Z wielkim smutkiem informujemy, że 3 października w wieku 84 lat zmarł w Gdańsku śp. redaktor Jan Jakubowski, członek Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.
Śp. red. Jan Jakubowski – absolwent Politechniki Gdańskiej, dziennikarz, redaktor prasy pomorskiej, m.in. kierownik oddziału Tygodnika POLITECHNIK, zastępca red. naczelnego Tygodnika CZAS, Tygodnika Gdańskiego.
Opozycjonista, negatywnie zweryfikowany w stanie wojennym, pozbawiony pracy w zawodzie. Niezłomny, odważny i aktywny w organizacji podziemia na Wybrzeżu (m.in. wraz z Maciejem Łopińskim, Andrzejem Liberadzkim). Współorganizator, publicysta i redaktor prasy podziemnej „Solidarności”.
W latach 1991-1996 był pierwszym redaktorem naczelnym Dziennika Bałtyckiego tworzonego przez środowisko niezależnych dziennikarzy Prasy Bałtyckiej. Współtwórca nowoczesnych, niezależnych mediów na Pomorzu zabiegający o rozwój dziennikarstwa i utrzymanie miana prasy jako „czwartej władzy”. W wyniku ingerencji niemieckiego właściciela, który przejął Dziennik Bałtycki i systematycznie ograniczał niezależność dziennikarzy oraz redaktorów, Jan Jakubowski został kolejny raz pozbawiony funkcji redaktora i zwolniony z pracy.
Autor wielu książek dotyczących stanu wojennego oraz ołtarzy papieskich. Laureat nagród dziennikarskich (także SDP), odznaczony za działalność wolnościową w mediach, w „Solidarności” oraz – jako „niepokorny” – w Politechnice Gdańskiej.
Był dla wielu dziennikarzy mistrzem zawodu. Niezależny, niepokorny, walczący o wolność słowa. Zasłużony działacz Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich (od 1976 r.), członek władz naczelnych w latach 1980-82, czyli do delegalizacji SDP przez komunistów. Delegat na Zjazd Stowarzyszenia.
Żegnamy naszego Mistrza.
Odszedł do Domu Pana prawy Człowiek – chrześcijanin, patriota.
Kochanej przez Niego Rodzinie składamy głębokie wyrazy współczucia,
Przypominamy, że po zmianie Statutu Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich obowiązuje nowy formularz deklaracji członkowskiej, gdzie zamiast rekomendacji jednego wprowadzającego jest miejsce na rekomendacje dwóch członków wprowadzających.
Formularz, podobny do poprzedniego, jest dostępny na stronie sdp.pl w zakładce DOŁĄCZ DO NAS w prawym górnym rogu strony głownej.
Tam jest opis procedury i link do formularza w Word (dodatkowo tekst pod linkiem)
Samuel Pereira – 40 tysięcy za jeden artykuł, fotoreporter Robert Kwiatek 90 tysięcy dla policjantów, którzy zatrzymali „Batmana” , Anita Gargas – trudno policzyć, bo to ponad 20 procesów, donos ministra Sikorskiego na polskich biskupów do Watykanu i wygrane procesy dziennikarzy z „likwidatorami” w mediach publicznych…
O tych i o innych sprawach monitorowanych przez CMWP SDP i SDP w najnowszym odcinku programu red. Piotra Lisiewicza „Wywiad z chuliganem” w TV Republika. Premiera w niedzielę 14 września – terminy powtórek w programie ramowym. Poniżej Wywiad z chuliganem.
Poniżeż pogram Piotra Lisiewicza Wywiad z chuliganem, czyli prezes SDP i szefową CMWP SDP Jolantą Hajdasz:
Dziennikarz zwolniony z pracy po przejęciu mediów publicznych wygrał z Radiem Poznań w likwidacji! Sąd Okręgowy w Poznaniu oddalił apelację Radia i nakazał likwidatorowi przywrócenie go do pracy. Wyrok jest prawomocny. Dziennikarz miał wsparcie CMWP SDP, obserwatorami procesu byli red. Tadeusz Owczarzak Gran i red. Hubert Jach.
Red. Bartosz Garczyński został zwolniony z pracy w poznańskiej rozgłośni Polskiego Radia w konsekwencji postawienia przez rząd mediów publicznych w stan rzekomej „likwidacji” mediów publicznych. 8 kwietnia b.r. Sąd Rejonowy Poznań Grunwald – Jeżyce ogłosił w tej sprawie korzystne dla dziennikarza postanowienie. Decyzją poznańskiego sądu Bartosz Garczyński miał zostać przywrócony do pracy w Radiu Poznań, ale były pracodawca – Polskie Radio – Radio Poznań S.A. w likwidacji odwołało się od tej decyzji. Radio Poznań S.A. w likwidacji, zarządzane przez likwidatora Piotra Michalaka, związanego ze Stowarzyszeniem Ordynacka, które powstało z inicjatywy byłych działaczy Socjalistycznego Związku Studentów Polskich (SZSP), złożyło apelację.Radio Poznań S.A. w likwidacji, zarządzane przez likwidatora Piotra Michalaka, związanego ze Stowarzyszeniem Ordynacka, które powstało z inicjatywy byłych działaczy Socjalistycznego Związku Studentów Polskich (SZSP), złożyło apelację. Radio Poznań zarządzane obecnie przez likwidatora Piotra Michalaka, związanego ze Stowarzyszeniem Ordynacka, które powstało z inicjatywy byłych działaczy Socjalistycznego Związku Studentów Polskich (SZSP), złożyło apelację.
5 września 2025 roku przed poznańskim Sądem Okręgowym odbyła się rozprawa apelacyjna. W procesie o przywrócenie do pracy dziennikarza poznańskiej rozgłośni publicznego radia sąd drugiej instancji oddalił apelację, podtrzymując decyzję o przywróceniu Bartosza Garczyńskiego do pracy. Wyrok jest prawomocny.
