14 sierpnia wspominamy św. Maksymiliana Kolbe. W klasztorze w Niepokalanowie, gdzie zakonnik ugruntował swoje dzieło, jak co roku odbywają się uroczystości kościelne. Zaplanowano także pokaz filmu „Triumf serca” o polskim franciszkaninie, który zginął zamordowany w niemieckimi obozie śmierci Auschwitz.
Maksymilian Maria Kolbe urodzony w 8 stycznia 1894 roku w Zduńskiej Woli oddał życie za współwięźnia 14 sierpnia 1941 roku w niemieckimi obozie zagłady Auschwitz.
Niemcy mordując zakonnika nie spodziewali się, że to triumf życia, triumf wyniesionego 42 lata później na ołtarze św. Maksymiliana. Uroczystościom kanonizacyjnym 10 października 1982 roku przewodniczył papież Polak, św. Jan Paweł II, który przez lata kultywował pamięć o męczenniku z Niepokalanowa.
Dzień przed uroczystym pokazem w klasztorze, 13 sierpnia br. w warszawskim kinie Luna odbyła się premiera filmu „Triumf serca” o św. Maksymilianie. Film przedstawia nieopowiedzianą dotąd historię męczeństwa franciszkanina. Niezłomnego zakonnika zagrał Marcin Kwaśny.
Fragment plakatu Triumfu serca
Patronem honorowym jest Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich, które podczas premiery reprezentowały m.in. przedstawicielki ZG SDP – prezes SDP Jolanta Hajdasz i skarbnik SDP Aleksandra Tabaczyńska.
O filmie napisano m.in. na stronie Konferencji Episkopatu Polski – episkopat.pl:„Premiera filmu „Triumph of the Heart” (Triumf serca) w reżyserii Anthony’ego D’Ambrosio – zaplanowana jest na 12 września 2025 roku – to jedno z najważniejszych wydarzeń katolickiego kina ostatnich lat” – podkreślono.
„Obraz wpisujący się w Jubileusz Nadziei opowiada historię św. Maksymiliana Marii Kolbego – franciszkanina, który w niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz dobrowolnie oddał życie za współwięźnia. Jednak to nie tylko film o przeszłości – to głęboko współczesna opowieść o duchowym cierpieniu, samotności i potrzebie sensu, która może stać się lustrem dla tysięcy osób przeżywających własne wewnętrzne ciemności” – napisano w biuletynie KEP.
Za publikację zdjęć z zatrzymania mężczyzny w stroju Batmana, prawnik działający w imieniu policjantów żąda od fotoreportera absurdalnych przeprosin i prawie 90 tysięcy złotych odszkodowania. Zapłacić ma Robert Kwiatek z władz Gdańskiego Oddziału SDP, bo to on ośmielił się na zdjęciach pokazać policyjne zatrzymanie Człowieka Nietoperza przez funkcjonariuszy z Gdańska na wiecu wyborczym Rafała Trzaskowskiego. Dzięki fotografiom Kwiatka cała Polska zobaczyła śmieszność władzy, która ściga komiksowego bohatera, bo nawet dziecko wie, że Batman jest dobry i nie robi świństw.
Czy to skandal i łamanie wolności słowa, czy też może rozgrzane głowy policjantów chcących odegrać się za to, że reporter pokazał ich zdjęcia jak zatrzymują Batmana? Jedno i drugie. Policjant to funkcjonariusz publiczny i musi się liczyć z tym, że kiedyś jego dzieci kiedyś i jego zobaczą, jak będzie zatrzymywał Batmana, Zorro lub Królewnę Śnieżkę. Fotoreporter musi natomiast pokazać efekty swojej pracy, bo nie ma w Polsce cenzury… Przynajmniej oficjalnie.
Próby wywarcia presji ze strony prawnika funkcjonariuszy policji na prawo do swobodnego prezentowania poglądów, treści i obrazów należy uznać za działania mające znamiona cenzury. Nie przymykajmy oka na to, że policjanci „bronili porządku prawnego”, bo ani na chwilę przeciwnicy Trzaskowskiego nie byli zagrożeniem dla kandydata PO. No chyba, że byli przebrani nie za Batmana a za innych polityków PO.
SDP zawsze będzie bronić dziennikarzy, operatorów kamer i fotoreporterów, jeśli organy państwa – a tak często dzieje się pod rządami Tuska – będą zastraszały media, szczególnie te konserwatywne i społeczne.
Człowieka przebranego za Batmana policjanci z Pomorza zatrzymali za to, że w oknie jego pokoju hotelowego zawieszono transparent „Byle nie Trzaskowski” podczas wizyty wyborczej polityka PO w Trójmieście 30 maja br. Czy policja będzie teraz ścigać dziennikarzy, fotoreporterów, którzy pokazują ich interwencje? Może, ale dlaczego funkcjonariusze pogrążają się w grotesce? Robert Kwiatek w rozmowie z portalem z SDP podkreślił, że całe zdarzenie byłoby nawet śmieszne, gdyby nie było po prostu smutne. „To kneblowanie ust, zastraszanie dziennikarza i próba wyłudzenia pieniędzy” – powiedział Kwiatek.
***
Oto fragmenty wpisu Roberta Kwiatka na Facebooku [wersja oryginalna – red.]:
„(…) To dzieje się dzieje, to nie żart. Przeczytajcie proszę do końca też z tym pismem na zdjęciach. Panią adwokat😀 daję na zdjęciu, bo robi mega karierę a ja ją w tym będę wspierał od dziś 😀 Pismo to traktuje jako próbę wyłudzenia pieniędzy i zastraszenia dziennikarza…”
Otrzymałem je z kancelarii prawnej domagającej się z mej strony przeprosin, w stosunku do funkcjonariuszy którzy bezprawnie wdarli się do hotelu, chcąc zatrzymać BATMANA.
Pismo publikuje w całości – zdjęcia. Pomijając aspekt prawny, bo sądy europejskie już rozstrzygały tę kwestię, dając prymat prawa do informacji nad ochronę osobistą funkcjonariuszy podczas interwencji.
Nie wierzę by Pani adwokat tego nie wiedziała, nie znała, może jest coś do ugrania a chłopaki z policji kasę zapłacili <<żaden grosz nie śmierdzi>>?
Pani Adwokat Agnieszka Derezińska Jankowska członek Pomorskiej Izby Adwokackiej – członek Krajowej Rady Adwokackiej, taka osoba widnieje na podpisanym piśmie, reprezentująca 9 policjantów w ich imieniu domaga się: zadośćuczynienia w wysokości zbiorczo 89.000 zł” – napisał kwiatek na swoim profilu na FB.
