Ostatni świadkowie w procesie apelacyjnym Gawronika. Wyrok 19 stycznia

19 stycznia Sąd Apelacyjny w Poznaniu ma ogłosić wyrok w sprawie Aleksandra Gawronika: albo prawomocne uniewinnienie, albo nowy proces. Byłego senatora oskarżono o pomocnictwo i  podżeganie w 1992 roku do zabójstwa poznańskiego dziennikarza Jarosława Ziętary. 24 lutego 2022 roku Sąd Okręgowy w Poznaniu uniewinnił oskarżonego.

Prokuratura i oskarżyciel posiłkowy Jacek Ziętara – brat dziennikarza, domagają się nowego procesu, z kolei Aleksander Gawronik i jego obrońca – prawomocnego oczyszczenia z zarzutów. Rozprawy apelacyjne  w tej sprawie toczą się od czerwca br. Stanowisko prokuratury oraz oskarżyciela posiłkowego Jacka Ziętary wspiera Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP, które w charakterze amicus curiae objęło proces swoim monitoringiem. Obserwatorem procesu jest red. Aleksandra Tabaczyńska .

Na ostatniej rozprawie w tym procesie, w poniedziałek 8 stycznia br., przed poznańskim Sądem Apelacyjnym  stawiło się dwóch świadków, powołanych na wniosek oskarżonego: Ewa N. emerytowana kadrowa w firmie należącej do Aleksandra Gawronika i Janusz W., szef ochrony w tym samym przedsiębiorstwie. Oboje zeznawali w kontekście nowego świadka w tej sprawie, którego sąd przesłuchał na poprzedniej rozprawie 27 listopada 2023 roku (pisaliśmy o tym TUTAJ).

Następnie sąd zamknął proces sądowy i strony wygłosiły mowy końcowe. Wyrok w tej sprawie zostanie ogłoszony w piątek 19 stycznia br.

Zeznania Ewy N.

N. zatrudniona była jako specjalista do spraw pracowniczych w biurze handlowo – prawnym należącym do Aleksandra Gawronika. Pracowała w latach 90., obecnie na emeryturze. Ryszarda B., świadka, który zeznawał na poprzedniej rozprawie, pamięta doskonale. Był on pierwszym ochroniarzem, którego przyjmowała do pracy. Miał on zajmować się ochroną miejsca zamieszkania Gawronika i jego rodziny. Na początku nie było problemów, jednak z czasem pojawiły się skargi od byłego senatora, że B. się spóźnia do pracy, była mowa o kradzieży, a nawet o piciu alkoholu.

Szef zażądał ode mnie, żebym go dyscyplinarnie zwolniła. Wytłumaczyłam, że żeby zwolnić kogoś dyscyplinarnie trzeba wypełnić wszystkie znamiona art. Kodeksu Pracy. B. pracował jeszcze chwilę , panowie się porozumieli i rozwiązany został stosunek pracy za porozumieniem stron.

Na pytanie sądu, czy słyszała nazwisko Ziętara, odpowiedziała, że nie. Ze swoim pracodawcą widuje się na spotkaniach byłych pracowników z okazji Świąt Bożego Narodzenia, które odbywają się co roku, a B. na nich nie bywa.

Zeznania Janusza W.

Z Aleksandrem Gawronikiem zna się od 1989 roku, kiedy złożył aplikację do jego firmy. Został agentem ochrony, awansował i objął stanowisko szefa ochrony osobistej, po dwóch latach przejął nadzór nad całością działu ochrony. Po kolejnym roku, ochrona została wyodrębniona, a on objął funkcję prezesa odrębnego podmiotu. Tak działał do 1994 roku, kiedy to Gawronik, jako właściciel udziałów sprzedał bez wiedzy W. wszystkie udziały. Rozstanie, jak zaznaczył świadek, nie było przyjemne. Janusz W. wcześniej pracował w Milicji Obywatelskiej w pionie antyterrorystycznym, gdzie był zastępcą dowódcy. Tam też pracował Ryszard B. Gdy W. w 1989 roku odchodził z MO to wraz z nim odeszło 7 – 8 innych funkcjonariuszy, a wśród nich B, który do pracy u Gawronika zgłosił się ok. 2 tygodnie po świadku. Ryszard B. w opinii świadka był dobrym, sprawnym fizycznie, inteligentnym i kontaktowych pracownikiem

Pytany o okoliczności rozstania odpowiedział:

Wcześnie rano zadzwonił do mnie Aleksander Gawronik i oświadczył, że jest zmuszony zwolnić B. Zapytałem o co chodzi, okazało się, że tej nocy, wieczorem zastał go z bronią pod wpływem alkoholu oraz za kradzież części odzieży należącej do małżonki. Poszedłem do biura i ostrzegłem, że będą kłopoty jeśli zwolnienie będzie dyscyplinarne, gdyż nie było twardych dowodów np. badania alkomatem. (…) Wiem, że doszło do porozumienia stron, z Ryszardem B. nie rozmawiałem.