Podczas ogłoszenia uzasadnienia wyroku sędzia Sądu Okręgowego w Poznaniu Beata Chwedkowska podtrzymała ustalenia sądu pierwszej instancji, uznając je za prawidłowe i oparte na rzetelnej ocenie materiału dowodowego. Zdaniem sądu, zarzuty apelacji nie znalazły potwierdzenia w zgromadzonych dowodach. Sąd zwrócił uwagę, że strona pozwana nie przedstawiła wystarczającego materiału dowodowego, który mógłby potwierdzić stawiane zarzuty wobec powoda. Główne dowody ograniczały się do subiektywnych ocen dyrektora programowego i dyrektora radia, którzy twierdzili, że audycja prowadzona przez powoda miała charakter jednostronny i faworyzowała jedną stronę sceny politycznej. Nie przedstawiono jednak treści audycji ani ich zapisów, które mogłyby stanowić obiektywne potwierdzenie tych twierdzeń.
Strona pozwana (Radio Poznań S.A. w likwidacji – przyp. red.) nie pokusiła się nawet o to, by przedstawić treść tych audycji, żeby przedstawić chociażby transkrypcję czy nagrania. Jeśli zarzuca się powodowi (Bartoszowi Garczyńskiemu – przyp. red.), że prowadził audycję faworyzując jedną stronę sceny politycznej, że miał nieprzewidywalne wypowiedzi, że po prostu był jednostronny i nie zapewniał w swoich audycjach obiektywizmu, to ciężar dowodu wykazanych okoliczności spoczywał na stronie pozwanej i zdaniem sądu nie został on tutaj należycie wypełniony – powiedziała sędzia Beata Chwedkowska.
Sąd podkreślił, że powód wykazał, iż w audycjach gościli przedstawiciele różnych środowisk i opcji politycznych. Fakt, że część zaproszeń inicjowała współprowadząca, nie miał większego znaczenia – najważniejsze było to, że powód, jako osoba odpowiedzialna za program, nie ograniczał udziału zaproszonych gości. Sąd wskazał również na szerszy kontekst sprawy, określając ją jako przykład patologii w mediach publicznych, która praktykowana jest od wielu lat. Zaznaczył, że nie może być tak, iż wraz ze zmianą władzy automatycznie dochodzi do wymiany dziennikarzy i prowadzących programy. Wraz z zmianą władzy dochodzi do zmiany osób zatrudnionych w mediach publicznych. Tak nie może być. Takiego automatyzmu nie może być.- wskazał sąd. I to, że tak się działo kiedyś, nie może legitymizować tego, żeby robić to nadal. Bo wtedy z tego błędnego koła nigdy nie wyjdziemy – dodała sędzia SO Beata Chwedkowska. Zdaniem sądu, jeśli pracodawca miał zastrzeżenia do pracy powoda, powinien formalnie je przedstawić, wskazać oczekiwane zmiany oraz dać czas na ich wdrożenie. Tymczasem żadnych oficjalnych zastrzeżeń wobec powoda nie zgłoszono, a jego nagłe odwołanie nie zostało należycie uzasadnione.
W konsekwencji sąd uznał, że wypowiedzenie było niezasadne. Apelacja strony pozwanej została oddalona, a ustalenia sądu pierwszej instancji – w całości podtrzymane.
Decyzja Sądu jest zbieżna ze stanowiskiem CMWP SDP, które od początku tej sprawy wspierało dziennikarza. Do Sądu Okręgowego w Poznaniu (VIII Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych) została przesłana opinia amicus curiae , w której CMWP SDP podkreśliło, iż wypowiedzenie umowy o pracę red. Bartosza Garczyńskiego nie zawiera elementów niezbędnych na gruncie Kodeksu pracy oraz orzecznictwa i jako takie powinno zostać uznane przez Sąd za nieuzasadnione i bezprawne, co uzasadniało oddalenie apelacji pracodawcy w całości.
W swojej opinii CMWP SDP podkreślało, iż zarzuty pracodawcy dotyczące sposobu wykonywania przez powoda obowiązków pracowniczych są fikcyjne, co zresztą zauważył także Sąd I instancji. W tym zakresie Sąd zwrócił uwagę na oczywiste pryncypia, tzn. że przyczyna wypowiedzenia umowy o pracę powinna być konkretna, prawdziwa i zasadna.
Trafnie podkreślił również, że ciężar wykazania prawdziwości tej przyczyny spoczywał w całości na pracodawcy, który nie udźwignął tak rozłożonego ciężaru dowodu. W związku z powyższym CMWP podzielał pogląd Sądu I instancji, iż ocena audycji powoda została dokonana na podstawie danych wybiórczych, zebranych w sposób dowolny, zaś realną przyczyną wypowiedzenia umowy była wcześniejsza przynależność powoda do Stowarzyszenia KUKIZ 15, a nie problemy merytoryczne z prowadzonymi audycjami.
Należy w tym miejscu zwrócić również uwagę na oczywisty aspekt sprawy, który nie był przedmiotem analizy w postępowaniu pierwszoinstancyjnym, tzn. na naruszenie przez pozwanego pracodawcę zakazu dyskryminacji pracownika ze względu na jego poglądy polityczne. Zgodnie z obowiązującymi przepisami jakakolwiek dyskryminacja w zatrudnieniu, bezpośrednia lub pośrednia, w szczególności ze względu przekonania polityczne, jest niedopuszczalna (art. 113 k.p., art. 183a § 1 k.p.), nadto za naruszenie zasady równego traktowania w zatrudnieniu uważa się m. in. różnicowanie przez pracodawcę sytuacji pracownika z jednej lub kilku przyczyn określonych w art. 183a § 1, którego skutkiem jest w szczególności rozwiązanie stosunku pracy (art. 183b § 1 pkt 1 k.p.). Konkluzja Sądu Rejonowego dotycząca rzeczywistych (ukrytych) przyczyn wypowiedzenia jest zupełnie wystarczająca, aby stwierdzić, iż pracodawca dopuścił się dyskryminacji powoda w tym zakresie. W ocenie CMWP SDP była to kolejna okoliczność potwierdzająca bezprawność jego działania.
