Laureaci XIV Festiwalu Polonijnego „Losy Polaków 2019”

Film „Miłość i Miłosierdzie” Michała Kondrata zdobył Grand Prix XIV Festiwalu Polonijnego „Losy Polaków 2019”. Impreza, na której nagradzane są filmy, programy telewizyjne i radiowe, multimedia oraz portale internetowe, organizowana jest przez Fundację Polska-Europa-Polonia przy współpracy ze Stowarzyszeniem Dziennikarzy Polskich i Fundacją Solidarności Dziennikarskiej.

 

Na festiwal zgłoszono 90 prac ukazujących życie Polaków w  19 krajach świata m.in.  w Australii, Białorusi, Francji, Hiszpanii, Indiach, Irlandii, Izraelu, Kanadzie, Kazachstanie, Litwie, Niemczech, Rosji, Turcji, Szwecji, Ukrainie, USA, Wielkiej Brytanii i Polsce. Jury pod przewodnictwem reżysera Pawła Woldana przyznało następujące nagrody:

 

GRAND PRIX Marszałka Senatu – Stanisława Karczewskiego

Michał Kondrat  „Miłość i Miłosierdzie”

 

Filmy Fabularne i Dokumenty Fabularyzowane 

 

I nagroda Szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów min. Michała Dworczyka

Leszek Wiśniewski

„Tę rodzinę trzeba wytępić !…”

„I wasze zapomniane odnajdziem nazwiska…”

 

II Nagroda

Michał Muzyczuk

„Modlitwa o Polskę –z ziemi podlaskiej”

 

III Nagroda ex equo

Rafał Bryll

„Kresy”

Kama Veymont

„Szukając Tereski”

 

Filmy Dokumentalne  

 

I Nagroda Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej – prof. Jana Szarka 

Tomasz Arciuch i Maciej Wojciechowski

„Niedokończone msze wołyńskie”

 

II Nagroda 

Kasia Rastocka  (Białoruś)

„Kościół na krzyżu”

 

III Nagroda ex equo

Magdalena i Rafał Kołodziejczykowie

„Wszystko dla Polski – II Inspektorat Zamojski AK”

„Historia Dominika Szajnera”

Maria Pisarek

„Najpiękniejszy widok z okna”

 

Filmy i programy telewizyjne 

 

I Nagroda Prezesa Telewizji Polskiej SA – Jacka Kurskiego

Alina Suchanski (Nowa Zelandia)

„Poles Apart – My Sister’s Mother”

 

II Nagroda 

Halina Przebinda  za transmisje telewizyjne:

„Tak zaczynała się wojna” i  „Wsłuchiwać się w Papieża”

 

III Nagroda ex quo

Paweł Domański

„Milczące pokolenie /Speechless Generation”

Bogusława Stanowska-Cichoń

za cykl  „Deo et Patriae Kościół i Ojczyzna I-III”

 

Filmy upamiętniające 80 rocznicę wybuchu II Wojny Światowej 

 

I Nagroda prof. Wiesława Jana Wysockiego

Sumit Osmand Shaw i Anu Radha (Polska/Indie)

„Mała Polska”

 

II Nagroda 

Kamil Kulczycki

„Dachau”

 

III Nagroda ex quo

Piotr Korycki

„Ku pokrzepieniu powstańczych serc. Historia obrazu Matka Boska AK”

Andrzej Siedlecki i  Riho Okagami (Australia)

„Byś wolnym żył..”

 

 Filmy o losach Polaków na Kresach Wschodnich

 

I Nagroda senatora prof. Jana Żaryna

Studio Lwów i Kurier Galicyjski (Ukraina) za filmy:

„Nikt nam iść nie kazał…”,  reż. Anna Gordijewska, Aleksander Kusnierz, Ukraina

„Pokucka Troja”,  reż. Mirosław Rowicki

„Biały słoń”,  reż. Eugeniusz Salo

 

II Nagroda 

Anna Tomczyk

„A wiara przetrwała”

 

III  Nagroda ex quo

Sonia Pajgert (Ukraina)

„Odessa po polsku”

Roman Wasiluk

„A w nas Polska ciągle się tli…”

 

Filmy ukazujące losy Polaków żydowskiego pochodzenia  

 

I Nagroda  Stowarzyszenia Miast Siostrzanych – SanDiego – Warszawa&Mazowsze i Fundacji Polska-Europa-Polonia

Jan Grzyb

„Izrael zaczął się w Polsce…”

 

II Nagroda  

Mirosław Krzyszkowski

„Świadkowie – obywatele polscy w Auschwitz-Birkenau”

 

III Nagroda ex equo

Gabriela Mruszczak

„Koledzy. Portrety z pamięci”

Wiesław Dąbrowski

„Kazimierz – unicestwiona idylla”

 

Filmy ukazujące życie Polaków za granicą i ich powroty do Ojczyzny

 

I Nagroda – Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich

Monika Meleń za cykl filmów o życiu Polaków zagranicą:

„Indyjsko – polskie serca”

„Kawałek Polski w Seatle”

„Polska wieś nad Bosforem”

„Pomiędzy”

 

II Nagroda

Natasza  Ziółkowska-Kurczuk

„Tomek Kawiak”

 

III Nagroda ex equo

Cezary Ciszewski

za cykl „Powroty”

Alicja Grzechowiak

„Halimony, czyli Dana i Jacek”

 

Programy Radiowe 

 

I nagroda

Andrzej Żurowski (Szwecja)

„Walka z dwoma wrogami’’

„Powstanie Warszawskie na Pradze”

 

II Nagroda

Mariusz Sokołowski SChr

„Dzieci z Pahiatua”

 

III Nagroda ex equo 

Jolanta Danak i Małgorzata Iwanicka

„Przesiedleńcy”

Dorota Sokołowska

„Wybór –Anglia”

 

Programy Multimedialne

 

I Nagroda

Danuta Solecka-Urbikas (USA)

„My Sister’s Mother”

