Wrześniowe spotkanie Klubu Publicystyki Kulturalnej SDP. Gościem Mariusz Pilis

Pierwsze po wakacjach spotkanie Klubu Publicystyki Kulturalnej SDP odbędzie się w środę, 4 września 2024 r., o godz. 18.00  jak zwykle w Domu Dziennikarza, przy ulicy Foksal 3/5 w Warszawie. Będzie miało tym razem charakter filmowy, gdyż zaproszenie przyjął znany dziennikarz, reżyser, scenarzysta i producent filmowy Mariusz Arkadiusz Pilis z Krakowa, który zaprezentuje swój najnowszy głośny już film „Historia jednej zbrodni” (2023).

Serdecznie zapraszam na to wydarzenie z niezwykłym twórcą!

Teresa Kaczorowska,

przewodnicząca Klubu Publicystyki Kulturalnej


Mariusz Arkadiusz Pilis – reżyser, scenarzysta filmowy, dziennikarz i korespondent wojenny, autor filmów dokumentalnych oraz dwóch książek: „List z Polski” (współautor – Artur Dmochowski), „Upadek Rzeczypospolitej”. Członek Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich (członek ZG SDP).

Urodził się w Zawierciu, gdzie  ukończył Technikum Hutnicze im. St. Staszica (1987). W latach 1987–1992 studiował filologię polską na Uniwersytecie Jagiellońskim, angażując się czynnie w działalność opozycji antykomunistycznej – w latach 1987-1989 członek NZS i Komisji Uczelnianej NZS Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Współpracownik kilku telewizji, m.in. TVPTVN, duńskiej TV2, holenderskiej VPRO oraz brytyjskich BBC i Channel 4. Pracował jako korespondent TVP na Ukrainie.

Pomysłodawca i pierwszy dyrektor TVP Info. Od stycznia do września 2016 r. był dyrektorem Telewizyjnej Agencji Informacyjnej. W 2017 r. tworzył w PAP jako redaktor naczelny, Redakcję Opinii i Komentarzy. W latach 2018-2019 – współtwórca i lider projektu INFO WILNO – Polskiej Telewizji Lokalnej dla Polaków na Wileńszczyźnie, projektu rządu RP, który przyjął później nazwę TVP WILNO.

Autor kilkudziesięciu filmów dokumentalnych (tworzy je od 1995 r., wiele sam wyprodukował), m.in. o Kaukazie, Rosji, Azji Środkowej i Bliskim Wschodzie, w tym autor filmu dokumentalnego „List z Polski” ukazującego międzynarodowe tło katastrofy smoleńskiej (film powstał na zamówienie holenderskiej telewizji publicznej VPRO, gdzie został wyemitowany w październiku 2010 r.).  Był to pierwszy polski dokument o Katastrofie Smoleńskiej, nigdy nie miał premiery w Polsce, ale za to w Internecie ponad 4 miliony odsłon. Na podstawie wywiadów przeprowadzonych na potrzeby filmu powstała jego książka „List z Polski”.

Innym filmem Pilisa, który nigdy nie doczekał się premiery telewizyjnej w Polsce, a w Internecie miał ponad 1,5 miliona odsłon, jest „Bunt Stadionów”. Powstał on w marcu 2013 r. i opowiada o środowisku kibiców piłkarskich w Polsce i buncie młodego pokolenia oraz jego wpływie na sytuację polityczną i społeczną w kraju. W 2014 r. Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich nagrodziło ten film i reżysera I Nagrodą im. Stefana Żeromskiego za najlepszy film dokumentalny o problematyce społecznej].

Mariusz Pilis to laureat wielu innych nagród, m.in. Nagrody im. Janusza Krupskiego na XII Międzynarodowym Festiwalu Filmowym NNW (za film „Sprawiedliwość”, 2020); Głównej Nagrody „Korzenie” V Międzynarodowego Festiwalu Telewizyjnych Filmów i Programów Etnicznych „U siebie – At Home”(za film „Cena prawdy”, 2001); kilku nagród przyznawanych przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich, w tym Głównej Nagrody Wolności Słowa SDP (za film „Sprawiedliwość”, 2020) i ostatnio Nagrody im. Janusza Kurtyki „Historia jednej zbrodni” (2024).

W 2018 r. dokument Pilisa „Teraz i w godzinę śmierci” został nominowany w kategorii „najlepszy film”, do prestiżowej nagrody na Międzynarodowym Festiwalu Filmów Katolickich „Mirabile Dictu” – nazywanym katolickim Oscarem

Od 2017 r. Mariusz A. Pilis jest członkiem Zarządu Głównego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. W 2020 r. został odznaczony Srebrnym Krzyżem Zasługi.


