Dziennikarze TVP Sport i sportowcy apelują w sprawie Przemysława Babiarza. Interweniuje też RPO

Prawie 150 osób – pracownicy redakcji TVP Sport oraz sportowcy – podpisało się pod listem z prośbą o przywrócenie Przemysława Babiarza do komentowania igrzysk olimpijskich w Paryżu. Interwencję w sprawie dziennikarza podjął również Rzecznik Praw Obywatelskich.

„Przemysław Babiarz to jeden z najlepszych komentatorów w Polsce. Od lat 90. ubarwia słowem największe sukcesy naszych sportowców. Robi to tak, że komentowane przez niego transmisje – nawet odtwarzane po latach – cały czas wywołują ciarki i wzruszenie. To dzięki jego pracy widzowie śledzący dyscypliny przez niego obsługiwane wybierają kanały Telewizji Polskiej, a nie konkurencyjne – podkreślają na wstępie autorzy listu.

Dalej proszą o umożliwienie Przemysławowi Babiarzowi relacjonowania igrzysk w Paryżu

„Przemysław Babiarz pracuje przede wszystkim dla kibiców, To oni czekają na sportowe święto, na polski sukces, na łzy radości i piękne historie. Czekają na komentarz Przemysława Babiarza” – zauważono.

Autorzy listu przypominają, że igrzyska olimpijskie to czas pokoju i „jedności poprzez sport, który jest piękny, bo łączy, a nie dzieli”.

„Poglądy ma każdy. Przemysław Babiarz swoje też ma. Nie z każdym trzeba się zgadzać. Jednak pogląd dobrze mieć. Dobrze mieć też szacunek do tego, że ktoś myśli inaczej” – czytamy w liście.

Pismo adresowane jest do Tomasza Syguta,  dyrektora generalnego Telewizji Polskiej w likwidacji, podpisało się pod nim prawie 150 osób – sportowcy, wśród nich m.in. Anita Włodarczyk, Natalia Kaczmarek, Justyna Święty-Ersetic, Tomasz Majewski, Joanna Jóźwik, Artur Partyka, oraz dziennikarze TVP Sport, np. Jacek Laskowski, Jacek Kurowski, Paulina Chylewska, Sylwia Dekiert, Piotr Sobczyński, Marcin Rams, Aleksander Dzięciołowski.

Internauci komentujący list w mediach społecznościowych zwrócili uwagę na brak podpisów Dariusza Szpakowskiego i Mateusza Borka.

Władze TVP w likwidacji odsunęły red. Przemysława Babiarza od relacjonowania Igrzysk Olimpijskich i zawiesiły w pracy za jego słowa o piosence „Imagine” Johna Lennona, którą można było usłyszeć podczas ceremonii otwarcia IO w Paryżu. „Świat bez nieba, narodów, religii i to jest wizja tego pokoju, który wszystkich ma ogarnąć. To jest wizja komunizmu, niestety” – stwierdził dziennikarz.

Protest przeciwko skandalicznej decyzji TVP od razu wystosował Zarząd Główny Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich TUTAJ.

Prośbę o wyjaśnienie sprawy zawieszenia red. Przemysława Babiarza skierował do Tomasza Syguta również Rzecznik Praw Obywatelskich Marcin Wiącek.

W swoim piśmie zwrócił uwagę, że wolność wypowiedzi dziennikarskiej podlega szczególnej ochronie na podstawie art. 54 Konstytucji RP i art. 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Przypomniał, że do  „jej szczególnego poszanowania zobowiązany jest m.in. nadawca publiczny, który powinien zapewnić możliwość nieskrępowanego wypowiadania się przez dziennikarzy oraz pluralizm poglądów”.

Rzecznik zwrócił też uwagę, że przy ocenie wypowiedzi dziennikarza trzeba ocenić jej kontekst.

„Odmienne kryteria mają bowiem zastosowanie do wypowiedzi pisemnych i do wypowiedzi ‘na żywo’.

Ponadto ewentualne zastosowanie sankcji wobec dziennikarza powinno być proporcjonalne, a środek w postaci zawieszenia w obowiązkach służbowych jest jednym z najbardziej dolegliwych. Działania nadmiarowe, wykraczające poza ramy proporcjonalności, rodzą również ryzyko wywołania efektu mrożącego w stosunku do innych dziennikarzy pracujących w mediach publicznych” – podkreślił Marcin Wiącek.

opr. jka, źródła: X, RPO

Koncerty z okazji 80. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego

Fundacja POLCANART zaprasza na koncerty przygotowane z okazji 80. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. Będzie to wydarzenie z udziałem największych polskich śpiewaków i artystów, którzy postanowili złożyć w ten sposób hołd bohaterom tamtych dni.

