ALARM ZG Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich w sprawie nasilających się ataków i zagrożonej niezależności SDP

Alarm Zarządu Głównego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich w sprawie nasilających się ataków i zagrożonej niezależności Stowarzyszenia.

Zwracamy się do wszystkich ludzi, dla których ważne są wolność słowa, nieskrępowana, wolna od politycznych nacisków debata publiczna aby zwrócili swoją uwagę na coraz bardziej nasilające się ataki na naszą organizację. W mediach sprzyjających obecnej władzy w Polsce nasilają się ataki i pomówienia, które wprost godzą w dobre imię naszej organizacji. Skala tej operacji ma charakter agresywnej nagonki. Po dokładnej analizie serii kłamliwych i pełnych manipulacji tekstów na temat SDP inspirowanych i wspieranych przez kilkoro zaledwie członków Stowarzyszenia, których sympatie do dziś rządzących ugrupowań politycznych i niepokojących działań organów państwowych są publicznie znane, stwierdzamy, iż noszą one cechy zaplanowanej, szerokiej operacji, której celem może być pełna destrukcja Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich – najstarszej i największej, niezależnej organizacji dziennikarskiej w naszym kraju.

Zwracamy uwagę na szeroki kontekst podjętych przeciwko naszemu Stowarzyszeniu wrogich działań. Jesteśmy dużą, niezależną, osadzoną w strukturach międzynarodowych stowarzyszeń dziennikarskich organizacją społeczną. Nie zależymy od jakiejkolwiek opcji politycznej. Rządząca Polską od ponad roku koalicja pod wodzą premiera Donalda Tuska takiej niezależności nie toleruje, depcząc nie tylko podstawowe wolności jak wolność słowa i debaty publicznej, ale i niszcząc organizacje i ludzi, którzy reprezentują inne niż obecnie obowiązujące poglądy polityczne.

Ta władza bezprawnie, siłowo przejęła media publiczne, urząd Prokuratora Krajowego, próbuje przejąć w ten sposób bank centralny (NBP) i Trybunał Konstytucyjny. Bezprawnie, wbrew decyzjom sądów i Państwowej Komisji Wyborczej, odebrano finansowanie ze środków publicznych głównej partii opozycyjnej czym zagroziła uczciwym i wolnym wyborom w naszym kraju.  Mnożą się politycznie motywowane, zapowiadane wcześniej przez polityków, śledztwa, areszty i przeszukania wobec osób i instytucji niezależnych. Niezależne media pozbawia się nawet prawa do uczestnictwa w konferencjach prasowych rządu, co jest niezbywalnym prawem mediów. Powszechne są próby poniżania i zastraszania dziennikarzy przez polityków obozu rządzącego.

Teraz przyszła kolej na nas. Uruchomiono lawinę kłamstw i działań, które pełnią naszym zdaniem rolę przygotowawczą do uderzenia w Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich, do zniszczenia naszej organizacji lub do przejęcie jej przez ludzi związanych z obecną władzą. Nasuwa się tu prosta analogia do czasów komunistycznych. W marcu 1982 roku komunistyczne władze miasta Warszawy rozwiązały sprzyjające związkowi zawodowemu Solidarność Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich, zdelegalizowały władze organizacji i przejęły jej majątek. W to miejsce komuniści powołali stworzoną swoją własną organizację.

Deklarujemy, że nie ulegniemy naciskom i groźbom władzy, nie pozwolimy na zniszczenie, sparaliżowanie czy wrogie przejęcie naszego Stowarzyszenia. Przykro nam, że dziś podobnie jak 42 lata temu, w czasie wprowadzonego przez komunistów stanu wojennego, znowu musimy walczyć o nasze podstawowe wolności.

O przeprowadzanych atakach na SDP poinformujemy wszystkie międzynarodowe organizacje dziennikarskie.

W 1982 roku, nasi koledzy ze zdelegalizowanego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich napisali pamiętne słowa:

„Niech świadomość, że wszystko zostanie ocenione, będzie ostrzeżeniem pod adresem tych, którym wydaje się, że czas pogardy dla honoru i rzetelności będzie trwał wiecznie”

Prosimy wszystkich ludzi dobrej woli o wsparcie i solidarność. Brońmy naszych wolności i wartości. Zatrzymajmy bezprawie.

 

Jolanta Hajdasz, prezes SDP

Wanda Nadobnik , wiceprezes SDP

Mariusz Pilis, wiceprezes SDP

Aleksandra Tabaczyńska, skarbnik SDP

Hubert Bekrycht, sekretarz generalny SDP

Maria Giedz, członek Zarządu Głównego SDP

Anna Popek, członek Zarządu Głównego SDP

Paweł Gąsiorski, członek Zarządu Głównego SDP
Krzysztof Gurba, członek Zarządu Głównego SDP
Michał Karnowski, członek Zarządu Głównego SDP
Andrzej Klimczak, członek Zarządu Głównego SDP
Krzysztof Skowroński, członek Zarządu Głównego SDP
Janusz Życzkowski, członek Zarządu Głównego SDP
                                                   Wersja angielska ALARMU,
                                                   English version of ALERT: 