Filmografia Mariusza Arkadiusza Pilisa:

  • Allah Akbar znaczy Bóg jest wielki (debiut reżyserski) (1995) (Czeczenia) – reżyseria i scenariusz
  • …albo śmierć (1996) (Czeczenia) – reżyseria i scenariusz
  • Pocztówka z Samaszek (1996) (Czeczenia) – reżyseria
  • Cena prawdy (2001) (Kaukaz, Czeczenia) – reżyseria i scenariusz, producent
  • Wesele w kołchozie „Komunizm” (2002) (Tadżykistan) – reżyseria i scenariusz, producent
  • Gruzja – zabić prezydenta (2002) (Gruzja) – reżyseria i scenariusz, producent
  • Barbarzyńcy (2002) (Afganistan, Pakistan, Katar, Azerbejdżan, Gruzja) – reżyseria i scenariusz
  • Gorbaczow w Szwajcarii (2002) (Kirgistan) – reżyseria i scenariusz
  • Urodziny Prezydenta (2002) (Azerbejdżan) – reżyseria i scenariusz
  • Gra w Irak cz.1 i cz.2 (2003) – reżyseria i scenariusz
  • The Smell of Paradise (Zapach raju) (2004) – reżyseria i scenariusz, producent
  • Sen (2004) (Czeczenia) – reżyseria i scenariusz
  • Dzień zwycięstwa (2005) (Czeczenia) – reżyseria i scenariusz, producent
  • Dżihad – cztery odcinki (2005) reżyseria i scenariusz, producent
  • Chechnya – The Dirty War (Czeczenia – brudna wojna) (2005) – reżyseria i scenariusz, producent
  • Exit Afghanistan („Wyjść z Afganistanu”) (2010) – reżyseria i scenariusz, producent
  • Brief uit Polen (Listz Polski) (2010) – reżyseria i scenariusz, producent
  • Futbol i kraty (2012) – reżyseria i scenariusz, producent
  • Bunt stadionów (2013) – reżyseria i scenariusz, producent
  • Teraz i w godzinę śmierci – (2017) – scenariusz i reżyseria, producent
  • Sprawiedliwość (2020) – scenariusz, reżyseria, producent
  • Skrzywdzeni. O Polakach i Żydach (2021) – reżyseria, scenariusz, producent
  • Węgry. Ukryty Płomień (2021) – reżyseria, scenariusz, producent
  • Litwa. W Cieniu Wieży – (2021) – scenariusz, producent
  • Po Co Nam Ten Przekop (2021) – reżyseria, scenariusz, producent
  • Ukraina. Rok Wojny (2022) – scenariusz, reżyseria, producent
  • Biełsat. Misja Wolność – (2023) – reżyseria, scenariusz, produkcja
  • 2021-2023 – seria 36 filmów dokumentalnych „PEŁNY OBRAZ” (tematyka Current Affairs) – producent
  • 2022/23 – Korona Gór Polski – seria telewizyjna

„Historia jednej zbrodni”, reż. Mariusz Pilis – dokumentalny film Mariusza Pilisa to opowieść o bohaterskiej rodzinie Ulmów, ale też przede wszystkim o historii nierozliczonej krzywdy i wypartej pamięci niemieckiej o zbrodniach wojennych.

Gdy w ostatnich miesiącach 1942 r. Józef i Wiktoria Ulmowie przyjmowali pod swój dach żydowską rodzinę Goldmanów, zdawali sobie sprawę z niebezpieczeństwa, jakie ściągają na siebie i piątkę swoich dzieci: sześcioletniego Stasia, dwa lata młodszą Basię, trzyletniego Władka, dwuletniego Franka oraz roczną Antosię (do których wkrótce dołączyć miała także najmłodsza Marysia). Już latem 1942 r. na terenie powiatu jarosławskiego, w którym leżała ich rodzinna wieś Markowa, w ramach akcji „Reinhardt” miejscowych Żydów wysyłano do obozów zagłady, a nazistowska doktryna obowiązująca w Generalnej Guberni kazała karać śmiercią tych, którzy ukrywali Żydów. A jednak w Markowej, którą przed wojną zamieszkiwało około 120 polskich Żydów, wielu znalazło schronienie u swoich polskich sąsiadów. Ulmowie byli jednymi ze Sprawiedliwych. Na poddaszu swojego domu stworzyli kryjówkę, w której przez długie miesiące mieszkali Goldmanowie (do piątki mężczyzn z czasem dołączyły także ich trzy krewne). Zadenuncjowani przez miejscowego posterunkowego Józef i Wiktoria zostali zabici przez nazistowskich oprawców 24 marca 1944 r.

Uznani za Sprawiedliwych wśród Narodów Świata Józef i Wiktoria Ulmowie stali się symbolem bezinteresownej pomocy i dowodem na to, że nawet w piekle wojny można było ocalić swoje człowieczeństwo. Ale historia ich morderstwa to nie tylko opowieść o odwadze i dobru przezwyciężającym lęk, ale także opowieść o bezkarności katów, którzy nigdy nie ponieśli konsekwencji swoich zbrodni.

