Koniec Tygodnika TVP

Od nowego roku nie będzie się ukazywał Tygodnik TVP. Wydawany w kilku językach internetowy magazyn poświęcony problemom cywilizacyjnym, międzynarodowym i kulturowym przygotowywał zespół pod kierownictwem Dominika Zdorta.

Ostatnie, 319 wydanie, Tygodnika TVP ukazało się w piątek, 29 grudnia 2023 roku.

„Władze Telewizji Polskiej zadecydowały o zawieszeniu od nowego roku Tygodnika TVP, zarówno w wersji polskiej, jak obcojęzycznych. Niniejsze wydanie ukazuje się zatem jako ostatnie” – poinformował zespół redakcyjny magazynu.

„Żegnamy się z Państwem z wdzięcznością za lekturę, z poczuciem, że udało się nam stworzyć swego rodzaju wspólnotę zainteresowania problemami cywilizacyjnymi, międzynarodowymi, kulturowymi, jak i po prostu kulturą, historią i nauką. Ukraińska, angielska i rosyjska wersja Tygodnika TVP, które zaczęły ukazywać się natychmiast po rosyjskiej inwazji na Ukrainę w lutym 2022 roku, mogły stanowić źródło informacji o Polsce dla uchodźców z Ukrainy, ale też dla wszystkich zainteresowanych sprawami Międzymorza” – napisano dalej.

W ubiegłym roku Tygodnik TVP otrzymał Nagrodę Specjalną Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, teksty publikowane w magazynie były nagradzane i wyróżniane w Konkursie SDP.

opr. jka, źródło: tygodnik.tvp.pl

Protest ZG SDP przeciwko postawieniu w stan likwidacji 17 rozgłośni Polskiego Radia i stanowiska oddziałów SDP

ZG SDP stanowczo potępia i protestuje przeciwko postawieniu w stan likwidacji 17 rozgłośni regionalnych Polskiego Radia przez ministra kultury i dziedzictwa narodowego Bartłomieja Sienkiewicza z 29 grudnia 2023 r. To kolejna skandaliczna, bezprawna i niczym nie uzasadniona jego decyzja niszcząca media publiczne w Polsce.

Destrukcyjne działanie ministra dotyczy regionalnych polskich rozgłośni radiowych, z których większość powstała jeszcze przed II wojną światową. Zasoby archiwalne i programowe tych stacji radiowych są bezcenne i wchodzą w skład najbardziej wartościowego dziedzictwa narodowego naszego kraju. Rozgłośnie te także , tak jak wszystkie media publiczne w Polsce, są istotnym elementem polskiemu systemu bezpieczeństwa, który swoimi nieodpowiedzialnymi decyzjami minister stawia w stan wielkiego zagrożenia.  Tym razem obecny minister rządu Donalda Tuska decyzją administracyjną niszczy dorobek pokoleń regionalnych dziennikarzy i tych mediów. Bartłomiej Sienkiewicz postawił w stan likwidacji: Radio Białystok (istnieje od 1952 r.) , Radio Pomorza i Kujaw (Bydgoszcz/Toruń, istnieje od 1934 r.)  Radio Gdańsk (istnieje od 1945 r.), Radio Katowice (istnieje od 1927 r.),  Radio Kielce (istnieje od 1952 r.), Radio Koszalin (istnieje od 1953 r.), Radio Kraków (istnieje od 1927 r.),  Radio Lublin (istnieje od 1952 r.),  Radio Łódź (istnieje od 1930 r.), Radio Olsztyn (istnieje od 1952 r.), Radio Opole (istnieje od 1952 r.), Radio Poznań (istnieje od 1927 r.), Radio Rzeszów (istnieje od 1952 r.), Radio Szczecin (istnieje od 1945 r.), Radio dla Ciebie (Warszawa, istnieje od 1935 r.), Radio Wrocław (istnieje od 1946 r.) i  Radio Zachód (Zielona Góra, istnieje od 1953 r. ).

