Wróciłam z Paryża. Wyjazd taki bardziej zawodowy i okazja wyjątkowa, udział w „kongresie stulecia” czyli w jubileuszowym zjeździe Międzynarodowej Federacji Dziennikarzy, największej na świecie organizacji zawodowej naszej branży. Powstała w 1926 roku. Do tej organizacji należy dziś ponad 600 tysięcy dziennikarzy ze wszystkich kontynentów, a obok siebie są delegaci z Azji, Afryki, obu Ameryk, Australii i oczywiście Europy.
Trzeba mocno ważyć argumenty, gdy siedzi się obok delegatów np. z USA, a zaraz potem z Iranu, co mi się przydarzyło. Najbardziej radosne dla mnie było spotkanie z Marią, dziennikarkę z Grecji, która jako jedna z pierwszych zorganizowała pomoc dziennikarzy dla ukraińskich kolegów tuż po wybuchu wojny i której pomagałam dostać się z darami (laptopy, komórki, powerbanki itd.) w marcu 2022 do Kijowa. Spędziłyśmy wtedy sporo godzin w moim samochodzie i na granicy w Korczowej i to była wielka radość spotkać się znowu po latach. Znajomość miała także bardzo praktyczny wymiar, bo Maria z Aten kandydowała do władz IFJ, a polska delegacja z SDP poparła ją z pełnym zaangażowaniem. I Maria jest w nowych władzach IFJ.
I jeszcze jeden nasz sukces – bo do władz IFJ nie dostał się pewien Hiszpan, który był wielkim promotorem Pablo Gonzaleza, tzn. niejakiego Rubcowa, szpiega, którego zdemaskowano za rządów PiS i który wtedy znalazł się w więzieniu w Polsce, a którego obecny rząd oddał Rosji niejako za darmo w ramach wymiany więźniów nie uzyskując niczego. Rubcowa osobiście witał Putin na lotnisku w Moskwie, więc wiadomo jak ważny dla Rosji był to szpieg i można coś było uzyskać za jego uwolnienie, jeśli się chciało to zrobić. Przypomnę, że wtedy siedział jeszcze w kolonii karnej Andrzej Poczobut i kilkoro młodych dziennikarzy z Biełsatu oraz innych mediów, IFJ w tamtym czasie gorliwie broniła Rubcowa znanego im jako Gonzalesa i atakowała rząd w Polsce za zamordyzm i niszczenie wolności słowa i niezależności dziennikarzy.
Gdy go zdemaskowano, praktycznie ze strony Federacji żadnej refleksji i reakcji, żadnego przepraszam, że to jednak wtedy rację miał ówczesny konserwatywny polski rząd. No więc nasza delegacja słowami Mariusza Pilisa na tym kongresie IFJ o tym przypomniała „who is who” w tej sprawie i to wystarczyło, a promotor Gonzaleza/Rubcowa nie został wybrany do władz International Federation of Journalists. Mała rzecz, a cieszy.
Artykuł pochodzi z FB prezes SDP Jolanty Hajdasz, szefowej polskiej delegacji na zjazd IFJ w Paryżu
Wkrótce na naszym portalu obszerniejszy komentarz Jolanty Hajdasz na temat kongresu stowarzyszeń dziennikarskich na świecie.
Nabór do 17. edycji Ogólnopolskiego Konkursu Dziennikarskiego im. Seweryna Pieniężnego został wydłużony do 17 maja 2026 roku. Zachęcamy do wysyłania swoich zgłoszeń i namówienia innych osób z naszej branży.
Konkurs ma na celu wyróżnienie autorów najlepszych publikacji, które w 2025 roku podejmowały ważne społecznie tematy związane z regionem Warmii i Mazur. Adresowany jest zarówno do dziennikarzy regionalnych, jak i twórców z innych części kraju, którzy w swojej pracy nawiązują do problematyki lokalnej.
Kapituła konkursowa, powoływana przez Zarząd Oddziału SDP w Olsztynie, przyzna nagrody w trzech głównych kategoriach:
Nagroda Główna im. Seweryna Pieniężnego – za najlepszą publikację roku.
Nagroda Wolności Słowa im. Księdza Benedykta Przerackiego – dla prac broniących wartości demokratycznych i demaskujących nadużycia władzy.
Nagroda dla Młodego Dziennikarza – skierowana do twórców poniżej 35. roku życia.
Dodatkowo organizator może przyznać nagrody w kategoriach:
Wybór Peruwianki Zuliany Lainez Otero na stanowisko prezesa International Federation of Journalists IFJ – Międzynarodowej Federacji Dziennikarzy jest niewątpliwie ukłonem Europy i Ameryki Północnej oraz Australii a także bogatszych krajów Dalekiego Wschodu. W Paryżu dobiega końca Kongres Stulecia IFJ. Wśród ponad 300 delegatów z ponad 120 krajów świata jest delegacja ze Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich z prezes Jolantą Hajdasz, wiceprezesem Mariuszem Pilisem i piszącym te słowa sekretarzem generalnym SDP Hubertem Bekrycht.
