MARIA GIEDZ: Ksiądz Jerzy – błogosławiony Apostoł prawdy

Choćbyś po ludzku przegrał całkowicie, choćbyś zatracił swoją godność i całkiem się zaprzedał, jeszcze masz czas. Zbierz się, ogarnij, dźwignij. Zacznij od nowa. Spróbuj budować na tym co w tobie jest z Boga. Spróbuj, bo życie jest tylko jedno”. [bł. ks. Jerzy Popiełuszko]

Do przeprowadzenia procesu beatyfikacyjnego nie był potrzebny cud, ale już przy kanonizacji jest konieczny. 3 listopada 1984 r. odbył się pogrzeb ks. Jerzego Popiełuszki, który zginął śmiercią męczeńską 19 października 1984 r.

6 czerwca 2010 r. abp Angelo Amato, prefekt Kongregacji ds. Kanonizacyjnych, w imieniu papieża Benedykta XVI, odczytał akt beatyfikacyjny podczas Mszy Św. odprawionej w Warszawie na Placu Piłsudskiego. Proces kanonizacyjny ks. Jerzego rozpoczął się 20 września 2014 r. we Francji, gdzie doszło do domniemanego cudu (uzdrowienia François Audelana z nietypowej przewlekłej białaczki szpikowej) za sprawą błogosławionego już ks. Jerzego.

Testament Wolności

Jesienią 2024 r., a więc w 40 rocznicę śmierci ks. Jerzego został zrealizowany film dokumentalny „Popiełuszko. Testament Wolności” przez dwóch gdańskich dziennikarzy: Piotra Piotrowskiego i Jakuba Klebba. Notabene film ten, w ramach 31 edycji Konkursu SDP otrzymał nagrodę specjalną Oddziału Gdańskiego SDP jako formę podziękowania za ukazanie postaci niezwykłego polskiego duchownego, który oddał życie za prawdę.

Rok po edycji filmu, w ramach cyklu „Filmowe spotkania z duchowością”, w auli Jana Pawła II przy archikatedrze w Gdańsku Oliwie odbyła się prezentacja tego wyjątkowego filmowego dokumentu połączona z interesującą dyskusją dotyczącą wartości pozostawionych przez ks. Jerzego, a także fenomenu kultu rozpowszechniającego się na całym świecie. Stąd wziął się tytuł: Testament ks. Jerzego.

Film, w przeciwieństwie do większości opracowań o ks. Jerzym nie porusza kwestii męczeństwa, nie kończy się na męczeństwie, wręcz męczeństwo jest początkiem. Narracja zaczyna się przy tamie na Wiśle we Włocławku. Ks. prof. Józef Naumowicz z UKSW, notariusz w procesie kanonizacyjnym, uczestniczący jedynie zdalnie i to bez wizji, opowiadał o niezwykłym uzdrowieniu, za pośrednictwem ks. Jerzego, które nie do końca jest uzdrowieniem, gdyż delikwent pięć lat później zmarł, tylko że nie z powodu choroby, z której został uzdrowiony.

Świadectwo

Cud zdarzył się w dniu urodzin ks. Jerzego, czyli 14 września. Miało to miejsce w roku 2012. Świadkiem tego cudu był ks. Bernard Brien. To jego wezwano do będącego już w stanie wegetatywnym François Audelana, który był wielkim czcicielem ks. Jerzego. Lekarze nie dawali mu żadnej nadziei, gdyż komórki rakowe rozprzestrzeniły się po całym organizmie. Rodzina wybierała trumnę i miejsce na cmentarzu. Dzień później François wstał z łóżka, kąpał się, zachowywał się jak człowiek całkowicie zdrowy – jak Łazarz, który wyszedł z grobu. Lekarze stwierdzili, że nowotwór zniknął.

Ks. Naumowicz wspomniał też o objawieniach jakie doznaje Francesca Sgobbi od lipca 2009 r. Mówił, że Francesca często widzi ks. Jerzego, ale nie może go dotknąć. Niemniej zawsze jest uśmiechnięty i zaprasza do modlitwy. Powstała nawet na ten temat książka.

Od śmierci ks. Jerzego minęło ponad 40 lat. Komuniści zakładali, że jeśli ksiądz zniknie, to i problem zniknie, a tu dzieje się odwrotnie, chociaż ks. Jerzy był zwykłym człowiekiem. Jak wspominał Paweł Kęska, teolog, producent i dziennikarz radiowy, zajmujący się rozwojem Muzeum i Ośrodkiem Dokumentacji Życia i Kultu Księdza Jerzego Popiełuszki, ks. Jerzy nie był wybitnym człowiekiem. Uczył się przeciętnie, był chorowity. Był człowiekiem prostym, unikał śpiewu, ale coś z niego promieniowało. Żył prawdą. Pochodził z Podlasia, a tam słowo „popiełuszko” w tłumaczeniu na język polski oznaczało „kopciuszek”. Ksiądz Jerzy to taki żywy Kopciuszkiem wśród nas.

