Czerwcowe spotkanie Klubu Publicystyki Kulturalnej SDP – TERESA KACZOROWSKA o MACIEJU KAZIMIERZU SARBIEWSKIM SJ

Zapraszam na czerwcowe spotkanie Klubu Publicystyki Kulturalnej SDP, które odbędzie się nie jak zwykle w pierwszą środę miesiąca – ale ze względu na długi czerwcowy weekend – w drugą środę, 10 czerwca 2026 r., o godz. 17.00, w Domu Dziennikarza, przy ulicy Foksal 3/5 w Warszawie. Zostanie poświęcone Maciejowi Kazimierzowi Sarbiewskiemu SJ –  poecie, uczonemu, kaznodziei króla Władysława IV Wazy.

Tym razem opowiem o nim ja sama, gdyż od 22 lat staram się wydobyć tego poetę z rzeki zapomnienia – zarówno jako autorka dwóch monograficznych książek: Maciej Kazimierz Sarbiewski SJ na Mazowszu (2005) i Maciej Kazimierz Sarbiewski SJ na Litwie (2011), licznych artykułów i prelekcji o M.K. Sarbiewskim (nie tylko w Polsce, ale też na Litwie, w Czechach, USA) oraz najnowszej mojej publikacji o tym niezwykłym Sarmacie – sztuki scenicznej pt. Poeta i biskup (2026). Także jako prezes Stowarzyszenia Academia Europaea Sarbieviana, które 28 lipca 2026 r. będzie miało 20 lat, a jest obecnie głównym organizatorem Festiwali, które pomagają wskrzesić z niepamięci tego poetę!

Na spotkaniu w Domu Dziennikarza postaram się go przypomnieć w multimedialnej prelekcji Dwadzieścia dwa lata w hołdzie Maciejowi Kazimierzowi Sarbiewskiemu SJ (2005-2026). Spotkanie poprowadzi Juliusz Erazm Bolek.

Zapraszam serdecznie!

dr Teresa Kaczorowska,

przewodnicząca Klubu Publicystyki Kulturalnej SDP

 

 

*** MACIEJ KAZIMIERZ SARBIEWSKI SJ (ur. 24 lutego 1595 r. w Sarbiewie – zmarł 2 kwietnia 1640 r. w Warszawie) jeden z najwybitniejszych poetów epoki baroku, ceniony teoretyk poezji, uhonorowany w Rzymie przez papieża Urbana VIII Laurem Poetyckim (porównywalnym z dzisiejszą Nagrodą Nobla). Pierwszy w Europie sławny poeta polski i pierwszy, przed Sienkiewiczem, tak popularny na starym kontynencie autor polski. Dzięki używaniu łaciny, już za życia osiągnął w Europie ogromny rozgłos i rozsławił kulturę Polski w stopniu później niespotykanym. Ogłoszono go jako Horatio par, czyli równym Horacemu. Pisane w języku Rzymian utwory „chrześcijańskiego Horacjusza” (Horatius Christianus) lub „sarmackiego Horacjusza” (Horatius Sarmaticus), jak go nazywano, były czytane na największych uniwersytetach europejskich, w powielanej formie trafiły nawet do Ameryki kolonialnej, jako jeden z pierwszych owoców wymiany kulturalnej z I Rzeczpospolitą. Nadworny kaznodzieja króla Władysława IV Wazy. Wykładowca w kolegiach jezuickich i Akademii Wileńskiej. Jezuita.

Ten sławny za życia poeta baroku, pochodzący z Sarbiewa na Mazowszu, został w XX wieku zapomniany. O przywrócenie pamięci o nim zabiegają literaci, pasjonaci i członkowie Stowarzyszenia Academia Europaea Sarbieviana pod kierownictwem dr. Teresy Kaczorowskiej, która w 2004 r. zainicjowała przywracanie należnej mu pamięci. Zainicjowała i od 22 lat prowadzi w maju, wraz z ok. 20 instytucjami kultury, samorządami, szkołami, parafiami, Międzynarodowe Festiwale Macieja Kazimierza Sarbiewskiego „Chrześcijański Horacy z Mazowsza” pod patronatem Biskupa Płockiego oraz Marszałka Mazowsza. Każda edycja Festiwalu ma  trzydniowy bogaty  program i przynosi nowe badania, publikacje oraz fascynację tym poetą, naukowcem i duchownym. Ostatni, XXI Festiwal, odbył się w maju 2026 r., w trzech miejscowościach: Płońsku, Czerwińsku nad Wisłą i Sarbiewie, zaś główny jego organizator –  Stowarzyszenie Academia Europaea Sarbieviana z siedzibą w Sarbiewie – kończy w lipcu 2026 r.  20 lat!