W dokumentalnej „Historii jednej zbrodni” Mariusz Pilis upomina się właśnie o nich. Jego dokument powstawał kilkanaście lat, a na jego potrzeby reżyser odbywał liczne podróże do Markowej, Izraela i do Niemiec, gdzie wciąż żyją (niczego nieświadomi) potomkowie morderców Ulmów i Goldmanów. W „Historii…” autor pieczołowicie rekonstruuje okoliczności zbrodni w Markowej, sięgając przy tym po materiały zebrane w archiwach IPN. Okoliczności zbrodni z Markowej poznajemy dzięki zeznaniom naocznych świadków: czeskiego żandarma, który był wśród zabójców (i jako jedyny został skazany za swoje czyny), woźnicy, który przywiózł Niemców do Markowej i sąsiadów, którzy zadbali o właściwy pochówek ofiar.

„Historia jednej zbrodni”, Scenariusz i reżyseria: Mariusz Pilis. Zdjęcia: Andrzej Jaskowski, Wojciech Jachymiak, Piotr Zborowski, Mariusz Pilis. Montaż: Marcin Dulemba. Dystrybucja: Stowarzyszenie Rafael.

 

Prezydent podpisał nowelizację ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych

Prezydent RP Andrzej Duda 14 sierpnia podpisał nowelizację ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, ustawy o ochronie baz danych oraz ustawy o zbiorowym zarządzaniu prawami autorskimi i prawami pokrewnymi – poinformowała Kancelaria Prezydenta RP.

Nowelizacja m.in. wdraża do polskiego prawa unijną dyrektywę w sprawie prawa autorskiego i praw pokrewnych na jednolitym rynku cyfrowym.

Nowe przepisy mają ułatwić dziennikarzom i wydawcom uzyskiwania wynagrodzeń od big techów za wykorzystywane przez nie treści. Umożliwią np. przeprowadzenie mediacji między wydawcami a platformami cyfrowymi w przedmiocie określenia wynagrodzenia. Organem właściwym dla przeprowadzenia tych mediacji będzie prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej.

Jak przypomniano w komunikacie Kancelarii Prezydenta RP, w ustawie uregulowano również kwestie związane m.in. z ujednoliceniem zasad licencjowania usług reemitowania utworów oraz rozpowszechnianiem programów radiowych i telewizyjnych udostępnionych w drodze wprowadzenia bezpośredniego. Wprowadzono także dozwolony użytek na potrzeby naukowe, dydaktyczne i zachowania zbiorów, rozszerzoną licencje zbiorową, nowe prawo pokrewne dla wydawców prasy oraz nową postać dozwolonego użytku baz danych.

opr. jka, źródło: prezydent.pl

SDP ma nowy Statut! Wpisano go do Krajowego Rejestru Sądowego

Sąd Rejonowy dla m. st. Warszawy, XII Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego 30 lipca 2024 r. wpisał w KRS nowy Statut Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich uchwalony podczas Nadzwyczajnego Zjazdu Statutowego 16 marca 2024 r. w Kazimierzu Dolnym. 

Tym samym Sąd  Rejestrowy nie uznał skargi , jaki na przebieg Zjazdu  złożyły delegatki z Oddziału Warszawskiego  – prezes honorowa SDP Krystyna Mokrosińska, Lidia Oktaba-Ostatek i  Dorota Bogucka.

Postanowienie Sądu jest prawomocne. Nowy Statut obowiązuje od 30 lipca 2024 r. 

Tekst nowego statutu poniżej:

STATUT_16.03.2024 Rej._KRS

 

 

Cenzura w PAP? TP napisał: „słowa zostały jednak wycięte z opublikowanego już na stronie PAP artykułu Beaty Igielskiej”

Trwa dyskuja w związku ze sprawą 11-letniej Sary okrzykniętej „najmłodszą sejmową dziennikarką”, która męczy pytaniami PiS, a koalicja jest zauroczona dzieckiem. „Asystentem” Sary i jej „operatorem kamery” w telefonie komórkowym jest ojciec dziewczynki. Pojawiły się pytania o granice wykorzystywania wypowiedzi i „pracy” dzieci w mediach. Często, jak w przypadku Sary, przyzwolenie właśnie na aktywność dzieci w sieci i mediach dają rodzice, którzy sami – być może – mają ambicje dziennikarskie albo polityczne. I nie byłoby w tym dziwnego, gdyby nie fakt, że w publikacji PAP  na ten temat wycięto kilka słów komentarza psychologicznego. Czy Polska Agencja Prasowa, będąca w awangardzie medialnych akolotów rządu Donalda Tuska, cenzuruje teksty swoich dziennikarzy?

W Tygodniku Powszechnym w 2 sierpnia br. ukazał się artykuł Anny Golus o tytule: „’Perspektywa Sary’: jak rodzice wykreowali 10-letnią córkę na dziennikarkę sejmową”. Autorka zwróciła uwagę jednak na coś innego. Na „wycięcie” z interentowej wersji depeszy PAP stotnych dla problemu Sary słów.

