Niezależna.pl: ATAK NA WOLNOŚĆ SŁOWA – SĄD PO STRONIE TUSKA! + Relacja CMWP SDP

Sąd Okręgowy w Warszawie stanął po stronie urzędującego premiera w procesie, który Donald Tusk wytoczył Tomaszowi Sakiewiczowi w sprawie okładki w Gazecie Polskiej z Tuskiem i napisem „Gott mit uns” – przekazał portal Niezależna.pl.

Wydawnictwo i redaktor naczelny GP Tomasz Sakiewicz mają przeprosić premiera za publikację satyrycznej okładki z Tuskiem stojącym z zaciśniętą pięścią i napisem „Gott mit uns”. Sakiewicz tłumaczył, że to odpowiedź na słowa Tuska: „wierzysz w Boga, nie głosujesz na PiS”.

Sędzia Rafał Wagner nakazał wydawcy i red. nacz. GP publikację przeprosin na okładce tygodnika. Wyrok nie jest prawomocny. Mecenas Sławomir Sawicki, pełnomocnik Gazety Polskiej i Tomasza Sakiewicza nie zgadza się z wyrokiem i zapowiedział złożenie wniosku apelacyjnego.

Poniżej relacja CMWP SDP:

Wyrok w sprawie Donald Tusk przeciwko Gazecie Polskiej. Mają przeprosić, ale nie trzeba płacić zadośćuczynienia

 

Oświadczenie szefa KRRiT: Uchwała o sprawozdawczości publicznej radiofonii i telewizji nie jest presją na media publiczne

Publikujemy oświadczenie przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Macieja Świrskiego:

„W związku z błędnymi opiniami rozpowszechnianymi w mediach przez prof. Tadeusza Kowalskiego o tym, że uchwała KRRiT z dnia 12 lutego 2025 r. o zasadach kwartalnej sprawozdawczości jednostek publicznej radiofonii i telewizji z wydatkowania otrzymanych środków abonamentowych nie ma podstawy prawnej i jest formą wywierania presji na media publiczne oświadczam.

KRRiT podjęła uchwałę w sprawie określenia zasad kwartalnej sprawozdawczości jednostek mediów publicznych w celu uzyskania potwierdzenia wydatkowania publicznych środków na realizację zadań misyjnych, wpisanych przez spółki do swoich planów programowo-finansowych na 2025 rok.

Sprecyzowanie uchwałą zasad sprawozdawczości jest wykonaniem Uchwały KRRiT nr 260/2024 z dnia 30 września 2024 r. podjętej jednogłośnie, a więc również z udziałem prof. Kowalskiego.

Uchwała nie jest zatem rzekomą formą wywierania presji na media publiczne, lecz środkiem zaradczym podjętym w celu przekazywania spółkom środków publicznych na realizację misji, pomimo istnienia wątpliwości co do statusu prawnego tzw. likwidatorów.

Opinie pana Tadeusza Kowalskiego zakłamują rzeczywistość i są całkowicie bezpodstawne.”

 

Maciej Świrski, przewodniczący KRRiT

 

ATAK NA EKIPĘ wPolsce24; Fratria: Istnieje uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa

Publikujemy oświadczenie Zarządu Spółki Fratria w związku relacją telewizji wPolsce24 z wiecu Rafała Trzaskowskiego:

Istnieje uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa z art. 43 i art. 44 Prawa Prasowego wobec naszego dziennikarza.

Po analizie nagrań i relacji świadków ze zdarzenia w dniu 13 lutego ok. godz. 12 przed Urzędem Gminy w Ulhówku w województwie lubelskim w oraz po konsultacji z prawnikami, stwierdzamy iż istnieje uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa z art. 43 i art. 44 Prawa Prasowego wobec naszego dziennikarza.

W przestrzeni publicznej, dostępnej dla wszystkich, użyto wobec niego przemocy słownej i fizycznej. Celem tych niczym nie sprowokowanych działań było uniemożliwienie utrwalenia materiału prasowego. Czynów tych dopuścili się ludzie odbierani przez świadków jako reprezentujący sztab kandydata Rafała Trzaskowskiego.

Reakcja naszego dziennikarza była bardzo ostra, ale wywołana prowokacją i niemożnością samoobrony w innej formie – obie ręce miał zajęte pracą przy kamerze. Był siłowo przepychany, obcesowo przybliżano mu do twarzy telefon na kilka centymetrów. Warto dodać, że wcześniej kilkukrotnie słownie upominał agresora że ten przeszkadza mu w pracy.