„To pikuś wiadomo zapłacę, sprzedam nerkę, motocykl i duszę😀😀😀 ale co dalej? Bo to nie koniec oczekiwań, mam m.in. opublikować na własny koszt przez okres 30 dni na swoim koncie na niebieskim tle:
<< Ja Robert Kwiatek przepraszam funkcjonariuszy policji, którzy w dniu 30 maja podjęli interwencję w hotelu Holland House Residence… za to, że pomimo braku zgody wykonałem zdjęcia z przebiegu interwencji, ujawniając wizerunek funkcjonariuszy a następnie przekazałem zdjęcia innym podmiotom, które to dalej je udostępniały i TV o zasięgu ogólnopolskim. Opublikowania na własny koszt oświadczenia opublikuje przeprosiny, w ogólnopolskim wydaniu serwisu w głównym wydaniu serwisu internetowego TV Republika p.t. Dzisiaj w piątek o godz. 19.00…” – zaznaczył na swoim profilu FB fotoreporter.
Dalej Kwiatek wyjaśnia, czego jeszcze żądają od niego policjanci za pośrednictwem swojej prawniczki. „Przeprosiny mają być odczytane moim głosem, osobiście, spokojnym, jednostajnym, bez wyrażania emocji, bez wykonywania gestów, znaków ośmieszających czy umniejszających powagę przeprosin. W czasie odczytywania przeprosin ich pełny tekst winien być widoczny na pozostałej części ekranu w formie tekstu opisanego czarna czcionka opisanego Times New Roman o wielkości wypełniającej co najmniej 60% części ekranu nie zajmowanej przez pana postaci. Przy czym odstępy między literami, wierszami, mają umożliwić normalne odczytanie tekstu… No cóż,Pani mecenas i Panowie policjanci, widzimy się w sądzie o ile oni przyjmą taki wniosek…” – napisał Kwiatek.
Prezydent RP Andrzej Duda odznaczył Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski naszego Kolegę z Zarządu Głównego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich i prezesa Odddziału Mazowieckiego SDP Michała Karnowskiego. Tym samym odznaczeniem prezydent uhonorował brata Michała – Jacka Karnowskiego.
Zarówno Michał jak i Jacek wyróżnieni zostali „za wybitne osiągnięcia w podejmowanej z pożytkiem dla kraju działalności zawodowej i społecznej, za zasługi dla wolnej Polski”.
Odznaczenia wręczył minister w Kancelarii Prezydenta RP Andrzej Dera.
Michał Karnowski z Zarządu Głównego SDP i prezes Oddziału Mazowieckiego SDP to wieloletni dziennikarz i publicysta – wraz z bratem Jackiem – stworzył dobrze znaną markę medialną do której należą m.in. portal wPolityce, tygodni Sieci i telewizję wPolsce 24.
Michał Karnowski, rocznik 1976, zaczynał dziennikarską przygodę w Gazecie Olsztyńskiej, pracował m.in. w Radiu Plus, TVP. Pisał m.in. dla Nowego Państwa, był związany z Newsweek Polska, Dziennikem, Polska The Times i Uważam Rze. Prowadził też Salon polityczny w III PR.
Poseł Jarosław Zieliński złożył do Prezydenta RP Andrzeja Dudy wniosek o pozbawienie Maksymiliana Mariana Sznepfa /właściwie Schnepfa/ orderów i odznaczeń.
O Maksymilianie Marianie Sznepfie /1920-2003/ -żołnierzu Armii Czerwonej, oficerze „ludowego” Wojska Polskiego, funkcjonariuszu partyjnym i aparatu bezpieczeństwa PRL, nauczycielu akademickim /uczył studentów UW przysposobienia obronnego/, działaczu społeczności żydowskiej w Polsce – zrobiło się ostatnio głośno.
Najpierw przez zatrudnienie w TVP w likwidacji Doroty Wysockiej-Schnepf, „arcykapłanki propagandy” /jak ją nazwał Krzysztof Stanowski/, która wychwalała swego teścia. Potem przez jego syna Ryszarda Schnepfa, dyplomatę, powołanego niedawno przez rząd Donalda Tuska na szefa polskiej ambasady w Rzymie. A ostatnio poprzez gorące dyskusje o udział por. Sznepfa w Obławie Augustowskiej w lipcu 1945 r. i jego zaangażowanie w likwidacji podziemia niepodległościowego w północno-wschodniej Polsce. Szczególnie zawrzało w 80. rocznicę Obławy Augustowskiej – największej po II wojnie światowej i zupełnie niewyjaśnionej zbrodni komunistycznej – kiedy rolę tego komunistycznego oprawcy pominięto na wystawie stałej w otwartym 12 lipca 2025 r. w Domu Pamięci (muzeum) Obławy Augustowskiej w Augustowie /w miejscu kaźni polskich patriotów, tzw. w Domu Turka/.
Wystawę tę obejrzałam, podczas uroczystego otwarcia 12 lipca. I rzeczywiście – nie wspomina się tam w ogóle o Maksymilianie Sznepfie. Pomimo iż w Obławie Augustowskiej kierował on specjalną kompanią 1.Praskiego Pułku Piechoty – jedyną polską formacją wojskową, która – obok miejscowych ubeków i milicjantów, konfidentów i zdrajców – pomagała Sowietom /Armii Czerwonej, NKWD, kontrwywiadowi Smiersz/ w potężnej pacyfikacji – „likwidacji band dywersyjnych” w Puszczy Augustowskiej i jej obrzeżach. Według danych prof. Sławomira Cenckiewicza, w okresie od czerwca do września 1945 r., 1. Praski Pułk Piechoty zamordował 45 polskich partyzantów z AK/NZW, a aresztował 271 walczących o wolną Polskę. Tylko w lipcu podczas Obławy Augustowskiej, według dokumentów, do których dotarł historyk, 1.PPP zatrzymał 86 partyzantów i zamordował 37. W 1945 r. Maksymilian Sznepf otrzymał za to od Związku Sowieckiego Medal „Za zwycięstwo nad Niemcami w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej 1941–1945” oraz Medal „Za zdobycie Berlina”. Władze komunistyczne nad Wisłą uhonorowały go natomiast, w tym samym 1945 r., Krzyżem Srebrnym Orderu Wojennego Virtuti Militari.
Później w PRL-u płk. Maksymilian Sznepf też był często odznaczany. Otrzymał Srebrny Krzyż Zasługi (1947), Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski (1961), Krzyż Walecznych (brak daty) i kilka innych. Podobno nosił te odznaczenia z dumą, szczególnie te nadane przez Sowietów.
