Konieczna nasza mobilizacja. Komunikat Zespołu Wspierania Radia Maryja z poparciem CMWP SDP

23 stycznia Zespół Wspierania Radia Maryja ogłosił komunikat , w którym po raz kolejny zwraca uwagę na wzrost liczby kłamstw i manipulacji medialnych w ostatnim czasie kierowanych pod adresem Radia oraz inicjatyw z nim związanych , w tym m.in. telewizji Trwam i kształcącej dziennikarzy Akademii Kultury Społecznej i Medialnej.  CMWP SDP  zgadza się z  przedstawioną w Komunikacie treścią, podzielamy opinię o tym iż medialne oszczerstwa i manipulacje są  podręcznikowym wręcz przykładem tzw. mowy nienawiści i ze z ubolewaniem należy odnotować, iż kampania ta jest inspirowana przez obecnie rządzących, a poza mediami liberalno -lewicowymi prowadzi ją także TVP S.A. w likwidacji . Poniżej publikujemy pełną treść komunikatu, który został zatytułowany : „Konieczna nasza pełna mobilizacja.”

Komunikat:

  1. W minionym roku częstotliwość publicznego występowania naszego Zespołu znacząco się zwiększyła. Wynikało to ze wzrostu intensywności kłamstw i medialnych manipulacji skierowanych w Radio Maryja, dzieła przy nim wyrosłe oraz w założyciela i dyrektora toruńskiej rozgłośni, o. dr. Tadeusza Rydzyka CSsR. W treści naszych komunikatów demaskowaliśmy owe kłamstwa i manipulacje, które pojawiają się w mediach liberalno-lewicowych i które inspirują swoimi wypowiedziami najbardziej prominentni politycy ekipy obecnie rządzącej. Zespół nasz występował do owych polityków, z premierem Donaldem Tuskiem włącznie, nawet z listami otwartymi, w których wzywaliśmy ich do zaprzestania dyskryminowania o. dr. Tadeusza Rydzyka i bezpodstawnego używania wobec niego określeń tak mocno nacechowanych negatywnie i mających zdyskredytować go w opinii publicznej. Pisaliśmy, że jesteśmy katolikami i takie postępowanie wobec kapłana tak bardzo zaangażowanego w budowanie dobra wspólnego odbieramy także jako dyskryminowanie nas. Uczestniczymy bowiem w formacji religijnej i patriotycznej prowadzonej przez Radio Maryja oraz dzieła powstałe i rozwijające się w klimacie stworzonym przez tę katolicką rozgłośnię. Brak odpowiedzi na nasze wystąpienia ze strony owych polityków oraz kolejne nasilenie bezpodstawnych napaści świadczą wyraźnie, iż obecnie w Polsce zamiast wymagań zapisanych w obowiązującym prawie stosowana jest dyskryminująca zasada podana przez premiera na początku kadencji: „działamy zgodnie z prawem, jak my [czyli premier] je rozumiemy”.
  2. W odniesieniu zaś do nadawców prowadzących w przestrzeni medialnej kampanię kłamstw, oszczerstw, manipulacji będących wręcz podręcznikowym przykładem mowy nienawiści, występowaliśmy ze skargami, kierując je do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Z przykrością stwierdzamy, że po przejęciu siłowym mediów publicznych przez ekipę obecnie rządzącą również TVP SA w likwidacji włączyła się w tę kampanię. Dlatego składaliśmy podobne skargi także na dyskryminujące katolików audycje tego nadawcy. Ostatnio nasz Zespół taką zbiorową skargę na TVP SA w likwidacji skierował w związku z audycją „Arcydzieło Rydzyka” wyemitowaną w programie TVP1 w dniu 13 grudnia 2024 r. O zasadności tych skarg w społecznym odbiorze świadczą dziesiątki tysięcy osób przekazujących do KRRiT swoje poparcie dla argumentów zawartych w skargach. Dowodzi to dobitnie, iż wspomniane audycje wywołują wręcz niepokoje społeczne. Odbieramy je jako co najmniej akceptowaną przez rządzących dyskryminację katolików. Dobitnym tego przykładem jest wspomniana już audycja TVP1 z 13 grudnia, która budowana była na bezpodstawnych zarzutach wobec inicjatywy powstania Muzeum „Pamięć i Tożsamość” im. Jana Pawła II. W naszej skardze skierowanej do KRRiT na tę audycję pokazaliśmy wyraźnie, iż Muzeum jest realizowane zgodnie z prawem i w oparciu o partnerstwo publiczno-prywatne, na identycznych zasadach, jak wcześniej powstałe w Warszawie Muzeum POLIN. W odniesieniu do Muzeum „Pamięć i Tożsamość” w audycji formułowano zarzuty, których nikt nie stawia w odniesieniu do Muzeum POLIN. Zarzuty takie nie przystają ani do pierwszej, ani do drugiej z obydwu wymienionych instytucji kultury. Traktowanie więc inicjatywy katolickiej inaczej jest kolejnym dowodem na dyskryminowanie katolików przez obecnie rządzących.
  3. Kampania oszczerstw i mowy nienawiści prowadzona w liberalno-lewicowych mediach, inspirowana wręcz przez obecnie rządzących, doprowadza do kierowania różnego rodzaju gróźb (z pozbawieniem życia włącznie) wobec o. dr. Tadeusza Rydzyka i komunikatów (jak dotąd szczęśliwie nieprawdziwych) o podłożeniu ładunków wybuchowych w siedzibach instytucji powstałych w celu wspomagania formacji religijnej i patriotycznej wielomilionowej rzeszy katolików. Od ubiegłego roku owe groźby formułowane anonimowo w odniesieniu do osób i instytucji nasiliły się. Tak było np. prawie bezpośrednio po emisji audycji z 13 grudnia 2024 r. w odniesieniu do siedziby Fundacji Lux Veritatis, która jest partnerem powstania Muzeum „Pamięć i Tożsamość”. Podobnie niedawno, kolejny już raz, wystąpiły anonimowe groźby zabójstwa kierowane wobec Dyrektora Radia Maryja. Zgłoszenia tych wcześniejszych do odpowiednich służb były umarzane ze względu na – jak to określano w decyzjach –„niską społeczną szkodliwość czynu”. Ostatnio przekonaliśmy się jednak, że w przypadku WOŚP i jej lidera służby potrafiły w podobnych sytuacjach działać szybko i skutecznie, natychmiast identyfikując sprawców. W nadzór nad tym działaniem angażowali się ministrowie obecnego rządu. To porównanie świadczy już wyraźnie o dyskryminowaniu środowisk katolickich w Polsce przez ekipę obecnego premiera. Przywołane tu skutki prowadzonej kampanii oszczerczej mogą być tragiczne. Dlatego do aktywistów inspirujących i tworzących ową kampanię kierujemy wezwanie do zaprzestania siania nienawiści wobec środowiska twórczo zaangażowanego w budowę dobra wspólnego. Nie bądźcie zazdrośni! Spróbujcie wykazać, że zamiast niszczyć dobro zbudowane przez innych potraficie sami podobne zbudować.
  4. Rodzina Radia Maryja swoje przeciwdziałanie kłamstwu i manipulacjom opiera na modlitwie wspólnotowej i indywidualnej. Modlimy się za wstawiennictwem Patronki Radia Maryja o uwolnienie naszej Ojczyzny od kłamstwa, od mowy nienawiści, od dyskryminowania katolików. Tak było w drugą niedzielę lipca podczas naszej tegorocznej pielgrzymki do Pani Jasnogórskiej. Tak również było, gdy we wspólnocie w grudniu modliliśmy się podczas rocznicowego dziękczynienia w Toruniu. Te intencje modlitewne są też obecne na spotkaniach lokalnych biur i kół Radia Maryja oraz w naszej codziennej modlitwie indywidualnej. Modlitwy te liczna rzesza członków Rodziny Radia Maryja wspomaga stałymi ofiarami, utrzymując w ten sposób działalność tych dzieł oraz zapewniając ich niezależność od jakiegokolwiek kapitału i sprawujących władzę.
  5. Sytuacja obecna powoduje, że niezbędne jest intensywne wsparcie naszym dodatkowym działaniem. Zachęcamy, a nawet prosimy przyjąć to jako zobowiązanie, aby w rozmowach z bliźnimi uwrażliwiać ich na te sprawy. Wzywamy do poszerzenia kręgu rozmówców, do rozmów z posłami i senatorami. Trzeba je odbywać z parlamentarzystami wszystkich opcji. Apostolska Rodzina Radia Maryja potrafi czynić to kulturalnie, podając argumenty i zachęcając – nawet tych nieprzychylnych – do działania dla dobra wspólnego, bo taki powinien być cel pracy posłów i senatorów. Warto odwiedzanym uzmysłowić, że dyskryminowanie środowiska katolickiego i dzieł ewangelizacyjnych tworzonych przez to środowisko jest działaniem coraz bardziej niszczycielskim wobec wszystkich Polaków. Można w tych rozmowach skorzystać z tekstów komunikatów naszego Zespołu, które publikował „Nasz Dziennik”. Szczególnie zachęcamy do nakierowania parlamentarzystów na teksty niedawnych komunikatów z 12 października i 14 listopada 2024 r. oraz skargę na audycję wyemitowaną przez TVP1 w dniu 13 grudnia br. (publikacja w „Naszym Dzienniku” z 19 grudnia 2024 r.). Wszystkie te materiały są dostępne w Internecie i odwiedzani parlamentarzyści mogą je z łatwością odnaleźć. Trzeba ich tylko zachęcić do lektury tych komunikatów. Podczas owych rozmów warto uzmysłowić parlamentarzystom, szczególnie katolikom, aby wnosili te tematy do parlamentu polskiego i europejskiego za pomocą takich aktywności, które są dostępne dla wszystkich, jak interpelacje, wypowiedzi itp. Przeglądaliśmy zestawienie interpelacji poselskich z ubiegłego roku. Jak dotąd nie zauważyliśmy, aby parlamentarzyści korzystali z przysługującego im prawa wniesienia stosownych interpelacji w sprawach, które są ewidentnym dyskryminowaniem katolików i dzieł przez nich tworzonych. Udział w tej dyskryminacji osób prominentnych z ekipy obecnie rządzącej i działania mediów inspirowane ich kłamliwymi wystąpieniami powinny być właśnie tematem interpelacji w Sejmie, Senacie oraz w Parlamencie Europejskim. Musimy z tej drogi również korzystać i uwrażliwiać parlamentarzystów na te sprawy.
  6. W zakończeniu niniejszego komunikatu chcemy wzmocnić nasze wystąpienie oceną przedstawioną przez św. Jana Pawła II. Podczas krótkiej pielgrzymki do Polski w 1995 r., w Skoczowie Ojciec Święty upomniał się o nasze prawa. Tamtą wypowiedź tu wspominamy, gdyż jest również aktualna obecnie. Wówczas usłyszeliśmy: „Wbrew pozorom, praw sumienia trzeba bronić również dzisiaj. Pod hasłami tolerancji w życiu publicznym i w środkach masowego przekazu szerzy się nieraz wielka, może coraz większa nietolerancja. Odczuwają to boleśnie ludzie wierzący. Zauważa się tendencję do spychania ich na margines życia społecznego, ośmiesza się i wyszydza to, co dla nich stanowi nieraz największą świętość. Te formy powracającej dyskryminacji budzą niepokój i muszą dawać wiele do myślenia”. To wtedy Jan Paweł II wezwał wówczas żyjących, ale – ze względu na ponadczasowy charakter tamtego wystąpienia – również współczesnych Polaków: „Czas próby polskich sumień trwa! Musicie być mocni w wierze!”. To od nas zależy rezultat przejścia przez czas próby, od naszej postawy i naszej aktywności. Musimy obronić przed niszczycielską dyskryminacją naszych kapłanów i dzieła, które powstały dzięki ich zaangażowaniu i naszemu wsparciu. Te dzieła służą i będą służyć dobru wspólnemu!

