Spotkanie Klubu Publicystyki Kulturalnej SDP o Aleksandrze Piłsudskiej przełożone na 6 grudnia 2023 r.

Spotkanie Klubu Publicystyki Kulturalnej SDP, które miało się odbyć w listopadzie 2023 r., zostało przełożone na środę 6 grudnia, o godz. 17.00, w Domu Dziennikarza, przy ulicy Foksal 3/5 w Warszawie. Gościem będzie Małgorzata Basaj z Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku, która przybliży postać Aleksandry Piłsudskiej ze Szczerbińskich, działaczki niepodległościowej i społecznej, drugiej żony Józefa Piłsudskiego, Patronki Roku 2023.

Serdecznie zapraszam!

dr Teresa Kaczorowska,

przewodnicząca Klubu Publicystyki Kulturalnej SDP


Aleksandra Piłsudska ze Szczerbińskich – urodziła się 12 grudnia 1882 r. w Suwałkach, a zmarła 31 marca 1963 r. w Londynie. Działaczka niepodległościowa – po wybuchu I wojny światowej służyła w Legionach Polskich, była komendantką kurierek legionowych. Po rozwiązaniu oddziału działała w konspiracji na terenie okupacji pruskiej, przechowując broń i przewożąc literaturę, Działaczka PPS (brała udział w wielu akcjach bojowych, w tym w akcji pod Bezdanami, w napadzie na bank Państwowy w Kijowie, za aresztowali ją Rosjanie) i POW (za co została aresztowana przez Niemców w listopadzie 1915 r, internowana w obozie w Szczypiornie). Odznaczona Orderem Virtuti Militari.

Była drugą żoną Józefa Piłsudskiego, matką ich dwóch córek: Wandy (ur. 7 lutego 1918) i Jadwigi (ur. 28 lutego 1920). Ślub z Józefem Piłsudskim odbył się jednak dopiero po 15 latach bliskiej znajomości, 25 października 1921 r., po śmierci Marii Piłsudskiej, która wcześniej nie zgadzała się na rozwód. Józef i Aleksandra Piłsudscy mieszkali z córkami w willi Milusin w podwarszawskim Sulejówku (obecnie Muzeum Józefa Piłsudskiego). Aleksandra Piłsudska prowadziła szeroką działalność honorową i społeczną.


Małgorzata Basaj – historyczka i muzealniczka, kierowniczka Działu Wystaw i Popularyzacji Nauki w Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku. Współautorka i kuratorka m.in. wystawy stałej „Dla Rzeczypospolitej. Józef Piłsudski 1867-1935″. Swoje zainteresowania naukowe koncentruje wokół dziejów walk o niepodległość Polski przełomu XIX i XX wieku, historii społecznej, a także przeszłości Sulejówka i jego mieszkańców, w szczególność dwóch kobiet: Aleksandry Piłsudskiej i Zofii Moraczewskiej.

 

 

Kresowianka z wyboru. Wspomnienia o Marynie Okęckiej-Bromkowej

W Książnicy Polskiej w Olsztynie odbyło się spotkanie poświęcone dziennikarce, pisarce oraz badaczce folkloru Warmii i Mazur – Marynie Okęckiej-Bromkowej. O wieloletniej dziennikarce Radia Olsztyn, która jako jedyna olsztynianka została uhonorowana Złotym Mikrofonem Polskiego Radia, mówiła dr Magdalena Szydłowska.

Urodziła się w 1922 roku w Uściługu na Wołyniu. W roku 1956 została dziennikarką w Polskim Radiu Olsztyn. Zgromadziła bogatą taśmotekę pieśni i gawęd, ratując je w ten sposób przed zapomnieniem. Była autorką wielu programów radiowych, m. in. „Tropami ludzi i pieśni”. Za pracę w radiu przyznano jej Złoty Mikrofon. Z Radia Olsztyn odeszła na emeryturę w stanie wojennym, w 1982 roku. Zmarła w Olsztynie w 2003 roku. Kilkaset nagrań i audycji Maryny Okęckiej-Bromkowej znajduje się w Muzeum Narodowym, także w zbiorach Biblioteki Jagiellońskiej, czy Uniwersytetu Warszawskiego.