Wybór delegatki z Ameryki Południowej żywo komentowano w kuluarach zjazdu. „To wyraz szacunku dla państw, w których ciągle dziennikarze są w grupie ludzi mających problemy” – powiedział portalowi Alham z grupy państw Bliskiego Wschodu obecnych na Kongresie IFJ w Paryżu. „To prześladowania, naciski polityczne i ekonomiczne, bezrobocie, brak prawa prasowego albo jego wady” – dodał.
Zuliana Lainez z Peru była jedynym kandydatem na prezesa IFJ. W ten sposób – jak mówiła większość delegatów – Francuzi nie stracili kontroli nad największą światową grupą krajowych stowarzyszeń i związków zawodowych dziennikarzy. To efekt poprzedniej kadencji, podczas której w IFJ rządziła charyzmatyczna i związana z progresywnymi centralami związkowymi Dominique Pradalie.
To była szefowa IFJ, co potwierdziła podczas przemówienia inaugurującego Kongres Stulecia, wybrała na następczynię właśnie Zulianę Lainez.
Po wyborze peruwiańska dziennikarka oświadczyła, w rozmowie z portalem sdp.pl, że najważniejszym jej celem jest utrzymanie jedności i solidarności w IFJ.
Zuliana Lainez po ogłoszeniu jej wyboru na szefową IFJ (w środku) przyjęła gratulacje m.in. od prezes SDP Jolanty Hajdasz (z lewej) i sekretarza generalnego SDP Huberta Bekrychta (z prawej) zdj. J. Hajdasz
Delegaci wybrali także tzw. dwóch wiceprezesów honorowych. Są to: Zied Dabbar z Tunezji uważany za umiarkowanego przedstawiciela krajów arabskich oraz Nasser Abu Baker z palestyńskiej organizacji dziennikarzy i pracowników mediów.
Wiceprezesem światowej organizacji dziennikarzy została przedstawicielka Kanady Jennifer Moreau a na skarbnika IFJ wybrano Raffaele Lorusso z Włoch (poniżej).
W Komitecie Wykonawczym International Federation of Journalists Mohamed Al Araimi z Omanu, Rashid Al Hamer Bahrain, Maria Antoniadou z Grecji, przewodnicząca Związku Dziennikarzy w Ateńskich, zaprzyjaźniona z SDP, która po napaści Rosji na Ukrainę przyjechała na granicę i po stronie Polski spotkała ówczesną wiceprezes SDP a obecnie szefową Stowarzyszenia Jolantę Hajdasz. Obie w imieniu swoich organizacji podjęły się koordynowania pomocy dla ukraińskich dzieci z domów dziecka.
Najwięcej głosów w wyborach do Zarządu IFJ dostała Brazylijka Samira de Castro – ponad 74 procent poparcia.
A oprócz prezes IFJ Zuliany Lainez z Peru i Brazylijki de Castro z Ameryki Łacińskiej pochodzą jeszcze Carla Gaudensi z Argentyny, Adriana Hurtado z Kolumbii.
W zarządzie znaleźli się również Jonathan Schleuss z USA oraz Adam Portelli z Australii
W Komitecie Wykonawczym Afrykę reprezentują tylko kobiety: Marion Medjo Obam, z Kamerunu i dziennikarka z Angoli Maria Luisa Rogério.
Z Europy wybrano Laurę Davison z Wielkiej Brytanii, Mylène Girardeau reprezentującą Francję, Joachim Kreibicha z Niemcy, tzw. członkiem dodatkowym zarządu IFJ ds. gender jest Hiszpanka Maria Angeles Samperio.
Oprócz wymienionych już delegatów z Bliskiego Wschodu i Azji do Komitetu Wykonawczego wybrano Park Jong Hyuna z Korei Południowej Guruha Dwi Riyanto z Indonezji.
Odbyła się także wyborcza dogrywka pomiędzy dwoma przedstawicielami arabskich federacji dziennikarskich. Wygrał ją reprezentant Arabii Saudyjskiej Adhwan Al-Ahmari. Zmierzył się z przedstawicielem Mauretanii Sidem Ahmedem Al-Hady. Saudyjczyk był 15. Miejscu wśród 16. wybieranych do zarządu 16. delegatów, ale wziął udział w głosowaniu, bo władze IFJ mają skomplikowaną ordynację wyborczą. Otóż w wyborach wzięło udział dwóch Mauretańczyków wspomniany Side Ahmeded Al-Hady i jego krajan też Ahmed i też Al-Hady. Pierwszy otrzymał 68 a drugi 67 głosów. Komisja wyborcza stwierdziła jednak, że jeden z nich głosował dwa razy ze względu na bardzo podobne nazwiska. Uznano to za pomyłkę.