 

II Nagroda 

Pilecki Project Committee Inc  (Australia)

Report W Kl Auschwitz 1940 – 1943 by Captain Witold Pilecki & Captain

 

III Nagroda ex equo

Jolanta Horodecka  za

strona www o książkach http://www.jhw.com.pl

Katarzyna Purska za rezentację

„Z Polski…do Polski .  Pielgrzymka do Wilna”

 

Nagrody Specjalne 

 

za wieloletnie podejmowanie tematyki  Festiwali Polonijnych „Losy Polaków”

Eugene Starky (USA)

„Ostatni korespondent”

„Bitwa o honor miasta”

 

Irena Liegeniece (Łotwa)

Cykliczna Audycja Radiowa „Nasz Głos” w Radiu Ryga (Łotwa)

 

Jolanta Hajdasz

„Powrót”

 

Bogdan Miszczak

„Ignacy Łukasiewicz nafciarz romantyk”

 

opr. jka, źródło: Fundacja Polska-Europa-Polonia, fot. www.warszawa.mazowsze.pl

Dawna Rzeczpospolita zaklęta w kamieniu

Ryszard Jan Czarnowski, pisarz, autor książek na temat Kresów Rzeczpospolitej, historyk sztuki, grafik, który był gościem listopadowego spotkania Klubu AKAPIT, za pomocą opowieści i slajdów zabrał zgromadzonych we wtorkowe popołudnie w Domu Dziennikarza przy ul. Foksal w Warszawie na spacer po jednej z najpiękniejszych europejskich  nekropolii – Cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie.

 

W XVIII wieku cmentarze zaczęto wyprowadzać z terenów przykościelnych poza miasta.  Aby zrekompensować odwiedzającym trud dalszej podróży, miejscom tym zaczęto nadawać kształt parków. Odwiedziny na grobie bliskich można więc było połączyć ze spacerem. W ten sposób w Europie narodziły się cmentarze-ogrody.

 

Ryszard J. Czarnowski podkreślił, że Cmentarz Łyczakowski jest starszy od słynnego, francuskiego Père-Lachaise. Zmarłych na lwowskiej nekropolii zaczęto grzebać już w 1784 rok. Obecnie cmentarza zajmuje ok. 43 ha powierzchni. – Co do liczby pochówków historycy do dziś kruszą kopię, podają dane od 400 do nawet 670 tysięcy – mówił Czarnowski.

 

Gość klubu Akapit zauważył, że Cmentarz Łyczakowski jest nie tylko miejscem pochówku wielu zasłużonych Polaków, ale stanowi też swego rodzaju galerię sztuki, galerię rzeźby oraz świadectwo cywilizacji dawnej Rzeczpospolitej. – Nagrobki na cmentarzach przed laty były komplementarne do architektury, czy wnętrz domów – podkreślił Czarnowski.

 

Wyświetlając kolejne slajdy i snując opowieść o nagrobkach, pomnikach, rzeźbach, ludziach, których upamiętniają, przenosił słuchaczy do nieistniejącego już barwnego świata.  Niczym uczestnicy wycieczki alejkami lwowskiej nekropolii, zebrani przy Foksal zatrzymali się przy kaplicy rodziny Baczewskich, założycieli słynnej gorzelni, mogli zobaczyć grób Gabrieli Zapolskiej, czy miejsce spoczynku autora „Katechizmu polskiego dziecka” Władysława Bełzy.  Podziwiali monumentalną architekturę piramidy grobu porucznika Juliana Ordona, bohater wiersza Adama Mickiewicza, wzruszali się opowieścią o figurze „Płaczka”, której oczodoły wypełniają się kroplami deszczu kapiącymi później na rękę trzymającą różę. Zachwycali się pięknem rzeźby zdobiącej nagrobek Honoraty Borzęckiej autorstwa Cypriana Godebskiego, spod dłuta którego wyszedł również pomnik Mickiewicza stojący na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie.

 

Nie zabrakło w opowieści Ryszarda J. Czarnowskiego historii ciekawych i pouczających, jak życiorys wybitnego matematyka Stefana Banach, którego ciało „przygarnęła” w swoim grobowcu bogata rodzina kupiecka Riedlów, a także zabawnych anegdotek, jak ta o popiersiu na grobie Marii Konopnickiej. Teraz znajduje się tam nieudolna kopia, ponieważ oryginał został przewieziony do jednego z moskiewskich parków, gdzie „robi za” wizerunek… Nadieżdy Krupskiej.

 

jka

 

 

 

Uratować od zniszczenia i zapomnienia

Po raz dziesiąty, członkowie Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, historycy Instytutu Pamięci Narodowej, przy udziale bibliotekarzy, zadbali o groby przedwojennych żurnalistów, literatów i wydawców pochowanych na cmentarzach za wschodnią granicą kraju.

 

Inicjatywa poszukiwań grobów dziennikarzy powstała przed dziesięciu laty. Zaczęli ją realizować dziennikarze Polskiego Radia Rzeszów – Jolanta Gajda- Danak oraz Jacek Borzęcki.

 

– Jeździliśmy na początku prywatnym samochodem w kilka zaledwie osób – wspomina Jolanta Gajda-Danak. – Z upływem lat dołączało do nas coraz więcej chętnych do pomocy, dziennikarze z SDP, ci jeszcze nie zorganizowani oraz historycy IPN i przedstawiciele Stowarzyszenia Bibliotekarzy Polskich.

 

Akcja poszukiwania grobów przedwojennych dziennikarzy zatacza coraz szersze kręgi. Przed dziesięciu laty obiektem poszukiwań był tylko cmentarz łyczakowski. Osiem lat temu do poszukiwań dołączył oddział rzeszowski Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich przy wsparciu Zarządu Głównego SDP. Od tego czasu poszukiwania objęły również cmentarz janowski największy we Lwowie. Oraz cmentarz w położonych nieopodal Lwowa Winnikach.