 

 

*** TERESA KACZOROWSKA – publicystka, przewodnicząca Klubu Publicystyki Kulturalnej SDP, dr nauk humanistycznych z dziedziny historii, prozaik, poetka (wiele z nich przetłumaczono na języki obce), animatorka kultury. Autorka wielu artykułów prasowych i naukowych, dziewięciu zbiorów wierszy oraz dwudziestu książek prozą, w tym: Maciej Kazimierz Sarbiewski SJ na Mazowszu (2005) i Maciej Kazimierz Sarbiewski SJ na Litwie (2011) oraz sztuki scenicznej w czterech aktach Poeta i biskup (2026).

 

 

Animatorka kultury – od 2001 r. jest prezesem Związku Literatów na Mazowszu (z siedzibą w Ciechanowie). Twórca i redaktor naczelna periodyku „Ciechanowskie Zeszyty Literackie” (od początku, tj. od 1999 r. do 2023 r.). Pomysłodawczyni Międzynarodowych Festiwali Macieja Kazimierza Sarbiewskiego „Chrześcijański Horacy z Mazowsza”, które prowadzi od 2005 r. na terenie północno-wschodniej Polski, kierując jednocześnie Stowarzyszeniem Academia Europaea Sarbieviana w Sarbiewie. Główna organizatorka także innych znanych imprez literackich, jak Ciechanowska Jesień Poezji, czy Wiosna Literatury w Gołotczyźnie. W latach 2011-2019 była dyrektorem Powiatowego Centrum Kultury i Sztuki im. Marii Konopnickiej w Ciechanowie.

Poza Związkiem Literatów na Mazowszu oraz Academia Europaea Sarbieviana należy do Stowarzyszenia Autorów ZAiKS, Światowej Rady Badań nad Polonią, Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich (od 2012 r. przewodniczy Klubowi Publicystyki Kulturalnej SDP), Stowarzyszenia „Wspólnota Polska”.

 

Uhonorowana m.in.: Nagrodą IV Salonu Książki Polonijnej (Bruksela 2003), Nagrodą Kongresu Polonii Amerykańskiej (Chicago 2005), Medalem „Za Zasługi dla Ciechanowa” (2006), Nagrodą im. Witolda Hulewicza (Warszawa 2006), Odznaką „Zasłużony dla Kultury Polskiej” (2007), Nagrodą im. dr. F. Rajkowskiego (czyli tytułem Ciechanowianina Roku 2008), Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski (2010), Medalem „Pro Masovia” (2012), Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis” (Brązowym 2014 i Srebrnym 2023)), Nagrodą Fundacji Solidarności Dziennikarskiej (Warszawa 2016), Medalem Stulecia Odzyskania Niepodległości (2020), Medalem Cypriana Kamila Norwida (2023), Nagrodą SDP w konkursie im. Janusza Kurtyki przyznaną przez IPN za książkę „Obława Augustowska w oczach świadka” (Warszawa 2024), Laurem św. Michała Archanioła (2025).

Stypendystka Fundacji Kościuszkowskiej w Nowym Jorku (2003/2004), Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego RP (2005, 2023), Stowarzyszenia Autorów ZAiKS (2026).

 

 

HUBERT BEKRYCHT o atakach na TV REPUBLIKA: Solidarność dziennikarska wobec bezprawia

 

Uczciwość dziennikarska – niezależnie od tego, gdzie się pracuje – nakazuje wesprzeć Koleżanki i Kolegów z TV Republika i innych mediów konserwatywnych ataktowych przez rząd koalicji 13 grudnia. Najgorsza od 1989 roku dla mediów ekipa zarządzająca Polską zasługuje dla porządne rozliczenie. Nie polityczne, ale zwyczajne środowiskowe. Teraz to nie jest możliwe, ale kiedyś będzie.

Protesty przeciwko brutalnym prowokacjom i bezprocesowym atakom na TVP Republikę i media konserwatywne potwierdzają tylko słabość tych władz. Rząd premiera Tuska nie stara się być już nawet finezyjny. Pała na inaczej myślących najpierw uderza w media krytycznie opisujące rząd. Potem skłóca się redakcje bliskiego nurtu a następnie atakuje brutalnie. Dodatkowo wplata się fałszywy, oszczerczy wątek wykpiwany w prorządowych mediach i przez legiony trolli życzliwych rządowi.

Brzmi jak scenariusz wojny hybrydowej ze wschodnim wątkiem? Tak ma brzmieć. To taki znak rozpoznawczy służb zakochanych w koalicji próbujących oczyścić teren z przeszkód wolności słowa. Wszyscy będą to analizować, a któregoś dnia, jak w przypadku mediów publicznych w grudniu 2023 roku, ministerstwo prawdy zmiecie z powierzchni ziemi media konserwatywne, niezależne, bo przeszkadzają krytykując rząd.

Nie ma co krzyczeć o bezprawiu, bo to wszyscy widzą. Trzeba jednak bronić się przed atakami. W jaki sposób. Tylko solidarność zawodowa. Jeszcze niedawno powszechna, ponad dekadę temu, w przypadku napadu służb Tuska na redakcję „Wprost”, wręcz naturalna.