Saudyjczyk i Mauretańczyk na koniec podali sobie ręce, chociaż to delegat z Półwyspu Arabskiego wygrał batalię o ostatnie 16. miejsce w zarządzie.
***
Za sprawą wiceprezesa SDP Mariusza Pilisa z naszej delegacji do wiceprezesem IFJ nie został pewien Hiszpan – Luis Menendez. Mariusz rozpoznał w nim delegata na zjazd Europejskiej Federacji Dziennikarskiej w 2024 roku w Kosowie (Hiszpania nie uznaje tego kraju), który w wyjątkowo natarczywy sposób namawiał wszystkich, także Mariusza i piszącego te słowa do poparcia protestu w sprawie wypuszczenia z polskiego aresztu pewnego hiszpańskiego „dziennikarza”. Zdecydowanie mu odmówiliśmy. Mariusz szczególnie stanowczo…Teraz już wiemy, że był to Paweł Rubcow, udający hiszpańskiego reportera Pablo Gonzaleza, wyjątkowo niebezpieczny szpieg, agent rosyjski, pułkownik GRU witany przez Putina na moskiewskim lotnisku po wymianie szpiegów w kilka miesięcy po kongresie w Kosowie.
Mariusz spytał mnie tylko, czy też, jak on, poznaję delegata na zjazd IFJ w Paryżu, który jeszcze dwa lata temu popierał ruskiego szpiega podającego się za dziennikarza, którego tuż po napaści Rosji na Ukrainę zatrzymały polskie służby specjalne. Potwierdziłem, a Mariusz Pilis z właściwym sobie spokojem wszedł na mównicę i przy wszystkich delegatach zapytał Luisa Menendeza, czy dziś też popiera rosyjskiego szpiega witanego przez Putina, pułkownika służb specjalnych Pawła Rubcowa?
Menendez kandydujący na wiceszefa i jednocześnie na członka zarządu IFJ zbladł. Był wyraźnie zaskoczony. Potwierdził jednak, że popierał Rubcowa i pomagał jemu i jego rodzinie.
Przekonywał, że nie wiedział, że hiszpański dziennikarz to w rzeczywistości agent Putina i że pomaga wszystkim potrzebującym… bo jest chrześcijaninem. Mariusz Pilis spokojnie skończył, a Hiszpan, który popierał Rubcowa nie wszedł do władz IFJ. Wiceprezes SDP jeszcze długo odbierał gratulacje za zdemaskowanie delegata, który popierał rosyjskiego szpiega. Do dziś Menedez oraz jego koledzy z hiszpańskiej nie zrozumieli, komu pomagali. Albo udają…
Popierający szpiega Rubcowa hiszpański dziennikarz Luis Menendez po głosowaniu. Nie wybrano go do władz IFJ…
Jednej z delegatów z Hiszpanii powiedział mi potem całkiem poważnie, że szpiegostwo Rubcowa jest potwierdzone tylko przez „jedną stronę” a zdjęcia z powitania przez Putina rosyjskich szpiegów, wśród których był Rubcow, mogły być sfabrykowanie. Opadły mi ręce… Argumenty skurczyły się do pewnych zachowań społecznych z biedniejszej dzielnicy Łodzi – Bałut. Dyplomatycznie ich nie zastosowałem. Wielu hiszpańskich dziennikarzy do dziś broniących szpiega bezczelnie zaprzecza faktom. Kim są? To chyba jasne. Albo głupcami albo…
Podczas kongresu IFJ w Paryżu Lainez była jedyną kandydatką. Większością głosów formalnie przegłosowano jej wybór. Oczekuje się, że Lainez będzie reprezentantką biedniejszych krajów skupionych w IFJ, a jednocześnie będzie sprzyjać organizacjom krajowym z Europy.
Peruwianka Zuliana Lainez była wiceprezesem IFJ w poprzedniej kadencji. W swojej deklaracji wystosowanej do uczestników Kongresu Stulecia IFJ napisała:
„Potrzebujemy Federacji, która stanowczo trzyma się swoich zasad założycielskich: obrony dziennikarzy, godności pracy dziennikarskiej i solidarności międzynarodowej” – podkreśliła Lainez.
Po wyborze delegacja Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich złożyła Lainez gratulacje. Życzyliśmy jej dużo siły i cierpliwości w rozwiązywaniu skomplikowanych problemów współczesnego dziennikarstwa.
