KONKURS IPN i Oddziału IPN w Białymstoku: AUDYCJA HISTORYCZNA ROKU

Przekazujemy zaproszenie do udziału w Konkursie IPN:

 

Szanowni Państwo,

Instytut Pamięci Narodowej ogłosił XIII edycję ogólnopolskiego konkursu Audycja Historyczna Roku, którego celem jest wyróżnianie i promowanie historii najnowszej w formie ambitnej twórczości radiowej, telewizyjnej i internetowej.

Ponadto konkurs został wzbogacony o nową kategorię Młodzi Twórcy, skierowaną do osób w wieku 18–26 lat, przyszłych dziennikarzy i reportażystów, pasjonatów historii i amatorów reportażu, vlogerów, youtuberów oraz osób publikujących w innych internetowych przestrzeniach (dopuszczalna w ramach tej kategorii jest aktywność na portalu YouTube, Spotify i podobnych).

Serdecznie zapraszamy do zgłaszania do konkursu audycji i filmów, które powstały lub były emitowane w rozgłośniach radiowych lub w telewizji, powstały lub zostały zamieszczone na internetowych serwisach społecznościowych lub podobnych aplikacjach (np. YouTube, Spotify itp.) od 01 stycznia 2024 r.

Zgłoszenia można dokonać poprzez:

  1. Wypełnienie formularza zgłoszenia, który należy przesyłać na adres: Oddział Instytutu Pamięci Narodowej w Białymstoku, ul. Warsztatowa 1A, 15–637 Białystok z dopiskiem „Konkurs Audycja Historyczna Roku” (zgłoszenia pocztą należy wysyłać bez dołączania nośników)
    lub
  2. Wypełniony formularz zgłoszeniowy wraz z audycją przesłać można drogą elektroniczną na adres: [email protected] do dnia 30 czerwca 2026 r.

Wszelkie informacje oraz regulamin znajdą Państwo pod poniższymi linkami:

https://bialystok.ipn.gov.pl/pl1/aktualnosci/240396,Otwarcie-XIII-edycji-ogolnopolskiego-konkursu-IPN-Audycja-Historyczna-Roku-zglos.html

https://www.facebook.com/IPN.Bialystok

Ekipa Tuska próbuje zatuszować skandal z Giertychem – pisze DAWID WILDSTEIN: Tusk to Giertych a Giertych to Tusk (9)

BARDZO WAŻNE. (…) już widać, jak będą próbowali skręcić skandal z Giertychem. Pamiętajmy, Tusk to Giertych a Giertych to Tusk. (…) Jedyny plus z Giertycha? A niech teraz jakikolwiek cyngiel medialny tej władzy, z GW czy innego TVN, wyskoczy z gadką o „proputinowskiej opozycji”. W sytuacji, w której wiceszef partii, której się sprzedali, dostaje przelewy od Rosjan, którzy piorą mu, jak podają media, brudny szmal.
Oczywiście dla fanatyków i idiotów propaganda będzie bez zmian, ale dla każdego uczciwego i przyzwoitego człowieka jest jasnym już, w której partii są wpływy Putina. Niestety ten plus jest dość niewielki w porównaniu z dewastacją państwa, której Giertych jest obrazem. I to jest BARDZO WAŻNE, bo już się okazuje, że właściwie to Tusk i Sikorski nie znają Giertycha.Więc raz jeszcze. Giertych to nie przypadek, Giertych to system Tuska. Jego najwierniejszy partner w najgorszej bandyterce politycznej.
Tusk musiał wiedzieć o kontaktach Giertycha a mimo to zrobił z niego tak ważną osobę. Wiedzieć o rosyjskich przelewach, skoro kazał skręcić śledztwo w tej sprawie. A zrobili to Żurek a wcześniej Bodnar. W pełni świadomie Tusk wszedł w narrację Giertycha o sfałszowanych wyborach (pamiętacie, jak pisałem, że to scenariusz pisany na Kremlu? Hm, pasuje teraz co?).
W końcu Giertych to OD DEKAD jeden z najbardziej konsekwentnych zwolenników Rosji, działający jak putinowski agent wpływu (z procesowej ostrożności napiszę, że świadomie bądź nie, ale po ujawnieniu rosyjskich przelewów do jego kancelarii- sprawa jest chyba oczywista) o czym oczywiście Tusk to wszystko wiedział a i tak go wziął. Bo to jest ich wspólny system (…).
Dawid Wildstein
PS: algorytmy czesto tną zasięgi moich wpisów. Jeśli ten post wydaje Ci się ważny – proszę, podaj go dalej
DW
W portalu SDP publikujemy często opinie autorów z rożnych środowisk reprezentujących rozmaite poglądy. Zdecydowaliśmy się przybliżać niektóre z wpisów dziennikarza i publicysty Dawida Wildsteina z jego profilu na Facebooku. Felietony zamieszczamy za wiedzą Autora (możliwe są skróty) – tytuł, nadtytuły, śródtytuły od redakcji

O fikcji ślubowania sędziów TK pisze DAWID WILDSTEIN: Oni nie chcą przejąć państwa, oni chcą je zniszczyć

Dziś (9 kwietnia 2026 r. – red.) jest ponury dzień, chyba jeden z bardziej ponurych dla polskiej demokracji w dziejach III RP. Cyrk, jaki urządził Uśmiechnięty Populizm w sejmie z „zaprzysiężeniem” nowych sędziów TK to po prostu pokazanie środkowego palca demokracji, Konstytucji. Prawdziwa putinada. Dowód, że żyjemy w państwie najgorszych politycznych dresiarzy.
A fakt, że to pseudo ślubowanie odbierał marszałek Sejmu umoczony po uszy w relacje z zapleczem biznesowym Putina tylko dodaje „uroku” temu cyrkowi. Tak samo jak to, że jeden z nowych „sędziów TK” jest fanem Łukaszenki.