Działania ministra kultury i dziedzictwa narodowego podejmowane od pierwszych dni jego urzędowania 13 grudnia 2023 wprowadzają  absolutny chaos w zarządzaniu postawionymi w stan likwidacji spółek, narażają je na ogromne, nieprzewidywalne dziś straty finansowe i niszczą ich markę oraz pozycję na rynku mediów w Polsce i w Europie. Jest to drastyczne naruszenie zasady wolności słowa przez polityków obecnego rządu Donalda Tuska.

Międzynarodowe organizacje dziennikarskie: Rząd w Polsce postawił media publiczne w stan likwidacji

Wszystkie osoby odpowiedzialne za wprowadzenie tak radykalnych i bezprawnych działań powinny być za nie pociągnięte do odpowiedzialności karnej. Tak jak poprzednie decyzje o postawieniu w stan likwidacji ogólnopolskich mediów publicznych tj. Telewizji Polskiej, Polskiego Radia i Polskiej Agencji Prasowej, tak i decyzja o postawieniu w stan likwidacji 17 rozgłośni regionalnych Polskiego Radia są brutalną i niedopuszczalną ingerencją polityków w funkcjonowanie mediów. Po raz kolejny ZG SDP wzywa Rząd RP do natychmiastowego wstrzymania działań niszczących media publiczne – TVP, PR i PAP oraz 17 rozgłośni regionalnych Polskiego Radia. Apelujemy także do Prezydenta RP, wszystkich Posłów i Senatorów, Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji oraz Rady Mediów Narodowych o natychmiastowe podjęcie działań mających na celu ratowanie mediów publicznych przed grożącym im zniszczeniem przez polityków rządu Donalda Tuska.

Krzysztof Skowroński, prezes SDP

Jolanta Hajdasz, wiceprezes SDP

Mariusz Pilis wiceprezes SDP

Aleksandra Tabaczyńska,  skarbnik SDP

Hubert Bekrycht, sekretarz generalny SDP

Wanda Nadobnik, członek ZG SDP

Maria Giedz, członek ZG SDP

Andrzej Klimczak, członek ZG SDP

Wojciech Pokora, członek ZG SDP

Grzegorz Radzicki, członek ZG SDP

                                                                                                                         Warszawa, 30 grudnia 2023 r.

Stanowisko Oddziału SDP w Szczecinie TUTAJ.

Stanowisko Oddziału SDP w Łodzi TUTAJ.

Wiceprezes SDP na sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu

Zarząd Główny SDP stanowczo potępia postawienie w stan likwidacji mediów publicznych w Polsce przez ministra kultury i dziedzictwa narodowego Bartłomieja Sienkiewicza i apeluje do parlamentarzystów i Prezydenta RP  o podjęcie działań mających na celu ratowanie mediów publicznych przed grożącym im zniszczeniem przez polityków rządu Donalda Tuska – powiedziała Jolanta Hajdasz, wiceprezes Stowarzyszenie Dziennikarzy  Polskich na posiedzeniu sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu 28 grudnia 2023 r.  Jolanta Hajdasz przedstawiła posłom treść protestu ZG SDP  przeciwko  działaniom polityków z  rządzącej koalicji  w mediach publicznych w Polsce.

Dziś zwalnia się dziennikarzy z pracy nie wręczając im wypowiedzenia, bo dobrze wiecie, jaki jest status dziennikarza w Polsce – żaden. Rozwiązuje się zwyczajnie umowy o dzieło, z godzinę na godzinę,  nie ma programu – nie ma pracy.  Dziesiątki ludzi straciło pracę i nie wiedzą co zrobić — alarmowała. Jeden wielki chaos dotyczący tak wielkiego, bezcennego majątku w postaci zasobów programowych i majątkowych TVP , Polskiego Radia i Polskiej Agencji Prasowej (…) Przyszłam tutaj w imieniu naszego stowarzyszenia, by apelować do państwa, o to, aby państwo ratowali media publiczne przed destrukcyjnymi działaniami rządu Donalda Tuska— mówiła dr Hajdasz.

Oficjalny zapis sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu  z 28.12.23 jest tu (wystąpienie J. Hajdasz jest od 1:50:47).