Zuliana Lainez po ogłoszeniu jej wyboru na szefową IFJ (w środku) przyjęła gratulacje m.in. od prezes SDP Jolanty Hajdasz (z lewej) i sekretarza generalnego SDP Huberta Bekrychta (z prawej) zdj. J. Hajdasz
Screenshot
not. hub, zdj. J. Hajdasz
Tuż po wyborze Zuliana Lainez odpowiedziała na pytania Huberta Bekrychta o przyszłość IFJ podczas rozpoczętej przez peruwiankę kadencji?
1926 – 2026 – to stulecie International Federation of Journalists – Międzynarodowej Federacji Dziennikarzy (IFJ). Z tej okazji w Paryżu zorganizowano Kongres Stulecia IFJ. Bierze w nim udział ponad 300 delegatów z przeszło 100 krajów. Podczas pierwszego dnia obrad dało się wiele głosów z krajów Afryki i Azji, które pełne były goryczy, że tak rzadko rozmawia się o sprawach mediów na tych kontynentach.
Ze Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich w paryskim zgromadzeniu biorą udział trzy osoby reprezentujące władze SDP: prezes Stowarzyszenia i dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP Jolanta Hajdasz, wiceprezes Mariusz Pilis i sekretarz generalny SDP oraz red. naczelny portalu sdp.pl Hubert Bekrycht.
Wybory, raport i pamięć o dziennikarzach, którzy zginęli
We wtorek rozpoczęły się obrady w jednym z paryskich centrów konferencyjnych. Przyszedł czas na omówienie kadencji, która rozpoczęła się w Omanie w 2022 kongresem, na którym wybrano obecne władze IFJ. Przez cztery lata ster organizacji dzierżyła Francuzka Dominique Pradalié. Nie będzie już kandydować, co zapowiedziała już cztery lata temu. Jedynym kandydatem jest na szefa IFJ jest dziennikarka z Peru Zuliana Lainez – wiceprezes IFJ.
Obrady we wtorek 5 maja otworzył sekretarz generalny IFJ Anthony Bellanger. W raporcie omówił wyzwania, które próbowała podjąć IFJ. Podkreślił, że świat stanął na progu wojny, a konflikty z którymi się zmagają ludzie na globie to także, a może przede wszystkim problemy dziennikarzy relacjonujących krwawe starcia, m.in. napaść rosyjskiego zbrodniarza wojennego Putina na Ukrainę, konflikty na Bliskim Wschodzie, m.in. w Iranie i Strefie Gazy.
W ciszy delegaci uczcili pamięć kilkuset dziennikarzy i pracowników mediów, którzy zginęli w wyniku działań wojennych od 2022 roku. Na telebimie wyświetlono ich nazwiska…
AI, bezrobocie w Europie i Afryka
Potem Bellanger prezentując kolejne punkty raportu mówił o problemach współczesnego dziennikarstwa, m.in. wyzwania jakie stoją przed mediami w obliczu coraz szybszego rozwoju. W raporcie sekretarz generalny IFJ zwrócił uwagę na sprawy bezpieczeństwa korespondentów wojennych, polityczne naciski na media i bezrobocie wśród dziennikarzy, „Dotarło ono do centrali IFJ w Brukseli” – mówił Bellanger.
Po nim zabrała głos zabrała wyraźnie zdenerwowana delegatka z Afryki. „Zajmujecie się tylko Francją, tylko Europą i Ameryką?” – zapytała. Podkreśliła, że delegacje z Czarnego Lądu czują się dyskryminowane, bo niedostatecznie dużo mówi się o problemach tamtejszych dziennikarzy zmagających się także z konfliktami, które są porównywalne z wojną na Ukrainie i w Strefie Gazy. „Rozmowy o sztucznej inteligencji tego nie zmienią” – dodała.
Kilkakrotnie próbowano odebrać jej głos… Zrobiło się bardzo nerwowo i nieprzyjemnie. Przy koleżance stanęło kilkunastu delegatów z federacji afrykańskich i azjatyckich… Szef prezydium z Europy twardo stał przy limicie czasu.
Czyja wina?
Ostatecznie na mównicę powrócił sekretarz generalny IFJ „To nasza wina, że koleżance przerwano… Nasza winy, bo to my ustaliliśmy zasady” – powiedział Bellanger i to zdanie jeszcze mocniej zdenerwowało delegatów z krajów, jak się to określa na kongresie, z federacji i związków „dalekich i biedniejszych” uznawanych za „egzotyczne” spoza Europy i Ameryki Północnej oraz bogatszych państw Azji. Chociaż nie wszystkich.
Niektórzy delegaci z Europy, szczególnie środkowej i wschodniej, poparli słowa koleżanki z Afryki uznając, że solidarność, która jest hasłem Kongresu Stulecia nie może być tylko pustym słowem.