Niszczenie kraju i chaos prawny

Po co to robią? Oj, jest wiele powodów. Przykryć kolejne afery wokół Giertycha, Kłodzko, rozpadającą się Ochronę Zdrowia, ujawniony ostatnio skandal z politykami wladzy zalatwiającymi sobie własną, działającą „służbę zdrowia” po znajomościach…
Oczywiście skutek tego żenującego teatrzyku jest jeden- chodzi o zniszczenie Trybunału Konstytucyjnego. Nie przejęcie, ale zniszczenie. Bo oni mogliby przejąć TK. Ale nie chcą. Pytanie więc brzmi, czemu Tusk zdecydował się na taki ruch? Odpowiedź jest prosta. W ten sposób może doprowadzić do sytuacji, w której, kiedy Uśmiechnięty Populizm straci władzę:
1. Jedna z najważniejszych instytucji, która mogłaby osądzić ich ewidentne zbrodnie, kwalifikujące się pod najpoważniejsze paragrafy, jeśli chodzi o państwo, przestaje działać.
2. Równie ważne – TK jest formą ochorny suwerenności polskiego prawa. Nawet gdyby ludzie Tuska przejęli TK, byliby jakoś związani poprzednimi orzeczeniami (w tym tymi sprzed PiS). Można by też cofnąć ich błędy. W sytuacji, w której TK nie ma- nasze prawo jest wydane na łup arbitralnym decyzjom UE i bardzo trudno będzie ten chaos prawny ograniczyć –  znów, nawet kiedy Tusk i jego banda stracą władzę.

Oni stosują po prostu taktykę spalonej ziemi wobec naszej Polski

I nie wiem jak optymistycznie zakończyć ten post. Bo ta mafia naprawdę nam miażdży państwo. Zostaje nam tylko głośno o tym mówić, pokazywać to i gardzić każdym, kto to wspiera, kto to tuszuje i liczyć, że w normalnej Polsce wylądują za kratkami. Nawet jak będą przy okazji mdleć.
I jeszcze jedno. Mnie najbardziej jednak szokuje po prostu ostentacja tego kłamstwa, każdy może przecież przeczytać, jak dokładnie brzmi konstytucyjny wymóg w tej sprawie, ale i tak kłamią…
Dawid Wildstein
PS: algorytmy czesto tną zasięgi moich wpisów. Jeśli ten post wydaje Ci się ważny – proszę, podaj go dalej.
W portalu SDP publikujemy często opinie autorów z rożnych środowisk reprezentujących rozmaite poglądy. Zdecydowaliśmy się przybliżać niektóre z wpisów dziennikarza i publicysty Dawida Wildsteina z jego profilu na Facebooku. Felietony zamieszczamy za wiedzą Autora (możliwe są skróty) – tytuł, nadtytuły, śródtytuły od redakcji

Poetka, satyryk, animatorka kultury i … dziennikarka. Niezwykle klimatyczne spotkanie w Klubie Publicystyki Kulturalnej SDP

Kwietniowie Spotkanie Klubu Publicystyki Kulturalnej SDP

JAK SZYBA
Najbardziej boli / gdy coś nagle pęka / jak szyba / ucieka całe ciepło / szczelinami wpada / mrożący chłód /  a z każdej strony /  ostrze może zranić / zaciera się pole ostrego widzenia / a przy każdym / nieostrożnym ruchu / wszystko rozpryśnie się / drobinkami wspomnień / najbardziej boli / gdy coś nagle pęka/ jak szyba 

Ten i inne swoje ulubione  wiersze autorstwa Dusi czyli Wandy Stańczyk czytali goście kwietniowego spotkania w Klubie Publicystyki Kulturalnej SDP . Odbyło się ono 8 kwietnia i jak zawsze prowadziła je dr Teresa Kaczorowska.   Dusia Stańczyk  to tytan pracy i rekordzistka – wydała aż 26 tomików swojej poezji, przygotowała aż  36 miedzynarodowych antologii tematycznych wierszy i od ponad 20 lat prowadzi kabaret „Pół serio” oraz Teatr Poezji, Muzyki i Sztuki „Witraże” . Przez wiele lat była dziennikarką w Kurierze Polskim, ogólnopolskim dzienniku popołudniowym wydawanym w latach 1957-1999 w Warszawie i będącym organem prasowym Stronnictwa Demokratycznego.  Dziś razem ze swymi oddanymi przyjaciółmi  organizuje plenery artystyczne i wieczory poetyckie, wydaje książki i pisze wiersze oraz słowa piosenek, które sama wykonuje. napisała ich już ponad 130. Jej pasje to muzyka, fotografowanie, scena, a jak sama mówi – najważniejszą inspiracją jest człowiek.

