W drugą rocznicę bezprawnego przejęcia TVP, PR i PAP – APEL ZG SDP o powstrzymanie niszczenia mediów publicznych w Polsce

Zarząd Główny Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich stanowczo protestuje przeciwko trwającym od dwóch lat destrukcyjnym działaniom podejmowanym przez rząd Donalda Tuska wobec  mediów publicznych.  Działania te naruszały i nadal naruszają standardy wolności słowa demokratycznego państwa.   Mają one negatywny wpływ nie tylko na TVP S.A., Polskie Radio S.A., 17 Rozgłośni Regionalnych Polskiego Radia i Polską Agencję Prasową, ale na cały system medialny w naszym kraju.

Media publiczne są obecnie jedynie narzędziem służącym realizacji celów politycznych rządzącej koalicji. Drastycznie obniża to poziom pluralizmu mediów w Polsce, dostęp do informacji oraz możliwość ich weryfikowania przez obywateli. Brak jest nadal jakiegokolwiek pozytywnego celu i planu działań podejmowanych przez rząd w stosunku do mediów publicznych. Zgłaszane projekty zmian legislacyjnych wprowadzają niekorzystne dla realizacji misji mediów publicznych rozwiązania i w konsekwencji mogą doprowadzić do ich całkowitej zapaści programowej oraz marginalizacji na rynku mediów w Polsce.

Media publiczne w naszym kraju były przykładem pozytywnego przekształcenia mediów totalitarnego państwa po upadku ustroju komunistycznego i związanej z tym procesem transformacji ustrojowej po 1989 roku w Polsce. Przy aktywnym udziale przedstawicieli środowiska dziennikarskiego media te z roku na rok stawały się coraz bardziej istotnym elementem obiegu informacji oraz strażnikiem polskiej historii, kultury, języka i tożsamości.

20 grudnia 2023 roku doszło do bezprecedensowego wydarzenia w dziejach polskich mediów. W siłowy sposób, przy wykorzystaniu policji, wynajętych firm ochroniarskich i  przy całkowitym lekceważeniu obowiązującego prawa rząd Donalda Tuska zainicjował proces likwidowania wszystkich publicznych spółek medialnych w Polsce: Telewizji Polskiej S.A. (TVP), Polskiego Radia S.A. (PR) i 17 rozgłośni regionalnych Polskiego Radia oraz Polskiej Agencji Prasowej S.A. (PAP). Jedynymi argumentami za „likwidacją” publicznych spółek medialnych były subiektywne oceny rządzących dotyczące jakości programów tych mediów. W ten sposób rząd złamał postanowienia Konstytucji RP, wynikające z art. 7, mówiące, że „Organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa”. Proces likwidowania mediów został bowiem wdrożony na podstawie uchwały Sejmu, a nie ustawy. Pominięto przy tym ustawę o radiofonii i telewizji, a wymiana władz w TVP, Polskim Radiu i jego 17 spółkach regionalnych oraz PAP odbyła się bez uwzględnienia ustawy o Radzie Mediów Narodowych, do kompetencji której należał wybór władz mediów publicznych

Mimo upływu dwóch lat od trwania procesu „likwidacji” rządzący nadal nie przedstawili dokumentów ani opracowań merytorycznych, które uzasadniałyby konieczność postawienia w stan „likwidacji” mediów publicznych. Obecnie proces rzekomej „likwidacji” ma charakter pozorny, nie zostały wdrożone żadne procedury, które świadczyć by miały o jego realnej realizacji. W tej sytuacji stałe finansowanie mediów publicznych z budżetu państwa jest zdumiewającym przykładem politycznej hipokryzji rządzących. Krytykowany przez ugrupowania koalicyjne w czasie, gdy nie sprawowali władzy i mimo obietnic wyborczych ich zmiany,  sposób finansowania tych mediów,  wykorzystywany jest nadal, choć osiągane przez media publiczne „w likwidacji”  efekty programowe i finansowe budzą najwyższy niepokój.

Natychmiast po bezprawnych działaniach rządzących w grudniu 2023 roku Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich publicznie zaprotestowało przeciwko temu zamachowi na media publiczne.  Publikowaliśmy specjalne oświadczenia, protesty i  stanowiska, organizowaliśmy konferencje w celu ujawnienia i dokumentowania niszczycielskich działań rządzących w stosunku do mediów.  Nagłaśnialiśmy te problemy na forum polskiego Sejmu i na arenie międzynarodowych organizacji dziennikarskich.

W ocenie Zarządu Głównego SDP siłowe przejecie mediów publicznych przez rząd Donalda Tuska stało się punktem zwrotnym w historii mediów w Polsce. Łamanie prawa i naruszanie zasady wolności słowa trwa nadal przy milczącej aprobacie polityków związanych z rządzącą koalicją i przedstawicieli ich zaplecza medialnego.  Ogranicza to dostęp do informacji i pluralizm mediów w Polsce. Zarząd Główny SDP apeluje do rządzących o natychmiastowe wycofanie się z tych działań niszczących media publiczne w naszym kraju. ZG SDP apeluje również do Prezydenta RP, który jest gwarantem przestrzegania Konstytucji i przestrzegania podstawowych praw obywatelskich o podjęcie działań w celu powstrzymania destrukcji mediów publicznych w Polsce.

 

Zarząd Główny SDP:

Jolanta Hajdasz prezes SDP

Wanda Nadobnik , wiceprezes SDP

Mariusz Pilis, wiceprezes SDP

Aleksandra Tabaczyńska skarbnik SDP

Hubert Bekrycht sekretarz generalny SDP

Maria Giedz, członek ZG SDP

Anna Popek,  członek ZG SDP

Paweł Gąsiorski, członek ZG SDP

Krzysztof Gurba, członek G SDP

Michał Karnowski , członek ZG SDP

Andrzej Klimczak, członek ZG SDP

Krzysztof Skowroński, członek ZG SDP

Janusz Życzkowski, członek ZG SDP

 

 

 

 

 

 

Ugoda w sprawie z powództwa byłej marszałek województwa przeciwko byłym dziennikarzom Gazety Lubuskiej

25 listopada b.r. przed Sądem  Okręgowym w Zielonej Górze  doszło do podpisania ugody w sprawie z powództwa Elżbiety Polak, posłanki Platformy Obywatelskiej, byłej marszałek województwa lubuskiego przeciwko byłym dziennikarzom Gazety Lubuskiej – red. Januszowi Życzkowskiemu, red. Marcinowi Kędrynie i red. Robertowi Bagińskiemu. Tego dnia w tej sprawie jako świadek miała być przesłuchiwana m.in. Jolanta Hajdasz, dyr. CMWP SDP.  W związku z ugodą  sędzia Mirosław Iwanowski odstąpił od przesłuchania świadków i postanowił umorzyć to postępowanie.   

