Kontynuacja serialu dokumentalnego „Reset” w Telewizji Republika

W Telewizji Republika będzie można obejrzeć nowy serial dokumentalny Michała Rachonia i Sławomira Cenckiewicza pt. „Zgoda”. Ma to być kontynuacja pokazywanej w TVP serii „Reset”. Emisję zaplanowano jeszcze przed świętem Bożego Ciała.  

Jak informuje TV Republika na w swojej stronie internetowej, nowy serial będzie poświęcony ociepleniu relacji rządu Platformy Obywatelskiej, zwłaszcza Donalda Tuska i Polskiego Stronnictwa Ludowego z Rosją Władimira Putina. Rachoń i Cenckiewicz przypomną wypowiedzi i działania m.in. premiera Donalda Tuska czy Radosława Sikorskiego.

„Zgoda” ma być emitowana o godzinie 20, czyli w czasie największej oglądalności. Po emisji 40 minutowego odcinka dokumentu w studiu TV Republika odbędzie się dyskusja.

Nowy serial to kontynuacja dokumentu „Reset”, który Michał Rachoń i Sławomir Cenckiewicz przygotowywali dla Telewizji Polskiej. Po przejęciu mediów publicznych przez nowe władze wszystkie odcinku filmu zostały usunięte z platformy VOD TVP.

opr. jka, źródło: tvrepublika.pl

KRRiT nie rozstrzygnęła sprawy przedłużenia koncesji dla TVN Style

Głosowanie w sprawie przyznania koncesji na kolejne 10 lat dla spółki TVN S.A. na nadawanie programu TVN Style pozostało nierozstrzygnięte – poinformowała w środę, 22 maja Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji.

Jak podano w komunikacie KRRiT, zdaniem przewodniczącego rady Maciej Świrskiego przyznanie koncesji dla programu TVN Style mogłoby wiązać się ze złamaniem polskiego i europejskiego prawa.  Dlatego struktura kapitałowa spółki ma zostać poddana szczegółowej analizie przez niezależnych ekspertów.

„Zgodnie z art. 35 ust. 3 ustawy o radiofonii i telewizji podmioty zagraniczne nie mogą posiadać (nawet pośrednio) więcej niż 49 % udziałów w spółce posiadającej koncesję w Polsce.  Wraz z wejściem Polski do Unii Europejskiej zmieniono ustawę o radiofonii i telewizji w ten sposób, że zwiększono limit udziałowców spoza Unii Europejskiej w spółce posiadającej koncesję na rozpowszechnianie programu do 49%, a w przypadku udziałowców z Europejskiego Obszaru Gospodarczego do 100%” – czytamy w komunikacie KRRiT.

Podkreślono, że właściciel akcji w TVN S.A. kontrolujący w 100% tę spółkę, nie jest podmiotem z Europejskiego Obszaru Gospodarczego, gdyż Stany Zjednoczone są krajem spoza EOG.

Przewodniczący KRRiT przypomniał również, że inwestycja amerykańska w TVN S.A. nastąpiła bez zezwolenia Rady, gdyż taka uchwała w przedmiocie amerykańskiej inwestycji w TVN S.A. nigdy nie miała miejsca.

Na koniec komunikatu poinformowano, że „Maciej Świrski rozważa złożenie do Sejmu RP wniosku o postawienie przed Trybunałem Stanu Jana Dworaka – Przewodniczącego KRRiT w latach 2010-2016 – z powodu poważnego naruszenia polskiego prawa medialnego, poprzez bierne umożliwienie dokonania powyższej transakcji.”

opr. jka, źródło: KRRiT

Oglądalność TVP Info w kwietniu spadła aż o 70 proc.

TVP Info w kwietniu 2024 roku straciło najwięcej widzów wśród kanałów informacyjnych. Bardzo dużymi wzrostami mogą pochwalić się Telewizji Republika i Telewizja wPolsce.pl. Umocniła się też pozycja TVN24.

Z danych Nielsen Audience Measurement, przekazanych przez portal Wirtualnemedia.pl, wynika że liderem oglądalności wśród kanałów informacyjnych w kwietniu 2024 r. było TVN24. Średni dobowy udział tej stacji wyniósł 6,05 proc. i był większy o 28,18 proc. w porównaniu do tego samego miesiąca ubiegłego roku.