W imieniu Zespołu Wspierania Radia Maryja

Przewodniczący prof. dr hab. inż. Janusz Kawecki 

 

Warszawa-Kraków, dnia 23 stycznia 2025 r.

 

Skład Zespołu Wspierania Radia Maryja:

Ks. prof. dr hab. Paweł Bortkiewicz 

Prof. dr hab. Krystyna Czuba 

Prof. dr hab. inż. Joanna Dulińska

Prof. dr hab. Zbigniew Jacyna–Onyszkiewicz  h.c. 

Prof. dr hab. Piotr Jaroszyński 

Prof. dr hab. inż. Janusz Kawecki 

Prof. dr hab. Grzegorz Kucharczyk 

Prof. dr hab. Wacław Leszczyński h.c. 

Prof. dr hab. Wojciech Polak 

Prof. dr hab. med. Władysław Sinkiewicz

 

Komunikat ZG SDP w sprawie nieprawidłowości przy wyborach do władz Oddziału Warszawskiego SDP

20 stycznia b.r.  ZG SDP zwrócił się do KRS z wnioskiem o weryfikację, czy zmiany zgłoszone lub mające zostać zgłoszone do KRS przez Oddział Warszawski Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich  w konsekwencji wyborów nowych władz oddziału są zgodne z przepisami prawa i statutem SDP. 

Powyższy wniosek uzasadniony jest faktem, iż wg naszej wiedzy podczas wyborów do władz terenowych w Warszawie  7 grudnia 2023 r. OW SDP dopuścił się poważnych uchybień w zakresie przeprowadzenia procedury wyborczej. Szczególnie istotnym zarzutem, który został zgłoszony do KRS,  jest fakt, iż do Zarządu OW SDP kandydował i został wybrany p. Marek Czarnecki. Zgodnie z informacją opublikowaną na stronie Biuletynu Informacji Publicznej Sądu Okręgowego w Warszawie, p. Marek Czarnecki był w tym czasie Wiceprezesem Zarządu Krajowego „Ruchu Jedności Polaków”. Jest to partia polityczna wpisana do ewidencji pod nr 451 z dniem 19 maja 2023 r. Tymczasem zgodnie z § 29 ust. 4 pkt 2 statutu SDP, nie wolno łączyć funkcji we władzach Oddziału Stowarzyszenia z funkcją członka władz partii politycznej. Członkowie zebrania OW SDP nie zostali poinformowani, że w/w pełni taką funkcję. Należy przy tym dodać, że nie brał on udziału w zebraniu wyborczym.

Marek Czarnecki jest politykiem, o czym świadczy jego biogram i przebieg kariery zawodowej (źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Marek_Czarnecki_(polityk). Nie ma  dziennikarskiego dorobku  zawodowego, który uzasadniałby jego obecność w Stowarzyszeniu Dziennikarzy Polskich, a z racji swojej aktywności politycznej nigdy nie powinien kandydować i zasiadać we władzach SDP. Apelujemy do Marka Czarneckiego o dobrowolne zrzeczenie się obecnej funkcji i wycofanie się z działalności w SDP.