„”W przypadku Sary, niezależnie od motywów ojca, należałoby coś z tym zrobić, a nie koncentrować się na tym, że pan Kaczyński powiedział, co powiedział” – stwierdziła psycholożka dr Aleksandra Piotrowska w wypowiedzi dla serwisu zdrowie.pap.pl. Jej słowa zostały jednak wycięte z opublikowanego już na stronie PAP artykułu Beaty Igielskiej „Mała dziennikarka. Co z dobrem dziecka?”. Usunięto również stanowiący puentę tekstu fragment wypowiedzi logopedki dr Danuty Emiluty-Rozyi. Ekspertka mówiła o terapii dzieci z problemami zdiagnozowanymi też u Sary (i upublicznionymi osobiście przez jej rodziców): „[…] Ważne są więc doświadczenia werbalne w nowym otoczeniu, żeby dziecko wiedziało, że potrafi porozumiewać się słownie w różnych sytuacjach. Ale czy aż tak, że dziecko idzie prowadzić rozmowy w Sejmie? Tu miałabym wątpliwości. Czy nie narażamy go w ten sposób na sytuacje trudne?”. Wycięto trzy ostatnie zdania” – napisała w inetrnetowej wersji Tygodnika Powszechnego Anna Golus.

„Redaktor naczelny PAP Wojciech Tumidalski zapewnia, że to nie cenzura, lecz „nie najlepsza decyzja” podjęta podczas ponownej obróbki redakcyjnej tekstu po interwencji rzeczniczki prasowej RPD. Zwróciła się ona do PAP w związku z przedrukowaną w artykule Igielskiej wzmianką o tym, że według rzeczniczki praw dziecka rozwijanie zainteresowań usprawiedliwia nieobecność dziecka w szkole. Słowa te są rozpowszechniane przez ojca Sary, ale według rzeczniczki prasowej – Monika Horna-Cieślak ich nie wypowiedziała. Z artykułu Igielskiej usunięto więc ten fragment, a ona sama opublikowała na Facebooku przeprosiny.

Biuro RPD nie odpowiada wprost na pytanie, czy Monika Horna-Cieślak użyła cytowanych słów oraz czy obiecała dziewczynce, że napisze jej usprawiedliwienie za nieobecność w szkole. Przesyła mi natomiast link do postu z przeprosinami Igielskiej na Facebooku” – pisze Anna Golu w TD z 2 sierpnia 2024 r.

Czy zatem w PAP, bo burzliwej i bezprawnej zmianie władz w grudniu ub. r., zapanowała cenzura? Newsroom Polskiej Agencji Prasowej oraz kilka redakcji zajmują pomieszczenia po dawnym Głównym Urzędzie Kontroli Publikacji i Widowisk na roku Barckiej i Mysiej w Warszawie. Za komuny był to po prostu urząd cenzury. Zatem, czy można powiedzieć, że w związku z tym, że cenzura była kiedyś w PAP, po 19 grudnia ub. r. też się tam teraz próbuje zagnieździć?

 

Tygodnik Powszechny 2 sierpnia 2024 r./ er/ t/ dokumenty GUKPiW z 1985 i 1987 r./ FB/ Blog „Perspektywa Sary”

Ataku na AGNIESZKĘ ROMASZEWSKĄ ciąg dalszy: „Nie wyobrażajcie sobie, ze to białoruska telewizja”…