 

tekst i zdjęcia: jh

LINK DO ZAPISU TRANSMISJI: 

 

 

 

Wanda „Dusia” Stańczak – poetka, animatorka kultury, dziennikarka, prezes O/Warszawskiego II Stowarzyszenia Autorów Polskich oraz wiceprezes RG SAP w Warszawie. Organizatorka licznych inicjatyw kulturalnych w Polsce i poza granicami. Absolwentka dziennikarstwa i nauk politycznych UW, Studium Języków na Uczelni Łazarskiego oraz Kursu Pisania dla Dzieci i Młodzieży Instytutu Badań Literackich PAN (prowadziła przez kilka lat zajęcia ze studentami na Wydziale Dziennikarstwa UW). Jest członkiem zespołu redakcyjnego ilustrowanego międzynarodowego kwartalnika kulturalnego „Post Scriptum”, wydawanego w Wielkiej Brytanii.

Autorka 26 autorskich tomików oraz ponad 138 piosenek. Jej utwory przetłumaczono na kilka języków, m.in. na angielski, grecki, włoski, hiszpański oraz telugu. Pod jej redakcją ukazało się aż 36 międzynarodowych tematycznych antologii. m.in. „Pętla”, „Klinika strachu”, „Pamięć”, „Matka”, „Poplątane ścieżki”, „Zatrzymania”, „Pod wiatr”.

WANDA DUSIA STAŃCZAK; fot. nadesłana przez Autorkę

Założyła również i prowadzi Teatr Poezji, Muzyki i Sztuki „Witraże”, gdzie odbywają się spotkania poetycko-muzyczne, będące kontynuacją wieczorów pod kryptonimem „DACH” (odbyło się ich prawie 200). Na wieczory te zjeżdżają co miesiąc poeci, muzycy, malarze, artyści z kraju i z zagranicy. Założyła też i od 20 lat prowadzi kabaret literacki „Pół-serio”, uhonorowany wyróżnieniem „PRO MASOVIA” oraz licznymi Grand Prix i pucharami – ten autorski kabaret dał już ponad 490 koncertów w kraju i poza granicami, m.in. w Domu Aktora w Skolimowie, dwukrotnie w Piwnicy pod Baranami.

Od kilkunastu lat „Dusia” organizuje również międzynarodowe plenery literacko-artystyczne, m.in. w Międzywodziu, Kołobrzegu, Kazimierzu Dolnym, Zakopanem, w Bieszczadach, Polanicy -odbywają się tam warsztaty literackie, malarskie, aktorskie, związane z prezentacją, a także liczne spotkania z publicznością.

WANDA DUSIA STAŃCZAK
fot. nadesłana przez Autorkę

Od 12 lat „Dusia” jest również organizatorką ze strony polskiej i współorganizatorką ze strony litewskiej  corocznych Światowych Zlotów Poetów Polskiego Rodowodu w Wilnie. W ich ramach odbywają się kilkudniowe spotkania w szkołach polskich, poeci prowadzą lekcje według własnego pomysłu, promują polską poezję, słuchają polskich uczniów. Na zakończenie jest wielka Gala (z udziałem poetów z Litwy).

Wanda „Dusia” Stańczak jest laureatką wielu nagród, m.in. Marii Konopnickiej, Bolesława Prusa, Stefana Żeromskiego, została także uhonorowana odznaką „Zasłużony dla Kultury Polskiej” (przez MKiDN), Złotą Statuetką im. Stanisława Moniuszki (przez Centrum Kultury Polskiej na Litwie).

 

Teresa Kaczorowska

 

Ładnie podane oszczerstwo zastępuje fakty – pisze HUBERT BEKRYCHT: Polityka u dentysty

Co nie jest prawdą, jest kłamstem. Aż tak? W dziennikarstwie informacyjnym tak. Jakkolwiek groteskowo to dziś zabrzmi. Groteskowo, bo w Polsce, poza mediami konserwatywnymi i społecznymi są tylko przekaźniki manipulacji, czyli serwujące też kłamstwa, ale w czystej postaci. I kłamstwa te podają ładnie, smacznie i bez bólu.

W odniesieniu do prorządowych mediów, które nawet jak mają serwisy zagranicznych agencji prasowych – bo z PAP korzystać już się nie da – to i tak trzeba mieć „dekoder” kłamstw w i manipulacji. Na szczęście mamy jeszcze rozum.

Stomatologia polityczna

Próbowaliście kiedyś rozmawiać o polityce u dentysty? Nie radzę. O ile jeszcze w poczekalni z pacjentami można próbować rozmawiać o nowych koalicjach, o tyle w relacji werbalnej ze stomatologiem nie polecam. Zawsze zastanawiałem się, jak pracują lekarze ratując rannych jeńców? Co, jeśli takiemu medykowi ktoś z rodziny zginął na tej wojnie? Oczywiście w sporach politycznych nie jest tak radykalnie, ale bywa bardzo wrogo. I podobnie niestety…

Można sobie oczywiście wyobrazić, że żyją obok siebie dwie grupy etniczne – jak Walonowie i Flamandowie w Belgii. Mają różne języki, ale ogólnie mogą dojść do porozumienia w wielu sprawach. Można, też bez wrogości dogadać się w obrębie dwóch a nawet większej liczby społeczności o różnych wyznaniach.

Dlaczego więc w Polsce tak trudno przychodzi porozumieć się w obrębie dwóch głównych baniek polityczno-medialnych? Po pierwsze, to jednak nic dziwnego, że te bańki są, zatem wzrasta irytacja obu obozów, dlaczego ten „drugi” obóz nie ustąpi. Czy to tylko polskie koszmary? Nie. Ale wmawia się nam, że tylko nad Wisłą są tak straszne „plemienne walki”.