Niezależnie od decyzji KRS i OW SDP na wniosek Prezesa SDP sprawą zajmie się Naczelny Sąd Dziennikarski oraz Rzecznik Dyscyplinarny SDP.

 

W imieniu ZG SDP

Jolanta Hajdasz, prezes SDP

Cenzura czy ochrona przed hejtem? Program w Polsacie z udziałem CMWP SDP

Cenzura czy ochrona przed hejtem?  W sieci i w mediach tradycyjnych wybuchła  burza , po tym jak ministerstwo cyfryzacji ogłosiło swoje plany dotyczące nadania uprawnień do blokowania internetowych stron wybieranemu przez polityków Prezesowi Urzędu Komunikacji Elektronicznej. 

Temat ten był goraco dyskutowany w programie Doryty Gawryluk pt. Lepsza Polska w  telewizji Polsat  i Polsat News  w piątek 17 stycznia b.r.  Jednymz ekspertów zaproszonych do ponad 40 minutowego programu na żywo była dr Jolanta Hajdasz, prezes SDP i dyrektor CMWP SDP.

Gośćmi programu byli także :  dr Dariusz Standerski, wiceminister cyfryzacji, prof. Radosław Markowski – politolog (Uniwersytet SWPS) oraz dr Wojciech Szewko z  Centrum Badań nad Terroryzmem (Collegium Civitas). Jak informują autorzy programu „Lepsza Polska”  jest „nowym otwarciem w telewizyjnej publicystyce.  Szukamy najlepszych rozwiązań dla Polski. Bez agresji i jałowych sporów, które zatruwają debatę publiczną” – podkreślają autorzy „Lepszej Polski”.

Msza święta w intencji naszgo Kolegi dziennikarza śp. JÓZEFA MATUSZA 1962 – 2025

23 stycznia modliliśmy się o łaskę Nieba dla naszego Kolegi śp. redaktora Józefa Matusza, dziennikarza, publicysty, wieloletniego prezesa Oddziału Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich w Rzeszowie i członka Zarządu Głównego SDP.

Na mszy świętej w kościele pw. Św. Krzyża w Warszawie odprawionej w intencji śp. Józefa Matusza, władze Stowarzyszenia reprezentowały wiceprezes SDP Wanda Nadobnik i skarbnik SDP Aleksandra Tabaczyńska.

Z całego serca dziękujemy wszystkim dziennikarzom, za ofiarowane Komunie św. i modlitwy.

                                                                                   ***         ***       ***

Józef Matusz był prawnikiem. Wybrał jednak dziennikarstwo. Zaczynał w studenckim „Dwukropku” a potem był „Dziennik Obywatelski AZ”. Stanowił podporę rzeszowskich „Nowin” i regionalnej redakcji „Rzeczpospolitej”, był także korespondentem PAP. Zasiadał w Radzie Nadzorczej Radia Rzeszów i Radzie Programowej TVP3 w Rzeszowie. Od 2016 do 2023 roku był dyrektorem rzeszowskiego ośrodka Telewizji Polskiej.

Józef Matusz był szefem oddziału Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich w Rzeszowie, zasiadał też w Zarządzie Głównym SDP. Odznaczony przez prezydenta RP Andrzeja Dudę Srebrnym Krzyżem Zasługi. Miał 63 lata.

 

Józef, Józek, Józio… Zawsze z pomysłami, zawsze w ruchu, zawsze pomocny, zawsze pełen werwy i humoru…

Zawsze.

Zawsze będzie w naszej pamięci.

Nawet pisanie o nim w czasie przeszłym boli…

Do zobaczenia Józiu…

 

Śp. Józef Matusz zmarł nagle po ciężkiej chorobie 15 stycznia 2025 r. Został pochowany 17 stycznia na cmentarzu w Krasnem koło Rzeszowa. 

 

Rodzinie, Bliskim, Przyjaciołom i Znajomym śp. Józefa Matusza

składamy wyrazy głębokiego współczucia

Członkowie i władze Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich

 

 

(tab/hb)

TV Republika o atakach na Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich

Jolanta Hajdasz, prezes SDP i dyrektor CMWP SDP w czwartek 23 stycznia była gościem programu „Przyjaciele Republiki” w TV Republika. Jego gospodarzami są redaktorzy Magdalena Bałkowiec, Łukasz Jankowski i Sławomir Jastrzębowski, a wydawcą programu był Tomasz Kalinowski. Tematem rozmowy były najnowsze medialne ataki na Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich, zapoczątkowane publikacjami Press i portalu press.pl oraz Towarzystwa Dziennikarskiego.

Opisując po raz kolejny wyjaśnione przez laty zarzuty o nieprawidłowościach finansowych w SDP apelują oni do władz Warszawy o nadzwyczajne kontrole stowarzyszenia i założonej przez nie Fundacji .

Zwracamy uwagę na szeroki kontekst podjętych przeciwko naszemu Stowarzyszeniu wrogich działań. Jesteśmy dużą, niezależną, osadzoną w strukturach międzynarodowych stowarzyszeń dziennikarskich organizacją społeczną. Nie zależymy od jakiejkolwiek opcji politycznej. Rządząca Polską od ponad roku koalicja pod wodzą premiera Donalda Tuska takiej niezależności nie toleruje, depcząc nie tylko podstawowe wolności jak wolność słowa i debaty publicznej, ale i niszcząc organizacje i ludzi, którzy reprezentują inne niż obecnie obowiązujące poglądy polityczne  – powiedziała Jolanta Hajdasz nawiązując do opublikowanego przez SDP  „Alarmu  Zarządu Głównego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich w sprawie nasilających się ataków i zagrożonej niezależności Stowarzyszenia”. A co się  dziwicie, że Was tak atakują  – ripostował redaktor Sławomir Jastrzębowski, bronicie niezależnych dziennikarzy i niezależnych mediów , to oni nie dadzą wam spokoju.  

Red. Magdalena Bałkowiec  dodała, iż dla rządzących jest to swego rodzaju zaskoczenie, bo nie przewidzieli jednak, że nie da się zamknąć ust wolnym mediom i że tak szybko TV Republika dogoni oglądalnością nie tylko stacje informacyjne , jak TVN 24, ale że będzie realną konkurencją dla największych ogólnopolskich stacji telewizyjnych , a to miało miejsce choćby w dniu inauguracji prezydentury Donalda Trumpa. 

PROTEST CMWP SDP w sprawie agresji wobec ekipy wPolsce24 na spotkaniach R. Trzaskowskiego

Kolejne akty agresji przeciwko dziennikarzom i operatorom telewizji wPolsce.24.pl na spotkaniach Rafała Trzaskowskiego z wyborcami. CMWP SDP opublikowało zdecydowany protest w tej sprawie:

Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP stanowczo protestuje przeciwko niewpuszczeniu dziennikarza telewizji wPolsce24.pl na na spotkanie wyborcze kandydata na Prezydenta RP z Platformy Obywatelskiej Rafała Trzaskowskiego w Szczecinie  oraz przeciwko skandalicznemu zachowaniu ochroniarzy tego kandydata wobec kobiety – operatora kamery tej telewizji podczas spotkania na Podlasiu.  Blokowanie i utrudnianie dziennikarzom dostępu do informacji, szczególnie w czasie  kampanii wyborczej,  jest niedopuszczalne i jest całkowicie niezgodne z zasadą wolności słowa gwarantowaną w Konstytucji RP. 

