STOWARZYSZENIE DZIENNIKARZY POLSKICH: Kto ryje pod domem na Foksal?

W związku z kolejną manipulacją, czy też raczej prowokacją Press w  „artykule” SDP utrudnia korzystanie z Domu Dziennikarza w Warszawie. SDRP protestuje, publikujemy proponowany przez nas tekst, który wyjaśnia sprawę oraz , co ważniejsze, odpowiedź prezesa SDP Krzysztofa Skowrońskiego.

Przed tym jednak kilka słów od redakcji:

Nie wiadomo czy w związku z postępem w nowej, pięknej i uśmiechniętej, także medialnie Polsce, nie przyjdzie nam czytać jednej gazety wraz z jednym portalem internetowym, oglądać jednej telewizji, słuchać jednego radia. Zanim jednak to nastąpi proponujemy Press kilka nowych tytułów szkalujących Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich:

Warszawski ratusz nałożył na Dom Dziennikarza SDP astronomiczną kwotę dzierżawy, Press protestuje a SDRP prosi ONZ o zbrojną interwencję

Rafał Trzaskowski chce przekształcić Dom Dziennikarza SDP na Foksal w centrum biurowe, Press popiera a SDPR oferuje pomoc w przenoszeniu mebli

 SDP chce przenieść Dom Dziennikarza do Kazimierza Dolnego, Redakcja Press przeprowadza się na Foksal, SDRP zajmuje trzecie piętro

SDRP nie umie skorzystać z elektronicznych zabezpieczeń zainstalowanych skrycie i z oszczędności przez SDP i donosi o tym Press, minister Sienkiewicz wygląda z okna i wszyscy sprzedają Dom Dziennikarza na Foksal redakcji Sputnika

Redakcjo Press,

skorzystajcie z tych tytułów zanim, bez kontaktu z atakowanym SDP, przyjdzie wam napisać kolejne bzdury. Słuchajcie bredni I Sekretarza SDRP (założonego w stanie wojennym), ale przestańcie manipulować. Ot po prostu napiszcie, teraz już możecie otwarcie, że działacie, aby uśmiechnięta władza rządu 13 grudnia, była uśmiechnięta jeszcze bardziej a niedobitki z PZPR i prasy PRL śmiały się jeszcze bardziej. Z was, redakcjo Press.

Z ostatniej chwili – tekst w Press oczerniający SDP został zepchnięty przez redakcję na koniec Internetu, coraz trudniej go znaleźć. Nie żałuję.

Hubert Bekrycht, sekretarz generalny SDP i red. nacz sdp.pl

Domofony i kamery w Domu Dziennikarza – odpowiedź na publikację Press

20 lutego b.r. na portalu Press.pl ukazał się artykuł p.t. SDP utrudnia korzystanie z Domu Dziennikarza w Warszawie. SDRP protestuje, który odnosi się do zmiany sposoby ochrony w budynku przy ulicy Foksal 3/5.  W lutym b.r. ze względów finansowych oraz z powodu konieczności poprawy poziomu bezpieczeństwa w budynku uzasadniona stała się zmiana sposobu jego ochrony i  wprowadzenie nowocześniejszych i powszechnie dziś stosowanych w tym zakresie rozwiązań – domofonów i kamer  monitoringowych zamiast ochrony fizycznej.

Wymowa artykułu  i jego tytuł (SDP utrudnia korzystanie z Domu Dziennikarza) oraz opublikowane opinie niektórych najemców sugerują, jakoby SDP wprowadzało jakieś radykalne i szkodzące użytkownikom budynku działania. Tymczasem SDP nie zmieniło ani zasad, ani sposobu użytkowania lokali, które uregulowane są w umowach najmu. Zmieniono jedynie formę zabezpieczenia budynku. Budynek jest całkowicie otwarty od godz. 6:00 do godz. 20:00, a w pozostałych godzinach mogą z niego korzystać wszyscy najemcy pod warunkiem, iż sami (zdalnie, po przeszkoleniu)  zabezpieczą budynek po jego opuszczeniu. W Domu Dziennikarza został zainstalowany domofon, a każdy z najemców otrzymał urządzenie do jego obsługi i do otwierania drzwi swoim gościom. W tej sytuacji twierdzenia dotyczące rzekomej „niedostępności” Domu Dziennikarza, są nieprawdziwe.  Przy pisaniu artykułu nikt z redakcji Press nie kontaktował się z SDP, a przy tej okazji można było chociażby dowiedzieć się, iż nie ma wymienionego w artykule najemcy „Syndykat Dziennikarzy Polskich”, poznać szczegółowo zasady funkcjonowania budynku po wprowadzeniu monitoringu oraz chociażby skonfrontować słowa z oświadczenia SdRP o cyt. całkowitym upadku i częściowej dewastacji tego przybytku z rzeczywistością.

Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich zapewnia, że Dom Dziennikarza przy ulicy Foksal 3/5 w Warszawie jest dostępny dla wszystkich dziennikarzy, można w nim organizować spotkania, konferencje i oczywiście bez problemu kontaktować się z każdym podmiotem, który ma u nas swoją siedzibę.