 

Members of Board of Polish Journalists Association protest against the illegal takeover of public media by Donald Tusk’s government 

MoB of PJA strongly opposes the unlawful actions taken by Donald Tusk’s government against the public media, which are taking place today, i.e. December 20, 2023. These are: unlawful dismissal of public media authorities by the Minister of Culture and National Heritage Bartłomiej Sienkiewicz, unlawful appointment of new public media authorities, unlawful invasion to the headquarters of public media – TVP and PR unlawful shutdown of TVP INFO, TVP WORLD transmitters and unlawful shutdown of tvpinfo.pl website .  The government took these illegal actions on the basis of the Parliament’s resolution of December 19.2023 .  Under current Polish law, changes in the public media can only be made on the basis of an ACT passed by the Houses of Polish Parliament and signed by the President of the Republic of Poland.

Illegal actions are accompanied by outrageous violations of the standards of a democratic state – , the neo-president and neo-chairman of the TVP Supervisory Board were introduced into the TVP with help of security companies. In the course of this illegal intrusion, members of the Parliament were battered.  Emergency services were called to the scene.

These barbaric actions are an assault on freedom of speech and journalistic independence. Members of Bard of Polish Journalists Association once again stress that all these actions are illegal and will result in criminal prosecution.

Members of Board of PJA appeal to the Ruling Party to immediately cease these actions that destroy democracy in Poland. MoB of PJA also appeal to the President of the Republic of Poland, who is the guarantor of compliance with the Constitution and observance of fundamental civil rights, to take immediate action to prevent a hostile takeover of public media in Poland.

Krzysztof Skowronski president of PJA

Jolanta Hajdasz, vice-president of PJA

Mariusz Pilis vice-president of PJA

Aleksandra Tabaczynska treasurer of PJA

Hubert Bekrycht secretary general of PJA

Wanda Nadobnik MoB of PJA

Wojciech Pokora MoB of PJA

Andrzej Klimczak MoB of PJA

Grzegorz Radzicki MoB of PJA

Maria Giedz MoB of PJA

 

Sejm przyjął uchwałę o zmianach w mediach publicznych

Do Sejmu we wtorek wpłynął poselski projekt uchwały „w sprawie przywrócenia ładu prawnego oraz bezstronności i rzetelności mediów publicznych oraz PAP”. Procedowany w szybkim tempie dokument została w nocy przyjęty.

Projekt wniosła grupa posłów KO, Polski 2050-TD, Lewicy, PSL-TD, a  przedstawicielem wnioskodawców jest poseł KO Bogdan Zdrojewski.

Jak czytamy w projekcie „Sejm wzywa Skarb Państwa reprezentowany przez organ właścicielski spółek realizujących misję publiczną radiofonii i telewizji oraz PAP do podjęcia działań naprawczych i zapewnienia należytego funkcjonowania jednostek publicznej radiofonii i telewizji oraz PAP.”

W projekcie uchwały napisano, że Sejm RP kierując się stojącym przed konstytucyjnymi organami państwa zadaniem naprawy fundamentów demokratycznego państwa prawnego oraz dobrem obywateli i interesem publicznym „uznaje za niedopuszczalne trwanie stanu jawnego naruszenia prawa oraz łamania przez jednostki publicznej radiofonii i telewizji oraz Polską Agencję Prasową prawa do informacji i zasady pluralizmu politycznego mającego swoje źródło w przepisach Konstytucji”.

Sejm wzywa „wszystkie organy państwa Rzeczypospolitej Polskiej do niezwłocznego podjęcia działań mających na celu przywrócenie ładu konstytucyjnego w zakresie dostępu obywateli do rzetelnej informacji i funkcjonowania mediów publicznych oraz w zakresie niezależności, obiektywizmu i pluralizmu w realizacji misji publicznej przez publiczną radiofonię i telewizję, a także w zakresie uzyskiwania i przekazu informacji przez Polską Agencję Prasową”.