Drugą pozycję w zestawieniu zajęła Telewizja Republika, której udział wzrósł aż o 3278 proc do 3,04 proc.

Na trzecim miejscu znalazł się Polsat News, z udziałem na poziomie 1,57 proc. po wzroście względem kwietnia 2023 roku o 3,29 proc.

TVP Info w kwietniu 2024 roku miało wynik gorszy aż o 71,63 proc. niż w analogicznym miesiącu ubiegłego roku. Udział kanału informacyjnego telewizji publicznej spadł do 1,2 proc.

Duży wzrost w zestawieniu zanotowała natomiast Telewizja wPolsce.pl, która poprawiła swój wynik o 1100 proc. do 0,36 proc. udziału.

opr. jka, źródło: Wirtualnemedia.pl

Kampania w mediach: Bo wyjdę ze studia, czyli POLITYCY w akcji

W mediach często zdarza się, że jest nudno. Wówczas niektórzy politycy postanawiają to wykorzystać do czegoś spektakularnego. Krzyczą, tupią, przeklinają (rzadko, ale jednak), wchodzą, wychodzą. Mam kolegę, który zawsze przypomina powiedzenie: „Po co chodzić do cyrku, wystarczy włączyć telewizor a zawsze jakiś program publicystyczny się znajdzie”. No i znalazł, jeśli oglądał niedzielne Śniadanie Rymanowskiego w Polsacie News i Interii.

A tam, we wcale nie śniadaniowym nastroju, posłeł Paweł Zalewski (Trzecia Droga, dawniej PO, a jeszcze dawniej PiS) wyszedł ze studia, bo nie podobały mu się slowa Przemysława Czarnka (PiS) o Robercie Biedroniu (Nowa Lewicy, przedtem – chyba Wiosna). Czarnek zresztą za owe słowa przeprosił jeszcze w momencie, kiedy Zalewski był w studiu (chodziło o to, że w ferworze dyskusji Czarnek nazwał Biedronia „człowiekiem zdegenerowanym”. No nie wypada, ale zdarzyło się a – powtarzamy – b. minister edukacji przeprosił.

Ileż to jednak razy różni politycy gorsze rzeczy o przeciwnikach mówili. Niektórzy robią to nałogowo. A patrząc na przemykającego tu i ówdzie Stefana Niesiołowskiego jest niestety niebezpieczeństwo,  że zjawisko będzie się nasilać. Przez podział.

Teraz jednak wyjście Zalewskiego, niezależnie jak będzie argumentowane przez rządzących i rządzonych oraz opozycję, będzie rozpatrywane jako element kampanii wyborczej do europarlamentu. Plakaty blakną, niektórzy zresztą w ogóle ich nie zmieniali od poprzednich wyborów, a pomysłów brak. Stawiam złotówki przeciwko paciorkom, które pobrano za brak w Polsce CPK, że niektórzy w ogóle dowiedzieli się w niedzielę 19 maja, iż żyje sobie – całkiem nieźle – taki poseł Zalewski i reprezentuje Trzecią Drogę (PSL i oddziały marszałka Hołowni Szymona) a kiedyś był w PO i w PiS. I po zwiedzeniu wielu partii postanowił wyjść. Ze studia popularnego programu publicystycznego, który da się jeszcze oglądać.

Czy poseł wiedział, że wyjdzie przed programem? Nie wiadomo, ale prostu tak wyglądał. Zalewski, właśnie tak się zachowywał jakby chciał wyjść. Może musiał, powiecie drogie dzieci? Może, ale najpewniej musiał, bo chciał przypomnieć, że jednak chce politycznie uciec do Brukseli. A nade wszystko chciał przypomnieć,  że startuje do PE jako kandydat spoza Warszawy a nawet spoza województwa mazowieckiego. No cóż, czy mu się udało, zobaczymy, ale wyjścia mają to do siebie, że są ostateczne. Kto wie, może w ten sposób Paweł Zalewski wyszedł z polityki? Chyba nie, nawet jak nie uda mu się uruchomić katapulty do PE – jest przecież polskim posłem. I ten mandat sobie zostawi, bo z czego miałby żyć po wyjściu z życia społecznego?

Aha, teraz przypomnieliśmy sobie, że poseł wyjściowy, czyli Zalewski, jest też wiceministrem obrony. Długo zastanawialiśmy się, czy to jest  tajemnica wojskowa? Chyba jednak nie – zaryzykowaliśmy takie wyjście, że to napisaliśmy.

re/r

Telewizja Republika wystąpiła o przyznanie koncesji

Telewizja Republika złożyła do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji wniosek o przyznanie koncesji na nadawanie na ósmym multipleksie naziemnej telewizji cyfrowej.

„Liczę na to, że największa telewizja konserwatywna w Europie Środkowej nie zostanie pominięta, jeśli chodzi o przyznanie koncesji.  Liczę na profesjonalizm i uczciwość członków KRRiT”- powiedział Tomasz Sakiewicz, prezes Telewizji Republika, portalowi Niezalezna.pl.

Wniosek o przyznanie koncesji dla Telewizji Republika kierownictwo stacji złożyło do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji w piątek rano.

„Budujemy największą telewizję informacyjną w Polsce. Dlatego złożyliśmy wniosek o koncesję dla Telewizji Republika na nadawanie na ósmym multipleksie naziemnej telewizji cyfrowej. Chcemy docierać do każdego polskiego domu!”  – napisał w serwisie X Jarosław Olechowski, szef wydawców TV Republika.

opr. jka, źródła: niezalezna.pl, X

Przedłużony termin przyjmowania prac do Konkursu Nagrody Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich 2023

Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich przyzna nagrody za najlepsze prace w polskiej prasie, radiu, telewizji i Internecie, opublikowane lub wyemitowane w mediach w roku 2023. Konkurs ma charakter otwarty, mogą w nim uczestniczyć wszyscy dziennikarze, fotoreporterzy i fotografowie. Termin składania prac został przedłużony do 20 maja br. 

Nagrody i wyróżnienia przyznane będą w następujących kategoriach:

Główna Nagroda Wolności Słowa

za publikacje w obronie demokracji i praworządności, demaskujących nadużycia władzy, korupcję, naruszanie praw obywatelskich, praw człowieka

Nagroda Watergate

za dziennikarstwo śledcze

Nagroda im. Kazimierza Dziewanowskiego

za publikacje o problemach i wydarzeniach na świecie

Nagroda im. Macieja Łukasiewicza

za publikacje na temat współczesnej cywilizacji i kultury oraz popularyzację wiedzy

Nagroda im. Janusza Kurtyki

za publikacje o tematyce historycznej

Nagroda im. Eugeniusza Kwiatkowskiego

za dziennikarstwo ekonomiczne

Nagroda im. Stefana Żeromskiego

za publikacje o tematyce społecznej

Nagroda im. Erazma Ciołka

za fotografię społecznie zaangażowaną

Nagroda dla dziennikarzy do 35. roku życia

za publikacje uwzględniające tematykę gospodarki i ekonomii, w szczególności – innowacyjności i nowych technologii

publikacje tekstowe (prasa lub Internet), audio (podcast lub audycja radiowa), wideo (podcast lub forma telewizyjna)

Oceniając nadesłane publikacje, Jury konkursu o Nagrody SDP 2023 będzie brało pod uwagę następujące kryteria: oryginalność  i nowatorstwo prac,  śmiałość w podejmowaniu tematów trudnych i kontrowersyjnych, atrakcyjność formalna przekazu i jego komunikatywność, walory dydaktyczne i estetyczne, rzetelność – zwłaszcza przy oddzielaniu informacji od opinii i komentarzy –  podkreślenie, co jest własną oceną, a co cytatem, wiarygodność, udokumentowanie źródeł i weryfikacja podanych treści, zachowanie proporcji i kontekstu sprawy.

Nagradzane będą przede wszystkim prace autorskie – indywidualne lub zespołowe, ale nagroda może być przyznana również redakcji/rozgłośni.

Laureatów kategorii publicystycznych wybierze Jury Główne Nagród SDP, natomiast nagrody za zdjęcia i fotoreportaże przyzna odrębny skład jurorów – ekspertów fotografii prasowej.

Jury Główne opierać się będzie na rekomendacjach Jury Selekcyjnego, które dokona przeglądu i oceny wszystkich nadesłanych prac. Rekomendacje Jury Selekcyjnego nie są wiążące dla Jury Głównego. Członkowie Jury Głównego mają prawo zgłosić do konkursu prace nie nadesłane przez autorów lub redakcje.

Ocena prac zgłoszonych do nagród fotograficznych również będzie przebiegać dwuetapowo: selekcji dokona zespół jurorów powołany przez Klub Fotografii Prasowej SDP, laureatów wybierze Jury Główne nagrody fotograficznej.

Szczegółowe informacje o konkursie zawarte są w regulaminie TUTAJ.

Karta zgłoszenia POBIERZ TUTAJ

Instrukcja przesyłania prac POBIERZ TUTAJ

Laureatów Nagród SDP 2023 poznamy podczas uroczystej gali wręczenia nagród w czerwcu br., na którą zapraszamy do Domu Dziennikarza w Warszawie.

Komunikaty dotyczące przebiegu konkursu podawane będą na bieżąco na portalu www.sdp.pl

bd

RADIO WNET świętuje 15. urodziny i zaprasza słuchaczy na dzień otwarty

25 maja Radio Wnet obchodzić będzie 15. urodziny. Tego dnia od godz. 9 zaprasza słuchaczy do odwiedzenia siedziby rozgłośni przy ul. Krakowskie Przedmieście 79 w Warszawie.

Radio Wnet pierwszą audycję, z tarasu Hotelu Europejskiego na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie, nadało 25 maja 2009 roku. Wówczas była to tylko rozgłośnia internetowa, emisję na falach radiowych radio rozpoczęło w październiku 2018 roku w Warszawie i Krakowie. Obecnie stacja nadaje też we Wrocławiu, w Białymstoku, Szczecinie, Łodzi, Bydgoszczy i Lublinie. Ciągle obecna jest również w internecie i stale poszerza swoją ofertę programową.

Z okazji 15. urodzin Radio Wnet zaprasza wszystkich, którzy chcą poznać rozgłośnię od środka, do swojej siedziby przy ul. Krakowskie Przemieście 79, nieopodal Placu Zamkowego, w Warszawie.

„Oprowadzimy, pokażemy co i jak, a może nawet w studio porozmawiamy i dobrej muzyki posłuchamy. A do tego najpiękniejszy widok z balkonu zapewnimy. Radio Wnet tworzymy dla słuchaczy i wraz z słuchaczami, więc nie wyobrażamy sobie spędzić tego dnia bez Was. A ci co radia naszego nie znają to niech poznają 25 maja – czytamy w zapowiedzi wydarzenia na profilu Radia Wnet na Facebooku.

Jeżeli ktoś ze słuchaczy chciałby sprawić prezent na urodziny, rozgłośnia uruchomiła w serwisie Patronite zbiórkę pod hasłem „Podaruj nam nadawanie!”. Zebrane na niej środki przeznaczone zostaną na pokrycie wydatków na nadajniki w miastach, w których Radia Wnet można słuchać na falach UKF. Miesięczny koszt z tego tytułu wynosi 73500 zł.

opr. jka, źródło: Facebook/Radio Wnet

 

Zaproszenie na spotkanie Klubu Historycznego w środę 22 maja. Gościem Jan Józef Kasprzyk

Serdecznie zapraszam  w środę 22 maja  br. o godzinie 18 do siedziby Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich w Warszawie przy ul. Foksal 3/5  na pełne wzruszeń spotkanie „Szlakiem nadziei”. 

Dowiemy się,  jak udało się zesłańcom na Syberię dotrzeć do formującej się w Związku Radzieckim  armii generała Andersa, opuścić Sowiety, dotrzeć do Persji i Palestyny. Dzięki temu uratowało się ok. 78 tysięcy wojskowych i 36,5 tysięcy cywilów, wydostanych z więzień i łagrów. Usłyszmy też o bitwie o Monte  Cassino i Ankonę. Poprowadzi nas  niezwykły prelegent: Jan Józef Kasprzyk (do lutego 2024 roku szef Urzędu  do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych). Organizator wystaw, konkursów, koncertów, spektakli i rekonstrukcji historycznych poświęconych najnowszej historii Polski.  Był organizatorem patriotycznych uroczystości rocznicowych w kraju i zagranicą.  A także autorem  wielu programów pomocy dla kombatantów i działaczy opozycji antykomunistycznej. Co roku odbywały się też dzięki niemu wyjazdy rocznicowe na Monte Cassino. Jest autorem wielu publikacji prasowych i książkowych poświęconych najnowszej historii Polski  m.in. współautorem monumentalnej pracy „Legiony Polskie 1914-1918”  oraz „Encyklopedii Białych Plam” . Pełni także funkcję prezesa Związku Piłsudczyków.

Na spotkanie serdecznie zapraszam (nie w czwartek,  jak to było dotychczas), ale w środę 22 maja o godz. 18.

Hanna Budzisz, szefowa Klubu Historycznego SDP

 

Łukasz Grzymisławski nowym redaktorem naczelnym „Książek. Magazynu do czytania”

Łukasz Grzymisławski objął kierownictwo redakcji dwumiesięcznika „Książki. Magazyn do czytania”, będącego częścią portfolio wydawniczego spółki Wyborcza. 

Łukasz Grzymisławski to redaktor i autor związany z „Wyborczą” od 2002 r. Przez kilka lat był szefem działu Kultura, a ostatnio wiceszefem działu Świat oraz koordynatorem zagranicznej współpracy redakcji „Wyborczej” w ramach projektu LENA, skupiającego najważniejsze europejskie gazety. Poza obowiązkami związanymi z magazynem “Książki” nadal ma zajmować się relacjami z partnerami redakcji z LENA.

Juliusz Kurkiewicz, dotychczasowy redaktor naczelny „Książek”, pozostaje w redakcji magazynu. Zajmie się m.in. nowymi projektami.

opr. jka, źródło: Agora

PRESS donosi i PRESS radzi, kiedy PRESS i ciebie zdradzi?

Ach ci nasi wrogowie. Mogliby być inni, ale wówczas nie byłoby tyle zabawy. Na przykład Press, miesięcznik i portal Press. pl, robi co może, aby „obrazić” Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich. Nie możecie kochani zmyślacze z Press, bo obrazić nas mogą tylko ludzie mający honor i dziennikarski pazur. Paznokcie w Press już dawno połamane, bo „dziennikarze” tej imitacji przeglądu branżowego rzucając się na SDP – organizację tysięcy dziennikarzy o różnych poglądach – nie zauważają, że honor to m.in. godność, którą trudno dostrzec w paplaninie medium zmagającym się z kryzysem we własnej redakcji.

Przypomnieć należy,  że w 2023 r. były już redaktor naczelny Press został posądzony o mobbing – skarżyło go o to m.in. na łamach Gazety Wyborczej ponad 40 osób. Słabo wyszło, bo medium, które od lat teoretycznie broniło innych mediów nie potrafiło same obronić się przed zarzutami redakcyjnej patologii. Nagrody Press też straciły w związku z tym swój prestiż. Gasnący szybko, ale jednak w środowisku libernanym i lewackim żarzący się jeszcze wyraźnie. Zmiana kierownictwa jeszcze ten „prestiż” przygasiła i spowodowała w Press nerwowe ruchy, czego objawem jest niesłabnący od miesięcy atak między innymi na Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich. Dlaczego? Wystarczy przejrzeć doniesienia na SDP na elektronicznych  łamach Press. Ostatnio, jak zawsze o upolityczneieniu SDP i niezadowoleniu naszych władz z awansu Polski o 10. miejsc w międzynarodowym rankingu wiarygodności medialnej podczas ubiegłorocznego,  bezprawnego ataku na media publiczne.

PRESS donosi

Poza nerwowym sytuowaniem SDP po prawej stronie polskiej scenie politycznej i sugestiami, że bezpośrednio podlegamy Jarosławowi Kaczyńskiemu, Press ma obsesję na naszym punkcie. Wiele razy tylko w ub.r. Press zajmowało się SDP. Nawet kiedy nic nie robiliśmy czujne oczy Press obserwowały, czy nie chcemy naszego kraju przyłączyć do Węgier, a już broń Boże do Stanów Zjednoczonych.

Atak Press w reakcji na naszą krytykę nierzetelenego rankingu Reporterów bez Granic (Przyzwoitości) był tyleż wściekły, co śmieszny. Bo ograniczył się do komentowania dowcipu zamieszczonego w jednym z artykułów na sdp.pl, a nie do oceny stanu faktycznego. Tym bardziej, że w ranking RBG nie wierzą już nawet duże organizacje dziennikarskiej krajów Zachodu.

Kolejnym sensacyjnym doniesieniem dotyczącym SDP była na wirtualnych łamach Press notka o tym, że „SDP utrudnia korzystanie z Domu Dziennikarza w Warszawie. SDRP protestuje”. Wybaczamy wam kochani ludzie z Press ten zgrzyt językowy w pierwszym członie tytułu i wyjaśniamy: Trzeba było wysłać autora śmiesznej notki na Foksal 3/5, aby przekonał się,  że każdy może wejść do DD, ale zamontowaliśmy monitoring, zatem trzeba przycisnąć guziczek z numerem lokalu odpowiedniej instytucji i drzwi staną otworem. No i jeszcze jedna przykra dla Press rzecz. Pisaliście o postkomunistycznym SDRP – organizacji złożonej głównie z ludzi, którzy przyklaskiwali władcom PRL w prowadzeniu przez tychże sowieckiej polityki medialnej w Polsce do 1989 r. a może i dłużej. SDRP zostało zawieszone w prawach członka Europejskiej Federacji Dziennikarzy. Za to, że SDRP nie odprowadzało składek. Może o tym też Press napisze…

PRESS radzi

Właściwie nie radzi, po prostu wie, jak wszystko w polskim dziennikarstwie powinno funkcjonować, a szczególnie w Stowarzyszeniu Dziennikarzy Polskich – ulubionym obiekcie redakcyjnej krytyki. Krytyką Press – i to nie zbyt życzliwą – objęci są również członkowie Zarządu Głównego SDP, mi.in.  prezes Krzysztof Skowroński, wiceprezes i dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy Jolanta Hajdasz oraz sekretarz generalny SDP i red. nacz. portalu sdp. pl Hubert Bekrycht. I tu już nie ma żadnych rad, tu są gotowe ataki, bez komentarza strony atakowanej, czyli bez „soli” dziennikarstwa – drugiej strony konfliktu.

Jeden z tytułów Press – redakcji, która sama ma problemy z szacunkiem dla swoich pracowników – głosi: „SDP wierne PiS”. A potem Press, które chyba nie uczestniczyło w opisywanym spotkaniu dziennikarzy z przedstawicielami Komisji Europejskiej komentuje: „Gdyby Jolanta Hajdasz chciała uczciwie opowiedzieć przedstawicielom KE o sytuacji mediów w naszym kraju, powinna zacząć od tego, że reprezentuje skrajnie upartyjnioną organizację” – napisano w Press. Gdyby Press chciało być uczciwe przestałoby pisać bzdury. Wystarczyło zapytać szefową CMWP o opisywane spotkanie.

Czy PRESS zdradzi? 

Pytanie nie jest trudne, ale trzeba postawić nieco inne. Czy medium poświęcone dziennikarstwu i mediom reprezentuje jeszcze dziennikarzy, czy sektor mediaworkerów i rozmaitych agencji, domów mediowych oraz reklamodawców?

Nie, Press nie reprezentuje już dziennikarzy i to nie tylko dlatego, że tak zawzięcie krytykuje dużą ich grupę zrzeszoną w Stowarzyszeniu Dziennikarzy Polskich. Redakcja Press zdradziła nawet sama siebie przez lata milcząc o swoich problemach z – jak to określono – mobbingiem.

A skoro w Press tak nie lubią dowcipów, które czasem tu publikujemy to znaczy, że nie mają poczucia humoru, a to już dla dziennikarzy wręcz niebezpieczne. Postanowiliśmy pomóc…

Mark Twain redagował gazetę rolniczą i wtedy jeden z reporterów spytał go:

– Czy potrafi pan odróżnić świnię od dziennikarza?

Twain popatrzył na pytającego i odparł: – Chyba nie.

Dziennikarzy TYGODNIKA SOLIDARNOŚĆ nie wpuszczono do Sejmu, bo włożyli koszulki z teściami krytykującymi Zielony Ład

Redaktora naczelnego Tygodnika Solidarność i jedną z dziennikarek Tysol. pl uczono w piątek, jak mają się ubierać w parlamencie. Nie chciano ich wpuścić z powodu koszulek, które mieli na sobie. Chodziło napis: „Precz z Zielonym Ładem”. Wygląda na to, że koalicja rządowa zaczyna wprowadzać dyrektywy Ministerstwa Myśli i Prawdy. Ciekawe, że sejmowe i senackie służby nie zwracają uwagi na obrźliwe napisy na koszulkach sympatyków PO, TD i Lewicy…

Redaktor naczelny Tygodnika „Solidarność” Michał Ossowski i reporter Tysol.pl Monika Rutke nie zostali wpuszczeni do Sejmu z powodu koszulek.

„Dziennikarka Tygodnika Solidarność Monika Rutke nie została wpuszczona do Sejmu z powodu koszulki z napisem 'Precz z Zielonym Ładem’, którą miała na sobie. Nakazano jej zmianę ubrania.

Reporterka pytała, z jakiego powodu miałaby to zrobić; uzyskała odpowiedź, iż Sejm nie jest miejscem przeznaczonym do tego, aby prezentować w nim swoje opinie polityczne.

Nie tylko dziennikarka  Monika Rutke miała problemy z dostaniem się do Sejmu mimo posiadanej akredytacji. Inkryminowana koszulka z napisem 'Precz z Zielonym Ładem’ okazała się przeszkodą do wejścia także dla redaktora naczelnego Tygodnika Solidarność Michała Ossowskiego” – napisał Adrian Siwek na stronie internetowej Tysol.pl

Dawny minister w KPRM i szef MSW za rządów Donalda Tusaka, a teraz szef Kancelarii Sejmu Jacek Cichocki tak skomentował relacje dziennikarki Tysola:

„- Nic o tym nie wiem. Nie sądzę, by tak było – odparł polityk.

Sugeruje pan, że mówię nieprawdę?- pytała Rutke.

Sugeruję, że funkcjonariusz przekazał pani jakieś szersze uzasadnienie a pani to tak zinterpretowała… – odparł Cichocki” – napisano w Tysol.pl

Relacja wideo Tysol pl na X TUTAJ

Cichocki nie wezwał strażników. A mógł… Wspaniały człowiek, nie zrobił tego…

Dawny koordynator służb specjalnych pytany o to, czy – jego zdaniem – reporterzy mogą chodzić sejmowymi korytarzami w koszulkach z napisem „Precz z Zielonym  Ładem” nie udzielił jednoznacznej odpowiedzi:

„[szef Kancelarii Sejmu długo patrzy na koszulkę dziennikarki] Solidarność tu jest znaczek… i tu jest drugi” – zauważył przytomnie polityk.

„Ciekawa kolorystycznie” – dodał z uśmiechem Cichocki.

Ciekawe to jest na pewno to,  ze służby porządkowe parlamentu nie zauważają całych gromadek ludzi odwiedzających Sejm i Senat, którzy noszą atrybuty nienawiści obraźliwe np. dla obecnej opozycji. Zauważyliśmy niedawno  mnóstwo ludzi wchodzoących do parlamentu, którzy mieli na sobie „odzież” i „biżuterię”, na których obnażanych jest osiem gwiazdek… A jeden z wpuszczonych do Sejmu interesantów miał na sobie bluzę z wizerunkiem argentyńskiego zbrodniarza Ernesto Che Guevary… Pewnie zdaniem strażnków i kierownictwa Kancelarii Sejmu i Senatu akurat taka odzież jest pozbawiana „podtekstów politycznych”. Chyba, że nie zauważyli.

 

 

 

 

Marcin Goralewski szefem „Pulsem Biznesu”. Są też nowi wicenaczelni

Redaktorem naczelnym „Pulsu Biznesu” i portalu pb.pl został Marcin Goralewski. Zastąpił na tym stanowisku Grzegorza Nawackiego, który z początkiem kwietnia rozstał się z tym tytułem.

Marcin Goralewski od ponad 20 lat związany jest z wydawnictwem Bonnier Business Polska, do którego należy „Puls Biznesu”. Karierę zawodową rozpoczynał w dzienniku „Nowa Europa”, później pracował w „Dzienniku Prawo i Gospodarka” oraz portalu Expander.

Zastępcami nowego redaktora naczelnego zostali Ignacy Morawski i Eugeniusz Twaróg. Funkcję tę od 2015 r. pełni również Łukasz Korycki.

Ignacy Morawski jest głównym ekonomistą „Pulsu Biznesu” i dyrektorem centrum analiz SpotData należącego do Bonnier Business Polska. Przez wiele lat pracował jako ekonomista w sektorze bankowym.

Eugeniusz Twaróg pracuje w „Pulsie Biznesu” od 2007 r. Zajmuje się rynkiem finansowym, szczególnie sektorem bankowym oraz polityką regulacyjną.

opr. jka, źródło: Bonnier Business Polska