Bartosz Garczyński przez wiele lat był związany z nieistniejącym obecnie wydawnictwem Ditro Communication, wydającym przewodnik turystyczny The Visitor. W 2020 roku rozpoczął pracę w Radiu Poznań, gdzie był reporterem. Był także autorem audycji geopolitycznej Magazyn Zachodni oraz muzycznej audycji heavymetalowej Muzyczna Petarda. Obecnie jest redaktorem naczelnym portalu Odpowiedzialny Poznań, zajmującego się tematyką miejsko- edukacyjną.
Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP po raz kolejny stanowczo protestuje przeciwko wykluczaniu dziennikarzy z konferencji prasowych, czego jaskrawym przykładem jest w ostatnim czasie nieuzasadnione selekcjonowanie dziennikarzy mogących uczestniczyć w konferencji prasowej prezesa Najwyższej Izby Kontroli. Fakt, że nie przekazano informacji wszystkim redakcjom oraz to, że nie wpuszczono na konferencję prasową dziennikarza od wielu lat zajmującego się kontrowersjami wokół działalności NIK potwierdza to, iż obecne kierownictwo Izby świadomie unika niewygodnych pytań i przez to chce kontrolować przekaz medialny na swój temat. CMWP SDP podkreśla, że działania te naruszają zasadę wolności słowa, zubażają debatę publiczną i ograniczają pluralizm, a w konsekwencji także prawo społeczeństwa do rzetelnej wiedzy o otaczającym świecie. W ocenie CMWP SDP jest to także przejaw utrudniania i tłumienia krytyki prasowej, które zgodnie z art. 44 Prawa prasowego zagrożone jest karą grzywny lub ograniczenia wolności.Biorąc pod uwagę ważkość tematów politycznych i innych poruszanych na konferencjach prasowych NIK, CMWP SDP zapowiada złożenie w najbliższym czasie zawiadomienie do Prokuratury z wnioskiem o wszczęcie śledztwa w tej sprawie.
25 sierpnia w siedzibie Najwyższej Izby Kontroli odbyła się konferencja prasowa na temat wyników kontroli dotyczącej nadzoru Komisji Nadzoru Finansowego i jej Urzędu (UKNF) nad czterema wybranymi przez NIK podmiotami. Wśród nich była także spółka Polnord S.A., przed laty jeden z największych deweloperów w Polsce, posiadający m.in. ogromny bank ziemi . Obecnie tej spółki nie ma już na Giełdzie Papierów Wartościowych, a drobni inwestorzy stracili wielkie sumy pieniędzy na spadku kursu akcji. Sprawa była opisywana przez media i znana jest opinii publicznej jako tzw. afera Polnordu.
Na w/w konferencji prasowej NIK poinformował, iż działania KNF i jej Urzędu także w stosunku do spółki Polnord często miały charakter pozorny, były sprzeczne z przepisami prawa, charakteryzowały się opieszałością oraz brakiem poszanowania dla podstawowych praw inwestorów. W wielu przypadkach Komisja miała narzędzia, z których nie skorzystała, co stanowiło rażące zaniedbanie – potwierdził prezes NIK. O tej tak ważnej konferencji zostali jednak poinformowani tylko wybrani przez NIK dziennikarze np. z TVP S.A. w likwidacji i TVN 24, informacji o niej nie otrzymała m.in. TV Republika i dziennik Rzeczpospolita, którego dziennikarze wielokrotnie, rzetelnie, choć krytycznie pisali o działalności prezesa NIK Mariana Banasia. Wyjątkowo bulwersujące jest to, że na konferencję prasową nie został także wpuszczony red. Leszek Kraskowski, który na swoim kanale @ReporterzyOnline na portalu społecznościowym YouTube oraz na kanale #ReporterzyOnline, #aferaPolnordu i #pralniaRomana na portalu społecznościowym X dokładnie przedstawiał szczegóły bulwersujących faktów dotyczących spółki Polnord i okoliczności związanej z nią afery.
Współczesne społeczeństwo demokratyczne nie może funkcjonować bez silnych, niezależnych mediów, których zadaniem jest kontrola władzy, informowanie obywateli i pobudzanie debaty publicznej. Każde ograniczenie dostępu dziennikarzy do informacji publicznych, konferencji prasowych czy reprezentantów organów państwowych lub samorządowych stanowi poważne naruszenie zasady transparentności i jawności życia publicznego, co budzi uzasadnione stałe obawy o stan aktualny i przyszłość wolności słowa w Polsce. Dziennikarz, który nie zostaje wpuszczony na konferencję prasową, nie tylko traci możliwość wykonywania swojej pracy, ale również traci możliwość do weryfikacji zebranych przez siebie informacji oraz zostaje pozbawiony szansy na konfrontację tej wiedzy z osobą (osobami), których dotyczą te informacje, przez to – choć pośrednio – zostaje pozbawione prawa dostępu do informacji całe społeczeństwo. Wykluczanie dziennikarza z konferencji prasowej nie jest jedynie problem jednostki, lecz jest sprawą o fundamentalnym znaczeniu dla całego społeczeństwa.
Organizowane przez władze, instytucje publiczne lub firmy prywatne konferencje prasowe mają służyć transparentności i dialogowi społecznemu. Stanowią okazję do zadawania trudnych pytań, weryfikowania faktów i rzetelnego relacjonowania wydarzeń. Wykluczenie dziennikarza z takiego wydarzenia powinno być traktowane jako sygnał alarmowy, że dany podmiot zamyka się na krytykę i kierowane do siebie pytania.
CMWP SDP podkreśla, iż osoba wykonująca zawód dziennikarza w Polsce korzysta z ochrony wynikającej z Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz ustaw szczegółowych, w tym ustawy Prawo prasowe. Zgodnie z artykułem 14 Konstytucji, Rzeczpospolita Polska zapewnia wolność prasy i innych środków społecznego przekazu. Oznacza to, że ograniczanie dostępu przedstawicieli mediów do wydarzeń o charakterze publicznym, takich jak konferencje prasowe, jest bezpośrednim naruszeniem norm konstytucyjnych. Ponadto, zgodnie z Prawem prasowym, dziennikarz ma prawo do uzyskiwania informacji, także od organów władzy publicznej, które są zobowiązane do udzielenia odpowiedzi na pytania.
