MACIEJ ŚWIRSKI na Zjeździe SDP: Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji nie zgodzi się na likwidację Biełsatu

Zwolnienie Agnieszki Romaszewskiej może być wstępem do likwidacji Biełastu. My się na pewno nie zgodzimy na likwidację Biełsatu – zapowiedział przewodniczący KRRiT Maciej Świrski podczas Nadzwyczajnego Statutowo – Programowego Zjazdu Delegatów SDP.

Szef KRRIT był gościem w niedzielę, 17 marca drugiego dnia Zjazdu SDP, jakie od soboty odbywa się w Domu Dziennikarza w Kazimierzu Dolnym. Przedstawił delegatom sytuację w mediach publicznych po 20 grudnia 2023 roku i działania jakie Rada podejmuje w kierunku zachowania praworządności.

Na początku Maciej Świrski przypomniał obowiązujący stan prawny, że obsada władz mediów publicznych należy do Rady Mediów Publicznych, a zadaniem KRRiT jest pilnowanie realizacji misji publicznej i spraw finansowych, czyli kontrolowania, czy pieniądze z abonamentu są wydawane zgodne z kartami powinności, które zostały zatwierdzone przez Radę.

– To jest ustrój mediów publicznych w Polsce i żadne zmiany prawne po 20 grudnia nie nastąpiły. Nastąpiło coś, co ja nazywam uzurpacją przez ministra Sienkiewicza. Zostało uzurpowane przez ministra kultury i dziedzictwa narodowego prawo do mianowania zarządów mediów publicznych i rad nadzorczych, a potem zostało przez niego uzurpowane prawo do rozwiązania spółek mediów publicznych, całkowicie wbrew prawu – zauważył szef KRRiT.

Maciej Świrski podkreślił, że złamany został art. 7 Konstytucji, który mówi o tym, że organy państwa działają na podstawie prawa, a także artykuł mówiący o wolności dostępu do informacji, ponieważ konsekwencje tych działań doprowadziły do ograniczenia obywatelom dostępu do informacji, chociażby przez zawieszenie kanału TVP Info. Złamane zostały też dwie ustawy: o KRRiT oraz RMN.

– Minister Sienkiewicz doprowadził do chaosu w mediach publicznych, a KRRiT stoi na straży wolności słowa i interesu publicznego w mediach. Interesem publicznym jest praworządność w mediach, czyli stosowanie prawa przez media. To co się wydarzyło 19 grudnia i później, pokazuje, że w tej chwili władza publiczna, może wszystko. Po 20 grudnia ustrój, który znaliśmy do tej pory, który został utworzony po 1989 roku i Konstytucją później potwierdzony, tak naprawdę przestał obowiązywać – stwierdził Maciej Świrski.

Podkreślił, że przewodniczący KRRiT ma prawo uzyskać informacje na temat działalności mediów publicznych, jednak osoby, które w tej chwili zarządzają mediami publicznymi ignorują jego zapytania.  – W związku z tym będę wdrażał następne kroki polegające na ukaraniu osób zarządzających mediami publicznymi za nieudzielanie informacji KRRiT. To jest następny krok do przywracania praworządności w mediach – zapowiedział szef Rady.

Maciej Świrski przypomniał jakie działania do tej pory podjęła KRRiT, m.in. złożone zostało doniesienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa działania na szkodę spółki przez ministra Bartłomieja Sienkiewicza. Przewodniczący KRRiT tłumaczył, że polegało ono na tym, że po wyłączeniu sygnału TVP Info i ośrodków regionalnych Telewizji Polskiej przestały one realizować zaplanowanych przychodów z reklam. – Nie tylko zaplanowane przychody zostały uszczuplone, ale załamana została pozycja rynkowa TVP i mam poważne obawy czy ta pozycja rynkowa zostanie odbudowana – powiedział Świrski.

Jego zdaniem udział rynkowy Telewizji Polskiej spadł w zasadniczy sposób, nawet o ¼.

– Z jednej strony mamy zamach ustrojowy na system mediów w Polsce, a z drugiej działania ekonomiczne, które odbijają się na pozycji Telewizji Polskiej – podkreślił przewodniczący KRRiT.

Dalej Maciej Świrski mówił m.in. o planach przeniesienia części programów Biełsatu do TVP World.

– Ale wiemy o tym nie od władz TVP, które powinny takie informacje przesyłać KRRIT, ale z doniesień medialnych- zauważył przewodniczący.

Powiedział, że zwolnienie dyrektorki Biełsatu Agnieszki Romaszewskiej może być wstępem do likwidacji tej stacji. – Każda tego typu zmiana dotycząca likwidacji kanału, przeniesienia na inną platformę czy ograniczenia jego finansowania musi być zatwierdzona uchwałą Krajowej Rady, te informacje jeszcze do nas nie docierają. Media publiczne zarządzane przez osoby obce bez upoważnienia ignorują konstytucyjny organ, do którego są zobowiązane przesyłać informacje. Nastąpił zanik systemu, który do tej pory panował – zaważył przewodniczący Świrski i zapewnił, że KRRiT na pewno nie zgodzi się na likwidację Biełsatu.