22 stycznia b.r. red. Piotr Czyżewski reporter Telewizji w Polsce24  nie został wpuszczony na otwarte spotkanie kandydata PO  na Prezydenta RP Rafała Trzaskowskiego, jakie odbywało się w Teatrze Polskim w Szczecinie. Nie wydawano na to spotkanie akredytacji, ani nie przekazano wcześniej żadnych informacji o tym, iż będą wprowadzane na to spotkanie jakiekolwiek ograniczenia. Przeciwnie, podczas podobnego spotkania, jakie kilka godzin wcześniej odbywało się w Stargardzie Szczecińskim, poinformowano dziennikarza, iż nie może wejść na to spotkanie , „bo to jest spotkanie z działaczami”, a otwarte dla wszystkich, a więc i dla mediów spotkanie odbędzie się w Szczecinie.  Tymczasem nie tylko, że red. Piotra Czyżewskiego nie wpuszczono do teatru, to dodatkowo, gdy rejestrował kamerą tą sytuację , zgłoszono policji iż „zakłóca prywatne spotkanie” , a w związku z tym funkcjonariusze policji wylegitymowali dziennikarza. Nie mógł on jednak uczestniczyć w spotkaniu kandydata Trzaskowskiego z wyborcami i w oczywisty sposób nie mogł wykonać swojej pracy.

Wcześniej 17 stycznia 2025 r. na Podlasiu doszło do innej bulwersującej sytuacji , gdzie podczas spotkania z mieszkańcami Puńska i Augustowa  operatorka kamery wPolsce24 spotkała się z brutalnym traktowaniem przez ochroniarzy Rafała Trzaskowskiego  – w Augustowie szarpano jej kamerę utrudniając pracę, a w Puńsku kobieta została otoczona przez kilku rosłych mężczyzn,  którzy zasłaniali rękami obiektyw  tej kamery uniemożliwiając operatorce pracę. Otoczenie kandydata na Prezydenta nie reagowało na te incydenty, nikt też nie przeprosił za to zachowanie w kolejnych dniach.

CMWP SDP  traktuje te wydarzenia jako naruszenie zasady wolności słowa i wolności mediów demokratycznego państwa oraz ponownie apeluje do przedstawicieli władz o zapewnienie wszystkim mediom równego dostępu do informacji, zwłaszcza w  trwającej już kampanii wyborczej przed wyborami prezydenckimi. Podkreślamy, że blokowanie dziennikarzom dostępu do informacji jest niedopuszczalne i niezgodne z prawem. CMWP SDP apeluje także do wszystkich dziennikarzy o to, by upominali się o równe traktowanie wszystkich przedstawicieli środków masowego komunikowania  w tak ważnych w państwach demokratycznych wyborach prezydenckich.

dr Jolanta Hajdasz,

dyrektor CMWP SDP, prezes SDP

                                                                                                                                      Warszawa, 23 stycznia 2025 r.

Komentarz HUBERTA BEKRYCHTA w sprawie ataków na SDP: Nie damy się „unieważnić”!

Oprócz oczywistych manipulacji, w artykule Press „Stowarzyszenie dziennikarskich przelewów”, znalazło się przesłanie wszystkich zależnych od rządu Donalda Tuska pracowników mediów: SDP jest złe i trzeba je zdelegalizować. Autor tego paszkwilu, Pan Boczek, który usiłuje uprawiać publicystykę, sam złapał się w pułapkę własnych insynuacji. Uwierzył w to, co napisał.

Praca dziennikarza polega na tym, że sprawdza się fakty. Te podane w artykule nie są w ogóle w jakikolwiek sposób fachowo zweryfikowane. Teza o ich sensacyjnym podłożu pochodzi sprzed 4 lat.

Osoby spotwarzone przez Press dawno wytłumaczyły się z prac na rzecz FSD, co więcej na ten temat sporządzono dokumenty, które rozliczyły wszystkie dotacje jakie kiedykolwiek FSD dostała. Nie stwierdzono nieprawidłowości. Co robi Press? Podważa to wszystko raz jeszcze przygotowując grunt do ostatecznego rozwiązania kwestii SDP.

 

  1. Nie ma dowodów na „sprzeniewierzenie” pieniędzy przez Fundację Solidarności Dziennikarskiej ani Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich.
  2. Nie udała się próba powiązania rzekomo „sprzeniewierzonych” pieniędzy z FSD z działalnością SDP poprzez szefa Fundacji i Stowarzyszenia Krzysztofa Skowrońskiego.
  3. Przeinaczenia powtarzane przez Press pochodzą z „raportu” przedstawionego przed zjazdem wyborczym w 2021 roku, w którego tezy nie uwierzyły organy wymiaru sprawiedliwości a nawet ci, którzy ten „dokument” inspirowali.
  4. Powtarzanie tych kłamstw i manipulacji teraz, kiedy prezesem po 13 latach przestał być Skowroński ma skłaniać do myślenia, że w FSD działo się coś niepokojącego, a były prezes SDP (obecnie członek Zarządu Głównego SDP) był w to zaangażowany. Tak mają myśleć zwykli członkowie SDP. Na szczęście tak nie myślą, bo to nieprawda, a SDP będzie broniło swojego dobrego imienia i dobrego imienia swoich członków oraz przedstawicieli władz.
  5. Nie chodzi o liczby, kwoty, daty i to, co rzekomo ustalił sam Pan Boczek, a raczej co firmuje pan Boczek. Tu chodzi o zasianie wątpliwości, w to co jest istotą działalności SDP – skuteczność obrony dziennikarzy. Przed cenzurą, ale także przed atakami bezczelnie politycznymi. A obecny rząd od 20 grudnia 2023 roku, kiedy to bezprawnie przejęto media publiczne, próbuje „unieważniać” swoich krytyków. Szczególnie dziennikarzy.
  6. Prasowy napad na Skowrońskiego ma także osłabić działające pod jego kierownictwem Radio Wnet, rozgłośnię, która stała się ważnym ośrodkiem opinii w przestrzeni medialnej stopniowo zawłaszczanej przez koalicję 13 grudnia. Zarówno ataki taki na Krzysztofa Skowrońskiego, byłego prezesa SDP, jak i obecną prezes SDP i dyrektor Centrum Monitoringu i Wolności Prasy Jolantę Hajdasz i innych członków władz Stowarzyszenia są jakże żałosnymi próbami zdyskontowania ludzi, którzy od lat są zaangażowani w działalność SDP.
  7. Paszkwile wobec SDP, które ostatnio często są w obiegu publicznym mają osłabić środowisko związane z największym w Polsce stowarzyszeniem dziennikarskim, zdeprecjonować je i przygotować do likwidacji. To skutek politycznych ataków kręgów związanych z rządzącą od roku koalicją. Te hańbiące działania spowodowane są obroną podejmowaną przez SDP i CMWP SDP tej części środowiska dziennikarskiego, która nie godzi się na rządową cenzurę i łamanie zasad wolności słowa w Polsce.