Zabezpieczamy pełną dokumentację wydarzeń, pokrzywdzony zgłosił sprawę policji.

Będziemy zawsze wspierać naszych dziennikarzy, kiedy ktokolwiek będzie uniemożliwiać lub przeszkadzać w wykonywaniu ich pracy.

Zarząd spółki Fratria sp. z o.o.
USTAWA PRAWO PRASOWE

Art. 43. Kto używa przemocy lub groźby bezprawnej w celu zmuszenia dziennikarza do opublikowania lub zaniechania opublikowania materiału prasowego albo do podjęcia lub zaniechania interwencji prasowej – podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Art. 44. 1. Kto utrudnia lub tłumi krytykę prasową

– podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności.

Materiał z portalu wPolityce: TUTAJ

 

Uchwała ZG SDP ws. przyznania HIENY ROKU 2024

Zarząd Główny Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich  na posiedzeniu w dniu 13 lutego 2025 roku przyjął uchwałę następującej treści:

 Za rok 2024 „Hienę Roku” otrzymują dziennikarze – Dorota Wysocka-Schnepf i Grzegorz Nawrocki, autorzy programu telewizyjnego z cyklu „Niebezpieczne związki” wyemitowanego w TVP w likwidacji,  w dniu 10 października 2024 roku, pod tytułem – „Czy PiS odpowie za finansowanie Rydzyka”.

Grzegorz Nawrocki wspólnie z Witoldem Krasuckim już raz, w 2001 roku, otrzymał od SDP antynagrodę „Hiena Roku” za wyemitowany w TVP 1 reportaż pt. „Dramat w trzech aktach”, w którym rozmówcy twierdzili, że przekazywali pieniądze z Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego działaczom Porozumienia Centrum, partii braci Kaczyńskich. Program wyemitowano tuż przed kampanią wyborczą do Sejmu w trakcie urzędowania Lecha Kaczyńskiego jako ministra sprawiedliwości. Po latach sąd skazał oszczerców, telewizja przeprosiła braci Kaczyńskich, a współautor reportażu Grzegorz Nawrocki powrócił niedawno do TVP w likwidacji, jak widać po kolejną „Hienę Roku”.

Przyznając antynagrodę „Hiena roku” dla dziennikarzy Doroty Wysockiej-Schnepf i Grzegorza Nawrockiego, ZG SDP stwierdza, że wspomniane osoby naruszyły prawie wszystkie zasady, jakich w cywilizowanym świecie winni przestrzegać dziennikarze. Są to zasady ujęte w polskiej i międzynarodowej Karcie Etyki Dziennikarskiej.

Ich przypomnienie zastępuje szczegółowe uzasadnienie decyzji Zarządu w sprawie przyznania antynagrody. Uzasadnienie takie liczyłoby co najmniej kilkadziesiąt stron wypełnionych powtarzanymi z konieczności kłamliwymi cytatami dziennikarzy i ich gości. Pozwala też uniknąć wchodzenia w polemikę z ewidentnymi kłamstwami i licznymi insynuacjami autorów programu.

Dziennikarstwo jest służbą społeczeństwu. Autorzy programu zlekceważyli obowiązek szacunku dla prawdy i prawo opinii publicznej – odbiorców telewizji do poznania prawdy. Autorzy nie zachowali zasady rzetelności w zbieraniu i publikowaniu informacji oraz prawa do bezstronnego komentowania. Program zbudowano na faktach, które w rzeczywistości nie miały miejsca. Nic dziwnego, że nie podano też żadnych źródeł informacji.

Autorzy programu mieli na celu przekonanie odbiorców, że instytucje państwa; liczne ministerstwa, w tym MSW, prokuratura, sądy, urzędy skarbowe i inne, odpowiedzialne za zgodne z prawem funkcjonowanie firm, stowarzyszeń, fundacji pozbawione są możliwości kontroli aktywności toruńskiego Redemptorysty, który dzięki temu stoi ponad prawem i państwem i od lat dopuszcza się szeregu działań sprzecznych z przepisami prawa, ale i etyką katolicką. Ten prymitywny przekaz, przypominający komunistyczną propagandę minionych lat, ma podtrzymać narrację, że zakonnik, osoba konsekrowana, o. dr Tadeusz Rydzyk jest patologicznym symbolem nierówności prawa w Polsce i że władza wreszcie musi coś z tym zrobić. Tym bardziej że, jak utrzymują autorzy programu, za zakonnikiem stoi opozycyjna partia Prawo i Sprawiedliwość, która „finansuje Rydzyka”. To kolejne kłamstwo wkomponowane nieprzypadkowo w bieżące działania rządu zmierzającego do odebrania finansowania dla PiS.