Pierwszy koncert  „Warszawskie dzieci” zaplanowano  1 sierpnia 2024 r. o godz. 12 w kościele św. Stanisława Kostki w Warszawie. Wezmą w nim udział: Natalia Kovalenko – sopran, Aleksandra Okrasa – sopran, Aleksander Ładysz – bas, Andrzej Wiśniewski – tenor, Tercet „LaSiDo” oraz Dariusz Świnoga – akordeon, Włodzimierz Trzeciak – fortepian, narracja red. Tadeusz Deszkiewicz.

Całość poprzedzi modlitwa za zamarłych bohaterów Powstania Warszawskiego.

Podobny skład artystów wystąpi podczas drugiego koncertu „Mała dziewczynka z AK”, który odbędzie się 3 sierpnia o godz. 19 w kościele św. Stanisława Kostki w podwarszawskim Okuniewie, ul. Kościelna 1.

Jak podkreślają organizatorzy, celem koncertów jest zaakcentowanie nie tylko bohaterskiego zrywu, ale także ukazanie życia codziennego powstańczej Warszawy, a potem wstrząsającego epilogu – exodusu eksterminowanych mieszkańców i bestialstwa niemieckiego okupanta.

 

Dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP o zawieszeniu red. Przemysława Babiarza

Jolanta Hajdasz, dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP i wiceprezes SDP, skomentowała dla portalu wPolityce.pl skandaliczną decyzję Telewizji Polskiej w likwidacji o zawieszeniu red. Przemysława Babiarza.

Władze TVP w likwidacji odsunęły red. Przemysława Babiarza od relacjonowania Igrzysk Olimpijskich i zawiesiły w pracy za jego słowa o piosence „Imagine” Johna Lennona, którą można było usłyszeć podczas ceremonii otwarcia IO w Paryżu. „Świat bez nieba, narodów, religii i to jest wizja tego pokoju, który wszystkich ma ogarnąć. To jest wizja komunizmu, niestety” – stwierdził dziennikarz.

„Decyzja o zawieszeniu tak doświadczonego i cenionego komentatora sportowego, jakim jest Przemysław Babiarz za wypowiedzenie słów, które mają oparcie w faktach, jest skandaliczna i jest naruszeniem absolutnym zasady wolności słowa i niezależności dziennikarskiej” — powiedziała w rozmowie z portalem wPolityce.pl dr Jolanta Hajdasz, dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP.

Całą rozmowę można przeczytać na portalu wPolityce.pl TUTAJ.

Protest ZG Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich przeciwko decyzji władz TVP w likwidacji o zawieszeniu red. Przemysława Babiarza  TUTAJ.

Szef KRRiT: będzie postępowanie w sprawie zawieszenia red. Przemysława Babiarza

Przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Maciej Świrski polecił wszczęcie postępowania wyjaśniającego w sprawie zawieszenia przez władze Telewizji Polskiej w likwidacji, redaktora Przemysław Babiarza.

O swojej decyzji Maciej Świrski poinformował w sobotę w serwisie X.

„Nakazałem wszczęcie postępowania wyjaśniającego w sprawie zawieszenia red. Przemysława Babiarza pod kątem sprawdzenia czy nie naruszone zostało prawo do wolności wypowiedzi dziennikarza” – napisał przewodniczący KRRiT.

Dalej przypomniał, że w myśl art. 213 Konstytucji Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji stoi na straży wolności słowa, prawa do informacji oraz interesu publicznego w radiofonii i telewizji.

Protest przeciwko skandalicznej decyzji władz TVP w likwidacji o zawieszeniu red. Przemysława Babiarza wystosował ZG Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich TUTAJ.

Komentarz Huberta Bekrychta, sekretarza generalnego SDP TUTAJ.

opr. jka, źródło: X

 

PROTEST ZG SDP ws. zawieszenia przez TVP w likwidacji RED. PRZEMYSŁAWA BABIARZA

Protest Zarządu Głównego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich przeciwko zawieszeniu przez władze Telewizji Polskiej S.A. w likwidacji redaktora Przemysława Babiarza w związku z jego komentarzem podczas ceremonii otwarcia Igrzysk Olimpijskich w Paryżu 26 lipca 2024 r.