W związku z artykułem Prezes SDP Krzysztof Skowroński wysłał do Marka Twaroga, redaktora naczelnego Press.pl odpowiedź na artykuł z prośbą o jej publikację:

Odpowiedź prezesa SDP Krzysztofa Skowrońskiego w związku z publikacją w Press

W związku z artykułem p.t. „SDP utrudnia korzystanie z Domu Dziennikarza w Warszawie. SDRP protestuje” z dnia 20 lutego 2024 r. przedstawiamy odpowiedź SDP, ustosunkowując się do poszczególnych zarzutów zawartych w przedmiotowym artykule, który nie oddaje rzeczywistego stanu rzeczy. Ze względu na konieczność poprawy poziomu bezpieczeństwa oraz ze względów finansowych uzasadniona stała się zmiana sposobu ochrony budynku i wprowadzenie nowocześniejszych i powszechnie dziś stosowanych w tym zakresie rozwiązań.

W treści artykułu zawarto stwierdzenie, że Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich zmieniło zasady użytkowania Domu Dziennikarza przy ul. Foksal, które utrudniają życie innym użytkownikom budynku. Przytoczono także zastrzeżenia najemców, wskazując m. in., że

„Stowarzyszenie Dziennikarzy RP zaprotestowało przeciwko ograniczeniu dostępu do Domu Dziennikarza. Zarzqdzajqce budynkiem SDP zrezygnowało z ochrony i recepcji, a v›prowadziło domofony, monitoring i karty ograniczajqce dostęp do niektórych stref budynku”.

Ton artykułu oraz zestawienie opinii najemców sugeruje zatem, jakoby SDP wprowadzało jakieś radykalne i szkodzące im działania. Tymczasem SDP nie zmieniło zasad ani sposobu użytkowania lokali, które uregulowane są w umowach najmu. Zmieniono jedynie formę zabezpieczenia budynku. Budynek jest otwarty od godz. 6:00 do godz. 20:00, a w pozostałych godzinach mogą z niego korzystać wszyscy najemcy pod warunkiem, iż zabezpieczą budynek po jego opuszczeniu. W Domu Dziennikarza został zainstalowany domofon (będzie uruchomiony od 1 marca), a każdy z najemców otrzymał urządzenie do jego obsługi i do otwierania drzwi swoim gościom. W tej sytuacji twierdzenia dotyczące rzekomej „niedostępności” Domu Dziennikarza, są nieprawdziwe.

Obecnie szereg instytucji rezygnuje z całodobowej ochrony fizycznej na rzecz monitoringu i stref ograniczonego dostępu (wspomaganych możliwym przyjazdem grupy interwencyjnej w razie naruszenia strefy chronionej). Ograniczenie dostępu do niektórych stref jest wymuszone wymogiem zwiększenia bezpieczeństwa poprzez wykluczenie poruszania się nieupoważnionych osób poza daną strefą. Powyższe działania zwiększają bezpieczeństwo wszystkich najemców, a kwestionowanie ich wskazuje na zwyczajne niezrozumienie sytuacji.

Inną kwestią jest merytoryczny poziom użytej argumentacji. Na przykład utworzone w stanie wojennym Stowarzyszenie Dziennikarzy Rzeczpospolitej Polskiej w piśmie z dnia 24 stycznia 2024 r. zarzuca Stowarzyszeniu Dziennikarzy Polskich, iż zrezygnowaliśmy z fizycznej ochrony budynku do jakiej członkowie tego stowarzyszenia byli przyzwyczajeni od lat 70. ubiegłego wieku, wszystkich witał portier, a przez ostatnie lata życzliwy ochroniarz. Jednak oczekiwanie, by w 2024 r. stosować metody zabezpieczenia budynku sprzed 50 lat, wskazuje na niezrozumienie nowoczesnych standardów w zarządzaniu nieruchomością. SDP podjęło działania, które ma nie tylko zwiększenie bezpieczeństwa, ale jest po prostu opłacalne. Koszty ochrony fizycznej budynku w 2023 i 2024, za które ponosiło tylko Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich, znacząco wzrosły. Natomiast wypowiedzi protestujących organizacji, jak i wymowa całego artykułu, tchną myśleniem rodem z PRL: wynajmujący ma ponosić koszty wszystkiego, nie ma prawa wprowadzać zmian, rządzić mają najemcy, którzy chcieliby pozbawić SDP prawa własności budynku przywołując rzekome prawa Urzędu m. st. Warszawy. Konsekwentnie pomijają milczeniem to, że tylko SDP płaciło za ochronę fizyczną, bowiem cena tych usług nie była doliczona ani wkalkulowana w czynsz. Najwyraźniej te zasadnicze kwestie umknęły też autorowi materiału prasowego, który nie zechciał przed publikacją poprosić SDP o komentarz do tej sprawy.

Podsumowaniem niech będzie fakt, że w artykule wskazano jako jednego z użytkowników budynku „Syndykat Dziennikarzy Polskich”. Tymczasem w Domu Dziennikarza nie ma w ogóle takiego najemcy.