„W szczególności wzywa Skarb Państwa reprezentowany przez organ właścicielski spółek realizujących misję publiczną radiofonii i telewizji oraz Polskiej Agencji Prasowej S.A. do podjęcia niezwłocznie działań naprawczych służących realizacji celów określonych w niniejszej uchwale i zapewnienia należytego funkcjonowania jednostek publicznej radiofonii i telewizji oraz Polskiej Agencji Prasowej w zgodzie ze standardami państwa prawa w okresie przejściowym — tj. do czasu uchwalenia i wdrożenia stosownych rozwiązań legislacyjnych” – czytamy w projekcie.

W uchwale dodano, że „Sejm RP zobowiązuje się do niezwłocznego przystąpienia do prac legislacyjnych zapewniających trwałe przywrócenie stanu zgodnego z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej we wskazanych obszarach funkcjonowania państwa”.

We wtorek w nocy uchwała została przegłosowana. Za było 244 posłów, przeciw 84, a 16 wstrzymało się od głosów.

Przyjęta uchwała nie ma mocy prawnej, jak podkreślił wcześniej marszałek Szymon Hołownia „uchwała nie jest ustawą, jest opinią i apelem Sejmu”.

Do projektu uchwały w sprawie przywrócenia ładu prawnego oraz bezstronności i rzetelności mediów publicznych oraz PAP odniósł się prezydent Andrzej Duda w piśmie do marszałka Sejmu.

„Należy wziąć pod uwagę, że społeczna ocena działalności mediów publicznych jest zróżnicowana. Nie kwestionując prawa do wprowadzania zmian w systemie prawnym przez większość parlamentarną, należy podkreślić, że cel polityczny nie może stanowić usprawiedliwienia dla łamania czy obchodzenia konstytucyjnych i ustawowych uregulowań. Wszelkie organy władzy publicznej są zobowiązane do działania na podstawie i w granicach prawa (art. 7 Konstytucji)” – napisał prezydent.

Na koniec Andrzej Duda podkreślił: „Zapowiadane zmiany dotyczące publicznej radiofonii i telewizji muszą respektować standardy demokratyczne oraz być przeprowadzane zgodnie z regułami określonymi w Konstytucji”.

Zarząd Główny SDP w poniedziałek zaapelował do polityków o przestrzeganie systemu prawnego dotyczącego mediów i szanowanie niezależności dziennikarskiej.

„Przypominamy, że zmiany w mediach publicznych mogą nastąpić jedynie na drodze  ustaw przyjętych przez Sejm, Senat i podpisanych przez Prezydenta” – czytamy w apelu. Cały tekst TUTAJ.

opr. jka, źródło: pap.pl

 

 

Jolanta Hajdasz w „Gościu Wiadomości” i Polskim Radiu24 o w obronie mediów publicznych

Wolność słowa i pluralizm w mediach to fundament każdej demokracji – powiedziała w „Gościu Wiadomości” TVP Info Jolanta Hajdasz, dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy. Wszelkie zmiany w mediach publicznych muszą się odbywać zgodnie z obowiązującym prawem za pomocą ustaw podpisanych przez prezydenta.Są określone procedury i przepisy i można dokonywać zmian. Tak jest skonstruowany polski system medialny i trzeba przestrzegać tego prawa, do którego tak cały czas się nawoływało – mówię tutaj pod adresem rządzących – powiedziała Jolanta Hajdasz. Dyrektor CMWP SDP była gościem programu wraz z Adamem Borowskim, opozycjonistą z czasów PRL-u i szefem warszawskiego klubu „Gazety Polskiej”, który zorganizował 14 grudnia manifestację w obronie mediów publicznych. 