Chorwatka Maja Sewer, prezes – European Federation of Journalists – Europejskiej Federacji Dziennikarzy (EFJ) zaprotestowała przeciwko odebraniu głosu przedstawicielom Afryki w pierwszym dniu kongresu, podczas prezentacji raportu z czterech lat działalności.
„Jestem z małego kraju, niektórzy z Was nawet mogą nie wiedzieć, gdzie to jest. Nie ograniczajmy tak stanowczo ważnych wypowiedzi. Jesteśmy silni jednością” – przypomniała Sever. „Nie możemy jednak łamać reguł ustalonego limitu wypowiedzi” – dodała
***
W poniedziałek 4 maja po południu, kiedy większość delegacji przyjechała już do Paryża, w Teatrze Operze, niedaleko placu Zgody, odbyło się oficjalne otwarcie Kongresu Stulecia. Oficjalne były też przemówienia, m.in. prezes IFJ Dominiqe Pradalié.
Po oficjalnym otwarciu toczyły się dyskusje panelowe o AI i prawnych aspektach pracy dziennikarzy,
Oficjalnie było też w merostwie Paryża.
Tam zaprosił nas mer Paryża i jego zastępczyni.
W zabytkowym będącym siedzibą władz Paryża Hotelu de Ville długi, pracowity dzień zakończył roboczy koktajl.
Podczas uroczystości w rezydencji Hotel de Ville zorganizowanej przez merostwo i IFJ 4 maja br., od lewej: wieceprezes SDP Mariusz Pilis, prezes SDP i dyrektor CMWP SDP Jolanta Hajdasz, prezes Europejskiej Federacji Dziennikarzy Maja Sever a w odbiciu w lustrze robiący te zdjęcie sekretarz generalny SDP i red. nacz. sdp.pl Hubert Bekrycht
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Karol Nawrocki z okazji Święta Narodowego Trzeciego Maja nadał najwyższe odznaczenia państwowe osobom zasłużonym w służbie państwu i społeczeństwu. ORDEREM ORŁA BIAŁEGO Prezydent RP odznaczył dziennikarza Andrzeja Poczobuta, działacza praw człowieka, który przez lata siedział w białoruskim więzieniu, laureata wielu wyróżnień, m.in Nagrody Wolności Słowa SDP w 2021 roku, kiedy był już w obozie karnym.
ANDRZEJ POCZOBUT został odznaczony ORDEREM ORŁA BIAŁEGO w uznaniu znamienitych zasług w działalności na rzecz Polaków na Białorusi, w szczególności za walkę o prawa człowieka i niezłomną postawę w konfrontacji z przejawami odradzających się reżimów totalitarnych
Ponad 300 przedstawicieli związków i stowarzyszeń dziennikarskich weźmie udział w Kongresie Stulecia Międzynarodowej Federacji Dziennikarzy (International Federation of Journalists – IFJ), który odbędzie się w Paryżu od 4 do 7 maja 2026 r. Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich reprezentują: prezes SDP Jolanta Hajdasz, wiceprezes SDP Mariusz Pilis i piszący te słowa sekretarz generalny SDP Hubert Bekrycht. Pierwszy dzień kongresu to uroczystości zaplanowane w Théâtre de la Concorde. Trzy następne dni to obrady w centrum konferencyjnym na obrzeżach Paryża. Organizatorami kongresu IFJ są francuskie organizacje, stowarzyszenia i związki zawodowe: SNJ, SNJ-CGT, dziennikarze CFDT i Force Ouvrière. Hasło zgromadzenia to „100 lat międzynarodowej solidarności na rzecz silnego dziennikarstwa i związków zawodowych”.
„Wróciliśmy do Paryża, miejsca narodzin IFJ, świętując stulecie solidarności i walki związków zawodowych o wolność prasy, wysokiej jakości dziennikarstwo i godne warunki pracy dla wszystkich naszych członków. Ten kongres zapowiada się jako ważne spotkanie i mamy nadzieję, że nasi delegaci wyjadą z niego zainspirowani – z nową siłą, nadzieją i jednością” – podkreśliła prezes IFJ, Dominique Pradalié.
IFJ – patwork czy unia?
IFJ składa się z organizacji kontynentalnych: Afryki, Ameryki Łacińskiej, Ameryki Północnej, Azji i Pacyfiku, Bliskiego Wschodu. W Europie działa European Federation of Journalists (EFJ). Należy do niej SDP – największa w Polsce organizacja dziennikarska (blisko 3 tys. osób).