Maryna Okęcka-Bromkowa, zwana żartobliwie przez radiowych kolegów „Kolbergiem w spódnicy”, zbierała i prezentowała kulturę ludową w kilku cyklach: Tropami ludzi i pieśni, Z wędrówek reportera, Z gawęda i pieśnią przez kraj, Kramik zbieracza folkloru . Bohaterami jej audycji byli zarówno mieszkańcy regionu, jak i zbieracze folkloru, a wśród nich: Władysław Gębik, Maria Zientara-Malewska, Jan Lubomirski.

Mimo, że jej praca była niezwykle wartościowa, to postać Maryny Okęckiej Bromkowej nie jest zbyt popularna wśród olsztynian.

– Literacko jest postacią trochę zapomnianą, a szkoda. Książki, które pisała traktują głównie o Kresach, o jej wcześniejszych doświadczeniach dziecięcych i młodzieńczych. Wczesne lata są kanwą tych opowieści i fantastyczną przygodą – powiedziała cytowana przez Polskie Radio Olsztyn dr Magdalena Szydłowska.

Poza realizowaniem problematyki korespondującej z folklorem, Maryna Okęcka-Bromkowa zajmowała się także codziennym reportażem interwencyjnym. Czyli podstawowym działaniem dziennikarskim. Od samego początku miała świadomość prymarnej roli radia, konieczności mówienia o rzeczach trudnych. Czuła się w obowiązku do niesienia pomocy potrzebującym, odrzuconym.

Warto podkreśłić, że od kilku lat Rada Programowa Radia Olsztyn honoruje dziennikarzy nagrodą imienia Maryny Okęckiej-Bromkowej.

Cykl spotkań „Od Warmii do Mazur – w poszukiwaniu tożsamości regionu” jest współfinansowany ze środków Samorządu Województwa Warmińsko-Mazurskiego.

Więcej zdjęć ze spotkania na stronie Oddziału Warmińsko-Mazurskiego SDP TUTAJ.

 

Historia Żydów na Warmii i Mazurach. Relacja ze spotkania z Joanną Wańkowską-Sobiesiak

 Joanna Wańkowska-Sobiesiak ma swoim dorobku aż 17 książek. Większość z nich autorka  poświęciła mniejszościom narodowym regionu: Warmiakom, Mazurom, Niemcom. Już wkrótce do drukarni trafią 2 kolejne książki, tym razem poświęcone mniejszości żydowskiej na Warmii i Mazurach.

Historia Żydów na Warmii i Mazurach. Relacja ze spotkania z Joanną Wańkowską-SobiesiakHistoria Żydów mieszkających tu przed drugą wojną światową skończyła się definitywnie, kiedy tych, którzy jeszcze zostali po Nocy Pogromów  Niemcy wywieźli do obozów zagłady. Po roku 1945 zjawili się nowi żydowscy przybysze, którzy przyjechali tu wraz z grupami przesiedleńców, albo też indywidualnie szukać miejsca do życia na tak zwanych Ziemiach Odzyskanych, opustoszałych po wyjeździe miejscowej ludności do Niemiec.

– Pierwsza książka „Żydzi na Warmii” ukaże się dzięki współpracy dofinansowaniu powiatu olsztyńskiego. Druga to “Żydzi na Warmii i Mazurach, dawno, wczoraj i dziś”. Objechałam 35 miejscowości, gdzie kiedyś mieszkali Żydzi i sprawdzałam co po nich zostało. Interesowały mnie nie tylko ślady materialne, ale również pamięć – informuje o swoich najnowszych publikacjach Joanna Wańkowska-Sobiesiak.