Wierność

Zachować godność, by móc powiększać dobro i zwyciężać zło, to pozostawać wewnętrznie wolnym, nawet w warunkach zewnętrznego zniewolenia, pozostać sobą w każdej sytuacji życiowej. Zwyciężać zło dobrem, to zachować wierność prawdzie”. [bł. ks. Jerzy Popiełuszko]

Konkludując wypowiedź ks. Naumowicza, proces kanonizacyjny jest trudny, ale im dalej od czasów komunizmu, tym kult ks. Jerzego jest coraz żywszy. Warszawskie Muzeum ks. Popiełuszki odwiedziło już 23 mln osób. Odwiedzającymi są ludzie z całego świata: Francji, Włoch, Hiszpanii, a nawet z Wybrzeża Kości Słoniowej. Zgłoszenia o cudach przychodzą z Ameryki Południowej, nawet z tej do niedawna klasycznie komunistycznego państwa Kuby, z Australii…

Przykładem tego jest także stale powiększająca się wspólnota „Młodzi Księdza Jerzego”. Piotr Osowiec, członek owej wspólnoty mówił: – Ksiądz Jerzy jest dla mnie postacią, od której mogę się uczyć, opiekunem, przyjacielem… Bronił wartości, mówił o wartościach. Żył nimi, mówił o prawdzie”. Mimo, że był prześladowany, obserwowany, nie myślał o tym. Dla niego było być wśród ludzi i dawać świadectwo prawdy.

Podczas realizacji filmu, wspominał współtwórca filmu Jakub Klebba i pracownik IPN, „odkryłem, że w moim życiu było wiele śladów ks. Jerzego. Miałem wrażenie, że ks. Jerzy czuwał nad tym filmem. My czuliśmy jego obecność”.

Prawda

Wszystkich dokumentów, chociażby tych zgromadzonych w IPN, nie było możliwości pokazać w filmie, gdyż jest ich wyjątkowo dużo. Ksiądz Jerzy był cały czas nagrywany, obserwowany. W jego mieszkaniu znaleziono pełno kamer, mikrofonów do podsłuchu. Część tych materiałów znalazła się w archiwum IPN-u. Niemniej podczas dyskusji o filmie i o jego realizacji wyszły na jaw różne ciekawostki. Na przykład opowieść o abp. Angelo Amato, , który w 2008 r. przyjechał do Warszawy i odkrył, że przy grobie ks. Popiełuszki przez 24 godziny na dobę trwała warta honorowa i tak było przez 36 lat. Kardynał Amato padł na kolana, zaczął się modlić, po czym przyśpieszył proces beatyfikacyjny. Ksiądz Jerzy został beatyfikowany w 2010 r.

Kolejna „ciekawostka”, to fotografia z czerwca 1987 r., na której widać jak św. Jan Paweł II klęczy i modli się przy grobie ks. Jerzego. Komuniści nie zgodzili się na tę wizytę. Robili wszystko, aby Papież tam nie dotarł, a jednak… Wiele tych materiałów operacyjnych SB, znajdujących się w IPN, nie nadawało się do emisji, bo były straszne, mocne, to były ogromne przeżycia.

Przebaczenie

Piotr Osowiec pracuje w muzeum ks. Jerzego, oprowadza wycieczki, więc widzi jakie są ludzkie emocje i dzielił się nimi: „Ludzie płaczą. Ta postać dla wielu jest bardzo ważna”.

Paweł Kęska dodał też, że na temat śmierci ks. Jerzego jest sporo publicystyki, ale sama jego śmierć nie została przebadana. W IPN-ie znajduje się 7-godzinny film z sekcji zwłok ukazujący zmasakrowane ciało, ale coś jest w tym nie tak – do dzisiaj sprawa ta nie została wyjaśniona.

Ksiądz Jerzy Popiełuszko jednoczył ludzi, dawał nadzieję. „To o czym mówił dzisiaj jest bardzo aktualne. Musimy walczyć o wolność wewnętrzną, ale nie nienawidzić. Przekazywać tę wolność wewnętrzną dalej” – kontynuował Osowiec.

Symbolizował Solidarność, która jednoczyła cały naród. Wywodził się z rodziny rolniczej, był kapelanem hutników, duszpasterzem studentów. Jednoczył ludzi ze wszystkich stron.

Chrześcijańskie przebaczenie musi być przebaczeniem wspaniałomyślnym, a więc wypływającym z miłości, z dobroci serca, a nie z pogardy czy lęku. Przebaczać naprawdę, po chrześcijańsku może tylko ten, kto jest wewnętrznie wolny. Człowiek zniewolony, zastraszony, nie potrafi przebaczać”. [bł. ks. Jerzy Popiełuszko]

„Będziesz mówił prawdę, to będziesz wolny”.

 

Tekst i zdjęcia

Maria Giedz

 

 

Laureaci Nagrody SACHAROWA: MZIA AMAGLOBELI i ANDRZEJ POCZOBUT

Dwoje dziennikarzy uwięzionych przez prokremlowskie władze Białorusi i w Gruzji: Andrzej Poczobut i Mzia Amaglobeli zostali laureatami Nagrody Sacharowa za wolność myśli w 2025 roku. Nagroda  ma być wręczona przez Parlament Europejski 16 grudnia br. Andrzej Poczobut polski dziennikarz siedzący od lat w białoruskim więzieniu jest laureatem wielu nagród i wyróżnień, m.in. Nagrody Wolności Słowa SDP przyznanej w 2021 roku.