„Maksymilian Marian Schnepf otrzymał powyższe odznaczenia od władz komunistycznych za <<zasługi>> dla Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej i Związku Sowieckiego, w tym zapewne za udział w Obławie Augustowskiej. W wolnej i niepodległej Polsce powinien zostać ich pozbawiony, ponieważ jego antypolska działalność była służbą na rzecz obcego państwa, była wymierzona w polski interes narodowy i niepodległość Rzeczypospolitej Polskiej, a w kontekście udziału w Obławie Augustowskiej miała charakter zbrodniczy i nosiła znamiona zdrady narodowej. Udział polskich komunistycznych formacji ubecko-milicyjno-wojskowych i politycznych oraz osób wspierających siły Związku Sowieckiego w tej zbrodni jest przejawem polskiej <<hańby domowej>>” – pisze 17 lipca 2025 r. poseł Zieliński do prezydenta Dudy /na podstawie art. 36 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 16 października 1992 r. o orderach i odznaczeniach (Dz. U. 1992 Nr 90 poz. 450 z późn. zm.).
Poseł Jarosław Zieliński podczas obchodów upamiętniających ofiary Obławy Augustowskiej w Gibach 12 lipca 2025
Zieliński wspomina też o fałszowaniu historii oraz brakach na wystawie w świeżo otwartym Domu Pamięci Obławy Augustowskiej. Dodaje, że Dom ten jest dziełem rządu Mateusza Morawieckiego, zaś obecnie się go zawłaszcza i stronniczo interpretuje wydarzenia sprzed 80. lat oraz późniejszą walkę o pamięć o Obławie Augustowskiej.
Przypomina mi się wiosna 2016 r., kiedy swoją książkę „Obława Augustowska” (Bellona, Warszawa 2015) prezentowałam w Stanach Zjednoczonych. Na terenie pięciu stanów USA odbyłam wówczas 12 spotkań. I na każdym z nich stawiano mi pytania, dlaczego Ryszard Schnepf, syn komunistycznego zbrodniarza, jest ambasadorem RP w najpotężniejszym państwie świata. Pamiętam, że po jednym z takich gorących spotkań wysłałam ambasadorowi Ryszardowi Schnepfowi swoją książkę „Obława Augustowska”, pytając jednocześnie, czy wśród rodzinnych archiwaliów nie ma dokumentów, które pomogłyby wyjaśnić zbrodnię z lipca 1945 r. Odpowiedział mi, że jego ojciec był bohaterem i… zaprosił mnie do Waszyngtonu. Nie poleciałam, miałam bardzo napięty kalendarz…
Czy prezydent Polski przychyli teraz się do prośby posła Jarosława Zielińskiego? Jestem ciekawa, bo zapewne i o to będę pytana na następnych spotkaniach o Obławie Augustowskiej.
Z całą treścią wniosku posła Jarosława Zielińskiego można zapoznać sięTUTAJ
17 czerwca 2025 od godz. 17.00. przy ul. Foksal 3/5 wielkie święto polskiego dziennikarstwa niezależnego – GALA NAGÓD STOWARZYSZENIA POLSKICH – to 31. edycja konkursu.
Początek transmisji o godz. 16.59 wwe wtorek 17 czerwca br.
Danuta Holecka z TV Republika laureatką Nagrody Głównej Wolności Słowa, Nagroda Watergate dla Marcina Tulickiego, Anity Gargas i Mateusza Teski, a Nagroda im. Janusza Kurtyki dla Teresy Kaczorowskiej.
Publikujemy pełną listę laureatów w tegorocznym Konkursie Dziennikarskim Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.
Zarząd Główny SDP w tym roku jednomyślnie przyznał swoje honorowe wyróżnienie – LAUR SDP 2025 o. Tadeuszowi Rydzykowi, założycielowi i dyrektorowi Radia Maryja.
Laur Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich dla ojca Tadeusza Rydzyka, założyciela i dyrektora Radia Maryja, za inspirujące i twórcze wykorzystanie mediów w służbie Bogu i Ojczyźnie – to krótkie uzasadnienie tegorocznej nagrody Laur SDP, które zostało wygrawerowane na unikatowej, specjalnej statuetce przyznawanej przez Stowarzyszenie od 2003 roku.
Uroczyste jej wręczenie odbyło się podczas gali SDP 17 czerwca w Domu Dziennikarza przy ul. Foksal 3/5 w Warszawie.
Konkurs obejmował prace dziennikarskie opublikowane w 2024 r. Wpłynęły w tym roku 202 publikacje – filmy dokumentalne, reportaże radiowe i telewizyjne, artykuły i ich cykle oraz książki pisane przez dziennikarzy. Laureaci nagród w poszczególnych kategoriach otrzymają nagrody pieniężne, vouchery na weekendowe pobyty w Domu Dziennikarza w Kazimierzu Dolnym, książki ufundowane przez wydawnictwo „Biały Kruk” oraz pamiątkowe dyplomy.
W tym roku fundatorami nagród byli Instytut Pamięci Narodowej, firma Kram i In Puis, Fundacja Niezależne Media, wydawnictwo Biały Kruk oraz Zarząd Główny SDP.
Wywiad z Anitą Gargas (publicystka niezależna – Magazyn Anity Gargas)
Wywiad z Marcinem Tulickim (wPolsce24)
Rozmowa z red. Teresą Kaczorowską (publicystka nizależna, poetka, pisarka, szefowa Klubu Publicystyki Kulturalnej SDP)
Rozmowa z red. Arkadiuszem Jarzeckim (Radio Wnet)
Protokół obrad Jury
Konkursu Dziennikarskiego o Nagrody SDP 2025
5 czerwca 2025 r.