Między nami jaskiniowcami…

Z porównaniem z czasami „plemiennymi” nie przesadzałbym, bo na przykład lewica i tzw. centrum ciągnąc w tę stronę, nie tylko zapomina o zbrodniach komunizmu, ale chyba miała poprawkę w piątej bodajże klasie podstawówki. Tam pierwszy raz uczą – jeśli minister Nowicka nie zabroniła – o tym, jak plemiona kilkanaście, a nawet kilka tysięcy, delikatnie mówiąc „zwalczały” się bardzo radykalnie. Nie tak jak teraz zwalczają się „plemiona”.

Jeśli ktoś chce sięgnąć po popularnonaukowe a nawet akademickie źródła dotyczące „waśni plemiennych” w różnych częściach świata, musi mieć mocne nerwy. Opisy tylko tych najbliższych nam historycznie walk z udziałem grup określonych jako plemiona podnoszą ciśnienie. Nie tylko człek „cywilizowany”, czyli ubrany w spodnie, spódniczkę i jakieś wierzchnie okrycie, ale i – jak mawiali niepoprawnie politycznie ludzie – „dzikusy” nie szczędzili sobie okrucieństw.

Po co to napisałem? Otóż, wmawia się nam poprzez echa liberalnej i lewackiej propagandy, że kraj jest podzielony. No jest. I co z tego? Każdy jest. Niektórzy „uczeni” prorządowcy bredzą teraz, że Polacy są teraz na takim etapie jak Hutu i Tutsi w Rwandzie ponad trzydzieści lat temu. Ludobójstwo to – bez odwoływanie się do definicji encyklopedycznej – zbrodnia przeciwko ludzkości, nie zbrodnia plemienna. Ale ta w Rwandzie taka była. Plemienna i nie tylko determinowana wpływem „białych ludzi”. I ci „mądrzy” Polacy teraz zaczęli się z tym faktem obnosić, jak senatorowie KO z wyrokami.

Jak wszędzie

Wystarczy porównać społeczeństwo polskie, do innych narodów. Tam, czy to w USA, Niemczech, Turcji, czy Senegalu są też podziały. I to nie tylko na dwa „plemiona” lub dosłownie plemiona, jak w niektórych krajach Ameryki Południowej, Afryki, Azji lub Oceanii. Tam są wyrwy w narodowej pamięci, koszmary nie do zwalczenia przez kilka pokoleń. Tak jest od tysiącleci, że te podziały istnieją. Tylko rzadko towarzyszyły temu, jak teraz, nie tylko w Polsce, pęknięcia w mediach i ogólnie w dziennikarstwie.

30, 20, a nawet jeszcze 15 lat temu TVN czy TVP bałyby się Boga, gdyby kłamały tak jak teraz. Powtarzam, to nie jest manipulacja. To kłamstwa. Rzucane bezpośrednio. No, może z jakimś przecinkiem, cudzysłowem…

Media konserwatywne dwa lata temu, na chwilę zamykając się w sobie, zwalczały te kłamstwa. Po tych dwóch latach zwalczają nadal. Metody są – myślę – trochę łagodniejsze niż w przekaźnikach prorządowych. Tylko zawsze trzeba zdawać sobie sprawę z tego, że nie zawsze „Tylko Prawda jest ciekawa”. Dla współczesnych obrazkowych plemion medialnych prawda jest nudna… Co zrobić, aby była ciekawa. Może na początek trzeba przestać kłamać?

 

HB

 

Nie żyje ANTONI LENKIEWICZ, opozycjonista, działacz antykomunistyczny, KAWALER ORDERU ORŁA BIAŁEGO

Zmarł Antoni Lenkiewicz działacz opozycji antykomunistycznej, więzień polityczny PRL, Kawaler Orderu Orła Białego.

Antoni Lenkiewicz urodził się w 1934 roku w Łomży. Był historykiem, prawnikiem, publicystą, działaczem opozycji antykomunistycznej. Był więźniem politycznym PRL.

Antoni Lenkiewicz jest autorem kilkuset artykułów i monografii historycznych – m.in.: „Józef Piłsudski. Życie – myśli – czyny”, „Kawalerowie Polski Niepodległej”, „Komendanci Główni Armii Krajowej”, „Naczelni Wodzowie Polski Niepodległej”, „Józef Piłsudski (1867–1935)”, „Generał Władysław Anders”, „Kazimierz Pułaski (1745–1779)” – oraz książek komentujących wydarzenia bieżące – m.in „Polacy na przełomie XX i XXI wieku”, „Typy i typki postkomunizmu”.

W 2006 roku został odznaczony przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. Cztery lata później uhonorowano go Krzyżem Solidarności Walczącej.

Cztery lata temu Antoniego Lenkiewicza , za niezłomność w obronie praw człowieka i wolności słowa w PRL oraz zaangażowanie w sprawy publiczne i wierność suwerennej Polsce, został odznaczony Orderem Orła Białego przez prezydenta Andrzeja Dudę.

Antoni Lenkiewicz zmarł 30 marca br. w wieku 91 lat.

 

na podst. Dzieje, pat

opr.hrob

 

Kolejne SPOTKANIE KLUBU PUBLICYSTYKI KULTURALNEJ JUŻ 8 KWIETNIA na Foksal 3/5 – WANDA DUSIA STAŃCZAK

Kwietniowie Spotkanie Klubu Publicystyki Kulturalnej SDP

Zapraszam na kwietniowe spotkanie Klubu Publicystyki Kulturalnej SDP,
które odbędzie się, nie jak zwykle w pierwszą środę miesiąca, ale ze
względu na Wielki Tydzień, tym razem w drugą środę miesiąca, 8 kwietnia
2026 r., o godz. 17.00 – w Domu Dziennikarza, przy ulicy Foksal 3/5 w
Warszawie. 