Zarząd Główny Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich stanowczo protestuje przeciwko zawieszeniu przez władze TVP redaktora Przemysława Babiarza, co spowodowało, że w wyniku tej skandalicznej i niezrozumiałej decyzji, jeden z najbardziej doświadczonych dziennikarzy telewizji publicznej nie może już komentować zawodów sportowych Igrzysk Olimpijskich w Paryżu 2024.

Red. Przemysław Babiarz został w ten sposób ukarany, ponieważ, podczas kontrowersyjnej dla wielu widzów ceremonii otwarcia IO 26 lipca 2024 r., powiedział nawiązując do utworu „Imagine”: „Świat bez nieba, narodów i religii. To jest wizja pokoju, który ma wszystkich ogarnąć. To jest wizja komunizmu, niestety” – podkreślił na antenie TVP Przemysław Babiarz. Co ważne, podobną interpretację swojego utworu wygłaszał autor „Imagine” John Lennon.

Skandaliczna decyzja o zawieszeniu red. Babiarza pokazuje ogrom cenzury i niekompetencji w nielegalnie przejętej w grudniu ub. r. TVP oraz brak elementarnej wiedzy o rzemiośle dziennikarskim nowych, bezprawnie wybranych władz telewizji publicznej, którą rząd Donalda Tuska chce osłabić, a następnie zniszczyć udostępniając przestrzeń medialną nadawcom komercyjnym sprzyjającym koalicji zarządzającej Polską od 13 grudnia 2024 r.

Przemysław Babiarz, znany z zamiłowania do kwiecistego, ale poprawnego, języka polskiego, komentator sportowy, dziennikarz z wykształceniem aktorskim, lubiany przez widzów; jest także znany z tego, że nie ukrywa swojej wiary w Boga. Nie narzuca jej jednak widzom, bo oddziela swoje przekonania od emocji towarzyszących często programom i transmisjom sportowym.
Słowa red. Babiarza należy traktować, tylko jako wypowiedź dotyczącą oglądanej ceremonii otwarcia IO w Paryżu. Wypowiedź, która porządkuje pewne niepokojące zjawiska społeczne pojawiające się coraz częścią także w trakcie imprez sportowych. Wypowiedź, która, podkreślamy raz jeszcze, przede wszystkim była nawiązaniem do słów autora „Imagine” a John Lennon przypisał utworowi pewnie konkretne polityczne konotacje kojarzone z komunizmem.

Odpowiedź TVP na zawieszenie red. Przemysława Babiarza także bulwersuje. Oto władze Telewizji Polskiej S.A., nie podając nazwisk sygnatariuszy komunikatu, napisały m.in.: „Wzajemne zrozumienie, tolerancja, pojednanie – to nie tylko podstawowe idee olimpijskie, to także fundament standardów, którymi kieruje się nowa Telewizja Polska. Nie ma zgody na ich łamanie”.
Te słowa z oświadczenia TVP stanowią nieprawdopodobny przykład braku poszanowania już nie tylko dla dziennikarza, ale odbiorców tej telewizji.

Czy wobec tego „zrozumienie, tolerancja, pojednanie” – zdaniem władz TVP – to siłowe, bezprawne wejścia do siedzib Telewizji Polskiej, Polskiego Radia i Polskiej Agencji Prasowej brutalnych „firm ochroniarskich” (co obserwowaliśmy w TVP i PAP) i nielegalne zajęcie infrastruktury technicznej mediów publicznych w Polsce? Na pewno nie powinny być to „standardy, którymi kieruje się nowa Telewizja Polska”, bo teraz TVP nie kieruje się żadnymi standardami.

Zarząd Główny solidaryzuje się z redaktorem Przemysławem Babiarzem i stanowczo protestuje przeciwko politycznej decyzji władz Telewizji Polskiej S.A. w likwidacji, która – naszym zdaniem ma być ostrzeżeniem i elementem szantażu dla innych dziennikarzy TVP, którzy nie porzucili zasad etyki zawodowej i nie odeszli jeszcze z tej telewizji.

Panie Redaktorze, Panie Przemysławie, Przemku, wyrazy szacunku za mądre słowa podczas otwarcia IO w Paryżu!

