SDP w obronie red. MARZENY NYKIEL, przeciwko obraźliwym określeniom naukowca wobec dziennikarki

Prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich i dyrektor Cnetrum Monitoringu Wolności Prasy SDP Jolanta Hajdasz kategorycznie potępiła ataki Krzysztofa Kontka na redaktor naczelną portalu wPolityce red. Marzenę Nykiel. Dziennikarka pisała o krytycznych uwagach środowiska muzycznego po ogłoszeniu werdyktu jury w XIX Konkursie Chopinowskim. Dr Krzysztof Kontek, który teraz pisał regulamin oceny konkursu, wcześniej dał się poznać jako krytyk wyboru Karola Nawrockiego na Prezydenta RP.

Krzysztof Kontek przedstawiajc się jako wybitny naukowiec nie chciał w czerwcu przyjąć do wiadomości zwycięstwa Karola Nawrockiego w wyborach prezydenckich. Przedstawiał swoją „teorię” popartą skomplikowanymi wyliczeniami, według której Karol Nawrocki popierany przez PiS przegrał z kandydatem PO Rafałem Trzaskowskim. Teorii owej nie nie uznali wyborcy i nie uznała Państwowa Komisja Wyborcza potwierdzając wygraną Nawrockiego. A dr Kontek był obiektem żartów nie tylko w gronie wyborców obecnego prezydenta, ale i w środowisku naukowym.

Mimo kompromitacji naukowca w polityce, Kontek wziął się za kulturę. Muzycy narzekaja, że naukowiec – delikatnie mówiąc –  nie przysporzył popularności najbardziej prestizowmu konkursowi pianistycznemu. „Narodowy Instytut Fryderyka Chopina postanowił przeprowadzić totalną zmianę systemu punktacji i powierzył to zadanie Kontkowi, który jest jednym z autorów nowego regulaminu i systemu oceniania” – napisano w portalu wPolityce.

„O szczegółach tego przedsięwzięcia opowiada on w obszernej rozmowie z >>Gazetą Wyborczą<<: Dostałem na to zlecenie z Narodowego Instytutu Fryderyka Chopina. Nawet dwa zlecenia, bo pierwsze było na analizę wyników poprzednich edycji. Tam już od pewnego czasu dojrzewała myśl o wprowadzeniu zmian w sposobie oceniania” – napisali dziennikarze wPolityce. Redaktor naczelna portalu opublikowała kilka artykułow, w których przedstawiła krytykę muzyków i muzykologów wobec zmian Kontka w regulaminie oceny XIX Konkursu Chopinowskiego.

Nie ma sensu przytaczać w sdp.pl inwektyw, którymi obrzucił Marzene Nykiel dr Krzysztof Kontek, ale jedno jest pewne, nawet nie przepadający za portalem wPolityce reprezentanci koalicji skrytykowali naukowca za te słowa.

Prezes SDP Jolanta Hajdasz przyłączyła się do wyrazów wsparcia redkator naczelnej wPolityce. SDP jest przeciw takim atakom . Wulgarne słowa to juz nie krytyka. Wspieramy redaktor Marzeną Nykiel – powiedziała szefowa SDP potępiając atak Kontka na redaktor Nykiel

Portal wPolityce zauważałył, że naukowiec przekroczył wszelkie bariery krytyki. „Krzysztof Kontek, zamiast w kulturalny sposób przedstawić swoje uwagi do artykułu red. Marzeny Nykiel na temat wątpliwości wokół wyników XIX Konkursu Chopinowskiego, zdecydował się obrażać dziennikarkę. Teraz Kontek musi liczyć się z konsekwencjami swojego ataku” – ocenił portal.

Władze spółki Fratria wydały w tej sprawie oświadczenie. „Spółka Fratria oraz redaktor naczelna portalu wPolityce.pl kierują akt oskarżenia przeciwko Krzysztofowi Kontkowi, który w niezwykle brutalny sposób znieważył redaktor Marzenę Nykiel. Zdaniem prawników spółki Fratria doszło do tak zwanej wulgarnej zniewagi, na którą nie powinno być miejsca w domenie publicznej i która podlega karze” – podano.

„Krzysztofa Kontka, który niedawno brylował w liberalno-lewicowych mediach w sprawie rzekomo sfałszowanych wyborów, rozwścieczył artykuł Marzeny Nykiel, redaktor naczelnej portalu wPolityce.pl na temat kontrowersji wokół wyników XIX Konkursu Chopinowskiego. Kontek zamieścił wpis pełen obrzydliwych, wulgarnych wyzwisk pod adresem naszej redaktor naczelnej” – napisano w oświadczeniu spółki Fratia.

W środę POGRZEB realizatora, twórcy radiowego JAROSŁAW CZAJKA z Polskiego Radia Łódź

POGRZEB ŚP. JAROSŁAWA CZAJKI W ŚRODĘ 29 PAŹDZIERNIKA 2025 ROKU

*********************                                          ***********************                             *************************

Nie żyje Jarosław Czajka, twórca radiowy, realizator, człowiek dźwięku. O śmierci Jarka Czajki poinformowała jego macierzysta stacja – Polskie Radio Łódź. Z tą rozgłośnia  był związany od 38 lat.