Przewodnicząca PE Roberta Metsola ogłaszając nazwiska laureatów podkreśliła, że Nagrodę Sacharowa PE przyznał za to tych dwoje dziennikarzy walczy o wolność swoich krajów.„(…) Oddajemy hołd dwóm dziennikarzom, których odwaga jest światłem nadziei dla wszystkich, którzy odmawiają milczenia. Oboje zapłacili wysoką cenę za mówienie prawdy w obliczu władzy, stając się symbolami walki o wolność i demokrację” – powiedziała Metsola.

Mzia

Mzia Amaglobeli, to gruzińska dziennikarka i dyrektorka internetowych portali informacyjnych Batumelebi i Netgazeti. Aresztowano rją styczniu 2025 roku. Zarzut: udział antyrządowych protestach w Gruzji.

W sierpniu br. została skazana na dwa lata więzienia z powodów politycznych.

Andrzej Poczobut i Mzia Amaglobeli: laureaci Nagrody Sacharowa 2025 © L.S/ Belta AFP & Z.T/Netgazeti
żródło zdj. PE

 

Andrzej

Andrzej Poczobut – dziennikarz, bloger i działacz mniejszości polskiej na Białorusi. Otwarcie i ostro krytykował promoskiewski reżim Łukaszenki. Znane są jego publikacje na temat historii i praw człowieka. Poczobut był wielokrotnie aresztowany.

Przetrzymywany od 2021 roku, został skazany na osiem lat kolonii karnej. Jego stan zdrowia od tego czasu się pogorszył.

 

Poczobut – laureat Nagrody Wolności Słowa SDP

Przypominamy fragment tekstu z portalu SDP sprzed ponad czterech lat:

Andrzej Poczobut, uwięziony przez reżim Łukaszenki korespondent z Białorusi, członek Zarządu Głównego Związku Polaków na Białorusi, został laureatem Głównej Nagrody Wolności Słowa Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.  17 czerwca [2021 r. – red] w Warszawie odbyło się ogłoszenie wyników 28. edycji Konkursu SDP.

W imieniu przebywającego od 25 marca 2021 roku w areszcie na Białorusi Andrzeja Poczobuta, wyróżnienie odebrała Agnieszka Romaszewska-Guzy, dyrektor Telewizji Biełsat [zwolniona 12 marca 2024 r. po bezprawnym przejęciu mediów publicznych przez rząd Donalda Tuska – red.].

Prowadzący uroczystość prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich Krzysztof Skowroński przed wręczeniem Nagrody powiadomił, iż Zarządowi SDP udało się porozumieć z przebywającym w więzieniu laureatem i jego życzeniem było, żeby nagrodę w jego imieniu odebrała podczas uroczystej Gali właśnie Agnieszka Romaszewska-Guzy.

Anna Popek i Krzysztof Skowroński prezes SDP w l. 2011 – 2024 ogłaszający, że Nagrodę Wolności Słowa Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich otrzymał Andrzej Poczobut – gala Nagród SDP 17 czerwca 2021 roku, Dom Dziennikarza przy Foksal w Warszawie – zdj. SDP

W uzasadnieniu przyznania Głównej Nagrody Wolności Słowa czytamy, że nasz kolega został jej laureatem „za publikacje w obronie demokracji i praworządności, demaskujące nadużycia władzy, korupcję, naruszanie praw obywatelskich, praw człowieka”.

Był to fragment z sdp.pl z czerwca 2021 roku

 

Zdegradować Kiszczaka, Jaruzelskiego i innych sprawców oraz patronów morderstw Kapłanów Niezłomnych!

Od czasu do czasu przez media przetacza się potężny walec dotyczący pozbawienia przywilejów komunistycznych zdrajcach. Po kilku dniach walec zwalnia lub się zatrzymuje. Owych komunistycznych zbrodniarzy już prawie nie ma, bo biologii nie oszukali, tak jak część narodu. Komunistom można jednak odebrać im odznaczenia, zdegradować.

Niedawno nasza Koleżanka z SDP Teresa Kaczorowska, autorka książki o komunistycznej zbrodni – Obławie Augustowskiej, zaproponowała na łamach tego portalu, aby odebrać odzaczenia Maksymilianowi Schnepfowi. To jeden z tamtych zbrodniarzy, o którym zrobiło się poniwnie głośno z powodu jego rodziny. Otóż, syn bandyty w mundurze Maksymiliana, dyplomata PO Ryszard i jego synowa Dorota – propagandystka w TVP w likwidacji, zaczęli wręcz panicznie bronić pamięci zbrodniarza.

Zabili Polskę kolejny raz…

Dlaczego? Bo niewiele osób domaga się odebrania tytułów honorowych, stopni wojskowych i odznczeń tym komunistom, którzy po wojnie pod sowieckim butem, zabili Polskę po raz drugi…

Żeby było jasne, nie chodzi mi o „rozkopytanie grobów” tych ludzi.  Chociaż trudno jest np. takim patriotom jak dziennikarz Tadeusz M. Płużański myśleć o jego Ojcu, którego niszczyli komuniści, kiedy to właśnie oprawcy prof. Tadeusza Płużańskiego leżą na honorowych miejscach państwowej metropolii na Powązkach…

Niech nawet groby sowieckich zdrajców pozostaną tam, gdzie teraz. Zawsze można po prostu zapalić więcej zniczy Bohaterom, nie bandytom. Chodzi o to, aby moskiewskim agentom odebrać  to, czym szczycą się ich rodziny, odebrać „honory”, odzanczenia, stopnie wojskowe.