 

Zarząd Główny Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich

Krzysztof Skowroński – prezes
Jolanta Hajdasz – wiceprezes
Mariusz Pilis – wiceprezes
Aleksandra Tabaczyńska – skarbnik
Hubert Bekrycht – sekretarz generalny
Wanda Nadobnik – członek zarządu
Maria Giedz – członek zarządu
Wojciech Pokora – członek zarządu
Grzegorz Radzicki – członek zarządu
Andrzej Klimczak – członek zarządu
Sonia Kwaśny – członek zarządu

Warszawa 27 lipca 2024 r.

 

Przemysław Babiarz był gościem naszego cyklu „SDP Cafe” warto przypomnieć rozmowę, którą przeprowadziła z nim Anna Popek TUTAJ.

 

 

KRRiT opracowała raport na temat likwidacji mediów publicznych

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji przygotowała „Kalendarium likwidowania mediów publicznych w Polsce – Raport KRRiT”, który szczegółowo opisuje proces i skutki przejęcia Telewizji Polskiej i Polskiego Radia przez nowe władze.

Obszerna, licząca 200 stron, publikacja obejmuje okres od 19 grudnia 2023 roku – wówczas Sejm RP podjął uchwałę dotyczącą zmian w mediach publicznych – do 13 maja 2024 roku, kiedy to KRRiT przyjęła sprawozdanie ze swojej działalności za 2023 rok.

Raport opisuje chronologicznie, dzień po dniu, przejęcie Telewizji Polskiej i Polskiego Radia oraz rozgłośni regionalnych PR przez ministra kultury i dziedzictwa narodowego oraz likwidatorów, a także działania KRRiT i innych organów konstytucyjnych, szefów mediów publicznych i polityków w obronie mediów publicznych.

Publikacja powstał na podstawie dokumentów KRRiT, przekazów medialnych oraz wpisów w mediach społecznościowych.

Jak przypomina KRRiT na swojej stronie internetowej, w grudniu 2023 roku doszło do bezprecedensowego wydarzenia w dziejach polskiej radiofonii i telewizji. Rząd zainicjował proces likwidowania wszystkich publicznych spółek medialnych w Polsce: Telewizji Polskiej S.A., Polskiego Radia S.A. i 17 rozgłośni regionalnych Polskiego Radia oraz Polskiej Agencji Prasowej S.A.

„Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, stojąca na straży wolności mediów w Polsce,  odpowiada za ład medialny w naszym kraju. Jest zobowiązana do podejmowania działań mających na celu ochronę mediów publicznych przed bezprawnym działaniem polityków. Stąd ta wyjątkowa publikacja dotycząca działań wokół mediów publicznych od pamiętnego grudnia 2023” – napisała KRRiT.

Raport ma być aktualizowany o informacje o działaniach po 13 maja 2024

Publikację można pobrać ze strony KRRiT TUTAJ.

opr. jka, źródło: KRRiT

 

Najczęściej cytowane media w czerwcu 2024 roku

Onet, „Rzeczpospolita” i TVN24 – na informacje podawane przez te media najczęściej powoływano się w czerwcu 2024 roku, wynika z najnowszego rankingu Instytutu Monitorowania Mediów (IMM).

Na informacje podawane przez Onet inne media powoływały się 4757 razy. „Rzeczpospolita” cytowana była 3574 razy, a telewizja TVN24 – 3494.

W kategorii tytułów prasowych „Rzeczpospolita” wyprzedziła „Gazetę Wyborczą” (3164 cytowania) i „Fakt” (2219 wzmianek).

Wśród stacji telewizyjnych zaraz za TVN24 znalazły się: TVP Sport (2280 odniesień) i Polsat News (2237 wzmianek).

Onet w kategorii mediów internetowych wyprzedził Wirtualną Polskę (3091 cytowań) oraz Interię (1686 odniesień).

Najczęściej cytowaną stacją radiową była RMF FM (2274 wzmianki). Drugą pozycję w rankingu zajęło Radio ZET (2170 cytowań), a trzecią Program I Polskiego Radia  (921 odniesień).

opr. jka, źródło: Instytut Monitorowania Mediów (IMM)

 

 

Wojciech Surmacz został prezesem wydawcy portalu BiznesAlert

Wojciech Surmacz, który do grudnia 2023 roku był szefem Polskiej Agencji Prasowej, został powołany na prezesa spółki Media Alert, wydającej portal BiznesAlert.