Rolę Biełsatu na Wschodzie porównał do funkcji jaką pełniło Radio Wolna Europe w okresie komunizmu. – Przesyłanie prawdziwych informacji w tamtym regionie to osłabianie zbrodniczej potęgi i dawanie ludziom nadziei – stwierdził Maciej Świrski.

Szef KRRiT zapowiedział, że Rada przygotowuje się na działanie, aby zablokować ewentualne próby likwidacji Biełsatu.

Maciej Świrski zauważył również, że postawienie spółek mediów publicznych w stan likwidacji niesie za sobą niebezpieczeństwo rozsprzedaży ich majątku. Jako przykład podał incydent ze sprzedażą fortepianu Radia Kraków, czy doniesienia o demontowaniu sprzętu z siedziby Telewizji Polskiej przy pl. Powstańców Warszawy.

jka

Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich będzie miało nowy statut

Wydłużenie kadencji władz do czterech lat, uproszczenie procedury wyboru członków Zarządu Głównego, zakaz łączenia funkcji we władzach Stowarzyszenia z funkcjami we władzach centralnych, wojewódzkich, samorządowych i partyjnych, możliwość pobierania wynagrodzenia przez członków ZG i zarządów oddziałów – to najważniejsze zmiany, które znalazły się nowym statucie Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich przyjętym w sobotę, 16 marca przez Nadzwyczajny Statutowo – Programowy Zjazd Delegatów SDP.

Uchwalenie nowego statutu Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich było głównym celem Nadzwyczajnego Statutowo – Programowego Zjazdu Delegatów, który 16 marca rozpoczął się w Domu Dziennikarza w Kazimierzu Dolnym.

Tradycyjnie już, zanim delegaci rozpoczęli obrady, chwilą ciszy uczczono pamięć członków Stowarzyszenia, którzy zmarli od czasu ostatniego zjazdu.

Po wyborze prezydium w składzie: Krystyna Różańska-Gorgolewska (przewodnicząca), Krystyna Mokrosińska, Marcin Wolski i Janusz Życzkowski, przystąpiono do dyskusji i głosowań.

Usprawnienie pracy SDP

Rozpoczynając omawianie zmian w statucie, prezes SDP Krzysztof Skowroński przypomniał, że postulat powołania Komisji Statutowej, która zajmie się przygotowaniem projektu zmian w najważniejszym dokumencie stowarzyszenia, padł na ostatnim Zjeździe Sprawozdawczo-Wyborczym, w październiku 2021 roku. Komisja pracowała od stycznia 2022 do listopada 2023 roku. W jej skład weszli przedstawiciele oddziałów i władz SDP. Punkt po punkcie omawiano zapisy statutu i wprowadzano zmiany. Po rozesłaniu projektu statutu do delegatów wpłynęły uwagi. W międzyczasie, 21 listopada 2023 roku Zarząd Główny powołał Komisję Zjazdową, która zajęła się rozpatrzeniem zgłoszonych poprawek. Po wprowadzeniu zmian projekt został rozesłany do delegatów wraz z zaproszeniem na Zjazd. W materiałach, które w Kazimierzu otrzymali delegaci były również poprawki w statucie przygotowane przez Oddział Warszawski SDP.  Wpłynęły one już po zakończeniu prac nad projektem statutu przez Komisji Zjazdową

– Jedynym światłem, które nam przyświecało było usprawnienie pracy SDP – podkreślił Krzysztof Skowroński.

Pierwszą poważniejszą zmianą, którą zwierał projekt nowego statutu było wydłużenie kadencji władz Stowarzyszenia z trzech do czterech lat. Jak tłumaczyła wiceprezes SDP Jolanta Hajdasz, biorąc pod uwagę że zjazdy wyborcze odbywają się jesienią, nowy zarząd musi już pracować na budżecie przygotowanym przez poprzedni, co skraca możliwości działania nowych władz. – Jesteśmy dużym stowarzyszeniem i przy dłuższym czasie funkcjonowania zarządu jest większa szansa na zrobienie czegoś trwałego – podkreśliła wiceprezes SDP

Sekretarz Generalny SDP, Hubert Bekrycht dodał, że światowe organizacje, takie jak Międzynarodowa Federacja Dziennikarzy (IFJ) i Europejska Federacja Dziennikarzy (EFJ), do których należy SDP skłaniają się ku wydłużeniu kadencji władz. – Dobrze, abyśmy my również zmierzali w tym kierunku – powiedział.