Niezłomni

W kolejną rocznicę śmierci kapłana Solidarności, błogosławionego księdza Jerzego Popiełuszki, wzywam naszych rodaków, aby zastanowili się, czy chcą mieć w Panteonie Narodowym zleceniodawców morderstw na przykład Niezłomych Duchownych.

Nie może byc znaku równości między Dobrem a złem. Przypomnijmy sobie Bohaterów w sutannach, m.in. księży: bł. Jerzego Popiełuszkę, Franciszka Blachnickiego, Stefana Niedzielaka, Stanisława Suchowolca i Sylwestra Zycha… To tylko zabici przez komunistycznych oprawców pod koniec żałosnego PRL. Lecz są inni kapłani zamęczeni za stalinizmu, nieznani, proszący o sprawiedliwość, o prawdę. Są tysiące osób – ofiar komunistycznego reżimu – zamęczeni przez ludzi złych, podających się za polskich patriotów.

Naśladowcy Jaruzelskiego, Stalina, Breżniewa, Putina

Jaruzelski, Kiszczak i ich pomocnicy to także osoby odpowiedzialne za krew na Wybrzeżu w 1970 roku, za morderstwo w Kopalni Wujek, za cierpienia w PRL, w stanie wojennym. Wszystkich nazwisk ofiar komunizmu przypomnieć nie sposób.

Tylko w ostatnim półwieczu, Bohaterowie, szczególnie młodzi, np. Stanisław Pyjas, Grzegorz Przemyk, Emil Barchański i wielu innych, byli mordowani przez podwładnych Jaruzelskiego i Kiszczaka oraz naśladowców Stalina, Breżniewa a może nawet Putina.

Inni Bohaterowe walki z komuną odeszli, bo nie mieli już sił. Jeszcze inni umarli w zapomnieniu… Oddajmy im hołd nie tylko w rocznice…

Cześć i Chwała Bohaterom!

Wieczna hańba zdrajcom Ojczyzny

Hubert Bekrycht

19 października 2025 roku

PS. Nie można oczywiście porównywać okropieństw komunistycznych zbrodni z tym, co dzieje się dzisiaj w kraju, ale można a nawet trzeba przypominać metody. Te metody to m.in. szykanowanie, nękanie, bezprawne, podkreslam bezprawne działania wymiaru sprawiedliwości.

Co oznaczają prześladowania polityków i urzędników opozycji? Co oznaczają bezprawne przejmowanie mediów publicznych i prokuratury, represje w mediach konseratywnych, przesłuchiwanie dziennikarzy pracujących poza mainstreamem, szykanowanie organizacji pozarządowych, takich jak SDP, Ordo Iuris i wielu innych? Co to wszystko oozncza? To nic więcej, jak nawiązywanie obecnych władz do metod komunistycznych oprawców m.in. błogosławionego księdza Jerzego Popiełuszki.

Nie można zapomnieć o księdzu Jerzym. Tak jak w rocznicę Jego zamordowania nie wolno zapomnieć o ofierze nagonki politycznej na środowiska konserwatywnej Marku Rosiaku, który zginał w biurze PiS 19 października 2010 roku…

HB

Pod patronatem SDP: Dzień Edukacji Narodowej w Szkołach Katolickiego Stowarzyszenia Wychowawców w Poznaniu

Dzień Edukacji Narodowej, który był uroczyście obchodzony m.in w Szkołach Katolickiego Stowarzyszenia Wychowawców Oddział w Poznaniu im. bł. Natalii Tułasiewicz. Uroczystości patronatem objęło Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich.

W klimacie wartości patronki nauczycieli, bł. Natalii Tułasiewicz, odbył się w środę, 15 października uroczysty koncert z okazji Dnia Edukacji Narodowej. Wydarzenie zorganizowało Katolickie Stowarzyszenie Wychowawców, Oddział w Poznaniu, które prowadzi na terenie miasta cztery placówki edukacyjne: przedszkole, szkołę podstawową oraz dwa licea ogólnokształcące. Koncert wybrzmiał, w historycznej auli budynku, który od 2009 roku, jest siedzibą Publicznego Liceum Ogólnokształcącego KSW im. bł. Natalii Tułasiewicz. Neoklasycystyczny gmach z 1927 r. przy ul. Głogowskiej 92, wybudował poznański społecznik i pedagog ks. dr Czesław Piotrowski. W tymże budynku mieści się również Katolicka Szkoła Podstawowa im. św. Stanisława Kostki, prowadzona przez Archidiecezję Poznańską, z którą ściśle KSW współpracuje.

Galę poprowadzili dziennikarze Wielkopolskiego Oddziału SDP red. Irmina Kosmala i red. Dawid Jung. W pięknej auli szkolnej oprócz życzeń i kwiatów dla dyrektorów placówek: Barbary Ziółkowskiej, ks. Piotra Kusia oraz ks. Grzegorza Koniecznego odczytano okolicznościowy list dr Jolanty Hajdasz, prezes SDP, skierowany do nauczycieli i pracowników placówek Katolickiego Stowarzyszenia Wychowawców.