Biznes Alert to serwis poświęcony energetyce, infrastrukturze i bezpieczeństwu. Należy do spółki Media Alert, której właścicielem jest Instytut Jagielloński.

„Zarząd Media Alert Sp. z.o.o. z siedzibą w Warszawie zawiadamia, iż uzyskał od Instytutu Jagiellońskiego z siedzibą w Warszawie informację o powołaniu Wojciecha Surmacza przez Walne Zgromadzenie Spółki na stanowisko prezesa zarządu oraz Marcina Roszkowskiego do zarządu Media Alert Sp. z.o.o.” – napisała spółka w komunikacie.

Dalej dodano, że w związku z tymi zmianami oraz „planami dalszego rozwoju i realizacji nowych projektów medialnych, funkcję redaktora naczelnego portali wydawanych przez Media Alert Sp. z.o.o. objął Cezary Bielakowski, a jego zastępcą został Tomasz Jarosz.”.

Wojciech Surmacz do czasu postawienia Polskiej Agencji Prasowej w stan likwidacji przez nowe władze w  grudniu ubiegłego roku, był jej prezesem, a Cezary Bielakowski redaktorem naczelnym.

Rozmowa portalu sdp.pl z Wojciechem Surmaczem o bezprawnym zajęciu PAP TUTAJ.

opr. jka, źródło: BiznesAlert

Amerykański dziennikarz skazany w Rosji za szpiegostwo

Evan Gershkovich, amerykański reporter „Wall Street Journal” został w Rosji skazany za szpiegostwo na 16 lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze. Dziennikarz, redakcja, dla której pracował i władze USA twierdzą, że zarzuty są fałszywe.

Gershkovich, 32-letni obywatel Stanów Zjednoczonych, został zatrzymany przez Federalną Służbę Bezpieczeństwa (FSB) w marcu ubiegłego roku w Jekaterynburgu podczas pracy reporterskiej. Od tego czasu przebywa w areszcie. Rosja oskarżyła go o zbieranie informacji dla CIA o rosyjskim kontrahencie obronnym.

W piątek zapadł wyrok – sąd uznał go za winnego i skazał na 16 lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze.

Jak napisał na swojej stronie WSJ, władze rosyjskie nie przedstawiły żadnych dowodów na poparcie swoich oskarżeń, którym Gershkovich, jego redakcja  i władze USA stanowczo i wielokrotnie zaprzeczały.

Jest to pierwsze skazanie amerykańskiego dziennikarza w Rosji za szpiegostwo od czasu zakończenia zimnej wojny.

opr. jka, źródła: WSJ, BCC

 

Protest dziennikarzy TV BIEŁSAT przeciwko jej likwidacji. B. szefowa kanału: nie zgodzę się by Polska została „demokraturą”

„Nie możemy pozostać obojętni i bierni, gdy bez konsultacji i konstruktywnego dialogu de facto niszczą projekt naszego życia, dzielą nas na trzy części, pozbawiają niezależności i przyszłości” – to fragment listu dziennikarzy TV Biełsat przeciwko likwidacji kanału. Część tekstu list, który wystosowano do władz TVP, zacytował w piątek Presserwis.

List – jak podaje portal – „powstał z inicjatywy białoruskiej części redakcji Biełsatu. Jego sygnatariusze uważają, iż zmiany zapowiedziane przez TVP, które zakładają, że TV Biełsat będzie jednym z pasm (obok pasm w językach rosyjskim i ukraińskim), oznaczają likwidację ich kanału”. Nie przekonują ich zapewnienia TVP, że marka i program Biełsatu zostaną zachowane, a szefem redakcji białoruskiej pozostanie Aleksy Dzikawicki, obecnie dyrektor kanału TV Biełasat” – podkreśla Presserwis.

 „Wiemy i widzimy, że obecnie zachodzą nieodwracalne procesy prowadzące do zniszczenia i likwidacji sztandarowego projektu polskiej soft power na Wschodzie” – napisali dziennikarze redakcji białoruskiej Biełsatu w liście do likwidatora TVP Daniela Gorgosza.

„Powstrzymywaliśmy się od publicznej krytyki podjętych decyzji, mając nadzieję, że uda się nam konstruktywnie i wspólnie z nowym zarządem TVP ulepszać Biełsat. Będąc gotowi do pełnej współpracy, wierzyliśmy i przyjmowaliśmy obietnice, że kanał telewizyjny Biełsat będzie żył, a jego dyrektorem pozostanie Aleksy Dzikawicki. (…) Nie możemy zaakceptować faktu, że nasz dyrektor nie jest zaproszony, a nasi dziennikarze nie są dopuszczani do konferencji prasowej TVP dotyczącej naszych losów. Ponieważ szczerze wierzymy: »nic o nas bez nas«” – zwracają uwagę dziennikarze Biełsatu.