Przekazując zmanipulowane, nieprawdziwe informacje na temat działalności dyrektora Radia Maryja o. Tadeusza Rydzyka, poniżono w ten sposób wielomilionową grupę społeczną, jaką są odbiorcy Radia Maryja i Telewizji Trwam. Tym samym autorzy programu przyczynili się do powstania atmosfery nienawiści i licznych uprzedzeń w stosunku do kapłana, członka Zgromadzenia Redemptorystów, które jest częścią Kościoła katolickiego w Polsce.

Odpowiedzialna za media, umocowana w Konstytucji RP, Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji otrzymała od widzów już ponad 30 tysięcy listów (i wciąż otrzymuje), po emisji pseudoprogramu w TVP w likwidacji, w których wyrażają kategoryczny sprzeciw wobec kolejnego ataku na o. Tadeusza Rydzyka.

W ocenie Zarządu Głównego SDP program wspomnianych autorów jest oczywistym atakiem wymierzonym w Kościół katolicki w Polsce. To groźne dla wolności polskiego społeczeństwa zjawisko trwa w różnym nasileniu od 1945 roku, gdy do władzy doszli komuniści. Szczególnie dotyka to ponad 30-letniej działalności toruńskich Redemptorystów, których obowiązkiem jest głoszenie Ewangelii, wspieranie fundamentalnych praw do sprawiedliwości i wolności, także za pomocą nowoczesnych środków komunikowania społecznego.

Wrogowie Kościoła katolickiego w Polsce nie mogą pogodzić się z faktem, że bardzo skuteczna działalność misyjna o. dyrektora Tadeusza Rydzyka i Zgromadzenia Redemptorystów w Polsce stworzyła tak potrzebne i oczekiwane dzieła jak Radio Maryja, Telewizja Trwam, Nasz Dziennik, Akademia Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, Fundacja Lux Veritatis, Toruńska Geotermia, Kaplica Pamięci poświęcona Polakom ratujących Żydów w czasie wojny, Muzeum Pamięć i Tożsamość, Sanktuarium NMP Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II. Te i inne dzieła stworzyli wierni Kościoła w Polsce, liczni współpracownicy i wolontariusze o. Tadeusza z własnych środków finansowych oraz dzięki podatkom, którymi w imieniu wszystkich obywateli zarządza państwo polskie.

Najwyższy czas zakończyć prześladowania toruńskich Redemptorystów. Czy jako społeczeństwo mamy godzić się na to, że korzystający od 33 lat z wszechstronnej pomocy państwa, w tym finansowej, szef prywatnej fundacji charytatywnej kreowany jest wręcz na świętego, a charyzmatyczny zakonnik poświęcający się dla Polski i Kościoła, traktowany jest jak notoryczny przestępca?

Tylko w totalitarnym państwie funkcjonariusze dziennikarscy mogą prowadzić działalność wymierzoną we wspólne dobro. I temu zjawisku przeciwstawia SDP, przyznając coroczną antynagrodę „Hiena Roku”.

Zarząd Główny Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich

 

 

HIENA ROKU 2024 dla Doroty Wysockiej-Schnepf i Grzegorzorza Nawrockiego z TVP w likwidacji – relacja + wideo

Zarząd Główny Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich przyznał antynagrodę dziennikarską. Hienę Roku 2024 dostali Dorota Wysocka-Schnepf i Grzegorz Nawrocki z TVP w likwidacji, autorzy programu z cyklu „Niebezpieczne związki” wyemitowanego w TVP INFO 10 października 2024 roku pod tytułem „Czy PiS odpowie za finansowanie Rydzyka”.