STANOWISKO ZG SDP w związku z artykułem na portalu press.pl z 17 stycznia 2025 roku

W związku z artykułem opublikowanym dniu 17 stycznia br. na portalu press.pl p.t. „Delegaci Zjazdu SDP chcą kontroli stowarzyszenia i jej fundacji przez władze stolicy” przedstawiamy stanowisko Zarządu Głównego SDP w tej sprawie:

Artykuł koncentruje się na inicjatywie delegatek na zjazd SDP tj. Krystyny Mokrosińskiej, Lidii Oktaba-Ostatek i Doroty Boguckiej, które zarzucają nieprawidłowości Zarządowi Głównemu SDP oraz Zarządowi Fundacji Solidarności Dziennikarskiej. Do SDP ani do Fundacji nie wpłynęło pismo od w/w osób, w związku z czym możemy odnieść się tylko do elementów wskazanych przez autora artykułu. Jednak nawet to wystarczy, aby stwierdzić, że wysuwane zarzuty nie mają pokrycia w rzeczywistości i są nieuzasadnionym atakiem na Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich i jego legalnie wybrane władze.

Na przykład zarzut, jakoby podczas zjazdu delegatów SDP w dn. 16-17 marca 2024 roku miało dojść do „wielokrotnego naruszenia statutu organizacji i przepisów prawa”. Tymczasem fakty są takie, że podczas zjazdu delegatów uchwalono nowy statut, co było zgodne z Prawem o stowarzyszeniach i dotychczasowym statutem. Nowy statut został przyjęty zdecydowaną większością głosów przy wymaganym quorum. Dokumenty z tego zjazdu (w tym protokół) zostały złożone do KRS. Przy czym zarówno do sądu, jak i do Urzędu m.st. Warszawy wpłynęły skargi poszczególnych osób, ale zostały oddalone jako niezasadne. W efekcie sąd rejestrowy wydał postanowienie o wpisie nowego statutu do KRS. Dokumenty potwierdzające ten fakt są dostępne na Portalu Rejestrów Sądowych i wystarczy wpisać na tym portalu nr KRS, aby się o tym przekonać, a sprawa została szczegółowo przez SDP opisana na portalu sdp.pl

Nowy statut to nie żadna rewolucja: Komentarz JOLANTY HAJDASZ po zjeździe SDP

W tej sytuacji propagowanie tezy o jakichkolwiek naruszeniach jest działaniem wbrew oczywistym faktom.

Kolejna kwestia to żądanie powołania dla SDP zarządu komisarycznego oraz przeprowadzenia wyboru nowych władz, uzasadnione rzekomymi „nieprawidłowościami”. Jest to żądanie absurdalne zważywszy, że SDP posiada legalne władze, które zostały wybrane w dn. 12 października 2024 roku. Wybory odbyły się zgodnie  z przepisami Prawa o stowarzyszeniach i statutem, a stosowne dokumenty zostały złożone w sądzie rejestrowym. Niezależnie od tego dodać należy, że Prawo o stowarzyszeniach przewiduje możliwość powołania zarządu komisarycznego dla terenowej jednostki organizacyjnej stowarzyszenia (art. 10b Pr. stow.), nie zaś dla władz naczelnych.

Skoro skargi składane przez kilka osób nie zostały uwzględnione przez sąd rejestrowy i Urząd m.st. Warszawy, to autorki tychże skarg usiłują nadal forsować swoje stanowisko za pośrednictwem mediów, czyli tworząc alternatywną rzeczywistość wbrew oczywistym faktom. Nowy statut oraz nowe władze SDP im nie odpowiadają, ale nie potrafią przyjąć do wiadomości wyników demokratycznie przeprowadzonego głosowania. W oddziale warszawskim SDP jest kilka osób, które nie mają poparcia delegatów, ale od wielu lat próbują przedstawiać siebie jako „ratujące” Stowarzyszenie. Fakt, że na kolejnych na kolejnych zjazdach ich koncepcje nie uzyskują poparcia delegatów, a kolejne Zarządy Główne SDP uzyskują absolutorium, powinien stanowić materiał do przemyśleń i zakończyć dyskusję. Osoby te reprezentują jednak niedemokratyczny styl myślenia, zakładając najwyraźniej, że głosowania należy uznawać za ważne tylko wtedy, gdyby to ich pomysły uzyskiwały akceptację. W efekcie przenoszą typowo wewnętrzny, personalny spór o zarządzanie stowarzyszeniem do mediów, powtarzając wciąż te same frazy i koncentrując się na oczernianiu osób inaczej myślących. Celem jest wywołanie odpowiedniego wrażenia na odbiorcach, zbudowanie narracji, wykreowanie sztucznej „afery”. Fakt, że zarzuty są ewidentnie sprzeczne z rzeczywistym stanem rzeczy, nie ma znaczenia.