 

Tylko na trzech cmentarzach odnaleziono już ponad siedemdziesiąt grobów naszych przedwojennych kolegów. Przy okazji dokonywane są dodatkowe „pozadziennikarskie” odkrycia, tak jak w przypadku odnalezienia zapomnianego i uszkodzonego pomnika Orląt Lwowskich w Winnikach, czy grobu przedwojennego policjanta Alfreda Kojata. Zginął on z rąk zamachowców należących najprawdopodobniej do tej samej grupy terrorystycznej, która była odpowiedzialna za śmierć ministra Bronisława Pierackiego w 1934 roku, wielkiego orędownika pojednania polsko-ukraińskiego. Co ciekawe minister Pieracki został zastrzelony przez ukraińskiego zamachowca Hrihorija Maciejko, w Klubie Towarzyskim przy ulicy Foksal 3 w Warszawie, w którym przed wojną często spotykali się politycy i wojskowi, a dziś w tym miejscu mieści się siedziba SDP.

Dzięki materiałom prasowym jakie ukazały się po ubiegłorocznej akcji SDP, do Winnik dotarli policjanci, którzy odnowili grób swojego przedwojennego kolegi. To kolejny sukces naszych wypraw, podczas których apelujemy do rodaków, aby zajęli się grobami swoich branżowych, przedwojennych kolegów.

 

To tylko część sukcesów jakie są udziałem uczestników corocznej akcji poszukiwania przedwojennych grobów dziennikarskich. Oprócz inwentaryzowania grobów, dbania o przywrócenie im dawnej świetności, akcja dziennikarzy, historyków IPN i bibliotekarzy pozwala uchronić groby, o których często nikt już nie pamięta, przed zniszczeniem, a ludzi ważnych dla światowej kultury i nauki przed zapomnieniem. Mas tome cuidado, pois para lidar com binárias, habilidades de trading e conhecimentos técnicos específicos ainda são importantes. Acima de tudo, é essencial a adoção de estratégias de opções binárias consistentes e inteligentes para negociar no mercado binário. Não é possível se dar ao luxo de errar muito, pois é seu dinheiro que está para jogo. Neste artigo, aprofundamos a discussão sobre quais estratégias podem ser usadas pelos traders para conseguir lucros significativos.

 

Tegoroczny, jubileuszowy – dziesiąty już wyjazd zorganizowany przez oddziały rzeszowskie SDP i IPN – rozpoczęliśmy na cmentarzu łyczakowskim od zapalenia zniczy na grobie ukraińskiego dziennikarza Oleksandra  Krywenki, byłego redaktora naczelnego współczesnego pisma Polityka i Kultura wydawanego krótko po odzyskaniu przez Ukrainę niepodległości w 1991 roku.

 

Jak co roku grupa wolontariuszy ruszyła, aby prowadzić prace porządkowe na łyczakowskiej nekropolii. I jak co roku znaleziono kolejny, nieznany nam dotychczas grób dziennikarza.

Rankiem, następnego dnia ruszyliśmy do Kołomyi, gdzie zachował się w dość dobrym stanie polski, przedwojenny cmentarz. Chociaż słowo „dość dobrym” jest nie do końca na miejscu, bowiem w wielu otwartych komorach grobowych piętrzą się worki ze śmieciami. Wiele pomników jest mocno uszkodzonych, a upamiętnienia legionistów II Żelaznej Kompanii Gen Hallera, zamienione – nie wiedzieć dlaczego – na upamiętnienia Strzelców Siczowych. Ale i tutaj w miarę naszych możliwości prowadzone były prace porządkowe.

Po drodze do Kołomyi zatrzymaliśmy się w Winnikach, przyjęci gościnnie przez proboszcza ks. Leona Salomona, który oprowadził nas po miejscowym cmentarzu i pokazał pomnik Jana Pawła II, którego odsłonięcia miał dokonać nazajutrz Arcybiskup Mieczysław Mokrzycki, Metropolita Lwowski.

Następnego dnia, po raz pierwszy, weszliśmy na mocno zarośnięty cmentarz w Bohorodczanach, niegdyś powiatowym miasteczku oddalonym o 20 kilometrów od Stanisławowa. Kilka uporządkowanych grobów – w tym legionowy – to zasługa proboszcza ze Stanisławowa, który z przyjaciółmi z Polski tydzień wcześniej porządkował zapomniane mogiły.

 

W dniu powrotu do Polski, przed południem, zapaliliśmy znicze w centralnym parku Stanisławowa (Iwanofrankiwska), gdzie do lat sześćdziesiątych ubiegłego stulecia istniał polski cmentarz. Za czasów Związku Radzieckiego, Sowieci spychaczami usunęli wszelkie pomniki nagrobne, pozostawiając jedynie kilka, stanowiących dzisiaj elementy architektury parkowej. Nadal jednak w tym miejscu spoczywają nasi rodacy, których w większości nie ekshumowano.

 

Ci, którzy uczestniczyli w naszej wyprawie po raz pierwszy zastanawiali się, dlaczego dla Sowietów tak ważnym zadaniem było niszczenie polskich grobów. To była nieudolna próba wymazania z historii Europy naszego narodu. Dzisiaj stare cmentarze nadal niszczeją, a zabytkowe groby, często zwieńczone  wspaniałymi pomnikami – dziełami sztuki są dewastowane. To dziwi, jeśli wziąć po uwagę, że dzieje się to w kraju aspirującym do wspólnoty europejskiej, w kraju, który chce zerwać z obyczajami wprowadzanymi niegdyś siłą przez Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich. W kraju, w którym szacunek dla zmarłych był zawsze wielki.

 

Andrzej Klimczak

Zamiast przygotowanego już benefisu… – wspomnienie o red. Tadeuszu Jabłońskim

Niemal w przeddzień 100. rocznicy urodzin zmarł nagle w Gdańsku red. Tadeusz Jabłoński, niezwykle zasłużony dziennikarz, pisarz, popularyzator tematyki morskiej i historyczno-patriotycznej, głównie związanej z Pomorzem.