Kilka argumentów decydujących o przyznaniu Hieny Roku 2024 Dorocie Wysockiej-Schnepf i Grzegorzowi Nawrockiemu przedstawił wiceprezes SDP Mariusz Pilis. „Wspomniane osoby naruszyły prawie wszystkie zasady, jakie winni przestrzegać dziennikarze. Są one zapisane w polskiej i międzynarodowej Karcie Etyki Dziennikarskiej. Dziennikarstwo jest służbą społeczeństwu. Tymczasem autorzy programu zlekceważyli obowiązek szacunku dla prawdy i prawo opinii publicznej – odbiorców telewizji do poznania prawdy” – mówił Pilis.

„Autorzy nie zachowali zasady rzetelności w zbieraniu i publikowaniu informacji oraz prawa do bezstronnego komentowania. Program zbudowali na rzekomych faktach, które w rzeczywistości nie miały miejsca. Nie podali też żadnych źródeł swoich informacji” – podkreślił Mariusz Pilis w imieniu ZG SDP.

ZG. SDP podczas ogłoszenia przyznania Hieny Roku 2024

Uzasadnienie przyznania antynagrody przyznanej przez ZG SDP przedstawił Rzecznik Rzecznik Dyscyplinarny SDP Wojciech Reszczyński:

„Hienę Roku 2024 otrzymują dziennikarze – Dorota Wysocka-Schnepf i Grzegorz Nawrocki, autorzy programu telewizyjnego z cyklu <<Niebezpieczne związki>> wyemitowanego w TVP w likwidacji,  w dniu 10 października 2024 roku, pod tytułem – <<Czy PiS odpowie za finansowanie Rydzyka>>” – oznajmił Reszczyński.

„Grzegorz Nawrocki wspólnie z Witoldem Krasuckim już raz, w 2001 roku, otrzymał od SDP antynagrodę Hiena Roku za wyemitowany w TVP 1 reportaż pt. <<Dramat w trzech aktach>>, w którym rozmówcy twierdzili, że przekazywali pieniądze z Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego działaczom Porozumienia Centrum, partii braci Kaczyńskich. Program wyemitowano tuż przed kampanią wyborczą do Sejmu w trakcie urzędowania Lecha Kaczyńskiego jako ministra sprawiedliwości. Po latach sąd skazał oszczerców, telewizja przeprosiła braci Kaczyńskich, a współautor reportażu Grzegorz Nawrocki powrócił niedawno do TVP w likwidacji, jak widać po kolejną Hienę Roku” – mówił Wojciech Reszczyński.

Rzecznik Dyscyplinarny SDP wskazywał dalej na szczególnie negatywne dla dziennikarstwa cechy programu Doroty Wysockiej-Schnepf i Grzegorza Nawrockiego:„Ten prymitywny przekaz, przypominający komunistyczną propagandę minionych lat, ma podtrzymać narrację, że zakonnik, osoba konsekrowana, o. dr Tadeusz Rydzyk jest patologicznym symbolem nierówności prawa w Polsce i że władza wreszcie musi coś z tym zrobić. Tym bardziej że, jak utrzymują autorzy programu, za zakonnikiem stoi opozycyjna partia Prawo i Sprawiedliwość, która <<finansuje Rydzyka>>. To kolejne kłamstwo wkomponowane nieprzypadkowo w bieżące działania rządu zmierzającego do odebrania finansowania dla PiS” – mówił Wojciech Reszczyński prezentując uzasadnienie przyznania Hieny Roku 2024.

Oto tekst całego uzasadnienia ZG SDP ws. przyznania Hieny Roku 2024:

Uchwała ZG SDP ws. przyznania HIENY ROKU 2024

Prezes SDP Jolanta Hajdasz podkreśliła, że decyzja o przyznaniu antynagrody ogłaszanej przez SDP od 1999 roku z dwoma przerwami, jest dla władz stowarzyszenia zawsze smutne, ale po prostu należy to robić bijąc na alarm w sprawach szczególnie bulwersujących. „Zawsze Hieny Roku zapadają w pamięć, bo pokazujemy, czego nie wolno robić, jak nie należy postępować” – mówiła Hajdasz.

Ogłoszenie antynagrody Hiena Roku 2024 przyznawanej przez ZG SDP – do lewej: prezes SDP, dyrektor CMWP SDP dr Jolanta Hajdasz, wiceprezes SDP Mariusz Pilis, Rzecznik Dyscyplinarny SDP Wojciech Reszczyński Fot. SDP

„Teraz to jest bardzo wymowne, że ZG SDP przyznał Hienę Roku 2024 jednogłośnie, właściwie bez wątpliwości. Takiego <<dziennikarstwa>> nie wolno uprawiać” – powiedziała prezes SDP dodając, że władze stowarzyszenie dokładnie przeanalizowały program. „Ważne jest pokazanie przykładów tak jak w prezentacji [podczas ogłaszania Hieny Roku 2024 pokazano slajdy szczegółowo dokumentujące formy nadużyć -red.] biorąc nawet na siebie ryzyko, że ktoś nas pozwie do sądu. Nie boimy się, mamy argumenty” – podsumowała Hajdasz.

