1(140)/2021

Już jest dostępne, pierwsze w 2021 roku „Forum Dziennikarzy”. Tym razem numer poświęcony został w dużej części udogodnieniom i zagrożeniom jakie niosą ze sobą  cyfrowe technologie. Cykl ten rozpoczyna Maria Giedz tekstem „Internet-błogosławieństw o czy przekleństwo”.

 

O tym jak w internecie manipuluje się materiałami dziennikarskimi i opinią publiczną pisze Elżbieta Królikowska-Avis w materiale „Wstydliwe sekrety imperiów”.

 

Jak można przeciwdziałać złym tendencjom w internecie z Michałem Dydyczem radzi Alina Bosak.

 

O zaletach i wadach mediów społecznościowych pisze Jaromir Kwiatkowski.

 

Jurij Banachewycz w rozmowie z Beatą Berońską-Lach, dyrektorem Festiwalu Filmów Ukraińskich w Polsce, pokazuje coraz bardziej rozpoznawalną w Europie kinomatografię naszych wschodnich sąsiadów.

 

Miłosz Kluba wprowadzi czytelników w świat zaskakujących i zarazem zachwycających murali, które zdobią Kraków.

 

Jolantą Danak-Gajdą ruszymy w podróż po jezuickich misjach na pograniczu Paragwaju i Argentyny.

 

Teresa Kaczorowska przybliży nam niezwykłą postać Jerzego Nowickiego, artysty plastyka, żołnierza Armii Krajowej prześladowanego w czasach PRL.

 

Tekst Stefana Truszczyńskiego „Deutschland…uber” wspomina niemiecką agresję II wojny światowej w Gdańsku i współczesne próby podporządkowania wielu przestrzeni życia miejskiego niemieckiej narracji.

 

Oprócz wymienionych materiałów, jak zwykle, nasi czytelnicy znajdą w „Forum Dziennikarzy” jeszcze wiele innych interesujących tekstów.

 

Przyjemnej lektury życzy redaktor naczelny

 

Andrzej Klimczak

 

 Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury

 

 

ANDRZEJ KLIMCZAK: Wolność muszą wywalczyć sobie sami

W miarę pojawiania się medialnych informacji o sytuacji na Białorusi nabieram przekonania, że dalekie od realiów są oczekiwania wielu autorów klasycznej publicystyki, jak i analityków zmagających się z próbami przewidywania przyszłości tego kraju. W tekstach nie brakuje nadziei, iż sytuacja na Białorusi rozstrzygnie się niebawem na korzyść społeczeństwa a Łukaszenka zniknie z politycznej sceny. Na dodatek ma się to stać dzięki międzynarodowemu wsparciu, jakiego protestującym Białorusinom nie będzie szczędził Zachód.

 

Osobiście wątpię, aby Zachód w tej chwili podjął zdecydowane działania wspierające efektywnie protestujących. Mało skuteczne zabiegi dyplomatyczne było wyraźnie widać w sprawie ukraińskiej a dzisiaj niemal bliźniaczo ten sam wariant powtarza się w kwestii Białorusi. Może sytuacja wyglądałaby inaczej gdyby Łukaszenki nie wspierała Rosja i gdyby protestujący Białorusini stworzyli struktury gwarantujące nie tylko przejęcie władzy, ale przewidywalne, skuteczne i bezpieczne jej funkcjonowanie w przyszłości.

 

Co jakiś czas pojawiają się opinie, że manifestujący Białorusini powinni zmienić taktykę rezygnując z pokojowych form protestu na rzecz radykalnych działań. To głosy mogące narazić Białorusinów na jeszcze bardziej brutalne represje, bowiem Łukaszenka nadal dysponuje wiernymi resortami siłowymi, które mogą być, albo już są, wspomagane nieoficjalnie przez „zielonych ludzików” ze Wschodu.

 

Próby bardziej radykalnych rozwiązań były już podejmowane przez Swiatłanę Cichanouską, która w październiku ogłosiła ultimatum wobec Łukaszenki, domagając się jego ustąpienia. W przypadku, gdyby prezydent Białorusi nie zrezygnował ze stanowiska, miał nastąpić powszechny, ogólnokrajowy strajk. Brak liderów opozycji i stojących za nimi struktur był przyczyną fiaska protestów robotników i studentów, którzy odpowiedzieli na apel kontrkandydatki Łukaszenki. Władza zrewanżowała się wzmożonymi represjami.

 

Białoruski rząd postawił na zmęczenie opozycji i zniechęcenie społeczeństwa do jej wspierania. Można podejrzewać, że jest przygotowany również na wprowadzenie stanu wyjątkowego, gdyby sytuacja zaczęła się wymykać spod kontroli. Wydaje się jednak, że takie ostateczne rozwiązanie przyspieszyłoby tylko  upadek władzy Łukaszenki dając pretekst Rosji na wymianę politycznej elity Białorusi. Najprawdopodobniej nowy prezydent i jego otoczenie zostałoby sprytnie wkomponowane w barwy i oczekiwania dzisiejszej opozycji.

 

Sytuacja Białorusinów jest naprawdę trudna, ale nie beznadziejna. Jednak wolność będą sobie musieli wywalczyć sami. To proces rozłożony w czasie i wymagający konsolidacji społeczeństwa według zasady: nec herkules contra plures, lub mówiąc inaczej: i Herkules nie pomoże, kiedy ludzi całe morze. W procesie konsolidacji społecznej opozycję wyręcza niechcący sam Łukaszenka. Im więcej represji, tym większy solidaryzm społeczny.

