Jak wygląda świat mediów w Polsce rządzonej przez Donalda Tuska i dlaczego ten rząd tak bardzo boi się mediów niezależnych od siebie – na te m.in. pytania odpowiada Jolanta Hajdasz, prezes SDP i dyrektor CMWP SDP w wywiadach opublikowanych w konserwatywnych portalach we Włoszech i we Francji w ub. tygodniu, a w bieżącym w hiszpańskiej wersji jednej z międzynarodowych serwisów katolickiej agencji informacyjnej oraz na blogu znanego watykanisty Giuseppe Rusconiego .
Portale , którym udzieliła wywiadu Jolanta Hajdasz, to internetowe media o charakterze konserwatywnym i katolickim. Odwiedzają je codziennie dziesiątki tysięcy osób. Pierwszy z nich to portal La Nuova Bussola Quotidiana (lanuovabq.it) strona internetowa, która jest prawicowym, włoskim portalem informacyjnym. Skupia się na tematyce religijnej, społecznej, politycznej, kulturalnej i aktualnościach z Włoch i świata, często prezentuje treści z perspektywy nauczania Kościoła katolickiego, krytyczne wobec współczesnych trendów społecznych. Funkcjonuje od ponad 10 lat. Drugi portal to Le Salon Beige to popularny, codzienny francuski blog informacyjny o profilu katolickim i konserwatywnym. Działa od 2023 roku. Jest on uważany za wpływową platformę w tradycyjnych kręgach katolickich we Francji. Jego twórcy piszą o sobie : chcemy i możemy zbudować silny ruch na rzecz powrotu do rzeczywistości i zdrowego rozsądku, oparty na licznych lokalnych komórkach, podzielających w całości lub w części katolicką antropologię i zdolnych, w perspektywie średnioterminowej, do wpływania na politykę lokalną, a w dłuższej perspektywie na politykę krajową.
wywiad Jolanty Hajdasz na portalu La Nuova Bussola Quotidiana (Włochy):
https://lanuovabq.it/it/come-tusk-occupa-i-media-e-mette-il-bavaglio-ai-cattolici-dopposizione
wywiad Jolanty Hajdasz na portalu Le Salon Beige (Francja) :
Pologne : Donald Tusk monopolise les médias et muselle les catholiques de l’opposition
wywiad na blogu Giuseppe Rusconiego :
wywiad agencji informacyjnej Exaudi.org
Cómo Tusk ocupa los medios y pone un bozal a los católicos de oposición
treść wywiadu w jęz. polskim :
Od momentu objęcia władzy 13 grudnia 2023 roku premier Donald Tusk natychmiast zademonstrował intencję nowego rządu, by kontrolować media w celu rozpowszechniania propagandy rządowej i represjonowania opozycji. Polityka ta urzeczywistniła się od samego początku wraz z przejęciem telewizji publicznej. Następnie doszło do instrumentalnego wykorzystania prokuratury do walki z pluralizmem mediów oraz prześladowania dziennikarzy i niezależnych mediów. Podobieństwo do sytuacji we Francji nie jest przypadkowe. Jolanta Hajdasz, prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, udzieliła wywiadu dziennikowi „La Nuova Bussola”:
Red. Rząd Donalda Tuska rozpoczął się od brutalnego ataku na telewizję publiczną. Co się stało?
Jolanta Hajdasz: Ten atak na media publiczne w Polsce miał miejsce zaledwie tydzień po objęciu władzy. Był brutalny i angażował wynajętych przez państwo agentów bezpieczeństwa. Nikt w mediach publicznych nie był przygotowany na taką akcję, a policja pozostała bierna, ignorując apele pracowników Telewizji Polskiej, Polskiego Radia i Polskiej Agencji Informacyjnej.
I pomyśleć, że to właśnie rządowi oligarchii w Brukseli i Berlinie zależy na przywróceniu praworządności!
JH: To jaskrawy przykład hipokryzji europejskich elit. Gdyby rząd prawicowej partii, takiej jak Prawo i Sprawiedliwość (PiS), postąpił jak Donald Tusk, jestem pewien, że wszystkie instytucje Unii Europejskiej by zaprotestowały, a Polska zostałaby ukarana grzywną w wysokości milionów euro za łamanie wolności słowa i skandaliczną ingerencję polityków w niezależność mediów. Zamiast tego, dziś Europa milczy i popiera Tuska.
Dlaczego UE tak postępuje?
JH: Bo Tusk wdraża rozwiązania, które przynoszą korzyści największym krajom UE, jednocześnie niszcząc nasz kraj gospodarczo i kulturowo. Ale Polska nie będzie biernie przyglądać się tej anarchii i pewnego dnia ta anarchia się skończy.
Co media reprezentują dla Tuska?