Na profilu FB zwolnionej dyscyplinarnie z TVP i nękanej nieprawdziwymi sugestiami o „winie” za nieprawidłowe zarządzanie sferą informatyczną,  twórczyni TV Biełsat red. Agnieszki Romaszewskiej ukazało się w sobotę wyjaśnienie, które dziennikarka zatytułowała przewrotnie cytując słowa osoby z kierownictwa TVP: „Nie wyobrażajcie sobie, ze to białoruska telewizja”…
Publikujemy wyjaśnienie Agnieszki Romaszewskiej w całości [zaznaczenia od redakcji]: 
„Ostatnio dziennikarz ważnej gazety zapytał mnie czemu obecne „reformy” Biełsatu przeprowadzane przez TVP i MSZ nie podobają się znacznej części zespołu? No i co ja o tych „reformach” sądzę? I to pytanie jest naprawdę kluczowe. W końcu i TVP i MSZ odpowiadając dziś na pytania dziennikarzy podkreślają, że Biełsat dalej będzie istniał, przecież znak towarowy Biełsatu zostanie zachowany, będzie nadawanie po białorusku, oczywiście będzie pełna niezależność redakcyjna ( jasne…), a że Biełsat ma być tylko jedną z redakcji językowych w większej jednostce produkującej i nadającej programy dla zagranicy, która zostanie utworzona na bazie TVP World, to przecież jakie to ma znaczenie… Czyli o co właściwie tu chodzi?
Otóż problem polega na tym, że ta nowa koncepcja uderza w rzecz podstawową i fundamentalną, jaką była FILOZOFIA utworzenia i funkcjonowania kanalu Biełsat i jego misja niemal po dzień dziesiejszy. [Nowa koncepcja Biełsatu – red.] Uderza w to wszystko, co pozwoliło nam za stosunkowo niewielkie pieniądze, zbudować potężne i bardzo profesjonalne narzędzie polskiej soft power.
Biełsat był utworzony na bazie przekonania, że najcenniejsze w polityce międzynarodowej, a już w szczególności w polityce „miekkiej siły” są te sytuacje, gdzie interesy różnych partnerów się nakładają. I tak jest zasadniczym polskim interesem działanie na rzecz wolności ważnego kraju sąsiedzkiego, jakim jest Białoruś, pozyskiwanie białoruskich elit dla świata zachodniego, wspieranie białoruskiego ruchu niepodległościowego, wspomaganie demokratycznie nastawionej opozycji rosyjskiej – robienie wszystkiego tego co osłabia dyktaturę Łukaszenki i Putina.
Takie same były interesy białoruskich niepodległościowo i wolnościowo nastawionych dziennikarzy, a takze dziennikarzy rosyjskich opowiadających się przeciw wojnie i dyktaturze w Rosji. W imię tego właśnie wspólnego interesu Biełsat był POMOCĄ udzielaną białoruskiej opozycji na wzór pomocy jakiej Polsce udzielano przed 89 r. Dlatego Bielsat był w znacznej mierze tworzony nie tylko DLA Białorusinów ale i PRZEZ Białorusinów, dla wspólnej polsko – białoruskiej sprawy.
Następnie w duchu podobnej filozofii tworzyliśmy część rosyjską. To wszystko wiązało sie ze specyficzną kulturą instytucji inkluzywną, gdzie sami pracownicy utożsamiając się z firmą i z jej misją tworzyli swoje miejsce pracy. To właśnie ta cecha spowodowała, ze byliśmy w stanie zbudować za stosunkowo niewielkie pieniądze medium bardzo sprawne i skuteczne. Bo sami zainteresowani budowali je dla siebie i swoich rodaków.
17 ludzi poszło siedzieć na Białorusi za współpracę ze stacją [TV Biełsat – red.] – to nie była zwyczajna praca redakcji białoruskiej TVP…
Gdy teraz słyszę, że Michal Broniatowski mówi by koledzy „przestali sobie wyobrażać, że to jest białoruska telewizja”, gdy w odpowiedzi na pytania o to czemu kolejne kroki i zmiany nie są w ogóle konsultowane z zespołem, odpowiada że to nie Sejm, a w korporacji regulamin ustala zarząd – to ja już wiem, że to co powstanie, to nie ma być Biełsat.
Nie mam nic przeciwko powołaniu POLSKIEJ TV dla zagranicy w rożnych językach, pod warunkiem,ze będą na to wystarczające środki ( a potrzebne są środki bardzo duże), tak żeby przedsięwzięcie nie wyglądało śmiesznie i kompromitująco na tle innych telewizji dla zagranicy. Niemniej jednak to nie będzie Biełsat.
Żadne sekcje językowe polskiej telewizji dla zagranicy, nie bedą miały w najbliższych latach takiego wpływu i takiego oddziaływania, jakie budowała i jakie mogła zwiększać nasza stacja.
Bardzo proszę o udostępnianie tego wyjaśnienia, bo narazie mam niewiele innych sposobów przekazania swojego stanowiska wobec rozpętywanej obecnie przez Onet kampanii oszczerstw i pomówień wobec mnie i moich współpracowników” – napisała w sobotę na swoim profilu FB Agnieszka Romaszewska.

Po 32 latach pracy w Telewizji Polskiej, w tym 17 w Biełsacie, została zwolniona Agnieszka Romaszewska.

 

Agnieszka Romaszewska, dyrektor i założycielka Biełsatu, o zwolnieniu z TVP napisała w marcu br.  na swoim profilu na Facebooku. Zaznaczyła, że pierwotnie zaproponowano jej odejście na własną prośbę i „na niezwykle korzystnych warunkach”.

„Nie zgodziłam się na to. Powiedziano mi też, że budżet stacji ma zostać obcięty o 47% i jest to decyzja MSZ. Stacja ma zostać rozkawałkowana czyli programy rosyjskojęzyczne mają prawdopodobnie przejść docelowo do TVP World . To według mnie wielki błąd i zasadnicze złamanie tworzonej przez lata koncepcji.

Biełsat miał sens i służył Polsce jako stacja skierowana na wschód w obecnej trudnej i wręcz niebezpiecznej sytuacji międzynarodowej” – napisała Agnieszka Romaszewska.

Podkreśliła, że według niej „demolowanie takiego unikalnego dzieła”,  jakim jest Biełsat, „to więcej niż zbrodnia.”

„A co do mnie to nikt mnie nie 'robił’ szefową kanału Bielsat i nikt mnie przekupstwem stamtąd nie wygoni ani nie zamknie mi ust umowami, którymi pozwolę się zakneblować w zamian za ‘złoty spadochron’. Dzieła któremu się poświęciło prawie już 18 lat życia, dobrego dla Polski i jej sąsiadów się nie sprzedaje dla wygody kolejnych jakże przemijających zarządów (?)TVP” – zaznaczyła Agnieszka Romaszewska.

Jak napisano w serwisie internetowym Biełsatu, likwidator TVP Daniel Gorgosz, proponując dyrektor Romaszewskiej rozwiązanie umowy za porozumieniem stron „na bardzo korzystnych warunkach” nie przedstawił zastrzeżeń do jej pracy ani do obecnego funkcjonowania kanału, decyzję uzasadnił potrzebą „nowego otwarcia”.