Podczas koncertu, wystąpił zespół Arete który wykonał kompozycje ze swojego 15 letniego dorobku muzycznego, w tym również utwory do słów błogosławionej Natalii.

Wydarzenie zostało objęte patronatem medialnym przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich.

W obchodach uczestniczyli przedstawiciele Wielkopolskiego Oddziału SDP. List z życzeniami w imieniu całego Stowarzyszenia przesłała jego prezes dr. Jolanta  Hajdasz: 

 

Pani Barbara Ziółkowska

Ks. Grzegorz Konieczny

Ks. Piotr Kuś

Dyrektorzy Szkół Katolickiego Stowarzyszenia Wychowawców

Oddział w Poznaniu im. bł. Natalii Tułasiewicz

 

Szanowna Pani Dyrektor, Szanowni Księża,

Nauczyciele i Pracownicy szkoły,

 

z okazji Dnia Edukacji Narodowej, pragnę z serca podziękować za Państwa codzienny trud, poświęcenie i świadectwo wiary. Mam nadzieję, że Wasza praca zakorzeniona w Ewangelii i miłości do młodego człowieka, przyniesie błogosławione owoce w sercach uczniów.

Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich z radością objęło swoim patronatem tak znaczące wydarzenie. Wychowanie bowiem młodego pokolenia, szczególnie w kontekście zmian programowych jakich polska szkoła doświadcza w ostatnim czasie, stanowi poważne wyzwanie. Dlatego z pełnym przekonaniem będziemy wspierać Państwa działania w obronie wartości chrześcijańskich w nauczaniu dzieci i młodzieży.

Całej społeczności szkolnej życzę, by każdy dzień był źródłem radości z odkrywania piękna prawdy, dobra i wiary. Ufam, że za wstawiennictwem bł. Natalii Tułasiewicz, Pan Bóg obdarzy Państwa mądrością w kształtowaniu serc i umysłów uczniów.

Z wyrazami szacunku,

dr Jolanta Hajdasz

Prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich

 

 

 

zdj.: Wielkopolski Oddział SDP, Aleksandra Tabaczyńska

„Vakho. Ucieczka do piekła” – nowa powieść sensacyjno-historyczna MARKA RUDNICKIEGO

Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich objęło patronatem medialnym najnowszą książkę pisarza i dziennikarza, szefa Szczecińskiego Oddziału SDP, Marka Rudnickiego. Powieść sensacyjna nosi tytuł „Vakho. Ucieczka do piekła”. To trzecia część trylogii „Vakho” (po „Vakho. Wilcze szczenię”, wydanej również w USA pt. „Vakho. The Wolf’s Cub” i „Vakho. Czerwone wota”).

Bohaterem powieści jest młody pułkownik zagończyków Wilczego Pułku, działającego na zapleczu frontu w okresie zmagań polsko – bolszewickich. Po wojnie mimo propozycji pozostania w wojsku, wraca do cywila i zamieszkuje w dworze położonym tuż przy nowej granicy ustalonej Traktatem Ryskim.

Splot wydarzeń sprawia, że w pułkowniku rodzi się podejrzenie, że przebieg tej granicy nie jest zgodny z założeniami Traktatu. Punktem zwrotnym staje się list wysłany do niego przez ojca, majora dyonu lotniczego, który wkrótce po tym ginie w niewyjaśnionej katastrofie lotniczej. List nie trafia do adresata od razu. Zostaje odnaleziony dopiero kilka miesięcy później; przeleżał za komodą, z której zsunął się, czego nikt nie zauważył. Jego treść otwiera istną Puszkę Pandory.

W tle nadal żywa wówczas kwestia pozostawienia w wyniku Traktatu po stronie rosyjskiej niemal dwóch milionów polskich mieszkańców Kresów. Ich dramat i złudzenie, że Polska jednak upomni się o nich.

Marek Rudnicki to często nagradzany pisarz i dziennikarz. Absolwent kursu dla dziennikarzy i wydawców Związku Włoskiej Prasy Periodycznej. W stanie wojennym współpracował z podziemnym pismem „Orzeł Biały”, a po roku 1989 z periodykami: „Młoda Polska”, „Przedsiębiorca Zachodniopomorski”, „Solidarność ‘80”. Przez wiele lat dziennikarz tygodnika „Morze i Ziemia” oraz dziennika „Głos Szczeciński”.

Otrzymał m.in. nagrodę Ostrego Pióra BCC, Dziennikarza Roku, Nagrodę Złotej Kaczki im. Bogdana Czubasiewicza oraz ostatnio – wyróżnienie w konkursie Nagroda im. Wojciecha Dolaty.

W dorobku Marka Rudnickiego są książki o różnej tematyce, w tym – dotyczących tajemnic z zakresu paleoastronautyki („Kołowrót dziejów” i „Bękarty bogów”), thrillerów (cykl: „Szpony diabła”, „Remedium 111”, „Krwawy bursztyn”), cyklu z fabułą historyczną, dotyczącego okresu wojny polsko-bolszewickiej („Vakho. Wilcze szczenię”; ukazała się też na rynku amerykańskim pt. „Vakho. The Wolf’s Cub” oraz „Vakho. Czerwone wrota”).