Rzecznik Dyscyplinarny SDP Wojciech Reszczyński podkreślił, że przyznawanie antynagrody jest trudne, ale konieczne. „Nie możemy być obojętni wobec zła, które się dzieje. Dziennikarze muszą służyć społeczeństwu, nie mogą służyć mamonie, nie mogą służyć wrogom Polski” – wskazywał publicysta. „Polski dziennikarz musi mieć na uwadze polską rację stanu, musi doceniać rolę tysiącletnią rolę Kościoła, bez niego państwo polskie nie przetrwałoby” – zwrócił uwagę Rzecznik Dyscyplinarny SDP.

„Było wielu kandydatów do tej antynagrody, bo dziennikarstwo zeszło na psy – mówię to z całą odpowiedzialnością. W tym przypadku przeważyło to, że działalność tej dwójki dziennikarzy jest niezwykle szkodliwa” – podkreślił Wojciech Reszczyński

Wieloletni prezes SDP a teraz członek ZG SDP Krzysztof Skowroński, że nie ma idealnego świata, gdzie brak jest powodów do wręczania antynagród dziennikarskich. „Pokazaliśmy fakty, a szczególnie bulwersujące jest to, że w programie mówiono, o rzekomych <<nadużyciach Kościoła i ojca Rydzyka oraz PiS>> tak, jakby wszystko było już udowodnione, a była to tylko agresywna <<publicystyka>> oparta w dużej części na manipulacji” – powiedział Skowroński.

Frament prezentacji multimedialnej przedstawianej przez prezes SDP Jolantę Hajdasz

Prowadząca spotkanie, na którym ogłoszono przyznanie antynagrody Anna Popek z ZG SDP powiedziała, że nadal ma nadzieję na powrót prawdziwej misji dziennikarstwa. „Rzeczywistość jednak wskazuje, że może być inaczej” – zaznaczyła Popek.

Janusz Życzkowski z ZG SDP przyznał, że dużo łatwiej przyznawać prawdziwe nagrody niż piętnować przykłady złego dziennikarstwa. „To jest taki branżowy alarm, że na pewną formę aktywności medialnej nie ma naszej zgody” – podkreślił Życzkowski.

 

 

 

Relacja wideo:

„Mowa nienawiści – diabelska strategia” – konferencja z udziałem CMWP SDP

Jakie niebezpieczeństwa czyhają w przygotowywanej nowelizacji kodeksu karnego, penalizującej tak zwaną mowę nienawiści? Jakie szanse obrony ma i będzie miał dziennikarz oskarżony w ten sposób? Jakie są szanse na zablokowanie tej regulacji  oraz  jakie inne niebezpieczeństwa zagrażają obecnie wolności słowa – to pytania, na które odpowiadała dr Jolanta Hajdasz, dyrektor CMWP SDP i prezes SDP w czasie  konferencji w Bydgoszczy pt. „Mowa nienawiści – diabelska strategia”.

Odbyła się ona 8 lutego, a jej organizatorami były Wyższa Szkoła Gospodarki w Bydgoszczy, stowarzyszenie Akcja Katolicka i Civitas Christiana z Bydgoszczy, a także Biuro Turystyczno – Pielgrzymkowe Frater z Bydgoszczy. Patronat honorowy nad konferencją objął ks. dr Krzysztof Włodarczyk, biskup diecezji bydgoskiej. Patronem medialnym wydarzenia był Tygodnik Bydgoski.