Jarosław Czajka pochodził z Piotrkowa Trybunalskiego, pracował m.in. w studenckiej rozgłośni Politechniki Łódzkiej – Radiu Żak. Szybko jednak rozpoczęła się jego przygoda w Radiu Łódź.

Był realizatorem. To słowo określające w radiu bardzo wiele zawodów, specjalności. Zarówno  technicznych jak i dziennikarskich. „Jarek Czajka był po prostu realizatorem, ale też i człowiekiem dźwięku. Rozumiał dźwięk, specyfikę pracy w radiu. Był zawodowcem. Nigdy nie wychodził z pracy, kiedy nie skończył roboty, zawsze gotowy do przerobienia nagrania >>tak, aby było dobrze<<” – to słowa jednego z radiowców, który pracował ze Zmarłym.

Jarosław Czajka, wraz z Tomaszem Kępskim, prowadził w RŁ na początku lat 90. ub. w. rockową audycję muzyczną. Był tam prezenterem i realizatorem radiowym jednocześnie. Współtworzył radiową listę przebojów Adama Kołacińskiego.

Reżyser radiowy Jerzy Hutek przypomniał, że Jarosław Czajka zrealizował dla Polskiego Radia dziesiątki słuchowisk teatralnych i powieści radiowych. „Pracowaliśmy długo razem. Jarek był po prostu odpowiedzialnym artystą” – wspominał Hutek. Publicystka Radia Łódź Agata Zielińska mówi o jeszcze jednej cesze wyróżniającej Czajkę. „Jarek po prostu słuchał, tego co nagrywał. Można było liczyć na jego wskazówki i uwagi” – mówiła Zielińska.

Jarosław Czajka był laureatem wielu nagród, chociaż – co podkreślają współpracownicy – nie chwalił się nimi. Ostatnie chyba wyróżnienie –  jak wspominają –  to była nagroda Przewodniczącego KRRiT za najlepszą autopromocję kultury i edukacji w radiofonii publicznej – wspominał jeden ze współpracowników Zmarłego.

Jarosław Czajka miał – jak mówią jego znajomi – trzy pasje: Radio, Rodzinę oraz… psy. Był pasjonatem wyścigów psich zaprzęgów. Często przychodził do pracy z którymś ze swoich ulubieńców.

Jarosław Czajka miał 63 lata.

***

Jarku, teraz mogę Ci powiedzieć, że tylko ten jest zawodowcem, kto umie umiejętnie krytykować inspirując jednocześnie. Ty tak pracowałeś, taki byłeś!

Do zobaczenia

Hubert Bekrycht

**************************       *****************************     ****************************

POGRZEB ŚP. JAROSŁAWA CZAJKI W ŚRODĘ 29 PAŹDZIERNIKA 2025 ROKU

Uroczystości żałobne rozpoczną się o godz. 13.00 w kościele parafialnym Dobroniu.

Po mszy uczestnicy uroczystości przejdą na miescowy cmentarz, gdzie rozpocznie się ceremonia pogrzebowa.

 

 

28 października na Powązkach pogrzeb MIROSŁAWA CHOJECKIEGO wydawcy i producenta, ikony opozycji niepodległościowej

Zmarł Mirosław Chojecki, działacz polskiej opozycji niepodległościowej, w czasach komunistycznych organizator drugiego obiegu prasy niezależnej. Chojecki był założycielem Niezależnej Oficyny Wydawniczej ,,NOWa’’, współtworzył Komitet Obrony Robotników, a na emigracji był członkiem Biura Zagranicznego „Solidarności”. Był Kawalerem Orderu Orła Białego.

W 1968 roku Mirosław Chojecki był studentem Politechniki Warszawskiej. Uczestniczył w  protestach antykomunistycznych.

1968, 1976, 1980/81

Wyrzucono go z uczelni. Studia ukończył dopiero 6 lat później na Uniwersytecie Warszawskim, był absolwentem Wydziału Chemii, przez dwa lata pracował w Instytucie Badań Jądrowych.

Współtworzył w 1976 roku Komitet Obrony Robotników. Była to odpowiedź środowisk antykomunistycznych na represje wobec protestów m.in. w Radomiu, Ursusie i Płocku.

Mirosław Chojecki 1949 – 2025; zdj. X – Piotra Semki

Chojecki organizował, wraz z m.in. Anką Kowalską pomoc dla represjonowanych robotników. Wydawał wtedy pisma KOR „Komunikat” i „Biuletyn”.

„Siedziałem 44 razy”

Wielokrotnie zatrzymywany i prześladowany przez komunistyczną bezpiekę. Był aresztowany wiosną 1980 roku. Chojeckiego uwolniono dopiero m.in. po interwencjach zagranicznych. Rozpracowywany i inwigilowany przez Służbę Bezpieczeństwa.

W reportażu Polskiego Radia Urszuli Żółtowskiej-Tomaszewskiej zatytułowanym „Choj, opowieść o Mirosławie Chojeckim” bohater opowiada: „Na Mokotowie był taki strażnik, który odbierał szelki, paski, sznurowadła. No i jak ja stanąłem przed nim, to on mnie zapytał: >>Panie Mirosławie, a teraz to na długo?<<. Bo siedziałem 44 razy w latach 1976-1980. Średnio w ciągu tych pięciu lat siedziałem jeden dzień w tygodniu”  – mówił Chojecki.