Marek Rudnicki od lat szefuje Szczecińskiemu Oddziałowi SDP.

 

Dziennikarz niezłomny JAN JAKUBOWSKI – ostatnia droga…

„Zawsze podziwiałem twardość Twojego charakteru! Byłeś człowiekiem prawdziwie niezłomnym. Wzorem wykutym ze szlachetnego materiału” – tak wspominał Maciej Łopiński zmarłego JANA JAKUBOWSKIEGO. Ostatnie pożegnanie. 

Dziennikarz żegnający dziennikarza. Wzruszające słowa o charakterze Zmarłego, na tę ostatnią drogę Jana, wygłosił Maciej Łopiński, dziennikarz, polityk, minister w Kancelarii Prezydenta RP w latach 2005–2010 i 2015–2016, a przede wszystkim nasz kolega z Tygodnika Gdańskiego, który po przełomie 1989 r. zakładali wraz z Jasiem.

Maciej Łopiński wpomina Jana na Cmentarzu Łostowickim w Gdańsku. Fot. Tadeusz Woźniak

Pożegnanie w gronie Rodziny

Jana Jakubowskiego, członka Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, pożegnaliśmy w sobotę 11 października na Cmentarzu Łostowickim w Gdańsku. Jan został pochowany obok swojej małżonki Ewy, którą żegnaliśmy 30 lat temu. Przed grobem zgromadziły się ich dzieci, wnuki, współpracownicy z tygodnika „Czas”, „Tygodnika Gdańskiego”, „Dziennika Bałtyckiego” który za Jego kierownictwa (lata 1991-96) był jedną z największych gazet w Polsce, Na pogrzebie Jana nie zabrało Jego koleżanek i kolegów z „Solidarności”.

Mszę pogrzebową w Bazylice św. Brygidy w Gdańsku odprawił ks. Ludwik Kowalski. W tle bursztynowy ołtarz. Fot. T. Woźniak

 

Tak, Jan Jakubowski był człowiekiem „Solidarności”. To tam współtworzył drugi obieg wydawniczy na Wybrzeżu. Był redaktorem najważniejszego w regionie pisma tajnych struktur Związku – biuletynu „Solidarność”, tego z winietą opatrzoną gdańskimi lwami. Miał swój udział w uruchomieniu „Tygodnika Wyborczego”, a potem „Tygodnika Gdańskiego”, o czym wspominał Andrzej Liberadzki, podobnie jak Jasiu absolwent Politechniki Gdańskiej, a przede wszystkim znakomity dziennikarz i chyba najlepszy w Polsce adiustator.

Dociekliwy i wierny chrześcijańskim wartościom

Liberadzki wspomniał też, że Jakubowski był przyjacielem i członkiem honorowym Stowarzyszenia „Godność”, skupiającego byłych więźniów politycznych i działaczy podziemia. Przez „całe życie – słowem i czynem – udowadniał swoją miłość do Polski”.

Andrzej Liberadzki wspomina Jana Jakubowskiego podczas Mszy Św. w kość, św. Brygidy w Gdańsku. Fot. Andrzej Gojke

Znany był z wyjątkowej dociekliwości, rzetelności i odpowiedzialności za przekazywane słowo. Liberadzki podkreślił też, że Jasiu był człowiekiem głębokiej wiary, występował w obronie chrześcijańskich wartości i to w tym świecie, w którym moda na obrażanie katolików ściga się z nonszalancją niszczenia własnej kultury.

Nie władza a wiedza i Przyjaźń

Janusz Wikowski, dziennikarz i prezes Oddziału Gdańskiego SDP – stojąc nad opuszczoną do grobu trumną – wspomniał, że Jan to była wyjątkowa postać, pełna ciepła i empatii. Należał do grona naczelnych redaktorów, którzy nie okazywali swojej władzy, lecz umieli łagodnie zachęcać dziennikarzy do rzetelnej pracy. Był człowiekiem zasad, a jednocześnie był wyrozumiały. Zaszczepił w całym pokoleniu dziennikarzy pasję zawodową i misję. Był niezłomny, niepokorny, był ostoją prawdziwego dziennikarstwa, wielkim autorytetem.

Wartę przy trumnie pełnili nasi stowarzyszeniowi koledzy Janusz Wikowski i Maciej Wośko. Fot. T. Woźniak

Jan Jakubowski był we władzach SDP, reformując Stowarzyszenie, sprzeciwiał się delegalizacji SDP i zawłaszczeniu majątku. A ostatnio ubolewał nad upadkiem rzetelności i rzemiosła dziennikarskiego, nad służalczością wobec władzy układów politycznych, grup interesów biznesowych i ideologicznych.

Wspomnień było zdecydowanie więcej. Jednym ze wspominających Jasia był Edmund Szczesiak, znakomity reportażysta, pisarz, nauczyciel akademicki i nieodłączny przyjaciel Jasia. Nie zabrakło też przedstawiciela „Solidarności”, czyli Wojciecha Książka, nauczyciela, publicysty, w latach 1997–2001 podsekretarza stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej.