JH: To zależy od medium. Media głównego nurtu, główne media liberalne, a nawet te lewicowe, stanowią jego bazę medialną i główne narzędzie walki politycznej. Zawsze może na nie liczyć; jego wypowiedzi są systematycznie cytowane, jego punkt widzenia przedstawiany jako jedyny lub najsłuszniejszy, a ci, którzy go krytykują w tych mediach, są systematycznie dyskredytowani: wyśmiewani, marginalizowani lub zniesławiani, ich opinie są wypaczane lub po prostu ignorowane. Z kolei konserwatywne media, które uczciwie prezentują punkt widzenia opozycji, są otwarcie atakowane przez Tuska: często odmawia on ich dziennikarzom udziału w swoich konferencjach prasowych i zataja przed nimi informacje, a za przykładem premiera postępują jego ministrowie i niektórzy posłowie koalicji rządzącej. Co więcej, rząd wywiera nieformalną presję na reklamodawców, aby powstrzymali się od umieszczania reklam w mediach nie prorządowych. Tusk i jego medialni sojusznicy wezwali również do bojkotu firm, które odważyły się reklamować w takich kanałach jak TV Republika i katolicki kanał TV Trwam. Kanały te są finansowane z dobrowolnych składek publicznych. Na szczęście wiele niezależnych mediów przełamuje monopol medialny organizacji prorządowych.
Często pomija się fakt, że znaczna część polskich mediów prywatnych jest kontrolowana przez Niemców i dlatego nie reprezentuje polskich interesów. Jak oceniać działalność tych mediów?
JH:Niezależność dziennikarska, pluralizm i etyka zawodowa są, delikatnie mówiąc, wątpliwe. W wielu przypadkach treści są oburzające, a nawet skandaliczne. Naruszenia zasad rzetelności dziennikarskiej są zbyt liczne, by uznać je za zwykły zbieg okoliczności. Od momentu pojawienia się w Polsce zagraniczni wydawcy realizują własne strategie polityczne i gospodarcze. Wszystko wskazuje na to, że niemieccy wydawcy, na przykład, bronią interesów niemieckich firm w Polsce i promują opcję polityczną gwarantującą realizację tych interesów. Niestety, dziennikarze nie mają konkretnych środków, by zwalczać to zjawisko w swoich redakcjach. Każdy, kto otwarcie wyraża sprzeciw, traci pracę, niezależnie od pretekstu.
Dlaczego Donald Tusk tak bardzo boi się pluralizmu mediów?
JH: Odpowiedź jest prosta: im bardziej rozrasta się jego monopol medialny, tym dłużej pozostanie u władzy. Kłamstwa i manipulacje to jego codzienne narzędzia masowej komunikacji z wyborcami. Ta strategia działa, gdy społeczeństwo nie ma alternatywy, gdy nie da się sprostować kłamstwa.








Nic dziwnego, że na telebimie dość często pojawiała się nasza flaga. Libańczycy, tez próbowali dorównać pomysłowością, wchodząc np. na jedyne w okolicy drzewo, aby móc zobaczyć Papieża – jak w Ewangelii. Mieli też pomysł na deszcz, zamieniając plastykowe krzesła na parasolki.










Na zakończenie Sakiewicz podziękował osobom, które w geście solidarności z nim przybyły do sądu: bardzo Wam dziękuję za tak liczne przybycie do sądu. Wasza obecność pokazuje, że Polacy nie pozwolą zamknąć ust dziennikarzom i że prawda prędzej czy później się obroni.
Jak podkreślił obrońca, takie decyzje są rzadkie, ale mogą świadczyć o tym, że sąd „zobaczył coś nowego” w zgromadzonym materiale. Tylko dzięki temu, że sędzia jest na bieżąco z aktami, mógł dojść do przekonania, że jeszcze mu coś do szczęścia jest potrzebne do rozwiązania tej sprawy – dodał mecenas.
Według redaktora „Gazety Polskiej” materiał dowodowy przedstawiony przez Sakiewicza nie pozostawia wątpliwości co do jego niewinności: podczas procesu red. Sakiewicz przedstawił bardzo obszerny materiał dowodowy, świadczący o jego niewinności i jednocześnie potwierdzający to, że była trzecia osoba w państwie jest „zwykłym łapówkarzem”. Ja co do tego nie mam najmniejszych wątpliwości – zaznaczył Duklanowski. Jego zdaniem problemem nie jest brak dowodów, lecz strach środowiska sędziowskiego: O tym, że Grodzki brał łapówki, wiedzą także ludzie z PO. Problem tylko w tym, że sędziowie boją się to przyznać. Tak jak było w moim przypadku – wolą skazać mnie niż Grodzkiego, bo za nim stoi potężny układ polityczno-medialny, który go broni jak niepodległości – ubolewa Tomasz Duklanowski.
Adam Borowski, działacz opozycji antykomunistycznej oraz szef warszawskiego Klubu „Gazety Polskiej” powiedział, że przyszedł do Sądu, bo zagrożona jest sprawiedliwość w Polsce. Bałem się, że Tomek, który wypełnia swoje obowiązki dziennikarskie w sposób znakomity, może zostać wsadzony do więzienia z powództwa człowieka, który brał łapówki nie incydentalnie, ale systemowo. (…) To człowiek, który brał łapówki także od ludzi biednych, którzy walczyli o życie swoich bliskich. A taki człowiek oskarżył Tomka Sakiewicza o to, że go pomawia. To jest po prostu niegodne! – mówił Adam Borowski.