Jako autorzy i osoby odpowiedzialne za cykl artykułów Gazety Lubuskiej z 2022 r. dotyczących sprawy Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Gorzowie Wielkopolskim pragniemy podkreślić, że naszym zamiarem nie było w żaden sposób podważenie reputacji i dobrego imienia pani Elżbiety Anny Polak. Przepraszamy panią Elżbietę Anne Polak pełniącą w okresie publikacji funkcję Marszałek Województwa Lubuskiego ponieważ błędem było przepisywanie pani Polak odpowiedzialności, osobistych zaniedbań i niewłaściwej postawy w związku z opisywanymi wydarzeniami w gorzowskim WORD.  Niniejsze oświadczenie publikujemy w wykonaniu ugody sądowej  – oświadczenie tej treści podpisali pozwani byli dziennikarze Gazety Lubuskiej, którzy w roku 2022 opisali tzw. aferę WORD-u w Gorzowie Wielkopolskim.  W lipcu 2022 roku w kilku artykułach dziennikarze opisali nieakceptowalne praktyki o charakterze mobbingu i molestowania seksualnego w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Gorzowie Wlkp. Dziennikarze przedstawili także bierność polityków z Platformy Obywatelskiej, którzy pełniąc najważniejsze funkcje we władzach województwa i mając wiedzę o możliwym przestępstwie, nie podjęli zdecydowanych działań. Ich reakcja nastąpiła dopiero po publikacjach Gazety Lubuskiej.  Jedna z nich polegała na tym, że Elżbieta Polak, wtedy marszałek województwa, w specjalnym piśmie zażądała, by redakcja dziennika zakończyła współpracę z dziennikarzem, który opisywał sprawę. W tym ostatnim wątku, ówczesny redaktor naczelny GL, Janusz Życzkowski złożył zawiadomienie do prokuratury, która jednak odmówiła wszczęcia śledztwa. Wtedy sprawą zajęło się również Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP.   – W ocenie CMWP SDP ta decyzja naruszała zasadę wolności słowa demokratycznego państwa, która opiera się na niezależności każdej redakcji. Odmowa śledztwa w tej sprawie sankcjonowała bowiem nieformalne metody dyscyplinowania lokalnych mediów przez władze samorządowe, co jest wyjątkowo nagannym zjawiskiem – napisała wówczas dyrektor CMWP, dr Jolanta Hajdasz.

Początkowo marszałek Elżbieta Polak wystosowała przeciwko dziennikarzom prywatny akt oskarżenia z art. 212 kk. Proces był utajniony.  W czerwcu 2024 r. wyrok zielonogórskiego Sądu Rejonowego  nie potwierdził tez zawartych w akcie oskarżenia. Z 7 postawionych zarzutów karnych, po prawie dwóch latach procesu i przesłuchaniu wszystkich zainteresowanych, w tym dyrektor CMWP SDP dr. Jolanty Hajdasz, nie utrzymał się żaden.  Sąd w Zielonej Górze  uniewinnił wszystkich oskarżonych Janusza Życzkowskiego, Roberta Bagińskiego i Marcina Kędrynę od zarzutu pomówienia Marszałek Województwa Lubuskiego  Elżbiety Polak tj. od popełnienia przestępstwa z art. 212 kk. Elżbieta Polak pozwała dziennikarzy także z powództwa cywilnego domagając się odszkodowania za naruszenie dóbr osobistych. W międzyczasie była pracownica WORD-u pani Magdalena Szypiórkowska, która jako pierwsza opisała sytuację w gorzowskim WORD-zie przegrała proces , jaki wytoczył jej były już dyrektor tego ośrodka. Także ten proces toczył się w trybie niejawnym . Choć opisywała ona szczegóły rozmów i sytuacji, z jakimi miała do czynienia,  sąd nie uznał przedstawianych przez nią dowodów za wystarczające. Dziennikarze, którzy zdecydowali się w tym drugim procesie podpisać ugodę, motywowali to chęcią  uchronienia pani Magdaleny od kolejnych negatywnych przeżyć.   Kontynuowanie procesu dziennikarzy z poseł Elżbietą Polak oznaczałoby dla poszkodowanej   konieczność powrotu do traumatycznych przeżyć z przeszłości.

Żaden z pozwanych przez byłą marszałek , a obecną posłankę PO dziennikarzy nie pracuje już w Gazecie Lubuskiej. Stracili pracę po tym, jak na skutek powołania rządu Donalda Tuska 13  grudnia 2023 r.  nastąpiła zmiana kierownictwa koncernu wydawniczego Polska Press, właściciela m.in. Gazety Lubuskiej.

Ugoda zawarta 25.listopada 2025 r.  jest tu : 

Wcześniejsze  informacje na temat tej sprawy :

Wolność religijna na świecie 2025. Polska premiera raportu organizacji POMOC KOŚCIOŁOWI W POTRZEBIE w siedzibie SDP

Blisko 5,5 mld ludzi na świecie żyje w krajach z poważnym lub z bardzo poważnym pogwałceniem wolności religijnej. To mniej wiecej dwie trzecie populacji globu. W 44 krajach  ludzie są zabijani z powodu swojego światopoglądu religijnego,  w 29 – doświadczyli porwań z powodów religijnych, a w 21 media społecznościowe są wykorzystywane do szerzenia nienawiści wobec mniejszości religijnych –  to dane z najnowszego  Raportu  „Wolność religijna na świecie” , którego polska premiera odbyła się w środę 19 listopada w siedzibie Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich przy ul. Foksal 3/5 w Warszawie.  W konferencji promującej polskie wydanie Raportu  wzięli udział ks. dr hab. Jan Żelazny – dyrektor Sekcji Polskiej Pomoc Kościołowi w Potrzebie, Irmina Nockiewicz – współautorka raportu Wolność religijna na świecie 2025 i dr Jolanta Hajdasz, prezes SDP. Konferencję prowadził red. Jan Pospieszalski. 

Raport  „Wolność religijna na świecie” jest jedynym globalnym opracowaniem dotyczącym wolności religijnej przygotowanym przez organizację pozarządową. Jego autorzy analizują sytuację w 196 państwach, dostarczają rzetelnej oceny stanu fundamentalnego prawa człowieka – wolności myśli, sumienia i religii.

Od pierwszego swojego wydania w 1999 roku Raport przyjmuje perspektywę ogólnoświatową. Mimo iż jest tworzony przez stowarzyszenie katolickie, Raport dokumentuje nadużycia, pogwałcenia i restrykcje dotykające wszystkich grup religijnych,  ponieważ jeśli pozbawia się wolności religijnej jednej grupy, nie ma już prawdziwej wolności religijnej dla nikogo . Ujawnienie prawdy o naruszeniach to pierwszy krok do zmiany – mówi ks. dr hab. Jan Żelazny – dyrektor Sekcji Polskiej Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

Naj­nowszy raport PKWP (ACNWolność religijna na świcie ukazuje dramatyczny obraz sytuacji wyznaniowej na świecie. Wynika z niego, że dwie trzecie światowej populacji, mieszkańcy aż 62 krajów, doświadczają dyskryminacji lub prześladowań z powodu wiary.