I jeszcze jedna bardzo istotna okoliczność – nadaktywność członków Oddziału Warszawskiego SDP wyrażała się także w złożonym do Prokuratury przeciwko władzom SDP wniosku w sprawie rzekomych nieprawidłowości finansowych. 20 maja 2024 r. Prokuratura Rejonowa w Warszawie odmówiła wszczęcia dochodzenia po rozpoznaniu zawiadomienia Zenona Nowaka członka SDP „w sprawie niekorzystnego rozporządzenia mieniem w nieustalonej kwocie przez Prezesa w/w Stowarzyszenia Krzysztofa Skowrońskiego, Jolantę Hajdasz i innych członków zarządu”. Warto zwrócić uwagę na tę datę, bo nawet obecna prokuratura nie znalazła podstaw, by zajmować się naszym Stowarzyszeniem. Z niewiadomych przyczyn występujące o kolejne nieuzasadnione  kontrole członkinie Stowarzyszenia pominęły ten bardzo ważny fakt pokazujący jak wątłe podstawy mają ich insynuacje. Skan tego postanowienia publikujemy tu: 20.05.24 Odmowa wszczęcia śledztwa przez Prokuraturę

Informuję także iż p. Krzysztof Boczek kontaktował się ze mną przed powstaniem tego tekstu dwoma smsami. We wtorek 14.01.25 godz. 14.30 napisał (pisownia oryginalna, literówki też) –  „Pani prezes – towarzystwo dziennikarskie apeluje o kontrole Fundacji Solidarnosci Dziennikarskiej – na ich strona – ch apel. Co pani na to? K. BoczekPressserwis”

Moja odpowiedź wysłana tego samego dnia o 15.18  Szanowny Panie Redaktorze! W odpowiedzi na Pana pytanie informuję, iż nie mam nic przeciwko uczciwym kontrolom publicznych organizacji, może o nie  apelować kto chce i w jaki sposób chce.  O apelu Towarzystwa Dziennikarskiego dowiaduję się z Pańskiego smsa. Wszystko w SDP odbywa się zgodnie z prawem i naszą wewnętrzną i statutową procedurą , o czym być może nie wiedzą ci którzy nie są w SDP lub nie działają aktywnie w naszym stowarzyszeniu. Ostatnia dokładna kontrola FSD została przeprowadzona w marcu ub. roku. Nie stwierdzono w niej  nieprawidłowości , były zalecenia pokontrolne dotyczące spraw organizacyjnych i prawie wszystkie już zostały  wprowadzone w życie . Sprawa zarzutów jakie pojawiły się w Pana artykule w Press będzie omawiana na najbliższym zebraniu Zarządu Głównego SDP, ponieważ Pana tekst jest wyjątkowo  tendencyjny, z czego pewnie Pan sobie zdaje sprawę, to samo dotyczy napastliwego i oszczerczego „apelu” Towarzystwa Dziennikarskiego, opartego na  , wielokrotnie wyjaśnionych przez nas insynuacjach  dot. okresu  jeszcze poprzedniej kadencji władz SDP, zakończonej w 2021. Wymowne jest to że nikt nie ma odwagi podpisać się pod tym apelem imiennie, bo zapewne zdaje sobie sprawę że użyte w  tym tekście sformułowania zasługują na proces o zniesławienie i naruszenie dóbr osobistych . Z poważaniem Jolanta Hajdasz, prezes SDP

Red. Boczek o 19.09 odpisał mi „Dziękuję”

W czwartek 16.01.25 przysłał drugie pytanie (pisownia oryginalna, literówki też) –

godz. 15.01 – sms nr 1 „Pani prezes – kolejne pytanie – kilku członków /delegatów SDP zlozylo do u.m.st.Wa-wa wniosek  kontrole Fundacji Solidarnosci Dziennikarskiej. Co pani na to?K.Boczek Presserwis”

godz. 15.40  – sms nr 2 ” Ach –  czytam ze tam tez kontrola SDPu jest wnioskowana.

Na te smsy już nie odpowiedziałam – prowadziłam  zebranie ZG SDP, po nim nie widziałam powodu by kontaktowac się z red. Boczkiem w nocy, bo wtedy zakończyłam pracę. Rano był tekst, nie wiedziałam że będzie tak szybko ta publikacja,  nie zostawiłabym bez odpowiedzi nawet tak nonszlancko postawionych pytań jak te  Krzysztofa Boczka.

W tej sytuacji jest oczywiste, że działania Krystyny Mokrosińskiej, Lidii Oktaby -Ostatek i Doroty Boguckiej i publikacje Press- u nie mają nic wspólnego z troską o wspólne dobro. Jest to działanie nie tylko na szkodę władz SDP, ale także na szkodę całego środowiska. W najbliższym czasie poinformujemy o podejmowanych przez SDP krokach prawnych przeciwko tym osobom i organizacjom, które swoimi działaniami przyczyniają się nie tylko do działania przeciwko SDP, ale także do niszczenia etosu dziennikarstwa w Polsce.

 

W imieniu ZG SDP

Jolanta Hajdasz, prezes SDP

POŻEGNANIE JÓZEFA MATUSZA: „Jak trudno żegnać kogoś, kto jeszcze mógł być z nami…”

Publikujemy tekst pożegnania śp. Józefa Matusza zmarłego 15 stycznia br. a pochowanego 17 stycznia na cmentarzu w Krasnem k. Rzeszowa. Tekst w imieniu Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich napisała prezes SDP Jolanta Hajdasz a podczas ceremonii żałobnej odczytała Anna Pakuła-Sacharczuk z oddziału rzeszowskiego SDP:

 

Droga Rodzino, Szanowni Państwo!