Dziennikarze pełnią społeczną misję, która wykracza poza indywidualne interesy czy redakcyjne priorytety. Są głosem obywateli i często jedyną szansą na to, by sprawy pominięte przez oficjalną narrację ujrzały światło dzienne.
Dlatego CMWP SDP podkreśla, że działania te naruszają zasadę wolności słowa, zubażają debatę publiczną i ograniczają pluralizm, a w konsekwencji także prawo społeczeństwa do rzetelnej wiedzy o otaczającym świecie. W ocenie CMWP SDP jest to także przejaw utrudniania i tłumienia krytyki prasowej, które zgodnie z art. 44 Prawa prasowego zagrożone jest karą grzywny lub ograniczenia wolności. Biorąc pod uwagę ważkość tematów politycznych i innych poruszanych na konferencjach prasowych NIK, CMWP SDP zapowiada złożenie w najbliższym czasie zawiadomienie do Prokuratury z wnioskiem o wszczęcie śledztwa w tej sprawie.
14 sierpnia wspominamy św. Maksymiliana Kolbe. W klasztorze w Niepokalanowie, gdzie zakonnik ugruntował swoje dzieło, jak co roku odbywają się uroczystości kościelne. Zaplanowano także pokaz filmu „Triumf serca” o polskim franciszkaninie, który zginął zamordowany w niemieckimi obozie śmierci Auschwitz.
Maksymilian Maria Kolbe urodzony w 8 stycznia 1894 roku w Zduńskiej Woli oddał życie za współwięźnia 14 sierpnia 1941 roku w niemieckimi obozie zagłady Auschwitz.
Niemcy mordując zakonnika nie spodziewali się, że to triumf życia, triumf wyniesionego 42 lata później na ołtarze św. Maksymiliana. Uroczystościom kanonizacyjnym 10 października 1982 roku przewodniczył papież Polak, św. Jan Paweł II, który przez lata kultywował pamięć o męczenniku z Niepokalanowa.
Dzień przed uroczystym pokazem w klasztorze, 13 sierpnia br. w warszawskim kinie Luna odbyła się premiera filmu „Triumf serca” o św. Maksymilianie. Film przedstawia nieopowiedzianą dotąd historię męczeństwa franciszkanina. Niezłomnego zakonnika zagrał Marcin Kwaśny.
Fragment plakatu Triumfu serca
Patronem honorowym jest Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich, które podczas premiery reprezentowały m.in. przedstawicielki ZG SDP – prezes SDP Jolanta Hajdasz i skarbnik SDP Aleksandra Tabaczyńska.
O filmie napisano m.in. na stronie Konferencji Episkopatu Polski – episkopat.pl:„Premiera filmu „Triumph of the Heart” (Triumf serca) w reżyserii Anthony’ego D’Ambrosio – zaplanowana jest na 12 września 2025 roku – to jedno z najważniejszych wydarzeń katolickiego kina ostatnich lat” – podkreślono.
„Obraz wpisujący się w Jubileusz Nadziei opowiada historię św. Maksymiliana Marii Kolbego – franciszkanina, który w niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz dobrowolnie oddał życie za współwięźnia. Jednak to nie tylko film o przeszłości – to głęboko współczesna opowieść o duchowym cierpieniu, samotności i potrzebie sensu, która może stać się lustrem dla tysięcy osób przeżywających własne wewnętrzne ciemności” – napisano w biuletynie KEP.
Za publikację zdjęć z zatrzymania mężczyzny w stroju Batmana, prawnik działający w imieniu policjantów żąda od fotoreportera absurdalnych przeprosin i prawie 90 tysięcy złotych odszkodowania. Zapłacić ma Robert Kwiatek z władz Gdańskiego Oddziału SDP, bo to on ośmielił się na zdjęciach pokazać policyjne zatrzymanie Człowieka Nietoperza przez funkcjonariuszy z Gdańska na wiecu wyborczym Rafała Trzaskowskiego. Dzięki fotografiom Kwiatka cała Polska zobaczyła śmieszność władzy, która ściga komiksowego bohatera, bo nawet dziecko wie, że Batman jest dobry i nie robi świństw.
Czy to skandal i łamanie wolności słowa, czy też może rozgrzane głowy policjantów chcących odegrać się za to, że reporter pokazał ich zdjęcia jak zatrzymują Batmana? Jedno i drugie. Policjant to funkcjonariusz publiczny i musi się liczyć z tym, że kiedyś jego dzieci kiedyś i jego zobaczą, jak będzie zatrzymywał Batmana, Zorro lub Królewnę Śnieżkę. Fotoreporter musi natomiast pokazać efekty swojej pracy, bo nie ma w Polsce cenzury… Przynajmniej oficjalnie.
Próby wywarcia presji ze strony prawnika funkcjonariuszy policji na prawo do swobodnego prezentowania poglądów, treści i obrazów należy uznać za działania mające znamiona cenzury. Nie przymykajmy oka na to, że policjanci „bronili porządku prawnego”, bo ani na chwilę przeciwnicy Trzaskowskiego nie byli zagrożeniem dla kandydata PO. No chyba, że byli przebrani nie za Batmana a za innych polityków PO.
SDP zawsze będzie bronić dziennikarzy, operatorów kamer i fotoreporterów, jeśli organy państwa – a tak często dzieje się pod rządami Tuska – będą zastraszały media, szczególnie te konserwatywne i społeczne.
Człowieka przebranego za Batmana policjanci z Pomorza zatrzymali za to, że w oknie jego pokoju hotelowego zawieszono transparent „Byle nie Trzaskowski” podczas wizyty wyborczej polityka PO w Trójmieście 30 maja br. Czy policja będzie teraz ścigać dziennikarzy, fotoreporterów, którzy pokazują ich interwencje? Może, ale dlaczego funkcjonariusze pogrążają się w grotesce? Robert Kwiatek w rozmowie z portalem z SDP podkreślił, że całe zdarzenie byłoby nawet śmieszne, gdyby nie było po prostu smutne. „To kneblowanie ust, zastraszanie dziennikarza i próba wyłudzenia pieniędzy” – powiedział Kwiatek.