Czy protesty majowe między innymi przeciwko napadowi na biuro i mieszkanie szefa Republiki Tomasza Sakiewicza przyniosą skutek? Tak sądzę. Bo to początek ponownej solidarności dziennikarskiej. Atak na jednego dziennikarza będzie przynosił kolejne. Ta grupa trzymająca władzę nie cofnie się przed niczym. Zanim więc będzie za późno trzeba ponownie przyjrzeć się mechanice aparatu opresji. Gdzie jest najsłabszy?

Tam, gdzie kończą się intrygi rządu wobec niezależnych mediów a zaczynają twarde działania. Bezprawne, butne, brutalne. Tak jak w biurze – mieszkaniu Tomasza Sakiewicza. Solidarność dziennikarska z szefem Republiki to solidarność z niezależnymi środowiskami medialnymi. To solidarność z osobami przyzwoitymi, a nie odwracanie głowy tak jak w mediach prorządowych.

 

Projekt ustawy ANTY SLAPP przyjęty przez Sejm

W piątek  15 maja Sejm RP głosował nad projektem tzw. ustawy Anty SLAPP, czyli uregulowania, którego celem  jest przeciwdziałanie wykorzystywaniu postępowań cywilnych do tłumienia wolności słowa oraz wzmocnienie ochrony osób zabierających głos w sprawach publicznych. Procesy te dotyczą przede wszystkim dziennikarzy, aktywistów i organizacji społecznych.  Ustawę przygotował obecny rząd realizując obowiązek wdrożenia dyrektywy unijnej z 2024 r.  Mimo wątpliwości  CMWP SDP wraz z innymi organizacjami pozarządowymi i mediami wspiera prace nad przyjęciem w Polsce tych przepisów. W piątek zdecydowaną większością głosów niższa izba parlamentu przyjęła projekt. Teraz aprobatę dla tych przepisów muszą wyrazić senatorowie i Prezydent RP.

Prace nad ustawą ANTY SLAPP parlament prowadzi obecnie wyjątkowo szybko i w wyjątkowo przyspieszony sposób. Rządowy projekt tej  Ustawy  został ogłoszony dopiero  28 kwietnia 2026 roku, a jego procedowanie praktycznie pominęło etap konsultacji społecznych.  12 maja odbyło się już pierwsze czytanie tego projektu w Sejmie.  13 maja podczas posiedzenie Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka swoje uwagi do projektu zgłaszali posłowie, przedstawiciele RPO, KRS oraz organizacji pozarządowych. W imieniu CMWP SDP uczestniczyła w tym posiedzeniu Jolanta Hajdasz, dyrektor Centrum.   Już na 15 maja zaplanowano głosowanie w tej sprawie. Mimo dyskusji i wielu uwag zgłaszanych w trakcie tych obrad w projekcie nie uwzględniono żadnych poprawek postulowanych  przez  organizacje społeczne, czy posłów opozycji. Posłowie opozycji m.in. Paweł Jabłoński  i Paweł Szrot z kubu Prawa i Sprawiedliwości apelowali o przedłużenie prac nad tą ustawą  ze względu na jej rangę  społeczną, ale także ten postulat został odrzucony. Ten projekt jest bardzo ważny, dlaczego procedujemy go tak szybko –  pytali posłowie opozycji. Sceptyczne uwagi do  projektu zgłosiła także sędzia Katarzyna Chmara z KRS-u, wg której projekt ten narusza Konstytucję , gdyż nie zachowuje równowagi stron w procesie sądowym oraz stwarza zbyt wiele przywilejów dla strony pozwanej w postępowaniu cywilnym.

Mimo wątpliwości Jolanta Hajdasz reprezentująca Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP wsparła prowadzenie prac nad ta ustawą. Jest to oczekiwany przełom na drodze walki z pozwami typu SLAPP które są w Polsce nadużywane i  które dzisiaj służą do tłumienia debaty publicznej w naszym kraju. Oceniamy ten projekt  jako krok naprzód choć oczywiście  ocena będzie możliwa dopiero po tym jak poznamy jego ostateczny kształt – powiedziała dyrektor CMWP SDP podczas obrad komisji KSPC.

Podobne stanowisko prezentują m.in. Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Stowarzyszenie Amnesty International i organizacja Article 19 Europe.

Apel mediów i organizacji pozarządowych o szybkie uchwalenie przepisów przeciwko procesom niszczącym wolność słowa z 7 maja 2026 r.

TUTAJ

więcej na temat projektu :

TUTAJ

 

 

zdj. ze str. CMWP SDP

Ostro o „groźbach” Czarzastego wobec USA pisze DAWID WILDSTEIN: oszałamiająca durnota, poszczekiwanie ratlerka

Czarzasty to albo dureń, albo agent i cyniczny szkodnik grający przeciw Polsce. Osiągnęliśmy dno. I nie wiem, co trzeba mieć we łbie, żeby udawać, że jest inaczej.