W imieniu Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich pragnę zapewnić, że Dom Dziennikarza przy ulicy Foksal 3/5 w Warszawie jest nadal dostępny dla wszystkich dziennikarzy, można w nim organizować spotkania, konferencje i oczywiście bez problemu kontaktować się z każdym podmiotem, który ma u nas swoją siedzibę. Jednocześnie wyrażam zdziwienie, że przy pisaniu artykułu nikt z redakcji press.pl nie skontaktował się z SDP, przy tej okazji można było chociażby dowiedzieć się, iż nie ma wymienionego w artykule najemcy „Syndykat Dziennikarzy Polskich”, poznać zasady funkcjonowania budynku po wprowadzeniu monitoringu, oraz skonfrontować słowa z oświadczenia SdRP o cyt. całkowitym upadku i częściowej dewastacji tego przybytku oraz uzyskać informacje o tym, że do sekretarza generalnego SDRP Andrzeja Maślankiewicza uśmiechał się nie tylko portier w Domu Dziennikarza, ale też funkcjonariusze z Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej odpowiedzialnej za komunistyczne zbrodnie.

 

Krzysztof Skowroński, prezes SDP

 

 

Pamiętali o Sewerynie Pieniężnym

Od kilkunastu lat z inicjatywy Warmińsko-Mazurskiego Oddziału Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich dziennikarze, samorządowcy, przedstawiciele władz województwa oraz IPN odwiedzają w lutym miejsca pamięci poświęcone wydawcom przedwojennej „Gazety Olsztyńskiej”.  

Również w tym roku przy grobowcu rodziny Pieniężnych na cmentarzu komunalnym przy ul. Poprzecznej spotkali się w piątek (23.02) przedstawiciele obu stowarzyszeń dziennikarskich: SDP i SDRP (z wiceprezes Katarzyną Leśniowską). Przybyli też: wicewojewoda warmińsko-mazurski Zbigniew Szczypiński, przewodniczący Rady Miasta Olsztyna Robert Szewczyk, prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz oraz delegacja IPN w Olsztynie. Burmistrza Pieniężna reprezentowała Justyna Masiewicz-Grodź, Zarząd Główny SDP – Grzegorz Radzicki, a Związek Literatów Polskich – prezes Andrzej Cieślak.

Zebranych przywitał Mateusz Kossakowski, prezes WM Oddziału SDP, przypominając zasługi Seweryna Pieniężnego juniora, najdłużej prowadzącego wydawnictwo „Gazety Olsztyńskiej”: drukarza, redaktora, działacza społecznego, wielkiego patriotę i prawdziwego bohatera walczącego o polskość Warmii i Mazur.

Seweryn Pieniężny junior zginął 24 lutego 1940 roku, rozstrzelany w niemiecko-faszystowskim policyjnym obozie w Hohenbruch, położonym na bagnach kilka km od Zalewu Kurońskiego. Następnego dnia przypadały jego 50. urodziny!Hohenbruch to dziś Gromowo w obwodzie królewieckim Federacji Rosyjskiej – tam też jest pomnik poświęcony zamordowanym przez Niemców Warmiakom. Ale trudno przypuszczać, by przedstawiciele Rosji, kraju naśladującego hitlerowców w ataku na sąsiada, tym razem Ukrainę, zapalali tam teraz znicze.

Zebrani odmówili modlitwę „Ojcze nasz” za pomordowanych bojowników o polskość, którą zainicjował ks. Jan Rosłan, a następnie po krótkich wystąpieniach złożyli wieńce i zapalili znicze.

Po tej uroczystości delegacja WM Oddziału SDP udała się pod zamek, by zapalić znicze przed głazem poświęconym Sewerynowi Pieniężnemu.

 Jerzy Pantak

Więcej zdjęć z wydarzenia TUTAJ.

Nadzwyczajny Statutowo-Programowy Zjazd Delegatów Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich

W  dniach 16 – 17 marca 2024 r. w Domu Dziennikarza w Kazimierzu Dolnym odbędzie się  Nadzwyczajny Statutowo – Programowy Zjazd Delegatów SDP . 

Rozpoczęcie Zjazdu nastąpi w dniu 16 marca 2024 r. w I terminie o godz. 9:00, natomiast w II terminie o godz. 9:30.

Zjazd odbędzie się w formule stacjonarnej. Nie będzie możliwości uczestnictwa w formie zdalnej ani głosowania za pośrednictwem pełnomocnika.

Zjazd zajmie się przede wszystkim opracowaniem i przyjęciem projektu nowego Statutu Stowarzyszenia oraz określi jego cele programowe na najbliższe lata biorąc pod uwagę aktualną sytuację w mediach publicznych i komercyjnych.

 

Premiera książki „Niepamięć. Żydzi Warmii i Mazur. Dawno, wczoraj i dziś” Joanny Wańkowskiej-Sobiesiak

„Niepamięć. Żydzi Warmii i Mazur. Dawno, wczoraj i dziś” to najnowsza książka autorstwa Joanny Wańkowskiej-Sobiesiak z Oddziału Warmińsko-Mazurskiego SDP, tym razem poświęcona mniejszości żydowskiej na Warmii i Mazurach. Książka nie trafiła jeszcze do sprzedaży, ale w najbliższych miesiącach będzie można ją nabyć podczas spotkań autorskich.