Wg. informacji TVP, 1 marca 2025 roku planowane jest włączenie obcojęzyczych kanałów telewizji publicznych do jednej struktury – Ośrodka Programów dla Zagranicy. Ma to być zlepek organizacyjny zlepek pozostałości po de facto zlikwidowanej dawnej struktury TVP World i Telewizji Biełsat.. Liderem projekt będzie szef TVP World Michał Broniatowski. Był on od 1992 dyrektorem polskiego oddziału agencji Reutera, od 1997 roku dyrektorem przedstawicielstwa agencji Reutera w Rosji i krajach byłego ZSRR. W latach 1994–2005 Broniatowski był dyrektorem i członek Rady Nadzorczej Grupy ITI (wówczas związanej z TVN), w latach 2001–2005 członek Rady Nadzorczej Grupy Onet.

W połowie marca br. Z TV Bielsat dyscyplinarnie zwolniono autorkę i wieleoletnią szefową projektu, działaczkę opozycyjną z czasów PRL prześladowaną przez komunistyczną bezpiekę Agnieszkę Romaszewską-Guzy. Ostatnio pojawiły się informacje o donosie władz TVP na działalność TV Biełsat, co określa się mianem „podejrzenia popełnienia przestępstwa”; chodzi o projekty informatyczne i ich finansowanie.

Romaszewska podkreśla w oświadczeniu, że to zarzuty polityczne nie mające odzwierciedlenia w rzeczywistości. „Stanowczo protestuję przeciwko  rozpowszechnianiu przez władze TVP informacji, które sugerują jakoby w kierowanej przeze mnie Telewizji Biełsat dochodziło do malwersacji i były wystawiane fałszywe faktury na usługi informatyczne. (…)

System informatyczny w jakim funkcjonują wszystkie prowadzone przez Bielsat strony jest wielką dumą stacji. Zwłaszcza dziś, gdy widzimy, jak serwery TVP padają jak wydmuszka pod naporem ataku DDOS (a może raczej dużej liczby wejść, ze strony kibiców piłkarskich), warto zauważyć,że  strony belsat.eu i vottak.tv doświadczają od wielu lat takich ataków praktycznie co tydzień i  udało się zachować  ciągłość ich działania oraz nie utracić  zasobów.

Już wiele lat temu, w związku z tym,  że informatyka nie była najmocniejsza stroną spółki TVP, władze TVP zdecydowały,  o wyprowadzeniu nieustannie atakowanej struktury informatycznej Biełsatu,  na serwery zewnętrzne.  Ponieważ zaś Biełsat nigdy nie otrzymał w TVP środków inwestycyjnych pozwalających na wybudowanie własnego systemu,  odpornej na ataki infrastruktury informatycznej,  byliśmy zmuszeni polegać na usługach zewnętrznych. Mimo to strony belsat.eu, wraz ze swoja mutacją polską belsat.eu/PL oraz Vottak.tv okazały się nadzwyczajnie odporne na próby włamania i ataki.  Zbudowano je w specjalnym, autorskim systemie architektury rozproszonej. (…)

Domagam się zaprzestania szkalowania mnie i moich wspołpracowników i naruszania mojego dobrego imienia, poprzez podawanie zniesławiających informacji sugerujących BEZ JAKIEJKOLWIEK SĄDOWEJ WERYFIKACJI, że dokonywałam malwersacji w TV Biełsat. Domagam się jednocześnie zamieszczenia odpowiednich przeprosin za naruszenie mojego dobrego imienia,  na portalu TVP,  w tym samym  miejscu,  gdzie był komunikat o „złożeniu do prokuratury doniesienia o przestępstwie” – napisała w oświadczeniu Agnieszka Romaszewska.