***
Oto fragmenty wpisu Roberta Kwiatka na Facebooku [wersja oryginalna – red.]:
„(…) To dzieje się dzieje, to nie żart. Przeczytajcie proszę do końca też z tym pismem na zdjęciach. Panią adwokat😀 daję na zdjęciu, bo robi mega karierę a ja ją w tym będę wspierał od dziś 😀 Pismo to traktuje jako próbę wyłudzenia pieniędzy i zastraszenia dziennikarza…”
Otrzymałem je z kancelarii prawnej domagającej się z mej strony przeprosin, w stosunku do funkcjonariuszy którzy bezprawnie wdarli się do hotelu, chcąc zatrzymać BATMANA.
Pismo publikuje w całości – zdjęcia. Pomijając aspekt prawny, bo sądy europejskie już rozstrzygały tę kwestię, dając prymat prawa do informacji nad ochronę osobistą funkcjonariuszy podczas interwencji.
Nie wierzę by Pani adwokat tego nie wiedziała, nie znała, może jest coś do ugrania a chłopaki z policji kasę zapłacili <<żaden grosz nie śmierdzi>>?
Pani Adwokat Agnieszka Derezińska Jankowska członek Pomorskiej Izby Adwokackiej – członek Krajowej Rady Adwokackiej, taka osoba widnieje na podpisanym piśmie, reprezentująca 9 policjantów w ich imieniu domaga się: zadośćuczynienia w wysokości zbiorczo 89.000 zł” – napisał kwiatek na swoim profilu na FB.
„To pikuś wiadomo zapłacę, sprzedam nerkę, motocykl i duszę😀😀😀 ale co dalej? Bo to nie koniec oczekiwań, mam m.in. opublikować na własny koszt przez okres 30 dni na swoim koncie na niebieskim tle:
<< Ja Robert Kwiatek przepraszam funkcjonariuszy policji, którzy w dniu 30 maja podjęli interwencję w hotelu Holland House Residence… za to, że pomimo braku zgody wykonałem zdjęcia z przebiegu interwencji, ujawniając wizerunek funkcjonariuszy a następnie przekazałem zdjęcia innym podmiotom, które to dalej je udostępniały i TV o zasięgu ogólnopolskim. Opublikowania na własny koszt oświadczenia opublikuje przeprosiny, w ogólnopolskim wydaniu serwisu w głównym wydaniu serwisu internetowego TV Republika p.t. Dzisiaj w piątek o godz. 19.00…” – zaznaczył na swoim profilu FB fotoreporter.
Dalej Kwiatek wyjaśnia, czego jeszcze żądają od niego policjanci za pośrednictwem swojej prawniczki. „Przeprosiny mają być odczytane moim głosem, osobiście, spokojnym, jednostajnym, bez wyrażania emocji, bez wykonywania gestów, znaków ośmieszających czy umniejszających powagę przeprosin. W czasie odczytywania przeprosin ich pełny tekst winien być widoczny na pozostałej części ekranu w formie tekstu opisanego czarna czcionka opisanego Times New Roman o wielkości wypełniającej co najmniej 60% części ekranu nie zajmowanej przez pana postaci. Przy czym odstępy między literami, wierszami, mają umożliwić normalne odczytanie tekstu… No cóż,Pani mecenas i Panowie policjanci, widzimy się w sądzie o ile oni przyjmą taki wniosek…” – napisał Kwiatek.
Prezydent RP Andrzej Duda odznaczył Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski naszego Kolegę z Zarządu Głównego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich i prezesa Odddziału Mazowieckiego SDP Michała Karnowskiego. Tym samym odznaczeniem prezydent uhonorował brata Michała – Jacka Karnowskiego.
Zarówno Michał jak i Jacek wyróżnieni zostali „za wybitne osiągnięcia w podejmowanej z pożytkiem dla kraju działalności zawodowej i społecznej, za zasługi dla wolnej Polski”.
Odznaczenia wręczył minister w Kancelarii Prezydenta RP Andrzej Dera.
Michał Karnowski z Zarządu Głównego SDP i prezes Oddziału Mazowieckiego SDP to wieloletni dziennikarz i publicysta – wraz z bratem Jackiem – stworzył dobrze znaną markę medialną do której należą m.in. portal wPolityce, tygodni Sieci i telewizję wPolsce 24.
Michał Karnowski, rocznik 1976, zaczynał dziennikarską przygodę w Gazecie Olsztyńskiej, pracował m.in. w Radiu Plus, TVP. Pisał m.in. dla Nowego Państwa, był związany z Newsweek Polska, Dziennikem, Polska The Times i Uważam Rze. Prowadził też Salon polityczny w III PR.
Poseł Jarosław Zieliński złożył do Prezydenta RP Andrzeja Dudy wniosek o pozbawienie Maksymiliana Mariana Sznepfa /właściwie Schnepfa/ orderów i odznaczeń.
O Maksymilianie Marianie Sznepfie /1920-2003/ -żołnierzu Armii Czerwonej, oficerze „ludowego” Wojska Polskiego, funkcjonariuszu partyjnym i aparatu bezpieczeństwa PRL, nauczycielu akademickim /uczył studentów UW przysposobienia obronnego/, działaczu społeczności żydowskiej w Polsce – zrobiło się ostatnio głośno.
Najpierw przez zatrudnienie w TVP w likwidacji Doroty Wysockiej-Schnepf, „arcykapłanki propagandy” /jak ją nazwał Krzysztof Stanowski/, która wychwalała swego teścia. Potem przez jego syna Ryszarda Schnepfa, dyplomatę, powołanego niedawno przez rząd Donalda Tuska na szefa polskiej ambasady w Rzymie. A ostatnio poprzez gorące dyskusje o udział por. Sznepfa w Obławie Augustowskiej w lipcu 1945 r. i jego zaangażowanie w likwidacji podziemia niepodległościowego w północno-wschodniej Polsce. Szczególnie zawrzało w 80. rocznicę Obławy Augustowskiej – największej po II wojnie światowej i zupełnie niewyjaśnionej zbrodni komunistycznej – kiedy rolę tego komunistycznego oprawcy pominięto na wystawie stałej w otwartym 12 lipca 2025 r. w Domu Pamięci (muzeum) Obławy Augustowskiej w Augustowie /w miejscu kaźni polskich patriotów, tzw. w Domu Turka/.