Najwięcej Żydów po wojnie osiedliło w Olsztynie, ale też Barczewie, Kętrzynie, Ostródzie, Morągu, Mrągowie i Nidzicy. Byli też w Szczytnie, Węgorzewie, Lidzbarku Warmińskim i w miastach, które znalazły się w województwie po zmianach administracyjnych. Ale kiedy  po roku 1947 zmieniły się realia polityczne, zaczęli wyjeżdżać, bo rodziło się ich własne państwo. Wyjechała blisko połowa. Ci którzy pozostali dziś są prawie niewidoczni.

W wielu publikacjach, nawet monografiach naukowych poświęconych miastom województwa warmińsko-mazurskiego próżno szukać informacji o Żydach, a przecież odegrali swoją rolę w naszej historii i kulturze.

Najnowsze książki Joanny Wańkowskiej-Sobiesiak są już na ukończeniu i powinny ukazać się w najbliższych miesiącach.

Cykl spotkań „Od Warmii do Mazur – w poszukiwaniu tożsamości regionu” jest współfinansowany ze środków Samorządu Województwa Warmińsko-Mazurskiego.

Zapis wideo spotkania TUTAJ.

Więcej zdjęć ze spotkania na stronie Warmińsko-Mazurskiego Oddziału SDP TUTAJ.

Na grobach dziennikarzy przy dźwiękach alarmu bombowego

Nieprzerwanie, od kilkunastu lat, trwa akcja Oddziału SDP w Rzeszowie poszukiwania za wschodnią granicą  grobów polskich dziennikarzy.

Akcja wymyślona przez Jolantę Danak Gajdę, byłą dziennikarkę Polskiego Radia w Rzeszowie nie została przerwana podczas pandemii, a tym bardziej w czasie trwającej na Ukrainie wojny.

Na samym tylko cmentarzu łyczakowskim we Lwowie odkryliśmy około 100 grobów, często zapomnianych, zarośniętych kolczastymi pnączami, częściowo zdewastowanych. Nasza praca pozwoliła na kilku nekropoliach przywrócić na nowo groby zmarłych kolegów żurnalistów z czasów poprzedzających II wojnę światową.

Tak samo jak w ubiegłym roku naszym pracom towarzyszył złowróżbny dźwięk syren obwieszczających nalot bombowy. Na szczęście tym razem rosyjskie rakiety nie doleciały do Lwowa.

W latach poprzedzających pandemię, a później wojnę, przyjeżdżało na cmentarze Lwowa, Stanisławowa, Kołomyi czy Bohorodczan około 100 przedstawicieli naszego zawodu z całej Polski.

Ostatnie cztery lata spowodowały, że na cmentarzu pojawia się zaledwie kilka osób, ale reprezentują oni godnie tych, którzy przyjechać nie mogli, lub nie przyjechali z obawy przed wojenną zawieruchą. W czasach wojny, Oddział SDP w Rzeszowie przestał organizować wyjazdy za wschodnią granicę ze względów bezpieczeństwa. Nie ma w tej chwili na Ukrainie bezpiecznego miejsca, co udowodniły ataki rakietowe nawet na małe miejscowości i prywatne zabudowania. Każdy z uczestników wyjazdu na Łyczakowską nekropolię w tym roku, tak jak i w poprzednim, sam podejmował decyzję świadom ryzyka.

Zapaliliśmy również symboliczne światełko pod krzyżami obrońców Ukrainy, których groby wyszły już daleko poza granice starego cmentarza. Zapłakane matki, narzeczone, żony i dzieci pochylone nad grobowymi portretami młodych ludzi, to widok, którego nie zapomnimy nigdy.

Konkurs dziennikarski o Nagrodę im. Romualda Lazarowicza

Oddział Dolnośląski SDP ogłosił drugą edycję konkursu dziennikarskiego o Nagrodę im. Romualda Lazarowicza za najlepsze prace dziennikarskie dotyczące Dolnego Śląska opublikowane w okresie od 1 IX 2021 do 30 IX 2023 roku.

Zarząd Główny SDP, który jest fundatorem nagrody pieniężnej, pragnie upamiętnić tym konkursem postać i dorobek życia wyjątkowego dziennikarza, działacza Solidarności Walczącej, twórcy i redaktora wielu pism, człowieka prawego i odważnego.