Joanna Wańkowska-Sobiesiak ma swoim dorobku aż 17 książek. Większość z nich autorka  poświęciła mniejszościom narodowym regionu: Warmiakom, Mazurom, Niemcom. Jej najnowsza publikacja dotyczy mniejszości żydowskiej i  w tym przypadku słowo  mniejszość  jest niezwykle trafne, jest ich niewielu. Bowiem  naród  ten ze swoimi obyczajami i kulturą,  prawie całkowicie zniknął z Warmii i Mazur.

Fot. Zbigniew Piszczako

Czemu ją napisałam? Bo chyba przyszedł już czas, żeby ze słowa n i e p a m i ę ć wyciąć trzy pierwsze litery. Odwiedziłam 36 miejscowości, gdzie przed wojną i po wojnie mieszkali Żydzi. I z ręką na sercu powiem, że w niektórych miastach – co prawda raczej nielicznych i to od niedawna – ale jednak pamięta się o ich żydowskich, przedwojennych mieszkańcach – informuje o idei powstania książki Joanna Wańkowska-Sobiesiak.

Historia Żydów mieszkających tu przed drugą wojną światową skończyła się definitywnie, kiedy tych, którzy jeszcze zostali po Nocy Pogromów, Niemcy wywieźli do obozów zagłady. Po roku 1945 zjawili się nowi żydowscy przybysze, którzy przyjechali tu wraz z grupami przesiedleńców, albo też indywidualnie szukać miejsca do życia na tak zwanych Ziemiach Odzyskanych, opustoszałych po wyjeździe miejscowej ludności do Niemiec. Tu można było zniknąć, zmienić nazwisko, zacząć wszystko od nowa. Zapomnieć. Przyjeżdżali  w transportach z Wileńszczyzny i z Wołynia, ale też z Warszawy i Krakowa, ci którym udało się przetrwać.

Najwięcej osiedliło w Olsztynie, ale też Barczewie, Kętrzynie, Ostródzie, Morągu, Mrągowie i Nidzicy. Byli też w Szczytnie, Węgorzewie, Lidzbarku Warmińskim i w miastach, które znalazły się w województwie po zmianach administracyjnych. Ale kiedy  po roku 1947 zmieniły się realia polityczne, zaczęli wyjeżdżać, bo rodziło się ich własne państwo. Wyjechała blisko połowa. Ci którzy pozostali dziś są prawie niewidoczni.

Książka liczy 309 stron, zawiera 189 fotografii, 202 przypisy. Bo pomimo, że ma charakter reportażowy, wszystkie pozyskane informacje opatrywałam przypisami podając ich źródło. Nie jestem powieściopisarką, więc nic nie zostało wymyślone. Wszystko miało faktycznie miejsce, zarówno dawno, wczoraj i dziś. A zresztą co tu więcej mówić! Lepiej przeczytajcie – zachęca autorka.

Joanna  Wańkowska-Sobiesiak w 35 miejscowościach regionu poszukiwała  żydowskich śladów: przedwojennych  synagog, kirkutów, ulic. Ale też  opowieści o poszczególnych mieszkańcach pochodzenia żydowskiego, którzy zapisali się w historii tych miast i miasteczek.  I jeszcze odpowiedzi  na pytanie, ile na ten temat wiedzą obecni mieszkańcy województwa.

Książka powstała dzięki wsparciu Centrum Edukacji i Inicjatyw Kulturalnych w Olsztynie oraz Samorządu Województwa Warmińsko-Mazurskiego. Publikacja ma niewielki nakład (100 egzemplarzy) i nie trafiła jeszcze do sprzedaży. Wkrótce nastąpi jednak kilka spotkań autorskich, na których będzie dostępna.

Mateusz Kossakowski

 

Ruszyły spotkania integracyjne Oddziału SDP w Katowicach

 Po dziesięcioletniej przerwie powróciliśmy do pomysłu organizowania spotkań z członkami naszego oddziału poinformował Paweł Gąsiorski, prezes Oddziału SDP w Katowicach.

Reaktywacja spotkań dziennikarskich w katowickim oddziale Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich rozpoczęła się po wieloletniej przerwie pod koniec stycznia 2024. Warto podkreślić, że pierwsze spotkanie integracyjno-noworoczne członków Oddziału SDP w Katowicach odbyło się po raz pierwszy od 10 lat. – W okresie pandemii nie można było takich wydarzeń organizować, dlatego postanowiłem od 2024 roku rozpocząć nowy cykl, a raczej powrócić do dawnej tradycji spotkań dziennikarskich „Przy kawie”. Podczas pierwszego noworocznego zgromadzenia poruszyliśmy sprawy istotne dla naszego oddziału stowarzyszenia – powiedział Paweł Gąsiorski, prezes Oddziału SDP w Katowicach.