Budżet Biełsatu ma być obcięty o prawie połowę (TUTAJ),  stanowczy protest w tej sprawie wystosowało Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP (TUTAJ).

Protest Zarządu Głównego SDP przeciwko zwolnieniu Agnieszki Romaszewskiej TUTAJ.

Komentarz Huberta Bekrychta, redaktora naczelnego portalu sdp.pl TUTAJ.

Ostatecznie w połowie marca br. Romaszewska została zwolniona z TVP dyscyplinarnie.

O pozwie twórczyni Bełsatu przeciwko TVP i jej walce z kierownictwem  telewizji publicznej- poniżej

AGNIESZKA ROMASZEWSKA pozywa Telewizję Polską

Na AGNIESZKĘ ROMASZEWSKĄ trwa nagonka – Likwidator TVP likwiduje TV Biełsat i zdrowy rozsądek + OŚWIADCZENIE

opr. jka, hb/ źródła: Facebook/Agnieszka Romaszewska, belsat.eu

Władze TVP w likwidacji cofnęły zawieszenie Przemysława Babiarza. Będzie komentował igrzyska w Paryżu

Przemysław Babiarz wraca do komentowania igrzysk olimpijskich w Paryżu. Dyrektor generalny TVP w likwidacji Tomasz Sygut odwołał zawieszenie dziennikarza.

Władze TVP w likwidacji odsunęły red. Przemysława Babiarza od relacjonowania Igrzysk Olimpijskich i zawiesiły w pracy za jego słowa o piosence „Imagine” Johna Lennona, którą można było usłyszeć podczas ceremonii otwarcia IO w Paryżu. „Świat bez nieba, narodów, religii i to jest wizja tego pokoju, który wszystkich ma ogarnąć. To jest wizja komunizmu, niestety” – stwierdził dziennikarz.

Protest przeciwko tej skandalicznej decyzji TVP od razu wystosował Zarząd Główny Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich TUTAJ.

Później w obronie dziennikarza wystąpili sportowcy oraz jego koleżanki i koledzy z TVP Sport. Interweniował również Rzecznik Praw Obywatelskich Marcin Wiącek (pisaliśmy o tym TUTAJ).

Władze TVP w likwidacji w czwartek, 1 sierpnia postanowiły odwołać zwieszenie red. Babiarza.

„Dziś w Warszawie odbyło się spotkanie dyrektora generalnego Telewizji Polskiej Tomasza Syguta oraz dyrektora TVP Sport Jakuba Kwiatkowskiego z Przemysławem Babiarzem. W wyniku przeprowadzonych rozmów, na wniosek dyrektora TVP Sport, Tomasz Sygut cofnął zawieszenie komentatora w relacjonowaniu Igrzysk Olimpijskich w Paryżu” – poinformowała TVP w komunikacie.

Dalej napisano: „Strony wspólnie ustaliły, że fundamentalną regułą obiektywizmu i etyki dziennikarskiej jest oddzielenie informacji od subiektywnego komentarza. Obowiązuje to każdego reportera, prezentera czy komentatora”.

Powrót Przemysława Babiarza do relacjonowania igrzysk w Paryżu ma nastąpić w piątek przy okazji transmisji zawodów lekkoatletycznych.

opr. jka, źródło: TVP

Radio Wnet w Warszawie bardziej popularne niż Trójka

Radio Wnet zanotowało w stolicy w pierwszym półroczu tego roku duży wzrost słuchalności, wyprzedziło m.in. Program 3 Polskiego Radia – wynika z badania Radio Track, Kantar Polska SA.

Najpopularniejszą stacją w Warszawie jest Radio Zet, które w okresie styczeń – czerwiec 2024 r. zanotowało udział w czasie słuchania na poziomie 14,6 proc. Rozgłośnia ta miała spory wzrost w porównaniu do tego samego okresu rok wcześniej, kiedy to jej wynik wynosił 13,5 proc.

Na drugim miejscu znalazło się RMF FM z udziałem 10,4 proc. (spadek z 13,5 proc.), a na trzecim TOK FM – wynik 10,4 proc. (rok wcześniej 12,5 proc.).

Bardzo duży wzrost z 0,8 do 2,5 proc. zanotowało Radio Wnet. Stacja ta wyprzedziła m.in. Program 3 Polskiego Radia, którego udział w czasie słuchania również wzrósł z 0,9 do 2,4 proc. Radio Wnet w stolicy okazało się też popularniejsze od takich rozgłośni jak: RMF MAXX (2,3 proc.), Radio Kolor (2,2 proc.) czy Rock Radio (2,1 proc.).

opr. jka, źródło: badaniaradiowe.pl

Rada Mediów Narodowych apeluje o zwołanie Kongresu Wolności Słowa

Rada Mediów Narodowych przyjęła uchwałę, w której zwróciła się m.in. do Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, z apelem o zwołanie Kongresu Wolności Słowa.

W uzasadnieniu uchwały przedstawiono sytuację jaka wytworzyła w mediach po zmianie władzy w grudniu ubiegłego roku.