 

Tym razem zaproszenie przyjęła Wanda „Dusia” Stańczak – poetka, animatorka kultury, dziennikarka, prezes O/Warszawskiego II Stowarzyszenia Autorów Polskich oraz wiceprezes RG SAP w Warszawie.

Zapraszam serdecznie!

Życzę radosnych, pełnych radości i nadziei świąt Wielkanocnych! Wesołego
Alleluja!

dr Teresa Kaczorowska, przewodnicząca Klubu Publicystyki Kulturalnej SDP

 

Wanda „Dusia” Stańczak – poetka, animatorka kultury, dziennikarka, prezes O/Warszawskiego II Stowarzyszenia Autorów Polskich oraz wiceprezes RG SAP w Warszawie. Organizatorka licznych inicjatyw kulturalnych w Polsce i poza granicami. Absolwentka dziennikarstwa i nauk politycznych UW, Studium Języków na Uczelni Łazarskiego oraz Kursu Pisania dla Dzieci i Młodzieży Instytutu Badań Literackich PAN (prowadziła przez kilka lat zajęcia ze studentami na Wydziale Dziennikarstwa UW). Jest członkiem zespołu redakcyjnego ilustrowanego międzynarodowego kwartalnika kulturalnego „Post Scriptum”, wydawanego w Wielkiej Brytanii.

Autorka 26 autorskich tomików oraz ponad 138 piosenek. Jej utwory przetłumaczono na kilka języków, m.in. na angielski, grecki, włoski, hiszpański oraz telugu. Pod jej redakcją ukazało się aż 36 międzynarodowych tematycznych antologii. m.in. „Pętla”, „Klinika strachu”, „Pamięć”, „Matka”, „Poplątane ścieżki”, „Zatrzymania”, „Pod wiatr”.

WANDA DUSIA STAŃCZAK; fot. nadesłana przez Autorkę

Założyła również i prowadzi Teatr Poezji, Muzyki i Sztuki „Witraże”, gdzie odbywają się spotkania poetycko-muzyczne, będące kontynuacją wieczorów pod kryptonimem „DACH” (odbyło się ich prawie 200). Na wieczory te zjeżdżają co miesiąc poeci, muzycy, malarze, artyści z kraju i z zagranicy. Założyła też i od 20 lat prowadzi kabaret literacki „Pół-serio”, uhonorowany wyróżnieniem „PRO MASOVIA” oraz licznymi Grand Prix i pucharami – ten autorski kabaret dał już ponad 490 koncertów w kraju i poza granicami, m.in. w Domu Aktora w Skolimowie, dwukrotnie w Piwnicy pod Baranami.

Od kilkunastu lat „Dusia” organizuje również międzynarodowe plenery literacko-artystyczne, m.in. w Międzywodziu, Kołobrzegu, Kazimierzu Dolnym, Zakopanem, w Bieszczadach, Polanicy -odbywają się tam warsztaty literackie, malarskie, aktorskie, związane z prezentacją, a także liczne spotkania z publicznością.

WANDA DUSIA STAŃCZAK
fot. nadesłana przez Autorkę

Od 12 lat „Dusia” jest również organizatorką ze strony polskiej i współorganizatorką ze strony litewskiej  corocznych Światowych Zlotów Poetów Polskiego Rodowodu w Wilnie. W ich ramach odbywają się kilkudniowe spotkania w szkołach polskich, poeci prowadzą lekcje według własnego pomysłu, promują polską poezję, słuchają polskich uczniów. Na zakończenie jest wielka Gala (z udziałem poetów z Litwy).

 

Wanda „Dusia” Stańczak jest laureatką wielu nagród, m.in. Marii Konopnickiej, Bolesława Prusa, Stefana Żeromskiego, została także uhonorowana odznaką „Zasłużony dla Kultury Polskiej” (przez MKiDN), Złotą Statuetką im. Stanisława Moniuszki (przez Centrum Kultury Polskiej na Litwie).

 

Teresa Kaczorowska

 

NARODOWY DZIEŃ PAMIĘCI POLAKÓW RATUJĄCYCH ŻYDÓW POD OKUPACJĄ NIEMIECKĄ

Pamięć o Polakach Ratujących Żydów – komentarz Jolanty Hajdasz

To była wielka i wspaniała uroczystość. Obchody IX Dnia Pamięci Polaków Ratujących Żydów w Toruniu zapiszą się zapewne na długo w pamięci nie tylko uczestników, ale także obserwatorów. Możliwość śledzenia tak ważnego wydarzenia w radiu, telewizji i w internecie to ogromna wartość, więc zanim podzielę się z państwem swoimi refleksjami na temat tego co wydarzyło się w Toruniu 24 marca – wyrażę uznanie i gratulacje dla ekipy Radia Maryja, Telewizji Trwam i ich stron internetowych za tę transmisję, za streaming i komentarze i wieczorne Rozmowy Niedokończone o tym, jak Polacy ratowali Żydów w czasie II wojny światowej. Gratulacje i szacunek, bo wszystko tego dnia udało im się tak pięknie.