To blisko 5,4 miliarda osób, dla których zagrożone jest podstawowe prawo człowieka: wolność religijna. Szczególnie wstrząsające są dane dotyczące 24 krajów, w których dochodzi do najcięższych naruszeń – od napaści i porwań, przez arbitralne więzienia, aż po zabójstwa. W tych państwach żyje ponad 4,1 miliarda ludzi, codziennie narażonych na brutalne represje – powiedziała  Irmina Nockiewicz, polska współautorka raportu. Raport powstaje dzięki pracy międzynarodowej sieci naukowców, dziennikarzy i ekspertów.

Wolność religijna na świecie. Raport 2025 – plik do pobrania Executive-Summary-2025-PL

Wolność religijna nie jest przywilejem, jest fundamentalnym prawem człowieka. Prawo do życia zgodnie z własnym sumieniem i wyznawaną wiarą jest zapisane w Artykule 18. Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, przyjętej w 1948 roku przez ONZ. Tak jak walcząc o respektowanie naszego prawa do wolności słowa i wolności wypowiedzi powołujemy się na Artykuł 19 tej deklaracji, tak dziś SDP wspiera upominanie się o przestrzeganie wolności religijnej opisanej wymownie w Artykule 18 – powiedziała Jolanta Hajdasz.

Wyrażam szczere uznanie i szacunek dla działalności organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie i dla jego aktywnego polskiego zespołu – powiedziała Jolanta Hajdasz, prezes SDP. Cieszę się bardzo, że tak ważne wydarzenie jakim jest premiera polskiej edycji Raportu  „Wolność religijna na świecie” odbywa się właśnie w siedzibie Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich – podkreśliła prezes SDP.

Wraz z międzynarodową premierą raportu opublikowano specjalną petycję. Wzywa ona rządy i organizacje międzynarodowe do skutecznej ochrony artykułu 18 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, który gwarantuje wolność myśli, sumienia i religii. W szczególności dokument wzywa rządy oraz organizacje międzynarodowe do:

  • skutecznej ochrony prześladowanych wspólnot,
  • monitorowania naruszeń w krajach wysokiego ryzyka,
  • działań dyplomatycznych i sankcji wobec reżimów łamiących wolność religijną,
  • przeciwdziałania ekstremizmowi oraz wykorzystywaniu religii do celów politycznych.

Petycję może podpisać każdy, kto chce poprzeć międzynarodowe działania na rzecz poszanowania fundamentalnych praw człowieka.

Petycję można podpisać tu : https://pkwp.org/petycja/

Pomoc Kościołowi w Potrzebie to katolicka organizacja charytatywna założona w 1947 r. w. celu pomocy uchodźcom wojennym. Od 2011 roku uznana jest za papieską fundację. PKWP poświęca się chrześcijanom na całym świecie poprzez działania informacyjne i modlitwę, wszędzie gdzie prześladowani, czy uciskani są chrześcijanie. PKWP wspiera każdego roku średnio 5000 projektów w 130 krajach dzięki darowiznom prywatnym, ponieważ organizacja nie otrzymuje żadnych środków publicznych.

Raport z 2025 roku to 17. edycja Raportu na temat wolności religijnej na świecie publikowanego co dwa lata przez stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie. Dokument opublikowano w językach: angielskim, francuskim, niemieckim , włoskim, portugalskim i hiszpańskim.

W celu pozyskania dodatkowych informacji na jego temat należy  się skontaktować z regionalnym biurem PKWP  lub bezpośrednio z szefem biura prasowego ACN International Marią Lozano [email protected] .

CMWP SDP jako amicus curiae w sprawie red. RYSZARDA TAŃSKIEGO skazanego z 212 kk

W związku z wyrokiem Sądu Rejonowego Szczecin – Centrum w Szczecinie zapadłym na tle publikacji prasowej red. Ryszarda Tańskiego oraz zainicjowanym postępowaniem apelacyjnym, Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich (dalej: CMWP) zawiadamia, że objęło niniejszą sprawę monitoringiem pod kątem przestrzegania praw człowieka i obywatela w zakresie wolności słowa i prawa do rzetelnego procesu. Skazanie oskarżonego stanowiłoby naruszenie krajowych standardów konstytucyjnych oraz międzynarodowych standardów praw człowieka w zakresie wolności słowa i wolności prasy. Uniewinnienie go jest konieczne dla zapewnienia, że dziennikarze w Polsce mogą wykonywać swoją misję publicznego strażnika demokracji bez obawy przed represjami karnymi za krytykę polityków i innych osób publicznych.

Pan Ryszard Tański, pełniący funkcję redaktora naczelnego lokalnego tytułu prasowego – dwutygodnika Puls Powiatu Pyrzyckiego, został skazany nieprawomocnym wyrokiem Sądu Rejonowego Szczecin-Centrum w Szczecinie z dnia 17 czerwca 2025 r. za popełnienie przestępstwa zniesławienia określonego w art. 212 § 2 Kodeksu karnego. Przedmiotem oskarżenia był artykuł prasowy zatytułowany „Szymkowicz, Wujek Dobra Rada”, opublikowany w wydaniu dwutygodnika Puls Powiatu z dnia 4 lipca 2023 roku oraz zamieszczony w sieci. Artykuł stanowił komentarz dziennikarski do publicznej wypowiedzi pokrzywdzonego Mariusza Szymkowicza, zamieszczonej przez niego na portalu społecznościowym Facebook. Pan Mariusz Szymkowicz jest osobą publiczną, pełniącą liczne funkcje polityczne i administracyjne. Opublikował on na swoim profilu Facebook publiczny komentarz
dotyczący projektu uchwały Rady Miejskiej w Pyrzycach w sprawie wyemitowania papierów wartościowych w celu pozyskania środków na zadania inwestycyjne gminy. W swoim komentarzu skrytykował władze gminy Pyrzyce, zarzucając im złe planowanie wydatków na inwestycje oraz narażenie gminy na zadłużenie.

Artykuł prasowy autorstwa Ryszarda Tańskiego stanowił odpowiedź na publiczny komentarz Mariusza Szymkowicza. W materiale prasowym dziennikarz przedstawił kontekst wypowiedzi polityka i wyjaśnił przyczyny wzrostu kosztów realizacji inwestycji samorządowych wynikające z inflacji i sytuacji geopolitycznej (epidemia COVID-19, wojna na Ukrainie). Sąd Rejonowy uznał, że Ryszard Tański dopuścił się zniesławienia Mariusza Szymkowicza poprzez zamieszczenie w artykule następujących treści:

  • informacji dotyczących rzekomej nieudanej kariery Mariusza Szymkowicza jako radnego gminy Pyrzyce oraz wicewójta Bielic
  •  zarzucenia możliwości bycia „mózgiem operacji" bliżej nieokreślonych inwestycji
  • wskazania, że Mariusz Szymkowicz jest „analfabetą i uczy innych pisać książki”
  • wskazania, że Mariusz Szymkowicz żyje w „bańce PiS” nie wierząc w skutki inflacji oraz nie mając pojęcia o wojnie i jej skutkach dla samorządów
  • zarzucenia braku wiedzy w zakresie realizacji i przygotowania zgodnie z prawem samorządowym inwestycji oraz braku wiedzy na temat kosztorysu inwestorskiego
  • ujawnienia danych osobowych Mariusza Szymkowicza (imienia i nazwiska) oraz zestawienia ich z pełnionymi wcześniej oraz obecnie funkcjami

Od wyroku skazującego obrońca osk. Ryszarda Tańskiego wywiódł apelację.