Prawnik SDP Michał Jaszewski podkreślił, że nowe zapisy statutu nie wydłużają kadencji obecnych władz Stowarzyszenia, będą miały zastosowanie dopiero dla następnych zarządów.

Sprawniejszy wybór władz

Kolejna zmiana dotyczyła sposobu wyboru władz SDP. W projekcie zaproponowano, aby tak jak dotychczas, prezesem, członkami Zarządu Głównego i Głównej Komisji Rewizyjnej zostawali kandydaci, którzy otrzymają więcej niż połowę ważnych głosów delegatów. Pozostałe władze Stowarzyszenia, takie jak Naczelny Sąd Dziennikarski, Rzecznik Dyscyplinarny, czy Komisja Interwencyjna byłyby wybierane większością głosów.

Delegaci przegłosowali jednak poprawkę zgłoszoną przez Marcina Wolskiego, aby również członków ZG i GKR wybierać zwykłą większością głosów. Usprawni to i skróci proces wyborczy.

Następną nowością wprowadzoną do statutu jest zakaz łączenia funkcji we władzach naczelnych SDP z funkcją we władzach centralnych czy wojewódzkich administracji publicznej oraz partii politycznych, także np. funkcją rzecznika prasowego w tych instytucjach, oraz w naczelnych organach kontroli lub ochrony prawa, takich jak Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji czy Najwyższa Izba Kontroli.

Funkcji we władzach Oddziału Stowarzyszenia nie będzie można zaś łączyć np. z funkcjami w organach wykonawczych samorządu terytorialnego.

Zarząd może być wynagradzany za swoją pracę

Najwięcej emocji delegatów wzbudził zapis, który mówi że członkowie Zarządu Głównego i zarządów Oddziałów mogą otrzymywać wynagrodzenie za czynności wykonywane w związku z pełnioną funkcją.

– To zaprzeczenie idei działania w organizacji społecznej – zauważył Marcin Wolski.

– Jest to sprawa zasadnicza, jeżeli zarząd zacznie pobierać wynagrodzenie, to ja się z takiej korporacji wypiszę – mówiła honorowa prezes SDP Krystyna Mokrosińska.

– Musimy mieć świadomość, że jesteśmy dużą organizacją. Zapis, który jest obecnie cofa nas do czasów lat 90., a nawet dalej. Teraz organizacje pozarządowe sprofesjonalizowały się. Nowy zapis pozwoli nam przejść na inny poziom. Nie musimy z niego korzystać, ale powinniśmy mieć taką furtkę. Potrzebne jest to naszemu Stowarzyszeniu, aby było profesjonalną organizacją pozarządową – argumentowała Jolanta Hajdasz.

Podczas dyskusji podkreślano również, że zarząd ponosi dużą odpowiedzialność, sprawowanie tych funkcji pochłania wiele czasu, a często wiąże się też z ponoszeniem dodatkowych kosztów.

Ostatecznie zapis ten został przegłosowany.

Wzmocnienie Głównej Komisji Rewizyjnej

Kolejne zmiany dotyczyły Głównej Komisji Rewizyjnej. Nie wzięto pod uwagę propozycji Oddziału Warszawskiego, który chciał, aby do jej kompetencji wpisać m.in. kontrolę zaangażowania finansowego Stowarzyszenia w działalność fundacji, spółek, stowarzyszeń, których założycielem, udziałowcem czy członkiem jest SDP oraz wyrażanie zgody na gospodarowanie nieruchomościami czy zaciąganie kredytów i pożyczek. Argumentowano, że te wszystkie zadania są obecnie realizowane przez Główną Komisję Rewizyjną, a za podejmowanie takich decyzji odpowiedzialność i tak ponosi Zarząd, a nie GKR. Jej przewodniczący Janusz Wikowski zwrócił uwagę na zapis, jaki pojawił się w projekcie nowego statutu, który uprawnia GKR do wystąpienia z wnioskiem do Zarządu Głównego o zmianę lub uchylenie uchwały czy decyzji ZG, szczególnie dotyczącej spraw gospodarczych, jeśli została ona podjęta z naruszeniem prawa albo zagraża interesom Stowarzyszenia. – Jest to wzmocnienie Komisji Rewizyjnej – podkreślił Wikowski.

Sąd Dziennikarski i Komisje Członkowskie na koniec

Przyjęto również zmiany dotyczące Naczelnego Sądu Dziennikarskiego, m.in. zmniejszono liczbę sędziów z 9 do 7, zlikwidowano sądy w oddziałach oraz szczegółowej opisano działalność NSD.

Ostatnią większą omawianą poprawką w statucie było wprowadzenie zapisu, że powstawanie Komisji Członkowskiej, która ocenia wnioski kandydatów na członków SDP, w Oddziałach jest fakultatywne. Jeżeli, Oddział nie zdecydowałby się na powołanie takiej komisji, wówczas jej kompetencje przejmuje Zarząd Główny.