Integracja na początku roku to główny cel spotkania. Dziennikarze w licznym gronie  zgromadzili się w katowickiej Restauracji Prowansalskiej C’est si bon, gdzie mieli przyjemność degustacji fantastycznych potraw, które zostały przygotowane według receptury francuskiego kucharza. W spotkaniu, między innymi, udział wzięli: Paweł Gąsiorski, prezes Oddziału SDP w Katowicach, Teresa Koziatek, sekretarz, Grzegorz Wacławik, wiceprezes, dr hab. Dagmara Drzazga z komisji członkowskiej, Bartosz Dominik, Józef Kowalski, przewodniczący komisji rewizyjnej, Jolanta Milas, członkini komisji rewizyjnej), Halina Żwirska i Małgorzata Irena Skórska, skarbnik. Nie zabrakło rozmów na tematy bieżące katowickiego oddziału SDP, jak też i ogólnopolskie, w związku z aktualną sytuacją panującą w polskich mediach. Noworoczna integracja zgromadziła dziennikarzy oddziału w trudnym czasie, szczególnie dla polskich mediów, w których pracuje również wielu członków stowarzyszenia. Dyskusja była owocna. – Jako zarząd musimy poczekać jakie będą rozstrzygnięcia sądów rejestrowych i jakie postanowienia wyda minister kultury. Jako zarząd oddziału w Katowicach sprzeciwiamy się wszelkim łamaniom prawa. Jeżeli mają być zmiany w mediach publicznych, to niech to będzie zgodne z prawem i z ustawami w konstytucjach – podkreślił Paweł Gąsiorski.

Spotkania integracyjne dziennikarzy będą organizowane co kwartał w Katowicach. Kolejne zebranie, w luźniejszej formie odbędzie się już na przełomie marca i kwietnia. – Ostatnie wydarzenie to zaledwie preludium przed cyklem katowickich zebrań integracyjnych śląskiego środowiska dziennikarskiego w szerszym gronie. –  Mam nadzieję, że ten cykl będzie na tyle ciekawy, że w przyszłości spotkamy się w jeszcze większym gronie  –  dodał prezes Oddziału SDP w Katowicach.

W kwietniu katowicki oddział Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich planuje przeprowadzić walne zebranie sprawozdawczo-wyborcze i wybrać delegatów na zjazd, który prawdopodobnie odbędzie się w czerwcu albo w terminie jesiennym.

 

Protest Zarządu Głównego SDP przeciwko likwidacji Tygodnika TVP i cenzury jego archiwum

Zarząd Główny Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich stanowczo protestuje przeciwko likwidacji wartościowego i realizującego misję mediów publicznych Tygodnika TVP przez uzurpatorskie władze TVP S.A. po siłowym przejęciu przez nie mediów publicznych 20 grudnia 2023 r. oraz protestuje przeciwko usunięciu z Internetu zarówno jego  wersji polskiej, jak i wydań  obcojęzycznych. Szczególnie bulwersujący jest przede wszystkim sposób zlikwidowania jego Redakcji oraz cenzura wszystkich jego dotychczasowych wydań. Z sieci zniknęła strona internetowa Tygodnika, a wraz z nią cała zawartość czasopisma, dorobek publicystyczny blisko 300 dziennikarzy, którzy w ciągu 6 lat istnienia Tygodnika publikowali w nim swoje artykuły. Tygodnik  TVP ukazywał się  tylko w wersji internetowej, na stronie tygodnik.tvp.pl.

27 grudnia 2023 r. bez podania przyczyny nowe władze  TVP poinformowały zespól o nieprzedłużeniu z nim umów na kolejny rok. Tygodnik TVP nie zatrudniał dziennikarzy na podstawie umowy o pracę,  działał na podstawie innych  umów (umowy -zlecenia lub umowy o dzieło). W przypadku ich wygaśnięcia lub rozwiązania dziennikarze nie otrzymują odpraw ani nie mają okresu wypowiedzenia, co jest szczególnie dokuczliwą formą utraty pracy .

Tygodnik TVP to internetowy magazyn poświęcony problemom cywilizacyjnym, międzynarodowym i kulturowym, przygotowywał go zespół pod kierownictwem red. Dominika Zdorta. Ukazywał się w języku polskim angielskim, a po agresji Rosji na Ukrainę w 2022 r., także w języku ukraińskim. Ostatnie, 319 wydanie, Tygodnika TVP ukazało się w piątek, 29 grudnia 2023 roku. W ubiegłym roku Tygodnik TVP otrzymał Nagrodę Specjalną Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, teksty publikowane w magazynie były nagradzane i wyróżniane w Konkursie SDP.

Zarząd Główny Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich stanowczo apeluje do władz TVP o zaprzestanie cenzury Tygodnika TVP i  przywrócenie do przestrzeni publicznej wszystkich jego archiwalnych wydań.