Wystawę tę obejrzałam, podczas uroczystego otwarcia 12 lipca. I rzeczywiście – nie wspomina się tam w ogóle o Maksymilianie Sznepfie. Pomimo iż w Obławie Augustowskiej kierował on specjalną kompanią 1.Praskiego Pułku Piechoty – jedyną polską formacją wojskową, która – obok miejscowych ubeków i milicjantów, konfidentów i zdrajców – pomagała Sowietom /Armii Czerwonej, NKWD, kontrwywiadowi Smiersz/ w potężnej pacyfikacji – „likwidacji band dywersyjnych” w Puszczy Augustowskiej i jej obrzeżach. Według danych prof. Sławomira Cenckiewicza, w okresie od czerwca do września 1945 r., 1. Praski Pułk Piechoty zamordował 45 polskich partyzantów z AK/NZW, a aresztował 271 walczących o wolną Polskę. Tylko w lipcu podczas Obławy Augustowskiej, według dokumentów, do których dotarł historyk, 1.PPP zatrzymał 86 partyzantów i zamordował 37. W 1945 r. Maksymilian Sznepf otrzymał za to od Związku Sowieckiego Medal „Za zwycięstwo nad Niemcami w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej 1941–1945” oraz Medal „Za zdobycie Berlina”. Władze komunistyczne nad Wisłą uhonorowały go natomiast, w tym samym 1945 r., Krzyżem Srebrnym Orderu Wojennego Virtuti Militari.
Później w PRL-u płk. Maksymilian Sznepf też był często odznaczany. Otrzymał Srebrny Krzyż Zasługi (1947), Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski (1961), Krzyż Walecznych (brak daty) i kilka innych. Podobno nosił te odznaczenia z dumą, szczególnie te nadane przez Sowietów.
„Maksymilian Marian Schnepf otrzymał powyższe odznaczenia od władz komunistycznych za <<zasługi>> dla Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej i Związku Sowieckiego, w tym zapewne za udział w Obławie Augustowskiej. W wolnej i niepodległej Polsce powinien zostać ich pozbawiony, ponieważ jego antypolska działalność była służbą na rzecz obcego państwa, była wymierzona w polski interes narodowy i niepodległość Rzeczypospolitej Polskiej, a w kontekście udziału w Obławie Augustowskiej miała charakter zbrodniczy i nosiła znamiona zdrady narodowej. Udział polskich komunistycznych formacji ubecko-milicyjno-wojskowych i politycznych oraz osób wspierających siły Związku Sowieckiego w tej zbrodni jest przejawem polskiej <<hańby domowej>>” – pisze 17 lipca 2025 r. poseł Zieliński do prezydenta Dudy /na podstawie art. 36 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 16 października 1992 r. o orderach i odznaczeniach (Dz. U. 1992 Nr 90 poz. 450 z późn. zm.).
Poseł Jarosław Zieliński podczas obchodów upamiętniających ofiary Obławy Augustowskiej w Gibach 12 lipca 2025
Zieliński wspomina też o fałszowaniu historii oraz brakach na wystawie w świeżo otwartym Domu Pamięci Obławy Augustowskiej. Dodaje, że Dom ten jest dziełem rządu Mateusza Morawieckiego, zaś obecnie się go zawłaszcza i stronniczo interpretuje wydarzenia sprzed 80. lat oraz późniejszą walkę o pamięć o Obławie Augustowskiej.
Przypomina mi się wiosna 2016 r., kiedy swoją książkę „Obława Augustowska” (Bellona, Warszawa 2015) prezentowałam w Stanach Zjednoczonych. Na terenie pięciu stanów USA odbyłam wówczas 12 spotkań. I na każdym z nich stawiano mi pytania, dlaczego Ryszard Schnepf, syn komunistycznego zbrodniarza, jest ambasadorem RP w najpotężniejszym państwie świata. Pamiętam, że po jednym z takich gorących spotkań wysłałam ambasadorowi Ryszardowi Schnepfowi swoją książkę „Obława Augustowska”, pytając jednocześnie, czy wśród rodzinnych archiwaliów nie ma dokumentów, które pomogłyby wyjaśnić zbrodnię z lipca 1945 r. Odpowiedział mi, że jego ojciec był bohaterem i… zaprosił mnie do Waszyngtonu. Nie poleciałam, miałam bardzo napięty kalendarz…
Czy prezydent Polski przychyli teraz się do prośby posła Jarosława Zielińskiego? Jestem ciekawa, bo zapewne i o to będę pytana na następnych spotkaniach o Obławie Augustowskiej.
Z całą treścią wniosku posła Jarosława Zielińskiego można zapoznać sięTUTAJ
17 czerwca 2025 od godz. 17.00. przy ul. Foksal 3/5 wielkie święto polskiego dziennikarstwa niezależnego – GALA NAGÓD STOWARZYSZENIA POLSKICH – to 31. edycja konkursu.
Początek transmisji o godz. 16.59 wwe wtorek 17 czerwca br.
Danuta Holecka z TV Republika laureatką Nagrody Głównej Wolności Słowa, Nagroda Watergate dla Marcina Tulickiego, Anity Gargas i Mateusza Teski, a Nagroda im. Janusza Kurtyki dla Teresy Kaczorowskiej.
Publikujemy pełną listę laureatów w tegorocznym Konkursie Dziennikarskim Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.
Zarząd Główny SDP w tym roku jednomyślnie przyznał swoje honorowe wyróżnienie – LAUR SDP 2025 o. Tadeuszowi Rydzykowi, założycielowi i dyrektorowi Radia Maryja.