Marszałek Czarzasty właśnie oświadczył, że uzależnia politykę Polski względem USA od tego czy USA „wyda im Ziobrę”.

Rozumiecie to? Od tego nasz marszałek, przy okazji umoczony po uszy w relacje ze środowiskami powiązanymi z Putinem, uzależnia relacje Polski z głównym sojusznikiem i największą potęgą świata… Od realizowania Uśmiechniętej, tępej, populistycznej, niszczącej polityki zemsty.

I jeszcze ta oszałamiająca durnota, to poszczekiwanie ratlerka, jakby cokolwiek faktycznie mógł.

Co będzie następne? Żurek wyślę swoje bojówki Silnych Razem żeby porwały z USA Ziobrę i „zapakowały go do bagażnika”?
Gdzie jest granica tego cyrku dla imbecyli?

Co za dno – polityczne, intelektualne, każde.

To powinien być jego koniec w polskiej polityce (któryś, w końcu za biznesy z putinowskim zapleczem z Sankt Petersburga też powinien polecieć). Naprawdę, Putin otwiera szampana.

Tusk z Czarzastym też, gratulując sobie, jak udało im zgwałcić najgorszą głupotą, populizmem i zwyczajnym prymitywizmem polską debatę publiczną.

 

Dawid Wildstein

 

PS. Algorytmy często tną zasięgi moich postów. Jeśli uważasz go za wart uwagi, zostaw proszę komentarz i udostępnij

Przedłużono termin zgłoszeń do KONKURSU WARMIŃSKO-MAZURSKIEGO SDP IM. SEWERYNA PIENIĘŻNEGO

Nabór do 17. edycji Ogólnopolskiego Konkursu Dziennikarskiego im. Seweryna Pieniężnego został wydłużony do 17 maja 2026 roku. Zachęcamy do wysyłania swoich zgłoszeń i namówienia innych osób z naszej branży.

Konkurs ma na celu wyróżnienie autorów najlepszych publikacji, które w 2025 roku podejmowały ważne społecznie tematy związane z regionem Warmii i Mazur. Adresowany jest zarówno do dziennikarzy regionalnych, jak i twórców z innych części kraju, którzy w swojej pracy nawiązują do problematyki lokalnej.

Kapituła konkursowa, powoływana przez Zarząd Oddziału SDP w Olsztynie, przyzna nagrody w trzech głównych kategoriach:

  1. Nagroda Główna im. Seweryna Pieniężnego – za najlepszą publikację roku.
  2. Nagroda Wolności Słowa im. Księdza Benedykta Przerackiego – dla prac broniących wartości demokratycznych i demaskujących nadużycia władzy.
  3. Nagroda dla Młodego Dziennikarza – skierowana do twórców poniżej 35. roku życia.

Dodatkowo organizator może przyznać nagrody w kategoriach:

  • dziennikarstwo prasowe i internetowe,
  • dziennikarstwo radiowe i podcasty,
  • dziennikarstwo telewizyjne,
  • dziennikarstwo obywatelskie.

Więcej informacji:

https://sdpolsztynpl.wordpress.com/wp-admin/post.php?post=9177&action=edit

 

Oddział W-M SDP

Prezes SDP do uwolnionej KACIERYNY ANDREJEWEJ i innych dziennikarzy represjonowanych na Białorusi : Ufam, że wkrótce się spotkamy

Dwa miesiące temu dziennikarkę TV Biełsat Kacię Andrejewą zwolniono z ciężkiego więzienia na Białorusi. Była tam ponad pięć i pół roku. Funkcjonariusze reżimu Łukaszenki zatrzymali ją, kiedy miała 22 lata. Relacjonowała wówczas protestu przeciwko sfałszowanym wyborom na Białorusi.

 

W czwartek Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich symbolicznie powitało Kacierynę na wolności.

Zdjęcie Kacieryny Andrejewej prezentowane w 2021 roku w siedzibie SDP w proteście przeciwko uwięzieniu białoruskich dziennikarzy przez reżim w Mińsku for. Jolanta Hajdasz

 

W czwartek okazało się, że uwolniona dziennikarka nie może pojawić się w siedzibie SDP w Warszawie mimo wcześniejszego potwierdzenia. Jej sytuacja nadal jest bardzo trudna, a w więzieniu na Białorusi z powodów politycznych nadal przebywa jej mąż, także dziennikarz.  Ze względów bezpieczeństwa nie możemy na razie pisać więcej na temat ich sytuacji.

 

Znajomy represjonowanej na Białurusi Kaci, Aleksy Dzikawicki, były wicedyrektor TV Biełsat za czasów twórczyni i wieloletniej szefowej stacji Agnieszki Romaszewskiej, zobowiązał się do przekazania dziennikarce słów poparcia, kwiatów i tortu od SDP.