Pytany o nazwisko dziennikarza Jarosława Ziętarę, Janusz W. odpowiedział:

Nigdy w przeszłości Aleksander Gawronik nie wspominał Ziętary. Moim zdaniem on nawet nie wiedział kto to jest.

Spytany przez adwokata czy słyszał o problemach Ryszarda B. z alkoholem, Janusz W. potwierdził oraz dodał, że nie wierzy jednak w kradzież. Uważa to za rozdaj intrygi żony oskarżonego, bo B. nie posunąłby się do tego. Co do alkoholu to w tamtym czasie dochodziły do świadka sygnały, że B. nie przyjeżdża do pracy, spóźnia się, albo jest w niedyspozycji, np. na kacu. Wyjaśnił, że praca w takich formacjach jak wcześnie MO bardzo związuje ze sobą ludzi. Spędzają oni wiele godzin razem, często więcej niż z rodziną, podczas szkoleń i też w sytuacjach trudnych. Wiedzą o sobie bardzo dużo, wytwarzają się ścisłe relacje, które utrzymują się latami. Wie, że B. wyleciał za alkohol z innych firm „koledzy musieli się go pozbyć, bo za dużo sprawiał problemów”. Wymienił m.in. „Lalę” uniewinnionego w innym procesie dotyczącym śmierci Jarosława Ziętary, który też miał zwolnić Ryszarda B. z pracy z powodu alkoholu.

Janusz W. zeznał, że B. utracił prawo jazdy, jeździł bez uprawnień za co miał trafić na rok do więzienia. Po 8 miesiącach wyszedł, ze względu na zły stan zdrowia. Pytany o ewentualny romans z żoną oskarżonego, oświadczył, że w to nie wierzy.

W tej pracy ludzie muszą być lojalni wobec siebie. Gawronik był obcy, był pracodawcą. Mieliśmy za zadanie ochronę, więc każdy detal sobie przekazywaliśmy. (…) W mojej obecności nie doszło do rozmów na temat poszukiwania osób do uciszenia dziennikarza.

Mowy końcowe

Prokurator Piotr Kosmaty bardzo szczegółowo odniósł się w mowie końcowej do całego materiału dowodowego, w tym do zeznań kluczowych świadków. Wskazał także na szereg błędów poczynionych przez sąd I instancji w tej sprawie i wnosi by wyrok sądu okręgowego został uchylony.

Podziękował także Sądowi Apelacyjnemu, że tym razem dostał możliwość przygotowania się do mowy końcowej. Krytykował przy tym Sąd Okręgowy, który nagle, 24 lutego 2022 r., czyli w dniu ataku Rosji na Ukrainę, zamknął pierwszy proces i po dwudziestu minutach wydał wyrok.

Wątpliwości budzi nie tylko sposób zakończenia tamtej sprawy. Złożyłem apelację, bo uzasadnienie tamtego wyroku zawiera sformułowania niezgodne z faktami. Poza tym sąd pierwszej instancji popełnił błędy formalne. Nie wskazał, na jakiej podstawie prawnej uniewinnił Aleksandra Gawronika, więc w tym wątku nawet nie mogłem prześledzić toku rozumowania sądu. Z kolei na ostatniej stronie 124-stronicowego uzasadnienia tamten sąd stwierdził, że nie przedstawiłem żadnych dowodów. Stwierdził tak, mimo że na wcześniejszych stronach odniósł się do moich dowodów, czyli do zeznań kluczowych świadków — podkreślił prokurator Piotr Kosmaty.

Jestem w pełni przekonany, że te dowody, które zebrałem w postępowaniu przygotowawczym, które zostały uzupełnione przed sądem okręgowym, a nawet również tu, w pełni potwierdzają, że Aleksander Gawronik dopuścił się zarzuconego mu aktem oskarżenia czynu – dodał prokurator.

Jacek Ziętara, oskarżyciel posiłkowy poparł apelację prokuratury. W swojej mowie podkreślił, że jego rodzina doświadczyła wielkiej tragedii.