Ten dzień to święto państwowe ustanowione w 2018 roku przez Sejm z inicjatywy Prezydenta Andrzeja Dudy. Data jest symboliczna, bo 24 marca 1944 roku dokonano egzekucji na bł. Rodzinie Ulmów. Tego dnia w Markowej niemieccy żandarmi zamordowali ośmioro Żydów oraz ukrywające ich małżeństwo Wiktorii i Józefa z ich siedmiorgiem dzieci.Rangę obchodów tego niezwykłego polskiego święta doceniają jednak jedynie media toruńskie. Mimo tego, iż w tych uroczystych obchodach wziął udział obywatel nr 1 naszego kraju, czyli obecny prezydent RP Karol Nawrocki i mimo tego, że uczestniczył w nich także były prezydent Andrzej Duda, to trudno znaleźć relacje i sprawozdania z tej uroczystości w mediach tzw. głównego nurtu. A przecież podczas uroczystości Prezydent odsłonił na Tablicy Pamięci 7 nowych nazwisk Polaków zamordowanych za pomoc udzieloną Żydom w czasie II wojny światowej. Ich sylwetki dodano do pozostałych 1242 nazwisk wyrytych na ścianie Kaplicy Pamięci Polskich Męczenników. Odczytano też ich biogramy.

fot. Katarzyna Cegielska

To za mało by trafić do tych mediów w Polsce, które mają największe budżety i największe możliwości tworzenia dużej ilości programów, artykułów czy postów. Nie muszę chyba dodawać, że one bardzo chętnie omawiają każdą najbardziej absurdalną wzmiankę, jaka ukaże się gdziekolwiek na temat tzw. polskiego antysemityzmu. Skoro to tak ważny temat, to dlaczego z równą intensywnością nie nagłaśniają pozytywnych przykładów, dlaczego ich nie relacjonują. Słowem – dlaczego ignorują coś, co jest wyjątkowo ważne dla narodowej tożsamości kraju, w których funkcjonują jako media.

 

fot. Katarzyna Cegielska

W Kaplicy Pamięci wśród nowo dodanych nazwisk Bohaterów jest od tego tygodnia także nazwisko rodziny Pochwatków. Józef Pochwatka prowadził niewielkie gospodarstwo rolne. Rodzina mieszkała na uboczu wsi, w domu nad rzeką. Gdy w 1942 r. rozpoczęły się masowe wywózki Żydów, u Pochwatków ukrywały się dwie żydowskie rodziny z Kazimierza Dolnego i Puław – dwa małżeństwa i siedmioro dzieci, w sumie 11 osób. Część z nich ukrywała się na strychu domu, a reszta w dwóch ziemiankach, które znajdowały się nieopodal domu. 5 stycznia 1943 r. na skutek donosu do gospodarstwa Józefa Pochwatki przybyła ekspedycja karna złożona z kilkunastu Niemców z Opola Lubelskiego i policjantów granatowych z posterunku w Józefowie nad Wisłą. Gospodarz zdążył w ostatniej chwili ostrzec ukrywających się Żydów, którzy zbiegli do lasu. Niemcy jednak znaleźli ślady ich obecności. Józef Pochwatka został brutalnie pobity, a następnie cała rodzina została zastrzelona. Córka Pochwatków – Janina Czapla – w chwili śmierci była w zaawansowanej ciąży. Niemcy po dokonaniu egzekucji podpalili dom i zabudowania gospodarcze Pochwatków, a także położone nieopodal budynki należące do Janiny Czapli i jej męża. Ciała ofiar, czyli ciała zamordowanych Józefa, Bronisławy i Pelagii oraz Janiny i jej nienarodzonego dziecka zostały pozostawione na miejscu zbrodni. Sąsiad Pochwatków następnego dnia pochował zamordowanych w dole po ziemniakach w pobliżu gospodarstwa Janiny Czapli. Nie było wtedy oficjalnego pogrzebu.

fot. Katarzyna Cegielska

Ich szczątki odnaleziono 4 lipca 2024 roku podczas prac IPN w Kolczynie w gminie Józefów nad Wisłą. Powtórzę tę informację jeszcze raz. Ich szczątki odnaleziono 4 lipca 2024 roku. Niecałe dwa lata temu, a przecież mówimy o wydarzeniach sprzed lat ponad osiemdziesięciu. Ta liczba uświadamia nam jak wielkim tematem tabu stała się w naszym kraju historia Polaków ratujących Żydów, jak wiele lat była przemilczana i zakłamywana. A przecież jest tak ważna dla naszej tożsamości. Przez jak długi czas oskarżano nas Polaków o antysemityzm podsycając antagonizmy między nami i osobami narodowości żydowskiej, jakby nic innego się nie wydarzyło w tej sprawie. Ile było kampanii opartych na pseudonaukowych dowodach i nierzadko oderwanych od okrutnych realiów okupacji pojedynczych przykładach kontrowersyjnego zachowania i kolaboracji z Niemcami.