Jury Konkursu Dziennikarskiego o Nagrody SDP 2025 w składzie:
Jolanta Hajdasz – przewodnicząca Jury
oraz członkowie:
Wanda Nadobnik
Mariusz Pilis
Michał Karnowski
Anna Popek
Krzysztof Skowroński
Aleksandra Tabaczyńska
Hubert Bekrycht
Maria Giedz
Paweł Gąsiorski
Andrzej Klimczak
Krzysztof Gurba
Janusz Życzkowski
wraz z przedstawicielami fundatorów nagród:
Rafał Leśkiewicz – przedstawiciel IPN, fundatora Nagrody im. Janusza Kurtyki
Zbigniew Przybysz przedstawiciel firmy Kram i In Puis, fundatorów Nagród im. E. Kwiatkowskiego i Nagrody im. S. Żeromskiego
Agata Ciołek fundator Nagrody im. E. Ciołka
Piotr Lisiewicz przedstawiciel Fundacji Niezależne Media, fundatora Nagrody dla Młodych Dziennikarzy
Leszek Sosnowski przedstawiciel wydawnictwa Biały Kruk, fundatora Nagrody im. M. Łukasiewicza
postanowiło przyznać nagrody następującym dziennikarzom
Główna Nagroda Wolności Słowa
za publikacje w obronie prawdy i sprawiedliwości ufundowana przez Zarząd Główny SDP w wysokości 5 000 zł i voucher na 2 dniowy (weekendowy) pobyt dla dwóch osób z wyżywieniem w Domu Pracy Twórczej w Kazimierzu Dolnym w 2025 r.
Danuta Holecka z TV Republika
za wywiady telewizyjne w TV Republika „Wywiad z Grażyną Olszewską, mamą ks. Olszewskiego” (emisja 12.09.2024) „Wywiad z Urszulą Dubejko i Karoliną Kucharską po opuszczeniu aresztu” (emisja 25.10.2024, godz. 20.00 i 21.00), „Wywiad z posłami Mariuszem Kamińskim i Maciejem Wąsikiem po opuszczeniu aresztu” (emisja 24.01.24)
Nagroda Watergate
2 równorzędne nagrody ufundowane przez Zarząd Główny SDP w wysokości 3 000 zł dla każdego autora oraz voucher na weekendowy (2 noclegi ze śniadaniem) pobyt dla dwóch osób w Domu Pracy Twórczej w Kazimierzu Dolnym w 2025 r.
Marcin Tulicki
Za film „Przejęcie”, TV wPolsce24, emisja 20.12.2024
Anita Gargas, Mateusz Teska
Za film „Stan Likwidacji”, Magazyn Anity Gargas na kanale YouTube, emisja 28.11.2024,
II miejsce – przyznano dwie równorzędne nagrody – vouchery na weekendowy (2 noclegi ze śniadaniem) pobyt dla dwóch osób w Domu Pracy Twórczej w Kazimierzu Dolnym w 2025 r.(dla każdego autora)
Grzegorz Wierzchołowski, Marcin Dobski, Joanna Grabarczyk
Za publikację „Mroczne tajemnice rodziny Gajewskich 1”, „Mroczne tajemnice Gajewskich2”; publikacja tygodnik „Gazeta Polska”, 13.11.24 i 20.11.24
Wojciech Biedroń
za artykuł „Tak władza torturuje ks. Olszewskiego. Wstrząsający list z aresztu” publikacja tygodnik Sieci, 1.07.2024
Nagroda im. Janusza Kurtyki
ufundowana przez IPN
I miejsce – nagroda 5 000 zł
Teresa Kaczorowska
za książkę „Obława Augustowska w oczach świadka”, publikacja 2024, Fundacja Historia i Kultura, Warszawa
II miejsce – dwie równorzędne nagrody w wysokości 2 500 zł (2 laureatów)
Piotr Zarębski
za film dokumentalny „Listy Nadziei”, premiera 14.10.2024, Kino Charlie w Łodzi
Tomasz Wybranowski
za Radiowy Teatr Faktu pt. „Kronika zapowiedzianego męczeństwa – 40 lat mija od mordu ks. Popiełuszki”, emisja Radio Wnet, 9.10.24, 12.10.24
Wyróżnienia:
Dariusz Brożyniak
za artykuł „Tu jest Polska. Pomnik Rzeź Wołyńska w Domostawie” ; publikacja 21.08.2024, portal tysol.pl
Piotr Piotrowski, Jakub Klebba
za film „Popiełuszko. Testament wolności”, emisja IPN TV na YouTube, TV Republika, 20.11.24
Maria Radożycka
za artykuł „Golgota Warszawy…” Powstanie warszawskie w odczuciach żołnierzy 2. Korpusu Polskiego”, publikacja Polonia Włoska, biuletyn informacyjny, 1.12.2024 r.
Sławomir Koehler
za film dokumentalny pt. „Święty sojusz kontra imperium zła”, emisja TVP w likwidacji, 4.06.2024
Aleksandra Fudala
za film dokumentalny p.t. „Czerwona zaraza”, emisja TVP 3 Katowice w likwidacji, 21.12.24
Rafał Salata
za film dokumentalny pt. „Trzy śmierci Meriana Coopera”, premiera Kino Kultura, Warszawa, 8.11.2024
Nagroda im. Macieja Łukasiewicza
ufundowana przez Wydawnictwo „Biały Kruk” w wysokości 5 000 zł,
Hanna Tracz
za reportaże: „Podróż Włady Majewskiej z Lwowskiej Fali do Radia Wolna Europa” i „81. rocznica tragicznej śmierci amanta II RP Eugeniusza Bodo” z cyklu audycji „Kiedyś to było”, emisja Radio Wnet 7.05.2024 r. i 7.10.2024 r.
Wyróżnienia:
Goran Andrijanić
za artykuł: „Skąd ta siła ks. Michała?”, publikacja tygodnik Sieci, 21.10.2024
Radosław Wojtas
za artykuł „Wolnoć, Tomku w swoim Zamku?”, tygodnik Do Rzeczy, 25.03.2024, „W kieszeni szeregowca Ryana”, publikacja tygodnik Do Rzeczy, 10.06.2024
Ryszard Paluch
za artykuł „Lament na koniec wakacji, czyli rzecz o Bożej czułości według ks. Grzywocza”, 31.08.2024, portal deon.pl
Mariusz Kamiński
za reportaż „Ksiądz Bazyli, człowiek z krwi i kości” , Radio Lublin w likwidacji, emisja 26.05.2024
Nagroda dla dziennikarzy do 35. roku życia
ufundowana przez Fundację Niezależne Media
przyznano dwie równorzędne nagrody w wysokości 2500 zł
Przemysław Antkiewicz
za artykuł „Zostali już wywłaszczeni, wyceny niższe od oczekiwań. To dramat ludzi” publikacja: Limanowski Portal Informacyjny limanowa.in, 29.05.2024
Blanka Aleksowska
Za artykuł „Adwokat przymuszony do zeznań jako świadek. Tajemnica adwokacka jest deptana”, publikacja portal konfrontacja.com.pl, 23.08.2024
Nagroda im. Stefana Żeromskiego
ufundowana przez firmę IN PUIS Sp. z o.o. w wysokości 5 000 zł
Mateusz Teska
za reportaż „Flipping po warszawsku”, emisja Magazyn Anity Gargas na YouTube, 26.03.2024
II nagroda – vouchery na weekendowy (2 noclegi ze śniadaniem) pobyt dla dwóch osób w Domu Pracy Twórczej w Kazimierzu Dolnym w 2025 r.