W imieniu Zarządu Głównego SDP

Krzysztof Skowroński – prezes

Jolanta Hajdasz – wiceprezes

Mariusz Pilis – wiceprezes

Aleksandra Tabaczyńska- skarbnik

Hubert Bekrycht – sekretarz generalny

Maria Giedz – członek ZG SDP  

Wanda Nadobnik – członek ZG SDP

Andrzej Klimczak – członek ZG  SDP

Grzegorza Radzicki – członek ZG  SDP

 

Protest Wielkopolskiego Oddziału SDP przeciwko postawieniu w stan likwidacji mediów publicznych w Polsce i w regionach

Wielkopolski Oddział Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich stanowczo potępia i protestuje przeciwko postawieniu w stan likwidacji mediów publicznych w Polsce przez ministra kultury i dziedzictwa narodowego Bartłomieja Sienkiewicza, co skutkuje chaosem i destrukcją regionalnych mediów, także w Wielkopolsce –  Poznańskiego Oddziału TVP S.A. i Radia Poznań oraz Poznańskiej Redakcji Polskiej Agencji Prasowej. Działania te minister podjął odpowiednio 27 grudnia 2023 r. oraz 29 grudnia 2023 r., przeciwko czemu protestował także ZG SDP. Popieramy te stanowiska. Także w ocenie WO SDP jest to kolejna skandaliczna, bezprawna i niczym nie uzasadniona decyzja ministra kultury i dziedzictwa narodowego Bartłomieja Sienkiewicza niszcząca media publiczne w Polsce.

Destrukcyjne działanie ministra dotyczy m.in. Radia Poznań, które istnieje od 1927 r. i Poznańskiego Oddziału Telewizji Polskiej TVP 3 Poznań, która istnieje od 1957 r.  Zasoby archiwalne i programowe tych mediów są bezcenne i wchodzą w skład najbardziej wartościowego dziedzictwa narodowego naszego kraju. Media te także, tak jak wszystkie media publiczne w Polsce, są istotnym elementem polskiemu systemu bezpieczeństwa, który swoimi nieodpowiedzialnymi decyzjami minister stawia w stan wielkiego zagrożenia.  Tym razem obecny minister rządu Donalda Tuska decyzją administracyjną niszczy dorobek pokoleń wielkopolskich dziennikarzy i mediów, w których pracowali. Działania ministra kultury i dziedzictwa narodowego podejmowane od pierwszych dni jego urzędowania 13 grudnia 2023 wprowadzają absolutny chaos w zarządzaniu postawionymi w stan likwidacji spółek, narażają je na ogromne, nieprzewidywalne dziś straty finansowe i niszczą ich markę oraz pozycję na rynku mediów w Polsce.  Jest to drastyczne naruszenie zasady wolności słowa przez polityków obecnego rządu Donalda Tuska.

WO SDP wskazuje, że podjęte jednoosobowo przez Ministra uchwały nie istnieją w obrocie prawnym, jako niemożliwe do podjęcia w świetle obowiązujących przepisów, albo w przypadku nieuwzględnienia stanowiska o ich nieistnieniu – są nieważne, bowiem są sprzeczne z obowiązującymi ustawami. WO SDP  zwraca także uwagę na pozorność działania Ministra jako reprezentanta Skarbu Państwa. Chodzi o pozorność czynności likwidacji, gdyż komunikat MKiDN zawiera uzasadnienie adekwatne do postępowania restrukturyzacyjnego. Zapowiadana likwidacja wydaje się mieć charakter tymczasowy, bo po „tymczasowej” likwidacji Telewizji Polskiej S.A.  PAP  i Polskiego Radia oraz Rozgłośni Regionalnych zapowiadana jest ich  „odbudowa”. Postawienie spółki akcyjnej w stan likwidacji w celu jej „odbudowania” po przeprowadzeniu szeregu czynności zarządzających świadczy o możliwości powstania wady oświadczenia woli walnego zgromadzenia, polegającej na pozorności. Likwidacja nie służy temu, żeby ratować podmiot, służy jego likwidacji. Temu, żeby ratować podmiot służy restrukturyzacja, zatem wszczęte postępowanie jest całkowicie nieadekwatne do celu wskazanego w komunikacie MKIDN. Jeżeli bowiem cel byłby taki jak deklarowany, winno zostać wszczęte postępowanie restukturyzacyjne, w takim jednak przypadku nie byłoby możliwości powołania likwidatorów.

W imieniu Wielkopolskiego Oddziału Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich apelujemy o oddalenie wniosków o dokonanie zmian w Krajowym Rejestrze Sądowym wynikających z uchwały Walnych Zgromadzeń akcjonariuszy Telewizji Polskiej S.A. w Warszawie, Polskiego Radia S. A. w Warszawie, Polskiej Agencji Prasowej S.A i 17 rozgłośni regionalnych Polskiego Radia oraz o zaprzestanie działań niszczących media publiczne, w tym ich oddziały regionalne .

Zarząd Wielkopolskiego Oddziału SDP

Jolanta Hajdasz – prezes WO SDP

Barbara Miczko – Malcher – wiceprezes WO SDP

Aleksandra Tabaczyńska – skarbnik WO SDP

Jan Martini – sekretarz WO SDP

Dawid Jung – członek Zarzadu WO SDP

Poznań, 17 stycznia 2024 r.