Zaginął, a jak się później okazało zginął młody, 24-letni chłopak, który był na starcie swojego życia, wchodził dopiero w dorosłe życie. Miał już na to życie jakiś pomysł, pierwsze sukcesy. Moi rodzice, a przede wszystkim ojciec, zwrócił się wtedy do organów państwowych, w sposób naturalny, do ludzi, którzy tam pracowali. Zwrócił się do nich z pełnym zaufaniem i nadzieją, ale niestety srodze się na tych organach zawiedliśmy. Najpierw na policji, która właściwie nie wykazywała zaangażowania w sprawie; odnosiliśmy wrażenie jako rodzina, że działali tak, jakby mieli włączony jakiś niewidzialny hamulec, jakby grali na zwłokę. A nie trzeba chyba nikomu tłumaczyć jak ważne są te pierwsze dni w wyjaśnieniu tak trudnych zagadek

Od samego początku służby kłamały w sprawie Jarka. Dlaczego, to nie wiadomo, bo to jest podobno tajemnica państwowa – a wszyscy wiemy o kontaktach Jarka z tymi służbami, i wiemy też, że służby wiedziały doskonale kim Jarem był. Dlaczego nie chciały pomóc w wyjaśnieniu tej zagadki? Czy w interesie służb leży chronienie bandytów? Czy zapomniały, że chronić państwo to oznacza również chronić zwykłych obywateli?

My jako rodzina z biegiem lat widzieliśmy, jak w soczewce, że ludzie, którzy z racji swoich obowiązków powinni nam pomóc w wyjaśnieniu sprawy – albo się zwyczajnie boją, albo są uwikłani w jakieś układy.

Adwokat Paweł Szwarc, obrońca b. senatora w mowie końcowej podkreślał, że „wyrok sądu I instancji broni się w dostateczny sposób”. Podkreślił, że Jarosław Ziętara był młodym, poczatkującym dziennikarzem i nie stanowił żadnego zagrożenia dla jego klienta.

Problem, który ma prokuratura jest następujący: nie ma motywu. Nie ma motywu, dla którego mój mandant chciałby, czy musiałby chcieć śmierci pana Ziętary. Żeby podżegać do zabójstwa trzeba mieć naprawdę bardzo dobry powód – i ten powód nie wychodzi z tych akt (…) To, że pojawiła się kwestia Art-B; o Art-B pisały tysiące dziennikarzy i wielu z nich bardzo krytycznie o moim mandancie i łączą ich dwie rzeczy: że pisali o moim mandancie, i że żyją, nikt nie zaginął

Aleksander Gawronik uzupełnił to stwierdzeniem, że w tamtym okresie „był otoczony wianuszkiem dziennikarskiej elity”.

Pisano o mnie i dobrze, i źle. Pisano o Art-B, ale w sprawach kantorów nie było nigdy nic złego. Czy były niepochlebne artykuły? Były. Czy coś się z tego tytułu wydarzyło? Nie.

 

Wniosek do Rzecznika Praw Obywatelskich Rady Konsultacyjnej CMWP i SDP

W związku z pozaprawnymi i brutalnymi próbami przejmowania  mediów publicznych przez obecny rząd Rada Konsultacyjna Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP i Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich wystąpiło do Rzecznika Praw Obywatelskich  z formalnym wnioskiem o sprawdzenie czy działania ministra kultury i dziedzictwa narodowego Bartłomieja Sienkiewicza wobec mediów publicznych były i są zgodne z prawem. Pismo w tej sprawie zostało wysłane 5 stycznia 2024 r. Pod wnioskiem podpisali się  członkowie Prezydium Zarządu Głównego SDP: Krzysztof Skowroński, Jolanta Hajdasz , Mariusz Pilis, Aleksandra Tabaczyńska i Hubert Bekrycht oraz wszyscy członkowie Rady Konsultacyjnej  CMWP SDP – Michał Karnowski, Janusz Kawecki, Paweł Lisicki, Tomasz Sakiewicz, Leszek Sosnowski oraz  Krzysztof Skowroński i Jolanta Hajdasz.

Jednocześnie Rada Konsultacyjna Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP i Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich skierowało apel do Prezydenta RP, Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji  i Rady Mediów Narodowych o podjęcie działań przeciwdziałających bezprawnym działaniom ministra kultury i dziedzictwa narodowego Bartłomieja Sienkiewicza wobec mediów publicznych.