Zgodnie z regulaminem nagradzane będą prace o tematyce społecznej, gospodarczej, kulturalnej, historycznej. Można zgłaszać artykuły prasowe, audycje radiowe, telewizyjne oraz publikacje dziennikarskie zamieszczone w internecie. W konkursie może wziąć udział każdy dziennikarz będący obywatelem Polski. Termin zgłaszania prac upływa 15 listopada 2023 roku. Gorąco zachęcamy.

Regulamin konkursu oraz formularz zgłoszeniowy na stronie https://www.sdp-wroclaw.info/Konkurs-dziennikarski.htm

TERESA KACZOROWSKA: Śmierć Barbary Petrozolin-Skowrońskiej to strata dla kultury polskiej

Klub Publicystyki Kulturalnej SDP stracił kolejną osobę. Zmarła Barbara Petrozolin-Skowrońska.

W niedzielę, 22 października 2023 r., o godz. 22.40, zmarła Barbara Petrozolin-Skowrońska (ur. 24 lipca 1937 r. w Warszawie) – historyczka, dziennikarka należąca od lat do Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich (współpracowała m.in. z „Kulturą”, „Literaturą”, „Mówią Wieki”, „Nowymi Książkami”), animatorka i społeczna działaczka kultury. Była absolwentką LO nr 157 im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie oraz wydziału historii Uniwersytetu Warszawskiego. Interesowała się losami polskiej inteligencji, historią prasy, dziejami Warszawy.

Przez wiele lat była związana z Pracownią Dziejów Inteligencji IH PAN, współpracowała też z Pracownią Dziejów Warszawy. Wieloletnia redaktorka encyklopedii PWN (w latach 1990-98 redaktorka naczelna), wydawczyni wyróżnionej licznymi nagrodami „Encyklopedii Warszawy”. Przez dziesięć lat była przewodniczącą Komisji Historycznej w Towarzystwie Przyjaciół Warszawy.

Autorka licznych publikacji, artykułów, scenariuszy słuchowisk radiowych oraz książek: „Król Tatr z Mokotowskiej 8. Portret doktora Tytusa Chałubińskiego (Iskry, Warszawa 2005, wydanie drugie jubileuszowe, Iskry, Warszawa 2020) i pozycji najbardziej znanej, dotyczącej  postaw społeczeństwa Warszawy w XIX wieku – „Przed tą nocą” (IW ,,Pax”, Warszawa 1988, 2007); po raz trzeci wydana jako „Przed nocą styczniową” (Zysk, Warszawa  2013).

Ciechanowska Jesień Poezji 2020, spotkanie autorskie w jednej z ciechanowskich szkół średnich.

Barbara była osobą niezwykle aktywną i ciekawą świata. Pracowała, działała nie tylko w Warszawie, ale też często wyjeżdżała. Uczestniczyła również w imprezach literacko-kulturalnych na płn. Mazowszu – bywała na Wiosnach Literatury w Gołotczyźnie (ostatni raz w 2021 r.), na Ciechanowskich Jesieniach Poezji w Ciechanowie i Opinogórze (ostatni raz w 2020 r.), na Festiwalach Macieja Kazimierza Sarbiewskiego – w Płońsku i Sarbiewie, w 2019 r. była też z nami na wyprawie studyjnej w Wilnie. Odbywała spotkania autorskie w szkołach i muzeach, spotykała się z uczniami, wygłaszała prelekcje. Publikowała także w naszym periodyku „Ciechanowskie Zeszyty Literackie”.

Prywatnie była serdeczną, miłą, uczynną koleżanką. Przyjaźniłyśmy się od października 2005 r., kiedy poznałyśmy się w Stella Plage, na francuskim wybrzeżu Atlantyku, podczas VIII Międzynarodowego Sympozjum Biografistyki Polonijnej we Francji i V Salonu Książki Polonijnej. Przyjeżdżała potem na Ziemię Ciechanowską, zachwycając się jej bogatą kulturą i tradycją oraz kultywowaniem ich w regionie. „Mieszkasz w niezwykłym, ciekawym zakątku naszego kraju” – mawiała często, dodając, że na Saskiej Kępie jej tego brakuje.