Ostatecznie delegaci przyjęli nowy statut. Za opowiedziało się 59 delegatów, czyli 93,65 proc. głosujących, trzech było przeciw, jeden  wstrzymał się od głosu.

Na zakończenie pierwszego dnia Zjazdu Krzysztof Skowroński podziękował delegatom za przyjęcie nowego statutu i powtórzył, że jedynym celem zmian było usprawnienie pracy SDP. – Teraz dokument pójdzie do KRS i jak wszystko dobrze pójdzie nowe władze wybierzemy już według nowego statutu – powiedział prezes Skowroński.

Zjazd Sprawozdawczo-Wyborczy Delegatów SDP planowany jest na jesień.

jka

 

Pierwszy dzień Nadzwyczajnego Statutowo – Programowego Zjazdu Delegatów w obiektywie ANDRZEJA GOJKE

W Kazimierzu Dolnym trwa Nadzwyczajny Statutowo – Programowy Zjazd Delegatów, podczas którego procedowane są m.in. zmiany w statucie SDP.

Fot. Andrzej Gojke

PROTEST ODDZIAŁU DOLNOŚLĄSKIEGO SDP. „Gazeta Wyborcza” dzieli dziennikarzy

Zarząd Dolnośląski Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich wyraża zdecydowany sprzeciw wobec kolejnego przejawu dyskryminacji i łamania standardów dziennikarskich przez redakcję „Gazety Wyborczej” we Wrocławiu.

Opublikowanie artykułu z dnia 7/8 marca 2024 r., tj. wywiadu z anonimowym informatorem, którego celem jest postawienie w złym świetle środowiska konserwatywnych dziennikarzy, do niedawna związanych z Grupą Polska Press i „Gazetą Wrocławską”, nie ma nic wspólnego z uczciwym przedstawieniem sprawy, nosi znamiona pomówienia oraz sprzeniewierza się etyce dziennikarskiej.

Z zażenowaniem przyjmujemy sam fakt podjęcia przez redakcję tematu, który jest kolejnym przykładem dzielenia naszego środowiska zawodowego. Profesji, która powinna sprawozdawać aktualne wydarzenia, a nie być przedmiotem bieżącej walki politycznej i ideologicznej.

Pragniemy wyrazić poparcie dla redaktorów Janusza Gajdamowicza, Macieja Rajfura, Janusza Wolniaka i Janusza Życzkowskiego, których profesjonalne podejście do wykonywanego zawodu jest w naszym Stowarzyszeniu powszechnie znane. Kwestionowanie ich kompetencji, uczciwości i prerogatyw wynikających z zajmowanych stanowisk budzi nasz sprzeciw i każe zabrać głos w przedmiotowej sprawie.

Z niepokojem odbieramy fakt podważania zapisów wynikających wprost z Prawa Prasowego tj. linia programowa, wolność słowa czy prawo do krytyki, a także powszechnych norm związanych ze zwykłą ludzką przyzwoitością i zasadami współżycia społecznego.

Apelujemy do wrocławskiej redakcji „Gazety Wyborczej” o uczciwość i zaniechanie podobnych do ostatniej, skandalicznej publikacji. Solidaryzujemy się z pokrzywdzonymi dziennikarzami, którzy swoją postawą zasłużyli na poparcie ze strony naszego środowiska.

Zarząd OD SDP

Jan Poniatowski – prezes

Piotr Gaglik – wiceprezes

Stanisław Antoni Bogaczewicz – wiceprezes

Tomasz Białaszczyk – skarbnik

Anna Fastnacht- Stupnicka – sekretarz

 

 

W Klubie Historycznym SDP o Marcu 1968

W środę, 20 marca  2024 roku przy  ul. Foksal 3/5 w Warszawie o godzinie 18.00 wykład wygłosi prof.  Zbigniew Romek.  Temat spotkania: „ Marzec 68 w relacjach uczestników studenckich protestów”. 

Profesor Zbigniew Romek bada dzieje myśli społecznej i politycznej XX i XXI wieku. Zajmuje się m.in. wyszukiwaniem białych plam w historii Polski, cenzurą w PRL-u, kontaktami polskich uczonych z radzieckimi kolegami. Wykłada na Wydziale Historycznym w Akademii Finansów i Biznesu Vistula w Pułtusku. W latach 1991- 2018 pracował w Instytucie Historii PAN w Warszawie.  Jest autorem niezwykłej publikacji „Pokolenie Marca’ 68. Wariant łódzki”, w której dotarł do uczestników studenckich protestów. Ogarnęły one nie tylko Warszawę,  ale także inne miasta w Polsce. Ich uczestnicy byli bici, oblewani przez  armatki wodne, zatrzymywani, osadzani w więzieniach i relegowani z uczelni. Jak potoczyły się ich losy i jak wspominają tamte wydarzenia dowiemy się  podczas wykładu, któremu towarzyszyć będą niezwykli goście – uczestnicy wydarzeń marcowych.