Laur Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich dla ojca Tadeusza Rydzyka, założyciela i dyrektora Radia Maryja, za inspirujące i twórcze wykorzystanie mediów w służbie Bogu i Ojczyźnie – to krótkie uzasadnienie tegorocznej nagrody Laur SDP, które zostało wygrawerowane na unikatowej, specjalnej statuetce przyznawanej przez Stowarzyszenie od 2003 roku.
Uroczyste jej wręczenie odbyło się podczas gali SDP 17 czerwca w Domu Dziennikarza przy ul. Foksal 3/5 w Warszawie.
Konkurs obejmował prace dziennikarskie opublikowane w 2024 r. Wpłynęły w tym roku 202 publikacje – filmy dokumentalne, reportaże radiowe i telewizyjne, artykuły i ich cykle oraz książki pisane przez dziennikarzy. Laureaci nagród w poszczególnych kategoriach otrzymają nagrody pieniężne, vouchery na weekendowe pobyty w Domu Dziennikarza w Kazimierzu Dolnym, książki ufundowane przez wydawnictwo „Biały Kruk” oraz pamiątkowe dyplomy.
W tym roku fundatorami nagród byli Instytut Pamięci Narodowej, firma Kram i In Puis, Fundacja Niezależne Media, wydawnictwo Biały Kruk oraz Zarząd Główny SDP.
Wywiad z Anitą Gargas (publicystka niezależna – Magazyn Anity Gargas)
Wywiad z Marcinem Tulickim (wPolsce24)
Rozmowa z red. Teresą Kaczorowską (publicystka nizależna, poetka, pisarka, szefowa Klubu Publicystyki Kulturalnej SDP)
Rozmowa z red. Arkadiuszem Jarzeckim (Radio Wnet)
Protokół obrad Jury
Konkursu Dziennikarskiego o Nagrody SDP 2025
5 czerwca 2025 r.
Jury Konkursu Dziennikarskiego o Nagrody SDP 2025 w składzie:
Jolanta Hajdasz – przewodnicząca Jury
oraz członkowie:
Wanda Nadobnik
Mariusz Pilis
Michał Karnowski
Anna Popek
Krzysztof Skowroński
Aleksandra Tabaczyńska
Hubert Bekrycht
Maria Giedz
Paweł Gąsiorski
Andrzej Klimczak
Krzysztof Gurba
Janusz Życzkowski
wraz z przedstawicielami fundatorów nagród:
Rafał Leśkiewicz – przedstawiciel IPN, fundatora Nagrody im. Janusza Kurtyki
Zbigniew Przybysz przedstawiciel firmy Kram i In Puis, fundatorów Nagród im. E. Kwiatkowskiego i Nagrody im. S. Żeromskiego
Agata Ciołek fundator Nagrody im. E. Ciołka
Piotr Lisiewicz przedstawiciel Fundacji Niezależne Media, fundatora Nagrody dla Młodych Dziennikarzy
Leszek Sosnowski przedstawiciel wydawnictwa Biały Kruk, fundatora Nagrody im. M. Łukasiewicza
postanowiło przyznać nagrody następującym dziennikarzom
Główna Nagroda Wolności Słowa
za publikacje w obronie prawdy i sprawiedliwości ufundowana przez Zarząd Główny SDP w wysokości 5 000 zł i voucher na 2 dniowy (weekendowy) pobyt dla dwóch osób z wyżywieniem w Domu Pracy Twórczej w Kazimierzu Dolnym w 2025 r.
Danuta Holecka z TV Republika
za wywiady telewizyjne w TV Republika „Wywiad z Grażyną Olszewską, mamą ks. Olszewskiego” (emisja 12.09.2024) „Wywiad z Urszulą Dubejko i Karoliną Kucharską po opuszczeniu aresztu” (emisja 25.10.2024, godz. 20.00 i 21.00), „Wywiad z posłami Mariuszem Kamińskim i Maciejem Wąsikiem po opuszczeniu aresztu” (emisja 24.01.24)
Nagroda Watergate
2 równorzędne nagrody ufundowane przez Zarząd Główny SDP w wysokości 3 000 zł dla każdego autora oraz voucher na weekendowy (2 noclegi ze śniadaniem) pobyt dla dwóch osób w Domu Pracy Twórczej w Kazimierzu Dolnym w 2025 r.
Marcin Tulicki
Za film „Przejęcie”, TV wPolsce24, emisja 20.12.2024
Anita Gargas, Mateusz Teska
Za film „Stan Likwidacji”, Magazyn Anity Gargas na kanale YouTube, emisja 28.11.2024,
II miejsce – przyznano dwie równorzędne nagrody – vouchery na weekendowy (2 noclegi ze śniadaniem) pobyt dla dwóch osób w Domu Pracy Twórczej w Kazimierzu Dolnym w 2025 r.(dla każdego autora)
Grzegorz Wierzchołowski, Marcin Dobski, Joanna Grabarczyk
Za publikację „Mroczne tajemnice rodziny Gajewskich 1”, „Mroczne tajemnice Gajewskich2”; publikacja tygodnik „Gazeta Polska”, 13.11.24 i 20.11.24
Wojciech Biedroń
za artykuł „Tak władza torturuje ks. Olszewskiego. Wstrząsający list z aresztu” publikacja tygodnik Sieci, 1.07.2024
Nagroda im. Janusza Kurtyki
ufundowana przez IPN
I miejsce – nagroda 5 000 zł
Teresa Kaczorowska
za książkę „Obława Augustowska w oczach świadka”, publikacja 2024, Fundacja Historia i Kultura, Warszawa
II miejsce – dwie równorzędne nagrody w wysokości 2 500 zł (2 laureatów)
Piotr Zarębski
za film dokumentalny „Listy Nadziei”, premiera 14.10.2024, Kino Charlie w Łodzi
Tomasz Wybranowski
za Radiowy Teatr Faktu pt. „Kronika zapowiedzianego męczeństwa – 40 lat mija od mordu ks. Popiełuszki”, emisja Radio Wnet, 9.10.24, 12.10.24
Wyróżnienia:
Dariusz Brożyniak
za artykuł „Tu jest Polska. Pomnik Rzeź Wołyńska w Domostawie” ; publikacja 21.08.2024, portal tysol.pl
Piotr Piotrowski, Jakub Klebba
za film „Popiełuszko. Testament wolności”, emisja IPN TV na YouTube, TV Republika, 20.11.24
Maria Radożycka
za artykuł „Golgota Warszawy…” Powstanie warszawskie w odczuciach żołnierzy 2. Korpusu Polskiego”, publikacja Polonia Włoska, biuletyn informacyjny, 1.12.2024 r.