 

Hubert Bekrycht – ZG SDP, sekretarz generalny SDP, red. nacz. portalu SDP,

od 2022 roku członek Rady Fundacji Solidarności Dziennikarskiej

 

 

 

Odpowiedź Krzysztofa Skowrońskiego z ZG SDP na ataki w tekście z miesięcznika Press 1-2/ 2025

W związku z mnożącymi się manipulacjami wobec FSD i SDP a także władz Stowarzyszenia, publikujemy odpowiedź Krzysztofa Skowrońskiego z ZG SDP na ataki w tekście z miesięcznika Press 1-2/ 2025

Miesięcznik Press w artykule „Stowarzyszenie Dziennikarskich Przelewów” zapoczątkował kolejny atak na Stowarzyszenie dziennikarzy Polskich i Fundację Solidarności Dziennikarskiej. Do tej pory nie odpowiadałem na rozmaite nieprawdziwe teksty Press, bo nie poważam redakcji, której jednym z zadań jest zniesławianie dziennikarzy i instytucji których światopogląd odbiega od lewicowo-liberalnej sztampy, a w świecie, gdzie kłamstwo i manipulacja stały się normą człowiek obojętnieje na takie zdarzenia.

Teraz też zachowałbym się podobnie, gdyby nie fakt, że tym razem atak nie jest skierowany przeciwko mnie, ale wziął na cel dwie instytucje którymi przez lata kierowałem, czyli Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich i Fundację Solidarności Dziennikarskiej. Ten atak, natychmiast wsparty przez Towarzystwo Dziennikarskie, uznałem za kolejną próbę zniszczenia niezależnych od władzy instytucji.

Przejdźmy do faktów. Zacznijmy od jednego z akapitów pan Boczka. Tytuł brzmi: „Cztery miliony od dobrej zmiany”. Początek jak w każdym tekście dramatyczny. Skarga jakiegoś anonimowego działacza, że nigdzie nie może znaleźć informacji na temat grantów fundacji i SDP (choć one są w sprawozdaniach zjazdowych i innych dokumentach dostępnych publicznie).

Po tym płaczliwym wstępnie pojawiają się konkretne liczby. W sumie, przez 10 lat swojego istnienia Fundacja pozyskała 2 023 000 złotych. Cztery duże granty. Jest się czym chwalić. Ale czy dziennikarz, którego zadaniem jest dokopać Fundacji pochylił się nad tym, czego one dotyczyły, na co były wydawane pieniądze? Nie!

Niech pan Boczek sobie wyobrazi, że w 2015 roku nastąpiło pewne istotne przewartościowanie polegające na odzyskiwaniu podmiotowości w rozmaitych sferach publicznego życia. Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich postanowiło wykorzystać sytuację i zbudować swoją pozycję międzynarodową. Tak powstały projekty konferencji i wyjazdów studyjnych. Do Warszawy do Domu Dziennikarza przy ulicy Foksal przyjeżdżali publicyści z całego świata. Tu spotykali się dziennikarze z Estonii, Ukrainy, Niemiec z reporterami z USA, Libanu, Indii czy Afryki.  Gościliśmy władze zarówno europejskiego, jak i światowego stowarzyszenia dziennikarzy.

My pokazywaliśmy polskie media, inicjowaliśmy dyskusje na temat cenzury, politycznej poprawności czy wolności słowa, a w wolnych chwilach gościom pokazywaliśmy Warszawę. Tak w FSD powstawały projekty na takie konferencje czy wyjazdy studyjne do krajów środkowej Europy na spotkania z dziennikarzami Litwy, Łotwy, Estonii, Czech, Słowacji, Węgier, Rumuni. Z tych ostatnich powstał raport o mediach w krajach Europy Środkowej. Tak chcieliśmy stworzyć niezależny ośrodek monitorowania wolności słowa, tworzyć własne raporty konkurencyjne do, naszym zdaniem. skażonych ideologią raportów np. Reporterów Bez Granic.

Na takie cele przeznaczyliśmy pieniądze które FSD otrzymała od Polskiej Fundacji Narodowej (983 450 zł). Podobnie Fundacja Solidarności Dziennikarskiej może się rozliczyć ze wszystkich grantów i te rozliczenia były wielokrotnie weryfikowane.

I tak Fundacja PKO to wsparcie dla dziennikarzy, tytułów prasowych, pomoc prawna, pomoc przy powstawaniu filmów dokumentalnych. Narodowy Instytut Wolności dobrze ocenił i przyznał finansowanie na stabilizację i rozwój Fundacji w wysokości 591 000 złotych. Wynajęcie lokalu, zakup mebli, komputerów, drukarek wyposażenie sali konferencyjnej i przygotowanie dalekosiężnej strategii fundacji było celem tej dotacji. Wszystko powstało, ale pewno pan Boczek nie pamięta, że wybuchła pandemia przerywająca projekty fundacji, później Rosja napadła na Ukrainę, co też zmieniło cele i działania FSD.

Tak jak w Fundacji również w Stowarzyszeniu Dziennikarzy Polskich potrafimy rozliczyć się z każdej złotówki. A dalej w tekście pana Boczka same insynuacje: 40 000 zł dla Jolanty Hajdasz to 40 000 zł dla firmy, która zrealizowała w trakcie obostrzeń pandemicznych 33 godziny nagrań z operatorem i dźwiękowcem, którzy przyjechali spoza Warszawy. Powstało z tego około 9 godzin emisyjnych audycji na profilu SDP na YouTube. To była usługa, dzięki której mogliśmy zrealizować projekt (inne oferty były wielokrotnie droższe).

A dalej – pomijam informacje na temat moich honorariów, które otrzymywałem zgodnie z intencją fundatorów grantów – kilka kolejnych fake newsów:

Robert Kawałko wykonał swoją pracę (choć pandemia zaważyła na efektach), nie był w żaden sposób związany z Radiem Wnet, księgowy nie był związany z Radiem Wnet, informatyk obsługuje SDP i dziesiątki innych firm od 2012 roku. Mariusz Pilis dostał nagrodę, ale nie dlatego, że był członkiem władz tylko dlatego, że nakręcił najlepszy film, Aleksandra Tabaczyńska (nagroda Fundacji Solidarności Dziennikarskiej) dostała nagrodę za wieloletnie uczestnictwo w procesie zabójców dziennikarza i nigdy nie pracowała w Radiu Wnet. Wszystkie projekty które realizowała fundacja z Radiem Wnet, pochodziły z Radia Wnet i Radio Wnet było oficjalną stroną porozumienia z granatodawcami.

Dziennikarze, którzy występowali w projektach dostawali za to honoraria i słusznie pan Boczek pisze, że pieniądze z grantu „dziennikarze – twórcy kultury” głównie trafiły do członków SDP, ale tak był ten grant pomyślany. Można tylko dodać, że to byli dziennikarze z całej Polski.

Nie było żadnych sprzeniewierzeń, nie było zawyżonych cen, wszystkie projekty zostały prawidłowo rozliczone. Pan profesor Marek Wroński z Głównej Komisji Rewizyjnej SDP, po burzy którą starał się wywołać na zjeździe w 2021 roku otrzymał wsparcie… Fundacji Solidarności Dziennikarskiej, bo uległ wypadkowi – to był właśnie wyraz solidarności dziennikarskiej z chorym kolegą, który wcześniej próbował zdyskredytować FSD.

I jeszcze jedno, na koniec swojego „artykułu” pan Boczek chwali się, że zadał mi poprzez SMS pytanie o kondycje SDP, a ja mu nie odpowiedziałem. To prawda, ale znam Press i wiem od lat, że nie jest wiarygodnym medium i nie udzielam mu żadnych wywiadów, nie przesyłam wypowiedzi i nie odpowiadam na żadne pytania.