W czasie konferencji  jubileusz 40 -lecia święceń kapłańskich świętował ks. prof dr hab. Tadeusz Guz z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.  Wygłosił on wykład pt. „Etos miłości chrześcijańskiej, a <<mowa nienawiści>>.” Ks. Profesor podkreślił w nim brak jednoznacznej, naukowej definicji tego pojęcia oraz to, że  samo określenie „mowa nienawiści” budzi poważne wątpliwości prawne co do jego precyzji, a jego niejasność była wielokrotnie krytykowana np. przez Sąd Najwyższy. Jolanta Hajdasz podała szereg przykładów współczesnych kar za wypowiedzi, które można kwalifikować jako mowę nienawiści. Zadziwiająca jest niestety reguła, iż kary są wysokie, gdy dotyczą wypowiedzi dziennikarzy konserwatywnych, prawicowych, czy katolickich, a znikają, gdy podobne w wymowie zdania wypowiadają osoby o poglądach liberalnych i lewicowych, zgodnych z tzw. poprawnością polityczną. Mechanizm ten jest coraz częściej zauważalny także w naszym kraju, choć niestety tłumi to wolność słowa – powiedziała Jolanta Hajdasz . Podczas konferencji  sala była wypełniona po brzegi, wzięło w niej udział ponad 150 osób.

Wywiad red. Michała Jędryki z Tygodnika Bydgoskiego z  Jolantą Hajdasz:

https://tygodnikbydgoski.pl/rozmowy/zagraza-nam-nowa-forma-cenzury-rozmowa-tygodni-k-a-wideo-10-2-25

„Wywiad z chuliganem” w TV Republika z udziałem Jolanty Hajdasz

Wolność słowa i najbardziej aktualne przykłady jej tłumienia, kulisy ataków na osoby stawiające pytania o Jerzego Owsiaka i rozliczenie wpłat na pomoc dla powodzian i WOŚP oraz powszechne dziś wyłączanie jawności w procesach dziennikarzy – o tym m.in. mówiła Jolanta Hajdasz, prezes SDP i dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP w programie red. Piotra Lisiewicza „Wywiad z chuliganem” w TV Republika . Program był wyemitowany w niedzielę, 9 lutego. Zapraszamy do obejrzenia  jego pełnej wersji !

„Wywiad z chuliganem” to autorski program red. Piotra Lisiewicza, szefa działu krajowego „Gazety Polskiej” i dziennikarza TV Republika. W scenerii poznańskiego bunkra niemieckiego gauleitera Arthura Greisera prowadzący program rozmawia z ludźmi, którzy zbuntowali się przeciwko rzeczywistości w PRL lub III RP.  Obecny budynek Radia Poznań był siedzibą namiestnika Warthegau (tłum „Kraj Warty” , oficjalna nazwa nadana Wielkopolsce przez III Rzeszę) w czasie II wojny światowej, a charakter bunkra obronnego , jaką miał być budynek widoczny jest także dzisiaj w piwnicach Radia Poznań, stąd pomysł na wykorzystanie ich jako naturalnej scenografii „Wywiadu z chuliganem”. Autor programu  rozmawia w nim z ludźmi, którzy zbuntowali się przeciwko rzeczywistości w PRL lub III RP. „Wywiad z chuliganem” produkowany był w koprodukcji Radia Poznań i TV Republika od 2017 roku.  Po siłowym przejęciu mediów publicznych w grudniu 2023 r. Radio Poznań wycofało się z tej produkcji, a likwidator Rozgłośni Piotr Michalak polecił usunąć z internetu wszystkie wyemitowane wcześniej odcinki audycji.  Ze strony Radia Poznań usunął około 200 programów.

Red. Piotr Lisiewicz przez dwie ostatnie kadencje pełnił funkcję przewodniczącego Rady Programowej Radia Poznań. Na miesiąc przed upływem kadencji , 29 stycznia b.r. został bezprawnie usunięty z tej funkcji przez Radę Mediów Narodowych. Przeciwko tej decyzji protestowało CMWP SDP.

 

„Wywiad z chuliganem” z prezes SDP i dyrektor CMWP SDP Jolantą Hajdasz, TV Republika, 9 lutego 2025 roku:

 

 

JAN MARTINI: „Demokracja walcząca” w poznańskim radiu

Członkowie Rady Programowej poznańskiej rozgłośni (w tym niżej podpisany) otrzymali 14 stycznia br. list – apel kolegium redakcyjnego Radia Poznań w likwidacji „z prośbą o ocenę i opinię, czy pan Piotr Lisiewicz powinien nadal przewodniczyć Radzie Programowej Radia Poznań (…)„, gdyż „poglądy reprezentowane przez pana Piotra Lisiewicza, choćby ostatnio w Telewizji Republika, nie licują z powagą i wartościami Radia Poznań”.