Analiza artykułu prasowego autorstwa Ryszarda Tańskiego wskazuje jednoznacznie, że dziennikarz działał w dobrej wierze oraz w interesie publicznym:

  • artykuł stanowił odpowiedź na publiczną wypowiedź polityka, który sam zainicjował debatę na temat gospodarowania finansami publicznymi gminy Pyrzyce,
  • tematyka artykułu dotyczyła spraw istotnych dla społeczności lokalnej – realizacji inwestycji publicznych, wzrostu ich kosztów z powodu inflacji i wojny na Ukrainie,
  • przed publikacją dziennikarz podjął starania weryfikacyjne, przeszukując publicznie dostępne źródła informacji (strony BIP, profile społecznościowe) w celu ustalenia, czy Mariusz Szymkowicz posiada doświadczenie w realizacji inwestycji publicznych,
  • artykuł wyjaśniał czytelnikom kontekst wypowiedzi Mariusza Szymkowicza oraz wskazywał na uproszczenia i błędy zawarte w jego komentarzu Facebook
  • dziennikarz działał zgodnie z zasadami rzetelności dziennikarskiej, dążąc do ochrony interesu publicznego poprzez skorygowanie twierdzeń polityka.

Mając na uwadze powyższą argumentację prawną, Centrum Monitorowania Wolności Prasy SDP stoi na stanowisku, że:

  1. W niniejszej sprawie niezbędne jest uwzględnienie przez Sąd standardów ochrony wolności wypowiedzi wypracowanych przez Europejski Trybunał Praw Człowieka oraz Sąd Najwyższy, w szczególności
    w kontekście krytyki polityków i osób publicznych;
  2. Należy przyjąć, że Pan Mariusz Szymkowicz jako aktywny polityk powinien tolerować szerszą krytykę niż osoba prywatna, zgodnie z orzecznictwem ETPC;
  3. Przedmiotowy artykuł prasowy stanowił głos w debacie publicznej dotyczącej spraw istotnych dla społeczności lokalnej (gospodarowanie finansami publicznymi, realizacja inwestycji samorządowych), zainicjowanej przez samego pokrzywdzonego;
  4. Oskarżony działał w dobrej wierze oraz w interesie publicznym, dokonując weryfikacji kompetencji polityka krytykującego władze lokalne w zakresie gospodarowania środkami publicznymi;
  5. Większość inkryminowanych wypowiedzi oskarżonego stanowią opinie i sądy wartościujące, które zgodnie z orzecznictwem ETPC i Trybunału Konstytucyjnego nie podlegają weryfikacji pod kątem prawdziwości;
  6. Należy wziąć pod uwagę efekt mrożący (chilling effect), jaki wywoła skazanie dziennikarza za krytykę polityka, co może zniechęcać dziennikarzy do podejmowania tematów istotnych dla debaty publicznej;
  7. Red. Ryszarda Tańskiego należałoby uniewinnić od zarzucanego mu czynu, jako że działał on w ramach konstytucyjnie gwarantowanej wolności prasy oraz w zgodzie ze standardami ochrony wolności wypowiedzi wynikającymi z art. 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.

W ocenie Centrum Monitorowania Wolności Prasy SDP skazanie oskarżonego stanowiłoby naruszenie krajowych standardów konstytucyjnych oraz międzynarodowych standardów praw człowieka w zakresie wolności słowa i wolności prasy. Uniewinnienie go jest konieczne dla zapewnienia, że dziennikarze w Polsce mogą wykonywać swoją misję publicznego strażnika demokracji bez obawy przed represjami karnymi za krytykę polityków i innych osób publicznych.

Opinie amicus curiae w sprawie Ryszarda Tańskiego jest tu:

Opinia Amicus Curiae SDP

 

<iframe src=”https://www.facebook.com/plugins/post.php?href=https%3A%2F%2Fwww.facebook.com%2Fdwutygodnikpulspowiatupyrzyckiego%2Fposts%2Fpfbid02oTDyDrCpVuLBwFrFCpAmywd2fmTHHoW7zRufiKHyxZGZ3E1QTYiN1DbLHjomKCLKl&show_text=true&width=500″ width=”500″ height=”589″ style=”border:none;overflow:hidden” scrolling=”no” frameborder=”0″ allowfullscreen=”true” allow=”autoplay; clipboard-write; encrypted-media; picture-in-picture; web-share”></iframe>

 

ORDERY ORŁA BIAŁEGO dla dziennikarza ANDRZEJA POCZOBUTA i pisarza WALDEMARA ŁYSIAKA; PRZEMYSŁAW BABIARZ z KRZYŻEM OFICERSKIM OOP 

Prezydent RP Karol Nawrocki wręczył 11 listopada odznaczenia wysokie państwowe wybitnym ludziom kultury, nauki i dziennikarzom. Otrzymali je Waldemar Łysiak, Andrzej Poczobut, Przemysław Babiarz, Konrad Banaszek, Sławosz Uznański-Wiśniewski i Adam Woronowicz.

W komunikacie Kancelarii Prezydenta RP napisano:

ORDEREM ORŁA BIAŁEGO

w uznaniu znamienitych zasług dla kultury polskiej, za wybitne dokonania w działalności literackiej i publicystycznej
WALDEMAR ŁYSIAK
Pisarz, eseista, publicysta, felietonista i znawca epoki napoleońskiej

w uznaniu znamienitych zasług w działalności na rzecz Polaków na Białorusi, w szczególności za walkę o prawa człowieka i niezłomną postawę w konfrontacji z przejawami odradzających się reżimów totalitarnych
ANDRZEJ POCZOBUT
polsko–białoruski dziennikarz, publicysta i bloger związany z Grodnem, Związku Polaków i opozycji na Białorusi, więzień polityczny.
/Order zostanie wręczony w najbliższym możliwym terminie/

KRZYŻEM OFICERSKIM ORDERU ODRODZENIA POLSKI 

za wybitne zasługi dla kultury polskiej, za osiągnięcia w pracy dziennikarskiej, za działalność społeczną
PRZEMYSŁAW BABIARZ
dziennikarz, komentator sportowy, aktor i konferansjer

za wybitne osiągnięcia w działalności naukowo–badawczej, za wkład w rozwój nowych technologii, za popularyzowanie polskiej myśli naukowej na świecie
KONRAD BANASZEK
fizyk, specjalista z zakresu technologii kwantowych, profesor nauk fizycznych, pracownik Centrum Nowych Technologii UW CeNT, członek korespondent PAN.

KRZYŻEM KAWALERSKIM ORDERU ODRODZENIA POLSKI 

za wybitne zasługi dla rozwoju badań kosmicznych, za rozsławianie imienia Polski w świecie
SŁAWOSZ UZNAŃSKI–WIŚNIEWSKI 
inżynier, astronauta Europejskiej Agencji Kosmicznej. Drugi Polak w historii oraz 743. (635. w locie orbitalnym) osoba, która znalazła się w przestrzeni kosmicznej, a także pierwszy Polak, który przebywał na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.

za wybitne zasługi dla kultury polskiej, za osiągnięcia w pracy artystycznej i twórczej
ADAM WORONOWICZ
aktor, w latach 1997–2001 i od 2008 aktor Teatru Rozmaitości w Warszawie (TR Warszawa).

 

***

Andrzej Poczobut – dziennikarz, bloger i działacz mniejszości polskiej na Białorusi. Otwarcie i ostro krytykował promoskiewski reżim Łukaszenki. Znane są jego publikacje na temat historii i praw człowieka. Poczobut był wielokrotnie aresztowany.

Przetrzymywany od 2021 roku, został skazany na osiem lat kolonii karnej. Jego stan zdrowia od tego czasu się pogorszył.

Poczobut jest zdobywcą wielu nagród dziennikarskich i za walkę o prawa człowieka. Andrzej to m.in. laureat Nagrody Wolności Słowa SDP z 2021 roku i – wraz z gruzińską dziennikarską Mzią  Amaglobeli – zdobywca Nagrody im. Sacharowa w 2025 roku.

Przemysław Babiarz – dziennikarz, komentator sportowy, społecznik, aktor. Osobowość telewizyjna, mistrz mowy polskiej. Człowiek, który otwarcie mówi o swoiej wierze w Boga i konserwatywnych poglądach.

opr.hub

*

Czy DZIENNIKARZ może być skazany za dokumentowanie nieuzasadnionej interwencji policji? Już 13 listopada wyrok SN w sprawie ważnej dla środowiska

13 listopada Sąd Najwyższy rozpatrzy skargę kasacyjną dziennikarza obywatelskiego  posługującego się w sieci nickiem Tefcio. Został on skazany w dwóch pierwszych instancjach w sądach w Białymstoku za naruszenie  dóbr osobistych policjantów, gdyż opublikował filmik z z dokumentowaniem ich niesłusznej i nieprawidłowo wykonanej interwencji. Miałby  zapłacić za to blisko 10 tysięcy zł kary i kosztów sądowych.  CMWP SDP objęło tę sprawę swoim monitoringiem i przesłało do Sądu Najwyższego opinię amicus curie w obronie dziennikarza. 

Według CMWP w niniejszej sprawie nastąpiło poważne naruszenie praw obywatelskich dziennikarza  w zakresie wolności słowa oraz prawa do rzetelnego procesu. Skazanie osoby fizycznej na podstawie art. 107 ust. 1 ustawy o ochronie danych osobowych za publikację materiału prasowego dokumentującego interwencję funkcjonariuszy publicznych stanowi bezprecedensowe instrumentalne zastosowanie przepisów o ochronie danych osobowych w celu obejścia konstytucyjnych i konwencyjnych gwarancji wolności wypowiedzi oraz prawa do krytyki działań organów władzy publicznej – czytamy w opinii amicus curie CMWP SDP przesłanej do Sądu.

„Tefcio” (imię i nazwisko znane CMWP SDP) został skazany przez Sąd Rejonowy w Białymstoku wyrokiem z dnia 13 marca 2024 r. na karę grzywny w wysokości 200 stawek dziennych po 10 złotych każda oraz nawiązki na rzecz pokrzywdzonych funkcjonariuszy Policji w wysokości po 1500 złotych na rzecz każdego z nich, a także koszty zastępstwa procesowego i koszty sądowe. W sumie jest to blisko 10 tysięcy złotych kar i kosztów sądowych. Wyrok ten został utrzymany w mocy przez Sąd Okręgowy w Białymstoku w dniu 14 lutego 2025 r. Podstawę skazania stanowił art. 107 ust. 1 ustawy z dnia 10 maja 2018 r. o ochronie danych osobowych. Zarzut dotyczył opublikowania przez skazanego w dniu 15 lutego 2022 r. w serwisach YouTube, Instagram i TikTok nagrania video dokumentującego interwencję funkcjonariuszy Policji przeprowadzoną wobec niego w dniu 23 listopada 2021 r. w związku z nieprzywdzianiem maseczki ochronnej w miejscu publicznym. Nagranie zawierało wizerunki funkcjonariuszy Policji oraz ich dane osobowe (imiona i nazwiska).Według ustaleń sądów obu instancji, funkcjonariusze Policji wyraźnie poinformowali skazanego podczas interwencji, że nie wyrażają zgody na publikację ich danych osobowych i wizerunku. Pomimo tego zastrzeżenia skazany opublikował zmontowane nagranie w serwisach internetowych około 3-4 miesiące po zdarzeniu. Sądy przyjęły, że nagranie zostało zmontowane w sposób mający na celu ośmieszenie funkcjonariuszy, co wywołało falę obraźliwych i prześmiewczych komentarzy użytkowników Internetu.

CMWP podkreśla w opinii przesłanej do Sądu,  że kwalifikacja prawna czynu przyjęta przez sądy obu instancji budzi najpoważniejsze wątpliwości z punktu widzenia konstytucyjnych i konwencyjnych gwarancji wolności słowa. Artykuł 107 ust. 1 ustawy o ochronie danych osobowych stanowi przepis implementujący rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 (RODO) i ma na celu sankcjonowanie bezprawnego przetwarzania danych osobowych. Jednakże zarówno RODO, jak i krajowa ustawa o ochronie danych osobowych przewidują szereg wyjątków i ograniczeń w stosowaniu przepisów o ochronie danych osobowych, w szczególności w kontekście działalności dziennikarskiej i wolności wypowiedzi. Innymi słowy, wskazany przepis który stanowił podstawę skazania powinien być interpretowany z uwzględnieniem aktu prawa unijnego którego wykonaniu miał służyć (RODO), a nie w oderwaniu od niego.

Oskarżony „Tefcio” opublikował materiał dokumentujący interwencję funkcjonariuszy Policji – organów władzy publicznej – w związku z egzekwowaniem przepisów sanitarnych w okresie pandemii COVID-19. Interwencja dotyczyła obowiązku noszenia maseczek ochronnych, który w okresie publikacji nagrania (luty 2022 r.) był przedmiotem szerokiej debaty publicznej, kontrowersji społecznych oraz licznych wątpliwości co do jego konstytucyjności i proporcjonalności. Publikacja materiału miała na celu udokumentowanie sposobu, w jaki funkcjonariusze Policji egzekwują „obowiązek maseczkowy” oraz zainicjowanie debaty publicznej na temat prawidłowości
i proporcjonalności działań organów ścigania w tym zakresie. Tymczasem sądy obu instancji odrzuciły argumentację obrony dotyczącą tzw. wyjątku dziennikarskiego, uznając, że skazany nie jest dziennikarzem zawodowym, a nagranie zostało zmontowane w sposób selektywny i miało na celu ośmieszenie funkcjonariuszy Policji, a nie rzetelne przedstawienie przebiegu interwencji. CMWP w swojej opinii wyraziło głębokie zaniepokojenie takim stanowiskiem sądów, które stoi w rażącej sprzeczności z orzecznictwem ETPCz oraz Trybunału Sprawiedliwości UE. Tzw. wyjątek dziennikarski nie jest zarezerwowany wyłącznie dla dziennikarzy zawodowych, a prawo do krytyki działań organów władzy publicznej obejmuje również prawo do satyry, przesady i prowokacji. Zgodnie bowiem z utrwalonym orzecznictwem ETPCz, osoby sprawujące funkcje publiczne – niezależnie od poziomu hierarchii administracyjnej – muszą liczyć się z szerszym zakresem dozwolonej krytyki niż osoby prywatne. Nie ma decydującego znaczenia, czy dana osoba jest „powszechnie znana” czy też nie. Decydujące znaczenie ma charakter funkcji wykonywanej przez daną osobę oraz kontekst, w jakim dochodzi do publikacji. Funkcjonariusze Policji wykonujący czynności służbowe w miejscu publicznym nie mogą oczekiwać takiego samego poziomu ochrony prywatności, jak osoby prywatne w swoim życiu osobistym czytamy w przesłanej do Sądu opinii amicus curie.

CMWP podkreśla także, że art. 107 ustawy o ochronie danych osobowych nie może być stosowany w sposób instrumentalny w celu obejścia konstytucyjnych i konwencyjnych gwarancji wolności słowa. Artykuł ten stanowi implementację przepisów RODO i ma na celu sankcjonowanie bezprawnego przetwarzania danych osobowych, jednakże – jak wskazano powyżej – zarówno RODO, jak i ustawa przewidują szereg wyjątków i ograniczeń w stosowaniu przepisów o ochronie danych osobowych, w szczególności w kontekście działalności dziennikarskiej i wolności wypowiedzi. Tymczasem w  niniejszej sprawie sądy obu instancji dokonały wykładni art. 107 ustawy o ochronie danych osobowych w sposób całkowicie pomijający wyjątek dziennikarski oraz prawo do wolności wypowiedzi. Taka wykładnia prowadzi do niemożliwych do zaakceptowania konsekwencji: każda osoba dokumentująca i publikująca w internecie działania organów władzy publicznej – w tym interwencje policyjne, posiedzenia sądów, sesje rad gmin, wystąpienia polityków – naraża się na odpowiedzialność karną z art. 107 ustawy o ochronie danych osobowych, o ile osoby występujące w takich nagraniach nie wyraziły zgody na publikację swoich danych osobowych i wizerunku (!). Taka interpretacja prowadzi do faktycznego daleko idącego ograniczenia wolności prasy i wolności wypowiedzi w zakresie dokumentowania i krytykowania działań organów władzy publicznej, mimo braku podstaw konstytucyjnych. Oznacza ona, że funkcjonariusze publiczni mogą arbitralnie decydować o tym, czy ich działania mogą być dokumentowane i publikowane, co stoi w jaskrawej sprzeczności z fundamentalną zasadą demokratycznego państwa prawa, jaką jest transparentność działań władzy publicznej i prawo obywateli do kontroli tych działań. Dodać należy, że bez znaczenia dla wyniku postępowania powinna być okoliczność, czy zachowanie oskarżonego wobec funkcjonariuszy policji może być subiektywnie odebrane jako zbyt asertywne, czy nawet harde. Trudno oprzeć się wrażeniu, że sądy obu instancji tak właśnie oceniły działania oskarżonego, co też przyczyniło się do jego skazania. Należy jednak podkreślić, że fundamentalne prawa i wolności obywatelskie nie mogą być oceniane pod tym kątem, gdyż prowadzi do ich rozmycia i ostatecznie podważenia. Innymi słowy, to czy zachowanie danej osoby byłoby w danym przypadku bierne, czy wręcz prowokacyjne, nie powinno mieć żadnego znaczenia dla oceny stanu prawnego. Zwłaszcza, że ten aspekt w ogóle nie jest objęty dyspozycją art. 107 ust. 1 ustawy o ochronie danych osobowych, gdyż zgodnie z hipotezą tej normy sąd karny powinien zbadać, czy oskarżony przetwarzał dane osobowe, oraz czy ich przetwarzanie było niedopuszczalne albo czy oskarżony do ich przetwarzania nie był uprawniony. Aspekty te umknęły sądom obu instancji, które abstrahowały od kwestii gwarancji wolności słowa przysługujących oskarżonemu, ale również wprzęgnęły do rozumowania prawnego aspekty subiektywne, które nie powinny być wzięte pod uwagę w w/opisanym przypadku.

Dlatego CMWP SDP  stoi na stanowisku, że skazanie osoby za publikację materiału dokumentującego działania funkcjonariuszy publicznych stanowi bezprecedensowe naruszenie wolności słowa oraz instrumentalne wykorzystanie przepisów o ochronie danych osobowych w celu obejścia konstytucyjnych i konwencyjnych gwarancji wolności wypowiedzi. Utrzymanie wyroku skazującego byłoby nie do pogodzenia z fundamentalnymi zasadami demokratycznego państwa prawa oraz naruszałoby zobowiązania międzynarodowe Rzeczypospolitej Polskiej w zakresie ochrony praw człowieka. Opinię przesłaną do Sądu Najwyższego podpisała Jolanta Hajdas, dyrektor CMWP SDP.

Opinia amicus curie CMWP jest tu : 7.11.25 Opinia amicus curie do SN

 

SDP w obronie red. MARZENY NYKIEL, przeciwko obraźliwym określeniom naukowca wobec dziennikarki

Prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich i dyrektor Cnetrum Monitoringu Wolności Prasy SDP Jolanta Hajdasz kategorycznie potępiła ataki Krzysztofa Kontka na redaktor naczelną portalu wPolityce red. Marzenę Nykiel. Dziennikarka pisała o krytycznych uwagach środowiska muzycznego po ogłoszeniu werdyktu jury w XIX Konkursie Chopinowskim. Dr Krzysztof Kontek, który teraz pisał regulamin oceny konkursu, wcześniej dał się poznać jako krytyk wyboru Karola Nawrockiego na Prezydenta RP.

Krzysztof Kontek przedstawiajc się jako wybitny naukowiec nie chciał w czerwcu przyjąć do wiadomości zwycięstwa Karola Nawrockiego w wyborach prezydenckich. Przedstawiał swoją „teorię” popartą skomplikowanymi wyliczeniami, według której Karol Nawrocki popierany przez PiS przegrał z kandydatem PO Rafałem Trzaskowskim. Teorii owej nie nie uznali wyborcy i nie uznała Państwowa Komisja Wyborcza potwierdzając wygraną Nawrockiego. A dr Kontek był obiektem żartów nie tylko w gronie wyborców obecnego prezydenta, ale i w środowisku naukowym.

Mimo kompromitacji naukowca w polityce, Kontek wziął się za kulturę. Muzycy narzekaja, że naukowiec – delikatnie mówiąc –  nie przysporzył popularności najbardziej prestizowmu konkursowi pianistycznemu. „Narodowy Instytut Fryderyka Chopina postanowił przeprowadzić totalną zmianę systemu punktacji i powierzył to zadanie Kontkowi, który jest jednym z autorów nowego regulaminu i systemu oceniania” – napisano w portalu wPolityce.

„O szczegółach tego przedsięwzięcia opowiada on w obszernej rozmowie z >>Gazetą Wyborczą<<: Dostałem na to zlecenie z Narodowego Instytutu Fryderyka Chopina. Nawet dwa zlecenia, bo pierwsze było na analizę wyników poprzednich edycji. Tam już od pewnego czasu dojrzewała myśl o wprowadzeniu zmian w sposobie oceniania” – napisali dziennikarze wPolityce. Redaktor naczelna portalu opublikowała kilka artykułow, w których przedstawiła krytykę muzyków i muzykologów wobec zmian Kontka w regulaminie oceny XIX Konkursu Chopinowskiego.

Nie ma sensu przytaczać w sdp.pl inwektyw, którymi obrzucił Marzene Nykiel dr Krzysztof Kontek, ale jedno jest pewne, nawet nie przepadający za portalem wPolityce reprezentanci koalicji skrytykowali naukowca za te słowa.

Prezes SDP Jolanta Hajdasz przyłączyła się do wyrazów wsparcia redkator naczelnej wPolityce. SDP jest przeciw takim atakom . Wulgarne słowa to juz nie krytyka. Wspieramy redaktor Marzeną Nykiel – powiedziała szefowa SDP potępiając atak Kontka na redaktor Nykiel

Portal wPolityce zauważałył, że naukowiec przekroczył wszelkie bariery krytyki. „Krzysztof Kontek, zamiast w kulturalny sposób przedstawić swoje uwagi do artykułu red. Marzeny Nykiel na temat wątpliwości wokół wyników XIX Konkursu Chopinowskiego, zdecydował się obrażać dziennikarkę. Teraz Kontek musi liczyć się z konsekwencjami swojego ataku” – ocenił portal.

Władze spółki Fratria wydały w tej sprawie oświadczenie. „Spółka Fratria oraz redaktor naczelna portalu wPolityce.pl kierują akt oskarżenia przeciwko Krzysztofowi Kontkowi, który w niezwykle brutalny sposób znieważył redaktor Marzenę Nykiel. Zdaniem prawników spółki Fratria doszło do tak zwanej wulgarnej zniewagi, na którą nie powinno być miejsca w domenie publicznej i która podlega karze” – podano.

„Krzysztofa Kontka, który niedawno brylował w liberalno-lewicowych mediach w sprawie rzekomo sfałszowanych wyborów, rozwścieczył artykuł Marzeny Nykiel, redaktor naczelnej portalu wPolityce.pl na temat kontrowersji wokół wyników XIX Konkursu Chopinowskiego. Kontek zamieścił wpis pełen obrzydliwych, wulgarnych wyzwisk pod adresem naszej redaktor naczelnej” – napisano w oświadczeniu spółki Fratia.

W środę POGRZEB realizatora, twórcy radiowego JAROSŁAW CZAJKA z Polskiego Radia Łódź

POGRZEB ŚP. JAROSŁAWA CZAJKI W ŚRODĘ 29 PAŹDZIERNIKA 2025 ROKU

*********************                                          ***********************                             *************************

Nie żyje Jarosław Czajka, twórca radiowy, realizator, człowiek dźwięku. O śmierci Jarka Czajki poinformowała jego macierzysta stacja – Polskie Radio Łódź. Z tą rozgłośnia  był związany od 38 lat.

Jarosław Czajka pochodził z Piotrkowa Trybunalskiego, pracował m.in. w studenckiej rozgłośni Politechniki Łódzkiej – Radiu Żak. Szybko jednak rozpoczęła się jego przygoda w Radiu Łódź.

Był realizatorem. To słowo określające w radiu bardzo wiele zawodów, specjalności. Zarówno  technicznych jak i dziennikarskich. „Jarek Czajka był po prostu realizatorem, ale też i człowiekiem dźwięku. Rozumiał dźwięk, specyfikę pracy w radiu. Był zawodowcem. Nigdy nie wychodził z pracy, kiedy nie skończył roboty, zawsze gotowy do przerobienia nagrania >>tak, aby było dobrze<<” – to słowa jednego z radiowców, który pracował ze Zmarłym.

Jarosław Czajka, wraz z Tomaszem Kępskim, prowadził w RŁ na początku lat 90. ub. w. rockową audycję muzyczną. Był tam prezenterem i realizatorem radiowym jednocześnie. Współtworzył radiową listę przebojów Adama Kołacińskiego.

Reżyser radiowy Jerzy Hutek przypomniał, że Jarosław Czajka zrealizował dla Polskiego Radia dziesiątki słuchowisk teatralnych i powieści radiowych. „Pracowaliśmy długo razem. Jarek był po prostu odpowiedzialnym artystą” – wspominał Hutek. Publicystka Radia Łódź Agata Zielińska mówi o jeszcze jednej cesze wyróżniającej Czajkę. „Jarek po prostu słuchał, tego co nagrywał. Można było liczyć na jego wskazówki i uwagi” – mówiła Zielińska.

Jarosław Czajka był laureatem wielu nagród, chociaż – co podkreślają współpracownicy – nie chwalił się nimi. Ostatnie chyba wyróżnienie –  jak wspominają –  to była nagroda Przewodniczącego KRRiT za najlepszą autopromocję kultury i edukacji w radiofonii publicznej – wspominał jeden ze współpracowników Zmarłego.

Jarosław Czajka miał – jak mówią jego znajomi – trzy pasje: Radio, Rodzinę oraz… psy. Był pasjonatem wyścigów psich zaprzęgów. Często przychodził do pracy z którymś ze swoich ulubieńców.

Jarosław Czajka miał 63 lata.

***

Jarku, teraz mogę Ci powiedzieć, że tylko ten jest zawodowcem, kto umie umiejętnie krytykować inspirując jednocześnie. Ty tak pracowałeś, taki byłeś!

Do zobaczenia

Hubert Bekrycht

**************************       *****************************     ****************************

POGRZEB ŚP. JAROSŁAWA CZAJKI W ŚRODĘ 29 PAŹDZIERNIKA 2025 ROKU

Uroczystości żałobne rozpoczną się o godz. 13.00 w kościele parafialnym Dobroniu.

Po mszy uczestnicy uroczystości przejdą na miescowy cmentarz, gdzie rozpocznie się ceremonia pogrzebowa.

 

 

28 października na Powązkach pogrzeb MIROSŁAWA CHOJECKIEGO wydawcy i producenta, ikony opozycji niepodległościowej

Zmarł Mirosław Chojecki, działacz polskiej opozycji niepodległościowej, w czasach komunistycznych organizator drugiego obiegu prasy niezależnej. Chojecki był założycielem Niezależnej Oficyny Wydawniczej ,,NOWa’’, współtworzył Komitet Obrony Robotników, a na emigracji był członkiem Biura Zagranicznego „Solidarności”. Był Kawalerem Orderu Orła Białego.

W 1968 roku Mirosław Chojecki był studentem Politechniki Warszawskiej. Uczestniczył w  protestach antykomunistycznych.

1968, 1976, 1980/81

Wyrzucono go z uczelni. Studia ukończył dopiero 6 lat później na Uniwersytecie Warszawskim, był absolwentem Wydziału Chemii, przez dwa lata pracował w Instytucie Badań Jądrowych.

Współtworzył w 1976 roku Komitet Obrony Robotników. Była to odpowiedź środowisk antykomunistycznych na represje wobec protestów m.in. w Radomiu, Ursusie i Płocku.

Mirosław Chojecki 1949 – 2025; zdj. X – Piotra Semki

Chojecki organizował, wraz z m.in. Anką Kowalską pomoc dla represjonowanych robotników. Wydawał wtedy pisma KOR „Komunikat” i „Biuletyn”.

„Siedziałem 44 razy”

Wielokrotnie zatrzymywany i prześladowany przez komunistyczną bezpiekę. Był aresztowany wiosną 1980 roku. Chojeckiego uwolniono dopiero m.in. po interwencjach zagranicznych. Rozpracowywany i inwigilowany przez Służbę Bezpieczeństwa.

W reportażu Polskiego Radia Urszuli Żółtowskiej-Tomaszewskiej zatytułowanym „Choj, opowieść o Mirosławie Chojeckim” bohater opowiada: „Na Mokotowie był taki strażnik, który odbierał szelki, paski, sznurowadła. No i jak ja stanąłem przed nim, to on mnie zapytał: >>Panie Mirosławie, a teraz to na długo?<<. Bo siedziałem 44 razy w latach 1976-1980. Średnio w ciągu tych pięciu lat siedziałem jeden dzień w tygodniu”  – mówił Chojecki.

W sierpniu 1980 roku zaangażował się w druk wydawnictw niezależnych. Był członkiem komisji ds. dostępu „S” do środków masowego przekazu. Kierował też tzw. komórką wydawniczą Regionu Mazowsze NSZZ Solidarność.

Emigracja, powrót, Orzeł Biały

Stan wojenny zastał Mirosława Chojeckiego w Paryżu. W latach 1982–1989 był współpracownikiem Biura Koordynacyjnego „S” za Granicą w Brukseli, odpowiedzialnym za wysyłkę do kraju sprzętu poligraficznego. Współpracownik „Bulletin d’Information du Comité Solidarité à Paris”, łącznik z siecią zagranicznych biur „S”. W latach 1982–1990 założyciel i wydawca miesięcznika „Kontakt” w Paryżu, 1983–1990 – założyciel i szef firmy Audio-Kontakt, 1985-1990 – Video-Kontakt.

Mirosław Chojecki 1949 – 2025; zdj. IPN

Po 1989 roku  Mirosław Chojecki organizował pracę niezależnych mediów i wydawnictw w Polsce.  Był współzałożycielem Nowej Telewizji Warszawa. Od 2003 roku członek Stowarzyszenia Wolnego Słowa, w latach 2003–2008 prezes, od 2008 roku prezes honorowy.

 

Prezydent RP Andrzej Duda odznaczył go w 2022 roku Orderem Orła Białego.

 

Mirosław Chojecki zmarł nad ranem 10 października 2025 roku w wieku 76 lat.

 

 

W imieniu Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich składamy kondolecje Rodzinie, Przyjaciołom, Znajomym, Współpracownikom. Odszedł Człowiek odważny i otwarty na wszystkich, Bohater naszych czasów…

Cześć Jego Pamięci!

R.I.P.

Mirosław Chojecki 1949 – 2025

 

opr. red/ Biznes Alert/ IPN/ PR

 

 

 

 

 

Zarząd Główny SDP oddał hołd SERGIUSZOWI PIASECKIEMU

W uroczystym pogrzebie zmarłego w 1961 roku wybitnego pisarza, publicysty, żołnierza, awanturnika i antykomunisty na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie nie mogło zabraknąć przedstawiciela Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

„Gdy umierał na emigracji w Wielkiej Brytanii jego nazwisko było w kraju zakazane, a pogrzeb bardzo skromny. Oddanie mu hołdu nasze Stowarzyszenie uważa za wyraz sprawiedliwości dziejowej i wzmocnienie obecności tego wybitnego człowieka pióra w polskiej pamięci zbiorowej” – mówił członek Zarządu Głównego SDP Michał Karnowski, reprezentujący na pogrzebie nasze Stowarzyszenie.

W imieniu SDP złożona została wiązanka kwiatów.

Podczas pogrzebu głos zabrał prezydent RP dr Karol Nawrocki: „Z głębi serca dziękuję synowi, wnuczce, całej rodzinie Sergiusza Piaseckiego, IPN oraz naszym patriotom, którzy upomnieli się o wielkiego bohatera i o to, aby dziś powrócił do Polski. Potrzebujemy dziś słów Sergiusza Piaseckiego i tego, co mówił o bolszewizmie” – powiedział prezydent RP Karol Nawrocki.

Prezydent podkreślił też, że los Sergiusza Piaseckiego, który oprócz bohaterskich czynów miał w życiorysie także napady rabunkowe, może być wzorem dla wszystkich tych, którzy popełnili w życiu błąd i są na ścieżce resocjalizacji.

Syn pisarza, dr Władysław Tomaszewicz mówił, że los jego ojca jest najlepszym dowodem na to, iż prawdy nie da się na zawsze wymazać ze zbiorowej pamięci: “Niemożliwe jest definitywne usunięcie poszczególnych postaci ich dokonań lub związanych z nimi wydarzeń ze zbiorowej pamięci narodów. Wcześniej czy później prawda wyjdzie na jaw i wydaje mi się, że losy mojego ojca, jego twórczości są dobrą ilustracją tego poglądu” – podkreślił.

Uroczystość, zorganizowana przez Instytut Pamięci Narodowej, rozpoczęła się Mszą świętą w Katedrze Polowej Wojska Polskiego prowadzoną przez ks. bp. polowego Wiesława Lechowicza. Po nabożeństwie odbył się pochówek Sergiusza Piaseckiego na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach. Obecna była godna asysta wojskowa. Przybyło dużo osób także spoza Warszawy. W uroczystościach udział wzięli także zastępcy prezesa Instytutu Pamięci Narodowej dr hab. Karol Polejowski, dr Mateusz Szpytma oraz dr hab. Krzysztof Szwagrzyk. Obecni byli także prof. Sławomir Cenckiewicz, Antoni Macierewicz, Grzegorz Braun.