Anita Gargas
za reportaż „Nie wiem jak się teraz podniesiemy”, emisja Magazyn Anity Gargas na YouTube, 25.09.2024
Monika Rutke
za reportaż „Zakaz wstępu”, emisja portal tysol.pl, 31.12.2024,
Joanna Sikora
za reportaże „W pułapce”, „Gra o dziecko” emisja Polskie Radio Białystok w likwidacji, 8.10.2024; 19.11.2024
Nagroda im. Kazimierza Dziewanowskiego
ufundowana przez Zarząd Główny SDP w wysokości 3 000 zł i voucher na weekendowy (2 noclegi ze śniadaniem) pobyt dla dwóch osób w Domu Pracy Twórczej w Kazimierzu Dolnym w 2025 r.
Arkadiusz Jarzecki
za audycję „Transformacja 4.0 czyli rzecz o przyszłości Polski i Europy”, publikacja Radio Wnet, kwiecień – maj 2024
Wyróżnienia
Krzysztof Karnkowski
Za artykuł „J.D.Vance. Z pasa rdzy na sam szczyt?”, publikacja Tygodnik Solidarność, 27.08.2024
Michał Król i ks. Roman Sikoń
Za zdjęcia do filmów dokumentalnych z cyklu „Niewidzialni mówią” pt. „Cierpienie”, „Schronienie”, „Wiara’, emisja TVP Dokument 13.03.2024
Nagroda im. Eugeniusza Kwiatkowskiego
ufundowana przez KRAM Sp. z o.o. w wysokości 5 000 zł
Jacek Przybylski
Za publikacje „Nie chcemy królowej von der Leyen. Wywiad z Georgem Simonem”, „Hamowanie elektryków”, publikacja tygodnik Do Reczy, 18.03.24, 9.09.2024
Wyróżnienie
Marcin Krzeszowiec
Za artykuł „Stalowa agonia”, publikacja Tygodnik Solidarność, 19.11.2024
Nagroda im. Erazma Ciołka
statuetka ufundowana przez prywatnego fundatora
Piotr Robakowski
za zdjęcia do artykułu „Lądek widmo”, „Kłodzko podnosi się po raz drugi”, publikacja Przemiany na Szlaku Piastowskim, 8.10.24, 15.10.24
*** *** ***
Nagroda specjalna:
Oddział Gdański SDP ustanowił specjalną nagrodę dla red. Piotra Piotrowskiego i Jakuba Klebba, autorów filmu dokumentalnego „Popiełuszko. Testament Wolności”, który ukazał się w IPNtv i TV Republika, a także na YouTube w listopadzie 2024 r.
Nagroda ta zostaje przyznana autorom i jest formą podziękowania za ukazanie postaci niezwykłego polskiego duchownego, który oddał życie za prawdę.
Apel do polskiego prezydenta-elekta w sprawie mediów podpisały znane z krytyki prawicy Media Freedom Rapid Response (MFRR) i Reporterzy bez Granic (RsF) i Europejska Federacja Dziennikarzy (EFJ), która od ub. r. ignoruje fakt, że to nie prawa strona sceny politycznej z opozycji a liberalno-lewicowa koalicja niszczy od grudnia 2023 r. polskie media – zarówno publiczne, jak i konserwatywne.
Apel MFRR, RsF i EFJ jest skierowany do wybranego 1 czerwca br. na Prezydenta RP, obecnego prezydenta-elekta Karola Nawrockiego.
Demokracja po siłowym przejęciu mediów publicznych
Na swoim portalu EFJ wyjaśnia, że wezwanie ma szczególny charakter. „EFJ zaapelowała do prezydenta-elekta o zobowiązanie się do zbudowania ponadpartyjnego konsensusu niezbędnego do wzmocnienia wolności prasy i demokracji w Polsce” – napisano w apelu.
EFJ pomija zupełnie protesty Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, które od półtora roku walczy o to, aby dziennikarskie organizacje międzynarodowe, tak jak SDP, potępiły bezprawne przejęcie mediów publicznych przez rząd Donalda Tuska i niszczenie mediów konserwatywnych w naszym kraju.
Europejska Federacja Dziennikarzy, która zaledwie tydzień temu obradowała w Budapeszcie nie wspomina o toczącej się tam gorącej dyskusji, którą zainicjowali delegaci SDP, o zniszczeniu w Polsce systemu medialnego przez liberalne władze rządzące od 13 grudnia 2023 roku. W nocy z 19 na 20 grudnia 2023 roku próbowano, siłowo, bezprawnie, z pominięciem legalnej Rady Mediów Narodowych, przejąć Telewizję Polską, Polskie Radio i Polska Agencję Prasową.
Półtora roku nielegalnie wybrano marionetkowe władze mediów publicznych, a potem… rząd postawił je w stan likwidacji, aby można było nimi łatwiej zarządzać, eliminując strajki, protesty, strasząc zwolnieniami. Zresztą, kilkaset osób, głownie dziennikarzy, zwolniono lub zmuszono do zwolnienia.
Wiedzą jak będzie?
W apelu MFRR, RsF i EFJ do prezydenta-elekta Karola Nawrockiego można przeczytać m.in.: „Chociaż wybór Nawrockiego, sojusznika partii Prawo i Sprawiedliwość (PiS), stawia go w opozycji do rządu premiera Donalda Tuska, nasze organizacje wspólnie podkreślają potrzebę autentycznej i skutecznej współpracy w celu przeprowadzenia tak bardzo potrzebnych reform ekosystemu medialnego, w tym w zakresie strategicznych pozwów przeciwko uczestnictwu publicznemu (SLAPP) i demokratyzacji mediów publicznych w kraju” – napisano w apelu.
Należy zwrócić uwagę, że wystosowany do polskiego prezydenta-elekta apel międzynarodowych organizacji dziennikarskich ma w sobie pierwiastki profetyczne, bowiem przewiduje to, co dopiero może się zdarzyć po objęciu na początku sierpnia br. przez Karola Nawrockiego urzędu Prezydenta RP. „Brak współpracy i kompromisu między nowym prezydentem a rządem ostatecznie grozi podważeniem perspektyw kompleksowej reformy polskiego sektora medialnego, utrudnieniem wysiłków na rzecz wzmocnienia odporności i niezależności mediów publicznych oraz negatywnym wpływem na prawo obywateli do informacji” – napisano w apelu popartym przez m.in. EFJ.