Serdecznie zapraszam. Do zobaczenia!

Hanna Budzisz, szefowa Klubu Historycznego SDP

 

Protest Zarządu Głównego SDP przeciwko zwolnieniu z pracy w TVP dyr. Agnieszki Romaszewskiej-Guzy

Zarząd Główny SDP stanowczo protestuje przeciwko skandalicznemu, bezpodstawnemu zwolnieniu z pracy w TVP S.A. red. Agnieszki Romaszewskiej-Guzy, dyrektor TV Biełsat po 32 latach pracy w telewizji publicznej.  W dniu dzisiejszym wypowiedzenie umowy o pracę wręczył jej Daniel Gorgosz, nieuznawany przez Krajowy Sąd Rejestrowy uzurpator podający się za likwidatora TVP S.A.

Redaktor Agnieszka Romaszewska-Guzy  to doświadczona, niezależna dziennikarka i korespondentka wojenna, inicjatorka i twórczyni telewizji  Biełsat, którą  prowadziła i rozwijała  z powodzeniem i sukcesem przez 17 lat. TV Biełsat pod jej kierownictwem wypracowała sobie znaczące miejsce w systemie prasowym państw Europy Wschodniej, przede wszystkim na Białorusi, w Rosji i na Ukrainie. Stała się także ważnym narzędziem realizacji w tej części Europy zasady wolności słowa oraz niezależności i pluralizmu mediów. Dzisiaj TV Biełsat jest jednym z podstawowych źródeł, z których wolny świat czerpie wiedzę na temat Rosji i całej przestrzeni postsowieckiej. TV Biełsat jest także jednym z najważniejszych źródeł niezależnej i wolnej informacji dla mieszkańców tej postsowieckiej przestrzeni, nadaje swoje programy w językach białoruskim, polskim, rosyjskim i angielskim. To, czym jest dzisiaj TV Biełsat, jest zasługą przede wszystkim dyrektor Agnieszki Romaszewskiej-Guzy.

Usunięcie z Telewizji Biełsat jej głównego twórcy zaangażowanego  w walce z białoruską i rosyjską propagandą w krajach postsowieckich w sytuacji zagrożenia wojennego jest sprzeczne z polską racją stanu i podważa wiarygodność składanych publicznie deklaracji dotyczących polskiej polityki zagranicznej przez obecny rząd. Sposób pozbycia się z TVP S.A. tak zasłużonej dziennikarki świadczy także o bezwzględności i upadku zasad moralnych osób uważających się za obecne kierownictwo TVP.

ZG SDP wyraża solidarność z red. Agnieszką Romaszewską-Guzy i deklaruje pełne wsparcie wszelkich działań podejmowanych przez nią w obecnej sytuacji.

W imieniu Zarządu Głównego SDP :

Krzysztof Skowroński – prezes SDP

Jolanta Hajdasz – wiceprezes SDP

Mariusz Pilis – wiceprezes SDP

Aleksandra Tabaczyńska – skarbnik SDP

Hubert Bekrycht  – sekretarz generalny SDP

Warszawa, 12 marca 2024 r.

Odszedł redaktor Krzysztof Sapała

Zmarł Krzysztof Sapała, dziennikarz, członek Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, autor portalu sdp.pl. Miał 49 lat.

Krzysztof Sapała ukończył Instytut Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej Politechniki Koszalińskiej oraz Instytut Historii Akademii Pomorskiej w Słupsku. Był dziennikarzem, reporterem, fotoreporterem, dziennikarzem śledczym. Związany z Pomorzem, publikował w mediach regionalnych i ogólnopolskich. Pisał również dla portalu sdp.pl (jego teksty dostępne są TUTAJ).

Rodzinie i bliskim Krzysztofa Sapały redakcja portalu sdp.pl składa wyrazy głębokiego współczucia.

 

Konkurs im. Seweryna Pieniężnego – termin nadsyłania prac wydłużony

Decyzją Zarządu Warmińsko-Mazurskiego Oddziału Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich termin nadsyłania prac do Konkursu został wydłużony do 31 marca 2024r.

Do konkursu można zgłosić teksty drukowane, materiały radiowe i telewizyjne oraz opublikowane w Internecie. Każdy uczestnik może zgłosić maksymalnie trzy prace, które zostały opublikowane od 1 stycznia do 31 grudnia 2023 roku.

W ramach Konkursu przewidziane są następujące nagrody: Nagroda GłównaNagroda Wolności Słowa oraz Nagroda dla Młodego Dziennikarza (żurnaliści, którzy nie ukończyli 30. roku życia).