Przypadł nam dzisiaj w udziale smutny zaszczyt pożegnania redaktora Józefa Matusza, dziennikarza i publicysty, byłego dyrektora i redaktora naczelnego Oddziału Telewizji Polskiej w Rzeszowie. Pełnił tę funkcję od marca 2016 r. do grudnia 2023 roku. Z dziennikarstwem związał się na początku lat 90-tych, pracował w gazetach takich jak „Dziennik Obywatelski A-Z” i „Nowiny”. Był podkarpackim korespondentem „Rzeczpospolitej” oraz kierownikiem rzeszowskiego oddziału Polskiej Agencji Prasowej.  Z wykształcenia był prawnikiem, ukończył aplikacją sędziowską, ale to media stały się jego zawodową i życiową pasją.

Praktycznie przez cały okres intensywnego życia zawodowego łączył swoją pracę z działalnością społeczną, bo był aktywnym członkiem Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, największej i najstarszej organizacji dziennikarskiej w naszym kraju. Był szefem oddziału SDP na Podkarpaciu i przez dwie kadencje w latach 2011-2017 członkiem Zarządu Głównego SDP.

Na forum stowarzyszenia wielokrotnie angażował się w przeprowadzania najbardziej ważnych i fundamentalnych dla naszego zawodu spraw. Wspierał tych, którzy przestrzegali zasad etyki dziennikarskiej oraz stali na straży prawdy i rzetelności w mediach.  Był niepoprawnym optymistą i potrafił zarażać innych tym optymizmem. Bezpośredni, kontaktowy, serdeczny kolega, ktoś, kto w ciągu kilku minut rozmowy potrafił docierać do sedna sprawy, by podpowiedzieć rozwiązanie. I jeszcze dwie ważne cechy Józka, w swoich zawodowych przyjaźniach potrafił być niezwykle lojalny i szczery. W zawirowanym i często zakłamanym niestety świecie współczesnych mediów są to cechy bardzo pożądane i niestety coraz rzadziej spotykane.

 Mówi się, że Pan Bóg zabiera człowieka wtedy, gdy widzi, że on zasłużył sobie na Niebo, dlatego wszyscy dziś możemy mieć pewność, że nasz przyjaciel Józek jest już w tym lepszym świecie, gdzie spotkał się ze swoim ukochanymi przodkami i przyjaciółmi, którzy odeszli przed nim. Razem z nimi zapewne patrzy dziś na nas z góry i po swojemu się uśmiecha, choć my tu na ziemi jeszcze długo będziemy tęsknić i za nim, i za jego życzliwością i pogodą ducha. 

 

 

W imieniu koleżanek i kolegów

z Zarządu Głównego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich

 

Jolanta Hajdasz, prezes SDP

 

STOP CENZURZE – Protest ZG SDP przeciwko propozycjom wdrażania przez rząd RP aktu o usługach cyfrowych (DSA)

STOP CENZURZE – Protest ZG SDP przeciwko propozycjom wdrażania przez rząd RP aktu o usługach cyfrowych (DSA) do polskiego systemu prawnego
 

ZG SDP stanowczo protestuje przeciwko zapowiedziom ograniczenia wolności słowa zawartym w projekcie ustawy wdrażającej  Akt o Usługach Cyfrowych (DSA), przedstawiony przez Ministerstwo Cyfryzacji 13 grudnia 2024 r.  Jest to pośredni sposób wprowadzenia  cenzury w internecie na terenie Polski oraz umożliwienie rządzącym politykom ingerowania w publikowane w sieci treści przy wykorzystaniu struktury administracji państwowej . W rażący sposób  narusza to gwarantowaną w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej zasadę  wolności słowa wyrażaną w art. 54,  który jednoznacznie zakazuje cenzury prewencyjnej. 

Ministerstwo Cyfryzacji chce by nielegalne treści, jakie są publikowane w Internecie  były zgłaszane do Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej, a on na mocy nowych przepisów ma mieć uprawnienia umożliwiające natychmiastowe zablokowanie w internecie treści, które uzna za naruszające „dobra osobiste lub prawa własności intelektualnej, wyczerpujące znamiona czynu zabronionego albo pochwalające lub nawołujące do popełnienia takiego czynu”.

Decyzje o blokadach mają być wykonywane natychmiastowo, bez zgody sądu. Miałby to robić w trybie ekspresowym, czyli w terminie 2-21 dni bez wiedzy i udziału autora wpisu, nawet na wniosek  postronnego podmiotu , który miałby jedynie  odczuć, że dana publikacja „narusza jego dobra osobiste” (w projekcie nazwano go „zaufanym podmiotem sygnalizującym”).