Pismo do RPO 5.01.24

Pierwsze posiedzenie Rady Konsultacyjnej CMWP SDP

Krytyczne stanowisko wobec pozaprawnego  i  brutalnego przejęcia mediów publicznych przez obecny rząd oraz zwrócenie uwagi na to, iż niesie ono potężne ryzyko naruszenia bezpieczeństwa obrotu prawnego i gospodarczego także dla mediowych przedsiębiorstw prywatnych, wystąpienie do Rzecznika Praw Obywatelskich z wnioskiem o sprawdzenie, czy działania ministra kultury i dziedzictwa narodowego  Bartłomieja Sienkiewicza  wobec mediów publicznych były i są zgodne z prawem oraz wsparcie stanowisk Zarządu Głównego SDP w sprawie siłowego przejmowania ogólnopolskich i regionalnych mediów publicznych – to najważniejsze postanowienia  pierwszego zebrania członków Rady Konsultacyjnej CMWP SDP.  Posiedzenie odbyło się 4 stycznia br.  Pod stanowiskami Rady podpisali się wszyscy jej członkowie  – Jolanta Hajdasz, Michał Karnowski, Janusz Kawecki, Paweł Lisicki, Krzysztof Skowroński, Leszek Sosnowski i Wojciech Surmacz. 

Rada Konsultacyjna CMWP SDP wyraża niepokój, że pozaprawne i brutalne przejęcie mediów publicznych przez obecny rząd niesie potężne ryzyko naruszenia bezpieczeństwa obrotu prawnego i gospodarczego także w sferze przedsiębiorstw prywatnych zajmujących się działalnością mediową. Wzywamy wszystkie instytucje zaangażowane w podejmowanie tego typu działań do wycofania się z nich, a organy odpowiedzialne za pilnowanie przestrzegania prawa do zdecydowanej reakcji  – oświadczenie tej treści przegłosowano na zebraniu Rady jednogłośnie.  Drugim dyskutowanym podczas spotkania tematem było wystąpienie do Marcina Wiącka, Rzecznika Praw Obywatelskich  z wnioskiem o sprawdzenie, czy działania ministra kultury i dziedzictwa narodowego  Bartłomieja Sienkiewicza  wobec mediów publicznych były i są zgodne z prawem. Postanowiono także, iż pismo z informacją o wystąpieniu z wnioskiem do RPO zostanie wysłane także do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, Rady Mediów Narodowych oraz Kancelarii Prezydenta RP.

Uczestnicy spotkania zaakceptowali także możliwość głosowania przez Internet i odbywania posiedzeń w trybie zdalnym . Kolejne posiedzenie zaplanowano na 13 lutego br.

Stanowisko Rady Konsultacyjnej CMWP SDP z 4.01.24

Ruszyła 15. edycja Konkursu SDP im. Seweryna Pieniężnego

Zarząd Warmińsko-Mazurskiego Oddziału SDP ogłasza kolejną edycję Konkursu im. Seweryna Pieniężnego, tym razem za rok 2023. Konkurs jest skierowany do dziennikarzy i publicystów Warmii i Mazur, a także ludzi mediów z innych regionów, którzy w swojej twórczości podejmują tematykę warmińsko-mazurską. To będzie jubileuszowa 15. edycja prestiżowej nagrody.

Do konkursu można zgłosić teksty drukowane, materiały radiowe i telewizyjne oraz opublikowane w Internecie. Każdy uczestnik może zgłosić maksymalnie trzy prace, które zostały opublikowane od 1 stycznia do 31 grudnia 2023 roku.

W ramach Konkursu przewidziane są następujące nagrody: Nagroda GłównaNagroda Wolności Słowa oraz Nagroda dla Młodego Dziennikarza (żurnaliści, którzy nie ukończyli 30. roku życia).

Kapituła Konkursu może przyznać także specjalne wyróżnienia za publikacje w następujących kategoriach:

  • dziennikarstwo prasowe/internetowe,
  • dziennikarstwo telewizyjne,
  • dziennikarstwo radiowe/podcast.

Zgłoszenia (kartę zgłoszenia oraz materiały) należy w terminie do 29 lutego 2024r. przesłać na adres e-mail: [email protected]

Regulamin konkursu

Karta Zgłoszeniowa

 

Koniec Tygodnika TVP

Od nowego roku nie będzie się ukazywał Tygodnik TVP. Wydawany w kilku językach internetowy magazyn poświęcony problemom cywilizacyjnym, międzynarodowym i kulturowym przygotowywał zespół pod kierownictwem Dominika Zdorta.