„Na Białorusi reżim więzi jeszcze kilkunastu dziennikarzy TV Biełsat” – przypomniał Dzikawicki. „Siedzą w warunkach bardzo ciężkich. Dodać należy, że na Białorusi więźniowie polityczni, tacy jak Kacia, mają żółte naszywki na strojach” – mówił były wiceszef Biełsatu.

Prezes SDP i dyrektor Centrum Monitoringu i Wolności Pracy SDP Jolanta Hajdasz przypomniała, że od wielu lat Stowarzyszenie i Centrum protestuje przeciwko uwięzieniu niezależnych dziennikarzy na Białorusi, m.in. Kaci Andrejewej i Andrzeja Poczobuta, który nadal siedzi w karnym obozie reżimu z Mińska. Od lat SDP wspiera też działania mające ich uwolnić.

„Ufam, że przyjdzie taki czas, kiedy nie tylko Kacia, ale wszyscy represjonowani na Białorusi dziennikarze i my spotkamy się tutaj w siedzibie Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich” – mówiła prezes Hajdasz.

Ekipa Tuska próbuje zatuszować skandal z Giertychem – pisze DAWID WILDSTEIN: Tusk to Giertych a Giertych to Tusk (9)

BARDZO WAŻNE. (…) już widać, jak będą próbowali skręcić skandal z Giertychem. Pamiętajmy, Tusk to Giertych a Giertych to Tusk. (…) Jedyny plus z Giertycha? A niech teraz jakikolwiek cyngiel medialny tej władzy, z GW czy innego TVN, wyskoczy z gadką o „proputinowskiej opozycji”. W sytuacji, w której wiceszef partii, której się sprzedali, dostaje przelewy od Rosjan, którzy piorą mu, jak podają media, brudny szmal.
Oczywiście dla fanatyków i idiotów propaganda będzie bez zmian, ale dla każdego uczciwego i przyzwoitego człowieka jest jasnym już, w której partii są wpływy Putina. Niestety ten plus jest dość niewielki w porównaniu z dewastacją państwa, której Giertych jest obrazem. I to jest BARDZO WAŻNE, bo już się okazuje, że właściwie to Tusk i Sikorski nie znają Giertycha.Więc raz jeszcze. Giertych to nie przypadek, Giertych to system Tuska. Jego najwierniejszy partner w najgorszej bandyterce politycznej.
Tusk musiał wiedzieć o kontaktach Giertycha a mimo to zrobił z niego tak ważną osobę. Wiedzieć o rosyjskich przelewach, skoro kazał skręcić śledztwo w tej sprawie. A zrobili to Żurek a wcześniej Bodnar. W pełni świadomie Tusk wszedł w narrację Giertycha o sfałszowanych wyborach (pamiętacie, jak pisałem, że to scenariusz pisany na Kremlu? Hm, pasuje teraz co?).
W końcu Giertych to OD DEKAD jeden z najbardziej konsekwentnych zwolenników Rosji, działający jak putinowski agent wpływu (z procesowej ostrożności napiszę, że świadomie bądź nie, ale po ujawnieniu rosyjskich przelewów do jego kancelarii- sprawa jest chyba oczywista) o czym oczywiście Tusk to wszystko wiedział a i tak go wziął. Bo to jest ich wspólny system (…).
Dawid Wildstein
PS: algorytmy czesto tną zasięgi moich wpisów. Jeśli ten post wydaje Ci się ważny – proszę, podaj go dalej
DW
W portalu SDP publikujemy często opinie autorów z rożnych środowisk reprezentujących rozmaite poglądy. Zdecydowaliśmy się przybliżać niektóre z wpisów dziennikarza i publicysty Dawida Wildsteina z jego profilu na Facebooku. Felietony zamieszczamy za wiedzą Autora (możliwe są skróty) – tytuł, nadtytuły, śródtytuły od redakcji

Prokuratura wszczęła śledztwo ws. gróźb oficera SOP wobec red. PIOTRA NISZTORA – interwencja CMWP SD

9 kwietnia b.r.  CMWP SDP otrzymało potwierdzenie z Prokuratury Rejonowej Warszawa – Żoliborz, iż  26 marca b.r.  Prokuratura ta wszczęła śledztwo w sprawie kierowania gróźb karalnych  o pozbawieniu życia i zdrowia przez funkcjonariusza SOP wobec redaktora Piotra Nisztora z TV Republika i z Gazety Polskiej. Prokuratura potwierdziła w swoim piśmie, iż groźby te „wzbudziły w pokrzywdzonym uzasadnioną obawę, iż zostaną spełnione”.  CMWP SDP wysłało zawiadomienie do Prokuratury w tej sprawie 6 lutego b.r. 