Dalej zostały przytoczone trzy sformułowania, które – zdaniem autorów – są naganne: Piotr Lisiewicz nazwał Jerzego Owsiaka „bajkopisarzem”, „największym hejterem” i „świeckim świętym”. Pomijając już „powagę” instytucji w likwidacji, warto nadmienić, że członkowie kolegium redakcyjnego musieli chyba być zażenowani całą sytuacją, gdyż tylko jeden z jedenastu podpisów był czytelny.

Sygnał do ataku na popularnego dziennikarza o wyrazistych (i nigdy nie zmienianych!) poglądach nie był oddolną inicjatywą poznańskich redaktorów, lecz przyszedł  „z góry”. Decyzję o zainicjowaniu awantury podjęła neo-Rada Mediów Narodowych, a jej wykonanie powierzono likwidatorowi Regionalnej Rozgłośni ,,Radio Poznań” S.A. w likwidacji. Ten podrzucił „gorący kartofel” kolegium redakcyjnemu Radia Poznań, które z kolei usiłowało „wrobić” Radę Programową w usuwanie swojego przewodniczącego. Rada miała się zająć tematem na najbliższym posiedzeniu. Jednak nie czekając na jej opinię, przewodniczący został usunięty na miesiąc przed końcem czteroletniej kadencji, co wpisuje się w zwyczaje obecnie rządzących.

15-osobowa Rada Programowa reprezentująca szerokie spektrum partii politycznych i organizacji społecznych, z pewnością nie utrudniała realizacji nowych, już progresywnych założeń programowych obecnego kierownictwa rozgłośni. Warto nadmienić, że natychmiast po zmianie rządów, likwidatorzy nie zajęli się wyprzedażą sprzętu, czy mikrofonów, lecz dokonali masywnych „czystek” wśród personelu, a zakres zmian kadrowych przekraczał ten pamiętany przez starych radiowców z roku 1982, gdy „praworządność” przywracała ekipa Kiszczak/Jaruzelski.

Choć Rada Programowa ma ograniczone kompetencje, nie jest łatwo zmieniać jej skład, gdyż w ustawie nie określono sposobu odwoływania członków. Widocznie jednak znaleziono jakiś paragraf – obecnie rządzący mają  wprawę w poszukiwaniu i znajdowaniu podstaw prawnych…

Nie ulega wątpliwości, że cała akcja stanowi fragment medialnych „przygotowań artyleryjskich” do działań wymierzonych w telewizję Republika.

 

Jan Martini

Wraca cenzura – odwołanie dziennikarza PIOTRA LISIEWICZA z Rady Programowej Radia Poznań za krytykę Jerzego Owsiaka

Przejęta przez koalicję rządową Rada Mediów Narodowych odwołała dziennikarza Gazety Polskiej i TV Republika Piotra Lisiewicza z Rady Programowej Radia Poznań, której publicysta był przewodniczącym. To cenzura wypowiedzi – tak to oceniają nie tylko media konserwatywne. Zdaniem Lisiewicza jego zwolnienie jest bezprawne, bo członków rad programowych nie można odwołać.

Szef RMN poseł PO Wojciech Król na platformie X poinformował o odwołaniu Lisiewicza. „Media publiczne są dziś wolne od agresji i hejtu” – napisał Król.

Po przejęciu przez większość rządową RMN, rada nie komentuje oficjalnie pracy innych mediów innych niż konserwatywne. Na przykład protestów w sprawie kontrowersyjnych wypowiedzi pracowników TVP. Przypominają to internauci. „[pisownia oryginalna – red.] Media publiczne wolne dziś od agresji i hejtu!? Te najwolniejsze to programy Wysockiej-Schnepf, Czyża i Dobrosz-Oracz” – napisał na platformie X Adam Kuźniewski cytowany przez portal Biznes Alert – Media Alert (BA – MA).

Lisiewicz – jak sam przyznaje – krytykował Jerzego Owsiaka od ponad 30 lat. W połowie stycznia br. kierownicy redakcji bezprawnie przejętego przez rząd Radia Poznań mieli zaprotestować przeciwko wypowiedziom dziennikarza. Lisiewicz opisał lidera WOŚP jako m.in.: „najgorszego hejtera III RP”, „bajkopisarza” czy „świeckiego świętego”.