Ostatnie, 319 wydanie, Tygodnika TVP ukazało się w piątek, 29 grudnia 2023 roku.

„Władze Telewizji Polskiej zadecydowały o zawieszeniu od nowego roku Tygodnika TVP, zarówno w wersji polskiej, jak obcojęzycznych. Niniejsze wydanie ukazuje się zatem jako ostatnie” – poinformował zespół redakcyjny magazynu.

„Żegnamy się z Państwem z wdzięcznością za lekturę, z poczuciem, że udało się nam stworzyć swego rodzaju wspólnotę zainteresowania problemami cywilizacyjnymi, międzynarodowymi, kulturowymi, jak i po prostu kulturą, historią i nauką. Ukraińska, angielska i rosyjska wersja Tygodnika TVP, które zaczęły ukazywać się natychmiast po rosyjskiej inwazji na Ukrainę w lutym 2022 roku, mogły stanowić źródło informacji o Polsce dla uchodźców z Ukrainy, ale też dla wszystkich zainteresowanych sprawami Międzymorza” – napisano dalej.

W ubiegłym roku Tygodnik TVP otrzymał Nagrodę Specjalną Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, teksty publikowane w magazynie były nagradzane i wyróżniane w Konkursie SDP.

opr. jka, źródło: tygodnik.tvp.pl

Protest ZG SDP przeciwko postawieniu w stan likwidacji 17 rozgłośni Polskiego Radia i stanowiska oddziałów SDP

ZG SDP stanowczo potępia i protestuje przeciwko postawieniu w stan likwidacji 17 rozgłośni regionalnych Polskiego Radia przez ministra kultury i dziedzictwa narodowego Bartłomieja Sienkiewicza z 29 grudnia 2023 r. To kolejna skandaliczna, bezprawna i niczym nie uzasadniona jego decyzja niszcząca media publiczne w Polsce.

Destrukcyjne działanie ministra dotyczy regionalnych polskich rozgłośni radiowych, z których większość powstała jeszcze przed II wojną światową. Zasoby archiwalne i programowe tych stacji radiowych są bezcenne i wchodzą w skład najbardziej wartościowego dziedzictwa narodowego naszego kraju. Rozgłośnie te także , tak jak wszystkie media publiczne w Polsce, są istotnym elementem polskiemu systemu bezpieczeństwa, który swoimi nieodpowiedzialnymi decyzjami minister stawia w stan wielkiego zagrożenia.  Tym razem obecny minister rządu Donalda Tuska decyzją administracyjną niszczy dorobek pokoleń regionalnych dziennikarzy i tych mediów. Bartłomiej Sienkiewicz postawił w stan likwidacji: Radio Białystok (istnieje od 1952 r.) , Radio Pomorza i Kujaw (Bydgoszcz/Toruń, istnieje od 1934 r.)  Radio Gdańsk (istnieje od 1945 r.), Radio Katowice (istnieje od 1927 r.),  Radio Kielce (istnieje od 1952 r.), Radio Koszalin (istnieje od 1953 r.), Radio Kraków (istnieje od 1927 r.),  Radio Lublin (istnieje od 1952 r.),  Radio Łódź (istnieje od 1930 r.), Radio Olsztyn (istnieje od 1952 r.), Radio Opole (istnieje od 1952 r.), Radio Poznań (istnieje od 1927 r.), Radio Rzeszów (istnieje od 1952 r.), Radio Szczecin (istnieje od 1945 r.), Radio dla Ciebie (Warszawa, istnieje od 1935 r.), Radio Wrocław (istnieje od 1946 r.) i  Radio Zachód (Zielona Góra, istnieje od 1953 r. ).

Działania ministra kultury i dziedzictwa narodowego podejmowane od pierwszych dni jego urzędowania 13 grudnia 2023 wprowadzają  absolutny chaos w zarządzaniu postawionymi w stan likwidacji spółek, narażają je na ogromne, nieprzewidywalne dziś straty finansowe i niszczą ich markę oraz pozycję na rynku mediów w Polsce i w Europie. Jest to drastyczne naruszenie zasady wolności słowa przez polityków obecnego rządu Donalda Tuska.