Na razie tworząca się administracja nowego prezydenta Polski Karola Nawrockiego nie wypowiedziała się na temat apelu MFRR, RsF i EFJ w sprawie polskich mediów. Nie wiadomo też na jaki adres wysłano dokument, bo – z obserwacji metod działania EFJ – pismo mogło znleleźć się, jeśli już dotarło do Warszawy, w Kancelarii, jeszcze przez prawie dwa miesiące urzędującego, Prezydenta RP Andrzeja Dudy.
Trzy małpki w EFJ
A sama EFJ ciągle milczy, że doskonale zna zaprezentowaną na budapesztańskim zjeździe przez SDP bardzo złą sytuacje polskich mediów targanych politycznymi atakami rządzącej koalicji, która przegrała z konserwatystami wybory prezydenckie, w wyniku których kolejne pięć lat prezydentem będzie popierany przez PiS prezes Instytutu Pamięci Narodowej Karol Nawrocki, prezydent-elekt.
O katastrofalnej sytuacji polskich mediów napisała na portalu sdp.pl prezes SDP Jolanta Hajdasz: „Z inicjatywy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich wszyscy delegaci Walnego Zgromadzenia Europejskiej Federacji Dziennikarzy (EFJ), jakie obradowało w dniach 2-3 czerwca w Budapeszcie, otrzymali blisko 100 stronnicowy Raport Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji w języku angielskim na temat kryzysu mediów publicznych w Polsce. Zostali też poinformowani o tym, iż SDP uznało, iż obecny rząd w Polsce niszczy media publiczne oraz tłumi swobodne i niezależne funkcjonowanie mediów prywatnych, które prezentują opozycyjny wobec rządu punkt widzenia” – przekazała szefowa SDP.
Sprzeciw SDP!
Hajdasz napisała, jak doszło do „podjęcia uchwały” przez EFJ trzy dni przez jej opublikowaniem, co po raz kolejny w ciągu trzech lat, doprowadziło do zignorowania uwag największej w Polsce organizacji dziennikarskiej, czyli SDP (ok. 3 tys. członków) i przyjęcia propozycji marginalnego w środowisku, ale prorządowego Towarzystwa Dziennikarskiego (ponad 150 członków). Prezes SDP tak opisuje wydarzenia sprzed tygodnia na zjeździe EFJ w Budapeszcie:
„Towarzystwo Dziennikarskie (TD) zrzeszające media sprzyjające rządowi Donalda Tuska złożyło własny projekt uchwały, w której delegaci EFJ apelują do nowo wybranego prezydenta Polski o przyspieszenie uchwalenia ustawodawstwa medialnego wdrażającego reformy zgodne z Europejską Ustawą o Wolności Mediów (EMFA) UE i długoletnimi wytycznymi Rady Europy dotyczącymi wolności mediów. Delegacja SDP głosowała przeciw tej uchwale” – podkreśliła Hajdasz w sdp.pl.
Stronnicze uzasadnienie
Oburzenie SDP wzbudził też projekt uzasadnienia uchwały w sprawie polskich mediów, który przedstawiono podczas kongresu EFJ w Budapeszcie. „Głównym celem nowego ustawodawstwa Polski musi być zakończenie ingerencji politycznej w media publiczne i zapewnienie, że relacje informacyjne i bieżące treści medialne będą wolne i niezależne od nacisków zewnętrznych” – napisano w projekcie uchwały EFJ. „Taki reżim, w którym prawo społeczeństwa do wiedzy jest respektowane, jest niezbędny, jeśli demokracja ma zostać zachowana, a dezinformacja, zagraniczna manipulacja informacją i ingerencja w wybory mają zostać wyeliminowane”– podkreślono.
„Nie możemy zaakceptować uzasadnienia do tej uchwały, jest ono stronnicze i wyjątkowo tendencyjnie przedstawia sytuację mediów w Polsce” – powiedział w imieniu delegacji SDP Mariusz Pilis, wiceprezes Stowarzyszenia i delegat na Zjazd EFJ. SDP reprezentowali na kongresie także, jako obserwatorzy, prezes SDP Jolanta Hajdasz i sekretarz generalny SDP Hubert Bekrycht.
Konsekwencja
„Delegacja Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich konsekwentnie prostowała zawarte w projekcie nieścisłości i manipulacje, ale formuła Zjazdu Europejskiej Federacji Dziennikarzy praktycznie wyklucza dyskusję na sali plenarnej na temat treści uchwał i ich nową redakcję. EFJ przegłosowała tę kontrowersyjną na temat Polski uchwałę” – napisała w portalu SDP prezes Hajdasz dodając, że w zjeździe uczestniczyło 120 delegatów i obserwatorów, reprezentujących 57 związków i stowarzyszeń dziennikarzy z 38 krajów.
Pewnym sukcesem i – jak podkreślają władze SDP – przełomem wobec sytuacji w polskich mediach na dobę po wyborach prezydenckich był fakt, że propozycje SDP popierali – jak zawsze – przedstawiciele dwóch ukraińskich organizacji dziennikarskich, ale, w przypadku niekorzystnej dla Polski uchwały, ponad 30 delegatów – jak nigdy – wstrzymało się od głosu.
W Budapeszcie podczas Zgromadzenia Ogólnego Europejskiej Federacji Dziennikarzy na szefową tej organizacji wybrano chorwacką dziennikarkę telewizyjną Maję Sever. Została szefową dużej organizacji dziennikarskiej po raz drugi, władzę sprawowała w zakończonej właśnie kadencji 2022 – 2025.
Maję Sever w wyborach tajnych poparła zdecydowana większość uczestników zjazdu. Szefowa EFJ powiedziała, że postara się kontynuować swój program z zakończonej kadencji.
„Przemawiam nie tylko jako przewodnicząca EFJ, ale w imieniu nas wszystkich – dziennikarzy, związków zawodowych, organizacji i obywateli, którzy nadal wierzą, że dziennikarstwo jest dobrem publicznym” – podkreśliła dziennikarka nawiązując do miejsca zjazdu, Węgier, gdzie dziennikarze – jak wynika z raportu EFJ – borykają się z naciskami władz.
„Wolność mediów na Węgrzech pogarsza się w alarmującym tempie. Ponieważ nie jest to <<kwestia krajowa>>. Jeśli to prawo zostanie uchwalone tutaj, jutro może zostać uchwalone w Słowenii, Polsce, Włoszech – gdziekolwiek” – mówiła Maja Sever, przewodnicząca EFJ.
EFJ liczy ponad 296 tys. dziennikarzy z 74 organizacji, stowarzyszeń i związków zawodowych w 44 krajach Europy.
Delegaci EFJ od 2 do 3 czerwca 2025 roku obradują w stolicy Węgier. Ponad 120 dziennikarzy i przedstawicieli związków zawodowych z 38 krajów europejskich wybierze kierownictwo federacji na kolejne trzy lata. Zanim dojdzie do wyborów, które zaplanowano na wtorek dziennikarze ze Starego Kontynentu omówią aktualną sytuację mediów w swoich krajach.
Na współpracę mediów z władzami i naciski polityczne narzekają wszyscy.
Polska i skręcająco w lewo medialna Europa
Inna jest jednak sytuacja w, rządzonych przez umiarkowanych polityków, Niemczech, liberałów w krajach skandynawskich czy we Francji, a inna jest sytuacja jest w Polsce, której rząd od grudnia 2023 roku tłumi wolność mediów. Wówczas koalicja PO, TD i NL bezprawnie przejęła media publiczne powołując w TVP, PR i PAP nielegalne władze stawiając te państwowe instytucje w stan likwidacji. Jednocześnie rząd Donalda Tuska od półtora roku nęka i niszczy media niezależne, konserwatywne i chrześcijańskie a także lokalne portale.
SDP i CMWP SDP wielokrotnie protestowały przeciwko takim działaniom władz państwowych. Niektórzy delegaci z krajów członkowskich EFJ pytali obecnych w Budapeszcie reprezentantów SDP – prezes dr Jolantę Hajdasz, wiceprezesa Mariusza Pilisa, sekretarza generalnego Huberta Bekrychta – o perspektywę normalizacji sytuacji w polskich mediach tuż po niedzielnych wyborach prezydenckich i wyborze prezesa IPN dr Karola Nawrockiego na prezydenta Polski.
Czy wybory coś zmienią?
Wydaje się, że utrzymanie przez obóz konserwatywny urzędu Prezydenta RP stanowi odtrutkę na bezprzykładne podczas kampanii ataki polityczne liberalnych kręgów rządzących.
Jak to wpłynie na sytuację SDP sekowanego i atakowanego przez rząd i przyjazne mu tzw. media głównego nurtu, na razie nie wiadomo, ale jest nadzieja, że proces niszczenia polskich środków zostanie zahamowany. Przynajmniej zahamowany, bo proces naprawy środków masowego przekazu w naszych kraju wydaje się na razie daleką perspektywą.
Wiele mówiono o sytuacji w mediach, bałkańskich (Bułgaria, Serbia) a także włoskich. Pierwszy dzień obrad zdominowaali dziennikarze z Węgier. Ich zdaniem obecna władza wywiara na nich nacisk i utrudnia im pracę.
Węgry
Gospodarze spotkania EFJ zabrali głos w sprawach wolności słowa nad Dunajem. „Będzie przydatne dla wszystkich członków EFJ, aby poznać prawdziwą sytuację węgierskich mediów” – powiedziała na początku budapesztańskiego kongresu Ilona Kocsi, prezes Związku Dziennikarzy Węgierskich (MUOSZ). „I prawdopodobnie będzie również przydatne dla węgierskich dziennikarzy, aby poznać sytuację innych dziennikarzy w Europie” – dodała Kocsi.
„Uważamy, że spotkanie EFJ w Budapeszcie i dyskusje na temat wolności mediów będą stanowić silny sygnał solidarności dla węgierskich pracowników mediów znajdujących się w trudnej sytuacji” – podkreślił Róbert Zlati, prezes Węgierskiej Unii Prasowej (MASZSZ).
Miało nie być tego felietonu, bo jestem na Węgrzech przygotowując się do kolejnego kongresu dziennikarskiego, który rozpoczyna się w niedzielę. Tę niedzielę. Chcąc głosować w Budapeszcie zarejestrowałem się. W Ambasadzie. Nad posiadłością przy Városligeti fasor 16 powiewa polska flaga. Obok unijnej. Czy w niedzielę na tym kawałku Polski nad Dunajem będą kolejki wyborców?
Kolejne pytania, to ilu ich może być głosujących w ambasadach RP Polaków, na przykład na Węgrzech i w innych krajach? Czy wszyscy chcący głosować będą mogli to zrobić? Nie wiem.
Na pewno o nieprawidłowościach podczas głosowania poza granicami Polski, oby ich nie było, ludzie nie dowiedzą z publikujących i nadających z Polski tzw. mediów głównego nurtu. O programach kandydatów i innych ważnych sprawach dotyczących głosowania też zresztą nie.
Słowa, słowa, słowa
Z tych mediów, których głównymi przedstawicielami są publiczne spółki: TVP, PR i PAP (wszystkie trzy w likwidacji) oraz m.in. TVN, Onet, Gazeta Wyborcza nie dowiemy się niczego ważnego, jeśli nie głosujemy na kandydata rządu. Z oceną Polsatu od lat mam kłopot.
Są na szczęście, powoli podnoszące się po zamachu na media w grudniu 2023 roku, media prywatne o konserwatywnym, prawicowym, chrześcijańskim charakterze, rozwijają się – wobec cenzury rządu Donalda Tuska – nieprawdopodobnie. Niestety, koalicjanci atakują od wielu miesięcy m.in. TV Republikę, wPolsce24, TV Trwam, Radio Wnet, Radio Republika, Gazetę Polską, GPC, Niezależną pl., wPolityce, DoRzeczy, Tysola.pl, ten skromny portal, który Państwo teraz czytacie oraz wiele mediów chrześcijańskich, katolickich i mnóstwo niezależnych od rządu portali ze swoim przekazem w telewizji, radiu, prasie, tak lokalnych jak i ogólnopolskich (bardzo przepraszam, że nie wszystkie normalne media tu wymieniłem, ale jest Was, nas, coraz więcej).
Nagonka na tradycję
Media konserwatywne i niezależne od nacisków rządu, są przez niego atakowane. Haniebnie, obrzydliwie i kłamliwie. Dzieje się to przy rozlicznych manipulacjach rządowych i kontrolowanych przez rząd mediów mainstreamowych przy najważniejszych od 1989 roku wyborach w Polsce.