Adam Borowski zaznaczył w swojej wypowiedzi, że konieczne jest zachowanie równowagi na rynku medialnym, na którym muszą pozostać media patrzące władzy na ręce. Gdyby nie telewizja publiczna, to o całym szeregu afer, które miały miejsce za rządów Donalda Tuska, byśmy się nie dowiedzieli. Musi być telewizja, która rządowi patrzy na ręce, tak jak rządowi Prawa i Sprawiedliwości patrzyły na ręce wszystkie telewizje – stwierdził Adam Borowski i dodał, że był zaskoczony wysoką frekwencją podczas manifestacji przed siedzibą TVP INFO na Placu Powstańców Warszawy. To był spontaniczny pomysł, wszystko zorganizowaliśmy w 24 godziny, a przyszło tyle ludzi, cały plac był zapełniony -powiedział Adam Borowski. Jolanta Hajdasz zwróciła uwagę na przyczyny tej pozytywnej odpowiedzi wielu osób na apel o wzięcie udziału w manifestacji przez siedzibą TVP. W mojej ocenie jest wielu Polaków, którzy chcą bronić mediów publicznych, bo one są dla nich gwarantem rzeczywistego pluralizmu w mediach, jaki pojawił się dzięki zmianom w systemie medialnym 8 lat temu . Przyzwyczailiśmy się do tego, że media nie tylko wyszydzają, ośmieszają, czy deprecjonują poglądy prawicowe, konserwatywne, czy katolickie, ale że istnieją ona na równi z innymi . I tego prawdziwego pluralizmu w mediach będziemy bronić – powiedziała Jolanta Hajdasz . Rozmowę prowadziła red. Edyta Lewandowska.

Przed południem dyrektor CMWP SDP wypowiadała się na ten sam temat w Polskim Radiu 24 w audycji „Gość dnia” prowadzonej przez red. Piotra Nisztora. – Pytana o manifestację zorganizowaną przez opozycjonistów i kluby „Gazety Polskiej”  w obronie mediów publicznych Jolanta Hajdasz powiedziała: To pierwszy poważny gest w stronę manifestowania tego, że jest bardzo duża grupa Polaków, która ceni sobie media publiczne i ich sposób prezentowania informacji. Natomiast głosy przedstawicieli rządzącego ugrupowania rodzą poważne obawy dotyczące sposobu przejęcia mediów – powiedziała w Polskim Radiu 24 Jolanta Hajdasz.

Audycja „Gość Wiadomości” jest TUTAJ.

Audycja w PR24 jest TUTAJ.

Jolanta Hajdasz w „Wywiadzie z chuliganem” w TV Republika i Radiu Poznań

Przejęcie czy likwidacja? Jakimi metodami będzie „odpolityczniać” media publiczne nowy rząd i czy  naprawdę czeka nas polowanie na niepokornych i niezależnych dziennikarzy ?  –  to problemy poruszane w najnowszym odcinku autorskiej audycji red. Piotra Lisiewicza z „Gazety Polskiej” pt. „Wywiad z chuliganem” . Tym razem gościem programu była Jolanta Hajdasz, dyrektor CMWP SDP. W audycji poruszono także temat procesu o „naruszenie dóbr osobistych”, jaki przeciwko Stowarzyszeniu Dziennikarzy Polskich wniósł do sądu  Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. Przyczyna pozwu jest  działalność CMWP SDP w obronie  pozywanej przez OMZRiK red. Agnieszki Siewiereniuk-Maciorowskiej. Dziennikarka  ujawniała w 2018 roku działania założyciela i fundatora fundacji OMZRiK Rafała Gawła, który był skazany za malwersacje i oszustwa finansowe w prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej, a zdaniem przedstawicieli Ośrodka ukazywanie obecnych związków między nimi, a ich fundatorem jest naruszaniem dóbr osobistych organizacji. Wolę odsiedzieć wyrok, niż przepraszać ośrodek od rzekomej ksenofobii za obronę dziennikarki, która opisywała ich realne związki z fundatorem skazanym za oszustwa i malwersacje finansowe – powiedziała Jolanta Hajdasz. Program emitowany jest w TV Republika i na antenie Radia Poznań.