Prezydent RP: Przywracał wolność słowa w praktyce

Trafnym określeniem życia i pracy Jana Jakubowskiego były słowa Prezydenta RP Karola Nawrockiego przesłane w liście odczytanym podczas uroczystości pogrzebowych: „Człowiek prawy, bardzo zasłużony dla Gdańska, Wybrzeża i Polski. Człowiek, który przez całe życie służył sprawie wolności, prawdy i dobra. Od 1989 r. przywracał w praktyce wolność słowa oraz standardy niezależności i rzetelności medialnej. Był szanowany za osobistą uczciwość i prawdziwie demokratyczny zmysł w kierowaniu redakcją” – napisał w specjalnym liście o Zmarłym prezydent Karol Nawrocki.

Na cmentarzu, przed grobem Jana Jakubowskiego Fot. T. Woźniak

 

Nam, redakcyjnym koleżankom i kolegom, osobom pracującym pod jego kierownictwem będzie Go bardzo brakowało, co zresztą podkreślił Maciej Łopiński, z którym znali się ponad 50 lat.

Ostatnia modlitwa nad grobem Jana Jakubowskiego. Fot. Tadeusz Woźniak

Więzi…

Ja poznałam Jasia 36 lat temu i ze wzruszeniem wspominam „czasy tygodnikowe” (Tygodnika Gdańskiego), kiedy to pod kierownictwem Maćka, Jasia i Andrzeja tworzyliśmy pismo społeczno-polityczne o ogólnopolskim zasięgu, uznawane za znakomite (ta trójca znała się z okresu pracy w tygodniku „Czas”; chociaż w „Czasie” pracował też Edmund Szczesiak, Tadeusz Woźniak…

Taki wieniec od SDP z napisem Niezłomnemu Jasiowi Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich złożyliśmy na grobie Jana Jakubowskiego. Fot. M. Giedz

Dlaczego znakomite? Bo nie czuliśmy się tylko dziennikarzami pracującymi za bardzo marne grosze i to przy galopującej inflacji. My tworzyliśmy tygodnikową rodzinę i te pieniądze były mniej istotne, liczyła się atmosfera pracy. Czuliśmy się jak w domu, z radością przychodziliśmy do redakcji, jeździliśmy w teren po całej Polsce, a czasem i za granicę. Pisaliśmy o wszystkim, zgodnie z prawdą, zachowując podstawowe zasady wiarygodności.

Niezłomny

Jasiu bardzo dbał o tę wiarygodność naszych wypowiedzi. Nie akceptował bylejakości. Te zasady przeniósł do „Dzieńbała”, czyli Dziennika Bałtyckiego. Każdy z nas czuł się doceniany, dla każdego znalazł czas. Potrafił zażegnać każdy konflikt, sprzeczkę. Był kolegą, przyjacielem, a dla młodszego pokolenia ojcem. Był niezłomnym dziennikarzem.

Wraz z Jego śmiercią, jak to powiedział Wikowski: „Kończy się epoka, bo Jan wciąż był dla tych, którzy mieli szczęście pracować z nim w zespole, postacią niezwykłą, do końca pozostał naszym naczelnym”.

 

Tekst: Maria Giedz

Zdjęcia: Andrzej Gojke, Tadeusz Woźniak, Maria Giedz

Prezes SDP JOLANTA HAJDASZ nagrodzona MAŁYM FENIKSEM STOWARZYSZENIA WYDAWCÓW KATOLICKICH

Prezes  Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich Jolanta Hajdasz została laureatką nagrody Małego Feniksa 2025 m.in. za działalność w Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.  Lista laureatów tego wyróżnienia została ogłoszona na Zamku Królewskim w Warszawie podczas konferencji prasowej  otwierającej trwające  tegoroczne jubileuszowe XXX Targi Wydawców Katolickich. Wśród wyróżnionych nagrodą SWK w bieżącym roku  jest także red. Bogdan Rymanowski i ks. Henryk Zieliński, redaktor  naczelny katolickiego tygodnika  Idziemy.  Uroczystość wręczenia nagród odbędzie się 11 października 2025 r. o godz.19.30 w Katedrze Polowej Wojska Polskiego w Warszawie. 

Przyznawana przez Stowarzyszenie Wydawców Katolickich Nagroda Mały FENIKS stanowi wyraz uznania dla osób i instytucji, które mogą poszczycić się największymi dokonaniami na polu promocji książek i wartości chrześcijańskich, katolickich, religijnych w mediach i na innych płaszczyznach. W uzasadnieniu nagrody dla Jolanty Hajdasz podpisanej w imieniu Kapituły przez ks. Romana Szpakowskiego SDB, prezesa SWK napisano iż Jolanta Hajdasz jest  doktorem nauk humanistycznych w zakresie nauki o polityce i menadżerem oraz dziennikarką radiową i telewizyjną, a także autorką książek o tematyce historycznej oraz medioznawczej. Przypomniano również,  iż w swoim dorobku ma  uznane przez media i publiczność filmy dokumentalne m.in. o abp. Antonim Baraniaku, które w symboliczny sposób stoją na straży pamięci o jego posłudze i poświęceniu na rzecz wspólnoty duchowej Kościoła w trudnych czasach PRL i że  od wielu lat jest aktywnie zaangażowana w działalność dziennikarskich organizacji branżowych, m.in. poprzez nadzorowanie pracy Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. 