W sierpniu 1980 roku zaangażował się w druk wydawnictw niezależnych. Był członkiem komisji ds. dostępu „S” do środków masowego przekazu. Kierował też tzw. komórką wydawniczą Regionu Mazowsze NSZZ Solidarność.

Emigracja, powrót, Orzeł Biały

Stan wojenny zastał Mirosława Chojeckiego w Paryżu. W latach 1982–1989 był współpracownikiem Biura Koordynacyjnego „S” za Granicą w Brukseli, odpowiedzialnym za wysyłkę do kraju sprzętu poligraficznego. Współpracownik „Bulletin d’Information du Comité Solidarité à Paris”, łącznik z siecią zagranicznych biur „S”. W latach 1982–1990 założyciel i wydawca miesięcznika „Kontakt” w Paryżu, 1983–1990 – założyciel i szef firmy Audio-Kontakt, 1985-1990 – Video-Kontakt.

Mirosław Chojecki 1949 – 2025; zdj. IPN

Po 1989 roku  Mirosław Chojecki organizował pracę niezależnych mediów i wydawnictw w Polsce.  Był współzałożycielem Nowej Telewizji Warszawa. Od 2003 roku członek Stowarzyszenia Wolnego Słowa, w latach 2003–2008 prezes, od 2008 roku prezes honorowy.

 

Prezydent RP Andrzej Duda odznaczył go w 2022 roku Orderem Orła Białego.

 

Mirosław Chojecki zmarł nad ranem 10 października 2025 roku w wieku 76 lat.

 

 

W imieniu Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich składamy kondolecje Rodzinie, Przyjaciołom, Znajomym, Współpracownikom. Odszedł Człowiek odważny i otwarty na wszystkich, Bohater naszych czasów…

Cześć Jego Pamięci!

R.I.P.

Mirosław Chojecki 1949 – 2025

 

opr. red/ Biznes Alert/ IPN/ PR

 

 

 

 

 

Zarząd Główny SDP oddał hołd SERGIUSZOWI PIASECKIEMU

W uroczystym pogrzebie zmarłego w 1961 roku wybitnego pisarza, publicysty, żołnierza, awanturnika i antykomunisty na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie nie mogło zabraknąć przedstawiciela Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

„Gdy umierał na emigracji w Wielkiej Brytanii jego nazwisko było w kraju zakazane, a pogrzeb bardzo skromny. Oddanie mu hołdu nasze Stowarzyszenie uważa za wyraz sprawiedliwości dziejowej i wzmocnienie obecności tego wybitnego człowieka pióra w polskiej pamięci zbiorowej” – mówił członek Zarządu Głównego SDP Michał Karnowski, reprezentujący na pogrzebie nasze Stowarzyszenie.

W imieniu SDP złożona została wiązanka kwiatów.

Podczas pogrzebu głos zabrał prezydent RP dr Karol Nawrocki: „Z głębi serca dziękuję synowi, wnuczce, całej rodzinie Sergiusza Piaseckiego, IPN oraz naszym patriotom, którzy upomnieli się o wielkiego bohatera i o to, aby dziś powrócił do Polski. Potrzebujemy dziś słów Sergiusza Piaseckiego i tego, co mówił o bolszewizmie” – powiedział prezydent RP Karol Nawrocki.

Prezydent podkreślił też, że los Sergiusza Piaseckiego, który oprócz bohaterskich czynów miał w życiorysie także napady rabunkowe, może być wzorem dla wszystkich tych, którzy popełnili w życiu błąd i są na ścieżce resocjalizacji.

Syn pisarza, dr Władysław Tomaszewicz mówił, że los jego ojca jest najlepszym dowodem na to, iż prawdy nie da się na zawsze wymazać ze zbiorowej pamięci: “Niemożliwe jest definitywne usunięcie poszczególnych postaci ich dokonań lub związanych z nimi wydarzeń ze zbiorowej pamięci narodów. Wcześniej czy później prawda wyjdzie na jaw i wydaje mi się, że losy mojego ojca, jego twórczości są dobrą ilustracją tego poglądu” – podkreślił.

Uroczystość, zorganizowana przez Instytut Pamięci Narodowej, rozpoczęła się Mszą świętą w Katedrze Polowej Wojska Polskiego prowadzoną przez ks. bp. polowego Wiesława Lechowicza. Po nabożeństwie odbył się pochówek Sergiusza Piaseckiego na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach. Obecna była godna asysta wojskowa. Przybyło dużo osób także spoza Warszawy. W uroczystościach udział wzięli także zastępcy prezesa Instytutu Pamięci Narodowej dr hab. Karol Polejowski, dr Mateusz Szpytma oraz dr hab. Krzysztof Szwagrzyk. Obecni byli także prof. Sławomir Cenckiewicz, Antoni Macierewicz, Grzegorz Braun.

„Nie mam za co przepraszać”. Ratusz nęka procesem b. dyrektora TVP3 Opole. Monitoring CMWP SDP

Urząd Miasta Opole pozwał dziennikarza, byłego dyrektora i redaktora naczelnego TVP3 red. Mateusza Magdziarza. Chodzi o program lokalny z 11 listopada 2021 roku z relacją z uroczystości. W przemówieniu, prezydent Opola Arkadiusz Wiśniewski nawiązał do sytuacji na polsko-białoruskiej porównując nielegalnych imigrantów z Bliskiego i Środkowego Wschodu, którzy atakowali wtedy funkcjonariuszy polskiej Straży Granicznej do kobiet i dzieci podczas Powstania Warszawskiego… Prezydent Opola usłyszał wówczas okrzyki „Skandal”, co pokazała TVP3 Opole. Sprawa objęta jest monitoringiem CMWP SDP.