Projekt zakłada przy tym znaczące poszerzenie uprawnień Prezesa UKE, tymczasem urząd ten  nie ma  żadnego doświadczenia w rozstrzyganiu sporów z zakresu wolności słowa, ochrony dóbr osobistych, czy przeciwdziałania dyskryminacji.  Prezesa UKE   powołuje  Sejm zwykłą większością głosów na wniosek Prezesa Rady Ministrów, decyduje więc o tym wyborze dominująca w danym czasie opcja polityczna. Stwarza to dogodną dla polityków okazję do  wykorzystywania w/w  uprawnień do  blokowania w sieci np. krytycznych opinii wobec siebie.  Narusza to podstawowe prawa człowieka, do jakich należy w demokratycznym państwie prawo swobody wypowiedzi. Wyjątkowo kontrowersyjna jest także arbitralność decyzji Prezesa UKE . Zaskarżyć je będzie można  jedynie do  sądu administracyjnego, który nie zajmuje się  rozstrzyganiem spraw dot.  sporów z zakresu swobody wypowiedzi, lecz jedynie  legalnością różnego rodzaju spraw proceduralnych. Przy braku  udziału autora treści w tym postępowaniu rodzi to ogromne i wysoce prawdopodobne ryzyko nadużyć.

W ocenie ZG SDP zaproponowane zapisy naruszają  więc niezależność mediów i niezależność twórców, w tym dziennikarzy. Przy braku nadzoru sądowego i przy braku gwarancji proceduralnych jest to wprowadzenie do polskiego systemu medialnego mechanizmu cenzury zabronionego w demokratycznym państwie prawa. ZG SDP apeluje do rządzących o wycofanie się z uchwalania tych kontrowersyjnych przepisów oraz żąda od nich szanowania  konstytucyjnych praw obywateli do jakich należy wolność wypowiedzi. 

 

23 stycznia msza św. w intencji naszego Zmarłego Kolegi, dziennikarza JÓZEFA MATUSZA

 Zmarł Józef Matusz, nasz Kolega dziennikarz, wieloletni prezes rzeszowskiego oddziału SDP.

Był prawnikiem. Wybrał jednak dziennikarstwo. Zaczynał w studenckim „Dwukropku” a potem był „Dziennik Obywatelski AZ”. Stanowił podporę rzeszowskich „Nowin” i regionalnej redakcji „Rzeczpospolitej”, był także korespondentem PAP. Zasiadał w Radzie Nadzorczej Radia Rzeszów i Radzie Programowej TVP3 w Rzeszowie. Od 2016 do 2023 roku był dyrektorem rzeszowskiego ośrodka Telewizji Polskiej.

Józef Matusz był szefem oddziału Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich w Rzeszowie, zasiadał też w Zarządzie Głównym SDP. Odznaczony przez prezydenta RP Andrzeja Dudę Srebrnym Krzyżem Zasługi. Miał 63 lata.

Józef, Józek, Józio… Zawsze z pomysłami, zawsze w ruchu, zawsze pomocny, zawsze pełen werwy i humoru…

Zawsze.

Zawsze będzie w naszej pamięci.

Nawet pisanie o nim w czasie przeszłym boli…

Do zobaczenia Józiu…

 

Zmarły został pochowany 17 stycznia br. na cmentarzu w Krasnem koło Rzeszowa. 

Msza święta od członków i władz SDP w intencji śp. Józefa Matusza zostanie odprawiona 23 stycznia 2025 roku o godz. 19.00 w kościele pw. Św. Krzyża w Warszawie przy ul. Krakowskie Przedmieście 3.

 

Rodzinie, Bliskim, Przyjaciołom i Znajomym śp. Józefa Matusza

składamy wyrazy głębokiego współczucia

Członkowie i władze Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich

 

 

 

KRRiT przeciwko łamaniu zasad wolności słowa i cenzurze w Polsce

Stanowisko Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji w sprawie projektu ustawy wdrażającej unijne rozporządzenie Akt o Usługach Cyfrowych (DSA), przedstawiony przez Ministerstwo Cyfryzacji (plan wprowadzenia cenzury w Internecie)

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji stanowczo protestuje przeciwko zapowiedziom ograniczenia wolności słowa w Polsce. Takie działania stanowią rażące naruszenie konstytucyjnych gwarancji wolności słowa, zapisanych w art. 54 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, który jednoznacznie zakazuje cenzury.

KRRiT stanowczo podkreśla, że wprowadzenie mechanizmów cenzury w internecie, w szczególności bez nadzoru sądowego i przy braku gwarancji proceduralnych, jest niedopuszczalne w demokratycznym państwie prawa. Takie rozwiązania będą prowadzić do arbitralnych decyzji i ograniczenia prawa do informacji i do wyrażania opinii, co stanowi podstawę dla działania wolnych mediów i społeczeństwa obywatelskiego.

Krajowa Rada oświadcza, że przypadku uchwalenia takich przepisów podejmie wszelkie możliwe kroki prawne w celu ochrony konstytucyjnych praw obywateli i pociągnięcia do odpowiedzialności osób wprowadzających cenzurę.

 

Stanowisko podpisali:

 

Przewodniczący KRRiT Maciej Świrski,

Z-ca przewodniczącego Agnieszka Glapiak,

Członek KRRiT Hanna Karp,

Członek KRRiT Marzena Paczuska.