Cała audycja jest tu:

O resorcie „prawdy” pisze CEZARY KRYSZTOPA: Ministerstwo Odwracania Uwagi

Na Zachodzie można zauważyć powolne, bo powolne, ale jednak przełamanie emocji społecznych w sprawie progresywnych nowinek i, co znacznie ciekawsze, również pewne zmiany w retoryce do tej pory uparcie neomarksistowskich elit. Niektórzy publicyści nieśmiało zaczynają przebąkiwać o pewnego rodzaju przebudzeniu, podczas gdy w tym samym czasie, znani z przekory Polacy, którym latami udawało się unikać konsekwencji większości lewackich rewolucji, nagle zapragnęli pogrążyć się w tęczowym śnie.

– Mogę powiedzieć w imieniu Bawarii: u nas nie będzie obowiązkowego gender. Wręcz przeciwnie: zakażemy gender w szkołach i administracji – powiedział we wtorek premier Bawarii Markus Söder w swoim pierwszym oświadczeniu rządowym w nowej kadencji w bawarskim parlamencie. Bawaria jest oczywiście szczególnym landem na tle Niemiec, a Söder jest politykiem CSU, ale do tej pory takie słowa w chcących uchodzić za prymusa postępu Niemczech, stanowiły raczej rodzaj tabu. Jeśli dorzucić do tego uznawanych do tej pory za żywych świętych klimatystów z Ruchu Ostatnie Pokolenie, którzy zostali ostatnio ogłoszeni przez niemiecki sąd zorganizowaną grupą przestępczą, czy rosnący dystans do transowania dzieci, to wiedzcie, że coś się zmienia. Być może mimo wszystko gospodarczy głód, społeczny smród i ubóstwo energetyczne, były w stanie Niemców czegoś nauczyć.

Ministerstwo Równości

W tym samym czasie, wydaje się, że większość Polaków (nawet jeśli co innego mieli na myśli, to taki jest praktyczny efekt), niczym ostatni naiwni prowincjusze, powtarzając błędy „metropolii” sprzed lat kilkunastu, wybrali sobie do rządzenia konglomerat cwaniaczków i wariatów w ładnych krawatach, być może niwelując tym samym wszelkie zyski jakimi cieszyli się w ostatnich latach, unikając konsekwencji sporej części lewackich, trapiących Zachód, „rewolucji”. A ukoronowaniem tego pragnienia „żeby mieć jak na Zachodzie”, miałoby być, pojawiające się w nieoficjalnych doniesieniach Ministerstwo Równości.

Od czasu Rewolucji Francuskiej, która hasło „równości” spopularyzowała, realizując je w praktyce przy pomocy gilotyny, wiadomo, że nie chodzi o nic dobrego. Być może najlepiej, choć w wersji „light”, istotę lewackiego wyobrażenia „równości” oddaje cytat z „Folwarku Zwierzęcego” George’a Orwella – „Wszystkie zwierzęta są równe, ale niektóre są równiejsze od innych”, cytat który zadziwiająco dobrze opisuje zarówno jaskiniowy sowiecki komunizm, jak i dzisiejsze neomarksistowskie wyobrażenie „równości”, w którym „równi” są to„święci naszych czasów” aktywiszcza i „mniejszości”, ale już nie ci, którzy mają czelność się z nimi nie zgadzać. I takie ideały zapewne Ministerstwo Równości, kierując się koncepcją „tolerancji represywnej” Herberta Marcuse’a będzie miało ambicje realizować.

Czemu to ma służyć?

Natomiast, choć nie bagatelizuję zagrożenia jakie taki antyspołeczny pomysł może stanowić, chciałbym zwrócić uwagę, że podobna metoda była realizowana przez Tuska za poprzednich rządów, kiedy to realne działania przesłaniane pozorowanymi, ale mocno nagłaśnianymi medialnie aktywnościami. Tajemnicą poliszynela jest, że inna, choć również podobna metoda, obowiązuje w zarządzaniu warszawskim ratuszem, gdzie istotnymi procesami zajmują się po cichu ludzie zaufani, a najgłośniej jest o sprawach „ideolo”, które puszczone są na żer „zaprzyjaźnionych aktywistów”. Nie ma powodu żeby sądzić, że w przypadku „Ministerstwa Równości” będzie inaczej.