 

Potwierdzenie Prokuratury o wszczęciu śledztwa jest tu : zawiadomienie

 

3 lutego 2026 r. wieczorem na antenie Telewizji Republika ujawniony został zapis rozmowy, podczas której oficer Służby Ochrony Państwa Wojciech B. mówił wprost o porwaniu, torturowaniu, a następnie zamordowaniu i spaleniu zwłok dziennikarza śledczego  red. Piotra Nisztora, publikującego m.in. w TV Republika, Gazecie Polskiej i na portalu niezalezna.pl .  Miałaby to być zemsta na red. Piotrze Nisztorze, który w 2014 roku opisał współpracę tego funkcjonariusza ze ściganym przez francuską policję handlarzem bronią. Wojciech B. , który wg mediów posługuje się pseudonimem „Baton” powiedział dosłownie tak: Ja mu nogi połamię batonem (w żargonie świata przestępczego tym słowem określa się pałkę teleskopową, jaką posługują się m.in. ochroniarze i policjanci) . Pan Bóg nie rychliwy, ale sprawiedliwy. A potem ropą poleję. (…) Jak odejdę z roboty to ja go połamię. Ja mu połamię nogi. Ropą poleję – to słowa wypowiedziane przez Wojciecha B. na opublikowanym przez TV Republika nagraniu.  Z nagranej rozmowy wynikało, iż działania te są skutkiem publikacji prasowych red. Piotra Nisztora w 2014 r.  na temat pracy Wojciecha B. w charakterze ochroniarza osób nielegalnie handlujących bronią i ściganych za to przez francuską policję. Z nagrania wynikało także, iż funkcjonariusz SOP zamierza zabić (cyt. „puknąć”) dwa psy należące do dziennikarza

Wyżej opisane słowa to groźby karalne uregulowane w art. 190 § 1 Kodeksu karnego (k.k.). Przepis ten stanowi, że kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub szkodę osoby najbliższej, wzbudzając uzasadnioną obawę jej spełnienia, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Opisane zdarzenia w ocenie CMWP SDP spełniają także przesłanki czynów przestępnych stypizowanych w ustawie Prawo prasowe. Artykuły 43 i 44 ustawy Prawo prasowe z 1984 r. chronią wolność prasy i dziennikarzy, penalizując działania wymierzone w ich niezależność. Art. 43 przewiduje do 3 lat więzienia za zmuszanie dziennikarza do publikacji lub jej zaniechania przy użyciu przemocy lub groźby. Art. 44 karze utrudnianie krytyki prasowej grzywną lub ograniczeniem wolności.

W ocenie CMWP SDP wyżej opisane nagranie opublikowane w TV Republika to dowód na formułowanie gróźb bezprawnych cyt. „ja mu nogi połamię”, „ja go połamię”, „ropą poleję, których celem jest ukaranie dziennikarza za jego publikacje na temat wypowiadającego te groźby funkcjonariusza SOP.  Powyższe działania nie tylko pokrzywdzony dziennikarz, ale także całe dziennikarskie środowisko mają prawo odebrać jako stanowiące realne zagrożenie dla red. Piotra Nisztora, jego bliskich i jego współpracowników. Szczególnie bulwersujące jest w tym wypadku także to, iż tak niebezpieczne groźby wypowiada osoba, która ma zapewniać bezpieczeństwa najważniejszym osobom w państwie oraz chronić kluczowe obiekty rządowe, co oznacza, iż jest osobą szkoloną w posługiwaniu się bronią i wykorzystywaniu różnego rodzaju technik walki. Ze względu na potencjalne  związki wypowiadającego groźby w/w funkcjonariusza SOP ze środowiskiem przestępczym kierowane przez niego groźby należy traktować wyjątkowo poważnie.

Groźby takie , jak wyżej opisane działają także zastraszająco na całe środowisko dziennikarskie, ich konsekwencją  jest także tzw. efekt mrożący (ang. chilling effect) czyli zniechęcenie innych dziennikarzy i mediów do zajmowania się trudnymi, kontrowersyjnymi problemami społecznymi, do jakich z całą pewnością należą tematy poruszane przez dziennikarzy śledczych. Niszczy to w oczywisty sposób wolność słowa, która jest fundamentem demokratycznego państwa, a która powinna być przez to państwo szczególnie chroniona.  Wolność słowa należy bowiem do podstawowych praw człowieka, gwarantowanych w Konstytucji RP, jak i innych aktach prawa krajowego i międzynarodowego.

Piotr Nisztor jest znanym i cenionym dziennikarzem śledczym. Wielokrotnie w swoich publikacjach działając w interesie społecznym ujawniał ważne zdarzenia o charakterze korupcyjnym i przestępczym, dotyczące polityków szczebla ogólnokrajowego i samorządowego,  biznesmenów i innych osób pełniących funkcje publiczne.  Poprzez opisywanie czynów mających znamiona przestępstw red. Piotr Nisztor stawiał te osoby w negatywnym świetle, co sprawia iż osoby te mogą mieć motyw, by go za to ukarać, a także by wywierać  na nim naciski, by go zniechęcić do kontynuowania interwencji prasowych czyli do zajmowania się dziennikarstwem śledczym  w przyszłości.