Prezes SDP Jolanta Hajdasz: „Premier nie powinien tłumić żadnej krytyki prasowej, a już na pewno nie tej na jego temat”

Wypowiedź prezes SDP i dyrektor CMWP SDP dr Jolanty Hajdasz w sprawie opinii Centrum przesłanej do sądu w związku ze sprawą Donald Tusk – Tomasz Sakiewicz w sprawie satyrycznej okładki Gazety Polskiej z 2022 roku.
Bardzo doceniam to, iż ze względu na stanowisko CMWP SDP sąd przełożył ogłoszenie wyroku w tej tak bardzo kontrowersyjnej  sprawie – w sumie za okładkę tygodnika Donald Tusk żąda od Gazety Polskiej ponad 200 tysięcy złotych odszkodowania i wielokrotnych, jeszcze bardziej kosztownych przeprosin. Jeśli będziemy akceptować taki sposób dyscyplinowania dziennikarzy za ich próby przedstawiania złożonych problemów społecznych to możemy na długo pożegnać się z wolnością słowa.
Zapewne o ten „efekt mrożący”  panu Premierowi chodzi, by każdy dziennikarz, który chce w jednoznaczny sposób odnieść się do jego wyjątkowo bulwersujących słów, bał się to zrobić z uwagi na porażające, zupełnie nieadekwatne kary finansowe, tak jak w tym wypadku, gdy chodzi o jego skandaliczną wypowiedź „Kto wierzy w Boga, nie głosuje na PiS”
Ufam, że w tym wypadku sąd weźmie pod uwagę nie tylko subiektywne odczucia jednej osoby, jaką jest pan Donald Tusk, ale także konsekwencje wyroku dla wolności słowa w Polsce. Słowa premiera bez żadnego dodatkowego wysiłku z jego strony rozchodzą się błyskawicznie i w setkach tysięcy miejsc, tylko z tego powodu, że to powiedział premier, jedna, z najważniejszych osób w państwie.
Ci, którzy się z nim nie zgadzają nie mają takich narzędzi, ich głos nie jest słyszalny w takim samym stopniu, jak je premiera. Ten pozew powinien być oddalony jako bezzasadny. Premier nie powinien tłumić żadnej krytyki prasowej, a już na pewno nie tej na jego temat. To raczej on mógłby przeprosić tych, których dotknęły jego słowa, a na to zwróciła uwagę pozwana przez niego  Gazeta Polska.
                                                  Jolanta Hajdasz       
                                                                                                                                                                                     13 stycznia 2025 roku

Dziennikarka CECILIA SALA wolna po kilkunastu dniach w irańskim więzieniu – sukces włoskiej dyplomacji

Po trzech tygodniach pobytu w ciężkim irańskim więzieniu dziennikarka włoskich mediów Cecilia Sala wróciła do Rzymu. Władze w Teheranie zarzuciły jej „naruszenia prawa Republiki Islamskiej”. Powrót do domu – jak podają włoskie media –  29 dziennikarka zawdziecza premier Gerogię Meloni.

Cecilia Sala dziennikarka Chora i Il Foglio przyleciała do Włoch po 21 dniach spędzonych w irańskim więzieniu, gdzie pozbawiono ją najbardziej podstawowych praw Na lotnisku dziennikarkę powitali jej rodzice, partner i przedstawiciele włoskich władz, m.in. premier Meloni – podają światowe agencje

„Nie rozmawiałam z nikim tyle dni. Szokuje mnie, gdy słyszę te wszystkie głosy, widzę te wszystkie twarze (…)” – cytuje Salę portal dziennika Corriere dela Sera. „Teraz musisz zachować spokój (…). Jestem tu, żeby ci podziękować i powiedzieć, że byłaś silna” – powiedziała dziennikarce premier Włoch Giorgia Meloni.

Dziennikarka Chora Media i Il Foglio została aresztowana 19 grudnia w Teheranie pod zarzutem „ naruszenia prawa Republiki Islamskiej Iranu”.

 

Oświadczenie przewodniczącego KRRiT w sprawie opóźnienia przez rząd implementacji Aktu o Usługach Cyfrowych

Przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Maciej Świrski opublikował oświadczenie „w sprawie opóźnienia przez Rząd RP w implementacji Dyrektywy DSA w Polsce i pomijaniu udziału KRRiT w tej implementacji. DSA to Digital Services Act, czyli Akt o Usługach Cyfrowych dotyczący rynku usług cyfrowych w Unii Europejskiej.

 

Szef KRRiT w oświadczeniu zwraca uwagę na specyfikę  DSA „Internet z natury ma charakter transgraniczny a ograniczenia kompetencyjne związane ze świadczeniem i odbiorem usług cyfrowych na terytorium całej Unii Europesjkiej okazały się nieskuteczne, zwłaszcza jeżeli chodzi o zapewnienie bezpieczeństwa i jednakowego poziomu ochrony praw użytkowników sieci. Harmonizacja warunków rozwoju innowacyjnych transgranicznych usług cyfrowych staje się faktem” – podkreśla w oświadczeniu Świrski.