Pan Boczek w swoim „artykule” napisał takie zdanie: „konkluzją debaty w Warszawie było, że najważniejsze w zawodzie dziennikarza jest…nie kłamać”. Jak będzie kiedyś okazja zaprosimy pana Boczka na taką konferencję.

 

Krzysztof Skowroński – członek Zarządu Głównego SDP, prezes SDP w latach 2011 – 2024, prezes Fundacji Solidarności Dziennikarskiej   

Alert of the MB of the Association of Polish Journalists (SDP) on the increasing attacks and threatened independence of the Association

Alert of the Main Board of the Association of Polish Journalists (SDP) on the increasing attacks and threatened independence of the Association.

 

We turn to all people for whom freedom of speech, unfettered public debate free from political pressure are important, to turn their attention to the increasing attacks on our organization. Attacks and slanders that directly harm the good name of our organization are increasing in the media favorable to the current government in Poland. The scale of this operation is in the nature of an aggressive campaign. After a thorough analysis of a series of lying and manipulative texts about the SDP inspired and supported by just a few members of the Association, whose sympathies for today’s ruling political groups and the disturbing actions of state bodies are publicly known, we conclude that they bear the hallmarks of a planned, wide-ranging operation, the aim of which may be the full destruction of the Association of Polish Journalists (SDP)- the oldest and largest independent journalistic organization in our country.

We draw attention to the broad context of the hostile actions taken against our Association. We are a large, independent social organization embedded in the structures of international journalism associations. We do not depend on any political option.

The coalition that has been ruling Poland for more than a year, led by Prime Minister Donald Tusk, does not tolerate such independence, trampling not only on basic freedoms like freedom of speech and public debate, but also destroying organizations and people who represent political views other than those currently in force.

This power has unlawfully, forcibly taken over the public media, the office of the National Prosecutor, and is trying to take over the Central Bank (NBP) and the Constitutional Court in this way. Unlawfully, contrary to the decisions of the courts and the State Election Commission, it has taken away public funding from the main opposition party, thereby endangering fair and free elections in our country.  Politically motivated investigations, arrests and searches of independent individuals and institutions, announced earlier by politicians, are multiplying. Independent media are even being deprived of the right to attend government press conferences, which is an inalienable right of the media. Attempts by politicians in the ruling camp to humiliate and intimidate journalists are widespread.

Now it is our turn. An avalanche of lies and actions has been launched that, in our opinion, play a preparatory role to strike at the Association of Polish Journalists, to destroy our organization or to have it taken over by people connected with the current government. A simple analogy to communist times comes to mind here. In March 1982, the communist authorities in the city of Warsaw dissolved the Association of Polish Journalists, which was favorable to the Solidarity trade union, outlawed the organization’s authorities and seized its assets. In its place, the communists established an organization of their own.

We declare that we will not succumb to the pressures and threats of the authorities, we will not allow the destruction, paralysis or hostile takeover of our Association. We are sorry that today, as 42 years ago, during the communist-imposed martial law, we again have to fight for our basic freedoms.

We will inform all international journalistic organizations about the attacks being carried out against the SDP.

In 1982, our colleagues from the outlawed Association of Polish Journalists wrote the memorable words:

“Let the awareness that everything will be judged be a warning to those who think that the time of contempt for honor and integrity will last forever.”

We ask all people of good will for support and solidarity. Let’s defend our freedoms and values. Let’s stop the lawlessness.

 

signed by: Main Board of the Association of Polish Journalists (SDP)

 

 

Jolanta Hajdasz, President of the SDP

Wanda Nadobnik, Vice President of the SDP

Mariusz Pilis, Vice President of the SDP

Aleksandra Tabaczyńska, Treasurer of the SDP

Hubert Bekrycht, Secretary General of the SDP

Maria Giedz, Member of the SDP Main Board

Anna Popek, Member of the SDP Main Board

Paweł Gąsiorski, Member of the SDP Main Board

Krzysztof Gurba, Member of the SDP Main Board

Michał Karnowski, Member of the SDP Main Board

Andrzej Klimczak, Member of the SDP Main Board

Krzysztof Skowroński, Member of the SDP Main Board

Janusz Życzkowski, Member of the SDP Main Board

 

ALARM ZG Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich w sprawie nasilających się ataków i zagrożonej niezależności SDP

Alarm Zarządu Głównego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich w sprawie nasilających się ataków i zagrożonej niezależności Stowarzyszenia.

Zwracamy się do wszystkich ludzi, dla których ważne są wolność słowa, nieskrępowana, wolna od politycznych nacisków debata publiczna aby zwrócili swoją uwagę na coraz bardziej nasilające się ataki na naszą organizację. W mediach sprzyjających obecnej władzy w Polsce nasilają się ataki i pomówienia, które wprost godzą w dobre imię naszej organizacji. Skala tej operacji ma charakter agresywnej nagonki. Po dokładnej analizie serii kłamliwych i pełnych manipulacji tekstów na temat SDP inspirowanych i wspieranych przez kilkoro zaledwie członków Stowarzyszenia, których sympatie do dziś rządzących ugrupowań politycznych i niepokojących działań organów państwowych są publicznie znane, stwierdzamy, iż noszą one cechy zaplanowanej, szerokiej operacji, której celem może być pełna destrukcja Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich – najstarszej i największej, niezależnej organizacji dziennikarskiej w naszym kraju.

Zwracamy uwagę na szeroki kontekst podjętych przeciwko naszemu Stowarzyszeniu wrogich działań. Jesteśmy dużą, niezależną, osadzoną w strukturach międzynarodowych stowarzyszeń dziennikarskich organizacją społeczną. Nie zależymy od jakiejkolwiek opcji politycznej. Rządząca Polską od ponad roku koalicja pod wodzą premiera Donalda Tuska takiej niezależności nie toleruje, depcząc nie tylko podstawowe wolności jak wolność słowa i debaty publicznej, ale i niszcząc organizacje i ludzi, którzy reprezentują inne niż obecnie obowiązujące poglądy polityczne.

Ta władza bezprawnie, siłowo przejęła media publiczne, urząd Prokuratora Krajowego, próbuje przejąć w ten sposób bank centralny (NBP) i Trybunał Konstytucyjny. Bezprawnie, wbrew decyzjom sądów i Państwowej Komisji Wyborczej, odebrano finansowanie ze środków publicznych głównej partii opozycyjnej czym zagroziła uczciwym i wolnym wyborom w naszym kraju.  Mnożą się politycznie motywowane, zapowiadane wcześniej przez polityków, śledztwa, areszty i przeszukania wobec osób i instytucji niezależnych. Niezależne media pozbawia się nawet prawa do uczestnictwa w konferencjach prasowych rządu, co jest niezbywalnym prawem mediów. Powszechne są próby poniżania i zastraszania dziennikarzy przez polityków obozu rządzącego.

Teraz przyszła kolej na nas. Uruchomiono lawinę kłamstw i działań, które pełnią naszym zdaniem rolę przygotowawczą do uderzenia w Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich, do zniszczenia naszej organizacji lub do przejęcie jej przez ludzi związanych z obecną władzą. Nasuwa się tu prosta analogia do czasów komunistycznych. W marcu 1982 roku komunistyczne władze miasta Warszawy rozwiązały sprzyjające związkowi zawodowemu Solidarność Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich, zdelegalizowały władze organizacji i przejęły jej majątek. W to miejsce komuniści powołali stworzoną swoją własną organizację.

