelności naukowej”. Publicysta i pisarz powiedział cztery lata temu, że Grabowski nie jest badaczem, manipuluje faktami i kłamie przypisując Polakom współodpowiedzialność Polaków za zbrodnie Niemców na Żydach podczas II wojny światowej.

Rozprawa odbyła się w czwartek rano. Oddalenie powództwa oznacza, że sąd przyznał rację Wildsteinowi w czteroletnim sporze o to, czy pisarz i publicysta miał prawo krytykować historyka, który na całym świecie powielał manipulacje i kłamstwa czyniące z Polaków „pomocników” Niemców podczas ostatniej wojny.

Jeszcze przed orzeczeniem red. Bronisław Wildstein udzielił wywiadu telewizji wPolsce24, w którym wyjaśniał swoją motywację krytyki dr. Jana Grabowskiego. Publicysta podtrzymał swoje twierdzenia sprzed czterech lat, zawarte w zlikwidowanym przez obecnie władze TVP w likwidacji, tygodniku TVP.

„Powiedziałem, że Grabowski nie jest badaczem i kieruje nim nienawiść do Polaków” – mówił w czwartek w wPolsce24 Bronisław Wildstein.  „Nie jest badaczem ktoś, kto nie usiłuje dotrzeć do prawdy (…) podporządkowuje badania tezie. (…) I nie jest ważne, ile ma tytułów naukowych” – podkreślił publicysta. Dodał, że proces, był dla Grabowskiego powieleniem jego stałej praktyki. „On oczernia krytyków. (…) Jest liderem w oczernianiu Polski” – mówił Bronisław Wildstein.

Bronisław Wildstein przytoczył w porannym wywiadzie dla wPolsce24 kilka przykładów na kłamliwe przypisywanie przez Grabowskiego Polakom współodpowiedzialności za zagładę Żydów na terenach okupowanych przez Niemców. „To odciążanie Niemców w ich odpowiedzialności za Holocaust” – mówił w czwartek pisarz i publicysta. Przypomniał, że Grabowski twierdził, iż „Polacy zabili 200 tysięcy Żydów”.

Bronisław Wildstein przypomniał, że Jan Grabowski powielał kłamstwa i manipulacje dotyczące rzekomego – jak powtarzał Grabowski – „zabicia przez Polaków” Żydów w odwecie za zamordowanie przez Niemców małżeństwa Ulmów z dziećmi.

W czwartek przed południem na platformie X ukazał się komunikat jednego z liderów Reduty Dobrego Imienia Macieja Świrskiego, członka KRRiT: „Sąd oddalił w całości powództwo dr Jana Grabowskiego przeciwko red. Bronisławowi Wildsteinowi, który w swojej wypowiedzi o działalności dr Grabowskiego bronił prawdy historycznej i rzetelności naukowej. Pomoc prawną zapewniła red. Wildsteinowi Reduta Dobrego Imienia, sprawę prowadziła mec. Monika Brzozowska-Pasieka” – przekazał na X Maciej Świrski.

 

zdj. z telewizji wPolsce24

 

SKARGA LUBUSKIEGO ODDZIAŁU SDP na wypowiedzi koalicji w Radiu Zachód w likwidacji

Lubuski Oddział Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich (SDP) złożył w Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji oficjalną skargę na audycję „Poranny gość Radia Zachód”, wyemitowaną na antenie Polskiego Radia „Zachód” w likwidacji w dniu 16 marca 2026 r. o godzinie 8:14.

Podstawą skargi jest dopuszczenie do upowszechnienia na antenie mediów publicznych wypowiedzi gościa programu, radnego sejmiku województwa lubuskiego Jerzego Wierchowicza, który w sposób bezpośredni nawoływał do łamania porządku konstytucyjnego oraz stosowania metod pozaprawnych w działaniach organów państwa.