Przez ile lat brakowało nam wiedzy i poważnych argumentów by przeciwstawiać się poglądom o tym iż Polacy rzekomo współpracowali z Niemcami przy Holokauście. W 1995 roku, cztery lata po powstaniu Radia Maryja, to właśnie Rodzina Radia Maryja zaczęła spisywać świadectwa o pomocy udzielanej Żydom i ratowaniu ich w czasie Holokaustu prowadzonego przez Niemcy w czasie II wojny światowej. Zebraliśmy ponad 40 tysięcy świadectw i tyleż nazwisk ludzi, którzy w czasie największej próby zachowali się jak trzeba – powiedział podczas uroczystości o. Tadeusz Rydzyk CSsR.

fot. Katarzyna Cegielska

To ważna i wielka iczba. W naszym kraju, gdzie szalał niemiecki terror, gdzie wywożono ludzi do obozów koncentracyjnych i masowo wysiedlano z domów, gdzie nie było co jeść i wszyscy cierpieli niedożywienie i głód, a za kromkę chleba podaną Żydom groziła śmierć całej rodziny udokumentowano dosłownie w ostatniej chwili świadectwa bohaterów.Radio Maryja dostrzegło przed laty ten problem, tę straszną i bolesną lukę w historii i zaczęło dokumentować bohaterstwo i heroizm Polaków pomagających Żydom i ich ratujących mimo tego, iż groziła im za to kara śmierci. Im i ich najbliższym, bo za pomoc Żydom karą była śmierć całej rodziny. Nie mam wątpliwości, że za tą wręcz wizjonerską ideą by upamiętnić tych, o których świat chciał nie wiedzieć i nie pamiętać stał przede wszystkim jeden człowiek – ojciec Tadeusz Rydzyk.

To on zainicjował pracę wielu wolontariuszy Radia Maryja by zapisać relacje tych, którzy byli świadkami heroicznej walki Polaków o ratowanie swoich żydowskich sąsiadów. Tego wówczas nie podejmowali się profesjonalni historycy, nie chciały tego robić instytuty naukowe ani wyższe uczelnie. Kaplica Pamięci mieszcząca się w Świątyni pw. Najświętszej Maryi Panny Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II jest dziś unikalnym w skali międzynarodowej pomnikiem upamiętniającym często nieznanych bohaterów, którzy nie zawahali się zaryzykować życia, by ratować tysiące zagrożonych śmiercią Żydów. Dlatego zachęcam gorąco by wrócić do tegorocznych obchodów Dnia Pamięci Polaków Ratujących Żydów w Toruniu i znaleźć w internecie i wysłuchać porywającego przemówienia prezydenta Karola Nawrockiego, prezydenta Andrzeja Dudy i innych gości, którzy spotkali się w Kaplicy Pamięci. I pamiętajmy, dzięki komu mamy dziś naukowe dowody na to, że jako naród potrafiliśmy i potrafimy zachować się godnie. I pamiętajmy przy tym, skąd wzięło się to miejsce i kto także i dziś walczy o to, by pamięć o tamtych bohaterach nie zginęła. Taki mały dowód na to, jak fundamentalną rolę pełnią media we współczesnym świecie.

 

Jolanta Hajdasz

 

Fragmenty z relacji na antemie Radia Maryja i TV TRWAM

W Toruniu odbyły się uroczystości z okazji Narodowego Dnia Pamięci Polaków ratujących Żydów pod okupacją niemiecką. Transmisję z wydarzenia przeprowadziła Telewizja Trwam.

Narodowy Dzień Pamięci Polaków ratujących Żydów pod okupacją niemiecką przypomina nam o tych, którzy nie wahali się pomagać mimo grożącej im śmierci. Data nie jest przypadkowa. 24 marca 1944 r. w Markowej na Podkarpaciu Niemcy zamordowali rodzinę Ulmów oraz ukrywanych przez nich Żydów. Od 30 lat zbiera świadectwa tych heroicznych postaw zbiera Rodzina Radia Maryja.

Żywym pomnikiem pamięci o naszych narodowych bohaterach jest Kaplica Pamięci Męczenników Polskich w Sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II w Toruniu oraz znajdujący się nieopodal świątyni Park Pamięci Narodowej.

Z okazji Narodowego Dnia Pamięci Polaków Ratujących Żydów podczas okupacji niemieckiej w kaplicy odbyły się uroczystości. w których wzięli udział  m.in. prezydent Karol Nawrocki oraz były prezydent Andrzej Duda a także przedstawiciele ambasady Izraela i Wielkiej Brytanii.

Podczas uroczystości została odsłonięta kolejna tablica z nazwiskami pomordowanych za ratowanie Żydów.

TV Trwam News

zdjęcia potal Radia Maryja/ fot. Katarzyna Cegielska

Komentarz – Jolanta Hajdasz

 

oprac. sdp/ (h)rob

O więzieniu dla ADAMA BOROWSKIEGO, antykomunistycznego opozycjonisty, pisze DAWID WILDSTEIN: Putin już tu jest