Kapituła Konkursu może przyznać także specjalne wyróżnienia za publikacje w następujących kategoriach:

  • dziennikarstwo prasowe/internetowe,
  • dziennikarstwo telewizyjne,
  • dziennikarstwo radiowe/podcast.

Zgłoszenia (kartę zgłoszenia oraz materiały) należy w terminie do 31 marca 2024r. przesłać na adres e-mail: [email protected]

Regulamin konkursu

Karta Zgłoszeniowa

STOWARZYSZENIE DZIENNIKARZY POLSKICH: Kto ryje pod domem na Foksal?

W związku z kolejną manipulacją, czy też raczej prowokacją Press w  „artykule” SDP utrudnia korzystanie z Domu Dziennikarza w Warszawie. SDRP protestuje, publikujemy proponowany przez nas tekst, który wyjaśnia sprawę oraz , co ważniejsze, odpowiedź prezesa SDP Krzysztofa Skowrońskiego.

Przed tym jednak kilka słów od redakcji:

Nie wiadomo czy w związku z postępem w nowej, pięknej i uśmiechniętej, także medialnie Polsce, nie przyjdzie nam czytać jednej gazety wraz z jednym portalem internetowym, oglądać jednej telewizji, słuchać jednego radia. Zanim jednak to nastąpi proponujemy Press kilka nowych tytułów szkalujących Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich:

Warszawski ratusz nałożył na Dom Dziennikarza SDP astronomiczną kwotę dzierżawy, Press protestuje a SDRP prosi ONZ o zbrojną interwencję

Rafał Trzaskowski chce przekształcić Dom Dziennikarza SDP na Foksal w centrum biurowe, Press popiera a SDPR oferuje pomoc w przenoszeniu mebli

 SDP chce przenieść Dom Dziennikarza do Kazimierza Dolnego, Redakcja Press przeprowadza się na Foksal, SDRP zajmuje trzecie piętro

SDRP nie umie skorzystać z elektronicznych zabezpieczeń zainstalowanych skrycie i z oszczędności przez SDP i donosi o tym Press, minister Sienkiewicz wygląda z okna i wszyscy sprzedają Dom Dziennikarza na Foksal redakcji Sputnika

Redakcjo Press,

skorzystajcie z tych tytułów zanim, bez kontaktu z atakowanym SDP, przyjdzie wam napisać kolejne bzdury. Słuchajcie bredni I Sekretarza SDRP (założonego w stanie wojennym), ale przestańcie manipulować. Ot po prostu napiszcie, teraz już możecie otwarcie, że działacie, aby uśmiechnięta władza rządu 13 grudnia, była uśmiechnięta jeszcze bardziej a niedobitki z PZPR i prasy PRL śmiały się jeszcze bardziej. Z was, redakcjo Press.

Z ostatniej chwili – tekst w Press oczerniający SDP został zepchnięty przez redakcję na koniec Internetu, coraz trudniej go znaleźć. Nie żałuję.

Hubert Bekrycht, sekretarz generalny SDP i red. nacz sdp.pl

Domofony i kamery w Domu Dziennikarza – odpowiedź na publikację Press

20 lutego b.r. na portalu Press.pl ukazał się artykuł p.t. SDP utrudnia korzystanie z Domu Dziennikarza w Warszawie. SDRP protestuje, który odnosi się do zmiany sposoby ochrony w budynku przy ulicy Foksal 3/5.  W lutym b.r. ze względów finansowych oraz z powodu konieczności poprawy poziomu bezpieczeństwa w budynku uzasadniona stała się zmiana sposobu jego ochrony i  wprowadzenie nowocześniejszych i powszechnie dziś stosowanych w tym zakresie rozwiązań – domofonów i kamer  monitoringowych zamiast ochrony fizycznej.

Wymowa artykułu  i jego tytuł (SDP utrudnia korzystanie z Domu Dziennikarza) oraz opublikowane opinie niektórych najemców sugerują, jakoby SDP wprowadzało jakieś radykalne i szkodzące użytkownikom budynku działania. Tymczasem SDP nie zmieniło ani zasad, ani sposobu użytkowania lokali, które uregulowane są w umowach najmu. Zmieniono jedynie formę zabezpieczenia budynku. Budynek jest całkowicie otwarty od godz. 6:00 do godz. 20:00, a w pozostałych godzinach mogą z niego korzystać wszyscy najemcy pod warunkiem, iż sami (zdalnie, po przeszkoleniu)  zabezpieczą budynek po jego opuszczeniu. W Domu Dziennikarza został zainstalowany domofon, a każdy z najemców otrzymał urządzenie do jego obsługi i do otwierania drzwi swoim gościom. W tej sytuacji twierdzenia dotyczące rzekomej „niedostępności” Domu Dziennikarza, są nieprawdziwe.  Przy pisaniu artykułu nikt z redakcji Press nie kontaktował się z SDP, a przy tej okazji można było chociażby dowiedzieć się, iż nie ma wymienionego w artykule najemcy „Syndykat Dziennikarzy Polskich”, poznać szczegółowo zasady funkcjonowania budynku po wprowadzeniu monitoringu oraz chociażby skonfrontować słowa z oświadczenia SdRP o cyt. całkowitym upadku i częściowej dewastacji tego przybytku z rzeczywistością.

Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich zapewnia, że Dom Dziennikarza przy ulicy Foksal 3/5 w Warszawie jest dostępny dla wszystkich dziennikarzy, można w nim organizować spotkania, konferencje i oczywiście bez problemu kontaktować się z każdym podmiotem, który ma u nas swoją siedzibę.

W związku z artykułem Prezes SDP Krzysztof Skowroński wysłał do Marka Twaroga, redaktora naczelnego Press.pl odpowiedź na artykuł z prośbą o jej publikację:

Odpowiedź prezesa SDP Krzysztofa Skowrońskiego w związku z publikacją w Press

W związku z artykułem p.t. „SDP utrudnia korzystanie z Domu Dziennikarza w Warszawie. SDRP protestuje” z dnia 20 lutego 2024 r. przedstawiamy odpowiedź SDP, ustosunkowując się do poszczególnych zarzutów zawartych w przedmiotowym artykule, który nie oddaje rzeczywistego stanu rzeczy. Ze względu na konieczność poprawy poziomu bezpieczeństwa oraz ze względów finansowych uzasadniona stała się zmiana sposobu ochrony budynku i wprowadzenie nowocześniejszych i powszechnie dziś stosowanych w tym zakresie rozwiązań.

W treści artykułu zawarto stwierdzenie, że Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich zmieniło zasady użytkowania Domu Dziennikarza przy ul. Foksal, które utrudniają życie innym użytkownikom budynku. Przytoczono także zastrzeżenia najemców, wskazując m. in., że

„Stowarzyszenie Dziennikarzy RP zaprotestowało przeciwko ograniczeniu dostępu do Domu Dziennikarza. Zarzqdzajqce budynkiem SDP zrezygnowało z ochrony i recepcji, a v›prowadziło domofony, monitoring i karty ograniczajqce dostęp do niektórych stref budynku”.

Ton artykułu oraz zestawienie opinii najemców sugeruje zatem, jakoby SDP wprowadzało jakieś radykalne i szkodzące im działania. Tymczasem SDP nie zmieniło zasad ani sposobu użytkowania lokali, które uregulowane są w umowach najmu. Zmieniono jedynie formę zabezpieczenia budynku. Budynek jest otwarty od godz. 6:00 do godz. 20:00, a w pozostałych godzinach mogą z niego korzystać wszyscy najemcy pod warunkiem, iż zabezpieczą budynek po jego opuszczeniu. W Domu Dziennikarza został zainstalowany domofon (będzie uruchomiony od 1 marca), a każdy z najemców otrzymał urządzenie do jego obsługi i do otwierania drzwi swoim gościom. W tej sytuacji twierdzenia dotyczące rzekomej „niedostępności” Domu Dziennikarza, są nieprawdziwe.

Obecnie szereg instytucji rezygnuje z całodobowej ochrony fizycznej na rzecz monitoringu i stref ograniczonego dostępu (wspomaganych możliwym przyjazdem grupy interwencyjnej w razie naruszenia strefy chronionej). Ograniczenie dostępu do niektórych stref jest wymuszone wymogiem zwiększenia bezpieczeństwa poprzez wykluczenie poruszania się nieupoważnionych osób poza daną strefą. Powyższe działania zwiększają bezpieczeństwo wszystkich najemców, a kwestionowanie ich wskazuje na zwyczajne niezrozumienie sytuacji.

Inną kwestią jest merytoryczny poziom użytej argumentacji. Na przykład utworzone w stanie wojennym Stowarzyszenie Dziennikarzy Rzeczpospolitej Polskiej w piśmie z dnia 24 stycznia 2024 r. zarzuca Stowarzyszeniu Dziennikarzy Polskich, iż zrezygnowaliśmy z fizycznej ochrony budynku do jakiej członkowie tego stowarzyszenia byli przyzwyczajeni od lat 70. ubiegłego wieku, wszystkich witał portier, a przez ostatnie lata życzliwy ochroniarz. Jednak oczekiwanie, by w 2024 r. stosować metody zabezpieczenia budynku sprzed 50 lat, wskazuje na niezrozumienie nowoczesnych standardów w zarządzaniu nieruchomością. SDP podjęło działania, które ma nie tylko zwiększenie bezpieczeństwa, ale jest po prostu opłacalne. Koszty ochrony fizycznej budynku w 2023 i 2024, za które ponosiło tylko Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich, znacząco wzrosły. Natomiast wypowiedzi protestujących organizacji, jak i wymowa całego artykułu, tchną myśleniem rodem z PRL: wynajmujący ma ponosić koszty wszystkiego, nie ma prawa wprowadzać zmian, rządzić mają najemcy, którzy chcieliby pozbawić SDP prawa własności budynku przywołując rzekome prawa Urzędu m. st. Warszawy. Konsekwentnie pomijają milczeniem to, że tylko SDP płaciło za ochronę fizyczną, bowiem cena tych usług nie była doliczona ani wkalkulowana w czynsz. Najwyraźniej te zasadnicze kwestie umknęły też autorowi materiału prasowego, który nie zechciał przed publikacją poprosić SDP o komentarz do tej sprawy.