Uzasadnienie:

W ocenie Lubuskiego Oddziału SDP, wyemitowanie tych treści stanowi rażące naruszenie obowiązków ustawowych nadawcy publicznego:

  1. Naruszenie art. 18 ust. 1 ustawy o radiofonii i telewizji (o r.i t.): Przepis ten jednoznacznie stanowi, że audycje nie mogą propagować działań sprzecznych z prawem oraz z polską racją stanu. Tymczasem mecenas Jerzy Wierchowicz wprost wezwał do sięgnięcia po „środki nadzwyczajne, które nie znają oparcia w prawie” oraz postulował działania organów władzy (Sejmu, Marszałka) „wbrew prawu” pod pretekstem wyższej konieczności.
  2. Naruszenie fundamentów Konstytucji RP: Wypowiedzi te uderzają w art. 2 Konstytucji, definiujący Polskę jako demokratyczne państwo prawne, oraz w art. 7 Konstytucji, ustanawiający zasadę legalizmu, zgodnie z którą organy władzy publicznej działają wyłącznie na podstawie i w granicach prawa. Propagowanie doktryny, według której „stanu bezprawia nie można zwalczyć środkami prawnymi”, jest w swej istocie wezwaniem do anarchii i obalenia porządku konstytucyjnego.
  3. Niedopełnienie misji publicznej (art. 21 ustawy o r.i t.): Media publiczne mają obowiązek cechować się pluralizmem, bezstronnością i odpowiedzialnością za słowo. Udostępnienie anteny dla nawoływania do „rozwiązań ekstraordynaryjnych” nieprzewidzianych w ustawach jest zaprzeczeniem służebnej roli mediów wobec społeczeństwa i dobra wspólnego (art. 1 Konstytucji).

Bierność prowadzącego i szczególna rola dziennikarza

Podkreślamy z całą stanowczością niedopuszczalną bierność prowadzącego audycję, red. Krzysztofa Baługa. Jako kierownik redakcji publicystyki Radia „Zachód”, red. Baług piastuje stanowisko o szczególnej odpowiedzialności za kształtowanie opinii publicznej. Zgodnie z art. 27 ust. 7 ustawy o r.i t., osoby na stanowiskach kierowniczych w jednostkach publicznej radiofonii winny kierować się profesjonalizmem i rzetelnością.

Prowadzący nie tylko nie przerwał wypowiedzi nawołującej do działań pozaprawnych, ale nie podjął też żadnej próby przywołania gościa do porządku prawnego, ani skontrowania jego słów. Taka postawa jest przyzwoleniem na szerzenie ideologii godzącej w bezpieczeństwo państwa.

Poważne niebezpieczeństwo społeczne i analogie historyczne

Audycja „Poranny gość Radia Zachód” jest programem publicystycznym skierowanym do szerokiego, masowego odbiorcy, a nie zamkniętym panelem eksperckim. Wypowiedzi sugerujące, że prawo można zawiesić w imię politycznych celów, mogą indukować u części odbiorców przekonanie o dopuszczalności stosowania metod przemocowych i pozaprawnych w życiu społecznym.

Jako dziennikarze przypominamy, że analogiczne argumenty o „sytuacjach nadzwyczajnych” i konieczności stosowania „środków nieznanych prawu” stały u podstaw ukształtowania się systemów totalitarnych w XX wieku. Historia uczy, że odejście od ścisłego przestrzegania procedur prawnych pod pozorem „naprawy państwa” prowadziło w całkiem niedalekiej przeszłości do zniweczenia wolności obywatelskich i tragedii milionów ludzi.

Wnioski

Lubuski Oddział SDP kategorycznie sprzeciwia się wykorzystywaniu mediów publicznych do legitymizowania bezprawia.

Wzywamy w szczególności Krajową Radę Radiofonii i Telewizji, Radę Programową Polskiego Radia „Zachód” oraz inne organy państwa polskiego do podjęcia wg. swoich kompetencji zdecydowanych działań kontrolnych, ukarania nadawcy na podstawie art. 53 ust. 1 ustawy o r.i.t. oraz wyciągnięcia konsekwencji wobec osób odpowiedzialnych za ten skandaliczny incydent antenowy.

Zarząd Lubuskiego Oddziału
Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich

 

Tekst i zdjęcia ze strony lubuski.sdp.p