Międzynarodowe organizacje dziennikarskie: Rząd w Polsce postawił media publiczne w stan likwidacji

Wszystkie osoby odpowiedzialne za wprowadzenie tak radykalnych i bezprawnych działań powinny być za nie pociągnięte do odpowiedzialności karnej. Tak jak poprzednie decyzje o postawieniu w stan likwidacji ogólnopolskich mediów publicznych tj. Telewizji Polskiej, Polskiego Radia i Polskiej Agencji Prasowej, tak i decyzja o postawieniu w stan likwidacji 17 rozgłośni regionalnych Polskiego Radia są brutalną i niedopuszczalną ingerencją polityków w funkcjonowanie mediów. Po raz kolejny ZG SDP wzywa Rząd RP do natychmiastowego wstrzymania działań niszczących media publiczne – TVP, PR i PAP oraz 17 rozgłośni regionalnych Polskiego Radia. Apelujemy także do Prezydenta RP, wszystkich Posłów i Senatorów, Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji oraz Rady Mediów Narodowych o natychmiastowe podjęcie działań mających na celu ratowanie mediów publicznych przed grożącym im zniszczeniem przez polityków rządu Donalda Tuska.

Krzysztof Skowroński, prezes SDP

Jolanta Hajdasz, wiceprezes SDP

Mariusz Pilis wiceprezes SDP

Aleksandra Tabaczyńska,  skarbnik SDP

Hubert Bekrycht, sekretarz generalny SDP

Wanda Nadobnik, członek ZG SDP

Maria Giedz, członek ZG SDP

Andrzej Klimczak, członek ZG SDP

Wojciech Pokora, członek ZG SDP

Grzegorz Radzicki, członek ZG SDP

                                                                                                                         Warszawa, 30 grudnia 2023 r.

Stanowisko Oddziału SDP w Szczecinie TUTAJ.

Stanowisko Oddziału SDP w Łodzi TUTAJ.

Wiceprezes SDP na sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu

Zarząd Główny SDP stanowczo potępia postawienie w stan likwidacji mediów publicznych w Polsce przez ministra kultury i dziedzictwa narodowego Bartłomieja Sienkiewicza i apeluje do parlamentarzystów i Prezydenta RP  o podjęcie działań mających na celu ratowanie mediów publicznych przed grożącym im zniszczeniem przez polityków rządu Donalda Tuska – powiedziała Jolanta Hajdasz, wiceprezes Stowarzyszenie Dziennikarzy  Polskich na posiedzeniu sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu 28 grudnia 2023 r.  Jolanta Hajdasz przedstawiła posłom treść protestu ZG SDP  przeciwko  działaniom polityków z  rządzącej koalicji  w mediach publicznych w Polsce.

Dziś zwalnia się dziennikarzy z pracy nie wręczając im wypowiedzenia, bo dobrze wiecie, jaki jest status dziennikarza w Polsce – żaden. Rozwiązuje się zwyczajnie umowy o dzieło, z godzinę na godzinę,  nie ma programu – nie ma pracy.  Dziesiątki ludzi straciło pracę i nie wiedzą co zrobić — alarmowała. Jeden wielki chaos dotyczący tak wielkiego, bezcennego majątku w postaci zasobów programowych i majątkowych TVP , Polskiego Radia i Polskiej Agencji Prasowej (…) Przyszłam tutaj w imieniu naszego stowarzyszenia, by apelować do państwa, o to, aby państwo ratowali media publiczne przed destrukcyjnymi działaniami rządu Donalda Tuska— mówiła dr Hajdasz.

Oficjalny zapis sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu  z 28.12.23 jest tu (wystąpienie J. Hajdasz jest od 1:50:47).

 

Members of Board of Polish Journalists Association protest against the illegal takeover of public media by Donald Tusk’s government 

MoB of PJA strongly opposes the unlawful actions taken by Donald Tusk’s government against the public media, which are taking place today, i.e. December 20, 2023. These are: unlawful dismissal of public media authorities by the Minister of Culture and National Heritage Bartłomiej Sienkiewicz, unlawful appointment of new public media authorities, unlawful invasion to the headquarters of public media – TVP and PR unlawful shutdown of TVP INFO, TVP WORLD transmitters and unlawful shutdown of tvpinfo.pl website .  The government took these illegal actions on the basis of the Parliament’s resolution of December 19.2023 .  Under current Polish law, changes in the public media can only be made on the basis of an ACT passed by the Houses of Polish Parliament and signed by the President of the Republic of Poland.

Illegal actions are accompanied by outrageous violations of the standards of a democratic state – , the neo-president and neo-chairman of the TVP Supervisory Board were introduced into the TVP with help of security companies. In the course of this illegal intrusion, members of the Parliament were battered.  Emergency services were called to the scene.