 

Odwołując się do doświadczeń Polaków, którzy przez dziesięciolecia budowali struktury oporu wobec komunistycznej władzy, zarówno w kraju jak i za granicą, należy białoruskiej opozycji doradzać właśnie taką pokojową drogę wiodącą do sukcesu. Rozwiązaniem jest tworzenie przez działaczy opozycji organizacji działających na rzecz demokratyzacji życia, konsolidacji oraz oświaty społecznej. Jasnym jest, że w kraju kontrolowanym przez reżimowe władze te struktury nie będą miały jawnego charakteru. Ważnym jest zatem tymczasowe tworzenie struktur poza granicami Białorusi. Mowa tutaj nie tylko o strukturach politycznych, ale również tych, które będą rozwijać i promować niezależną kulturę białoruską dając szansę na aktywność intelektualistów przebywających na emigracji. Od nich bowiem będzie w przyszłości zależał kształt państwa, które musieli opuścić.

 

O skuteczności oporu wobec władzy decydować będzie przede wszystkim sprawna dystrybucja informacji. Współczesna technologia sprawia, że przekaz jest natychmiastowy a systemowa cenzura nieskuteczna.  Informacja o sytuacji na Białorusi, docierająca szybko do mediów i wpływowych środowisk demokratycznego świata, będzie decydowała o poczynaniach zachodnich rządów wobec władzy Łukaszenki.

 

O końcowym sukcesie białoruskiej opozycji zadecyduje jednak to, czy będzie potrafiła zbudować środowisko mogące skutecznie przejąć władzę i zaproponować zmiany oczekiwane przez społeczeństwo.

 

Andrzej Klimczak

Grudniowe „Forum Dziennikarzy” już do pobrania

Najnowsze „Forum Dziennikarzy” jest już dostępne w wersji elektronicznej. W wersji papierowej – jak zapewnia nas drukarnia – będzie osiągalne 15 grudnia.

 

Tym razem tematykę „Forum Dziennikarzy” zdominowały wydarzenia na Białorusi i niezwykła rola dziennikarzy w informowaniu światowej opinii publicznej o wydarzeniach w kraju graniczącym z Unią Europejską. Tematyce białoruskiej poświęcamy cały blok tematyczny „Solidarni z Białorusią” rozpoczynający się od strony 62. Znajdziecie tam Państwo relacje białoruskich dziennikarzy, więzionych i poddawanych torturom. Opublikowaliśmy też materiały dziennikarzy sugerujące dalszy rozwój wypadków na Białorusi oraz trwające nadal relacje z pozarządowych kontaktów polsko-białoruskich uwieńczone wieloma pożytecznymi społecznie projektami.

 

Nie zabraknie w najnowszym wydaniu „Forum Dziennikarzy” interesujących tekstów odnoszących się do współczesności, tak jak autorstwa Jacka Wegnera, recenzja książki Aleksandra Nalaskowskiego pt.: „Wielkie zatrzymanie”. To ważna pozycja na rynku wydawniczym uświadamiająca współczesne mechanizmy duchowej i umysłowej degeneracji w wyniku ucywilizowania barbarzyństwa.

 

Zbliżające się święta Bożego Narodzenia zainspirowały Marię Giedz do napisania tekstu „Boże Narodzenia w internacie”, w którym działacze antykomunistycznej opozycji wspominają wigilię spędzona w więzieniach i miejscach internowania.

 

Tematyka więzienna gości też w tekście Stefana Truszczyńskiego „Szpalty za kratą” opisującym imponujący rynek wydawniczy jaki istnieje za sprawą więźniów kilku polskich zakładów karnych.

 

W niezwykle interesujący świat filmu i współczesnych wydarzeń historycznych zabiera nas Teresa Kaczorowska w tekście opisującym XII edycję gdyńskiego Festiwalu Filmowego Niepokorni, Niezłomni, Wyklęci.

 

Również do współczesności odnosi się tekst Aliny Bosak „Własność intelektualna w epoce kopiuj-wklej”. To współczesność, w której bezprawnie zawłaszcza się twórczość ludzi „pióra”. Czy istnieje szansa na powstrzymanie tego procederu? Odpowiedź znajdziecie Państwo w tekście naszej autorki.

 

W najnowszym wydaniu „Forum Dziennikarzy” znajdziecie również inne, ciekawe materiały, które niech będą dla Was świąteczną niespodzianką.

 

Życzę miłej lektury

 

Andrzej Klimczak

Redaktor Naczelny „Forum Dziennikarzy”

 

 

Numer 5 (139)/2020 do pobrania

 

 Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury

 

 

5 (139)/2020

Najnowsze, grudniowe Forum Dziennikarzy jest już dostępne w wersji elektronicznej. W wersji papierowej – jak zapewnia nas drukarnia – będzie osiągalne 15 grudnia.

 

Tym razem tematykę „Forum Dziennikarzy” zdominowały wydarzenia na Białorusi i niezwykła rola dziennikarzy w informowaniu światowej opinii publicznej o wydarzeniach w kraju graniczącym z Unią Europejską. Tematyce białoruskiej poświęcamy cały blok tematyczny „Solidarni z Białorusą” rozpoczynający się od strony 62. Znajdziecie tam Państwo relacje białoruskich dziennikarzy, więzionych i poddawanych torturom. Opublikowaliśmy też materiały dziennikarzy sugerujące dalszy rozwój wypadków na Białorusi oraz trwające nadal relacje z pozarządowych kontaktów polsko-białoruskich uwieńczone wieloma pożytecznymi społecznie projektami.