Urząd Miasta Opola najpierw próbował spowodować, aby red. Magdziarz stanął przed sądem na podstawie przepisów prawa karnego. Potem ratusz pozwał m.in. telewizję, b. szefa TVP3 Opole i reportera Adama Wołka za to, że – zdaniem władz miasta – w programie lokalnym nierzetelnie przedstawiono uroczystości 11 listopada 2021 roku.

Przemówienie, czy antyrządowa propaganda?

Chodzi o przemówienie prezydenta Opola, niegdyś związanego z PO, Arkadiusza Wiśniewskiego. Nawiązał do ówczesnej sytuacji na granicy polsko-białoruskiej.

Wiśniewski porównał nielegalnych imigrantów z Bliskiego i Środkowego Wschodu, którzy atakowali jesienią 2021 roku funkcjonariuszy polskiej Straży Granicznej, do kobiet i dzieci podczas Powstania Warszawskiego…

Prezydent Opola usłyszał wówczas okrzyki „Skandal”, co pokazała TVP3 Opole. Okrzyki wznosił wtedy m.in. działacz opozycji antykomunistycznej Wiesław Ukleja.

Głuchy telefon i „MZ Trias Opolski”

Nie można się skontaktować z rzecznikiem opolskiego urzędu, naczelnikiem biura prasowego Adamem Leszczyńskim, bo telefon podany na stronie internetowej ratusza nie odpowiada.

Smartfony identyfikują podany numer jako kontakt do Międzygminnego Związku Trias Opolski:

Pytanie o powód pozwania Mateusza Magdziarza redakcja sdp.pl przesłała do rzecznika Leszczyńskiego mailem. Do czasu publikacji artykułu nie dostaliśmy odpowiedzi.

Co powiedział prezydent?

Prezydent Opola mówił 11 listopada 2021 roku podczas uroczystości 103. rocznicy Odzyskania przez Polskę Niepodległości : „(…) Polska nie może odwracać się od matek z dziećmi [w tle wyraźnie słychać okrzyk <<skandal >>], które głodne [dale i przez całą relację słychać m.in. okrzyki <<skandal, hipokryta>>] przed wojną próbują przedostać się przez granicę. Polska wiele lat, wiele razy była ofiarą walki zbrojnej. Wiemy jak wyglądają obrazy cierpiących matek (…) choćby przypominając sobie zdjęcia z Powstanie Warszawskiego” – powiedział w Święto Niepodległości w 2021 roku prezydent Opola Arkadiusz Wiśniewski. Jego przemówieniu cały czas towarzyszyły okrzyki protestu, że wykorzystuje politycznie sytuację na polsko-białoruskiej granicy do walki politycznej z rządem Zjednoczonej Prawicy.

https://x.com/matt_magdziarz/status/1798760191250534670

Zdaniem obserwatorów uroczystości i samego ówczesnego redaktora naczelnego TVP Opole, która pokazała przemówienie, prezydent sugerował, iż SG nie chce przepuszczać nielegalnie imigrujących „matek z dziećmi”, a w rzeczywistości młodzi ludzie m.in. sprowadzani przez Moskwę i Mińsk z Bliskiego i Środkowego Wchodu rozbijali strażnice i atakowali kamieniami funkcjonariuszy służb. Wielu z nich ranili.

Skandaliczna retoryka

We poście na X z ub. roku Magdziarz napisał m.in.: „11 listopada 2021 roku prezydent Opola wygłosił przemówienie. Oczywiście jak wielu krytyków PiS nie mógł przegapić takiej okazji i odnosił się do sytuacji na granicy z Białorusią. Zdaniem wielu osób w tym fragmencie zastosował skandaliczną retorykę odwołując się do Powstania Warszawskiego. Minęły prawie 3 lata a Gmina Opole w pozwie cywilnym zarzuca mi naruszenie jej dóbr osobistych (jako redaktorowi naczelnemu TVP3 Opole) za publikację materiału zawierającego krytyczną ocenę tego przemówienia” – przekazał Magdziarz.

Teraz – jak mówi pozwany dziennikarz – niewiele się zmieniło, na pewno nie w jego postrzeganiu sprawy. „Wiśniewski niebezpiecznie zestawił to, co się działo wtedy na granicy z Powstaniem Warszawskim. Wykorzystał uroczystości 11 listopada 2021 roku do wskazania, bez kontekstu, iluzorycznej winy obrońców granicy” – podkreślił we wtorek Mateusz Magdziarz w rozmowie z portalem SDP.  „TVP3 Opole rzetelnie to relacjonowała te wydarzenia” – mówił dziennikarz.

Nigdy nie będziesz sam

„Zostałem pozwany, bo prezydent nie może znieść porażki, jaką niewątpliwie było jego przemówienie, co zresztą potwierdzali uczestnicy uroczystości” – zaznaczył były szef TVP3 Opole. „W tym procesie zostałem sam, TVP Opole, po zmianie rządu, na kolanach przeprosiła urząd i prezydenta. Reporter też przeprosił. Co ciekawe prezydenta a nie gminę która go pozwała” – powiedział Magdziarz.