Świąteczne spotkanie pomorskich dziennikarzy

Tradycyjnie spotkanie noworoczno-opłatkowe w gdańskim oddziale SDP potocznie nazywa się opłatkiem, gdyż odbywa się co roku i to od wielu lat w okresie Bożego Narodzenia oraz Nowego Roku, zazwyczaj na początku stycznia. Tegoroczne odbyło się 12 stycznia w Gdańsku, w restauracji Cała Naprzód nad Motławą. Była modlitwa, łamanie się opłatkiem, składanie życzeń, śpiewanie kolęd i oczywiście wigilijne przysmaki jak barszcz, pasztecik z kapustą i grzybami, kilka potraw śledzi, w tym te po kaszubsku, a więc w śmietanie i z jabłkiem. A co najważniejsze, nie zabrakło przyjaznej atmosfery.

Uczestnikami owego spotkania byli zarówno członkowie Oddziału Gdańskiego SDP jak i zaproszeni goście, chociaż tak naprawdę gośćmi byliśmy wszyscy, a przynajmniej tak się czuliśmy, bo tak gościnnie przyjmował nas prezes Oddziału Gdańskiego Janusz Wikowski. To Janusz witając nas przypomniał, że jesteśmy „czwartą władzą” i nie powinniśmy o tym zapominać, gdyż mamy ważną misję do spełnienia, szczególnie w okresie łamania prawa przez władzę wykonawczą i sądowniczą. Przypomniał też, że nasze Stowarzyszenie broni niezależności dziennikarskiej, m.in. za pośrednictwem Centrum Monitoringu Wolności Prasy, protestuje przeciwko ograniczaniu przez władze prawa społeczeństwa do informacji, przeciwko likwidacji przez rząd mediów publicznych i opowiada się za pluralizmem w mediach. Dodał również, że po to są te spotkania, abyśmy czuli, iż razem tworzymy siłę zarówno na płaszczyźnie zawodowej, jak i stowarzyszeniowej. Przypomniał także o publikacjach i informacjach, jakie ukazują się na portalu sdp.pl oraz w czasopiśmie „Forum Dziennikarzy”, do których czytania zachęcał.

Przez lata gościem opłatkowych spotkań był ks. Tadeusz Gocłowski, arcybiskup metropolita gdański. Po śmierci arcybiskupa rolę kapłana błogosławiącego trójmiejskich dziennikarzy, jednocześnie składając im życzenia, aby w pracy kierowali się rzetelnością i uczciwością, pełnił ks. Zbigniew Zieliński, obecnie biskup diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej. Od ponad dwóch lat członkiem Oddziału Gdańskiego SDP jest Ksiądz Jarosław Brylowski, proboszcz parafii p.w. Bł. Księdza Jerzego Popiełuszki w Ełganowie, jednocześnie kapelan Templariuszy, czyli Preceptorii Pomorza Zakonu Ubogich Rycerzy Chrystusa i Świątyni Jerozolimskiej (OMCTH), a także autor publikacji o tematyce religijnej, historycznej, m.in. tłumaczenia Ewangelii głoszonej przez Ireneusza z Lyonu. I to właśnie ks. Jarosław pełnił rolę duchownego podczas dziennikarskiego opłatka. Jarka, a tak na poważnie, księdza Jarosława nie trzeba było specjalnie zapraszać, bo jest jednym z nas.

Ważnym gościem, o którym należałoby wspomnieć na samym początku był Andrzej Klimczak, przedstawiciel Zarządu Głównego SDP i jednocześnie redaktor naczelny „Forum Dziennikarzy”, na co dzień mieszkający i pracujący w okolicach Rzeszowa, w tym również wśród Polaków na Ukrainie. Nic dziwnego, że dla uczestników spotkania był przysłowiową „kopalnią wiedzy” na temat tego, co dzieje się na południowym wschodzie naszego kraju. Egzemplarze „Forum Dziennikarzy” rozeszły się „jak świeże bułeczki”.

Bogusław Olszonowicz, śpiewający dziennikarz z zaprzyjaźnionego z nami Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy, uświetnił spotkanie graniem na gitarze, zachęcając do wspólnego śpiewania kolęd. W opłatkowym spotkaniu wziął też udział Jerzy Model, prezes Oddziału Morskiego SDRP, przybywając wraz z Tadeuszem Fiszbachem, który mimo przynależności do PZPR w czasach PRL-u był przeciwnikiem wprowadzenia stanu wojennego, za co został pozbawiony ważnych funkcji, a potem w wyborach prezydenckich w 2010 r. poparł kandydaturę Jarosława Kaczyńskiego.

Wśród gości znaleźli się też: Czesław Czyżewski, redaktor naczelny Wydawnictwa Pomorskiego, współtwórca prasy podziemnej w stanie wojennym, Wojtek Szramowski, prezes i redaktor prasy branżowej, a nawet cichy bohater walki o wolność mediów Stanisław Danielewicz, który za śmiałą publikację hasła WRONA SKONA w „Dzienniku Bałtyckim” w stanie wojennym został więźniem politycznym. Co ciekawe dzisiaj, po latach, kiedy to zagrożona jest wolność mediów do hasła głoszonego przez Danielewicza dodaje się drugi człon: „Wrona skona, Orła nie pokona”.