Rozporządzenie DSA posługuje się pojęciem treści nielegalnej (…) wskazuje się cele regulacji, jakimi są: zapewnienie bezpiecznego, przewidywalnego i budzącego zaufanie środowiska internetowego, przeciwdziałanie rozpowszechniania nielegalnych treści w Internecie oraz zagrożeniom społecznym, jakie może stwarzać rozpowszechnianie dezinformacji lub innych treści, w którym to środowisku prawa podstawowe zapisane w Karcie są skutecznie chronione, a innowacje są wspierane” – wskazuje przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji dodając, że w rozporządzeniu celowo nie zdefiniowano szczegółowo, czym jest „treść nielegalna”.

„Zgodnie z DSA <<nielegalne treści>> oznaczają informacje, które same w sobie lub przez odniesienie do działania, w tym sprzedaży produktów lub świadczenia usług, nie są zgodne z prawem Unii lub z prawem jakiegokolwiek państwa członkowskiego” – napisał Świrski w oświadczeniu.

„To oznacza, że ustalenie, czy dana treść jest nielegalna powinno być determinowane przez przyjęty w danym państwie członkowskim system wartości konkretnego przedmiotu lub charakteru tego prawa” – podkreślił szef KRRiT.

„Polskie prawo medialne zakazuje expressis verbis propagowania w audycjach i innych przekazach działań sprzecznych z prawem, z polską racją stanu oraz postaw i poglądów sprzecznych z moralnością i dobrem społecznym, w szczególności takie przekazy nie mogą zawierać treści nawołujących do nienawiści lub przemocy lub dyskryminować ze względu na płeć, rasę, kolor skóry, pochodzenie etniczne lub społeczne, cechy genetyczne, język, religię lub przekonania, poglądy polityczne lub wszelkie inne poglądy, przynależność państwową, przynależność do mniejszości narodowej, majątek, urodzenie, niepełnosprawność, wiek lub orientację seksualną lub nawołujących do popełnienia przestępstwa o charakterze terrorystycznym” – wymienił w oświadczeniu Maciej Świrski.

„Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji to konstytucyjny organ kolegialny. Podstawowym zadaniem tego organu jest stanie na straży wolności słowa w radiu i telewizji, samodzielności dostawców usług medialnych oraz dostawców platform udostępniania wideo, interesów odbiorców usług i użytkowników oraz zapewnienie otwartego i pluralistycznego charakteru mediów. KRRiT zgodnie z ustawą o radiofonii i telewizji podejmuje, w zakresie przewidzianym ustawą, rozstrzygnięcia, w tym wydaje nakazy platformom internetowym dot. usunięcia nielegalnych treści oraz udzielenia informacji o odbiorcach usługi, o których mowa w akcie o usługach cyfrowych” – napisał szef KRRiT.

„Pomijanie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji w projektowanej nowelizacji wdrażającej jako organu właściwego w obszarze zwalczania treści nielegalnych oraz treści szkodliwych stanowi oczywiste zaniechanie, którego ofiarami ostatecznie staną się użytkownicy sieci – poszczególne jednostki – obywatele. W efekcie treści szkodliwych zagrożona stanie się przede wszystkim nasza demokracja” – napisano w oświadczeniu.

„W obecnych warunkach wdrażania postanowień rozporządzenia DSA do polskiego systemu prawnego powstają dwa reżimy prawne” – zauważył Świrski „Dualizm tu wskazany nie stwarza pewności prawa” – podkreślił szef KRRiT.

 

Styczniowe spotkanie Klubu Publicystyki Kulturalnej SDP poświęcone Marii Czupratowskiej-Semczuk

Pierwsze w 2025 roku spotkanie Klubu Publicystyki Kulturalnej SDP zostanie poświęcone Marii Czupratowskiej-Semczuk (rocznik 1931) – legendarnej choreografce, instruktorce tańca, współtwórczyni oraz długoletniej kierowniczce artystycznej Zespołu Pieśni i Tańca Politechniki Warszawskiej. W środę, 8 stycznia 2025 r., o godz. 17.00, w Domu Dziennikarza, przy ulicy Foksal 3/5 w Warszawie, będziemy omawiać dokonania artystyczne – Marii Czupratowskiej-Semczuk oraz Zespołu Pieśni i Tańca Politechniki Warszawskiej. Zapraszam serdecznie Jej wychowanków, przyjaciół, rodzinę, znajomych!

 dr Teresa Kaczorowska,
przewodnicząca Klubu Publicystyki Kulturalnej SDP


Maria Czupratowska-Semczuk – długoletnia choreografka, instruktorka tańca, kierowniczka artystyczna, współtwórczyni Zespołu Pieśni i Tańca Politechniki Warszawskiej, związana z tym Zespołem od 1952 r. Lektorka języka rosyjskiego Politechniki Warszawskiej w latach 1953-1991. Obecnie jest Honorową Konsultant ds. artystycznych Zespołu Pieśni i Tańca Politechniki Warszawskiej, prowadzi też grupę Oldbojów ZPiT PW, reżyseruje okolicznościowe przedstawienia, w których uczestniczą Zespołowicze z różnych pokoleń. Twórczyni wielu choreografii wykonywanych przez Zespół i nagradzanych w kraju i za granicą. Jest autorką publikacji „50 lat z Zespołem Pieśni i Tańca Politechniki Warszawskiej”.