„Od ponad pół roku jesteśmy świadkami niszczenia mediów publicznych przez rząd Donalda Tuska, represji wobec dziennikarzy i właścicieli mediów niezależnych, a także podważania fundamentów ekonomicznych opozycyjnych mediów przez konsekwentne odstraszanie od nich reklamodawców i prób narzucenia monopolu na rynku  mediów.  Wyrzucono  z  pracy  dziesiątki  dziennikarzy i redaktorów w mediach ogólnopolskich i regionalnych w całej Polsce, zlikwidowano wiele redakcji, zniszczono dorobek stacji radiowych i portali internetowych, skasowano audycje i publikacje z lat poprzednich. Wymownym przykładem represji wobec dziennikarzy jest ukaranie w ostatnich dniach redaktora Przemysława Babiarza za to tylko, że ośmielił się wypowiedzieć opinię niezgodną z mentalnością nasłanych przez rząd likwidatorów TVP. Wszystkie te działania stanowią niszczenie pluralizmu medialnego i walkę z wolnością słowa. Cenzura,  ,’czyszczenie’  archiwów,  prześladowanie  za  poglądy i dławienie krytyki prasowej są dziś w Polsce na porządku dziennym” – czytamy w uchwale Rady Mediów Narodowych.

W tej sytuacji rada apeluje „do redakcji wydawnictw niezależnych w różnych regionach Polski, a szczególnie do Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, grup medialnych skupionych wokół takich inicjatyw jak Telewizja Republika, Telewizja Trwam, Radio Maryja, Radio Wnet, Telewizja wPolsce, czasopismo Arcana, redakcji Gazety Polskiej, Sieci, Tygodnika Solidarność, Do Rzeczy i wielu innych mediów niezależnych, o zwołanie jeszcze w tym roku Kongresu Wolności Słowa” .

RMN wyraziła przekonanie że „różne środowiska dziennikarskie i medialne, którym zależy na obronie wolności słowa i pluralizmu zagrożonych przez politykę obecnego obozu władz powinny się w tej naczelnej sprawie sprzymierzyć i działać wspólnie, niezależnie od różnic interesów i poglądów, jakie ich dzielą” i zadeklarowała włączenie się w prace przygotowujące Kongres Wolności Słowa.

opr. jka, źródło: RMN

Apel noblistów do Donalda Tuska szybko zdjęty ze strony Biełsatu

Telewizja Biełsat na swojej stronie internetowej opublikowała w poniedziałek apel noblistów i intelektualistów w obronie stacji. Szybko jednak został usunięty.

O sprawie napisał w środę portal Wirtualnemedia.pl, który przytacza również obszerne fragmenty apelu skierowanego do premiera Donalda Tuska.

„Od ponad szesnastu lat Biełsat pełni funkcję, która w demokratycznych państwach należy do mediów zarówno publicznych, jak i prywatnych; publicznych – gdyż realizuje misję kulturotwórczą, jest mecenasem artystów i propagatorem narodowych wartości, a prywatną, ponieważ patrzy na ręce władzy. Białorusini oglądają go nie dlatego, że jest jedynym kanałem niezależnym od Alaksandra Łukaszenki, ale dlatego, że dzięki ogromnemu wysiłkowi swoich dziennikarzy zapracował na opinię wiarygodnego i niezależnego środka przekazu. Marka Biełsat jest na Białorusi powszechnie znana, a z produktów medialnych stacji korzysta ponad 20 proc. dorosłych Białorusinów – mimo, że nawet za polubienie profili stacji w mediach społecznościowych można trafić za kraty” – napisano w apelu.

Dalej zaś wyrażono obawy co do przyszłości kanału po niedawnych działaniach kierownictwa TVP w likwidacji.

„Ogromnym niepokojem napełniły nas słowa, które padły podczas wspólnej konferencji MSZ i TVP World o planach głębokiej reformy kanałów zagranicznych TVP, w wyniku której dotychczasowy Biełsat zostanie przekształcony w zaledwie jedno z trzech pasm językowych, nadających na jednym kanale. Dla białoruskiego społeczeństwa obywatelskiego, pozbawionego dostępu do niezależnych mediów, będzie to katastrofa. U dziennikarzy – emigrantów politycznych, którzy za sumiennie wypełniany obowiązek płacili na Białorusi więzieniami i majątkiem – ta wiadomość wywołała zawód i lęk o przyszłość. To również odwrócenie się od tych dziennikarzy Biełsatu, którzy za mówienie prawdy znaleźli się w więzieniach. Za to w łukaszenkowskich mediach propagandowych już od kilku dni trwa radosny festiwal. Decyzję tę odebrano jako odwrót od aktywnej polityki Polski na kierunku wschodnim. Zwracamy się zatem z apelem o zachowanie niezależności Biełsatu jako odrębnego, samodzielnego kanału, a także o rozpoczęcie debaty nad dalszym rozwojem tej najważniejszej dla Białorusinów stacji telewizyjnej”.