Lisiewicz nazwał jego usunięcie bezprawiem. Publicysta przypomniał, że ustawowo RMN powołuje członków rad programowych mediów publicznych, ale w przepisach nie ma mowy o ich odwołaniu.

Media Alert przypomniał niektóre wpisy w sieci z komentarzami w sprawie odwołania Lisiewicza z Rady Programowej Radia Poznań. Internauci zwracają uwagę, że odwołanie Lisiewicza za jego poglądy o Owsiaku to przykład cenzury [wpisy oryginalne – red.] „Czy w Polsce jest jeszcze wolność słowa?” – pytał na X Wojciech Szymczak.

„Piotr Lisiewicz aresztowany za krytykę Owsiaka. Przepraszam, przejęzyczyłem się, na razie tylko wyrzucony z Radia Poznań !!” – napisał na X internauta o pseudonimie „wampirek”. „Wolność słowa nie istnieje, wróciła cenzura 2.0!” – ocenił Mateusz. „Owsiak ma zapewniony parasol ochronny. Jest nietykalny” – napisał na X Marcin Edo.

 

opr. red.  Biznes Alert – Media Alert/ TV Republika/ X/ pm

Nie żyje dziennikarz PRZEMYSŁAW WOJCIECHOWSKI

W wieku 52 lat zmarł dziennikarz śledczy Przemysław Wojciechowski, pracował w TVN i TVP, reporter, laureat prestiżowych nagród, m.in nagrody SDP.

Przemysław Wojciechowski zaczynał jako dziennikarz telewizji TVN w 1999 roku. Był reporterem a potem autorem reportaży, związany z redakcją Superwizjera TVN.

15 lat temu przeszedł do telewizji publicznej. W TVP Wojciechowski pracował w latach 2010 – 2018. Był dyrektorem i wicedyrektorem Redakcji Publicystyki w TVP a potem szefem Agencji Produkcji Telewizyjnej TVP.

Przemysława Wojciechowskiego nagradzano m.in. w konkursach Grand Press i Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich (z Witoldem Gadowskim). Napisał (także z Gadowskim) książkę „Tragarze śmierci” o międzynarodowym terroryzmie. Wojciechowski był również autorem książkowego wywiadu „Spowiedź życia” z oficerem służb specjalnych Piotrem Wrońskim.

Na portalu damiinfo.pl, gdzie w czwartek poinformowano o śmierci dziennikarza, ukazało wspomnienie o Wojciechowskim. „Przemek pozostawił po sobie trwały ślad w polskim dziennikarstwie śledczym” – napisał Sławomir Zięba.

Przemysław Wojciechowski miał 52 lata.

opr. red./ damiinfo.pl/ Media Alert/ SDP/ Tysol.pl

Szef TV REPUBLIKA Tomasz Sakiewicz: Będzie lista podmiotów łamiących wolność słowa w Polsce

Prezes TV Republika, redaktor naczelny Gazety Polskiej i Gazety Polskiej Codziennie Tomasz Sakiewicz zapowiedział zdecydowaną walkę z atakami wymierzonymi w niezależne media. „Przygotowujemy listę organizacji i firm zaangażowanych w łamanie wolności słowa w Polsce” – napisał na X Sakiewicz.

To odpowiedź na słowa Jerzego Owsiaka o zerwaniu współpracy WOŚP z firmami, które zamieszczają reklamy w TV Republika. „Występujemy przeciwko Owsiakowi z kolejnym pozwem o czyn nieuczciwej konkurencji. Na podstawie absurdalnego kłamstwa chce zastraszać reklamodawców. Każda realna szkoda zostanie pokryta z kieszeni tego kłamcy” – podkreślił Sakiewicz.

Jerzy Owsiak ogłosił, że jego fundacja nie będzie współpracować z firmami, które bedą się promować i zamieszczać reklamy w na antenie TV Republika. Lider WOŚP powiedział, że to stacja „antyonkologiczna, antyhematologiczna, antyludzka momentami”.

Szef Republiki zapowiedział też zdecydowane działania wobec innych instytucji szkodzących niezależności mediów w Polsce. „Przygotowujemy listę organizacji i firm zaangażowanych w łamanie wolności słowa w Polsce. Liczę, że w niedługim czasie będą objęci takimi samymi sankcjami jak te, które angażują się w złe rzeczy w państwach bandyckich” – zapowiedział Tomasz Sakiewicz.

opr. red. / X/ TV Republika/ Media Alert