Od jesieni 2012 r., kiedy zostałam przewodniczącą Klubu Publicystyki Kulturalnej SDP, spotykałyśmy się już regularnie – w Domu Dziennikarza, przy ul. Foksal 3/5, na comiesięcznych spotkaniach Klubu, które prowadzę trzynasty rok. Była zaangażowana, zabierała głos w dyskusjach, imponując wiedzą historyczną i kulturoznawczą, ciekawymi pomysłami oraz chęcią do działania, i to do końca swoich dni. Zawsze znalazłyśmy czas na pogawędkę, czasem chodziłyśmy do Lwowskiej na kolacyjki, niekiedy nocowałam u niej na Saskiej Kępie. Była niezwykle ciepłą osobą, uśmiechniętą, nie zważającą na dolegliwości, które ją ostatnio dopadały. Nigdy nie biadoliła, nie narzekała, nie utyskiwała. Zawsze oddana Polsce oraz synowi i jego rodzinie – śledziła karierę Krzysztofa, rozwój i kształcenie jego latorośli, ciesząc się z ich sukcesów.

Barbara Petrozolin-Skowrońska i Teresa Kaczorowska zostały tego samego dnia, 8 września 2022 r., uhonorowane Medalem Stulecia Odzyskanej Niepodległości.

Śmierć Barbary Petrozolin-Skowrońskiej to strata nie tylko dla rodziny, ale dla kultury polskiej. Odeszła bowiem osoba aktywna, z dużym dorobkiem twórczym i społecznym, pracowita, prawa, zasłużona dla Polski, zawsze zatroskana o jej los. Będzie jej mądrości i kultury bardzo mi brakowało.

Basiu, jestem przepełniona żalem po Twoim odejściu. Ubolewam, że już nie będziemy się widywać w pierwsze środy miesiąca, że nie będę na Ciebie wyglądać w Domu Dziennikarza w Warszawie na kolejnych spotkaniach Klubu Publicystyki Kulturalnej SDP, którego byłaś nieodłącznym członkiem. Na ostatnim spotkaniu, 4 października 2023 r., nie było Ciebie, ale napisałaś smsa: „Teresko kochana, przegapiłam Twoje spotkanie, może dodałoby mi sił…żałuję..”.  Odeszła 18 dni później, mając 86 lat.

Pozostaniesz Basiu na zawsze w moim sercu. Spoczywaj w pokoju droga Przyjaciółko. Cześć Twojej pamięci!

 

Wspomnienie przyjaciół z SDP o BARBARZE PERTOZOLIN-SKOWROŃSKIEJ

 Są tacy ludzie, którzy samą obecnością wśród innych łagodzą obyczaje, chłodzą kłótnie i skutecznie namawiają do współpracy. Dziennikarstwo z założenia musi podejmować sprawy trudne. Dziennikarze mają różne poglądy i sami sobie wypracowują metody działania. Są dziennikarzami jeśli mają w sobie pasję. Jeśli chcą służyć przekazywaniem informacji, jeśli dokładają maksymalnych starań przy dokumentowaniu i pisaniu. Mają w pracy łatwiej, kiedy trafią na mądrych szefów i współpracowników. Redaktor Barbara Petrozolin-Skowrońska taka była.

To są cechy charakterystyczne, które się ma lub nie. Oczywiście należy dobro kształtować w sobie. Ale to w dobie powszechnej rywalizacji jest trudne. Człowiek po prostu dobry zawodowo jest na ogół życzliwy innym. Barbara wszystko, co osiągnęła zawdzięczała sobie, zdolnościom, pracowitości i rozwadze. Była zawsze wśród ludzi w zespołach twórczych, w redakcjach. Aktywna i uśmiechnięta. Była – jak to się określa – dziennikarką piszącą, a nawet pisarką historyczną bo pozostawiła dokonania książkowe. Szczególnie dał się zapamiętać opis rywalizacji partii politycznych w okresie Powstania Styczniowego. Tam każde zdanie jest konkretne i ważne. Ciekawe są opisy działań inteligencji warszawskiej wśród ludzi gór.