Jak podają wirtualnemedia.pl, apel został podpisany dotąd przez białoruską laureatkę Literackiej Nagrody Nobla Swiatłanę Aleksijewicz, żonę więźnia politycznego, laureata Pokojowej Nagrody Nobla Alesia Bialackiego Natallę Pinczuk, laureatkę Literackiej Nagrody Nobla Olgę Tokarczuk, byłego kandydata na prezydenta Białorusi Alaksandra Milinkiewicza, a także przez przewodniczącą Rady Białoruskiej Republiki Ludowej Iwonkę Surwiłłę.

Portal pisze, że apel pojawił się na stronie belsat.eu w poniedziałek po południu, ale po kilku minutach zniknął z witryny. Dyrektor Biełsatu Alaksiej Dzikawicki tłumaczył, że „artykuł został udostępniony przez pomyłkę”. – Wstrzymaliśmy publikację, bo nie wszystkie podpisy zostały jeszcze zebrane. Zamierzamy wypuścić ten apel za jakiś czas – powiedział Dzikawicki dla portalu Wirtualnemedia.pl.

opr. jka, źródło: Wirtualnemedia.pl

 

Konkurs fotograficzny z okazji 80. rocznicy Powstania Warszawskiego

Muzeum Powstania Warszawskiego zaprasza do udziału w 6. edycji konkursu fotograficznego „Pamięć «W» kadrze”.

 „Włącz się w obchody rocznicowe i uwiecznij swoim aparatem lub smartfonem wyjątkowość tych chwil w dowolnym miejscu na świecie. Twój wiek ani doświadczenie fotograficzne nie mają znaczenia. Liczy się to, w jaki sposób widzisz i przeżywasz rocznicę Powstania. Uroczystości oficjalne, koncerty, akcje społeczne – tematem twoich prac może być wszystko, co dotyczy upamiętnienia Powstania Warszawskiego. Dołącz do grona laureatów konkursu, wśród których znaleźli się zarówno profesjonalni fotografowie, jak i pasjonaci fotografii, i zdobądź cenne nagrody” – piszą organizatorzy”.

Spośród nadesłanych prac wybrane zostaną te, które w najbardziej osobisty i twórczy sposób oddają atmosferę obchodów 80. rocznicy Powstania Warszawskiego. Fotografie oceniać będzie jury w składzie: Martyna Wojciechowska (podróżniczka, dziennikarka, prezeska Fundacji UNAWEZA), Zbigniew Furman, Wojciech Grzędziński, Jacek Marczewski, Chris Niedenthal (zawodowi fotografowie) i Jan Ołdakowski (dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego).

Więcej informacji o konkursie można znaleźć TUTAJ.

opr jka

 

 

Nie żyje Bogumiła Wander, legendarna spikerka TVP

30 lipca, w wieku 80 lat,  zmarła Bogumiła Wander, jedna z najbardziej rozpoznawalnych prezenterek Telewizji Polskiej.

Karierę telewizyjną Bogumiła Wander rozpoczęła w 1965 roku jako spikerka w Łódzkim Ośrodku TVP. Pięć lat później przeprowadziła się do Warszawy i pracowała w stołecznym oddziale Telewizji Polskiej. W latach 70. ubiegłego wieku zapowiadała programy w TVP1 i TVP2. Później zajęła się również produkcją i realizacją programów telewizyjnych. Była autorką dwóch filmów dokumentalnych „Conrad Drzewiecki o sobie. To nie ja, to taniec” i „Andrzej Strumiłło. A-4 dziennik rysowany”.

Pracę w TVP jako prezenterka zakończyła w 2003 roku. Była wieloletnią członkinią Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

opr. jka

Sprawozdawczo-Wyborczy Zjazd Delegatów Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich

Komisja Zjazdowa uprzejmie informuje, że Sprawozdawczo–Wyborczy Zjazd Delegatów SDP został zwołany przez Zarząd Główny na 11 – 13 października 2024 r. w Domu Dziennikarza w Kazimierzu Dolnym, ul. Małachowskiego 17.

W związku z powyższym Oddziały zostały zobligowane do przesłania do Biura Zarządu SDP (e-mail od p. Dyr. Katarzyny Lipskiej z dn. 02.07.2024 r.) aktualnej listy delegatów z adresami e-mailowymi i w miarę możliwości numerami telefonów oraz z protokołami wyborczymi, w nieprzekraczalnym terminie do 02.09.2024 r.

Niestety istnieje obawa, że niektóre Oddziały przekażą listy delegatów z opóźnieniem, co spowoduje iż nie będzie już możliwe powiadomienie wszystkich delegatów o terminie Zjazdu z miesięcznym wyprzedzeniem, co jest wymogiem statutowym. Z tego względu Komisja Zjazdowa postanowiła skierować niniejszą informację do wszystkich członków SDP, tak aby zapewnić jak najszersze poinformowanie o terminie zwołanego Zjazdu.

Zwracamy także uwagę, żeby Oddziały które będą miały problem z dotrzymaniem terminu skontaktowały się bezpośrednio z Biurem Zarządu Głównego pod numerem tel. 500 242 770 lub pisząc na adres e-mail: [email protected].