Tak więc martwmy się oczywiście tym, że znowu inni będą „równiejsi”, ale nie zapominajmy zaglądać za kotary tego przedstawienia, gdzie za kulisami, będą się zapewne działy rzeczy, o których mamy się nie dowiedzieć.

Marcin Wikło i Marek Pyza uniewinnieni od zarzutu zniesławienia kontrowersyjnej fundacji Otwarty dialog i jej założycieli!

Marek Pyza i Marcin Wikło, publicyści wPolityce.pl i zastępcy redaktora naczelnego tygodnika „Sieci” zostali uniewinnieni od zarzutów zniesławienia w sprawie z oskarżenia Bartosza Kramka, Ludmiły Kozłowskiej oraz Fundacji Otwarty Dialog. Wyrok jest prawomocny. Sprawa była objęta monitoringiem CMWP SDP . 

Jak poinformowali na swoich profilach w mediach społecznościowych redaktorzy Marek Pyza i Marcin Wikło 28 listopada zapadł prawomocny wyrok w sprawie o zniesławienie z art. 212 kk, jaki dziennikarzom wytoczyli Bartosz Kramek, Ludmiła Kozłowska i prowadzona przez nich Fundacja Otwarty Dialog . „Zostałem uniewinniony od wszystkich zarzutów, sąd potwierdził słuszność wszystkich faktów i tez z okładkowego artykułu sprzed pięciu lat” – napisał Marek Pyza. „Mieliśmy prawo napisać o nich to wszystko, co napisaliśmy” – napisał Marcin Wikło. W sierpniu 2018 roku dziennikarze tygodnika „Sieci” Marek Pyza i Marcin Wikło opisali kulisy działalności Fundacji Otwarty Dialog. W artykułach  opublikowanych w tygodniku Sieci pt. „Brudna kasa na polski Majdan” , na portalu wPolityce.pl pt. „Tropem brudnych pieniędzy ze wschodu…” oraz „Czego boi się Ludmiła Kozłowska? Prawdy. Zwłaszcza o źródłach finansowania jej interesu”  i „Chciał wyłączyć prąd, a teraz się żali.Kramek: żona nie była zaskoczona deportacją” dziennikarze ujawnili finansowanie i powiązania założycielki i prezes Fundacji Ludmiły Kozłowskiej, a także jej męża Bartosza Kramka z podejrzanymi spółkami z rajów podatkowych oraz ich  kontakty z oligarchami z postsowieckich republik.

Wpis na X

Fundacja Otwarty Dialog domagała się od dziennikarzy  przeprosin i  po 75 tysięcy złotych nawiązki na rzecz zarówno B. Kramka , jak i L. Kozłowskiej  od każdego z dziennikarzy oraz po 100 tysięcy złotych nawiązki na rzecz fundacji Otwarty Dialog  i dodatkowo 50 tysięcy złotych nawiązki na rzecz jednej z opisanych przez dziennikarzy spółek.  Łącznie z kosztami sądowymi było to  żądanie ponad 300 tys. zł. od obu  dziennikarzy. Łącznie w  2019 r.  fundacja Otwarty dialog złożyła 20 pozwów o ochronę dóbr osobistych przeciwko m.in. Telewizji Polskiej, Polskiemu Radiu, Fratrii (wydawcy „Sieci” i wPolityce.pl), politykom oraz prywatne akty oskarżenia przeciwko kilku prawicowym dziennikarzom, m.in. Wojciechowi Biedroniowi, Markowi Pyzie, Marcinowi Wikło i Tomaszowi Sakiewiczowi.   Łącznie  fundacja żądała  od wszystkich pozwanych  kwotę ponad półtora miliona złotych.  Sprawa była objęta monitoringiem CMWP SDP, które w przeszłości zwracało uwagę na wyjątkowo kontrowersyjne działania tej fundacji.

Informacja o monitoringu CMWP SDP w sprawie Marcina Wikło CMWP.o.Wikło.M.ca.FOD.Zawiadomienie.14.04.2021

Informacja o monitoringu CMWP SDP w sprawie Marka Pyzy CMWP.o.Pyza.M.ca.FOD.Zawiadomienie.14.04.21