Oprócz nas w kraju do EFJ, a tym samym do IFJ, należą jeszcze Towarzystwo Dziennikarskie (założyli je m.in. ludzie, którzy kilkanaście lat temu przegrali wybory do władz w SDP – ok. 150, 200 osób) i Stowarzyszenie Dziennikarzy RP (wywodzące się z organizacji działającej w PRL po wprowadzeniu stanu wojennego – ok. 300, 400 osób), którego przedstawiciel Ireneusz Hyra jest delegatem SDRP na paryski kongres.
IFJ liczy ok. 600 tysięcy dziennikarzy i pracowników mediów ze 146 krajów świata.
Od AI do problemów jedności IFJ
Delegaci na paryski kongres omówią i przyjmą nowy program federacji oraz poruszą kluczowe kwestie. Tematami tymi, jak podają biuletyny IFJ, będą „sztuczna inteligencja w pracy dziennikarskiej, bezpieczeństwo reporterów i mediów, zaangażowanie młodzieży, równość płci i wiele innych”.
Kongres ma odnieść się również do „kluczowej roli związków zawodowych w ochronie miejsc pracy, promowania etycznego dziennikarstwa i zapewnieniu zrównoważonej przyszłości tego zawodu” – podaje IFJ.
Jubileuszowe zgromadzenie – jak wskazali organizatorzy kongresu – będzie „kształtować kierunek rozwoju IFJ w latach 2026–2029”. Wybory do władz to jeden z ważniejszych punktów kongresu. Dotychczasowa prezes Francuzka Dominique Pradalié, już od wyborów w 2022 roku na kongresie IFJ w Omanie, powtarzała, że „przygotowuje grunt dla swojego następcy”. Kogo poprze? A może sama zdecyduje jednak w ostatniej chwili kandydować ponownie? W rozmowie z portalem IFJ uchodząca za zwolenniczkę lewicowych idei Pradalié, odnosząc się do fundamentalnych zmian geopolitycznych, powiedziała: „Nie chodzi o to, że prawo międzynarodowe uległo załamaniu, lecz raczej o chciwość mocarstw kolonialnych, połączoną z tchórzostwem i egoizmem zbyt wielu demokracji, które podważyły wdrażanie międzynarodowych konwencji, traktatów i porozumień” – zwróciła uwagę prezes IFJ.
Czy wybory coś zmienią?
Dominique Pradalié dodała, że media są fundamentem każdej „sprawiedliwej demokracji” „Dziennikarze, jako osoby przekazujące wiarygodne i różnorodne informacje, są uznawani za niezbędnych dla każdej demokracji godnej tej nazwy, dla każdej wspólnoty w społeczeństwie i dla każdej możliwej przyszłości” – argumentowała w rozmowie z portalem IFJ szefowa Międzynarodowej Federacji Dziennikarzy.
Według nieoficjalnych opinii duże szanse na stanowisko prezesa IFJ podczas paryskiego kongresu mają m.in.: honorowa wiceprezes Zuliana Lainez z Peru, która jest uznawana za umiarkowaną kandydatkę na liderkę IFJ i Nasser Abu Bakr – wiceprezes IFJ i szef Palestyńskiego Syndykatu Dziennikarskiego (PJS). O stanowisko prezesa Międzynarodowej Federacji Dziennikarzy ubiegają się także działacze m.in. z Omanu, Francji i Niemiec:
Dotychczas mówiło się też o ambicjach Annick Charette z kanadyjskiej organizacji dziennikarskiej (FNCC-CSN), która zamierzała się ubiegać o najwyższe stanowisko w IFJ. Kilka dni temu jednak okazało się, że Charette zgłosiła kandydaturę do stanowiska wiceprezesa IFJ. Nie wiadomo, jak ułożą się głosowania na kongresie, ale scenariuszy jest kilka. Stary Kontynent i EFJ na pewno nie ustąpi, bo ma spore poparcie, ale bardzo prawdopodobne jest zwycięstwo kogoś z Ameryki Północnej lub Ameryki Łacińskiej. Jeśli te federacje kontynentalne nie dojdą do porozumienia, może dojść do wyboru lidera IF z Bliskiego Wschodu, Afryki lub Azji i Strefy Pacyfiku.
Czy wybory w IFJ coś zmienią na przykład w naszej macierzystej organizacji kontynetalnej, czyli w Europejskiej Federacji Dziennikarzy? Chyba jeszcze nie teraz, bo w EFJ silne są nurty tzw. poprawności politycznej bliskie Brukseli i jej pojmowaniu Europy. SDP jest w zdecydowanej mniejszości organizacji, którym taka „równość” nie odpowiada. EFJ zdecydowanie nie zauważa zmian medialnych w Polsce, szczególnie tych negatywnych po 13 grudnia 2023, kiedy rząd Donalda Tuska bezprawnie przejął media publiczne i nielegalnie powołał tam marionetkowe, nielegalne władze. Poddane silnej indoktrynacji przez prorządowe media w Polsce władze EFJ nie dowierzają i nie zauważają represji kolalicyjnej administracji wobec konserwatywnych media i dziennikarzach. Czy kiedyś to się zmieni? Oby.
Droga do rozłamu?
W obradach należących do IFJ organizacji kontynentalnych, między innymi na kongresie europejskim w 2024 roku w Prisztinie, czy w 2025 roku w Budapeszcie, gdzie po raz drugi wybrano Maję Sever z Chorwacji na szefową EFJ, pobrzmiewały różnice między stwarzyszeniami dziennikarskimi Europy i całej IFJ. Chodziło głównie o finanse, bo wiele narodowych związków, na przykład skandydawskich, nie chce płacić „podwójnych składek”. Zdecydowali się więc pozostać w IFJ, ale wystąpić z europejskiej federacji. Argumentem Duńczyków z jednej z tamtejszych organizacji za pozostaniem w IFJ jest… legitymacja Międzynarodowej Federacji Dziennikarskiej uznawana w wieleu krajach świata. Czy to wystrarczy, aby utrzymywać wielonarodową strukturę biurokracji w IFJ?
***
Jedno jest pewne. Od wyboru kandydata, który skupi większość wyborczą wokół problemów bezpieczeństwa mediów i stabilności zawodu wobec zagrożeń AI, będzie zależała przyszłość Międzynarodowej Federacji Dziennikarzy. Czy całego światowego dziennikarstwa też, bo przecież działa mnóstwo innych niż IFJ organizacji dziennikarskich? Okaże się na paryskim kongresie.
Nie żyje Maciej Wojciechowski dziennikarz, publicysta, działacz młodzieżowej opozycji antykomunistycznej. Miał 62 lata.
Pracował w wielu mediach. „Żył ich życiem, obserwował rozwój środków masowego przekazu. Cieszył się ich otwartością, ale, szczególnie w ostatnich czasach martwił się o przyszłość polskich mediów” – wspominał jeden z jego znajomych ze Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.
Wojciechowski w latach 90. i później kierował wieloma redakcjami. Był redaktorem naczelnym m.in. Dziennika Zachodniego i Dziennika Łódzkiego. Przez jakiś czas piastował funkcję szefa TVP1.
Od końca 2018 roku kierował Oddziałem Telewizji Polskiej w Katowicach, był jego redaktorem naczelnym. Wszyscy pamiętamy, jak cieszył się, kiedy Zespół TVP3 Katowice dostawał Nagrody SDP. A pod jego kierownictwem dziennikarze ze Śląska dostawali ich sporo.
W młodości działał w strukturach młodzieżowych organizacji antykomunistycznych. Był odznaczony Krzyżem Wolności i Solidarności.
***
Od lat walczył z chorobą. Nie lubię pisać, że ktoś z nią przegrał… Maciek walczył, to najważniejsze.
Maćku,
nie zapomnę nigdy Twojego uspokajającego uśmiechu i tego, że zawsze szukałeś, nawet w beznadziejnych sytuacjach, optymizmu.
Do zobaczenia…
Hubert Bekrycht
zdj. TVP3 Katowice
Bliskim, Przyjaciołom, Współpracownikom i Znajomych
śp. MACIEJA WOJCIECHOWSKIEGO
w imieniu Koleżanek i Kolegów ze Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich
Olsztyńska Galeria Stary Ratusz w Olsztynie wypełniła się 27 kwietnia ciętym humorem i inteligentną satyrą. To właśnie tam odbył się uroczysty wernisaż wystawy pokonkursowej VIII Ogólnopolskiego Konkursu na Rysunek Prasowy im. Aleksandra Wołosa. Publiczność miała wyjątkową okazję zobaczyć przekrój najlepszych polskich rysunków prasowych, które w ciągu ostatniego roku najtrafniej komentowały naszą rzeczywistość. W tegorocznej edycji swoje siły zmierzyło aż 67 karykaturzystów.
Bezsprzecznym triumfatorem tegorocznej edycji został Andrzej Czyczyło, którego praca „Dwa plemiona”, opublikowana w tygodniku „Czas na Opole”, zdobyła Nagrodę Główną. Laureat otrzymał nagrodę w wysokości 5000 zł oraz możliwość zorganizowania indywidualnej wystawy w Galerii Usługa Jazz Bar.
Nagrodzony rysunek przedstawia dwóch jaskiniowców zasiadających przy ognisku, z których jeden wygłasza gorzką diagnozę: „Zrozum wreszcie, musimy podzielić się na dwa plemiona, żeby stać się narodem”. To doskonały przykład błyskotliwej i niezwykle trafnej puenty, punktującej absurdy współczesnej sytuacji społeczno-politycznej w Polsce.