 

Nie zabraknie w najnowszym wydaniu „Forum Dziennikarzy” interesujących tekstów odnoszących się do współczesności, tak jak autorstwa Jacka Wegnera, recenzja książki Aleksandra Nalaskowskiego pt.: „Wielkie zatrzymanie”. To ważna pozycja na rynku wydawniczym uświadamiająca współczesne mechanizmy duchowej i umysłowej degeneracji w wyniku ucywilizowania barbarzyństwa.

 

Zbliżające się święta Bożego Narodzenia zainspirowały Marię Giedz do napisania tekstu „Boże Narodzenia w internacie”, w którym działacze antykomunistycznej opozycji wspominają wigilię spędzona w więzieniach i miejscach internowania.

 

Tematyka więzienna gości też w tekście Stefana Truszczyńskiego „Szpalty za kratą” opisującym imponujący rynek wydawniczy jaki istnieje za sprawą więźniów kilku polskich zakładów karnych.

 

W niezwykle interesujący świat filmu i współczesnych wydarzeń historycznych zabiera nas Teresa  Kaczorowska w tekście opisującym XII edycję gdyńskiego Festiwalu Filmowego Niepokorni, Niezłomni, Wyklęci.

 

Również do współczesności odnosi się tekst Aliny Bosak „Własność intelektualna w epoce kopiuj-wklej”. To współczesność, w której bezprawnie zawłaszcza się twórczość ludzi „pióra”. Czy istnieje szansa na powstrzymanie tego procederu? Odpowiedź znajdziecie Państwo w tekście naszej autorki.

 

W najnowszym wydaniu „Forum Dziennikarzy” znajdziecie również inne, ciekawe materiały, które niech będą dla Was świąteczną niespodzianką.

 

Życzę miłej lektury

 

Andrzej Klimczak

Redaktor Naczelny „Forum Dziennikarzy”

 

 Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury

 

 

 

Ukazał się nowy numer „Forum Dziennikarzy”

Zapraszamy do lektury najnowszego numeru pisma wydawanego przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich.

 

„Forum Dziennikarzy” dostępne jest zarówno w wersji elektronicznej jak i papierowej. A w nim teksty traktujące o potrzebie przywrócenia równowagi właścicielskiej w polskich mediach. Z tekstów naszych znanych autorów, zamieszczonych w najnowszym numerze „Forum Dziennikarzy” dowiecie się również Państwo jak dba się za granicą o to, aby media były w rękach krajowych właścicieli.

 

O narodowym czytaniu pisze Elżbieta Wieteska-Czechowicz, publikując fotoreportaż z tego wydarzenia.

 

Alina Bosak przypomina o rzeszowskich źródłach CIA i powstaniu NZS.

 

Irena Markowicz przypomina postać najbliższego przyjaciela Jana Pawła II, Kardynała Mariana Jaworskiego.

 

Jolanta Danak-Gajda zaprasza na Syberię nieznaną.

 

Wśród wymienionych, jeszcze wiele innych tekstów, które zapewne zainteresują Państwa.

 

Miłej Lektury

 

Andrzej Klimczak

redaktor naczelny „Forum Dziennikarzy”

 

Numer 4 (138)/2020 do pobrania

 

 Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury

 

 

 

 

 

4 (138)/2020

Kolejny numer „Forum Dziennikarzy” dostępny jest zarówno w wersji elektronicznej jak i papierowej. A w nim teksty traktujące o potrzebie przywrócenia równowagi właścicielskiej w polskich mediach. Z tekstów naszych znanych autorów, zamieszczonych w najnowszym numerze „Forum Dziennikarzy” dowiecie się również Państwo jak dba się za granicą o to, aby media były w rękach krajowych właścicieli.

 

O narodowym czytaniu pisze Elżbieta Wieteska-Czechowicz, publikując fotoreportaż z tego wydarzenia.

 

Alina Bosak przypomina o rzeszowskich źródłach CIA i powstaniu NZS.

 

Irena Markowicz przypomina postać najbliższego przyjaciela Jana Pawła II, Kardynała Mariana Jaworskiego.

 

Jolanta Danak-Gajda zaprasza na Syberię nieznaną.

 

Wśród wymienionych, jeszcze wiele innych tekstów, które zapewne zainteresują Państwa.

 

Miłej Lektury

 

Andrzej Klimczak

 

redaktor naczelny „Forum Dziennikarzy”

 

 Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury

 

 

 

 

 

 

3(137)/2020

Trzeci w 2020 roku numer „Forum dziennikarzy” zapowiada się atrakcyjnie. Opisujemy w nim długo oczekiwane, pandemicznie przesuwane w czasie,  rozdanie nagród dla autorów najlepszych materiałów dziennikarskich jakie ukazały się w roku 2019. Zamieszczamy też wypowiedzi niektórych autorów nagrodzonych materiałów. Pozostałe rozmowy z laureatami znajdziecie Państwo na naszym portalu: www.sdp.pl.

 

W naszym dwumiesięczniku znajdziecie Państwo również interesujący tekst Andrzeja Tadeusza Kijowskiego „Wolność słowa a swoboda ocen”.

 

Andrzej Dabik, w bardzo sugestywnym felietonie, pokazuje prawdziwe oblicze młodych, polskich liberałów.

 

Elżbieta Królikowska-Avis ocenia wpływ koronawirusa na system państwa, odwołując się do porównania doświadczeń krajowych z rzeczywistością Wielkiej Brytanii.

 

Joanna Lągawa przypomina sylwetkę światowej sławy argentyńskiego fotografika, Bolesława Senderowicza z pochodzenia Polaka –„Bolek dla rodziny, Sender dla Kolegów”.

 

„Gie –jak Gruza” to tekst Stefana Truszczyńskiego, poświęcony wybitnemu reżyserowi Jerzemu Gruzie.