Lista uczestników była długa więc trudno wszystkich wymieniać. A w spotkaniu wzięli udział zarówno seniorzy, niegdyś redaktorzy naczelni, współtwórcy prasy gdańskiej i to od podziemia, a nawet wcześniej jak Jan Jakubowski, Edmund Szczesiak, Wojtek Łukasiewicz, Tadeusz Woźniak, Barbara Madajczyk, Edmund Krasowski, redaktorzy naczelni mediów Pomorza, ale i ogólnopolskich, osoby, które po okresie przerwy uaktywniły swoją działalność w Stowarzyszeniu, dziennikarze oraz fotoreporterzy prasy, radia, telewizji, portali społecznościowych. Słowem spotkali się ludzie mediów o różnorodnych usposobieniach, upodobaniach i w różnym wieku.

W tej miłej, przyjaznej atmosferze nie zapomniano też o uczczeniu minutą ciszy pamięci dziennikarzy związanych ze Stowarzyszeniem, którzy zmarli w ostatnim roku. A byli to: Małgorzata Puternicka, Agnieszka Lendzion, Jarosław Mykowski.

Życzenia i pozdrowienia przekazali nasi koledzy, którzy nie mogli wziąć udziału w opłatkowym spotkaniu jak: Andrzej Liberadzki, Maciej Łopiński – przewodniczący Rady Nadzorczej Telewizji Polskiej, Adam Chmielecki dotychczasowy prezes Radia Gdańsk czy Tadeusz Knade od lat mieszkający w Hamburgu, ale silnie związany ze środowiskiem trójmiejskich dziennikarzy.

Kiedy dzielono się opłatkiem i składano sobie życzenia dochodziło do wzruszających sytuacji, a nawet bardzo osobistych rozmów. Może wpłynęła na to ogólnokrajowa sytuacja w mass mediach, lęk przed niepewnością jutra? Niemniej rozmowy trwały do późnych godzin nocnych wzbogacane wspólnym śpiewem kolęd. Aż trudno było się rozstać.

Janusz Wikowski witając nas przypomniał, że jesteśmy „czwartą władzą” i nie powinniśmy o tym zapominać, gdyż mamy ważną misję do spełnienia. Fot. Andrzej Gojke
ks.Jarosław rozdaje oplatki abyśmy się mogli nimi podzielić. Fot. Andrzej Gojke
Dzieliliśmy się opłatkiem składaliśmy sobie życzenia. Fot. Andrzej Gojke
Było nas dziennikarzy z Oddziału Gdańskiego prawie 40 osób. Fot. Andrzej Gojke
Nasi seniorzy Edmund Szczesiak i Jan Jakubowski w towarzystwie Adama Mazurka członka Zarządu Oddziału Gdańskiego SDP. Fot. Andrzej Gojke
W oczekiwaniu na spóźnialskich a i opłatki przyniesione przez księdza Jarosława. Fot. Andrzej Gojke
Bogdan Olszonowicz z KSD i Małgorzata Kuzma red. nacz. Magazynu Solidarność wspólnie śpiewali kolędy. Fot. Andrzej Gojke
Andrzej Klimczak członek ZG SDP i red. nacz. Forum Dziennikarzy oraz Janusz Wikowski, prezes Oddziału Gdańskiego SDP. Fot. Andrzej Gojke
Rozmowom kuluarowym nie było końca. Fot. Andrzej Gojke
Rozmowy trwały do późnych godzin nocnych, wzbogacane wspólnym śpiewem kolęd. Fot. Andrzej Gojke

 

Mikołaj Kopernik w rysunku satyrycznym. Katalog z wystawy

Warmińsko-Mazurski Oddział Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich wspólnie z rysownikami z całej Polski zaprasza na do obejrzenia wystawy online „Copernicus Open” poświęconą Mikołajowi Kopernikowi.

Rok 2023 został ustanowiony przez Senat RP rokiem Mikołaja Kopernika. Datę powiązano z rocznicą 550 urodzin 480 rocznicą śmierci wybitnego astronoma, matematyka, prawnika, lekarza i ekonomisty, który udowodnił teorię heliocentryczną w poświęconym dziele „De Revolutionibus” („O Obrotach”).

Warmińsko-Mazurski Oddział SDP postanowił włączył się w upamiętnienie Wielkiego Astronoma w oryginalnej, satyrycznej formie. Na wystawę „Copernicus Open” składają się prace 58 karykaturzystów z Polski, Ukrainy, Bułgarii, Kanady i Australii.

Dotychczas prace zostały zaprezentowane w Warszawie, Fromborku, Wąchocku, Chęcinach, Olsztynie i Szczytnie. Teraz prezentujemy katalog, który opracowała Maria Dzieciątek. Kuratorem wystaw jest sekretarz Oddziału Zbigniew Piszczako.

Wersja online katalogu TUTAJ.