To, co dzieje się z Adamem Borowskim jest jedną z najważniejszych spraw tej dekady. Mogę tylko powtórzyć to, co już pisałem. Putin już tu jest. Rosja już tu jest. I nie można już milczeć i być jednocześnie przyzwoitym. Zawsze, jak myślę, ze ten infantylny, tani, tępy, przemocowy populizm doszedł do dna, on pokazuje, że może być gorzej. Skazanie bohatera antykomunistycznej opozycji, Adama Borowskiego, schorowanego, po udarze i nowotworze człowieka, na pół roku BEZWZGLĘDNEGO WIĘZIENIA, utrzymanie tego wyroku, dążenie do tego, by Borowski naprawdę wylądował za kratkamii,  jak w pigułce pokazuje, w jaki koszmarek zamieniła się Polska Tuska.
A najmocniejsze jest to, że co Borowski idzie do więzienia. ZA TO, ŻE OBRAZIŁ GIERTYCHA I GO NIE PRZEPROSIŁ.
Rozumiecie to? Skręcają sprawy Giertychom, Grodzkim, Nowakom, skręcają najbardziej gangstersko, ostentacyjnie, żeby pokazać, jak chronią swoich, ale wsadzić do aresztu 70 letniego, schorowanego typa za to, że powiedział prawdę o Giertychu, to już spoko. (…)
W normalnym świecie rozmaite Amnesty i Helsińskie czy Batorego Fundacje już powinny wyć, ale lepiej cicho, bo Umiłowany Przywódca może się obrazić. O cynglach z GW, Polityk, TVNów czy Kultur Liberalnych nawet nie wspomnę. A skoro za prawdę o Giertychu idzie się do pi#rdla, to ja z chęcią ustawię się w kolejce i przypomnę.
– Giertych jest jedną z najbardziej odrażających i niebezpiecznych postaci polskiej polityki, prawą ręką Tuska. Niszczącą i degenerującą ten kraj i debatę publiczną.
– Giertych jest, patrząc na całość jego biografii, osobą o jednej z najbardziej prorosyjskich biografii w polskiej polityce. I nadal realizuje, intencjonalnie bądź nie, cele Kremla.
– Giertych otacza sie byłymi neonaziolami, Giertych w momencie pełnoskalowego ataku Rosji na Ukrainę szerzył moskiewską propagandę, że ówczesna władza chciała rozbioru Ukrainy.
– Giertych i jego ludzie, jak Wrzosek i Żurek, sukcesywnie destruują polski wymiar sprawiedliwości. Giertych potrafił powiedzieć do kobiety, której autystycznego dziecko usilowalo sie zabić, coś, czego sens brzmiał „zacznij sypać, przytulisz dzieciaka”. Powiedźcie mi, jakim bydlakiem trzeba być, by zrobić coś takiego? To ludzie Bodnara i Giertycha są odpowiedzialni za los urzędniczek z Ministerstwa Sprawiedliwości, które w areszcie, słowa Rzecznika Praw Obywatelskich, były „traktowane w nieludzki sposób”.
– Giertychowi Bodnar skręcił sprawę PolNordu w ostentacyjny, gangsterski sposób. W aferę PolNordu zamieszane są, przypomnę, ruskie służby, jest to jedna z największych, mafijnych afer w dziejach 3 RP.
– Silni Razem i rozmaite zbydlęcone, hejterskie farmy trolli, które są najgorszym ściekiem nienawiści, prorosyjskich bredni, które grożą i atakują dzieci nielubianych przez władzę osób, jakoś zawsze dziwne orbitują wokół Giertycha a część jest przez niego aktywizowana.
– A na koniec najważniejsze. To Giertych jest odpowiedzialny za próbę zamachu stanu, puczu, który miał na celu niedopuścić do zaprzysiężenia Karola Nawrockiego na Prezydenta. I on jest odpowiedzialny za dalsze szerzenie napisanej na Kremlu propagandy o sfałszowanych wyborach.
To jest już zdrada stanu, próba zniszczenia polskiego państwa i demokracji, jeden do jednego robota na rzecz Putina, destabilizowanie Polski, na którym korzysta Moskwa. I w normalnym państwie to Giertych będzie siedział. I nie pół roku tylko dużo dłużej…
Powtórzę. Nikt przyzwoity nie może już teraz tego syfu popierać.
A Ty, po której stronie jesteś? Giertycha czy Borowskiego?
PS.
Oto słowa, za które zostały skazany Borowski: „Bo można się spodziewać, że człowiek, który broni, bo oczywiście każdemu największemu zbrodniarzowi należy się obrońca, ale ten obrońca nie może z nim współpracować. on powinien szukać różnych łagodzących rzeczy, a tu widzimy mecenasa, i jednego z wielu oczywiście, bo ten zawód się zdegenerował, który z przestępcami współpracuje. Przecież ta cała afera bez udziału Pana Giertycha, który zapewniał nie tylko taką tarczę prawną, ale tutaj dawał swoich znajomych, godził się na to, żeby jego znajomi byli tymi słupami”.
PS2
Algorytmy czesto tną zasięgi moich wpisów. Jeśli ten post wydaje Ci się ważny – proszę, podaj go dalej.
Dawid Wildstein 
zdj.: Adam Borowski z profilu Dawida Wildsteina na FB
W portalu SDP publikujemy często opinie autorów z rożnych środowisk reprezentujących rozmaite poglądy. Zdecydowaliśmy się przybliżać niektóre z wpisów dziennikarza i publicysty Dawida Wildsteina z jego profilu na Facebooku. Felietony zamieszczamy za wiedzą Autora – tytuł i śródtytuły od redakcji

REKOLEKCJE W WADOWICACH: „Nawrócenie w epoce mediów”

Zaproszenie na rekolekcje – „Nawrócenie w epoce mediów”- to temat rekolekcji, które poprowadzi O. dr hab. Marian Zawada OCD karmelita bosy w dniach 27-29 marca (weekend Niedzieli Palmowej) w Klasztorze O. Karmelitów na Górce w Wadowicach.

O. Marian Zawada, prof. UPJPII, karmelita bosy, autor słynnego bestselleru „Polacy wierni i dzielni” wydanego w oficynie Biały Kruk. Duchowny napisał też przeszło 50 publikacji teologicznych, szczególnie z dziedziny duchowości i mistyki (św. Teresa od Jezusa, św. Jan od Krzyża). O. Zawada jest również autorem wielu artykułów w miesięczniku WPIS. Jest znanym rekolekcjonistą.

 

Koszt całkowity noclegów i śniadań, obiadów i kolacji 360 zł.

Zapraszamy

B Cichoń