 

Ze względu na przypadające w tym roku 100-lecie urodzin Jana Pawła II, oraz planowaną beatyfikację Prymasa Polski Stefana Wyszyńskiego, część Forum Dziennikarzy poświęciliśmy wspomnieniom nie tylko dziennikarzy, którzy mieli szczęście znaleźć się blisko tych dwóch z największych Polaków.

 

Wspomnienia Elżbiety Królikowskiej Avis, wzbogacają teksty opisujące spotkania z Janem Pawłem II, autorstwa Jacka Wegnera, Tadeusza Poźniaka, Marii Giedz, Jaromira Kwiatkowskiego, Jolanty Danak-Gajdy i Anny Marii Piwowarskiej.

 

Alina Bosak przygotowała obszerny wywiad z Ewą K Czaczkowską, autorką biografii Prymasa Stefana Wyszyńskiego.

 

Andrzej Klimczak zaprasza do bieszczadzkiej Komańczy, miejsca internowania Prymasa, w którym przełożona domu, siostra Beata Dzido, opowiada o poznawaniu przez odwiedzających historii Prymasa Wyszyńskiego i poszukiwaniu ważnych dla nich wartości duchowych.

 

Piotr Kościński w tekście „Błogosławiony mąż stanu”, zapisał wspomnienia ks. infułata Grzegorza Kowalczyka i ks. Mieczysława Stefaniuka, którzy w roku 1964 zostali wyświęceni przez Kardynała Wyszyńskiego i których życie było ściśle związane z osobą Prymasa Polski.

 

Oprócz wspomnianych tekstów, nasi czytelnicy znajdą inne, równie ciekawe materiały.

 

Życzę przyjemnej lektury.

 

Andrzej Klimczak

Redaktor Naczelny „Forum Dziennikarzy”

 

 

Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury

 

 

 

Zarząd Główny Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich Dziękuje fundatorom, sponsorom, partnerom oraz patronom corocznego konkursu, w którym wyłoniono autorów najlepszych materiałów dziennikarskich za rok 2019.

 

FUNDATORZY ORAZ SPONSORZY KONKURSU

 

BP Europa SE Oddział w Polsce

Dom Pracy Twórczej SDP w Kazimierzu Dolnym

FAKRO Sp. z o.o.

Fundacja Macieja Rybińskiego

Polska Agencja Prasowa

PGK Termy Uniejów Sp. z o. o.

Stowarzyszenie Dziennikarzy i Wydawców REPROPOL

 

GŁÓWNY PARTNER KONKURSU

 

POLSKI KONCERN NAFTOWY ORLEN S.A.

 

PARTNERZY i PATRONI

 

Fundacja Solidarności Dziennikarskiej

Instytut Pamięci Narodowej

Narodowe Centrum Kultury

Totalizator Sportowy Sp. z o.o.

Stowarzyszenie Autorów ZAiKS

 

PARTNER GALI

Agencja Rozwoju Przemysłu S.A.

 

KONKURS WSPIERA

Grupa Energa

 

 

 „Forum Dziennikarzy” znowu w wersji papierowej

Oddajemy Czytelnikom najnowszy numer „Forum Dziennikarzy” (3/137). Najpierw w formie elektronicznej. Wersja papierowa ukaże się w najbliższych dniach i będzie do odebrania jak zwykle w tych samych miejscach co dotychczas. Myślę, że ucieszy Was, iż poprzednie „Forum Dziennikarzy (2/136), wydane jedynie w wersji elektronicznej, będzie za kilka dni dostępne również w wersji papierowej. Pandemia pomieszała nam nieco szyki, ale niezłomnie trwamy dla Was.

 

Najnowsze „Forum dziennikarzy” zapowiada się atrakcyjnie. Opisujemy w nim długo oczekiwane, pandemicznie przesuwane w czasie,  rozdanie nagród dla autorów najlepszych materiałów dziennikarskich jakie ukazały się w roku 2019. Zamieszczamy też wypowiedzi niektórych autorów nagrodzonych materiałów. Pozostałe rozmowy z laureatami znajdziecie Państwo na naszym portalu: www.sdp.pl.

 

W naszym dwumiesięczniku znajdziecie Państwo również interesujący tekst Andrzeja Tadeusza Kijowskiego „Wolność słowa a swoboda ocen”.

 

Andrzej Dabik, w bardzo sugestywnym felietonie, pokazuje prawdziwe oblicze młodych, polskich liberałów.

 

Elżbieta Królikowska-Avis ocenia wpływ koronawirusa na system państwa, odwołując się do porównania doświadczeń krajowych z rzeczywistością Wielkiej Brytanii.

 

Joanna Lągawa przypomina sylwetkę światowej sławy argentyńskiego fotografika, Bolesława Senderowicza z pochodzenia Polaka –„Bolek dla rodziny, Sender dla Kolegów”.

 

„Gie –jak Gruza” to tekst Stefana Truszczyńskiego, poświęcony wybitnemu reżyserowi Jerzemu Gruzie.

 

Ze względu na przypadające w tym roku 100-lecie urodzin Jana Pawła II, oraz planowaną beatyfikację Prymasa Polski Stefana Wyszyńskiego, część Forum Dziennikarzy poświęciliśmy wspomnieniom nie tylko dziennikarzy, którzy mieli szczęście znaleźć się blisko tych dwóch z największych Polaków.

 

Wspomnienia Elżbiety Królikowskiej Avis, wzbogacają teksty opisujące spotkania z Janem Pawłem II, autorstwa Jacka Wegnera, Tadeusza Poźniaka, Marii Giedz, Jaromira Kwiatkowskiego, Jolanty Danak-Gajdy i Anny Marii Piwowarskiej.