W czwartek wieczorem była szefowa Biełsatu relacjonowałą na swoim profilu na FB:

„Maszyna pracuje dalej. Prokuratura wszczęła śledztwo po doniesieniu TVP w sprawie rzekomych nadużyć w telewizji Biełsat…  Oczywiście śledztwo narazie toczy się “w sprawie” i nie wiadomo jeszcze czy i komu postawione zostaną jakieś zarzuty, ale po raz kolejny w komunikacie TVP pojawia się moje nazwisko w kontekście wystawiania lewych faktur na milionowe sumy… Cały ten ponury cyrk oznacza, że maczuga pana Bodnara została wzniesiona tym razem nad moją głową” – podkreśliła Romaszewska.

Traktuję to jako dalszy ciąg stosowanego w TVP  przez ostatnie miesiące mojej pracy mobbingu, a także jako prześladowanie polityczne. Dziś jak wiadomo w Polsce usiłuje się sprawom politycznym dorobić osłonkę kryminalną i przy okazji zohydzić niewygodne osoby w opinii publicznej.

Zawsze jasno wyrażałam swoje poglądy, które choć raczej opozycyjne wobec obecnej władzy,   niekoniecznie były całkowicie spójne z linią którejkolwiek partii, Jednocześnie jednak NIE ANGAŻOWAŁAM SIĘ się politycznie. 

Ale co za dużo to niezdrowo. Muszę powiedzieć jasno: czy mi przypną cokolwiek czy nie, wsadzą czy nie, nigdy nie zgodzę się by Polska została „demokraturą”, bo tak zaczynały despotyczne reżimy na Białorusi i w Rosji. I zrobię wszystko co tylko jest w moich siłach, żeby z tym walczyć” – napisała Agnieszka Romaszewska w czwartek 17 lipca na FB.

(Press, red., Biełsat. FB A.Romaszewskiej)

O nagonce na Agnieszkę Romaszewską czytaj TUTAJ.

KRRiT nie ukarze Telewizji Polskiej za program z parami LGBT

Po tym jak w styczniowym programie „Pytanie na śniadanie” w TVP2 wystąpiły dwie pary homoseksualne do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji wpłynęły skargi, w których zarzucono publicznemu nadawcy m.in. propagowanie związków jednopłciowych. Regulator nie dopatrzył się jednak naruszeń prawa.  

Program, w którym wystąpiły pary homoseksualne wyemitowany został 6 stycznia, w Święto Trzech Króli. Oburzyło to niektórych prawicowych polityków oraz widzów. Do KRRiT wpłynęło sześć skarg w tej sprawie. Zarzucano w nich TVP propagowanie związków homoseksualnych, niestosowne treści w Święto Trzech Króli, negatywny wpływ na małoletnich. Jednak jak poinformował w piątek portal Wirtualnemedia.pl, Rada nie dopatrzyła się naruszeń prawa.

„Postępowanie wyjaśniające nie wykazało naruszeń, które w świetle ustawy o radiofonii i telewizji uprawniałyby do zastosowania przepisów o odpowiedzialności prawnej nadawcy” –  tłumaczyła Agnieszka Gniado z gabinetu przewodniczącego KRRiT, cytowana przez Wirtualnemedia.pl.

Dodała, że rozmowa w programie „obejmowała tematykę sytuacji par jednopłciowych Polsce w kontekście legalizacji od 1 stycznia 2024 r. jednopłciowych związków partnerskich w Estonii oraz z uwzględnieniem orzeczenia ETPC z 12 grudnia 2023 roku na temat sytuacji w Polsce. W orzeczeniu tym Europejski Trybunał Praw Człowieka potwierdził prawo par jednopłciowych do domagania się formalnego uregulowania swojego statusu w swoim kraju”

Przedstawicielka KRRiT zauważyła również, że „w dyskusji nie promowano ani nie propagowano związków jednopłciowych, a jedynie omawiano ich obecny status prawny i możliwości wspólnego pożycia, nie dokonując przy tym żadnych porównań z innymi związkami w sferze atrakcyjności tego stylu życia”.

opr. jka, źródło: Wirtualnemedia.pl

RADA PROGRAMOWA TVP: „źle realizowana jest misja TVP w obliczu poważnego zagrożenia dla pokoju światowego”

UCHWAŁA NR 4/VIII/2024 RADY PROGRAMOWEJ TVP S.A. W LIKWIDACJI
w sprawie Wydania Specjalnego TVP INFO z dnia 13/14 kwietnia 2024 r. w związku
z atakiem Iranu na Izrael

Na podstawie art. 28a ust. 3 ustawy z dnia 29 grudnia 1992 roku o radiofonii i telewizji Rada
Programowa TVP S.A. w likwidacji na 4 (35) posiedzeniu w dniu 5 lipca 2024 roku przyjęła
uchwałę następującej treści:

Rada Programowa TVP S.A. w likwidacji wyraża poważne zaniepokojenie poziomem
merytorycznym i formalnym prezentacji problematyki międzynarodowej w Telewizji Polskiej,
a w szczególności na antenie TVP INFO. Podstawą do wydania krytycznej oceny programu
poświęconego wydarzeniom na świecie było Wydanie Specjalne z 13/14 kwietnia 2024 r. kiedy
to Iran po raz pierwszy w historii zaatakował bezpośrednio Izrael. Było to wydarzenie bez
precedensu i wszystkie liczące się stacje telewizyjne na świecie i w Polsce uruchomiły
wielogodzinne studia specjalne, tym bardziej, że o mającym nastąpić ataku odwetowym Iranu
było wiadomo od trzech dni, a ostatecznie operację potwierdzono w sobotnie popołudnie 13
kwietnia. Było więc wystarczająco dużo czasu, aby profesjonalnie przygotować program.

Studio Specjalne na antenie TVP INFO rozpoczęło się około godziny 22:15 i trwało do
godz. 00:01 /czyli ca 2 godziny/, kiedy to prowadzący zaprosił telewidzów do oglądania
Poranka TVP INFO o godz. 06:00. Do godziny 24:00 żaden pocisk ani dron nie zdążył dolecieć
do Izraela, bo jak informowali m.in. dziennikarze TVP INFO miało to nastąpić około godz.
01:00. Dłuższe Wydania specjalne prowadziły jedynie dwie polskie stacje telewizyjne, czyli
TVN24 i Telewizja Republika co najmniej do godz. 02:00, pokazując zestrzeliwane drony i
pociski lecące w kierunku Jerozolimy, Tel Awiwu, Betlejem, Hajfy czy Pustyni Negew.
Telewizja publiczna jako największa i najsilniejsza stacja telewizyjna w Polsce ma
dostęp do newsów filmowych z całego świata, jest członkiem Eurowizji /European
Broadcasting Union – EBU/, ma podpisane umowy z telewizyjnymi agencjami Reuters i AP
/Associated Press/, CNN etc. Notabene członkiem EBU jest także Izrael i niektóre kraje
arabskie. A w trakcie dwugodzinnego Wydania Specjalnego w TVP INFO przez około 3/4
programu na ekranie były prawie statyczne panoramy Tel Awiwu i Hajfy. Przy okazji należy
podkreślić, że nazwy izraelskich miast były napisane z błędami ortograficznymi. Telewizja
Polska miała /ma ?/ najliczniejszą sieć własnych korespondentów zagranicznych, którzy
powinni wystąpić przy tego rodzaju wydarzeniach. Pojawił się jedynie korespondent z
Waszyngtonu, który połączył się ze studiem za pośrednictwem Skype’a, a nie skorzystał z
profesjonalnego połączenia unilateralnego, a przecież w Ameryce był wówczas wczesny
wieczór około godz. 18:00.

Nie zaproszono także do udziału w programie wybitnych ekspertów z dziedziny
geopolityki, wojskowości, zagranicznych znawców Bliskiego Wschodu etc. Ograniczono się
jedynie do iranistów z Uniwersytetu Warszawskiego, Uniwersytetu Jagiellońskiego, SGH czy
Collegium Civitas. Tymczasem inne polskie stacje telewizyjne miały bezpośrednie relacje i
komentarze dziennikarzy i ekspertów z Izraela, Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii.
Po zakończeniu Wydania Specjalnego o godz. 00:01 antena TVP INFO nadawała
następujące programy i powtórki: Dziennik Regionów, powtórkę programu informacyjnego
i19:30, 100 pytań do … Leszka Millera /godzinny program , powtórka z g. 20:00/…
Opisane powyżej Wydanie Specjalne TVP INFO 13/14 kwietnia 2024 roku jest tylko
jednym z przykładów jak źle realizowana jest misja Telewizji Polskiej S.A. w likwidacji jako
nadawcy publicznego i to w obliczu poważnego zagrożenia dla pokoju światowego. W tej
sytuacji nie dziwi bezprecedensowy rekordowy spadek oglądalności kanału informacyjnego
TVP INFO o 75 procent.

Przewodniczący
Rady Programowej TVP S.A. w likwidacji
/-/ Wojciech Skurkiewicz