 

Pożegnaliśmy wybitnego dziennikarza, uprawiającego ten zawód ponad 70 lat, publikującego – głównie jako Paweł Dzianisz – człowieka instytucję, nieprzeciętnie aktywnego i żywotnego. Inicjatora wielu ważnych akcji, m.in.: sprowadzenia prochów majora Henryka Sucharskiego z Włoch na Westerplatte, prochów generała Władysława Sikorskiego z Wielkiej Brytanii do Ojczyzny, przeniesienia prochów Bernarda Chrzanowskiego na najstarszy cmentarz gdyński na Oksywiu; współinicjatora ustanowienia prestiżowej nagrody żeglarskiej „Rejs Roku”, założyciela Bractwa Kaphornowców, autora i współautora wielu innych ciekawych inicjatyw.

 

Urodzony 23. 10. 1919 roku w Poznaniu w patriotycznej, katolickiej rodzinie Powstańców Wielkopolskich.  Studiował polonistykę na Uniwersytecie Poznańskim. Pracę dziennikarską, o której marzył od dziecka, rozpoczął w 1945 r. w „Polsce Zachodniej”, w latach 1946 – 1969 kontynuował w prasie bydgoskiej: „Ilustrowanym Kurierze Polskim” i „Dzienniku Wieczornym” jako publicysta i redaktor, m.in. sekretarz redakcji. Pod koniec lat 60. ubiegłego wieku zamieszkał w Gdańsku. Od 1969 r. pracował w redakcjach: „Głosu Wybrzeża”, „Tygodnika Gdańskiego”, „Dziennika Bałtyckiego”, „Świata Żagli”, „Komunikatów Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego”.

 

Oprócz pasji pisarskiej miał wiele innych, m.in. aktywnie uprawiał żeglarstwo i alpinizm, był m.in. uczestnikiem wielu pionierskich rejsów w Arktyce oraz słynnej wyprawy przez Cieśninę Pilawską w 1990 r.; taternik i alpinista – zdobywca szczytów Kaukazu, m.in. zdobył Elbrus. Pozostawił po sobie imponujący dorobek dziennikarski i literacki, m.in. reportaże oraz studia historyczne i biograficzne, jak: „Okolica Chopina”, „Powstanie Styczniowe na Kujawach”, „Ukraina Conrada”.

 

Członkiem SDP był od 1951 r., od chwili powstania naszej organizacji, w której pełnił wiele funkcji. Do ostatnich lat swojego życia był aktywnym członkiem Oddziału Gdańskiego SDP.  Członkiem Oddziału jest także jego córka Elżbieta Jabłońska, dziennikarka TVP Gdańsk.

 

Pogrzeb Tadeusza Jabłońskiego odbył się w dniu jego urodzin – 23.10.2019 r. na Cmentarzu Srebrzysko w Gdańsku-Wrzeszczu. Urnę z prochami odprowadziła do grobu rodzina oraz liczne grono przyjaciół i znajomych z różnych środowisk, w tym około 100 dziennikarzy. Zarząd Główny SDP reprezentowali: Stefan Truszczyński, Janusz Wikowski i Tadeusz Woźniak, który pożegnał zmarłego w imieniu środowiska dziennikarskiego. W imieniu środowiska kaszubskiego wspomnienie-pożegnanie wygłosił prof. dr Józef Borzyszkowski, a redaktor naczelny „Dziennika Bałtyckiego” – red. Mariusz Szmidka żegnał go jako szef ostatniego zespołu redakcyjnego z którym Zmarły współpracował.

 

Tadeusz Woźniak, fot. Andrzej Gojke

 

 

W Klubie Publicystyki Kulturalnej SDP o Instytucie POLONIKA

Listopadowe spotkanie Klubu Publicystyki Kulturalnej SDP zaplanowaliśmy jak zwykle w pierwszą środę miesiąca, czyli 6 listopada 2019 r., o godz. 17.00, w Domu Dziennikarza, przy ulicy Foksal 3/5 w Warszawie.

 

Tematem będzie: „Działalność Narodowego Instytutu Polskiego Dziedzictwa Kulturowego za Granicą POLONIKA”. Ten ciekawy temat przybliży Pani Marta Szafranek, specjalista ds. PR, rzecznik prasowy Instytutu POLONIKA.

 

Serdecznie wszystkich zapraszam,

dr Teresa Kaczorowska,

przewodnicząca Klubu Publicystyki Kulturalnej SDP

 

Narodowy Instytut Polskiego Dziedzictwa Kulturowego za Granicą POLONIKA powstał 18 grudnia 2018 r. To państwowa instytucja kultury, której organizatorem jest Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Jej celem działania są trzy obszary: badania, ochrona oraz popularyzacja polskiego dziedzictwa kulturowego za granicą. POLONIKA skupia zespół specjalistów z różnych dziedzin nauki (historia, historia sztuki, architektura, archiwistyka, konserwacja i restauracja dzieł sztuki), który łączy przekonanie o wybitnym znaczeniu dla rozwoju i tożsamości Rzeczypospolitej pozostającego poza krajem dziedzictwa kulturowego, a także jego istotnego wkładu w spuściznę kulturową Europy i świata. Instytucja zabiega, aby ta świadomość łączyła Polaków w kraju i za granicą. Poprzez badania, ochronę i popularyzację polskiego dziedzictwa kulturowego za granicą chce zachować materialne świadectwa naszych dziejów i przywracać pamięć o ważnych dla współczesnych Polaków ludziach oraz istotnych faktach historycznych  (dba m.in. o zabytkowe dawne polskie nekropolie, jak Cmentarz Łyczakowski we Lwowie czy Na Rossie w Wilnie).

 

Zapis audio spotkania

 

 

„Nie dajmy się wciągnąć w pułapkę postprawdy”. Dziennikarze na Jasnej Górze

26 października po raz siódmy odbyła się Ogólnopolska Pielgrzymka Dziennikarzy na Jasną Górę, zorganizowana przez Katolickie Stowarzyszenie Dziennikarzy oraz Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich.  Uczestniczyło w niej blisko 80 osób.

 

Mszy Św. w kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej przewodniczył abp. Wacław Depo, metropolita częstochowski i przewodniczący Rady Konferencji Episkopatu Polski ds. Środków Społecznego Przekazu.

 

 – My przychodzimy tutaj, jako grupa stanowa, wspólnotowa, aby tak, jak nam podpowiada hasło tegorocznej pielgrzymki, okazać wzajemna troskę o siebie, która łączy się z odpowiedzialnością. A odpowiedzialność musi już być bardzo osobista, bo dzisiaj zbyt dużo słyszymy w zamieszaniu politycznym, społecznym czy międzynarodowym, że odpowiedzialność jest zbiorowa, która nie jest żadną odpowiedzialnością, bo gdzieś są ukryte te czy inne motywy działania, a później skutki tych działań są bardzo tragiczne dla ludzi – podkreślił abp. Depo w homilii.

 

Dziennikarzom szczególnie potrzebny  jest dar odwagi, męstwa i odpowiedzialności za to, co stanowi treść medialnych przekazów podkreślał  arcybiskup.

 

– Ewangelia Jezusa Chrystusa jest dla nas światłem dla ludzkiego rozumu i jest źródłem sensu naszej codziennej egzystencji. Ale człowiek jest wolny. Jesteśmy dramatycznie wolni. Można rozpoznawać prawdę i nie tylko się z nią rozminąć, ale skazać ją na śmierć, tak jak w przypadku Piłata – kontynuował arcybiskup. – Czy współczesnemu człowiekowi nie grozi zaćmienie sumień? Czy mamy prawidłowe pojęcie sumienia? Zbyt wiele znaków wskazuje na to, że w naszych czasach takie zaćmienie istnieje. To sumienie stanowi o wewnętrznej godności człowieka, a zarazem o jego stosunku do Boga – przypomniał arcybiskup słowa św. Jana Pawła II z adhortacji apostolskiej o pokucie i pojednaniu.

 

Abp Depo przytoczył również wypowiedziane w 1991 r. w Olsztynie słowa Papieża Polaka, który zauważył, iż zdarza się, że człowiek mówi jakąś prawdę po to, aby uzasadnić swoje kłamstwa. – Te słowa Jana Pawła II nie tylko powracają, ale one wprost oskarżają nas i podkreślają: nie dajmy się wciągnąć w pułapkę jakiejkolwiek postprawdy i posthumanizmu bez Boga – dodał arcybiskup.

 

Odnosząc się do czasów współczesnych abp Depo wskazał na dwa, jak sam to określił „bolesne przykłady przerzucenia odpowiedzialności osobistej w sumieniu na tak zwane pola poprawności politycznej”. – Prezydium Konferencji Episkopatu Polski przypomina w każdym ze swoich listów – przypomina również posłom i senatorom – o poszanowaniu wolności sumienia w sprawie uchronienia życia osób i dzieci z wadami genetycznymi. To wynika z prawa Bożego i prawa ludzkiego; to nie jest tylko sprawa konfesyjna, wyznaniowa – służyć życiu w każdym wymiarze – mówił abp Depo. Z kolei wobec sprzeciwu na procedurę in vitro bardzo wyraźnie podkreślamy – również w oparciu o światła rozumu, czyli światła nauki współczesnej i medycyny, a nie tylko wiary i moralności – że nie można zrównywać pragnienia posiadania dziecka z niszczeniem poczętego życia tzw. ponadliczbowych zarodków – kontynuował metropolita częstochowski i z bólem zauważył, że Organizacja Narodów Zjednoczonych wpisała prawo do aborcji i antykoncepcji w prawa człowieka. – Czyli śmierć i cywilizacja śmierci jest prawem człowieka. A wiemy, że poza Bogiem nie ma życia – jest tylko śmierć – ocenił arcybiskup Depo.

 

Wskazując dziennikarzom na poczucie odpowiedzialności za siebie i wszystkich tych, którym służą podkreślił, że „kroczenie po trudnych drogach współczesności wymaga zarówno wysiłku rozumu, jak i serca”. – Chcemy prosić o odwagę wiary i świadectwo, aby nie ulec powiewom mody, oszustwa, liberalizmu i postępującej sekularyzacji, która oddziela człowieka od Boga. Nie lękajmy się jakiejkolwiek formy zaproponowanych nam wojen kulturowo-światopoglądowych – zakończył abp Depo zawierzając dziennikarzy Matce Bożej.

Po Mszy św.  odbyło się spotkanie dyskusyjne. W imieniu SDP głos zabrała Jolanta Hajdasz, wiceprezes Stowarzyszenia, dyrektor CMWP SDP.

 

– Pielgrzymka to refleksja nad wyzwaniami, przed jakimi każdego dnia stajemy wykonując zawód dziennikarza  – powiedziała Jolanta Hajdasz.

 

– Znamy sądy 24-godzinne, ale my, dziennikarze, pracujemy już w sądach  24- sekundowych, gdzie publikując w Internecie , na facebooku, twitterze, czy w całodobowej telewizji musimy błyskawicznie wydawać wyroki, o tym czy ktoś lub coś jest godne pochwały, czy wręcz przeciwnie, czy „lubię to” , czy też nie. Coraz bardziej jest więc nam potrzebna refleksja nad kryteriami tych ocen  –  dodała  wiceprezes SDP .

Tematem przewodnim tegorocznej pielgrzymki dziennikarzy było hasło: „Wzajemna troska i odpowiedzialność – kapłan, dziennikarz”. W tym roku  uczestnicy pielgrzymki mieli także niecodzienną okazję zwiedzania najstarszej części biblioteki Ojców Paulinów, gdzie znajdują się niezwykle cenne księgi i dokumenty Jasnej Góry .  Ta część  jasnogórskiego klasztoru jest na co dzień niedostępna dla  zwiedzających. Uczestników dziennikarskiej pielgrzymki oprowadził po niej o. Andrzej Grad OSPPE, dyrektor Radia Jasna Góra.

 

 

 

Fot.: B. Dobrzyńska, A. Kaczorowska

 

Ireneusz St. Bruski ponownie prezesem warmińsko-mazurskiego oddziału SDP

Członkowie SDP na Warmii i Mazurach weszli w nową kadencję. 24 października 2019 roku odbyło się w Olsztynie Walne Zebranie Członków Oddziału.

 

Obrady rozpoczęto minutą ciszy za dziennikarzy, którzy zmarli w latach ostatniej kadencji.

 

W ramach przyjętego programu podsumowano kadencję 2016-2019. Uczestnicy obrad, przy dwóch głosach wstrzymujących się,  przyjęli sprawozdania i udzielili absolutorium ustępującym władzom. Następnie odbyła się dyskusja programowa oraz dokonano wyboru nowych władz.

Prezesem Oddziału został ponownie Ireneusz St. Bruski. W skład Zarządu weszli – Wojciech Ciesielski, Zbigniew Piszczako, Grzegorz Radzicki Mateusz Kossakowski; Komisji Rewizyjnej – Wojciech A. Chromy, Zbigniew Połoniewicz Uwe Hahnkamp; Komisji Członkowskiej – Kinga Grabowska, Andrzej Badurek Władysław Katarzyński; Sądu Dziennikarskiego – Martyna Seroka, Mirosław Sochacki Zdzisława M. Kobylińska, natomiast Rzecznikiem Dyscyplinarnym  został Andrzej Zb. Brzozowski.

 

Równocześnie wybrano delegatów na Zjazd SDP. Warmię i Mazury na Zjeździe Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich w 2020 roku będą reprezentować: Ireneusz St. Bruski, Grzegorz Radzicki, Wojciech A. Chromy, Marek LewińskiBożenna Ulewicz.

 

Nowym władzom Oddziału gratulujemy oraz życzymy nowego zapału w  pracy dla dobra żurnalistów i w realizacji zadań statutowych SDP.

 

Źródło: Oddział warmińsko-mazurski SDP

 

Klub Publicystki Kulturalnej na XXIV Ciechanowskiej Jesieni Poezji

W 2012 roku, wybraliśmy jednogłośnie na Przewodniczącą Klubu Publicystyki Kulturalnej SDP dr Teresę Kaczorowską i to był wybór ,,trafiony w dziesiątkę”, a kandydaturę podpowiedział nam założyciel i długoletni przewodniczący tego  Klubu Wiesław Stradomski, który do Klubu tego ją zaprosił i byliśmy pod wrażeniem jej bogatego dorobku, aktywności animatorki kultury oraz… uroku.  Gdy więc nagle Wiesław Stradomski zmarł,  nie było wątpliwości, kto może być jego następcą.

 

Teresa Kaczorowska prowadzi ten Klub (w skrócie KPK) już ósmy rok. Spotykamy się na Foksal w każdą pierwszą środę miesiąca o godz. 17.  Jak ważny mamy  dorobek  –  można sprawdzić nie tylko na stronie SDP,  lecz także na osobistej stronie naszej Przewodniczącej  www.Teresa Kaczorowska.pl.  Warto zajrzeć na tę stronę – znakomicie opowiada, jak bogata jest twórczość  i imponująca działalność społeczna naszej Koleżanki, prowadzona w Warszawie w SDP, a także w Ciechanowie i całym północnym Mazowszu.  Jest  założycielką i prezesem  Związku Literatów na Mazowszu, rozwijającego pod jej kierunkiem ważną, wielostronną działalność, a także zdobyła ogromne uznanie jako wieloletni  dyrektor Powiatowego Centrum Kultury i Sztuki im. Marii Konopnickiej w Ciechanowie,  którego wielokierunkowość i bogactwo działań (kino, teatr, książki, zespoły, kluby) zadziwia. Ostatnio jednak  szokiem była wiadomość, że właśnie to jedyne miejsce pracy zawodowej (reszta to oczywiście praca społeczna) straciła… Jak wyrazić przekonanie, że taką decyzją popełniono błąd i wyrządzono szkodę także polskiej kulturze? Ale  czy  SDP  może się wtrącać w sprawy personalne  Ciechanowa? Pewnie  nie, ale przynajmniej warto zamanifestować nasz szacunek i podziw dla Teresy Kaczorowskiej, którą tak dobrze udało się nam poznać podczas wspólnej działalności  w SDP.

 

Dlatego podczas XXIV Ciechanowskiej Jesieni Poezji (a wszystkie to organizacyjne dzieło ,,naszej” Teresy!) przyjechała do Pułtuska na promocję najnowszego rocznika redagowanych przez Teresę Kaczorowską od 1999 roku ,,Ciechanowskich Zeszytów Literackich” –   Dyrektor Biura SDP  Bożenna Dobrzyńska.  Potrzebne były mądre i ciepłe słowa Pani Dyrektor (także  w imieniu Prezesa SDP) – o tym jak wysoko oceniana i szanowana jest przez warszawskich dziennikarzy społeczna działalność, a także twórczość, talent, energia  Teresy Kaczorowskiej.  Oczywiście słowu Pani Dyrektor – towarzyszyły kwiaty… i oklaski zebranych!

 

A jaka była XXIV Ciechanowska Jesień Poezji,  organizowana i prowadzona przez naszą Przewodniczącą Klubu Publicystyki Kulturalnej, utalentowaną pisarkę, poetkę, redaktora  i pełną inwencji   animatorkę kultury? O tym też chcemy, by Czytelnicy naszego portalu mogli się dowiedzieć,  tym razem także od nas.

 

XXIV Ciechanowska Jesień Poezji trwała dwa dni; odbyła się w czwartek   9 października w Ciechanowie i  Pułtusku  oraz w piątek 10 października w Opinogórze.

 

Dodać należy, że Ciechanowska Jesień Poezji  jest trzecią ważną imprezą organizowaną co roku przez Związek Literatów na Mazowszu (więc w znacznym stopniu przez  Teresę, która wszystkie te imprezy organizuje i prowadzi !). Dwie inne to   Międzynarodowe  Dni  ks. Macieja Kazimierza Sarbiewskiego „Chrześcijańskiego  Horacego  z Mazowsza”  (w maju) oraz Wiosna Literatury w Gołotczyźnie (w czerwcu).

 

W XXIV  Ciechanowskiej Jesieni Poezji uczestniczyło kilkadziesiąt osób: literatów z Mazowsza i – jak zwykle – zaproszonych Gości, tym razem  z Wilna,  Kłajpedy, ze Lwowa, z Budapesztu, z Warszawy, Poznania, Lublina i Augustowa, a gośćmi byli głównie poeci, choć  – obok  poetyckich talentów –  często jednocześnie eseiści, literaturoznawcy, muzycy, malarze… Ciechanowska Jesień Poezji ma od lat swój tradycyjny rytm, który zachowany został i tym razem. A więc – początek o godz. 10,  jak zwykle w Kawiarni Artystycznej  Powiatowego Centrum Kultury i Sztuki w Ciechanowie,   w okazałym budynku    przy ul. Strażackiej 4,   gdzie ma też   ma swą siedzibę  Związek Literatów na Mazowszu.

 

Pierwsza ważna  część (po powitalnej kawie) – to spotkania autorów z młodzieżą szkolną, prezentacja utworów, odpowiedzi na pytania, dyskusja. Aż czternaście  szkół z Ciechanowa i okolic przyjęło autorów uczestniczących w Ciechanowskiej Jesieni Poezji, a spotkania były ważne i cenne   zarówno  dla  twórców jak  i młodzieży.

 

O godzinie  drugiej – już po obiedzie – autokar zawiózł uczestników Ciechanowskiej Jesieni Poezji  do Pułtuska. Tu w Bibliotece im. J. Lelewela, która właśnie zorganizowała  ciekawą wystawę w stulecie śmierci Wiktora Gomulickiego, pisarza związanego z Pułtuskiem – odbyła się promocja Rocznika Związku Literatów na Mazowszu – Ciechanowskich Zeszytów Literackich, które (pod redakcją Teresy Kaczorowskiej) ukazują się systematycznie od 1999 roku i są znakomitą  wizytówką środowiska literackiego Mazowsza.  Tym razem promowano 21-szy tom, w którym Wiktor Gomulicki   jest  głównym bohaterem (każdy rocznik ma swojego bohatera,  związanego z Mazowszem).  Dobra pogoda sprzyjała wędrówce po Pułtusku (po spotkaniu w bibliotece)  śladami autora Wspomnień  niebieskiego mundurka, oczywiście z sympatyczną przewodniczką.  Wędrówka zakończona została na wspólnej kolacji w  Domu Polonii.

 

Po powrocie do Kawiarni Artystycznej w Ciechanowie, zaczęła się  tradycyjna Noc Poetów; wszyscy uczestnicy Ciechanowskiej Jesieni Poezji mieli możliwość zaprezentowania na scenie swojej twórczości, ściślej – jednego, wybranego wiersza,  i byli przedstawiani przez organizatorów.  Wieczór poetów i poezji był ,,oprawiony” muzycznie przez przebojowe Trio z Katowic;  nie zabrakło też wina i dobrego, przyjacielskiego nastroju.

 

Następnego dnia już o godz. 9 ruszyliśmy do Opinogóry, siedziby arystokratycznego rodu Krasińskich, z którego wywodził  się ,,trzeci wieszcz” epoki romantyzmu,  Zygmunt.  Pierwsze dwie  godziny z przewodniczką były szczególnie ważne dla Gości, którzy tu byli pierwszy raz, ale ciekawe dla wszystkich zainteresowanych Krasińskimi,  dziejami ich posiadłości oraz historią współczesną pięknej Opinogóry,  która ciągle się zmienia,  staje się jeszcze atrakcyjniejsza, pięknieje i służy wszystkim interesującym się historią i kulturą.

 

Po złożeniu kwiatów i zapaleniu zniczy przy grobie Zygmunta Krasińskiego (w starannie  odnowionych podziemiach kościoła z grobami jego rodu)  oraz na cmentarzu – dla  zasłużonego dla Opinogóry jej kustosza Janusza Królika  –uczestnicy Ciechanowskiej Jesieni Poezji uczestniczyli w XXI Spotkaniu z Literaturą w Opinogórze, odbywającym się tradycyjnie w sali odczytowej Muzeum Romantyzmu. Tu powitał zebranych (także liczną młodzież szkolną) kustosz Opinogóry Roman Kochanowicz.  Bohaterem spotkania był Konrad Sutarski,  poeta, eseista, tłumacz węgierskiej poezji, historyk (niezawodowy),   dr inżynier i wynalazca, obywatel polski i węgierski, autor ponad 30 książek. Przedstawiała go i rozmawiała z nim Teresa Kaczorowska (tradycyjnie już Gospodyni Spotkań z Literaturą w Opinogórze). Szczególna uwaga została zwrócona na jego ostatnią eseistyczną książkę Polska i Węgry w obronie Europy,  a zawarte tu spostrzeżenia skłaniały do dyskusji.  Ale była już godz. 14  i trzeba było się przenieść do nowego,  imponującego, nowoczesnego  budynku  tzw. Oranżerii, z świetnie wyposażoną salą koncertowa.

 

Tu nastąpiło ogłoszenie wyników ogólnopolskiego konkursu poetyckiego ,,O Laur Opina” (już trzydziesty pierwszy!),  a także recytacja nagrodzonych wierszy (pierwszą nagrodę otrzymał Wojciech Roszkowski z Nowego Sącza) oraz spotkanie z laureatami, a ich wiersze – też tradycyjnie – znalazły się na rozdawanej wszystkim uczestnikom ,,gazetce” w formie plakatu.

 

Osobną częścią uroczystości była prezentacja Medalu Zygmunta Krasińskiego  – nowego ważnego odznaczenia ustanowionego z okazji 160. roczni śmierci ,,trzeciego wieszcza” epoki romantyzmu przez Związek Literatów na Mazowszu. Medal ten  będzie wręczany w Opinogórze osobom szczególnie zasłużonym dla kultury. Jako pierwsi otrzymali Medal: prof. Zbigniew Sudolski, historyk literatury (wydawca korespondencji Zygmunta Krasińskiego oraz obszernej opowieści biograficznej o Zygmuncie Krasińskim) oraz  kustosz Muzeum Romantyzmu w Opinogórze Roman Kochanowicz. Wraz z trzyosobową grupą  ,,Strażników Medalu” – literatów z Mazowsza  (która zadecydowała o takim wyborze ) – stanowić będą w przyszłości Kapitułę Medalu  Zygmunta Krasińskiego.

 

XXIV Ciechanowską Jesień Poezji kończył koncert. W nowoczesnej sali koncertowej nowej ,,oranżerii” znakomicie zabrzmiały dźwięki fortepianu, gdy  zagrał   Ares Chadzinikolau – pianista z Poznania i wykładowca Akademii Muzycznej,  a także poeta,  tłumacz,  kompozytor,  autor wielu książek i  nagrań. I to był właśnie znakomity,  końcowy akord  Ciechanowskiej Jesieni Poezji,  w wykonaniu Greka i Polaka, syna nieżyjącego już poety i historyka literatury Nikosa Chadzinikolau, który wielokrotnie uczestniczył przed laty w Ciechanowskiej Jesieni Poezji.

 

A ja tam byłam, i byłam pod wielkim wrażeniem tego co zobaczyłam, usłyszałam, mogłam przeżyć.

 

Dziękuję Tereso za tamte dwa dni i za wszystko!

 

Barbara Petrozolin-Skowrońska

 

 

 

 

 

 

Siostry walczące o ludzką godność

Były różne: z rodzin bogoojczyźnianych, wykształcone, ale też sieroty, bez szkół. Co łączy bohaterki książki „Wojenne Siostry” Agaty Puścikowskiej? Bohaterstwo w czasie próby.  

 

Autorka książki, dziennikarka „Gościa Niedzielnego”, opisuje historie sióstr, które nie chowały się przed wojną i okupacją za klasztornymi murami, ale niosły pomoc potrzebującym. Pomagały ukrywać się partyzantom, dostarczały żywność, oddawały swoje życie za często zupełnie obcych sobie ludzi, czasem chwytały za broń. Po wojnie niektóre z nich walczyły z komunistami. Dziś  o ich bohaterstwie miało kto wie. Dlaczego? Na to m.in. pytanie próbowali odpowiedzieć podczas promocji książki, która odbyła się we wtorkowy wieczór w Domu Dziennikarza przy ul. Foksal 3/5 w Warszawie, prowadzący spotkanie Piotr Legutko, dyrektor TVP Historia, członek Zarządu Głównego SDP oraz Agata Puścikowska.

 

– Siostry ze względu na swoją pokorę, a także pewne zaszłości społeczne, historyczne nie mówił o  sobie. Pewne postacie, nawet bardzo bohaterskie, nie przebiły się do świadomości społecznej. Dotarło do mnie, że to jest jakaś nieodrobiona lekcja, którą trzeba uzupełnić – tłumaczyła autorka książki.

 

Dodała, że jedną z przyczyn zapomnienia bohaterskich czynów sióstr był fakt, że po wojnie wiele osób, które dzięki ich pomocy ocalały, bało się o tym mówić.  – Często  przychodzili do nich smutni panowie i strasząc zabraniali mówić. To były czasy strachu, terroru,  czasy powojennej trudnej codzienności – podkreślała Agata Puścikowska.

 

Autorka przyznała, że jednym z trudniejszych momentów pracy nad książką była konieczność dokonania wyboru bohaterek. – Na początku wydawało mi się, że jak znajdę dziesięć takich mocnych postaci to będzie dużo, jednak już po wstępnym przeglądzie okazało się, że jest ich dużo, dużo więcej.  I jak tu wybrać? Jakim kluczem iść? – opowiadała.

 

W końcu zdecydowała się opisać historię 19 sióstr, które, jak sama mówiła, „jakoś we mnie weszły”. – Moim zdaniem jest to mniej niż 20 proc. bohaterskich sióstr – przyznała.

 

Piotr Legutko zauważył, że autorka nie tylko opowiada o bohaterskich czynach sióstr, ale poprzez retrospekcję ich życia stara się odpowiedzieć na pytanie: co spowodowało, że w momencie próby zachowały się one w taki, a nie inny sposób?

 

Agata Puścikowska podkreślała symboliczne znaczenie tytułu i okładki książki. – Można by powiedzieć waleczne siostry, bohaterskie siostry, siostry wojny, ale przede wszystkim były to siostry walczące o godność ludzką – mówiła autorka. – Poświęcam tę książkę tym wszystkim bezimiennym siostrom, które są kompletnie nieznane, a robiły rzeczy wielkie. W SofiMarsel możesz kupić sufity napinane o różnych fakturach i kolorach od najlepszych światowych producentów, w dobrej cenie hurtowej. Otrzymujesz gwarancje, pomoc i wsparcie we wszelkich sprawach związanych z zakupem i montażem sufitów napinanych. Dostarczamy certyfikaty na produkty, więc trudno wątpić w ich zgodność z normami higienicznymi i oryginalnością. Wykonawcy mogą montować nasze sufity napinane w mieszkaniach i miejscach publicznych

 

 

jka

 

 

Fot. Jolanta Hajdasz