 

Alina Bosak przygotowała obszerny wywiad z Ewą K Czaczkowską, autorką biografii Prymasa Stefana Wyszyńskiego.

 

Andrzej Klimczak zaprasza do bieszczadzkiej Komańczy, miejsca internowania Prymasa, w którym przełożona domu, siostra Beata Dzido, opowiada o poznawaniu przez odwiedzających historii Prymasa Wyszyńskiego i poszukiwaniu ważnych dla nich wartości duchowych.

 

Piotr Kościński w tekście „Błogosławiony mąż stanu”, zapisał wspomnienia ks. infułata Grzegorza Kowalczyka i ks. Mieczysława Stefaniuka, którzy w roku 1964 zostali wyświęceni przez Kardynała Wyszyńskiego i których życie było ściśle związane z osobą Prymasa Polski.

 

Oprócz wspomnianych tekstów, nasi czytelnicy znajdą inne, równie ciekawe materiały.

 

Życzę przyjemnej lektury.

 

Andrzej Klimczak

Redaktor Naczelny „Forum Dziennikarzy”

 

Numer 3 (137)/2020 do pobrania

 

 

Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury

 

 

 

Zarząd Główny Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich Dziękuje fundatorom, sponsorom, partnerom oraz patronom corocznego konkursu, w którym wyłoniono autorów najlepszych materiałów dziennikarskich za rok 2019.

 

FUNDATORZY ORAZ SPONSORZY KONKURSU

 

BP Europa SE Oddział w Polsce

Dom Pracy Twórczej SDP w Kazimierzu Dolnym

FAKRO Sp. z o.o.

Fundacja Macieja Rybińskiego

Polska Agencja Prasowa

PGK Termy Uniejów Sp. z o. o.

Stowarzyszenie Dziennikarzy i Wydawców REPROPOL

 

GŁÓWNY PARTNER KONKURSU

 

POLSKI KONCERN NAFTOWY ORLEN S.A.

 

PARTNERZY i PATRONI

 

Fundacja Solidarności Dziennikarskiej

Instytut Pamięci Narodowej

Narodowe Centrum Kultury

Totalizator Sportowy Sp. z o.o.

Stowarzyszenie Autorów ZAiKS

 

PARTNER GALI

Agencja Rozwoju Przemysłu S.A.

 

KONKURS WSPIERA

Grupa Energa

 

 

Pożegnaliśmy redaktora Mirosława Rowickiego

We wtorek, 21 lipca na Cmentarzu Bródnowskim w Warszawie odbył się pogrzeb Mirosława Rowickiego, redaktora naczelnego i założyciela „Kuriera Galicyjskiego” we Lwowie, inicjatora wielu projektów na rzecz dobrych relacji między Polską a Ukrainą.

 

Prezydent RP, Andrzej Duda odznaczył pośmiertnie redaktora Rowickiego jednym z najwyższych odznaczeńKrzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. Odznaczenie odebrał syn zmarłego, Marcin Rowicki.

 

Pogrzeb miał charakter państwowy. Uczestniczyli w nim przedstawiciele najwyższych władz RP, instytucji państwowych i pozarządowych oraz liczne grono przyjaciół. Obecny był również Andrij Deszczycia, Ambasador Ukrainy w Polsce.

 

Nie zabrakło przybyłej z ostatnim pożegnaniem delegacji Zarządu Głównego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, Zarządu oddziału SDP w Rzeszowie, do którego należy lwowski klub dziennikarzy, oraz „Forum Dziennikarzy”, pisma w którym ukazał się ostatni wywiad z Mirosławem Rowickim.

 

Zebrani na cmentarzu przyjaciele, przedstawiciele instytucji wspierających „Kuriera Galicyjskiego” oraz pozostałe projekty, deklarowali utrzymanie wszystkich inicjatyw, będących dziełem tego niezwykłego redaktora. Osoby z otoczenia Mirosława Rowickiego uważają, że byłby to najpiękniejszy gest wobec zmarłego kolegi i najlepsza forma podziękowania za jego wielki wkład w kulturę Polski i Ukrainy.

 

 

Poniżej publikujemy list Prezydenta RP, Pana Andrzeja Dudy

 

 

Szanowni Bliscy Zmarłego!

Szanowni Państwo!

 

Z głębokim smutkiem i żalem przyjąłem wiadomość o śmierci śp. Pana Redaktora Mirosława Rowickiego. Żegnamy dziś wspaniałego człowieka, żarliwego patriotę, zasłużonego działacza „Solidarności”, który z oddaniem walczył o wolną Polskę. Żegnamy jednocześnie wybitną postać ukraińskiego życia publicznego, osobę pełną energii, pasji i dobrej woli, która uczyniła ogromnie wiele dla środowiska Polaków mieszkających na Ukrainie oraz dla budowania dialogu, partnerstwa i bliskości między naszymi narodami. Odprowadzając Pana Redaktora w Jego ostatnią drogę jednoczymy się – Polacy i Ukraińcy – w poczuciu wspólnej straty i w poczuciu wspólnej wdzięczności za dary Jego aktywnego życia.

 

Zapamiętamy Zmarłego jako człowieka licznych zaangażowań i licznych zasług, który w ostatnich kilkunastu latach poświęcił się przede wszystkim niezmiernie wartościowej misji społecznej prowadzonej na Ukrainie. Będąc założycielem, wydawcą i redaktorem naczelnym „Kuriera Galicyjskiego” – największej polskiej gazety na Ukrainie dostępnej w wersji elektronicznej, radiowej i telewizyjnej – oraz inicjatorem i wydawcą jedynego w tym kraju pisma dla dzieci w języku polskim „Polak Mały”, Mirosław Rowicki wybitnie przyczynił się do integracji i rozwoju polskiej społeczności.

 

Był On także niestrudzonym orędownikiem polsko-ukraińskiego zbliżenia. Wytrwale upowszechniał w społecznej świadomości potrzebę dialogu, pamięć o wspólnej historii i znaczenie wspólnych wyzwań dotyczących teraźniejszości i przyszłości. Mam nadzieję, że tak znakomite przedsięwzięcia, jak zainicjowana przez śp. Pana Redaktora działalność Klubu Galicyjskiego czy coroczne konferencje w Jaremczu, służące budowaniu polsko-ukraińskiego porozumienia, będą z powodzeniem kontynuowane.

 

W imieniu Rzeczypospolitej Polskiej oddaję hołd wspaniałym dokonaniom Zmarłego. W uznaniu Jego znamienitych zasług postanowiłem nadać pośmiertnie śp. Panu Redaktorowi Mirosławowi Rowickiemu jedno z najwyższych naszych odznaczeń państwowych – Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski. Winstrol or stanozolol info: Life-threatening peliosis hepatis and hepatic abnormalities including hepatic neoplasms and hepatocellular carcinomas have occurred following prolonged therapy with high doses of anabolic steroids. Tumor regression did not occur in all cases following medication withdrawal. Cholestatic hepatitis, jaundice, and abnormal liver function tests occur at relatively low doses. Read more about winstrol and stanozolol here!

 

Wdzięczna Ojczyzna nigdy nie zapomni Jego poświęcenia, pracy i dorobku. Wszystkim Bliskim Zmarłego składam wyrazy głębokiego współczucia. Cześć Jego pamięci!

 

Z wyrazami szacunku

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej

Andrzej Duda

 

 

 

 

 

 

Fot. Bogdan Krawczyk

Łączę warsztaty dziennikarza i historyka – rozmowa z TERESĄ KACZOROWSKĄ, autorką książki „Było ich 27”

Wydana w 75.rocznicę Obławy Augustowskiej, książka poszerza wiedzę o tej największej „w wyzwolonej Polsce” zbrodni komunistycznej poprzez losy wszystkich zamordowanvch w niej 27 młodych kobiet – mówi Teresa Kaczorowska, dziennikarka, pisarka, autorka książki „Było ich 27”, która ukazała się 10 lipca 2020 r roku, w rozmowie z Andrzejem Klimczakiem.

 

Zajmując się wciąż niewyjaśnioną historią komunistycznych zbrodni, czuje się Pani bardziej dziennikarką śledczą czy też historykiem?

 

Po trosze i tym i tym. Kiedy jeżdżę po kraju, a często i po świecie, szukając śladów interesujących mnie świadków historii, to czuję się jak typowy dziennikarz śledczy. Ale gdy sprawdzam fakty w źródłach historycznych, czy w dokumentach IPN-u, pracuję jako historyk. Natomiast kiedy później o tym piszę, łączę dwa warsztaty i dziennikarza i historyka.

 

Wiele lat swojej działalności dziennikarskiej i pisarskiej poświęciła Pani sprawom Katynia. Od siedmiu lat bada Pani kolejną tajemnicę komunistów i zbrodnię popełnioną przez nich w czasie tzw. obławy augustowskiej. Trzecia już książka, opisująca losy ofiar tej obławy, opowiada o losach 27 kobiet. Dlaczego właśnie te osoby stały się bohaterkami książki?

 

W pierwszej książce „Obława Augustowska” (2015), przybliżyłam tę zbrodnię poprzez losy siedmiorga świadków historii, w tym żyjącego jeszcze wówczas żołnierza AK Mariana Tananisa. Książka ta zwiera podstawowe kompedium wiedzy na temat tragedii. W drugiej, „Dziewczyny Obławy Augustowskiej” uczyniłam to poprzez losy 15 dziewczyn, ofiar Obławy. Na liście zaginionych w Obławie Augustowskiej znalazłam bowiem 27 nazwisk młodych kobiet. Zaciekawiło mnie kim one były i dlaczego zaangażowały się w polski ruch oporu. Ich niezwykłe losy, niedługie, bo żyły po 17-30 lat, tak mnie zaintrygowały, że szukałam ich śladów jeżdżąc po wioskach i miasteczkach dawnej Jaćwieży. Odkrywałam życiorysy moich bohaterek, układając je niczym puzzle ze wspomnień ich rodzin, sąsiadów i znajomych, szperając w archiwaliach i sprawdzając w źródłach historycznych. Poznawanie tych dziewczyn po latach okazało się trudne, bo ginąc młodo nie posiadały jeszcze dzieci, tym samym nie mogło być następnych pokoleń. Ponadto w rodzinach nie przekazywano młodszym prawdy o podziemiu niepodległościowym, chcąc chronić od ubeckich prześladowań i piętnem „rodzin bandyckich”.

Już po jej ukazaniu się otrzymałam wreszcie zgodę na dostęp do akt śledczych Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciw Narodowi Polskiemu IPN w Białymstoku. Kiedy wykonałam tam kwerendę, postanowiłam więc książkę uzupełnić o te ważne dokumenty, a przy okazji opisać losy pozostałych 12 kobiet zamordowanych w lipcu 1945 r. I ponownie zaczęłam szukać ich śladów, nie tylko na Suwalszczyźnie, ale i w różnych miejscach Polski, np. we Wrocławiu udało mi się znaleźć córkę, a w Gdańsku syna kobiet zamordowanych w Obławie. W ten sposób powstała teraz trzecia, wydana w 75.rocznicę Obławy, książka „Było ich 27”. Poszerza ona wiedzę o tej największej „w wyzwolonej Polsce” zbrodni komunistycznej poprzez losy wszystkich (z listy IPN) zamordowanvch w niej 27 młodych kobiet – dzięki wspomnieniom kolejnych świadków historii, nieznanym do tej pory fotografiom oraz dokumentom IPN. Można ją traktować jako drugie, uzupełnione, poszerzone przynajmniej o jedną trzecią, wydanie książkiDziewczyny Obławy Augustowskiej”. Obydwie publikacje potwierdzają, że w tragedii tej zginęli nie tylko mężczyźni, ale także kobiety. I to piękne, młode, bohaterskie.

 

Obława Augustowska jest mniej udokumentowana niż zbrodnia katyńska. Badania historyczne dzisiaj napotykają nadal na przeszkody. Komu i dlaczego zależy na tym, aby ta  masakra nie została wyjaśniona?

 

Przede wszystkim nie zależy Rosji, która czuje się spadkobiercą komunistów i nie udostępnia swoich archiwów w Moskwie. W ujawnieniu prawdy o tej największej powojennej zbrodni komunistycznej z lipca 1945 r. nie pomaga też Białoruś, która nie zgadza się na ekshumacje w rejonie Kalet na Grodzieńszczyźnie, gdzie prawdopodobnie pogrzebano ciała ofiar Obławy. Nie bez winy jest też państwo polskie. Władze PRL nigdy oficjalnie nie potwierdziły faktu Obławy Augustowskiej, rzecznik rządu Jerzy Urban wręcz negował fakt zaginięcia w lipcu 1945 r. obywateli polskich. Ale po 1989 r. też nie było lepiej. Polska nie wykorzystała w latach 90. minionego wieku czasu „odwilży” związanej z rządami Borysa Jelcyna. Był to okres najbardziej sprzyjający do korzystania z archiwów rosyjskich, a nawet negocjacji z Rosjanami na temat zwrotu dokumentów. Niestety polskie władze zaniedbały wówczas ten temat.

 

Jak obecnie wygląda dostęp do materiałów zawierających opisy zbrodni komunistycznych w archiwach polskich i rosyjskich?

 

Obecnie dostęp do archiwów moskiewskich  jest ograniczony, mogą z niego korzystać tylko wybrani, resortowi, postsowieccy historycy. Dotyczy to również archiwaliów z 1945 r. o Obławie Augustowskiej. Rosja nie zgadza się również na pomoc prawną w śledztwie, które od 12 października 2001 r. prowadzi Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciw Narodowi Polskiemu IPN w Białymstoku.

 

Eksterminację prowadzoną na Suwalszczyźnie przez NKWD wspomagali polscy komuniści z UB i MO. Czy nazwiska tych zbrodniarzy są znane i czy ponieśli oni jakąkolwiek karę?

 

Obławę w lipcu 1945 r. wspierało także wojsko z 1. Praskiego Pułku Piechoty oraz miejscowi konfidenci. Niektóre nazwiska tych ludzi są znane, ale nikt z nich do dziś nie poniósł żadnych konsekwencji za zdradę swego narodu i zbrodniczą działalność. Co prawda Mirosław Milewski (1928-2008), pochodzący z Lipska nad Biebrzą, już w młodości członek NKWD i UB, późniejszy generał i minister MSW, który wydawał nawet swoich najbliższych, miał wytoczony proces, ale zmarł w jego trakcie. A np. Jan Szostak (1917-1986), najpierw żołnierz AK ps. „Kruk”, potem członek NKWD i UB, znany z wyjątkowego okrucieństwa, nazywany do dziś „katem Augustowa”, nie miał nawet rozprawy sądowej. Zmarł w mieście nad Nettą jako znany rzeźbiarz ludowy. Ale jego grób był kilkakrotnie dewastowany, bo ludzie uważali, że takiego zbrodniarza ziemia polska przyjąć nie może.

 

Drugiego sierpnia 1987 roku, powstał Obywatelski Komitet Poszukiwań Mieszkańców Suwalszczyzny Zaginionych w Lipcu 1945 roku. Na ile działania tej organizacji okazały się skuteczne i na ile pomogły Pani w zbieraniu materiałów?

 

Impulsem do powstania w Suwałkach Obywatelskiego Komitetu Poszukiwań Mieszkańców Suwalszczyzny Zaginionych w Lipcu 1945 roku było odkrycie pod koniec czerwca 1987 r., przez Stefana Myszczyńskiego ze wsi Dworczysko (wśród zaginionych było jego trzech braci i ojczym), szczątków ciał przy drodze Rygol-Giby. Istniało podejrzenie, że są to kości ofiar Obławy. Jednak po ekshumacjach przeprowadzonych w latach 1987 i 1989 na leśnym uroczysku Wielki Bór koło Gib, okazało się, że były to zwłoki żołnierzy niemieckich. Członkowie Komitetu odwiedzili sto kilkadziesiąt miejscowości, przeprowadzili tysiące rozmów, sporządzili kilkaset kwestionariuszy osób zaginionych, zebrali dokumentację w postaci różnych pism, zaświadczeń i fotografii. Dzięki Komitetowi powstały audycje radiowe, artykuły prasowe, poświęcony Obławie film dokumentalny Jacka Petryckiego „A może tego nie wolno mówić” (1988). W 1991 r. postawiono w Gibach, na symbolicznej mogile zaginionych, Krzyż otoczony wielkimi głazami – pomnik projektu prof. Andrzeja Strumiłły z nazwiskami ofiar. Corocznie, w trzecią niedzielę lipca, odbywają się tam uroczyste obchody rocznicy Obławy.

Jednak prace Komitetu, trwające do 1995 r., nie okazały się skuteczne w ujawnieniu prawdy o Obławie Augustowskiej, niewiele również przydatne w moich dociekaniach. Zebrane materiały przekazano w 1992 r. Prokuraturze Wojewódzkiej w Suwałkach, która korzystała z nich podczas śledztwa, jakie podjęła 27 lutego 1992 r. Aby wyjaśnić okoliczności oraz losy ofiar tej zbrodni suwalska prokuratura przesłuchała wielu świadków, zabezpieczyła sporo dokumentów, ale wobec braku odpowiedzi władz Rosji i Białorusi o pomoc prawną, zawiesiła śledztwo już 5 listopada 1992 r. (czyli po 8 miesiącach). Materiały te są dziś w białostockim IPN, ale są enigmatyczne i wnoszą niewiele nowego. Trzeba jednak przyznać, że były pierwsze, stąd należy docenić pracę członków Komitetu.

  

Czy może nam Pani zdradzić, co będzie tematem kolejnej książki i kiedy się jej można spodziewać?

 

Na razie o tym nie myślę, muszę nieco odpocząć od tragicznych tematów. Ale na pewno powrócę do Obławy Augustowskiej, gdy zostaną odkryte miejsca, gdzie zakopano ofiary z lipca 1945 r.

 


 

Biblioteka Publiczna w Sejnach, Starostwo Powiatowe oraz Fundacja Historia i Kultura zapraszają na promocję książki dr Teresy Kaczorowskiej „było ich 27”.

Promocja odbędzie się 17 lipca (piątek) o godzinie 17.00 w ogrodach im. Chiune Sugihary przy ZSO w Sejnach.

Spotkanie z autorką uświetni swoimi pieśniami bard obławy augustowskiej, Grzegorz Kucharzewski.

 

  


 

Teresa Kaczorowska

Dziennikarka, prezes Klubu Publicystyki Kulturalnej Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, prozaik i poetka, dr nauk humanistycznych, badacz polskiego dziedzictwa kultury, animatorka kultury. Autorka wielu artykułów prasowych i naukowych w Polsce i zagranicą, aktualnie jest redaktorką naczelną rocznika „Ciechanowskie Zeszyty Literackie” Współpracuje z „Rzeczpospolitą” (magazynem „Plus Minus”) i „Forum Dziennikarzy”. Napisała kilkanaście książek, w tym poświęconych m.in. zbrodni katyńskiej, Obławie Augustowskiej,  emigracji polskiej oraz znanym Polkom XX wieku.  Uhonorowana licznymi nagrodami i odznaczeniami, m.in. Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski „Polonia Restituta” oraz  Brązowym Medalem „Zasłużony Kulturze „Gloria Artis”.

 

 

 

 

 

Nie żyje Mirosław Rowicki

Odszedł twórca i redaktor naczelny „Kuriera Galicyjskiego” we Lwowie, wieloletni członek Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, założyciel koła SDP we Lwowie, inicjator wielu inicjatyw medialnych, naukowych i międzynarodowych.

 

Nie mogę uwierzyć, że nie spotkam się już z Mirkiem, z którym jeszcze w ubiegłym tygodniu, telefonicznie planowaliśmy najbliższą przyszłość wydawniczą i spotkania polsko-ukraińskie, które były tak ważne dla wzajemnych relacji. Mówił mi wtedy słabym już głosem, że źle się czuje, ale nie podejrzewałem, że tym razem przegra prowadzoną dzielnie od lat walkę. Przeczył temu zapał i wypowiadane pomysły na przyszłość.

 

Nie mogę uwierzyć, że nie zobaczymy już Jego zawsze uśmiechniętej twarzy, otwartych w powitaniu ramion i nie usłyszymy pełnych sympatii słów, którymi obdarowywał wszystkich.

 

Nie wiem dlaczego, ale nagle przypomniałem sobie okładkę słoweńskiej gazety, którą kupiłem jadąc na pogrzeb Jana Pawła II – Czarna pierwsza strona z prostym, białym napisem: AMEN. To „Amen” znaczyło koniec ziemskiego życia, ale jak się później okazało, ciąg dalszy rozpoczętego dzieła.  Chciałbym wierzyć, że tak samo będzie z kontynuacją wielkich i małych pomysłów Mirka. Większość z nas, skupionych wokół Jego osoby, od wielu lat uczestniczyła w nich, wspomagała i ubogacała.

 

Dzisiaj zwracam się z prośbą do Was wszystkich, abyście nie ustawali w kontynuacji tego co rozpoczął Mirek. Niech to będzie nasze podziękowanie za lata wspaniałej współpracy, za możliwość zachwytów „Zieloną Ukrainą”, za polskiego ducha, który otaczał redakcję „Kuriera”, za wiele tak szczerych przyjaźni polsko – ukraińskich jakie rodziły się za przyczyną Mirka.

 

Zwracam się też z prośbą o dalsze wsparcie do wszystkich, którzy instytucjonalnie wspierali projekty Mirka, szczególnie sprawę „Kuriera Galicyjskiego”, wieloletnią już konferencję w Jaremczu, uświetnioną odbudową dawnego obserwatorium na Popie Iwanie i  budową ośrodka wymiany studentów w Mikuliczynie.

 

Niech nasze środowisko, skupione wokół Mirka Rowickiego i „Kuriera Galicyjskiego” nadal podtrzymuje to dobro jakim ON wszystkich obdarował.

 

Niech dobry Bóg pozwoli aby Jego duch był zawsze pośród nas.

 

Andrzej Klimczak

Redaktor Naczelny

„Forum Dziennikarzy”