CMWP SDP skierowało zawiadomienie o wszczęcie i prowadzenie postępowania przygotowawczego w w/opisanej sprawie do Prokuratury Rejonowej Warszawa – Śródmieście .

Więcej na ten temat:

O fikcji ślubowania sędziów TK pisze DAWID WILDSTEIN: Oni nie chcą przejąć państwa, oni chcą je zniszczyć

Dziś (9 kwietnia 2026 r. – red.) jest ponury dzień, chyba jeden z bardziej ponurych dla polskiej demokracji w dziejach III RP. Cyrk, jaki urządził Uśmiechnięty Populizm w sejmie z „zaprzysiężeniem” nowych sędziów TK to po prostu pokazanie środkowego palca demokracji, Konstytucji. Prawdziwa putinada. Dowód, że żyjemy w państwie najgorszych politycznych dresiarzy.
A fakt, że to pseudo ślubowanie odbierał marszałek Sejmu umoczony po uszy w relacje z zapleczem biznesowym Putina tylko dodaje „uroku” temu cyrkowi. Tak samo jak to, że jeden z nowych „sędziów TK” jest fanem Łukaszenki.

Niszczenie kraju i chaos prawny

Po co to robią? Oj, jest wiele powodów. Przykryć kolejne afery wokół Giertycha, Kłodzko, rozpadającą się Ochronę Zdrowia, ujawniony ostatnio skandal z politykami wladzy zalatwiającymi sobie własną, działającą „służbę zdrowia” po znajomościach…
Oczywiście skutek tego żenującego teatrzyku jest jeden- chodzi o zniszczenie Trybunału Konstytucyjnego. Nie przejęcie, ale zniszczenie. Bo oni mogliby przejąć TK. Ale nie chcą. Pytanie więc brzmi, czemu Tusk zdecydował się na taki ruch? Odpowiedź jest prosta. W ten sposób może doprowadzić do sytuacji, w której, kiedy Uśmiechnięty Populizm straci władzę:
1. Jedna z najważniejszych instytucji, która mogłaby osądzić ich ewidentne zbrodnie, kwalifikujące się pod najpoważniejsze paragrafy, jeśli chodzi o państwo, przestaje działać.
2. Równie ważne – TK jest formą ochorny suwerenności polskiego prawa. Nawet gdyby ludzie Tuska przejęli TK, byliby jakoś związani poprzednimi orzeczeniami (w tym tymi sprzed PiS). Można by też cofnąć ich błędy. W sytuacji, w której TK nie ma- nasze prawo jest wydane na łup arbitralnym decyzjom UE i bardzo trudno będzie ten chaos prawny ograniczyć –  znów, nawet kiedy Tusk i jego banda stracą władzę.

Oni stosują po prostu taktykę spalonej ziemi wobec naszej Polski

I nie wiem jak optymistycznie zakończyć ten post. Bo ta mafia naprawdę nam miażdży państwo. Zostaje nam tylko głośno o tym mówić, pokazywać to i gardzić każdym, kto to wspiera, kto to tuszuje i liczyć, że w normalnej Polsce wylądują za kratkami. Nawet jak będą przy okazji mdleć.
I jeszcze jedno. Mnie najbardziej jednak szokuje po prostu ostentacja tego kłamstwa, każdy może przecież przeczytać, jak dokładnie brzmi konstytucyjny wymóg w tej sprawie, ale i tak kłamią…
Dawid Wildstein
PS: algorytmy czesto tną zasięgi moich wpisów. Jeśli ten post wydaje Ci się ważny – proszę, podaj go dalej.
W portalu SDP publikujemy często opinie autorów z rożnych środowisk reprezentujących rozmaite poglądy. Zdecydowaliśmy się przybliżać niektóre z wpisów dziennikarza i publicysty Dawida Wildsteina z jego profilu na Facebooku. Felietony zamieszczamy za wiedzą Autora (możliwe są skróty) – tytuł, nadtytuły, śródtytuły od redakcji

Poetka, satyryk, animatorka kultury i … dziennikarka. Niezwykle klimatyczne spotkanie w Klubie Publicystyki Kulturalnej SDP

Kwietniowie Spotkanie Klubu Publicystyki Kulturalnej SDP

JAK SZYBA
Najbardziej boli / gdy coś nagle pęka / jak szyba / ucieka całe ciepło / szczelinami wpada / mrożący chłód /  a z każdej strony /  ostrze może zranić / zaciera się pole ostrego widzenia / a przy każdym / nieostrożnym ruchu / wszystko rozpryśnie się / drobinkami wspomnień / najbardziej boli / gdy coś nagle pęka/ jak szyba 