Pokolenie Barbary Petrozolin-Skowrońskiej już prawie odeszło lub odchodzi. Pozostają biogramy przez Nią napisane będące ważnym źródłem informacji. Mówią nam i sami powtarzamy – spieszmy się, bo ludzie tak szybko odchodzą. Ile to jeszcze zabierają ze sobą wiedzy i ważnych faktów, bo nie zdążyli o nich napisać, nagrać, opowiedzieć.

Odejście przychodzi nagle i zawsze zaskakuje. Poranny komunikat radiowy o świcie jest jak grom, jak wypadek, przeraża i zasmuca. Zostaje potem w sercu żal, a nawet pretensje do samego siebie czy wszystko zrobiliśmy gdy mieliśmy jeszcze okazję być razem. Szczególnie jeśli byliśmy w przyjaźni i mogliśmy to dobrze wykorzystać. Gazety, książki to ratunek. Warto do nich wracać. Tak jak do rozmów, wspólnych wycieczek koleżeńskich. Wtedy myśli się również, że było tego za mało. Zostaliśmy w smutku. Możemy popatrzeć na zdjęcia, na ładną twarz, uśmiechniętą.

 

Żegnaj Basiu. Dobrze, że byłaś z nami.

 

Przyjaciele z Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich

 

 

 

Odeszła BARBARA PETROZOLIN-SKOWROŃSKA. 6 listopada ostatnie pożegnanie

22 października 2023 roku, w wieku 86 lat, zmarła Barbara Petrozolin-Skowrońska, historyk, dziennikarka, redaktorka, autorka artykułów, książek i scenariuszy słuchowisk radiowych. Od wielu lat była związana ze Stowarzyszeniem Dziennikarzy Polskich.  

Barbara Petrozolin-Skowrońska urodziła się 24 lipca 1937 r. w Warszawie. Wojnę i okupację przeżyła na  Saskiej Kępie, z którą była blisko związana do końca życia. Ukończyła liceum im. Marii Skłodowskiej-Curie, a później historię na Uniwersytecie Warszawskim.

Interesowała się m.in. losami polskiej inteligencji, historią prasy i dziejami Warszawy. Współpracowała z ,,Kulturą”, ,,Literaturą”, ,,Mówią wieki”, ,,Nowymi Książkami”. Pisała scenariusze słuchowisk dla Polskiego Radia. Była autorką książek, m.in. „Przed tą nocą”,  „Król Tatr z Mokotowskiej 8. Portret doktora Tytusa Chałubińskiego”. W latach 1990 – 1998 pełniła funkcję redaktorki naczelnej Encyklopedii PWN, wydała m.in. wyróżnioną licznymi nagrodami Encyklopedię Warszawy.

Barbara Petrozolin-Skowrońska /YT/

Współpracowała z Pracownią Dziejów Warszawy i Pracownią Dziejów Inteligencji Instytutu Historycznego PAN. Przez 10 lat była przewodniczącą Komisji Historycznej w Towarzystwie Przyjaciół Warszawy.

Od wielu lat działała w Stowarzyszeniu Dziennikarzy Polskich, była inicjatorką wielu wydarzeń, publikowała swoje teksty na portalu sdp.pl. Zawsze uczynna, koleżeńska, skora do działania, zaangażowana i pełna oddania.

Msza Św. pogrzebowa odprawiona zostanie 6 listopada 2023 r. o godz. 12.30 w Kościele pw. św. Andrzeja Boboli, Parafia pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy, ul. Nobla 16 w  Warszawie. Pogrzeb tego samego dnia o godz. 14.30 na Cmentarzu Stare Powązki (brama druga).

 

Synowi, Krzysztofowi Skowrońskiemu i jego rodzinie w imieniu Koleżanek i Kolegów z SDP a także ZG SDP, CMWP SDP i redakcji portalu sdp.pl składamy wyrazy głębokiego współczucia.

Barbara Petrozolin-Skowrońska z synem Krzysztofem Skowrońskim 8 września 2022 r. Dom Dziennikarza na Foksal w Warszawie Fot. HB/

 

Poniżej krótkie wspomnienie od koleżanek z SDP

Wczoraj -22 X br – o godzinie 22.40 odeszła nasza wspaniała koleżanka Basia Petrozolin – Skowrońska. Znakomita dziennikarka, wybitna znawczyni historii, autorka wielu publikacji naukowych, od wielu lat należąca do Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. A przede wszystkim nasza przyjaciółka, inicjatorka powstania Klubu Wierszówek. Zawsze będziemy pamiętać wspaniałe spotkania w Jej domu na Saskiej Kępie i ciekawe rozmowy. 

Jej synowi Krzysztofowi Skowrońskiemu i jego rodzinie składamy wyrazy współczucia.

Droga Basiu! Żegnamy Cię z wielkim żalem. Będziemy za Tobą tęsknić.

 

Twoje wierszówki. Ania Amanowicz, Elżbieta Królikowska- Avis, Hanna Malinowska-Wegner, Hanka Budzisz.

 

Kondolencje nadesłane przez Krajowy Związek Dziennikarzy Ukrainy (NSJU)

Drodzy polscy koledzy!

Szanowny Panie Krzysztofie Skowroński!

W imieniu Zarządu i Sekretariatu Krajowego Związku Dziennikarzy Ukrainy wyrażamy głęboki żal z powodu śmierci Barbary Petrozolin-Skowrońskiej, która w znaczący sposób przyczyniła się do rozwoju dziennikarstwa polskiego i międzynarodowego. My, podobnie jak Wy, nasi drodzy polscy koledzy, staramy się uczyć od tak wybitnych dziennikarzy, którzy są dla nas wzorem profesjonalizmu i ludzkiej uczciwości.

Przyjmijcie, drodzy koledzy i Pan osobiście, Panie Krzysztofie Skowroński, kondolencje ze strony  ukraińskiej społeczności dziennikarskiej. W tych smutnych dniach masz nasze wsparcie, jesteśmy z Tobą, jesteśmy przy Tobie.

Wyrażamy też Państwu naszą głęboką wdzięczność za bezinteresowne wsparcie i pomoc ukraińskim dziennikarzom w czasie wojny, która nagle na nas spadła i trwa do dziś. Byliście przy nas i czuliśmy Wasze wsparcie. Dziękujemy!

W imieniu NSJU
Mykoła Semena, sekretarz NSJU

 

Żydzi Warmii i Mazur – wyprawy do miejsc zapomnianych. Spotkanie z Joanną Wańkowską-Sobiesiak

Warmińsko-Mazurskim Oddział Dziennikarzy Polskich w Olsztynie rozpoczyna czwartki z kulturą! W ciągu najbliższych tygodni odbędą się 4 niezwykle interesujące spotkania o historii kultury i mediów Warmii i Mazur. Na dobry początek zapraszamy na spotkanie  autorskie  z Joanną Wańkowską-Sobiesiak, dziennikarką, reportażystką, autorką 17 książek. W najbliższych miesiącach ukaże się jej najnowsza publikacja: „Niepamięć.  Żydzi Warmii i Mazur, dawno, wczoraj  i dziś”. Spotkanie odbędzie się 26 października o godzinie 18 w Galeria Usługa Jazz Bar (Olsztyn, Stare Miasto 2).

Joanna Wańkowska-Sobiesiak ma swoim dorobku aż 17 książek. Większość z nich autorka  poświęciła mniejszościom narodowym regionu: Warmiakom, Mazurom, Niemcom. Teraz  do drukarni trafiła książka  na temat mniejszości żydowskiej i  w tym przypadku słowo  mniejszość  jest niezwykle trafne, jest ich niewielu. Bowiem  naród  ten ze swoimi obyczajami i kulturą,  prawie całkowicie zniknął z Warmii i Mazur.