Podczas Uroczystego Posiedzenia Senatu Politechniki Warszawskiej, 27 czerwca 2017 r., Maria Czupratowska-Semczuk otrzymała z rąk Rektora Politechniki Warszawskiej prof. Jana Szmidta Medal Politechniki Warszawskiej. Laudację na cześć laureatki wygłosił prof. Andrzej Jakubiak, podkreślając jej twórczy wkład w kształtowanie Zespołu Pieśni i Tańca Politechniki Warszawskiej. „Dzisiaj Pani Maria jest skarbnicą wiedzy o repertuarze Zespołu, jego osiągnięciach, tradycji, ważnych wydarzeniach, zabawnych zdarzeniach, a przede wszystkim o ludziach – studentach i kadrze artystycznej, których droga życia wiodła poprzez Zespół” – mówił prof. prof. Andrzej Jakubiak.


Zespół Pieśni i Tańca Politechniki Warszawskiej powstał w 1951 r., jako pierwszy folklorystyczny zespół uczelniany w Warszawie. Grupa ma charakter instrumentalno–wokalno–taneczny. Tworzą ją studenci oraz absolwenci niemal wszystkich wydziałów PW, a także innych warszawskich uczelni. ZPiT PW występuje na scenach krajowych i zagranicznych, prezentując polski folklor, w tym pieśni, tańce i melodie z większości regionów Polski. W repertuarze ma, oprócz suit tematycznych tańców z danego regionu, również całe widowiska artystyczne nawiązujące do polskiej historii narodowej i motywów ludowych.

Zespół Pieśni i Tańca Politechniki Warszawskiej dał ponad 3000 koncertów na scenach krajowych i zagranicznych. Jest zdobywcą m.in. srebrnej i brązowej Kolii Książąt Burgundii, srebrnej płyty przyznanej przez francuską Akademię Muzyczną im. Charles’a Crosa Międzynarodowego Festiwalu w Izmirze – Złotej Artemidy, czy głównej nagrody na Harmonie Festiwal ’99 w Lindenholzhausen w Niemczech. Za zasługi dla Warszawy otrzymał Złotą Syrenkę. Odznaczony jest również Złotym Krzyżem Zasługi oraz dyplomem Ministra Spraw Zagranicznych za propagowanie polskiej kultury za granicą.

Życzenia Prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich na Boże Narodzenie

A nadzieja znów błyśnie w nas/ nieobecnych pojawią się cienie/ uwierzymy kolejny raz/ w jeszcze jedno Boże Narodzenie. /I choć przygasł świąteczny gwar/ bo zabrakło znów czyjegoś głosu/Przyjdź tu do nas i z nami trwaj/wbrew tak zwanej ironii losu…

Słucham tej kolędy co roku i zawsze oczy mam mokre od łez, bo w czasie Bożego Narodzenia  jak chyba każdy wspominam tych, których już nie ma przy  wigilijnym stole u mnie w domu. Ale i tak czekam  niecierpliwie na ten wieczór,  z tym białym opłatkiem w ręce, obok choinki,  zapewne jak u kazdego, błyszczącej od bombek i światełek. Wszyscy tak bardzo chcemy tego ciepła i tej radości. Wiemy skąd się ona bierze, jakie jest jej źródło i czyje przyjście na świat upamiętnia ta data – 25 grudnia. Nie obchodzimy Winter’s Holiday, ani Seasons Greetings, tylko narodziny Boga, który przyszedł na świat aby nas zbawić. Przyszedł i dał nam Nadzieję.  Jak napisał papież Franciszek „Nadzieja jest obecna w sercu każdego człowieka jako pragnienie i oczekiwanie dobra, nawet jeśli nie wie, co przyniesie ze sobą jutro”.

Życzę Wszystkim Drogim Koleżankom i Kolegom Dziennikarzom tej Nadziei, by rozgrzała serca  wbrew wszystkiemu, co rani i  smuci. Błogosławionych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia! 

 

w imieniu Zarządu Głównego SDP 

Jolanta Hajdasz, prezes 

Jacek Kurski będzie miał program w telewizji wPolsce24

W styczniu 2025 r. były prezes TVP Jacek Kurski rozpocznie współpracę z telewizją wPolsce24. Będzie komentował wydarzenia polityczne.

O nowym programie – komentarzu telewizyjnym Kurskiego poinformowano na antenie stacji wPolsce24 podczas specjalnego pasma w rocznicę przejęcia Telewizji Polskiej i innych mediów publicznych przez obecną ekipę rządową.

„Długo negocjowaliśmy, ale w końcu możemy to z dumą ogłosić, do naszej redakcji dołącza Jacek Kurski, były prezes telewizji publicznej” – ogłosił Michał Karnowski.

Jacek Kurski zapowiedział czym będzie się zajmował na antenie.

„Dziennikarstwo to mój pierwszy zawód. Uprawiam go od szesnastego roku życia, od stanu wojennego, od prasy podziemnej, więc jestem z natury i ducha dziennikarzem. To będą analizy, myślę bardzo interesujące, kampanijne, polityka w takim wydaniu insiderskim” –  tłumaczył były prezes TVP.

red., źródło: wPolsce24