Ten i inne swoje ulubione  wiersze autorstwa Dusi czyli Wandy Stańczyk czytali goście kwietniowego spotkania w Klubie Publicystyki Kulturalnej SDP . Odbyło się ono 8 kwietnia i jak zawsze prowadziła je dr Teresa Kaczorowska.   Dusia Stańczyk  to tytan pracy i rekordzistka – wydała aż 26 tomików swojej poezji, przygotowała aż  36 miedzynarodowych antologii tematycznych wierszy i od ponad 20 lat prowadzi kabaret „Pół serio” oraz Teatr Poezji, Muzyki i Sztuki „Witraże” . Przez wiele lat była dziennikarką w Kurierze Polskim, ogólnopolskim dzienniku popołudniowym wydawanym w latach 1957-1999 w Warszawie i będącym organem prasowym Stronnictwa Demokratycznego.  Dziś razem ze swymi oddanymi przyjaciółmi  organizuje plenery artystyczne i wieczory poetyckie, wydaje książki i pisze wiersze oraz słowa piosenek, które sama wykonuje. napisała ich już ponad 130. Jej pasje to muzyka, fotografowanie, scena, a jak sama mówi – najważniejszą inspiracją jest człowiek.

 

tekst i zdjęcia: jh

LINK DO ZAPISU TRANSMISJI: 

 

 

 

Wanda „Dusia” Stańczak – poetka, animatorka kultury, dziennikarka, prezes O/Warszawskiego II Stowarzyszenia Autorów Polskich oraz wiceprezes RG SAP w Warszawie. Organizatorka licznych inicjatyw kulturalnych w Polsce i poza granicami. Absolwentka dziennikarstwa i nauk politycznych UW, Studium Języków na Uczelni Łazarskiego oraz Kursu Pisania dla Dzieci i Młodzieży Instytutu Badań Literackich PAN (prowadziła przez kilka lat zajęcia ze studentami na Wydziale Dziennikarstwa UW). Jest członkiem zespołu redakcyjnego ilustrowanego międzynarodowego kwartalnika kulturalnego „Post Scriptum”, wydawanego w Wielkiej Brytanii.

Autorka 26 autorskich tomików oraz ponad 138 piosenek. Jej utwory przetłumaczono na kilka języków, m.in. na angielski, grecki, włoski, hiszpański oraz telugu. Pod jej redakcją ukazało się aż 36 międzynarodowych tematycznych antologii. m.in. „Pętla”, „Klinika strachu”, „Pamięć”, „Matka”, „Poplątane ścieżki”, „Zatrzymania”, „Pod wiatr”.

WANDA DUSIA STAŃCZAK; fot. nadesłana przez Autorkę

Założyła również i prowadzi Teatr Poezji, Muzyki i Sztuki „Witraże”, gdzie odbywają się spotkania poetycko-muzyczne, będące kontynuacją wieczorów pod kryptonimem „DACH” (odbyło się ich prawie 200). Na wieczory te zjeżdżają co miesiąc poeci, muzycy, malarze, artyści z kraju i z zagranicy. Założyła też i od 20 lat prowadzi kabaret literacki „Pół-serio”, uhonorowany wyróżnieniem „PRO MASOVIA” oraz licznymi Grand Prix i pucharami – ten autorski kabaret dał już ponad 490 koncertów w kraju i poza granicami, m.in. w Domu Aktora w Skolimowie, dwukrotnie w Piwnicy pod Baranami.

Od kilkunastu lat „Dusia” organizuje również międzynarodowe plenery literacko-artystyczne, m.in. w Międzywodziu, Kołobrzegu, Kazimierzu Dolnym, Zakopanem, w Bieszczadach, Polanicy -odbywają się tam warsztaty literackie, malarskie, aktorskie, związane z prezentacją, a także liczne spotkania z publicznością.

WANDA DUSIA STAŃCZAK
fot. nadesłana przez Autorkę

Od 12 lat „Dusia” jest również organizatorką ze strony polskiej i współorganizatorką ze strony litewskiej  corocznych Światowych Zlotów Poetów Polskiego Rodowodu w Wilnie. W ich ramach odbywają się kilkudniowe spotkania w szkołach polskich, poeci prowadzą lekcje według własnego pomysłu, promują polską poezję, słuchają polskich uczniów. Na zakończenie jest wielka Gala (z udziałem poetów z Litwy).

Wanda „Dusia” Stańczak jest laureatką wielu nagród, m.in. Marii Konopnickiej, Bolesława Prusa, Stefana Żeromskiego, została także uhonorowana odznaką „Zasłużony dla Kultury Polskiej” (przez MKiDN), Złotą Statuetką im. Stanisława Moniuszki (przez Centrum Kultury Polskiej na Litwie).

 

Teresa Kaczorowska