Historia Żydów mieszkających tu przed drugą wojną światową skończyła się definitywnie, kiedy tych, którzy jeszcze zostali po Nocy Pogromów Niemcy wywieźli do obozów zagłady. Po roku 1945 zjawili się nowi żydowscy przybysze, którzy przyjechali tu wraz z grupami przesiedleńców, albo też indywidualnie szukać miejsca do życia na tak zwanych Ziemiach Odzyskanych, opustoszałych po wyjeździe miejscowej ludności do Niemiec. Tu można było zniknąć, zmienić nazwisko, zacząć wszystko od nowa. Zapomnieć.  Przyjeżdżali  w transportach z Wileńszczyzny i z Wołynie, ale też  z Warszawy i  Krakowa, ci którym udało się przetrwać.

Najwięcej osiedliło w Olsztynie, ale też Barczewie, Kętrzynie, Ostródzie, Morągu, Mrągowie i Nidzicy. Byli też w Szczytnie, Węgorzewie, Lidzbarku Warmińskim i w miastach, które znalazły się w województwie po zmianach administracyjnych. Ale kiedy  po roku 1947 zmieniły się realia polityczne, zaczęli wyjeżdżać, bo rodziło się ich własne państwo. Wyjechała blisko połowa. Ci którzy pozostali dziś są prawie niewidoczni.

Joanna Wańkowska-Sobiesiak w 35 miejscowościach regionu poszukiwała  żydowskich śladów: przedwojennych  synagog, kirkutów, ulic. Ale też  opowieści o poszczególnych mieszkańcach pochodzenia żydowskiego, którzy zapisali się w historii tych miast i miasteczek.  I jeszcze odpowiedzi  na pytanie, ile na ten temat wiedzą obecni mieszkańcy województwa.

Reportaże z tych wypraw znajdą się publikacji zatytułowanej „Niepamięć. Żydzi Warmii i Mazur, dawno, wczoraj i dziś”, która ukaże się  jeszcze przed końcem tego roku.

Cykl spotkań „Od Warmii do Mazur – w poszukiwaniu tożsamości regionu” jest współfinansowany ze środków Samorządu Województwa Warmińsko-Mazurskiego.

 

Apel o pomoc Polakom we Lwowie

Oddział Warszawski Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich prosi o wsparcie Polaków mieszkających we Lwowie, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji.

Na pewno wielu z Was było we Lwowie i pamięta wielką gościnność oraz uczynność naszych Rodaków. Z sentymentem wspominamy noclegi w ich domach, a także występy Kapeli Lwowskiej pod dyrekcją Edwarda Sosulskiego.

Od czasu pandemii i napaści Rosjan na Ukrainę te cudowne wyjazdy się skończyły. Dzisiaj Polacy mieszkający we Lwowie nie mają za co żyć. Pomóżmy im!

Wierzymy, że pamięć i Wasze dobre serce spowodują, że wyślecie dla nich pieniądze. Liczą się nawet najdrobniejsze kwoty wsparcia.

Chcieliśmy zaprosić Kapelę Lwowską do Warszawy, żeby nam zagrała i mogła w ten sposób zarobić pieniądze na przeżycie. Jak się później okazało, wszyscy muzycy są w wieku poborowym i nie mogą wyjechać z Ukrainy. Szef Kapeli Lwowskiej usiłował nawet zatrudnić się do pracy w polu. Niestety też bezskutecznie.

Zbiórka pieniędzy jest jedyną formą pomocy, jaką możemy zaoferować naszym Przyjaciołom. Koordynatorem akcji „Pomoc Lwowiakom” jest red. Hanna Budzisz, Wiceprezes OW SDP.

Datki możecie wpłacać na rachunek Oddziału Warszawskiego SDP: 58 1020 1156 0000 7202 0061 6961 (PKO BP S.A. Oddział 29 w Warszawie), wpisując w tytule przelewu: „Pomoc dla Lwowiaków”.

Wierzymy, że wspólnie uda nam się poprawić ich los.

Oddział Warszawski SDP