Kapituła konkursowa doceniła różnorodność tematów i mediów, przyznając dwie równorzędne Nagrody Specjalne po 2000 zł każda. Otrzymali je Grzegorz Bąkowski za pracę „Zarzucono mi defraudację” (tygodnik „Przegląd”) oraz Monika Wyłoga za grafikę „Suitcase”, opublikowaną w mediach społecznościowych. Po raz pierwszy przyznano także Nagrodę dla mecenasa rysunku prasowego w Polsce, która trafiła do redakcji tygodnika „Angora”.
Wydarzenie było również doskonałą okazją do wspomnienia patrona konkursu – znakomitego olsztyńskiego karykaturzysty i naukowca, Aleksandra Wołosa (1934–2014). Organizatorzy przygotowali specjalną gablotę z jego publikacjami oraz oddzielną planszę z pracami, oddając tym samym hołd jego artystycznemu dorobkowi.
Dla tych, którzy nie dotarli na wernisaż, mamy dobrą wiadomość: wystawę w Galerii Stary Ratusz można oglądać do 13 maja 2026 roku. Olsztyńska ekspozycja to jednak zaledwie początek – wkrótce najlepsze polskie rysunki prasowe ruszą w tournée po kolejnych miastach, zarówno w województwie warmińsko-mazurskim, jak i w całej Polsce. Uroczysta gala wręczenia nagród zaplanowana jest na 23 maja 2026 roku w Muzeum Karykatury im. Eryka Lipińskiego w Warszawie.
Organizatorem wydarzenia jest Warmińsko-Mazurski Oddział Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich oraz Wojewódzka Biblioteka Publiczna w Olsztynie. Tegoroczne nagrody zostały dofinansowane ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Wielkopolski Oddział Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich we współpracy z Lubuskim Oddziałem SDP ogłasza konkurs o Nagrody Dziennikarskie 2026 w następujących kategoriach:
Nagroda Główna WO SDP
Nagroda Virtuti Civili
Nagroda im. Wojciecha Dolaty
Nagroda dla Młodych Dziennikarzy im. Wojciecha Cieślewicza
Termin nadsyłania zgłoszeń to 20 maja2026 roku ( termin został przedłużony). W tym roku do konkursu można zgłaszać prace opublikowane przed 31 grudnia 2025 roku z wyjątkiem prac zgłoszonych do Konkursu w poprzednich jego edycjach. Po raz czwarty w tym roku zostanie przyznana Nagroda dla Młodych Dziennikarzy imienia Wojciecha Cieślewicza, 29-letniego dziennikarza „Głosu Wielkopolskiego”, który 13 lutego 1982 roku, w czasie stanu wojennego, został śmiertelnie pobity przez funkcjonariuszy Milicji Obywatelskiej. Fundatorem i patronem tej nagrody jest NSZZ „Solidarność” Region Wielkopolska. Fundatorem Nagrody Głównej i pozostałych jest Zarząd WO SDP. W konkursie w w/w kategoriach mogą brać udział dziennikarze prasowi, radiowi, telewizyjni, internetowi, którzy są związani zawodowo z Wielkopolską i/lub Województwem Lubuskim lub publikują materiały dziennikarskie na tematy związane z Wielkopolską lub Województwem Lubuskim. Nie muszą być członkami SDP. Do konkursu można zgłaszać zarówno prace publikowane w mediach tradycyjnych , jak i w mediach społecznościowych.
Także w tym roku Zarząd Wielkopolskiego Oddziału SDP przyzna specjalne wyróżnienie – Laur WO SDP dla dziennikarza, którego praca na przestrzeni lat wyróżnia się ze względu na szczególne przestrzeganie etosu dziennikarza oraz zawodowy warsztat i dorobek.
Nagroda Główna WO i LO SDP, jak co roku, zostanie przyznana za najciekawszy, najbardziej wartościowy materiał dziennikarski, poruszający najbardziej aktualne i najistotniejsze problemy społeczne i polityczne
Nagroda Virtuti Civili zostanie przyznana za szczególną odwagę dziennikarza w podejmowaniu i realizacji trudnych oraz społecznie ważnych tematów
Nagroda im. Wojciecha Dolaty zostanie przyznana osobie, której dziennikarstwo wyróżnia się szczególną rzetelnością i fachowością
Nagroda dla Młodych Dziennikarzy im. Wojciecha Cieślewicza zostanie przyznana autorom poniżej 35 roku życia.
W konkursie dziennikarze mogą zgłaszać się sami, mogą być zgłaszani przez redakcje lub przez dziennikarzy – członków WO i LO SDP oraz instytucje i organizacje za zgodą i wiedzą zgłaszanego dziennikarza. Kartę zgłoszenia oraz plik z materiałem konkursowym należy przesłać wyłącznie elektronicznie na adres: [email protected] .