These barbaric actions are an assault on freedom of speech and journalistic independence. Members of Bard of Polish Journalists Association once again stress that all these actions are illegal and will result in criminal prosecution.

Members of Board of PJA appeal to the Ruling Party to immediately cease these actions that destroy democracy in Poland. MoB of PJA also appeal to the President of the Republic of Poland, who is the guarantor of compliance with the Constitution and observance of fundamental civil rights, to take immediate action to prevent a hostile takeover of public media in Poland.

Krzysztof Skowronski president of PJA

Jolanta Hajdasz, vice-president of PJA

Mariusz Pilis vice-president of PJA

Aleksandra Tabaczynska treasurer of PJA

Hubert Bekrycht secretary general of PJA

Wanda Nadobnik MoB of PJA

Wojciech Pokora MoB of PJA

Andrzej Klimczak MoB of PJA

Grzegorz Radzicki MoB of PJA

Maria Giedz MoB of PJA

 

Sejm przyjął uchwałę o zmianach w mediach publicznych

Do Sejmu we wtorek wpłynął poselski projekt uchwały „w sprawie przywrócenia ładu prawnego oraz bezstronności i rzetelności mediów publicznych oraz PAP”. Procedowany w szybkim tempie dokument została w nocy przyjęty.

Projekt wniosła grupa posłów KO, Polski 2050-TD, Lewicy, PSL-TD, a  przedstawicielem wnioskodawców jest poseł KO Bogdan Zdrojewski.

Jak czytamy w projekcie „Sejm wzywa Skarb Państwa reprezentowany przez organ właścicielski spółek realizujących misję publiczną radiofonii i telewizji oraz PAP do podjęcia działań naprawczych i zapewnienia należytego funkcjonowania jednostek publicznej radiofonii i telewizji oraz PAP.”

W projekcie uchwały napisano, że Sejm RP kierując się stojącym przed konstytucyjnymi organami państwa zadaniem naprawy fundamentów demokratycznego państwa prawnego oraz dobrem obywateli i interesem publicznym „uznaje za niedopuszczalne trwanie stanu jawnego naruszenia prawa oraz łamania przez jednostki publicznej radiofonii i telewizji oraz Polską Agencję Prasową prawa do informacji i zasady pluralizmu politycznego mającego swoje źródło w przepisach Konstytucji”.

Sejm wzywa „wszystkie organy państwa Rzeczypospolitej Polskiej do niezwłocznego podjęcia działań mających na celu przywrócenie ładu konstytucyjnego w zakresie dostępu obywateli do rzetelnej informacji i funkcjonowania mediów publicznych oraz w zakresie niezależności, obiektywizmu i pluralizmu w realizacji misji publicznej przez publiczną radiofonię i telewizję, a także w zakresie uzyskiwania i przekazu informacji przez Polską Agencję Prasową”.

„W szczególności wzywa Skarb Państwa reprezentowany przez organ właścicielski spółek realizujących misję publiczną radiofonii i telewizji oraz Polskiej Agencji Prasowej S.A. do podjęcia niezwłocznie działań naprawczych służących realizacji celów określonych w niniejszej uchwale i zapewnienia należytego funkcjonowania jednostek publicznej radiofonii i telewizji oraz Polskiej Agencji Prasowej w zgodzie ze standardami państwa prawa w okresie przejściowym — tj. do czasu uchwalenia i wdrożenia stosownych rozwiązań legislacyjnych” – czytamy w projekcie.

W uchwale dodano, że „Sejm RP zobowiązuje się do niezwłocznego przystąpienia do prac legislacyjnych zapewniających trwałe przywrócenie stanu zgodnego z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej we wskazanych obszarach funkcjonowania państwa”.

We wtorek w nocy uchwała została przegłosowana. Za było 244 posłów, przeciw 84, a 16 wstrzymało się od głosów.

Przyjęta uchwała nie ma mocy prawnej, jak podkreślił wcześniej marszałek Szymon Hołownia „uchwała nie jest ustawą, jest opinią i apelem Sejmu”.

Do projektu uchwały w sprawie przywrócenia ładu prawnego oraz bezstronności i rzetelności mediów publicznych oraz PAP odniósł się prezydent Andrzej Duda w piśmie do marszałka Sejmu.

„Należy wziąć pod uwagę, że społeczna ocena działalności mediów publicznych jest zróżnicowana. Nie kwestionując prawa do wprowadzania zmian w systemie prawnym przez większość parlamentarną, należy podkreślić, że cel polityczny nie może stanowić usprawiedliwienia dla łamania czy obchodzenia konstytucyjnych i ustawowych uregulowań. Wszelkie organy władzy publicznej są zobowiązane do działania na podstawie i w granicach prawa (art. 7 Konstytucji)” – napisał prezydent.