Podsumowaniem niech będzie fakt, że w artykule wskazano jako jednego z użytkowników budynku „Syndykat Dziennikarzy Polskich”. Tymczasem w Domu Dziennikarza nie ma w ogóle takiego najemcy.

W imieniu Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich pragnę zapewnić, że Dom Dziennikarza przy ulicy Foksal 3/5 w Warszawie jest nadal dostępny dla wszystkich dziennikarzy, można w nim organizować spotkania, konferencje i oczywiście bez problemu kontaktować się z każdym podmiotem, który ma u nas swoją siedzibę. Jednocześnie wyrażam zdziwienie, że przy pisaniu artykułu nikt z redakcji press.pl nie skontaktował się z SDP, przy tej okazji można było chociażby dowiedzieć się, iż nie ma wymienionego w artykule najemcy „Syndykat Dziennikarzy Polskich”, poznać zasady funkcjonowania budynku po wprowadzeniu monitoringu, oraz skonfrontować słowa z oświadczenia SdRP o cyt. całkowitym upadku i częściowej dewastacji tego przybytku oraz uzyskać informacje o tym, że do sekretarza generalnego SDRP Andrzeja Maślankiewicza uśmiechał się nie tylko portier w Domu Dziennikarza, ale też funkcjonariusze z Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej odpowiedzialnej za komunistyczne zbrodnie.

 

Krzysztof Skowroński, prezes SDP

 

 

Pamiętali o Sewerynie Pieniężnym

Od kilkunastu lat z inicjatywy Warmińsko-Mazurskiego Oddziału Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich dziennikarze, samorządowcy, przedstawiciele władz województwa oraz IPN odwiedzają w lutym miejsca pamięci poświęcone wydawcom przedwojennej „Gazety Olsztyńskiej”.  

Również w tym roku przy grobowcu rodziny Pieniężnych na cmentarzu komunalnym przy ul. Poprzecznej spotkali się w piątek (23.02) przedstawiciele obu stowarzyszeń dziennikarskich: SDP i SDRP (z wiceprezes Katarzyną Leśniowską). Przybyli też: wicewojewoda warmińsko-mazurski Zbigniew Szczypiński, przewodniczący Rady Miasta Olsztyna Robert Szewczyk, prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz oraz delegacja IPN w Olsztynie. Burmistrza Pieniężna reprezentowała Justyna Masiewicz-Grodź, Zarząd Główny SDP – Grzegorz Radzicki, a Związek Literatów Polskich – prezes Andrzej Cieślak.

Zebranych przywitał Mateusz Kossakowski, prezes WM Oddziału SDP, przypominając zasługi Seweryna Pieniężnego juniora, najdłużej prowadzącego wydawnictwo „Gazety Olsztyńskiej”: drukarza, redaktora, działacza społecznego, wielkiego patriotę i prawdziwego bohatera walczącego o polskość Warmii i Mazur.

Seweryn Pieniężny junior zginął 24 lutego 1940 roku, rozstrzelany w niemiecko-faszystowskim policyjnym obozie w Hohenbruch, położonym na bagnach kilka km od Zalewu Kurońskiego. Następnego dnia przypadały jego 50. urodziny!Hohenbruch to dziś Gromowo w obwodzie królewieckim Federacji Rosyjskiej – tam też jest pomnik poświęcony zamordowanym przez Niemców Warmiakom. Ale trudno przypuszczać, by przedstawiciele Rosji, kraju naśladującego hitlerowców w ataku na sąsiada, tym razem Ukrainę, zapalali tam teraz znicze.

Zebrani odmówili modlitwę „Ojcze nasz” za pomordowanych bojowników o polskość, którą zainicjował ks. Jan Rosłan, a następnie po krótkich wystąpieniach złożyli wieńce i zapalili znicze.

Po tej uroczystości delegacja WM Oddziału SDP udała się pod zamek, by zapalić znicze przed głazem poświęconym Sewerynowi Pieniężnemu.

 Jerzy Pantak

Więcej zdjęć z wydarzenia TUTAJ.