„Na <<placu boju>> pozostałem tylko ja” – przyznał Magdziarz.

„Nie mam zamiaru przepraszać i wpłacać 50 tysięcy złotych na WOŚP. Jestem zdania, że jeśli ktoś w tym przypadku działał na szkodę Opola to prezydent swoim przemówieniem” – powtórzył Mateusz Magdziarz. Następna rozprawa 17 września br.. Sąd będzie przesłuchiwał Magdziarza. Potem, najprawdopodobniej, na następnej rozprawie mowy stron i wyrok. Co ciekawe, sąd nie przesłuchał prezydenta Opola.

Centrum Monitoringu Wolności Mediów Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich objęło monitoringiem tę sprawę. Będziemy się przyglądać dalszemu postępowaniu sądowemu.

 

 

 

Protest ZG SDP przeciwko postawieniu szefa KRRiT MACIEJA ŚWIRSKIEGO przed Trybunałem Stanu

Zarząd Główny SDP stanowczo protestuje przeciwko postawieniu Macieja Świrskiego, przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, przed Trybunałem Stanu. Zarzuty formułowane przeciwko niemu przez posłów rządzącej koalicji  PO PSL Polski 2025 i Lewicy to insynuacje oparte na fałszywych oskarżeniach, mają one  charakter politycznej nagonki, której celem jest zniszczenie autorytetu i wizerunku Przewodniczącego oraz sparaliżowanie prac KRRiT.  
Działania te są  zemstą polityczną rządzących na Macieju Świrskim za publiczną krytykę bezprawnego i siłowego przejęcia mediów publicznych w grudniu 2023 i w 2024 roku oraz za obronę wolności słowa i pluralizmu w mediach po powstaniu rządu Donalda Tuska poprzez uzasadnioną, publiczną obronę mediów prywatnych takich jak TV Republika, Telewizja wPolsce24, Radio Wnet, czy TV Trwam i Radio Maryja przed atakami rządzących polityków.
Przewodniczący Maciej Świrski jest stawiany przed Trybunałem Stanu za wykonywanie swoich obowiązków, jakie nakłada na niego ustawa o radiofonii i telewizji. W trakcie procedowania wniosku o postawienie Macieja Świrskiego posłowie złamali wszystkie prawne procedury, jakie ich obowiązują łącznie z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 16 lipca 2025 r. , który mówi iż ustawa o Trybunale Stanu w zakresie, w jakim dotyczy członka Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, jest niezgodna z  Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej.
W ocenie ZG SDP postawienie Macieja Świrskiego przed Trybunałem Stanu  ma na celu  sparaliżowanie pracy Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, jedynego i konstytucyjnego organu nadzorującego ład medialny w Polsce. Podjęcie przez Sejm uchwały o postawieniu kogoś przed TS oznacza bowiem jednocześnie zawieszenie w czynnościach osoby, której ten wniosek dotyczy do czasu wyjaśnienia zarzutów.  Zawieszenie w czynnościach Przewodniczącego KRRiT oznacza, że  podejmowane przez Radę postanowienia nie będą miały mocy wiążącej prawnie. By stały się one obowiązujące, musi je  każdorazowo podpisać Przewodniczący KRRiT.  Zgodnie z obowiązującymi przepisami Sejm nie będzie także mógł powołać nikogo w miejsce Macieja Świrskiego do czasu uwzględnienia przez Trybunał Stanu postawionego mu oskarżenia, a to może trwać latami.  Rada podejmuje uchwały większością 2/3 głosów ustawowej liczby członków, czyli pięciu osób. Oznacza to konieczność poparcia każdej decyzji ze strony czterech osób. W sytuacji zawieszenia Macieja Świrskiego w  pracach KRRiT nie będzie można podjąć żadnej uchwały bez głosów wszystkich pozostałych jej członków, co przy obecnej polaryzacji politycznej Rady oznacza  w praktyce niemożność podjęcia przez nią żadnej decyzji. Dla  funkcjonowania radiofonii i telewizji w Polsce jest to sytuacja skrajnie niebezpieczna , zagrażająca wolności słowa i wolności gospodarczej,  powodująca daleko idące problemy finansowe i programowe dla wszystkich działajacych w naszym kraju nadawców.
Takie działanie rządzących polityków  narusza  niezależność organu regulacyjnego w obszarze mediów,  która jest jest wartością szczególnie chronioną zarówno przez prawo Rzeczypospolitej Polskiej, jak i prawo Unii Europejskiej. Prowadzi ono bowiem do możliwości wpływania na decyzje regulatora, w czym narusza Unijną zasadę niezależności regulatora od nacisków politycznych.
25 lipca b.r. Sejm RP przegłosował wniosek Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej o postawieniu Przewodniczącego KRRiT przed Trybunałem Stanu. W głosowaniu wzięło udział  432 posłów, wymagana większość bezwzględna to 217 głosów. Za wnioskiem było 237 posłów, 179 było przeciw, 16 wstrzymało się od głosu.
ZG SDP  oświadcza, iż stanowczo wspiera Macieja Świrskiego przewodniczącego KRRiT  w obronie jego niezależności i w obronie jego konstytucyjnych uprawnień.   ZG SDP apeluje do rządzących o natychmiastowe wycofanie się z tych działań niszczących ład medialny i demokrację w  Polsce. ZG SDP apeluje również do Prezydenta RP i Prezydenta – elekta RP , którzy stoją na straży  przestrzegania Konstytucji i przestrzegania podstawowych praw obywatelskich o natychmiastowe podjecie działań w celu zaprzestania  represjonowania ludzi mediów w w Polce.