Deklarujemy, że nie ulegniemy naciskom i groźbom władzy, nie pozwolimy na zniszczenie, sparaliżowanie czy wrogie przejęcie naszego Stowarzyszenia. Przykro nam, że dziś podobnie jak 42 lata temu, w czasie wprowadzonego przez komunistów stanu wojennego, znowu musimy walczyć o nasze podstawowe wolności.

O przeprowadzanych atakach na SDP poinformujemy wszystkie międzynarodowe organizacje dziennikarskie.

W 1982 roku, nasi koledzy ze zdelegalizowanego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich napisali pamiętne słowa:

„Niech świadomość, że wszystko zostanie ocenione, będzie ostrzeżeniem pod adresem tych, którym wydaje się, że czas pogardy dla honoru i rzetelności będzie trwał wiecznie”

Prosimy wszystkich ludzi dobrej woli o wsparcie i solidarność. Brońmy naszych wolności i wartości. Zatrzymajmy bezprawie.

 

Jolanta Hajdasz, prezes SDP

Wanda Nadobnik , wiceprezes SDP

Mariusz Pilis, wiceprezes SDP

Aleksandra Tabaczyńska, skarbnik SDP

Hubert Bekrycht, sekretarz generalny SDP

Maria Giedz, członek Zarządu Głównego SDP

Anna Popek, członek Zarządu Głównego SDP

Paweł Gąsiorski, członek Zarządu Głównego SDP
Krzysztof Gurba, członek Zarządu Głównego SDP
Michał Karnowski, członek Zarządu Głównego SDP
Andrzej Klimczak, członek Zarządu Głównego SDP
Krzysztof Skowroński, członek Zarządu Głównego SDP
Janusz Życzkowski, członek Zarządu Głównego SDP
                                                   Wersja angielska ALARMU,
                                                   English version of ALERT: 

STANOWISKO ZG SDP w związku z artykułem na portalu press.pl z 17 stycznia 2025 roku

W związku z artykułem opublikowanym dniu 17 stycznia br. na portalu press.pl p.t. „Delegaci Zjazdu SDP chcą kontroli stowarzyszenia i jej fundacji przez władze stolicy” przedstawiamy stanowisko Zarządu Głównego SDP w tej sprawie:

Artykuł koncentruje się na inicjatywie delegatek na zjazd SDP tj. Krystyny Mokrosińskiej, Lidii Oktaba-Ostatek i Doroty Boguckiej, które zarzucają nieprawidłowości Zarządowi Głównemu SDP oraz Zarządowi Fundacji Solidarności Dziennikarskiej. Do SDP ani do Fundacji nie wpłynęło pismo od w/w osób, w związku z czym możemy odnieść się tylko do elementów wskazanych przez autora artykułu. Jednak nawet to wystarczy, aby stwierdzić, że wysuwane zarzuty nie mają pokrycia w rzeczywistości i są nieuzasadnionym atakiem na Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich i jego legalnie wybrane władze.

Na przykład zarzut, jakoby podczas zjazdu delegatów SDP w dn. 16-17 marca 2024 roku miało dojść do „wielokrotnego naruszenia statutu organizacji i przepisów prawa”. Tymczasem fakty są takie, że podczas zjazdu delegatów uchwalono nowy statut, co było zgodne z Prawem o stowarzyszeniach i dotychczasowym statutem. Nowy statut został przyjęty zdecydowaną większością głosów przy wymaganym quorum. Dokumenty z tego zjazdu (w tym protokół) zostały złożone do KRS. Przy czym zarówno do sądu, jak i do Urzędu m.st. Warszawy wpłynęły skargi poszczególnych osób, ale zostały oddalone jako niezasadne. W efekcie sąd rejestrowy wydał postanowienie o wpisie nowego statutu do KRS. Dokumenty potwierdzające ten fakt są dostępne na Portalu Rejestrów Sądowych i wystarczy wpisać na tym portalu nr KRS, aby się o tym przekonać, a sprawa została szczegółowo przez SDP opisana na portalu sdp.pl

Nowy statut to nie żadna rewolucja: Komentarz JOLANTY HAJDASZ po zjeździe SDP

W tej sytuacji propagowanie tezy o jakichkolwiek naruszeniach jest działaniem wbrew oczywistym faktom.

Kolejna kwestia to żądanie powołania dla SDP zarządu komisarycznego oraz przeprowadzenia wyboru nowych władz, uzasadnione rzekomymi „nieprawidłowościami”. Jest to żądanie absurdalne zważywszy, że SDP posiada legalne władze, które zostały wybrane w dn. 12 października 2024 roku. Wybory odbyły się zgodnie  z przepisami Prawa o stowarzyszeniach i statutem, a stosowne dokumenty zostały złożone w sądzie rejestrowym. Niezależnie od tego dodać należy, że Prawo o stowarzyszeniach przewiduje możliwość powołania zarządu komisarycznego dla terenowej jednostki organizacyjnej stowarzyszenia (art. 10b Pr. stow.), nie zaś dla władz naczelnych.

Skoro skargi składane przez kilka osób nie zostały uwzględnione przez sąd rejestrowy i Urząd m.st. Warszawy, to autorki tychże skarg usiłują nadal forsować swoje stanowisko za pośrednictwem mediów, czyli tworząc alternatywną rzeczywistość wbrew oczywistym faktom. Nowy statut oraz nowe władze SDP im nie odpowiadają, ale nie potrafią przyjąć do wiadomości wyników demokratycznie przeprowadzonego głosowania. W oddziale warszawskim SDP jest kilka osób, które nie mają poparcia delegatów, ale od wielu lat próbują przedstawiać siebie jako „ratujące” Stowarzyszenie. Fakt, że na kolejnych na kolejnych zjazdach ich koncepcje nie uzyskują poparcia delegatów, a kolejne Zarządy Główne SDP uzyskują absolutorium, powinien stanowić materiał do przemyśleń i zakończyć dyskusję. Osoby te reprezentują jednak niedemokratyczny styl myślenia, zakładając najwyraźniej, że głosowania należy uznawać za ważne tylko wtedy, gdyby to ich pomysły uzyskiwały akceptację. W efekcie przenoszą typowo wewnętrzny, personalny spór o zarządzanie stowarzyszeniem do mediów, powtarzając wciąż te same frazy i koncentrując się na oczernianiu osób inaczej myślących. Celem jest wywołanie odpowiedniego wrażenia na odbiorcach, zbudowanie narracji, wykreowanie sztucznej „afery”. Fakt, że zarzuty są ewidentnie sprzeczne z rzeczywistym stanem rzeczy, nie ma znaczenia.