Koalicja wściekle atakowała przed pierwszą i przed drugą turą wyborów prezydenckich kandydatów, którzy nawet nieśmiało krytykowali kandydata/ kandydatów – akolitów Donalda Tuska. Nie wspominając już o bezprecedensowych na polskiej scenie publicznej atakach personalnych na kandydatów konserwatywnych, prawicowych. Najwięcej oczywiście dostało się od rządu i przyjaznych mu mediów prezesowi IPN, który „śmiał wystartować” (cytat polityka PO) w tych wyborach…
Proste i logiczne
Niby teraz to wszystko wiemy, wiemy o tym, bo przekazują to media konserwatywne. A co będzie, jeśli… No właśnie.
Wtedy niczego się nie dowiecie, tak jak ja nie dowiedziałem się jak skasować bilet w budapesztańskim trolejbusie od przemiłej Węgierki…
Bo chodzi przecież o język przekazu, nie o to „jak my to rozumiemy”, ale o to, jak się istotnie sprawy mają. W dziennikarstwie to system, na pozór, skomplikowany, ale logiczny – obarczony, a jakże, błędami, kodeksami etycznymi, przepisami prawa, ale sprowadzający się do jednego – do przekazywania PRAWDY. Co z kolei prowadzi właśnie do istoty systemu demokratycznego, do WOLNOŚCI.
Dowcip?
Nie lubię pisać dużymi literami, bo – powie ktoś – po co to, kiedy wszystko jasne? Tak, tak jasne, jak w niemodnym w mediach mainstreamowych dowcipie.
Budzi się Rafał Trzaskowski po wyborach i patrzy a tam na Placu Bankowym przed warszawskim ratuszem prezes TV Republika Tomasz Sakiewicz rozdaje ulotki. Trzaskowski natychmiast każe go aresztować.
Policjanci to robią i spisując protokół patrzą na zarekwirowane ulotki. „Za co jestem aresztowany?” – pyta Sakiewicz. „Za ulotki” – odpowiada policjant. „Jak to, przecież tu nic nie ma” – pokazuje puste kartki szef Republiki.
„Nie ma… No, może nie ma, ale i tak wszystko jasne” – podkreśla stróż prawa.
Głosujcie!
Oby ten sen się nie ziścił, bo dowcip jest przeróbką innego, bardziej ponurego – z czasów sowieckich.
Dlatego, nawet jeżeli jesteście daleko. Poza Polską, na działce, u rodziny, znajomych, postarajcie się głosować, bo mogą pozostać nam już wkrótce tylko okruchy prawdy i wolności…
Głosujcie na Antypodach, w Europie Zachodniej, w Amerykach, Azji, Afryce, na statkach a nawet w Arktyce i na Antarktydzie, no i oczywiście w Budapeszcie, gdzie jestem.
A ambasadora RP na Węgrzech chyba jeszcze rząd tu nie przysłał. Chociaż akurat nad Dunajem, raczej trudno to wszystko zrozumieć. Nie tylko z powodu języka.
Andrzej Karpiński, twórca logo Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP i dziennikarz Wielkopolskiego Oddziału SDP est autorem obrazu beatyfikacyjnego bł. ks. Stanisława Streicha. Dzieło Andrzeja Karpińskiego, zostało zawieszone przy sarkofagu błogosławionego w kościele pw. św. Jana Bosko w Luboniu. Kapłan został na nim przedstawiony z palmą męczeństwa – znakiem rozpoznawczym męczenników za wiarę. Na placu przed poznańską katedrą, podczas beatyfikacji została odsłonięta reprodukcja obrazu o wymiarach 3 m na 2 m. Spod pędzla Karpińskiego wyszedł również portret bł. Stefana kardynała Wyszyńskiego, bł. Karolina Kózkówny i wiele innych.
W sobotę, 24 maja, na Placu Katedralnym w Poznaniu, odbyły się uroczystości beatyfikacyjne zamordowanego w 1938 roku ks. Stanisława Streicha. Kapłan pełnił posługę proboszcza parafii w Luboniu, pod Poznaniem i tam został zabity z pobudek politycznych w czasie nabożeństwa. W ubiegłym roku oficjalnie został uznany męczennikiem za wiarę. Na beatyfikację wyraził zgodę zmarły w tym roku papież Franciszek. Uroczystości przewodniczył kard. Marcello Semeraro, prefekt Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych. We mszy św. udział wzięli także Arcybiskup Metropolita Poznański Zbigniew Zieliński, kard. Stanisław Dziwisz, abp Tadeusz Wojda, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, abp Wojciech Polak, prymas Polski, abp Marek Jędraszewski, metropolita krakowski.
Wśród tłumu wiernych Ks. Stanisław Streich był kapłanem archidiecezji poznańskiej. Niespełna 36-letni ksiądz został zastrzelony 27 lutego 1938 roku przez komunistycznego działacza, Wawrzyńca Nowaka, który oddał strzały podczas mszy świętej z udziałem dzieci w parafii w podpoznańskim Luboniu. Jedna z kul utknęła w ewangeliarzu, trzy pozostałe dosięgły ciała księdza. Jego życie, naznaczone gorliwą posługą duszpasterską, stało się symbolem oddania Bogu i ludziom. Beatyfikacja nastąpiła niespełna 8 lat po rozpoczęciu procesu.
Przedwojenna prasa donosiła, że w chwili morderstwa przestępca krzyknął: „Niech żyje komunizm! Zrobiłem to dla was! Wynoście się z kościoła!”. Za zabójstwo księdza, mężczyzna został skazany na karę śmierci. Wawrzyniec Nowak był członkiem bojówki skupionej w Wydziale Wojskowym Komunistycznej Partii Polski. Uważał Kościół katolicki za wroga postępu i rewolucji. Ks. Streich przed swoją męczeńską śmiercią otrzymywał różne pogróżki. Do kapłana przyszedł anonim, w którym przestrzegano go przed budową świątyni w Luboniu: „Nie buduj tej obory, bo zostaniesz zakatrupiony”.
O męczeństwie kapłana świadczyły badania opisów tej straszliwej zbrodni oraz wspomnienia świadków śmierci ks. Stanisława Streicha. Pierwsze starania o beatyfikację lubońskiego proboszcza rozpoczęto już w 1938 roku. Przerwała je II wojna światowa, a uniemożliwił okres PRL. Ówczesne władze skutecznie udaremniały podjęcie tej inicjatywy. Do sprawy powrócono w 1993 roku, a proces beatyfikacyjny rozpoczął się w 2017 roku, który zakończył się potwierdzeniem przez papieża Franciszka, że męczennik zginął za wiarę, a jego zabójca działał z nienawiści do wiary.
Więcej o twórczości sakralnej i nie tylko: https://airbrush.com.pl/