Jolanta Hajdasz, prezes SDP

Wanda Nadobnik, wiceprezes SDP

Mariusz Pilis, wiceprezes SDP

Aleksandra Tabaczyńska, skarbnik SDP

Hubert Bekrycht, sekretarz generalny SDP

Paweł Gąsiorski, członek ZG SDP

Maria Giedz, członek ZG SDP

Krzysztof Gurba, członek ZG SDP

Michał Karnowski, członek ZG SDP

Andrzej Klimczak, członek ZG SDP

Anna Popek, członek ZG SDP

Krzysztof Skowroński, członek ZG SDP

Janusz Życzkowski, członek ZG SDP

                                                                                                                                                                                             Warszawa, 25 lipca  2025
https://biznesalert.pl/koalicja-chce-trybunalu-stanu-dla-szef-krrit-swirski-bezprawie-sdp-to-zemsta-polityczna/

Protest CMWP SDP przeciwko niewpuszczeniu TV Republika na ogłoszenie rekonstrukcji rządu

Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP stanowczo protestuje przeciwko łamaniu prawa przez rząd Donalda  Tuska i podległą mu administrację rządową  w związku z zakazem wstępu przedstawicielom redakcji TV Republika  na konferencje prasową premiera na temat  rekonstrukcji rządu. Działanie to jest  kolejnym skandalicznym naruszeniem zasady wolności słowa, pluralizmu oraz blokowaniem dostępu do informacji przez aktualny rząd.

23 lipca b.r. po raz kolejny  dziennikarze TV Republika i związanych z nią mediów  Strefy Wolnego Słowa nie zostali wpuszczeni na konferencję prasową premiera Donalda Tuska, na której przedstawiał on  zmiany w składzie Rady Ministrów i omawiał kierunki działania rządu na najbliższe miesiące.  Blokowanie dziennikarzom dostępu do informacji o działaniach organów państwowych uniemożliwia im wykonywanie swoich podstawowych obowiązków wynikających z ustawy Prawo prasowe.Art. 2 tej ustawy mówi wprost, że „Organy państwowe zgodnie z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej stwarzają prasie warunki niezbędne do wykonywania jej funkcji i zadań, w tym również umożliwiające działalność redakcjom dzienników i czasopism zróżnicowanych pod względem programu, zakresu tematycznego i prezentowanych postaw.” Ponadto art. 61 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej  jednoznacznie podkreśla prawo obywateli do uzyskania informacji o działalności organów władzy publicznej.

Także art. 4 Ustawy o dostępie do informacji publicznej mówi o obowiązku władz publicznych do udostępniania informacji, a  art. 18 wskazuje, że dostęp do informacji nie może być umożliwiany tylko wybranym podmiotom. Ponadto nie wolno utrudniać prasie zbierania materiałów krytycznych ani w jakikolwiek sposób tłumić krytyki, o czym mówi art. 6 ustawy Prawo prasowe.

Działania premiera Donalda Tuska i podległej mu administracji rządowej przeczą wszystkim tym zapisom, łamią więc obowiązujące w Polsce prawo  dotyczące mediów i obowiązków względem nich osób sprawujących władzę.

CMWP SDP przypomina, iż  w analogicznych sprawach wypowiadały się już niezależne sądy  przyznając racje TV Republika.   W czerwcu br. Sąd Okręgowy w Warszawie uwzględnił zażalenie TV Republika na odmowę wszczęcia śledztwa w sprawie tłumienia krytyki prasowej przez rządzących i przekazał sprawę prokuratorowi do dalszego prowadzenia. Sprawa dotyczyła niewydania dziennikarzom Republiki akredytacji na udział w posiedzeniu Rady Ministrów oraz konferencji prasowej Prezesa Rady Ministrów. W lipcu ub. roku Sąd Okręgowy w Warszawie orzekł, iż minister kultury i dziedzictwa narodowego dopuścił się naruszenia prawa blokując Telewizji Republika dostęp do informacji publicznych poprzez odmowę stacji udziału w konferencjach prasowych organizowanych przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego wtedy, gdy  funkcję ministra kultury pełnił ppłk Bartłomiej Sienkiewicz. Sprawa odbyła się z powództwa TV Republika, stacja miała wsparcie CMWP SDP.  Sąd Okręgowy w Warszawie jednoznacznie uznał, iż „powódce [tj. Telewizji Republika – przyp. red.] przysługiwało prawo dostępu do informacji, które zostało jej odebrane na skutek arbitralnej decyzji pozwanego”.

CMWP SDP po raz kolejny  stanowczo domaga się równego traktowania wszystkich dziennikarzy i równego dostępu do informacji publicznej, który umożliwi odbiorcom wszystkich mediów zapoznanie się z działaniami organów władzy państwowej. Apelujemy rownież do Prezydenta, Sejmu i Senatu  o natychmiastowe podjęcie działań mających na celu zaprzestanie przez premiera i jego rząd lekceważenia zasady wolności słowa, pluralizmu i dostępu do informacji publicznej.

 

dr Jolanta Hajdasz

dyrektor CMWP SDP

                                                                                                                                                                                          Warszawa, 23 lipca 2025 r.

PREZES SDP o nieprawdziwych i niepełnych informacjach na stronie OW SDP

W ostatnim miesiącu trafiły do mnie pytania wywołane publikacją na stronie internetowej Oddziału Warszawskiego SDP, iż oddział ten został pozbawiony możliwości zorganizowania spotkań w swojej siedzibie, a Zarząd OW ma płacić za korzystanie z sal konferencyjnych Domu Dziennikarza przy Foksal.  Przed tą publikacją nie kontaktowano się ze mną w jej sprawie, ukazała się ona zresztą w dniu zorganizowania przez ZG SDP uroczystej Gali Konkursu Dziennikarskiego SDP, nie miałam więc możliwości, by wyjaśnić tę sytuację i zapobiec rozpowszechnianiu się nieprawdziwych i niepełnych informacji.

W chwili publikacji tekstu na stronie warszawskiego oddziału było już zaplanowane moje spotkanie z Zarządem OW SDP, o które poprosiłam 6 czerwca, by wyjaśnić sytuację.  Na portalu OW SDP napisano jednak, iż ZG SDP zabrania wstępu i organizowania działalności OW w naszych wspólnych pomieszczeniach, a to nie jest prawdą, dlatego chcę to wyjaśnić publicznie.

Jest to nieporozumienie, Zarząd Główny ani tym bardziej osobiście Skarbnik, nie pobierają opłat za udostępnianie sal Oddziałowi Warszawskiemu. Przeciwnie, oddział tak jak do tej pory, korzysta nieodpłatnie z dwóch dużych pomieszczeń biurowych, nie partycypuje nawet w kosztach utrzymania infrastruktury typu Internet czy energia elektryczna i ogrzewanie budynku. OW cieszy się więc przywilejami, jakich nie mają inne oddziały SDP, które same finansują swoje lokale, nie mówiąc nic o podmiotach zewnętrznych korzystających z Domu Dziennikarza, które solidarnie ponoszą koszty utrzymania tego budynku.

Jednak ze względu na horrendalną wysokość opłaty za użytkowanie wieczyste budynku przy ul. Foksal 3/5 , jaką od 2017 roku pobiera od Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich Urząd Miasta Stołecznego Warszawa oraz ze względu na bieżącą trudną sytuację finansową Stowarzyszenia wszystkie podmioty , które na zasadach niekomercyjnych korzystają z udostępniania sali A (tej głównej z profesjonalnym nagłośnieniem i największą liczbą miejsc siedzących) są zobowiązane do sfinansowania kosztów obsługi tej sali, wtedy gdy chcą z niej korzystać.  Składają się na nie koszt ustawiania sali przed i po imprezach, sprzątanie, nagłośnienie w trakcie imprezy, czy opieka osoby odpowiedzialnej za otwarcie i zamknięcie sali. Związane jest to także ze specyfiką organizacji pracy Domu Dziennikarza, w którym obecnie ze względu na konieczność minimalizowania kosztów, te wymienione przeze mnie usługi wykonywane są przez podmioty zewnętrze mające stałe umowy z SDP i stałe stawki godzinowe.  Jeśli więc jakiś podmiot (w tym OW SDP) chce skorzystać z tej największej, najlepiej wyposażonej sali, musi ponieść minimalny koszt jej obsługi.  Te zasady są takie same dla wszystkich najemców budynku, nie wywołują u nich żadnych negatywnych reakcji, przeciwnie spotkaliśmy się ze zrozumieniem i akceptacją.  Mam nadzieję, że jest to sytuacja przejściowa, ale póki co – konieczna.

Nie jest też prawdą, że OW SDP nie ma w ogóle nieodpłatnie udostępnianej tej dużej sali. Raz w miesiącu Oddział organizuje spotkania w ramach Klubu Historycznego SDP. Zarząd Główny ponosi wszystkie koszty związane z odbywaniem tych spotkań, łącznie z honorarium dla prelegenta, czego nie ma przy organizacji żadnych innych imprez Stowarzyszenia, gdyż uczestnicy pozostałych spotkań organizowanych przez SDP biorą w nich udział nieodpłatnie. Finansujemy dla OW także inne inicjatywy, np. w ostatnim tygodniu czerwca Zarząd OW SDP zorganizował koncert charytatywny chóru, ale wszystkie koszty obsługi sali sfinansował Zarząd Główny, a oddział nic nie płacił. Z powodu niezbędnej obecnie dyscypliny finansowej nie możemy jednak prowadzić tak intensywnej działalności statutowej, jakbyśmy chcieli, stąd konieczność zgłaszania takich imprez wcześniej i ich limitowanie. Pragnę również podkreślić, iż zasada ponoszenia kosztów organizacyjnych dotyczy jedynie największej sali, z pozostałych sal konferencyjnych Oddział Warszawski SDP korzystać może nieodpłatnie zawsze wtedy, gdy zgłosi na to zapotrzebowanie.

Już po publikacji artykułu na portalu OW SDP spotkałam się z Zarządem OW SDP i Komisją Rewizyjną tego oddziału, było to 24 czerwca.  Wyjaśniliśmy sobie wszystkie okoliczności tego typu zdarzeń, a po spotkaniu prezes Oddziału Zbigniew Rytel napisał nawet mailem, iż dziękuje mi za spotkanie i wyraża przekonanie, że „poprzez wymianę opinii i dążenie do znajdowania rozwiązań korzystnych dla wszystkich członków SDP, uda nam się harmonijnie i owocnie współpracować”. Podzielam ten pogląd. Nie komentuję temperamentu publicystycznego autorki tego tekstu na portalu OW, mówiąc kolokwialnie trochę ją poniosło, ale podkreślam – o żadnym konflikcie w opisanej sprawie między OW SDP, a Zarządem Głównym nie ma mowy.

 

dr Jolanta Hajdasz,

prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich,

dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP

Gala Nagród SDP – o. Tadeusz Rydzyk: do głoszenia prawdy trzeba mieć odwagę; Danuta Holecka: powinno się szanować swego rozmówcę

Podczas uroczystej gali Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich w Domu Dziennikarza przy ul. Foksal 3/5 w Warszawie wręczono we wtorek Nagrody SDP. Laur Stowarzyszenia przypadł w tym roku ojcu Tadeuszowi Rydzykowi twórcy i dyrektorowi Radia Maryja oraz Telewizji Trwam.  Z kolei dziennikarce i prowadzącej TV Republika Danucie Holeckiej wręczono Nagrodę Wolności Słowa.

Ojciec Tadeusz Rydzyk, niezwykły dziennikarz i redemptorysta, do dziś prowadzi audycję w stworzonych przez siebie mediach. Laur o. Rydzyk zadedykował wiernym modlącym się wspólnie na antenie Radia Maryja i Telewizji Trwam.

Dziękując SDP za wyróżnienie zakonnik mówił o współczesnych mediach. „Nie bójmy się rozmawiać z ludźmi. (…). Myślę, że Polska teraz tego potrzebuje” – zachęcał zgromadzonych na gali dziennikarzy. „Dziękuję za odwagę jeszcze raz. Do głoszenia prawdy trzeba mieć odwagę. Rozwagę także” – podkreślił ojciec Tadeusz Rydzyk

Prezes SDP Jolanta Hajdasz i wiceprezes Mariusz Pilis wręczyli Nagrodę Wolności Słowa dziennikarce i prezenterce Danucie Holeckiej z TV Republika. Jak głosi uzasadnienie jury konkursu Holeckiej przyznano główną nagrodę za wywiady telewizyjne w TV Republika „Wywiad z Grażyną Olszewską, mamą ks. Olszewskiego”, „Wywiad z Urszulą Dubejko i Karoliną Kucharską po opuszczeniu aresztu” i „Wywiad z posłami Mariuszem Kamińskim i Maciejem Wąsikiem po opuszczeniu aresztu”.

Dziennikarka powiedziała, że podczas wywiadu stara się nawiązać kontakt z człowiekiem, czasem człowiekiem pokrzywdzonym, który siedzi obok. „Strasz się zrobić wszystko, aby go nie zawieść” – mówiła o swojej pracy Danuta Holecka. „Staram się słuchać, oczywiście będąc przygotowana do wywiadu a później już tylko słuchać. Gość chce rozmawiać z człowiekiem. Nawet ci politycy, którzy do nas przychodzą, oni chcą rozmawiać z człowiekiem” – powiedziała dziennikarka.

„Staram się przede wszystkim szanować swego rozmówcę” – zaznaczyła Danuta Holecka.

 

Pełną listę laureatów, relację wideo z gali SDP a także galerię zdęć można zaleźć na portalu sdp.pl i poniżej:

GALA NAGRÓD SDP (link +galeria) – DANUTA HOLECKA z Nagrodą Wolności Słowa a Laur SDP dla o. TADEUSZA RYDZYKA

 

RADIO MARYJA – Projekcja filmu „21.37” w Rzymie: Ponownie odkryć fenomen JANA PAWŁA II

Fim „21:37” naszego Kolegi,  reżysera, scenarzysty i producenta Mariusza Pilisa , publicysty i wiceprezesa SDP święci kolejne tryumfy. Pełnometrażowy obraz kinowy o odchodzeniu św. Jana Pawła II sprzed 20 lat został pokazany tam, gdzie spoczywają doczesne szczątki papieża – Polaka. Specjalną projekcję w Rzymie, z udziałem przyjaciela i najbliższego współpracownika Jana Pawła II kard. Stanisłąwa Dziwisza oraz m.in. ambasadora RP przy Stolicy Apostolskiej Adama Kwiatkowskiego, realacjonowało m,.in. Radio Maryja:

„16 maja w rzymskim Cinema Adriano odbyła się uroczysta projekcja filmu dokumentalnego „21.37”. <<Niech będzie to zachęta do ponownego odkrycia fenomenu osoby Jana Pawła II>> – powiedział ks. Tomasz Jarosz, administrator Kościoła i Hospicjum św. Stanisława BM w Rzymie, organizator projekcji. Opowieść o wydarzeniach, które miały miejsce w Polsce po śmierci Jana Pawła II, tego wieczoru w Rzymie zgromadziła ponad 200 osób” – przekazało na swoim portalu Radio Maryja:

Relacja – TUTAJ