I jeszcze jedna bardzo istotna okoliczność – nadaktywność członków Oddziału Warszawskiego SDP wyrażała się także w złożonym do Prokuratury przeciwko władzom SDP wniosku w sprawie rzekomych nieprawidłowości finansowych. 20 maja 2024 r. Prokuratura Rejonowa w Warszawie odmówiła wszczęcia dochodzenia po rozpoznaniu zawiadomienia Zenona Nowaka członka SDP „w sprawie niekorzystnego rozporządzenia mieniem w nieustalonej kwocie przez Prezesa w/w Stowarzyszenia Krzysztofa Skowrońskiego, Jolantę Hajdasz i innych członków zarządu”. Warto zwrócić uwagę na tę datę, bo nawet obecna prokuratura nie znalazła podstaw, by zajmować się naszym Stowarzyszeniem. Z niewiadomych przyczyn występujące o kolejne nieuzasadnione  kontrole członkinie Stowarzyszenia pominęły ten bardzo ważny fakt pokazujący jak wątłe podstawy mają ich insynuacje. Skan tego postanowienia publikujemy tu: 20.05.24 Odmowa wszczęcia śledztwa przez Prokuraturę

Informuję także iż p. Krzysztof Boczek kontaktował się ze mną przed powstaniem tego tekstu dwoma smsami. We wtorek 14.01.25 godz. 14.30 napisał (pisownia oryginalna, literówki też) –  „Pani prezes – towarzystwo dziennikarskie apeluje o kontrole Fundacji Solidarnosci Dziennikarskiej – na ich strona – ch apel. Co pani na to? K. BoczekPressserwis”

Moja odpowiedź wysłana tego samego dnia o 15.18  Szanowny Panie Redaktorze! W odpowiedzi na Pana pytanie informuję, iż nie mam nic przeciwko uczciwym kontrolom publicznych organizacji, może o nie  apelować kto chce i w jaki sposób chce.  O apelu Towarzystwa Dziennikarskiego dowiaduję się z Pańskiego smsa. Wszystko w SDP odbywa się zgodnie z prawem i naszą wewnętrzną i statutową procedurą , o czym być może nie wiedzą ci którzy nie są w SDP lub nie działają aktywnie w naszym stowarzyszeniu. Ostatnia dokładna kontrola FSD została przeprowadzona w marcu ub. roku. Nie stwierdzono w niej  nieprawidłowości , były zalecenia pokontrolne dotyczące spraw organizacyjnych i prawie wszystkie już zostały  wprowadzone w życie . Sprawa zarzutów jakie pojawiły się w Pana artykule w Press będzie omawiana na najbliższym zebraniu Zarządu Głównego SDP, ponieważ Pana tekst jest wyjątkowo  tendencyjny, z czego pewnie Pan sobie zdaje sprawę, to samo dotyczy napastliwego i oszczerczego „apelu” Towarzystwa Dziennikarskiego, opartego na  , wielokrotnie wyjaśnionych przez nas insynuacjach  dot. okresu  jeszcze poprzedniej kadencji władz SDP, zakończonej w 2021. Wymowne jest to że nikt nie ma odwagi podpisać się pod tym apelem imiennie, bo zapewne zdaje sobie sprawę że użyte w  tym tekście sformułowania zasługują na proces o zniesławienie i naruszenie dóbr osobistych . Z poważaniem Jolanta Hajdasz, prezes SDP

Red. Boczek o 19.09 odpisał mi „Dziękuję”

W czwartek 16.01.25 przysłał drugie pytanie (pisownia oryginalna, literówki też) –

godz. 15.01 – sms nr 1 „Pani prezes – kolejne pytanie – kilku członków /delegatów SDP zlozylo do u.m.st.Wa-wa wniosek  kontrole Fundacji Solidarnosci Dziennikarskiej. Co pani na to?K.Boczek Presserwis”

godz. 15.40  – sms nr 2 ” Ach –  czytam ze tam tez kontrola SDPu jest wnioskowana.

Na te smsy już nie odpowiedziałam – prowadziłam  zebranie ZG SDP, po nim nie widziałam powodu by kontaktowac się z red. Boczkiem w nocy, bo wtedy zakończyłam pracę. Rano był tekst, nie wiedziałam że będzie tak szybko ta publikacja,  nie zostawiłabym bez odpowiedzi nawet tak nonszlancko postawionych pytań jak te  Krzysztofa Boczka.

W tej sytuacji jest oczywiste, że działania Krystyny Mokrosińskiej, Lidii Oktaby -Ostatek i Doroty Boguckiej i publikacje Press- u nie mają nic wspólnego z troską o wspólne dobro. Jest to działanie nie tylko na szkodę władz SDP, ale także na szkodę całego środowiska. W najbliższym czasie poinformujemy o podejmowanych przez SDP krokach prawnych przeciwko tym osobom i organizacjom, które swoimi działaniami przyczyniają się nie tylko do działania przeciwko SDP, ale także do niszczenia etosu dziennikarstwa w Polsce.

 

W imieniu ZG SDP

Jolanta Hajdasz, prezes SDP

POŻEGNANIE JÓZEFA MATUSZA: „Jak trudno żegnać kogoś, kto jeszcze mógł być z nami…”

Publikujemy tekst pożegnania śp. Józefa Matusza zmarłego 15 stycznia br. a pochowanego 17 stycznia na cmentarzu w Krasnem k. Rzeszowa. Tekst w imieniu Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich napisała prezes SDP Jolanta Hajdasz a podczas ceremonii żałobnej odczytała Anna Pakuła-Sacharczuk z oddziału rzeszowskiego SDP:

 

Droga Rodzino, Szanowni Państwo!

Przypadł nam dzisiaj w udziale smutny zaszczyt pożegnania redaktora Józefa Matusza, dziennikarza i publicysty, byłego dyrektora i redaktora naczelnego Oddziału Telewizji Polskiej w Rzeszowie. Pełnił tę funkcję od marca 2016 r. do grudnia 2023 roku. Z dziennikarstwem związał się na początku lat 90-tych, pracował w gazetach takich jak „Dziennik Obywatelski A-Z” i „Nowiny”. Był podkarpackim korespondentem „Rzeczpospolitej” oraz kierownikiem rzeszowskiego oddziału Polskiej Agencji Prasowej.  Z wykształcenia był prawnikiem, ukończył aplikacją sędziowską, ale to media stały się jego zawodową i życiową pasją.

Praktycznie przez cały okres intensywnego życia zawodowego łączył swoją pracę z działalnością społeczną, bo był aktywnym członkiem Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, największej i najstarszej organizacji dziennikarskiej w naszym kraju. Był szefem oddziału SDP na Podkarpaciu i przez dwie kadencje w latach 2011-2017 członkiem Zarządu Głównego SDP.

Na forum stowarzyszenia wielokrotnie angażował się w przeprowadzania najbardziej ważnych i fundamentalnych dla naszego zawodu spraw. Wspierał tych, którzy przestrzegali zasad etyki dziennikarskiej oraz stali na straży prawdy i rzetelności w mediach.  Był niepoprawnym optymistą i potrafił zarażać innych tym optymizmem. Bezpośredni, kontaktowy, serdeczny kolega, ktoś, kto w ciągu kilku minut rozmowy potrafił docierać do sedna sprawy, by podpowiedzieć rozwiązanie. I jeszcze dwie ważne cechy Józka, w swoich zawodowych przyjaźniach potrafił być niezwykle lojalny i szczery. W zawirowanym i często zakłamanym niestety świecie współczesnych mediów są to cechy bardzo pożądane i niestety coraz rzadziej spotykane.

 Mówi się, że Pan Bóg zabiera człowieka wtedy, gdy widzi, że on zasłużył sobie na Niebo, dlatego wszyscy dziś możemy mieć pewność, że nasz przyjaciel Józek jest już w tym lepszym świecie, gdzie spotkał się ze swoim ukochanymi przodkami i przyjaciółmi, którzy odeszli przed nim. Razem z nimi zapewne patrzy dziś na nas z góry i po swojemu się uśmiecha, choć my tu na ziemi jeszcze długo będziemy tęsknić i za nim, i za jego życzliwością i pogodą ducha. 

 

 

W imieniu koleżanek i kolegów

z Zarządu Głównego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich

 

Jolanta Hajdasz, prezes SDP