Sławomir Koehler
za film dokumentalny pt. „Święty sojusz kontra imperium zła”, emisja TVP w likwidacji, 4.06.2024
Aleksandra Fudala
za film dokumentalny p.t. „Czerwona zaraza”, emisja TVP 3 Katowice w likwidacji, 21.12.24
Rafał Salata
za film dokumentalny pt. „Trzy śmierci Meriana Coopera”, premiera Kino Kultura, Warszawa, 8.11.2024
Nagroda im. Macieja Łukasiewicza
ufundowana przez Wydawnictwo „Biały Kruk” w wysokości 5 000 zł,
Hanna Tracz
za reportaże: „Podróż Włady Majewskiej z Lwowskiej Fali do Radia Wolna Europa” i „81. rocznica tragicznej śmierci amanta II RP Eugeniusza Bodo” z cyklu audycji „Kiedyś to było”, emisja Radio Wnet 7.05.2024 r. i 7.10.2024 r.
Wyróżnienia:
Goran Andrijanić
za artykuł: „Skąd ta siła ks. Michała?”, publikacja tygodnik Sieci, 21.10.2024
Radosław Wojtas
za artykuł „Wolnoć, Tomku w swoim Zamku?”, tygodnik Do Rzeczy, 25.03.2024, „W kieszeni szeregowca Ryana”, publikacja tygodnik Do Rzeczy, 10.06.2024
Ryszard Paluch
za artykuł „Lament na koniec wakacji, czyli rzecz o Bożej czułości według ks. Grzywocza”, 31.08.2024, portal deon.pl
Mariusz Kamiński
za reportaż „Ksiądz Bazyli, człowiek z krwi i kości” , Radio Lublin w likwidacji, emisja 26.05.2024
Nagroda dla dziennikarzy do 35. roku życia
ufundowana przez Fundację Niezależne Media
przyznano dwie równorzędne nagrody w wysokości 2500 zł
Przemysław Antkiewicz
za artykuł „Zostali już wywłaszczeni, wyceny niższe od oczekiwań. To dramat ludzi” publikacja: Limanowski Portal Informacyjny limanowa.in, 29.05.2024
Blanka Aleksowska
Za artykuł „Adwokat przymuszony do zeznań jako świadek. Tajemnica adwokacka jest deptana”, publikacja portal konfrontacja.com.pl, 23.08.2024
Nagroda im. Stefana Żeromskiego
ufundowana przez firmę IN PUIS Sp. z o.o. w wysokości 5 000 zł
Mateusz Teska
za reportaż „Flipping po warszawsku”, emisja Magazyn Anity Gargas na YouTube, 26.03.2024
II nagroda – vouchery na weekendowy (2 noclegi ze śniadaniem) pobyt dla dwóch osób w Domu Pracy Twórczej w Kazimierzu Dolnym w 2025 r.
Anita Gargas
za reportaż „Nie wiem jak się teraz podniesiemy”, emisja Magazyn Anity Gargas na YouTube, 25.09.2024
Monika Rutke
za reportaż „Zakaz wstępu”, emisja portal tysol.pl, 31.12.2024,
Joanna Sikora
za reportaże „W pułapce”, „Gra o dziecko” emisja Polskie Radio Białystok w likwidacji, 8.10.2024; 19.11.2024
Nagroda im. Kazimierza Dziewanowskiego
ufundowana przez Zarząd Główny SDP w wysokości 3 000 zł i voucher na weekendowy (2 noclegi ze śniadaniem) pobyt dla dwóch osób w Domu Pracy Twórczej w Kazimierzu Dolnym w 2025 r.
Arkadiusz Jarzecki
za audycję „Transformacja 4.0 czyli rzecz o przyszłości Polski i Europy”, publikacja Radio Wnet, kwiecień – maj 2024
Wyróżnienia
Krzysztof Karnkowski
Za artykuł „J.D.Vance. Z pasa rdzy na sam szczyt?”, publikacja Tygodnik Solidarność, 27.08.2024
Michał Król i ks. Roman Sikoń
Za zdjęcia do filmów dokumentalnych z cyklu „Niewidzialni mówią” pt. „Cierpienie”, „Schronienie”, „Wiara’, emisja TVP Dokument 13.03.2024
Nagroda im. Eugeniusza Kwiatkowskiego
ufundowana przez KRAM Sp. z o.o. w wysokości 5 000 zł
Jacek Przybylski
Za publikacje „Nie chcemy królowej von der Leyen. Wywiad z Georgem Simonem”, „Hamowanie elektryków”, publikacja tygodnik Do Reczy, 18.03.24, 9.09.2024
Wyróżnienie
Marcin Krzeszowiec
Za artykuł „Stalowa agonia”, publikacja Tygodnik Solidarność, 19.11.2024
Nagroda im. Erazma Ciołka
statuetka ufundowana przez prywatnego fundatora
Piotr Robakowski
za zdjęcia do artykułu „Lądek widmo”, „Kłodzko podnosi się po raz drugi”, publikacja Przemiany na Szlaku Piastowskim, 8.10.24, 15.10.24
*** *** ***
Nagroda specjalna:
Oddział Gdański SDP ustanowił specjalną nagrodę dla red. Piotra Piotrowskiego i Jakuba Klebba, autorów filmu dokumentalnego „Popiełuszko. Testament Wolności”, który ukazał się w IPNtv i TV Republika, a także na YouTube w listopadzie 2024 r.
Nagroda ta zostaje przyznana autorom i jest formą podziękowania za ukazanie postaci niezwykłego polskiego duchownego, który oddał życie za prawdę.