Targi Wydawców Katolickich  to jedno z najstarszych, organizowanych nieprzerwanie w Polsce wydarzeń targowych, dedykowanych książce. Każda kolejna edycja gromadzi coraz większą liczbę odwiedzających, w ubiegłym roku było ich ponad 40 tys. osób. Targi odbywają się w Arkadach Kubickiego na Zamku Królewskim w Warszawie. Podczas tegorocznego  wydarzenia blisko 100 wystawców zaprezentuje ofertę najciekawszych publikacji religijnych wydanych w ostatnich latach. W programie towarzyszącym znajdzie się kilkadziesiąt godzin różnych wydarzeń, skoncentrowanych wokół wielu gatunków książek, m.in. o tematyce religijnej, edukacyjnej czy historycznej. Na program złoży się blisko 300 aktywności – debat, dyskusji, szkoleń, warsztatów dla dzieci i młodzieży oraz spotkań przy stoiskach z udziałem niemal 200 autorów.

lista nagrodzonych:

Nagroda SWK Mały FENIKS 2025 – wyniki

Zmarł niezłomny gdański dziennikarz JAN JAKUBOWSKI

Z wielkim smutkiem informujemy, że 3 października w wieku 84 lat zmarł w Gdańsku śp. redaktor Jan Jakubowski, członek Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

Śp. red. Jan Jakubowski – absolwent Politechniki Gdańskiej, dziennikarz, redaktor prasy pomorskiej, m.in. kierownik oddziału Tygodnika POLITECHNIK, zastępca red. naczelnego Tygodnika CZAS, Tygodnika Gdańskiego.

Opozycjonista, negatywnie zweryfikowany w stanie wojennym, pozbawiony pracy w zawodzie. Niezłomny, odważny i aktywny w organizacji podziemia na Wybrzeżu (m.in. wraz z Maciejem Łopińskim, Andrzejem Liberadzkim). Współorganizator, publicysta i redaktor prasy podziemnej „Solidarności”.

 

W latach 1991-1996 był pierwszym redaktorem naczelnym Dziennika Bałtyckiego tworzonego przez środowisko niezależnych dziennikarzy Prasy Bałtyckiej. Współtwórca nowoczesnych, niezależnych mediów na Pomorzu zabiegający o rozwój dziennikarstwa i utrzymanie miana prasy jako „czwartej władzy”. W wyniku ingerencji niemieckiego właściciela, który przejął Dziennik Bałtycki i systematycznie ograniczał niezależność dziennikarzy oraz redaktorów, Jan Jakubowski został kolejny raz pozbawiony funkcji redaktora i zwolniony z pracy.

Autor wielu książek dotyczących stanu wojennego oraz ołtarzy papieskich. Laureat nagród dziennikarskich (także SDP), odznaczony za działalność wolnościową w mediach, w „Solidarności” oraz – jako „niepokorny” – w Politechnice Gdańskiej.

Był dla wielu dziennikarzy mistrzem zawodu. Niezależny, niepokorny, walczący o wolność słowa. Zasłużony działacz Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich (od 1976 r.), członek władz naczelnych w latach 1980-82, czyli do delegalizacji SDP przez komunistów. Delegat na Zjazd Stowarzyszenia.

 

Żegnamy naszego Mistrza.

Odszedł do Domu Pana prawy Człowiek – chrześcijanin, patriota.

 

Kochanej przez Niego Rodzinie składamy głębokie wyrazy współczucia,

w imieniu Zarządu Oddziału Gdańskiego

Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich

prezes Oddziału Gdańskiego SDP  Janusz Wikowski

DEKLARACJA CZŁONKOWSKA SDP DO POBRANIA

Przypominamy, że po zmianie Statutu Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich obowiązuje nowy formularz deklaracji członkowskiej, gdzie zamiast rekomendacji jednego wprowadzającego jest miejsce na rekomendacje dwóch członków wprowadzających.

Formularz, podobny do poprzedniego, jest dostępny na stronie sdp.pl w zakładce DOŁĄCZ DO NAS w prawym górnym rogu strony głownej.

Tam jest opis procedury i link do formularza w Word (dodatkowo tekst pod linkiem)

DEKLARACJA-CZLONKOWSKA SDP

 

JOLANTA HAJDASZ W TV REPUBLIKA: Wywiad z chuliganem [VIDEO]

Samuel Pereira – 40 tysięcy za jeden artykuł,  fotoreporter Robert Kwiatek 90 tysięcy dla policjantów, którzy zatrzymali „Batmana” , Anita Gargas – trudno policzyć, bo to ponad 20 procesów, donos ministra Sikorskiego na polskich biskupów do Watykanu  i  wygrane procesy dziennikarzy z „likwidatorami” w mediach publicznych…

O tych i o innych sprawach monitorowanych przez CMWP SDP  i SDP w najnowszym odcinku programu red. Piotra Lisiewicza  „Wywiad z chuliganem” w TV Republika. Premiera w niedzielę 14 września – terminy powtórek w programie ramowym. Poniżej Wywiad z chuliganem.

Poniżeż pogram Piotra Lisiewicza Wywiad z chuliganem, czyli prezes SDP i szefową CMWP SDP Jolantą Hajdasz: