Radia RMF Ukraina można słuchać we Lwowie

RMF Ukraina rozpoczęło nadawanie swojego programu na terenie Ukrainy – we Lwowie oraz w obwodach tarnopolskim i wołyńskim. Stacja produkuje również specjalne serwisy informacyjne dla wszystkich zainteresowanych rozgłośni w tym kraju z poradami dla uchodźców udających się do Polski.

RMF Ukraina można słuchać na falach ukraińskiego partnera rozgłośni – Radia Smak: we Lwowie i w obwodzie tarnopolskim na 89,9 FM oraz w obwodzie wołyńskim na 93,7 FM. Na obu częstotliwościach nadawany jest ten sam program, który emitowany jest już w polskich miastach – Przemyślu i Hrubieszowie.

„Porozumieliśmy się z właścicielem Radiem Smak i rozpoczęliśmy transmisję naszego programu na jego częstotliwościach. Dzięki temu dotrzemy z informacjami dla uchodźców do większej liczby mieszkańców Ukrainy zmierzających do Polski” – tłumaczy Jarosław Pioterczak, dyrektor programowy RMF MAXXX nadzorujący projekt RMF Ukraina, cytowany w komunikacie prasowym.

RMF Ukraina zostało uruchomione przez Grupę RMF 2 marca, początkowo nadawało tylko w Przemyślu (98,6 FM), a po kilku dniach także w Hrubieszowie (93,3 FM).

Na antenie emitowane są przez całą dobę specjalne serwisy informacyjne po ukraińsku i po angielsku, w których podawane są ważne i przydatne informacje dla uchodźców m.in. na temat zasad przekraczania granicy oraz o ułatwieniach dla uchodźców i możliwości znalezienia pomocy w Polsce. Stacja nie nadaje reklam.

Grupa RMF podaje również, że na prośbę ukraińskiego regulatora – Narodowej Rady Telewizji i Radiofonii, RMF Ukraina rozpoczęło produkcję specjalnych serwisów, które będą dostępne za darmo dla wszystkich tamtejszych rozgłośni radiowych. W kilkuminutowych programach w języku ukraińskim podawane są wiadomości na temat sytuacji uchodźców w Polsce – m.in. o uproszczeniach prawnych i ustawowych wprowadzonych przez polskie władze, organizacjach charytatywnych niosących pomoc, możliwościach znalezienia noclegu, podróżowaniu transportem publicznym oraz samochodami, opiece medycznej oferowanej uchodźcom przez państwową służbę zdrowia czy sposobach poszukiwania pracy.

opr. jka, źródło: Grupa RMF

Jak pomagać uchodźcom z Ukrainy. Spotkanie w Kazimierzu Dolnym

Organizacja pobytu uchodźców z Ukrainy w Domu Dziennikarza w Kazimierzu Dolnym oraz pomoc dla nich była tematem spotkania przedstawicieli Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich i lokalnych władz samorządowych.

Spotkanie odbyło się w piątek, 11 marca br.  na terenie ośrodka prowadzonego przez SDP.  Uczestniczyli w nim Zbigniew Wojciechowski , wicemarszałek województwa lubelskiego, Danuta Smaga, starosta puławski i Artur Pomianowski, burmistrz Kazimierza Dolnego. SDP reprezentowała Jolanta Hajdasz, wiceprezes Stowarzyszenia i Dariusz Popławski, dyrektor Domu Dziennikarza w Kazimierzu.

Aktualnie na terenie Domu Dziennikarza w Kazimierzu Dolnym przebywa 140 uchodźców z Ukrainy, w tym jest 93 dzieci.  60 z nich to wychowankowie Domu Dziecka w Mariupolu, pozostałe dzieci przyjechały ze swoimi mamami lub krewnymi. Wśród uchodźców jest także 11 osób głuchoniemych. Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich wszystkim zapewnia nocleg w 2 i 3 osobowych pokojach oraz całodzienne wyżywienie. Przedstawiciele władz lokalnych potwierdzili, iż ze względu na pobyt dzieci placówka jest pod szczególnym nadzorem administracji rządowej i samorządowej oraz zapewnili, iż udzielą wsparcia SDP w prowadzeniu ośrodka. Na jego terenie znajdą schronienie także dziennikarze z Ukrainy, których wojna  i sytuacja osobista zmusza do opuszczenia kraju. Aktualnie przebywa tam jeden dziennikarz z Kijowa, a w drodze do Kazimierza są kolejne 3 osoby. W trakcie spotkania omówiono także szczegółowo sytuację dzieci z Domu Dziecka w Mariupolu.  Anna Chepelieva, opiekunka tej grupy, wskazała najpilniejsze ich potrzeby (m.in. zapewnienie dostępu do opieki medycznej i psychologicznej) oraz dziękowała pracownikom Domu Dziennikarza w Kazimierzu Dolnym i SDP  za organizację ich pobytu w tym ośrodku.

Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich uruchomiło specjalne konto, można na nie wpłacać środki przeznaczone na wsparcie uciekinierów wojennych, którzy znaleźli schronienie w Domu Dziennikarza SDP w Kazimierzu Dolnym.

Numer konta „Pomoc SDP dla Ukrainy”:  88 1020 1097 0000 7102 0217 3680

Do przelewów zagranicznych – SWIFT: BPKO PL PW, IBAN: PL

Facebook nie będzie blokować postów wzywających do przemocy wobec rosyjskiej armii i Putina

Firma Meta, właściciel Facebooka i Instagrama, w niektórych krajach pozwoli użytkownikom tych platform publikować posty wzywające do przemocy wobec rosyjskich żołnierzy w kontekście inwazji na Ukrainę.

Jak poinformował w czwartek Reuters, Meta tymczasowo zezwala również na niektóre posty wzywające do śmierci prezydenta Rosji Władimira Putina lub prezydenta Białorusi Aleksandra Łukaszenki. Rzecznik koncernu tłumaczy, że w wyniku rosyjskiej inwazji na Ukrainę dopuszczone zostały formy ekspresji politycznej, które normalnie naruszałyby zasady tych platform społecznościowych, takie jak np. „śmierć rosyjskim najeźdźcom”.

Nadal mają być blokowane wezwania do przemocy wobec rosyjskich cywilów.

Zmiany polityki dotyczą Armenii, Azerbejdżanu, Estonii, Gruzji, Węgier, Łotwy, Litwy, Polski, Rumunii, Rosji, Słowacji i Ukrainy.

W ubiegłym tygodniu Rosja zablokowała u siebie Facebooka (pisaliśmy o tym TUTAJ).

opr. jka, źródło: reuters.com

Informator „Głosu Wielkopolskiego” dla uchodźców z Ukrainy

„Ukraino, my z Tobą” – to specjalny, bezpłatny informator w języku ukraińskim przygotowany przez dziennikarzy „Głosu Wielkopolskiego” dla uchodźców z Ukrainy. Magazyn wydany w nakładzie 40 tys. egzemplarzy będzie od czwartku dystrybuowany w całej Wielkopolsce.

Jak tłumaczy na stronie internetowej „Głosu Wielkopolskigo”  Rafał Cieśla, szef działu Wydarzeń w tym dzienniku, informator „powstał z porywu serca dziennikarzy”.

– Gdy armia rosyjska napadła na Ukrainę przychodzili z pomysłami, propozycjami „przecież musimy Ukraińcom pomóc”. I tak narodziła się idea magazynu, w którym uchodźcy z Ukrainy znajdą niezbędne dla siebie informacje, jakie pomogą im odnaleźć się w Wielkopolsce, w nowej rzeczywistości – mówi Cieśla.

Dodaje, że dziennikarze GW pracowali po godzinach, często wieczorami, by zebrać niezbędne informacje.

8-stronicowe wydawnictwo zawiera informacje o miejscach i instytucjach w Poznaniu i regionie, w których uchodźcy z Ukrainy znajdą pomoc humanitarną, finansową, edukacyjno-oświatową, prawną i medyczną. W magazynie znalazły się też podstawowe wiadomości dotyczące historii Poznania, komunikacji, imprez kulturalnych i oświatowych organizowanych także dla ukraińskich dzieci.

opr. jka, źródło: gloswielkopolski.pl

Biełast nadaje serwis informacyjny w języku ukraińskim

Telewizja Biełsat 8 marca rozpoczyna nadawanie codziennego serwisu informacyjnego w języku ukraińskim.

Wiadomości w języku ukraińskim będą emitowane o godzinie 20 czasu kijowskiego (godz.19 czasu warszawskiego) i poprowadzi je ukraińska dziennikarka Switłana Owczarowa, dotychczas znana z program Vot-Tak nadawanego w Biełsacie.

Stacja nie wyklucza, że liczba programów w języku ukraińskim będzie się zwiększać.

Biełat dostępny jest za pomocą telewizji satelitarnej, w części polskich kablówek, na YouTube, a także za pomocą aplikacji Belsat Smart dla telewizorów z Android oraz smart TV firm Samsung i LG.

opr. jka, źródło: Biełsat

Lwowski dziennikarz zginął na froncie

Viktor Dudar, dziennikarz z obwodu lwowskiego zginął pod Mikołajowem podczas walk z wojskami rosyjskimi, które najechały na Ukrainę.

Informację o śmierci dziennikarza przekazało na Telegramie Białoruskie Stowarzyszenie Dziennikarzy (BAJ). We wpisie przytacza wypowiedź żony poległego, Oksany Dudar, która opowiada, że jej mąż poszedł na front, by bronić Ukrainy pierwszego dnia rosyjskiej ofensywy.

Wiadomość o tym, że Viktor Dudar zginął w bitwie pod Mikołajewem, pojawiła się również w niedzielę na profilu KyivPost na Twitterze .

opr. jka, źródła: Telegram, Twitter

 

KRRiT wykreśla z rejestru programów telewizyjnych kolejne rosyjskie i białoruskie kanały

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji podjęła uchwałę o wykreśleniu z rejestru programów rozpowszechnianych w Polsce następujących kanałów: Białoruś 24 (znany też jako: TV Białoruś) oraz Pierwyj kanał (znany też jako: Channel 1 Russia, ORT1).

Decyzja ta oznacza, że stacje te nie będą dostępne w sieciach kablowych, platformach satelitarnych oraz platformach internetowych w naszym kraju. Jak podkreśliła rada programy zostają wykreślone z rejestru z uwagi na zamieszczane treści zagrażające bezpieczeństwu i obronności państwa.

Już wcześniej KRRiT zakazał rozpowszechniania w Polsce rosyjskich stacji RT (Russia Today), RT Documentary, RTR Planeta, Sojuz TV, Russija 24.

opr. jka, źródło: KRRiT

WALTER ALTERMAN: Rosja, Polska, Ukraina – starcie Zachodu z Dalekim Wschodem (1) Rosja, czyli pośmiertne zwycięstwo Mongołów

Przedstawiamy część pierwszą cyklu, będącego rysem mentalności trzech narodów. Dlaczego może to być istotne? Bo Rosja najechała Ukrainę, a Polska jest – niestety – najbliższym sąsiadem Rosji.

Paweł Jasienica, będący bardziej historiozofem niż historykiem, w swojej „Polsce Piastów” postawił trudną z pozoru do przyjęcia tezę, że każdy naród koduje się raz na zawsze. I ma to najczęściej miejsce u początków dziejów danego narodu. O ile chodzi o Polskę, ta uważał on, że okres rozbicia dzielnicowego był dla Polaków czasem przyjęcia podstawowych odruchów mentalnych i politycznych. Więcej, bo Jasienica uważał, że był to dla Polaków czas zbawienny. Jak wiemy ten rozdział naszych dziejów trwał od 1138 roku do koronacji Władysława Łokietka w roku 1320. Zwykło się uważać, że tamten czas, gdy Polska nie miała jednolitej władzy centralnej a kraj był rozbity na małe księstwa, był nieszczęściem. Jednak Paweł Jasienica uważał, że było wręcz odwrotnie.

W pierwszym odcinku zaczniemy jednak od Rosji.

Część I.

Rosja czyli pośmiertne zwycięstwo Mongołów

Wołodymyr Zełenski powiedział w szóstym dniu wojny: Rosjanie jesteście dziwni. Jesteście niewolnikami.

Chciał Rosjan obrazić czy też powiedział szczerą prawdę? Uważam, że powiedział prawdę. Zdaje mi się bowiem, że historia ukształtowała Rosjan na idealnych wręcz niewolników. Gdyby jednak ktoś miał wątpliwości, przypatrzmy się podstawowym cechom mentalnym Rosjan i ich źródłom.

Wielu zachodnich analityków i zwykłych obserwatorów wojennej sytuacji na Ukrainie podejmuje się coraz częściej analizy osobowości Putina i mentalności dzisiejszej „klasy panującej” w Rosji. Jedni sięgają do źródeł, czyli KGB-owskiej przeszłości Putina, która miała ukształtować jego osobowość, bo Putin podobno nikomu nie wierzy i jest ogarnięty manią podejrzliwości wobec całego swego otoczenia. Inni wskazują na postępującą chorobę psychiczną osamotnionego przywódcy. Są i tacy, którzy twierdzą, że Putin wierzy w możliwość restauracji imperiów carów, czyli, że jednak oszalał.

Wszystko to być może, wszystko jest po części prawdą. Jednak moim zdaniem dzisiejsza Rosja jest – w sferze mentalnej – spadkobierczynią imperium średniowiecznych Mongołów.

Rosja – normańskie początki

Wędrówka ludów sprawiła, że na miejscach dzisiejszego ich bytowania pojawili się Słowianie. Na początku nie tworzyli jakichś silniejszych organizmów państwowych. Skupiali się w niewielkich grupach rodowych i plemiennych. Zachodnia Europa była, na szczęście dla Słowian, zajęta walką między sobą i pozostawiała terytoria zajęte przez Słowian we względnym spokoju.

Tereny zajęte przez dzisiejszą Rosję, Białoruś i Ukrainę nazywaną Rusią. Początek ich państwowości dali Wikingowie, którzy przez dwa stulecia okrutnie łupili Rusów. Porywali też ich ludzi, których potem sprzedawali w niewolę w Konstantynopolu. Po pewnym czasie plemiona słowiańskie z tych terenów, postanowiły wykorzystać Wikingów (Waregów) do stworzenia przez nich silniejszej organizacji państwowej i tak się stało. Mówiąc inaczej – Rusowie oddali Waregom władzę, a ci stworzyli podstawy organizacyjne ich państwa. Wśród Waregów najsilniejsi i najlepiej zorganizowane było plemię Rusów-Rusinów. W latach 30. IX wieku miało istnieć już pierwsze państwo Rusów. W IX wieku Kijów znany jako Könugard stał się centrum normańskiego handlu na Rusi. Był jednocześnie głównym składem daniny, ściąganej przez Normanów z plemion ruskich. Stąd Normanowie spławiali towary i niewolników szlakiem greckim w dół Dniepru do Morza Czarnego.

Trzeba tu jednak zauważyć, że większość ludów zamieszkujących obszary późniejszej Rusi znajdowała się w strefie wpływów Kaganatu Chazarskiego i płaciło Chazarom (był to lud pochodzenia tureckiego) daninę po srebrnej monecie i po wiewiórce od dymu.

Informacje te podaje Nestor Kronikarz (ur. ok.1050, zm. ok.1114) mnich Monasteru Pieczerskiego.  Był on redaktorem jednego z najstarszych ruskich latopisów „Powieść minionych lat” (ok. 1113 r.), w którym Nestor opisał historię Rusi od IX do XII wieku.

Za założyciela pierwszego państwa uważa się Ruryka, który około 862 roku zjednoczył część Rusi, Słowenów Ilmeńskich, Krywiczan, Połoczan (ludy słowiańskie) oraz Muromę i Weś (ludy fińskie), dając tym samym początek pierwszemu znanemu państwu ruskiemu –Rusi Nowogrodzkiej. Stolicą swego państwa uczynił Nowogród Wielki.

Za najsilniejszego i najlepszego władcę Rusi uważa się księcia Jarosława Mądrego (1019-1054). Jego wojska w wyprawach docierały na Mazowsze, Litwę i ziemie Estów (Estonię). Za jego panowania rozwijały się miasta, kwitła kultura chrześcijańska, głównie piśmiennictwo w języku starocerkiewnym, wybudowany został sobór Sofijski w Kijowie. Jarosław podzielił w testamencie państwo między swych synów przy zachowaniu senioratu. Za panowania tego władcy sprowadzono ostatnią drużynę wareską ze Skandynawii, po czym odrębność Waregów i podległych im Słowian szybko zanikła, i obie grupy stanowiły już jeden lud.

Mongołowie, czyli Tatarzy

Jednak to nie Wikingowie czyli Waregowie, nie Chazarowie odcisnęli swe trwałe piętno na mentalności dzisiejszych Rosjan. Ludem, który zdefiniował i narzucił Rosjanom rozumienie i reagowanie na świat, zdefiniował ich pojęcie władzy i relacji wzajemnych w społeczeństwie byli Mongołowie, zwani na Rusi Tatarami.

W XIII wieku wschodnia i środkowa Europa zostały zalana przez zdyscyplinowane i nowocześnie, jak na tamte czasy, walczące, nieprzebrane masy Mongołów. Powstrzymała je przed pójściem na Zachód śmierć władcy. Mongołowie wrócili, by wybrać nowego Chana. Zachodniej i Środkowej Europie już nie zagrażali nigdy.

Przed najazdem i podbojem mongolskim Ruś była rozbita na księstwa dzielnicowe i nie stanowiła jednolitego i silnego państwa. Być może dlatego Ruś Kijowska dostała się pod kontrolę Złotej Ordy. Ważne, że Kijów w 1363 roku poddał się zwierzchnictwu Litwy. Moskwa zaś pozostała w rękach Tatarów. Tu warto zaznaczyć, że Rusini kijowscy mieli kulturową przewagę nad ciągle pogańskimi Litwinami. Rusini już od 400 lat byli ochrzczeni, mieli pismo i wiedzę oraz doświadczenie administracyjne. Jeszcze w czasach Jagiellonów buchalteria w Wielkim Księstwie była prowadzona w języku ruskim.

Niewola Moskwy datuje się na lata 1223 – 1380. A jest to czas, kiedy Europa przeobraża się, powoli kończy się „ciemne średniowiecze” i nadchodzą czasy nowego stylu sprawowania władzy. Do głosu dochodzi mieszczaństwo a chłopi uzyskują coraz więcej wolności indywidualnej.

Tatarzy pozostawili na podbitych ziemiach ruskich stare struktury polityczne. Ale wykorzystywali je dla umocnienia swego panowania. Podsycali waśnie i konflikty między książętami ruskimi, a nawet je prowokowali. W 1243 Batu-chan, udzielając zezwolenia Jarosławowi na używanie tytułu wielkiego księcia i pozwalając na sprawowanie przezeń władzy w księstwie kijowskim i rostowsko-suzdalskim, wprowadził obyczaj każdorazowego uzyskiwania odpowiedniego przywileju przez władców Rusi, tzw. jarłyku.

Ci, którzy chcieli otrzymać jarłyk, musieli stanąć przed obliczem chana. I nie wiedzieli, czy czeka ich wspaniałe przyjęcie, poniżająca procedura hołdownicza, czy też śmierć. Te ostatnie przypadki zdarzały się często. W 1245 zabito księcia czernihowskiego Michała, w rok później wielkiego księcia Jarosława II, a jego syn Aleksander uniknął śmierci, nie stawiając się na wezwanie tatarskie.

Wkrótce praktyka chanów przybrała formy zorganizowane. Pojawili się na Rusi poborcy podatkowi i urzędnicy przeprowadzający spis ludności. W miastach osadzono namiestników tatarskich (baskaków), którzy mieli czuwać nad przestrzeganiem terminów składania daniny. Duchowieństwo zwolniono od wszelkich danin i powinności. Dodatkowy ciężar stanowiły zdarzające się niespodziewane branki, uprowadzanie ludności i zmuszanie jej do służby wojskowej. Na Rusinów spadały również świadczenia na rzecz tatarskiej służby łączności: dostarczanie podwód, kwater i wyżywienia dla posłańców. W sytuacji gdy podatki bądź inne trybuty nie były dostarczane, Tatarzy organizowali karne ekspedycje, w czasie których dopuszczali się „wielkich okrucieństw”.

Dopiero w roku 1380, po bitwie na Kulikowym Polu, rozpoczął się proces uniezależniania się Moskwy od zwierzchnictwa Złotej Ordy i budowy państwa rosyjskiego w oparciu o rosnącą potęgę i autorytet Wielkiego Księstwa Moskiewskiego. Zwycięzca, książę Dymitr otrzymał przydomek „Doński” i jest do dzisiaj rosyjskim bohaterem narodowym.

Pamiętajmy jednak, że Ruś Moskiewska była w Mongolskiej niewoli 250 lat, bo Dymitr Doński jedynie zapoczątkował długotrwały proces wybijania się Rusi na wolność.

INFORMACJA WŁADZ SDP z 3 MARCA 2022 ROKU ws. Z. Nowaka, który na konf. prasowych podaje się za przedstawiciela SDP

Zarząd Główny Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, prezes Oddziału Warszawskiego SDP i redaktor naczelny portalu SDP sdp.pl informują, iż osoba podająca się za Zenona Nowaka, która podczas konferencji prasowych przedstawia się, jako „Zenon Nowak – Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich” nie ma pełnomocnictw i upoważnień do działania w imieniu ani Zarządu Głównego SDP, ani Oddziału Warszawskiego  SDP (którego Z. Nowak jest członkiem), ani Redakcji portalu SDP sdp.pl podczas jakichkolwiek spotkań, obrad, czy konferencji prasowych.

W związku z tym apelujemy o unieważnienie jego akredytacji, które otrzymał posługując się nazwą „Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich” i „Oddział Warszawski Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich”.

Podkreślamy, że Zenon Nowak na wspomnianych spotkaniach, obradach i konferencjach prasowych reprezentuje samego siebie.

Krzysztof Skowroński, prezes SDP

Jolanta Hajdasz, wiceprezes SDP

Mariusz Pilis, wiceprezes SDP

Hubert Bekrycht, sekretarz generalny SDP

Aleksandra Tabaczyńska, skarbnik SDP 

Zbigniew Rytel, prezes Oddziału Warszawskiego SDP

Jednocześnie informujemy, że 3 marca 2022 roku ZG SDP postanowił rozpocząć procedurę usunięcia Zenona Nowaka (członka Oddziału Warszawskiego SDP) ze Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

 Krzysztof Skowroński, prezes SDP

Jolanta Hajdasz, wiceprezes SDP

Mariusz Pilis, wiceprezes SDP

Hubert Bekrycht, sekretarz generalny SDP

Aleksandra Tabaczyńska, skarbnik SDP

 

W TVP ABC 2 będą pasma dla dzieci z Ukrainy

Kanał TVP ABC 2, od środy, 2 marca udostępnił pasma specjalnie dla dzieci z Ukrainy, które przybywają do Polski z terenów dotkniętych wojną.

Jak przypomina Telewizja Polska, codziennie tysiące dzieci z Ukrainy przekracza polską granicę. Wojna to dla nich ogromna trauma i utrata poczucia bezpieczeństwa. Publiczny nadawca postanowił wykorzystać wybrane pasma TVP ABC 2, na prezentacje bajek przygotowanych z myślą o dzieciach uchodźców z Ukrainy. Będą emitowane przez najbliższe tygodnie o godzinach: 6, 12 i 18.

Równolegle w TVP trwają intensywne prace nad przygotowaniem ukraińskich wersji językowych programów takich jak: „Przyjaciele Misia i Margolci”, „Cześć czy mogę cię zjeść?”, „Nela mała reporterka”, „Domisie”, „Zagadki zwierzogromadki”, „Halo, halo”, „Alchemik”, „Licz na Wiktora”.

TVP ABC 2 jest dostępne na stremvod.tvp.pl i w aplikacji TVP GO.

opr. jka, źródło: TVP