Na koniec Andrzej Duda podkreślił: „Zapowiadane zmiany dotyczące publicznej radiofonii i telewizji muszą respektować standardy demokratyczne oraz być przeprowadzane zgodnie z regułami określonymi w Konstytucji”.

Zarząd Główny SDP w poniedziałek zaapelował do polityków o przestrzeganie systemu prawnego dotyczącego mediów i szanowanie niezależności dziennikarskiej.

„Przypominamy, że zmiany w mediach publicznych mogą nastąpić jedynie na drodze  ustaw przyjętych przez Sejm, Senat i podpisanych przez Prezydenta” – czytamy w apelu. Cały tekst TUTAJ.

opr. jka, źródło: pap.pl

 

 

Jolanta Hajdasz w „Gościu Wiadomości” i Polskim Radiu24 o w obronie mediów publicznych

Wolność słowa i pluralizm w mediach to fundament każdej demokracji – powiedziała w „Gościu Wiadomości” TVP Info Jolanta Hajdasz, dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy. Wszelkie zmiany w mediach publicznych muszą się odbywać zgodnie z obowiązującym prawem za pomocą ustaw podpisanych przez prezydenta.Są określone procedury i przepisy i można dokonywać zmian. Tak jest skonstruowany polski system medialny i trzeba przestrzegać tego prawa, do którego tak cały czas się nawoływało – mówię tutaj pod adresem rządzących – powiedziała Jolanta Hajdasz. Dyrektor CMWP SDP była gościem programu wraz z Adamem Borowskim, opozycjonistą z czasów PRL-u i szefem warszawskiego klubu „Gazety Polskiej”, który zorganizował 14 grudnia manifestację w obronie mediów publicznych. 

Adam Borowski zaznaczył w swojej wypowiedzi, że konieczne jest zachowanie równowagi na rynku medialnym, na którym muszą pozostać media patrzące władzy na ręce. Gdyby nie telewizja publiczna, to o całym szeregu afer, które miały miejsce za rządów Donalda Tuska, byśmy się nie dowiedzieli. Musi być telewizja, która rządowi patrzy na ręce, tak jak rządowi Prawa i Sprawiedliwości patrzyły na ręce wszystkie telewizje – stwierdził Adam Borowski i dodał, że był zaskoczony wysoką frekwencją podczas manifestacji przed siedzibą TVP INFO na Placu Powstańców Warszawy. To był spontaniczny pomysł, wszystko zorganizowaliśmy w 24 godziny, a przyszło tyle ludzi, cały plac był zapełniony -powiedział Adam Borowski. Jolanta Hajdasz zwróciła uwagę na przyczyny tej pozytywnej odpowiedzi wielu osób na apel o wzięcie udziału w manifestacji przez siedzibą TVP. W mojej ocenie jest wielu Polaków, którzy chcą bronić mediów publicznych, bo one są dla nich gwarantem rzeczywistego pluralizmu w mediach, jaki pojawił się dzięki zmianom w systemie medialnym 8 lat temu . Przyzwyczailiśmy się do tego, że media nie tylko wyszydzają, ośmieszają, czy deprecjonują poglądy prawicowe, konserwatywne, czy katolickie, ale że istnieją ona na równi z innymi . I tego prawdziwego pluralizmu w mediach będziemy bronić – powiedziała Jolanta Hajdasz . Rozmowę prowadziła red. Edyta Lewandowska.

Przed południem dyrektor CMWP SDP wypowiadała się na ten sam temat w Polskim Radiu 24 w audycji „Gość dnia” prowadzonej przez red. Piotra Nisztora. – Pytana o manifestację zorganizowaną przez opozycjonistów i kluby „Gazety Polskiej”  w obronie mediów publicznych Jolanta Hajdasz powiedziała: To pierwszy poważny gest w stronę manifestowania tego, że jest bardzo duża grupa Polaków, która ceni sobie media publiczne i ich sposób prezentowania informacji. Natomiast głosy przedstawicieli rządzącego ugrupowania rodzą poważne obawy dotyczące sposobu przejęcia mediów – powiedziała w Polskim Radiu 24 Jolanta Hajdasz.

Audycja „Gość Wiadomości” jest TUTAJ.

Audycja w PR24 jest TUTAJ.